Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 1st, 2011

Serdecznie gratulujemy Estonii!

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

W sobotę Estonia staje się pierwszym państwem dawnego Związku Radzieckiego wchodzącym do strefy euro, po czym nastąpi przynajmniej chwilowy zastój w rozszerzaniu strefy, ponieważ Europa przechodzi kryzys zadłużeniowy.

Estonia usytuowana między Rosją i Łotwą nad Morzem Bałtyckim o północy stanie się 17 państwem w strefie euro. Produkt krajowy brutto w wysokości 19 miliardów dolarów powoduje, że estońska gospodarka jest przed Maltą, najmniejszą gospodarką w strefie.

Ponieważ Europa boryka się z kryzysem finansowym Estonia będzie najprawdopodobniej ostatnim państwem wchodzącym do klubu euro na najbliższe kilka lat. Litwa i Łotwa, następne w kolejce, przymierzają się do wejścia w 2014 roku, a większe wschodnie kraje wycofały się z ustalania dat.

– Dla Estonii wybór był prosty, albo znajdzie się w klubie między decydentami, albo pozostanie na uboczu – powiedział w piątek dziennikarzom w Tallinnie premier Andrus Ansip. – Wolimy grać jako członkowie klubu. [A „Jak nie Unia, to Białoruś”… skąd my znamy tę prymitywną demagogię? – admin]

Zadłużenie w 2010 roku szacowane przez Unię Europejską na osiem procent produktu krajowego brutto powoduje, że Estonia jest w najlepszej sytuacji fiskalnej w strefie euro, dotkniętej kryzysem zadłużeniowym, który zmusił Grecję i Irlandię do zwrócenia się o pomoc do Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

– Euro jest postrzegane jako korzystna waluta przez kraje starające się o wejście do strefy euro, dopóki kurs konwersji jest w jakimś stopniu konkurencyjny – napisała w e-mailu Elisabeth Gruie, strateg do spraw rynków wschodzących w BNP Paribas w Londynie. Dodała jednocześnie, ze wysoki deficyt uniemożliwia Polsce wejście do strefy, a „wewnętrzne naciski na niezależność” stanowią przeszkodę dla Czech.

Szef banku centralnego Estonii, 53-letni Andres Lipstok dołączy do rady decyzyjnej Europejskiego Banku Centralnego i 13 stycznia we Frankfurcie weźmie udział w swoim pierwszym głosowaniu nad stopami procentowymi.

Do użytku wejdzie w sobotę w Estonii około 85 milionów monet i 12 milionów banknotów, jak wynika z informacji banku centralnego, rozpoczynając dwutygodniowy okres przechodzenia na nową walutę i rezygnacji z krajowej waluty – korony. Jeden euro będzie równy 15,6466 koronom.

Licząca 1,3 miliona ludności Estonia ma nieduże doświadczenie w walutowej autonomii. W czerwcu 1992 roku, w niecały rok po uzyskaniu niepodległości i oderwaniu się od Związku Radzieckiego Estonia zrezygnowała z rubla i wprowadziła własną walutę, która od początku miała stały kurs wymiany z marką niemiecką. Kurs wobec euro został usztywniony, kiedy pierwszych 11 krajów zaczęło posługiwać się walutą w 1999 roku. W 2004 roku Estonia znalazła się w pierwszej fali krajów wchodzących do Unii Europejskiej, na zachodzie szukając zabezpieczenia politycznego przed Rosją. W tym samym roku weszła do NATO.

– Wejście Estonii do strefy euro oznacza, ze teraz 330 milionów Europejczyków będzie nosić monety i banknoty euro w swoich portfelach – napisał w piątek przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso w swoim oświadczeniu z Brukseli. – Jest to widoma oznaka, że euro jest atrakcyjną i stabilną walutą.

Uśredniony w stosunku rocznym wzrost ekonomiczny między rokiem 1995, a początkiem globalnego kryzysu finansowego w 2007 roku wynosił 7,2 procent. Zależna od zagranicznych inwestycji Estonia została dotknięta kryzysem bardziej niż większość krajów, a ekonomia skurczyła się o 5,1 procent w 2008 roku, a o 13,9 procent w 2009 roku. Było to najpoważniejsze skurczenie gospodarki od czasu przejścia na gospodarkę rynkową na początku lat 1990.

Premier Ansip powiedział, że euro uśmierzy obawy, że korona może stracić na wartości, jakie powstały w czasie kryzysu finansowego wśród liderów biznesu Finlandii i Szwecji, a inwestycje z tych krajów stanowią 58 procent wszystkich inwestycji zagranicznych Estonii.

Droga Estonii do przyjęcia euro została utrudniona przez wysoką inflację. Ceny konsumenckie wzrosły w 2008 roku o 10,6 procent i w ten sposób Estonia nie spełniała jednego z pięciu podstawowych warunków przyjęcia do strefy. Ale spełniała pozostałe warunki, dotyczące deficytu, zadłużenia, długoterminowych stóp procentowych i kursu wymiany walut. I choć deficyt wynoszący 2,8 procent produktu krajowego brutto był poniżej wymaganych przez Unię trzech procent, rząd podjął drastyczne środki. Wzrost podatków, cięcia budżetowe i wyższe dywidendy od państwowych firm zredukowały w 2010 roku deficyt do jednego procenta, jak szacuje Unia Europejska. Deficyt w Polsce wynosi 7,9 procent.

W przeciwieństwie do Łotwy i Litwy, sąsiadów Estonii nad Morzem Bałtyckim, kroki zmierzające do zaciskania pasa nie wywołały tu społecznych protestów. Wzrost w 2010 roku powrócił na poziom 2,4 procent, a w następnym roku wyniesie 4,4 procent, jak prognozuje Unia.

– Rząd Estonii na początku kryzysu uznał, że daje on ogromną możliwość – powiedział Andres Kasekamp, profesor nauk politycznych uniwersytetu w Tartu. – Bo surowe środki i cięcia w sektorze publicznym i tak były niezbędne, ale żeby społeczeństwo łatwiej je zniosło rząd stworzył wizję, zgodnie z którą cięcia odbywały się w imię dołączenia do strefy euro, więc ludzie widzieli światełko na końcu tunelu.

Estoński minister finansów Jurgen Ligi, zapytany w piątek na konferencji prasowej, czy będzie tęsknił za koroną odpowiedział: I to bardzo. Ale jestem realistą. To będzie nowy początek.

Autor – Ott Ummelas
Za http://biznes.onet.pl

Posted in Gospodarka | 10 Komentarzy »

„Żydzi w Polsce przygotowują ekspansję i mogą ją zrealizować, gdyż Polacy to stado tępych baranów” pod kontrolą WSI, ABW i AW

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

Poniższy, liczący sobie ponad 4 lata tekst, jest dostępny w wielu innych miejscach na Internecie. Mimo to umieszczamy go również w gajówce, bo warto go powielać wszędzie, gdzie tylko można. Zachowano pisownię oryginału bez polskich znaków – admin.

Źródło: http://newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2006-03/msg01821.html

1. „Zydzi w Polsce przygotowuja ekspansje i moga ja zrealizowac, gdyz Polacy to stado tepych baranów.” Tak powiedzial ich przywódca Aaron SZECHTER znany jako Adam MICHNIK, agent GRU i wspólwlasciciel i edytor Gazety Wyborczej w Polsce, wystepujac w jarmulce podczas wywiadu w australijskiej telewizji. Potwierdzil on, ze „Zydzi” rzadza „w Polsce”, bo inaczej nie mogliby „przygotowywac … i zrealizowac ekspansji … w Polsce”. W tym celu, oni nalozyli stan wojenny w Polsce, zorganizowali Okragly Stól i opanowali wszystkie partie w Sejmie III Rzeczypospolitej. Dlatego, on zawarli i realizuja sojusze wewnatrz kazdej partii oraz miedzy partiami, aby osiagnac ten cel. Ich etniczna elita doprowadzila do glebokiego kryzysu w Polsce. Jest on rezultatem pozornej demokracji, która steruja ich etniczni ziomkowie w sluzbach specjalnych. Jest to przedstawione w zalaczniku.

2. „Zydzi w Polsce” opieraja swoja wladze na dzialalnosci WSI, ABW i AW, które zostaly opanowane i sa kierowane przez ich ziomków etnicznych. Sluzby specjalne ustawily i utrzymuja na stanowiskach miedzy innymi Aleksandra STOLTZMANA znanego jako KWASNIEWSKI; Jolante KOHN vel KONTY znana jako KWASNIEWSKA; Szymona BERMANA znanego jako Marek BOROWSKI; Dawida GOLDSTEINA znanego jako Wlodzimierz CIMOSZEWICZ; Aarona BUCHOLTZA znanego jako Leszek BALCEROWICZ; Izaaka GOLDWICHTA znanego jako Jan Maria ROKITA; Rebeka SOMMER znana jako Izabella SIERAKOWSKA; Lech i Jaroslaw KALKSTEINOW znanych jako KACZYNSCY; Ludwik DORNBAUM znany jako DORN; Wladyslaw ROTENSCHWANZ znany jako FRASYNIUK; Zyta GILOWSKA oraz ich innych ziomków etnicznych we wszystkich partiach, a zwlaszcza SdPL, PO, PiS i UW. Oni wszyscy realizuja to, co Michnik ujawnil jak zacytowane powyzej. Potwierdzaja to ich dzialania, które staja sie faktami nie do podwazenia, i które Polacy odczuwaja codziennie.

3. „Zydzi w Polsce” wysprzedali wiekszosc panstwowych przedsiebiorstw i banków za jedna dziesiata wartosci oraz lapówki dla siebie od poczatku lat dziewiecdziesiatych. Pod haslami prywatyzacji i akcesji do Unii Europejskiej, oni rozdali inny panstwowy majatek jak mniejsze panstwowe zaklady, sklepy, apteki i nawet ziemie wsród krajowych swoich ziomków etnicznych oraz tych którzy byli przyslani przez Mossad z Izraela i innych krajow, i którzy dostali polskie obywatelstwo oraz panstwowe mienie Polakow za darmo. Polskie ziemie po-PGR-owskie leza odlogiem, aby oni mogli sprzedac swoim zagranicznym ziomkom za psie pieniadze. Polacy gloduja, bo etniczni wladcy zakazali uprawiania tej polskiej ziemi, która jest jeszcze panstwowa wlasnoscia. Polacy maja relatywnie malo posiadlosci i tylko to, co zdolali uratowac, zalozyc i rozwinac. Wzmozona unijna konkurencja zagraza ich wlasnosci tego, co wypracowali. Codziennie, musza oni placic korupcyjny haracz zydowskim wladcom, którzy rzadza na wszystkich szczeblach. Dojenie Polaków jest istota tolerowania i rozszerzania korupcji. To wszystko dzieje sie pod ochrona etnicznych sluzb specjalnych, a zwlaszcza WSI, które zrujnowaly Polske dla finansowych korzysci ich etnicznych ziomków równiez z zagranicy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 69 Komentarzy »

Dosiego Roku… ???

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

Od dawna nie lubię Sylwestra i Nowego Roku. Kiedyś, podczas jednej z kolejnych sylwestrowych imprez naszła mnie taka myśl: życzymy sobie teraz szczęśliwego nowego roku i cieszymy się, że ten stary przeklęty i pechowy rok nareszcie się kończy. Ale rok temu na podobnej imprezie cieszyliśmy się, że ten przeklęty rok właśnie się zaczynał. Teraz cieszymy się, że się kończy. A za rok na kolejnej imprezie będziemy się cieszyć, że ten rok, który teraz z radością witamy, z którego się tak cieszymy, nareszcie dobiego końca, że nadchodzi kolejny, zwodniczy Nowy Rok…

Życzymy sobie tradycyjnie w noc noworoczną tego i tamtego. Ale życzenia te mają to do siebie, że najczęściej pozostają tylko pobożnymi życzeniami. Często są one zdawkowe, składane, no bo tak się robi, taka jest tradycja, tak po prostu wypada. Albo też składamy je szczerze, od serca, rok w rok, ale one jakoś tak nie chcą się spełniać.

Dodatkowo, od czasu gdy wiem, co na tym rządzonym przez szaleńców, zbrodniarzy i ich agenturę świecie się dzieje – przestało mnie witanie kolejnych Nowych Roków cieszyć. Bo z roku na rok jest coraz gorzej. Bo wiem, że będzie gorzej. I wiem, że nie mam na to żadnego wpływu. A że udawać nie potrafię, jestem osobą bezpośrednią, to trudno jest mi składać życzenia „szczęścia, zdrowia i powodzenia”, skoro wiem, że się i tak to nie wypełni.

Czego więc mogę życzyć innym (i sobie)?

Czyż można życzyć komuś/sobie zdrowia?

O zdrowie należy dbać. Cóż z tego, że życzę zdrowia chorującemu znajomemu, skoro on trzy razy dziennie chodzi żreć do McDonald’sa. Albo taka znajoma… Od lat choruje, ale nadal ślepo wierzy w ludzi w białych fartuchach. A ci faszerują ją truciznami nazywanymi „lekarstwami”. Niedawno stwierdzono u niej raka. Przechodzi obecnie „chemię”. Ostatnio wypadły jej włosy. Ale ona nadal ślepo wierzy w białe fartuchy, nadal nie chce wziąć odpowiedzialności za własne zdrowie we własne ręce? Jak mogę jej życzyć zdrowia, widząc, że przez jej ślepotę/bezmyślność/brak odwagi na przejęcie odpowiedzialności za własne zdrowie we własne ręce, na jej własne „życzenie” jest ona wpędzana do grobu?

Dzisiaj trudno jest nawet osobie świadomej i wiedzącej uchronić się od wszystkich trucizn i szkodliwej żywności, jakimi nas traktują. Rzeczywiście prawdziwie zdrowej żywności praktycznie nie ma. Zbyt zatrute jest nasze powietrze, woda, ziemia. A jednak można wybierać tę najmniej szkodliwą, najmniej zatrutą żywność, można minimalizować szkodliwe skutki otoczenia, można unikać trującej medycyny.

Tym bardziej możemy zwolnić w tym pędzie, w tym wyścigu po sukces, w jakim bierzemy często udział. Możemy chcieć mieć mniej, ale za to żyć spokojniej. Małe jest piękne. Proste życie jest zdrowe. Ale to wiąże się już ze szczęściem…

Życzymy sobie nawzajem szczęścia…

Ale czymże jest to coś, co nazywamy szczęściem?

Nie mówię tutaj o jednostkowym i krótkotrwałym „szczęściu”, gdy cieszymy się z jakiego radosnego wydarzenia. Takie dni mijają, radość z nimi związana też. Po nich przychodzą pochmurne dni.

Mam na myśli „spokojne” szczęście na codzień – zadowolenie i satysfakcję z życia. Już w starożytności filozofowie szukali na pytanie o szczęście, o szczęśliwe i spełnione życie, odpowiedzi. Tak samo religie chcą dać nam szczęście. A jednak tylu jest nieszczęśliwych wyznawców różnych Bogów, tylu niezadowolonych własnym losem wierzących ludzi jest na świecie.

Mówi się, że każdy jest kowalem własnego losu. To jest oczywistą nieprawdą. Wprawdzie na nasz los wpływ ma karma, jaką sami sobie wypracowaliśmy wcześniej, ale ma też wpływ na nasz los po prostu nasze przeznaczenie. Ponadto decyzje o wielu sprawach dotyczących naszego obecnego życia zapadają ponad naszymi głowami, w gabinetach banksterów. Na nie nie mamy wpływu. One natomiast mają – i to bardzo bezpośredni – wpływ na nasze życie. Jedyne za co ponosimy odpowiedzialność, to za nasze nastawienie do tego, co nas spotyka, mimo naszej woli, w życiu. Możemy np. żyć przerośniętymi pragnieniami, życząc sobie od życia coraz więcej i więcej, aż stracimy kontrolę nad własną chciwością i zachłannością. A wilii i samochodów na drugą stronę nie zabierzemy ze sobą.

Czymże jest szczęście więc? Nie jest ono czymś z zewnątrz. Szczęście to jest nasze wnętrze. To ja decyduję, co ja chcę postrzegać jako „szczęście”.

Szczęśliwy ten, kto uwolnił się od wszelkich złudnych pragnień. Kto nie potrzebuje tego czy tamtego, aby byś szczęśliwym.

Szczęśliwy ten kto nie szuka spełnienia i satysfakcji w „mieć”, a w „być”.

Przy czym nie chce on „być” kimś ważnym, wielkim, wpływowym, bogatym. A chce po prostu być tylko panem własnej świadomości, kowalem własnego rozumu i rozsądku.

Pieniędzy nikomu nie życzę. Rzecz nabyta. Poza tym, jak komuś za dużo ich niespodziewanie spadnie, to często taki ktoś dostaje odbicia szajby. A już największymi nieszczęśnikami są ci, którzy wszystko przeliczają na pieniądze.

Powodzenia, realizacji marzeń i planów też trudno mi wszystkim życzyć. A już najmniej życzę powodzenia tym, którzy mają złe zamiary, którzy planują złe rzeczy.

Tym życzę, aby ich plany, ich zamiary, spaliły na panewce.

Czy taką postawę można nazwać złośliwością? Bo życzę komuś, aby jemu coś nie wyszło, nie udało się?

Czegoż więc mogę życzyć innym?

Z całego serca życzę szukającym prawdy wytrwania w jej szukaniu. Szukającym samozrozumienia życzę, aby je znaleźli, a przynajmniej aby się do tego celu zbliżyli.

Życzę każdemu z nas, aby był podmiotem własnej świadomości, własnych uczuć i pragnień, a nie ich niewolnikiem.

Życzę znalezienia ciszy i spokoju w tym pełnym zgiełku, hałasu i niepokoju świecie.

Życzę odwagi w kierowaniu się w życiu własnym rozumem i rozsądkiem. Bez względu na to, co głośno krzyczą przywódcy i autorytety polityczne, moralne i religijne.

Na koniec życzę odwagi do przejęcia przez każdego z nas odpowiedzialności za stan własnej świadomości, życzę każdemu odwagi do myślenia na własną rękę.

Poliszynel
http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com

Posted in Różne | 31 Komentarzy »

Piękna agentka została kobietą roku w Rosji

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

Annie Chapman, wydalonej z USA za szpiegostwo, która publicznie potwierdziła wierność Rosji i premierowi Władimirowi Putinowi, zamarzyło się lwie szczenię – wyznała ona sama w telewizyjnym wywiadzie nadanym w czwartek. I dostała je. Została też kobietą roku.

Nie jest jednak jasne, czy piękna 28-letnia rosyjska celebrytka, jaką stałą się Chapman (panieńskie nazwisko Kuszczenko), zabrała lewka do domu po programie telewizyjnym, ani gdzie go będzie trzymać. Powiedziała tylko, że nazwie go Nano, kiedy przyprowadzono go jej do telewizyjnego studia.

Chapman została w programie państwowej telewizji nazwana również kobietą roku.

W Stanach Zjednoczonych Chapman zdemaskowana jako jedna z dziewięciorga tzw. uśpionych agentów i w ramach największej wymiany szpiegów od czasu zimnej wojny deportowana latem 2010 roku do Rosji.

Ale zamiast zadbać anonimowość, jak to uczynili inni agenci, Chapman delektuje się sławą, pojawiając się to na kosmodromie z okazji startu rosyjskiego statku kosmicznego, czy też pozując w bieliźnie dla magazynu dla panów.

Rudowłosa agentka została w październiku doradcą ds. innowacji i inwestycji rosyjskiego banku FundServiceBank. Również jesienią Chapman wstąpiła do młodzieżówki partii Putina Jedna Rosja – Młodej Gwardii.

Jej ojciec był wysoko ustosunkowanym dyplomatą i funkcjonariuszem KGB; była ona żoną Anglika Alexa Chapmana, z którym się rozwiodła i zachowała po nim nazwisko. Chodziła do prywatnej szkoły w Anglii i jest absolwentką ekonomii na uniwersytecie w Moskwie.

W 2007 roku Chapman wyjechała do USA, gdzie handlowała nieruchomościami i według FBI szpiegowała dla Rosji. Ona sama zaprzecza, by prowadziła działalność szpiegowską.

W telewizyjnym wywiadzie powiedziała, że niepowodzenie misji szpiegowskiej uważa za otwarcie przed sobą nowych możliwości. Podania, na czym jej misja polegała, odmówiła.

Za http://wiadomosci.onet.pll

I oto mamy kolejny dowód na zbrodniczość i niedemokratyczność rządów Putina i Miedwiediewa. Jak wiadomo – żadne przyzwoite państwo, np. USA lub Izrael, nie umieszcza nigdzie swych szpiegów, ba, wręcz brzydzi się tak podstępną i nieuczciwą działalnością. Niestety, Rosja jest kontynuatorką niechlubnych tradycji Iwana Groźnego, Murawiewa Wieszatiela i Józefa Stalina – i tylko opłacona przez jakichś filantropów kolorowa rewolucja może coś zmienić.
Admin.

Posted in Polityka | 17 Komentarzy »

Książka, jakich dziś już nie ma…

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

Ofiara Mszy św. X. Proboszcza Reinersa stanowi monumentalne dzieło poświęcone największemu darowi, jaki pozostawił swojemu Kościołowi Jezus Chrystus.

Księga dzieli się na pięć części, przybliżających historię rozwoju Ofiary Eucharystycznej, wyjaśniających znaczenie i pochodzenie poszczególnych modlitw, sposób uczestnictwa we Mszy oraz liturgię na tle roku kościelnego. Jest to piękny przykład owoców XIX-wiecznego ruchu liturgicznego, który stawiał sobie na celu popularyzację wiedzy o Mszy św. wśród wiernych i duchowieństwa.

Posoborowie zniszczyło katolicką liturgię i liturgikę

Zaawansowany czytelnik dzieła x. Reinersa o poglądach tradycjonalistycznych znajdzie tam jednak swoiste „liturgiczne bomby zegarowe”, które wybuchły po Soborze Watykańskim II. Sposób prezentacji pewnych szczegółów teologii Mszy św. antycypuje deformy, jakie wprowadzili przedstawiciele religii posoborowej. Zachęcam do ich wychwytywania na prywatny użytek i porównywania z „aktualnymi” trendami myśli liturgicznej.

Posoborowie zniszczyło katolicką liturgię i liturgikę. W miejsce dzieła Ducha Świętego, rozwijanego przez wieki ku większej chwale Bożej i pożytkowi wiernych, zainstalowano quasiprotestancki kult, w którym pierwsze miejsce przyznano Człowiekowi.

Dziś nie powstają takie książki, jak dzieło napisane przez x. Reinersa. Ale ten kryzys Kościoła nie musi trwać do końca świata. Od nas zależy, czy następne pokolenia duchownych będą wychowane w duchu katolickim, czy posoborowym. Zachęcam Państwa do nabywania i digitalizowania wartościowych książek katolickich, które powinny być udostępniane w sieci wszystkim potencjalnie zainteresowanym. Może w ten sposób przyczynimy się do restauracji tradycyjnego katolicyzmu w całym Kościele.

Zachęcam do pobierania tej książki: http://www.multiupload.com/8RF51CES30.

Michał Buszewski
Za: omp
http://www.bibula.com/?p=29771

Posted in Kościół | 5 Komentarzy »

Telewizja Polska zdejmie „Warto rozmawiać” Pospieszalskiego

Posted by Marucha w dniu 2011-01-01 (Sobota)

Dostaję mnóstwo listów z wyrazami poparcia, po decyzji zarządu Telewizji Polskiej o zdjęciu programu „Warto rozmawiać” – powiedział KAI Jan Pospieszalski. Dodał, że program ten będzie emitowany do końca lutego, a później zostaje wycofany z ramówki TVP.

Pospieszalski informuje, że wiadomość o zdjęciu programu „Warto rozmawiać” z końcem lutego 2011 r. przekazała mu tuż przed świętami Iwona Schymalla, stojąca na czele telewizyjnej jedynki. „Poinformowała naszą redakcję – wyjaśnia Pospieszalski – że decyzja została podjęta na szczeblu zarządu. Dodała, że jej zdaniem telewizja publiczna nie powinna rozstawać się z taką osobowością. Jednocześnie – na najbliższe dwa miesiące – program „Warto rozmawiać” został przesunięty ze środy na wtorek o godz. na godz. 23.20.

Pospieszalski informuje, że wczoraj odbył rozmowę z Pawłem Paluchem członkiem zarządu TVP, który oficjalnie przekazał mu decyzję o zdjęciu programu z końcem lutego, argumentując względami marketingowymi i niezadowalającą oglądalnością. [Warto dodać, że program był celowo nadawany w b. późnych godzinach wieczornych, czy raczej nocnych. – admin]

„Rozmowa była nadzwyczaj kurtuazyjna, prezes Paluch przyznał jednak, że głosował, aby program zdjąć, ponieważ badania są niekorzystne. Pokazują, że wartość marketingowa programu obniża się” – mówi Pospieszalski. Dodaje, że „prezes dał mi do zrozumienia, że mam możliwość powrotu do TVP z nowym programem”. [Najlepiej z „Tańcem na linie z gwiazdami” – admin]

„Nie rozumiem dlaczego po narzędzia, jakimi są badania marketingowe sięga się wtedy by usprawiedliwić likwidację programu, a nie posłużono się tymi badaniami, aby ewentualnie program poprawić, kiedy był na to czas” – komentuje decyzję zarządu TVP Pospieszalski.

„Opowieści o tym, że spada audytorium mojego programu nie przyjmuję do wiadomości – dodaje – gdyż podczas ostatnich kilkunastu miesięcy miejsce programu w ramówce zmieniano ośmiokrotnie, w tym raz antenę z dwójki na jedynkę.

Pospieszalski wskazuje że prawdopodobnie jedną z przyczyn likwidacji programu „Warto rozmawiać” mógł być tzw. raport Jacka Snopkiewicza, który jest osobą z układu PZPR-owskiego.

Autor programu informuje, że otrzymuje obecnie mnóstwo listów i maili z poparciem. Pochodzą one także od ludzi przeciwnych opcji, m.in. od prof. Wojciecha Sadurskiego czy Zbigniewa Hołdysa. „Osoby te, które wielokrotnie bywały w programie, potwierdzają, że zarzuty niesprawiedliwego udzielania głosu czy tzw manipulacji są całkowicie bezpodstawne” – wyjaśnia Pospieszalski. Dodaje, że mnóstwo głosów wsparcia otrzymuje kolegów dziennikarzy, ale też kapłanów, ludzi nauki, i od zwykłych ludzi z Polski oraz ze środowisk polonijnych. Także od byłych działaczy „Solidarności”.

Z protestem przeciwko likwidacji programu „Warto rozmawiać” wystąpiło m. in. Stowarzyszenie Godność zrzeszające na Wybrzeżu byłych działaczy Solidarności i więźniów politycznych z lat 1980–89.

Za: eKAI
Za: http://www.bibula.com/?p=29884

Program Jana Pospieszalskiego był najprzyzwoitszym programem w polskojęzycznej telewizji i admin już od wielu miesięcy zastanawiał się, kiedy go rządzące szumowiny zdejmą z anteny. Ma już odpowiedź na swoje pytanie.
A rządzące szumowiny nie dbają już nawet o zachowanie jakiegoś listka figowego, tylko świecą bezczelnie w oczy swoją gołą dupą pawiana.

Posted in Me(r)dia | 1 Comment »