Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Poczobut zamiast elektrowni

Posted by Marucha w dniu 2011-03-20 (Niedziela)

Polityka zagraniczna to sztuka osiągania maksymalnych korzyści. W dobie obecnej chodzi głównie o promowanie gospodarki własnego kraju za granicą, czyli o tzw. interesy ekonomiczne. Robią to wszyscy wokół, nie robi tylko tego polska dyplomacja, która od samego początku istnienia III RP – ideologię i miraże przedkłada ponad twardy realizm.

Wspomnieć tylko wypada takie „osiągnięcia”, jak kupno rafinerii „Możejki” (na złość Moskwie), sprzedanie Ukraińcom Stoczni Gdańskiej (też na złość Moskwie), odmowa realizacji projektu Jamał II i tzw. peremyczki (bo rzekomo nie było to zgodne z interesami… Ukrainy). To tylko kilka przykładów, żeby nie wspomnieć np. o zakupie 48 samolotów F-16 za 3,5 mld USD.

Teraz mamy nowy przykład realizacji „polskiej polityki wschodniej”. Oto strona białoruska „zamroziła” przedyskutowany i praktycznie gotowy do realizacji projekt budowy na Białorusi wielkiej elektrowni węglowej. Miała ona powstać przy udziale strony polskiej – koszt realizacji 1,5 mld USD. To jest rzecz jasna rezultat histerycznej i nieskoordynowanej polityki Warszawy wobec Mińska, przedkładającej „wierność” grupie rozrabiaków, a nie interesy własnego państwa.

W polityce i gospodarce nie ma jednak próżni. Informacja o „zamrożeniu” polskiego projektu zbiegła się z taką: „Porozumienie o współpracy w budowie elektrowni atomowej na Białorusi (w Ostrowcu w obwodzie grodzieńskim) podpisali 15 marca w Mińsku białoruski minister energetyki Alaksandr Aziarec i dyrektor generalny rosyjskiej korporacji Rosatom Siergiej Kirijenko. Ceremonia odbyła się podczas posiedzenia Rady Ministrów Państwa Związkowego Białorusi i Rosji, któremu przewodniczyli premierzy obu krajów – Michaił Miasnikowicz i Władimir Putin. W ciągu miesiąca ma być podpisana umowa o rosyjskim kredycie na tę inwestycję. Według Putina będzie to 6 mld USD. Na konferencji prasowej Putin potwierdził zainteresowanie połączeniem aktywów rosyjskiego KAMAZa i białoruskiego producenta ciężarówek MAZ”.

No i druga wiadomość: „Prezydent Alaksandr Łukaszenka przyjął 14 marca grupę brytyjskich i irlandzkich biznesmenów i zachęcał ich do udziału w prywatyzacji białoruskich przedsiębiorstw i do otwierania nowych. Zapewnił ich o sprzyjającym zagranicznym inwestycjom klimacie na Białorusi, o stabilności i przewidywalności”.

Nie ma tu czego komentować – koniec wieńczy dzieło. A my? My, tzn. władze RP, będą mogły pospotykać się z Andżeliką Orechwo i lać krokodyle łzy nad losem pana Poczobuta, redaktora „Gazeta Wyborczej”. Tyle, że chleba z tej mąki nie będzie.

Jan Engelgard, http://mercurius.myslpolska.pl

Komentarzy 25 do “Poczobut zamiast elektrowni”

  1. maasteer69 said

    Zeby tylko Łukasz nie przejechał sie na tej irlandzko-angielskiej „prywatyzacji”
    Da palca – zechcą rękę i w końcu wyjdzie jak w naszej żydolandi nr 3 – naród białoruski zostanie z ręką w nocniku tak jak my teraz – bez pracy, emerytur i lepszych perspektyw na przyszłość

  2. wet3 said

    @ 1
    Podzielam Panska wypowiedz. Robiac to Lukaszenka naraza swoj kraj na wielkie niebezpieczenstwo.

  3. chemtrail said

    komnentarz z onetu:

    Prawda o Tepco i ich łgarstwach!!!!
    ~W.P

    dzisiaj, 12:02

    Japoński zakłamany olbrzym energetyczny – Tepco – Ostatnia historia tego koncernu to jeden ciąg skandali, oszustw, kłamstw, manipulowania danymi ,wypadkami, fałszowania statystyk, kwalifikowania usterek w elektrowni jako zwykle prace remontowe. Na portalu stern.de pojawił się artykuł gdzie o sytuacji w Elektrowni Fukushima I wypowiada się inżynier Masashi Goto. [a ja przepisałem z: http://newworldorder.com.pl/post,1365,3 , ale sprawdziłem w Sternie. Tam oczywiście więcej. md] Twierdzi on że zabezpieczenia reaktorów nie były zdolne aby wytrzymać trzęsienie Ziemi większe niż 7 stopni w skali Richtera. Masashi Goto jest specjalista od spraw bezpieczeństwa i brał udział w pracach w tej Elektrowni. Zna te reaktory w Fukushima I, zna je od środka, zna wszystkie ich słabości. [to oczywiście przesada dziennikarza…md]Przed 4 laty doszło do trzęsienia Ziemi które wyłączyło te elektrownie z użytku. Od tego czasu nie mógł już więcej milczeć. Postanowił głośno o wszystkim poinformować opinie publiczna. Od tego czasu Goto toczy swa walkę z Tepco. Tokyo Electric Power Company w skrócie Tepco to ogromny koncern energetyczny zatrudniający 52 tysiące pracowników o obrotach 38,3 miliarda euro. Pod tym względem Tepco jest 6 na Świecie. Tepco założone jako państwowa firma w latach 50 tych była ogromnym wsparciem dla rządzących Japonią, dla ich mocarstwowych i gospodarczych ambicji. Jest największym tego typu koncernem w Japonii i dostarcza 25 % całej energii w Japonii. Ale niestety ostatnia historia tego koncernu to jeden ciąg skandali, oszustw, kłamstw, manipulowania danymi ,wypadkami, fałszowania statystyk, kwalifikowania usterek w elektrowni jako zwykle prace remontowe. W roku 2002 wszystko wyszło to na jaw i wybuchł ogromny skandal w Japonii. Rząd Japonii natychmiast wyłączył z sieci 17 reaktorów z elektrowni atomowych. Poleciały głowy i szefowie firmy zostali zmuszeni do odejścia. Nowe władze firmy zapowiedziały zmiany. Ale niestety. W 2007 roku doszło do kolejnego skandalu. Okazało się, że na zewnątrz wypłynęła wewnętrzna korespondencja z której wynikało, że Tepco tuszuje „Dramatyczne Awarie” przed urzędnikami i opinią publiczną do jakich doszło w ich elektrowniach.I tak opinia publiczna dowiedziała się, że doszło do wycieku radioaktywnej pary z pękniętych rur a w lipcu 2007 po trzęsieniu ziemi doszło do pożaru w transformatorze w elektrowni Kashiwazaki. Zlekceważono także problemy geologiczne występujące pod jednym z reaktorów. Władze koncernu twierdziły, że wszystko jest pod kontrolą, że jest OK. Niestety nie było OK, doszło do wycieku radioaktywnego płynu a reaktor musiał być wyłączony z użytku. W efekcie tego kolejny szef Koncernu został zmuszony do dymisji. W czerwcu 2008 roku Szefem koncernu Tepco został Masataka Shimizu, miał uzdrowić sytuacje w w firmie, oczyścić biurokrację oraz usprawnić zarządzanie. Miał także zapewnić bezpieczeństwo Elektrowni Atomowych w razie Katastrof Naturalnych. Czy stanął na wysokości zadania? Teraz w elektrowni Fukushima trwa desperacka walka a Japonia(i nie tylko) stoi na krawędzi atomowej katastrofy. Katastrofy w niespotykanej skali w historii Świata. W poniedziałek akcje Tepco straciły na giełdzie 23,5 % na wartości ale dzisiaj po tragedii do jakiej doszło w Elektrowni w Fukushima Pan Shimizu będzie musiał odpowiedzieć na szereg bardzo poważnych pytań. Nie tylko przed Japońska opinia publiczna ale także przed Światową. http://www.stern.de/wirtschaft/geld/fukushima-betre i…
    ps. obecnie strategia informacyjna Tesco oraz japońskich polityków w trakcie tej katastrofy pozostawia wiele do życzenia.
    A rząd Francji bez ogródek zaatakował rząd Japonii, że nie informuje opinii publicznej o wszystkim. http://www.dailymail.co.uk/news/article-1366670/Jap

    http://www.youtube.com/user/obserwuj

  4. Guła said

    Ciekawa sprawa, Łukaszenka woli jednak zachodni kapitał na Białorusi niźli ruskich oligarchów.
    Pewnie na złość Moskwie? Jeżeli tak to dlaczego tak postępuje?

    Kiedyś o tym wspominałem, wszystko jest pięknie ładnie a coraz skąpiej. Wschód czy Zachód każdy będzie próbował przejąć Białoruś. W końcu i tak tę Białoruś poszatkują jak Polskę jedni, i drudzy.

    Łukaszenka pewnie wie co robi. Czy nie wie?

  5. Joe said

    Wie co robi…albo robi to co chce,bo nie jest agentem ani Moskwy,ani Berlina.A kwity jakis jezeli na nigo maja to moga sobie powiesic w ustronnym miejscu, no i oczywiscie zlozyc Mu pocalunek…
    wyraz milosci.

  6. Guła said

    To nieszczęśliwe położenie terytorialne pomiędzy kowadłem a młotem, może sierpem(?), dotyczy nie tylko Polski. Ale jak już wyraźnie widać i Ukrainy i Białorusi i Litwy i Łotwy i Estonii.
    Że też nikt nie wpadł na to by stworzyć z tych Krajów jeden geopolityczny okrąg mający wspólny interes i nawzajem się wspierający gospodarczo i militarnie. Wszystko prze jak głupki w łapy ruskich oligarchów albo pruskich junkrów. W zależności od tego jak płacą?

  7. wet3 said

    @ Gula (5)
    Przeciez widac jak na dloni, ze kraje te za wyjatkiem Bialorusi rzadzone sa przez jewrolewactwo. Z kolei Ukraina za Janukowycza jest praktycznie niewiadoma. A swoja droga, absolutnie nie rozumiem tego posuniecia Lukaszenki. Przeciez swoimi rzadami wyraznie udowodnil, ze idzie prawidlowa droga. Po co mu wiec potrzebni ci angielscy oraz irlandzcy
    byznesmnei? Pewnie guza na lbie szuka?

  8. Guła said

    Było wiadome że sami długo nie pociągną w tym zaczarowanym kręgu MFW. Łukaszenka ma tą „dobrą sytuację”, iż może „prywatyzację” monitorować, nie tracąc kontroli nad całością i korzystać z doświadczenia sąsiadów.

    Np banki na pewno pozostaną państwowe.

  9. Guła said

    Poza tym o ile sam tej transformacji nie przeprowadzi, to prędzej czy później dojdzie do sytuacji jaka była w Polsce. Rozwalą od wewnątrz i przejmą inicjatywę w swoje łapska. Wówczas byłoby wiadomo ilu ich jest i na Białorusi. Ale co to za interes? dowiedzieć się ilu ich jest.

  10. Guła said

    A co do elektrowni na węgiel to tylko Wytyczna mogła zaimputować. No bo razem z opłatą za CO2 to energia kosztowałaby tyle co cukier w Polsce albo paliwo.

    Na ten przykład Guła obiecał ze powiadomi jaki będzie rachunek za gaz w nowym roku. Jest rachunek i jest dwa razy tyle, nawet z hakiem, chociaż jemu jeden domownik, tymczasowo ubył. A był najbardziej gazożerny bo moczyło się to i moczyło na okrągło, a woda na gaz – a to dopiero początek wszelkiego dobra.
    Miało być 2 zł więcej na przeciętną rodzinę.

  11. Guła said

    Cukier krzepi
    Cukier w Biedronce, więc najtańsza opcja zakupów, sąsiadka meldowała wczoraj, że po 6,20 za kilo, a i tak załapała się na jedno opakowanie bo zabrakło.
    Biorąc jednak pod uwagę zawartość cukru w cukrze i porównując do polskiej produkcji, to tego cukru w cukrze i pół nie ma. Reszta to jakiś pył który i tak unosi się nad cukiernicą w trakcie przesypywanie i do tej cukiernicy nie trafia w ogóle.
    No więc skromnie licząc bez czepiania się, tumana, wychodzie że 12,40 za kilo.
    Ot buraki.

  12. Nieszczegolny said

    Przepraszam za off-topic ale to moze Gajowego zainteresowac.
    Kiedys Wyborcza lansowala izraelskiego adwokata zalatwiajacego polskie obywatelstwo:

    https://groups.google.com/group/soc.culture.polish/msg/5a8f2355f07af0ad?hl=pl&&q=%22ilan+charsky%22

    A facet wydymal izraelskich klientow i zostawil po sobie dlugi, w sumie dla Polakow lepiej:

    http://www.haaretz.co.il/hasite/objects/pages/PrintArticle.jhtml?itemNo=1074123

    Artykul wspomina, ze wielu Izraelczykow nie dostaje polskiego obywatelstwa bo sluzyli w obcym wojsku!

  13. Guła said

    Reasumując.

    Takich sytuacji Łukaszenka może uniknąć.

  14. Miet said

    Setki razy tutaj w Gajowce bylo mowione, ze polozenie geograficzne Polski, to takie, za ktore inne madrzejsze narody dalyby wiele.
    Uczyl nas Prus w Lalce, ze mozna robic dobry biznes bedac pomiedzy Wschodem i Zachodem.
    Ale to wszystko na nic – jak bumerang albo „powracajaca fala” przychodza utyskiwacze, ktorzy apiac na okraglo usprawiedliwia te polska niemoc wlasnie „zlym polozeniem geograficznym”.

    Bardzo mnie interesuje ta prywatyzacja na Bialorusi. Chetnie bym poznal umowy i przebieg realizacji. Wtedy mozna byloby porownac to z tym rozpizdziajstwem polskim (przepraszam za wyrazenie ale nic lepszego mi tu nie pasuje).
    Jak na razie Lukaszenka broni jak potrafi interesu Bialorusinow.
    Czyjego interesu bronia polskie lizydupy i agentura sprawujace nadzor nad polskim barakiem UE powszechnie wiadomo.
    Wlasnie oni bardzo sie boja, zeby Lukaszenka nie zadzialal tak z Zachodem i Wschodem, ze Polakom moze otwarlyby sie oczy. Dlatego oni beda nieustannie walczyc o „demokracje” na Bialorusi i psy i koty wieszac na Lukaszence.

  15. Krzysztof M said

    Ad. 3

    A ochronę reaktorów Fukushima podobno realizowała firma izraelska. 🙂 Ciekawe… 🙂

  16. Qqryq said

    http://newworldorder.com.pl/artykul,3005,Czy-Polsce-grozi-skazenie-radioaktywne

    „Oto wideo z interaktywnej strony Meteo France (link), przedstawiającej rozprzestrzenianie się skażenia z Fukishimy na świat. Jest to oficjalna prognoza Francuzów i wyraźnie z niej wynika, że około 23 marca fala skażenia dotrze do Polski (patrz na zmieniające się daty i godziny ponad ekranem, oraz na Polskę po prawej, górnej stronie ekranu). Screenshoty z różnych dni umieściłem na stronie, w dziale zdjęć)”

    Alarm ! Radiation contamination spread from Fukushima Japan

    „Tym bardziej, że według powyższego pokazu wideo, dnia 26 marca Polacy mogą zostać wystawieni na długoterminowe, dość silne skażenie, które dla wielu, w szczególności młodych ludzi, może skończyć się źle.”

    „Jeżeli prognoza Francuzów się spełni, to od 23 marca zostaniemy wystawieni na w miarę dużą dawkę promieniowania i to na dłuższy okres czasu.
    Nasz rząd jednak wciąż milczy! Dlaczego?”

