Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    lewarek.pl o Raz na moście, raz pod mo…
    revers o Czy tragiczne losy gwiazd świa…
    Marucha o Wolne tematy (47 – …
    revers o Po decyzji Sądu Najwyższego…
    minka o Zamiast osądzać Rosję, Zachód…
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    minka o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
    Listwa o Wolne tematy (47 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Dziwni bogowie judaizmu

Posted by Marucha w dniu 2011-01-02 (Niedziela)

„Judaism’s Strange Gods”
http://www.realjewnews.com/?p=20
Tłumaczenie Ola Gordon

Br Nathanael Kapner & Michael Hoffman

NK: Czy judaizm oparty jest na pismach Starego Testamentu?

MH: Nie. Do czasów Chrystusa, judaizm bazował na ‘prawie mówionym’. Nowy Testament mówi o tym jako ‘tradycjach starszych’. Jezus potępił i odżegnał się od ‘tradycji starszych’ w Ewangelii św Jana R:7.
Po ukrzyżowaniu Chrystusa przez żydowskich przywódców, oraz po następujących po tym prześladowaniach i mordach chrześcijan na terenie państwa rzymskiego, rabini postanowili napisać ‘tradycje starszych’, które stały się pierwszą częścią Talmudu zwanego Miszna. Miało to miejsce w Babilonie pod koniec II wieku n.e. Wszystkie następne księgi Talmudu powstały w Babilonie między III i końcem VI wieku n.e.

NK: Czy więc judaizm oparty jest na Talmudzie a nie na Biblii?

MH: Hermeneutyczny system judaizmu nie opiera się na Biblii, lecz na Talmudzie. Należy pamiętać o tym, kiedy ma się do czynienia z rabinami i ich zniewolonym stadem. Judaizm, mimo, że modny obecnie wśród ewangelików i rzymsko-katolików, jest zupełnie obcy jedynej biblijnej religii na ziemi – chrześcijaństwa.

NK: Powiedziałeś wcześniej, że Jezus Chrystus potępił tradycje starszych. Jak to możliwe?

MH: Rabini uczą, że objawienie udzielone Mojżeszowi dokonało się w dwóch formach, mniejsze objawienie na piśmie, i większe ustne.
Rabini twierdzą, że tzw objawienia ustne „były przekazywane przez przywódców każdego pokolenia ich następcom, Mojżesz Jozuemu, a potem starsi prorokom, osobom z Sanhedrynu, przywódcom faryzeuszy, a wreszcie pierwszym rabinom, którzy uważali się za spadkobierców faryzeuszy. To rzekome przekazywanie ustnego prawa, „tradycji starszych”, zostało zakwestionowane przez Jezusa, który nazwał je „przykazaniami ludzkimi, które unieważniają słowo Boga”.
Tak więc Jezus opowieść o przekazaniu określił jako oszustwo. Jest to kłamstwo wymyślone w piekle, by twierdzić, że Mojżesz wydał dwa zbiory prawa, jeden pisemny i publiczny, i drugi ustny i tajny. W całej Biblii nie ma nic na poparcie tego oszustwa.

NK: Tak więc werbalna tradycja nie jest zgodna ze Starym Testamentem?

MH: Bynajmniej. Fałszywe roszczenia ustnej „tradycji starszych” pozostawionej Mojżeszowi przez Boga jest anty-biblijne, tak jak stwierdził Jezus. Chrystus w bardzo prosty sposób podkreślił fakt, że gdyby tradycja faryzejska rzeczywiście pochodziła od Mojżesza, musieliby stać się chrześcijanami. Ale Chrystus zganił ich mówiąc: „Gdybyście uwierzyli Mojżeszowi, to byście i mnie uwierzyli, bo napisał o mnie. Ale jeśli nie wierzycie jego pismom, jak będziecie wierzyć moim słowom?
Oto Jezus jednym pociągnięciem unicestwił podstawę religii judaizmu i jego zarozumiałość tradycji ustnej, nadanej jej przez Mojżesza. Aby gdyby była taka tradycja, świadczyłaby o Jezusie Mesjaszu. Zamiast tego Chrystus mówi bez ogródek, że nie wierzą Mojżeszowi!

NK: Kiedy mówimy o Talmudzie jako centrum judaizmu, mówisz o ‘rabinach i ich ‘stadzie uległych’. Jak więc żydowski świecki pasuje do tego stada uległych?

MH: Wszyscy ci w ramach judaizmu, a nawet żydowski świecki, składa milczącą wierność rabinom. Jak często słyszeliśmy od każdego z nich, kiedy pytany o mesjanizmie Jezusa, taką odpowiedź: Ale rabini nie wierzą w Jezusa!
To oczywiste, że nie wierzą! Jak mogliby? Jak Jezus stwierdził w swoim zarzucie faryzeuszom, ich tradycja jest zaprzeczeniem tego, co napisał Mojżesz o przyjściu Mesjasza w osobie Jezusa Chrystusa. Ponadto, w odniesieniu do świeckiego Żyda, on wykazuje się takim samym szowinizmem i rasizmem jak talmudyści.

NK: Jeśli Talmud stanowi podstawę judaizmu, jak więc można przekazać Ewangelię rabinom i jego wyznawcom?

MH: Kiedy pokazuje się rabinom Stary Testament jako dowód na mesjanizm Jezusa, należy przeniknąć przez żelazną kratę nastawionego na talmudyzm umysłu, na który, według zapewnień Chrystusa, nie mają wpływu żadne pisma.
Od samego początku, chrześcijanie muszą wiedzieć, że zarówno rabini jak i wyznawcy nie znają własnych pism, i dlatego nie chcą ich poznać. Oni postrzegają Talmud jako nadrzędny wobec pism. Kiedy przynosi się im pisma, potrzebna jest ogromna cierpliwość, a niekiedy nawet konieczne są stanowcze zarzuty.

NK: Co masz na myśli, kiedy mówisz, że żydowscy świeccy wykazują taki sam szowinizm i rasizm jak wyznawcy Talmudu?

MH: Głównym założeniem judaizmu jest żydowskie samo-uwielbienie. Judaizm za ‘boga’ ma nie Boga Abrahama, Izaaka i Jakuba, ale uwielbienie żydowskiego ludu. Żydowskie samo-uwielbienie jest istotą Talmudu. Świecki wśród nich bierze udział w tym właśnie kulcie. Talmud naucza, że nie-żyd jest niższą formą człowieka. Oni wierzą, że mają w sobie jakąś ‘specjalność’, wierzą w mit, że to oni, a nie chrześcijanie, są „narodem wybranym”.
W połączeniu z fałszywym pojęciem, że są „narodem wybranym” – niezależnie od ich nieetycznego zachowania, ich rażącego wykrzywiania biblijnego Boga, ich niewiary, nienawiści do biblijnej kultury chrześcijańskiej, (która przyznawała im azyl w chrześcijańskich państwach) , i ich trwałe odrzucenie Jezusa Chrystusa – Talmud uczy, że wyznawcy judaizmu są wyższą formą człowieczeństwa niż inni. Dlatego modlą się w synagodze i w ich domach, „Dziękuję ci Boże, że nie stworzyłeś mnie nie-Żydem”.

NK: Mówisz, że Talmud jest nadrzędny wobec pism. W jaki sposób?

MH: W Ewangelii św Marka R:7, Jezus łaja faryzeuszy mówiąc: Według was, słowo Boga nie wpływa na wasze tradycje, które dostaliście. Mało jest w Talmudzie, co odnosi się do pism Starego Testamentu – a nawet nauki są sprzeczne z pismami.
Talmud naucza, że Żyd może *zabijać, **okradać, i ***oszukiwać nie-Żydów bezkarnie – mimo, że te działania są pogwałceniem 6, 7 i 9 przykazania Mojżesza. Jeden przykład werbalnego prawa nie mającego nic wspólnego ze słowem Boga. [*Tractates Sanhedrin 58b; **Baba Mezia 24a; **Sanhedrin 57a; ***Baba Kama 113a]
Istnieje również talmudyczne zniweczenie grzechu króla Dawida, poprzez który chrześcijanie nauczyli się wystrzegać grzechu cudzołóstwa i wrogości, odmawiając skruszone słowa króla Dawida z Psalmu 51. Ale w judaizmie tego nie ma! W Talmudzie czytamy: „kto mówi Król Dawid zgrzeszył, jest w błędzie”.
Według Talmudu praktyką w tamtych czasach dla ludzi idących na wojnę było przekazanie ich żonom warunkowego rozwodu. Talmud stwierdza, że Batszeba nie była już zamężna, więc dekretuje, że król Dawid nie popełnił grzechu.
Co rabini rzeczywiście mówią jest to, że to Bóg jest w błędzie, chociaż słowo Boże wyraźnie stwierdza, że Dawid zgrzeszył zabijając Uriasza Chetyta i popełnił cudzołóstwo z jego żoną: „Dlatego właśnie miecz, nie opuści twojego domu, bo ty któryś pogardził mną i wziąłeś żonę Uriasza Chetyty na twoją żonę”. (II Samuel 12)

NK: Czy to prawda, że Talmud urąga Jezusowi I Maryi Dziewicy?

MH: Tak, to prawda. Tractate Sanhedrin 106a mówi, że matką Jezusa była nierządnica: ‘ta która była potomkiem książąt i przywódców zajmowała się nierządem ze stolarzami’. Również w Tractate Shabbath 104b (Talmud), jest napisane: ‘Miriam fryzjerka spała z wieloma mężczyznami’.
Jeśli chodzi o traktowanie Jezusa przez Talmud, Tractates Sanhedrin 107b and Sotah 47a mówią: ‘Jezus był amoralny seksualnie, wielbił posągi z kamienia i cegły, za swoje złe zachowanie został odcięty od ludu żydowskiego, i odmówił skruchy’. W Tractate Gitten 57 jest nawet gorsze urąganie: ‘Jezus jest w piekle, gotuje się w gorących fekaliach’.

NK: Więc jak powinniśmy, jako chrześcijanie, ustosunkować się do judaizmu?

MH: Chrześcijanie muszą zrozumieć, że judaizm jest anty-biblijny. Prawdziwą religią Izraela jest chrześcijaństwo, a nie judaizm. Judaizm jest po prostu perwersją prawdziwych objawień Boga narodowi hebrajskiemu – I to jest religia odrzucająca Stary Testament.
Tak więc która wiara ma światło z ciemnością? Która wiara ma Chrystusa i Beliala? Która religia ma prawdziwą wiarę w Boga z idolami i ‘dziwnymi bogami judaizmu’? Żadna!

http://polacy.eu.org/188/dziwni-bogowie-judaizmu/

Komentarzy 19 do “Dziwni bogowie judaizmu”

  1. Ola said

    czyżby już się zaczęło? zobaczcie – Iran zestrzelił 2 drony: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/iran-zestrzelil-zachodnie-samoloty,1,4095577,wiadomosc.html

  2. ks. Natanek said

    PRZEBUDŹCIE SIĘ I PODEJMIJCIE DZIEJOWE WYZWANIE

    Ważą się losy Polski i całego świata. W ręce Narodu Polskiego Bóg w Trójcy Jedyny powierzył losy współczesnej cywilizacji[1].

    Przestańcie służyć dwóm bogom. W imieniu Boga proszę Was, którzy macie coś jeszcze do powiedzenia na polu podejmowania jakichkolwiek decyzji, zastanówcie się, gdyż macie jeszcze czas do naprawienia sytuacji politycznej, gospodarczej, społecznej i w wymiarze duchowym, tej ziemi, polskiej ziemi.

    W ostatnich latach Państwo Polskie i Kościół znalazły się w niezwykle trudnej, wręcz kryzysowej sytuacji[2]. W historii Polskiego Narodu potęga Państwa Polskiego zawsze szła w jedności z władzą polityczną i duchową. Brak tej jedności w imię dobra narodu lub służba w złotych kajdanach niewoli[3], na żołdzie wrogich Polsce siłom czy też obcych bogów sprawiały, że losy narodu i Państwa Polskiego skazane były na ogromne cierpienia i bolesne doświadczenia.

    W tej tak dramatycznej sytuacji dziejowej, jedynym naszym ratunkiem jest odniesienie się tych, co kreują wizerunek polityczny i duchowy współczesnej Polski, do samego Boga. Bóg pragnie bardzo pomóc Polsce, która jest otoczona ze wszystkich stron wrogami, którzy chcą zawładnąć polskimi umysłami, sercami, majątkiem i ziemią. Tylko Bóg może uratować Polskę i ten świat, jeśli pójdzie Ona drogą wyznaczoną przez Boga, drogą ratunku i wybawienia.

    Pan Bóg zapragnął, aby Polska, jako pierwsza poprzez swoje nadrzędne władze polityczne i duchowe, uznała uroczyście Pana Jezusa za swego Króla, nawracając się i uznając nadrzędność Prawa Bożego nad prawem publicznym. Kwestię tę precyzyjnie wyjaśnił papież Benedykt XVI 6 stycznia tego roku[4].

    Dziś wyjątkowo ujawnia się także natura naszej pychy. Jest nią arogancja, która sprawia, że chcemy uwolnić się od Boga i być sami dla siebie, arogancja, która sprawia, że sądzimy, iż nie potrzebujemy Jego wiecznej Miłości, lecz możemy być panami swojego własnego życia. W tym buncie przeciwko prawdzie, w tym usiłowaniu bycia samemu sobie bogiem, stwórcą i sędzią, przewracamy się i wpadamy w samozniszczenie[5].

    Zwracam się do Was, mający z woli Boga władzę w naszej ukochanej Ojczyźnie, z gorącym błaganiem, pozwólcie, aby Chrystus nas podniósł. Pozbądźcie się poczucia samowystarczalności, złudzenia o Waszej niezależności i skorzystajcie z wyciągniętych dłoni Zbawiciela[6]. Obecne zamieszanie świata jest ogromne, bo okres panowania szatana zbliża się ku końcowi. Bóg chce skrócić okres tej szatańskiej swawoli, gdyż nie może już patrzeć jak wiele dusz wydziera Mu szatan i rzuca je w przepaść piekielną, szczególnie młodych. Gdybyście mogli zobaczyć oczyma Boga polską ziemię, domy, rodziny, swoje serca i znali swój los, przeklęczelibyście resztę swojego życia w pokorze[7]. Chcecie nazwać Chrystusa sługą, a nieużytecznymi sługami jesteście. Jezusowi trzeba na Jego przenajświętszą Głowę nałożyć koronę. Jeśli tego nie zrobicie, skażecie nas wszystkich, naród polski, ogromną rzeszę nieświadomych Polaków na konsekwencje wypływające z niezrealizowanej Bożej prośby[8].
    O nadchodzącej próbie mówił najpierw Jan Paweł II, a następnie Benedykt XVI[9].

    Kardynałowie, Arcybiskupi i Biskupi, losy Polskiego Państwa i narodu są w Waszych rękach. Polsce potrzebny jest dobry zarządca i król. Wiem, że wraz z upływem lat i w momencie śmierci, Wasze wołanie będzie już nie w porę. Zrozumiecie wówczas swój błąd, gdy śmierć zajrzy Wam w oczy, ale już nic dobrego nie będziecie mogli zrobić.

    Zapamiętajcie! Honor zachowany na tym świecie jest nic niewarty. Pamiętajcie o błędzie Piłata. Bał się tylko utraty swojej pozycji, a utracił wszystko. Kto nie opowie się za Jezusem Chrystusem i Jego królowaniem, ten utraci wszystko jak tamten, który też był ostrzegany.

    Panie Jezu, w co mocno wierzę, Królu Polski, udziel nam łaski kochania Cię. Nas jest tu tak dużo oddanych Tobie, tylko słabych i niezdolnych. Ty masz moc otwierania nam oczu i uszu. Ulituj się nad nami Synu Boży i niech święta Męka Twoja odmieni oblicze tej ziemi, polskiej ziemi. Niech święta, niewinna Krew Twoja obmyje nasze polskie serca, żebyśmy przeżyli.
    Licencjusz świętej Teologii i doktor nauk humanistycznych[10]

    Ks. Piotr Natanek

  3. "mars" said

    M.Hoffman jest historykiem, ktory od polowy lat 1990-tych poprzez INTERNET demaskuje zydowskie klamstwa, oszustwa, rasistowski i anty-chrzescijanski Talmud, JUDAIZACJE KATOLICYZMU z udzialem zyda Wojtyly-Katza (JP2), ktorego M.Hoffman okreslil mianem „Judasza Iskarioty naszych czasow” (Judas Iscariot of our time) etc.
    Strona internetowa M.Hoffmana jest obecnie w zmienionej formie i rozni sie od tej jaka pamietam z poczatkow lat 2000.
    Niemniej mozna znalezc material z wczesniejszych lat na innych stronach, jak:
    The Truth about the Talmud (Prawda o Talmudzie)
    http://www.whale.to/b/hoffman_m_h.html
    Christ or Judeo-Christianity? (Chrystus czy Judeo-Chrzescijanstwo?)
    http://www.revisionisthistory.org/archives.html

    Wyjatki z Talmudu przetlumaczone na j.polski znajduja sie na stronie E.Maciejczyka – polskiego dokumentalisty z Chicago, ktory jest autorem filmow dokumentalnych o parszywej i anty-polskiej robocie zydostwa:
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=3&t=131
    http://kronikanarodowa.com/

    Toronto, Kanada.

  4. śląsk said

    żydzi to plemie żmijowe i tak pozostanie. żydzi to skrajni rasiści uważający siebie za rase równą Bogu ,a wszyscy inni to bydło gojowskie. Te tzw.zapalnie chanuki, to nic innego jak radowanie się z rasistowskiego ludobójstwa żydów w tzw. powstaniu machabeuszy.zapalają chanuke w sejmie i w centrum warszawy aby dać znać polakom kto tu rządzi.

  5. "mars" said

    Ad2
    Ksiadz Natanek mija sie z prawda w wielu punktach swojej opinii, a glowny jego blad polega na tym, ze kieruje swoje uwagi do ogolu Polakow, podczas gdy za sytuacje polityczna, ekonomiczna, gospodarcza etc w Polsce winni sa konkretni ludzie, znani z nazwiska i sprawowanej funkcji w rzadzie, Episkopacie, Watykanie, Tel-Awiwie, Nowym Jorku, Brukseli, Berlinie i organizacjach miedzynarodowych.
    Toronto, Kanada.

  6. "mars" said

    ad4
    „Zmijowe plemie” – Mat 23:33 i „Dzieci diabla” – Jan 8:44

    Jezus Chrystus nie mogl sie mylic.

    Toronto, Kanada.
    p.s.
    Ksiadz Natanek powinien sam powiadomic o tym Polakow.

  7. KK przeżywa ogromny kryzys wiary, tradycji, moralności, których podstawą jest posoborowe owładnięcie tegoż KK przez żydo-masonerię.
    KK jest bardzo chory i nie ma w nim ani za wiele mocy żywej wiary w obecność żywego Wszechmocnego, ani nadziei, że cokolwiek się tam wkrótce zmieni na lepsze – bo stołki biskupie są nieustannie obsadzane żydo-masonami.

    Obecnie KK stał się pośmiewiskiem dla wszystkich religii – bo co to za „kapłan” – który gwałci lub napastuje seksualnie dzieci w strojach np. ministrantów… który te dzieci z odzienia odziera i z godności też …

    Papież Benedykt – przy całym moim szacunku dla Jego usiłowań naprawienia tego, co obaj z Wojtyłą napsuli na SW II – papież mógłby 1 zdaniem położyć kres ciągłym atakom na KK plugawiony przez PEDOFILI – gdyby zechciał przyznać, że to Chazar-talmudyści=żydzi (bo tylko oni są zdolni do takiej TALMUDYCZNEJ podłości!)żydzi w ornatach – oni gwałcili dzieci i młodzież. Ale papież nie chce powiedzieć tej prawdy, może dlatego, żeby nie rozjuszać nikczemnej talmudycznej bestii np. na arenie mediów.

    Czy tak zepsuty, pogrążony w wielkim kryzysie KK może jeszcze cokolwiek dobrego zrobić dla ludzi i dla świata???

    Jezus wybrał Świebodzin na miejsce postawienia wielkiej figury Chrystusa Króla.
    Świebodzin … świeboda ….
    SWOBODA – BOŻA WOLNOŚĆ, UWOLNIENIE OD PĘT SZATAŃSKICH …uwolnienie od skutków grzechu ….

    CHRYSTE KRÓLUJ …
    CHRYSTE ZWYCIĘŻAJ …

    Nie ma innego ratunku.

    (KK buduje już tylko swoją pychę i poza tym jednym – niczego dobrego nie jest już w stanie dokonać)

  8. Tomasz z Akwinu said

    Wracając do tematu Siedmiu Praw Noego panie Marucha, jestem przekonany, że jest to bardzo istotna kwestia. Niestety wszystkie dostępne materiały mam po angielsku. Podam więc co i jak najkrócej jak potrafię, plus linki. Zainteresowani bedą mogli pociągnąć temat dalej.

    Otóż Siedem Praw Noego (Prawa Noego, Prawa Noachidów) to:
    „zapis siedmiu nakazów moralnych, które – według biblii hebrajskiej, Tanachu – były dane Noemu przez Boga, jako wiążący całą ludzkość zestaw praw. Według judaizmu każdy nie-żyd, który żyje według tych praw, uznany jest za sprawiedliwego obcego i tylko tą drogą może wziąć udział w przyszłym świecie. Osoby żyjące według powyższych zasad zwykły nazywać się Bnei Noach (Dzieci Noego, Potomkowie Noego) lub Noachidzi.

    Prawa Noego poprzedzone były sześcioma Prawami Adama (uboższymi o przykazanie zabraniające okrucieństwa wobec zwierząt), które Bóg dał Adamowi w Raju. Później, na górze Synaj, siedem Praw Noego zostało zastąpionych przez Dziesięć Przykazań i całą Torę. Wedle religii żydowskiej 613 micwot (l.poj. micwa – przykazanie) zawartych w Torze pisanej, wraz z komentarzami Tory ustnej, wiążą tylko wyznawców judaizmu, jako że miały zostać nałożone na potomków tych, którzy sami zgodzili się je przyjąć. Tora zabrania nie-żydom – których wciąż obowiązują Prawa Noego – stosowania się do niektórych żydowskich micwot (przykazań).

    Siedem praw wynika ze słów Tory i komentarza Talmudu:
    1.Bałwochwalstwo – Nie będziesz oddawać czci przedmiotom wyobrażającym bóstwa (idolom)
    2.Zabójstwo – Nie będziesz mordować
    3.Kradzież – Nie będziesz kraść ani rabować
    4.Rozwiązłość – Nie będziesz cudzołożyć ani żyć rozwiąźle
    5.Bluźnierstwo – Nie będziesz bluźnić imieniu Boga
    6.Okrucieństwo wobec zwierząt – Nie będziesz spożywać mięsa wyciętego z żywego zwierzęcia
    7.Sprawiedliwość – Zorganizujesz system sądownictwa, by orzekać, wymierzać sprawiedliwość i dbać o przestrzeganie powyższych przykazań”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Siedem_Praw_Noego

    Sęk w tym, że Biblia w ogóle o takich prawach nie wspomina, a cały koncept wywodzi się całkowicie z Talmudu i tradycji rabinicznych.

    Istotne są słowa „Tora zabrania nie-żydom – których wciąż obowiązują Prawa Noego”. Jak wiemy, chrześcijanie dostepują zbawienia nie dzięki przestrzeganiu Prawa Mojżesza, w co nadal wierzą Żydzi, ale dzieki łasce Bożej,więc ani Prawo Mojżesza, ani tym bardziej stworzone przez faryzejskich rabinów Prawo Noego nas nie obowiązuje!

    (15) My jesteśmy Żydami z urodzenia, a nie pogrążonymi w grzechach poganami.
    (16) A jednak przeświadczeni, że człowiek osiąga usprawiedliwienie nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, lecz jedynie przez wiarę w Jezusa Chrystusa, my właśnie uwierzyliśmy w Chrystusa Jezusa, by osiągnąć usprawiedliwienie z wiary w Chrystusa, a nie przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków, jako że przez wypełnianie Prawa za pomocą uczynków nikt nie osiągnie usprawiedliwienia.
    List do Galatów 2:15-16

    (2) Nie odrzucił Bóg swego ludu, który wybrał przed wiekami. Czyż nie wiecie, co mówi Pismo o Eliaszu, jak uskarża się on przed Bogiem na Izraela?
    (3) Panie, proroków Twoich pozabijali, ołtarze Twoje powywracali. Ja sam tylko pozostałem, a oni na życie moje czyhają.
    (4) Lecz co mu głosi odpowiedź Boża? Pozostawiłem sobie siedem tysięcy mężów, którzy nie zgięli kolan przed Baalem.
    (5) Tak przeto i w obecnym czasie ostała się tylko Reszta wybrana przez łaskę.
    (6) Jeżeli zaś dzięki łasce, to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską.
    (7) Cóż zatem? Izrael nie osiągnął tego, czego skwapliwie szukał; osiągnęli jednak wybrani. Inni zaś pogrążyli się w zatwardziałości,
    (8) jak jest napisane: Dał im Bóg ducha odurzenia; takie oczy, by nie mogli widzieć, i takie uszy, by nie mogli słyszeć aż po dzień dzisiejszy.
    List do Rzymian 11:2-8

    (8) Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga:
    (9) nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił.
    List do Efezjan 2:8-9

    Prawo Mojżeszowe zostało przybite do krzyża razem z Chrystusem, a zbawienie dokonuje sie przez wiarę w Jezusa i Jego przykazania. Każdy więc powrót do prawa, czy to starotestamentowych praw Mojżesza, czy rabinicznych Noego jest jednoznaczny z odrzuceniem Chrystusa i Jego zbawienia.

