Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Szaber majątku narodowego trwa…

Posted by Marucha w dniu 2011-03-05 (Sobota)

PO spieszy się. Do wyborów niewiele czasu pozostało. Wydaje się, że zasadą działania tej żydowskiej agentury jest polityka gospodarczej spalonej ziemi, czyli wyprzedaży wszystkiego, co się tylko da.

Najprawdopodobniej szabrownikom z PO nie zależy już na zwycięstwie w jesiennych wyborach. Gdyby tak było, to ten sorosowski kibuc, otrzymujący instrukcje z Jerozolimy, Brukseli i Waszyngtonu przynajmniej teraz zachowywałby pozory troski o polską gospodarkę. Jednak PO robi wręcz na odwrót. Wyprzedaje, co tylko może. Wygląda po prostu na to, że takie było zadanie ekipy gauleitera Tuska – dojść do władzy i w ciągu jednej kadencji rozszabrować i wyprzedać obcym, ile się tylko da.

http://www.hotmoney.pl/artykul/prywatyzacja-minister-nie-traci-czasu-sprzedaje-co-sie-tylko-da-18539

Gospodarka powoli zdycha, ludzie tracą pracę.

http://www.hotmoney.pl/artykul/kraj-bezrobocie-caly-czas-rosnie-18552

Bez znajomości, bez „właściwego” pochodzenia, pracy się nie znajdzie.

http://www.hotmoney.pl/artykul/kariera-szukasz-pracy-bez-znajomosci-nie-masz-dzisiaj-zadnych-szans-18558

Od znajomego wiem, że w Narodowym Banku Polskim do pracy przyjmują wyłącznie ludzi z żydowskimi korzeniami.

Obiecywana jako zbawienie i szansa na wspaniałą przyszłość bilderbergowska Unia Jewropejska traktuje Polskę jak niechcianego bachora.

http://www.hotmoney.pl/artykul/unia-polska-odsunieta-na-boczny-tor-18549

Zadłużenie Polski rośnie z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z sekundy na sekundę.

http://www.zegardlugu.pl/

Jedynie banki mają się dobrze…

http://forsal.pl/artykuly/493029,zysk_netto_pko_bp_w_iv_kwartale_2010_mogl_wyniesc_772_915mln_zl.html

Przeciętny Polak coraz trudniej wiąże koniec z końcem. Ceny rosną, zbliża sią głód.

http://www.tvp.pl/kielce/aktualnosci/spoleczne/ceny-zywnosci-dramatycznie-rosna/3985642

Co niektórzy zastanawiają się, czy nie czekają nas kartki na cukier.

http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/489615,kartki_na_cukier_unia_przezywa_kryzys_cukrowy.html

Powoli zataczamy koło. Powracamy do rzeczywistości żywcem wziętej z pogardzanej medialnie PRL. Z tą różnicą, że wtedy nie było przymusu wysyłania dzieci do przedszkola. I wtedy Polacy wiedzieli – kto jest wrogiem. Obecnie wroga i okupanta traktują jak wybawienie.

Powrócą stare dowcipy – nowe banknoty będą miały frędzelki, aby ludzie mogli wiązać koniec z końcem.

A miało być tak pięknie, tak rajsko, tak wspaniale. Po prostu świetlana przyszłość.

Tymczasem wylądowaliśmy, kurwa, na wysypisku śmieci.

Nic to, zgodnie z żydopropagandą Jeszcze Polska nie zginęła.

Jeszcze…

Ale już ją dobijają.

Poliszynel

PS. Armia, wojsko,  powinne być symbolem obronności, staniem na straży suwerenności państwa. A co robią niedobitki wojska żydolandii nr 3 oprócz pomocy w okupacji w Afganistanie? Wyprzedają nieruchości. Nawet za granicę!

http://www.hotmoney.pl/artykul/polska-armia-sprzedaje-majatek-za-granica-18535

http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com

Komentarzy 39 do “Szaber majątku narodowego trwa…”

  1. Krzysztof M said

    Każdy leming, który zabierze głos w obecności Polaka myślącego samodzielnie, ma być zniszczony moralnie! Ma być wgnieciony w ziemię! To tam jest miejsce leminga! Tam! A nie w dyskusji o sprawach publicznych.

    Dopóki buraki nie wrócą na pola, a Polacy na miejsca im należne, nie zmieni się absolutnie nic! Wspomnicie moje słowa.

    Parę dni temu zaproponowano mi pracę za 1.100zł. I przez dwa dni trzymałem nerwy na wodzy zadając pytania debilce, która miała być moją kierowniczką, a która nie rozumiała prostych pytań na temat przedmiotu jej pracy, pytań, które jej zadawałem! – To jest chory naród. To jest chore społeczeństwo. W tym społeczeństwie żyje także niewiele wspaniałych osób. Lecz ci głosu nie mają. Jeśli się któryś z nich odezwie, zostanie zakrzyczany przez buraki. – Szkoda zdrowia. „Ofertę” odrzuciłem.

  2. Marek said

    Do wielu jeszcze to nie dociera, jeszcze wolą skakać sobie do oczu
    niszczyć się wzajemnie i słuchać żydo-propagandy.
    W tej chwili sprawy zaszły już tak daleko, że nasi żydowscy
    okupanci będą musieli wprowadzić terror, bo nawet mało rozumna
    tubylcza gawiedź nie da im mandatu do dalszego rządzenia.
    A to co zagrabiono ( sprywatyzowano ) musi wrócić w polskie ręce
    czy się to podoba tym światowym łapserdakom czy nie.

  3. kozubek said

  4. mateuszz said

    Unia Europejska ma nas w dupie,nasz żąd ma w dupie inters Polski,któr przejmuje się sobą a nie obywatelami no i sprzedają w piz du co tylko sie da,niedawno bo rok temu z tego co wiem Wedel kupili Japonczycy a teraz z tego co jest napisane fabryka zapałek.

  5. Krzysztof M said

    Ad. 2

    Istnieje coś takiego, jak nacjonalizacja. 🙂 Trzeba Chaveza podpytać.

  6. Marucha said

    Re 5:
    Chaveza, Kadafiego, Łukaszenkę…

  7. JO said

    Panie Krzysztofie a jaki jest Pana zawod jezeli mozna spytac? na adres – ecobiol@interia.pl. Poszukuje tradycyjnego Katolika do pracy – to ogloszenmie jest teraz karalne – wiec powiem – poszukuje do pracy czlowieka o najwyzszych wartosciach moralnych i tradycynie polskich

  8. mateuszz said

    kozubek ty jesteś Metalem ? 🙂

  9. Krzysztof M said

    Ad. 6

    Pewnie i Putina. To on powiedział o Kwaśniewskim: „Nie okrada się własnego kraju. Demokracja, to nie anarchia.”

  10. zapinio said

    Ad.1
    To bardzo zależy od tego co pan umie.
    Ja (dwa fakultety, pięć języków programowania, projektowanie układów elektronicznych, własne konstrukcje od 25 lat, współpraca z PAN) właśnie pracuję razem z robotnikami przy wymianie kanalizacji w kamienicy dziadka znajdującej się od 1945 roku w zarządzie państwowym, którą właśnie odzyskuję i buduję od początku, bo ukochane państwo (wespół z lokatorami) doprowadziło ją do ruiny. Moi synowie (rodziny, brak własnych mieszkań) też ze mną zasuwają.
    Cały śmierdzę szambem.
    Żadna praca nie hańbi…

    Być może ma pan za wysokie mniemanie o swoich pracowniczych zaletach.

  11. Marucha said

    Re 10:
    Niechęć do pracy za grosze pod kierownictwem debila – to za wysokie mniemanie o sobie…

  12. zapinio said

    Nie wiem czy dobrym (z psychicznego punktu widzenia) podejściem do nowego pracodawcy jest czynienie wstępnego założenia ,że jest on debilem…
    No chyba ,że mamy do czynienia z pracą („pracą”) w urzędzie to wtedy takie założenie jest jak najbardziej usprawiedliwione.

    [przepraszam, ale trochę cuchnę. Lokatorzy z góry, mimo prośby o nie używanie, właśnie spłukali WC…]

    PS.
    Zapomnieliście panowie wymienić wśród przodujących i godnych naśladowania krajów KRLD.
    Kim Dzong Il byłby niepocieszony.

