Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Groźba rozpadu Polski na regiony?

Posted by Marucha w dniu 2011-02-22 (Wtorek)

Myślę, że trzeba koniecznie dopowiedzieć pewne rzeczy do jednej z ważnych audycji „Warto rozmawiać”, prowadzonej przez Jana Pospieszalskiego, człowieka o doskonałym zmyśle społeczno-politycznym. Mam na myśli dyskusję na temat autonomii Śląska. Temat ten jest niesłusznie lekceważony na forum Polski. Jest on bowiem symptomem ogólnych tendencji ideologii unijnej do rozbijania państw UE na regiony, a dokładniej – na regionalne quasi-państewka, oczywiście z wyjątkiem trzech czy czterech państw wiodących.

W styczniu 1990 r. grupa działaczy społeczno-politycznych z Górnego Śląska założyła organizację pod nazwą Ruch Autonomii Śląska, 27 czerwca 2001 r. zarejestrowaną jako stowarzyszenie z siedzibą w Rybniku. Ruch ten formalnie nawiązał do autonomii województwa śląskiego II Rzeczypospolitej, ale autonomię tę pojął bardziej radykalnie: ludność Śląska miałaby stanowić „naród śląski”, a słowo „autonomia” rozumie się jako niemal całkowitą niezależność od państwa polskiego. Już w 2002 r. stowarzyszenie miało mieć na Górnym Śląsku poparcie 173 tys. mieszkańców. Dziś samo stowarzyszenie ma liczyć ponad 7 tys. członków.

Ideologia RAŚ została mocno zainspirowana liberalną ideologią unijną, która zmierza ostatecznie do wielkiego osłabienia roli państw w znaczeniu klasycznym, w tym także do ich regionalizacji. W tym celu RAŚ przystąpił w 2004 r. do partii politycznej Wolny Sojusz Europejski, który gromadzi regionalistów, autonomistów i separatystów w całej Europie. W UE jest ponad 30 podobnych ruchów. Świadczą one dokładnie o utopijnym i anarchistycznym charakterze ideologii unijnej.

RAŚ chce przekształcić całą Polskę w federację regionów, w tym celu w roku 2012 objąć swą działalnością cały kraj, zmienić Konstytucję w roku 2019 i w 2020 ustanowić autonomię Śląska, łącznie z Dolnym Śląskiem. W konsekwencji Polska ma być podzielona na 12 regionów autonomicznych, takich jak: Śląsk, Wielkopolska, Małopolska, Podhale, Górale, Kaszubi, Pomorze, Warmia, Mazowsze, Świętokrzyskie, Lubelszczyzna i Podlasie. Śląsk ma mieć jednoizbowy Sejm Śląski ustawodawczy, regionalny rząd i samorząd, Skarb Śląski, szkolnictwo, policję, uniwersytety, politykę kulturalną, transport, turystykę, sport i inne. Większość środków budżetowych pozostawałaby na Śląsku, a tylko niewielka część byłaby przekazywana do budżetu krajowego. W gestii rządu centralnego Polski pozostawałyby tylko: polityka zagraniczna, wojsko i polityka monetarna (do czasu wejścia Polski do strefy euro).

Problem „narodowości śląskiej”

Niektórzy działacze RAŚ utworzyli Związek Ludności Narodowości Śląskiej mający na celu zalegalizowanie „narodowości śląskiej”. Władze polskie odrzuciły ten wniosek 20 grudnia 2001 roku. Ślązacy odwołali się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, ale Trybunał uczynił to samo 17 lutego 2007 roku. Mimo to wielu działaczy RAŚ prywatnie budzi i premiuje nadal świadomość narodowości śląskiej. Sam przewodniczący miał powiedzieć: „Jestem Ślązakiem, nie Polakiem. Moja Ojczyzna to Górny Śląsk”.

Istotnie, Ślązacy nie mają cech odrębnej narodowości, chyba że chcieliby przyjmować skrycie świadomość jakiegoś landu niemieckiego. Naród w ścisłym znaczeniu jest określoną gałęzią genetycznego drzewa ludzkości i najwyższym etapem antropogenezy społecznej: od rodziny, poprzez ród, wspólnotę lokalną, plemię i lud, aż do formy narodowej jako najwyższej w dotychczasowej historii. Naród jest ludnością zespoloną wspólną genezą, kulturą, tradycją, historią, ziemią, losem, często językiem i religią, ale przede wszystkim wspólną świadomością organicznej jedności, wspólnej egzystencji i stanowieniem określonej osobowości, wyróżnionej od innych.

U kolebki ludności śląskiej, gdzieś od VII i VIII wieku, były wspólne nam plemiona starosłowiańskie: Dziadoszanie, Żarowianie, Bobrzanie, Trzebowianie, Ślężanie (nazwa od góry Ślęża), Opolanie i Gołęszycanie. Plemiona te od czasów Chrobrego tworzyły dzielnicę polską, biskupstwo wrocławskie z roku 1000 podlegało polskiej metropolii gnieźnieńskiej. Jednakże nigdy nie stanowiły zespolonej jedności, w XIII i XIV w. było aż 17 księstw, jakkolwiek do XVI w. rządziła nimi, powoli wygasająca, dynastia piastowska i były dużo silniejsze niż słowiańskie plemiona północno-zachodnie, które zostały szybko zawojowane przez Niemców. Na przykład Berlin był siedzibą słowiańskiego plemienia Sprewian. Bogate i zasobne księstwa śląskie były stale celem ataków ze strony Niemców, zniemczonych Czechów, nawet Węgrów, a wreszcie po 1740 r. Prusaków niemieckich.

Inwazje niemieckie osiągały coraz większe rezultaty. W XV i XVI w. na prawym brzegu Odry wieś i większość warstwy wyższej były jeszcze polskie, ale na lewym brzegu zaczęła już przeważać ludność niemiecka, zwłaszcza w miastach. W czasie wojny 30-letniej (1618-1648) dwór cesarski prześladował surowo katolików na Śląsku i szerzył protestantyzm, Ślązacy masami uchodzili do Polski Centralnej, w roku 1821 Niemcy oderwali diecezję wrocławską od metropolii polskiej w Gnieźnie. Jednak Ślązacy polscy umacniali się bardzo i w polskości, i w katolicyzmie. Po I wojnie światowej trzeba było aż trzech powstań, żeby uratować jakąś część Śląska, która utworzyła województwo śląskie. Gdy 1 września 1939 r. Niemcy zaatakowali Śląsk polski, znów zacięty opór stawili dawni powstańcy i harcerze, co jednak wzmogło straszliwy terror niemiecki. Poza tym większość obywateli polskich z województwa śląskiego Niemcy wpisali na volkslistę i ponad 40 tys. mężczyzn wcielili siłą do Wehrmachtu. Jednak w 1945 r. robotnikom śląskim udało się obronić wiele zakładów i kopalń przed zniszczeniem ich przez wycofujące się wojska niemieckie. W tym czasie Niemcy ewakuowali ok. 3,5 mln swoich ludzi i na mocy dekretu sojuszniczej Rady Kontroli Niemiec z 20 listopada 1945 r. do początku roku 1947 osiedliło się na Śląsku ok. 2 mln 630 tys. Polaków z Kresów i z Polski Centralnej. Autochtonów zostało, jak się oblicza, ok. 850 tysięcy.

W rezultacie do dziś nie mógł się ukształtować żaden „naród śląski”. Ludność tak różnorodna i etnicznie, i kulturowo, i historycznie nie może tworzyć narodu odrębnego od polskiego czy niemieckiego. Tworzy jedynie społeczność obywateli Polski, z mniejszością niemiecką, choć trzeba przyznać, że ludność śląska dziś coraz bardziej się zespala, specyfikuje, rozwija i umacnia.

Czy to tylko autonomia?

Niełatwo precyzyjnie ustalić, co ideologowie RAŚ rozumieją przez swój podstawowy termin „autonomia”, poszczególne bowiem wypowiedzi – gdy się je bliżej analizuje – są często rozbieżne. Najgorsze, że – co wyszło we wspomnianej audycji „Warto rozmawiać” – zwolennicy RAŚ posługują się nie tylko tzw. logiką mętną, lecz także często popełniają błędy ekwiwokacji. I tak termin „naród” występuje w jednym i tym samym dyskursie czy nawet w złożonym zdaniu raz w znaczeniu etnicznym, drugi raz w znaczeniu etatystycznym, trzeci raz w znaczeniu zwykłego obywatelstwa czy społeczeństwa, czy wreszcie jest równoznaczny z ojczyzną. Podobnie „autonomia” – raz jest rozumiana jako wyższa samorządność regionalna, drugi raz jako mniejsza zależność od państwa polskiego czy europejskiego, trzeci raz jako separacja od państwa polskiego, ale nie od europejskiego, innym jeszcze razem jako „państwo śląskie”. Nie jest też jasne, czy chodzi tylko o płaszczyznę administracyjną, czy także o patriotyczną, historyczną i duchową. W takiej sytuacji dyskusja staje się albo zwykłym młóceniem słomy, albo po prostu bełkotem.

Dzisiaj w ogóle pomniejsza się bardzo czy nawet odrzuca pojęcie państwa. Ale jest to wielki błąd różnego rodzaju utopistów i ideologów UE. Tymczasem państwo trzeba doskonalić przez personalizację i socjalizację (por. KDK 6, 75), a nie przez jego negację lub osłabianie. Państwa we właściwym znaczeniu rodziły się na bazie wysokich kultur rolnych jeszcze gdzieś w VI tysiącleciu jako miasta-państwa, jak Eridu, Uruk, Ur, Lagasz, Ebla i następne. Na państwo do dziś składają się: wspólnota ludzka, plemienna lub narodowa, określone terytorium, najwyższa władza suwerenna, będąca jakby formą organizacji życia społeczności, oraz wspólna świadomość, własny zespół idei i pewien rodzaj osobowości zbiorowej. Państwo jest najwyższym osiągnięciem rozwoju społecznego, daje najwyższy poziom życia zbiorowego, umożliwia osiąganie wspólnego dobra, wprowadza prawo, ład i harmonię w życie zbiorowe, normuje relacje międzyludzkie, wspiera wszechstronny rozwój jednostki, a także kulturę i cywilizację, a wreszcie tworzy rodzaj „człowieka zbiorowego” o bardzo pomnożonych możliwościach życia i działania. Oczywiście, państwo może być bardzo zdegradowane przez złe władze najwyższe. Stąd ból nas wszystkich, jeśli mamy złe władze.

Działacze RAŚ publicznie mówią najwięcej o autonomii, ale faktycznie nie wyrzekli się kategorii „narodu śląskiego”, a także „państwa śląskiego”, choć byłoby ono karykaturą państwa. W czasopiśmie „Jaskółka Śląska”, należącym do RAŚ, ukazało się kilka artykułów żądających „niepodległego państwa Śląsk”. Przewodniczący RAŚ Jerzy Gorzelik miał powiedzieć po odmowie uznania narodowości śląskiej: „Moja ojczyzna to Górny Śląsk. Nic Polsce nie przyrzekałem, więc jej nie zdradziłem. Państwo, zwane Rzeczpospolitą Polską, którego jestem obywatelem, odmówiło mnie i moim kolegom samookreślenia i dlatego nie czuję się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa”. Ten sam mętlik pojęciowy jest w programie, że chodzi o „autonomię ponadnarodową”. Trzeba się zdecydować: czy Śląsk ma być jednonarodowy, czy wielonarodowy. Jeśli ma być ponadnarodowy, to musi być pewnego rodzaju państwem.

RAŚ nawiązuje w dużym stopniu do ideologii UE, ale często jej nie rozumie dokładnie. Chce uznania narodowości śląskiej również przez ideologów UE, a zapomina, że właśnie UE odrzuca kategorię narodu w ogóle, a jedynie niektórzy ideologowie zapowiadają, że w przyszłości powstanie „naród europejski” w państwie europejskim (P. Koslowski, K. Kremkau, P.H. Spaak, J. Greisch). Dla wielu też „narodami” mogą być tylko Niemcy, Francuzi i Anglicy, a wszyscy inni w UE to jedynie ludy lub plemiona czy subregiony. W Polsce, niestety, pełna ideologia inżynierów UE jest raczej nieznana, polska polityka też opiera się raczej na emocjach i intuicji, a nie na wiedzy i rozumie.

Ideologowie autonomii Śląska chyba nie rozumieją, że gdyby osiągnęli autonomię wobec państwa polskiego, to nie osiągną jej wobec państwa europejskiego, a raczej popadną w ciężką zależność od Brukseli, która może też np. bardzo ograniczyć wydobycie i wykorzystanie węgla ze względu na CO2. Bruksela stosuje coraz silniejszy przymus w stosunku do małych państw, większe państwo będzie miało więcej niezależności.

Polskość to nie bolszewizm

Godna pochwały jest wielka miłość Ślązaków do swojej małej ojczyzny i żywa troska o jej rozwój we wszystkich dziedzinach, a także dążenie do podniesienia jeszcze wyżej jej znaczenia dla całego kraju. Ale niepokojące jest przenoszenie urazów niektórych ludzi do komunizmu i do polskich rządów na Polskę w ogóle. Bardzo słusznie RAŚ potępia polskich komunistów, służących Związkowi Sowieckiemu także na Śląsku, poczynając od roku 1945. Istotnie, ówczesne polskie, a właściwie sowieckie władze potraktowały większość Ślązaków jako volksdeutschów, a sowiecko-żydowski UB utworzył w Świętochłowicach-Zgodzie obóz na wzór niemiecki, gdzie w latach 1945-1948 zgładzono podobno ok. 2 tysięcy niewinnych Ślązaków, w tym także ludzi z AK i ZWZ. Ale trzeba pamiętać, że nie była to wina Polski, lecz Sowietów, którzy posługiwali się również polskimi mętami, marionetkowym rządem, w tym także śląskimi zwolennikami komunizmu oraz prawdziwymi volksdeutschami. Sowieci i służący im zdrajcy polscy założyli również liczne obozy i w centralnej Polsce, gdzie więzili tysiące patriotów polskich i dziesiątki tysięcy zamordowali lub wywieźli do Rosji. Czy przez to my, z centralnej Polski, mielibyśmy wyrzec się państwa polskiego? Zresztą do dziś godni i szlachetni Polacy nie mają pełnej samorządności. Trzeba nam normalny kraj dopiero budować.

Trzeba jeszcze dopowiedzieć, że Armia Czerwona już po zdobyciu terenów, które zostały przyznane Polsce, niszczyła niektóre całe miasta, burząc dom po domu, żeby Polska nie wzrosła w siłę. W 1945 r. Sowieci ostrzelali i spalili nawet tysiącletnią katedrę polską w Gnieźnie, żeby podeptać dumę Polaków z wielkiej historii. My nie odpowiadamy za to, że po wejściu Sowietów na początku przystąpiły do współpracy z nimi same męty społeczne. Na mojej Zamojszczyźnie byli to rabusie, złodzieje, notoryczni przestępcy, pijacy. A po latach okazało się, że i przemoc okupanta robi swoje, i ogromna liczba inteligencji i działaczy politycznych zaraziła się ideologią komunistyczną, jak zresztą i dziś wielkie masy dają się zwieść podobnej do marksizmu ideologii liberalistycznej, choć i te będą kiedyś rozliczane przez polską historię. Czyżby inteligencja śląska nie rozumiała potworności obłędnej ideologii?

Polityk musi być realistą i człowiekiem wspaniałomyślnym. W czasie wojny u nas nikt nie winił Ślązaków za to, że ich zmuszano do wstąpienia do Wehrmachtu. Sam takich spotykałem w Szczebrzeszynie w pierwszych latach okupacji. Mieliśmy ich za więźniów niemieckich, a nie za zdrajców lub okupantów. Współczuliśmy im. Rozumiemy, jaką potęgą dysponuje okupant, a żyć trzeba. Zresztą, Ślązaków i Śląsk zawsze szanujemy, podziwiamy i lubimy. Boleliśmy też bardzo, widząc, co wyczynia na Śląsku „władza ludowa”. Mówiliśmy również często i potem, że taka polityka zrazi Ślązaków, autochtonów do Polski. Jednocześnie oglądaliśmy jako Polacy z przerażeniem, jak komunizm sowiecki zdobywa ludzi, nie tylko asekurujących się, ale i przyjmujących tę potworną ideologię. Jeszcze raz powtórzę: okupant ma ogromną siłę zdobywania sobie ludzi, zwłaszcza poprzez ideologię. Toteż niezwykłym bohaterstwem był silny opór społeczeństwa polskiego przeciw hitleryzmowi, ale słabiej opieraliśmy się komunizmowi.
Dlatego przerażenie budzą niektóre artykuły internetowe byłych działaczy RAŚ, utrzymujące, że historia Śląska została zafałszowana przez „nacjonalistów polskich”, że brutalne prześladowania Polaków na Śląsku i poza nim przez Hakatę i Komisję Kolonizacyjną, służące Prusom m.in. do rugowania Polaków z ziemi, to była tylko obrona Niemców przed „polskim nacjonalizmem” i „imperializmem”, a nawet że do wybuchu II wojny światowej przyczynili się Polacy, Żydzi i Amerykanie. O obłędnej postawie niektórych pseudopolityków śląskich świadczy także fakt, że nie tak dawno Związek Ludności Narodowości Śląskiej wystosował do UNESCO list autorstwa kilku członków RAŚ, by nie zmieniać nazwy obóz „Oświęcim-Brzezinka” na „niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady”. Było to po prostu idiotyczne i haniebne. Niedobrze jest również, że RAŚ utrzymuje bliskie kontakty z niemieckimi organizacjami Ślązaków, które właściwie nie działają na rzecz swojej autonomii w Niemczech, lecz na rzecz autonomii naszego Śląska, jak np. Initiative fuer Autonomie Schlesiens e.V.

I tak obawiamy się, by cały ten problem nie wyrastał przypadkiem tylko z pychy lokalnej, z niewiedzy historyczno-socjalnej i nienawiści niektórych ludzi do Polski, do jej idei, tradycji, historii, języka – w gruncie rzeczy w celu poddania się Niemcom, bo też i coraz częściej stosuje się nazwy niemieckie.
Powtórzę więc: godna wielkiej pochwały i najwyższego uznania jest szczególna miłość Ślązaków do ich małej ojczyzny, ale musi się ona łączyć również z miłością do wielkiej Ojczyzny. Śląsk może bardzo dużo pomóc całej Polsce, nie tylko ekonomicznie, ale także społecznie, politycznie, kulturowo, duchowo i moralnie, zwłaszcza że nadal cała Polska przeżywa ciężki kryzys niemal we wszystkich dziedzinach, łącznie z kryzysem rządu i partii. Nie można porzucać starej matki dlatego, że opieka nad nią trochę nas kosztuje.

Ks. prof. Czesław S. Bartnik, Nasz Dziennik, 22.02.2011

Komentarzy 28 to “Groźba rozpadu Polski na regiony?”

  1. tralala said

    Tytul „Grozba… sugeruje, ze nagle ktos sie zorientowal, ze…

    A to przeciez rzad Milera w ostatniej chwili, kilka dni przed wstąpieniem Polski do UE, bez wiedzy i zgody parlamentu, dokonał nowego podziału Polski.
    Dnia 27 kwietnia 2004 r. przygotował rozporządzenie dotyczące utworzenia, obok istniejących 16 województw, nowych jednostek podziału administracyjno-statystycznego, zwanych Regionami. NUTS

    Sa mapy i mapki podzialu Polski i Europy. Wrzucalam je nawet kiedys do Gajowki.
    Przykro mi, ale walesajac sie po polskich i francuskich forumach, dochodze do wniosku, ze polskie spoleczenstwo jest znacznie mniej swiadome tego co naprawde sie tka na tym swiecie.

  2. JO said

    Jezeli na Kazdej zorganizowanej grupie Polakow – Partoo , Zwiazku…. stoja Uni – to coz sie dziwic?

  3. bazarmedyczny said

    **************************************************

    Bo to jest montowanie m.in „nowej Europy” – na naszych oczach !
    To jest realizowanie mapy Gomberga z 1941 roku !
    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/02/20/zarys-powojennej-mapy-nowego-swiata/

    Właśnie rozpada się stare, żeby mogło powstać „nowe” :
    http://bazarmedyczny.wordpress.com/2011/02/20/no-i-mamy-rozpad-eu-koniec-bajki-o-wspolnocie/

    ******************************************************************************

  4. „Bo to jest montowanie m.in „nowej Europy” – na naszych oczach !
    To jest realizowanie mapy Gomberga z 1941 roku !
    http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2011/02/20/zarys-powojennej-mapy-nowego-swiata/
    Masz racje.
    To po prostu nastepny etap zydowskiego planu majacego na celu unicestwienie Polski jako kraju i doprowadzenie do zaniku Polakow jako narodu.
    Rozbicie kraju na dzielnice ,nawet jesli nie latwe i proste zrobi mase szumu,wywola sztuczne dyskusje etc a w tym samym czasie zydowstwo doprowadzi kraj do takiego poziomu nedzy ,ze kazdy ochlap rzucony Polakom bedzie uwazany za 8-my cud swiata.
    Obiecali to nam w „Protokolach” i trzeba przyznac-dotrzymuja slowa.
    Jerzy Ulicki-Rek

  5. § 6. Armaty amerykańskie, chińskie i japońskie

    Jednym słowem, aby streścić nasz system ukrócenia rządów w Europie, poszczególnym rządom pokażemy siłę naszą przy pomocy zamachów, czyli terroru, wszystkim zaś, jeżeli dopuścimy do powstania przeciwko nam, odpowiemy armatami amerykańskimi, chińskimi lub japońskimi.”
    …….
    § 4. Ekonomiści i milionerzy

    Otoczymy rząd nasz całym sztabem ekonomistów. Oto dlaczego nauki ekonomiczne stanowią główny przedmiot wykładów dla żydów. Będzie nas okrążała cała plejada bankierów, przemysłowców i kapitalistów, a przede wszystkim milionerów, bowiem w istocie wszystko będą rozstrzygały cyfry.

    ………
    § 1. Stosowanie zasad żydowskich w sprawie ponownego wychowania narodów

    Stosując powyżej wyszczególnione zasady nasze, należy zwrócić uwagę na charakter narodu, w którego kraju ma się przebywać i działać. Ogólne, jednakowe wszędzie stosowanie zasad tych przed uskutecznieniem ponownego wychowania narodów na naszą modłę nie może mieć powodzenia. Działając ostrożnie w stosowaniu ich przekonacie się, że nie minie 10 lat, a charakter najodporniejszy zmieni się i wówczas nowy naród zaliczymy do już nam uległych.
    …..
    § 3. Znaczenie antysemityzmu

    Wyjaśniać tego nie będę, bowiem było to już niejednokrotnie tematem konferencji naszych.
    …….
    § 4. Dyktatura Judy

    Przeszkody dla nas w rzeczywistości nie istnieją. Nadrząd nasz znajduje się w warunkach takiej ekstralegalności, którą zwykle określano przy pomocy mocnego i energicznego wyrazu – dyktatura. Z zupełną sumiennością mogę stwierdzić, że w danym momencie my jesteśmy prawodawcami, my rozsądzamy i decydujemy sprawy, my karzemy, lub uniewinniamy, my, jako dowódca wszystkich wojsk naszych, usadowiliśmy się na koniu wodza naczelnego. Rządzimy wolą niewzruszoną, bowiem w naszych rękach pozostają szczątki partii, ongi silnej, obecnie ujarzmionej przez nas. Władamy niepohamowanymi ambicjami, zaciekłymi zemstami, nienawiściami zajadłymi.
    ………..
    § 7. Podział sił ,,widzących i ,,ślepych”

    Moglibyśmy się obawiać u gojów połączenia widzącej siły panujących ze ślepą siłą ludów, lecz zastosowaliśmy wszelkie środki przeciwko możliwości podobnej: między obiema siłami wznieśliśmy mur w postaci wzajemnego terroryzowania się. W ten sposób ślepa siła ludów stanowi dla nas punkt oparcia i my, wyłącznie my, będziemy kierowali nią, rzecz prosta, w myśl naszych celów.
    ………
    § 10. Owładnięcia jurysdykcji wykształcenia i wychowania

    Wtrąciliśmy się do jurysdykcji, do systemu wyborczego, do prasy, do wolności osobistej, a przede wszystkim do wykształcenia i wychowania, jako do kamieni węgielnych wolnego bytowania.

    § 11. Fałszywe teorie

    Ogłupiliśmy, odurzyliśmy i zdemoralizowaliśmy młodzież gojów przy pomocy wychowania w zasadach, znanych nam, jako fałszywe lecz wpajanych przez nas.

    § 12. Komentowanie praw

    Poza istniejącymi prawami, nie zmieniając ich istoty, lecz tylko zniekształcając je przez sprzeczne komentowanie, stworzyliśmy coś wspaniałego ze względu na wyniki. Znalazły one wyraz początkowo w tym, że komentowanie zamaskowało prawa, następnie zaś zupełnie zakryło je od oczu rządów, a to wskutek niemożności znania prawodawstwa tak skomplikowanego. Oto źródło teorii sądów sumienia.
    …………
    § 1. Pozory w polityce

    Dziś zaczynam od powtórzenia rzeczy już powiedzianej i proszę, byście pamiętali, że rządy i narody w polityce zadowalają się pozorami. Jakżeż mają wglądać w treść spraw, jeżeli dla ich przedstawicieli najważniejszą kwestią jest uciecha. Nader ważne jest, by nasza polityka była świadoma tego. Pomoże nam to przy przejściu do omawiania podziału władzy, swobody słowa, prasy, religii (wiary), prawa zrzeszenia się, równości przed prawem, nietykalności majątku, mieszkania, podatków (idea podatku ukrytego), odwrotnej siły praw. Wszystkie kwestie wymienione są tego rodzaju, że nie należy nigdy dotykać ich wprost i w sposób dla narodu widoczny. W wypadkach konieczności poruszania ich, nie powinno się ich wyliczać, lecz tylko oświadczyć, bez szczegółowego omawiania, że uznajemy zasady prawa współczesnego. Doniosłość przemilczenia podobnego polega na tym, że niewymienione zasady pozostawiają nam swobodę wykluczenia z niej niepostrzeżenie różnych szczegółów; o ile wymienilibyśmy je, wówczas staną się one niejako drobiazgami.
    ……..
    § 2. ,,Genialność” podłości

    Narody żywią specjalną miłość i szacunek dla geniuszy siły politycznej i na wszelkie z ich strony gwałty odpowiadają: podłe, bo podłe, ale jakie zręczne! Szwindel, ale jak wykonany, jak wspaniale i bezczelnie! Przewidujemy zaprzęgnięcie wszystkich narodów do pracy nad wzniesieniem projektowanego przez nas gmachu kapitalnego. Oto dlaczego musimy przede wszystkim zebrać zapas i zapewnić sobie tę zuchowatą dzielność i moc ducha, która wcielona w działaczy naszych, złamie wszystkie przeszkody na drodze naszej.
    ……….
    § 3. Co zapowiada syjoński przewrót państwowy?

    Skoro dokonamy przewrotu państwowego, wówczas powiemy narodom: ,,Wszystko szło nad wyraz źle, wszyscy są przemęczeni cierpieniami. Burzymy przyczyny mąk waszych: narodowości, granice, różnice jednostek monetarnych. Rzecz prosta, macie prawo wydać wyrok na nas, lecz czyż może on być sprawiedliwy, jeżeli go zatwierdzicie pierwej, nim zbadacie to, co my wam dajemy?” Wówczas wezmą nas na ręce i będą nieśli w porywie jednomyślnym zachwytu, nadziei i pragnień.
    ……..
    § 4. Głosowanie powszechne

    Głosowanie, uczynione środkiem zdobycia panowania przez nas dzięki przyuczeniu doń nawet najmniejszych jednostek z liczby członków ludności, a to przez stworzenie ugód i zebrań grup pewnych – przyda nam się wówczas i po raz ostatni odegra rolę jako jednomyślne, wywołane przez chęć poznania nas bliżej, zanim by nas potępiono. Toteż musimy dopuścić do głosowania wszystkich, bez różnicy klas i cenzusu, aby wprowadzić absolutyzm większości, czego nie można wymusić na klasach inteligentnych, posiadających cenzus.
    ………
    § 10. Era republikańska i prezydenci jako kreatury żydowskie

    Po obaleniu tronów dopiero stało się możliwe powstanie ery republikańskiej. Wówczas to właśnie zastąpiliśmy władcę przez karykaturę rządu – przez prezydenta, wziętego z tłumu, ze środowiska naszych kreatur i niewolników. To było podstawą miny, umieszczonej przez nas pod narodem gojów, a właściwie pod narodami gojów.

    § 11. Odpowiedzialność prezydentów

    Wkrótce będzie przez nas wprowadzona odpowiedzialność prezydentów. Wtedy już bez ceremonii będziemy wprowadzali to, za co odpowiedzialność spadnie na naszą kreaturę. Co nas to obchodzi, że zrzedną szeregi osób, dążących do władzy, że powstaną zamieszki wskutek niemożliwości znalezienia prezydentów, które ostatecznie zdezorganizują wybory prezydenta.
    ……….
    § 10. Era republikańska i prezydenci jako kreatury żydowskie

    Po obaleniu tronów dopiero stało się możliwe powstanie ery republikańskiej. Wówczas to właśnie zastąpiliśmy władcę przez karykaturę rządu – przez prezydenta, wziętego z tłumu, ze środowiska naszych kreatur i niewolników. To było podstawą miny, umieszczonej przez nas pod narodem gojów, a właściwie pod narodami gojów.

    § 11. Odpowiedzialność prezydentów

    Wkrótce będzie przez nas wprowadzona odpowiedzialność prezydentów. Wtedy już bez ceremonii będziemy wprowadzali to, za co odpowiedzialność spadnie na naszą kreaturę. Co nas to obchodzi, że zrzedną szeregi osób, dążących do władzy, że powstaną zamieszki wskutek niemożliwości znalezienia prezydentów, które ostatecznie zdezorganizują wybory prezydenta.
    ……….
    Bezużyteczne zmiany rządów, do czego my podbechtywaliśmy gojów, podkopując gmachy ich państw – do takiego stopnia uprzykrzą się narodom, że będą one wolały znosić od nas wszystko, byle tylko nie były narażone na powtórne przeżycie tych samych zaburzeń i przeciwności. My zaś będziemy ze szczególnym naciskiem uwydatniali błędy historyczne rządów gojów, które w ciągu tylu wieków męczyły ludzkość, wskutek braku przenikliwości we wszystkim, co dotyczy istotnego dobra. W pogoni za fantastycznymi projektami dobra społecznego rządy gojów nie spostrzegły się, że projekty coraz więcej się psuły, a nie poprawiały stanu stosunków powszechnych, na których gruntuje się życie ludzkie. Cała siła naszych zasad i środków będzie zawarta w tym, że będą przez nas głoszone i komentowane jako kontrast jaskrawy zgangrenowanego dawnego ustroju społecznego.
    ……….
    § 4. Pornografia i przyszłość słowa drukowanego

    W krajach uważanych za stojące na czele, stworzyliśmy literaturę szaloną, brudną, wstrętliwą. Przez czas pewien po objęciu władzy będziemy popierali rozwój tej literatury, by uwypuklić kontrast programów i głosów, które zbiegną z wyżyn naszych. Mędrcy nasi wychowani do kierowania gojami, będą układali nowe projekty, artykuły, przy których pomocy będziemy wpływali na umysły, kierując je w stron wybranych przez nas pojęć i nauk.

    „Protokoly”-fragmenty

    Jerzy Ulicki-Rek

  6. http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2669

    przeczytaj i zachowaj, ciekawe materialy.

  7. JO said

    Panie Ulicki – Pan jestes macicielem i kropka i Panu podobni rowniez.

    Nic z tego o czym Pan pisze nie stanie sie bo Tak powiedzial Pan Jezus Chrystus – To On Zwyciezy a Pan jestes Szarlatanem.

    To, ze Pan pokazuje, co Uni kombinuja to jest dobre – o to chodzi o informacje ale gloszenie, ze Uni Nas zniszcza – jest szarlatanstwem….

  8. Jasne, że rozerwą teraz na strzępy Polskę. Właśnie po to tak, a nie inaczej, ustawiony jest mechanizm prawno-organizacyjny i finansowy samorządów terytorialnych [szczególnie wojewódzkich] będących na usługach UE [patrz: http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2669 ]. Następnie dojdzie do przegrupowania w euroregiony [patrz też: NUTS]. Tak będzie, gdy będziemy dawać posłuch takim „JO”, których filozofia myślenie i działania sprowadza się do takiej oto podpowiedzi:
    – Nie ostrzegaj, nie mów swoim domownikom, że nocą, gdy będą spali snem spokojnym, napadną na nich zbóje. Niech śpią spokojne, gdy zaczną podrzynać im gardła.
    Taką samą filozofię reprezentują też wszyscy ci, którzy na przeróżne sposoby zwalczają materiały pod podanym w tym tekście [a i wyżej] linkiem.

  9. JO said

    ad.8. Drogi Panie Jozefie. Niech Pan troche przystopuje…. z osadem mojej osoby. Pan umie czytac, wiec niech Pan czyta do konca i uwaznie.

    Ja pochwalam informacje ale nie pochwalam szerzenia destrukcyjnego pesymizmu…

    Pozdrawiam oraz dziekuje za przesylanie mi meilem cennych informacji o nauczaniu Ojca M. Krapca.

    🙂

  10. Jasne, że rozerwą teraz na strzępy Polskę. Właśnie po to tak, a nie inaczej, ustawiony jest mechanizm prawno-organizacyjny i finansowy samorządów terytorialnych [szczególnie wojewódzkich] będących na usługach UE [patrz: http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2669 ]. Następnie dojdzie do przegrupowania w euroregiony [patrz też: NUTS]. Tak będzie, gdy będziemy dawać posłuch takim „JO”, których filozofia myślenia i działania sprowadza się do takiej oto podpowiedzi:
    – Nie ostrzegaj, nic nie mów swoim domownikom, że nocą, gdy będą spali snem spokojnym, napadną na nich zbóje. Niech śpią spokojne, gdy zaczną podrzynać im gardła.
    Taką samą filozofię reprezentują ci, którzy na przeróżne sposoby zwalczają materiały pod podanym w teście [a i wyżej] linkiem.

  11. Swiadomy Polak said

    Slask byl zawsze Polski !
    Dlaczego C.Bartnik tego nie napisal ???

    Przyczyna obecnych problemow separatystycznych na Slasku nie sa Slazacy, ale polskojezyczna mniejszosc niemiecka przypisujaca sobie „Slaskosc”, tylko dlatego, ze tam zamieszkuje za sprawa GERMANSKIEJ OKUPACJI polskiego Slaska przez kilkaset lat – vide analogiczna okupacja Pomorza przez KRZYZACTWO i robota wywrotowa prowadzona przez NIEMIECKIEGO ZYDA D.Tuska spod Lodzi, a podajacego sie za „Kaszuba”, ktory namawial Kaszubow skupionych w swojej organizacji do ogloszenia SEPARACJI od Polski.

    Po to wlasnie bylo potrzebne wepchniecie Polski w struktury UE, zeby NIEMCY i ZYDOSTWO mieli z tego KORZYSCI !!!

    Mniejszosc niemiecka skupiona w RAS (Ruch Autonomii Slaska) dazy do separacji od Polski w podobny sposob jak dazyli Albanczycy zamieszkali w Kosowie do separacji od Serbii.
    Podejrzewam rowniez, ze sa finansowani przez tzw. „ZIOMKOW” w czym palce macza rowniez WYWIAD NIEMIECKI – analogicznie jak w Kosowie.

    Jak nie trudno sie domyslec, w Niemczech zamieszkuje mniejszosc serbska i polska od kilkunastu wiekow na swojej dawnej slowianskiej ziemi.
    W wyniku germanskiego podboju ziem slowianskich, plemiona slowianskie zostaly sila wcielone wraz z ziemia do Germanii (obecnie Niemcy).
    Wladze Niemiec prowadza anty-serbska i anty-polska polityke wobec tamtejszych mniejszosci narodowych, zakazujac wszelkich przejawow odrebnosci kulturowej, innej niz niemiecka i GERMANIZACJA serbskiej i polskiej mniejszosci narodowej jest prowadzona pod silna presja i nakazami z ostrymi i wysokimi karami wlacznie za niesubordynacje.
    Zakazane jest umieszczanie dwujezycznych nazw miejscowosci w miejscach zamieszkalych przez „mniejszosc” polska i serbska, ktore sa u siebie, a goscmi sa tam Niemcy.
    Na Slasku, Polacy sa u siebie, a mniejszosc niemiecka z RAS jest tam jako „goscie” i w bezczelny sposob domagaja sie dla siebie specjalnego traktowania i uznania oraz dwujezycznych nazw miejscowosci.

    Polacy, oni robia sobie z was „jaja” !
    Tym niemieckim podstepnym zmijom nalezy sie kij na grzbiet i nalezy ich przepedzic z Polski raz na zawsze !

    Z kolei autor artykulu ks.prof.C.Bartnik unika jak ognia slowa „ZYD” i „ZYDZI”, gdy wymienia sprawcow zbrodni popelnionych na wiezniach w obozie w Swietochlowicach.
    Autor artykulu C.Bartnik pomija haniebna role ZYZYDZONEGO Episkopatu Polski w namawianiu Polakow do glosowania za UE !… i podobnie czynil ZYD Wojtyla-Katz !
    Czy ci ZDRAJCY w habitach ksiezy nie wiedzieli o co w tym wszystkim chodzi ???!!!

    Dla mnie bylo to widoczne od samego poczatku lat 1990-tych, kiedy POLSKOJEZYCZNE ZYDOSTWO u steru wladzy w Polsce rozpoczelo LIKWIDACJE EKONOMICZNA Panstwa polskiego, pozniej drastyczna redukcje polskiej armii do niespelna 100 tysiecy z oplakanym uzbrojeniem, a wreszcie zniesienie granic i podzial na REGIONY.
    To sa dowody LIKWIDACJI PANSTWA POLSKIEGO !!!

    Pora na konkretne dzialania i prawo do tego daje Polakom konstytucja, ktora mowi:

    „Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu” !!!

    „Konstytucja jest najwyższym prawem Rzeczypospolitej Polskiej” !!!

    Moral:
    Czlonkowie „RAS” moga belkotac o „swoich prawach”, ale nie w Polsce tylko tam skad przyszli, czyli PO ZACHODNIEJ STRONIE Berlina.
    Tereny obecnego Berlina byly zamieszkle od wiekow przez PLEMIONA SLOWIANSKIE – vide historia pisana przez rzymskiego historyka Tacyta w I-szym wieku, strona:
    http://halat.pl/drang_nach_osten.html

    Podobnie nalezy postapic z „koczownikami” z gory Synaj, zeby nie zasmiecali i nie oszpecali polskiego krajobrazu.
    Ta letnia i zimowa szarancza polskie wsie ubozy, a miasta smrodem napycha i sa nieprzyjaciolmi wiary chrzescijanskiej…. i jesli ksiadz „profesor” C.Bartnik czegos nie wie, to powinien wziac przyklad z ksiedza Stanislawa Staszica – Polaka, ktory nie bal sie pisac CALEJ PRAWDY.

  12. Józe Bizoń said

    Ale ja tam nie widzę uzasadnienia zarzutu, który postawił Pan Jerzemu Ulickiemu. Ukazanie grozy sytuacji – może w pierwszej chwili obezwładniać, ale od takiego właśnie momentu ma szansę powstać zwykły odruch obronny, który wsparty niezachwianą naszą wiarą w Jezusa Chrystusa i Jego nauczanie, przy naszym usilnym czynnym działaniu [bo samo nic się nie zrobi – Pan Bóg nie jest Bogiem patentowanych leni] osiągniemy ostatecznie to, że oni nas nie zniszczą. Każdy z nas pisze w pewnych skrótach myślowych, to i mogą powstać niedomówienia i nieporozumienia. Ale problem, który przez to został wywołany pozostaje cały czas aktualny.
    Wielu jest bowiem takich – i to wprost głoszą – że Pan Bóg sam z siebie uratuje Polskę sami nic nie robiąz z lenistwa lub ze strachu. Nie jest też tak źle z Panem J. Ulickim, bo na swej stronie internetowej zamieścił natychmiast te materiały z wykładami O. Krąpca, które Panu pocztą też przesłałem.
    A że wpadki [nieporozumienia] się zdarzają – no cóż przepraszam. Nie ma je tylko ten co nic nie robi i czeka aż z za niego Pan Bóg wszystko zrobi a on wyjdzie wówczas ze swej nory po gotowe.

  13. Kapsel said

    Już od dawna w głównych mediach króluje hasło ..myśl globalnie,działaj lokalnie.. Przyzwyczajają Nas do takiego rozpadu na regiony.

  14. Józef Bizoń said

    To wszystko biegnie po głównej linii fronu: walki o człowieka.
    Czynione jest wszystko aby człowiek nie mógł odkryć natury samego siebie: kim jest, dokąd zmierza, jaki jest sens jego bytowania na ziemi. Aby nie był on w stanie odkrywać: prawdy o rzeczywistości, dobra i piękna. To w tym miejscu mamy odpowiedź na najgłębszą przyczynę tego co się dzieje m.in. w Polsce. To w tym miejscu musi powstać skuteczna zapora panoszącemu się złu.

    Odbudujmy więc wspólnie nasz polski fundament – uczmy się. Publikujmy i przekazujmy dalej innym osobom. Nie możemy budować na lotnych piaskach!
    Józef Bizoń

    Teksty nieobojętne O. prof. Mieczysława Alberta Krąpca – największego polskiego filozofa

    O. prof. M. Krąpiec – Mistrz uczył rozumienia rzeczywistości w jej najgłebszym podłożu

    Mieczysław A. Krąpiec
    Bitwa o człowieka
    W naszym życiu społecznym toczy się nieustannie walka o zdobycie człowieka. Już począwszy od rodziny nieustannie zabiega się o to, by jakoś pozyskać i zdobyć człowieka dla jego dobra albo dla korzyści zdobywcy. Rodzice w normalnym toku rzeczy zabiegają (a przynajmniej winni zabiegać), by zdobyć serce dziecka, by go wychować, by wprowadzić go w życie ludzkiej prawdy i dobra, by go jakoś uszczęśliwić poprzez nauczenie i wychowanie do rozumnej dojrzałości. Bój o człowieka przenosi się na szersze grupy społeczne, na organizacje szkolne i zawodowe, a później na państwo i Kościół. Ciągle chodzi o człowieka, którego trzeba zdobywać dla jego dobra albo – niestety – dla zła, gdy go się upadla, zniewala i ostatecznie czyni użytecznym dla siebie narzędziem zależnym od woli nieuczciwych mocodawców politycznych, gospodarczych, kulturowych, mafijnych, zbrodniczych. Walka o człowieka powiększa się przez zastosowanie coraz to bardziej wyrafinowanych środków. Niestety, użyte środki – same z siebie obojętne, jak radio, telewizja, prasa – w ręku złych mocodawców prowadzą nie ku ludzkiej doskonałości, ku dobru, ale ku zwyrodnieniu i odczłowieczeniu przez wprowadzenie do ludzkiego umysłu kłamstwa i nienawiści. Naszym – każdego z nas – obowiązkiem jest ustrzec się przed zawojowaniem przez ciemne organizacje, by nadal pozostać wolnym, świadomym siebie człowiekiem, który wie, kim jest, po co żyje i pracuje. Każdy z nas musi wiedzieć – aby po ludzku żyć! – kim jest on sam jako człowiek, albowiem używa się dziś wiele elementów z nauki, z filozofii, z ideologii różnych religijno-gnostyckich kierunków, aby ukazać w krzywym zwierciadle oblicze człowieka, sprowadzając je już to do bóstwa, już to do zwierzęcia. Tymczasem prawda o człowieku jest dla nas konieczna jak powietrze dla płuc.
    czyt. dalej http://www.ptta.pl/index.php?id=teksty_krapiec_bitwa

    Mieczysław A. Krąpiec
    Mały błąd na początku
    Historia ludzkości ma już za sobą najrozmaitszego rodzaju pomyłki, błędy, herezje, prześladowania i zbrodnie. Nie skończyło się to w naszych czasach, dokonuje się nadal, jak o tym donoszą nam środki masowego przekazu. Pomyłki, błędy i głupstwa mają swój ciąg dalszy i także nas dotykają, jak o tym świadczy chociażby wielka, tragiczna choroba ludzkiej myśli, jaką jest komunizm, który trwa w wielu z nas. Wyjściem nie tylko z tej choroby marksizmu, ale także innych groźnych błędów, takich jak na przykład moralny permisywizm dający pozornie człowiekowi wolność bez granic prawdy i dobra, uderzający i niweczący wolność drugiego, nie jest akceptowany dziś relatywizm poznawczy i moralny oraz ewentualne ustalanie prawdy przez tak zwane dialogi czy nawet głosowania lub też jakąś średnią statystyczną.
    Wszystko to już spowodowało wiele nieszczęść, bo było następstwem mylnych ideologii, które miały zastąpić zdroworozsądkowe używanie rozumu, miały zastąpić podstawowe prawdy religijne o człowieku. Dla wielu łatwiej jest bowiem posługiwać się modnymi ideologiami, aniżeli zmusić swój rozum do poznawczego wysiłku i samemu odważyć się myśleć: aude sapere – odważ się myśleć! Odważenie się na odpowiedzialne myślenie wymaga uznania prawdy o świecie, w tym prawdy o człowieku; wymaga uznania rzeczywistego dobra człowieka, a nie tylko dobra pozornego jawiącego się w przyjemności i materialnym zysku uzyskiwanym z krzywdą drugiego. Odważenie się na myślenie i poznanie jest odważeniem się na liczenie się z rzeczywistością i człowiekiem, jego naturą, co zadaje kłam relatywizmom i w poznaniu, i w postępowaniu moralnym. Jeszcze jedno ważne spostrzeżenie – odważenie się na myślenie wymaga także społeczności ludzi myślących i wzajemnie się kontrolujących w oparciu o rozpoznanie prawdy i dobra. Temu służyły uniwersytety.
    czyt. dalej http://www.ptta.pl/index.php?id=teksty_krapiec_blad

    Mieczysław A. Krąpiec
    Czy wychowywać?
    Wykształcenie i wychowanie człowieka zaczyna się już w rodzinie – tej normalnej – i pogłębia się w szkole, a nie ustaje aż do samej śmierci. Bo przecież nie rodzimy się jak owady, od razu przystosowane do życia trwającego tylko jeden sezon, ale musimy się ciągle doskonalić i przygotowywać do życia wiecznego. Wobec tego sprawą pierwszą w naszym wychowaniu i samowychowaniu jest danie sobie odpowiedzi na pytanie kim właściwie jestem, aby wiedzieć jak działać, jak żyć.
    Wielkie religie świata usiłują dać odpowiedź na to, kim jest człowiek. Jedynie religia objawiona ukazuje człowieka jako szczególne dzieło Boże, jako jedyne i niepowtarzalne zrealizowanie się odwiecznej myśli Boga, który w swym akcie miłości stwarza każdą ludzką duszę, stwarza również mnie. Dusza obdarzona bezpośrednio przez Boga istnieniem udziela swego istnienia materii organizowanej do bycia ludzkim ciałem. Każdy więc człowiek jest wewnętrznym zespoleniem, syntezą ducha i materii. Musi więc każdy z nas przysposabiać całego siebie, a więc i materię swojego ciała, aby lepiej wyrażać swego ducha. Musimy się rozwijać, aby dochodzić do możliwej pełni własnego człowieczeństwa, które nam Bóg przeznaczył wraz z naszym istnieniem.
    czyt. dalej http://www.ptta.pl/index.php?id=teksty_krapiec_wychowywac

    Mieczysław A. Krąpiec
    Osoba i naród wobec globalizmu
    Tworzący się globalizm o podłożu bankowo-gospodarczym i użyciu potężnych środków medialnych sięga człowieka zinterpretowanego w duchu racjonalizmu ostatnich stuleci. Człowiek stając się przedmiotem naukowo poznawczych zabiegów zostaje ostatecznie uprzedmiotowiony i zinstrumentalizowany, albowiem stosowany system naukowego poznania kieruje się tu naukotwórczym pytaniem to know how?, czyli pytaniem „jak” rozumieć, by użyć człowieka do celów sprawowanej władzy. Współczesny globalizm o bankowo-gospodarczych środkach nacisku przez pieniądz posiada skuteczne formy działania, w przeciwieństwie do już zaistniałych i rozpadłych globalizmów, które zaistniały w oparciu o przemoc władzy i państwowy terror. Właśnie światowy komunizm miał się stać systemem globalistycznym w „stworzeniu” nowego człowieka. Okazał się jednak nieskuteczny i dlatego się rozwiązał, czy też został rozwiązany przez odpowiednich decydentów. Jednak globalistyczne cele nadal pozostały, ale w zmienionych formach działania, zwanych skrótowo „demokratycznymi”. Kierują się one – jak można to rozszyfrować hasłami „pluralizmu”, „tolerancji” i „wolności”. Przy tym każde z tych haseł musi być odpowiednio rozumiane. A więc „pluralizm” suponuje przede wszystkim nie związanie się społeczne z prawdą, dobrem i pięknem, które – akceptowane – mogą doprowadzić do totalitaryzmu. „Tolerancja” domaga się akceptacji postaw nie odróżniających dobra od zła i akceptowaniu mniejszego zła. „Wolność” zaś „liberalistyczna” akceptuje podmiotową niezależność od bytu i dobra, albowiem to podmiot konstytuuje te wartości. Tak więc współczesny globalizm, posługujący się systemem bankowo-gospodarczym, tworzy człowieka nowego, wedle swych apriorycznych założeń; jest więc kontynuacją swoistą celów komunistycznego globalizmu.
    czyt. dalej http://www.ptta.pl/index.php?id=teksty_krapiec_globalizm

  15. Swiadomy Polak said

    ZYDOWSKA KONSPIRACJA na Srodkowym Wschodzie jest przygrywka do majacych nastapic wielkich wydarzen w swiecie.
    http://forum.suwerennosc.com/viewtopic.php?f=35&t=475&start=40

  16. Krzysztof M said

    Ad. 12

    „Już od dawna w głównych mediach króluje hasło ..myśl globalnie,działaj lokalnie.. ”

    – A działa to tak: myśl globalnie – globalne myślenie, działaj lokalnie – nie interesuj się sprawami całego kraju, ale sprawami tylko swojego regionu.

  17. nieszuraj said

    To ja mam głupie przemyślenia na ten temat . Jeśli nasza ojczyzna należy już do uni jewropejskiej i raczej nic nie możemy z tym zrobić { w obecnej sytuacji mentalnej narodu } , to może lepiej dać śląskowi autonomię i potem się do niego przyłączyć , i stworzyć autonomiczne państwo śląsko polskie ?

  18. Kapsel said

    Re 16
    Dokładnie to miałem na myśli pisząc ten komentarz.
    Bardzo bym chciał aby zamiast tego królowało..myśl o Polsce,działaj dla Ojczyzny..

  19. przemądrzałe bydlę said

    @17
    W tej chwili właśnie cała Polska jest autonomiczną prowincją państwa Unia Europejska. III RP od 1.XII.2010 nie jest państwem w świetle prawa międzynarodowego. Jesteśmy Autonomią Polską, tak jak Palestyna nie jest państwem, tylko Autonomią Palestyńską. Oczywiście politycy z Bandy Czworga głośno wolą o tym nie mówić, bo gdyby ludzie się połapali, to mogliby ich ukarać za pozbawienie Polski państwowości. Dlatego panuje milczenie lub/i zakłamanie nad tą kwestią i większość ludzi tego nie rozumie.

  20. Gmad said

    http://los-slask.blogspot.com/2011/02/manifestacja-w-obronie-polskosci-slaska.html

  21. Gmad said

    Cała ta operacja z „narodem śląskim” jest analogiczna do tego, co robili Niemcy podczas okupacji, czyli do tworzenia „narodu góralskiego” (Goralenvolk). Powołali nawet zespół naukowców, który miał za zadanie wymyślić dzieje tego „narodu”, jakoby uciskanego przez polskość. Na szczęście nic z tego nie wyszło i mam nadzieje, że i teraz inżynieria społeczna, która jest robiona na Śląsku, też zakończy się fiaskiem i że polskość się obroni.

  22. Gmad said

    @19
    1.XII.2009 roku III RP przestała być państwem.

  23. Gmad said

    A kończąc sprawę autonomizmów, to w żadnym państwie Europy autonomia regionów nie doprowadziła do wzrostu zamożności, a jedynie do dorwania się do żłoba lokalnych elitek, które potem dążyły do jeszcze większego rozluźnienia więzów z resztą kraju (pod hasłami dla lokalnej społeczności, że niby wtedy to już będzie bogato). Wystarczy spojrzeć na Hiszpanię – bardzo szeroka autonomia regionów, 20% bezrobocie, kraj na skraju bankructwa, integralność terytorialna na skraju istnienia.

  24. wet3 said

    W artykule sa bledy rzeczowe. Slask i Krakow (i chyba nawet Morawy) byly czescia Polski juz za panowania Mieszka I.
    Ks. Bartnik ma paskudny zwyczaj pisania tylko do polowy. Nie pamietam kto (bardzo slusznie!!!) napisal, ze ks. Bartnik nigdy nie pisze o zydach – zwlaszcza tych w episkopacie. Jest to, oczywiscie, bardzo sluszne spostrzezenie. Dosc dawno ktos na stronie wirtualnej polonii ktos pisal iz ks. Bartnik jest slusznego pochodzenia i podal nawet nazwisko. Nie wiem czy to jest prawda?

  25. Stowarzyszenie Unum Principium wystapiło z wnioskiem sądowym o delegalizację RAŚ. Na stronie http://www.delegalizacja.orgs.pl znajdziecie Państwo dokumentację naszego sporu ze zwolennikami śląskiej autonomii, a 3 marca w Łodzi (siedziba redakcji Aspektu Polskiego) wygłoszę konferencję na ten temat. Wszystkich rozumiejących wagę tego niezwykle niebezpiecznego zagrożenia – serdecznie zapraszam.

  26. JO said

    ad.12. Panie Jozefie zgadzam sie z Panem i b cenie Pana wysilek w walce o swiadomosc Polakow. Modle sie do Pana Boga o sily dla Pana w tej walce, ktora Pan razem z Nami kontynuuje. I prosze o dalsze dzialania do konca, do sil ostatnich i nigdy a nigdy sie nie poddawac.

    Wiem, ze zwyciezyy bo Kto w imie Pana Boga walczy dla Pana Boga Z Panem Bogiem i przez Pana Boga – Jezusa Chrystusa – ten Zwycieza – bo tak obiecal Pan Nasz.

    My Zwyciezamy i tu na tym Forum jest tego dowod.

    Walczac tak, zwyciezy Nasza Sprawa bo ona jest Boza Sprawa.

  27. JO said

    Uni maja nadzieje, ze podziea Polske dla Niemiec, Litwy, Ukrainy i jezeli zdobeda Bialorus – to dla Bialorusi. Potem natomiast – cala ferajne wysla przeciw Rosji. To jest jasny plan Unych…

  28. Gmad said

    Po co ta Niemka przyjechała na Górny Śląsk? I co za bzdury gada? Kto chce, ten posługuje się gwarą śląską, kto nie chce, to nie. Nie rozumiem, po co ubierać to w jakieś urzędowe formułki. No chyba, żeby później wprowadzić do szkół i wypierać polszczyznę ogólnopolską (gwara śląska to tak naprawdę język polski z regionalnymi naleciałościami). Wygląda na to, że RAŚ-owcy chcą używać dialektu śląskiego języka polskiego do walki z dialektem ogólnopolskim, tak, jak żółto-niebieskich barw Piastów Śląskich użyli do wyparcia biało-czerwonych barw Piastów Wielkopolskich (stanowiących barwy państwowe RP) w paranoicznym konflikcie o kolor krzesełek na Stadionie Śląskim w Chorzowie. No ale konflikt RAŚ-owcom znów się udało wywołać. Bydlaki.
    Ale co ta Niemka ma do tego wszystkiego?

Sorry, the comment form is closed at this time.