Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Mietek o O pożytkach z sentencji
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    CBA o „Złamanie hegemonii jest…
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    UZA o To Wojna
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    bryś o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Włodek o To Wojna
    osoba prywatna o Wolne tematy (67 – …
    Greg o Wolne tematy (67 – …
    Marucha o To Wojna
    UZA o To Wojna
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Archive for 27 lutego, 2011

List otwarty w sprawie Białorusi

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

LIST OTWARTY STOWARZYSZENIA WIERNI POLSCE SUWERENNEJ W RAMACH KAMPANII SPOŁECZNEJ „POLACY SOLIDARNI Z SUWERENNĄ BIAŁORUSIĄ” W ZWIĄZKU Z REZOLUCJĄ SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Z DNIA 25 LUTEGO 2011 r.

Do posłów na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej!
Do Polaków w kraju i za granicą!
Do międzynarodowej, niezależnej opinii publicznej!

W dniu 25 lutego 2011r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął jednogłośnie uchwałę w sprawie wsparcia dla społeczeństwa obywatelskiego w Republice Białoruś.

Podjęte przez posłów polskiego Sejmu działania rozmijają się z powszechnym odczuciem społeczeństwa polskiego odnośnie zakresu kompetencji i powagi polskiego parlamentu.

Posłowie polskiego Sejmu wyrazili w rezolucji cały szereg poglądów i ocen odnośnie wewnętrznej sytuacji politycznej drugiego państwa- związanych z mającymi miejsce w dniu 19 grudnia 2010r. wyborami na urząd prezydenta Republiki Białoruś – zupełnie sprzecznych z rzeczywistym przebiegiem wydarzeń w sąsiednim, suwerennym i samostanowiącym o sobie kraju .

W sposób nie znajdujący uzasadnienia ani w faktycznych przesłankach, ani w zwyczajach międzynarodowych stosunków politycznych, posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej postawili się w roli arbitra standardów demokratycznych oraz recenzenta wewnątrzkrajowego porządku prawnego innego państwa.

Postępowanie posłów na Sejm obecnej kadencji jest tym bardziej oburzające, że to właśnie zdecydowana większość z nich, bo 384 spośród 460 osobowego składu obecnego Sejmu, głosowała w dniu 1 kwietnia 2008r. za przyjęciem Traktatu Lizbońskiego, której to procedury nie odważyli się poddać pod powszechne referendum obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, aby przekonać się, czy Polacy wyrażają zgodę na pozbawienie ich państwa suwerenności i samostanowienia o sobie. A trzeba przypomnieć posłom, że to Naród, w domyśle, jak mamy prawo sądzić – Naród Polski – jest w myśl art. 4 konstytucji władzą zwierzchnią w Rzeczypospolitej Polskiej.

Naród białoruski, tak jak inne narody Europy i świata, ma niezbywalne prawo rozwoju w warunkach suwerenności i samostanowienia o sobie, zgodnie z Kartą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Zwłaszcza, że realizuje swój rozwój nie zagrażając bezpieczeństwu międzynarodowemu i prawom innych narodów i państw.

Działania posłów na Sejm, którzy uchwalili rezolucję w dniu 25 lutego 2011 r. zasługują na tym większe potępienie, że posłowie ci chcą udzielać rad i wpływać na sytuację społeczno-polityczną w innym kraju, deklarując nawet środki budżetowe, w sytuacji, gdy nierozwiązanymi pozostaje szereg bardzo pilnych problemów wewnątrzkrajowych, zarówno socjalnych, gospodarczych oraz z zakresu swobód i praw obywatelskich tej bardzo licznej części społeczeństwa polskiego, która nie akceptuje realizowanej od ponad 20 lat polityki destrukcji państwa polskiego i ograniczania możliwości rozwojowych narodu polskiego.

Działania posłów na Sejm, którzy uchwalili rezolucję w dniu 25 lutego 2011r. – jako nie mające faktycznych powodów, bezskuteczne i awanturnicze w wymiarze międzynarodowym – osłabiają powagę Rzeczypospolitej Polskiej na arenie międzynarodowej, a tym samym szkodzą interesom Polski i Polaków.