  13. placebo said

    Padło też gdzieś stwierdzenie forumowicza, że należy się edukować a zwłaszcza ludzi młodych. Podam przykład: mojego wirtualnego kolegę, z którym piszę na GG od ponad 1,5 roku ostatnio pozdrowiłem w następujący sposób:” Trzymaj się, powodzenia i uważaj na żydów”
    Spowodowało to, że kolega się na mnie tak obraził, że już nie chce ze mną wymienić zdania poprzez komuniaktor GG. Zostałem posądzony przez Niego o ksenofobię i antysemityzm.
    Kiedy jeszcze próbowałem polecać mu wiadomości z portali niezależnych „strzelił” mi ignora i nie mam kontaktu z nim. Jak widać cała ta edukacja młodych ludzi będzie bardzo trudna do zrobienia. Dodam jeszcze, że w pracy koledzy śmieją się ze mnie kiedy wspominam o żydach. Żyje się co raz ciężej, każdemu prawie ale Polacy nie chcą znać przyczyn takiego stanu w Państwie.
    W/g mnie imperializmu nie da sie powstrzymać, co najwyżej w naszym kraju będzie się on pogłębiać. Jak to ostatnio słyszałem w radio Gdańsk: ” Świat się amerykanizuje”
    Była też w owej stacji radiowej wzmianka na temat USArmy w naszym kraju i wypowiedzi jak bardzo to pomoże temu regionowi i ludziom w ożywieniu i znalezieniu pracy.
    Do Gajowego mam dwa pytania: 1. Jakiś czas temu była mowa o niezależnej stacji radiowej, która miała rozpocząć nadawanie chyba z początkiem tego roku? Czy jest na to szansa?
    2. Intersuje mnie wiadomość, które wyczytałem w Gajówce, że powódz w Australii to sprawka wiadomych ludzi. Czym sobie Australiczycy zasłużyli, aby dopadł ich taki kataklizm?
    pozdrawiam.

  14. Krzysztof M said

    Ad. 10

    To bardzo zależy od tego co pan umie.

    Nie tak dawno, taki jeden, właściciel sporej firmy instalatorskiej z branży powiedzmy elektrycznej, trzymając moje CV, po przeczytaniu tegoż wykrztusił: „Ale co pan umisz?” (powiedział tak, jak napisałem). Tłumaczę mu, jak krowie na miedzy, co oznacza treść tego, co ma przed nosem. Na to on: „Ale co pan umisz?”. Więc ja ponownie tłumaczę to samo, ale już bardziej obrazowo. A ten znowu: „Ale co pan umisz?” Wymiękłem…

    Ja (dwa fakultety, pięć języków programowania, projektowanie układów elektronicznych, własne konstrukcje od 25 lat, współpraca z PAN)

    I co?

    pracuję razem z robotnikami przy wymianie kanalizacji w kamienicy

    To ładnie. I co? Sugeruje pan, że powiniem się wziąć za remont kamienic? 🙂 No to…. „Wszyscy do łopat!” 🙂

    Żadna praca nie hańbi…

    To wiemy. I co?

    Być może ma pan za wysokie mniemanie o swoich pracowniczych zaletach.

    Być może pan ma wysokie mniemanie o własnym wkładzie w gospodarkę polską, mimo swoich języków i fakultetów. Bo to, co na pewno, to nie potrafi pan ani argumentować, ani myśleć logicznie. Gdyby pan potrafił, to argumentacja docierałaby do pana. A nie dociera. 🙂

  15. Krzysztof M said

    Ad. 12

    „[przepraszam, ale trochę cuchnę. Lokatorzy z góry, mimo prośby o nie używanie, właśnie spłukali WC…]”

    – Jak się nie wie jak coś zrobić dobrze, to się pyta tego, co wie. 🙂 Idzie się do sąsiadów i prosi o zaklejenie taśmą WC. Wręcza się taśmę do ręki sąsiada, jak nie chce wpuścić do mieszkania. I dodaje, że jak prace się zakończy, to się przyjdzie i powiadomi, że już można. 🙂 Proste? 🙂 Bo proste chlapnięcie, że coś tam, to ludzie puszczają często mimo uszu. A czasem mimo czego innego. 🙂 Pracę dla PAN też pan tak „organizował”? 🙂

  16. zapinio said

    Obawiam się , że właśnie ze względu na stosunek do ludzi pan pracy nie ma , a ja ją owszem mam (i kilkuset stałych klientów, zresztą z reguły zaprzyjaźnionych).
    Bo, widzi pan, jak ludzie się przekonają , że firma (i człowiek) jest wiarygodny, uczciwy, kompetentny i umiarkowany w oczekiwaniach finansowych to potem już jeden drugiemu poleca.
    Jeśli zaś na każdą okoliczność ma się takie świetlane rady jak te , które pan zaprezentował powyżej to się człowiek nadaje wyłącznie na dyrektora. Ten bowiem z reguły już nic umieć nie musi.
    Co za niefart…dyrektorów jest w Polsce w dużym nadmiarze.

    Co do „wszyscy do łopat”…to ja to robię z radością w przerwach projektowania. Widzi pan w takich sprawach jak kanalizacja, woda, C.O., ciepła woda, podłogi, wykładziny etc. dokonał się tak ogromny postęp, że jest to czysta inżynierska radocha. Ja np. bardzo lubię technologię PP-R rur zgrzewanych rur. Składa się jak klocki Lego. Programowanie sytemu C.O. to już całkiem spore wyzwanie.
    Uprawnienia elektryczne (łącznie z pomiarowymi) tez mam więc sami zrobimy elektrykę.
    Ale dla pana to „łopata”…

    Z PAN współpraca układała się bardzo dobrze.Można powiedzieć ,że do dziś układa, bo niektóre z moich urządzeń do dziś pracują mimo upływu czasu.
    Zaś osoby , z którymi współpracuję to już profesorowie.

    Łopata…

  17. Marucha said

    Re 13:
    1. Nie znam losów tego radia.
    2. Po prostu nie wiem, jak to było z Australią.

  18. Kibic said

    Wokulski byl lepszy…!
    sobota, 05 marca 2011 13:29

    Emeryturowe szalbierstwa

    >>>

    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

  19. Kazek said

    Ad.16
    Gratuluję jest Pan wykształcony , zdolny, na pewno z dużego miasta radzi Pan sobie finansowo.
    Ale czy niewykształceni, mało zdolni z małych miast mają prawo do życia?
    Czy wszyscy muszą być przedsiębiorcami? Kapitalizm i kapitaliści potrzebują robotników

  20. Marucha said

    Re 19:
    Dodałbym jeszcze: czy ludzie wykształceni, ale nie mający szczęścia do kontaktów, też nie zasługują na prawo do życia?

  21. zapinio said

    Ad.19,20
    Mam przyjaciela. Chłop z Kaszub. Znamy się 25 lat.
    Podstawowe wykształcenie. Siedzi na ojcowiźnie.
    Ma zdecydowanie lepiej poukładane w głowie niż…

    Ludzie wykształceni, jeśli są inteligentni (bo to wcale nie jest tożsame) potrafią dostosować się do rynku pracy, do zapotrzebowania na usługi tak aby zawsze mieć zajęcie.
    Niestety.
    Na rynku pracy jest obecnie mnóstwo ludzi , którzy legitymują się formalnymi dyplomami, ale nic robić nie potrafią.
    To znaczy przyłożyć pieczątkę to owszem. Chętnie.
    Tacy z reguły są najgorsi.
    Zasilają wszelakie inspekcje, kontrole etc.
    Pamiętam, że jak zaczynałem działalność to o moich kwalifikacjach i przyjęciu do „cechu” (inaczej nie można było prowadzić działalności gospodarczej) decydował zdun, piekarz i murarz.
    Dziś dla odmiany mamy inżynierów, którzy niczego w życiu nie zaprojektowali, ale…kontrolują innych.
    Pod dostatkiem też prawników, ekonomistów,politologów, psychologów.
    Studia dla wszystkich.
    Również dla tych, którzy ze względu na parametry umysłowe nigdy się na nie nie powinni dostać.

  22. Marucha said

    Re 21:
    Jednym słowem – ponieważ innych przypadków Pan Zapinio nie dostrzega – ludzie, mający kłopoty ze znalezieniem pracy:
    – mają dyplomy, lecz nic robić nie potrafią
    – najchętniej przybijali by pieczątki
    – mają złe nastawienie do szefa
    – mają wygórowane wymagania (np żeby za pensje dało się przeżyć…)
    i może jeszcze parę innych punktów, które dadzą się sprowadzić do słów „nieudacznicy do piachu”.

  23. Krzysztof M said

    Zapinio nam tu przedstawia zycie gospodarcze, jakie widzi Zapinio. I na podstawie tego, co widzi Zapinio, Zapinio twierdzi, że życie gospodarcze wygląda w zasadzie tak, jak to widzi Zapinio.

    Dziwaczne wnioski. 🙂 Albo przykład egocentryzmu z klapami na oczach.

    I Zapinio jest już tylko krok do stwierdzenia: „Nie mają chleba? Niech jedzą bułki!” 🙂

  24. Krzysztof M said

    Ad. 16

    „Uprawnienia elektryczne (łącznie z pomiarowymi) tez mam więc sami zrobimy elektrykę.”

    – Widywałem już elektryków, którzy nie potrafili zastosować prawa Ohma w praktyce. Zarówno budowlanych, jak i samochodowych. A każdy z nich był przez środowisko szanowany, poważany… Pewnikiem tak, jak Zapinio w środowisku swoim.

    Nie będziemy się tu licytować, kto lepszy fachowiec. Bo może się skończyć tak, jak na pewnej budowie w Sopocie, gdzie nauczyłem czterech osiłków, jak przenieść belę wykładziny, której nie mogli dźwignąć z ziemi. 🙂 Jak już się dowiedzieli jak, to poszło jak z płatka. Albo starzy, uznani fachowcy, którzy z 20-tu metrów z dźwigu budowlanego chcieli spuszczać na lince na ziemię ciężki klucz hydrauliczny po prostu trzymając tę linkę w ręku. Przy tym ciężarze stosunek uda się / nie uda się, wynosi 1:1. Praktycznie przymuszeni przeze mnie owinęli linkę naokoło barierki i potem byli ciężko zdziwieni, że mogą spuszczać ten ciężar używając 10% siły.

    Więc ja bym radził trochę ciszej, bo w praktyce mogłoby się okazać różnie.

    O moim stosunku do pracowników i pracodawców Zapinio wie dokładnie tyle, ile wie o ludziach ogólnie – czyli NIC.

  25. zapinio said

    Smutne.
    Sam pan o sobie opinię wystawia.
    To pan zaczął w pierwszym wpisie od autorytatywnego stwierdzenia:

    To jest chory naród. To jest chore społeczeństwo.
    Czym jest pan bardzo bliski takich idoli jak Geremek, Michnik i Palikot.
    I niech się pan już nie kompromituje, bo to…nie ta półka.
    Instalacje , które ja projektuję i produkuję to złożone systemy automatyki przemysłowej.

    Mądry człowiek szanuje każdego człowieka. Bez względu na zawód i wykształcenie, status materialny.
    Oczywiście o ile taki człowiek swoją rzetelnością i prawością na taki szacunek zasługuje.
    I solidnie, uczciwie wykonywaną pracą.
    Rzucanie w powietrze pełnych pogardy stwierdzeń o „chorym społeczeństwie” pełnych pretensji do całego świata z całą pewnością o mądrości nie świadczy.

    Wie pan. Moi znajomi mają syna.Blisko 40-latka. W żadnej pracy nie utrzymał się dłużej niż miesiąc.
    Jest mi ich żal, bo to ich zgryzota.
    A ów ex-młody człowiek to pracy „byle jakiej” nie pójdzie.
    Facet nadaje się tylko do machania łopatą i dopóki sam tego z pokorą nie przyjmie nic dobrego z tego nie wyniknie.
    Myślę, że „nasza rozmowa” jest dla osób postronnych raczej nudna.

    Panie Marucha,
    W normalnym kraju ludzie, którzy potrafią i chcą robić więcej niż inni dają zatrudnienie tym, którzy potrafią mniej, są mniej zdolni etc.
    W oczywisty sposób ci drudzy powinni móc zarobić na utrzymanie.
    W oczywisty sposób ci pierwsi powinni mieć dochody istotnie większe niż ci drudzy.
    Zmarły w ubiegłym roku pan Jacek Karpiński ,którego miałem zaszczyt znać, do takich ludzi należał.
    Historia jego życia (nb. gotowy scenariusz do filmu) świadczy i o rzeczywistości PRL i o dzisiejszej.

    I jeszcze krótko odpowiem:

    – jakie pan Krzysztof ma nastawienie do pracy i ludzi to widać w powyższych wpisach (agresja, pogarda, pouczanie, znakomite samopoczucie, brak samokrytycyzmu)
    – tak…jest mnóstwo (coraz więcej) ludzi, którzy mają dyplomy , a nic robić nie potrafią
    – tak…jest mnóstwo ludzi, których jedynym powołaniem i umiejętnością jest przystawianie pieczątek (blisko 600.000 urzędników)

  26. zapinio said

    Marucha,
    Szkoda, że nie ma możliwości edycji postów.

    Zgadzam się, to pewien brak systemu WordPress… – admin

  27. Marucha said

    Re 25:
    Bezrobocie rzędu 4-5% to właściwie brak bezrobocia. Te parę procent to ludzie, którzy i tak się do pracy nie nadają albo nie chcą pracować.
    W Polsce bezrobocie wynosi ok. 15%. Czyli co dziesiąta osoba zdolna do pracy nie pracuje.
    Z istnienia bezrobocia wynika trywialny fakt, iż wielu ludziom trudno jest znaleźć pracę. Wykorzystują to pracodawcy, oferując niekiedy wręcz upokarzające warunki zatrudnienia, czemu dziwić się nie można, bo od tego jest list, żeby gęsi dusił.
    Jest też faktem, że trudno jest znaleźć pracę osobom po 50-tce.

    Natomiast z Pana wypowiedzi wynika, że ludzie nie mający pracy są sami sobie winni, co na ogół nie jest prawdą.

    Obecność kilkuset tysięcznej armii urzędników, z czego większość bezwartościowych, lecz mających odpowiednie kontakty gdzie trzeba, nie ma nic wspólnego z brakiem pracy dla normalnych ludzi, którym odebrano warsztaty pracy, by je za grosze sprzedać „inwestorom strategicznym”. Za liczbę tych urzędników odpowiada rządząca partia.

  28. placebo said

    Bardzo proszę aby Pan ” Zapinio” oraz Pan Krzysztof M nie kłócili się tutaj. pozdrawiam wszystkich i nie denerwujmy się. Zapewne każdy ż Panów ma rację zostawmy ten temat z pracą.

  29. Krzysztof M said

    Ad.

    1. Społeczeństwo jest chore, bo do tego walnie się przyczynili Geremek, Michnik, Palikot i inni.
    2. Pracowałem jako automatyk, co prawda było to w latach 88-90, ale jednak. Tym mi pan nie zaimponuje.
    3. Szanuję każdego człowieka. Pod warunkiem, że nie próbuje przeskakiwać samego siebie. Bo to śmieszne. Teraz takich, którzy próbują tak podskakiwać jest bardzo wielu. Nazywają ich managerami, prezesami, dyrektorami. A czasem konstruktorami. Z jednym miałem kiedyś do czynienia. Nie potrafił określić kryteriów zwymiarowania wnętrza, coby stoły robione na wymiar pasowały. I nie pasowały. A wystarczyło poza tym, co zmierzono, zmierzyć jeszcze dwie przekątne.
    4. Społeczeństwo JEST chore. Przykładem jest bezbolesne łykanie liberalnych bredni.
    5. Jakich sobie synów rodzice wychowają, takich mają.
    6. Rozmowa jest nudna. Nie prowadzę jej dla rozrywki. Więc może być i nudna.
    7. Karpiński był konstruktorem. Ale nie organizatorem. Nie potrafił współpracować z ludźmi, nie kończył tematów. A to w biznesie dyskwalifikacja.
    8. Nic Zapinio nie wie o Krzysztofie M. I tak już pozostanie.

    Ad. 26

    Możliwości edycji nie ma, bo to system dla odpowiedzialnych użytkowników.

  30. Swiadomy Polak said

    Pozostal placz i zgrzytanie zebow…

    Gdzie byli Polacy, gdy komunisci przejmowali majatek narodowy w 1989r ?
    Gdzie byli Polacy, gdy pookraglostolowe ekipy rzadzace wyprzedawaly majatek narodowy w obce rece za bezcen ?
    Kto glosowal na tych zlodziei, oszustow, zdrajcow i squrwysynow ?

    To co sie dzisiaj dzieje w Polsce bylo latwe do przewidzenia na poczatku lat 1990-tych i wielokrotnie pisalem o negatywnych skutkach polityki prowadzonej przez owczesne ekipy rzadzace dla Polski i Polakow.

    Dzisiaj Polacy sa po same uszy w gnoju, poniewaz rowniez przyczynili sie do tego swoja postawa – czynnie i biernie.

    Kilka gorzkich prawd dla Polakow:
    ==================================
    1. ZYDOSTWO JEST NAJWIEKSZYM WROGIEM POLSKI I LUDZKOSCI.
    2. NACJONALIZM to jedyny ustroj, ktory broni interesu wlasnego narodu.
    3. Religia to opium dla ludu i zabija LOGICZNE MYSLENIE.
    4. Madry Polak to SWIADOMY POLAK.

    Toronto, Kanada
    http://forum.suwerennosc.com/viewforum.php?f=35

  31. Swiadomy Polak said

    Ad24 – KM
    Olewaj tumanow, poniewaz i tak nic nie zrozumieja.
    Wiekszosc z nich to karierowicze, ktorych glowna specjalnoscia jest lizanie „D” i dlatego maja sprawniejsze jezyki niz mozgi.

    Gorzka prawda:
    Polskie spoleczenstwo jest chore, poniewaz jego wiekszosc ma wyprane mozgi propaganda swiecka i koscielna, i dotyczy to takze wiekszosci Polakow na obczyznie.

    Toronto, Kanada

  32. tralala said

    ad 13
    Panie Placebo juz tak niestety jest, ze wolnosc przekonan czesto czyni (naraza na) nas samotnymi. Trzeba wybierac: albo wolnosc, albo „jestesmy lubiani”. To nie jest latwe, wymaga odwagi, ale nie ma co sie skarzyc poki mamy gajowki i pare innych chalupek.

  33. Wojwit said

    Do tej pory do tej dyskusji dwóch panów się nie wtrącałem, ale dłużej już nie zdzierżę. Panu o nicku Zapinio przydałoby się tak z pół roku pobiedować, to może coś by pojął z tego co pisze pan Krzysztof M. Pojął – znaczy poczuwszy zrozumiał, bo syty głodnego nigdy nie zrozumie a i pokory by nieco z tego przybyło… Więc do pana Zapinio per parabolum: Pisze Pan „(…)trochę cuchnę, bo…”, To teraz sobie Pan wyobraź, jak czułby się w tej sytuacji człowiek, który nie miałby się gdzie umyć. Może tam, gdzie Pan się obraca nie wszystko jest beznadziejne, ale dla tych, którzy wpadli w dołek i połamali sobie przy okazji nogi, wyjść z dołka jest dość trudno, nie uważa Pan? Bezrobotny (wyjąwszy przypadki bumelantów) nie jest sam sobie winny! Nam szyją te buty od dziesięcioleci, byśmy się wzajem zagryźli w walce o byt zwanym wyścigiem szczurów. Jak to jest, że póki cywilizacja była na etapie przedprzemysłowym (przedindustrialnym), to zawsze i wszędzie (w każdym czasie i miejscu) rąk do pracy brakowało. Wytwarzano mniej (globalnie) i mniej konsumowano – to na wypadek zarzutu, że przez to tych rąk zawsze było mało, że nie było maszyn. Obecne bezrobocie jest jedną z form ucisku – tresury, a i służy do depopulacji. Une jak zawsze pieką kilka pieczeni na jednym ogniu.

  34. Swiadomy Polak said

    Ad1 – KM
    Czy szukales pracy poprzez internet ?

  35. tralala said

    ad 32
    Popieram Pana post.
    Bezrobocie jest specjalnie organizowane, podtrzymywane, to jest caly program a sluzy tresurze i …pozwala na niepodnoszenie pensji. Malo tego, bezrobotnych sie stale swiadomie obwina, ze sa do niczego (za malo „dynamiczni”, „nie umieja sie sprzedac”) a lemingi podchwytuja te propagande…dopoki sami nie zostana wyrzuceni na margines zycia przez te fale szczurow.

  36. Swiadomy Polak said

    Ad21 – Zapinio
    Wine za zla sytuacje polityczno-ekonomiczna i zle warunki socjalno-bytowe Polakow w Polsce ponosi glownie ZYDOSTWO, ktore doprowadzilo kraj do ruiny, a Polakow do nedzy i jesli cie to nie obchodzi to znaczy, ze tak naprawde Twoja „polskosc” to micha i pieniadze, co jest typowe dla „parasites”.

    Micha to nie wszystko.
    Micha to PRZYZIEMNE MYSLENIE.

    TU CHODZI O ZNISZCZENIE POLSKIEGO POTENCJALU NAUKOWO-TECHNICZNEGO I DEGRADACJE POLSKIEGO SPOLECZENSTWA DO ROLI NIEWOLNIKOW, a to wykracza poza
    Twoj „horyzont myslowy” michy.

    Kazdy czlowiek chce godnie przezyc zycie i nie chce byc traktowany jak zwierze przez drugiego czlowieka.

    Z kolei do otwarcia biznesu potrzebne sa pieniadze i wazne sa znajomosci i uklady, szczegolnie w branzy technicznej, jak uslugi lub sprzedaz.

    Otwarcie sklepu i sprzedaz zarcia nie wymaga wyszego wyksztalcenia.

    Podobne problemy spotykaja (nie tylko) Polakow na kontynencie AP.
    Znam ludzi z wyzszym wyksztalceniem, ktorzy nie pracuja w swoich wyuczonych zawodach, ale musza sie sami utrzymac i utrzymac swoje rodziny.
    Minimalne wynagrodzenie wynosi 10 dolarow na godzine, dziennie 80 dolarow, a miesiecznie 1760 dolarow, czyli rownowartosc ponad 5 tysiecy zlotych – K.M. podawal, ze oferowano mu 1100 zlotych na miesiac i to jest kpina i szyderstwo z czlowieka posiadajacego wyzsze kwalifikacje i to jest PONIZAJACE, poniewaz czyni z czlowieka niewolnika.

    Gdyby to mnie sie przydarzylo, to nie bylbym zestresowany jak K.M. przez 2 dni, ale zestresowana bylaby „bitch” przez caly tydzien, ktorej bym zapytal czy za 1100 zlotych moze mi zrobic „bj” przez miesiac.

    Toronto, Kanada

  37. Wojwit said

    Ad 35.
    Tak jest!
    A propos sterowania bezrobociem przez różnego rodzaju działania administracyjno-gospodarcze. Te sznurki są przy tym stosunkowo łatwe do zobaczenia. Czemu? Zajmę się teraz tym zagadnieniem tylko z punktu widzenia petenta dwóch urzędów. Jeżeli, dajmy na to, zgłaszam się do urzędu po koncesję na sprzedaż alkoholu to nie otrzymawszy jej mogę winić system (że w ogóle potrzebna jest jakakolwiek koncesja), siebie (ze niedostatecznie „umotywowałem” swój wniosek), konkurencję (że mi podłożyła świnię zawiadamiając urząd, że w pobliżu miejsca gdzie chcę sprzedawać alkohol jest np. nowootwarty „klub dziecięcy”). Jednym słowem jest kilka możliwych powodów. A w urzędzie pracy (na pierwszy, podkreślam, pierwszy rzut oka) nie mogę oskarżyć państwa (systemu) tylko rynek pracy (bo spychologicznie zasłania się ono wolnym rynkiem pracy). Jest wszak kilka gablot z ogłoszeniami – z pozoru jest wybór (choć tylko rzekomy), urzędu (są przecież prowdzone przez tabuny urzędników i urzędniczek w owym urządzie zatrudnionych różne „pomocowe” działania – za pieniądze podatników oczywiście). Tyle tylko, że we wszystkich działaniach urzędników w tym urzędzie, kwestia znalezienia pracy bezrobotnemu jest ostatnią rzeczą na jakiej im faktycznie zależy – choćby dlatego, że (hipotetycznie) znalazłszy pracę bezrobotnym staną się niepotrzebni i sami trafia na zieloną trawkę. Nie piszę o innych przyczynach. Ergo: Kto jest winny? Ano bezrobotny! Takie właśnie wnioski ma wyciągnąć (wedle twórców systemu) ten, kto tam w tym charakterze trafił. Tylko, że ludzie widzą nieco więcej niż oni myślą, że widać. To przekierowanie winy na bezrobotnego jest po prostu zbyt nachalne. Tu można przeskoczyć o szczebel wyżej i podjąć kwestię celowego (bezrobocie) opróżniania kraju z co bardziej ambitnych osób narodowości polskiej. A koniec końców przeanalizować tę sytuację globalnie ale już minęła północ…

  38. Swiadomy Polak said

    Ad37
    Te problemy dotycza Polakow pozostajacych w Polsce, a nie tych co juz wyjechali z Polski w poszukiwaniu lepszego zycia na obczyznie w liczbie kilkunastu milionow.
    Skoro sytuacja sie pogarsza to z Polski wyjedzie nastepna grupa w poszukiwaniu lepszych warukow zycia poza Polska.
    Wowczas propaganda PO oglosi, ze w Polsce spadlo bezrobocie i uznaja to za „WIELKI SUKCES” swoich „rzadow” i oglupieni Polacy znow beda na nich glosowac.

  39. Krzysztof M said

    Ad. 34

    Przede wszystkim przez internet. To, co podrzuca Urząd Pracy nie jest nic warte. Połowa to głuche telefony.

    Ktoś, kto nie nie szukał pracy przez dłuższy czas, (i nie ma doświadczenia np. budowlanego), nie ma pojęcia, co się dzieje na tzw. rynku pracy.

    Jeśli jesteś młody, silny i nie wyglądasz ma mądrzejszego od szefa, to masz szanse, a jeśli nie to „zadzwonimy do pana”. 🙂

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: