Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mądrości księdza Lutra, czyli jaki prezydent taki kapelan – i odwrotnie

Posted by Marucha w dniu 2010-07-31 (Sobota)

“Prezydent elekt Bronisław Komorowski ma już faworyta na stanowisko prezydenckiego kapelana. Jak nieoficjalnie dowiedział się „Wprost” jest nim ks. Andrzej Luter. […] Wstępna propozycję od Bronisława Komorowskiego już trafiła do księdza Lutra, ale do nominacji droga jeszcze daleka – bo muszą na nią wyrazić zgodę kościelni przełożeni. Na ostateczną decyzję trzeba więc poczekać przynajmniej do zaprzysiężenia prezydenta elekta, gdy oficjalne pismo w sprawie wyboru kapelana zostanie przesłane do episkopatu. ” – tyle dowiadujemy się z tygodnika Wprost.

Poniżej tekst o tym kim jest ks. Andrzej Luter – duchowny z poglądami wykluczającymi go z każdego seminarium w okresie przedsoborowym, kapłan zaciągający na samego siebie automatyczną ekskomunikę, człowiek wspierający kłamstwa historyczne, propagujący antypolskie stereotypy, zausznik podłych współpracowników komunistycznych służb bezpieczeństwa. Cóż, skołowani komunistyczno-syjonistyczna propagandą Polacy zafundowali sobie takiego a nie innego prezydenta, który z kolei wybrał sobie takiego a nie innego kapelana. Jaki prezydent taki kapelan – i odwrotnie.
Redakcja BIBUŁY.

Mądrości księdza Lutra

Ks. Andrzej Luter – jeden z etatowych “kapelanów” “Gazety Wyborczej” (obok ks. Czajkowskiego alias TW “Jankowskiego”) – po raz kolejny zabrał głos w sprawie lustracji. Tym razem napisał paszkwil na ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego.

Pretekstem do ataku stała się głośna ostatnio sprawa TW “Filozofa”, czyli metropolity lubelskiego abpa Józefa Życińskiego. Ks. Andrzej Luter – opisując publicystyczną działalność ks. Isakowicza-Zaleskiego – przyrównał go do Savonaroli, nazwał insynuatorem i “fanatycznym jeźdźcem lustracji”. Napisał też, że postępowanie księdza Isakowicza wywołuje “nieprzyjemną duszność”. Na drugim biegunie ks. Luter postawił postać abpa Życińskiego, pisząc o nim jako o “wybitnym hierarsze”, “intelektualiście najwyższej próby” i “autorytecie, który stał się obiektem wojny podjazdowej grupy lustratorów”.

Kim jest Andrzej Luter? To ksiądz przedstawiany jako zwolennik tzw. katolicyzmu otwartego, duszpasterz dziennikarzy, publicysta m.in. niszowego “Tygodnika Powszechnego” i “Więzi”. Ks. Luter wielokrotnie potępiał lustrację, najczęściej na łamach zaprzyjaźnionej “Gazety Wyborczej”. W 1993 r. porównał w niej “Gazetę Polską” do antysemickich pism w 1968 r. (za publikację “listy Macierewicza”), następnie przez długie lata bronił antylustracyjnego lobby.

W swojej publicystyce ks. Luter często używał demagogicznych i retorycznych chwytów z repertuaru swojego ideowego guru – Adama Michnika. W tekście “Pycha tropicieli teczek” (opublikowanym w “GW” w 2006 r., tuż po zdemaskowaniu jako TW ks. Michała Czajkowskiego) pisał na przykład:

Jakie mamy moralne prawo dokonywać publicznej rzezi człowieka tylko dlatego, że ćwierć wieku temu na chwilę upadł i czynił zło? (…) Żyjemy 17 lat w wolnej Polsce, nie ma już SB szukającej haków na ludzi Kościoła i opozycji, zapomnieliśmy już, czym był totalitaryzm, można zatem, zachowując anonimowość, żyć i grzeszyć swobodnie, bo nikt nas już nie zwerbuje mimo licznych słabości, a czasami podłości… no i wreszcie można lustrować! (“GW” 22 IX 2006)

Ks. Luter zrecenzował też na przyjaznych łamach “GW” książkę Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka, nazywając ją dziełem “teologów z IPN”. Oto próbka języka księdza:

W istocie “ukąszonym” przez IV RP chodzi tylko o ideologię i politykę. Ich savonarolizm jest niebezpieczny, bo bezwzględny. Czerpią perwersyjną radość z obalania autorytetów. Znaleźć haka i uderzyć kogoś “z salonu” to gratka. Słowo “salon” jako obelga antyinteligencka funkcjonowało w publicystyce hunwejbinów Marca ‘68. W ostatnich latach wróciło do łask. (“GW” 26 VII 2008)

Ks. Luter – podobnie jak inni “kapelani” Adama Michnika – wiele razy apelował o ostrożność w sądach historycznych, a także o kierowanie się miłosierdziem i przebaczanie. Apele te nie przeszkodziły mu jednak wziąć udziału w nagonce na osoby sprzeciwiające się żenującemu spektaklowi “przeprosin” za tragedię w Jedwabnem. Ks. Luter wyraźnie chwalił wówczas katolicką lewicę, która potępiła zaplanowaną rzekomo przez Polaków zbrodnię w Jedwabnem, rzucając jednocześnie gromy pod adresem “narodowoojczyźnianego ciemnogrodu”:

Ktoś powie, że tylko “Więź”, “Znak” czy “Tygodnik Powszechny” stać na tak zdecydowaną i jednoznaczną postawę [potępienia Polaków z Jedwabnego – przyp. Niezalezna.pl]. Po pierwsze, nie tylko, a po drugie, wymienione środowiska to też Kościół, bardzo ważna cząstka tego Kościoła. Tak, były i są media katolickie, które na zbrodnię w Jedwabnem zareagowały haniebnie i nieewangelicznie; taka postawa nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem i nie ma dla niej usprawiedliwienia. (“GW”, 7 XI 2001)

Po tym, jak wyszło na jaw, że ks. Michał Czajkowski przez 24 lata współpracował z komunistyczną bezpiekę (i jako TW “Jankowski” donosił m.in. na ks. Jerzego Popiełuszkę), ks. Andrzej Luter napisał tekst, w którym surowo upominał “radykalnych lustratorów” i “nieprzejednanych tropicieli”. Dziś z podobną pasją atakuje ks. Isakowicza-Zaleskiego – tylko za to, iż ten miał odwagę przeciwstawić się zmowie milczenia w polskim Kościele i nagłośnić sprawę trzynastoletniej współpracy z SB abpa Józefa Życińskiego. Czas pokaże, kogo ks. Luter wyłaje publicznie po ujawnieniu kolejnego użytecznego dla pewnych środowisk agenta…

Grzegorz Wierzchołowski
http://www.bibula.com/?p=24912

Admina niespecjalnie dziwi, iż szumowina „hrabia” Komorowski, sam były donosiciel, wybrał sobie na foworyta takiegoż „księdza”: kanalię, która już dawno powinna być ekskomunikowana, gdyby nie posoborowy proces „odnowy w Kościele”.

Komentarzy 15 do “Mądrości księdza Lutra, czyli jaki prezydent taki kapelan – i odwrotnie”

  1. Staruszek Portier said

    Czy ten ksiądz Andrzej Luter to nie od „naszych”? Czy tylko dawna wtyczka SB wetknięta do seminarium z określonym zadaniem?

  2. PL said

    Współpraca z G-Wyborczym automatycznie dyskwalifikuje w moich oczach każdego, czy by to nie był ksiądz, czy polityk, czy pisarz.
    Tego łajna nie powinno się brać do ręki.

  3. Darek T. said

    … Wszyscy widzimy i co dalej z tym począć?

  4. Marucha said

    Na początek – bojkotować WSZYSTKO co żydowskie.
    Na przykład gazety, książki, teatrzyki i kabareciki… restauracyjki i muzea… wyroby przemysłowe…

  5. kosak0 said

    jakie nazwisko taki on sam,a do Boga ma on tyle co wszyscy z SALONU;raczej blizej do tego drugiego z rogami…

  6. Sołtys said

    Pan Marucha wspomniał o kabarecikach .Właśnie zerkłem w TVP2 na transmisje z Koszalina gdzie nasze pseudokabarety pokazują co potrafią.Muszę oświadczyć że byłem o krok od porąbania siekierą telewizora.Jak można się hichrać z takich plytkich dowcipów.Jedyna formacja którą toleruję to Kabaret Moralnego Niepokoju reszta to szambo.

  7. Marucha said

    Na temat żałosnego poziomu „kabaretów”, ich tchórzostwa, podlizywania się władzy, atakowania tych, których wskażą michnikówniarskie media i w ogóle politpoprawniactwa, można by wiele.

    Ale ludzie się z tego śmieją.
    Bo to tacy ludzie.
    Kiedyś tam mieszkali Polacy.

  8. opornik said

    A co z red. Michalkiewiczem, czy to nie najwyższej miary…

    K A B A R E T ?!

    A ilu tych co się za Polaków uważają – tak go kornie…

    słucha?!

    Redaktor nie jest mi bratem, ale jestem świadomy jego…

    O W O C Ó W !!!

    Liberalanej głupoty – plenienie, jak francuski plenił wśród …

    polskiej śmietanki – S Y F I L I S ! – tak pisze nam od lat,

    sam „guru” libralnej miernoty dla polskiej … naiwności!

    Atakując mnie, zaatakujecie cytaty „klauna” red.M ! przykre…

  9. opornik said

    Wracając do tematu Lutra, wklejam poniże list, jaki napisałem pewnemu pastrowi w średnim mieście w Polsce, który bezczelnie umieścił wielką tablicę mówiącą o „mszy świętej” jaka on odczynie w niedzielę, niestety odpowiedzi nie otrzymałem, ale praca sie opłaciła bo mam gotowca na temat Lutra może i ktoś z czytających podejmie temat i uratuje jakiegoś biednego protestanta, bo oni wogóle nie znają historii swego bohatera … widzacego swą nagrodę

    otwarte wrota piekła:

    Marcin Luther – trwająca erozja dzieła odkupienia

    Wielokrotnie podejmując rozmowę z ateistami różnych pokrojów, aż po wierzących inaczej jak np. tzw. protestantami, w twardej wymianie zdań wykrystalizowała się we mnie pewna reguła, którą poniżej spróbuję opisać.
    Podstawową różnicą w samym już podejściu do takich dykusji ze strony Katolików, wobec ataków całej reszty świata wiary i niewiary, sprowadzić można do takiego oto twierdzenia:
    Im mocniejszej krytyce poddaje się Wiarę Katolicką – tym staje sie Ona Piękniejsza i czystsza
    Natomiast gdy to samo czyni się z Jej przeciwnikami… to oni jakoś tak karłowacieją i marnieją.
    Polega to na metodzie, jaką posługuje się rzeźbiarz, aby doprowadzić do perfekcji swe dzieło, poddaje je nieustnnej krytycznej ocenie z najprzeróżniejszych perspektyw, wychodząc z założenia, że bogactwo spojrzeń wprowadza w to dzieło – Bogactwo Piękna !
    Taką właśnie metodę stosuje od samego swego powstania Kościół Katolicki, choćby się z tym walczyło na śmierć i życie – tak właśnie jest, to jest Prawda o Jego trwaniu przez już 2 tysiąclecia!
    W przeciwieństwie do wrogów Chrystusa, ich metodą jest ustawianie się w z góry założonej perspektywie, w której ukazuje się nam tylko ta jedna szukana i udowadniana prawda o…omylności Chrystusa i Jego Kościoła Świętego. Przy najmniejszej próbie ukazania im innych perspektyw napotykamy na bunt, oskarżenia aż po fizyczny atak i unicestwienia.
    Prawda, aby ją znaleźć, musi obronić się poprzez poddanie jej ciągłej krytycznej ocenie, bo nic na tym świecie nie stoi w miejscu, więc i każdy kto w nim chce cokolwiek uczynić, musi nieustannie sprawdzać azymut – czy już gdzie nie zdryfował, i gdy coś takiego stwierdzi, to koryguje kurs – a nie „morduje” przeciwnika, bo to zauważył!
    Bo czyż nie taka drogą, od samego swojego początku podążają wszyscy tzw. protestanci. Zaczęli protestować przeciw papieżowi i tak protestują od ponad 500 lat, to już sam ten fakt stanowi poważny powód do … samokrytyki i skorygowania kursu, bo coś tu nie trzyma się logicznej człości!
    Najlepszym dowodem na manipulację krytyków Kościoła Katolickiego jest podejście i spsób przekazywania swej nauki ludziom współczesnym. Tam nie znajdzie sie ani jednej pracy polemicznej z tezami swych pseudo proroków, jest tylko podkreślanie aktualności części, wybranej starannie części, ich pism dla aktualnego prowadzenia swej niustannej wojny.
    Hus np. walczył z bogactwem kleru i z germanizacją, a … skończył jako bogacz na żołdzie germańskim.
    Kalwin ma tyle niewinnej krwi na soich rękach, że samo nazwanie go chrześcijaninem zakrawa na ironię piekielną.
    Luther natomiast staje się dla wspólczesnych swoich czcicieli, bardzo kłopotliwy z np. swoim ANTYSEMITYZMEM !
    Już tylko ten temat jego pism staje się bardzo unikanym i oryginały są chowane do wgłądu tylko dla fachowców.
    Podobnie ma się rzecz z jego bardzo kłopotliwym opisem jego odejścia z tego łez padołu. Odbyło się to przy świadkach, więc czemu to świadectwo jest chowane w sejfach jego muzeum w Wittenbergu, jako coś jakby… wstydliwego?!
    Zachowały się niestety jego tłumaczenia i ich treść z pewnością napawa protestujących niemałym niepokojem, jeżeli go tak konsekwentnie przemilczają.
    Kolejnym unikanym tematem jest udział w przypisywanemu oszczerczo kościołowi katolickiemu – paleniu czarownic. Przecież ostanie badania samych protestujących wykazały, że głównymi sprawcami tych mordów byli właśnie sami protestujący, oj mieli głupie miny, gdy ujrzeli wyniki własnych badań !
    Robi się to według tego samego schematu, gdy napadania są w swych domach katolicy żyjący tam z dziada pradziada, to krzyczy się o mordzie religijnym, ale nie o tym kto kogo napadł i dlaczego. Aby po jakimś czasie przesuwając tzw. akcenty, udowadniać że było to koniczne bo mieliśmy do czynienia z chorymi maniakami, którzy stanowili zagrożenie dla porządku społecznego. Jakie to sprytne, ale jakie to przy tym podłe.
    Podam teraz kilka przykładów wybranych z tekstów ks.Luthra, dla zobrazowania powyższych twierdzeń:
