Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Styczeń 11th, 2011

Zgon Zdrowego Rozsądku

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

The Death Of Common Sense
http://www.rense.com/general92/deathof.htm
Tłumaczenie Ola Gordon (13.12.10)

Dzisiaj opłakujemy zgon ukochanego przyjaciela, Zdrowego Rozsądku, który był z nami przez wiele lat. Nikt nie wie ile miał lat, gdyż jego metryka urodzenia już dawno zagubiła się w biurokracji.
Będziemy go pamiętać jako udoskonalacza takich lekcji jak:
– wiedzieć, kiedy ukryć się przed deszczem
– dlaczego kto wcześnie wstaje, temu Pan Bóg daje
– życie nie zawsze jest sprawiedliwe, oraz
– może to był mój błąd.

Zdrowy Rozsądek kierował się prostą, racjonalną polityką finansową (nie wydawaj więcej niż zarabiasz) i niezawodnymi strategiami (rządzą dorośli, a nie dzieci).

Jego stan zdrowia zaczął się gwałtownie pogarszać, gdy wprowadzono w dobrych intencjach ale wyniosłe przepisy. Jego stan pogorszyły doniesienia o 6-letnim chłopcu, który pocałował swoją koleżankę, oskarżonym o molestowanie seksualne, nastolatkach zawieszonych w prawach ucznia za używanie płynu do płukania jamy ustnej po obiedzie, oraz nauczyciela zwolnionego za upominanie niesfornego ucznia.

Zdrowy Rozsądek stracił rację bytu kiedy rodzice atakowali nauczycieli za wykonywanie pracy, której sami nie potrafili wykonać w dyscyplinowania swoich niesfornych dzieci.

Pogorszyło się jeszcze bardziej, kiedy szkoły potrzebowały uzyskać zgodę rodziców na aplikowanie uczniowi mleczka do opalania lub aspiryny, ale nie mogły informować rodziców, gdy uczennica zaszła w ciążę i chciała dokonać aborcji.

Zdrowy Rozsądek stracił chęć do życia kiedy kościoły stały się firmami, a przestępców lepiej traktowano niż ich ofiary.

Zdrowy Rozsądek czuł się pokonany kiedy w swoim własnym domu nie mogłeś obronić się przed włamywaczem, a on mógł pozwać cię za atak.

W końcu Zdrowy Rozsądek stracił chęć do życia, kiedy do pewnej kobiety nie dotarło, że parująca filiżanka kawy była gorąca. Rozlała ją na kolana i natychmiast otrzymała ogromne odszkodowanie.

Śmierć Zdrowego Rozsądku nastąpiła po śmierci jego rodziców, Prawdy i Zaufania, jego żony Dyskrecji, jego córki Odpowiedzialności i jego syna Rozumu.

Pozostawił czterech braci przyrodnich:
Znam Moje Prawa
Mam Mieć To Teraz
Zawinił Ktoś Inny
Jestem Ofiarą.

Na jego pogrzeb nie przybyły tłumy, gdyż niewielu zdało sobie sprawę z tego, że umarł.

Jeśli go jeszcze pamiętasz, mów o nim. A jeśli nie, dołącz do większości i nie rób nic.

Tylko mała uwaga: gajowy podejrzewa, iż owe kretyńskie przepisy wcale nie zostały wprowadzone w dobrych celach, lecz przeciwnie: w celu skłócenia pokoleń, kobiet z mężczyznami, dziećmi z rodzicami, uczniów z nauczycielami. I jest rzeczą porażającą, że już dziś ogromna większość ludzi na świecie uważa owe oburzające bzdury za coś racjonalnego i słusznego – coś, pod czym by się podpisali.
Po raz kolejny dzięki dla p. Oli Gordon – admin

Posted in Różne | 72 Komentarze »

A po Portugalii…

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Państwa członkowskie Unii Europejskiej z roku na rok mają coraz mniej do powiedzenia w kwestii własnej gospodarki: ceł, podatków, polityki monetarnej. Już niedługo budżety poszczególnych krajów zostaną prawdopodobnie poddane ścisłej kontroli ze strony Brukseli. [Coś podobnego! Przecież UE to dobrowolne stowarzyszenie bardzo suwerennych państw, żaden tam Związek Radziecki… Wystarczy o to spytać pierwszego z brzegu dziennikarza G**** Wyborczej albo Der Dziennika – admin]

Któż jednak się spodziewał, że za pomocą delikatnej perswazji niektórzy będą nawet nakłaniani do wzięcia pieniędzy, których nie chcą?

Portugalia zapiera się rękami i nogami, by nie przyjmować pomocy unijnego funduszu ratunkowego. Podobnie jak wcześniej premier Irlandii Brian Cowen, także szef portugalskiego rządu José Sócrates zapewnia, iż jego kraj poradzi sobie z kryzysem bez nadzwyczajnych środków. Hamburski „Der Spiegel” doniósł w poniedziałkowym wydaniu, że rządy Niemiec i Francji nalegają, by Lizbona jednak skorzystała z oferty.

Wprawdzie Berlin i Paryż zdementowały te informacje, zrobiły to jednak w bardzo szczególny sposób. „Nie wywieramy presji, tylko bronimy euro” – wyjaśniał Wolfgang Schäuble, minister finansów w rządzie Angeli Merkel.

Czyli: coś jest na rzeczy, tylko nie używajcie, proszę, drodzy dziennikarze, słowa „presja”. Zresztą w „Spieglu”, czytanym i szanowanym przez europejskie elity, od dłuższego czasu można znaleźć tego typu „kontrolowane przecieki” z urzędu kanclerskiego.

Premier Sócrates zdaje sobie sprawę, że przyjęcie pomocy wprawdzie pomoże wspólnej walucie, ale narazi go na konieczność dużo drastyczniejszych reform niż te, które zaplanował na ten rok. Niemcy i Francuzi boją się z kolei, że upór Portugalii może spowodować, iż kryzys jeszcze bardziej się zaostrzy i rozleje na Hiszpanię oraz Włochy. Co ciekawe, sami Hiszpanie wyrażają odmienne zdanie. Według Eleny Salgado, minister finansów madryckiego rządu, Portugalia na tyle zbiła deficyt budżetu w 2010 roku (z 9,3 proc. do 7,3 proc.), że na razie nie musi sięgać po fundusz.

Salgado wie, że jeśli Portugalia ulegnie żądaniom Berlina i Paryża, któregoś pięknego dnia sama przeczyta w „Spieglu”, iż jest kolejne państwo, któremu należy koniecznie podać pomocną dłoń. Nawet jeśli będzie się opierało…

http://blog.rp.pl/magierowski/2011/01/11/a-po-portugalii/

Na szczęście Polska nie będzie się opierać, gdy pęknie nadęta bańka sukcesów gospodarczych i stabilnego rozwoju. Rząd posłusznie wykona, co Berlin każe. – admin

Posted in Gospodarka | 10 Komentarzy »

Po co ta kolej?

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Poniższy artykuł autorstwa znanego ekscentryka Janusza Korwina-Mikke rzucam mym gościom na pożarcie. – admin.

We wtorek w swoim felietoniku po raz kolejny postulowałem likwidację kolei – na przykładzie linii do Zakopca. I będę uparcie ciągnął ten temat.

200 lat temu ludzie byli bardzo przywiązani do koni – i pomysł zastąpienia pięknego omnibusu dyszącą i sapiącą lokomotywą budził niechęć, a nawet przerażenie. Gdyby przeprowadzono d***kratyczne głosowanie nad tym, czy zastąpić omnibusy pociągami uzyskano by 95% głosów na „NIE”.

Na szczęście kilku prywatnych przedsiębiorców, nie pytając o zgodę Większości, wybudowało linie kolejowe, zamówiło u śp. Jerzego Stephensona parowozy – i jakoś to ruszyło. A omnibusy? Nie minęło pól wieku, a „gdzieś znikły”.

Tymczasem od wynalezienia samochodu minęło już ponad 100 lat – a koleje nadal istnieją!!! Co więcej: poszczególne rządy topią ogromne pieniądze w sztuczne podtrzymywanie tego zabytkowego środka transportu.

Jak pisałem we wtorek: zamiast czterech pociągów z Zakopanego do Warszawy przez Kraków, zatłoczonych przez klnących na czym świat stoi podróżnych, można było ich przewieźć 300 autobusami. Ludzie zamiast dopasowywać się do rozkładu jazdy mieliby autobus średnio co kwadrans przez całą dobę (oczywiście: prywatni przewoźnicy dopasowaliby się do konkretnych potrzeb) – ale to detal.

Gdyby tor kolejowy do Zakopca przerobić na szosę (jeszcze odzyskując część pieniędzy – ze sprzedaży dobrego tłucznia, szyn i podkładów frajerom, którzy nadal budują koleje…), to te 300 autobusów jechałoby w średniej odległości 300 metrów od siebie – co oznacza, że między każdą parą zmieściłoby się 50 samochodów. Co daje 15.000 samochodów – plus drugie tyle, które drugim pasem wyprzedzałyby tamte!! A ponadto obecna „zakopianka” stałaby się jedno-kierunkowa – i zniknęłyby koszmarne zatory i korki.

Dlaczego nikt tego – choć to oczywiste – nie robi? Dlaczego nikt nawet o tym nie odważa się dyskutować?!?

Dlatego, że żyjemy w d***kracji. Polityk, który to zapowie, traci głosy tym 95% ludzi, którzy tak przywykli do kolei, że nie wyobrażają sobie życia bez niej. Całkiem jak ten Francuz, który biadolił, że Paryż umrze z z braku owsa dla koni – i niemożności wywożenia końskich kup. Nawet obliczył, kiedy to nastąpi: w 1960.

Co gorsza: jest to d***kracja socjalistyczna – czy, jak kto chce, socjalizm d***kratyczny (za „komuny” była to Niesłychanie Ważna Różnica!!), co oznacza, że o wszystkim decydują Człowieki Pracy. Czyli: związki zawodowe. I ZZ konduktorów, maszynistów, nastawniczych itd. – istnieją – a Związek Zawodowy Kierowców Autobusów powstałby dopiero wtedy, gdyby założyło go tych 300 kierowców (którzy zastąpiliby czterech maszynistów i ośmiu konduktorów).

I dlatego ZZ są przeciw.

Póki więc trwa d***kracja i socjalizm, będziemy tłoczyć się w dyliżansach – i dopłacać do tego w podatkach ten miliard rocznie…

Janusz Korwin-Mikke
http://iskry.pl/

Co prawda, myśmy w swej naiwności przypuszczali, że w Polsce o wszystkim decyduje dawna bezpieka i nowa agentura, nad którymi trzymają pieczę starsi i mądrzejsi – a tu okazuje się, że jakieś „człowieki pracy”.
Proponujemy zatem zlikwidować tych „człowieków pracy”. Praca jest w Polsce zbędna. Utrzymywać się można z odsetków albo pisania idiotycznych felietonów. – admin

Posted in Gospodarka | 52 Komentarze »

Anestezja sumień

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to mu najpierw rozum odbiera – mówi stare przysłowie.

Patrząc na Polaków A.D. 2010 można było wyraźnie zauważyć narastające zamroczenie intelektualne i zanik zwyczajnego zdrowego rozsądku nie tylko w życiu publicznym, ale również prywatnym. Gdyby mi przyszło podsumować ubiegły rok w jednym zdaniu, to narzuca się jedno określenie „Hulaj dusza piekła nie ma!”.

Samozadowolenie z osiągnięć w życiu politycznym i gospodarczym, a także osobistym zdaje się sięgać apogeum, a upojeni propagandą sukcesu ludzie jeszcze bardziej brną w dogadzaniu sobie na kredyt. Coraz wyraźniej widać efekty medialnej anestezji sumień oraz moralnej i religijnej ciemnoty, które owocują lekkomyślnością i brakiem roztropności. Z tego stanu ducha bierze się z jednej strony skłonność do samozadowolenia i bałwochwalczego wręcz kultu świętego spokoju, że nic się złego nie dzieje i dziać się nie może, a z drugiej poczucie bezkarności w popełnianiu grzechów osobistych i społecznych.

Biorąc pod uwagę grzechy społeczne, nasze prawodawstwo nie jest tak bardzo „postępowe” w legalizacji związków jednopłciowych czy aborcji na żądanie, jednak zepsucie obyczajów, czyli niepisanych norm regulujących nasze zachowania postępuje w zastraszającym tempie. W ciągu ostatniego dwudziestolecia byliśmy świadkami narastającego przyzwolenia społecznego dla obecności pornografii i rozwiązłości w przestrzeni publicznej, handlu w niedziele i święta, nieuczciwości w rodzinach, pracy i interesach, konkubinatu zwanego eufemistycznie wolnym związkiem, chamstwa i wulgarności w rozmowach i zachowaniach, etc. Te patologiczne przykłady można by mnożyć.

