Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Marzec 19th, 2011

Wyrok na Libię już zapadł. Teraz czekamy na kata i grabarzy.

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Reakcja Kadafiego była prawidłowa i godna męża stanu.
To co przedstawiają nam syjonistyczne media, te rzekomo ludobójcze ataki lotnictwa na ludność cywilna mają tyle wspólnego z prawdą co doniesienia na temat broni masowego rażenia Saddama.

Zadziwiająca jest jednomyślność „wolnego świata” w odbywającej się na naszych oczach kradzieży suwerennego kraju.

Gdy ginęli Tybetańczycy nikt nie ruszył małym palcem w bucie.

Gdy „najmoralniejsza armia świata” bestialsko mordowała przy użyciu myśliwców bombardujących i białego fosforu Palestyńczyków zamkniętych na kawałku wybrzeża wielkości Trójmiasta też była cisza. Nawet gorzej, wszyscy ci luminarze demokracji i praw człowieka prześcigali się w usprawiedliwianiu masakry.

Teraz, gdy grupa bliżej niezidentyfikowanych rebeliantów rozpoczęła niczym nie uzasadnione rozruchy i słusznie dostaje po dupie ruszył się cały „wolny” świat.
Międzynarodowy Trybunał Karny wszczął śledztwo w sprawie domniemanych „zbrodni przeciwko ludzkości” a całość przyklepała Rada Bezpieczeństwa ONZ dając nulla osta do inwazji.

W świetle ostatnich wydarzeń na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce, których prawdziwe przyczyny nie są do dziś znane, Libia jest jedynym krajem, gdzie coś takiego nie miało prawa się wydarzyć.
Kraj posiadający ok. 4% światowych zasobów ropy, rządzony przez ekscentrycznego pułkownika dużo zyskał na ropie. Kadafi potrafił kupić sobie spokój społeczny pochodzącymi z ropy i gazu pieniędzmi.
Nie można, tak jak w przypadku Egiptu, mówić o braku pracy. Libia jest importerem siły roboczej, samych Chińczyków pracowało tam ok. 30 tys.
Nie było więc podstaw do jakiejkolwiek „rebelii”.

Reakcja Kadafiego była prawidłowa i godna męża stanu.
To co przedstawiają nam syjonistyczne media, te rzekomo ludobójcze ataki lotnictwa na ludność cywilna mają tyle wspólnego z prawdą co doniesienia na temat broni masowego rażenia Saddama.

Wyrok został więc już podpisany i należy jedynie oczekiwać jego wykonania.

Rzecz jest o tyle smutna, że na tę grabież zezwoliły także Chiny i Rosja.
Każde z nich z innego powodu.
Chiny – bo maja własne interesy naftowe w Afryce. Rosja – bo nie mówi już jednym silnym głosem jak kiedyś, prawdopodobnie ze względu na narastające różnice stanowisk między Putinem a Miedwiediewem.

Kadafi zostanie najprawdopodobniej zabity. Uczestniczył w zbyt wielu ciemnych interesach i ma zbyt dużo kwitów kompromitujących kilka państw.

W każdym razie, wojny światowej z tego nie będzie. Będziemy asystować jedynie następnej grabieży suwerennego państwa na oczach całego świata.

J. Ruszkiewicz – SpiritoLibero
http://polacy.eu.org

Posted in Polityka | 79 Komentarzy »

Bezczelny list sodomitów do ks. proboszcza Andrzeja Kuflikowskiego

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Poniższy list kopiujemy z witryny pederastów i lesbijek, http://www.homoseksualizm.org.pl/. Zboczeńcy wyobrażają sobie, że Kościół pod wpływem ich małej (choć wrzaskliwej) grupki powinien zmienić to, czego nauczał od zawsze: że sodomia jest grzechem ciężkim. – admin

Wielebny Księże Proboszczu,

w dniu 11 marca br. odprawiał Ksiądz mszę żałobną za zmarłą Darię Chmielewską. Przyszłyśmy i przyszliśmy do kościoła okryte i okryci smutkiem i żalem po jej stracie.

Tego wieczora przyszłyśmy i przyszliśmy do kościoła, mimo, że wiele z nas nie jest członkiniami i członkami Kościoła lub przestałyśmy/przestaliśmy uczestniczyć we mszach. Przyszliśmy i przyszłyśmy z wolą pojednania i z wolą uczestniczenia we mszy świętej za Darię. Chciałyśmy i chcieliśmy zanieść swoje modlitwy do Boga, a jeśli nie, to uczestniczyć w obrządku religijnym wiary Darii. Wiele z nas chciało pożegnać się po raz ostatni.

Ksiądz swoją postawą, a także brakiem taktu i postaw kultury, wywołał w nas negatywne uczucia. Zachęcamy do ponownej lektury encyklik Papieża Jana Pawła II lub dokumentów Kongregacji Nauki Wiary dotyczącej związków “między osobami homoseksualnymi”, gdzie można przeczytać: “(…) według nauczania Kościoła, mężczyźni i kobiety o skłonnościach homoseksualnych « powinni być traktowani z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji ». Takie osoby są wezwane, tak jak inni chrześcijanie, do życia w czystości.”. [No właśnie – nawet postępowy Jan Paweł II mówi o skłonnościach homoseksualnych, a nie czynnym uprawianiu sodomii i nawołuje takie osoby do życia w czystości. Ale jak widać zboczenie seksualne przekłada się również na niezdolność rozumienia słowa pisanego. – admin]

Poczułyśmy i poczuliśmy się potraktowane i potraktowani bez szacunku, bez współczucia czy delikatności. Nie zostałyśmy/zostaliśmy wezwane/wezwani do życia w czystości, a usłyszałyśmy/usłyszeliśmy, że nasza miłość jest grzeszna i nieodpowiedzialna, a zamiast wspominać Darię powinnyśmy/powinniśmy modlić się i nawracać.

Wspólna msza, która miała być wyrazem szacunku, pamięci i pożegnaniem stała się dla Księdza elementem walki w najgorszym możliwym wydaniu. Nasz niemy protest wyjścia w trakcie mszy z kościoła był początkiem sprzeciwu wobec polityki Kościoła, która zamiast zapraszać, kochać i rozmawiać, grzmi z ambony, strasząc i wykluczając.

Wiele z nas po tym wieczorze upewniło się w przekonaniu, że Kościół nie ma niczego do zaoferowania dla nas, jako osób homoseksualnych. [I słusznie – poszukajcie sobie innego Kościoła. Protestanci przyjmą was z otwartymi rękami. Albo stwórzcie sobie własny Polski Kościół Sodomitów pod naturalnym  patronatem abp.  Życińskiego- admin]

Wiele, które miało neutralny stosunek, w tym osoby heteroseksualne, również obecne na mszy, straciło szacunek i brzydzi się tym popisem. Wszystkie i wszyscy, niżej podpisane i podpisani, osoby homo-, bi- i heteroseksualne, obecne i nieobecne na mszy, wzywamy do przeprosin za to zachowanie.

[Niżej następuje wezwanie do wyrażania poparcia dla sodomickiej arogancji – admin]


Posted in Kościół, Kultura | 9 Komentarzy »

Awantura z lesbijkami

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Dwa tygodnie temu zmarła pewna warszawska aktywistka homoseksualna. Jej przyjaciele zamówili za nią Mszę żałobną w warszawskim kościele pw. św. o. Pio. Ponieważ nasi ludzie monitorują homointernet, Xiądz Andrzej Kuflikowski – proboszcz ww. świątyni został uświadomiony, jakie niedoskonałości miała zmarła i czego może się spodziewać podczas nabożeństwa żałobnego.

Kapłan zareagował wzorowo i podczas Mszy wygłosił kazanie prezentujące katolicką naukę na temat grzechu nieczystości homoseksualnej.
Zboczeńcy wyszli oburzeni słowami prawdy z kościoła, nagłośnili sprawę w mediach promujących homoseksualizm i domagają się przeprosin od kapłana.

“Kiedy Ksiadz zaczął mówić o grzesznej miłości przecierałyśmy oczy ze zdumienia. Wyszłyśmy nie ze strachu przed konfrontacją, ale z głębokim przekonaniem, że Księdzu udało się obrazić nie tylko nas, kobiety obecne na mszy, ale również zbezcześcic pamięć o Darii, wspominając, że powinnyśmy się za Nią szczególnie modlić, bo jako ta żyjąca w grzechu modlitwy potrzebuje najbardziej”.

Powinniśmy podziękować x. Kuflikowskiemu za jego katolicką postawę. Ludziom żyjącym w grzechu wołającym o pomstę do nieba trzeba uświadamiać, jak wielkie zło popełniają. Przemilczanie tej prawdy bądź utwierdzanie ich w złu może co najwyżej przyczynić się do wiecznego potępienia ich dusz oraz do zaciągnięcia grzechu cudzego przez przemilczającego lub aprobującego katolika.

Można wysyłać e-maile poparcia na skrzynkę pocztową x. Proboszcza: Andrzej.Kuflikowski@gmail.com oraz przesyłać je do wiadomości kurji warszawsko – praskiej kuria@wpraga.opoka.org.pl Uczynię to z tem większem przekonaniem, że znani mi parafjanie od św. o. Pio wyrażają się zawsze ciepło o swoim proboszczu. To dobry kapłan. Święty Proboszczu z Ars miej go w swojej opiece !!

Krusejder
Za: Zapiski tradycjonalisty

http://www.bibula.com/?p=34675

Uznanie dla ks. Kuflikowskiego, ale przypominamy, że przez niemal 2000 lat Kościół w ogóle odmawiał odprawiania Mszy Świętych za osoby, które swym życiem świadczyły, iż za nic mają jego nauki. W dzisiejszych czasach odprawia się nabożeństwa nawet za indywidua pokroju „ś.p.” Jarugi-Nowackiej. – admin

Posted in Różne | 12 Komentarzy »

Libia, hipokryzja i zdrada ONZ: śmierć i zniszczenie

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Libya, Hypocrisy and Betrayal by the United Nations: Death and Destruction. US-NATO’s New War in North Africa
Nowa wojna US-NATO w płn Afryce
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=23767
Felicity Arbuthnot – 18.03.2011, tłumaczenie Ola Gordon

„Jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie przyszłość, wyobraź sobie but na twarzy – na zawsze” – George Orwell

Bombardowanie Libii rozpocznie się w Europie, co do dnia, lub prawie co do nia w ósmą rocznicę początku zniszczenia Iraku, 19 marca. Libia też zostanie zniszczona – jej szkoły, system edukacji, woda, infrastruktura, szpitale, budynki komunalne. Będzie wiele kolejnych „tragicznych błędów” i „szkód ubocznych”-  jak matki, ojcowie, dzieci, niemowlęta, dziadkowie, szkoły dla niewidomych i głuchych itd. itd. I cuda pozostałości rzymskich i wcześniejszych czasów, w dużej mierze zachowane i czczone mimo wszystkich zawirowań politycznych jako historia narodu  i ludzkości – znowu, tak jak w Iraku i Afganistanie, zostaną zniszczone na zawsze.

Infrastruktura zostanie zniszczona. Embargo pozostanie w mocy, więc odbudowa będzie niemożliwa. Brytania, Francja i USA, zdecydują czy kraj potrzebuje „stabilizacji”, „pomocy w odbudowie.”  Wkroczą i zabezpieczą instalacje i pola ropy naftowej; Libijczycy będą przypadkową niedogodnością i szybko staną się „wrogami”, „powstańcami”, będą rozstrzeliwani, więzieni, torturowani, poniewierani – i zostanie zainstalowany przyjazny dla USA marionetkowy „rząd.”

Najeźdźcy będą nagradzać swoje przedsiębiorstwa kontraktami na odbudowę, pieniędzmi prawdopodobnie pochodzącymi z zamrożonych aktywów Libii, bez rozliczania – które znikną, a kraj pozostanie w dużej mierze w gruzach.

A najgłośniejsi klakierzy, jak w przypadku Iraku, będą biegać od stacji radiowej do telewizyjnej w Londynie, Europie i USA, a potem wrócą do swoich bezpiecznych mieszkań i opłacanych przez W. Brytanię / USA / Europę stanowisk pracy, wiedząc, że na nich nie spadną bomby. Ich dzieci nie będą bezwiednie trząść się i fajdać ze strachu na dźwięk zbliżających się samolotów.

A ten libijski „szok i przerażenie”? Notoryczny wstyd dla Francji, wstyd dla W. Brytanii i USA i ONZ: „… by uchronić przyszłe pokolenia od klęski wojny.” Każde roztrzaskane ciało, każde okaleczone lub rozerwane na kawałki dziecko, każda wdowa, wdowiec, sierota, będą miały nazwy tych państw i ONZ wypisane krwią w miejscu ich śmierci.

A społeczeństwu tych morderczych, grasujących zachodnich najeźdźców, będzie się mówiło, że przynosiliśmy demokrację, uwalnialiśmy Libię od tyrana, od „nowego Hitlera”, „rzeźnika Bengazi”.

Kraje, które połączyły się w tych dniach, żeby ponownie obalić suwerenny rząd, prawdopodobnie spiskowały w Norymberdze: „… najwyższą międzynarodową zbrodnię, różniącą się tylko od innych zbrodni wojennych tym, że zawiera w sobie nagromadzone zło ogółu” i znowu, spiskowały obalenie suwerennego rządu, z „legalnością” listka figowego ONZ, której wykręcono ręce. Widzieliśmy to już wcześniej.

Z czasem okaże się, kto mieszał, przekupywał, destabilizował – i prawdopodobnie niewielu będzie tym zaskoczonych. Ale wtedy Libia będzie już dawno zniszczona, a jej naród zamieni się w zrozpaczonych uchodźców i przesiedleńców.

A kiedy trzeba będzie zająć się zwykłymi „wyzwolicielami,” bądź ostrożny czego byś chciał. Za mniej więcej sześć miesięcy, większość Libijczyków, niezależnie od niedociągnięć ostatniej 40-letniej władzy, będzie żałować tego dnia.

