Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Jesteśmy weteranami, ale prawo tego nie przewiduje

Posted by Marucha w dniu 2010-12-30 (Czwartek)

Po publikacji „Naszego Dziennika”

Mam 75 proc. uszczerbku na zdrowiu. Początkowo dostałem rentę na rok, później na trzy lata, z przedłużeniem na kolejne trzy lata. Chociaż nigdy nie będę już całkowicie zdrowy, to jednak w związku z tym, jaki mamy obecnie system, nie wiem, czy podczas kolejnej komisji – mimo że lekarze nie mogą mnie uzdrowić – nie „uzdrowi” mnie ZUS, zabierając mi rentę.
Jesteśmy weteranami, ale prawo tego nie przewiduje.

Ze st. szer. ndt. w stanie spoczynku Danielem Kubasem, prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju, rannym podczas misji w Iraku, rozmawia Marta Ziarnik

Major Mirosław Ochyra, rzecznik dowódcy operacyjnego Sił Zbrojnych, twierdzi, że 108 rannych żołnierzy w ciągu zaledwie 6 miesięcy to w przypadku misji stabilizacyjnej nie jest „duża liczba”.
– Nie rozumiem, jak można mówić, że liczba ta nie jest duża. Ja na tego typu sformułowanie bym się nie pokusił. Przecież nasz kontyngent w Afganistanie liczy 2,6 tys. żołnierzy, a w ciągu zaledwie jednej zmiany rannych zostaje aż 108 naszych ludzi. To jest bardzo duża liczba. Znam też wiele historii żołnierzy, którzy zostali ranni, i ich późniejsze dramaty życiowe. Dlatego z czystym sercem mogę powiedzieć, że odniesienie ran podczas misji to nie jest jedyny problem tych ludzi.

Pana zdaniem, jesteśmy o tych wszystkich dramatach odpowiednio informowani?
– Te informacje są co prawda przekazywane, tylko media bardzo lakonicznie je podają. Nie wiem, czy jest to wina właśnie mediów, czy może raczej wojska, że w taki, a nie inny sposób to komunikuje. Jest bowiem różnica między podaniem informacji, że żołnierz został ranny i jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, a sprecyzowaniem, że nie ma on już nóg i że do końca życia będzie kaleką. Bo takie przypadki istnieją, choć właśnie o tym się nie mówi. Boleję też nad tym, że nie ma u nas dyskusji na temat misji w Afganistanie, podczas gdy jest ona bardzo potrzebna. Wiele mediów bowiem traktuje ten temat jedynie na zasadzie sensacji. Tymczasem media powinny wywołać debatę społeczną na temat udziału polskich wojsk w misjach poza granicami kraju. Choć nie jestem przeciwnikiem udziału polskiego wojska w misjach poza granicami kraju, to jednak uważam, że musi być konkretny cel tego udziału.

W Afganistanie takiego celu nie ma?
– Jest, i to szczytny [sic! – admin]. Ale co z tego, skoro mamy tam zbyt mało żołnierzy do wykonania koniecznych zadań (które tam wykonujemy) i wzięcia odpowiedzialności za tę strefę? I co z tego, skoro nie mamy nic do powiedzenia na temat przebiegu tej misji?

To samo mówiono o misji w Iraku.
– Bo w Iraku było tak samo. Co prawda dzięki temu, że tam poszliśmy, nasze wojsko trochę skorzystało, bo zmieniło się podejście dowódców, na lepsze zaczęło się zmieniać nasze uzbrojenie i nabraliśmy doświadczenia bojowego. Ale nic poza tym jako kraj nie otrzymaliśmy.

Jak przyjął Pan doniesienia „Time´a”, który napisał, że armia Stanów Zjednoczonych nie jest zadowolona z sytuacji w Ghazni, która powstała po przejęciu odpowiedzialności za tę prowincję przez stronę polską?
– Służyłem z Amerykanami w Iraku i oni zawsze bardzo dobrze oceniali polskich żołnierzy. Nasi żołnierze wielokrotnie byli przez amerykańskich żołnierzy chwaleni za swój wysiłek i profesjonalizm. Ale proszę pamiętać, że żołnierze wykonują zadania i poruszają się w ramach tego, na co im pozwoli Warszawa. I to wszystko, co mam w tym względzie do powiedzenia.

Warszawa odpowiednio wyposaża swoich żołnierzy na zagraniczne misje?
– Muszę powiedzieć, że w ostatnich latach to wyposażenie znacznie się poprawiło. Jednak ciągle trzeba robić wszystko, żeby ten stan unowocześniać i doposażać. Doskonały przykład w tym względzie dała afera związana z odejściem gen. Waldemara Skrzypczaka, który podkreślał, iż jego decyzja wynika z dużych braków w uzbrojeniu.

W jaki sposób MON i armia dbają o rannych żołnierzy i rodziny ofiar zagranicznych misji?
– Po raz kolejny muszę przyznać, że na przestrzeni ostatnich lat ta pomoc znacznie się poprawiła i nabrała większej jakości. Mówię tutaj o tym pierwszym momencie, gdy żołnierz zostaje ranny. Ale problem pojawia się później, gdy zaczyna przechodzić długą i trudną rehabilitację. W wielu przypadkach tacy żołnierze zostają bowiem po kilku miesiącach zwolnieni ze służby i dostają rentę jedynie na czas określony, przeważnie na trzy lata. To zaś spycha ich poza nawias społeczny, ponieważ taki młody człowiek nie jest w stanie podjąć już normalnej pracy ani też wziąć chociażby kredytu hipotecznego. To właśnie tutaj jest problem, a zarazem pole do popisu dla rządu. Cały czas przeciąga się bowiem wejście w życie ustawy o weteranach. I choć ma ona niedługo trafić do Sejmu, to jest jeszcze wiele przy niej do zrobienia.

W jakich aspektach?
– Przede wszystkim ta ustawa musi rozwiązać kwestię zabezpieczenia zarówno zdrowotnego, jak i materialnego tych żołnierzy. Choć obecnie są to ludzie młodzi, bo w wieku ok. 30-40 lat, i jakoś dają sobie jeszcze radę, to kto wie, co będzie z nimi za lat 20, kiedy te ich dolegliwości zaczną im jeszcze bardziej dokuczać i kiedy będą oni wymagać naprawdę fachowej pomocy i leczenia. Nad tym trzeba się dobrze zastanowić, by znaleźć jak najlepsze rozwiązanie. W Polsce trzeba zbudować system opieki państwa nad osobami, które służbie państwu oddały swoje zdrowie, a niekiedy i życie. Dopiero wejście w życie ustawy o weteranach gwarantować będzie stworzenie podstaw funkcjonowania tego systemu. To jest fundament, na którym będzie to można opierać.

Pan również został poważnie ranny podczas misji w Iraku.
– Tak, i na skutek tego mam 75 proc. uszczerbku na zdrowiu i tego rodzaju obrażenia, które nie są wyleczalne. Choć dziś mogę funkcjonować w społeczeństwie, to jednak nie wiem, czy tak będzie dalej za kilka lat. Nie wiem, czy mój stan nie pogorszy się do tego stopnia, że zostanę do końca życia przykuty do łóżka. Początkowo dostałem rentę na rok, później na trzy lata, którą przedłużono mi na kolejne trzy lata. Chociaż nigdy nie będę już całkowicie zdrowy, to jednak w związku z tym, jaki mamy obecnie system, nie wiem, czy podczas kolejnej komisji – mimo że lekarze nie mogą mnie uzdrowić – nie „uzdrowi” mnie ZUS, zabierając mi rentę. W wielu bowiem podobnych przypadkach z czasem te renty były zmniejszane i w końcu całkowicie zabrane, a żołnierze pozostawieni na pastwę losu.

Wojsko troszczy się w takich przypadkach o tych żołnierzy?
– Taka osoba jest już zwolniona ze służby. Nie ma więc takich podstaw prawnych, żeby wojsko miało się nią zajmować.

W Polsce funkcjonuje system opieki nad inwalidami wojennymi?
– My nie jesteśmy inwalidami wojennymi. Jesteśmy inwalidami wojskowymi. To jest bardzo duża różnica, ponieważ inwalida wojenny korzysta ze znacznie większego zakresu uprawnień aniżeli inwalida wojskowy. Mój status prawny jest taki sam, jak żołnierza, który np. złamał nogę na poligonie. Ta kwalifikacja zależy od ustawy. Co więcej, paradoks polega na tym, że ja jestem inwalidą wojskowym – jako były żołnierz nadterminowy, natomiast żołnierz zawodowy jest osobą poszkodowaną. Obecny system prawny jest w tej materii całkowicie nieuporządkowany. Dlatego tak ważne jest dla nas wejście w życie tej ustawy o weteranach, która trochę ten system porządkuje, wprowadzając chociażby pojęcia „weteran” i „weteran poszkodowany”. W obecnym systemie prawnym w Polsce nie ma bowiem pojęcia „weteran” i my jesteśmy nikim.

Jako osoba, która sama doświadczyła problemów po obrażeniach odniesionych na misji, założył Pan Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Czym zajmuje się ta organizacja?
– Zajmujemy się pomocą rannym i poszkodowanym żołnierzom oraz rodzinom poległych. Reprezentujemy te osoby przed władzami. Zrzeszamy tych ludzi, staramy się ich integrować i pomagać, w czym tylko możemy. W ten sposób działamy. Jesteśmy organizacją pożytku publicznego, jedyną tego typu w Polsce.

MON współpracuje ze stowarzyszeniem?
– Mamy podpisane porozumienie o współpracy z Ministerstwem Obrony Narodowej i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.

Mogą Państwo liczyć na pomoc finansową od tych instytucji?
– Nie, ale realizujemy zadania zlecone ze środków publicznych, które pozostają w gestii Ministerstwa Obrony Narodowej.

Skąd w takim razie stowarzyszenie czerpie fundusze?
– Staramy się pozyskiwać darczyńców, niestety, nie jest ich dużo. Od trzech lat mamy też swoje stanowisko na targach zbrojeniowych w Kielcach i czekamy, aż przyłączą się do pomocy rannym żołnierzom firmy zbrojeniowe, które zarabiają krocie właśnie na wyposażeniu naszej armii i żołnierzy służących poza granicami kraju. Ale do tej pory tej pomocy z ich strony nie ma, nad czym ubolewam najbardziej.

Ile osób zgłasza się do Państwa organizacji z prośbą o pomoc?
– To zależy od wielu czynników, różna jest też bowiem nasza pomoc. My nie chcemy doprowadzać do sytuacji, że pozyskujemy jedynie środki pieniężne i je rozdajemy, bo to nie o to chodzi. Co prawda mamy fundusz zapomogowy i wnioski, które do nas wpływają, rozpatrujemy. Opracowaliśmy regulamin przyznawania zapomóg, według którego je przyznajemy. Ale przede wszystkim celem naszego stowarzyszenia jest pomoc rodzinom oraz pomoc żołnierzom zwolnionym ze służby odnaleźć się w tym środowisku cywilnym i w nowej sytuacji. Dlatego stawiamy na refundację różnego rodzaju kursów zawodowych i szkoleń, których nie obejmuje rekonwersja [pomoc udzielana żołnierzom zawodowym zwalnianym ze służby – przyp. red.], lub pomoc w zakresie dopłaty do nauki. Obecnie planujemy wykupić miejsca na kolonie dla dzieci żołnierzy poległych i rannych. Zamierzamy w przyszłym roku wykupić również turnusy rehabilitacyjne dla żołnierzy z orzeczoną niepełnosprawnością – czyli są to obszary, których nikt inny im nie zagwarantuje. Naszym olbrzymim sukcesem są także warsztaty psychologiczno-terapeutyczne dla żołnierzy i ich żon. Na ten pomysł wpadliśmy w 2008 roku i cieszą się one dużym powodzeniem. Zorganizowane przez nas wtedy spotkanie było pierwszym tak dużym spotkaniem w Polsce żołnierzy i ich żon. Poza bogatym programem zajęć z psychologami i terapeutami uczestnicy mogli korzystać z licznych zabiegów rehabilitacyjnych. Byliśmy zszokowani tym, z jakimi problemami zmagają się ranni żołnierze i ich rodziny. Odsetek rozwodów w takich małżeństwach jest wręcz zatrważający. W tym roku zorganizowaliśmy drugą edycję tego spotkania i planujemy od nowego roku organizować je już regularnie, co roku, ponieważ fachowa pomoc psychologów i terapeutów pozwala wrócić tym ludziom do równowagi psychicznej, przeciwdziałać popadaniu w nałogi i zachowaniom patologicznym.

Dziękuję za rozmowę.

Nasz Dziennik, 30.12.2010

To dobrze, że „Nasz Dziennik” interesuje się losem inwalidów wojennych i wojskowych.
Szkoda jednak, że nie padło ani razu najbardziej podstawowe pytanie: a co polscy żołnierze w ogóle robią w Afganistanie i czyich interesów bronią?
Nasuwa się oczywisty wniosek: Nasz Dziennik popiera żydowskie (oficjalnie „amerykańskie”) interesy, przejawiające się wywoływaniem wojen, pożogi i śmierci pod pozorem „szerzenia demokracji” i „praw człowieka”.
Katolickiemu „Naszemu Dziennikowi” przypominamy, że w Iraku istniała spora społeczność chrześcijańska, a chrześcijanie wchodzili nawet do rządów Saddama Husajna. Po „wyzwoleniu” Iraku przez USA społeczność ta została brutalnie zniszczona. Czy katolicki „Nasz Dziennik” nie widzi w tym nic szczegóknego?
Admin

Komentarzy 46 to “Jesteśmy weteranami, ale prawo tego nie przewiduje”

  1. Rysio said

    A moze by tak zaczac’ sie domagac’ – aby wszyscy polscy najemnicy walczacy w Afganistanie i politycy ktorzy ich tam wyslali – zostali postawieni przed sa,d i ukarani za to ze, zhanbili polski munduru wojskowy, biorac udzial w wojnie agresywnej, i za wyslugiwanie sie obcym panstwom.

    Chociaż raz zgadzam się z Rysiem, ale to pojedynczy przypadek… – admin

  2. OBRONA POLSKA said

    A widzi,widzi wlasny interes ,bo pzreciez popiera tych co w takich wojnach biora udzial.
    Czy to „nasz” dziennik (?) to tez pytanie.
    Wszystkim zas najemnikom chetnym na misje zalecamy spotkania z tymi co juz z misji wrocili i szczera z nimi rozmowe ,nawet z tymi,ktorzy sa zdrowi i cali,bo ci okaleczeni z „zydowskiej laski weterani” maja tez problem z mysleniem i bedzie z nimi co raz gorzej az do zaniku pamieci a potem to ….juz tylko do piachu,”murzyn” zrobil swoje „murzyn” moze odejsc, obojetnie czy kolorowy czy bialy.

    Przypominamy,ze Polska NIE MA WOJSKA W STANIE CZYNNYM !
    Jestesmy ale w rezerwie,ci co sluza za kase to nie nasi ludzie ,to zdrajcy ,oni nigdy nie bronili Polski !!!

  3. Krzysztof M said

    Ad. 1

    Chce pan dobierać się do skóry ręce, a nie głowie? 🙂

  4. wi42 said

    Wiadomosc z ostatniej chwili:

    http://news.yahoo.com/s/nm/20101230/wl_nm/us_russia_khodorkovsky_sentence

    http://www.lenta.ru/news/2010/12/30/nomercy/

  5. Dax said

    Chodorkowski jak Mandela – urasta do miana męczennika.

  6. Marucha said

    Polska NIE MUSIAŁA wysługiwać się żydostwu. Nie zrobiły tego inne kraje z Europy Środkowej i Wschodniej.
    To była własna, wasalska, służalcza gorliwość szumowin, jakie rządziły i rządzą Polską.

  7. Rysio said

    „…Chociaż raz zgadzam się z Rysiem, ale to pojedynczy przypadek…”

    Wcale nie – zgadzamy sie w duzo wiekszej ilosci przypadkow – tyle ze ja jestm bardziej radykalny.

    Musimy jeszcze popracowac’ nad Subiektywna, Teoria, Wartosci – Austryjacjej Szkoly Ekonomicznej i wtedy przed Gajowym otworza, sie nowe horyzonty myslowe.

    😉

    PS. Apropo czy Pan Gajowy kiedykolwiek przeczytal A LETTER TO GROVER CLEVELAND napisany przez Lysandera Spoonera?

    Jezeli nie, to bardzo polecam.

    http://www.lysanderspooner.org/LetterToGroverCleveland.htm

  8. Dax said

    Nie kupuję ND więc czytam jedynie te artykuły, które mają swój przedruk w sieci. W związku z tym nie wiem czy ten katolicki dziennik popiera nasze misje wojskowe. Natomiast wydaje mi się, że ten artykuł dotyczył nieco innych kwestii, więc zarzut admina wydaje mi się być nie na miejscu.

  9. Rysio said

    Ach i jeszcze jedno – kiedys’ na blogu Gajowego zaproponowalem aby kazdy z nas napisal o swoim ulubionym zydzie.

    Ja wymienilem z swojej strony Aarona Zelmana zalozyciela http://jpfo.org

    Aaron Zelman zmarl kilka dni temu.
    Oczywisci znajac wielka milosc’ do wszystkiego co parchate – nie oczekuje, ze na blogu Gajowego zapanuje zaloba z tego powodu, ale warto aby blogowicze poczytali co Zelman mowil o posiadaniu broni przez obywateli.

    Byl niezlomnym oredownikiem posiadania broni przez amerykanow i wszystkich innych ludzi bez zadnych ale to zadnych ograniczen’.

    Napisal bardzo wiele artykolow i kilka ksiazek.

    Dla tych ktorzy interesuja sie sprawami posiadania broni polecam do przeczytania dwa teksty ponizej..

    http://jpfo.org/filegen-n-z/speech.htm

    http://jpfo.org/filegen-n-z/ragingagainstselfdefense.htm

  10. ZDZISIEK said

    Najemne, sprzedajne, płatne dziwki! Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy!
    Gdyby spadł z kombajnu, jeden z drugim, gdzie powinno być ich miejsce
    lub miał nieszczęśliwy wypadek przy uczciwej pracy, tj mój kuzyn w hucie stali,
    to mamy temat. Płatni mordercy, sługusy diabła! Od II WŚ praktycznie nonstop
    znęcali się i mordowali swój własny naród lub naród w którym się wychowali.

    Jakby tego było mało to na zagwizdanie żydobolszewi poszli mordować po sąsiedzku, ludność czechosłowacką. Gwarantuję że za tzw byle co, np: trochę lepszej kiełbasy, wódki i papierosów, robiliby to samo co gestapowcy jak nie robili gorzej i okrutniej, na co jest wystarczająco dużo dowodów i swiadków!

    Bezczelne, ludobójcze, sługalcze świnie!
    Przeklęte tysiąckrotnie przez własny, i inne narody!
    Potwory w ludzkiej skurze przetaczające niewinną ludzką krew
    i łzy!

  11. śląsk said

    Nasz Dziennik to gazeta żydowska nie pierwszy i nie ostatni raz wygłasza się tam syjonistyczne poglądy.

  12. Krzysztof M said

    Ad. 5

    Najlepsze jest uzasadnienie braku zawieszenia wyroku:

    „Resocjalizacja skazanego jest możliwa jedynie w warunkach całkowitej izolacji od społeczeństwa”.

    TVP-Info (dziś)

  13. Krzysztof M said

    Sorry. Nie „w warunkach”, a „na drodze”.

  14. Dax said

    Dla mnie zemsta Putina w tym przypadku jest ewdentna, ale również faktem jest, że nie można legalnie dorobić się miliardów dolarów w ciągu kilku lat czy miesięcy. O tym zdaje się zapomniano w Polsce. Po 89 roku narobiło nam się miliarderów, że ho ho!

  15. Zerohero said

    Żadna zemsta Dax. Oberwało się wyłącznie najbardziej bezczelnym „miliarderom”, którzy nie zareagowali na delikatne upomnienia. Raz się zdarzyło, że za hucpę musieli zapłacić aj waj.

  16. "mars" said

    „Nasz Dziennik” to TUBA PROPAGANDOWA ZYDOWSKIEJ PARTII „PiS”, ktory spelnia podobna role jak GAZETA WYBORCZA, ktora jest TUBA PROPAGANDOWA ZYDOWSKIEJ PARTII „PO” – pomimo pozorowanej walki, obydwie gazety promuja zydow i zydowskie interesy.

    Jesli chodzi o poszkodowanych zolnierzy, to byli oni NAJEMNIKAMI !… i o pomoc powinni zwrocic sie do ich ZYDOWSKICH PRACODAWCOW, ktorych interesow bronili w Iraku i Afganistanie.
    Polski podatnik nie ma obowiazku placic skladek na ich renty inwalidzkie, poniewaz ulegli wypadkowi poza Polska i przebywali tam wbrew postanowieniom konstytucji RP, czyli byli nielegalnie i na wlasna odpowiedzialnosc.

    Mimo tego maja prawo oskarzyc o odszkodowanie osoby prywatne, na polecenie ktorych brali udzial w „misjach”, jak: Kwasniewskiego, Millera, Kaczynskiego, Tuska, Komorowskiego etc oraz organizacje miedzynarodowe, jak: NATO lub lobby zydowskie i rzad w USA, ktorzy ponosza glowna odpowiedzialnosc za wydarzenia w Iraku i Afganistanie i m.inn. bezpieczenstwo NAJEMNIKOW z Polski.

  17. Krzysztof M said

    Chodorkowski: Gościu chciał wyprowadzić kapitał poza Rosję. Więc dostał po ryju. 🙂 A i to łagodnie, bo to jest ku przestrodze innym.

  18. Dax said

    Zerohero
    Może masz rację, a może nie do końca? Jeśli przyjąć, że Chodorkowski miałby faktycznie ambicje polityczne, to przy takiej kasie (a może mając jakąś wiedzę o carze Putinie) mógłby zagrozić jego ekscelencji? Coś na rzeczy być może, zakładając, że nowobogackich złodziei w Rosji jest cała masa!

  19. "mars" said

    Ad 8
    Masz racje „Zdzisiek”.
    To sprzedajne robactwo, ktore dla pieniedzy zrobi wszystko i mam tego przyklad z tutejszego i sasiedniego podworka.
    Toronto, Kanada.

  20. Marcin said

    Kalkstein( jak jeszcze żył) wypowiedział się krótko na temat wycofania polskich wojsk z Afganistanu: „Jeszcze nigdy w historii Polski, polski żołnierz zbiegł (czy uciekł) z pola walki”! I tak se chłopaki „patrioci” tam zostali!

  21. Krzysztof M said

    Ad. 15

    Ambicje Chodorkowskiego… Tiaaa… A co by było potem? Gruba kreska? Balcerowiczowicz? 🙂

  22. Krzysztof M said

    „Jesteśmy weteranami, ale prawo tego nie przewiduje”

    Daliście się nabrać na słowa. 🙂 Bo w papierach żadnej WOJNY NIE MA. 🙂

  23. czekam said

    A ja czekam kiedy wreszcie w Polsce znajdzie sie taki drugi Putin i zacznie robic porzadek i wsadzac do wiezien naszych podejrzanych milionerow.
    Jak by nie patrzec ale Putin zrobil duzo dobrego dla swojego narodu i panstwa, obronil przed wielkim rabunkiem, to samo sie dotyczy tez i tego osmieszanego Lukaszenki.
    Gdybyscie nie pluli na Leppera to w sejmie bylaby samobrona i Lepper nie dopuscil by do zdrady narodowej jakamiala miejsce 1 kwietnia 2008 roku w sejmie gdy to glosowali bez naszej zgody za odebraniem nam Polakom naszej suwerennosci.
    Powiem jeszcze tak ze gdyby Jaroslaw Kaczynski nie robil tych wszystkich prowokacji Lepperowi i Samoobronie zaloze sie ze jego brat zylby dzisiaj, Lepper i Giertych z pewnoscia nie robiliby tyle problemow z samolotem, kto i kiedy ma leciec.
    Czekamy na naszego Putina i Lukaszenke.

  24. Krzysztof M said

    Ad. 23

    Giertych zdał by się zapewne na specjalistów od ochrony.
    Lepper pewnie podobnie.

    Specjalistów się słucha, albo ich nie zatrudnia.

  25. Nie_Daleko said

    A tutaj ciekawy filmik na konsumpcje zewnetrzna (Tak mysle).

    http://www.youtube.com/user/LetterFromPoland#g/c/08D484ACC5572A58

  26. z sieci said

    Kimberly Klapaj pisze:
    28 grudnia 2010 o godz. 18:38

    Wiceminister paliw i energetyki z czasów Jelcyna niejaki Chodorkowski uwłaszczył się na zarzadzanej przez siebie gałezi przemysłu /czyli ukradł ją/ i stał się najbogatszym człowiekiem Rosji. Nastepnie chciał sprzedac Amerykanom strategiczne złoża rosyjskie i kandydowac na prezydenta Rosji. Do dealu nie doszło gdyz wkroczyło KGB i Chodorkowski wyladował w wiezieniu. Teraz chyba jest jasne dlaczego Amerykanie i ich wasale tak interesuja się prawami biznesmena Chodorkowskiego w Rosji.

    http://blog.rp.pl/haszczynski/2010/12/27/w-rosji-bez-zmian/

  27. wiec co said

    Czy zgodzicie sie wszyscy ze mna ze oczekujemy wszyscy na naszego zbawiciela w postaci Putina czy Lukaszenki ?

    Gdyby w Polsce byl taki prezydent jak Putin to nie plakalibysmy wszyscy tylko cieszylibysmy sie ze Polska jest nasza. Zobaczcie jak Rosjanie chwala sobie Putina, on jest z narodem i walczy o swoj narod. Tak samo jest z Lukaszenka. Maja poparcie w narodzie gdyz zwykli ludzie widza ze oni bronia ich.
    Zobaczcie teraz komu sluza „nasi” przywodcy, ograbili narod i mowia ze to tak dobrze i demokratycznie.

  28. Krzysztof M said

    Ad. 27

    Innego Zbawiciela, jak Chrystus nie będzie. My co najwyżej możemy się dorobić swojego Putina. 🙂 Tylko to potrwa. A na razie, to się nawet nie zaczęło.

    Bez pracy nie ma kołaczy.

  29. Marucha said

    Re 27:
    Zbawicielem może być tylko Chrystus (oczywiście po uwspółcześnieniu i poprawieniu Jego nauk przez II Sobór Watykański i jego doradców).

    A Polsce przydał by się ktoś taki, jak Putin.
    Ale takiego nie będzie.
    Bo zaraz by się podniosły głosy, że rozbija jedność w narodzie i odciąga ludzi od PO, PiS, SLD, PSL itd. A przecież jedność jest najważniejsza…
    Bo już dawno śpiewano w kabarecie:
    „Bo w jedności tylko siła
    Żeby wszędzie jedność była!
    Jedna świnia, jedna krowa,
    Jedna d***a, jedna głowa”
    Itd.

  30. Dax said

    Ad 29
    Nawet gdyby się taki pojawił to musiał by korzeniami sięgać którejś z wymienionych partii. Przecież z powietrza się nie weźmie i gdzieś musi zdobywać szlify! Jednego naturszczyka już mieliśmy i do dziś zbiera mi się na torsje gdy go widzę.

  31. — Pan Zdzisiek z 10 , pisze : „Jak by bylo tego malo , to na zagwizdanie zydobolszewi poszli mordowac po sasiedzku czechoslowacka ludnosc . Gwarantuje ze za troche kielbasy i wodki robili by tak samo jak gestapowcy jak nie gorzej , okrutniej , na co jest wystarczajaco duzo dowodow i swiadkow . ”

    Pan Zdzisiek wpisuje sie tu w zgraje grosopodobnej bandy antypolakow , ktorzy usiluja m. innymi np.co i raz przedstawic stan wojenny , rok 1968 jako cos gorszego , straszniejszego dla Narodu Polskiego niz nawala bolszewicka 1920r.i IIWoj.Swiatowa razem wziete . Panskie dowody i swiadkowie , to , bez watpienia Gross i jemu podobni , no i rozumiem ze Pan rowniez .Bez dyskusyjnie niechlubna interwencja w Czechoslowacji , to regularne wojsko z poboru , ktore laski nie robi wykonujac rozkaz . W dodatku niemile witani , co oczywiste , do nikogo nie strzelali . W wojsku sluzylem w 1961-1963r. —Mur berlinski i Zatoka Swin .)Gdyby na front , a krotko bylo , to pewnie o zdanie nikt by sie mnie nie pytal .

    Obecni zolnierze z Polski , to najemnicy . Z wlasnej i nie przymuszonej woli zaciagaja sie do tej sluzby . Walcza i zabijaja dla pieniedzy , na wlasny i tych co ich wysylaja rachunek . Nie wiem co Pan jest Panie Zdzisiek .Nie pragne Pana obrazic , gdyby jednak to —przepraszam— .

  32. piszczała said

    Taki koniec zafundował Panu Danielowi Kubasowi nie kto inny tylko Aleksander Kwaśniewski nasz były żydowski namiestnik na Polskę – goj zrobił co miał zrobić dla interesów żydo – masońskich to teraz może konać na śmietnisku nędzy; ciekawe co zrobi nasz st. szer. ndt. ze swoim honorem żołnierskim :
    a)zje go razem z tynkiem ze ściany
    b)użyje go i zasadzi się na Olka

  33. prawda said

    # 31 dobrze pisze (mowi), ja tez mam takie odczucie co do naszych obecnych zolnierzy, oni maja siedziec w domu swoim czyli Polsce i pilnowac granic Pokski a nie napadac inne narody.

  34. Bloew said

    Moim zdaniem nic im się nie należy, najemnicy którzy wysyłani są pod dyktandem agentury nie są godni nosić munduru Polskiego. Nie generalizuje, że tylko z ich winy, ale nie wiedzą za co walczą, śmiem twierdzić, że nawet się nad tym nie zastanawiają po prostu taka robota okupować inne państwo i tyle. Miałem przyjemność rozmawiać ostatnio z żołnierzem który był na dwóch misjach – pisząc szczerze – mięso armatnie to dość trafna definicja, jego opowieści skupiały na ilości wypitego alkoholu w bazach i czekaniu na zadania. Żadnych pytań, a po co mam do nich strzelać, a dlaczego JA do nich strzelam ?? Idealna kupa mięcha wyszkolona do zabijania … Wybitnie otępiająca indoktrynacja jaką posługuje się wojsko też nie wzięła się znikąd, retoryka o standardach – wykop dziurę , żeby ją zakopać podporządkuj się do bólu … nie myśl, nie zadawaj pytań. Kupa mięsa Kisingera, idealna definicja, żal mi ich …

  35. Marucha said

    Pan Bloew ma dużo racji.
    Ci ludzie, ci najemnicy, nie są chyba aż takimi durniami, by nie wiedzieć, że czynią zło.
    Choć swoją drogą propaganda mogła im wiele wmówić…

  36. Bloew said

    Zło to pojęcie względne i wypatrzone, to co dla Ciebie dobre dla mnie oznacza klęske. Moralność to archaik w społeczeństwie, tych ludzi odpowiednio spreparowano, spreparowano ich kod moralno-etyczny. Moim zdaniem dla tych ludzi zenit ewolucji człowieka jest synonimem słów promocja, kup taniej. Zenitem ewolucji człowieczeństwa dla tego typu ludzi jest wybór kanałów w TV i tępe przyjmowanie doktryn moralnych i przekazu wylewających się z ich płaskich kineskopów … Ich światopogląd zaczyna się z pierwszym kanałem, kończy na ostatnim. Może to brutalne, ale ciężko mi to inaczej skomentować …

  37. Marek said

    Ad. 20 Marcin

    Ciekawe stwierdzenie.

    „Kalkstein( jak jeszcze żył) wypowiedział się krótko na temat wycofania polskich wojsk z Afganistanu: „Jeszcze nigdy w historii Polski, polski żołnierz zbiegł (czy uciekł) z pola walki”! I tak se chłopaki „patrioci” tam zostali!”

    Stwierdzenie to mozna by zinterpretowac jako przyznanie sie Kalksteina do tego ze nie jest Polakiem. Wiadomo ze jego Ociec Rajmund uciekl z pola walki w Powstaniu Warszawskim. Byl tylko w pierwszy dzien po czym po lekkim postrzale w palec, nigdy nie powrocil na pole walki. Bylo o tym na wikipedii jeszcze jakis czas temu ale juz nie ma. Mozna sprawdzic tu.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rajmund_Kaczy%C5%84ski

    Prawdopodopnie mial dosyc grania „bohatera” i wymowil sie kolegom potrzeba opatrunku palca, po czym tylnymi dzwiami z sanitarki dal noge, tak aby nikt go nie widzial i nie wiedzial co sie z nim stalo.

    Kaczory to takie same „bohatery”. Pyskuja (teraz juz jeden), bo chca zeby inni za nich nadstawiali kark ale jak co do czego to uciekna tylnymi drzwiami do „domu”. Przeciez ten co go juz nie ma, sam powiedzial ze: „Czuje sie w Izraelu jak w domu”.

  38. Re: 35 Marucha

    Panie Gajowy, tylko swiadomi, normalni, zdrowi na umysle moga posiadac bron…zwlaszcza jesli chodzi o „demon-kracje” w koszernych wersjach…w „pokojowych misjach” poza granicami RP…(Irak, Afganistan, Serbia, Wegry, Czechoslowacja…), a pozostali, ktorzy nie zgadzaja sie z „ogolnie przyjeta i „wlasciwa” linia polityczna”…niestety, takowego przywileju posiadania broni miec nie moga…Zreszta po co? Zeby sami sie przez drobna „nieuwage” powystrzelali..ot chociazby na wiejskiej zabawie…:))))

    ============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  39. Rysio said

    Ad 3. dokładnie tak , walic’ po łapach az spuchna,!!!

    Zawsze mnie wkurzalo tłumaczenie ze Ci na dole nic nie sa winni bo ktos’ inny za nich mysli.

  40. Bogdan said

    Panie Jasku,
    Pan sadzi, ze w Europie bedzie pokoj na 1000 lat? Powazenie?
    Czy Pan sadzi ze Bundeswerha bedzie bronic Polski? Ale tak powaznie. Prosze poczytac co pan Rysio pisze pod tym nie tylko podtym artykulem.

  41. Re: 40 Bogdan

    Panie Bogdanie, osobiscie nie interesuje mnie az tak, czy bedzie pokoj w Europie (tzw., obecnej „jewRopie”) przez 1000 lat, ani nie jestem zainteresowany czy bedzie Polski bronic Budneswerha, czy abwera, czy Mosad czy CIA…
    Jestem natomiast zainteresowany, aby w Polsce zaczela funkcjonowac armia cywilna i wieloma innymi rzeczami, ktore w chwili obecnej skrupulatnie sa pomijane, osmieszane i wykpiwane przez „wiadome” osrodki „masowego razenia” do ktorych mam od bardzo dawna „wiadomy stosunek”…

    Jesli chodzi o p. „rysia” i jego „polityczno-ekonomiczne upodobania” objawiane na tym Forum, to trafne komentarze p. Gajowego w zupelnosci odzwierciedlaja rysia „poglady”…
    ==============================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  42. Rysio said

    re 40 i 41. „…Jestem natomiast zainteresowany, aby w Polsce zaczela funkcjonowac armia cywilna…”

    Widze niestety, ze z calego grona rozumie mnie tylko Pan Bogdan.

    Panie Jasku’ z calym szacunkiem – nie chodzi tylko o to aby w Polsce zaczela funkcjonowac armia cywilna. Armia cywilna jak najbardziej powinna byc’.

    Co jest duzo bardziej wazniejsze od armii cywilnej to to aby kazdy, KAZDY bez wyjatku Polak mogl posiadac’/kupic’ militarna, bron’ i krotka i dluga,( kobiety, starcy, wszyscy, bez zadnego wyjatku, cywile).

    Chodzi o to aby w wypadku przegranej wojny dostep do tej broni miala takze mlodziez i dzieci. Nie moze powtorzyc’ sie sytuacja gdy mordowano milionami bezbronnych Polakow.

    Chodzi o to Panie Jas’ku aby Polacy po ktorych w przyszlosci przyjdzie NKWD, Gestapo czy tez Grom mieli wybor – wybor czy pojda, jak barany pod sciane – czy stawia ostatni opor w swoim zyciu.

    Ta scenka z Pianisty Polanskigo bardzo dobrze to obrazuje.

    Przeciez takich sytuacji w Polsce po przegranym wrzesniu byly setki tysiecy.
    Kto wymordowal miliony Polakow – krasnoludki? Przeciez tak postepowali najezdzcy i ci z zachodu i ci ze wschodu.

    Polacy raz na zawsze musza wyleczyc’ sie z durnego posluszensta i z tego ze decyduje za nich ktos’ inny. W takiej sytuacji zaden rzad ani polityk (PO,PIS, PSL,SLD, AWS, Samoobrona, LPR itd.. ) nie tylko nie moze ale i nie bedzie za nich decydowac’ czy stawic’ zbrojny opor czy nie.

    Co staram sie przekazac’ to to, ze podjecie/lub nie – walki zbrojnej – powinno byc’ w gestii kazdego INDYWIDUALNEGO Polaka.

    Armia cywilna jak najbardziej Panie Jasku, ale duzo wazniejsze jest to aby prawnie rzad i wladza w sprawie prywatnego/indywidualnego uzbrojenia obywateli Polskich nie miala nic ale to nic do gadania.

    Ach i na koniec jeszcze jeden krotki film

  43. Błysk said

    Potępiam wypowiedzi takich szumowin jak w Naszym Dzienniku /ktoś mi ostatnio powiedział,ze przed wojną był żydowski „Nasz Dziennik”/. Hańbią oni wojsko polskie, które nie było nigdy okupantem .Oczywiście zasłużyli na to co mają. Dziwna rzecz,że duszpasterstwo wojskowe deleguje tam swoich duszpasterzy.

  44. ciulzpo said

    Nerwica ciemniaczana (diagnoza) leczenie!

    Objaw ciemniaka z PO łączy się z objawami egocentryzmu. Poszczególne doznania chorobowe wpływają wzajemnie na siebie, powodując nasilenie się choroby. Lęk przed opozycją powoduje objawy wegetatywne, co z kolei pociąga za sobą wzrost tego lęku i szczególnie przed prawdą .
    Egocentryzm wyzwala u nich niechęć, a nawet wrogie nastawienie do PiS, co pociąga za sobą poczucie krzywdy i samotności . Podobnie jest z typową dla ciemniaka(PO) drażliwością, zaburzeniami pamięci i trudnościami koncentracji uwagi. Obiawem pogarsza kontakt z otoczeniem oraz wynikami w pracy, co obniża ocenę sytuacji na scenie POlitycznej, a następnie samoocenę. Przerwanie tego kręgu należy do podstawowych zadań w leczeniu nerwicy ciemniaczej . Poprawa zdrowia ciemniaka z PO następuje PO ucałowaniu w dupe,
    jednego z np. Styfuna 8 kul, lub mały kuń czyli kuc, tyn od tuchajbejowicza taki mały ryży, no i ta mała sbecka
    l

  45. ciulzpo said

    $42 co to jest poje…

  46. revers said

    Ad. 44, nie zupełnie bo wg. ostatnich publikacji jajowgłowych naukowców, konserwatyści maja więcej substancji migdałkowatych, odpowiedzialnych między innymi za emocje, z kolei liberałowie posiadają więcej szarych komórek, nie mniej jednak psychologicznie
    nadal mentalnie żyje się w epoce kamienia łupanego, z tym że uprawia
    się szeroko pojęty kanibalizm intelektualny, który obok popędów seksualnych, nadal jest siłą przewodnią rozwoju społeczeństw i cywilizacji.

Sorry, the comment form is closed at this time.