Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Mammografia, rak…

Posted by Marucha w dniu 2010-12-04 (Sobota)

Obecność poniższego artykułu zawdzięczamy – odwiedzającej czasami gajówkę – pani „Zagrypionej”. Materiał b. ciekawy. – admin.

Jeden z moich ulubionych tematów, bo z racji mej płci kiedyś dotyczyć będzie i mnie, a martwi mnie obrót spraw w kwestii mammografii i przymusowego jej dokonywania. Dziękuje za wskazanie materiałów Czytelniczce Antykk.

Teksty pochodzą stąd: http://prawda2.info/viewtopic.php?t=4213


Po piątej mammografii, ryzyko powstania tumoru, w związku z diagnostyka, powiększa się o 60% – i business się kreci.

1. Mój znajomy sprzedawał masowo wyeksploatowane Mammografy (Siemens) do Polski. Mammografy, które to w Niemczech nie przechodziły technicznej kontroli znalazły się w Polsce i maja się dobrze.

2. Robiono kontrole u niemieckich radiologów. Okazuje się ze tylko 6% tych konowałów czytało i zna instrukcje obsługi tych urządzeń. A jak to jest w Polsce? Przypuszczam, ze 2% to maximum. Nie wspominając, ze jest ona po angielsku czy tez po niemiecku.

3. Onkologia, hematologia to nie tylko świadome kryminalne działanie, to przede wszystkim potężny business.

W Niemczech, parę lat temu, dociekliwa kobieta doprowadziła do poważnego skandalicznego odkrycia. Okazuje się, ze przedstawiciele tego „zorganizowanego kryminalnego syndykatu zmowy milczenia” są tak dobrze zorganizowani, ze prawie nic nie można im udowodnić i tak jest do dzisiaj.
Otóż u tej kobiety po mammografii, konował zdiagnozował raka. Dla pewności (i zabezpieczenia siebie samego) pobrał próbę (biopsję) od tej młodej kobieciny i wysłał ten materiał do specjalistycznego laboratorium celem potwierdzenia diagnozy. Wynik z laboratorium był pozytywny. Kobieta ta pod presja „półbogów w bieli” bezwiednie poddała się długotrwałej chemoterapii. Gdy doszło do tego, ze chciano jej odjąć obie piersi, zreflektowała się!
Nie będę ze szczegółami opisywał tego wydarzenia, powiem tyle, wyszło na jaw, ze radiolog (z Hamburga) wysylał wszystkie swoje pobrane próby do szkolnego kolegi (konowala z Monachium) laboranta. Ten natomiast bez sprawdzania (kasując ogromne pieniądze) odwdzięczał się za zlecenia pozytywnymi wynikami. Przypadków takich były tysiące! Tysiące kobiet świadomie skaleczonych. Sprawa wyszła na jaw po testach DNA. Pobrane próby były za każdym razem podmieniane i nie odpowiadały przypisanym kobietom.

Tak wiec, jest rzeczy jasna, ze scenariusz ten w Polsce może być powtarzany. I dlatego tez, tak napastliwie i nagminnie, namawia się kobiety do „darmowych” diagnoz mammograficznych.


Rak piersi – wykrywanie czy oszukiwanie?

Co roku rośnie liczba zachorowań na raka piersi, za co częściową winę ponoszą mammograficzne prześwietlenia rentgenowskie, oraz toksyny trafiające do naszego środowiska i żywności. Każdego października od 1985 roku w każdym telewizorze, na plakatach, a także w reklamach można dostrzec łatwo rozpoznawalny symbol Miesiąca Świadomości Raka Piersi – pętelkę z różowej wstążki, którą kobiety z dumą noszą na swoich strojach. Niezliczone dobroczynne biegi, wycieczki, marsze i inne imprezy przynoszą rocznie 100 milionów dolarów na walkę z postrachem współczesnej kobiety – rakiem piersi. Tak znane firmy jak Avon, Lee Denim i Revlon przyłączają się do organizowanego przez Fundację Susan G. Komen tzw. Wyścigu dla kuracji (Race for The Cure) i Spaceru Dla Nadziei (Walk for Hope) szpitala City of Hope w Los Angeles. Do udziału w zbiórkach kaptuje się również popularne gwiazdy.