Zarząd Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej
Paweł Ziemiński
Stanisław Baj
Bohdan Poręba
Dariusz Kosiur
Tadeusz Dylak
Andrzej Skorski
Ryszard Nosiński

Warszawa, 25 lutego 2011r.

http://wiernipolsce.wordpress.com

Posted in Polityka | 15 Komentarzy »

Św. Maksymilian ekumeniczny bez masonów

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

17 lutego przypadła 70. rocznica aresztowania św. Maksymiliana Marii Kolbego, o którym świat wie jedynie tyle, że zginął w Oświęcimiu oddając dobrowolnie życie za innego więźnia. Wydaje się, że nie tylko salonowe media, nowinkarze religijni, ale sami franciszkanie konwentualni najchętniej wyeksponowaliby sam moment męczeńskiej śmierci, aby ukryć całe dzieło św. Maksymiliana, jego mariologię (podobno dzisiaj archaiczną), jego poglądy polityczne (podobno antysemickie i ksenofobiczne) oraz jego misyjność (stricte ewangeliczną i opartą na nawracaniu a nie kurtuazyjnych spotkaniach międzyreligijnych i ekumenicznych). Pod koniec zeszłego roku Senatorowie RP zdecydowali jednogłośnie o ogłoszeniu roku 2011 Rokiem św. Maksymiliana Marii Kolbego. 1 stycznia tego roku Oddział Warszawski Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy, którego mam zaszczyt być prezesem, przyjął św. Maksymiliana za swego patrona. Jednak pozostaje obawa, że czciciel Niepokalanej zamknięty zostanie w klatce zapomnienia.

Czytałem pisma św. Maksymiliana, archiwalne numery „Rycerza Niepokalanej”, kilka biografii świętego i ze świadomością subiektywności mojej oceny myślę, że był to obok św. Faustyny Kowalskiej  i bł. Honorata Koźmińskiego jeden z największych świętych Polaków. Nie chodzi jednak o ranking, ale o poznanie świętego, któremu grozi casus św. Franciszka, na którego regule żył zakonnik z Niepokalanowa. Seraficki Ojciec z Asyżu znany jest głównie jako bohater „Kwiatków” przełożonych przez Leopolda Staffa, postać cukierkowa, miłośnik przyrody, „patron ekologów”. Tymczasem był to – jak mówiły dawne litanie – „mąż katolicki”, krzyżowiec gotowy przed sułtanem oddać życie za prawdziwość wiary rzymskiej, miłośnik Ewangelii pojmowanej bez kompromisów, przyjaciel krzyża, do którego tak się upodobnił, że Pan stygmatyzował go na ciele a Kościół mówił o nim później jak o żadnym innym świętym – „Alter Christus”. Tymczasem św. Franciszek w XXI wieku to ikona pod którą „odpala” się głównie obrazek miłośnika przyrody…

Podobny los może spotkać św. Maksymiliana, franciszkanina, którego prezentuje się li tylko w perspektywie Oświęcimia, zapominając o jego świętym życiu, gigantycznych osiągnięciach, kolosalnym dziele i bardzo wyrazistych poglądach, które dzisiaj wprowadzają w zakłopotanie nawet jego współbraci z zakonu franciszkanów konwentualnych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół/religia | 59 Komentarzy »

Spada liczba zarejestrowanych sklepów

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

Jak wynika z raportu HBI Polska na koniec 2010 r. szacowana liczba sklepów w Polsce wyniosła 364 067 i była niższa w stosunku do poprzedniego roku o 2,1 proc. Na przestrzeni ostatniej dekady z polskiego rynku znikło blisko 70 tys. sklepów. Każdego roku średnio z rynku znika od 5 do 6 tys. sklepów.

– Spadek odnotowano niemal we wszystkich branżach. Przy czym największy odsetek likwidacji sklepów notuje się wśród najmniejszych podmiotów zatrudniających do dziewięciu pracowników – spadek o 5 proc. Na przestrzeni ostatniej dekady nastąpił wzrost o 2 proc. udział dla sklepów zatrudniających powyżej dziewięciu pracowników, co ściśle związane jest z rozwojem sieci handlowych.

Ekspansja hipermarketów

Najbardziej dynamicznie zwiększającym swój udział jest sektor sklepów zatrudniających powyżej 50 pracowników. Szacuje się, że w tej kategorii wśród supermarketów nastąpił wzrost w porównaniu do roku uprzedniego o 10 proc. i hipermarketów o nieco ponad 6 proc. Prognozuje się, że w kolejnych latach nastąpi kolejny spadek sklepów małych o powierzchni do 99 m2 i nastąpi dalsza ekspansja sklepów wielkopowierzchniowych. Jeśli trend się utrzyma w 2020 r. liczba zarejestrowanych sklepów oscylować będzie w granicach 320–300 tys.

Siła reklamy

O tym, że sieci handlowe rosną w siłę, niech świadczy fakt osiąganych milionowych przychodów, jak również stale rosnąca liczba nowo powstałych punktów sprzedaży. Niemal wszystkie sieci handlowe wykazują w sprawozdaniach handlowych milionowe zyski. Wydaje się, że największymi przegranymi w boju o klienta są małe sklepy osiedlowe, które oferując ceny o 20–30 proc. wyższe stają się mniej atrakcyjne dla szukających oszczędności Polaków. Sukcesu sieci należy upatrywać głownie poprzez wdrażanie licznych programów lojalnościowych, które z założenia przywiązują klienta do marki. Należy zaznaczyć, że sieci, dysponując znacznymi środkami finansowymi, wydają krocie na reklamę i promocję. Kampanie kierowane są przede wszystkim do mniej zamożnego społeczeństwa, osób starszych i główny nacisk na promocje kładzie się w małych i średnich miastach.

(…)

Więcej na http://biznes.onet.pl
Zob. też Sieć sklepów „Żabka” sprzedana

Tak właśnie wygląda owa wolna konkurencja, o której wspaniałościach trąbią nam co dnia: większy i silniejszy pożera mniejszych, co prowadzi do opanowania rynku przez kilka podmiotów – i tyle zostaje z naszych „nieograniczonych” możliwości wyboru: jak nie Auchan, to Tesco. Czym się różnią wielkie „prywatne” firmy od państwowych? Niczym. I tam i tu ich menedżerowie nie są właścicielami, lecz dysponentami wielkich pieniędzy, które nie do nich należą.

A przecież kapitalizm miał być oparty na istnieniu wielu małych i średniej wielkości firm, poddanych zdrowej konkurencji i aż się palących do uczciwej rywalizacji o klienta.

Admin

Posted in Gospodarka | 107 Komentarzy »

Amerykańska interwencja w Libii

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

US Libyan Intervention
http://www.activistpost.com/2011/02/us-libyan-intervention.html
Tony Cartalucci – 25.02.2011, tłumaczenie / skrót Ola Gordon

Tajne wsparcie militarne USA najprawdopodobniej trwa od początku.

Płk. Kadafi stanowi przeszkodę dla Stanów Zjednoczonych i ich kampanii destabilizacji całego bogatego w ropę regionu. Nie tylko blokuje to anglo-amerykańskie plany, ale także daje przykład stawiania oporu, który inne suwerenne państwa mogą próbować powielić w podobnych przypadkach zaistnienia niestabilności wspieranej przez USA.

Nie ma wątpliwości, że rozruchy w Tunezji, Egipcie i teraz w Libii, są wspierane przez USA. Przywódca libijskiej opozycji Ibrahim Sahad z Narodowego Frontu Ocalenia Libii (NFSL) dosłownie siedzi w Białym Domu w Waszyngtonie, udziela wywiadów, powtarza literalnie wszystkie punkty podawane przez propagandystów takich, jak BBC, CNN, Fox News i Aljazeera. Tymczasem mnóstwo amerykańskich organizacji pracuje w tandemie z Sahadem nawołującym do interwencji ONZ, UE, USA i NATO.

Jaką formę może przybrać interwencja i czy jest możliwe, że militarne wsparcie USA jest już w toku? Według raportu Brookings Institute „Which Path to Persia?” [Która ścieżka do Persji?], jest bardzo możliwe, że operacje wojskowe i wsparcie zostały zaplanowane wcześniej.

W odniesieniu do zaiskrzenia rewolucji w Iranie, Brookings stwierdza, że Iran z całą pewnością będzie ją tłumił za wszelką cenę, czynią jej klęskę pewną. Biorąc to pod uwagę, Brookings podkreśla, że pewne środki muszą zostać podjęte, aby zmniejszyć możliwość Iranu stłumienia takiej rewolucji (s. 109, 110):

„W konsekwencji, jeżeli Stany Zjednoczone będą kontynuować tę politykę, Waszyngton musi wziąć pod uwagę taką możliwość. Do listy dodaje kilka bardzo ważnych wymagań: albo polityka musi zawierać sposoby osłabienia irańskiego wojska, albo osłabienia gotowości liderów systemu do zwrócenia się do wojska, albo też Stany Zjednoczone muszą być gotowe do interwencji, by je pokonać.”

[…] Okazuje się, zgodnie z materiałami archiwalnymi w Bibliotece Kongresu, że NFSL Sahada już próbowała obalić Kadafiego w 1984 roku. Dokument w Bibliotece Kongresu wyjaśnia, że „według różnych źródeł, amerykańska CIA szkoliła i wspierała” NFSL przed i po nieudanym zamachu stanu. Znając tę historię, jest mało prawdopodobne, by stratedzy USA naiwnie oczekiwali „aksamitnej rewolucji” w Libii i najprawdopodobniej zmienili plany z roku 1984, by obalić Kadafiego przy pomocy uzbrojonych rebeliantów.

Podczas gdy prezydent Obama bezczelnie okłamuje świat, że Amerykanie nie ingerują w suwerenność Libii, wydaje się, że NFSL ma długą historię wsparcia i kierowania przez USA, co najbardziej widoczne jest teraz, gdy lider NFSL działa z Waszyngtonu DC. Wydaje się również, że NFSL jest już uzbrojona po zęby i prowadzi kampanię wojskową przeciwko Kadafiemu na plecach podsycanej przez USA niestabilności w regionie. Nawet sam Kadafi oskarżył Zachód o dostarczanie broni NFSL w tej ostatniej rundzie libijskiego niepokoju.

Nieprawdopodobne opowieści propagandysty BBC, Jon Leyne’a, że siły bezpieczeństwa Kadafiego były zdominowane przez nieuzbrojonych demonstrantów w centrum miasta, najpierw w Banghazi, później prawie 10 km na wschód, na międzynarodowym lotnisku Benina i w bazie wojskowej w pobliżu, mijają się z prawdą. Twierdzenia te są niemożliwe do weryfikacji i przypominają celowo wprowadzające w błąd doniesienia o „inwazji Gruzji przez Rosję” w 2008 r., podczas gdy w rzeczywistości, wyposażone przez USA wojska gruzińskie spowodowały konflikt pod przywództwem wykształconego w USA (z funduszy Departamentu Stanu, Edmunda S. Muskiego Graduate Fellowship) prezydenta Michaiła Saakaszwilego, który sam doszedł do władzy w 2003 r. po wspieranej przez USA „różowej rewolucji.”

BBC kontynuuje swoją kampanię bezpodstawnych, niesprawdzonych relacji dla uzasadnienia trwającego, wspieranego przez USA, zbrojnego powstania wewnątrz Libii. Podejmują nadzwyczajne kroki, aby fałszować libijskie powstanie jako spontaniczny bunt wywołany protestami w Tunezji i Egipcie, bez względu na przemyślany i jawny udział Ibrahima Sahada. BBC i inne tuby propagandowe próbują również stworzyć pretekst dla USA, lub ewentualnie interwencji NATO, jeśli ludzie Sahada będą chcieli próbować po raz kolejny.

Z rozpaczliwym stanem gospodarki USA i perspektywą niepowodzenia tego wysiłku destabilizacji w Libii – i rozzuchwaleniem innych narodów cierpiących podobny los i chcących walczyć, dla Anglo-Amerykanów jest to zagrywka o wszystko albo nic.

Elliot Abrams (CFR, PNAC) wygłosił ostatnio osobistą groźbę wobec Kadafiego i jego szefa wywiadu, że obu spotka „taki sam los jak Saddama Husseina,” gdyby został zaatakowany Amerykanin w wyniku surowszego zagrożenia USA wobec Libii. Czy miał na myśli proces Saddama przed „sądem kangurowym” i powieszenie go, czy zdziesiątkowanie jego kraju i śmierć milionów Irakijczyków w oparciu o oszustwo i kłamstwa, nie można mieć pewności. Pewna jest wysoka cena, jaką Libia będzie płacić, niezależnie od tego czy obroni swoją suwerenność, czy będzie włączona w zdegenerowany anglo-amerykański jednobiegunowy porządek światowy.

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com

Posted in Polityka | 22 Komentarze »

W obronie „Summorum Pontificum”

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

Na wielu wiarygodnych blogach i portalach tradycjonalistycznych (np. http://blog.messainlatino.it/http://www.newliturgicalmovement.org) pojawiły się w ostatnich dniach informacje alarmujące o możliwem ograniczeniu przywilejów nadanych przez Ojca Świętego Benedykta XVI poprzez Motu Proprio Summorum Pontificum (dalej: MP SP).

Zatem, zapowiadany od przynajmniej dwu lat dokument mający stanowić tzw. doprecyzowanie MP SP i ułatwić korzystanie kapłanom i wiernym z sakramentów w rytach tradycyjnych, może stać się rodzajem bicza skierowanego właśnie przeciwko nim.

Informacje podawane przez blog Rorate caeli wskazują, że nowa watykańska instrukcja ma określać, że MP SP odnosiło się jedynie do trydenckiej odmiany rytu rzymskiego, zatem przywilejem papieskim nie są objęte jego szczegółowe odmiany, np. dominikańska, karmelitańska, mozarabska czy ambrozjańska z diecezji mediolańskiej.

Drugi zapis instrukcji miałby wskazywać, że biskupi pragnący używać przedsoborowego rytu święceń w odniesieniu do kleryków nienależących do instytutów podlegających komisji Ecclesia Dei, musieliby uzyskiwać w tym celu zgody Stolicy Apostolskiej.
Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół/religia | Możliwość komentowania W obronie „Summorum Pontificum” została wyłączona

Nie dać się Ukraińcom

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

Służba w kontrwywiadzie na pewno nie była łatwa. Obfitowała w przykre momenty i konflikty z kolegami. Niektórzy jeszcze wiele lat po wojnie mieli do niego pretensje, że był dla nich za surowy w swych opiniach itp. Taka jest niestety dola oficerów kontrwywiadu, muszą podejrzewać wszystkich.

– W okresie władzy sowieckiej nacjonaliści ukraińscy ograniczyli na Wołyniu swoją antypolską działalność – kontynuuje swoje wspomnienia Władysław Siemaszko. – NKWD tępiło ich z całą bezwzględnością i zeszli do bardzo głębokiego podziemia, nie przejawiając większej aktywności.

Sytuacja ta zmieniła się radykalnie po wkroczeniu wojsk niemieckich. Hitlerowcy nie tylko tolerowali, ale popierali ukraińskich nacjonalistów. Ci zaś starannie to wykorzystywali. Ich bezprawie przejawione wobec ludności polskiej stało się całkowicie bezkarne. Po opanowaniu lokalnej administracji od początku tak typowali kandydatów do wywózki na roboty do Niemiec, by pozbawić ludność polską resztek najbardziej patriotycznego elementu, który ocalał z sowieckich wywózek. Następnie aktywiści Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów przystąpili do skrytobójczego mordowania pojedynczych osób i całych rodzin. Masowe rzezie zaczęły się w marcu 1943 r. Było to związane z ucieczką do lasu policji ukraińskiej, pozostającej na usługach Niemców. Po dezercji jej funkcjonariusze stali się kadrą tworzącej się Ukraińskiej Powstańczej Armii. Z dnia na dzień rosło zagrożenie ludności polskiej. Co chwila dochodziło do mordów. Wkrótce cały Wołyń stanął w ogniu. Polacy byli całkowicie zaskoczeni przejawianą przez Ukraińców skalą nienawiści.”

Dają świadectwo prawdzie

„Na podstawie własnych obserwacji i doświadczeń mogę stwierdzić, że wspomnienia byłych Wołyniaków, które ukazały się po wojnie, często makabryczne, nie są wydumane, ale dają świadectwo prawdzie. Oddają tragedię, która stała się udziałem polskiej ludności Wołynia. Była ona całkowicie bezbronna. Armia Krajowa tworzyła dopiero swoje struktury. Nie posiadała oddziałów partyzanckich, które byłyby w stanie stawić czoła morderczym zagonom UPA. Polacy nie mając wyboru musieli podjąć walkę na śmierć i życie. Przystąpili do tworzenia samoobron. Wchodziły w nie różne środowiska. Niezależnie od przekonań wszystkich łączyła jedna myśl – nie dać się Ukraińcom.

Ja z żoną byłem w tym czasie związany z konspiracją. Po uratowaniu z sowieckiego więzienia w Łucku odnowiłem dawne kontakty z podziemiem, a także nawiązałem nowe. Włączyłem się w tworzenie struktur ZWZ w powiecie włodzimierskim, która z czasem weszła w skład Okręgu ZWZ w siedzibą w Kowlu. Najpierw byłem adiutantem komendanta obwodu Wiktora Smolińskiego, a moja żona szefem łączności. Później zostałem oficerem wywiadu. Na tym stanowisku przetrwałem aż do stycznia 1944 r., kiedy to zarządzono mobilizację oddziałów partyzanckich i wszystkich pozostających w konspiracji w ramach akcji „Burza” i tworzenia zrębów 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Zgłosiłem się z żoną do sztabu we wsi Siedliska, położonej koło Bielin. Tu formowało się zgrupowanie „Osnowa”, będące częścią dywizji. Zostałem mianowany podporucznikiem czasu wojny. Żona otrzymała przydział do drugiej kompanii 23 pułku piechoty, gdzie objęła funkcję starszej sanitariuszki, w stopniu kaprala z cenzusem. W sztabie „Osnowy” byłem oficerem do zadań specjalnych. Dowodziłem m.in. wydzielonym oddziałem mającym zajmować się przyjmowaniem zrzutów z Anglii na lądowiska między wsiami Bielin i Sieliska. Żaden jednak nie został do nas skierowany.

W ramach tajnych zadań w kwietniu 1944 r. zostałem przerzucony przez dobrze strzeżoną granicę na Bugu na teren GG, by rozpoznać niemieckie umocnienia w pobliżu miejscowości Horodło i ustalić miejsce ewentualnej przeprawy oddziałów dywizji na Lubelszczyznę, na odcinku, gdzie były one najsłabsze. Po wykonaniu zadania wróciłem, złożyłem meldunek w sztabie zgrupowania „Osnowa”. Niemcy usiłowali zlikwidować ośrodek mobilizacji w Bielinie. Już w lutym 1944r. przyszło nam odpierać ich ataki. W jego trakcie Niemcy ponieśli ofiary w ludziach. My mieliśmy tylko rannych. Później dokonaliśmy wyprzedzając uderzenia na miejscowość Gnojno, w którym stacjonowało zgrupowanie ukraińskie mogące zagrozić „Osnowie”. Jednej z kompanii udało się też wziąć do niewoli w zasadzce 72 niemieckich jeńców, którzy później zostali wymienieni na polskich zakładników z Włodzimierza Wołyńskiego. Na co dzień żołnierze „Osnowy” toczyli też potyczki z UPA. Jej oddziały przenikały na kontrolowany przez AK teren, by nas nękać, a także, by prowadzić działalność wywiadowczą.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 2 Komentarze »

W obronie prawdy

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

W dzienniku „Rzeczpospolita” z 9 lutego 2011 r. ukazał się artykuł grupy pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego zatytułowany „W obronie prawdy”. Artykuł jest wołaniem o prawdę w debacie publicznej w naszym kraju. Autorzy podkreślają, jak dalece przekaz środków społecznej komunikacji, dominujących na scenie publicznej, uległ w ostatnich czasach zafałszowaniu. Używane w mediach techniki oddziaływania na masową świadomość, opracowane przez sztaby specjalistów w zakresie „inżynierii społecznej”, mają wielką skuteczność. W miejsce faktów i rzeczowych argumentów serwuje się odbiorcom „narracje”. Poddany takiej obróbce przeciętny konsument treści medialnych, zaabsorbowany niełatwymi sprawami codziennego bytowania, często nie jest w stanie wypracować i obronić niezależności własnych poglądów na bieg spraw publicznych.

Autorzy artykułu koncentrują się na stosowanych metodach wykluczania z publicznego dyskursu, jak: izolowanie, piętnowanie, ośmieszanie i odzieranie z godności. Ostracyzmowi poddawane są zarówno pojedyncze osoby, jak i środowiska, uznające odmienne wartości i posiadające poglądy polityczne niezgodne z lansowanymi w mediach głównego nurtu. Szczególnie widoczny jest proces systematycznego niszczenia wizerunku prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po jego śmierci proces ten nabrał cech, dla których określenie „zdziczenie” jest eufemizmem. Legło w gruzach jedno z ostatnich tabu cywilizacji zachodniej: szacunek dla majestatu śmierci. Medialna prezentacja problemów związanych z samą katastrofą smoleńską i namiastką śledztwa prowadzonego w tej sprawie jest kolejnym krzyczącym przykładem nihilizmu w podejściu do prawdy w debacie publicznej. Autorzy wskazują na destruktywną rolę samozwańczych elit, dostarczających mediom „autorytetów” utwierdzających ten stan rzeczy.

Jako jeden z motywów swojego wystąpienia autorzy przywołują fragment roty przysięgi doktorskiej obowiązującej na UW, mówiący o dążeniu do prawdy. Przyrzeczenie poszukiwania i obrony prawdy to centralny motyw przysięgi doktorskiej składanej we wszystkich polskich instytucjach akademickich. Jako reprezentanci środowisk akademickich związani aktem przysięgi doktorskiej, my, niżej podpisani, w pełni podzielamy poglądy naszych Kolegów z Uniwersytetu Warszawskiego, przedstawione w omawianym artykule. Przedstawiając niniejsze stanowisko, nie wahamy się użyć tonu patetycznego, bowiem stan debaty publicznej w Polsce osiągnął poziom krytyczny.

prof. Krystyna Kamieńska-Trela, prof. Bohdan Korybut-Daszkiewicz, prof. Michał Witanowski, prof. Sławomir Szymański – Instytut Chemii Organicznej PAN, Warszawa; prof. Tadeusz Zakroczymski, prof. Zbigniew Karpiński, dr hab. Andrzej Sadkowski, prof. Krystyna Rotkiewicz, prof. Stanisław Filipek – Instytut Chemii Fizycznej PAN, Warszawa; prof. Łukasz Kaczmarek – Instytut Farmaceutyczny, Warszawa

Nasz Dziennik, 26.02.2011

Cieszy nas, że również środowisko naukowe wreszcie odkryło to, co o czym „oszołomi” i „nienawistnicy” od dawna trąbią w swych niszowych wydawnictwach i na witrynach internetowych. – admin.

Posted in Me(r)dia | 15 Komentarzy »

Astronomowie zaczynają sypać

Posted by Marucha w dniu 2011-02-27 (Niedziela)

Odżegnujemy się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za treści merytoryczne podane w poniższym artykule – co nie oznacza, że weń nie wierzymy, ani że wierzymy. Nie damy się też wciągnąć w żadne sensowne polemiki na temat planety Nubiru. – admin

Lorenzo Lorio, astronom z Cornell University w USA opublikował krótką analizę anomalii ruchu obiegowego Księżyca wokół Ziemi, które zostały wykazane za pomocą pomiarów laserowych jego odległości od Ziemi w ciągu ponad 38 lat. Okazuje się, że anomalie są tak znaczące, że nie da się ich wytłumaczyć za pomocą obowiązujących modeli wnętrza Ziemi i Księżyca, ani też obecnego modelu Układu Słonecznego.

Najlepszym kandydatem tłumaczącym anomalie byłaby planeta poza orbitą Plutona (Planeta X/Nemesis/Tyche), jednakże jej rozmiary musiałyby znacznie przekraczać najśmielsze przypuszczenia (czyżby więc ciemna gwiazda?). Niestety, obecność takiej „planety” nie zgadza się z teoretycznymi scenariuszami na temat istnienia takiego ciała i jego wpływu na inne planety Układu Słonecznego.

W związku z tym sprawa anomalii ruchu obrotowego Księżyca wokół Ziemi pozostaje otwarta.

Astronom nie wspomina jednak o możliwości wpływu grawitacyjnego i elektromagnetycznego wielkiej ciemnej planety, która mogłaby być znacznie bliżej niż ciemna gwiazda i stąd jej wpływ na Księżyc i Ziemię mógłby być większy niż odległego Nemesis. Taką planetą mogłaby być tajemnicza Nibiru, która rzekomo okrąża towarzysza Słońca – Nemesis po bardzo wydłużonej orbicie i co 3600 lat zapuszcza się w pobliże Ziemi powodując katastrofalne zakłócenia grawitacyjne i elektromagnetyczne.

Lorenzo Lorio wyraźnie daje nam do zrozumienia, że coś się dzieje w Układzie Słonecznym. Są to anomalie na tyle duże, że nie można ich wytłumaczyć w sposób konwencjonalny. Sam fakt, że sięga on po ośmieszane dotąd teorie istnienia ciemnego towarzysza naszego Słońca, dowodzi, że w świecie naukowym zaczęła się cicha rewolta. Co jest ukrywane przed opinią publiczną? Dlaczego naukowcy nie zajmują zdecydowanej pozycji „tak lub nie” wobec możliwości przelotu Nibiru w pobliżu Ziemi?

Anomalie księżycowe mogą być znacznie większe niż by wynikało z powyższego artykułu. Na Youtube pojawiły się materiały porównawcze faktycznych zdjęć Księżyca i tego jak powinien wyglądać:

Bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=NYglbymnihQ

Zdjęcia pochodzą z 19 grudnia 2010 roku, wykonane były w Anglii. Czyżby Księżyc był przekrzywiony o prawie 90 stopni?! Autor wspomina też o tym, że w ciągu ostatnich 2 lat Słońce pojawia się coraz niżej – w listopadzie jest tak nisko jak powinno być w grudniu!
Na podstawie tej oraz innych wspomnianych danych, autor wnioskuje, że to to Ziemia się przekręciła, o około 3 stopnie – najprawdopodobniej po tsunami w 2004 roku.
Natomiast obrót Księżyca wokół osi tłumaczy on wielką katastrofą, która mogła się na nim wydarzyć (uderzenie komety?)- tłumaczyłoby to efekt poświaty wokół naszego satelity przez jakiś czas możliwy do zaobserwowania. Można to zaobserwować na nagraniu innego autora:
http://www.youtube.com/watch?v=pSDKXaQwKvQ – zauważmy, że efekt poświaty dotyczy wyłącznie Księżyca, choć oczywiście może być też spowodowany przez zasłonięcie małą chmurą. W komentarzu autor tego nagrania uważa, że Ziemia jest znacznie „przekręcona”. Zob też tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=DGGkWMPbpOA
Dodatkowe elementy do nowych teorii na temat tego co się dzieje z Ziemią może wnieść prawidłowy chyba model ruchu Słońca i planet autorstwa irańskiego naukowca Nassima Harameina.


Bezpośredni link: http://www.youtube.com/watch?v=-NH5yK3ZN54

Otóż zwraca on uwagę na to, że w przyjętym „płaskim” modelu zaniedbuje się ruch Słońca wokół środka Galaktyki, a ten jest najszybszy bo wynosi aż 0.2% prędkości światła. Jest to ponad 700 tysięcy kilometrów na godzinę! Trzeba więc tu też wziąć pod uwagę siły jakie działają na wszystie ciała w naszym Układzie z siłą Coriolisa włącznie (http://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_Coriolisa).

http://monitorpolski.wordpress.com

Posted in Różne | 13 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: