Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    jasiek z toronto o Z miłości do Żydów
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Rafal Cz. o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    Sarmata o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Sceptyk o Mrożek wszystko przewidział
    maasteer o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Krzysztof M o Amerykańscy koksowicze
    Krzysztof M o Czas wprowadzić pełne równoupr…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Archive for 1 marca, 2011

“Żołnierze wyklęci” – najlepsi z najlepszych

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Co stanowi o metodzie działania sowieckiego na podbity naród? Tę metodę można porównać do operacji chirurgicznej, polegającej na wyjmowaniu pacjentowi jego mózgu i serca narodowego. Ale wiemy, że pierwszym warunkiem jest, aby pacjent leżał spokojnie. (…) Pod tym względem bolszewicki zabieg chirurgiczny nie tylko nie różni się od normalnego, a raczej bardziej niż każdy inny uzależniony jest od mądrze stosowanej etapowości, a warunkiem jego powodzenia jest właśnie ta straszna, milcząca, zastrachana, sterroryzowana psychicznie bierność społeczeństwa. Jego bezruch. Jego fizyczne poddanie. Społeczeństwo, które strzela, nigdy się nie da zbolszewizować. Bolszewizacja zapanuje dopiero, gdy ostatni żołnierze wychodzą z ukrycia i posłusznie stają w ogonkach. Właśnie w Polsce gasną dziś po lasach ostatnie strzały prawdziwych Polaków, których nikt na świecie nie chce nazywać bohaterami (…). Józef Mackiewicz fragment artykułu z londyńskich “Wiadomości” z 1947 r.

“Żołnierze wyklęci” to żołnierze polskiego zbrojnego podziemia niepodległościowego walczący przez lata z reżimem komunistycznym. Ludzie skazani przez komunistów na zapomnienie, na nieistnienie w społecznej świadomości. Przez dziesięciolecia zniesławiani, opluwani – wykluczeni z narodowej pamięci. Po raz pierwszy obchodzimy dziś nowe święto państwowe – Dzień Żołnierzy Wyklętych. Warto przypomnieć, co kryje się za tym pojęciem, kto jest jego autorem, kto w istocie był inicjatorem tego święta i dlaczego przypada ono właśnie 1 marca. A także to, kim w istocie byli owi “żołnierze wyklęci”.

Termin “żołnierze wyklęci” nie jest określeniem historycznym, nie pochodzi z epoki walki prowadzonej przez niepodległościowe podziemie. Powstał znacznie później, w początku lat dziewięćdziesiątych, w warszawskim środowisku Ligi Republikańskiej, w grupie młodych ludzi skupionych wokół mecenasa Grzegorza Wąsowskiego, odpowiedzialnego za działania mające przywrócić społecznej świadomości żołnierzy antykomunistycznego podziemia niepodległościowego. Powstała wówczas wystawa poświęcona podziemiu niepodległościowemu – pod takim właśnie tytułem “Żołnierze Wyklęci” – objechała dosłownie całą Polskę. Była to pierwsza wystawa po upadku rządów partii komunistycznej w Polsce poświęcona bohaterom podziemnej walki zbrojnej z komunizmem.

Pojęcie “żołnierze wyklęci” zostało szeroko spopularyzowane następnie przez Jerzego Ślaskiego, dzięki jego książce o podziemiu, wydanej przez Oficynę Wydawniczą RYTM. Pokłosiem wystawy stworzonej przez Grzegorza Wąsowskiego i jego kolegów był też monumentalny album pod takim samym tytułem, którego drugie wydanie w 2002 roku (z przedmową premiera, prof. Jerzego Buzka) połączone było z prezentacją wystawy w Sejmie. Pamiętam, jak kolosalne wrażenie wywierały na widzach, także parlamentarzystach, wystawowe plansze. Wbrew ukutej przez propagandę komunistyczną tezie o “bandach” i “bandytach” – z setek fotografii spoglądały twarze inteligentnych, młodych ludzi, w mundurach Wojska Polskiego, z orłem w koronie na czapkach i często ryngrafem z Matką Boską Ostrobramską lub Częstochowską na piersi. Widok, który skłaniał do zastanowienia – to jednak nie byli “bandyci”…

Mecenas Grzegorz Wąsowski z grupą przyjaciół pozostał wierny sprawie, której od lat służy. Kieruje pracami Fundacji “Pamiętamy”, mającej za cel przywracanie dobrej pamięci o ludziach, którzy pierwsi przeciwstawili się komunistycznemu bezprawiu. Którzy oddali życie za niepodległość Polski, wolność człowieka i wiarę przodków. Którzy nie mają najczęściej własnych grobów, a przez komunistów i ich duchowych spadkobierców zostali obdarci nawet z prawa do dobrego imienia.

Jak powstańcy

“Żołnierze wyklęci” to ludzie, których porównujemy z uczestnikami powstań narodowych, którzy nie mając szans na zwycięstwo, także chwytali za broń w imię wartości najwyższych. Historycy coraz częściej nie wahają się określać zjawiska, jakim była walka zbrojnego podziemia z reżimem komunistycznym, mianem polskiego powstania antykomunistycznego.

Porównajmy – przez szeregi powstańcze w latach 1863-1864 przewinęło się około 200 tysięcy uczestników, z tym że nigdy w polu nie było jednorazowo więcej niż 22-23 tysiące ludzi pod bronią (lato 1863 r.).

W 1945 r. w podziemiu niepodległościowym przeciwstawiającym się komunistom było około 200 tysięcy uczestników, w tym około 20 tysięcy w oddziałach partyzanckich lub bojowych jednostkach dyspozycyjnych.

Wydaje się, że oba zjawiska polskich zbrojnych wystąpień z lat 1863-1864 oraz 1944-1956 są porównywalne. Dziś nikt z nas nie nazywa Powstania Styczniowego zaburzeniami roku 1863 czy w jakiś podobny sposób. Nie mamy wątpliwości, że było to powstanie. Skąd więc wątpliwości w drugim przypadku?

Dlaczego właśnie 1 marca stał się Dniem Żołnierzy Wyklętych? Bo to data symboliczna – 1 marca 1951 r. życie stracili zamordowani “w majestacie komunistycznego prawa” członkowie IV Zarządu Głównego Zrzeszenia “Wolność i Niezawisłość”, największej niepodległościowej struktury poakowskiej.

Inicjatorem proklamowania Dnia Żołnierzy Wyklętych i wyboru 1 marca jako jego terminu był śp. dr hab. Janusz Kurtyka, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, placówki, której dorobek w zakresie badań nad najnowszą historią naszego kraju, w tym dziejów oporu przeciw reżimowi komunistycznemu, jest nie do przecenienia. Prezes Kurtyka nie doczekał zrealizowania swojego postulatu, dołączając 10 kwietnia 2010 r. do grona tych, o których pamięć zawsze walczył i dbał. Nie doczekał także prezydent Lech Kaczyński, dla którego działalność “żołnierzy wyklętych” zawsze była istotnym elementem naszej historii. Dość wspomnieć, iż to właśnie on podjął przywracanie im należnej godności – honorując, niestety najczęściej pośmiertnie, wysokimi odznaczeniami państwowymi. Ustanowienie święta bohaterów polskiego powstania antykomunistycznego staje się niejako zwieńczeniem działań przez nich podjętych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 20 Komentarzy »

Min. Spraw Zagr. Polski do Haaretz: hitlerowskie Niemcy dokonały holokaustu wbrew naszej woli

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Polish FM to Haaretz: Nazi Germany carried out the Holocaust against our will
http://www.haaretz.com/print-edition/features/polish-fm-to-haaretz-nazi-germany-carried-out-the-holocaust-against-our-will-1.345925
Adar Primor 27.02.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Ekskluzywny wywiad – Radosław Sikorski omawia to, co nazywa staro-nowym romansem między jego krajem i Izraelem.

Często mówi się o polskim ministrze spraw zagranicznych, że historia jego życia mogłaby stać się tematem licznych filmów. Pierwszy to melodramat z elementami filmu akcji. Minister, który w dużej mierze symbolizuje nową Polskę, był aktywny w ruchu Solidarności jako uczeń szkoły średniej. Zaszczuty przez militarny reżim i zmuszony do emigracji do Brytanii, gdzie studiował na Oksfordzie. Później został korespondentem wojennym dla kilku najważniejszych brytyjskich gazet. Podróżował do Afganistanu i opisywał wojnę Muhadżadinów z Sowietami, w której stracił dobrego przyjaciela.

Przyszłą żonę, Anne Applebaum – żydowsko-amerykańską dziennikarkę i historyka, laureatkę nagrody Pulitzera w 2004 za klasyczną pracę „Gulag: A History” [Historia gułagu] – spotkał w Berlinie, w 1989 roku. Oboje razem świętowali upadek muru berlińskiego, budując dla siebie romans zakorzeniony w historii.

Drugi film o ministrze to ciemny thriller polityczny, bogaty w pasję: po powrocie do Polski, Sikorski zajął się polityką, piął się w błyskawicznym tempie. Był wiceministrem obrony w wieku zaledwie 29 lat, wiceministrem spraw zagranicznych w rządzie Jerzego Buzka (obecnie przewodniczący Parlamentu Europejskiego) oraz ministrem obrony w rządzie premiera Jarosława Kaczyńskiego.

Bliźniacy Kaczyńscy czuli odrazę do młodego ministra, który był najpopularniejszym urzędnikiem ich rządu. Prezydent Lech Kaczyński nawet oskarżył Sikorskiego o intrygi z byłym dowódcą jednostki kontrwywiadu polskiej armii i twierdził, że Sikorski interweniował na rzecz białoruskiego szpiega. Sikorski zdezerterował z ich partii do partii obecnego premiera, Donalda Tuska.

Trzeci film to taki, nad którego fabułą pracuje Sikorski dzisiaj. Jest oparty na historii miłosnej – zaskakującej, wbrew wszystkiemu miłosnej aferze Polska-Izrael. Jest to film o kraju postrzeganym jako kolebka antysemityzmu, kraju prześladowań i pogromów, który stał się jednym z najlepszych przyjaciół Izrael; film, w którym Polska uważa Izrael za jednego z najbardziej zagorzałych sojuszników i aktywów strategicznych, zgłasza się wielokrotnie do jego obrony na forum międzynarodowym; film, w którym tzw cmentarz narodu żydowskiego daje podstawę istnienia różnym grupom, utworzonym w celu reanimowania kultury żydowskiej, gdzie naprzeciwko Pomnika Powstania w Getcie Warszawskim, powstaje ogromne muzeum historii Żydów w Polsce, gdzie uniwersytety w Krakowie, Warszawie i Wrocławiu oferują program studiów żydowskich, i gdzie co roku tysiące Polaków chętnie biorą udział w obchodzonych festiwalach kultury żydowskiej. [Polska, „kolebka antysemityzmu i pogromów”, to jedyny kraj europejski, z którego nigdy nie wypędzono Żydów – admin]

Wielkie zainteresowanie Polaków Izraelem i judaizmem zostało również wyrażone w ubiegłym tygodniu, kiedy przybyła tu polska delegacja, aby oficjalnie zainaugurować wspólne rządowe forum obu państw. Tuskowi i Sikorskiemu towarzyszyli polscy ministrowie obrony, edukacji, kultury, ochrony zdrowia i środowiska, oraz sekretarz stanu ds. służb specjalnych. Do tej pory Izrael prowadził dialog na tak wysokim szczeblu tylko z Niemcami i Włochami, a Polska utrzymywała na tym poziomie stosunki tylko z Niemcami i Francją.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 28 Komentarzy »

Filosemickie szaleństwo polskiego rządu

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Polska to ewenement. Wszystkie liczące się siły polityczne w naszym kraju są życzliwe Izraelowi. Zarówno PO, jak i prawicowe PiS. Przecież świętej pamięci Lech Kaczyński był wielkim przyjacielem państwa żydowskiego. Proszę wskazać inny kraj w Europie, w którym w ostatnim 20-leciu trzech szefów dyplomacji,Meller, Rotfeld i Geremek, było żydowskiego pochodzenia, jeden ma honorowe obywatelstwo Izraela, a obecny ma żonę Żydówkępowiedział po zeszłotygodniowej wizycie polskiego rządu w Jerozolimie dla jednej z polskich gazet były szef polskiego MSZ Władysław Bartoszewski.

– Polska to kraj filosemicki – zadekretował z tej samej okazji dla izraelskiego pisma „Haaretz” polski minister spraw zagranicznych, ten od żony Żydówki, Radosław Sikorski.

Podobne cytaty można by mnożyć w nieskończoność. Nasilenie filosemickiej propagandy w naszym kraju jest ostatnio tak silne, że niemal nie sposób zajrzeć do jakiejkolwiek gazety czy telewizji, by nie być zmuszonym do czytania jakiegoś peanu na temat Izraela, rytualnego lamentu poświęconego holokaustowi, o który zresztą coraz częściej oskarżani są Polacy, czy wreszcie rozważań na temat „pięknej wspólnej historii”.

Tymczasem prawda jest taka, że Izrael to utrzymywany przez Stany Zjednoczone naturalny lotniskowiec w środku świata islamu, który z Polską nie ma nic wspólnego i nic Polsce zaoferować nie może. Wręcz przeciwnie – uczestniczy w przemyśle holokaustu, który ma, na podstawie zdumiewającego z uwagi na kontekst tragedii Żydów w czasie II wojny światowej kryterium rasowego, domagać się potężnego haraczu od polskich podatników.

W dodatku kontakty z tym państwem są pilnie i z podejrzliwością obserwowane przez świat arabski – a chyba stosunki z całą cywilizacją są nieco ważniejsze niż relacja z pojedynczym lotniskowcem? W tej sytuacji naturalny byłby co najmniej lekki dystans polskiego rządu w stosunku do Izraela. Dystans i delikatność, a nie po prostu głupie, ostentacyjne balowanie w Jerozolimie, która nie jest nawet uznawana przez ONZ za stolicę państwa żydowskiego.

Oczywiście z punktu widzenia Izraela sytuacja jest odwrotna. Zawsze przecież dobrze sobie znaleźć jakiegoś darmowego adwokata, który przyjmie izraelską argumentację w każdej sprawie na kolanach, z szaleńczym entuzjazmem i nie kończącymi się zachwytami…

Tomasz Sommer

http://nczas.home.pl/

Posted in Polityka | 34 Komentarze »

Kaplica szklano-betonowa

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Stacja transformatorowa? Przystanek autobusowy? A może ekologiczny szalet? Nie, drodzy Czytelnicy Zamieszczone zdjęcie przedstawia „kaplicę autostradową” wybudowaną na terenie gminy Šlovice przy autostradzie z Pragi do Norymbergi.

Kaplica jest oczywiście „ekumeniczna” i nosi nazwę „kaplicy pojednania”. Oto co na jej temat ma do powiedzenia biskup miejsca, czyli ordynariusz Pilzna, Bp Franciszek Radkovský:

Kaplice autostradowe, których w RFN jest już około 30, służą do tego, aby ludzie podróżujący zwłaszcza na długich trasach mogli się zatrzymać, a nawet aby można im tam było odprawić Mszę świętą. (…) Nasza kaplica jest ekumeniczna, jak bywa większość takich kaplic. Nosi nazwę Kaplicy Pojednania, gdyż znajduje się na granicy Czech i Niemiec i właśnie w takim celu – pojednania – została zbudowana przy wsparciu szeregu firm, które brały udział w budowie obwodnicy Pilzna. (…)

Nie wiem, jak nasi Czytelnicy, ale ja nie widzę większego sensu zatrzymywania się podczas podróży w zamkniętym na cztery spusty szklano-betonowym klocku zastawionym betonowymi „mebelkami”, w którym nie dość, że nie ma naszego Pana w tabernakulum, ani żadnych świętych obrazów, to nawet nie ma krucyfiksu, ani nawet zwykłego drewnianego krzyża! Jest tylko krzyż ze stali nierdzewnej wiszący nad betonowym prostopadłościanem. Zamiast wywalać na to miliony koron, trzeba było postawić tablice kierunkowe do katolickich kościołów, które się jeszcze ostały we wsiach przy autostradzie. Tylko to takie „nieekumeniczne”…

Jak czytamy na łamach Dziennika Pilzneńskiego, frekwencja w kaplicy jest niewielka. Przez rok od jej zbudowania o klucz do niej na pobliskiej stacji benzynowej poprosiło około 50 osób. Zapewnie po to, aby posiedzieć i „pomedytować” egzystencjalnie.

Napisał Dextimus
http://breviarium.blogspot.com

Tu już nawet nie można uprzejmie posądzać architekta i biskupa o totalne bezguście. Wydaje nam się to, po raz n-ty, zupełnie świadomą i celową robotą zmierzającą różnymi ścieżkami do destrukcji Kościoła i jego sacrum.

Posted in Kościół | 22 Komentarze »

Słowo „ZION” w logo Olimpiady?

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Iran uważa, że oficjalne logo Olimpiady w Londynie zawiera ukryte słowo “Zion”. Rozważa bojkot igrzysk.

Sekretarz Generalny irańskiego Komitetu Olimpijskiego oświadczył, że Iran wysłał oficjalne pismo do Jacques Rogge, prezydenta Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, w którym wskazuje, że logo olimpiady w Londynie w 2012 roku zawiera zakamuflowane słowo “Zion” (po polsku “Syjon”).

Bahram Afsharzadeh, sekretarz irańskiego Komitetu Olimpijskiego oświadczył, że Komitet jest przeciwny takiemu, jak to nazwał “rasistowskiemu logo”, i że Iran rozważa możliwość nawet bojkotu igrzysk olimpijskich.

Organizatorzy olimpiady w Londynie odpowiadają, że logo zostało zaprojektowane w roku 2007 roku i wyrażają “zdziwienie, że właśnie teraz wysuwane są zażalenia”. Organizatorzy nie mogą jednak zaprzeczyć temu, że liczni obserwatorzy zauważyli to ukryte słowo zaraz po oficjalnym zaprezentowaniu logo.

Słowo “Syjon” oznacza biblijne określenie Izraela jako narodu wybranego. Od niego pochodzi też słowo “syjonizm” będący doktryną ideologiczno-polityczną żydowskiego nacjonalizmu, wcielanego w życie przez szowinistyczne i rasistowskie państwo Izrael.

Opracowanie: Bibula Information Service (B.I.S.)http://www.bibula.com – na podstawie Associated Press.

http://www.bibula.com/?p=33572

Posted in Różne | 7 Komentarzy »

Katowice: marsz przeciw RAŚ

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

W Katowicach Liga Obrony Suwerenności demonstrowała swoje poglądy na temat polskości śląska. Marsz chcieli zablokować antyfaszyści.

Liga Obrony Suwerenności protestowała głównie przeciwko działalności RAŚ na Śląsku.

Marsz zgromadził kilkadziesiąt osób, którzy pod eskortą policji przeszli ulicami Katowic. Podczas marszu skandowano hasła: “Śląsk piastowski, Śląsk zawsze polski” i “Nie oddamy Niemcom Śląska” i wymachiwano polskimi flagami. Pod pomnikiem Powstańców Śląskich uczestnicy odśpiewali hymn narodowy. Do manifestacji LOS przyłączyli się członkowie Konfederacji Polski oraz klubu Gazety Polskiej z Chorzowa. “Śląsk zawsze polski”.

W tym samym czasie, przed Teatrem Śląskim, zebrali się uczestnicy wiecu antyfaszystowskiego, którzy protestowali przeciwko marszowi zorganizowanemu przez LOS. Było ich koło setki i stanowili większą grupę, niż uczestnicy marszu w obronie polskości Śląska.

Policja oddzieliła obie manifestacje. LOS kontynuował swój marsz.

za: mmsilesia.pl
Oto nasza kochana Polska: łatwiej zebrać jest grupę antypolskich szumowin zwących się „antyfaszystami”, niż patriotów.
Swoją drogą ciekawe, co by się stało, gdyby w Polsce istotnie pojawił się silny ruch faszystowski i pod czyje skrzydła uciekali by „antyfaszyści” w obawie przed kontrolą rozporków. – admin

Posted in Polityka | 27 Komentarzy »

USA przygotowują inwazję na Afrykę Północną

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Prezydent Wenezueli Hugo Chavez oświadczył w poniedziałek, że nie zamierza potępić libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego. Ostrzegł też, że USA przygotowują inwazję na Afrykę Północną, by przejąć kontrolę nad znajdującymi się tam rezerwami ropy naftowej.

– W odniesieniu do Libii prowadzona jest kampania kłamstw – powiedział Chavez w nadanym przez telewizję przemówieniu do absolwentów, którzy właśnie otrzymali dyplomy jednego z uniwersytetów. – Nie zamierzam go potępić. Byłoby tchórzostwem potępiać kogoś, kto był moim przyjacielem.

Prezydent Wenezueli dodał, że za kampanią mającą na celu usunięcie Kaddafiego stoi rząd USA.
– Stany Zjednoczone już powiedziały, że są gotowe dokonać inwazji na Libię, nie widzicie tego? I niemal wszystkie kraje Europy potępiają Libię. (…) Czego chcą? Zacierają ręce. Ważna jest dla nich ropa – argumentował Chavez.

Chavez skrytykował Stany Zjednoczone za przesunięcie swoich sił morskich i powietrznych bliżej Libii, posunięcie, które zdaniem Associated Press, spowodowane jest toczącą się obecnie dyskusją na temat utworzenia nad Libią strefy zakazu lotów. Ostrzegł też, że władze USA przygotowują się do inwazji na Libię.

Wenezuelska opozycja stanowczo skrytykowała prezydenta za jego bliskie relacje z Kaddafim. W poniedziałek koalicja partii opozycyjnych ostrzegła, że brak stanowczej reakcji na brutalne tłumienie protestów w Libii szkodzi reputacji Wenezueli.
– Dystansując się od wielu krajów, które potępiły kryminalne działanie libijskiego przywódcy, Chavez sprawia, że nasz kraj staje się jego obrońcą i nieodpowiedzialnie stawia nas w gronie państw odrzucanych przez społeczność międzynarodową – głosi oświadczenie opozycji.

Jeden z jej przedstawicieli Gustavo Azocar zażądał nawet, by Chavez poprosił Kaddafiego o zwrot repliki szabli, która należała do bohatera narodowego Wenezueli Simoa Bolivara. Chavez podarował ją Kaddafiemu w ubiegłym roku.

http://wiadomosci.onet.pl

A Ty, drogi Gościu, który uwierzyłeś  w ludobójstwo Serbów na Bośniakach i „Kosowarach”, w posiadanie broni atomowej i chemicznej przez Irak, w oszustwa wyborcze na Białorusi  – i że paru arabskich półanalfabetów zwaliło wieże WTC – co o tym sądzisz? – admin

Przyniesiemy wam wolność i demokrację, czy tego chcecie, czy nie.

Posted in Polityka | 23 Komentarze »

Zasada konwergencji

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

W latach sześćdziesiątych ubiegłego stulecia, w kręgach zachodnich socjologów, głównie amerykańskich, pojawiła się teoria konwergencji, w myśl której ustrój kapitalistyczny i socjalistyczny miały upodabniać się do siebie nawzajem, i w rezultacie miał powstać jeden system oparty na cechach wspólnych obu ustrojów. Za taką cechę wspólną uznano m.in. podobieństwo pozycji społecznej i roli, jaką w gospodarce obu systemów odgrywają wszelkiego rodzaju menedżerowie, technokraci, zarządcy, dyrektorzy, jednym słowem kadra kierownicza banków i przedsiębiorstw (w kapitalizmie zwana management). Jej główną funkcją miało być zarządzanie nie-swoją własnością, zaś owa nie-swoja własność występowała w postaci własności osoby prawnej, a więc własności nieposiadającej fizycznego właściciela, ze wszystkimi tego konsekwencjami. I tak, w gospodarce socjalistycznej byli to wszelkiego rodzaju dyrektorzy i prezesi państwowych lub parapaństwowych (np. wszelkiego rodzaju spółdzielni) podmiotów gospodarczych. Zaś w gospodarce kapitalistycznej owa grupa miała odgrywać kluczową rolę w tych podmiotach gospodarczych, w których własność była w posiadaniu osób prawnych a nie fizycznych. Cechami wspólnymi dla tej grupy zarządzającej gospodarką – w socjalizmie dyrektorów, w kapitalizmie menedżerów – były: posiadanie przez zarządzanie oraz brak odpowiedzialności za ostateczne rezultaty własnej działalności, czy rozmyte poczucie winy w wypadku niepowodzenia, aczkolwiek w teorii konwergencji zakładano, że kadry managementu muszą posiadać wysokie kwalifikacje. Jednak nawet najwyższe kwalifikacje profesjonalne nie znoszą bariery pomiędzy odpowiedzialnością za swoje a odpowiedzialnością za nie-swoje, przy braku właściciela personalnego. Inną cechą różnicującą jest to, że właściciel jako osoba fizyczna pracuje nad pomnożeniem swojego majątku, z myślą o tym, aby przekazać go swoim dzieciom, menedżer zaś pracuje po to, aby się dorobić.

Oczywiście, w tamtym czasie komuniści ze zgrozą odrzucili teorię konwergencji twierdząc (i słusznie), że kiedy nie ma prywatnego właściciela w postaci osoby fizycznej, czyli obrzydliwego kapitalisty i wyzyskiwacza, to wówczas taka prywatna własność osoby prawnej o rozproszonym kapitale i anonimowej własności, w praktyce jest własnością menedżerską, ponieważ menadżer jest w posiadaniu przez zarządzanie. „Zapominali” przy tym dodać, że w takim układzie odniesienia – przy jednak zdefiniowanej własności (państwowej) – również socjalistyczna kadra kierownicza, oparta na nomenklaturze złożonej z działaczy partii komunistycznej, była posiadaczem przez zarządzanie, dzięki czemu mogła ona z takiego stanu rzeczy czerpać określone profity(1). Różnica polegała tylko na tym, że profity czerpane z zarządzania w ramach gospodarki planowej (i to jeszcze pod czujnym nadzorem partii komunistycznej i aparatu bezpieczeństwa) były wielokroć mniejsze i musiały być jak najbardziej starannie ukrywane – w przeciwieństwie do oszałamiających i nieukrywanych profitów kadry menadżerskiej w krajach zachodnich. Dopiero w czasach Gierka, w ramach hasła „aby Polska rosła w siłę a ludzie żyli dostatniej”, pojęcia takie, jak,,menedżer” czy „technokrata”, stały się, ku przerażeniu starych komunistów, kategoriami opisu – jak wtedy mówiono – „rozwiniętego społeczeństwa socjalistycznego” (czytaj: konsumpcyjnego), które miało być kopią zachodniego „społeczeństwa dobrobytu”.

Można więc powiedzieć, że w dobie Gierka zasada konwergencji znalazła praktyczne zastosowanie, aczkolwiek nikt się na nią wtedy nie powoływał. Istotą tej konwergencji było posiadanie przez zarządzanie nie-swoją własnością i czerpanie z tego znacznych osobistych korzyści, bez ponoszenia osobistego ryzyka za skutki własnej działalności. Obecnie takim udanym modelem konwergencji między systemem komunistycznym a kapitalizmem menedżerskim jest gospodarka chińska, gdzie tylko 1/3 przedsiębiorstw jest w posiadaniu osób fizycznych, reszta – jako przedsiębiorstwa państwowe – jest w posiadaniu (przez zarządzanie) ekip menedżerskich, prowadzących na wolnym rynku działalność gospodarczą w oparciu o logikę rachunku ekonomicznego, a nie centralnego planowania – oczywiście pod wysoką protekcją władzy politycznej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 7 Komentarzy »

„Nadludzie” Sterna

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Kolejny artykuł z dorobku ś.p. dr-a Dariusza Ratajczaka, niepokornego historyka, zamordowanego przez nieznanych sprawców – admin

W książce „Tematy jeszcze bardziej niebezpieczne” opisałem, zresztą pobieżnie, współpracę między środowiskami syjonistycznymi a hitlerowcami w latach trzydziestych XX wieku. Niewielu wie, że mogła ona mieć swój praktyczny ciąg dalszy w pierwszej fazie II wojny światowej. Otóż w styczniu 1941 r. działający w Palestynie „Bojownicy o Wolność Izraela” („grupa Sterna”, „gang Sterna”, „Lehi”) – skrajnie antybrytyjska i antyarabska organizacja żydowska o charakterze terrorystycznym – wygotowali dokument, w którym proponowali rządowi III Rzeszy ścisły sojusz polityczno-ideologiczny. Poniżej prezentuję treść owego pisma z nieznacznymi skrótami:

„W swych mowach i oświadczeniach główni mężowie stanu Narodowo-Socjalistycznych Niemiec często podkreślali, że Nowy Porządek w Europie wymaga, jako warunek wstępny, radykalnego rozwiązania kwestii żydowskiej poprzez ewakuację (…)

Ewakuacja żydowskich mas z Europy jest warunkiem wstępnym rozwiązania kwestii żydowskiej. Jednakże jedynym sposobem, by to osiągnąć, jest osiedlenie tych mas w ojczyźnie Żydów – Palestynie oraz ustanowienie żydowskiego państwa w historycznych granicach.

Celem politycznej działalności i lat walki Izraelskiego Ruchu Wolności – Organizacji Narodowo-Wojskowej w Palestynie… jest rozwiązanie żydowskiego problemu w ten właśnie sposób, gdyż pozwoli to wyzwolić naród żydowski na wieki.

ONW [Org. Nar.-Wojsk. – DR], której dobrze jest znana dobra wola rządu niemieckiej Rzeszy  wyrażana wobec syjonistycznej działalności w Niemczech i syjonistycznego programu emigracyjnego, stoi na stanowisku, że:

1. Istnieją wspólne interesy między niemiecką koncepcją Europejskiego Nowego Porządku i prawdziwie narodowymi aspiracjami Żydów, które to aspiracje ucieleśnia ONW.

2. Możliwa jest współpraca między Nowymi Niemcami a odnowionym, ludowo-narodowym Żydostwem.

3. Utworzenie historycznego państwa żydowskiego opartego na narodowej i totalitarnej podstawie, związanego traktatem z niemiecką Rzeszą, służyłoby utrzymaniu i wzmocnieniu w przyszłości pozycji Niemiec na Bliskim Wschodzie.

Na podstawie tych czynników i pod warunkiem, że rząd III Rzeszy uznaje narodowe aspiracje Izraelskiego Ruchu Wolności wzmiankowane powyżej, ONW w Palestynie oferuje czynne wzięcie udziału w wojnie po stronie Niemiec.

Oferta ONW może obejmować działalność wojskową, polityczną i informacyjną w Palestynie oraz – po pewnych organizacyjnych zabiegach – poza nią.

Pośredni udział Izraelskiego Ruchu Wolności w dziele Nowego Porządku w Europie… połączony z pozytywnym i radykalnym rozwiązaniem problemu żydowskiego w Europie na bazie wzmiankowanych powyżej narodowych aspiracji Żydów, znakomicie wzmocniłby moralną podstawę Nowego Porządku w oczach całej ludzkości.

Współpraca Izraelskiego Ruchu Wolności byłaby także zgodna z ostatnią mową Kanclerza niemieckiej Rzeszy, w której Hitler zaakcentował, że wykorzysta każdą kombinację i każdy sojusz, ażeby izolować i pokonać Anglię.”

Niemcy nie wyrazili chęci współpracy z częścią środowisk syjonistycznych, gdyż w tym czasie przyjęli już kurs proarabski. Warto dodać, że przywódca organizacji Abraham Stern (zabity przez Brytyjczyków w przebraniu kobiety) do dnia dzisiejszego uchodzi w niektórych żydowskich środowiskach za niezłomnego bojownika, prawdziwego bohatera narodowego. Już na pewno za takiego uważał go Icchak Szamir – organizacyjny następca Sterna, późniejszy premier państwa żydowskiego i specjalista od „polskiego antysemityzmu”.

Cóż, może jednak lepiej być „antysemitą” niż niespełnionym kolaborantem-karzełkiem III Rzeszy Adolfa Hitlera?

Dariusz Ratajczak
http://www.starwon.com.au/~korey/Ratajczak/Nadludzie%20Sterna.htm

Polecam wywiad z Dariuszem Ratajczakiem przeprowadzony przez Zbigniewa Koreywo: Dariusz Ratajczak – Prawda Ponad Wszystko oraz artykuł dotyczący „śledztwa” w sprawie śmierci Dariusza Ratajczaka: Jak długo „wymiar sprawiedliwości” będzie natrząsał się ze sprawiedliwości?

http://palestyna.wordpress.com

Posted in Historia | 2 Komentarze »

Polacy mówią NIE dla World Jewish Congress

Posted by Marucha w dniu 2011-03-01 (Wtorek)

Dzięki osobie, która zastrzegła sobie anonimowość dotarłem do sensacyjnego zdjęcia, które poruszy światową opinię publiczną, a wybitny socjolog Jan Tomasz Gross zacznie niebawem pisać, jako historyk mianowany książkę zatytułowaną „Złote żniwa II”. Już jutro Gazeta Wyborcza zamieści owo tytułowe zdjęcie opatrując je następującym podpisem:

„Złote żniwa II”. Fotografia-inspiracja najnowszej książki Grossa. Na zdjęciu odwrócony tyłem osobnik nie jest ani polskim zwierzęcym antysemitą rozkopującym żydowskie groby w poszukiwaniu złota ani szmalcownikiem denuncjującym ukrywających się Żydów. Ten człowiek to były Przedstawiciel Światowego Kongresu Żydów, Israel Singer, który okradał ofiary Holokaustu”.

Właśnie w marcu minęła czwarta rocznica wielkiego skandalu, jaki miał miejsce w Światowym Kongresie Żydów (WJC). Okazało się, że Israel Singer, brooklyński Żyd słynący z wielkiej troski o mienie pożydowskie i ocalałych z holokaustu pobratymców defraudował pozyskane przez organizację środki i deponował je na własnym szwajcarskim koncie bankowym. Pieniędzmi przeznaczonymi dla ofiar za zakupy płaciła jego żona, a syn sfinansował swoje ubezpieczenie zdrowotne.

Ukradzione pieniądze szacowano na sumę od kilkuset tysięcy do półtora miliona dolarów.

I tak słowa profesora Normana, Filkenstejna, że WJC to „cyniczni złodzieje żerujący na tragedii własnego narodu”, stały się ciałem.

To właśnie Israel Singer zasłynął pogróżką skierowaną do Polski i Polaków mówiącą, iż jego organizacja będzie „upokarzać Polskę na forum międzynarodowym”.

To on stał na czele żydowskiej Komisji Roszczeń Majątkowych, która prowadziła rozmowy z polskim rządem.

Po tym wielkim skandalu demaskującym żydowskich grandziarzy z WJC, organizacja ta przestała mieć jakiekolwiek prawo moralne do reprezentowania ofiar holokaustu i żaden rząd szanującego się i poważnego państwa nie powinien ze skompromitowanym Kongresem rozmawiać.

Minęły cztery lata od środowego wieczoru z 14 marca 2007 roku, kiedy to niespodziewaną decyzją prezydenta Światowego Kongresu Żydów, Israel Singer oraz Bobby Brown zostali zwolnieni ze sprawowanych w Kongresie funkcji.

Te cztery lata względnego spokoju i wyciszania potężnego skandalu, to zdaniem następcy Singera, Menachema Z. Rosensafta wystarczający okres czasu aby, jak mówi Biblia, „wrócił pies do wymiocin swoich”.

Trzeba iść śladem szantażysty Singera i straszyć Polskę w identycznym stylu:

„Dopóki nie powstanie prawo, które będzie odpowiadać roszczeniom ofiar Holokaustu i ich spadkobiercom, społeczność żydowska, ocaleni i ich rodziny w szczególności powinni powstrzymać się przed wpompowywaniem dolarów z turystyki i innych dziedzin w polską ekonomię” – powiedział Rosensaft.

Wszyscy Polacy powinni głośno zaprotestować przeciwko kolejnej akcji geszefciarzy z WJC, a słynna afera okradania ofiar przez organizację, której celem miał być udzielana im pomoc, powinna być przypominana i nagłaśniana.

http://iskry.pl/

Posted in Różne | 3 Komentarze »