Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Marek o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Maria o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    radosny o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    polski.ydek o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    Boydar o Dlaczego Biden wyprosił spotka…
    Ale dlaczego? o Rosyjscy eksperci będą szukać…
    Boydar o Wolne tematy (41 – …
    Boydar o Wolne tematy (41 – …
    UZA o 3:0 dla Łukaszenki
    ? o Sztuczna inteligencja ma rządz…
    ? o Wolne tematy (41 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 546 obserwujących.

Archive for 24 listopada, 2010

Ale niespodzianka! „Traktat Lizboński zgodny z konstytucją”

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

Traktat Lizboński jest zgodny z polską ustawą zasadniczą – orzekł Trybunał Konstytucyjny. Nie przychylił się tym samym do skargi senatorów PiS, którzy zaskarżyli najważniejszy dokument Unii Europejskiej.

W trakcie odczytywania postanowienia jedna z osób obecna na sali krzyknęła: – Hańba! Pieczętujecie rozbiór Polski!. Szybko została wyprowadzona przez strażników. [Jak widać, rosyjska agentura, która najpierw zmusiła Polskę do wejścia do Żydunii, teraz przy pomocy chytrych tricków i przekupstwa zmusiła tzw. Trybunał Konstytucyjny do wydania ewidentnie zbrodniczego werdyktu. Ba! Ma nawet wynajętych strażników, niczym Mossad podczas Marszów Nienawiści młodzieży żydowskiej w Oświęcimiu. – admin]

Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości uważają, że na mocy Traktatu Polska będzie musiała przyjmować rozstrzygnięcia organów UE, nawet jeśli nasze władze nie będą ich akceptować. We wniosku senatorów PiS wskazano, że powodem niekonstytucyjności Traktatu jest brak regulacji „okołotraktatowej”, jeśli chodzi o procedurę wyrażania zgody na zmiany w prawie pierwotnym Unii (traktatach).

Zdaniem autorów przeniesienie konstytucyjnych kompetencji organów naszego państwa na organy UE i ograniczona skuteczność prawa sprzeciwu naszych władz jest sprzeczna z art. 90 ust. 1 konstytucji. Przewiduje on, że Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.

Zgodnie z Traktatem Lizbońskim od 2014 r. w kwestiach, w których Rada UE podejmuje decyzje kwalifikowaną większością, obowiązywać zacznie system podwójnej większości państw (55 proc.) i obywateli (65 proc.) – jest on mniej korzystny z polskiego punktu widzenia, niż obecny system nicejski. Odsunięcie w czasie obowiązywania tej zasady (do roku 2014) odbyło się na wniosek Polski.

Do tego czasu będą obowiązywały dotychczasowe, korzystne dla Polski zasady głosowania w Radzie UE, które przewiduje Traktat z Nicei. Jednak – również na wniosek Polski – przez prawie trzy kolejne lata, od 1 listopada 2014 do 31 marca 2017 roku, każdy kraj będzie mógł zażądać powtórnego głosowania w systemie nicejskim i jeśli zbuduje tzw. mniejszość blokującą, decyzja nie zapadnie.

http://tvp.info/informacje/polska/traktat-lizbonski-zgodny-z-konstytucja/3429175

Posted in Polityka | 44 Komentarze »

Szkandał w Parlamencie Europejskim – Buzek wyrzucił posła z sali

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

Brytyjski eurosceptyczny poseł został wyrzucony z sali plenarnej Parlamentu Europejskiego za nazwanie niemieckiego lidera frakcji socjalistycznej „faszystą” i użycie pod jego adresem hitlerowskiego hasła „jeden naród, jedna Rzesza, jeden wódz”.

Do burzliwej wymiany zdań, zakończonej interwencją przewodniczącego Jerzego Buzka, doszło podczas debaty o sytuacji gospodarczej strefy euro. Lider frakcji socjalistów Martin Schulz apelował o zgodne działanie wszystkich krajów i w tym kontekście krytykował Wielką Brytanię, która nie jest w strefie euro, wytykając jej dążenie do cięć w unijnym budżecie. [Martin Schulz, „Niemiec”, he he he… tylko skąd u niego taka chazarska buźka? – admin]

Wtedy głos spontaniczne zabrał Godfrey Bloom z eurosceptycznej brytyjskiej UK Independence Party (UKIP). Nie miał włączonego mikrofonu i jego wypowiedź była słabo słyszalna.

– On powiedział „Ein Volk, Ein Reich, ein Fuehrer! – wykrzyknął w odpowiedzi oburzony Schulz. W obronie socjalistycznego kolegi stanął lider największej, chadeckiej frakcji Joseph Daul, który natychmiast zażądał przeprosin. I ironicznie dorzucił, że mało brakowało, a Brytyjczyk dodałby, że w Europie zakłada się obozy koncentracyjne, by radzić sobie z kryzysem. Oburzeni byli też inni posłowie.

Bloom nie zaprzeczył, że zacytował hitlerowską dewizę III Rzeszy. Kiedy prowadzący obrady Buzek zażądał od niego przeprosin, nie zrobił tego i dodał nawet przez mikrofon pod adresem Schulza, że jest to „faszysta, a nie demokrata”.

Wtedy asystenci Buzka podsunęli przewodniczącemu odpowiedni przepis wewnętrznego regulaminu PE. Powołując się nań, przewodniczący zażądał od posła opuszczenia sali i zapowiedział rozmowę dyscyplinującą. Sprawę ewentualnych kar ma przedyskutować Konferencja Przewodniczących frakcji politycznych PE. Bezskutecznie próbował interweniować lider UKIP Nigel Farage; Bloom w końcu dobrowolnie wyszedł z sali.

Burzliwa dyskusja rozgorzała ponownie, gdy w południe Bloom pojawił się na głosowaniach. Po kolejnej wymianie zdań między nim a Schulzem prowadzący obrady wiceprzewodniczący zażądał od Brytyjczyka opuszczenia sali i poddał nawet tę kwestię pod głosowanie. Większość posłów była za wyrzuceniem Brytyjczyka. Gdy Bloom odmówił, wiceprzewodniczący zagroził wezwaniem strażników i – zarzucając posłowi „obstrukcję” – zawiesił obrady. Ostatecznie Bloom wyszedł eskortowany przez parlamentarnych woźnych. Wtedy wznowiono głosowania.

Szefowie głównych frakcji PE we wspólnym oświadczeniu stanęli w obronie Schulza, potępili Blooma i zażądali od Buzka wymierzenia surowej kary. „Nigdy nie zaakceptujemy, by deputowany obrażał swoich kolegów w sposób, który przywołuje najgorsze chwile w naszej historii” – napisali Daul (chadecja), Guy Verhofstadt (liberałowie), Rebecca Harms i Daniel Cohn-Bendit (Zieloni), Michał Kamiński (Konserwatyści i Reformatorzy) i Lothar Bisky (komuniści).

Znany z ciętego języka lider socjalistów w PE nie po raz pierwszy stał się ofiarą porównań do czasów hitlerowskich. W 2003 roku włoski premier Silvio Berlusconi powiedział, że Niemiec byłby znakomity „do roli kapo” w jakimś filmie.

Nie są to też pierwsze inwektywy z ust przedstawicieli UKIP podczas obrad plenarnych PE, które kończą się interwencją Buzka. W marcu br. Nigel Farage został przez przewodniczącego ukarany odebraniem 10 diet poselskich (ok. 3 tys. euro) za nazwanie przewodniczącego Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya „mokrym mopem” i „urzędniczyną z banku”.

(RZ)

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/skandal-w-pe-buzek-wyrzucil-europosla-z-sali,1,3794946,wiadomosc.html

Posted in Różne | 35 Komentarzy »

W sprawie oceniania komentarzy „łapkami”

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

Aby zagłosować, naciśnij <Vote>.
Aby sprawdzić dotychczasowe wyniki głosowania, naciśnij <View results>

Posted in Różne | Możliwość komentowania W sprawie oceniania komentarzy „łapkami” została wyłączona

Po prośbie do USA

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

Nie wiemy, czy istnieją granice głupoty w obozie rusofobów, któremu przewodzi PiS. Uprzejmie zakładamy, że chodzi o głupotę, a nie o sabotaż polskich interesów narodowych. – admin

Wydawać by się mogło, że po tym, co wydarzyło się od 10 kwietnia b.r., po żenujących spektaklach zafundowanych nam przez PiS, nie można już niżej upaść w polityce, nie można popełnić większych błędów, czy wypowiedzieć większych idiotyzmów. A jednak…

Ta organizacja, będąca karykaturą najbardziej niepoczytalnego odłamu przedwojennej piłsudczyzny i prometejczyków, potrafi wciąż zaskakiwać. Pomysł z wyjazdem do USA Antoniego Macierewicza i Anny Fotygi, dowodzi tego najdobitniej. Najgorsza minister spraw zagranicznych po 89 r. oraz niszczyciel służb specjalnych, owładnięty misją walki z Rosją. Oto, jadą do obcego kraju – więcej – do opozycyjnego senatora, łasić się i prosić o pomoc w walce ze zdrajcami i Rosją. Ba! Wiozą 300 tysięcy podpisów Polaków!

To wszystko dzieje się za pełnym przyzwoleniem i poparciem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który wygłosił w poniedziałek 15.11 mowę rodem z okresu zimnej wojny, jak to owa para udaje się do sojuszniczego mocarstwa po pomoc, podczas gdy rząd oddał śledztwo w ręce nie sojuszniczego i wrogiego mocarstwa, które gotowe jest mordować własnych obywateli.

Nawiasem mówiąc, faktem jest, że sojusznicze mocarstwo morduje głównie nie swoich obywateli (ostatnio okazało się np., że to smutne doświadczenie dotknęło ok. 66 tysięcy Irakijczyków) oraz dokonuje inwazji bez wypowiedzenia wojny na podstawie sfingowanych dowodów, no ale przecież wyznawcom etyki Kalego to w ogóle nie przeszkadza.

Co najważniejsze, J. Kaczyński chyba nie zauważył, że świat wygląda dziś inaczej, niż wtedy, kiedy w trzeciej konspiracji (tak to nazywają wtajemniczeni!) walczył z Imperium Zła. List do światowych potęg jakoś nie zadziałał, to trzeba było jeszcze dołożyć otwartym tekstem? Oczywiście, to również nic nie zmieni. Światowe potęgi nie będą z Rosją walczyć, a tym bardziej nie uczynią tego w odpowiedzi na zew polityka, który publicznie mówi, że był na prochach podczas własnej kampanii prezydenckiej. Co najwyżej, utrwali się tu i tam zły stereotyp o Polakach, jako o narodzie prowadzącym politykę nieprzewidywalną i nieodpowiedzialną.

Zapatrzeni we własną wizję świata rusofobi-prometejczycy nie chcą (nie są w stanie?) zauważyć, że nie tylko administracji Obamy, wyraźnie dystansującej się od spraw europejskich i dążącej do porozumienia z Rosją (układ START), nie przekonają do swoich fobii, ale że również, tak werbalnie im bliska, administracja (a obecnie opozycja) republikańska, nie kiwnęła palcem w sprawie gazociągów, nie wspominając już o nie odpowiadającym wyobrażeniom strony polskiej, raczej umiarkowanym przyjęciu prezydenta Kaczyńskiego podczas wizyty w USA. Także oficjalna retoryka wystąpień administracji Busha w stosunku do Rosji była stonowana a często neutralna.

Oczywiście, rusofobi trzymali się nadziei na sukces zakulisowych działań neokonserwatystów na obszarze Europy Wschodniej, z planem osaczania Rosji na czele. Niestety, nasi jastrzębie byli (i są) traktowani jedynie jako narzędzie polityki neokonów, czego, z jednej strony, nie rozumieją, będąc przekonanym o podmiotowym traktowaniu Polski, z drugiej, sami pragnąc w istocie pozycji wasala USA, przedstawianej przez nich jako partnerstwo (?! – jest to efekt wspomnianego wcześniej niezrozumienia). Żeby zobrazować ich mentalność, wystarczy przypomnieć z jaką emfazą przyjmowali i wręcz upajali się typowo wyborczymi słowami „pod publiczkę” Johna McCaina o literach KGB widzianych w oczach Putina. Trzeba powiedzie wprost – to nie są źli politycy, lecz gorzej – to w ogóle nie są politycy. To, że od ok. 250 lat tacy ludzie biorą się za robienie polityki polskiej jest naszym wielkim dramatem. Ich „polityka”, to system frazesów odrywających pojęcia o Polsce od rzeczywistości i zastępujący rzeczowe myślenie polityczne formułami bez treści. A jakby coś nie wyszło – to uderzyć na Rosję i zginąć. Najlepiej bohatersko i krwawo.

W swej istocie, wyprawa czołowych postaci PiS z błogosławieństwem prezesa, to wielki skandal. Polski rząd może być zły, ale nie wolno nikomu, udając się do takiego, czy innego obcego podmiotu, de facto, podważać jego władzy, gdyż implikuje to podważaniem całego istniejącego porządku konstytucyjnego (ma on wiele wad, nie jest wymarzony, ale innego nie ma). Tego rodzaju zachowanie głównej partii opozycyjnej sprowadza też Polskę do poziomu republik bananowych, czy państw sezonowych. Czy możemy wyobrazić sobie podobną sytuację we Francji, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii itd.? W zachowaniu PiS można także dostrzec pierwiastek warcholstwa i sobiepaństwa, który przyniósł nam tyle zła w przeszłości. Powiem więcej – budzi ono również skojarzenia z zachowaniem targowiczan i twórców PKWN. Ponadto, znamionuje, nie pierwszy raz w ostatnich latach, głęboki kompleks rosyjski tych środowisk. Wyprawa do USA to nic innego, jak irracjonalna skarga byłych niewolników, przytłoczonych kompleksem dawnego pana. Tak przytłoczonych, że gotowi są oddać się w poddaństwo innym, byle tylko ten kompleks przytłumić.

A jak to wygląda z perspektywy interesu i bezpieczeństwa państwa? Bardzo źle. To nie ludzie stojący za takimi zachowaniami tracą. Cierpi Polska i jej wizerunek na arenie międzynarodowej, umacniają się szkodliwe stereotypy. Jest jasnym, że żaden kraj (ani rząd) nie może na dłuższą metę tolerować takiej sytuacji. Jak rozwiązać problem, nie pogarszając jednocześnie położenia międzynarodowego Polski i nie wywołując ruchawek wewnętrznych, to już pytanie, na które muszą odpowiedzieć sobie właściwe służby…

http://www.jednodniowka.pl/news.php?readmore=330

Posted in Polityka | 58 Komentarzy »

Skandaliczna decyzja sądu

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

Skandaliczna decyzja sądu: można de facto bezkarnie atakować, bić, kraść – jeśli ofiara należy do opcji niepoprawnej politycznie

Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia nie uwzględnił zażalenia Anity Gargas, dziennikarki i autorki programu TVP „Misja specjalna”, na umorzenie postępowania w sprawie napaści na nią pod Krzyżem Pamięci.

Do incydentu doszło w nocy z 12 na 13 sierpnia przed krzyżem na Krakowskim Przedmieściu, gdzie oprócz osób czuwających przy krzyżu znalazła się grupa wulgarnie i agresywnie zachowujących się młodych ludzi. Rzucali oni obraźliwe słowa w stronę modlących się, wykrzykiwali niecenzuralne hasła, jeden z nich obnażył się. Wśród nich był 35-letni mężczyzna, któremu nie podobało się, że Anita Gargas dokumentowała zachowanie napastliwej grupki osób wobec innych przebywających w tym miejscu. Mężczyzna obrzucił dziennikarkę inwektywami, po czym zwrócił się do policjantów, że nie życzy sobie, aby robiono mu zdjęcia. Ci wyjaśnili mu, że dziennikarka ma do tego prawo.

Mężczyzna zapytał wówczas mundurowych, co będzie, jeśli zabierze jej aparat. Usłyszał w odpowiedzi, że będzie to czyn karalny. Mimo iż funkcjonariusze policji znajdowali się od niego zaledwie o krok, mężczyzna rzucił się na dziennikarkę, uderzył ją w rękę, a następnie wykręcił, by móc wyszarpnąć zawieszony na pasku aparat. Z ukradzionym łupem starał się zbiec. Udałoby mu się to, gdyby nie reakcja osób postronnych, które schwytały go i odebrały skradzioną rzecz.

Funkcjonariusze policji proponowali początkowo dziennikarce, by złożyła skargę w trybie prywatnoskargowym następnego dnia na komisariacie, mimo iż sami widzieli całe zdarzenie. Jednak ostatecznie sprawca został zabrany przez policję, a poszkodowana i świadkowie złożyli zeznania.

Wydawać by się mogło, że sprawca napaści na dziennikarkę na oczach dużej liczby świadków przebywających przed Pałacem Namiestnikowskim, w tym stróży prawa, zostanie przykładnie ukarany.

Tymczasem dwa tygodnie później okazało się, że prokuratura nie podejmie w związku z nocną napaścią żadnych kroków – ze względu na brak znamion czynu karalnego. Konkluzję taką sformułował po zakończeniu policyjnego dochodzenia prowadzący je aspirant Marcin Kowalczyk. Jego opinię podzieliła asesor prokuratury Warszawa Środmieście-Północ Aneta Urbanik-Urjasz, zamykając sprawę decyzją o umorzeniu postępowania przed wszczęciem.

Prokuratura w uzasadnieniu swojej decyzji stwierdziła, że napaść na Anitę Gargas była jedynie formą żartu. Asesor Urbaniak-Urjasz uznała za rozstrzygające w tej kwestii zeznania sprawcy zajścia, który stwierdził, że „zrobił to dla hecy”. Chętnie – oczywiście w ramach żartu i dla hecy – dalibyśmy Pani Asesor ciężką ręką po pysku, wybili jej wszystkie zęby oraz rozwalili siekierą jej samochód. Ciekawe, jak bardzo by się śmiała. – admin

O wyjaśnienie lakonicznego uzasadnienia prokuratury portal Niezależna.pl zwrócił się do prok. Agnieszki Muł z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście Północ. – Prokurator oceniał całokształt okoliczności, w tym to, co zeznał mężczyzna, którego zachowania to dotyczyło – stwierdziła prok. Muł. Dodała, że poszkodowana ma prawo do zaskarżenia decyzji o umorzeniu.

– Wówczas prokurator albo uwzględni je, albo przekaże do sądu jako organu właściwego do rozpatrzenia zażalenia. Sąd orzeka w takiej sytuacji, czy decyzja prokuratury jest słuszna i utrzymuje ją w mocy, bądź uchyli tę decyzję, zlecając jej uzupełnienie i wskazując, jakie czynności należy jeszcze przeprowadzić – wyjaśniła prok. Muł.

Prokurator stwierdziła w rozmowie z nami, że nie będzie wyjaśniać, dlaczego sprawę zakwalifikowano jedynie jako zmuszanie do określonych czynności, a nie jako usiłowanie rozboju bądź zuchwałą kradzież. Nie dowiedzieliśmy się też, czego jeszcze musiałby dokonać napastnik, by prokurator uznał to za napaść z kradzieżą.

Anita Gargas od decyzji prokuratury odwołała się do sądu. Przewodniczący składu sędzia Adam Grzejszczak uznał, że należy zaskarżone postanowienie (czyli umorzenie postępowania – red) utrzymać w mocy.

(…) Zażalenie jest bezzasadne i nie zasługuje na uwzględnienie. Po pierwsze należy stwierdzić, iż uzasadnienie zaskarżonego postanowienia, jak słusznie podnosi skarżąca, nie jest prawidłowo sporządzone, jest bardzo lakoniczne, jednak zdaniem sądu nie uniemożliwia to kontroli instancyjnej sprawy, analiza akt bowiem pozwala dokonać stosownej oceny. Przede wszystkim należy stwierdzić, iż wbrew temu, co napisała skarżąca, w sprawie brak jest przesłanek, aby przyjąć, iż doszło do popełnienia przestępstwa.(…) Z zeznan świadków (w tym samej skarżącej) wynika, iż robiła ona zdjęcia Michała N. Wbrew jego głośno wyrażonemu sprzeciwowi. (…) Zatem działanie M.N polegającego na wykręceniu ręki i odebraniu aparatu w tym kontekście należy uznać nie jako zastosowanie przemocy w rozumieniu art. 191 kk, ale jako działanie mające na celu zapobieżenie naruszaniu jego dobra w postaci wizerunku poprzez fotografowanie bez zezwolenia (…) – napisał w uzasadnieniu sędzia Grzejszczak.

Konkludując – można na ulicy wykrzykiwać niecenzuralne słowa, obnażać się, być wulgarnym i agresywnym, a osobę, która to dokumentuje, można bezkarnie uderzyć, bezkarnie zaatakować i zabrać aparat fotograficzny.

Przyzwolenie na takie działania wydał właśnie sąd Rzeczpospolitej Polskiej.

Niezalezna.pl

Gajowego nie obchodzi, z jaką partią, i czy w ogóle z jakąkolwiek, sympatyzuje pani red. Gargas. To co ją spotyka dziś, może spotkać każdego z nas jutro.
Ale oczywiście najlepiej załamywać ręce nad brakiem swobód obywatelskich i prześladowaniem żydowskich dziennikarzy w Rosji i na Białorusi, zamiast zastanowić się nad skurwieniem (inne słowo nie przychodzi mi na myśl) polskiego „wymiaru sprawiedliwości”.

Posted in Me(r)dia | 9 Komentarzy »

Msza św. w intencji Marii Fieldorf-Czarskiej

Posted by Marucha w dniu 2010-11-24 (Środa)

W najbliższą sobotę w kościele pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej w Gdańsku Oliwie o godz. 12.00 zostanie odprawiona Msza Święta żałobna w intencji śp. Marii Fieldorf-Czarskiej, która zmarła w niedzielę, 21 listopada. Świętej pamięci Maria Fieldorf-Czarska (ur. 20 marca 1925 roku) była sanitariuszką i żołnierzem wileńskiej Armii Krajowej oraz najwierniejszą strażniczką pamięci swojego Ojca, generała brygady Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – szefa Kedywu i ostatniego zastępcy komendanta głównego Armii Krajowej, zamordowanego przez komunistów w 1953 roku [Napiszmy wprost: zamordowanego przez żydowską UB-ecję – admin].
Wolą Zmarłej było, aby jej ciało zostało poddane kremacji, a prochy umieszczono w symbolicznej mogile jej Ojca. Nastąpi to w pierwszych dniach grudnia.

Nasz Dziennik, 24.11.2010

Admin przypomina, iż ś.p. Maria Fieldorf-Czarska dość dawno wyznaczyła nagrodę dla jakiegokolwiek Żyda, który uratował Polaka od śmierci podczas wojny (możliwości ku temu, na polskich terenach zrabowanych przez wojska sowieckie, istniały jak najbardziej!). Nie musimy dodawać z jakim rezultatem. Może dlatego jakoś dziwnie mało się słyszy o tej nagrodzie.

Ubiegała się o nakaz ekstradycji „Heleny Wolińskiej” (Fajgi Mindly Danielak) z Anglii, by mogła stanąć przed polskim sądem i odpowiedzieć za wydanie wyroku śmierci na jej ojca.

Do ostatnich chwil swojego życia Maria Fieldorf-Czarska miała nadzieję na odnalezienie miejsca, w którym spoczywa jej ojciec – wspomina jej przyjaciółka i wiceprezes zarządu pomorskiego okręgu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Teresa Urbanowa. Żydowscy bandyci z UB – i ich pomiot rządzący dziś Polską – zadbali o to, aby Jej nadzieje się nie spełniły.

 

Posted in Historia | 7 Komentarzy »