    (1) O, nierozumni Galaci! Któż was urzekł, was, przed których oczami nakreślono obraz Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego?
    (2) Tego jednego chciałbym się od was dowiedzieć, czy Ducha otrzymaliście na skutek wypełnienia Prawa za pomocą uczynków, czy też stąd, że daliście posłuch wierze?
    (3) Czyż jesteście aż tak nierozumni, że zacząwszy duchem, chcecie teraz kończyć ciałem?
    List do Galatów 3:1-3

    I tego właśnie chcą Żydzi. Aby cały świat, łącznie z chrześcijanami, uznał Prawa Noego jako ogólnoświatowe, uniwersalne prawo moralne.
    Wiara w Jezusa jest uznawana przez to prawo jako pogwałcenie punktu 1 (bałwohwalstwo), a za prawie każde pogwałcenie Praw Noego przewidziana jest kara śmierci!

    W Apokalipsie czytamy:
    (4) I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat.
    Apokalipsa 20:4

    Jaką formę egzekucji przewidzieli rabini dla łamaczy Praw Noego? Ścięcie! Czyli dokładnie to co mówi nam to Apokalipsa! Przyznają to sami Żydzi np. tu:

    “With but a few exceptions, the punishment meted out to a Noachid for the transgression of any of the seven laws is DECAPITATION, the least painful of the four modes of execution of criminals. The many formalities of procedure essential when the accused is an Israelite need not be observed in the case of the Noachid. The latter may be convicted on the testimony of one witness.” (Nie licząc kilku wyjątków, karą dla Noahida za pogwałcenie Siedmiu Praw jest ŚCIĘCIE, czyli najmniej bolesny sposób uśmiercania przestępców. Wiele formalności koniecznych podczas sądzenia Izraelity nie będzie przestrzeganych przy sądzeniu Noahida. Będzie on mógł być skazany na podstawie zeznań jednego świadka.)
    http://www.jewishencyclopedia.com/view.jsp?artid=113&letter=L&search=noahide laws

    Zachęcam wszystkich znających choć trochę angielski do przeczytania całej definicji, która dodatkowo świetnie pokazuje niższość Noahida-goja w staunch do Żyda.

    Podsumowując, jestem przekonany, że Prawa Noego odegrają istotną rolę w czasach ostatecznych, kiedy to Antychryst prawdopodobnie użyje tych regulacji do zgładzenia wszystkich chrześcijan.
    Spyta ktoś jakie to ma znaczenie dla nas obecnie. Ogromne!

    Prawa Noego zostały bowiem wprowadzone w USA pod zwodniczą nazwą Dnia Edukacji (Education Day, U.S.A.) do oficjalnego prawodastwa, Public Law 102-14. Zatwierdził to George Bush Sr. 26 marca 1991 roku!
    http://www.cephas-library.com/nwo/nwo_public_law_102_14.html

    Prawa Noego zostały również oficjalnie wspomniane w sprawozdaniu komisji dialogu pomiędzy Watykanem i Judaizmem, obradującej w dniach 11-13 marca 2007, w Jerozolimie. Stwierdza się tam uniwersalność Praw Noego także dla Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Twierdzenie to bazuje na cytacie z Dziejów Apostolskich i sugeruje, że wiara jakiej apostołowie uczyli nie-Żydów bazowała właśnie na Prawach Noego, co jest ewidętnym kłamstwem!

    “Jewish tradition emphasizes the Noachide Covenant (cf. Gn 9: 9-12) as containing. the universal moral code which is incumbent on all humanity. This idea is reflected in Christian Scripture in the Book of Acts 15: 28-29.”
    http://www.vatican.va/roman_curia/pontifical_councils/chrstuni/relations-jews-docs/rc_pc_chrstuni_doc_20070313_commissione-bilaterale_en.html

    To samo kłamstwo, jakoby Paweł Apostoł nauczał Greków Praw Noego, znajdujemy w wydanej w latach 1901-06 The Jewish Encyclopedia:

    “only because he failed to win the Jews to his views, encountering strong opposition and persecution from them, did he turn to the Gentile world after he had agreed at a convention with the apostles at Jerusalem to admit the Gentiles into the Church only as proselytes of the gate, that is, after their acceptance of the Noachian laws (Acts xv. 1-31). ”
    http://www.jewishencyclopedia.com/view.jsp?artid=283&letter=S&search=paul

    W końcu temat Praw Noego trafił 1 czerwca 2010 również do ONZ!

    “Institute of Noahide Code—7 Laws for 70 Nations — a national organization in the United States which encourages the practice of the Seven Laws of Noah, according to the teachings of Rabbi M. M. Schneerson — after Cuba asked about its position on defamation of religions and the endorsement of the Noahide laws by the United States Congress. Egypt asked about the NGO’s sustainability, relevance to the Economic and Social Council and whether it had considered seeking consultative status with UNESCO;”
    http://www.un.org/News/Press/docs//2010/ecosoc6424.doc.htm

    Widzimy więc, że krok po kroczku ta talmudyczna idea zdobywa coraz wiekszy posłuch i poparcie już dziś.

    Pod tym linkiem znajduje sie jedno z wytłumaczeń tego zagadnienia, które udało mi się znaleźć:

    http://www.cephas-library.com/nwo/nwo_the_final_trap.html

  9. tralala said

    KK to wierni.

    Niezupełnie… Kościół to przede wszystkim mistyczne ciało Chrystusa. – admin

  10. Piotrx said

    Przepraszam że nie na temat, ale dziś w TVP podano informacje , że do jutrzejszego programu Lisa „Warto rozmawiać” został zaproszony arcyłgarz J.T.Gross . Lis reklamując dzisiaj swój program w TVP pytał retorycznie „czy to prawda że Polacy morowali masowo żydów podczas II WS” itd. – oczywiście pytanie było w kontekście nowego paszkwilu Grossa. Sprawa jest skandaliczna, Gross powinien mieć zakaz wjazdu do Polski a w przypadku jego przyjazdu powinien mieć postawione zarzuty prokuratorskie za lżenie Narodu Polskiego i oszczerstwo, a tutaj zaprasza się go TV publicznej. Mało tego tutułuje się go „historykiem” choć nim nie jest
    Widać taka to telewizja jest publiczna jak dom publiczny.
    Nie wiem czy to dobry pomysł ale może przydała się jakaś akcja
    wysyłania protestów ???

    **********************
    Lech Z.Niekrasz w swojej książce „Operacja Jedwabne – mity i fakty” przytacza następujące szczegóły dotyczące życiorysu J.T.Grossa ([1] str. 15-16):

    Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Jan Tomasz Gross — jak wynika z oficjalnej i upowszechnianej przez wydawcę jego ostatniego dzieła biografii — urodził się w 1947 roku w Warszawie i już od wczesnej młodości wykazał się niezwykłą umiejętnością analizowania otaczającej go rzeczywistości. Pobierając nauki w szkole średniej znalazł się w ambitnym gronie założycieli Klubu Poszukiwania Sprzeczności. Ponieważ ówczesne władze państwowe nie były zainteresowane rozwijaniem przez młodzież zbyt daleko idącej dociekliwości, postanowiły więc położyć kres działalności tego klubu, co nie zagrodziło młodemu Grossowi drogi na Uniwersytet Warszawski: wpierw na fizykę, a potem na socjologię. W następstwie udziału w wywołanych w 1968 roku przez zwalczające się wewnątrz partii komunistycznej frakcje „natolińczyków” i „puławian” w tzw. wydarzeniach marcowych, Gross trafił do więzienia. Rok później zdecydował się wraz z rodziną na emigrację z Polski do USA.

    Tutaj czekała nań niebywała i wręcz spektakularna kariera naukowa:

    rok 1975 —doktorat z socjologii na Yale University; rok 1980—uzyskanie grantu National Councii for Soviet and East European Research na badania w zakresie historii Polski pod okupacją; lata 1982-1983 — stypendium fundacji Guggenheima i Rockefellera ; lata 1983-1991 —profesura i wykłady z socjologii na Emory University w Atlancie; rok 1986 —stypendium Harvard Russian Research Center ; rok 1990 —stypendium Instytutu Nauki o Człowieku w Wiedniu; i wreszcie rok 1992 —początek trwającej do dziś działalności na wydziale nauk politycznych New York University. Rok 2000 przyniósł Grossowi kolejny grant Fulibrighta na badania powojennych dziejów Polski, która jak dowodziłyby tego zainteresowania naukowe, pozostaje mu wciąż bliska

    Osiągniętą pozycję naukową ugruntowują prowadzone przez Grossa wykłady na renomowanych uniwersytetach amerykańskich, a także francuskich i austriackich oraz w Polskiej Akademii Nauk. Z racji swych zainteresowań Gross był redaktorem naczelnym pisma „East European Politics and Societies” oraz współzałożycielem publikowanego po polsku najpierw w Uppsali, a następnie w Londynie kwartalnika „Aneks”. Artykuły jego i książki są znane z przekładów czytelnikom we Francji, Austrii, Rosji, Rumunii i na Ukrainie.

    Bogaty dorobek edytorski Grossa tworzą m.in. wydane po angielsku dwie monografie poświęcone doświadczeniom społeczeństwa polskiego pod niemiecką i sowiecką okupacją oraz dwa tomy dokumentów, w tym wydana w Polsce w nielegalnym obiegu, a potem już oficjalnie pozycja W czterdziestym nas matko na Sybir zesłali… W Polsce ukazały się też dwie inne książki Grossa: Studium zniewolenia (Wybory październikowe 22 X 1939) oraz Upiorna dekada, 1939-1948. Trzy eseje o stereotypach na temat Żydów, Polaków, Niemców i komunistów. Największy wszak rozgłos przyniosła Grossowi wydana w 2000 roku przez Fundację „Pogranicze” w Sejnach książka pt. Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka. Miasteczkiem tym jest oczywiście, Jedwabne .

    W powyższym życiorysie uderza fakt, iż praktycznie nikomu nieznanej osobie , która pod koniec lat 1960-tych przyjeżdża z tak zwanego „bloku komunistycznego” do USA w tak krótkim czasie udaje się zrobić doktorat z socjologii na renomowanym uniwersytecie Yale, a później błyskawiczną karierę naukową popartą kilkoma „grantami” z różnych fundacji. Co więcej w latach 1966-67 , a więc jeszcze przed ostatecznym opuszczeniem kraju, Gross podróżuje sobie swobodnie po Europie, w czasie gdy przeciętny Polak mógł sobie o tym tylko pomarzyć. Powyższe fakty staną się bardziej zrozumiałe, jeśli doda się do tego poniższą informację ([5] str 124):

    Jan Tomasz Gross wyjeżdzał często do Włoch i Francji. Finansował te podróże jego stryj Feliks Gross, kierownik katedry socjologii na uniwersytecie w Nowym Jorku , autor książki „The Seizure Of Political Power” (przejęcie władzy) m. in. w krajach socjalistycznych… Innym krewnym Jana , z którym utrzymuje on bliskie kontakty, są Ludwika Gross – dyrektor Instytutu Walki z Rakiem w Nowym Jorku, Maria Klein z domu Gross zamieszkała w Izraelu i dalsi krewni zamieszkali we Francji i Austrii. Ojciec J.Grossa – doc. dr Zygmunt Gross był kierownikiem Katedry Filozofii WSP w Katowicach i pracownikiem naukowym PAN. Matka – członkiem ZLP. Grossowie wywodzą się z bogatej żydowskiej rodziny krakowskiej , właścicieli kamienic w Krakowie i Wiedniu.

    Jak się wydaje powodem tych zagranicznych wojaży były nie tylko względy rodzinne, lecz również zaangażowanie, zresztą podobnie jak to miało miejsce w przypadku innych osób zwących się „komandosami”, w przygotowanie rozruchów w 1968 roku w Polsce, będących częścią międzynarodowej „Wiosny Ludów”. Ich celem miało być odwrócenie uwagi opinii światowej od agresji Izraela na Egipt, Syrię i Jordanię, rozpoczętej w czerwcu 1967 roku. Jednoznacznie scharakteryzował owych „komandosów” jeden z członków tej grupy Andrzej Mencwel ([7] str 84):

    Jeżeli przyjrzeć się składowi osobowemu grupy „komandosów”, dwie przynajmniej oczywistości narzucają się w sposób niezwykle jaskrawy. Jest to po pierwsze szczególny charakter środowiska społecznego, z którego oni się wywodzą, jest to po drugie, szczególny charakter ich składu narodowościowego. Co się tyczy pierwszego (…) wywodzą się oni niemal w komplecie ze środowiska wysokich urzędników partyjnych i państwowych. Co się tyczy drugiego, są oni niemal w komplecie pochodzenia żydowskiego (…) Jest to przede wszystkim specjalny charakter dzielnic, w których mieszka trzon komandosów i gdzie rozlokowane było, by tak rzec, ich życie duchowe. Między Aleją Róż a Parkową, w centrum Warszawy, pośród rządowych gmachów, w sąsiedztwie ambasad i cichego szumu ministerialnych limuzyn (…) rośli w spokoju i ciszy, w mieszkaniach nie mających nic wspólnego z normalnymi standardami, przyszli „raczkujący rewolucjoniści”.

    Duża część „komandosów” wywodziła się z organizacji pod nazwą „Klub Krzywego Koła”, która została założona w 1955 roku z inicjatywy i pod nadzorem pułkownik Julii Brystigierowej w celu sterowania i infiltrowania przeciwników ówczesnej władzy ([6] str. 98). W ciągu kilku lat Klub rozrósł się obejmując inteligencję różnych zawodów, w sumie około 200 osób. Z jego skladu można przykładowo wymienić: P.Jasienicę, A.Małachowskiego, J.Jedlickiego, L.Hassa, L.Kołakowskiego, B.Baczko, K.Fischera-Modzelewskiego, J.Kuronia, A,Zambrowskiego i A.Szechtera-Michnika ([5] str. 123). Osoby te stanowiły liczącą się grupę nacisku, zważywszy ich rozległe europejskie koneksje, także w środowiskach masońskich. Protektorem „komandosów” była stalinowska frakcja PZPR zwana „puławianami”, w znacznej części odsunięta od władzy w 1956 roku, ale posiadająca nadal mocne wpływy w aparacie partyjnym i administracji państwowej. Byli w tej grupie wyżsi funkcjonariusze KC PZPR, ministrowie , dyrektorzy departamentów i szefowie wielu instytucji naukowych i kulturalnych. Niejednokrotnie synowie i córki tych notabli należeli do aktywu „komandoskiej” organizacji ([6] str. 153). Zagraniczne wyjazdy „komandosów” nie miały jedynie charakteru turystycznego czy rodzinnego, bowiem podczas tych podróży „nawiązywano kontakty z reprezentantami organizacji syjonistycznych i trockistowskich. Szczególnie ścisłe więzy łączyły Komandosów z działaczami IV Międzynarodówki .” ([6] str. 154). Z informacji III Departamentu MSW na temat międzynarodowych kontaktów tej grupy grupy wynika między innymi, że ([6] str 155-157):

    „B. Toruńczyk w latach 1966-1967 przebywała we Włoszech, Francji i Belgii. W Paryżu odwiedziła przyjaciela swego ojca — Sama Lannadare’a i jego kuzynkę Katherinę — członka organizacji „La Revolte”. Katherina zapoznała B. Toruńczyk z działalnością „Jeunesse Communiste Revolutionaire”. B. Toruńczyk spotkała się z J. Giedroyciem, K. Wierzyńskim i znanym jej z pobytu we Włoszech T. Nowakowskim. Nawiązała też kontakty z byłym Posłem RP w Wiedniu F. Mantelem (w 1948 roku odmówił powrotu do kraju) i Z. Zarembą, z którymi omawiała działalność J. Kuronia i K. Modzelewskiego (…) Nawiązane podczas wyjazdów za granicę kontakty z JCR były przez Komandosów podtrzymywane. W latach 1966-67 przyjeżdżali do Polski członkowie JCR — Pierre Goldman i Charles Urjewicz. Prowadzili rozmowy z A. Michnikiem, J. Grossem, A. Rapaczyńskim. Poza Polską byli również w Czechosłowacji. W 1967 roku Urjewicz mówił o swych misjach w Polsce, polegających na utrzymywaniu kontaktów miedzy JCR a grupą Komandosów. Wyjazdy za granicę Komandosi wykorzystywali do zaopatrywania się w literaturę antykomunistyczną i syjonistyczną, którą następnie kolportowali w swym środowisku (…) ”

    Czytelnikom nie pamiętających tamtych czasów wypada przypomnieć, że otrzymanie paszportu nie było prawem Polaka, lecz rzadko udzielaną łaską władzy, że najmniejsze chociażby podejrzenie o nieprawomyślność wystarczało, aby granice Polski stały się dla Polaka murem nie do przebycia. Ileż to rozłączonych rodzin polskich nie mogło wyprosić, wypłakać prawa już nie do połączenia, ale choćby do krótkiego spotkania po wielu latach wojennej rozłąki. Jak to się więc działo, że Adam Michnik, Barbara Toruńczykówna, Włodzimierz Kofman, Irena Grudzińska, Henryk Rubinsztajn, Julia Juryś i wielu innych Komandosów w tym właśnie czasie, mimo swej opozycyjnej działalności, otrzymywało bez żadnych problemów paszporty ? ([6] str. 157).

    Po niespełna dziesięciu latach czołówka „komandosów” zamieni się w trzon Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, a w dalszej perspektywie w „doradców” Sierpnia 80 i „Okrągłego Stółu”. Wyjeżdżający swobodnie na zachód „komandosi” otrzymywali listy polecające, które otwierały wiele dobrze zamkniętych drzwi. Z takich możliwości korzystał także J.Gross ([7] str. 86). O tym jak przygotowywano się do wydarzeń w marcu 1968 świadczy także poniższy fakt. Mieszkająca w kraju Helena Lemańska , członkini syjonistycznej organizacji Haszmer Hacair „zorganizowała w 1967 roku dla przygotowujących się do wzniecenia rozruchów na Uniwersytecie Warszawskim komandosów, pokaz filmów dokumentalnych przedstawiających przebieg wydarzeń na ulicach Warszawy w 1956 i 1957 r. W pokazie brali udział E.Zarzycka-Neugebauer, J.Juryś, J.Gross, A.Perski, A.Duracz i inni .” ([5] str. 125). Jak już wspomniano, stryj Jana Grossa – Feliks Gross, był autorem fundamentalnego podręcznika na temat socjotechniki rozruchów społecznych – przechwytywania władzy. Jego książka „The Seizure of Political Power” miała się ukazać również w polskim przekładzie, stanowiąc zapewne dużą pomoc dla przyszłych „rewolucjonistów”. Jak pisze Andrzej Friszke ([7] str. 93):

    We wrześniu 1961 roku aresztowano Hannę Rudziańską, sekretarkę Polskiego Towarzystwa Socjologicznego i członka Klubu Krzywego Koła. Została oskarżona o podpisanie z Jerzym Giedroyciem umowy o przekład książki Felksa Grossa „The Seizure of Political Power” po czym skazana na rok więzienia mimo protestów , jakie proces wzbudził.

    Zgodnie z tym co napisano w cytowanym na wstępie oficjalnym życiorysie Grossa , znalazł się on w „ambitnym gronie założycieli Klubu Poszukiwania Sprzeczności. Ponieważ ówczesne władze państwowe nie były zainteresowane rozwijaniem przez młodzież zbyt daleko idącej dociekliwości, postanowiły więc położyć kres działalności tego klubu …” Informacje na temat genezy „Klubu Raczkujących Rewizjonistów czyli Poszukiwaczy Sprzeczności” podaje dalej A.Friszke ([7] str. 94):

    W kwietniu 1962 z inicjatywy uczniów liceów – Adama Michnika i Jana Grossa oraz studenta Jana Kofmana powstał Międzyszkolny Klub Dyskusyjny, znany szerzej jako Klub Poszukiwaczy Sprzeczności. idea jego utworzenia zrodziła się pod wrażeniem dyskusji w Klubie Krzywego Koła, na które chodzili Michnik i Gross. Pierwsze zebrania odbywały się na uniwersytecie, w katedrze L. Kołakowskiego, jesienią otrzymali lokal w Staromiejskim Domu Kultury. Klub działał przy ZMS, ale nie byt zależny. Zaprosili na dyskusję profesora Kołakowskiego, Brusa, Baumana, a także płk Załuskiego, którego książka „Siedem grzechów głównych” budziła wtedy żywe spory. Chociaż przeważnsie niewierzący, interesowali się wydarzeniami w Kościele i zaprosili na spotkanie J. Zabłockiego z „Więzi” oraz ks. Bronisława Dembowskiego.

    Chociaż środowisko „Komandosów” tworzyło około 30 „aktywnych osób” oraz „kilkudziesięciu innych luźniej z nimi związanych” to jednak: Najbardziej znaną grupę tworzyli Adam Michnik, Jan Gross, Seweryn Blumsztajn, Jan Lityński, Barbara Toruńczyk, Irena Grudzińska, Aleksander Perski, Wiktor Nagórski, Andrzej Duracz, Mirosław Sawicki.

    Dodatkowe informacje o charakterze „dociekliwości” rozwijanej wśród młodzieży w „Klubie Raczkujących Rewizjonistów czyli Poszukiwaczy Sprzeczności”, można znaleźć w poniższym cytacie z książki J.Brochockiego ([6] str. 113-115) :

    To dziecię Puławian zrodziło się gdzieś tam po obydwu stronach Alei Przyjaciół, prześlicznej, ślepej uliczki odchodzącej od Koszykowej. Po jednej stronie uliczki stał gmach, w którym, mieściło się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego. Po drugiej zamieszkiwali sobie w nowoczesnych, obszernych lub wręcz super luksusowych mieszkaniach najwierniejsi z wiernych, najpewniejsi z pewnych stalinizmu w Polsce. Takich osiedli za żółtymi firankami było w Warszawie kilka. Aleja Przyjaciół wyróżniała się tym, iż tu przeważali wysocy funkcjonariusze MBP z ministrem Radkiewiczem włącznie i oczywiście tym, że większość lokatorów tych mieszkań stanowiła narodowa mniejszość, więc była to rzeczywiście aleja przyjaciół. Takie getto na własne życzenie, czyli prawie sami swoi. Do Klubu Raczkujących Rewizjonistów należeli milusińscy nie tylko z Alei Przyjaciół, ale ta uliczka ze względu na swe usytuowanie i lokatorów urosła nieomal do rangi symbolu. W latach 90-tych telewizja publiczna wyemitowała nawet nostalgiczny, liryczny, słodki jak miód, film dokumentalny, w którym byli mieszkańcy wspominają swoją ulicę i dramat opuszczenia jej, gdy paskudni antysemici „wypędzili ich” z Polski. Nie wdając się w szczegóły, odnotujmy fakt, iż z Klubu Raczkujących Rewizjonistów wywiedli swój polityczny rodowód późniejsi Komandosi, m.in. Adam Michnik, a w dalszym biegu wydarzeń faktyczni twórcy KOR-u. Czy już wówczas marzyło im się powtórzenie w innym wariancie drogi ojców do władzy nad Polską, trudno orzec. Gdyby tak było i tak nikt z nich nigdy się do tego nie przyzna. Pewne jest, że byli od dzieciństwa przysposabiani do wielkich zadań właśnie na miarę historycznych dokonań ojców. W planach działań bezpośrednich nie liczyli się. Byli kadrą przyszłości, nie drugim lecz trzecim pokoleniem wybrańców, następcami może nie tronów ale bardzo wygodnych foteli. W połowie lat sześćdziesiątych w pierwszej linii pretendentów do władzy było ciągle pokolenie CBKP, byli, bezlitośni pogromcy „AK – zaplutych karłów reakcji”, „odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego”, „kułactwa” i innych ciężkich chorób toczących ten okropny, polski naród. Z tego źródła wywodzi się nieustający antypolonizm części środowisk żydowskich w Polsce i nie tylko w Polsce. Stąd nieustająca fala kłamstw, oszczerstw i szyderstw. Składa się on zarówno z judejskiej teorii narodu wybranego jak też z pogardy wobec innych religii, ras, narodów. Żydzi polscy a przynajmniej ta ich część która aspirowała do rządzenia Polską, oczerniali naród polski, pomniejszali lub negowali nasz niemały wszak wkład w kulturę europejską, naszą powszechnie znaną tolerancję, umiłowanie wolności, nasze „za waszą i naszą”. Jeśli czemuś trudno było zaprzeczyć przypisywali, to… sobie. Starali się dowodzić, że praktycznie bez kulturotwórczej roli Żydów nie powstałaby kultura polska. Przypisywali Polakom najbardziej haniebne cechy i najbardziej nikczemne czyny. Robiąc wszystko, aby nas pomniejszyć uważali, że w ten sposób siebie powiększą. Już w toku wydarzeń marcowych jeden z Komandosów oświadczył, że na każdych pięciu Polaków powinien przypadać jeden Żyd, który by nimi kierował. Tak myśleli. Jakże wielu z nich tak myśli. W drugiej połowie lat sześćdziesiątych to myślenie w kręgach żydowskiej elity było dosyć rozpowszechnione. Nie było dziełem przypadku, że Raczkujący Rewizjoniści to prawie w komplecie dzieci żydowsko-stalinowskiej warstwy rządzącej, „nowej klasy”, czerwonej burżuazji. Butny, żydowski szowinizm sprawił, że uważali się za uprawnionych do rządzenia „tym narodem”. Pycha wyrosła z niesłychanych, niczym nie uzasadnionych karier „w tym kraju” sprawiła, że po raz kolejny zamierzali rozprawić się z „polskimi ciemniakami” i raz jeszcze stanąć za sterem. Czyż można się dziwić, że tę butę, pychę i żądzę władzy młodzi raczkujący, żyjący za żółtymi firankami (tak nazywano w tamtych czasach sklepy i domy dla uprzywilejowanych) przejęli po ojcach i starszych braciach?

    Po klęsce Marca 68, robota szła pełną parą, a Gross był nadal w czołówce. Paryska „Kultura” pod wodzą Giedroycia stała się ważną kotwicą międzynarodówki socjalistycznej. Jan Gross już jest na zachodzie. W 1973 roku wychodzi pierwszy numer „Aneksu”, kwartalnika „marcowców” – emigrantów. Głównym inicjatorem powołania tego kwartalnika, poza Smolarami, był Jan Tomasz Gross. Współpracowali z nimi stalinowcy Kołakowski, Bauman, Brus. Włączają się „socjaldemokraci” z zachodniej Europy. Wspiera ich niemiecki „Der Spiegel”, popularyzując KSS KOR wśród czytelników niemieckojęzycznych -publikuje ich teksty, głównie Michnika. To samo robi „Observer” – w 1979 roku poświęca cały numer „polskiej” opozycji. Tak samo czynią francuski „Liberation” i „Le Monde”. Michnik ściśle współpracuje z socjaldemokracją włoską (Bettino Craxi) i szwedzką. „Socjaldemokracja” Europy zachodniej proponowała KOR-owi nawet status obserwatora w Międzynarodówce Socjalistycznej; chyba tylko ze względów taktycznych nie przyjęli tego zaszczytu, ale ([7] str. 96):

    Upoważniono więc jedynie Leszka Kołakowskiego i Aleksandra Smolara do kontaktów z Międzynarodówką Socjalistyczną oraz Jana Grossa i Tadeusza Walendowskiego do kontaktów z Międzynarodówką Liberalną

    Jan Tomasz Gross osiadł był już wcześniej pod skrzydłami stryja w Nowym Jorku i został profesorem. W 1996 roku rozpoczyna się skoordynowana akcja roszczeń pewnych środowisk żydowskich wobec Polski. Gross cichaczem przystępuje do działania. Przygotowuje paszkwil pod tytułem „Sąsiedzi” oraz „Upiorną dekadę”. Nawiasem mówiąc w pełni zasłużył sobie on na miano komandosa, a także na miano najpilniejszego ucznia studium swojego stryja Feliksa o metodach przechwytywania władzy. Pokazał swój profesjonalizm w Jedwabnem, a więc 33 lata po doświadczeniach Marca 68. Okazuje się, że Gross pojawił się w Jedwabnem incognito w 2000 roku. Widział go Czesław Magierski – stał obok niego w czasie defilady Święta 11 Listopada. Gross pojawił się również u księdza proboszcza Edwarda Orłowskiego. Ksiądz kanonik tak opisał tę wizytę ([7] str. 97):

    Był i u mnie, ale udawał, ze nie mówi po polsku i chodził z tłumaczem. Przyszedł do kancelarii parafialnej i przez tłumacza prosił o akta Szymborskiej. później mieszkańcy Jedwabnego rozpoznali go w telewizji.

    * * *

    Na zakończenie warto jeszcze się przyjrzeć nieco bliżej wspomnianym zagranicznym fundacjom Rockefellera i Gugenheima, które z pozoru tak bezinteresownie sponsorują prace badawcze i pisarstwo Grossa. Pewne ciekawe informacje na ich temat podaje w swojej książce William T.Still ([2] str 206-207):

    Stawianie sobie przez masonerię zadania nowego określenia wartości, jakie miałyby być wpajane nowemu pokoleniu, było w Ameryce naprawdę ogromnym zadaniem, wymagającym niezmiernych nakładów. Plan ten funkcjonował jednak przez wiele lat zanim go wykryto. W 1954 r. specjalna komisja Kongresu badała zwartą sieć wyłączonych z opodatkowania fundacji, by zobaczyć jaki był wpływ ich zleceń – darowizn („grantów”) na mentalność Amerykanów. Komisja natknęła się na fakt, że niektóre z tych grup podjęły się realizacji olbrzymiego zamierzenia – napisania na nowo historii amerykańskiej i włączenia jej do nowych podręczników szkolnych. Norman Dodd, dyrektor badawczy komisji, znalazł w archiwach Fundacji Carnegiego na rzecz Pokoju Międzynarodowego następującą godną uwagi deklarację celów:

    „Jedynym sposobem utrzymania kontroli nad społeczeństwem było uzyskanie kontroli nad oświatą w USA. Rozumiejąc, że jest to ogromne zadanie, zwrócono się do Fundacji Rockefellera z propozycją stworzenia tandemu, tak by ta część oświaty, którą można by traktować jako zorientowaną krajowe, została przejęta przez Fundację Rockefellera, zaś część zorientowana na sprawy międzynarodowe została przejęta przez Fundację Carnegiego .”

    Fundacja Rockefellera zgodziła się podjąć krajowej części zadania. Celem tego zainteresowania historią było oczywiście napisanie jej na nowo. Dodd wyjaśniał:

    „Uznali oni, że sukces tego programu polega na zmianie sposobu, w jaki miała być prezentowana amerykańska historia. Następnie zwrócili się do czterech z dziesięciu najwybitniejszych historyków – takich jak Maria i Charles Beardowie – z propozycją zmiany sposobu, w jaki zwykli oni przedstawiać temat. Odprawiono ich z kwitkiem, więc… uznali, że muszą zmontować koterię historyków z własnego doboru .”

    Fundacja Guggenheima zgodziła się przyznać stypendia historykom rekomendowanym przez Fundację Carnegiego. Stopniowo, na przestrzeni lat 20-tych, zgromadzono grupę dwudziestu naukowców, zabierając ich do Londynu. Tam poinstruowano ich, czego się od nich oczekuje, gdy zostaną wykładowcami historii amerykańskiej. Dwunastka ta była rdzeniem tego co stało się ostatecznie Amerykańskim Stowarzyszeniem Historycznym.

    „W 1928 r. Fundacja Carnegiego podarowała Amerykańskiemu Stowarzyszeniu Historycznemu 400 tysięcy dolarów na napisanie siedmiotomowego studium na temat kierunku jaki powinien obrać naród. Przesłanie tych książek było, według Dodda, takie, że ‚przyszłość tego kraju należy do kolektywizmu i humanizmu’ .”

    Dodd wywnioskował z tego studium, że owe wyłączone z opodatkowania fundacje – na mocy faktu, że płacą za takie studia – znajdują się w sercu grupy zmierzającej do zniszczenia Stanów Zjednoczonych. Owe zmiany oświatowe wprowadzano bardzo małymi krokami, tak by nie zaalarmować ogółu społeczeństwa amerykańskiego, lecz zostało to udokumentowane. Wraz z decyzjami sądów stanowych i federalnych w drugiej połowie dwudziestego wieku, okazało się to bardzo skuteczne w osiąganiu założonego celu. Masoneria jest wciąż bardzo aktywna na polu oświatowym. Znakomitą książką na ten temat jest „Spoza drzwi loży” Paula A. Fishera. Najbardziej korzystne dla sił Nowego Porządku Świata jest może to, że wiedzą one, iż znajdują się w stanie wojny. Ameryka, w najlepszym razie, jedynie domyśla się tego. Nie można przewidzieć, jak będzie przejawiał się Nowy Porządek Świata w następnym stuleciu, lecz jedno jest jasne: towarzystwa tajne będą kontynuować maskaradę, podając się za dobrotliwe organizacje humanitarne, i atakować krytyków, przenikających za tę zasłonę …

    Wymienione fundacje przyjęły swoje nazwy od ich głównych sponsorów – bankierów międzynarodowych, którzy jak widać z tego co napisano powyżej mieli i mają nadal w ich finansowaniu swój ukryty cel. „Fundacja Carnegiego dla Pokoju Międzynarodowego” (Carnegie Endowment for International Peace) , została powołana w 1908 roku w czasie prac nad Federalnym Bankiem Rezerw. Jej pierwszym prezesem był Daniel Gilman, absolwent uczelni w Yale, gdzie w 1852 roku wstąpił do elitarnego bractwa masońskiego „Skull & Bones” (Czaszka i Piszczele), które zostało założone na Uniwesytecie Yale w 1832 roku i było związane ściśle z iluminizmem Weishaupta. Jako ciekawostkę można podać, że członkami tego „zakonu” stanowiącego elitę polityczną, bankową i finansową Stanów Zjednoczonych, byli między innymi: były prezydent USA George Bush (senior) – inicjowany w 1947 roku i jego ojciec Prescott Bush – inicjowany w 1917 roku ([4] str. 212).

    Jak ujawniono dopiero po wielu latach , członkowie Fundacji Carnegiego, jakby na przekór swej nazwie, przez pierwszy rok zastanawiali się nad tym „czy jest jakakolwiek znana człowiekowi skuteczniejsza od wojny droga , która zmieniłaby w takim samym stopniu życie całej ludzkości”. Według wspomnianego już Normana Dodda , w latach 1950-tych przewodniczącego jednej z komisji amerykańskiej Izby Reprezentantów, członkowie Fundacji dyskutowali nad włączeniem USA do wojny poprzez kontrolę nad Departamentem Stanu. Dodd poświadczył także, iż po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do I wojny światowej, prezydent Wilson otrzymał od owej Fundacji telegram z radą ,żeby „nie spodziewał się że wojna skończy się zbyt prędko .” Z pomocą Fundacji Rockefellera miała ona także przejąć kontrolę nad systemem edukacji i zmienić nauczanie historii USA ([3] str. 8). Negatywny wpływ owych fundacji na obecną sytuację w USA tak podsumowuje Robert Goldsborough ([3] str. 40):

    Po szczegółowym badaniu i długich przesłuchaniach Komisja Reece’a doszła do wniosku ,że fundacje Rockefellera , Gugenheima i Carnegiego włożyły mnóstwo wysiłku w zmianę orientacji Ameryki z chrześcijańskiej i wolnorynkowej na świecką , humanistyczną, internacjonalistyczną i socjalistyczną. Raport głosi , że poprzez nauczycieli i studia nauczycielskie, poprzez wprowadzenie liberalnej filozofii (…) oraz oraz poprzez publikowanie historycznych prac rewizjonistycznych dokonano indoktrynacji młodzieży amerykańskiej, wywołując w niej pragnienie zmian kolektywistycznych, świecko -humanistycznych, popieranych przez wyżej wymienione fundacje…

    Tak więc działalność wymienionych fundacji wpisuje się w główne cele jakie stawia sobie światowa masoneria, a więc walka z chrześcijaństwem i państwami narodowymi poprzez dekonstrukcję kulturową, polityczną i gospodarczą. Czyżby więc zadaniem pisarstwa Grossa miało być także dokonanie pewnej indoktrynacji i „moralnej destrukcji” oraz było jednym z etapów zmiany sposobu myślenia Polaków poprzez „nowe spojrzenie na własną historię”. W końcu we wstępie do amerykańskiego wydania „Sąsiadów”, żydowski profesor Dawid Engl już w pierwszym zdaniu nazwał Grossa „czołową postacią wśród nowych historyków Polski ” ([7] str. 97). Czyżby zaczęła się spełniać zapowiedź wyrażona przez Konstantego Geberta (Dawida Warszawskiego) w 1998 roku w amerykańskim miesięczniku „Moment” iż „w roku 2100 żydowscy profesorowie zdominują wydziały polskiej historii i tradycji na uniwersytetach”.O tym, że Gross jest zaufanym człowiekiem masonerii świadczy jego długoletni udział w Radzie „Fundacji Batorego” w Polsce. Fundacja ta , założona w 1988 roku, przez amerykańskiego spekulanta giełdowego, żydowskiego pochodzenia – George Sorosa, jest jedną z wielu struktur firmujących różne wrogie działania przeciwko Polsce i to zarówno w sferze gospodarczej , jak i cywilizacyjnej i moralnej. Pod przykrywką filantropii próbuje ona rozbić jedność narodową, oraz siać destrukcję w umysłach i postawach, szczególnie młodego pokolenia. Fundacja finansuje różnorakie organizacje, programy i wydawnictwa, działające w tym duchu , jak też wręcz agenturalnie hołubi mniejszości narodowe w Polsce. Niestety do instytucji dotowanych przez nią należą także niektóre organizacje katolickie lub starające się za takie uchodzić. Biuletyn „Fundacji Batorego” wśród członków Rady wymienia miedzy innymi: J.K.Bieleckiego, B.Geremka, A.Olechowskiego, H.Suchocką , J.T.Grossa i biskupa T.Pieronka.

    Pełny skład Zarządu i Rady Fundacji im. Stefana Batorego

    (za wydawanym przez nią „Biuletynem” z marca 2001 r.)

    Zarząd Fundacji:

    Prezes:
    Aleksander Smolar,

    Wiceprezesi:
    Nathalie Bolgert,
    Jakub Wygnański,

    Członkowie Zarządu:
    Klaus Bachmann,
    Teresa Bogucka,
    Grzegorz Lindenberg,
    Michał Nawrocki,
    Andrzej Ziabicki

    Rada Fundacji:

    Przewodnicząca:
    Anna Radziwiłł,

    Członek Honorowy:
    George Soros,

    Członkowie:
    Jan Krzysztof Bielecki,
    Bogdan Borusewicz,
    Wojciech Fibak,
    Bronisław Geremek,
    Jan Tomasz Gross,
    Leszek Kołakowski,
    Marcin Król,
    Olga Krzyżanowska,

    Krzysztof Michalski,
    Andrzej Olechowski,
    Zbigniew Pełczyński,
    bp. Tadeusz Pieronek,
    Andrzej Rapaczyński,
    Hanna Suchocka,
    Stanisław Wellisz

    Literatura:

    1. L.Z.Niekrasz – Operacja „Jedwabne” – mity i fakty – Wrocław 2001.

    2. W.T.Still – Nowy Porządek Świata – Poznań 1995.

    3. D.L.Cuddy – Nowy Porządek Świata -chronologia i komentarze – Poznań 1997.

    4. A.C.Sutton – America’s Secret Establishment – Liberty House Press 1986.

    5. H.Pająk, S.Żochowski – Rządy zbirów -Lublin 1997.

    6. J.Brochocki – Rewolta marcowa -Warszawa 2001.

    7. H.Pająk – Jedwabne geszefty – Lublin 2001.

  11. "mars" said

    WHAT FAMOUS PEOPLE SAID ABOUT JEWS
    (Co slawni ludzie powiedzieli o zydach)

    Ponad 60-minutowy film na You-Tube ukazujacy przestepstwa „zmijowego plemenia” i „dzieci diabla” (zydostwa) na przestrzeni wiekow.

    http://www.rodostube.gr/video/190eebe5186125f/What-World-Famous-Men-Said-About-Jews-Full-Movie

  12. Rosomak said

    /…/ Jest to bodaj najbardziej trafne spostrzeżenie co do kwestii, czy chrystianizm jest optymistyczny, czy pesymistyczny. Jest on bowiem jednocześnie w najwyższym stopniu pesymistyczny
    i w najwyższym stopniu optymistyczny. Na tym polega jego największa mądrość i największa siła przyciągająca. Bóg judaizmu jest inny. Jak pisał C.G. Jung: „Bóg między Starym a Nowym Testamentem
    zmienił się z Boga gniewu w Boga Miłości. Bóg oczywiście się nie zmienił, ale różne rasy odmiennie go pojmują i wyobrażają. Co do tego zgadzają się zresztą w zupełności zarówno rzetelni przedstawiciele chrześcijaństwa,jak i judaizmu.
    Ksiądz profesor Michał Poradowski pisze w dziele „Talmud czy Biblia”: „Według oficjalnej
    nauki Kośœcioła, od czasów apostolskich aż do dziśœ, Bóg jest wyznawany przez chrzeœścijan jako
    Trójca Przenajśœwiętsza i właśœnie to odróżnia wiarę chrzeœcijańską od wiary żydowskiej, a także
    od innych monoteizmów, gdyż wiara żydowska, czyli tzw. „wyznanie mojżeszowe”, jest monoteizmem
    absolutnym, który kategorycznie odrzuca pojęcie Boga w Trójcy ŒŚwiętej Jedynego. Stąd też nie można mówić, że chrzeœścijanie i Żydzi wierzą w tego samego Boga, a kto tak twierdzi, jest – z punktu widzenia wiary katolickiej – albo ignorantem, albo heretykiem.” Także z punktu widzenia ortodoksyjnego judaizmu teza o pokrewieństwie chrześœcijaństwa i mozaizmu jest nie do przyjêcia.

    „Syjon, Olimp i Golgota”

    Click to access nr01-03.pdf

  13. aga said

    http://www.nacjonalista.pl/2011/01/02/w-rocznice-smierci-zyciorys-romana-dmowskiego.html

  14. "mars" said

    ZYDOWSKA KONSPIRACJA – wiecej na stronie:
    http://forum.suwerennosc.com/viewforum.php?f=35

  15. MatkaPolka said

    P o z n a j Żyda
    (Talmud i Dusza Żydowska)

    1937 – Wydawnictwo Samoobrony Narodu – Poznań.
    Kazimierz Gajewski – Red. Nacz. Samoobrony Narodu.

    Jedną z przeszkód w akcji odżydzeniowej jest mała, albo żadna znajomość duszy żydowskiej. Nie znamy żydostwa. Mierzymy ich swoją, chrześcijańską miarą i doniej stosujemy sposoby walki, jeżeli to, co się obecnie ku odżydzeniu Polski czyni, można nazwać walką.

    Tymczasem żydostwo stanowi odrębny świat ducha i myśli etyki, moralności, zwyczajów, dążeń i celów. Żyjąc w całkowitym odseparowaniu się od reszty świata, w ścisłym zakonspirowaniu swych dążeń i celów; stoi przed nami jako sfinks, jako zagadka, jako niewiadoma. Równocześnie żydostwo przenika do naszego życia, penetruje wśród nas, bierze z nas wszystko, co im potrzebne, nic wzamian nie objawiając ze swoich tajników duchowych i moralnych. Dlatego też wszelaka przeciwakcja odżydzeniowa jest trudna, ciężka, w wielu wypadkach niemożliwa.

    Wprawdzie w ostatnim półwieczu dzięki takim ludziom jak Jeleński i Niemojewski (dziś już nieżyjący), a obecnie ks. Trzeciak, ks. Charaszewski, ks. Kruszyński, dr. Skrudlik, Pieńkowski itd. itd., uświadomienie żydoznawcze zrobiło duże postępy, jest jednak jeszcze niedostateczne, znikome, wobec olbrzymiej fali nieświadomości, jaka w tym względzie panuje w naszym społeczeństwie.

    Wielkiej miary pisarz i znawca kwestii żydowskiej, Andrzej Niemojewski, w książce swojej „Dusza Żydowska” w zwierciadle Talmudu” – pisał: „musi powstać u nas żydoznawstwo, które pouczałoby systematycznie nasz Naród, czem są w istocie nasi Żydzi talmudyczni i jaką kierują się etyką”.

    (…)

    Żydzi czasem, oślepieni nadmiarem nienawiści, stają się brutalnie szczerzy i prawdomówni i wtedy pod wpływem rozbestwienia odsłaniają nieostrożnie swoje karty.

    Oto, co między innemi pisał żyd, Markus Eli Revage, w nowojorskim czasopiśmie „Century Magasine” w r. 1928:

    „… Jeśli wy istotnie poważnie myślicie z gadaniną o żydowskich sprzysiężeniach, czyż nie powinienem zwrócić uwagi na jedną rzecz, o której opłaciłoby się mówić? Co tu ma za cel tracić słowa nad mniemaną kontrolą waszej publicznej myśli, przez żydowskich finansistów, wydawców gazet i siły kinowe, kiedy wy możecie nas tak samo dobrze oskarżyć o udowodnioną kontrolę nad całą waszą cywilizacją przez żydowski myt”.

    „Wyście nie zauważyli nawet w najdalszym stopniu miary naszej winy. My się wciskamy, jesteśmy burzycielami, wywrotowcami. Myśmy wasz świat cielesny wzięli w posiadanie, tak samo wasze ideały, wasz los. Myśmy byli ostatnią przyczyną nie tylko ostatniej wojny, ale prawie wszystkich waszych wojen. Myśmy byli sprawcami nie tylko rewolucji rosyjskiej, ale podżegaczami do każdej większej rewolucji w waszej historii. Myśmy wnieśli niezgodę i zamieszanie w wasze życie osobiste i publiczne. My to czynimy także i dzisiaj jeszcze. Nikt nie może powiedzieć, jak długo to jeszcze czynić będziemy”.

    „… Myśmy was dostali w ręce i zburzyli piękną i wspaniałą budowlę, którąście stworzyli. My zmieniami cały bieg historii waszej. Myśmy was tak zdobyli, jak nigdy żadna z waszych potęg nie zdobyła Afryki ani Azji.
    „… Myśmy was uczynili roznosicielami naszej misji światowej, bez waszej woli, albo bez waszej świadomości. Wy niesiecie naszą misję do ras barbarzyńskich na ziemi, do niezliczonych, nie urodzonych jeszcze generacji.

    „Weźcie trzy główne rewolucje w nowych czasach, francuską, amerykańską i rosyjską. Czem one były innem, jak nie triumfem żydowskiej idei o sprawiedliwości socjalnej, politycznej i gospodarczej.

    „Myśmy rozdzielili waszą duszę, zmienili wasze dążenia, niemożliwemi uczynili wasze życzenia”.

    Ten sam żyd wkrótce rozpisał się pod adresem gojów:

    „Wy aryjczycy, gorzko się skarżycie na wpływ żydowski na wasze życie kulturalne. My jesteśmy, jak wy mówicie: – narodem internacjonalnym, jednolitą mniejszością w waszem środowisku, o tradycjach, zainteresowaniach, dążeniach i celach; które są od waszych różne. Wy oświadczacie, że ten stan oznacza niebezpieczeństwo dla waszego normalnego rozwoju, on zamąca wasze widoki i na przyszłość. Ja nie widzę w tem niezbędnie niebezpieczeństwa. Wasz świat był zawsze rządzony przez mniejszości, zdaje mi się, że jest to zupełnie obojętnem, skąd pochodzi klika rządząca i jaką ma wiarę.
    Wpływ z drugiej strony jest pewny. On jednak jest znacznie większy i więcej podstępniejszy, niż, jak się zdaje, wy to pojmujecie.

    „… Wy bierzecie pojedyncze fakty i mówicie wspaniale o żydowskich finansistach i żydowskich królach filmowych… Wtedy nasza obawa natychmiast przechodzi. Czynicie się śmiesznymi. Goj nie pozna nigdy istotnego zepsucia naszych przestępstw.

    „Wy nazywacie nas wywrotowcami, agitatorami, podżegaczami do rewolucji. Zgadza się to zadziwiająco, nachylam się przed waszym odkryciem.
    „…Bez wątpienia miesliśmy większy udział w reformacji Lutra. Ponadto jest to jasnem jak gwiazdy, że myśmy w pierwszej linii byli winnymi demokratycznych rewolucji ostatniego stulecia tak we Francji jak i w Ameryce.

    „…A kiedy w mówicie o żydowskich sprzysiężeniach, nie mogę pojąć, dlaczego wy nie myślicie o zburzeniu Rzymu i o całym świecie kulturalnym…

    „… Tu w Palestynie uknuto, jak nigdy, wielki wywrotowy ruch, rozszerzony przez żydowskich agitatorów, finansowany za żydowskie pieniądze, propagowany w żydowskich broszurach i pismach polemicznych. To działo się w czasie, kiedy żydostwo i Rzym stanęło do walki ze sobą na śmierć i życie. Skończyło się załamaniem wielkiego aryjskiego państwa światowego”.

    „…I potem bajecie jeszcze dalej o żydowskich sprzysiężeniach i podajecie, jako przykład wojnę światową i rewolucję rosyjską”.

    „Możecie się wtedy dziwić, jeżeli my żydzi waszego antysemityzmu nie wzięliśmy pod uwagę, dopóki wy nie uciekliście się do gwałtu”.

    Czyż trzeba lepiej odtworzyć pewność siebie i drwiny nawet, z jaką żyd mówi o antysemityzmie, czyż nie powiada z ironią, że „goj nie pozna nigdy istotnego zepsucia naszych (żydowskich) przestępstw.
    Dlatego powiadamy, że połową zwycięstwa, połową wygranej w walce z żydostwem będzie, jeśli ich poznamy.
    Trzeba ich poznać, jeśli chcemy wyrwać z ich rąk świat, bowiem sami przyznają, że go dostali w swe ręce.

  16. MatkaPolka said

    http://krzysztofcierpisz.wordpress.com/2007/06/17/andrzej-niemojewski/
    Kosciol Narod i Panstwo
    Just another WordPress.com weblog
    ________________________________________
    « Hello world!
    STANISŁAW TWORKOWSKI : POLSKA BEZ ŻYDÓW »
    Andrzej Niemojewski: DUSZA ŻYDOWSKA W ZWIERCIADLE TALMUDU

    5. WYZNANIE MOJŻESZOWE CZY TALMUDYCZNE.
    Nazywanie religji naszych żydów “mozaizmem” a żydów ludźmi “wyznania mojżeszowego” albo “starozakonnemi” jest właściwie błędne i nie wytrzymuje krytyki, pojmowanej źródłowo.
    Nazwy te stosowałyby się słusznie do Samarytanów i Karaitów, istotnych czcicieli Starego Testamentu i nie posiadających żadnych innych ksiąg świętych. Z większym prawem mógłby nawet chrystjanizm rościć pretensje do “starozakonności”, albowiem nie wypaczył Dekalogu, jak go wypaczyli żydzi. Ale chrystjanizm, zachowując cześć dla Starego Zakonu, oparł się na Nowym, żydzi zaś, zachowując również cześć dla Starego Testamentu, oparli się na Talmudzie.

    6. SPÓR ŚWIATA EWANGIELICZNEGO Z TALMUDYCZNYM.
    Przytoczone wyżej mniemanie Salomona Reinacha, iż trudno zrozumieć “animozję” Jezusa do Faryzeuszów jako sekty, gdyż idee jego nie różniły się od ideologji tej grupy, i że ewangielje redagowali niezawodnie ludzie, którzy nie byli dobrze obznajomieni z istotnym stanem rzeczy (Orpheus, str. 302), brzmi wprost zabawnie w świetle źródeł.Żyjący w pierwszym wieku naszej ery historyk żydowski Józef Flawjusz w swych “Starożytnościach” XIII, X, 6 pisze: “Faryzeusze w drodze tradycji idącej z ojców przekazali ludowi pewne przykazania, nie zapisane w prawodawstwie Mojżesza, a te odrzuca sekta Saduceuszów, powiadając, że tylko prawo pisane jest miarodajne, a tradycja idąca z ojców wagi niema. W tej kwestji przychodziło do dużych zatargów, wszelako Saduceusze stanowili tylko klasę możnych, gdy po stronie Faryzeuszów stał tłum”.
    Ewangielje potwierdzają to w sposób zdumiewający.
    Grzmi tam walka zasadnicza dwóch światów, dwóch etyk. Przedmiotem sporu nie jest bynajmniej Starj Testament, ale “paradosis ton presbyteron” (Mat. XV, 2), jak Wujek tłomaczy “ustawa starszych”, a Wulgata “traditio seniorum”, czyli “tradycja przełożonych”. W innych miejscach jest mowa o “didache” (Mat. XVI, 12), co znaczy “nauka”.
    8. PRZEPISY TALMUDU WYJAŚNIAJĄ NAM PRAWADZIWOŚĆ NASZYCH CODZIENNYCH OBSERWACJI NAD ŻYDAMI.
    Teorja “Nowej Gazety”, wspomniana wyżej (str. 38), może się stosować do Polaków, Rosjan, Niemców, Francuzów, Anglików, Szwajcarów i t. p., ale nie może się stosować do żydów. Że tak jest, świadczy najlepiej fakt, iż “Nowa Gazeta” musiała fałszować rzeczywistość dla obrony swej teorji.
    Patrząc na rzeczywistość i czytając Talmud, doszedłem do wniosku następującego:
    U wszystkich narodów aryjskich panuje jako zasada prawość, a kategorji wyjątków stanowią ludzie występni, odchylający się od tej zasady. Natomiast u żydów wyznania talmudycznego i jego obrońców jako zasada panuje nieprawość, a kategorji wyjątków stanowią ludzie zacni, odchylający się od tej zasady, ale przez masę żydowską teroryzowani i przeto bezsilni.
    Talmud zawiera rozrzucone w różnych traktatach paragrafy istnego KODEKSU ZŁODZIEJSKIEGO. W swej książce “Die Entstehung des Talmuds” (Lipsk 1910) dr. S. Funk na str. 114 powiedział, że Talmudu nie można “rozskubywać”, ale należy oceniać go w całości. Ze wszechmiar słusznie. Kto przeczyta część następną niniejszej książki, ten przekona się, iż tylko zalecone przez dr. S. Funka rozejrzenie się mogło dać zbiór cytat, stanowiących tak kapitalną całość. Dla żyda tylko żyd jest bliźnim, “ach” (brat), “karow” (bliski, sąsiad), “rea” (towarzysz). Nie jest nim “goj” (pierwotnie: naród, lud, następnie: poganin), “nokri” (wróg), “akum” (słowo sztuczne, wprowadzone przez cenzorów średniowiecznych zamiast słów powyższych, p. Strack, Einteitung, str. 34). Niema łajdactwa, któregoby Talmud wprost lub pośrednio nie aprobował w stosunku do gojów. Rabini występują w Talmudzie jako nauczyciele wykrętów, szelmostw, oszustw i zorganizowanej przeciwko gojom kamorry żydowskiej

    KODEKS KAMORRY ŻYDOWSKIEJ ZAWARTY W TALMUDZIE.
    I. MORDERSTWO I ZABÓJSTWO.
    1) Żyd może goja zabić bezkarnie.
    Jeśli (żyd) chciał zabić bydle, a zabił człowieka, nieżyda, a zabił żyda, dziecko przedwcześnie zrodzone, a zabił dziecko zdolne do życia, jest wolny (Miszna, Sanhedryn IX, 2).

    II. ZŁODZIEJSTWO.
    1) Majętności gojów są rzeczą niczyją.
    Majętności gojów są jako pustynia, kto je pierwszy zajął, pierwszy ma do nich prawo (Baba Batra 54b).

    III. OSZUSTWO.
    1) Nieżyda wolno podejść.

    IV. KRZYWOPRZYSIĘSTWO.
    1) Zasada magiczna krzywoprzysięstwa.
    Można powiedzieć: “wszelki ślub, ktory uczynię, niechaj bedzie unieważniony”, lecz powinien on o tym pamiętać podczas ślubu (Miszna, Nedarim III, 1).

    V. UROCZYSTE ŁAMANIE PRZYSIĄG I RYTUALNE ZRYWANIE ŚLUBÓW.
    1) Legalizacja wiarołomstwa.

    VIII. FAŁSZOWANIE PIENIĘDZY.
    Jeżeli żyd jakiś fałszuje monetą w mieście, w którym rząd to zakazał, i należy się obawiać, że może to wszystkich żydów narazić na nieprzyjemności, to należy owego żyda przestrzec Przestrzega sąd żydowski. A dopiero wtedy, gdy żyd na to nie zwraca uwagi, można go wydać władzy i złożyć zapewnienie, że to tylko ten jeden żyd tym się trudnił, ale inni nie (Choszen Hamiszpat § 388).

    XI. SZANTAŻ. TERORYZOWANIE TYCH, KTÓRZY, SIĘ ZWRACAJĄ PO WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI. JAK OSZUKIWAĆ SĄDY KRAJOWE, A GOJÓW W SĄDACH ŻYDOWSKICH.
    1) Za zwrócenie się do sądu nieżydowskiego grozi klątwa.

    III. OBYCZAJE ŻYDOWSKIE.
    1. OBRZEZANIE.
    Każde dziecko żydowskie płci męskiej musi być obrzezane ósmego dnia po narodzeniu. Spotyka się lekarzy, którzy chwalą ten obrządek ze względów hygjenicznych i profilaktycznych. Ale sąd taki wynika z nieznajomości rzeczy. Sposób tego okaleczania rytualnego urąga właśnie doświadczeniom i metodom współczesnej medycyny, będąc niejednokrotnie przyczyną następstw fatalnych.

    2. MAGLOWANIE TRUPÓW.

    Ponieważ każdy żyd umierając, ma “stanąć czysty przed Panem”, przeto żydzi praktykują tak zwane popularnie maglowanie trupów.

    5. WYTRZĄSANIE GRZECHÓW NAD WODĄ.
    W okresie “strasznych dni”, czyli od Nowego Roku (Rosz ha-szana) do Dnia Sądnego (Jom hakippurim), dziesięciu dni pokuty w miesiącu wrześniu, żydzi dokonywają różnych a wielce staroświeckich obrządków.

    6. SKAKANIE DO KSIĘŻYCA.
    Dotąd zachowało się u żydów dużo śladów kultu astralnego, w szczególności księżycowego. Księga Orach Chajim w § 417 poucza nas, iż kobiety nie powinny w dzień nowiu pracować. Dalej §418 zakazuje w dzień ten pościć. Następnie § 419 radzi w dniu tym lepiej zjeść, niż zwykle.

    7. EJRUW CZYLI OGRODZENIE MAGICZNE.
    Ponieważ przepisy, dotyczące spoczynku w szabas, były bardzo surowe i pozwalały tylko na pewne ulgi w obrębie gospodarstwa żydowskiego, przeto formalistyka rabinistyczna wynalazła sposób obchodzenia tego przepisu, wprowadzając zmieszania kilku gospodarstw w jedno. Wyraz “ejruw” w wymowie djalektycznej a w wymowie prawidłowej “erub” znaczy “zmięszanie”. Sprawie tej jest poświęcony w Talmudzie wielki traktat Erubin (Zmieszania).

    9. KOSZER I TEREFA.
    Wedle Talmudu goj kala jak zaw (plugawiec, nieczysty, człowiek cierpiący na rzeżączkę — p. Pereferkowicz, Tałmud, t. VI, str. X). Goj jako chłopiec od 9 lat i 1 dnia, a jako dziewczynka od 3 lat i 1 dnia uważany jest za istotą nieczystą (zaw) z wszelkiemi odnośnemi konsekwencjami (tamże str. XI). Wielki filozof Majmonides wylicza 28 ojców nieczystości: ziemia goja, goj etc. (str. 444, przypisek 4).

    11. KOBIETA W TALMUDZIE.
    1. Traktat Miszny Gittin, poświęcony rozwodom, zastanawia się w dziewięciu rozdziałach, jak należy pisać get, list rozwodny, a więc w ilu linijkach, jeżeli na pergaminie, to od strony ciała a nie sierci, jak należy go wręczać, ale przyczynom rozwodu poświęca bardzo mało miejsca.

    WIĘŹ ANTROPOLOGICZNA ŻYDOWSKA,
    CO TO JEST WIĘŹ ANTROPOLOGICZNA.

    Przeciwnicy żydów, stawiając im różne zarzuty, opierają się na mniemaniu, że źródła zła szukać należy w ich rasie. Na to odpowiadają obrońcy żydów, że odrębna rasa żydowska jest fikcją. Aczkolwiek antysemici idą o zakład, że prawie każdego żyda umieją rozeznać na pierwszy rzut oka, mimo to filosemici odpowiadają na to taką ilością pomiarów antropologicznych, że wychodzą w Europie z walki djalektycznej jako zwycięzcy.

    3. GHETTO JAKO FORMACJA ŻYDOWSKIEJ WIĘZI ANTROPOLOGICZNEJ.
    Panuje głęboko zakorzenione mniemanie, że do roku 70 naszej ery żydzi mieszkali w swej ojczyźnie palestyńskiej i dopiero wskutek zburzenia Jerozolimy przez Tytusa rozproszyli się po świecie, że poczynając od wtórego stulecia stanowią wyłącznie żywioł miejski (L. Krzywicki, Systematyczny kurs antropologji, str. 211), że w krajach, w których ich tolerowano, zmuszano ich do zamieszkiwania pewnych dzielnic, zwanych z włoska Ghetto, oraz do noszenia specjalnych ubiorów, aby im utrudnić stosunki z chrześcijanami (Salomon Reinach, Orpheus, str. 305), że nietolerancja otocza aryjskiego uczyniła z nich obywateli drugiej klasy (1) i że obecny ich charakter ukształtował się

    4. POCHODZENIE I SKŁAD WIĘZI TALMUDYCZNEJ.

    Wyraz Talmud oznacza: uczenie się, Studjum. Taki sens mają np. słowa: Talmud-Tora, uczenie się Tory, Studjum zakonu, (p. Strack, Einleitung in den Thalmud, str. 3).

    Talmud jako nazwa ogólna pewnej literatury ma dwa znaczenia, rozleglejsze i węższe. W znaczeniu rozleglejszym obejmuje całokształt piśmiennictwa pobiblijnego teologiczno-prawnego i jako takie wciąż jeszcze się tworzy (p. Funk, Die Entstehung des Talmuds, Lipsk 1910, na str. 121). W znaczeniu węższym oznacza dwa zbiory komentarzy, mniejszy i większy: Talmud Jerozolimski, Palestyński albo Zachodu, oraz Talmud Babiloński. Stąd mówi się niekiedy o “obu” Talmudach.

    5. WIĘŹ WIERZENIOWA.

    Jednym z najbardziej zakorzenionych błędów sfer naukowych i bodaj ogółu publiczności oświeconej jest mniemanie, jakoby żydzi dali światu aryjskiemu, przodownikowi cywilizacji współczesnej, monoteizm uniwersalny, czyli pojęcie Boga jedynego jako ojca sprawiedliwego i dobrotliwego całej ludzkości. Gdyby żydzi byli istotnie dali światu ów monoteizm uniwersalny, to przedewszystkim musieliby go sami dotąd mieć. Tymczasem przy należytym zbadaniu ksiąg świątobliwych żydowskich, kultu żydowskiego i żydowskiej etyki okazuje się, że żydzi nawet obecnie nie posiadają tego pojęcia i że ich Jahwe jest wciąż jeszcze bóstwem plemienia wybranego i wyłącznego. Uczeni, którzy zajmowali się tym zagadnieniem, pomieszali postulat monoteizmu uniwersalnego, wyłaniający się z ksiąg Starego Testamentu, z rzeczywistemi wierzeniami żydowskiem i w przeszłości i w teraźniejszości. Ponieważ wyprowadzano Nowy Testament ze Starego, przeto utożsamiono z nim żydostwo talmudyczne i matce-synagodze przydano córę kościół. Koloryzowano tedy judaizm faryzejski, idealizowano rabinizm, modernizowano anachronistycznie poglądy plemienia najwsteczniejszego i wygłaszano opinje entuzjastyczne, wprost urągające źródłom, na których się rzekomo opierano.

    Nie znająca granic frazeologja osiągnęła chyba szczyt, gdy orzekła, że żydzi wogóle dali ludzkości religję.

    6. SIĘGAJĄCY NIEBA SAMOZACHWYT ŻYDOWSKI NAD SOBĄ I NAD SWOJĄ WIĘZIĄ ANTROPOLOGICZNĄ.

    1) Żydzi są synami bożemi.

    Mili są (Bogu) Izraelici, albowiem oni są nazwani synami bożemi; szczególniejsza miłość okazana im przez to, że oni są nazwani synami Boga, jako jest powiedziane: wy synami Boga Jahwy (Pirke Abot III, 14).
    Samozachwytliwy Izrael, pozbawiony, jak wszelki człowiek, dziki autokrytycyzmu, pieści się tu literalnie sobą
    ————————————————-
    1) Wybór ten jest zresztą całkiem naturalny, gdyż żydzi, jak już wspomniałem (str. 28) wyobrażają sobie Jahwę pod postacią siedzącego w niebie rabina, który przez trzy godziny dziennie studjuje Talmud. Plastyka idzie tak daleko, że Jahwe nosi nawet śmiertelną koszulę, czyli “talith”, jak u nas mówią “tales”, z obowiązkowemi “strzępkami”, jak Cylkow nazywa “cycyt” (p. Cylkow, Pięcioksiąg Mojżeszowy t. IV, str. 86 — 87), a jak gminnie mówią “cyces”, “cyceles”, albo nawet “cycełes” (p. Szemoth rabba, parasza 22, fol. 28, art. 1, u Loewego, Schulchan-Aruch I, 10).
    i aż trzy razy powtarza, czym jest. Świat ewangieliczny przeciwstawił wojującemu Izraelowi taką maksymę: “Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni nazwani będą synami bożemi” (Mat. V, 9).

    2) Żydzi są ludem świętym, dziwnym, specjalnie przez Boga stworzonym.

    Piąć stworów stworzył sobie Pan w świecie swoim. Zakon — jedno stworzenie, niebo i ziemia — drugie stworzenie, Abraham — trzecie stworzenie, Izrael — czwarte stworzenie, i świątynia — piąte stworzenie. Z kolei idą pytania, dlaczego Zakon, dlaczego niebo i ziemia, dlaczego Abraham, a następnie): Na jakiej podstawie Izrael? Albowiem napisano: aż przyjdzie lud twój, Jahwo, aż przyjdzie lud twój, ten, któregoś stworzył, i powiedziano jeszcze: do świętych, którzy na ziemi, i do dziwnych twoich — do nich (zwracają się) wszystkie chęci moje (Pirke Abot, Perek kinjan ha-Torah, 10).
    Mamy tu więc przedewszystkim zgoła inną kosmogonję, niż w pierwszym dwóch rozdziałach księgi Genesis. Kosmogonja ta musiała być daleko popularniejsza u żydów, gdyż Talmud pilnie studjowano, natomiast rabini starali się odstraszyć lud od czytywania Biblji przepisem: “Wszystkie księgi Pisma Świętego kalają ręce” (Miszna, Jadaim III, 4).

    3) Bóg zachwyca się żydami.

    Izrael czyta: “Słuchaj Izraelu, Pan, Bóg twój, Pan jest jeden”, a Duch Święty powiada; “i kto równać się może z twym narodem, Izraelem, jedynym narodem na ziemi”; Izrael mówi: “kto, jeśli nie ty, Panie, między Bo gami”, a Duch Święty powiada: “błogosławionyś, Izraelu, któż tobie równy”; Izrael mówi: “jak bliski nam Pan, Bóg nasz, gdy go wzywamy”, a Duch Święty powiada: “czyż jest jaki naród wielki, któremu Bóg byłby tak bliski”. Izrael mówi: “tyś ozdobą mej siły”, a Duch Święty powiada, “tyś moim rabem, Izraelu, przez ciebie się wsławią” (Mechilta, Szira III, 2).Żydzi nie mają zupełnie poczucia komizmu: rozdyma ich formalnie pycha i próżność. Nie znieśliby nad sobą takiego “Pana między Bogami”, któryby dostrzegł najlżejszą plamkę na żydowskim słońcu.

    4) Bóg ciężko zawinił wobec Izraela.

    Spytał mnie (Eljasz rabina Jose): “Synu mój, co słyszałeś w tej (jerozolimskiej) ruinie? Odpowiedziałem, słyszałem głos, niby głos gołębia, powiadający: “Biada mi! Zburzyłem swój dom, spaliłem swoją świątynię i rozproszyłem synów swych śród narodów”. Rzekł do mnie Eljasz: “Klnę się na twe życie, synu mój, że trzy razy dziennie On tak mówi: co więcej, gdy Izraelici, spełniając wole. bożą, zdążają do bóżnic i szkół i odpowiadają: “amen, niech będzie wielkie imię jego błogosławione”, Pan kiwa głową i mówi: błogosławiony król, którego tak wielbią w domu jego! Biada ojcu, co wygnał swych synów, i biada synom, odegnanym od stołu ojca swego” (Berachot 3a).

    Wymówka pod adresem Pana Boga jest całkiem wyraźna. Żydzi spełniają wobec Jahwy wszystkie zagwarantowane kontraktem punkty, a Jahwe nie spełnił zasadniczego, nie obronił ich, ba, dopuścił do zburzenia swej własnej świątyni, domu swego.

    5) Jahwe ryczy jak lew po nocach z rozpaczy, że zawinił wobec żydów.

    Noc dzieli się na trzy straże, a każdej straży Pan siedzi i ryczy jako lew: Biada mi! Zburzyłem swój dom i rozproszyłem synów swoich śród narodów (Berachot 3a).
    Trudno się oprzeć wrażeniu, iż w oczach tego narodu kupieckiego Jahwe rozpacza jak szef firmy po bankructwie, a kantorzyści dają mu do zrozumienia, że oni są niewinni i że on jeden źle interesem pokierował.

    6) Jahwe tłomaczy się żydom.

    “A Syon mówił: opuścił mnie Pan i Bóg mnie zapomniał” (Izajasz XL/X, 14). Wszak “opuścić” i “zapomnieć” jest to samo. Resz Lakisz wytłomaczył: zbór Izraelski rzekł do Boga: w świecie jest tak, że jeśli nawet król weźmie sobie inną żonę, to pamięta o sprawach pierwszej, a tyś mnie zapomniał i opuścił. Pan odparł prorokowi: idź i powiedz zborowi Izraelskiemu: stworzyłem na niebie dwanaście gwiazdozbiorów (zodjaku) stosownie do dwunastu kolan, a w każdym gwiazdozbiorze stworzyłem trzydzieści armji, w każdej armji stworzyłem trzydzieści legjonów, na każdy legjon stworzyłem trzydzieści obozów, na każdy obóz stworzyłem trzydzieści kohort, a na każdą kohortę stworzyłem trzysta sześćdziesiąt pięć gwiazd stosownie do liczby dni roku, a to wszystko stworzyłem tylko ze względu na ciebie, ty zaś mówisz: opuściłeś i zapomniałeś mnie (Berachot 32b).

    Przy tej sposobności ulegają przekreśleniu wzajemne pretensje, gdyż bezpośrednio dalej czytamy: “Zbór rzekł: władco świata, ponieważ przed tronem sławy twojej niema zapomnienia, może ty mi nie zapomnisz złotego cielca? On odrzekł: to (ele) się zapomni”!

    7) Jahwe jest wspólnikiem żydów.

    Szczęśliwy jest los Izraela, którego Święty, niech będzie błogosławiony, wybrał z pomiędzy wszystkich ludów i z nim się związał, jako jest napisane (Deuter. XIV, 2): “a ciebie wybrał z wszystkich narodów na ziemi, abyś był wyłącznie jego ludem”. A gdzieindziej (XXXII, 9): “gdyż wybrał swój naród, aby był wyłącznie dla niego; wziął Jakóba na swego dziedzica”. Wiemy, że Izrael jest złączony z Świętym, niech będzie błogosławiony, gdyż jest napisane (IV, 4): ” Wy, co jesteście złączeni z Panem, Bogiem waszym, wszyscy zachowani jesteście przy życiu po dziś dzień” (Zohar II, 5b).
    Izrael jest narodem nietylko wybranym, ale wyłącznym, i pozostaje z Jahwą w spółce. Reszta ludzkości jest tylko przedmiotem eksploatacji.
    Kto rządzi Izraelem, rządzi światem.
    Kto rządzi Izraelem, fest tak potężny, że rządzi światem… Jako jest jedno imię boże, tak jeden jest Izrael, wedle słów (2 Król. VI1, 23): “Czyż jest na całej ziemi naród, jak Izrael, lud jedyny?” Jako jedno jest imię boże i dzieli się na 10 imion różnych, tak jeden jest Izrael i jest rozproszony śród 70 ludów (Zohar II, 16b).
    A więc żydzi nie wyznają monoteizmu uniwersalnego, ale niejako monoteizm hegemoniczny. Bóg rządzi wprawdzie całym światem samowładnie, ale oni są spólnikami Boga i przeto zawsze Bóg rządzi światem w ich interesie. Ilekroć zdarzy się inaczej, jest źle.

  17. Krzysztof M said

    Ad. 16

    No to niezła jazda. 🙂

    Jednak to, co ich charakteryzowało, zmienia się, elementy religijne odchodzą na plan dalszy. Pozostaje cała reszta, która mając korzenie w tym, co opisane wyżej, jednak zaczyna żyć własnym życiem. Zaczyna aspirować do bycia „bytem samoistnym”, tak jak ateizm. Potrzebna jest więc analiza siły i słabości tego „nowego bytu”. Mam tylko nadzieję, ze żadna tego typu analiza nie ukaże się nigdzie drukiem. 🙂 Wszak nie daje się wrogowi broni do ręki. 🙂

  18. Rosomak said

    Chciałbym jeszcze, na marginesie powyższego wywiadu i komentarzy, tylko wtrącić, że mój i tak już niezły mętlik w głowie (jako członka KK o poglądach narodowca) pogłębiła ubiegłoroczna znajomość z dwiema niezwykle sympatycznymi i mądrymi Żydówkami z USA, (jedna ok. 45, druga ponad 80), które w rozmowach podkreślały – ale jakby mimochodem – że kwestie religijne wśród ludzi obecnie nie odgrywają tak ważnej roli jak dawniej, i dzięki temu dzisiaj o wiele łatwiej jest się porozumieć różnym rasom i kulturom – to tak w uproszczeniu. Ich wypowiedź została zarejestrowana w lokalnej TV i wyemitowana. Obie publicznie też przyznały, że ich pierwszy kontakt z Polską i Polakami pozytywnie je zaskoczył, ponieważ obraz naszego kraju jest w USA bardzo przeczerniony. Trudno mi na podstawie tego drobnego epizodu cokolwiek uogólniać, ale skoro myślimy i działamy w prawdzie, to dlatego przytaczam ten wyjątkowo pozytywny wydźwięk naszych, po ludzku zwyczajnych, polsko – żydowskich stosunków.

  19. tralala said

    ad 9 dopisek admina „Niezupełnie… Kościół to przede wszystkim mistyczne ciało Chrystusa. – admin”
    Racja!

    ad 12
    „…zmienił się z Boga gniewu w Boga Miłości…”
    Co poniektorym (nie tutaj, bo mowie o wykladzie rabina francuskiego o jezyku hebrajskim) wydaje sie, ze jak Bog Milosci, to od razu Bog zniewieszczony i oslabiony, gloszacy haslo „nie bijcie sie, a kochajcie sie” tolerujacy wszelkie zlo ze wzruszeniem ramionami. Niech wiec ci poniektorzy pamietaja, ze kochajacy ojciec musi umiec karcic, a nawet karac dziecko i m.in.to jest dowod jego milosci.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: