Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    errorous o Wolne tematy (58 – …
    matirani o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    matirani o Wolne tematy (58 – …
    minka o Jak zmieniało się zatrudnienie…
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Homolka o NATO może się samo rozbroić…
    Bezpartyjna o W rocznicę urodzin Wielkiego…
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Boydar o Wolne tematy (58 – …
    Głos Prawdy o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    NC o Wolne tematy (58 – …
    Bezpartyjna o Wolne tematy (58 – …
    walthemar o Wolne tematy (58 – …
    Marucha o Wolne tematy (58 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Szymborska: zabić księży Kurii Krakowskiej

Posted by Marucha w dniu 2011-01-22 (Sobota)

Komunistyczne władze PRL na rozkaz Bolesława Bieruta – osoby o nieznanym pochodzeniu, człowieka, który w Polsce zajmował najwyższe stanowiska: od I sekretarza bolszewickich partii, do których dodawano słowo Polska, przez prezydenta, premiera – w uzgodnieniu z jej wiceszefem z NKWD [1], generałem Iwanem Sierowem, później przewodniczącym Komitetu Bezpieczeństwa Państwowego KGB, ustaliły, że jedną z dróg wymazania Polski z mapy Europy jest likwidacja Polskiego Kościoła.

W Polsce bezpośrednią wykonawczynią rozkazów generała Iwana Sierowa i Bolesława Bieruta odnośnie zwalczania Koscioła, była dyrektor V Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, Żydówka, pułkownik MBP, Julia ‘Luna’ Brystygier.

Jeżeli uznamy, że największymi mordercami w dziejach świata byli Józef Stalin, półanalfabeta i Adolf Hitler, człowiek, który nie uzyskał matury, to Julia Brystygier uzyskała doktorat z filozofii na Sorbonie na koszt Kominternu (Коммунистический Интернационал).

Julia Brystygier jest uważana za jedną z największych sadystek; jej wyrafinowane tortury, jeszcze dziś budzą grozę (aby było ciekawiej, była też modelką Picassa).  Była jedynym człowiekiem w systemie stalinowskiego systemu, która najprawdopodobniej przedstawiła Stalinowi projekt zamordowania Prymasa Tysiąclecia, Stefana Wyszyńskiego.

Dzięki polskim zakonnicom z Lasek, dożyła starości w klasztorze. Te informacje dedykuje kłamcy historycznemu, niejakiemu Grossowi, Żydowi, nienawidzącemu Polski i Polaków. Grossowi, który urodził sie w Polsce, a jego rodzice przeżyli okupacje niemiecką dzięki Armii Krajowej, Podziemnemu Państwu Polskiemu.

Przed pisaniem o procesie księży Kurii Krakowskiej, muszę postawić tylko retoryczne pytanie: jaką rolę w likwidacji polskiego Kościoła rzymskokatolickiego obrządku łacińskiego odegrał PAX i jego ludzie? Pytam tych członków PAX, którzy żyją, czy PAX, który powstał w Polsce z inicjatywy zastępcy Szefa NKWD Ławrientija Berii, Iwana Sierowa, spełniał rolę konia trojańskiego?

Musimy pamietać, że w zakładaniu PAX-u uczestniczył Józef Cyrankiewicz, człowiek, który przekazywał władzom hitlerowskich Niemiec nazwiska Polaków, członków Ruchu Oporu, Armii Krajowej. W Oświęcimiu kalaborował z Niemcami zajmujac się handlem.

Pułkownik ‘Luna’ Bristygierowa, dyrektor V Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, zamierzała zniszczyć “Polski Kościół”, wymordować księży zachowując *zakonnyj wid i tołk*.

Przeciw polskim księżom wytaczano procesy pokazowe sfingowane przez NKWD, Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, przez wymiar sprawiedliwości całkowicie podległy rozkazom z Moskwy, za pośrednictwem generała Iwana Sierowa.

Przed wojskowym sądem rejonowym w Krakowie, bolszewicy wytoczyli pokazowy proces 4 księżom i trzem osóbom cywilnym. Proces toczył się w sprinterskim tempie od 21 stycznia do 26 stycznia 1953 roku. Odbywał się jako proces pokazowy wrogów ludu w hali fabrycznej Zakładów im. Szadkowskiego. W sali zebrano aktywistów partii, organizacji młodzieżowych. Kręcono film pokazowy “Dokumenty zdrady”. Celem procesu miało być skompromitowanie Kościoła, Kurii Krakowskiej, arcybiskupów i biskupów. Oskarżeni księża i osoby cywilne były podejrzewane o kontakty i działalność na rzecz Stanów Zjednoczonych. Tych samych Stanów Zjednoczonych, których kapitał żydowski sfinansował rewolucję lutową w Rosji – obalenie caratu oraz rewolucję bolszewicką. Kapitał amerykański, który pozwolił Stalinowi wygra II Wojnę Światową.

Śledztwo nadzorował dyrektor departamentu śledczego ministerstwa bezpieczeństwa publicznego, pułkownik Józef Różański – Żyd, prawdziwe nazwisko: Józef Goldberg. Sadysta, oficer NKWD, brat Jerzego Borejszy. Synowa Borejszy pracowała za Geremka w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Rozprawą kierował sędzia pułkownik, Mieczysław Widaj – wychrzta, człowiek, który wydał ponad sto wyroków śmierci na polskich bohaterów.

Na karę śmierci skazano w dniu 27 stycznia księży: księdza Józefa Lelito, pseudonim “Szymon” wikarego w Rabce Zdroju, apelana Narodowej Organizacji Wojskowej; ks. Michała Kowalika; ks. Edwarda Hahlice.

Na długoletnie wiezienia skazano: ks. Franciszka Szymonka z Rabki – na dożywocie. Ks. Modesta Wita Brzyckiego, notariusza Kurii metropolitalnej – na 15 lat więzienia. Ks. Jana Pochopienia, notariusza Kurii metropolitalnej – na 8 lat więzienia. Stefanię Rospond, z Kongregacji Żywego Różańca Dziewcząt – na 6 lat więzienia.

W lutym 1953 roku gdy księża oczekiwali w celach śmierci na wykonanie wyroku, grupa literatów krakowskich, wśród których była Szymborska, podpisała i przekazała władzom PRL oraz ogłosiła “Rezolucję Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego”. Czego domagali się literaci? Czas był taki, że jak pokazała historia, broniąc księży mogli uratować im życie. Władze komunistyczne wyraźnie się wahały. Potrzebowały “poparcia społecznego”. Chciały podzielić się odpowiedzialnością.

W dniu 8 lutego 1953 roku 53 członków Związku Literatów polskich napisało rezolucję do komunistycznych władz PRL,  że w pełni popierają wyroki sądowe, wyroki kary śmierci.

Oto Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego z 8 lutego 1953, i jej sygnatariusze:

W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali – za amerykańskie pieniądze – szpiegostwo i dywersję.

Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.

Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej.

Karol Bunsch, Jan Błoński, Władysław Dobrowolski, Kornel Filipowicz (późniejszy mąż Szymborskiej), Andrzej Kijowski (odznaczony w 2008 r. przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego orderem Polonia Restituta), Jalu Kurek, Władysław Machejek, W. Maciąg, Sławomir Mrożek, Tadeusz Nowak, Julian Przyboś, Tadeusz Śliwiak, Maciej Słomczyński (ps. Joe Alex), Wisława Szymborska (Żydówka, po matce z domu Rottermund), Olgierd Terlecki, H. Vogler, Adam Włodek (pierwszy mąż Szymborskiej), K. Barnaś, Wł. Błachut, J. Bober, Wł. Bodnicki, A. Brosz, B. Brzeziński, B. M. Długoszewski, Ludwik Flaszen, J. A. Frasik, Z. Groń, Leszek Herdegen, B. Husarski, J. Janowski, J. Jaźwiec, R. Kłyś, W. Krzemiński, J. Kurczab, T, Kwiatkowski, J. Lowell, J. Łabuz, H. Markiewicz, Bruno Miecugow, jego syn jest idolem programu Szkło Kontaktowe w telewizji TVN, Hanna Mortkowicz-Olczakowa, Stefan Otwinowski, A. Polewka, M. Promiński, E. Rączkowski, E. Sicińska, St. Skoneczny, A. Świrszczyńska, K. Szpalski, Jan Wiktor, Jerzy Zagórski, Marian Załucki, Witold Zechenter, A. Zuzmierowski, K. Żejmo.

Michał St. de Zieleśkiewicz

[1] Ludowy Komisariat Spraw Wewnętrznych ZSRR – Народный комиссариат внутренних дел – Narodnyj Komissariat Wnutriennich Dieł

W tekście dokonano nieznacznych poprawek i zmian stylistycznych – Redakcja BIBUŁY

Komentarzy 16 do “Szymborska: zabić księży Kurii Krakowskiej”

  1. desperado said

    Upublicznianie takich zwierzęcych,nie ubliżając zwierzętom oczywiście,deklaracji powinno stać się normą w mediach.I nie tylko w mediach niezależnych,ale w mediach ogólnodostępnych.Tą drogą pragnę podziękować autorowi za dociekliwość w tropieniu i ukazywaniu prawdy o tych ,którzy bedąc moralnymi karłami wczoraj, dziś chcą być bielsi od śniegu.

  2. dtzkyyy said

    Panie Marucho!

    Swego czasu pisalem o tej „polskiej” nobeliantce-stalinistce u siebie w blogu.

    Czy mozna dzisiaj w Polsce odnalezc ten cudowny poemat, z ktorego mam tylko pare linijek o wzieciu Palacu Zimnego. Swoj przeklad na rosyjska mowe przedsktawilem swej auditotii:

    „Gdy sie wdarli na te schody marmurowe,
    kolowaly swiatla zlocen jak w lichtarzach,
    dygotaly sciany plowe, stropy plowe
    i warczalo echo krokow w korytarzach.
    Stary swiecie oto pryszla noc zaplaty.
    Gdzie sie kryjesz przed wykletym, ktory powstal (…)

    StAry swiecie, ani zywi ani martwi,
    ani nawet pulki twoje w gali swietnej
    malowAne i twe szable malowane
    nie ocala cie od zguby ostatecznej. (…)

    Wiec zapadaj sie, jak w topiel w glab zwierciadla,
    jazdo moru, jazdo glodu, pannska jazdo!
    Z kazda chwIia podobniejsza do widziadla,
    kawalerio kapitalu, na dno, na dno”*).

    Chcialbym przetlumaczyc wszystki ten poemat. Dla dzieci.

    Oto moj przeklad na rosyjska:

    „Когда мы ворвались на мраморную лестницу, позолота сверкала бликами, дрожали выцветшие стены и перекрытия, а в коридорах раздавалось гулкое эхо наших шагов. Эй, старый мир, пришел час расплаты с тобой. Где ты скрываешься от прОклятого тобой восставшего нищего (..)

    Тебя, – давно уже ни живого, ни мертвого не спасут от окончательного уничтожения все твои полки в этом прекрасном зале со всеми нарисованными саблями. Так прячься же, как в омуте, в глубине своих зеркал, всадник мора, всадник глада, всадник господства. С каждой минутой ты все более подобен призраку. Иди же на дно, кавалерия капитала. Туда тебе и дорога!”

  3. Avanti 12 said

    Chazarowie wymordowali wielu Polaków od 1939r.
    Kolejne miliony Chazarowie wygnali z Polski „na zachód”, często z paszportem „w tamtą, jedną stronę”.
    Zbrodnicze Chazar-żydostwo „idąc po wielu polskich trupach” objęło rządy nad ocalałymi, słabiutkimi „Polakami”. Używając mediów, KK i edukacji – zmienili nam myślenie – aż zostaliśmy „polactfem”….
    A oni , Chazar-żydzi – chcą teraz, po ich wszystkich popełnionych na nas i naszych przodkach – zbrodniach – Chazarowie chcą uchodzić za „bielszych od śniegu”!!!
    Jak „gwiazdka z nieba” cieszy jeszcze niektórych spośród nas coś tak miłego – jak np. aromatyczny bo orientalny … kardamon.

  4. Piotrx said

    R .Bury „Od Stalina do Unii”
    /Fragmenty/
    Przyszła poetka urodziła się w 1923 roku w Kórniku jako córka Wincentego Szymborskiego, zarządcy dóbr Władysława Zamoyskiego i Anny z domu Rottermund. O jej życiu w PRL-u wiadomo naprawdę niewiele, Szymborska otacza się bowiem nimbem tajemniczości, a o sobie nie chce mówić. Nie wiadomo, czy to tylko przekora, czy także niechęć wspominania wstydliwej przeszłości?

    Poetka nie mówi prawdy

    Zadebiutowała dość późno, bowiem miało to miejsce 14 marca 1945 roku, w pisemku kierowanym przez komunistycznego propagandzistę nie najwyższych lotów – Jerzego Putramenta. Jej ówczesne wiersze były ocenione jako bardzo słabe, ale po przeróbkach, dokonanych w redakcji, co nieco jednak ukazało się drukiem. Ich autorka zgłosiła się natychmiast po… honorarium. Później jednak produkowała wiersze taśmowo, a w 1952 roku, podczas najczarniejszej nocy stalinowskiej, ukazał się jej pierwszy tomik. Jakie czasy, takie wiersze…

    Kolejny tom, opublikowany w 1954 roku, gdy stalinizm nieco już tajał, jest taki sam. Oto próbki jej ówczesnej twórczości:

    Partia. Należąc do niej, z nią działać, z nią marzyć, z nią w planach nieulękłych, z nią w trosce bezsennej – Wierz mi to najpiękniejsze, co się może zdarzyć w czasie naszej młodości – gwiazdy dwuramiennej.

    Były też wiersze do towarzysza Stalina, „Młodzieży budującej Nową Hutę”, „Robotnik nasz mówi o imperialistach”, „Lenin”… Cała gama trujących zachwytów, budzących dziś obrzydzenie, w dodatku wątpliwych pod względem warsztatu, nie mówiąc o polocie. Co więc robi nasza bohaterka? Konsekwentnie pomija ten okres milczeniem, korzystając z orwellowskiej formuły mówiącej, że to, co nie nazwane, nie istnieje. Tego jednak nie da się wymazać z pamięci. Dopiero w 1991 roku zaczęła nieśmiało nawiązywać do tamtej twórczości, szukając jednak dla siebie (i swych „dzieł”) usprawiedliwienia: „Należałam do pokolenia, które uwierzyło. Ja uwierzyłam. Wypełniałam swoje ‚wierszowane zadania’ z przekonaniem, że robię dobrze. Jest to najgorsze doświadczenie w moim życiu”.

    Można powiedzieć, że każdy ma prawo do błędów. To prawda – miała je zatem i Szymborska. Ale błędy należy naprawiać, należy głośno i wyraźnie się od nich uwolnić. Na to już poetki nie było stać. Może brak odwagi w rozgrzebywaniu przeszłości, która jest – jak już dobrze wiemy – bardziej ponura, może jednak nostalgia za młodymi laty, okresem wzniesień i głębokiej wiary (choćby i w Lenina czy Stalina)? Tego się niestety, od Szymborskiej
    dowiedzieć nie można.

  5. Piotrx said

    Szyborska, Stalin, Giordano Bruno

    dr Stanisław Krajski, 03.11.2001

    Niedawno minęła piąta rocznica przyznania literackiej Nagrody Nobla Wisławie Szymborskiej. Opadły już emocje, tak negatywne, jak i pozytywne, wokół osoby laureatki, choć w 1996 roku było ich wiele. I znowu o Szymborskiej praktycznie się nie mówi. Ona sama daje od czasu do czasu znak aktywności politycznej, wspierając czynnie „swoim autorytetem” Unię Wolności, jak chociażby w ostatnich wyborach parlamentarnych.

    Nie przeprosiła

    Jeden z największych filozofów XX w., Martin Heidegger, był przez wiele lat członkiem NSDAP. Po wojnie, mimo jego wielkości i sławy, objęła go lustracja antyhitlerowska. Został przeniesiony na wcześniejszą emeryturę, otrzymawszy zakaz wykładania na wyższych uczelniach. Problem Heideggera polegał też i na tym, że nigdy się nie pokajał i nie odciął wyraźnie od hitleryzmu. Jeden z jego uczniów napisał nawet książkę o związkach filozofa z hitleryzmem, której zresztą nie mógł przez długie lata wydać, bo tak wiele środowisk chciało za wszelką cenę chronić Heideggera (udało mu się ją opublikować dopiero w USA).

    Dlaczego o tym przypominam? Jednak najpierw warto zadać inne pytanie: jaka jest różnica pomiędzy hitleryzmem a stalinizmem? Czy Heidegger, nie opuszczając przez cały okres trwania hitleryzmu murów uniwersyteckich, robił coś gorszego niż Szymborska, która sławiła Stalina, należała do PZPR – zbrodniczej organizacji? Czy poetka nie powinna odciąć się, przeprosić, zadośćuczynić za swoją przeszłość?

    Dlatego warto przypominać o ścisłych związkach noblistki ze stalinizmem, o jej służbie dla tego zbrodniczego ustroju, o tym, że nigdy w sposób wyraźny, wbrew zresztą temu, co napisano w uzasadnieniu werdyktu nagrody („Dawno temu, w latach pięćdziesiątych, Wisława Szymborska uległa socrealistycznemu zniewoleniu umysłów. Poetka odcięła się od dwóch pierwszych wydanych w 1952 i 1954 tomików”), nie potępiła stalinizmu i nie wyraziła skruchy z powodu swojego dla niego poparcia, jak również nigdy nie próbowała zadośćuczynić negatywnym owocom swojej „politycznej” działalności.
    Nie powiedziałbym złego słowa o Szymborskiej, gdyby zadośćuczyniła za swoją przeszłość. A jak ona postąpiła? Raczej ukrywała się w prywatności.

    Wiadomo, że w czerwcu 1992 r., w czasie „nocy teczek”, wsparła Michnika, gdy ten atakował lustrację przeprowadzaną przez premiera Olszewskiego, pomagając w obaleniu jego rządu. Michnik, po obrzuceniu obraźliwymi epitetami zwolenników lustracji, napisał wtedy: „Ale czasem język polityki okazuje się nazbyt suchy i płaski. Wtedy przemawia literatura. Wisława Szymborska Wielka Dama Polskiej Literatury przesłała nam swój nowy wiersz. Niechaj jego przesłanie będzie i naszym głosem w sporze z nikczemnością i nienawiścią”.

    Obok, na pierwszej stronie „Wyborczej” wydrukowany został wiersz Szymborskiej pt. „Nienawiść”:
    „Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
    jak dobrze się trzyma
    w naszym stuleciu nienawiść.
    Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
    Jakie to łatwe dla niej – skoczyć, dopaść.
    Religia nie religia –
    byle przyklęknąć na starcie.
    Ojczyzna nie ojczyzna –
    byle się zerwać do biegu”.

    Pod sztandarem rewolucji

    Problem Szymborskiej to jednak nie tylko kwestia oddania się artysty w służbę zbrodniczemu totalitaryzmowi. Chodzi też o jej nadzwyczajną gorliwość w tej służbie. Świadczy o tym choćby wiersz W. Szymborskiej, napisany po śmierci Stalina, w którym poetka nie tylko wyraża swą rozpacz, ale również wzywa do pogłębienia stalinizmu:
    „Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty
    wzmocnić warty u wszystkich bram”.

    W tym samym wierszu, chwaląc Stalina, Szymborska pisała:
    „Oto Partia – ludzkości wzrok
    Oto Partia siła ludów i sumienie?
    Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie”.

    A przecież można było inaczej. Dała temu wyraz chociażby moja Matka (słowo „matka” my, Polacy, zawsze powinniśmy pisać wielką literą), która jako młoda dziewczyna nagabywana w pracy, by napisała do zakładowej gazetki ściennej, co czuje po śmierci Stalina, napisała: „Czuję to, co cały Naród Polski”. Komuniści byli zadowoleni. Koledzy się śmiali i gratulowali Mamie odwagi.
    Notabene nie jest to jedyny wiersz poetki, w którym Szymborska wielbi PZPR, jak zresztą przystało na wieloletniego członka partii. Napisała m.in. utwór zachęcający młodych, by wstępowali do PZPR, która „rozgarnia mrok”. Szymborska tak przedstawia wstępną rozmowę z kandydatem:
    „Pytania brzmią ostro,
    ale tak właśnie trzeba
    bo wybrałeś życie komunisty
    i przyszłość czeka
    twoich zwycięstw”.

    Noblistka zapewnia też, że:
    „Partia. Należeć do niej.
    Z nią działać. Z nią marzyć. Z nią w planach nieulękłych.
    Z nią w trosce bezsennej. Wierz mi to najpiękniejsze
    co się może zdarzyć”.

    Wisława Szymborska gorliwie wielbiła rewolucję bolszewicką, w ramach której wymordowano miliony niewinnych ludzi. Tak opowiadała o wydarzeniach w Pałacu Zimowym:
    „Gdy się wdarli na te schody marmurowe,
    kołowały światła złoceń jak w lichtarzach,
    dygotały ściany płowe, stropy płowe
    i warczało echo kroków w korytarzach.
    Stary świecie oto przyszła noc zapłaty.
    Gdzie się kryjesz przed wyklętym, który powstał
    (…)
    Więc zapadaj się jak w topiel w głąb zwierciadła
    jazdo moru, jazdo głodu, pańska jazdo
    z każdą chwilą podobniejsza do widziadła
    Kawalerio kapitału, na dno, na dno”.

    Poetka nie zapomniała oczywiście o stojącym na czele rewolucji Leninie, poświęcając mu specjalny wiersz. Jej zdaniem, Lenin to
    „nowego człowieczeństwa Adam”.

    W innym wierszu poetka wyraża swoje głębokie przekonanie, że wszyscy w Związku Sowieckim są zachwyceni „dobrodziejstwami” rewolucji:
    „Nie znam mowy ludu Turkmenii
    myślę tylko, że słowo Październik
    znaczy tyle co woda źródlana
    pragnącemu z miłością podana”.

    Znakiem komunistycznej gorliwości poetki były też hołdy składane Związkowi Sowieckiemu. W zakłamanych wierszach Szymborska wkładała w usta żołnierzy Armii Czerwonej, którzy czekali aż wypali się Warszawa w 1944 r., tych, którzy zniewolili i okradli Polskę, którzy dokonali eksterminacji tylu polskich patriotów, następujące słowa:
    „Kruche bywają ściany domów
    gdy pocisk wojny godzi w domy
    Nie płaczcie polskie dzieci w schronach
    Będziemy oszczędzali gromów
    Nie chcemy ranić waszych miast
    Nie chcemy ranić waszych wsi”.

    Zachwycała się też „miastem socjalistycznym”. Pisała, że „jest to miasto dobrego losu”, miasto „bez przedmieść i zaułków”, miasto, które jest zawsze „w przyjaźni z każdym człowiekiem”.
    Jakiś czas po otrzymaniu przez Szymborską Nagrody Nobla przyznano jej też tytuł honorowego obywatela Krakowa. Tego samego dnia, na zaproszenie studentów Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie mówiłem na temat „Dlaczego Szymborska na ten tytuł nie zasługuje?”. Przypomniałem wtedy jeszcze jeden dowód gorliwości poetki w służbie zbrodniczemu ustrojowi. Mianowicie Szymborska z garstką podobnych jej krakowskich intelektualistów domagała się przyspieszenia wykonania wyroków śmierci na krakowskich księżach, których komuniści kłamliwie oskarżyli o pracę dla obcego wywiadu. (patrz Wiesława Szymborska: „Zabić księży” – wtr. WK)

    Znieprawione sumienie

    Co na to noblistka? Znam tylko jedną jej poetycką próbę ustosunkowania się do „zasług” dla stalinizmu. Chodzi o wiersz pt. „Pochwała złego o sobie mniemania”.

    Jego najważniejszy fragment brzmi:
    „Nic bardziej zwierzęcego
    niż czyste sumienie”.

    O różnych tego typu „zasługach” noblistki można długo pisać.

    Szymborska była członkiem partii komunistycznej od końca lat czterdziestych do 1966 r. W tym czasie była w zespole redakcyjnego „Życia Literackiego”, kierowała działem poetyckim. W „Słowniku Literatury Polskiej XX wieku” znajdujemy następujące podsumowanie tego okresu funkcjonowania periodyku: „Wyjaśnienie fenomenu długowieczności ŤŻycia Literackiegoť tkwi być może w pełnej dyspozycyjności części zespołu redakcyjnego w stosunku do kolejnych ekip rządzących”.

    Po okresie stalinowskim Szymborska przygotowywała śpiewnik mający uczynić z harcerzy młodych, ideowych komunistów. Według jej zaleceń, polscy harcerze mieli śpiewać przy ogniskach „Międzynarodówkę”, „Czerwony sztandar” (pieśń szczególnie ulubiona przez komunistycznych przywódców), „Na barykady” (pieśń rewolucyjna z 1905 r.), pieśń „Kowal” („tradycyjna pieśń rewolucyjna”), „Bądź zawsze gotów” (hymn pionierów radzieckich z 1928 r.), „Marsz młodzieży radzieckiej” itd. Według Szymborskiej, polska młodzież, gdy już będzie w odpowiednio podniosłym i zarazem radosnym nastroju, powinna śpiewać:
    „Komsomolskie jasne słońce opromienia cały świat
    pozdrowienia śle dziś Polsce
    cała młodzież kraju Rad”.

    Prekursorka Grossa

    Szymborska pisała też wiersze wymierzone w katolicyzm. Jeden z nich – „Budowa nowej plebanii”, opowiada, jak księża cynicznie zastraszają ludzi, by wyciągnąć z nich gotówkę.
    Poetka sugerowała również, że Polska jest krajem antysemitów, których stać „na wiele” (np.
    „Syn niech imię słowiańskie ma
    bo tu liczą włosy na głowie
    bo tu dzielą dobro od zła
    wedle imion i kroju powiek”.

    Jeden z publicystów, pisząc o tym wierszu, stwierdził, że jest to wiersz o obojętności Polaków wobec zagłady Żydów. Szymborską można dziś nazwać prekursorką Grossa.

    Wtajemniczona?

    Na koniec warto wspomnieć, że jeden z krytyków we wstępie do „Poezji” Szymborskiej stwierdził, że ta poezja jest „w duchu Leibniza czy Giordano Bruno”. Leibniz był deistą i różokrzyżowcem (w skrócie można powiedzieć, że to odłam masonerii), Giordano Bruno głosił dokładnie to, co później masoneria. Polscy masoni bardzo cenią Giordano Bruno i uznają go za swojego ojca duchowego. „Wolnomularz Polski” (czasopismo polskich masonów rytu francuskiego) zamieściło w październiku 1996 r. (zaraz po otrzymaniu nagrody przez Szymborską) listę masonów, którzy byli laureatami Nagrody Nobla, i wiersz noblistki pt. „Nienawiść” mówiący o „polskim piekle”.

    Andrzej Szczypiorski tak uzasadniał, dlaczego Szymborska zasługuje na Nagrodę Nobla: „To wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywistości, którą poetka zawsze demonstrowała, nawet w najtrudniejszych czasach. Jest tak suwerenną duchowo postacią, że nawet najostrzejszy krytyk niczego nie mógłby wytknąć”. Pamięć ludzka jest bardzo krótka.

    Nie pozwólmy, aby nasze dzieci brały słowa Szczypiorskiego za dobrą monetę.

    Historia się powtarza tylko wtedy, gdy nie chcemy pamiętać o jej naukach.

  6. Piotrx said

    „Najjaśniejszej Rzeczypospolitej” Nr 7 (48) z 5 listopada 1996.

    za co dziś dają nagrodę Nobla…

    „Wiersze” Wisławy Szymborskiej…

    Wstępującemu do Partii

    Partia. Należeć do niej,

    Z nią działać, z nią marzyć,

    Z nią w planach nieulękłych,

    Z nią w trosce bezsennej.

    Wierz mi, to najpiękniejsze,

    Co się może zdarzyć,

    W krótkim życiu człowieka

    Dwuramiennej gwiazdy…

    Robotnik nasz mówi o imperialistach

    Nienawidzą naszego węgla.

    Nienawidzą naszych cegle! i przędzy.

    Nienawidzą tego, co już jest.

    Nienawidzą tego co będzie.

    Naszych okien i kwiatów w oknach.

    Naszych lasów i ciszy leśnej.

    Nawet wiosny, bo to nasza wiosna.

    Nawet szkoły z wesołymi dziećmi

    Rozpruli atom jak pancerną kasę,

    lecz nic oprócz strachu nie znaleźli w kasie.

    O, gdyby mogli, gdyby mogli tym strachem

    uderzyć w domy i fabryki nasze.

    W nasze okna i kwiaty w oknach.

    W nasze lasy i ciszę leśną,

    Nawet w wiosnę, bo to nasza wiosna.

    Nawet w szkoły z wesołymi dziećmi

    O, gdyby mogli — gdyby mogli… Wiemy.

    Więc oczy mamy przenikliwe.

    Więc serca mamy niełamliwe

    Więc czoła mamy nieustraszone

    Więc ręce mamy niezwyciężone.

    Lenin

    Że w bój prowadził krzywdzonych,

    ze trwałość zwycięstwu nadal

    dla nadchodzących epok

    stawiając mocny fundament —

    grób w którym leży ten nowego człowieczeństwa Adam,

    wieńczony będzie kwiatami

    z nieznanych dziś jeszcze planet.

    Powyższe wiersze napisane przez Wislawę Szymborską należą do kategorii grafomanii politycznej. Poetka, należąca do wiadomej mniejszości etnicznej, nigdy nie potępiła okresu owej służby komunistycznemu okupantowi Polski i nie wyrzekła się jego płodów. W dniach października 1956, w czasie burzliwych obrad Miejskiej Rady Narodowej w Krakowie, której była członkiem, jej krzesło było puste. Pewnie obawiała się, że podyskutujemy także i o jej „poezji”…

    Stanisława Reymann

  7. Lech said

    czy Stalin był półanalfabetą? on był absolwentem prawosławnego seminarium duchownego, podobno z wyróżnieniem, jak więc jest to możliwe?

  8. Krzysztof M said

    Ad. 5

    Ten wierszyk Szymborskiej „Nienawiść”, to strach przed możliwością, że „Kalemu kraść krowa”. Jak „Kali kraść krowa”, to było OK. Ale jak KALEMU!? To już jest nienawiść. 🙂

    Czyli postawa typowa dla prymitywów.

    Tak się zastanawiam, czy to ona sama te wiersze pisała… Najpierw były słabiutkie… A potem się mocno poprawiły… 🙂 Coś mi się widzi, że ktoś ją zrobił poetką. I pomaga do dziś. Bo ten mit jest im potrzebny. 🙂

  9. Rosomak said

    Proponuję zamiast Szymborska: Szamborska. Inna szuja do kwadratu – Andrzej Szypiorski pisząc o niej: „wzorowa etycznie postawa wobec rzeczywistości, którą poetka zawsze demonstrowała, nawet w najtrudniejszych czasach” pisał prawdę, o ile wyraz „etycznie” zastąpimy na „etnicznie”. Może o to właśnie chodziło, bo przecież potomkowie neandertalczyków kaukaskich potrafią doskonale kamuflować przed ludźmi prawdziwe przesłanie swoich supremacyjnych dyrdymałów. Jednak nie pomogą im Noble, Grammy i tysiące innych nagród, a nawet rzeczywistych osiągnięć w wielu dziedzinach, bo one wszystkie razem wzięte, nie powetują ani ułamka zbrodni popełnionej w ciągu wieków na ludzkości. Tej prawdy nie da się już dłużej ukrywać, ani tego, komu naprawdę służą „dzieci diabła”. Ich czas dobiega końca, przyparci do muru argumentów prawdopodobnie zechcą podpalić cały świat, co próbowali już nieraz. Strzeżmy się wilków przebranych w owczą skórę.

  10. podziękowanie żydów said

    Prof. Jan Tomasz Gross w swojej najnowszej książce „Złote żniwa”, wyraża pogląd, że w polskim społeczeństwie podczas II wojny światowej uznaną powszechnie normą społeczną było tropienie i wynajdowanie ukrywających się Żydów oraz czerpanie zysków z holokaustu.

    – Czy to jest prawda? To jest najważniejsze pytanie. Tak, to jest prawda – powiedział Weiss, zastrzegając jednak, że po 70 latach od II wojny światowej nie jest możliwe rozstrzygnięcie, czy zbrodnie popełniane przez Polaków na Żydach były powszechne.

    – Interpretacja to jest już inna sprawa. Czy to było związane z polskim antysemityzmem, mającym swoje korzenie w Kościele, czy to był margines, który rządzi w czasach chaosu, bo ma wygodne warunki, bo cały reżim jest bestialski i diabelski? To jest już sprawa interpretacji – mówił.

  11. Rosomak said

    Ad. 10:

    Zamiast sprawom patologicznym, lecz marginalnym nadawać cechy uniwersalne i powszechne, niech cytowani panowie wyrażą raczej swoje poglądy na masowe zbrodnie swoich pobratymców przeciwko całej ludzkości:

    http://piotrbein.wordpress.com/2010/04/22/judeocentrycy-i-masowe-zbrodnie/

  12. Sekla said

    Sorbona wydawala tytuly pseudo naukowe zydom za ich pochodzenie od lat.
    Oni opanowali ta instytucje.

  13. Błysk said

    Dziwne. Żadnego komentarza na temat Luny Bristigierowej ,wariatki, z naszego punktu widzenia, na punkcie tortur Polakow. Jakoś nikt nie zastanawia się,że dożyła poźnej starości /i zdaje się tam zmarła/ w klasztorze sióstr dla dzici ociemniałych w Laskach k.Warszawy. Otóz Laski była opanowane przez grupę zakonnic żydowskich ,które tam próbowały ,pod firmą opieki nad dziecmi niewidomymymi,realizowac swoja ” odnowę” Kościoła w Polsce.

  14. Ordel said

    Co do Grossa http://prawda2.info/viewtopic.php?t=14842

  15. lanc3 said

    Potrafią mataczyć;Polaków którzy im pomagali oskarżają,a swoim oprawcą brawa biją bo bardziej się to opłaca.Atakują Polaków,a np.w liście Szindlera robią z cwaniaka świętego,z Valkiri też możemy się dowiedzieć że w niemcy byli w porządku zły był tylko hitler i jacyś nazisci.Kręcą wszystkich jak chcą.

  16. Jeszcze jedno antypolskie scierwo zawodowe robiace ludziom wode z mozgu .
    Jedni Zydzi pisali takie teksty a inni ,w prasie ,radio i telavivzji robili wokol nich szum medialny.
    A pani nauczycielka w szkole zgodnie z program z Min.”Oswiaty” ,ktore tez bylo zazydzone do n-tej potegi (niestety czasami rowniez Polka) mowila nam „co poeata chcial przez to powiedziec”.
    Itp itd

    Jozef Mackiewicz napisal:”Okupacja hitlerowska robila z ludzi bohaterow a okupacja sowiecka (czytaj:zydowska-Jerzy) robi z ludzi gowno”.

    Jednynm z glownych celow i metod zydowskiego dzialania jest przekonaie przeciwnika ,ze nie ma zadnych szans w spodziewanym starciu wiec poddanie sie bedzie logicznym rozwiazaniem.

    Ten sam mechanizm wprowadzali w zycie wtedy gdy okupowali Rosje po 1917 i ten sam mechanizm stosuja do dzisiaj.

    Jerzy Ulicki-Rek

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: