Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    radosny o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    polski.ydek o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Boydar o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Boydar o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Wolne tematy (41 – …
    UZA o 3:0 dla Łukaszenki
    ? o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    ? o Wolne tematy (41 – …
    Wladca o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (41 – …
    UZA o Rosyjscy eksperci będą szukać…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Archive for Październik 2010

Unia łoży na Polskę

Posted by Marucha w dniu 2010-10-31 (Niedziela)

UE wyłoży 2,5 mln zł na polską motoryzację

Polski przemysł motoryzacyjny dostanie wsparcie finansowe w wysokości nieco ponad 633 tys. euro (około 2,5 mln zł).

Komisja Europejska poinformowała, że zaakceptowała wniosek władz w Warszawie w tej sprawie.

Bruksela podała, że pieniądze mają być przekazane 590 pracownikom zwolnionym z przedsiębiorstw w Wielkopolsce. Rząd zwrócił się o zgodę na finansowe wsparcie, gdy wskutek kryzysu pracę w tym regionie straciło ponad 1 100 osób z firm produkujących przewody i okablowanie dla przemysłu motoryzacyjnego.

tk, http://www.polskieradio.pl

I powiedzcie Państwo sami, czy nie powinniśmy czuć wobec Unii Europejskiej dozgonnej wdzięczności za to, że ciężko przez siebie zarobione pieniądze pcha w niewdzięczny naród polski? Dwa i pół miliona złotych to jest kawał grosza! Powinno się niezwłocznie utworzyć komisję sejmową, która zajmie się rozdysponowaniem tej ogromnej sumy, do jakiej nie jesteśmy przyzwyczajeni. – admin.

Posted in Gospodarka | 20 Komentarzy »

Znicz na grobie Rzeczypospolitej…

Posted by Marucha w dniu 2010-10-31 (Niedziela)

Polacy!

Zapalmy znicz na grobie Rzeczypospolitej. Kiedyś, dawno, dawno temu Serenissimy, Najjaśniejszej. Nie ma już jej, choć szyderczo jako zielona wyspa pokazywana jest na mapie żydowskiej Unii. Szydercy, żydowska agentura, będzie 11 listopada świętować odzyskanie niepodległości. Tej niepodległości, którą ta sama żydowska agentura sprzedała. Oddała Rzeczpospolitą w łapska bilderbergowskiej Unii, zażydzonej USA, zażydzonego Pentagonu i NATO. Rzeczypospolita stoczyła się do roli strategicznego wasala Izraela.

Cóż za ironia losu…

W czasie zaborów Polska oficjalnie nie istniała. A jednak Ona była żywa. Nie zdołano nas zniemczyć, zrusyfikować. Rzeczypospolita odrodziła się – Bóg dał, że zaborcy wzięli się za łby. Polacy to wykorzystali.

Potem przyszła golgota II wojny. Polsce odrąbano głowę. Po wojnie na jej miejscu osadzono na martwym tułowiu żydowski łeb.

Do dzisiaj ten żydowski łeb, ta wielogłowa hydra, rządzi trupem Rzeczypospolitej. Sarmaci stali się wyznawcami żydowskiej agentury, stoczyli się do roli roboczego bydła we własnym kraju. Walczą pomiędzy sobą podzieleni na zwolenników żydowskiej agentury PO i żydowskiej agentury PiS. Okłamywani, ogłupiani, okradani i szabrowani nadal wierzą w ich żydowskich proroków. Miliony wierzy w agentów żydowskiej Brukseli, proeuropejskich, proamerykańskich, proNATOwskich i proizraelskich PO-wców Komorowskiego i Tuska. Miliony innych wierzy w żydowskiego agenta PiS Kaczyńskiego. A przecież jego bliźniak nawet nie ukrywał, że interesy żydostwa i Izraela są dla niego najważniejsze.

Podczas zaborów Polski oficjalnie nie było, a jednak Ona była.

Dzisiaj Polska niby jest, a jednak jej nie ma. Rzeczypospolita stoczyła się do roli niesuwerennego baraku żydowskiej Unii, stała się żydowskim folwarkiem. W polityce wszystkie stanowiska zajmują Żydzi, kryptożydzi i ich usłużni szabas-goje. W mediach króluje niepodzielnie żydowska propaganda narzucana mediom poprzez agenturę żydowskich wpływów.

Finanse państwa są w koszernych łapskach. Gospodarkę zniszczono lub wyprzedano obcym. Polacy stali się parobkami, tanią siłą roboczą we własnym kraju.

Wojsko pomaga okupować zażydzonej USA obce państwa.

Nawet katolicyzm splugawiono. W czasach zaborów był ostoją polskości. Dzisiaj rozbity, skłócony, kierowany jest przez żydowskich przechrztów i żydofilów. Krzyż i wiarę wykorzystuje się do przerabiania żydowskiego agenta na męczennika, bohatera i patriotę tysiąclecia.

Nie ma już Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Okupujące ją żydostwo zamordowało ją. A zaczadzonemu, ogłupionemu polactfu, skarlałym potomkom dumnych Sarmatów wmówiono i nadal się wmawia, że ten cuchnący i rozkładający się trup, to wolna i suwerenna III RP.

Zapalmy znicz w naszych sercach na grobie Rzeczypospolitej…

Poliszynel, http://poliszynel.wordpress.com

Posted in Różne | 26 Komentarzy »

Polska i Rosja wyraźnie gotowe, ale nie do końca wiadomo do czego

Posted by Marucha w dniu 2010-10-31 (Niedziela)

Polska i Rosja wyraźnie są gotowe, jednak nie do końca wiadomo, do czego – zauważa w piątek rządowa “Rossijskaja Gazieta”, komentując czwartkową wizytę ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa w Polsce – informuje PAP.

Dziennik wyjaśnia, że “Moskwie i Warszawie – z jednej strony – udało się przenieść problematykę historyczną na płaszczyznę stricte naukową i moralną”. “Z drugiej – Polska nie zrezygnowała z rozmieszczenia na swoim terytorium elementów tarczy antyrakietowej USA, którą w Moskwie wielokrotnie określano jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Rosji” – pisze “Rossijskaja Gazieta”.

Dziennik podkreśla, że “nikt nie obiecywał rozwiązania z marszu spornych problemów, które gromadziły się latami”. “Strony na razie są zadowolone z samego demonstrowania pragnienia dokonania ostatecznego resetu (w stosunkach rosyjsko-polskich)” – wskazuje.

“Rossijskaja Gazieta” odnotowuje, że “jeszcze niedawno z Polski pod adresem Rosji dochodziły tylko oskarżenia o imperialne ambicje”. “Poprawa sytuacji nastąpiła z chwilą, gdy premierem Polski został Donald Tusk” – zaznacza.

Moskiewski dziennik zauważa też, że “Polska powitała rosyjskiego dyplomatę jedną dobrą i jedną złą nowiną”. “W przeddzień przyjazdu Ławrowa do Warszawy polski rząd zatwierdził nową umowę gazową z Moskwą. A zła wiadomość napłynęła z warszawskiego Sądu Apelacyjnego, który umorzył sprawę aresztowania czeczeńskiego terrorysty Ahmeda Zakajewa” – wyjaśnia.

Powołując się na “wysoko postawione źródło w rosyjskiej delegacji” dziennik “Rossijskaja Gazieta” informuje, że w sprawie Zakajewa “strona rosyjska nie ma żadnych pretensji do władz wykonawczych Polski, które działały absolutnie adekwatnie i profesjonalnie”. “Co więcej – w polskim MSZ dano do zrozumienia, że Zakajew już nigdy nie zostanie wpuszczony na terytorium Polski” – pisze dziennik.

Z kolei “Kommiersant” przypomina, że “jeszcze niedawno Moskwa i Warszawa kłóciły się z byle powodu, a teraz rozpoczęły zbliżenie, w wyniku którego Polska z przeciwnika może przemienić się w takiego samego sojusznika Rosji jak Niemcy i Francja”.

Gazeta podkreśla, że “zakrojony na wielką skalę reset (w stosunkach dwustronnych) rozpoczął się po kwietniowej tragedii, gdy w katastrofie lotniczej pod Katyniem zginął polski prezydent Lech Kaczyński”. “Obecnie strony radykalnie ożywiły polityczne kontakty” – pisze.

“Kommiersant” zauważa, że na początku grudnia prezydent Rosji po raz pierwszy od ośmiu lat złoży oficjalną wizytę w Polsce. “Oba kraje, jak na to wygląda, na serio zamierzają zresetować swoje relacje. W każdym razie nie przeszkodziła ich zbliżeniu odmowa polskiego sądu wydania Moskwie czeczeńskiego emisariusza Ahmeda Zakajewa, który niedawno przyjechał do Polski na kongres Czeczenów, ani rozpoczęty w Warszawie w ubiegłym tygodniu proces Tadeusza A., oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji” – pisze “Kommiersant”.

Za: hoga.pl

http://mercurius.myslpolska.pl/2010/10/polska-i-rosja-wyraznie-gotowe-ale-nie-do-konca-wiadomo-do-czego/

Posted in Polityka | 11 Komentarzy »

66 pytań i odpowiedzi na temat Holocaustu

Posted by Marucha w dniu 2010-10-31 (Niedziela)

Nie muszę podkreślać, że publikacja tego artykułu w wielu krajach jest przestępstwem, choć gajowy niekoniecznie podpisuje się pod wszystkimi twierdzeniami. Mamy bowiem taką demokrację i taką wolność słowa, że pewne prawdy historyczne dotyczące narodu żydowskiego, zamiast być przedmiotem badań naukowców, są strzeżone przez policję, prokuraturę i sądy. Nie ma to miejsca odnośnie żadnego innego narodu. Sam ten fakt każe myślącemu człowiekowi podać w wątpliwość oficjalną wersję Holocaustu. – admin.

1. Jakie istnieją dowody na to, że naziści uprawiali ludobójstwo i z rozmysłem zamordowali 6 milionów Żydów?
Nie ma żadnych dowodów. Jedynym dowodem są świadectwa osób, które przeżyły obozy koncentracyjne. Świadectwa te są jednak sprzeczne a ponadto żaden ze świadków nie twierdzi, że widział gazowanie. Nie ma żadnych dowodów konkretnych; nie było stosów popiołu ani pieców krematoryjnych zdolnych wykonać tego typu pracę, nie było stosów ubrań, mydła z ludzkiego tłuszczu ani abażurów z ludzkiej skóry. Nie ma żadnych precyzyjnych danych ani statystyk demograficznych potwierdzających tezę o „ludobójstwie”.

2. Czy istnieją dowody na to, że 6 milionów Żydów NIE zostało zamordowanych przez nazistów?
Dysponujemy licznymi dowodami natury sądowej, analitycznej i porównawczej, że liczba 6 milionów wymordowanych Żydów jest absurdalna. Mamy do czynienia z cyfrą zawyżoną o ok. 1000%.

3. Słynny „łowca nazistów” Szymon Wiesenthal napisał, że „na ziemi niemieckiej nie było obozów zagłady”?
Tak, w miesięczniku zatytułowanym „Books and Bookmen” z kwietnia 1975 roku. Stwierdza również, w tym samym artykule, że „gazowanie” Żydów odbywało się wyłącznie w Polsce.

4. Biorąc pod uwagę, że Dachau znajduje się w Niemczech, a Szymon Wiesenthal stwierdził, że nie było obozów zagłady na terytorium niemieckim, jak wytłumaczyć fakt, iż tysiące byłych żołnierzy Amerykańskich Sił Zbrojnych twierdzi coś przeciwnego?
Tysiące żołnierzy amerykańskich po wyzwoleniu obozu w Dachau przez aliantów było tam przywożonych i pokazywano im rzekome „komory gazowe”. Ponadto mass-media przez długi czas rozpowszechniały fałszywą informację, jakoby w Dachau gazowano ludzi.

5. Oświęcim znajduje się jednak w Polsce, a nie w Niemczech. Czy istnieją dowody, że w obozie tym były komory gazowe przeznaczo ne do zabijania ludzi?
Nie. Swego czasu została wyznaczona nagroda w wysokości 50.000 dolarów, za dostarczenie tego typu dowodów. Pieniądze zostały złożone w banku, ale nikt nie zgłosił się z konkretnymi dowodami. Zajęty przez Sowietów Oświęcim został po wojnie w znacznym stopniu przebudowany, a kostnice obozowe zostały przebudowane w taki sposób, aby przypominały wielkie „komory gazowe”. Obecnie Oświęcim stanowi wielką atrakcję turystyczną.

6. Skoro Oświęcim nie był „obozem zagłady”, jakie było jego prawdziwe przeznaczenie?
Był to przede wszystkim wielki kompleks przemysłowy Produkowano tam kauczuk syntetyczny, a więźniowie służyli jako siła robocza. Produkcja syntetycznego kauczuku odbywała się w czasie II wojny światowej również w Stanach Zjednoczonych.

7. Kto stworzył pierwsze obozy koncentracyjne? Gdzie i kiedy zostały po raz pierwszy zastosowane?
Prawdopodobnie pierwsze obozy koncentracyjne pojawiły się w świecie zachodnim w Stanach Zjednoczonych podczas Wojny o Niepodległość. Anglicy internowali wówczas tysiące kolonistów północno-amerykańskich, wielu z nich zmarło w następstwie chorób i tortur. Przyszły prezydent USA Andrew Jackson i jego brat – który zmarł w takim obozie – znajdowali się między tymi nieszczęśnikami. Pod koniec XIX stulecia Anglicy stworzyli obozy koncentracyjne w Afryce Południowej.
W czasach wojen burskich w obozach tych umieszczano afrykanerską ludność cywilną, w tym kobiety i dzieci, z podbitych terytoriów burskich. Dziesiątki tysięcy osób zginęły wówczas w obozach południowoafrykańskich, które były o wiele gorsze od obozów niemieckich w czasie II woj ny światowej.

8. Czym różniły się niemieckie obozy koncentracyjne od amerykańskich obozów koncentracyjnych w latach II wojny światowej, w których umieszczani byli Niemcy i Japończycy zamieszkali w Stanach Zjednoczonych?
Oprócz odmiennej nazwy jedyna znacząca różnica polegała na tym, że Niemcy internowali w obozach osoby, które stanowiły pewne zagrożenie (realne lub domniemane) dla bezpieczeństwa państwa i wojennego wysiłku Niemiec, podczas gdy Amerykanie internowali ludzi jedynie na podstawie ich przynależności rasowej.

9. Dlaczego Niemcy umieszczali Żydów w obozach koncentracyjnych?
Ponieważ uważali, że Żydzi stanowią bezpośrednie zagrożenie dla suwerenności i bezpieczeństwa Niemiec, oraz dlatego, że Żydzi stanowili większość członków wywrotowych organizacji komunistycznych. Jednakże wszyscy, którzy zostali uznani za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa narodowo-socjalistycznego (nie tylko Żydzi) ryzykowali internowanie w obozie.

10. Jakie drastyczne środki zastosowało międzynarodowe żydostwo przeciwko Niemcom w 1933 roku?
Wprowadzono międzynarodowy bojkot wszystkich produktów niemieckich.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 32 Komentarze »

Dwa lata walczy o odszkodowanie po wypadku z Geremkiem

Posted by Marucha w dniu 2010-10-30 (Sobota)

490 zł renty, niesprawna noga i proces w sądzie o odszkodowanie – tak dzisiaj wygląda życie Edwarda Paterka, poszkodowanego w wypadku, w którym zginął profesor Bronisław Geremek. Teraz chce wywalczyć 100 tys. zł odszkodowania. [To i tak wręcz żałosna suma za zmarnowane życie – admin]

Chwili, w której mercedes byłego europarlamentarzysty wbił się w prowadzonego przez Paterka fiata ducato, kierowca nie potrafi sobie przypomnieć. Za to do końca życia zapamięta walkę, którą musi toczyć z ubezpieczycielem o odszkodowanie.

– Nie mogę zginać lewej nogi w kolanie – opowiada „Głosowi Wielkopolskiemu” Edward Paterek. – Kilka stopni i koniec. Nawet w nocy przewracając się z boku na bok muszę się przebudzić, żeby przenieść nogę rękami na druga stronę, bo to jest tak silny ból – tak mężczyzna opisuje skutki wypadku, z jakimi do dziś musi się zmagać. – Na głowie mam ślady po uderzeniu, a na klatce piersiowej przy złamanych żebrach bliznę, jakby ktoś mnie postrzelił – dodaje.

Edward Paterek zaraz po tragedii, do której doszło 13 lipca 2008 roku, trafił do szpitala. Tam spędził sześć tygodni. Kolejne przeleżał w domu w gipsie. Później przyszedł stres związany z prokuratorskimi przesłuchaniami w sprawie wypadku, gdyż za sprawcę zderzenia dopiero w grudniu 2008 roku uznano prof. Geremka. Od tamtego czasu poszkodowany kierowca nie pracuje. Chciałby wrócić do aktywności zawodowej, ale nie ma takiej możliwości, bo nie może przenosić ciężaru ciała na chorą nogę. Jego dochody to 490 zł renty przyznanej przez ZUS.

– Po wypadku ubezpieczyciel wypłacił mi 50 tys. zł. Później zaproponowali dodatkowe 20 tys. zł i na tym chcieli zakończyć sprawę – wyjaśnia Edward Paterek. – Nie zgodziłem się na taką kwotę. Jest za niska w sytuacji, gdy nie mogę pracować – podkreśla pokrzywdzony.

Ubezpieczyciel nie chciał się zgodzić na warunki poszkodowanego i sprawa trafiła do sądu. Obecnie zajmuje się nią biegły sądowy, którego opinia może być rozstrzygająca dla sprawy. Kiedy można spodziewać się prawomocnego orzeczenia? Tego na razie nie wiadomo.

– Chcę, żeby ubezpieczyciel wypłacił mi 100 tys. zł, to by wystarczyło, żebym mógł jakoś ułożyć życie po wypadku. ZUS przyznał mi rentę na osiem lat z możliwością dożywotniego przedłużenia, więc nie wiem, dlaczego ubezpieczyciel nie chce uznać, że nie tylko złamałem sobie nogę, ale mam poważniejsze obrażenia – podkreśla Paterek.

Wątpliwości po wypadku

Do tragicznego wypadku, w którym zginął prof. Bronisław Geremek, doszło w lipcu 2008 roku w okolicach Miedzichowa. Auto polityka z nieznanych przyczyn uderzyło w jadącego prawidłowo fiata ducato, kierowanego przez Edwarda Paterka. Mężczyzna doznał licznych obrażeń, podobnie jak jego zięć, który także podróżował fiatem. Śledztwo przez wiele miesięcy nie potrafiło odpowiedzieć, co było przyczyną wypadku. Na łamach „Głosu” informowaliśmy o wątpliwościach związanych z toczącym się postępowaniem. Ostatecznie uznano, że winnym był profesor, który mógł zasnąć za kierownicą.

Mateusz Pilarczyk, Polska Głos Wielkopolski
http://wiadomosci.onet.pl

Posted in Różne | 13 Komentarzy »

Czy ś.p. Jerzy Szmajdziński zginął za Łągiewkę?

Posted by Marucha w dniu 2010-10-30 (Sobota)

Poniższy tekst podajemy na odpowiedzialność witryny MonitorPolski.WordPress.com. Włącznie z opatrzeniem nazwisk Szmajdzińskiego i Kaczyńskiego atrybutem „Ś. p.” – admin

Nie ukrywam, że nie wierzę w to, że katastrofa samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem była wypadkiem. Uważam, że był to starannie przygotowany zamach i że większość z osób na pokładzie feralnego TU154 nie była przypadkowa. Zginęli, ponieważ takie dostali wyroki. Ś.p. Prezydent Lech Kaczyński był przecież co najmniej dwa razy ostrzegany, raz jego konwój był ostrzelany, drugi raz otrzymał czerwoną różę i tajemnicze zawiniątko od osobnika z symboliczną jarmułką na głowie (a może ktoś chciał wprowadzić fałszywy trop?).  Lech Kaczyński miał wiele „grzechów” na swoim sumieniu – dla niektórych było to podpisanie Traktatu Lizbońskiego, dla innych długie powstrzymywanie się od tego.

Ś.p. Sławomir Skrzypek naraził się międzynarodowej finansjerze tym, że Polski Bank Narodowy miał się tak dobrze, że nawet był gotów udzielić pożyczki Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, który tak naprawdę jest instytucją powołaną do rujnowania całych państw. Ś.p. Anna Walentynowicz za to, że otwarcie mówiła o przejęciu Solidarności przez międzynarodową agenturę, ś.p. Janusz Kurtyka za odmienne podejście od swojego poprzednika do pewnych ważnych z punktu widzenia interesu naszego narodu spraw, takich jak np. Jedwabne… I tak możemy w kółko wymieniać i analizować.

Nie widziałem natomiast powodu dal którego miał zginąć kandydat na Prezydenta Janusz Szmajdziński. No i dzisiaj się dowiedziałem!

Otóż ś.p. Janusz Szmajdziński promował genialnego polskiego wynalazcę Lucjana Łągiewkę, który wynalazł i opracował m.in. rewolucyjne modele bezkolizyjnego zderzaka czy pojazdu, tzw. „pędnika”, który mógłby być prekursorem UFO, pojazdu mogącego wykonywać nagłe manewry bez szkód dla załogi spowodowanych siłą bezwładności.
Wynalazkiem zderzaka zainteresowały się też polskie (czy naprawdę polskie?) służby wojskowe, prototypy, które znajdowały się m.in. na AGH zostały skonfiskowane, a cała śmietanka naukowa, która była zainteresowana tym rewolucyjnym odkryciem nagle nabrała wody w usta. Na szczęście na temat Łągiewki można znaleźć informacje w internecie, jak poniższy film autorstwa Janusza Zagórskiego.

Sądzę, że Lucjan Łągiewka nadal żyje tylko dlatego, że nie trzymał wynalazku w tajemnicy…

Część 1: http://www.youtube.com/watch?v=JaFBXzrcPsM
Część 2: http://www.youtube.com/watch?v=dvEb9DndrKI
Część 3: http://www.youtube.com/watch?v=ea_F0GEx4GY
Część 4: http://www.youtube.com/watch?v=hLp1SPH1OUY
Część 5: http://www.youtube.com/watch?v=x-45k7TCIvg&NR=1

Za http://monitorpolski.wordpress.com

Posted in Różne | 26 Komentarzy »

Fałszowanie holokaustu

Posted by Marucha w dniu 2010-10-30 (Sobota)

Nie zgadzam się z opinią Haim Barama, że izraelskiemu systemowi edukacji udało się zaszczepić wśród uczniów ‘wiedzę o holokauście’. To nie była wiedza o holokauście a raczej mit holokaustu lub nawet fałszowanie holokaustu (w tym sensie półprawda jest gorsza od kłamstwa).

Jako ten, który sam przeżył holokaust, najpierw w Warszawie, potem w Bergen-Belsen, podam przykład całkowitej nieznajomości codziennego życia w czasie holokaustu: w warszawskim getcie, nawet w okresie pierwszej masowej zagłady (czerwiec do października 1943), prawie nie widziałem niemieckich żołnierzy.

Prawie wszystkie prace administracyjne, a następnie transport setek tysięcy żydów do obozów śmierci, były przeprowadzane przez żydowskich kolaborantów.

Przed wybuchem powstania w getcie warszawskim (plan, który rozpoczął się dopiero po zagładzie większości żydów w Warszawie), grupy żydowskiego podziemia zabijały, z pełnym uzasadnieniem, każdego żydowskiego współpracownika jakiego mogli znaleźć. Gdyby tego nie zrobili, powstanie nie mogłoby się rozpocząć.

Większość mieszkańców getta bardziej nienawidziła współpracowników niż niemieckich nazistów. Każde dziecko żydowskie uczono, i to uratowało życie niektórym z nich, „kiedy wchodzisz na plac, który ma trzy wyjścia, jedno strzeżone przez niemieckiego SS-mana, jeden przez Ukraińca i jeden przez żydowskiego policjanta, to powinieneś w pierwszej kolejności próbować przejść koło Niemca, następnie może Ukraińca, ale nigdy żyda”.

Jedno z moich najbardziej wyraźnych wspomnień jest, że gdy żydowskie podziemie zabiło podłego bliskiego współpracownika blisko mojego domu pod koniec lutego 1943 roku, tańczyłem wraz z innymi dziećmi i śpiewałem wokół wciąż krwawiących zwłok. I nadal nie żałuję tego, wręcz przeciwnie.

Jest oczywiste, że takie wydarzenia nie były wyłącznie z udziałem żydów, cały nazistowski sukces łatwej i utrzymującej się władzy nad milionami ludzi wynika z subtelnego i szatańskiego wykorzystywania współpracowników, którzy wykonywali za nich większość brudnej roboty. Ale czy ktoś wie o tym?
To było prawdą, a nie to, co jest „zaszczepiane”.

O teatrze Yad Vashem – (oficjalne państwowe Muzeum Holokaustu w Jerozolimie – Ed.) – nie chcę mówić w ogóle. Ono i jego podłe wyczyny, takie jak honorowanie nazistowskich kolaborantów z Płd Afryki, to jest poniżej pogardy.

Dlatego, gdybyśmy znali trochę prawdy o holokauście, moglibyśmy przynajmniej zrozumieć (zgadzając się lub nie), dlaczego Palestyńczycy teraz eliminują swoich kolaborantów. To jedyny sposób jaki mają, jeśli chcą nadal walczyć z naszym reżymem.

Prof. Israel Szahak, list z dnia 19.05.1989
http://www.radioislam.org/revisionism/traitors.htm
Tłumaczenie Ola Gordon
Za http://poliszynel.wordpress.com

Posted in Historia | 17 Komentarzy »

Wywiad Roberta Mazurka dla Rzeczpospolitej z Wladimirem Kirijanowem

Posted by Marucha w dniu 2010-10-29 (Piątek)

Za podrzucenie tekstu dziękuję czytelnikowi podpisującemu się „Mietek”. Osoby mądre wyciągną odpowiednie wnioski z wypowiedzi Kirjanowa, zwłaszcza krytycznych. Głupcy dopatrzą się w nim po prostu wroga Polski.
A jeszcze Adam Mickiewicz napisał:

Pochlebca i potwarca za zasługą łażą;
Brzydź się więcej pochlebstwem niżeli potwarzą.
W potwarzy dla dobrego jest zawżdy nauka;
Pochlebstwo złych zatwardzi, a dobrych oszuka.

Władimir Kirjanow to rosyjski dziennikarz mieszkający w Polsce, redaktor Rosyjskiego Kuriera Warszawskiego. Niestety, pytania mu zadawane są chwilami nie bardzo na poziomie.

Admin.

Mazurek: Wszystko już wyjaśnione?
Kirijanow: Dla mnie wszystko jest absolutnie jasne. Dziwie się tylko, że Polacy tak rozdmuchują tę tragedię smoleńską.

Dlaczego to robią?
Szukają pretekstu, żeby atakować Rosję. W Polsce zawsze trzeba krytykować Moskwę, Putina. Mówicie, że nie możecie dostać wraku…

Bo nie możemy.
A co wy będziecie z nim robić?

Zbada go prokuratura, a poza tym ma znaczenie symboliczne.
No to go dostaniecie, do każdego gwoździka! Co pan myśli, że Rosjanom tak zależy, by przetrzymywać wrak jeszcze jednego tupolewa, choć u nas takich tysiące? Ja wiem, jesteście wyczuleni na gesty, trzeba przykryć wrak brezentem…

Pan się śmieje?
Taka straszna tragedia, że był nie przykryty? Ze samolot zrobiony z najlepszych materiałów niszczeje na deszczu? To go przykryli i teraz będzie gnił.

Polska prokuratura uważa, ze rosyjskie śledztwo nie jest prowadzone szczególnie energicznie.
Jak nie jest prowadzone energicznie?! Tragedie concorde’a badają od 15 lat! Tusk ma racje, gdy mówi, że zrobiono wszystko, co można było zrobić, a prokuratura rosyjska podejmuje zupełnie nadzwyczajne wysiłki, by wszystko wyjaśnić jak najszybciej. Tylko w Polsce to wygląda zupełnie inaczej: jakiś nowy Katyń, Rosja nie chce niczego oddawać…

Wie pan, czarnej skrzynki nie oddala.
Gdyby to samo spotkało Rosjan w Polsce, to co, Polska oddałaby wszystko Moskwie, pozwoliłaby prowadzić śledztwo? W polskiej prasie czytam wciąż, ze to zamach. Mówię, że to bzdury, ale wtedy wygląda jakbym bronił Kremla.

A nie broni pan?
Jestem absolutnie niezależnym dziennikarzem! Od 19 lat, od kiedy wydaję „Rosyjski Kurier Warszawski”, nigdy nie dostałem od władz ani od żadnej instytucji ani kopiejki. Wygłaszam własne opinie, nie władz Rosji. Takim już jestem człowiekiem – obiektywnym.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Me(r)dia, Różne | 136 Komentarzy »

Jose Manuel Barroso: „Jak śmiesz mówić że nie zostałem wybrany, zostałem wybrany przez Komisję w sekrecie”

Posted by Marucha w dniu 2010-10-29 (Piątek)

Źródło: http://radtrap.wordpress.com/2010/10/21/jose-manuel-barroso-jak-smiesz-mowic-ze-nie-zostalem-wybrany-zostalem-wybrane-wybrany-przez-komisje-w-sekrecie/

Tłumaczenie: Ola Gordon

Jose Manuel Barroso i Lech Kaczyński. Podpisanie przez Polskę Traktatu Lizbońskiego – 10.10.2009

W demokratycznej polityce istnieje zasadnicza różnica między selekcją a elekcją. Jednak wg. prezydenta Komisji Europejskiej, Jose Barroso, te dwa wyrażenia są ze sobą powiązane.

Barroso przypuścił atak na członka Parlamentu Europejskiego Nigela Farage, po tym jak najbardziej znany członek brytyjskiej Partii Niepodległości zarzucił Barroso iż ten używa bezprawnych środków do narzucenia podatku bezpośredniego wszystkim obywatelom Unii Europejskiej.

„Cóż panie Barroso, niewątpliwie napina pan teraz swoje muskuły używając praw danych panu przez Traktat Lizboński, który zresztą przepchnął pan przy pomocy bezprawnych metod” powiedział Farage w czasie wystąpienia przed Komisją Europejską.

„Zrobi pan wszystko co możliwe na arenie międzynarodowej oraz wewnątrz samej Unii aby nadać tej instytucji atrybuty państwowości.” dodał.

„Nigdy nie było to tak widoczne jak w pana ostatniej propozycji podatku bezpośredniego pobieranego od ludzi z tego kontynentu przez europejskie instytucje.”

Tak jak mówiliśmy o tym wcześniej, UE określiła osiem różnych rodzajów podatku bezpośredniego, którym chce objąć obywateli wszystkich 27 krajów wspólnoty, pomijając fakt że większośc tych ludzi wolałaby aby rządy ich krajów zerwały wszelkie finansowe zobowiązania wobec Unii.

Niezadowoleni faktem że wszystkie kraje wspólnoty już od dawna transferują pieniądze swoich podatników w rozdmuchaną, anty-demokratyczną biurokracje UE, globaliści w Brukseli zamierzają sięgnąć po więcej aby zwiększyć swój budżet o 6%, zresztą kosztem krajów zmagających się z ogromnym zadłużeniem.

Mając na uwadze że wprowadzenie takich podatków może zakończyć się masowym aktem nieposłuszeństwa, wg. informacji RTE unijni biurokraci… poradzili oficjelom by unikać słowa „podatek” gdyż mogłoby to być „politycznie niebezpieczne.”

Nigel Farage

„Oczywiście w poprzednich latach istniał tu niezwykle popularny ruch niepodległościowy który używał w kampanii sloganu żadnego opodatkowania bez reprezentowania.” -kontynuował Farage. „A pan na pewno nie jest naszym reprezentantem. My nie głosowaliśmy na pana a teraz nie możemy nawet się pana pozbyć.”

Wyraźnie sfrustrowany Barroso nieoczekiwanie przyznał rację Nigelowi Farage, przyznając, że nie został wybrany przez ludzi a raczej został przewodniczącym Komisji Europejskiej poprzez jakiegoś rodzaju tajne głosowanie.

„Zazwyczaj nie interweniuje w takich przypadkach ale tym razem chce coś powiedzieć. To nie pierwszy raz kiedy pan Nigel Farage zarzuca mi że ‘nie zostałem wybrany.’ Rzeczywiście nie zostałem wybrany przez pana, ale zostałem wybrany przez ten parlament. Zostałem wyłoniony przez tajne głosowanie w tym parlamencie, do którego zresztą pan należy.” -powiedział Barroso próbując podkreślić swoją pozycję ale zamiast tego tylko potwierdził zarzuty Farage.

Wygląda na to że Barroso naprawdę wierzy w to że elekcja z rąk wąskiej elity na przewodniczącego Komisji, jest tożsamym z wyborem dokonanym przez obywateli UE na których zresztą chce teraz nałożyć kolejne podatki.

„Uważam że mówienie mi albo Komisji iż nie zostaliśmy wybrani jest brakiem szacunku wobec tej instytucji i parlamentu do którego pan należy.” zarzucił anglikowi Barroso w sposób jaki napomina się niegrzecznych chłopców w szkole.

Pokazuje to niesłychany poziom arogancji w obliczu faktu że Traktat Lizboński nigdy nie został dany pod referendum we wszystkich krajach wspólnoty, oraz że ludzie którzy nie zostali nigdy demokratycznie wybrani na reprezentantów tych krajów używają traktatu do decydowania o nas wszystkich.

Farage powiedział później „Widzę promyk nadziei”, nawiązując do propozycji o zrewidowaniu Traktatu Lizbońskiego, co mogłoby otworzyć drogę do publicznego referendum.

„Porozumienie w Deauville, pomiędzy Merkel a Sarkozym, rzecz której tak bardzo się dzisiaj boicie, mam nadzieję że to się uda. Stwórzmy nowy traktat i poddajmy go pod głosowanie.” zakończył Farage.

http://poliszynel.wordpress.com

Posted in Polityka | 20 Komentarzy »

Polacy muszą mieć więcej dzieci

Posted by Marucha w dniu 2010-10-29 (Piątek)

Rząd Donalda Tuska doprowadził do lawinowo narastającego zadłużenia państwa. Chcąc ratować sytuację próbuje się zlikwidować lub znacznie ograniczyć rozwiązania wspierające rodziny. Tymczasem niekorzystne zjawiska demograficzne narastają. Wymaga to reakcji ze strony władz promujących rodzenie dzieci i ograniczających uciążliwości ekonomiczne związane z wychowaniem młodego pokolenia. Dlatego niektóre propozycje mogą przynieść wyjątkowo szkodliwe skutki. Statystyki nie pozostawiają złudzeń

W 2003 r. urodziło się 351 tys. dzieci. Najmniej od czasów wojennych. W roku ubiegłym było trochę lepiej, bo na świat przyszło 425 tys. noworodków. Ale to i tak bardzo mało w porównaniu z wyżem lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Wtedy co roku przybywało ponad 600 tys. dzieci. A w rekordowym 1983 r. urodziło się 724 tys. nowych obywateli. Mamy więc do czynienia ze spadkiem urodzin o prawie połowę. Sytuację pogarsza emigracja młodych Polaków, która nasiliła się po wejściu Polski do UE i od kilku lat pozostaje na poziomie kilkuset tysięcy rocznie. Utrzymywanie się takiej tendencji w dłuższej perspektywie przyniesie różnorodne negatywne zjawiska społeczne i gospodarcze.

Negatywne skutki odczuwamy już w systemie emerytalnym. Rynek pracy opuszcza coraz więcej osób ze starszych pokoleń, a zasila go coraz mniej młodych osób. Dlatego od kilku lat przybywa emerytów. Według danych podawanych przez ZUS na koniec maja 2010 r. było już 5 mln emerytów. Dla porównania średnio miesięcznie w 2009 r. było 4,98 mln, w 2008 – 4,77 mln, a w 2007 – 4,56 mln. W ciągu trzech lat przybyło ok. pół miliona osób uprawnionych do emerytury.

Z tego powodu zaczyna brakować pieniędzy na bieżącą wypłatę świadczeń. Pokrywane są one z wpływów ze składek opłacanych przez osoby czynne zawodowo. Ponieważ jest ich coraz mniej, to opłacone składki do ZUS i KRUS nie pokrywają potrzeb. Już od kilku lat budżet państwa dopłaca do systemu emerytalnego kilkadziesiąt miliardów złotych. W tym roku jest to rekordowa kwota 80 mld zł, ale i tak zabrakło środków na emerytury wrześniowe. Dlatego ściągnięto z Funduszu Rezerw Demograficznych, gdzie odkładane są pieniądze na czarną godzinę, 7,5 mld zł. W tym roku rząd zapowiedział, że zrobi to jeszcze raz i weźmie kolejne 4 mld zł. Co oznacza, że fundusz ten zostanie prawie w całości „wyczyszczony”. I co będzie dalej?

Nie chodzi o jałmużnę

Eksperci z zakresu ekonomii i demografii są zgodni. Polacy muszą mieć więcej dzieci. Konieczne są działania ze strony państwa, które zachęcą kobiety, szczególnie w wieku 25-34 lat, do rodzenia większej liczby pociech. Działania te muszą być podejmowane natychmiast, ponieważ w ciągu kilku najbliższych lat pokolenie wyżu demograficznego z lat 80-tych zakłada rodziny i będzie jeszcze w najlepszym czasie, z punktu widzenia biologicznego, do jej powiększania.

Dużym osiągnięciem ostatnich lat, z wielkim trudem wprowadzanym, jest wprowadzenie instrumentów polityki prorodzinnej. Jest to dodatek popularnie zwany becikowym i odliczenia od podatku dochodowego na każde dziecko. Zaznaczmy, że nie należy traktować tego jako pomocy, ale sprawiedliwszego rozłożenia ciężarów publicznych. To, że małżonkowie mogą odliczyć od płaconego przez siebie podatku dochodowego pewne kwoty związane z liczbą wychowywanych dzieci nie oznacza, że otrzymują pomoc od państwa. Oni tylko zapłacą trochę mniej, niż inne osoby o podobnych dochodach, które dzieci nie mają. Oczywistym jest, że utrzymanie i wychowanie potomstwa wiąże się z większymi wydatkami. Obciążanie ich takimi samymi ciężarami wobec państwa co osób bezdzietnych byłoby zwykłą niesprawiedliwością.

Tym bardziej, że rodziny więcej konsumują i przez to płacą więcej podatków obrotowych: VAT i akcyzy. Państwo więc i tak na nich zarabia. A jeśli małżonkowie nie zarobią i nie wypracują dochodu to i tak nie mają od czego odliczyć kwot przypadających na dzieci.

Dzieci to inwestycja

Najwyższy czas, aby w Polsce na wzór wielu innych krajów, w tym zachodnioeuropejskich, zmienić podejście do wydatków związanych z rodzeniem i wychowaniem młodego pokolenia. Do tej pory utarło się, że dużo dzieci wiąże się z biedą i zacofaniem. Ten negatywny stereotyp utrwala liberalna kultura masowa, która przedstawia jako pozytywne postawy wygody, hedonizmu i wiecznej zabawy. Wręcz zwalcza się model tradycyjnej rodziny i propaguje się nastawienie na karierę, postawę „singla”, czyli życia bez trwałego związku, a w skrajnych przykładach nawet postawy homoseksualne.

Jak widzimy kierunek ten jest szkodliwy nie tylko w wymiarze moralnym, ale także ekonomicznym. I z tego powodu wymaga rozbudowanej reakcji ze strony państwa. Należy do dzieci podchodzić nie jak do zbędnego balastu, ale jak do inwestycji na przyszłość. Dlatego całe otoczenie, które ma wpływ na podejmowanie decyzji o rodzeniu, a następnie o wychowaniu dzieci, musi być przyjazne.

Plany ministra finansów o ograniczeniu prawa do odpisu w podatku dochodowym dopiero od trzeciego dziecka, czy likwidacja becikowego, muszą być odrzucone. Samo ich podjęcie świadczy, że w obecnym rządzie ciągle pokutuje stare myślenie. Musi się to spotkać ze zdecydowaną krytyką. Zwłaszcza, że istnieje wiele innych rozwiązań, które mogą przynieść ulgę finansom publicznym. Chociażby takie jak podatek bankowy czy zmniejszenie składki przekazywanych do OFE i wysokości pobieranych prowizji.

Trzeba iść jeszcze dalej i zwiększyć nakłady na budowę żłobków oraz przedszkoli wraz ze zwiększeniem tam zatrudnienia. Należy pomyśleć o wydłużeniu godzin pracy tych instytucji. Koniecznym wydaje się powrót do płatnych urlopów wychowawczych i wydłużenia okresu, w którym można z niego skorzystać.

W świetle narastających problemów demograficznych aktywna polityka prorodzinna to nie konsekwencja jakiegoś wyboru programowego, ale elementarny odruch wynikający z instynktu samozachowawczego. Polacy jeśli chcą przeżyć jako naród i myśleć o rozwoju muszą mieć więcej dzieci, a państwo powinno o to aktywnie zabiegać.

Bogusław Kowalski
Artykuł ukazał się w tygodniku katolickim „Niedziela”, nr 40/2010

Jako komentarz do powyższego: Unia Europejska (a konkretnie Europejski Trybunał Sprawiedliwości) uznała, iż niższy VAT na ubranka dziecięce –  obecnie wynoszący w Polsce 7% –  jest bezprawny i ma zostać podniesiony do 22%. Nawiasem mówiąc Wielka Brytania i Irlandia wynegocjowały sobie w 1991 r. obniżoną stawkę VAT na artykuły dziecięce, ale to nijak nie obeszło Trybunału. W interesie Unii (i rzącącego nią żydostwa) leży przecież wyludnienie Polski, a nie stymulowanie przyrostu naturalnego. A poza tym Polska jest bardzo suwerenna…

Posted in Różne | 29 Komentarzy »

Nowe życie – czyli Polska oczami Żyda

Posted by Marucha w dniu 2010-10-28 (Czwartek)

Artykuł nt. Polski, który ukazał się na żydowskim portalu informacyjnym.
The new life
http://www.jewishjournal.com/rob_eshman/article/the_new_life_20101020/
Rob Eshman – 20.10.2010 tłumaczenie Ola Gordon

W Polsce zaszokowały mnie trzy rzeczy.

Pierwszy szok miał miejsce kiedy w bardzo pogodny, jesienny dzień w ubiegłym tygodniu przyjechałem do Warszawy – piękne niebieskie niebo, kilometry zielonych parków, popołudniowe słońce odbijające się od biurowców w odcieniach stali, srebra i błękitu. Byłem zaskoczony, ale wtedy nie byłem pewien dlaczego.

Zaproszono mnie jako spikera na 3-dniową konferencję nt. stosunków polsko-żydowskich, inicjatywę dyplomacji publicznej sponsorowanej przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Tego pierwszego popołudnia spotkałem innego spikera i autora o nazwisku Zev Chafets. Umocnił we mnie tę początkową reakcję.

„Czy jadąc z lotniska,” powiedział, „nie byłeś zaskoczony tym, że wszystko było kolorowe?”

To było to: zobaczyłem Polskę poza reportażami z II wojny światowej, filmami i zdjęciami z holokaustu, i, oczywiście, Listą Szyndlera? Cały ten film był czarno-biały, z wyjątkiem nikłego obrazu tragicznej postaci, przeznaczonej na stracenie małej żydowskiej dziewczynki w jaskrawej kolorowej sukience.

I właśnie tak większość z nas postrzega Polskę. Nasz stosunek do niej można podsumować na dwa sposoby, powiedział izraelski uczony Larry Weinbaum: „Polacy są gorsi od Niemców” oraz „Zapomnij o Polsce.” Tak mówili nam nasi dziadkowie, tak mówią nam ci którzy przeżyli, a przecież tam byli.

I spójrzmy prawdzie w oczy, liczby są, na pierwszy rzut oka, straszne. Do roku 1939, w Rzeczypospolitej Polskiej żyło 3,5 mln Żydów – największa ówczesna społeczność żydowska poza Stanami Zjednoczonymi. W Warszawie Żydzi stanowili do 30% ludności. Pod koniec wojny, być może pozostało 300 tysięcy – większość z nich w Związku Radzieckim. Pełne 90% polskich Żydów zamordowano w wioskach, gettach i obozach koncentracyjnych.

Trwające wybuchy antysemityzmu w latach powojennych wywołały kolejne wyjście [exodus] nękanych ocalałych.

Obecnie polska społeczność żydowska szacowana jest na około 5.000.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Kultura | 47 Komentarzy »

Polska pod żydowską okupacją – cz. I i II

Posted by Marucha w dniu 2010-10-28 (Czwartek)

Część I.

Upadek polegający na zażydzaniu Polski zaczął się u nas już w okresie Rzeczypospolitej szlacheckiej. Dramatyczne ostrzeżenie księdza Staszica:
„Żydzi po całej Polsce rozsypani, wszędzie z swym duchem wyłączności z naszym ludem pomieszani, nie tylko zaplugawią cały naród, zaplugawią cały kraj, a zmieniając go w kraj żydowski, wystawią w Europie na pośmiewisko i wzgardę” zostało zignorowane.

Potem mieliśmy skazane z góry na klęski powstania w czasie zaborów, do których patriotyczną, ale naiwną młodzież pchali obcy – masoni. To samo zrobiła żydowska V kolumna wewnątrz AK i w rządzie londyńskim w 1944 w Warszawie. Do powstania popchnięto warszawską AK. Ale bezpośrednio przed powstaniem z Warszawy wysłano do lasu setki PM-ów. 90 % Powstańców ruszyło do walki z gołymi rękami.

Sami szliśmy na ochotnika na rzeź, ułatwiając Żydom zawładnięcie polskim społeczeństwem. Co zresztą już wcześniej Żydzi planowali w postaci budowy na ziemiach polskich ich Judeopolonii.

Ostateczną katastrofą narodową dla Polski był terror III Rzeszy i żydobolszewickiego NKWD podczas II wojny światowej. Gestapo i żydowska NKWD na wyścigi mordowały polską inteligencję. Tego mordu dokończono już po wojnie rzezią niedobitków polskiej inteligencji rękami żydowskiej UB.

Wydarzenia te obrazowo opisał żydowski poeta Sandauer mówiąc: „w czasie wojny wymordowano polską elitę i żydowską biedotę. A po wojnie na polskim tułowiu osadzono żydowską głowę.”

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 35 Komentarzy »

Rosyjska razwiedka działa pełną parą

Posted by Marucha w dniu 2010-10-28 (Czwartek)

Przed szczytem Rosja-NATO

O przygotowaniach do planowanego szczytu Rosja-NATO w Lizbonie rozmawiał 26 października w Moskwie wiceminister spraw zagranicznych FR Siergiej Riabkow z przedstawicielem amerykańskiego Departamentu Stanu Philipem Gordonem i ambasadorem USA w Sojuszu Ivo Daalderem.

Według MSZ omawiano także problemy dotyczące m.in. obrony antyrakietowej, układu o ograniczeniu zbrojeń konwencjonalnych w Europie oraz wspólnej oceny zagrożeń dla bezpieczeństwa. (”Kommiersant” podał, że politycy rozmawiali też o planowanej wizycie sekretarza generalnego NATO w Moskwie, jeszcze przed lizbońskim szczytem, oraz o szczegółach rosyjskiego projektu umowy o podstawach stosunków Rosja-NATO, który – jak ujawniła gazeta – strona rosyjska przekazała NATO w grudniu ub.r. Zdaniem tego źródła, Moskwa postuluje, by Sojusz zobowiązał się w tej umowie do nierozmieszczania “istotnych sił bojowych” na terytoriach państw, które weszły do NATO po rozpadzie ZSRR).

Tego samego dnia szef MSZ Siergiej Ławrow powiedział dziennikarzom, że przyszłe stosunki Rosji z NATO zależeć będą od nowej koncepcji strategicznej, która ma być przyjęta wkrótce przez Sojusz.

2010.10.26, TV Rossija 24, Interfax, http://www.kommersant.ru, http://www.rian.ru
Informację podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich

http://mercurius.myslpolska.pl/przed-szczytem-rosja-nato/

Czyż powyższa wiadomość nie przekona nawet najbardziej zagorzałego rusofila, iż rosyjka razwiedka ma w Polsce ogromne wpływy? Oczywiście naiwniak spyta się z glupia frant, że co niby ma piernik do wiatraka, ale my wiemy lepiej. – admin.

Posted in Polityka | 32 Komentarze »

Zimny prysznic na bezpodstawnych optymistów

Posted by Marucha w dniu 2010-10-27 (Środa)

Gajowy od dawna ma bardzo niską opinię na temat świadomości społecznej i wyrobienia politycznego swego narodu. Nie przysparza mu to przyjaciół ani zwolenników, bo prawdy na ogół nikt nie lubi słuchać, zwłaszcza gdy jest nieprzyjemna i obala nasze złudzenia. O ileż przyjemniej wierzyć, że wciąż jesteśmy wspaniałym narodem, który nikomu „się nie da”. A że fakty mówią same za siebie? Tym gorzej dla faktów.

Blamaż prawicy pozapisowskiej

Państwowa Komisja Wyborcza rozlosowała numery wyborcze dla list komitetów ogólnopolskich. Nr 1 otrzymało SLD, 2 PSL, 3 Polska Partia Pracy, 4 PO i 5 PiS. Aby uzyskać taki status trzeba było zarejestrować listy w ponad połowie okręgów w wyborach do sejmików we wszystkich województwach. Otrzymanie numeru jednolitego dla wszystkich województw pozwala prowadzić kampanię wyborczą w skali całego kraju, m.in. za pośrednictwem mediów ogólnopolskich. Daje prawo do emisji bezpłatnych audycji wyborczych w ogólnopolskich programach radia i telewizji publicznejPozostałe komitety będą miały w każdym województwie inny numer.

Jak widzimy status centralny uzyskała tylko „gruba czwórka” partii parlamentarnych i Polska Partia Pracy będąca polityczną emanacją związku zawodowego „Sierpień 80”. W tym gronie nie znalazł się żaden z komitetów prawicowych rywalizujących o wyborców z Prawem i Sprawiedliwością. A zarejestrowało się ich sporo.

W Polsce jest 87 okręgów do sejmików w 16 województwach. Aby uzyskać status ogólnopolski należało zarejestrować listy w co najmniej 44 okręgach we wszystkich województwach. Każda lista powinna być poparta 300 podpisami. Wymogi te nie były wyśrubowane. W zasadzie do spełnienia dla każdej organizacji mającej struktury w całej Polsce. Najbliżej uzyskania minimum był komitet Ruchu Janusza Korwin-Mikke, który zarejestrował swoich kandydatów w 42 okręgach w 13 województwach. Słabiej wypadła Unia Polityki Realnej lokując swoje listy w 40 okręgach, ale tylko w 8 województwach. Takie skutki wywołał konflikt Janusza Korwin-Mikke ze swoją macierzystą partią. Oba podmioty znalazły się za burtą. Dla wielu przyzwoity wynik JKM w wyborach prezydenckich był nadzieją, że na tej bazie powstanie silny podmiot polityczny. Jak widać póki co nic z tego nie wyszło.

LPR zarejestrował się w 36 okręgach w 11 województwach. Jest to smutne potwierdzenie, że po dawnej sile tej partii pozostało tylko wspomnienie. Jeszcze gorzej wypadła Prawica RP Marka Jurka rejestrując listy w 27 okręgach w 7 województwach. Podobny wynik uzyskał NOP – 27 okręgów w 6 województwach. Warto dodać, że Piast Zdzisława Podkańskiego też wystawił własne listy w 10 okręgach w 2 województwach. Ta partia odróżnia się jednak od innych znaczną aktywnością na poziomie gminnym. Wystawiła własnych kandydatów aż w 62 gminach w 6 województwach. Ruch Przełomu Narodowego Jerzego Roberta Nowaka zgłosił kandydatów w 7 okręgach tylko na Mazowszu.

Jak widzimy prawica poza PiS-em jest rozdrobniona i nie reprezentuje żadnej alternatywnej siły. Wyeliminowała się z poważniejszej gry wyborczej sama już na poziomie rejestracji kandydatów. W sejmikach wojewódzkich prawdopodobnie kandydaci o poglądach narodowo-katolickich znajdą się tylko z list PiS. Jest to wyraźny sygnał dla wyborców i środowisk sympatyzujących z prawicą, w tym dla duchowieństwa katolickiego.

mj mp.info
http://mercurius.myslpolska.pl/2010/10/blamaz-prawicy-pozapisowskiej/

Posted in Polityka | 31 Komentarzy »

Koniec fałszywej sielanki z Litwą

Posted by Marucha w dniu 2010-10-27 (Środa)

Przez całe lata przekonywano nas, ze polsko-litewskie stosunki są wzorcowe. Było to kłamstwo, ale uznano, iż warte kultywowania. Postulaty Polaków na Litwie traktowano niemal jak dywersję przeciwko odnowionej unii polsko-litewskiej. Obecnie, kiedy polskie czynniki zaczęły głośniej i śmielej wyrażać swoje niezadowolenie z powodu wręcz wrogiej polityki Wilna w stosunku do Polaków na Litwie oraz polskich przedsięwzięć gospodarczych (rafineria Możejki) – władze litewskie są oburzone.

Jak podaje „Kurier Wileński”: „Litewskie MSZ uważa, że polscy posłowie na Litwie i Łotwie kłamią i podają w mediach fakty niezgodne z prawdą, a dotyczące sytuacji polskiej mniejszości na Litwie oraz współpracy władz litewskich z „Orlen Lietuva” w zakresie rozwiązywania logistycznych problemów tej spółki — poinformował litewski resort spraw zagranicznych.

Takie zarzuty pod adresem polskich dyplomatów padły przed kilku dniami podczas spotkania dyrektora departamentu krajów europejskich litewskiego MSZ, Nerisa Germanasa z ambasadorem Polski na Litwie Januszem Skolimowskim. „Podczas spotkania zwrócono uwagę na publikacje w prasie litewskiej i zagranicznej, w których wysokiej rangi polscy urzędnicy podają fakty niezgodne z prawdą i wprowadzające w błąd opinię publiczną. Rozmawiano o publicznych wypowiedziach polskich ambasadorów na Litwie i na Łotwie, w których podano nieprawdziwe fakty o działalności spółki „Orlen Lietuva”, o budowie nowej elektrowni atomowej oraz o sprawach mniejszości narodowych, tendencyjnie też był opisany klimat inwestycyjny na Litwie oraz w regionie bałtyckim” — informuje litewskie MSZ.

Litewski resort oburzyła, między innymi, wypowiedź ambasadora Janusza Skolimowskiego, w której dyplomata krytycznie ocenia starania litewskiej strony w kwestii rozwiązania problemów polskiej mniejszości narodowej.

„Od lat pozostaje ten sam katalog praw polskiej mniejszości naruszanych i niezrealizowanych przez władze Litwy. Są to kwestie zwrotu ziemi w Wilnie i na Wileńszczyźnie, zachowanie statutu oświaty polskiej, pisownia imion i nazwisk przedstawicieli mniejszości narodowych, dwujęzyczne nazewnictwo ulic w miejscowościach, w których polska mniejszość stanowi większość [mieszkańców — przyp. red.]“ — ambasador Skolimowski powiedział w wywiadzie dla „Lietuvos žinios“. Oprócz problemów, z jakimi boryka się na Litwie polska mniejszość, dyplomata podkreśla też problemy największej polskiej inwestycji na Litwie w rafinerii w Możejkach.

Również o problemach PKN Orlen w Możejkach mówił ambasador Polski na Łotwie Jerzy Marek Nowakowski, który na łamach gazety „Biznes & Baltija” zarzucił stronie litewskiej, że dyskryminuje polskiego inwestora, co negatywnie wpływa nie tylko na kondycję polskiej spółki na Litwie, ale też psuje klimat inwestycyjny w całym regionie bałtyckim. Litewskie MSZ uważa, że podane przez polskich dyplomatów informacje mijają się z prawdą i są insynuacjami opartymi na kłamliwych faktach”

Nie wytrzymało tym razem polskie MSZ. „MSZ RP z rosnącym zaniepokojeniem i troską obserwuje rozwój sytuacji w stosunkach między Polską i Litwą. Wypowiedzi partnerów litewskich wzbudzające nieufność wobec polskiej mniejszości na Litwie uważamy za wysoce niefortunne i kontrproduktywne dla rozwoju dobrosąsiedzkich stosunków” – czytamy w oświadczeniu. „Ubolewamy, że przyjazne gesty wykonywane w ostatnich latach przez stronę polską nie spotkały się z adekwatną reakcją strony litewskiej” – dodało ministerstwo.

MSZ zadeklarowało jednak, że Polska chce nadal „rozwijać wzajemne stosunki w duchu zrozumienia, zaufania i poszanowania praw obywateli, w ramach demokratycznych standardów obowiązujących w państwach członkowskich UE”. Resort zaznaczył przy tym, że Polska nie może akceptować braku poszanowania mniejszości polskiej na Litwie. Zwraca też uwagę, że katalog naruszanych lub niezrealizowanych przez władze litewskie praw Polaków, którzy są lojalnymi obywatelami Litwy, pozostaje od lat niezmieniony.

MSZ wskazuje, że nadal nie zostały rozwiązane sprawy: zwrotu ziemi w Wilnie i na Wileńszczyźnie, utrzymania statusu oświaty polskojęzycznej, pisowni imion i nazwisk przedstawicieli mniejszości w dokumentach osobistych, czy dwujęzycznej pisowni nazw ulic w miejscach, w których większość stanowią przedstawiciele mniejszości polskiej.

„MSZ RP dokonuje analizy zaistniałej sytuacji. Oczekujemy od partnerów litewskich odpowiedzialnego podejścia do tych kwestii, w celu wypracowania konstruktywnych rozwiązań. W najbliższym czasie zostaną podjęte stosowne działania dyplomatyczne” – konkluduje ministerstwo.

Jak podaje „Kurier Wileński”: „Ambasador Polski na Litwie Janusz Skolimowski mówił w wywiadzie dla „Lietuvos Żinios”, że „bliższym kontaktom obu krajów przeszkadzają nierozstrzygnięte od lat problemy”. Przypomniał, że „Litwa nadal nie realizuje podjętych zobowiązań dotyczących polskiej mniejszości narodowej” i wymienił problem zwrotu ziemi na Wileńszczyźnie, zamieszkiwanej w większości przez Polaków, problem związany z polską oświatą na Litwie, pisownią nazwisk polskich oraz z używaniem polskich nazw ulic i miejscowości. Odnosząc się do rafinerii w Możejkach, której właścicielem jest PKN Orlen, Skolimowski zaznaczył, że „pozostaje kilka możliwych scenariuszy przyszłości” tego przedsiębiorstwa, poczynając „od utrzymania aktualnej sytuacji właścicielskiej i dalszej budowy wartości litewskiej spółki po częściową lub całkowitą sprzedaż”.

Wnioski są smutne – minione 20 lat w stosunkach polsko-litewskich to czas w dużej mierze stracony. Z polskiej strony mieliśmy do czynienia z niesłychaną naiwnością i złudzeniami. To co było dla elit warszawskich wielką szansą opartą na wspomnieniu o państwie polsko-litewskim w XVI i XVIII wiekach – dla Litwinów było ponurym snem. Nie wystarczyły strachy przed „rosyjskim imperializmem”, niechęć (a nawet nienawiść) do Polski jest większa niż obawa przed Rosją. Ale czy to dziwne? W wieku XX Litwini dwa razy woleli układy z bolszewikami, niż współpracę z nami.

JE
http://mercurius.myslpolska.pl/2010/10/koniec-falszywej-sielanki-z-litwa/

Admin dziwi się jedynie, że prawem symetrii polskie władze nie traktują mniejszości litewskiej w Polsce podobnie, jak Litwini mniejszość polską na Litwie. Chociaż jest to zdziwienie retoryczne.

Posted in Polityka | 35 Komentarzy »

„Smarkacze” złożyli pozew przeciwko prof. Legutce. Europoseł domaga się jego odrzucenia.

Posted by Marucha w dniu 2010-10-26 (Wtorek)

Wrocławscy maturzyści złożyli pozew przeciwko europosłowi Ryszardowi Legutce. Za to, że kiedy chcieli usunąć krzyże ze szkoły nazwał ich „rozwydrzonymi smarkaczami”.

Europoseł PiS Ryszard Legutko został pozwany przez wrocławskich maturzystów, za to, że kiedy chcieli usunąć krzyże ze szkoły nazwał ich „rozwydrzonymi smarkaczami”. Zuzanna Niemier i Tomasz Chabinka wystąpili do dyrektora swojej szkoły z petycją, by usunąć ze szkoły krzyż, bo ich zdaniem faworyzuje to światopogląd chrześcijański. Europoseł miał nazwać ich petycję „typową szczeniacką zadymą”.

Maturzyści uznali, że prof. Legutko chciał ich publicznie ośmieszyć, wnieśli więc przeciw niemu pozew o naruszenie dóbr osobistych. Domagają się 5 tys. zł zadośćuczynienia na cele społeczne i przeprosin w dwóch lokalnych gazetach. Helsińska Fundacja Praw Człowieka objęła sprawę programem spraw precedensowych. Pozew jest w Sądzie Okręgowym w Krakowie.

Prof. Legutko właśnie na niego odpowiedział i, powołując się na immunitet europosła, zażądał odrzucenia pozwu. Przywołał też załącznik do traktatu o Unii Europejskiej w sprawie przywilejów i immunitetów UE: „Wobec członków Parlamentu Europejskiego nie można prowadzić dochodzenia, postępowania sądowego ani też zatrzymywać z powodu ich opinii lub stanowiska zajętego przez nich w głosowaniu w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych”.

Legutko twierdzi, że do jego służbowych obowiązków należy „odnoszenie się do istotnych kwestii społecznych”, zatem głos w sprawie krzyża mieścił się w ramach tych obowiązków.

Posiedzenie sądu wyznaczono na 16 listopada.

Za eMBe/Gazeta.pl
http://www.fronda.pl/news/czytaj/smarkacze_zlozyli_pozew_przeciwko_prof_legutce_europosel_domaga

Dla gajowego jest więcej, niż prawdopodobne, że gówniarzy ktoś napuścił, a teraz daje im wsparcie. Wmieszanie się w taką sprawę „Helsińskiej Fundacja Praw Człowieka” jasno dowodzi, iż jest to organizacja gówniana i agenturalna, jeśli ktoś o tym jeszcze nie wiedział.

Posted in Kultura | 16 Komentarzy »