  17. Prawda said

    JAPONSKI CZARNOBYL

    1. Informacja i dezinformacja o przyczynach i skutkach awarii elektrowni jądrowej Fukushima I

    11 marca 2011r. nastąpiło w Japonii silne trzęsienie ziemi o sile 9 stopni w skali Richtera.
    Towarzyszyło mu tsunami z falą dochodzącą do 10 metrów.
    Zarówno trzęsienie ziemi, jak i tsunami dotknęło zarówno mieszkańców Japonii, jak i obiektów stałych i ruchomych na terenach północno-wschodniej Japonii.
    Na terenach tych działały cztery elektrownie jądrowe, które zostały automatycznie wyłączone w momencie wstrząsu.
    Cały świat z niepokojem spogląda od kilku dni w stronę elektrowni jądrowej Fukushima I, w której po piątkowym trzęsieniu ziemi nastąpiła eksplozja.
    Zniszczyła ona między innymi dach nad jednym z reaktorów i doprowadziła najprawdopodobniej do stopienia jego prętów paliwowych. Rzecznik japońskiego rządu Yukio Edano podkreślił, że obecnie podejmowane są działania mające na celu zapobiec powtórzeniu się tego w dwóch ( z sześciu kolejnych reaktorach) W przeciwieństwie do reaktora nr 1 wentylowanie i wstrzykiwanie wody podjęto tam już na etapie wstępnym – zaznaczył rzecznik.
    Tymczasem jak poinformowała 14 marca po południu japońska agencja Jiji, powołując się na operatora elektrowni – firmę TEPCO, w reaktorze nr 2 , gdzie doszło wcześniej do awarii systemu chłodzenia, poziom wody chłodzącej bardzo się obniżył i pręty paliwowe są już całkowicie odsłonięte. To oznacza, że nie można wykluczyć ich stopienia, co zwiększa ryzyko uszkodzenia osłony i w efekcie radioaktywnego wycieku.
    Przedstawiciel TEPCO – Tabako Kitajima mówi, że w następstwie awarii systemu chłodzącego pracownicy elektrowni przygotowują się do wtłoczenia do reaktora nr 2 wody morskiej, a także podjęta miała zostać kolejna próba zmniejszenia w nim ciśnienia.
    Kilka godzin wcześniej w reaktorze nr 3 także doszło do dwóch wybuchów, ale na szczęście – jak poinformowała Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej – nie została uszkodzona osłona reaktora. W wyniku eksplozji rannych zostało 3 pracowników, a 7 kolejnych uznaje się za zaginionych.
    Nad reaktorem nosi się także chmura dymu, w związku z czym osobom mieszkającym w promieniu 20 km od elektrowni polecono pozostanie w domach.
    Gubernator Tokio Shintaro Ishihara polecił ciągłe monitorowanie poziomu radioaktywności w rejonie metropolii.
    Powodzeniem zakończyło się natomiast chłodzenie dwóch reaktorów pobliskiej elektrowni Fukushima II. W innej elektrrowni – Onagawa, leżącej w prefekturze Miyagi, 120 km na północny wschód od Tokio, ogłoszono też pierwszy, najniższy stopień zagrożenia po tym, jak poziom radioaktywności wokół elektrowni przekroczył dopuszczalne limity. Z kolei w elektrowni w Tokai nie działa jedna z dwóch pomp systemu chłodzenia.
    Zdaniem francuskiego ministra ds. przemysłu, energetyki i gospodarki cyfrowej – Erica Bessona, sytuacja po wybuchach w japońskiej elektrowni atomowej Fukushima jest „niepokojąca” i nie można wykluczyć scenariusza katastrofy nuklearnej..
    – Mamy do czynienia z poważnym wypadkiem nuklearnym, skoro doszło do wycieków radioaktywnych, lecz nie ma katastrofy – powiedział Besson na antenie rozgłośni France Inter, zastrzegając jednak, że taki scenariusz nie jest nieprawdopodobny.
    – Nie można go całkowicie wykluczyć – dodał francuski i wyjaśnił, iż „katastrofą byłoby stopienie się rdzenia reaktora i przede wszystkim rozerwanie osłony, w której umieszczony jest reaktor”.
    Kolejny dzień ( 17 marca 2011r.) przynosi nowe niepokojące informacje.
    W dniu 16 marca 2011r. w elektrowni Fukushima I doszło do kolejnego pożaru, tym razem w dwóch reaktorach – nr 4 i 5. Jak twierdzą media, choć pożar stosunkowo szybko ugaszono, to w reaktorze nr 4 doszło prawdopodobnie do wybuchu wodoru.
    Rzecznik rządu Japonii poinformował o znacznym wzroście poziomu promieniowania. Pomiar radiacji w odległości około 60 km od uszkodzonej elektrowni wykazał, że promieniowanie radioaktywne przekracza tam aż 500 razy normalne wartości.
    Kolejne informacje wprowadzają wśród Japończyków coraz większe zaniepokojenie. Na lotniskach pojawia się coraz więcej osób, które w obawie o życie swoje i swoich bliskich zdecydowały się natychmiast wyjechać z kraju.
    Japończykom oferują pomoc także Amerykanie i Południowi Koreańczycy w poprawie chłodzenia uszkodzonych reaktorów.
    Jak podała japońska NHK, na którą powołuje się PAP, po wcześniejszych problemach związanych ze złą pogodą do akcji mającej na celu schłodzenie reaktora nr 3 przyłączyły się
    około południa także japońskie śmigłowce wojskowe. Po zmniejszeniu się poziomu promieniowania do elektrowni wróciła po południu także część z ewakuowanych wcześniej pracowników.
    W elektrowni Fukushimie I od kilku dni trwają wysiłki koncentrujące się na tym, by zapobiec wyparowaniu wody, która ma chłodzić pręty paliwowe w reaktorach ( jeśli bowiem do tego dojdzie, może to w konsekwencji doprowadzić do ich stopienia ).
    Tymczasem zdaniem Agencji Reutersa, wydobywająca się z uszkodzonego reaktora para i gwałtowny wzrost promieniowania mogą świadczyć o tym, że sytuacja wymyka się Japończykom spod kontroli.
    Zdaniem specjalisty ds. elektrowni jądrowych Arnie Gundersena, eksperta amerykańskiej firmy analitycznej Fairewinds Associates, na którego powołuje się Reuters, wycofanie z elektrowni 750 pracowników i pozostawienie na miejscu jedynie 50 , jest błędem. To zbyt mała liczba osób, by dopilnować sześciu reaktorów znajdujących się w uszkodzonej elektrowni. Gundersen uważa, że ewakuacja pracowników może oznaczać, że Japończycy poddają się. Podobnego zdania jest również kilku innych ekspertów, którzy stwierdzają, że Japonia bagatelizuje powagę sytuacji. Dotychczas sytuację w Fukushimie I oceniano na 4 w siedmiostopniowej skali zagrożenia, ale teraz mówi się o 6-tym stopniu. Oznaki zniecierpliwienia przedłużającym się kryzysem wykazuje także Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA), której szef Yukiya Amano oświadczył, że oczekuje szybszych i bardziej szczegółowych informacji od japońskich władz.
    W chińskich portach lotniczych i wodnych wprowadzono kontrolę promieniowania pasażerów oraz produktów przybywających z Japonii. Panika ogarnęła także mieszkańców rosyjskiego Dalekiego Wschodu., którego mieszkańcy poza wykupywaniem lekarstw masowo wykupują bilety lotnicze do Moskwy. Władze Rosji zapewniają jednak, że nawet przy najgorszym wariancie rozwoju wydarzeń w elektrowniach atomowych w Japonii i przy niekorzystnym wietrze nie powstanie zagrożenie dla rosyjskiego Dalekiego Wschodu.
    Tymczasem rzecznik francuskiego rządu Francis Baroin powiedział, że według najgorszego scenariusza katastrofa w Japonii może mieć większy rozmiar niż w Czarnobylu. To jeszcze wzmocniło zaniepokojenie Francuzów stanem ich siłowni jądrowych, zważywszy na to, że według raportu Urzędu Bezpieczeństwa Nuklearnego (ASN), który 16 marca 2011r. opublikowano, tylko w 2010r. doszło do ponad 1000 awarii we francuskich elektrowniach atomowych. Na szczęście były one niegroźne, bo tylko trzy z nich miały drugi stopień zagrożenia przy najwyższym siódmym, który dotyczył awarii czarnobylskiej..
    Zdaniem ekspertów wypadki te świadczą o złym funkcjonowaniu systemów bezpieczeństwa. Francja ma 19 elektrowni z 58 reaktorami i jest drugim po USA państwem pod względem wielkości produkcji energii jądrowej. Dla francuskich przeciwników atomu to, co dzieje się w Japonii, zadaje kłam twierdzeniom o bezpieczeństwie elektrowni atomowych. Rząd uspokaja, twierdząc, że tutejsze siłownie mają najlepsze zabezpieczenia i są odporne na powodzie i trzęsienia ziemi.
    Niemcy żywo zaś dyskutują o przyszłości swoich elektrowni atomowych. Wielu konstytucjonalistów twierdzi, że kanclerz Angela Merkel nie miała prawa podejmować decyzji ani o moratorium w sprawie reaktorów, ani tym bardziej o ich wyłączeniu. Takie decyzje może podjąć tylko parlament Obecnie obowiązuje ustawa o wydłużeniu eksploatacji niemieckich elektrowni atomowych. Jeżeli chce się ja zmienić, to musi to zrobić jedynie Bundestag w ponownym głosowaniu – stwierdził ekspert prawa konstytucyjnego, Frank Braetigon na antenie publicznej telewizji.
    _ W odpowiedzi właściciele elektrowni najprawdopodobniej dość łatwo w sądzie uzyskają wyrok obalający decyzję rządu i zezwalający im ponownie na włączenie siłowni – dodał. Przewodniczący Bundestagu Norbert Lamer (CDU) zapowiedział wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. od strony prawnej. Przewodniczący SPD Sigma Gabin stwierdził zaś, że podejrzewa, iż kanclerz wcale tak naprawdę nie zamierza szybko zamykać elektrowni i tylko weszła w cichą umowę z biznesem atomowym i poprzez wymyślone przez siebie moratorium obecnie jedynie mydli obywatelom oczy. Jego zdaniem , koncerny energetyczne w tajnym porozumieniu uzgodniły z kanclerz tylko czasowe zamknięcie elektrowni i za ten czas zgodnie z prawem i tak dostaną finansowe odszkodowanie postojowe.
    Jednocześnie trzeba powiedzieć, że polscy lobbyści energetyki jądrowej , jacy wypowiedzieli się jako eksperci z Departamentu Bezpieczeństwa Jądrowego i Radiacyjnego Państwowej Agencji Atomistyki w sposób arogancko stwierdzili, że Fukushimy nie można porównywać z Czarnobylem.
    Ta wypowiedź zderza się z wypowiedzią rzecznika francuskiego rządu, według którego przy najgorszym scenariuszu katastrofa w Japonii może mieć większy rozmiar niż w Czarnobylu.
    Można przypuszczać, że doświadczenie specjalistów francuskich ma oparcie w praktyce energetyki francuskiej, a nie w teorii przyszłej energetyki polskiej..

    2. Informacja i dezinformacja o przyczynach i skutkach awarii nuklearnej w Czarnobylu

    W nawiązaniu do awarii nuklearnej w Czarnobylu (1986r.) trzeba porównać wnioski, jakie można było wyciągnąć w roku 1998 w ramach ponad 10-letniej analizy przede wszystkim jej następstw z bezmyślnym , dezinformacyjnym opisem przede wszystkim skutków tej awarii w GAZECIE WYBORCZEJ z dnia 16 marca 2011r.( ponad 20 lat po tej awarii).
    a) Wnioski z artykułu naukowego z VII Sympozjum Politechniki Białostockiej pt „ Symulacja, pomiary i diagnostyka w elektrotermii i energetyce”
    1) Brak jest kompleksowych studiów nad przebiegiem i skutkami awarii czarnożylskiej
    2) Według badań uniwersytetu kijowskiego szacuje się liczbę zmarłych dotąd Ukraińców w związku z awarią czarnobylską na 230 tysięcy, zaś Białorusinów na 120 tysięcy.
    3) Według prognoz lekarskich w ciągu najbliższych dziesięciu lat u wszystkich dzieci, których rodzice przeżyli katastrofę czarnobylską w strefie podwyższonych skażeń wystąpią poważne choroby.
    4) Specjaliści zachodni szacują liczbę osób zagrożonych konsekwencjami poczarnobylskimi
    Na około 30 milionów.
    5) Ukraina po uzyskaniu niepodległości wydatkowała około 20% budżetu narodowego na likwidacje szkód poczarnobylskich.
    6) Nie podlega dyskusji fakt, że awaria czarnobylska, sposób jej likwidacji, nieodpowiedzialna opieka nad poszkodowanymi podczas awarii, a także kompromitujące dezinformacje o przyczynach i skutkach awarii, przyśpieszyły osłabienie władzy komunistycznej w byłym Związku Radzieckim i jego satelitach.
    7) Awaria czarnożylska stworzyła także, chcąc czy nie chcąc, barierę dla bezkrytycznego rozwoju energetyki nuklearnej, która stała się energetyką najdroższą..
    8) Badania , dotyczące złożonych systemów technologicznych i organizacyjnych wykazały, że przy awarii czarnożylskiej błędy obsługi powinny być szacowane jedynie na około (30-40)%, zaś inne na (60-70)%.
    9) Według zgrubnych szacunków straty globalne, związane z awarią elektrowni atomowej w Czarnobylu sięgały wielu dziesiątków , jeżeli nie setek miliardów USD.

    b) Informacja w Gazecie Wyborczej

    Katastrofa w Czarnobylu (1986r)

    Wskutek błędu wzrosła moc i temperatura reaktora, nastąpiła eksplozja pary, pożar rdzenia i uwolnienie radioaktywnej chmury..
    Jedna trzecia spadła na Europę, reszta na ZSRR.
    Katastrofa pochłonęła życie 50 osób.

    Mój komentarz

    Informacja w Gazecie Wyborczej – to niesłychana dezinformacja.!!!

    ..3. Informacja i dezinformacja o przyszłości rozwoju światowych energetyk

    W ramach analiz na temat przyszłości światowych energetyk spotkałem bardzo interesujący przypadek energetyki Indonezji.
    Opracowany projekt rekonstrukcji energetyki indonezyjskiej latach 1991-2021 przewiduje w oparciu o prognozy energetyczne, ekologiczne i ekonomiczne rozwój energetyki węglowej jako energetyki przyszłościowej i proekologicznej.
    Uznano, że czyste elektrownie węglowe wyposażone w urządzenia do odsiarczania i odazotowanie, a także odpylania produkować będą w Indonezji energię elektryczną o najniższych kosztach.
    Polska, jako kraj specjalizujący się dotąd w energetyce węglowej, nie może być obojętna na wnioski niemiecko-indonezyjskie, mówiące o tym, że energetyka węglowa może być energetyką proekologiczną i proekonomiczną.
    W 2021 r. w Indonezji 60% będą stanowiły elektrownie węglowe, zaś 18% – elektrownie gazowe.
    Nie będzie w Indonezji energetyki jądrowej.
    Rozpatrzony wariant elektrowni nuklearnych z reaktorami o mocy 1000 MW na lekką wodę nie spełniał kryteriów ekonomicznych, gdyż koszty wyniosłyby od 2190 USD/kW do 3468 USD/kW ( przy uwzględnieniu zmian konstrukcyjnych i technologicznych w trakcie budowy).
    Uznano ostatecznie, że czyste elektrownie węglowe wyposażone w urządzenia do odsiarczania i odazotowanie, a także odpylania, produkować będą w Indonezji energię elektryczną o niższych kosztach niż elektrownie nuklearne.

    4. Informacja i dezinformacja o przyszłości rozwoju polskiej energetyki

    Opracowana w 2009r. przez Ministerstwo Gospodarki „Polityka energetyczna Polski do 2030r.” zawiera kilka podstawowych błędów merytorycznych.
    Najpoważniejszy błąd merytoryczny dotyczy problemów ekonomicznych, związanych z projektowaniem, budową, eksploatacją i likwidacją ( lub modernizacją) elektrowni jądrowych dla Polski, które przewidziano do realizacji w latach 2010 – 2030.
    W ramach odpowiedzi Ministra Gospodarki na interpelację nr 6062 w sprawie strategii energetycznej Polski z dnia 24 listopada 2008r.zapisana jest następująca wypowiedź:
    „ Elektrownie jądrowe są uznawane za najtańsze źródła energii elektrycznej o wielkiej skali tj. za zdolne rozwiązać problem zaspokojenia zapotrzebowania na energię elektryczną w skali całych elektroenergetycznych. Rozwój energetyki jądrowej w Polsce może stać się ważnym elementem dywersyfikacji dostaw paliw i energii , co bezpośrednio przełoży się na wzrost bezpieczeństwa energetycznego kraju, jednocześnie zmniejszając negatywny wpływ energetyki na środowisko”.
    Wypowiedź ta w szczególności w zestawieniu z zaistniałą awarią nuklearną w elektrowni w Czarnobylu (1986r.) , a ostatnio w elektrowni Fukushima I (2011r.).jest nie tylko nieodpowiedzialna, ale świadomie godzi w żywotne interesy Polski i Polaków.
    Dlatego też konieczne jest przeprowadzenie pilnie :ogólnopolskiego referendum na ten temat z pytaniem
    „CZY CHCESZ ROZWOJU NAJDROZSZEJ I NIEBEZPIECZNEJ ENERGETYKI JADROWEJ W POLSCE”.

    Literatura

    1. M. Ziarnik Kryzys grozi nie tylko Japonii , Nasz Dziennik, 15 marca 2011r.
    2. Japoński syndrom, Gazeta Wyborcza, 16 marca 2011r.
    3. P.Falkowski Chmura radioaktywna nad Pacyfikiem, Nasz Dziennik, 16 marca 2011r.
    4. M. Goss Odżył spór o atom, Nasz Dziennik, 16 marca 2011r.
    5. T.Chmiel Japonia nie ma wyjścia, wywiad, Nasz Dziennik, 16 marca 2011r.
    6. Z. Dmochowski Problemy energetyki, Dokumentacja internetowa, Warszawa 2008r.
    7. Odpowiedź ministra gospodarki na interpelację nr 6062 w sprawie strategii energetycznej Polski, Warszawa, dnia 24 listopada 2008r.
    8. :Z. Dmochowski Anty- i filopolonizm cz. IV, Dokumentacja internetowa, Warszawa 2008r.
    9. Z. Dmochowski Proekologiczna energetyka węglowa, Głos Nr 7/1074
    10. Z. Dmochowski Informacja i dezinformacja o przyczynach i skutkach awarii nuklearnej w Czarnobylu , VII Sympozjum na temat „ Symulacja, pomiary i diagnostyka w elektrotermii i energetyce”, Katedra Elektroenergetyki Wydziału Elektrycznego Politechniki Białostockiej, Hołny Mejera, 16-19 września 1998r.
    11. Z. Dmochowski Symulacja rozwoju energetyki na przykładzie Indonezji, VII Sympozjum na temat „Symulacja, pomiary i diagnostyka w elektrotermii i energetyce”, Katedra Elektroenergetyki Wydziału Elektrycznego Politechniki Białostockiej, Hołny Mejera, 16-19 września 1998r.
    12. Z. Dmochowski Anty- i filopolonizm, cz. V, Dokumentacja internetowa, Warszawa 2009r.
    13. Ministerstwo Gospodarki „ Polityka energetyczna Polski do 2030r., Warszawa, marzec 2009r., wersja nr 4.
    14. M. Ziarnik Japończycy uciekają z kraju, Nasz Dziennik, 17 marca 2011r
    15. W. Kiełbasa Fukushimy nie można porównywać z Czarnobylem, wywiad, Nasz Dziennik, 17 marca 2011r.

    PROF. Zbigniew Dmochowski

    21 marzec 2011

  18. Krzysztof M said

    Ad. 15

    Dlaczego rząd milczy? 🙂 A co ma robić przed wyborami? Ma milczeć, bo inaczej notowania tego rządu polecą na łeb! 🙂 Jeśli rząd zacznie mówić, to ludzie będą oczekiwali nie tylko gadania, ale i działania. A działania, w tym systemie jaki jest, być nie może. Bez przerobienia systemu działanie jest mocno utrudnione. Bez działania notowania rządu poleciałyby na pysk! Dlaczego rząd milczy. 🙂

    Poza tym, taka piękna kraj. 🙂 On czeka, ten kraj, na przyjazd tych, którzy czekają na paszport daleko od ten kraj! A to dużo ludzi! 🙂

  19. guła said

    Prędzej rozmnożyli się niż króliki w Australii.

  20. Joe said

    Tak…a ten skrawek globu ziemskiego,pomiedzy Baltykiem a Morzem Czarnym…sni sie po nocach ichnim myslicielom,od setek lat.
    Dlatego dostali haslo rozmnarzania sie jak kroliki w Australii.
    Ale o niszczeniu rodziny Chrzscijan…ciagle maja na uwazaniu.

  21. WD said

    Wspaniała myśl i dobrze postawione pytanie … tylko do kogo…

    Popieram i pozdrawiam, WD

  22. Joe said

    Ad#20…powinno byc…rozmnazania…przepraszam.

  23. guła said

    Tak i było panie Miet, ale w prywislańskim kraju. W Polsce już mamy pierwsze efekty, gazowe, naftowe, przemysłu morskiego. Pozostałe nadciągają niczym chmury gradowe.

  24. guła said

    Ani kto zauważył:

    „Na 90-lecie Traktatu Ryskiego”

    ” Ze smutkiem należy stwierdzić, iż ostatnie 20-lecie przyniosło na te tereny nie mniej bolesne zmiany. Oto dowiadujemy się, według danych oficjalnego spisu ludności, o „zniknięciu” na Białorusi w ciągu ostatniego dziesięciolecia 100 tys. Polaków, czyli 1/4 obywateli tej narodowości. Dotąd, jak wiadomo, Kościół rzymskokatolicki na Białorusi, gdzie Polacy mogli posługiwać się w nabożeństwach językiem ojczystym, nawet w czasach największych prześladowań, stanowił główną ostoję polskości. „Wielka siła narodu polskiego pozostaje – narodu, w którym jakkolwiek już zatraciła się częściowo mowa przodków, jednak trzyma się świadomość i miłość braterska i mieszka w nim duch” – pisał wspomniany tu F. Czarnyszewicz. ”

    http://www.tygodnik.lt/201112/

  25. guła said

    No tak.

    Wschodni Polacy. Kto przejmował by się.

    Ostpolen?

Sorry, the comment form is closed at this time.