Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Izrael w roku 2040

Posted by Marucha w dniu 2010-12-13 (Poniedziałek)

Interesująca wizja nt. przyszłości Izraela
http://roytov.com/articles/2040.htm
Tłumaczenie Ola Gordon

Dostałem kilka odpowiedzi na rozrastającą się serię artykułów pt. Pokonanie Izraela. Opisuję w nich możliwy scenariusz, w którym międzynarodowa armia interweniuje w Izraelu, w celu powstrzymania tego, co Komisja Praw Człowieka ONZ określiła jako izraelskie akty terroru. Jedna z tych odpowiedzi stwierdziła, że scenariusz opisany tam nie stanie się, ponieważ Izrael rozpadnie się wcześniej. Właściwie odpowiedź ta jest raczej dobra, choć nie uwzględnia osi czasu i kosztu obu procesów. Wojska międzynarodowe mogą interweniować tam w ciągu kilku lat, podczas gdy wewnętrzny rozpad społeczeństwa izraelskiego jest powolny – ale stały – proces, który może trwać dziesiątki lat.

W drugim tygodniu kwietnia 2010 roku Netanjahu udzielił wywiadu hebrajskim mediom, w którym stwierdził, że sytuacja Izraela nigdy nie była lepsza. Twierdził, że Izrael przyjmie pozycję lokalnego mocarstwa gospodarczego i światowego w zakresie technologii. Patrząc z góry na ten bardzo cienki lód na bardzo głębokim jeziorze, to oświadczenie ma sens. Izrael nie doznał strat podczas ostatniego międzynarodowego kryzysu. Na skutek rewaluacji swojej waluty wygląda na to, że Izraelczycy więcej produkują i dlatego rosnący dług publiczny nie jest taki ważny.

Czy mój wierny czytelnik miał rację? Albo czy Pan Bibi (pseudonim Netanjahu – przyp. tłum.) rzuca śniegiem w oczy wyborców by ocalić Zwaśnioną Rodzinę i resztę?

Jedną z osób bardziej wykwalifikowaną do udzielenia odpowiedzi jest prof. Dani Ben Dawid z Uniwersytetu Tel Awiw. Ostrzega on o stałej deterioracji izraelskiego społeczeństwa w ciągu ostatnich trzech dziesięcioleci. Choć ignorują go politycy, to cieszy się wysokim szacunkiem, a jego prognozy podczas kryzysu ekonomicznego w latach 2001-2002 okazały się dobre.

Zacytuję fragment jego niedawnego artykułu, w którym analizuje prawdopodobną przyszłość izraelskiego społeczeństwa. Artykuł napisany był po hebrajsku, więc przepraszam jeśli moje tłumaczenie pewnych terminów ekonomicznych nie odpowiada terminom angielskim; jestem pewien że tekst jest zrozumiały.
Ben Dawid twierdzi, że trzy główne parametry określające społeczność to: ogólny poziom życia, poziom biedy i poziom nierówności. Kiedy jeden z tych parametrów jest w kłopocie, społeczeństwo przechodzi przez kryzys. Kiedy wszystkie trzy są na niebezpiecznym poziomie przez długi okres, wtedy społeczeństwo jest na drodze do samo-zniszczenia. Więc gdzie jest Izrael?

Ogólny poziom życia w Izraelu nie jest taki jak w krajach zachodnich, od lat 1970 stosunkowa różnica między nimi rzeczywiście wzrasta. Powoduje to emigrację najbardziej wykształconych Izraelczyków. Ponadto poziom biedy w Izraelu należy do najwyższych na zachodzie i musi stawiać czoła ciągłemu procesowi wzrostu. W mojej książce „Krzyż Betlejem” szczegółowo opisuję umyślną politykę dyskryminacji izraelskiego rządu. Skutek jest taki, że ciągle zmniejszające się liczebnie społeczeństwo płaci wysokie podatki nałożone przez rząd cierpi na zwiększające się trudności w zakresie funduszy przeznaczonych na opiekę społeczną dla rosnącego sektora ludzi biednych. Wykształceni Izraelczycy szukają pracy poza jego granicami.

Ben Dawid dokonał ekstrapolacji systemu edukacji, opierając ją na zmianach wprowadzonych w ostatnim dziesięcioleciu. Ja pominę szczegóły, ale jego praca pokazuje, że w 2040 roku, około 80% studentów będzie w edukacyjnym strumieniu języka arabskiego lub Haredi. Strumienie te dotyczą tych, którzy mają najmniejszy wkład w przemyśle lokalnym. Ponadto w ciągu ostatnich trzydziestu lat wkład w gospodarkę Haredim w kategoriach względnych ciągle się zmniejsza. Ogólnie oraz z powodu tych przyczyn, gospodarka Izraela nie wzrasta w kategoriach względnych od lat 1970. System edukacji również ulega gwałtownej deterioracji, żydowscy studenci uzyskują coraz niższe oceny w skali międzynarodowej, podczas gdy arabscy uzyskują takie oceny, jak w krajach Trzeciego Świata. Haredim nawet nie mieszczą się w tej skali.

Ogólnie mówiąc, wzrost gospodarczy jest powolny i prawie wyłącznie jest skutkiem zwiększonej populacji: od lat 1970 izraelscy pracownicy nie stają się w kategoriach względnych bardziej produktywni. Zmiany demograficzne – ciągły wzrost liczby Haredim i obywateli palestyńskich – czynią zmiany tych parametrów prawie niemożliwe. Odwrotnie niż w latach 1990 jest niemożliwe by przyjąć milion Rosjan, wobec czego obecne zmiany są prawie nieodwracalne.

Takie są główne punkty jego analizy. Państwo Izrael nie będzie mogło funkcjonować w roku 2040. Ale 40 lat dla Bliskiego Wschodu to jak wieczność. Wiele rzeczy może się wydarzyć, jak pojawienie się przywódcy na tyle silnego, by załatwić niektóre problemy gospodarcze. Tak więc na co wskazał mój czytelnik i o czym wie większość Izraelczyków, Izrael jest na drodze do samo-zniszczenia. Czy mogłoby to się stać zanim wojsko międzynarodowe zaprowadzi pokój na tym terenie? Jeden Bóg wie, możemy tylko modlić się o pokojowe rozwiązanie, na skutek którego wszyscy mieszkający tam będą cieszyć się Wolnością i Równością.

Za http://polacy.eu.org/187/izrael-w-roku-2040/

Komentarze 2 to “Izrael w roku 2040”

  1. aga said

    http://newworldorder.com.pl/artykul,2794,Matrix-wspolczesnego-swiataâ-masonskie-dzielo-XX-wieku

  2. Józef Piotr said

    Ja tylko czytam! I przeczytałem onegdaj!! I twqierdzę na tej podstawie że :
    Coś to nie tak. Wg Nostradamusa ma być tak;
    1948 plus 73 równa się 2021 rok !!
    To wtedy ma być finito.
    Tak jak bylo z Rewolucją w rosji ; 1918 + 73 = 1991 rok!
    A to opublikowal badacz : prof” Arteuza’

Sorry, the comment form is closed at this time.