Warto jednak zwrócić uwagę na coraz bardziej powszechną nieuczciwość, czyli nieszczerość intencji w podejmowanych działaniach. Co innego się mówi, a co innego robi. Coraz częściej narzekamy na nieuczciwych pracodawców czy pracowników, sprzedawców i fachowców z różnych branż, nawet lekarzy, sędziów, dziennikarzy, nie wspominając już o politykach i urzędnikach. Trzeba jasno stwierdzić, że nieuczciwość jest w Polsce plagą społeczną. Jednak nieuczciwość niszczy ostatecznie zaufanie między ludźmi, będące podstawą jakichkolwiek relacji i struktur społecznych. Bez zaufania społeczeństwo się atomizuje, a w momencie kryzysu ulega anarchii i ostatecznemu rozpadowi. Taka też perspektywa stoi przed III RP otrąbioną mianem „zielonej wyspy” Europy, która stanie się niebawem gigantyczną masą upadłościową.

Jednak zaślepienie społeczne i bezkrytyczne samozadowolenie większości Polaków są tak duże, że nie widać możliwości ucieczki przed wodospadem historii, ku któremu jako naród i państwo nieuchronnie zmierzamy. Skoro dopuszczone przez Opatrzność napomnienia dla narodu w postaci katastrofy smoleńskiej czy dotkliwych powodzi nie obudziły zbyt wielu sumień, to tym bardziej nie należy liczyć na samodzielność i trzeźwość myślenia Polaków przed poniesioną szkodą.

Nurt wydarzeń staje się coraz bardziej wartki, a to nieuchronnie zwiastuje zbliżanie się wodospadu, w którym jednocześnie skumulują się wszystkie negatywne zjawiska społeczne, polityczne, gospodarcze, demograficzne, a przede wszystkim moralne i religijne. Nie trzeba tu być jasnowidzem, czy mieć szczególne objawienie, aby dostrzec kierunek, w którym zmierzają dzieje naszego narodu, podobnie jak Ks. Piotr Skarga, który mówił: „Jać objawienia osobliwego Pana Boga o was i o zgubie waszej nie mam. Ale poselstwo do was mam od Pana Boga i mam to poruczenie, abych wam złości wasze ukazował i pomstę na nie, jeśli ich nie oddalicie, opowiadał”.

Nadchodzący historyczny kataklizm naszej cywilizacji, a więc obejmujący Polskę i inne kraje z pewnością będzie wystawieniem rachunku za dotychczasowe życie naszego narodu i zapewne obudzi sumienia wielu ludzi. Pozostaje jednak pytanie: czy w momencie próby popadną oni w rozpacz czy też się nawrócą? Ufajmy, że Maryja Królowa Polski obdarzy nas nadzieją, która umożliwi nam przetrwanie dziejowej zawieruchy i doczekanie triumfu Jej Niepokalanego Serca zapowiedzianego przez Nią w Fatimie.

Sławomir Olejniczak
9 stycznia 2011 r.
http://www.piotrskarga.pl/ps,6425,3,0,1,I,informacje.html

Posted in Różne | 7 Komentarzy »

Zdrowie pod młotek

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

4 stycznia 2011 r. na posiedzeniu poświęconym nowelizacji tzw. ustawy uzdrowiskowej komisje sejmowe podjęły decyzję o sprywatyzowaniu wszystkich krajowych zakładów lecznictwa uzdrowiskowego – alarmuje OPZZ.

Przypomnijmy: jak dotąd, według rozporządzenia ministra skarbu państwa z dn. 8 października 2008 r., z procesu prywatyzacji uzdrowisk wyłączonych było siedem placówek, które miały pozostać własnością państwa, aby zagwarantować obywatelom powszechny i równy dostęp do terapii uzdrowiskowej, będącej integralną częścią systemu ochrony zdrowia.

W ubiegły wtorek w trakcie II czytania kompleksowego projektu nowelizacji ustawy, posłanka Platformy Obywatelskiej Danuta Pietraszewska w imieniu Klubu Parlamentarnego PO zgłosiła poprawkę zakładającą uchylenie w nowej wersji ustawy opisanego zapisu.

Pomimo sprzeciwu obecnej na posiedzeniu wiceprzewodniczącej OPZZ Wiesławy Tarnowskiej, uchylenia poprawki nie udało się przegłosować. Głosami 24 „za”, 23 „przeciw”, przy 1 wstrzymującym się – przyjęto poprawkę zakładającą włączenie „chronionych” dotąd uzdrowisk w proces prywatyzacji.

Obecnie projekt ustawy oczekuje na III czytanie, które planowane jest na następne posiedzenie Sejmu. Jest jeszcze szansa na odrzucenie ww. poprawki na sali plenarnej przed ostatecznym uchwaleniem ustawy. [No i pozostaje jeszcze weto prezydenta-patrioty-katolika-chrabiego… – admin]

Oto wykaz uzdrowisk nie podlegających jak dotąd prywatyzacji:

1. „Uzdrowisko Busko-Zdrój” SA z siedzibą w Busku-Zdroju,
2. „Przedsiębiorstwo Uzdrowisko Ciechocinek” SA z siedzibą w Ciechocinku,
3. „Uzdrowisko Kołobrzeg” SA z siedzibą w Kołobrzegu,
4. „Uzdrowisko Krynica-Żegiestów” SA z siedzibą w Krynicy-Zdroju,
5. „Uzdrowisko Lądek-Długopole” SA z siedzibą w Lądku-Zdroju,
6. „Uzdrowisko Rymanów” SA z siedzibą w Rymanowie-Zdroju,
7. „Uzdrowisko Świnoujście” SA z siedzibą w Świnoujściu.

Źródło: Obywatel.org.pl

Posted in Gospodarka | 2 Komentarze »

Reflektory na Węgry

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Na Węgrzech dzieje się chyba sporo dobrego – w przeciwnym razie parchaci „obrońcy demokracji i praw czlowieka” nie wyli by zgodnym chórem, niczym potępieńcy, przeciw rządowi węgierskiemu, broniąc praw żydowskich mediów do łgarstw, oszczerstw i bezkarnego szkalowania każdego, kto im się nie spodoba. – admin.

Viktor Orbán podważa unijne dogmaty

Kontrowersyjna ustawa medialna posłużyła prasie europejskiej do ataku na prezydencję węgierską w Radzie Unii. Nowa ustawa w znacznym stopniu ogranicza prawo dziennikarza do ochrony źródeł i nakłada drakońskie kary – alarmuje API, międzynarodowe stowarzyszenie dziennikarzy pracujących przy Unii w Brukseli.

Premier Viktor Orbán zapewnia, że nowa legislacja jedynie kompiluje już istniejące w UE rozwiązania. Prezydent Komisji UE Jose Manuel Barroso zapowiada dochodzenie. Ale sedno sprawy leży gdzie indziej.

Podczas konferencji prasowej jaka odbyła się 7 stycznia w gmachu parlamentu w Budapeszcie Barroso potwierdził, że pod lupę idą też finansowe decyzje Fideszu. Unijne koncerny domagają się bowiem ukarania Budapesztu za tzw. podatek kryzysowy. Axa, E.On, ING, Deutsche Bank – to tylko kilka z nich. Rządy Francji i Niemiec próbują postawić Orbána pod ścianą, wykorzystując jako pretekst „wolność słowa”.

Kraj został poharatany przez socjalistów. Bezprecedensowe zwycięstwo pozwoliło Fideszowi na zdobycie pełni władzy. Aby powstać z kolan, reformy jakie Węgrzy muszą wdrożyć powinny być gruntowne i nie wolno schlebiać nikomu. Niektóre z nich mają zastosowanie również w Polsce. OFE, które wyciskały miliardy z obrabowanych Węgrów, Orbán wziął za twarz. Stąd gniew możnych tej Unii i stąd klangor prasowy. Węgry chcą wprowadzić Bułgarię i Rumunię do strefy Schengen, przeciwko czemu oponują Francja  i Niemcy. Z nadchodzącą akcesją Chorwacji, przestrzeń unijna staje się bardziej skomplikowana, mniej przewidywalna. Francuzi i Niemcy mają prawo się denerwować.  

Co więcej, Węgry zamierzają postawić na ostrzu noża sprawę dywersyfikacji źródeł energii i wzmocnić Partnerstwo Wschodnie. Interkonektory, łączniki systemów na granicy chorwackiej i rumuńskiej grają główną rolę. Czy Rosja pozostanie bezczynna?

W planie geopolitycznym powodzenie tych inicjatyw oznaczałoby trzy rzeczy:
– ograniczenie wpływu Rosji;
– okiełznanie koncernów zachodnich które bezkarnie drenują rynki środkowoeuropejskie;
– wykazanie nieskuteczności osi Paryż-Berlin.

Słowem: zdewastowanie podstaw unijnej geopolityki. Czy rządy Francji i Niemiec, z lub bez wsparcia wielkiego biznesu, pozwolą na to? Wątpliwe.  Za pół roku polska prezydencja. Będziemy bacznie przyglądać się poczynaniom Madziarów.

Marek Bednarz, mp.info
bem@autograf.pl
http://mercurius.myslpolska.pl

Nie miejmy żadnych złudzeń. To, co węgierska prezydencja poprawi, polskojęzyczna prezydencja anuluje z nawiązką. – admin

Posted in Gospodarka, Polityka | 5 Komentarzy »

Rząd chce dopuścić do upadłości spółek kolejowych

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Z Bogusławem Kowalskim (PiS), wiceministrem transportu w latach 2006-2007, członkiem sejmowej Komisji Infrastruktury, rozmawia Paweł Tunia, “Nasz Dziennik”.

Jakie będą konsekwencje nowelizacji ustawy zezwalającej na ogłoszenie upadłości spółek kolejowych?

– Spółki kolejowe są traktowane jako spółki publiczne specjalnego przeznaczenia wykonujące służbę publiczną, które nie mogą być podane likwidacji na skutek trudności płatniczych. Powołując się na przepisy unijne, rząd występuje o zniesienie tej blokady (ogłoszenia upadłości), co oznaczałoby w praktyce, że Przewozy Regionalne musiałyby ogłosić upadłość natychmiast, a spółka PKP Intercity byłaby zagrożona taką upadłością, bo też ma w tej chwili problemy z płynnością finansową. Nie trzeba dodawać, że w kontekście tego, co dzieje się na kolei, byłoby to tylko pogłębienie chaosu i zamętu.

Ale sam zakaz upadłości nie uzdrowi sytuacji na kolei.

– Tego typu zakaz upadłości można zdjąć, ale dopiero wtedy, kiedy sytuacja finansowa tych spółek zostanie uzdrowiona. Czyli Przewozy Regionalne zostaną do końca oddłużone i wyposażone w majątek, by mogły funkcjonować na zdrowych zasadach ekonomicznych, to samo dotyczy PKP Intercity. Wprowadzenie takich rozwiązań (jak upadłość) bez uzdrowienia finansowego jest działaniem szkodliwym. W tej chwili trudno określić skutki, jakie mogłoby to wywołać. W przypadku ogłoszenia upadłości przychodzi syndyk, który nie kieruje się interesem publicznym, tylko wykonuje swoją robotę, a więc wyprzedaje majątek, zwalnia ludzi. Więc pojawia się zagrożenie i masowymi zwolnieniami, i wyprzedażą składników majątkowych, i ogólną destabilizacją całego systemu.

Ustawa ma być przygotowaniem do prywatyzacji kolei polskich?

– Można powiedzieć, że upadłość oznacza otwartą możliwość do różnych przekształceń, nie tylko do prywatyzacji. Poprzez upadłość można wyprzedawać części majątku, jak przykładowo było ze stoczniami. Biorąc pod uwagę, że w tych spółkach: PR i Intercity, pracuje ok. 40 tys. ludzi plus fakt, że obie spółki wykonują ok. 80 procent wszystkich przewozów pasażerskich na polskim rynku, to na usta cisną się jak najmocniejsze słowa krytyczne wobec tych pomysłów. Ewidentnie widać, że nikt nad procesami zmian na kolei nie panuje i widać wyraźnie, że brakuje gospodarza.

Jak ocenia Pan wyjaśnienia wiceministra infrastruktury Andrzeja Massela, który odpowiadał w Sejmie na wątpliwości posłów?

– Wypowiedź w Sejmie nowego wiceministra świadczy o tym, że nie zna dokładnie ustawy i nie był zorientowany w temacie, bo nie odniósł się do najważniejszych pytań, tak jakby nie wiedział, na jakim etapie jest przygotowanie do prywatyzacji PKP Intercity czy jak wygląda sytuacja w Przewozach Regionalnych. To, co udało się uzyskać od ministra, to była deklaracja, że nie ma żadnego porozumienia z marszałkami województw w zakresie dokończenia oddłużenia PR i dalszego losu tej spółki.

Dziękuję za rozmowę.

Admin, jako że niestety zna języki obce, stwierdza iż wszędzie – nawet w majacych wielkie doświadczenie ze śniegiem krajach skandynawskich – zima sprawiła gigantyczne problemy i dla kolei, i dla ruchu drogowego. Ale chyba tylko w Polsce słychać głosy, że należy państwowe koleje sprywatyzować (czytaj: oddać całą infrastrukturę za pół darmo w ręce międzynarodowych złodziei). Skończy się to tak samo, jak prywatyzacja brytyjskich kolei przez baronessę Thatcher, o której jakoś nie chcą pamiętać liberałowie gospodarczy.

Posted in Gospodarka | 14 Komentarzy »

Putin przygotowuje się do wojny

Posted by Marucha w dniu 2011-01-11 (Wtorek)

Mike Whitney – Putin Prepares for War
http://www.veteranstoday.com/2011/01/07/putin-prepares-for-war/
Tłumaczenie Ola Gordon

Wladimir Putin jest obecnie najpopularniejszym liderem na świecie. Jego popularność zwykle przekracza 80%. Jest podziwiany za spokojny, pewny siebie sposób bycia, oraz za przywrócenie Rosji jej dawnej świetności, po chaotycznym rozpadzie Związku Radzieckiego.

Rosjanie kochają Putina. Rodzice dają dzieciom jego imię, producenci wódki i kawioru używają jego nazwiska do zwiększenia sprzedaży, a jego twarz pojawia się na koszulkach noszonych przez studentów i młodzież. To nie do pomyślenia by ustąpił, kiedy jego kadencja premiera zakończy się za ponad rok od dzisiaj. Rosjanie chcą by pozostał i ubiegał się o trzecią kadencję jako prezydent, i prawdopodobnie to zrobi.

Putin i George Bush byli rzekomo dobrymi przyjaciółmi, ale stosunki amerykańsko-rosyjskie ulegały stopniowemu pogorszeniu od 10 lutego 2007 roku, kiedy Putin wygłosił przemówienie na konferencji w Monachium. W swoim 45-minutowym wystąpieniu Putin wyraził opinię na temat sposobu, w jaki światowi liderzy powinni działać w sprawie bezpieczeństwa globalnego. Było ono zwięzłą, ale bezkompromisową analizą, która rozjątrzyła amerykańskich dyplomatów i rozwścieczyła Biały Dom. Oto fragment tej wypowiedzi:

„Uniwersalny, niepodzielny charakter bezpieczeństwo wyraża się podstawową zasadą, że „bezpieczeństwo dla jednego jest bezpieczeństwem dla wszystkich.” Jak Franklin D. Roosevelt powiedział podczas pierwszych kilku dni po wybuchu II wojny światowej: „Kiedy pokój został gdzieś przerwany, pokój wszystkich krajów na świecie jest w niebezpieczeństwie.”

W połowie tej wypowiedzi, Putin skrytykował amerykańską politykę zagraniczną i zagrożenia z niej wynikające dla globalnego bezpieczeństwa.

„Co to jest jednobiegunowy świat? Jakkolwiek można by upiększać ten termin, na koniec dnia odnosi się on do jednego typu sytuacji, a mianowicie jednego ośrodka władzy, jednego ośrodka siły, jednego ośrodka podejmowania decyzji.

Jest to świat, w którym jest jeden władca, jeden suweren. I na koniec dnia jest to szkodliwe nie tylko dla wszystkich w ramach tego systemu, ale także dla samego suwerena, gdyż sam siebie niszczy od wewnątrz.

A to z pewnością nie ma nic wspólnego z demokracją. Ponieważ, jak wiadomo, demokracja to władza większości w świetle interesów i opinii mniejszości.”

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 23 Komentarze »