Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Grudzień 18th, 2010

Nędzarz pomoże bankrutom

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Polska pomoże europejskim bankrutom

Polska jest gotowa zaangażować się w tworzenie europejskiego funduszu pomocowego dla bankrutów w strefie euro. Tak zapowiedział premier Donald Tusk w Brukseli. O utworzeniu specjalnego mechanizmu mają rozmawiać unijni przywódcy na rozpoczynającym się po południu (ok. 17.00) dwudniowym szczycie w belgijskiej stolicy.

– Rozważamy bardzo serio uczestnictwo już później w samym mechanizmie. Jak się zastanawiamy i oceniamy, co się dzieje w Europie i na świecie, to lepiej nawet ryzykować, że trzeba będzie coś wyłożyć, ale być w tej grupie państw mimo wszystko najbogatszych w tej części świata i liczyć na ich pomoc, jeśli – odpukać – u nas coś nie będzie grało – wyjaśnił premier. [To znaczy, że płacenie składek do klubu bogaczy czyni z nas osobę bogatą. Jasne? – admin]

Wysokość funduszu i warunki przyznawania pieniędzy jeszcze będą uzgadniane w kolejnych miesiącach. Decyzja powinna także zapaść co do udziału sektora prywatnego, tak by nie tylko kraje z budżetów narodowych wykładały pieniądze.

Polska, choć jeszcze nie jest w strefie euro, zamierza brać udział tworzeniu specjalnego mechanizmu pomocowego. Projekt wniosków ze szczytu, które otrzymało Polskie Radio taką możliwość przewiduje – w dokumencie jest zdanie, że kraje spoza strefy euro będą włączone do prac, jeśli sobie tego zażyczą.

http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/282843,Polska-pomoze-europejskim-bankrutom

Posted in Polityka | 24 Komentarze »

Nie ma opóźnień w procesie beatyfikacyjnym

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

W 2011 roku ogłoszony zostanie dekret o uznaniu cudu za wstawiennictwem Jana Pawła II. Jest on potrzebny do beatyfikacji papieża. W przyszłym roku mamy również poznać datę wyniesienia na ołtarze Ojca Świętego.

Do procesu beatyfikacyjnego wybrano przypadek niewytłumaczalnego z medycznego punktu widzenia wyleczenia francuskiej zakonnicy z zaawansowanej choroby Parkinsona. Nieznane są jednak żadne szczegóły prac toczących się w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nad dokumentacją cudu uzdrowienia, przypisywanego wstawiennictwu polskiego papieża.

Procedura przewiduje, że dokumentacją medyczną zajmuje się najpierw komisja lekarzy, która przedstawia ekspertyzy i wydaje opinię na jej temat, a potem przekazuje ją pod obrady komisji teologów i na końcu – kardynałów.

Po zakończeniu prac Kongregacja zwraca się do papieża o uznanie cudu. Papież zgadza się zaś na ogłoszenie, czyli promulgację dekretu. Wtedy pozostaje już tylko wyznaczenie daty beatyfikacji.

Jedna z osób zaangażowanych w proces beatyfikacyjny Jana Pawła II zapewnia Polską Agencję Prasową, że „był to rok bardzo ważny i dużo się w jego trakcie wydarzyło”. Zdaniem rozmówcy PAP „nie ma powodu do zaniepokojenia brakiem informacji o procesie”. Wpływ na tempo prac może mieć również trwająca w Kongregacji reorganizacja jej pracy.

– Z całą pewnością nie można mówić o opóźnieniach lub wstrzymaniu prac. Pamiętajmy, że proces o cudzie mógł rozpocząć się dopiero po ogłoszeniu dekretu o heroiczności cnót – podkreśla rozmówca, przypominając, że nie minął jeszcze od tego faktu rok.

Osoby uczestniczące w kolejnych etapach prac kładą nacisk na to, że od samego początku, zgodnie ze wskazaniami Benedykta XVI, prowadzone są one jak najszybciej, ale – dodają – jak najbardziej skrupulatnie i poważnie, z zachowaniem wszystkich reguł.

żar/Interia.pl

http://fronda.pl/news/czytaj/nie_ma_opoznien_w_procesie_beatyfikacyjnym

Posted in Kościół | 21 Komentarzy »

O kolejach, rozpadzie cywilizacji i kostkach domina

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Kolej, która istnieje w takiej formie jaką ją znamy od ponad 150 lat, była wynalazkiem (a raczej kompilacją szeregu wynalazków), który zrewolucjonizował myślenie człowieka o świecie i o sposobie organizacji rzeczywistości. Był to początek myślenia sieciowego, tak bliskiego nam teraz dzięki codziennemu używaniu internetu.

Tak naprawdę nowoczesna cywilizacja techniczna powstała dzięki kolei – czyli sprawnie działającej organizacji, w której wydarzenia są koordynowane w czasie i przestrzeni, istnieją punkty krytyczne i zarządzanie ryzykiem. Można powiedzieć, że od organizacji kolejnictwa w Anglii i USA rozpoczęło się myślenie o zarządzaniu jako procesie i świecie jako o konglomeracie wzajemnie zależnych procesów. A także myślenie o państwie jako zjawisku równocześnie dziejących się procesów, nad którymi można zapanować tylko poprzez egzekwowanie ściśle sprecyzowanych PROCEDUR. Początek to miało w brytyjskiej marynarce wojennej, ale dzięki kolejom rozwinęło się w kierunku myślenia sieciowego na całym świecie.

Oczywiście organizacja systemu kolejnictwa była rozciągnięta w czasie, w miarę komplikowania się systemu powstawały nowe problemy, które z sukcesem rozwiązywano – od koordynacji w czasie przejazdów po łańcuch dostawców itd. a skończywszy na takim problemie, jak wywóz nieczystości z publicznych toalet.

W Polsce właśnie przeżywamy załamanie najstarszego systemu sieciowego, załamanie wskazujące na zapaść cywilizacyjną w jakiej się znaleźliśmy.

Na S24 wielokrotnie opisywano przeżycia z ostatnich podróży pociągami PKP, czy jak to się teraz nazywa. Wniosek jest jeden.

Chaos.

Mimo gadżetów nowoczesności – jak ten internet, dzięki któremu czytamy ten tekst – nawet we współczesnym, “usieciowionym” świecie sprawna kolej, tak jak 100 lat temu , jest symptomem sprawności i wydolności państwa. A więc dzisiaj mamy naoczny dowód, na ile sprawne jest nasze państwo.

Obserwujemy to my, ale obserwują to także wrogowie Polski. Nie łudźmy się – Polska ma wrogów, mimo, że żyjemy w świecie, w którym ponoć skończyła się historia. Chaos na kolejach wskazuje na miejsca w których najłatwiej w Polsce materializują się ryzyka, ryzyka, które istnieją w potencji. I nie chodzi tylko o to, że w tej chwili wszyscy terroryści świata wiedzą, że jak się na kolei podłoży bombę to wszystko stanie i kraj jest sparaliżowany – to jest w tym wszystkim najmniejszy problem.

Otóż wrogowie Polski widzą, mają dowód, że Polska jest państwem niezorganizowanym i to do tego stopnia, że przypomina kraje sprzed dziewiętnastowiecznej rewolucji technicznej, czyli krajem w którym nie ma planowania i egzekwowania planów, co jest połączone do tego ze skrajną beztroską sprawujących władzę polityków.

Od dłuższego czasu piszę na tym blogu, że stan zdezorganizowania państwa doszedł do takich rozmiarów, że materializują się ryzyka, które w innych warunkach nie miałyby szans na zmaterializowanie się – i Smoleńsk (bez względu, czy był to zamach czy splot rozmaitych czynników, zaniedbań, niefrasobliwości i polsko-rosyjskiego bałaganu), inne katastrofy, wybuchy kuchenek, braki ciepłej wody (a ktoś nam tę wodę obiecywał, o ile pamiętam?), a teraz chaos na kolejach – jest właśnie tą materializacją ryzyk w tempie wykładniczym, każde nowe ryzyko dodane do puli zwiększa prawdopodobieństwo materializacji któregoś z ryzyk.

A więc, jeśli ktoś chciałby naprawdę zaszkodzić Polsce, znając ten stan, wystarczy, że spowoduje, żeby procedury istniejące i wypełniane od lat przestały być wypełniane. Wystarczy tylko dać sygnał, że nie ma sankcji za to zaniechanie. I wtedy jak kostki domina wszystko się posypie.

Pytanie – czy to już ?

Kostko domina, stoisz czy lecisz?

SzczurBiurowy
http://niepoprawni.pl/blog/474/o-kolejach-rozpadzie-cywilizacji-i-kostkach-domina

http://www.bibula.com/?p=29432

Posted in Gospodarka, Polityka | 49 Komentarzy »

Polska przegrała w Brukseli – pierwsze skutki Traktatu Lizbońskiego

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Kolejne echa żydowskiej hucpy handlu powietrzem p.t. „ocieplenie klimatyczne” – admin

Zła wiadomość dla polskiego przemysłu – unijny Komitet Rady UE ds. środowiska zdecydował, że tzw. paliwem referencyjnym określającym ilość uprawnień do emisji CO2 dla firm będzie gaz – pisze Rafał Zasuń na stronach biznesowych portalu gazeta.pl

Środowe obrady Komitetu były burzliwe. Polska nie zdołała zebrać mniejszości blokującej, choć przez chwilę wydawało się, że to się uda. Nie poparła nas jednak większość pozostałych krajów z Europy Środkowej. Jest to skutek nowych zasad podejmowania decyzji w UE wprowadzonych Traktatem Lizbońskim. Wcześniej wystarczyło weto jednego państwa członkowskiego.

Zgodnie z europejskim systemem handlu emisjami gazów cieplarnianych w okresie 2013-20 (EU ETS III) przemysł i ciepłownictwo będą miały prawo do pewnej liczby bezpłatnych uprawnień do emisji CO2. Wyznaczane będą na podstawie specjalnych wskaźników. Firmy, które się w nich zmieszczą, dostaną uprawnienia za darmo, firmy, które norm nie spełnią, będą musiały uprawnienia dokupić. Komisja Europejska proponowała, aby wskaźnikiem była emisja CO2 przy wykorzystaniu gazu. Polska proponowała, by wskaźniki opracowywać odrębnie dla każdego paliwa. Chodziło o to, by węgiel, który przy spalaniu emituje aż dwa razy więcej CO2 niż gaz, nie był z góry skazany na porażkę. Ale Komitet nie zgodził się na tę propozycję.

Bardzo aktywnie walczył przeciw gazowemu wskaźnikowi amerykański koncern International Paper, który ma wielką fabrykę w Kwidzynie. Ale nie poparła go ani europejska organizacja przemysły papierniczego CEPI, ani największa organizacja firm w UE – Business Europe.
– Firma zostanie ukarana ogromnymi obciążeniami tylko dlatego, że zainwestowała 800 mln dol. w Polsce, w której dominującym paliwem jest węgiel kamienny – napisał nam Marek Krzykowski, prezes kwidzyńskiej spółki, która będzie musiała dokupić od 2013 r. 677 tys. ton dwutlenku węgla rocznie. Licząc po 30 euro, wychodzi ponad 20 mln euro rocznie. Zaś przejście na gaz wymaga inwestycji rzędu 170 mln zł.
– Uważamy, że to swoisty podatek od tego, że zdecydowaliśmy się prowadzić działalność w Polsce – żali się Krzykowski.

Polsce udało się za to ugrać ulgowe traktowanie naszego ciepłownictwa. Także przemysł chemiczny, cementownie oraz huty aluminium będą na razie “wyjęte” spod programu.

Dyrektywa trafi teraz do Parlamentu Europejskiego i do unijnych ministrów. Ale jest mało prawdopodobne, aby coś się zmieniło, bo według informacji “Gazety” opinia prawna wydana przez Komisję jest jednoznaczna – tylko wskaźnik “gazowy” posłuży wyznaczonym przez UE celom.

Polska czeka także na wytyczne w sprawie zasad przydziału CO2 dla elektrowni. Dopóki nie zostaną wydane, raczej nie ruszy budowa nowych siłowni, bez których za kilka lat będziemy mieli deficyt prądu.

Za: gazeta.pl
http://mercurius.myslpolska.pl/2010/12/polska-przegrala-w-brukseli-pierwsze-skutki-traktatu-lizbonskiego/

Posted in Gospodarka | 9 Komentarzy »

Renta opoźnienia

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Prawo bicia własnej monety od dawien dawna było jednym z najważniejszych atrybutów suwerenności. Tymczasem gdy chwieje się wspólna waluta europejska, prezydent RP składa projekt zmian w Konstytucji, które gdyby weszły w życie, umożliwiłyby wprowadzenie w Polsce euro oraz całkowite podporządkowanie polityki pieniężnej i życia gospodarczego unijnej centrali. Ponadto rząd nawet nie przedstawił, jak sobie wyobraża dojście do euro, i od wielu miesięcy ukrywa przed opinią publiczną katastrofalny stan finansów publicznych. Innymi słowy, konstytucyjne władze RP działają tak, jakby proponowały Polakom skok z samolotu z wypchanymi plecakami, w których nie wiadomo, czy znajdują się spadochrony.

Kilka dni temu w jednej z najważniejszych francuskich gazet opublikowano artykuł, z którego wynika, że nie ma dobrego scenariusza dla przyszłości wspólnej europejskiej waluty. Kryzys w strefie euro zwiększa presję na wycofanie się z projektu euro. Grecja czy Irlandia, w których już nastąpiło załamanie budżetowe, gdyby wyszły ze strefy euro, by poprzez własną politykę pieniężną ratować swoje gospodarki, spowodowałyby „panikę bankową”. Poza tym wiele banków europejskich posiada obligacje greckie czy irlandzkie, co tylko zwiększyłoby chaos na rynkach finansowych.
W drugim scenariuszu, strefę euro opuszcza najsilniejszy kraj Eurogrupy – Niemcy, co oznaczałoby wyrzucenie za burtę na pełnym morzu z szalupy ratunkowej pozostałych partnerów z Eurolandu.
I jest trzeci scenariusz, określony jako „apokaliptyczny”. Polega on na rozpadzie unii walutowej i każde z państw Eurolandu na nowo przyjęłoby swoją narodową walutę, co oznaczałoby gigantyczną recesję i wzrost bezrobocia. [Dlaczego? – admin]

Innymi słowy, z euro jest bardzo źle, bez euro będzie tylko jeszcze gorzej [I znów: dlaczego bez euro ma być „jeszcze gorzej”? – admin]. Po 10 latach gołym okiem widać efekty utopijnej ideologii oderwanej od zdrowej ekonomii. Wprowadzenie wspólnej waluty – które nie mogło się zakończyć sukcesem ze względu na zróżnicowanie gospodarcze krajów członkowskich – zamiast wzmocnić UE na globalnej scenie, przyspiesza jedynie rozpad europejskiego projektu. Dziś eurokraci i euronacjonaliści, którzy myśleli, że uda im się łatwo przechwycić kontrolę nad całym kontynentem, podrzucają w ręku gorący kartofel i zastanawiają się, co dalej.

Na razie w interesie i pod dyktando Niemiec, manipulując prawem europejskim, zgodzili się zmienić traktat lizboński, by umożliwić ratunek dla krajów-bankrutów ze strefy wspólnej waluty. Przy czym brytyjski premier zażądał gwarancji, że jego kraj nigdy w przyszłości nie będzie zmuszony do okazywania pomocy, a Donald Tusk entuzjastycznie zadeklarował, że Polska chętnie włączy się w ratowanie euro.

Platforma Obywatelska, proponując zmiany w Konstytucji, działa jak biedak, który wybiera się na przyjęcie, gdy już wszystko zostało zjedzone i uczestnicy uczty w pośpiechu odchodzą od pustych stołów. Zapewne plan rządowych propagandzistów polega na tym, żeby euro istniało tylko w Polsce, bo „ciemny lud i tak wszytko kupi”. Dlaczego Polska ma być tym ostatnim, który gasi światło? Przecież ze słabości można uczynić siłę, lecz to wymaga reorientacji podejścia do rozwoju, by nie tylko nadrobić dystans, ale również wykorzystać „rentę opóźnienia”. Polega to na ominięciu tych etapów, które w krajach rozwiniętych się nie sprawdziły, i od razu wskoczyć w pełni sprawdzone rozwiązania. Taka strategia wymaga jednak odpowiedniej wyobraźni i odwagi oraz mądrych i odpowiedzialnych polityków, a nie nieudolnych imitatorów wątpliwych projektów.

Gdy w Sejmie debatowano nad zmianami w Konstytucji, w „New York Timesie” ukazał się artykuł, z którego wynika, że pozostanie poza strefą euro działa na korzyść polskiej gospodarki. Według amerykańskiego dziennika, płynny kurs złotówki, który spadł w stosunku do euro o 18 proc. od początku 2009 r., zadziałał jak zawór bezpieczeństwa, przyczyniając się do konkurencyjności polskich produktów na rynku światowym, osłaniając polską gospodarkę przed recesją. Najpierw trzeba myśleć, a później działać. Tymczasem obecna ekipa rządząca wydaje się postępować odwrotnie. [Niech p. Jackowski nie myśli, że z głupoty i nieudolności. Bo chodzi o świadome działanie na rzecz zniszczenia Polski, jakie to zadanie otrzymało kierownictwo PO od zagranicznych przełożonych – admin]

Jan Maria Jackowski, Nasz Dziennik 18.12.2010

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

Dlaczego Kosowo oderwano od Serbii?

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Czyli o kłamstwach żydowskiej propagandy ciąg dalszy…

Od zbrodniczych i bandyckich nalotów na Serbię sprawa Kosowa rzadko ląduje na pierwszych stronach gazet, w wiadomościach w telewizorni Kosowo też nie jest w centrum uwagi. Czasami tylko ukaże się jakaś krótka migawka o ofiarnej służbie międzynarodowych wojsk pomagających budować (albańskiej mafii w Kosowie) mafijną „demokrację”.

Dlaczego NATO tak naprawdę napadło na Serbię i pomogło w secesji Kosowa od Serbii? Na to pytanie żydowskie media dają jak najbardziej załganą odpowiedź – Serbowie dokonywali czystek etnicznych na kochających pokój Albańczykach. No i szlachetne NATO przyszło Albańczykom z pomocą. Abstrahuję zupełnie od faktu, że z czystkami etnicznymi było wręcz na odwrót – to Albańczycy mordowali Serbów w Kosowie. Wciąż zastanawia mnie, jak bezczelnie żydowskie media łżą, ogłupiając czytaczy i oglądaczy. [Gajowego zastanawia też bezmyślność zjadaczy papki medialnej. Czy już zdążyli domieszać gojom do jedzenia jakichś środków ogłupiających? – admin]

Basków walczących o suwerenność ich kraju media przedstawiają jako terrorystów. Baskowie od dawna ostrzegają władze o podłożonych bombach, nie chcąc narażać ludności cywilnej na straty. Jeśli mordują, to własnych zdrajców lub nadgorliwych przedstawicieli hiszpańskiego ciemiężyciela. O nich nie upomina się zaczadzone polactfo walczące o wolną Czeczenię (a Czeczeni to po prostu górscy żydzi/muzułmanie, a islam to judaizm zaadoptowany dla potrzeb i mentalności Beduinów).

Wyciszane medialnie są też próby secesji takiej np. Szkocji. Sean Connery zrezygnował nawet z dalszej kariery w Hollywood, powrócił do Szkocji i prowadzi tam kampanię na rzecz suwerenności Szkocji.

Co najciekawsze, tendencje separatystyczne nasilają się nawet w kraju, którego stolica jest symbolem jedności europejskiej. Mówię o Belgii i o Brukseli. Z ciężkim trudem udaje się medialnie wyciszać dążenia separatystyczne, a z jeszcze większym trudem udaje się utrzymywać sztuczną jedność Flamandów i Walonów.

Dlaczego więc NATO nie zbombardowało na przykład takiej Hiszpanii, aby walczącym tam od ponad wieku Baskom (w 1894 roku powstała Baskijska Partia Narodowa) pomóc w utworzeniu własnego państwa.

Ciekawi mnie też, czy jeśli za dwadzieścia lat Meksykańczycy w Kalifornii będą większością i zażądają własnego państwa – czy NATO im pomoże? Tak jak pomogło Albańczykom w serbskim Kosowie?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 27 Komentarzy »

Kto chce, niech wierzy

Posted by Marucha w dniu 2010-12-18 (Sobota)

Rośnie poparcie dla prezydenta

Bronisław Komorowski, fot. PAP/Paweł Kula

Pan Prezydent Chrabia Komorowski

55 proc. badanych przez CBOS pozytywnie oceniło działalność prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jedna czwarta Polaków oceniła dobrze prace Sejmu i Senatu – wynika z sondażu przeprowadzonego przez CBOS.

Z miesiąca na miesiąc poprawiają się oceny prezydenta Bronisława Komorowskiego. Co prawda nadal niemal jedna piąta ankietowanych (18 proc.) negatywnie ocenia jego działalność, jednak przybywa badanych, którzy mają o niej dobre zdanie (55 proc., wzrost o 5 punktów w stosunku do listopada).

CBOS zauważa, że pozytywne oceny pracy prezydenta są w pewnym stopniu zależne od sytuacji materialnej respondentów: im jest gorsza, tym częściej deklarowane niezadowolenie z funkcjonowania tego urzędu, a także od wykształcenia: najwięcej dobrych ocen jest wśród osób z wyższym wykształceniem [I pochodzących z dużych miast! Z dużych miast! – admin], najmniej zaś wśród najsłabiej wykształconych. Pozytywne oceny pojawiają się najczęściej wśród osób o poglądach lewicowych, a negatywne wśród ankietowanych mających poglądy prawicowe.

Dobre oceny funkcjonowania urzędu prezydenta zdecydowanie przeważają wśród zwolenników PO i SLD. Ponad połowa wyborców PiS ma o nim negatywną opinię.

Zdecydowana większość tych, którzy oddali w wyborach prezydenckich głos na Bronisława Komorowskiego jest zadowolona z jego działalności. Ci, którzy poparli Jarosława Kaczyńskiego nie są w tej kwestii jednomyślni, najczęściej jednak krytykują pracę prezydenta.

CBOS zwraca uwagę, że w grudniu oceny funkcjonowania obu izb parlamentu są niemal takie same jak w listopadzie. O pracy posłów dobrze wypowiada się co czwarty badany (24 proc.), natomiast większość ankietowanych (59 proc.) jest przeciwnego zdania.

Z działalności Senatu zadowolona jest również mniej więcej jedna czwarta Polaków (26 proc.), a ponad dwie piąte (45 proc.) postrzega ją krytycznie.

Negatywne opinie o pracy posłów i senatorów przeważają we wszystkich grupach społeczno-demograficznych. Relatywnie najwięcej pozytywnych ocen działalności Sejmu notuje się wśród najmłodszych respondentów, badanych najlepiej zarabiających, a w grupach społeczno-zawodowych – wśród robotników niewykwalifikowanych i osób biernych zawodowo zajmujących się domem.

Z sondażu wynika, że pracę zarówno posłów, jak i senatorów lepiej oceniają zwolennicy ugrupowania rządzącego – PO, natomiast zdecydowaną przewagę wskazań krytycznych odnotowuje się w elektoratach SLD i PiS, jak również wśród osób niezamierzających głosować w potencjalnych wyborach.

Sondaż CBOS przeprowadzono w dniach 7-14 grudnia na liczącej 879 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rosnie-poparcie-dla-prezydenta,1,4085210,wiadomosc.html

Poparcie dla pana Chrabiego Prezydenta to wciąż jeszcze nic w porównaniu z poparciem dla Gomułki lub Gierka. Cieszyli się poparciem 99% obywateli, by potem nagle, z dnia na dzień, okazało się, że poparcia nie mają wcale i trzeba ich odsunąć od władzy. Czego serdecznie życzymy i temu rządowi, i temu prezydentowi.

Zresztą dla Polaków zupełnie niezłym prezydentem byłby np. Palikot albo koń, precedensu do czego dostarczył (nieżyjący już zresztą) cesarz rzymski Kaligula, mianując swego konia konsulem.

Admin.

Posted in Różne | 15 Komentarzy »