To dziecko zostało już wyzwolone przez siły demokracji

Posted in Polityka | 28 Komentarzy »

Wystąpił o azyl

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Byli kandydaci na urząd prezydenta na Białorusi wciąż mają kłopoty z krajowym wymiarem sprawiedliwości. Jeden z nich, Aleś Michalewicz, wystąpił o azyl w Czechach, zaś innemu, Dźmitryjowi Wusowi, postawiono zarzuty organizacji masowych zamieszek, za co grozi mu do 15 lat więzienia.

Aleś Michalewicz opuścił Białoruś, choć władze w Mińsku zakazały mu wyjazdu z kraju. Obecnie były kandydat w wyborach prezydenckich 19 grudnia przebywa już na terytorium Czech. Szef czeskiej dyplomacji Karl Schwarzenberg poinformował, że kraj spełnił prośbę Michalewicza o wizę, a obecnie rozpatruje jego wniosek o azyl. [Co to za zafajdana dyktatura, która nawet nie umie zatrzymać w kraju groźnego opozycjonisty? – admin]

Z kolei białoruskie MSW podało, że zarzuty organizacji masowych zamieszek postawiono byłemu kandydatowi na prezydenta w grudniowych wyborach Dźmitryjowi Wusowi. Wcześniej te same zarzuty, zagrożone karą do 15 lat więzienia, postawiono także pięciu innym kandydatom. [Hańba! Zamieszki mamy w Wielkiej Brytanii, Francji czy Grecji. Na Białorusi jest to opozycja demokratyczna. – admin]

Po demonstracji w Mińsku w dniu zeszłorocznych wyborów prezydenckich, które białoruska opozycja uznała za sfałszowane na korzyść urzędującego prezydenta Alaksandra Łukaszenki, m.in. Michalewicz i Wus zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie śledczym KGB. [Jesteśmy pewni, że około tysiąca obserwatorów wyborów na Białorusi, którzy nie stwierdzili żadnych nadużyć, byli przekupieni przez dyktatora Łukaszenkę – admin]

ŁS, PAP

http://www.naszdziennik.pl

Posted in Polityka | 2 Komentarze »

W duchu „St Louis”

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

W przedwojennej, liczącej sobie niespełna 35 milionów obywateli Rzeczpospolitej Polskiej, żyły 3 miliony Żydów. Jeśli rozszerzyć tę kategorię do „obywateli pochodzenia żydowskiego”, to, wedle współczesnych szacunków, nawet cztery miliony. Ale policzmy tylko Żydów zwanych „chałaciarzami”, zachowujących pełną kulturową odrębność, własny język i organizację, często nie identyfikujących się z państwem polskim.

Jedno jedyne państwo ówczesnego świata mogło się w tej statystyce z przedwojenną Polską równać. W Stanach Zjednoczonych Ameryki liczba obywateli deklarujących narodowość żydowską wynosiła około 4 milionów. Tylko że, po pierwsze, cała ludność USA sięgała już wtedy 200 milionów, a po drugie, znaczna, prawdopodobnie nawet większa część z owych 4 milionów była całkowicie zasymilowana.

Mimo to, kiedy latem 1939 do amerykańskich portów dobijał się statek „St Louis”, z tysiącem żydowskich uciekinierów z Niemiec na pokładzie, Ameryka stanowczo zatrzasnęła przed nimi drzwi. Cztery miliony Żydów na 200 to było dla niej już zdecydowanie dość. Za uciekinierami nie ujęli się zasiedziali w USA pobratymcy, bo, jak publicznie przestrzegł ich jeden z przywódców tej społeczności, źle by to usposabiało do Żydów amerykańską opinię publiczną.

Odmówiła im wstępu także postępowa Kanada, zresztą z oficjalnym wyjaśnieniem odpowiedzialnego ministra, iż rasa żydowska nie zwykła pracować na roli, a Kanada potrzebuje rolników, nie handlarzy…

Szkoda miejsca na streszczanie całej tej historii, kto ciekaw, znajdzie i przeczyta. Jeśli to zrobi, zauważy, że nie była ona wcale odosobniona. Na całym Zachodzie uciekających przed Hitlerem Żydów uważano wtedy powszechnie za zagrożenie dużo gorsze, niż sam Hitler. Pewien szwedzki dyplomata, pytany, czemu jego kraj konsekwentnie odmawia niemieckim Żydom azylu, rozbawił świat chętnie cytowanym bon-motem: „bo u nas w Skandynawii nie ma antysemityzmu, i chcemy, żeby tak zostało”.

Przez ten mur obojętności i wrogości przejść się udawało tylko krezusom. I tak było także z odpędzanymi od wszystkich portów egzulami z „St Louis”. Dwustu najbogatszym łaskawie pozwoliła wkupić się do siebie Wielka Brytania, resztę, po kilkumiesięcznej odysei odesłano, dosłownie w przededniu wojny, dokładnie tam skąd przybyli – wprost do pieca.

Czemu piszę o tych spychanych uparcie w niepamięć sprawach, skoro to nie żadna rocznica? Bo dziś, gdy Ameryka i cały Zachód hołubią takich chuliganów historiografii jak Gross i ich podłe narracje o ciemnej, antysemickiej Polsce, a rząd USA oficjalnie poucza nas w kwestii restytucji mienia żydowskiego (oddajcie najpierw u siebie własność zagrabioną Indianom, to będziecie mogli się mądrzyć, odpowiedziałbym na miejscu ministra Sikorskiego) warto może przypomnieć, że trapiona licznymi kłopotami sanacyjna Polska przyjęła w roku 1939 – z oporami i niechętnie, ale jednak – jeszcze 20 tysięcy żydowskich uciekinierów.
Jeszcze, bo przecież przyjmowała ich przez cały czas swego istnienia, a szczyt żydowskiej imigracji nastąpił kilkanaście lat wcześniej, gdy nowo powstała, pogrążona w kryzysie Polska udzieliła azylu półmilionowej rzeszy Żydów z Rosji, uciekających przed rewolucją bolszewicką. Ludziom, którzy nigdy nie mieszkali na ziemiach polskich, nie znali języka polskiego, nie czuli się Polakami w najmniejszym stopniu, i ani myśleli się asymilować.

A jednak decyzja zapadła bez ociągania, bez dyskusji i sprzeciwów. Podobnie, jak od pierwszych chwil przyznała Polska pełnię praw publicznych kobietom, na co obywatelki postępowych państw Zachodu, raczących nas dziś swoimi bredniami o parytetach i genderach, musiały czekać jeszcze kilkadziesiąt lat. Bo, jakkolwiek śmieszne się to może wydawać, ludzie, którzy budowali tamtą Polskę, od samego początku wyobrażali ją sobie jako państwo wolności. Bo o takie przecież walczyły pokolenia ich przodków.

Jan Karski wspominał, że gdy jeszcze w późnych latach pięćdziesiątych rezerwował hotel w Nowym Jorku, pytano go, czy nie jest Żydem – bo Żydów, podobnie jak kolorowych, nowojorskie hotele nie obsługiwały. Dziś z tego samego Nowego Jorku przysyłają nam oszołoma udrapowanego w togę profesora historii, który historii nigdy nie studiował, ale dobrze wyczuł, czym można podbić serca i portfele Amerykanów. I poprzez swoich medialnych agentów wpływu pilnują, czy należycie się przed nim korzymy.

Cóż, Hitler miał, niestety, rację, mówiąc, że zwycięzców nikt nie sądzi. Sądzi się i skazuje, bez względu na materiał dowodowy, tylko tych, którzy, tak jak Polska, przegrali.

Rafał. A. Ziemkiewicz
http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/w-duchu-st-louis,1611755

Posted in Historia, Polityka | 26 Komentarzy »

Japonię zamordowano, teraz kolej na Libię…

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Sytuacja w Japonii wygląda najprawdopodobniej o wiele gorzej, niż żydomedia to przyznają.

Mamy tam do czynienia z celową kampanią dezinformacyjną made in CIA.
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/cia_wysyla_do_japonii,p1468039278

Co zadziwia – na giełdach utrzymuje się niebywale wysoka cena jena.  Przy takiej katastrofie wartość jena powinna dramatycznie spadać.  JEST ODWROTNIE. To dobije japońską gospodarkę. Nawet, jak uda się Japończykom cokolwiek wyprodukować u siebie, trudno to będzie sprzedać za granicę i ze względu na strach przed skażeniem radioaktywnym, i ze względu na wysoko stojącego jena.

Jak się okazuje, światowa żydopropaganda nie dogadała wspólnej i spójnej wersji kataklizmu, który rzekomo uszkodził generatory w Fukushimie. Jesteśmy okłamywani. A to samo trzęsienie ziemi je uszkodziło i dlatego nie zafunkcjonowały, a to zafunkcjonowały prawidłowo po trzęsieniu ziemi, ale tsunami je zalało. Gdzieś na niemieckich stronach kursują wersje, jakoby tsunami zerwało i poniosło ze sobą zbiorniki z paliwem do generatorów i dlatego one nie zadziałały.

A prawda jest brutalnie prosta – na elektrownię Fukushima wydano wyrok śmierci. Generatory unieruchomiono atakiem cybernetycznym.

Tymczasem ONZ, w cieniu kolejnych dymów kolejnych pożarów w japońskich reaktorach, pod naciskiem USA, Francji i Wielkiej Brytanii uchwaliło zakaz lotów nad Libią. Zakaz ten dotyczy naturalnie jedynie lotnictwa libijskiego. „Pokojowe” i niosące Libii przy pomocy bomb „demokrytyzację” a’la NWO samoloty żydo-NATO naturalnie bez przeszkód mogą nad Libią latać ile tylko chcą.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/zakaz-lotow-nad-libia-tak-francji-dla-akcji-wojsko,1,4213977,wiadomosc.html

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 18 Komentarzy »

Wykastrowany lew rusza w bój

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Rząd polski przygotowuje się do sprawowania tzw. prezydencji w UE. Polska od 1 lipca br. przez sześć miesięcy będzie kierować sprawami bieżącymi Rady UE, wyznaczać kierunki unijnej polityki, pełnić funkcje mediatora w rokowaniach, a także reprezentować UE w stosunkach zewnętrznych. Teoretycznie państwo sprawujące prezydencję ma szanse by promować własne rozwiązania, wpływać na politykę Unii i przy okazji zadbać o swoje interesy.

Funkcjonują dwie metody wykonywania prezydencji: kreatywna, wpływania na działania UE poprzez promowanie własnych koncepcji i metoda administracyjna, czyli bierne zarządzanie programami UE. Polska mogła na wzór Francji, Szwecji i ostatnio Węgier zdefiniować swoją prezydencję stawiając UE ambitne cele, albo zachować się jak Belgia lub Czechy, które jedynie administrowały polityką unijną. Biorąc pod uwagę cele jakie stawia polski rząd nie ulega wątpliwości, że w Warszawie odrzucono podejście kreatywne. Zresztą odpowiedzialny za przygotowanie prezydencji minister Mikołaj Dowgielewicz zapewnił, że Polska nie będzie forsować swoich interesów. „Ma być miło i przyjemnie” – jak to określił jeden z komentatorów.

Minister ON Klich ogłosił, że jednym z rządowych priorytetów będzie unijna Wspólna Polityka Bezpieczeństwa i Obrony. W dniu 2 marca br. na posiedzeniu połączonych sejmowych komisji spraw zagranicznych i obrony narodowej określano ten priorytet. Brali w tym udział wiceminister spraw zagranicznych Jacek Najder, wiceminister obrony generał w stanie spoczynku Czesław Piątas i szef Sztabu Generalnego WP generał Mieczysław Cieniuch.

Ustalono, że w czasie prezydencji Polska będzie rozwijać współpracę UE-NATO.

W jednym filmie aktor Bronisław Pawlik grał rolę kolejarza z małej stacji. Był tam naczelnikiem, zawiadowcą i kasjerem. Miał trzy czapki odpowiadające tym funkcjom. Wkładał kaszkiet naczelnika i wydawał polecenie zawiadowcy. Następnie zmieniał nakrycie głowy i jako zawiadowca potwierdzał przyjęcie polecenia naczelnika. W końcu wkładał czapkę kasjera i ustalał co ma robić z zawiadowcą. Zdaje się, że podobnie by funkcjonował organ planistyczno-dowódczy wymyślony w MON. Jak wiadomo spośród 27 państw członkowskich UE 21 jednocześnie należy do NATO – członkami Sojuszu Północnoatlantyckiego są np. wszystkie największe państwa Unii (Francja, Hiszpania, Niemcy, Polska, Wielka Brytania, Włochy). A polski MON chce, by w ramach Unii utworzono stałą strukturę planistyczno-dowódczą dla cywilnych i wojskowych struktur państw wspólnoty będących jednocześnie w NATO. Ten podmiot miałaby być partnerem dla NATO. Czyli przedstawiciel Polski w UE byłby „partnerem” przedstawiciela Polski w NATO. W tej sprawie dość realistycznie wypowiedział się szef Sztabu Generalnego WP mówiąc, że: „Nadzieje na powstanie europejskiego centrum planistyczno-wojskowego są, ale niezbyt duże. Mówił, że taki organ planistyczny w Brukseli może byłby przydatny, ale występują problemy formalne, bo UE jako struktura nie zajmuje się zbytnio sprawami obrony.

Wypowiedział się też wiceminister ON Piątas, który mówił o rozwijaniu projektu Partnerstwa Wschodniego, przeciwstawiając mu osobny projekt Unia-Rosja. „Chcemy – mówił wiceminister – w UE unikać dublowania struktur. Istnieje sformalizowana współpraca NATO-Rosja, ma określone doświadczenia i jest dalej posunięte, niż współpraca wojskowa Unii z Rosją“. MON postuluje „dublowanie struktur” na linii NATO – UE, ale nie chce tego w relacjach UE z Rosją. Słusznie. USA jakoś znoszą partnerstwo z UE. Rosja Partnerstwa Wschodniego nie znosi. A priorytetem są przecież stosunki z Rosją, a nie jakimiś Jankesami.

W dyskusji pojawił się też problem tzw. Grup Bojowych UE. W październiku 2004 r. w Brukseli ministrowie obrony krajów członkowskich UE postanowili powołać European Union Battlegroups. Jednostki sił szybko wchodzących do akcji i w zamiarze projektodawców służące do przywracania porządku, zwłaszcza w Afryce. Niestety, mimo upływu czasu Unia ciągle nie ma takich zdolnych do akcji wojsk. Tymczasem sądząc po skali napięcia, właśnie w Afryce Północnej, takie wojska są potrzebne.

Co więc w tej bojowej sprawie chce zrobić Polska? Chce…, by koszty działań grup, których to działań jeszcze nie ma, były rozdzielane równomiernie na wszystkie kraje wspólnoty. „Na okres naszej prezydencji przypada moment, gdy celem stanie się bardziej sprawiedliwe obciążenie kosztami operacji wszystkich członków Unii” – podkreślał wiceminister Najder. A zapytany w trakcie posiedzenia co będzie zapamiętane po półrocznej prezydencji Polski odpowiedział: „W październiku-listopadzie o europejskiej polityce bezpieczeństwa i obrony ma rozmawiać Rada Europejska. To będziemy mogli zapisać jako nasze osiągnięcie”. Zastępca ministra Sikorskiego uczulał posłów, by nie stawiać zbyt wielkich celów i zalecał realizm w ich wyznaczaniu: „Nie twórzmy oczekiwań tak wielkich, że okażą się trudne do realizacji” – podsumował Najder.

Czy to oznacza, że nie można sformułować realistycznych polskich celów w obszarze unijnej obronności?

W listopadzie 2009 r. odbył się szczyt francusko polski na którym podpisano „Wspólną deklarację w sprawie bezpieczeństwa i obrony”.Są w niej następujące słowa: „Nasze (Francji i Polski) interesy bezpieczeństwa są ściśle ze sobą powiązane. Zagrożenie podstawowych interesów bezpieczeństwa jednego z krajów podważy interesy drugiego. Francja i Polska są zdecydowane połączyć wysiłki, aby wzmocnić solidarność i obowiązek wzajemnej obrony, wynikające z traktatu waszyngtońskiego. Będziemy również realizować zobowiązania związane z bezpieczeństwem, podjęte w ramach traktatu lizbońskiego. Stoimy w obliczu podobnych wyzwań i wspólnie stawimy im czoła. Deklarujemy rozwijanie naszych zdolności wojskowych i cywilnych, a także udział w operacjach prowadzonych przez UE i NATO.

W końcu stycznia 2011 r. światowe agencje podały informację, że Paryż i Moskwa podpisały międzyrządowe porozumienie o sprzedaży Rosji czterech francuskich okrętów typu Mistral. Są to duże ofensywne okręty desantowe o wyporności blisko 24 tys. ton zabierające 40 czołgów, 450 żołnierzy i16 ciężkich śmigłowców. “Jest to największy projekt w tej dziedzinie zrealizowany wspólnie przez Rosję i państwo zachodnie. Jego wcielenie w życie zagwarantuje bardzo liczne miejsca pracy dla przedsiębiorstw rosyjskich i francuskich i otworzy nowe perspektywy współpracy między Francją a Rosją” – głosił komunikat biura prasowego prezydenta Francji. Budowa pierwszego “mistrala” ma zacząć się w tym roku. Do transakcji doszło mimo wcześniejszych prób jej powstrzymania przez Gruzję, Szwecję i niektóre państwa NATO, w tym USA.

Dowódca sił morskich Rosji admirał Władimir Wysocki na wiadomość o transakcji szczerze wyznał: “Taki okręt pozwoliłby naszej czarnomorskiej flocie wykonać misję w Gruzji w 40 minut zamiast w 26 godzin.” A francuski pisarz i filozof André Glucksmann skomentował postawę Paryża: “Sprzedając Putinowi sprzęt, który może umożliwić szybki desant w Gruzji, na Ukrainie bądź w krajach bałtyckich, wysyłamy jasny przekaz: macie zielone światło. Cokolwiek zrobi Rosja, będziemy protestować po fakcie. Na próżno, bo będzie za późno. Nie zatrzymamy czołgów u bram Tbilisi, tak jak w 2008 roku. Podpisując kontrakt na sprzedaż mistrali, prezydent Sarkozy paraliżuje swoją dyplomację i odbiera sobie możliwość jakichkolwiek działań ratunkowych w razie kolejnego kryzysu. Pamiętliwi rosyjscy przywódcy robią zaś wszystko, by prezydent Francji uderzył się w piersi. Ten “kontrakt” to zachęta do najgorszego. “

Warto by zapytać rząd francuski w czasie polskiej prezydencji jak ma się sprzedaż Rosji ofensywnej broni do zapisów wspólnej deklaracji w sprawie bezpieczeństwa i obrony z listopada 2009 r.?

Herb z lwem w wersji męskiej. Obok – w wersji „poprawnej”, czyli bez jaj panowie, bez jaj.

Chociaż z drugiej strony może nie mam racji. Polski prezydent ocenia sytuację inaczej niż francuski filozof. Bronisław Komorowski pytany o „mistrale” stwierdził, że “… sprzedaż przez Francję – członka NATO – okrętów wojennych dla Rosji nie zagraża spójności polityki Sojuszu Północnoatlantyckiego. – Amerykanie sprzedają w różne miejsca uzbrojenie, Polacy i Niemcy sprzedają, Francuzi także – więc sprzęt wojskowy w coraz większym stopniu staje się normalnym towarem, a przemysł zbrojeniowy – normalnym przemysłem”. Czyli WSI-o normalno.

A wracając do grup bojowych UE. Jedna z tych grup ujawniła ostatnio swoje istnienie. Otóż niedawno„nordycka grupa bojowa” (Szwecja, Nowergia, Finlandia, Estonia i Irlandia) wykastrowała lwa, którego miała w herbie. Służące w jednostce kobiety uznały, że lew na herbie zbyt nachalnie obnosi się ze swoją męskością. Przyrodzenie biedakowi zostało odcięte i zwierzę zamieniło się w lwiego eunucha. Na próżno protestował projektant herbu tłumaczący, że według zasad heraldyki, zwierzęta wyobrażone na tarczach herbowych muszą się prezentować w pozycji bojowej – wyszczerzone kły, otwarte dzioby, ostre pazury. Męski atrybut lwa spełniał tą heraldyczną zasadę – wyrażał bojową postawę zwierzęcia. Dawniej – przypominał heraldyk – wykastrowanego lwa nadawano w herb ludziom, którzy dopuścili się zdrady króla.

Jeden z blogerów napisał, że taki wykastrowany lew to odpowiedni symbol europejskiej grupy bojowej. Można by sądzić, że twórcy programu polskiej prezydencji w UE przyjęli herb nordyckiej grupy bojowej jako własny.

Romuald Szeremietiew, za Nowy Ekran (18.03.2011)

http://www.bibula.com/?p=34797

Posted in Polityka | 8 Komentarzy »

Rozwiązywanie propagandowych supłów

Posted by Marucha w dniu 2011-03-19 (Sobota)

Świetny i zarazem proroczy artykuł Pana C. Żbikowskiego z forum Polska Walcząca. Zachęcam do czytania oraz rozpowszechniania. Admin [strony Stop Syjonizmowi]

Źródło: Polska Walcząca

Czy wiecie, kto wypowiedział te następujące słowa? „Chciałbym wrócić do Ameryki, ale tylko wtedy, gdy ten zaborczy syjonistyczny rząd zostanie obalony” Czy był nim jakiś fanatyk muzułmański? A może jakiś neo faszysta wymachujący swastyką? Nie, żaden z nich. Te słowa wypowiedział w wywiadzie dla telewizji Islandzkiej mistrz szachownicy Bob Fisher.

Czy islandzka widownia lub prowadzący ten wywiad oburzyli się słysząc te słowa? Czy szefowie tego kanału telewizji albo członkowie rządu nakazali wycięcie tego kawałka z wywiadu? Absolutnie nie. Dlaczego? Bo wszyscy oni, tak samo jak pan Fisher doskonale wiedzą, kto rządzi Ameryką.

A może wiecie, kto wypowiedział te oto słowa? „Obecne problemy świata są spowodowane przez te gówniane małe państewko, Izrael. Niby dlaczego cały świat ma żyć w obawie przed Trzecią Wojną Światową przygotowywaną przez tych „Ludzi”?” Czy był nim jakiś oszalały antysemita, co gdzieś na Internet wypluwa swą nienawiść przeciwko biednym i wiecznie prześladowanym Żydom? Nie, był nim ni mniej ni więcej, ale sam francuski ambasador w Wielkiej Brytanii, Daniel Bernard. Jego ekscelencja pan Bernard, tak samo jak pan Fisher zdaje sobie sprawę, w czym sęk.

No a może zgadniecie, kto rzekł to? „Nie znoszę żydów i całe zło, które się im przytrafia jest z ich własnej winy”. Czy był to Arafat, Bin Laden, a może jakiś inny fanatyk muzułmański? Absolutnie nie, powiedziała te słowa kobieta z wysokich sfer arystokratycznych Wielkiej Brytanii, Lady Powell. Gdy niektórzy goście słyszący jej zdanie okazali pewne oburzenie, ona dodała: „Przestańcie udawać, przecież wy wszyscy czujecie to samo co ja” . Pani Powell, pan Bernard i pan Fiszer zdali sobie sprawę z tego, kto jest naszym największym problemem no i miliony ludzi każdego roku zaczynają się przebudzać i zdawać sobie sprawę z tego samego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 3 Komentarze »