Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Boydar o Wolne tematy (41 – …
    Ale dlaczego? o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Wandaluzja.pl o Wolne tematy (41 – …
    UZA o Czy warto poddawać się masowo…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Marek o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    radosny o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    polski.ydek o Sztuczna inteligencja ma rządz…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Jaki Prezydent tacy odznaczeni… Order Orła Białego dla Michnika

Posted by Marucha w dniu 2010-11-05 (Piątek)

Kolejny skandal związany z odznaczeniami nadawanymi przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jeśli potwierdzą sie informacje podawane przez portal TVN24.pl, w dniu Narodowego Święta Niepodlegości 11 listopada Order Orła Białego, najwyższe odznaczenie państwowe ma dostać Adam Michnik, redaktor naczelny “Gazety Wyborczej”,  Jan Krzysztof Bielecki, działacz Kongresu Liberalno-Demokratycznego i Aleksander Hall, działacz Unii Demokratycznej. Na odznaczenie tych osób nie odważył się nawet Aleksander Kwaśniewski.

Order Orła Białego jest najstarszym i najwyższym odznaczeniem Rzeczpospolitej. Dotychczas nadawano go najwybitniejszym Polakom i cudzoziemcom. Otrzymała go  m.in Anna Walentynowicz, Jan Olszewski, Bogusław Nizieński, Andrzej Gwiazda, Leszek Balcerowicz, Władysław Bartoszewski.

Nie wiadomo, jakie jest stanowisko Kapituły Orderu Orła Białego, w skład której wchodzą – z urzędu prezydent Bronisław Komorowski, Wiesław Chrzanowski, Andrzej Gwiazda i Bogusław Nizieński.  Nie wiadomo również, czy zostali oni poinformowani o tym, kto otrzyma 11 listopada najwyższe odznaczenie państwowe.

Laureat Adam Michnik zasłynął z powiedzenia “odpieprz się pan od generała” – chodziło o twórce stanu wojennego Wojciecha Jaruzelskiego i z tego, że nagrał Lwa Rywina.  I ze zdjęć, jak pije wódkę z Kiszczakiem i Urbanem.

Laureat Jan Krzysztof Bielecki zasłynął z afery ze 120 metrowym apartamentem w centrum Warszawy, który odkupił za bezcen od Agencji Mienia Wojskowego. [No, dodajmy, że zasłynął również z powiedzenia „Pierwszy milion trzeba ukraść” oraz z grabieży polskiego majątku narodowego, który rozdawał na prawo i na lewo za bezcen. – admin]

Laureat Aleksander Hall, minister bez teki ds. współpracy z organizacjami politycznymi i stowarzyszeniami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, był wiceprzewodniczącym Unii Demokratycznej. Ostatnio utrzymuje się m.in. z publikacji zamieszczanymi w “GW”.

Za: niezalezna.pl (” Jaki Prezydent tacy odznaczeni”)

http://www.bibula.com/?p=28152

Jest to rzecz wręcz niewyobrażalna, ale „chrabia” okazuje się jeszcze gorszym prezydentem, niż omc  mgr Aleksander Kwaśniewski, co wydawało się jeszcze niedawno fizyczną niemożliwością… – admin.

Komentarzy 50 do “Jaki Prezydent tacy odznaczeni… Order Orła Białego dla Michnika”

  1. daniel said

    Jaki to prezydent to jakiś uzurpator z nadania WSI 24.

  2. Krzysztof M said

    Herbert o Michniku miał dobre zdanie jeszcze w latach 80–tych. Znacznie wcześniej inni wiedzieli dokładnie, kim jest Michnik. I co sobą reprezentuje. I czym grozi Polakom kroczenie drogą, którą kroczy Michnik… I jakoś nikt nie promuje ludzi, którzy już wiele lat przed Herbertem wiedzieli, czym grozi michnikowszczyzna…

    Dziwne, prawda?

  3. wda said

    ad admin

    „Jest to rzecz wręcz niewyobrażalna, ale „chrabia” okazuje się jeszcze gorszym prezydentem, niż omc mgr Aleksander Kwaśniewski, co wydawało się jeszcze niedawno fizyczną niemożliwością… – admin.”

    Protestuję w imię praw fizyki, chemii i literatury. Jest jedno dno. Przekroczyć dno – znaczy wydrążyć dziurę. Ale jak wydrążyć dziurę w niczym. Chrabia zrównał się ze stolcem (pardon Stolzmanem) i nic wiecej. Imponujący jest czas, w jakim to osiągnął. Następny po prezio będzie musiał się nieźle nagimnastykować, by pobić ten rekord.

    Pełen szacunku WDA

  4. Miroslaw Bernard said

    Ta informacja mnie w… . Temu jednemu z najwiekszych szkodnikow. To jest hanba. No bylyb juz kwiatki w stylu „prof” Bartoszewicz ale Michnik to chyba jest nie do pomyslenia.

  5. optymista said

    Im bardziej władza coś twierdzi, tym bardziej w rzeczywistości jest odwrotnie. Miejmy nadzieję, że ten order na tej piersi będzie właśnie takim twierdzeniem… Jeszcze mam w sobie odrobinę nadziei.

  6. Zerohero said

    „Order Orła Białego jest najstarszym i najwyższym odznaczeniem Rzeczpospolitej. Dotychczas nadawano go najwybitniejszym Polakom i cudzoziemcom. Otrzymała go m.in Anna Walentynowicz, Jan Olszewski, Bogusław Nizieński, Andrzej Gwiazda, Leszek Balcerowicz, Władysław Bartoszewski.”

    Według Gazety Polskiej Leszek Balcerowicz i Władysław Bartoszewski są wybitnymi Polakami. Dowalanie Michnikowi jawi się w tym świetle jako zabieg taktyczny i propagandowy. Niechęć do systemu jest kanalizowano do niechęci wobec wybranej jednostki. System zostaje nieskrytykowany. Gazeta Polin po raz kolejny spełnia swoją rolę.

  7. Gutek said

    Najwieksza kpina z Polakow !
    Spijcie dalej.
    Jak juz beda zakladac kajdany moze sie obudzicie.

  8. JO said

    … z tego co mowi historia order Orla Bialego otrzymywali wielcy i podli i tak jest po dzis dzien.

    Ja nie dziwie sie , ze teraz Michnik ma dostac ten order.

    Order zostal ustanowiny przez Krola „Swinie” – Sasa, ktory nigdy o Polske nie dbal. Za Augusta Poniatowskiego to Katarzyna II decydowala komu go dac.Pomietam, ze za PRL dawano takie odznaczenia 🙂 no i dzis raczej jest odznaka podlych i dla podlych bo ci nieliczni wielcy, ktorzy dostali ten order zapewne dostali go po to by przestali dzialac – jako proba przekupstwa a nie uhonorowanie ich dzialalnosci.

  9. RomanK said

    Tym Orderem wymyslonym za poparcie w elekcji przez Augusta II zawsze odznaczano przydupasow,zdrajcow i szmatow sarmatoff…dlatego porzadni ludzie go nie przyjmowal. Przyjecie orderu swidczylo, ze sie jest patentowanym zlodziejem, agentem, zausznikiem do kupienia.
    To dobrze- ze przywrocono jego funkcje:-))) przynajmniej wiadomo o co chodzi:-)))

  10. RomanK said

    ad7

    JO…dziekuje!…Jak to milo , ze sa jeszcze ludzie co wiedza co mowia:-)))i o czym mowia:-)))
    Pozdrowienia!

  11. onecik said

    Prezydent odznaczy Michnika? Pierwsza rezygnacja z Kapituły
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-odznaczy-michnika-pierwsza-rezygnacja-z-,1,3773234,wiadomosc.html

  12. Brat Dioskur said

    Napisano ,ze nawet wicemagister nie odwazyl sie zawiesic tego Orderu na piersi Gadasia,ale pamietam ,ze odznaczyl on nim ukrainskiego banderowca o nazwisku (chyba) Osadczuk.Tenze nie tylko glosil chwale bandytyzmu UPA/OUN ,ale na dodatek byl stypendysta ….Hitlera(sic!),mianowicie studiowal w czasie wojny na uniw. berlinskim.Splugawil tez Kwas Order nadajac go Kuroniowi,ktory na ceremonie przybyl w bluzce dzinsowej …
    Byc moze przyjdzie jeszcze czas ,kiedy dokona sie korekty tych nadan bo i u Kaczynskiego nie wszystkie nadania byly wlasciwe.

  13. Inkwizytor said

    Najbardziej godni odznaczeń leżą na Cmentarzu Orląt we Lwowie. Antoś Petrykiewicz to najmłodszy żołnierz odznaczony wojskowym Orderem Virtuti Militari. A są jeszcze inni, Jurek Bitschan, Felicja Sulimirska,Zygmuś Gliński, Stefek Haraszkiewicz, Tadzio Jaszcz, Janek Grabski, Stefek Fok, Tadzio Jabłoński, Wilhelm Haluza, Władzio Krysakowski, Staś Lorenz oraz ponad 1400 polskich dzieci poniżej 17 lat.

  14. Marucha said

    Poprawka: to Janusz Lewandowski jest autorem „pierwszy milion trzeba ukraść”. Przepraszam swych gości za pomyłkę.

  15. tak said

    Inkwizytor ma racje, ci mlodzi ktorzy zgineli w obronie Ojczyzny sa naszymi prawdziwymi bohaterami i im naleza sie te wszystkie odznaczenia, chwala, pamiec i czesc.

  16. aga said

    Odznaczonymi przez Augusta II i Augusta III byli między innymi:

    -wielki kanclerz litewski Karol Radziwiłł
    -ataman kozacki Jan Mazepa
    -feldmarszałek Nikita Repnin
    -hetman wielki litewski Michał Wiśniowiecki
    -hetman wielki litewski Michał Kazimierz Ogiński
    -książe elektor saski Fryderyk Chrystian
    -król duński Fryderyk IV
    -car Piotr I
    -caryca Katarzyna I
    -caryca Elżbieta
    -car Piotr III
    -śpiewak cyrkowy, faworyt carycy Elżbiety Cyryl Rozumowski

    Odznaczonymi przez Stanisława Augusta byli między innymi:

    -prymas Michał Poniatowski
    -ambasador rosyjski Mikołaj Repnin
    -książe Adam Kazimierz Czartoryski
    -konfederat targowicki Franciszek Ksawery Branicki
    -konfederat targowicki Stanisław Szczęsny Potocki
    -książe Adam Poniński
    -biskup Ignacy Krasicki
    -marszałek Stanisław Nałęcz-Małachowski

    DOBOROWE TOWARZYCHO jawnych i skrytych zdrajców

  17. Janusz said

    Odpowiedzią na to odznaczenie powinno być jedno.Ostentacyjna rezygnacja z tego odznaczenia przez osoby , które ten order dostały wcześniej i nie odpowiada im towarzystwo Pana Michnika i innych osób również….

  18. temida said

    Polska to niestety już JUDEOpolonia.Polska przeprasza Orła Białego.

  19. hawo said

    to jakis zart…….

  20. Piotrx said

    Stanisław Murzański
    (…) Jedni jak Adam Michnik pisali w więzieniu książki, drudzy zbierali na posadzce zęby (…)

    Niektóre wypowiedzi A.Michnika
    cyt za „Załgany rodowód” J.R.Nowak

    Powściągliwość i Praca (nr 6, 1988 r.):
    (…) Jak na pewno wiecie, środowiskiem, z którego pochodzę, jest liberalna żydokomuna. To jest żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami. Być komunistą znaczyło wtedy coś więcej niż przynależność do partii to oznaczało przynależność do pewnego języka, do pewnej kultury, fobii, namiętności. Niejednokrotnie spierając się z moimi kolegami, którzy wywodzili się z podobnego środowiska właśnie w kontekście dyskusji o mojej książce — mówiłem im: zastanówcie się, jak trudno jest wam wziąć się za łeb z syndromem żydokomuny l Dlaczego? Dlatego, że widzicie nie tylko paskudztwo jego skutków, ale też wszystkie żeby tak rzec realne wartości motywacyjne, które niesie: nadzieję na sprawiedliwość społeczną, przekonanie dłużników, że trzeba się angażować po to, aby zmieniać świat i czynić go lepszym… Do tego wszystkiego jesteście przywiązani i nie godzicie się na zniszczenie całej tej tradycji en bloc(…).”

    W rozmowie z Danielem Cohn „Bandytem” w czerwcu 1988 Michnik stwierdził: „Nie będę ukrywał, że coś mieliśmy wspólnego z trockizmem. I dodawał: Należałem do komunistów w sześćdziesiątych latach. Uważałem, że komunistyczna Polska to moja Polska”

    W 1995 roku w rozmowie z „księdzem” Tischnerem: „Normalny człowiek z normalnego domu kiedy kończył szkołą, wiedział, że ci rządzący komuniści to są oprawcy, zbrodniarze, że mogą zabić, złamać życie. To rodziło strach. Ja uważałem, że komuniści wprawdzie popełniają pewne błędy ideologiczne, bo nie dość uważnie przeczytali Marksa oraz Lenina, ale, że to da się naprostować. Wystarczy ich trochę oświecić, przekonać, zmusić do czytania (…)”

    A. Michnik: Bunt i milczenie, GW, 17-18 kwietnia 1993
    „Zarówno heroizm łudzi, którzy pomagali Żydom, jak i podłość antysemitów są składnikiem polskiego dziedzictwa. I jest to dziedzictwo tym bardziej kłopotliwe, że wśród tych pierwszych byli także komuniści, późniejsi gloryfikatorzy stalinowskiego terroru, a wśród tych drugich także bohaterowie antyhitlerowskiego podziemia i ofiary stalinowskich procesów”

    W książce „Między panem a Plebanem” (Kraków 1995, s. 167,187,191,3 85)
    „Marzec utytłał polską świadomość, rok ’68 to był horror horrorów, rok 1968 przyniósł wielką rehabilitację polskiej megalomanii narodowej, która owocowała straszliwym spustoszeniem społecznej substancji. (…) Dla mnie Marzec to było rżenie demona. Wtedy pierwszy raz za mojego życia w Polsce zarżał przerażający demon nacjonalizmu.”

  21. 166 bojkot TVN said

    Czy ktoś wie coś o życiu prywatnym A.Michnika: żona (jaka mniej więcej), dzieci (co robią), gdzie mieszka oberredaktor (jeśli w Alei Przyjaciół, to w jaki sposób nabył lokal, albo prawo do tego lokalu i kiedy).
    No i najważniejsze: jakie zasługi położył dla Polski pan Michnik, że ma dostać odznaczenie. Czy może to odznaczenie to taki medal, który przyznają masoni masonom na nasz koszt?

  22. ANDREW said

    @ 14 Marucha: Ja sobie dam rękę uciąć, że to Jan Krzysztof Bielecki tak powiedział!!! Nawet wikipedia podaje, że to hasło Bieleckiego, pod adresem: http://pl.wikiquote.org/wiki/Jan_Krzysztof_Bielecki

    Również tu: http://www.wprost.pl/ar/125767/Dyskretny-urok-milionerow/?I=1317

    jest potwierdzenie, że to Bielecki.

    Prócz tego Bielecki z pewnością należy do TOP 10 największych złodziei III RP.

  23. Krzysztof M said

    Ad. 7

    Gutek, dałbym ci 100 punktów in plus, ale nie mam jak. 🙂

  24. marq said

    JO ma rację. Kolaboracyjny odrer dla Najwiekszych Zdrajców Polski. Nie na darmo przywrócono go w IIIRP. kraju zaplanowanym na rozkradzenie od poczatku. A Polacy nie obudza się Nigdy !

  25. Robert said

    „Nie rozumiem tego zjawiska. Mam tylko poczucie, że musi istnieć jakieś wyjaśnienie sprtzeczności pomiędzy poświęceniem w walce z komunizmem takich ludzi jak Stefan Niesiołowski i Andrzej Czuma, a ich dzisiejszym upadkiem w służbę partii skonstruowanej przez gen. Czempińskiego. Z pewnością istnieje jakieś wytłumaczenie przeobrażenia się Adama Michnika z więźnia komunizmu w przyjaciela Kiszczaka i obrońcę PRL-bis. Musi być jakaś przyczyna ześliźnięcia się Bronisława Komorowskiego z fundamentalnego narodowca w człowieka do wynajęcia (a Ireny Wóycickiej w wynajęciu się takiemu człowiekowi do udziału we mszy św.). Przecież nawet sam „macher” też nie zawsze był pozbawiony zasad.”

    http://www.niezalezna.pl/artykul/_konstruktywni_do_wynajecia/40909/1

  26. Ron said

    W roku 1989 przed rozmowami okraglego stolu w Magdalence Michnik odbyl tajemnicza podroz do Moskwy. Bez watpienia w Magdalence byl obok Kiszcaka glownym rozgrywahjacym.

    http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=79

    http://www.obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=628:michnik-w-moskwie-1989&catid=75:kulisy-systemu&Itemid=27

  27. marq said

    #26/Ron
    Oczywiscie ze był….
    A jak „powstał mit Michnika”, KOR`owca – „Żydowstwa” jak zwał michnika, kuronia i Modzelewskiego Lech Wałęsa w latach 1980-tych.
    Oni – ‚Żydowstwo” powstało jako swojska opozycja w 1976 w Radomu. Radom – Zakłady Zbrojeniowe pilnowane bardziej niż fort Knox, gdzie wszyscy pracownicy biurowi wysokiego i sr szczebla to byli etatowi oficerowie Słózb, nizszy personel majstrowie oraz 1/3 załogi to TW, KO itp a pozostałe 2/3 robotników to krewni, rodzina i znajomi tych pierwszych. W takim mateczniku bezpieki powstały „spontanicznie” strajki w 1976r… (??)

  28. Triop said

    „Dziwnym trafem ten „jeden z kilkudziesięciu pracowników i współpracowników GW” Maleszka wziął na warsztat właśnie krytykę ujawniania prawdy o agenturalnej przeszłości donosicieli. Podobnie zresztą rzecz się miała z zaprzyjaźnionym z gazetą Andrzejem Szczypiorskim. Powtarzam: moim zdaniem A. Michnik wie o wielu dyżurnych autorytetach rzeczy bardzo przykre. Wie bo przetrzepał archiwa razem z Krollem, Holzerem i bodajże Ajnenkielem. Jednak ma jakiś swój interes, żeby tej prawdy nie ujawiniać. Nt. smutnej przeszłości Wałęsy sam zresztą napomknął przy okazji sporu Lecha z G. Grassem.”

    „Pozostaje jeszcze kwestia tajemniczej wizyty Michnika w Moskwie i barbarzyńskiego zniszczenia akt dokumentujących tę wizytę. No i fanatyzm z jakim Michnik broni Jaruzelskiego często wbrew oczywistym faktom i dokumentom kompromitującym generała. Proszę wreszcie dopuścić do siebie możliwość, że Michnik ma złą wolę i działa świadomi i z wyrachowaniem na rzecz manipulacji i kłamstwa. Tylko dopuścić taką możliwość. A potem spróbować to zweryfikować przy pomocy wielu książek i opracowań, które demaskują pana Nadredaktora”

    „Zgodzę się, że Adam Michnik ma dużo informacji, nazwijmy to drażliwych, o wielu ludziach. Ale o ludziach, z których wielu jest dzisiaj przeciwnikami i Adama Michnika i linii Gazet Wyborczej. A mimo to tych informacji nie upublicznia. Świadczy to o podejściu do zjawiska, a nie do indywidualnych osób, jak to sugerowałeś.
    i nie porównywałem Ziemkiewicza do Pająka, a jedynie poziom merytoryczny ich tekstów polityczno – społecznych. Moją opinie n.t pana Łysiaka znajdziesz na jego profilu.”

    http://www.asycieniasy.pl/index.php?task=view&id=79

  29. marq said

    Moim zdaniem Radom (i nie tylko) to przygotowanie zaplecza do tego co sie stało w 1989 roku w Magdalence. Więc i „Osoby” musiały i muszą mieć „odpowiedni” dla okoliczności kregosłup oraz „profil moralno-etyczny”.

  30. Krzysztof M said

    Ad. 28

    Michnik broni Jaruzela prawdopodobnie dlatego, że ten drugi ma niezłe haki na tego pierwszego. 🙂

  31. Darek T. said

    Tutaj: http://ratujpolske.blogspot.com/2005/06/aleksander-kwasniewski-izaak-stoltzman.html troszeczkę na temat Kwaśniewskiego/Stoltzmana.
    „Załgane rodowody” są raczej znane bywalcom gajówki, więc nie powielam.

  32. Marek 2 said

    Czy to Polska jeszcze?

    B. proszę o zmianę nicka – admin

  33. Piotrx said

    Tutaj jeszcze o bracie A.Michnika i nieco o rodzinie

    Sędzia Stefan Michnik. Klasowo i politycznie czujny…

    Wbrew powszechnej opinii nie był jednym z największych zbrodniarzy komunistycznego wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Nie był też jednak „bezwiednym narzędziem terroru” – jak sam o sobie mówi, który wbrew swej woli orzekał kary śmierci w imieniu PRL. Jego ewentualna ekstradycja ze Szwecji jest równie mało prawdopodobna jak postawienie przed polskim sądem Heleny Wolińskiej i Salomona Morela. Podjęcie takich starań rodzić będzie przy tym pytania o powody, dla których osądzenie Stefana Michnika jest ważniejsze niż pociągnięcie do odpowiedzialności karnej kilkudziesięciu żyjących w kraju stalinowskich sędziów i prokuratorów wojskowych.

    Pochodził z silnie skomunizowanej rodziny żydowskiej. Ojciec Ozjasz Szechter był jednym z aktywnych działaczy nielegalnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, aresztowany i skazany w procesie „łuckim” za szpiegostwo na rzecz Związku Sowieckiego. Po 1944 r. pracował jako kierownik Wydziału Prasowego Centralnej Rady Związków Zawodowych i zastępca redaktora naczelnego „Głosu Pracy”. Matka Helena Michnik należała do aktywistów Związku Niezależnej Młodzieży Socjalistycznej „Życie”. Była też propagatorką idei organizacji pionierskiej w Polsce. Po wojnie została nauczycielką w Korpusie Kadetów KBW i autorką stalinowskich podręczników do historii.
    Stefan Michnik urodził się 28 września 1929 r. w Drohobyczu. Do 1939 r. kształcił się w szkole powszechnej we Lwowie. W Uzbekistanie ukończył szkołę średnią. Po powrocie do kraju przez rok uczył się w Gimnazjum i Liceum Energetycznym w Warszawie. Razem z rodzicami oraz braćmi Jerzym i Adamem mieszkali w Warszawie przy ekskluzywnej alei Przyjaciół 9/13. Ich sąsiadami byli dygnitarze partyjni i najwyżsi funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego.

    Aktywista
    Aktywnie działał w Związku Walki Młodych. W 1948 r. Michnik był już sekretarzem koła Związku Młodzieży Polskiej na terenie elektrowni warszawskiej, gdzie pracował jako laborant-elektryk. 7 grudnia 1947 r. wstąpił do PPR, później PZPR. Rekomendacja partii umożliwiła mu rozpoczęcie kariery prawniczej. 28 sierpnia 1949 r. zapisał się jako ochotnik do Oficerskiej Szkoły Prawniczej w Jeleniej Górze. „Służba w odrodzonym Wojsku Polskim będzie dla mnie zaszczytem i dlatego też pragnę poświęcić się jej i […] w charakterze oficera – prawnika służyć Polsce Ludowej” – pisał w podaniu o przyjęcie do służby. Do 25 lutego 1951 r. poznawał podstawy prawa w szkole, gdzie kształcono tych, „którzy będą realizować dyktaturę proletariatu”. Nie przepadał za terenoznawstwem i zajęciami z wychowania fizycznego. Poza tym nauka nie sprawiała mu żadnych problemów. Należał do najlepszych studentów z zakresu prawa karnego, materialnego, prawa o ustroju sądów i prokuratur, regulaminów służby wewnętrznej, języka polskiego i rosyjskiego. Ku zadowoleniu swoich przełożonych „dużo pracy w kompanii swojej podchorąży Michnik położył nad uświadomieniem kolegów nie rozumiejących dokładnego znaczenia zwycięstw Armii Radzieckiej”. Równolegle z nauką aktywnie uczestniczył w pracy partyjnej w jednostce. W 1950 r. został członkiem egzekutywy Oddziałowej Organizacji Partyjnej PZPR.

    Agent
    Po kilku miesiącach nauki w Oficerskiej Szkole Prawniczej Stefan Michnik otrzymał propozycję nawiązania tajnej współpracy z Informacją Wojskową. 13 marca 1950 r. został informatorem Sekcji Informacji przy OSP nr 2 w Jeleniej Górze, kierowanej przez kpt. Henryka Kosmatego. „Na zaproponowaną mu współpracę zgodził się chętnie” – odnotowano w sporządzonej po werbunku notatce. Zgodnie z procedurą, prowadzący go oficer, podporucznik Marian Strączyński, przyjął pisemne zobowiązanie do współpracy: „Ja, Stefan Michnik [�] zobowiązuję się do współpracy z Organami Informacji Odrodzonego Wojska Polskiego, mając na celu wykrycie szpiegów, sabotażystów, dywersantów i wszelkiego rodzaju innego wrogiego elementu, działającego na szkodę Wojska Polskiego i ustroju Polski Ludowej�. Odtąd wszystkie swoje raporty podpisywał pseudonimem „Kazimierczak”. Za pieniądze donosił o przekonaniach i wypowiedziach swoich kolegów. Pierwsze 1000 zł „za sumienne wykonywanie zadań” otrzymał już 15 kwietnia 1950 r. W uznaniu zasług awansował wkrótce z tajnego informatora na rezydenta Informacji Wojskowej w Jeleniej Górze. W kwietniu 1951 r. z chwilą przeniesienia na stanowisko asesora Wojskowego Sądu Rejonowego w Warszawie został rezydentem Wydziału Informacji Garnizonu Warszawskiego mającego na swoim kontakcie sześciu informatorów: „Chętkiego”, „Czarucha”, „Romańskiego”, „Szycha”, „Zbotowskiego” i „Żywca”. Dzięki raportom „Kazimierczaka” i prowadzonych przez niego współpracowników Informacja Wojskowa miała wiedzę o środowisku prawniczym stolicy. 10 czerwca 1953 r. podjęto decyzję o zaprzestaniu współpracy z „Kazimierczakiem”. Bezpośrednim powodem była jego przynależność do PZPR. Rok wcześniej przekwalifikowano go z rezydenta na tajnego informatora.

    Sędzia
    Nigdy nie ukończył studiów prawniczych. Po osiemnastomiesięcznym kursie prawniczym w Jeleniej Górze próbował uzupełnić wiedzę, studiując na Wydziale Prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Po czterech latach nauki w 1955 r. zaliczył tylko I stopień studiów prawniczych.
    27 marca 1951 r. zameldował się do pełnienia służby w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie. Pierwszy podpis pod wyrokiem złożył dwa tygodnie później, uczestnicząc w skazaniu na dożywocie żołnierza Narodowego Zjednoczenia Wojskowego Stanisława Bronarskiego, pseudonim „Mirek”.
    Jesienią 1951 r. podporucznik Michnik zasiadał w składach sędziowskich orzekających w procesach odpryskowych grupy gen. Stanisława Tatara, płk. Mariana Utnika i płk. Stanisława Nowickiego – „TUN”. W wyniku prowokacji kierowanej przez oficerów sowieckich Informacji Wojskowej w całym kraju aresztowano wówczas ponad 200 oficerów Wojska Polskiego. Blisko 100 stanęło przed sądami wojskowymi. W wyreżyserowanych procesach zapadło 40 kar śmierci. Połowę wykonano.
    Decyzją szefa WSR w Warszawie ppłk. Mieczysława Widaja 22-letni asesor przydzielony został do składu sędziowskiego razem z urodzonym w 1901 r. przedwojennym łódzkim adwokatem ppłk. Feliksem Aspisem oraz starszym o dwa lata od Aspisa mjr. Teofilem Karczmarzem.
    Pierwszym sądzonym przez nich oficerem był płk Bronisław Maszlanka, skazany 15 listopada 1951 r. na 13 lat więzienia. Tego samego dnia zaaprobował wyrok śmierci dla mjr. Jerzego Lewandowskiego.
    Drugą karę śmierci sąd w składzie: Aspis, Karczmarz, Michnik orzekł 29 listopada 1951 r. wobec mjr. Zefiryna Machalli. Wcześniej podjęli wspólną decyzję o niedopuszczeniu obrońcy do procesu. O karze śmierci wykonanej 10 stycznia 1952 r. o godz. 19.00 nie powiadomiono rodziny skazańca.
    22 grudnia 1951 r. asesor Michnik zaakceptował karę 15 lat więzienia dla Bolesława Jędrzejewskiego, pseudonim „Koral” – członka Delegatury Rządu RP na powiat płocki, zarzucając mu „współpracę z gestapo” i „przynależność do WiN-u”.
    Miesiąc później uczestniczył w grupowym procesie członków „Samoobrony Ziemi Mazowieckiej”. W odczytanym 30 stycznia 1952 r. wyroku ogłosił dwie kolejne kary śmierci wobec Józefa Marcinowskiego, pseudonim „Wybój” i „Sęp”, oraz Henryka Gutowskiego. Pierwszego z nich stracono 2 kwietnia 1952 r. o godz. 20.10 w więzieniu mokotowskim. Następnego dnia asesor Michnik awansował na porucznika.
    W zakończonym w lipcu 1952 r. procesie najwyższy wymiar kary otrzymało trzech żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych: Karol Sęk, Stanisław Okuniński i Tadeusz Moniuszko. Bierut nie skorzystał z prawa łaski w stosunku do Sęka i Okunińskiego. Obu zgładzono na Mokotowie.
    W czerwcu 1952 r. Michnik ponownie sądził w procesach odpryskowych „TUN”. W sprawie skazanego na śmierć płk. Maksymiliana Chojeckiego usiadł, jak poprzednio, z Aspisem i Karczmarzem. W następnych towarzyszyli mu mjr Karczmarz z młodszym o rok od Michnika porucznikiem Mieczysławem Mirskim („Kahanem”) lub porucznikiem Janem Paramonowem oraz ppłk Aspis i porucznik Paramonow. W kolejno następujących po sobie sprawach: Sr 7/52, Sr 8/52, Sr 11/52, Sr 12/52, Sr 13/52 na kary pozbawienia wolności od 12 do 15 lat skazano: płk. Stanisława Weckiego, płk. Romualda Sidorskiego, płk. Aleksandra Kowalskiego, mjr. Zenona Tarasiewicza i ppłk. Władysława Żaczkiewicza.
    Po zakończeniu spraw „tatarowskich” Michnik powrócił do sądzenia członków i współpracowników podziemia antykomunistycznego. Na długiej liście skazanych przez składy sędziowskie WSR w Warszawie pod przewodnictwem Michnika znaleźli się m.in. współpracownicy oddziału Wacława Grabowskiego („Puszczyk”): Tadeusz Adamski, Stanisław Nowakowski i Ryszard Żerański, żołnierz AK Stefan Polakowski i skazany na śmierć Franciszek Blok – członek tzw. V Komendy WiN (prowokacja UB). Zdaniem Michnika, Blok był „stałym wrogiem Polski Ludowej”.
    5 stycznia 1953 r. podporucznik Michnik orzekł kolejny wyrok śmierci wobec Huberta Cieślaka za dopuszczenie się przestępstwa z art. 86 Kodeksu Karnego Wojska Polskiego (próba obalenia przemocą ustroju).
    Dwa miesiące później podporucznik Michnik uznał, że jedyną karą, na którą zasługuje skazana z art. 7 Małego Kodeksu Karnego Felicja Wolff, jest „eliminacja ze społeczeństwa”.
    10 października 1953 r. osobiście uczestniczył przy egzekucji w więzieniu na Mokotowie cichociemnego rtm. Andrzeja Czaykowskiego o pseudonimie „Garda”.
    20 listopada 1953 r. przestał pracować w Wojskowym Sądzie Rejonowym. Objął stanowisko kierownika gabinetu Katedry Nauk Wojskowo-Prawniczych Akademii Wojskowo-Politycznej im. F. Dzierżyńskiego w Warszawie.
    W czasie „odwilży” 1956 r. mówił: „Używano nas – młodych sędziów – do rozpoznawania tych spraw, dlatego że nas łatwo można było dostosować do systemu, używać jako bezwiedne narzędzie terroru w stosunku do niewinnych ludzi. Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał sprawy. Ja wiem, że raczej ludzie garnęli się do tych spraw, sam muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano”.

    Emigrant
    Zmiany polityczne w Polsce w 1956 r. zastały Michnika na stanowisku instruktora Wydziału Szkolenia Oddziału I Organizacji i Planowania Zarządu Sądownictwa Wojskowego, które objął 10 grudnia 1955 r. Był najmłodszym oficerem wymienionym w sporządzonym w 1957 r. Raporcie Komisji Mazura. Za udział w sprawach „tatarowskich” postulowano przeniesienie go do Wojskowego Sądu Okręgowego. Treść raportu stała się podstawą jego zwolnienia ze służby. 26 lipca 1957 r. 28-letni kapitan Michnik został przeniesiony do rezerwy. Na krótko zatrudnił się w adwokaturze warszawskiej. W latach 1958-1968 pracował na etacie redaktora wydawnictwa MON. Przez kilka miesięcy 1968/1969 był też likwidatorem szkód stołecznego PZU.
    W 1969 r. bezskutecznie starał się o pozwolenie na wyjazd do USA, gdzie od 1956 r. w Nowym Jorku mieszkał jego brat Jerzy. Komunistyczna przeszłość uniemożliwiła mu jednak uzyskanie zgody władz amerykańskich. Był jednym z 2500 osób pochodzenia żydowskiego, które w latach 1969-1971 wyjechały z Polski do Szwecji. W latach 70. współpracował z Radiem Wolna Europa. Pod pseudonimem Karol Szwedowicz publikował też w paryskiej „Kulturze”.
    Dziś Michnik mieszka pod Uppsalą. Lubi muzykę poważną. Dużo czyta. Kilka lat temu w wywiadzie dla szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” stwierdził: „Wierzyłem, że służę swojemu krajowi. Dziś widzę, że zostałem oszukany”.
    Krzysztof Szwagrzyk

    Autor jest naczelnikiem
    Biura Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu.

  34. Krzysztof M said

    Ad. 32

    „Czy to Polska jeszcze?”

    – TAK.

  35. […] post by Marucha Kategoria: Bez kategorii  ·  Komentarz (RSS) […]

  36. Krzysztof M said

    Ad. 33

    „Dziś Michnik mieszka pod Uppsalą. Lubi muzykę poważną. Dużo czyta. Kilka lat temu w wywiadzie dla szwedzkiej gazety „Dagens Nyheter” stwierdził: „Wierzyłem, że służę swojemu krajowi. Dziś widzę, że zostałem oszukany”.”

    – No proszę, proszę! Przedstawiciel takiego ponoć inteligentnego narodu został „oszukany”! :-))

    To może zaprosić do do Polski na Dzień Ojca? Z synem by się spotkał, zobaczył jak mu się żyje. Ot, rodzinne spotkanie… Jak taki łatwowierny, to może przyjedzie? Tym razem, to MY go oszukamy. 🙂

    A tak na serio, w takie „oszukiwanie” to nawet największy idiota nie da się nabrać. 🙂

    Zresztą oni wszyscy kłamią. No bo co żyd może powiedzieć gojowi? 🙂

  37. Kibic said

    LIST OTWARTY p.Profesora Jana Szarlinskiego

    juz jest na stronie:
    >>>
    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

  38. Isreal said

    nigdy nie jest tak źle, coby jeszcze gorzej być nie mogło

    „….wagony słów, węglarki słów
    …………………………
    …………………………
    i wszystko w próżnię!!!”

    ile to już lat rzydoski kpiarz z polskim kpem wzięli się pod ramię i tańczą tego tragicznego oberka?

  39. mh said

    wreszcie normalni ludzie, prawdziwi patrioci, a nie to g*** co było:-)

  40. Jerzy Lica said

    w kiciu ciężko był ponoć przemycić gryps w d. a „Adaś” knigi sobie spokojnie pisał.

  41. Gutek said

    Szechter i jego rodzina zawsze byly tajemnicze dla Polakow,no bo kto by sobie w Polsce glowe Zydami zajmowal/zawracal (jak bida to Zyda !).

    Zydzi dosc dawno weszli do loza polskiego jeszcze za czasow krolewskich.

    Radze rozgladnac sie wokol siebie,i przygladnac tym,ktorzy weszli i w wasze rodziny,moze wtedy Wam sie oczy otworza.

    Czy wiecie dlaczego Wladek,Wieslaw Gomula zdenerwowal sie na Zydow,wcale nie z powodu zony ?

    Szechtery to spryciarze ale i oni umieraja,przeciez nie beda zyc wiecznie ,a Polska ?

    BEDZIE POLSKA !

    Krole i ich kochanki rowniez umierali.
    Clinton choruje ale Lewinska czuje sie dobrze.

    Uwazajcie na „panienki”,Michnik juz wiecej nie zaszkodzi Polsce.
    Nie pytajcie tez o zony i dzieci „michnikow”,tylu do nich podobnych,jak to w rodzinie.

  42. lopek said

    Kuba Wojewódzki (z unych), wsadził polską flagę w psie gów*o a Komorowski (też z unych) – właśnie wsadził tam – polskie (do tej pory) najwyższe odznaczenie.

  43. jj said

    zupełne nie rozumiem oburzenia w/w w sprawie odznaczenia.

    Przecież aby zabierać głoś trzeba wiedzieć na jaki temat.
    TZW order Orła Bialego został ustanowiony przez okupanta wniesionego na bagnetach rosyjskich w roku 1705 w celu podbechtania zdrajców Ojczyzny.

    nie podaje się, że Sas wymieniany jako król Polski został koronowany przy głosach zaledwie ok 50 posłów przy ponad 450 przeciwnych.

    W pierwszym roku rządów Sasa zmarło dziwną śmiercią ok 11 wysokiej rangi urzędników np. hetmani

    Rosjanie, w tym czasie okupanci Polski, i zdrajców stanowią większość osób którzy otrzymali to odznaczenie.

    Jest tajemnicą poliszyneli, że można było sobie taką blaszkę kupować.

    Każdy odznacza się taką warością na jaką zasługuje. Po co te krzyki?

    dr jerzy jaśkowski
    http://www.deportacje.eu

  44. Czyzby narod nasz upadl juz tak nisko,ze lajdacy beda nosic jego dumne ordery?
    „Orzel Bialy’ dla faceta,ktory prez cale swoje dorosle zycie walczyl z polskoscia?!!!

    W takim razie mam jeszcze jeden wniosek:

    Proponuje aby nadac Adolfowi HITLEROWI order Viertuti Militari V klasy.
    Uzasadniam: Adolf ,podobnie jak Szechter, nienawidzil Polakow.
    Adolf,podobnie jak Szechter, nie cofal sie przed niczym aby nas-jako narod -unicestwic.

    Biorac pod uwage fakt ,ze „Virtuti Militari’ jest orderem za mestwo na polu walki pragne zaznaczyc,ze Adolf jednak gdzies tam walczyl..
    Szechter tez walczyl …Piorem..O Judeopolonie.
    Cel mieli wspolny tylko metody rozne…

    Jerzy Ulicki-Rek
    ps.Przed chwila otrzymalem e-mail :
    „Piepsze was wszystkich gnojki i odlatuje.Tacy ,ktorych TO nie poruszy nie sa godni miec mnie w herbie.
    Orzel Bialy”

  45. „SCISLE TAJNE.EGZEMPLARZ NUMEROWANY.

    DAC do wiadomosci normalnymi kanalami:Jesli JERZY ULICKI-REK zrezygnuje ze swojego wyzwania ADAMI MICHNIK nie dostanie „Orla”.
    Potwierdzone przez :
    KZ/KZ ja.h.”

  46. poliszynel said

    Brzydki prezent dla Michalkiewicza i Rydzyka zrobił chrabja Komorowski. Gdyby był ruskim agentem, to by odznaczył Orłem Białym wyrzuconego przez Macierewicza/Singera z WSI Dukaczewskiego, a nie żydowską szumowinę Szechtera. Już po tym widać, komu ta chrabjowska agencina rzeczywiście służy.

  47. desperado said

    Jeżeli Naród wybiera pewną opcję polityczną,za którą stoją konkretne osoby o wiadomych poglądach to czemu się tu dziwić?Jeżeli Narodowi można dać w „pysk”,otumanić Go i sponiewierać wartości najważniejsze, a Naród nic,to czemu się dziwić!Jeżeli 90% Narodu musi przez 24 godziny na dobę myśleć i kombinować jak utrzymać rodzinę to czemu się dziwić?
    Czasami,aby coś zrozumieć i docenić, to trzeba to stracić,niestety mam na myśli wolność,niepodległość i suwerenność.

  48. Marek said

    Ad. 32

    Chcialbym zwrocic uwage p. Gajowemu i innym czytelnikom ze Marek spod # 32 to nie ja, czyli ten co zajmowal sie analizami.

    P. Gajowy moze to sprawdzic po IP. Moze ten ten osobnik spod 32 zmieni swoj nik. Nie chcialbym aby myslano ze ja sie wypowiadam gdy to nie ja i aby nie kompromitowac mnie.

    Pana „Marek 2” b. proszę o zmianę nicka na inny. – admin

  49. aga said

    Adam Wielomski: „Prof. Bronisław Geremek zmartwychwstał?!”
    Przyznanie Adamowi Michnikowi Orderu Orła Białego doprowadziło mnie do szewskiej pasji. Zawsze wiedziałem, że Bronisław Komorowski to lewicowy polityk o długim stażu w nieboszczce Unii Demokratycznej. Co ciekawe Donald Tusk, który także był w UD, raczej unika pokazywania się z dawnymi partyjnymi towarzyszami, rozumiejąc, że to środowisko go kompromituje. Tak się akurat składa, że mam gotowy komentarz do prób reanimacji środowiska dawnej UD/UW, napisany z okazji prezentacji sztabu doradców Bronisława Komorowskiego.

    Ciekaw jestem czy Czytelnicy konserwatyzm.pl pamiętają jeszcze takie polityczne monstrum, które zwało się Unia Wolności? To w tym środowisku ukuto lub nadano nowe znaczenie takim pojęciom jak „Europejczyk”, „autorytet moralny”, „inteligent”, „ludzie rozumni”, szermując zarazem takimi słowami jak „antysemityzm”, „ksenofobia”, „ciemnogród” czy „zaścianek”.

    Ciekaw jestem czy Czytelnicy konserwatyzm.pl pamiętają jeszcze te wykręcone, pomarszczone lewicowe twarze, z których socjalizm parował jak para z wrzącej wody w czajniku? Pamiętacie Państwo jeszcze Tadeusza Mazowieckiego? Jana Lityńskiego? Henryka Wujca? Epaminondasa Jerzego Osiatyńskiego? Być może, że pośród Czytelników są ludzie na tyle młodzi, iż mają wielkie szczęście nie kojarzyć w ogóle lub bardzo słabo te nazwiska. Jeśli tacy są, to są to ludzie szczęśliwi. Podobnie jak szczęśliwymi są ci, którym nie dane było żyć w czasach Josefa Wissarionowicza i nie bardzo kojarzyć tę postać – jak skomentował jeden mój znajomy, starszy wiekiem historyk, sytuację, gdy na egzaminie spotkał studenta, który nie bardzo orientował się kim był Stalin.

    Niestety, ja pamiętam te socjalistyczno-kosmopolityczne oblicza wymienionych tu osób. Cała Polska je pamięta, choć też całej Polsce wydawało się, że już je zapomniała. Ale to był sen, to było marzenie: świat bez Unii Wolności. Oto na naszych oczach monstrum ożywa! Nie, wcale nie wskrzesił tego upiora Janusz Palikot, po którym spodziewałem się, że sięgnie po wypróbowany „aktyw” z Unii Wolności, po doświadczonych „utrwalaczy” demokracji, po „awangardę” społeczeństwa praw człowieka. Politycznego trupa Unii Wolności na naszych oczach ożywia Bronisław Komorowski, który mianował Tadeusza Mazowieckiego, Jana Lityńskiego, Henryka Wujca oraz Epaminondasa Jerzego Osiatyńskiego swoimi doradcami. Domniemywać tylko mogę, że gdy towarzystwo do zbierze się aby „rozumnie” doradzać Prezydentowi, to na ścianie będzie wisiał wielki portret Bronisława Geremka. Wprawdzie wielki Profesor już nie żyje, ale jego duch wiecznie powinien się unosić po gmachach państwowych w Polsce. W końcu to on spotkał się z kolegami w Magdalence i przy Okrągłym Stole, zawarł tam – w imieniu Polaków – „umowę społeczną” z komunistami i stworzył potworka zwanego mianem III RP. Potworka, gdzie nic nie było prawdą ani nieprawdą, nic nie było ani dobrem ani złem, gdzie socjalizm był liberalizmem, a polskość i katolicyzm wyrazem „ciemnoty”.

    Tak, Bronisław Geremek politycznie zmartwychwstał i rządzi w Pałacu Prezydenckim. Być może, że Komorowski zobaczył, że PiS wystawia na Prezydenta Warszawy osobę lewicową o poglądach bliskich Unii Wolności, więc postanowił „przelicytować” Jarosława Kaczyńskiego w lewactwie. Kaczyński jednego lewicowca, to Komorowski od razu czterech (nie licząc ducha „Profesora” rzecz jasna). Dla wszystkich złośliwców-antysemitów nastały czasy prawdziwej prosperity… Jedni będą walczyć z „polską ksenofobią” i potępiać „ciemnogrodzian”, a drudzy będą rozdawać ulotki zawierające tajne „listy Żydów”, które są tak „tajne”, że je wszyscy znają. Wracają chore czasy lat 90-tych?

    Prawdę mówiąc jestem bardzo zaskoczony listą doradców Bronisława Komorowskiego. Nie spodziewałem się, że politycy PO postanowią reaktywować politycznie osoby ośmieszone, znane ze swojego pogardliwego podejścia do wszystkich naokoło, pełne pychy, powszechnie nielubiane, kojarzone z wielkimi patologiami lat 90-tych. Jeszcze bardziej dziwi mnie, że zrobił to Bronisław Komorowski. Wprawdzie był on kiedyś członkiem Unii Wolności (czy też UD – kto by to odróżnił?), ale sam się lubi przedstawiać – i tak też jest prezentowany – jako platformiarski „konserwatysta”. Oczywiście, wszyscy wiemy jaki to koncesjonowany przez TVN i ośrodki unijne „konserwatyzm”, ale wydawało się, że jest to człowiek prawego skrzydła PO, mimo osobistej znajomości, a może wręcz przyjaźni z Palikotem. Tymczasem nominacje dla starego uwolskiego „aktywu” dowodzą czegoś zupełnie innego. Bronisław Komorowski okazał się być przedstawicielem lewego skrzydła swojej partii. Zauważmy, że Donaldowi Tuskowi nawet chyba nie przyszło do głowy skompromitować się i ośmieszyć zatrudniając tę gromadkę specjalistów od walki z antysemityzmem i ksenofobią jako swoich doradców. Ja rozumiem, że PO próbuje być „Frontem Jedności Narodu”, gdzie może wstąpić i dostać stołek każdy, od byłego członka MW po byłego członka PZPR, ale ten „kosmopolityczny aktyw” z nieboszczki Unii Wolności zupełnie nie pasuje do tej koncepcji, bowiem „ludzie rozumni” charakteryzują się skrajną nietolerancją wobec wszystkich, którzy nie doceniają i nie dostrzegają ich rzekomego geniuszu. Mówiąc językiem Kazimierza Kutza, Bronisława Komorowskiego otoczyły teraz „stare ciotki”, które będą godzinami piły herbatkę i debatowały o europeizacji, co chwila pomstując na „ksenofobię”. „ciemnotę” i – oczywiście, jakże mogłem zapomnieć – na „antysemityzm”.

    Pytanie jest zasadnicze: po co Bronisław Komorowski powyciągał z politycznego niebytu to polityczne ZOO? Istnieje kilka możliwości. Po pierwsze, zlitował się nad dawnymi kolegami z Unii Wolności. W końcu to starsi ludzie, zapewne ciężko przeżywający fakt, że są wszystkim zbędni, że Polska ich nie lubi, nie chce i nie potrzebuje. Może Komorowskiemu zrobiło się przykro i postanowił urządzić sobie taką małą gerontokratyczną „muppeciarnię”, gdzie ci wielcy „Europejczycy” będą się mogli spotkać i pobić przysłowiową pianę? Może więc chodziło o takie polityczne hospicjum dla byłych pierwszoplanowych polityków? Po drugie, może szkoda mu się zrobiło, że „stara gwardia” nie ma z czego żyć i co do garnka włożyć, więc postanowił dać im etat, prawo do korzystania z państwowej lecznicy?

    Najgorsza jest trzecia ewentualność, a mianowicie taka, że kręgi przywódcze PO postanowiły autentycznie reaktywność polityczne zwłoki Unii Wolności i „wzmocnić” szeregi swojego obozu o „ludzi rozumnych”. Nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale możliwość trzecia budzi moją trwogę…

    Adam Wielomski

  50. Marek said

    Ad. 48

    Panu Gajowemu dziekuje za interwencje.

Sorry, the comment form is closed at this time.