Co roku w USA wykrywa się raka piersi u 180 000 kobiet, z których ponad 44 000 umiera na tę chorobę. USA mają jeden z najwyższych na świecie współczynników zapadalności na raka piersi.

Pięćdziesiąt lat temu ryzyko zachorowania na raka piersi w ciągu całego życia kobiety wynosiło jeden do dwudziestu, teraz-jeden do ośmiu. Krótko mówiąc, tak zwana Wojna z rakiem nie zrobiła żadnego wrażenia na epidemii raka piersi, która rozprzestrzenia się w najlepsze, przy czym współczynnik zapadalności na tę chorobę wzrasta o 1% rocznie.

Od roku 1995, kiedy to Narodowy Instytut Raka (National Cancer Institute) stwierdził, że rak piersi jest chorobą, której w żaden sposób nie można zapobiec, motto Miesiąca Świadomości Raka Piersi brzmi – wczesne wykrycie jest twoją najlepszą ochroną. Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (American Cancer Society w skrócie ACS) wystąpiło z podobną informacją w roku 1997, ogłaszając, że nie ma realnych sposobów zapobiegania rakowi piersi, poza jego wczesnym wykryciem. Dlatego też mammografy znalazły się na pierwszej linii obrony.

Konflikt Interesów

Inicjatorem i głównym sponsorem Miesiąca Świadomości Raka Piersi w roku 1985 była firma Zeneca Pharmaceuticals, znana obecnie jako AstraZeneca. AstraZeneca to firma, która produkuje kontrowersyjny i szeroko stosowany lek na raka piersi Tamoxifen. Wszystkie reklamy w telewizji, radio i prasie są opłacane i muszą być zatwierdzone przez AstraZeneca. Dużo mniej znany jest natomiast fakt, że AstraZeneca produkuje też chemiczne środki ochrony roślin. Jeden z jej produktów, chloroorganiczny pestycyd Acetochlor, uznany został za jeden z czynników powodujących raka piersi. Jej fabryka chemiczna położona w Perry w stanie Ohio jest poważnym źródłem potencjalnie rakotwórczych zanieczyszczeń. W roku 1996 wypluła do atmosfery 24 tony substancji uznanych za kancerogeny.

Przez cały Miesiąc Świadomości Raka Piersi panuje głuche milczenie na temat rakotwórczego działania herbicydów, pestycydów, różnych toksycznych chemikaliów i tworzyw sztucznych. Czyżby przyczyny alarmującego wzrostu zachorowań na raka piersi były takie tajemnicze?
A może wygodniej jest się skupić na leczeniu choroby, ignorując jej przyczyny?
Rzecz w tym, że gdyby ludzie dowiedzieli się, że fabryki i produkty chemiczne AstraZeneca są współodpowiedzialne za epidemię raka piersi, z pewnością zaszkodziłoby to jej kampanii reklamowej. Wielu ekspertów już 40 lat temu przepowiadało, że ilość zachorowań na raka będzie rosnąć, widząc przyczynę w lawinowym wzroście używania syntetycznych chemikaliów.

Od roku 1940 do wczesnych lat osiemdziesiątych, produkcja syntetycznych chemikaliów wzrosła 350 razy. Do środowiska trafiły miliardy ton nieistniejących wcześniej substancji. Zaledwie 3% z 75000 związków chemicznych było badanych pod kątem bezpieczeństwa. Te toksyczne bomby z opóźnionym zapłonem są wszędzie – w wodzie, powietrzu i żywności. Znajdują się też w miejscu pracy, szkole, środkach czystości, oraz kosmetykach.

Amerykańskie Stowarzyszenie Rakowe (ACS) założono w roku 1913 przy wsparciu rodziny Rockefellerów. W jego władzach od dawna zasiadają przedstawiciele przemysłu chemicznego i farmaceutycznego.
Dr med. Samuel Epstein, profesor medycyny pracy i medycyny środowiskowej w Szkole Zdrowia Publicznego Uniwersytetu w Illinois powiedzia ł- ACS ma również bliskie powiązania z przemysłem mammograficznym. Pięciu rentgenologów było prezydentami ACS. Każde działanie ACS odzwierciedla interesy dużych producentów sprzętu mammograficznego, w tym takich firm jak Siemens, DuPont, General Electric, Eastman Kodak i Piker.

Czy może to mieć coś wspólnego z faktem, że ostatnie sprawozdanie Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego dotyczące zapobiegania nowotworom nie wspomina w ogóle o czynnikach środowiskowych, albo bezpieczniejszych metodach wykrywania nowotworów?

Dr Epstein bardzo ostro atakuje rakowy establishment – zachorowalność na nowotwór wzrosła na przestrzeni minionych dekad do rozmiarów epidemii, podczas gdy nasza zdolność leczenia większości jego rodzajów praktycznie się nie zmieniła. Pomijając istotną rolę tytoniu, są jeszcze inne ważne i od dawna znane przyczyny tej epidemii, które wiążą się z nieświadomym i możliwym do uniknięcia kontaktem ze znajdującymi się w powietrzu, wodzie itd. kancerogenami. Mimo to rakowy establishment jest skoncentrowany na kontroli skutków – diagnozowaniu i leczeniu – oraz na podstawowych badaniach molekularnych, traktując zapobieganie z nie zawsze życzliwą obojętnością. Rozważania nad tym brakiem równowagi wskazują na istnienie konfliktu interesów z wielomiliardowym przemysłem leków przeciwnowotworowych.

Toksyczny tamoxifen (tamoxyfen)

Być może moglibyśmy wybaczyć firmie Zeneca powiązania z rakotwórczymi chemikaliami, odkąd wynalazła i opatentowała najpopularniejszy lek przeciw nowotworowi piersi Tamoxifen, wytwarzany pod nazwą Nolvadex. A może jednak nie. Ten wysoce zyskowny lek daje jej rocznie pół miliarda dolarów dochodu.

16 maja 2000 roku, New York Times doniósł, że Narodowy Instytut Zdrowia i Środowiska dopisał 14 nowych substancji do listy znanych kancerogenów. Jedną z nich był Tamoxifen! To oficjalne stanowisko potwierdziło tylko to, co było już od dawna wiadome. W maju 1995 roku, założony przez Proposition 65 komitet ekspertów z Kalifornii poinformował społeczeństwo, że stosowanie Tamoxifenu może powodować nowotwór śluzówki macicy.

Zeneca Pharmaceuticals nie skomentowała tego odkrycia. Wiadomo jest, że Tamoxifen wywołuje nowotwór macicy, nowotwór wątroby, nowotwór żołądka, nowotwór okrężnicy i odbytu. Już po 2-3 latach stosowania, Tamoxifen powiększa zapadalność na raka macicy od 2 do 3 razy. W przypadku nowotworu macicy stosowana jest histerektomia, czyli jej usunięcie. Substancja ta zwiększa poza tym ryzyko udaru, zakrzepów krwi, uszkodzenia oka, nasila także objawy menopauzy i depresji. Jednak najbardziej szokujący jest fakt, że Tamoxifen zwiększa ryzyko nowotworu piersi! Magazyn Science opublikował wyniki badań Centrum Medycznego Uniwersytetu Duke z roku 1999, które wykazały, że po okresie 2-5 lat stosowania, Tamoxifen wywołuje w rzeczywistości raka piersi!

Tak, więc Zeneca, inicjator Miesiąca Świadomości Raka Piersi i producent rakotwórczych wyrobów petrochemicznych, oraz rakotwórczych odpadów, okazuje się być wytwórcą leku przeciwko rakowi piersi, który wywołuje, co najmniej cztery różne typy nowotworu u kobiet.
Coś tu śmierdzi!

Zagrożenia mammografią

Kobiety są obecnie zachęcane do poddania się pierwszej mammografii wcześniej niż kiedykolwiek dotąd. Dawniej na prześwietlenie kierowano tylko kobiety w wieku 50 lat i starsze. Teraz kampania skierowana jest do kobiet 40 letnich, a nawet do 25 letnich. Jednak wykrywanie nowotworu przy pomocy mammografy to nie to samo, co ochrona przed nim. Pojawiają się wątpliwości, co do zasadności i wiarygodności mammogramów. Mammogram jest zdjęciem wykonanym przy użyciu promieni rentgenowskich. Z kolei według Amerykańskiego Stowarzyszenia Rakowego, jedyną uznawaną przyczyną nowotworu jest promieniowanie. Kiedy dochodzi do napromieniowania, nie ma żadnej bezpiecznej dawki. Dr Epstein ostrzega-Jest jednoznacznie udowodnione, że pierś, szczególnie u kobiet przed menopauzą, jest bardzo wrażliwa na promieniowanie, z szacowanym ryzykiem (nowotwór) wzrastającym o 1% wraz z każdym radem promieniowania rentgenowskiego. Zwiększa to o 20% ryzyko raka u kobiet, które w latach 70 – tych miały co roku 10 mammografii o przeciętnej dawce 2 radów, a o ponad 40% u kobiet po czterdziestce, które robiły pierwsze mammografy w latach 60 – tych, niekiedy co roku i niekiedy z jednorazową dawką od 5 do 10 radów.

W roku 1995 Lancet doniósł, że odkąd w roku 1983 wprowadzono badania mammograficzne, liczba przypadków raka przewodowego In situ, który stanowi 12% wszystkich przypadków nowotworu piersi, wzrosła o 328%, z czego 200% spowodowane jest stosowaniem mammografii. Od czasu rozpoczęcia szeroko zakrojonych badań mammograficznych u kobiet przed 40 rokiem życia wzrost ten wyniósł ponad 3000%. Dodać należy, iż 5 do 15% przypadków tych badań daje fałszywe wyniki, wiec fałszywe, dodatnie wyniki oznaczają kolejne badania, a w konsekwencji większą dawkę promieniowania. Idąc dalej należy stwierdzić, że mammogramy nie są pewną metodą diagnostyczną i zbyt często prowadzą do zbędnych biopsji piersi – kosztownego, inwazyjnego zabiegu chirurgicznego, który wywołuje silny strach, ból, i uraz psychiczny u kobiet, które nowotworu nie mają. Jak podaje Merck Manual z 1998 roku, na każdy przypadek wykrytego nowotworu piersi, przypada od 5 do 10 kobiet, które niepotrzebnie przechodzą bolesną biopsję piersi. Dlaczego zatem mimo tych wszystkich dowodów ACS zaleca poddawanie się badaniom mammograficznym raz do roku, lub co dwa lata wszystkim kobietom po 40 – stce ( a nawet młodszym)?

Zróbmy małe obliczenie – 100 dolarów za mammogram u 62 milionów amerykańskich kobiet po czterdziestce i 1000 dolarów za biopsję u 1 do 2 milionów kobiet, daje razem przemysł przynoszący około 8 miliardów dolarów rocznie.

Autor – Sherill Sellman
Źródło – dwumiesięcznik NEXUS nr 20, listopad-grudzień 2001.
Od autora strony:
Badanie mammograficzne jest zalecane jako profilaktyczne już po 40 roku życia.
Z uwagi na pewną szkodliwość – nie jest wskazane u kobiet w ciąży.


Leuren Moret: Naukowe badanie wykryło ze ”radiacja jest jedyna znana przyczyna raka piersi u mysz”. Uran w wodzie psuje estrogen i hormony. Badania na zwierzętach sa ważne bo mamy te same hormony i reakcje estrogenu jak zwierzęta. Radioaktywność powoduje uszkodzenia genetyczne, które kumulują się.

Wiec można spytać, dlaczego społeczność medyczna zaleca stosowanie mammografii (promieniowanie) i używanie naświetlania radioaktywnego w leczeniu raka ?

„Powiedział mi (Dr. John W. Gofman) że na każdy przypadek wykrycia raka zidentyfikowanego przez mammografie przypada 5 nowych wypadków raka piersi spowodowanych przez diagnostyczne użycie mammografii. To wygląda jak świetna metoda do generowania nowego biznesu i dużych zysków dla medycznego przemysłu.”

Marshall: „Wygląda to tak ze, jeśli naprawdę chcemy „wyleczyć” raka piersi to potrzebujemy pracować nad zapobieganiem go przez limitowanie naszego wystawienia na znane czynniki rakotwórcze, szczególnie radiacje”

„Powinniśmy się skupić na edukacji publicznej jak minimalizować nasze wystawienie na jonizacyjna radiacje. Woda pitna i nabiałowe produkty sa dwie główne drogi do wystawienia na jonizacje radioaktywna”

„Filtry z odwróconą osmoza powinny być w każdym domu by uchronić nas przed radioaktywnymi izotopami w wodzie” Woda jest prawdopodobnie zanieczyszczona przez działania wojenne w Iraku, Jugosławii itd. Poziom uranu podwoił się w Los Angeles w 2007 roku (w jednym roku!!).

Może powinniśmy to odnieść do planów obowiązkowej radiacji pożywienia w UE ?
Może powinniśmy to powiązać z chemtrails ?

http://www.alternet.org/healthwellness/1…..age=entire


Mi po prostu ręce opadają. Bo wiem, że gdybym podzieliła się tymi informacjami z przeciętną (pod każdym względem) obywatelka tego kraju, to zaraz by mnie werbalnie zlinczowano. Że głupia, że jak będę chora to polecę do lekarza i się będę prosić o mammografie czy naświetlanie.

Głupie jesteście i tyle. Nie wiecie skąd macie tego raczola, szprycujecie się chemia, żrecie g**no, naświetlacie się – nie tylko w medycynie (jesteśmy otoczeni radiacja różnego rodzaju jak zbierzesz to do kupy razem to normy będą przekroczone). No ale tak jest lepiej dostać raka i nie myśleć skąd i jak (no może jedynie co niektórzy powiedzą ‘Bóg tak chciał, nie bez powodu na mnie to zesłał’ – tak spotkałam się z takimi przypadkami które tak twierdziły). Ale to nie Bóg ‘obdarowuje’ rakiem. Na raka się pracuje świadomie lub nie. Truja nas, my się trujemy i taki oto prosty mechanizm.

Gińta jak chceta, ale później nie dziwujta się i nie kwękajta. A od moich cycków wara! Najlepiej to wara w ogóle ode mnie… ;)

Zaznaczam, że mnie to generalnie nie obchodzi, czy ktoś się mammografuje (będąc świadomym złych skutków i niepewności tej metody). Każdy ma prawo się zabić, jak chce. Ale… Ja chcę mieć wybór. Wybór takiej czy innej metody badań. Wybór żarcia chemii lub zdrowej wolnej od trucizn żywności. Zmuszanie kogokolwiek do czegoś co mu szkodzi to FASZYZM. A już kompletna zbrodnia jest podtruwanie i nieinformowanie o szkodliwości. Hitler nie powstydziłby się takich metod. A wy niestety temu ulegacie. No bo w końcu nikt was w obozach nie trzyma, jest wolność i demokracja więc dlaczego ktoś miałby was krzywdzić?

Za: http://zagrypiona.wordpress.com/2010/12/03/03-12-2010-mammografia-rak/

Komentarzy 8 to “Mammografia, rak…”

  1. revers said

    Nie tylko konowalscy onkolokogowie korzystają z naciągania i lewych dochodów obciążająych kasy chorych i pacjentów lemmingów, także psychiatria korzysta z przewilejów kreatywnej chemii i farmacji.

    W Siegen toczy sie sprawa mlodej studenki sztuk pięknych która po wypadku samochodowym i jednej wizycie u psychiatry gdzie opowiedziała o światłach samochodowych w snach, co odpowiada szokom powypadkowym i traumie, zaraz na miejscu została poczęstowana silnymi zastrzykami psychotropowymi które wywołały szereg objawów choroby psychicznej. Po długim okresie konowalskich leczeń chemią psychotropową sprawa trafiła na wokandę sadową. Jej adwokaci żądają 400 tys. EUR odszkodowań od szpitala gdzie spędziła większość pseudo kuracji. Profaszystowski sad chce tylko przyznać 150 tys. EUR zadośćuczynienia.

    Za Frankfurter Rundschau
    revers

  2. Mirek said

    Mnie tam w 1997 usilnie wmawiali „niewidoczną” nerkę, i że to koniecznie trzeba wyciąć
    bo będą kłopoty z nadciśnieniem czy co…
    na szczęście byłem bezrobotny i nie w głowie mi było jechać po 100 km.
    i tak od tego czasu raz jest raz nie ma, ostatnio była… cud prawdziwy…
    a że praktycznie całe lato spędziłem w szpitalu, to że tak powiem depopulacja pełną parą
    (nie winię lekarzy bo co to ich tam nauczono to realizują)
    sporo ludzi z powodu wrzody z nadużywania alkoholu.

  3. lopek said

    To jest pokłosie totalnej demoralizacji i udawaniu, że Boga nie ma, która nie omija lekarzy, producentów leków, szczepionek, etc.
    Une są cwane! Une doskonale wiedzą, że wśród zdemoralizowanych ludzi, którym przyświeca złoty cielec, życie drugiego człowieka jest nic nie warte.
    Wystarczy uruchomić demoralizację a goje sami się wymordują. Wtedy une ograniczają się tylko do duszenia w zarodku, oddolnej i spontanicznej walki z demoralizacją. Dla przykładu, powiesz pedałowi co o nim myślisz, nazywając owego pedała pedałem i możesz pójść siedzieć!

  4. ROBIĄ EWIDENCJĘ "GOIM" PRZED PRZYMUSOWYM CHIPOWANIEM? said

    Z danych NFZ wynika, że zdecydowana większość Polek nie korzysta z bezpłatnych badań profilaktycznych. W 2007 r. NFZ wysłał ponad 2,7 mln zaproszeń na badania wykrywające raka piersi (mammografia) oraz ponad 6 mln na badania dotyczące raka szyjki macicy (cytologia). Na pierwsze z tych badań zgłosiło się tylko 23,5 proc. zaproszonych, a na drugie – jedynie 7,5 proc.
    (za Onet.pl)

    Chazar-żydy robią ogólnopolskie badania „cytologiczne” za które lekarze dostają i pieniadze i wynik pobranej cytologii (!!!)
    Pobrany przez lekarzy gin. – materiał biologiczny – komórki ciała ludzkiego – z szyjki macicy –
    jako wymaz – stanowią nie tylko podstawę do stawiania diagnozy cytologicznej szyjki macicy
    (czy jest rak na szyjce macicy) ale może stanowić bazę oznakowania DNA pod kątem np. pochodzenia z ich plemienia.
    Badania tzw. „LINII MATCZYNEJ” SĄ PROWADZONE W PRACOWNI GENETYCZNEJ
    „REX” we Wrocławiu. Tam badają (oficjalnie) wymazy z wewnętrznej powierzchni policzka. Robią badania DNA w celu ustalenia ojcostwa.
    Różnorakie badania genotypu DNA z komórek pobranej śluzówki z szyjki macicy, dla sobie wiadomych celów – mogą przeprowadzać gdziekolwiek…

    Chazarowie mają globalistyczne plany odnośnie rządów nad „goim”. Teraz są na etapie UZUPEŁNIANIA EWIDENCJI „LUDZKIEGO ‚BYDŁA’ „.
    Dlatego do badań cytologicznych – dołączyli ANKIETĘ w której wypytują i pełne dane adresowe łącznie z numerami posiadanych przez ankietowaną – telefonów stacjonarnych, komórkowych… chcą znać ADRES E-MAILOWY każdej badanej.
    Badania będą powtarzać co 3 lata – bo im się nie śpieszy – i tak wszystko im powiemy (!!!).

    Zadziwiająca jest SKRUPULATNOŚĆ CHAZAR-GADÓW w zbieraniu szczegółowych danych adresowych.
    Oni sprawdzają w ewidencjach urzędowych stare i nowsze miejsca zameldowania i pobytu, także bardzo ich interesuje każda zmiana nazwiska – np. po zawarciu związku małżeńskiego. Potrafią „grzebać w papierach” urzędowych osoby ankietowanej – aż do jej dzieciństwa – czasem na wynikach z badań „cytologicznych” – podają (dopisują) np. adres domu rodzinnego lub, np. nazwisko rodowe albo z poprzedniego małżeństwa. Zadziwiające, do jakich to (niejawnych !!!) celów ma gadom służyć ta uzyskana podstępnie wiedza o „LUDZKIM ‚BYDLE’ ” czyli o „goim”. Czy aby nie do zakładania biochipów jakie planują wykonywać w niezbyt odległej przyszłości???

    Oni przygotowują całe społeczeństwa do zakladania implantów podskórnych = chipów – tylko gojom (?),
    W Wielkiej Brytanii juz zakladaja implanty (gojom!) na wewnetrzna dolną część ramienia i nazywają
    ten proceder „zabezpieczeniem antykoncepcyjnym”.
    Młoda Polka, która wróciła do Polski z tym diabelstwem pod skora ma PESEL „goja”.

  5. Zbigniew Koziol said

    Lgarstwo doszlo do takiego poziomu, ze juz niczemu wierzyc nie mozna.

    Mnie sie zdaje, ale to odczucie bardzo nienaukowe, i bardzo nie poprawne politycznie, ze kobiety maja raka piersi dlatego, ze ich piersi nie piesci sie jak przystalo.

    Wiec cos o tym z wlasnego zycia, ale nie koniecznie bede pisal o szczegolach.

  6. antykk said

    Nie jest łatwo królować* Morderczej Medycynie w dobie internetu, i bardzo dobrze-Nareszcie!.W stanach (i pewnie nie tylko) lekarze(?) wykonywali u zdrowych pacjentów operacje bajpasów (bo koszt 10tys$)! Coraz częściej dowiadujemy się o totalnych fałszerstwach i zakłamaniu,-O nielegalnych eksperymentach medycznych na ludzich, o szkodliwych szczepionkach(wszystkie zawierają skwalen), o fałszowaniu badań nad lekami* w big pharmie…Można mnożyć te rewelacje-ale ludziska są ślepi i głusi! To jest Przemysł i wielka kasa, słuzba NIEzdrowia i tyle!!!!Teraz okazuje się, jakim to uczonym* był Pasteur i Koch-na czyje polecenie i za czyją kasę!!! Polecam wiecej czytać i zaangażować się w obronie prawdziwej…tzn. medycyny niekonwencjonalnej, m.in. zioł!!! http://www.bibula.com/?p=18698

  7. antykk said

    b/k http://wolnemedia.net/prawo/nielegalne-eksperymenty-medyczne-na-ludziach-w-polsce/

  8. Elsa said

    Niestety do wielu kobiet nie dociera to w ogóle. Mam przykład w bliskim otoczeniu. Moja koleżanka jest na Tamoxifenie od paru lat i pomimo tego, że jej już jakiś czas temu dałam do poczytania na temat szkodliwości, to nadal wierzy, że ją to uzdrowi. Nie wspominając o częstych mammografiach. Po prostu powiedziała mi, że to co było napisane to bzdury. I jak tu komuś pomóc? Głupota jest wielka!

Sorry, the comment form is closed at this time.