    – Oto co tak po krótce, sadził o swych wcześniejszych sprzymierzeńcach dzięki którym tak szybciutko udało mu się przetłumaczyć Nowy Testament, bo tylko 11 tygodni na to potrzebował !?( niech tak ktoś dokładnie w 11tygodni … przeczyta Nowy Testament, tak po prostu go przetłumaczy, tworząc przy tym zupełnie nowy dotychczas nie stosowany Język Niemiecki – to dopiero geniusz, albo … taki kolejmny przekręt), to jesczo w kilka lat zalał swym dziełem całą ówczesną Europę, no niech mi to któś wytłumaczy, druk wtedy kosztował spory majątek !.Cytuję za Bolesławem Rudzkim: „Gdy żydowskie nadzieje i rachuby zawiodły na całej linii. Zamiast bowiem Mesjasza, pojawiły się antysemickie pisma Luthra, który wreszcie przejrzał, do czego go żydzi użyli i używać nadal zamierzali i gwałtownie przeciwka nim wystąpił. Wystapienie Luthra przeciwko żydom musiało na nich podziałać jak grom z jasnego nieba, tym więcej, że było ono niesłychanie gwłtowne:
    ” Nigdy nie było pod słońcem narodu krwi żądniejszego i mściwszego,  pisał Luther  niż ci, którym się zdaje, że są narodem przez Boga wybranym, aby obowiązani byli i musieli mordować pogan.
    Największą rzeczą, jakiej spodziewają się od swego Mesjasza jest to, że powinien swym mieczem wymordować i zatracić cały świat.
    Żyd to jest serce żydowskie, jest drewniano-kamienno-diabelskio-stalowe twarde, niczym niewzruszlne… gdy przyjdzie Mesjasz, to on ma zabrać całemu światu złoto i srebro i pomiędzy nich rozdzielić…
    Pod ich bożnice i szkoły należy podkładać ogień, a kto może, niech dorzuca do niego smoły i siarki. Kto dorzuciłby dotego piekielnego ognia uczyniłby dobrze. A czego nie chwyci się ogień, potrzeba posypać grubo ziemią ażeby żaden człowiek nigdy nie zobaczył kamyka lub żużla z tego. Tak samo potrzeba połamać i zniszczyć ich domy, a ich samych jak cyganów pozamykać pod dachem lub w chlewie, aby wiedzieli, ze nie są panami świata. Potrzeba żydom odebrać urzędową opiekę i zamknąć przed nimi drogi, bo nic na wsi nie mają do szukania. Potrzeba zakazać wszelkiej lichwy i odebrać im wszelki majątek, klejnoty, złoto i srebro, bo wszystko, co posiadają ukradli swoim rozbojem lichwiarskim, bo w inny sposób żyć nie umieją… Bogacą się naszym potem i naszą krawicą, my stajemy się coraz biedniejsi wskutek wyzysku. Wysysają nas jak pijawki, jak zmora leżą nam na piersiach te próżniacze szelmy i leniwce; te brzuchacze chlają i żrą i dobre czasy spędzają w naszych domach, za to wszystko bluźnią jeszcze Panu Jezusowi, kościołom, książętom i nam wszystkim grożą i życzą śmierci i wszelkiego nieszczęścia.””
    Czy można się dziwić, że te słowa stały się chasłem rzucanym zawsze gdy dochodziło do pogromów żydów w Niemczech, aż po Hitlera włącznie ?!
    Nie powinno więc nikogo dziwić, że człowiek, który stanął w buncie przeciw całemu współczesnemu światu, łamiąc wszelkie prawa Boże, których sam niby tak gorliwe przestrzegać pragnął, że śmierć jego w relacji świadków, stać się powinna dla wszystkich jego uczniów ostatecznym powodem, by przeprosić Pana Boga; Jego Syna Chrystusa i Ducha Pocieszyciela – i przywrócić ten ład jaki swego czasu, autor tych herezji, obrócił w pył zatopiwszy cały świat w zamęcie wojnach i mordach – na 500 lat!!! – i trwa to po dziś dzień AD 2009.
    Bo czy człowiek miły Bogu mógł na łożu śmierci doznać tak potwornego przerażenia, co nam świadkowie tego zdarzenia przekazali, kiedy to Luther na łożu śmierci powiedział, że „widzę jak piekło otwiera się przede mną”. Problem polega na tym, że odpowiedni dokument to potwierdzający, jast zamknięty w sejfie i tylko badacze
    mają do niego dostęp. Myślę, że pastor do takich się zaliczyć może więc do dzieła.
    Niech się pan stanie takim kimś jak niejaki żyd Ratyzbon, gdy po nawróceniu założył organizację ku nawracaniu oszukanych swych braci-Żydów.
    Wielkie pole do Chwały wobec samego Boga Najwyższego – nawrócić zbłąkanych i wciąż przeciwko czemuś tam protestujących odstępców – i przyprowadzić ich wreszcie do Kościoła Świętego Katolickiego, aby go wreszcie posprzątać i wspólnie już bronić przed pogańskim terrorem i pogardą.
    Jakże tego panu pastorowi życzę, i proszę mi wierzyć, jeśli by tak się miało stać, nigdy nie będą odczuwał uczucia zazdrości dla chwały jaka za takie dzieło czeka na robotnika w Winnicy Pańskiej, wprost przeciwnie – oby to dzieło było jak największe.

  10. Kiedys mialem okazje cierpliwie wysluchac „turystki” z Polski na tematy tzw., „ogolne” tj., spoleczne…i jedynie co stwierdzilem na podstawie jej „michnikowej” oracji i peanow dla „rzondu” kalkstain’a:
    „Wiesz moja droga, zdaje sobie sprawe ze praktycznie wiesz wszystko, ale czy mozesz mi powiedziec cos konkretniejszego???, bo jestem spragniony wiadomosci…”
    ======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Ciekawie pewien moj znajomy okreslil Polakow…rowniez w Polsce: „Katoliczne (katorznicze) polactwo nie pamietajace co w dniu poprzednim „wciagali” (mieli okazje spozyc) z talerza…”

  11. aga said

  12. Baron Srull Radziwiłł said

    Pani Aga, nam się bardzo podoba wystrój na te nowoczesne kościoły katolicznickie.
    Lubimy też ta nowa kościelna muzyka i tańce naobkoło ołtarz.
    Jeszcze tylko musicie dopuścić gejów do kapłaństwa i do śluby.

  13. Luis said

    @10 Jasiek….
    czy tym znajomym nie był aby pseudofilozof i bluźnierca niejaki Marek Głoczowski, który nie zasługuje na nic jeno aby go spoliczkować a raczej obić laską ?
    Ta niby mądra i niestety nieźle wykształcona szuja, ale, którego rozum gdzieś w którymś momencie zboczył, oprócz krytyki nauki KK oraz postulowanego ateizmu( do czego ostatecznie ma prawo, jego wolny wybór) jest również zwykłym prostakiem bez odrobiny szacunku dla Wiary (depozyt), wiary(akt), rozumu i w końcu, ale dopiero na końcu uczuć wiernych katolików.
    Najbardziej perfidne są jego bluźnierstwa w stosunku do Najświętsze Maryi Panny. Abstrahując od godności Matki Boga, samo to, że była matką wystarczy już, aby uznać jego wypowiedzi ob(żyd)listwem; nie wolno bezkarnie obrażać matki, żadnej matki.

  14. Inkwizytor said

    Po masońskim Soborze Watykańskim II Kościoły buduje się nie na planie krzyża. Te obecne można będzie przerobić na synagogi. Niedługo w Euroregionie Polin zapełnią się wyznawcami. Co do x. Andrzeja Lutra to jest to typowy produkt soborowego „odnowy” modernistycznej. Coś jak pan x. Sowa w wersji soft

  15. Marucha said

    Po wejściu do nowoczesnego kościoła człowiek nie wie, czy przypadkiem nie trafił do jakiegoś zboru masonerii.
    Nie ma nawet tej czerwonej lampki, o której nauczał w dawnych czasach nasz ksiądz-katecheta, że tylko tam, gdzie ona się świeci, jest Jezus.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: