Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Olo o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    podczaszy o Wolne tematy (63 – …
    JW o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    podczaszy o Wolne tematy (63 – …
    NC o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    Piskorz o W rocznicę utworzenia Narodowy…
    Jacek o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    walthemar o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    Dziadzius o Wybór sofisty. Ochrona zdrowia…
    NyndrO o Prof. Horban orbituje. Jego zd…
    NyndrO o Unia blokuje Węgrom wypłatę pi…
    UZA o Nadmiarowe zgony
    NyndrO o Nie żyje Jerzy Targalski
    Peryskop o Wolne tematy (63 – …
    Piskorz o Wolne tematy (63 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 554 obserwujących.

Skandal podczas protestu przed Wydawnictwem „Znak”

Posted by Marucha w dniu 2011-03-23 (Środa)

“Heil Hitler” krzyczeli ochroniarze z wydawnictwa “Znak” do protestujących przeciwko rozpowszechnianiu książki Jana Tomasza Grossa “Złote Żniwa”.

– Protestujemy przeciwko wydawaniu antypolskich książek. „Znak” jest równie odpowiedzialny jak Gross – mówi Ryszard Kapuściński, szef Klubów „Gazety Polskiej”, których członkowie, wraz z Ligą Obrony Suwerenności, pojawili się przed siedzibą wydawnictwa „Znak”.

Protest związany był z książką „Złote Żniwa”, której autor Jan Tomasz Gross twierdzi, że Polacy czerpali korzyści z Holocaustu. Jej wydawcą jest „Znak”. Od kilku dni trwa akcja blokowania wszystkich mail firmy, którą – na równi z Grossem – obwinia się za działalność antypolską.

– Niedawno „Znak” odmówił wydania książki Romana Graczyka „Cena przetrwania” SB wobec Tygodnika Powszechnego”, a teraz zgodził się wypuścić na rynek publikację jednoznacznie szkalującą Polaków. Nie możemy się na to zgodzić – dodaje Kapuściński, który wraz z Ligą Obrony Suwerenności apeluje, aby nie kupować książek „Znaku”.

W trakcie protestu doszło do skandalu. Członkowie manifestacji chcieli złożyć w wydawnictwie “Znak” zdjęcia siedemdziesięciu Polaków – Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Ochroniarze nie tylko porozrzucali zdjęcia, ale zaczęli prowokować okrzykami “Heil Hitler”.
– To byli młodzi ludzie. Zapytałam się ich, czy w ogóle wiedzą co mówią. To wtedy jeden z nich krzyknął do mnie “ty hitlerówo”. Zdębiałam – opowiada Niezaleznej.pl.  pani Krystyna (prosi o zachowanie anonimowości), która pojawiła się przed krakowską siedzibą “Znaku”.

Na witrynach gdańskich księgarni od kilku dni ktoś przykleja kartki formatu A4 z napisem „Tu sprzedają antypolskie książki”. W jednej z księgarń zdjęto już „Złote żniwa” z wystawy (przy ul. Garncarskiej).

Komentarze 52 do “Skandal podczas protestu przed Wydawnictwem „Znak””

  1. Boomcha said

    Brawa dla wszystkich którzy tam byli i ta akcje zorganizowali i poparli.

  2. Wspaniale.!!!Serdeczne pozdrowienia dla tych ,ktorzy zorganizowali te akcje.
    A jesli chodzi o ochronairzy krzyczacych „Heil Hitler”..Nie dziwcie sie.
    Swoj do swego ciagnie :)Tatus widocznie w domu opowiada jak to bylo fajnie gdy Hitler mordowal Polakow..

    Jerzy Ulicki-Rek

  3. Rysio said

    re 1 i 2. Panowie pogłupieliscie czy co?

    Żadnej cenzury. Żadnego zakazywania wydawania jakichkolwiek ksiażek.

    To od czytelnika powinno zależec’ jakie ksiażki chca, czytac’ i kupowac’.

    PS. A ochraniarze krzyczeli „Heil Hitler” bo Hitler tez zakazywal wydawania ksiażek.

    Np. wszystkie ksiażki ekonomiczne Misesa i Bohm-Bawerka były przez faszystow jak i komunistow zakazane.

  4. Marucha said

    Od kiedy to protesty przeciwko bydlackim książkom to „cenzura”?

  5. Marian said

    Nihil novi sub Sole

  6. Rysio said

    re 4. Racja – protesty przeciwko bydlackim książkom to nie jest cenzura.

    Cenzura, jest zakaz ich wydawania.

  7. Zerohero said

    Re 3

    Niby racja, ale tylko wtedy gdy nie wiemy jak wygląda rzeczywistość.

    I. W sytuacji gdy książki, uproszczając nazwijmy je „z drugiego bieguna” są zakazane lub tępione, a za analogiczne poglądy (tylko że z tego bieguna) grozi prokurator, nierozstropnością jest cackanie się ze Znakiem i jego książkami. Niech się Rysio zapozna z kulisami tępienia nieodpowiednich książek i ludzi, np. Ratajczka. Czemu Rysio zaleca jednej ze stron jednostronne rozbrojenie?

    II. Lepsze byłyby potepiające artykuły w mediach, ale ponieważ Polacy mają na polskim rynku medialnym znikomy udział, to z tej metody muszą zrezygnować. Rysio zarzuca partyzantom partyzanckie metody działania – wg. Rysia powinno być tak: partyzanci wychodzą z lasu i składają pozew sądowy. Nie?

    III

    PS. A ochraniarze krzyczeli „Heil Hitler” bo Hitler tez zakazywal wydawania ksiażek.

    g prawda. Niech Rysio obejrzy w Internecie, np. na You Tube, typową pyskówkę z udziałem Żydów, zwłaszcza syjonistów. Przykład (jesli filmu nie ma, to szukać z tagami: jew boy drunk hebron)

    co mówi chłopak? You nazi. Oni tak mówią na każdego z kim się nie zgadzają, bo „hitler” to dla Żydów coś w rodzaju szatana. U nas komuchy adwersarzy często częstowały zarzutem „faszyzmu”. Czy to znaczy, że komunistom nie podobała się cenzura? No niech się Rysio zastanowi chwilę tym bardziej, że zwolennicy „Znaku” (jak wspomnialem w punkcie I) sami sa zwolennikami cenzury. W rzeczywistosci jest tak: Znak wydaje Grossa. Gross uważa Polaków za nazistów. A zatem w myśl tej żydowskiej wojennej logiki, protestujący są nazistami, bo bronią nazistów. A nawet to nie jest potrzebne. Wystarczy, że są wrogiem, a wróg = nazi.

  8. Boomcha said

    @ Rysio

    Nikt im pisać nie zakazuje, ani nie postuluje cenzury (nie pierd… takich głupot). Problem w tym, że jak ktoś kogoś świadomie obraża to zbiera po ryju – skoro inaczej do niego nie dociera.

    Przedawkowałeś prymitywne pseudorynkowe ideologie, one ryja banie gorzej niż dopalacze.

  9. Zerohero said

    A żeby to jeszcze było tylko dziecinne obrażanie, to i w walenie za to po ryju byłoby dziecinne. Praktyka życia dorosłych ludzi (w skali narodów) uczy, że oczernianie wroga to wstęp albo proces równoległy do agresji ekonomicznej lub fizycznej.

  10. Rysio said

    Zerohero napisales odnosnie cenzury ksiazek,

    „…Czemu Rysio zaleca jednej ze stron jednostronne rozbrojenie?…”

    A jeszcze wczesniej odnosnie posiadania broni przez Polakow

    ” Broń jest w porządku, a nawet wskazana gdy ogranicza się do trzymania w domu i bronienia tego domu jak twierdzy. ………Natomiast postulat by nosić ją w damskiej torebce, w sklepie, na bieganiu i na wycieczce to pomysł ludzi chorych umysłowo….”

    Czy to znaczy że jestes przeciwny temu aby np. mieszkancy Oswiecimia przywitali „marsz żywych” ustawieni szpalerem po obu stronach drogi z kałachami na ramionach?

    No bo chyba nie jestes za tym aby w Polsce tylko Mosad, ochraniajacy młodych żydow w marszach żywych, mogł przy sobie posiadac’ bron’ ?

    PS. A film jest zeczywiscie jest bardzo dobry.

  11. Rysio said

    re 8. „… że jak ktoś kogoś świadomie obraża to zbiera po ryju – skoro inaczej do niego nie dociera….”

    Boomcha – masz racje.

    Jestem starej daty – osobiscie uwazam ze za świadoma, obraze, zniesławienie, pomówienie, obmówienie itp. powinna byc’ kara kijow, zakucie w dyby, lub prawo wyzwania obraziciela na pojedynek.

    PS. Pozwolisz, ze do twojego ostatniego zdania sie nie ustosunkuje.

    😉

  12. Rysio said

    Panowie moglibys’my co prawda szybciej dyskutowac’ ale nasz Kochany Pan Gajowy Marucha nie chce przegapic’ żadnego wpisu Rysia i dlatego każdy mój komentarz musi przejsc’ przez jego baczne oko i moderację.

    😉

  13. ziarnko prawdy said

    Miroslaw Mateusz Wyrwich,wraz z zona ,odmowili przyjecia Krzyzy Kawalerskich Orderu Odrodzenia
    Polski z rak Bronislawa”Bul”-Komorowskiego.W dzisiejszym wydaniu Nasz Dziennik publikuje wywiad
    z dziennikarzem i wydawca.
    http://kruk.nowyekran.pl/post/7719,nie-przyjalem-orderu-od-komorowskiego

  14. Marucha said

    Re 13:
    A co tym sądzą na Jamajce?

  15. Marucha said

    A w ogóle to sobie trochę popatrzyłem na „Nowy Ekran”.
    Jak dla mnie – jest to ewidentnie witryna w ręku unych.

  16. Brat Dioskur said

    Z repertuaru „zakazanych piosenek ” kolejny numer!Wszyscy jeszcze mamy w pamieci ohydna scene oblewania moczem Krzyza pod Pal. Namiestnikowskim.Stojacy doslownie o pol metra dalej policjanci nie reagowali a na pozniejsze monity odpowiedziano ,ze ujecia z ulicznej kamery sa niewyrazne ,wiec sprawca jest nierozpoznawalny.Nieoczekiwanie funkcjonariusz obslugujacy podobna kamere w Al.Jerozolimskich wykazal sie sokolim wzrokiem bo bezblednie rozpoznal 5-ciu facetow ,ktorzy odlali sie na stojaca w tych alejach …palme!Wszystkich zwinieto i skazano na 500zl kary grzywny !Pod „Znakiem” czlonkowie ORMO ,bo tak nalezy traktowac wszystkie „agencje” ochroniarskie wykrzykiwali „Heil Hitler” a juz tylko za wskazanie prawa reka siedzacego na dachu golebia mozna oberwac spory wyrok…Kafka wysiada!

  17. ziarnko prawdy said

    Panie Marucha!
    Na Jamajce wszyscy sie lacza w BULU!!!
    http://andrzejrysuje.pl/bul-komorowski/

  18. Miet said

    Ad.3
    Pan Rysio jak zwykle zdazyl sie juz wypowiedziec zanim chociaz odrobine pomyslec.
    Tak juz niestety z niektorymi jest, ze organ od myslenia jest mocno przesuniety fazowo od wszystkich innych organow.:-)))

  19. Marucha said

  20. tralala said

    ad 15
    tez mi sie ten „NaszeKran” przestal podobac.

  21. Rysio said

    re 18. Rzeczywiscie troche głupio to wypadło.

    Nie maiałem zamiaru krytykowac’ akcji tylko cenzure jako taka,.

    Towarzyszka małżonka też nieraz mi mowi że czasami cos’ głupio chlapne, 😦

  22. Miet said

    Ad.21
    Pozostaje mi podziekowac za skruche.:-)))
    Wycofuje w takim razie to co o Panu napisalem.

    Musze jednak powiedziec troche odnosnie Pana nastepujacego stwierdzenia:

    „To od czytelnika powinno zależec’ jakie ksiażki chca, czytac’ i kupowac’.”

    Otoz tak mogloby byc gdyby zalozyc, ze czytelnik sam sobie decyduje co przeczytac a czego nie czytac.
    Wiadomo, ze dla mlodych ludzi, ktorzy jeszcze nie po maturze a i nawet tych na studiach, takiego wyboru nie ma bo musza czytac, studiowac to co im nauczyciel, czy profesor nakaze.
    A nauczyciele musza stosowac sie do zalecen ministerialnych.
    Juz pisalem o tym, ze ja nie martwie sie tym, ze Polacy pojda gremialnie do ksiegarn kupowac bydlaka Grossa – bo nie pojda – przynajmniej ci, ktorzy nie liza oblesnych dup zydowskich politykow.
    Ale jestem przekonany, ze bedzie wymuszenie lektury tych klamstw na uczniach szkol srednich – i to jest dopiero grozba.
    W USA juz to dobrze dziala – „holocaust industry” juz tutaj swoje robi i to szczegolnie w odniesieniu do Polski i Polakow.
    Juz pisalem kiedys

  23. Zerohero said

    Re 10

    Jestem za skutecznymi metodami mieszczącymi się w przyzwoitym systemie wartości. Strzelanie przez polską ludność do agentów Mossadu nie jest po prostu skuteczne i nie jest nawet celem. Skosili by ich jak Palestynczyków i jeszcze obsmarowali po świecie za terroryzm. Tym intruzom nie powinno po prostu przyjść do głowy wpieprzać sie do cudzego kraju z bronią palną. Normalny kraj by ich nie wpuścił. Czemu to robia? Bo kraj i jego społeczeństwo jest słaby, podatny na infekcje. Na pochyłe drzewo…Musimy odzyskać po prostu nasz kraj.

    re 18

    A to zgoda. Jak dla mnie mogą sobie te książki Grossa wydawać. Na równych prawach z innymi książkami, w tym Main Kampf i Protokołami. Tylko bez medialno-politycznej nagonki i sztucznego pompowania tych „lepszych”. Niestety praktyka jest taka, że Gross jets reklamowany, a przeciwnicy na celowniku.

    Akcja protestacyjna jest i tak wg. mnie bardzo delikatna. jest tyle mocniejszych sposobów. Możnaby by przecie psia kupe przemycić do księgarni i zrobić w Żniwach albo Strachu „suszkę”.

    „PS. A film jest rzeczywiscie jest bardzo dobry.”

    Podobnych filmów jest sporo. oni się sami podkładają co krok i tylko dominacji w mediach zawdzieczaja, ze ludzie o tym malo wiedza. A to skatują jakiegoś turystę bo gadał z Palestynczykami, a to widać jak rebe uczy dzieci, że dla wroga nie można mieć litości…Chodzi o filmiki w Sieci, bo poza tym jest morze faktów i artykułów. Filmik jest o tyle dobry, że bez wysiłku oglądającego, w kilka sekund otwiera oczy.

  24. Marucha said

    Re 22:
    Dodam, że czytelnik mógłby sobie wybierać, gdyby wybór istniał.
    W rzeczywistości zaś książki typu grossowatego są drukowane w dużych nakładach i mają świetną reklamę, zaś książki piszące prawdę są drukowane przez małe, prywatne wydawnictwa w małych nakładach i są kompletnie przemilczane,
    Kto kiedy widział w TVP dyskusję na książkami H. Pająka albo A. Szczęśniaka?

  25. Rysio said

    re. 22 Dlatego nie powinno byc’ Ministerstwa Edukacji.

    re 23. Zerohero – twoj podziw dla wspaniałej celnosci mosadu i pudłowania Polakow mnie po prostu powala.

  26. Marek S said

    Ad. 15/20

    Ten portal do czegos ma im sluzyc. Dobrze by bylo miec oko na to co sie tam dzieje. Ogolne metoda ich polega na:

    Uderzaniu w bebny patriotyczne i w tym samym czasie podsuwaniu rozwiazan ktore powierzchownie wydaja sie byc dobre dla gojow, lecz w rzeczywistosci promuja interes zydowski.

    Obawiam (i jest tego coraz bardziej pewien) sie ze zydzi chca wywolac rewolucje/powstanie w Polsce. Nowy Ekran ma skupiac mlodych i naiwnych zapalencow/mitomanow/szalencow (np: MM) i zakulisowo kierowac tym ruchem przeciw obecnym marionetkom.

    MM i Nowy Ekran podsuwa im jako liderow kontrolowana opozycje w postaci Ziemkiewicza o ktorym pozytywnie wyrazal sie MM. Przypuszczam ze JKM rowniez. Zreszta maja tam z pewnoscia cala mase swoich agitatorow.

    Ta akcja o Indianach na czele ktorej wydaje sie ze stoi Urbas, wpisuje sie w ogolniejszy plan i cel jaki postawiono Nowemu Ekranowi. Ma ona jak magnes przyciagnac mlodziez (ktora zwykle najpierw cos robi a pozniej mysli/albo nie) do tego portalu, podstawic im swoich przywodcow lub ludzi ktorymi moga latwo sterowac, zainfekowac blednymi ideologiami, podsunac falszywe metody dzialania, okreslic falszywego wroga, podgrzac atmosfere i w odpowiednim momencie puscic.

    I w ten sposob robi sie rewolucje.

    Pisalem co mysle o tym portalu tylko na podstawie samej nazwy, znajomosci ich metod dzialania i mentalnosci, obserwacji rozwoju sytuacji w Polsce, i znajomosci celu do jakiego zdarzaja i miejsca (a raczej jego braku) dla Polakow i ich ostatecznej szalonej wizji.

    https://marucha.wordpress.com/2011/03/15/najwiecej-zlotych-zniwiarzy-bylo-wsrod-zydow-2/#comment-83226

  27. Zerohero said

    Re 20,15

    Pisałem już o tym tutaj. Ten NE to koleżka o ksywie Łażący Łazarz prowadzi, tak? Widziałem tam wywiad ŁŁ z jakimś generałem nt. polskiej armii. Nie było nic o przemyśle obronnym bez którego od XIX wieku żadne panstwo nie wygrało wojny, nie było nic o niezależności kraju, o starzeniu się floty, o braku wizji. Tylko wielkie aj waj, że mamy za słabe siły w Afganistanie, bez wnikania, że na to idzie rocznie kilka miliardów a my się zadłużamy. Tutaj jak na dłoni widać priorytety NE.

    Rzucilem okiem dalej i nie zauwazylem innej myśli przewodniej niż PIS – Smoleńsk -złowroga Moskwa. To jest okraszone dla niepoznaki niegroźnym szczekaniem na Michnika, na Grossa i przypadkowymi przedrukami, bo wiadomo, że takie niegroźne, umiarkowane szczekanie musi być. mieści się bowiem w kanonie pisoidioty zaczytujacego sie w RAZie, Wildstainie i Sakiewiczu. Zwłaszcza na Tuska trzdeba szczekać. Jak w PRL. krytykowac szczegóły ale nie system 🙂 Poza tym redakcja nie ma 100% kontrolie nad zaproszonymi „publicystami”, więc czasem może ktoś pojsc pod prąd. Będa bany?

    Portalik jest marnie złozony, widać amatorkę webmasterską i edytorska. Większość wpisów jest słabsza niż przecietny wpis na forum: niechlujne, bezmyślne, z licznymi literówkami i błędami ort. Główne wpisy a nie komentarze!!! Nawet tekstu z PAP nie potrafią przeformatować ucinajac znaki nowego wiersza gdzie trzeba.

    A tutaj ciekawostka:
    http://lubczasopismo.salon24.pl/publicystyka/post/276053,nowy-ekran-czyli-kto-za-tym-stoi-wersja-rozszerzona

    śmieszne, że kulisy S24 tez są smierdzące. Ktoś za nimi również potropił, ale nie mam linka 🙂

  28. Krzysztof M said

    http://selkar.pl/zlote_zniwa_gross_jan_grudzinskagross_irena_p_184109.html

    Oryginalna cena książki. :-))

  29. wet3 said

    A mnie sie wydaje, ze zamiast nalepek
    „Tu sprzedaje sie antypolskie ksiazki” – choc to jest dobre, ale za stanowczo za malo, powinno sie tym sukinsynom regularnie wybijac szyby. Podobnie powinno sie robic z miejscami sprzedajacymi antypolska prase.

  30. Świadomy said

    Najbardziej rzeczowy jest komentarz 29 – Wet3. Precz z jawnie dywersyjną antypolską swołoczą – (G….em) i jego agresywnymi płodami ! Jest to oczywiście przez niego systematycznie realizowane propagandowe przygotowanie zaplanowanej dalszej i grożniejszej agresji przeciwko Narodowi Polskiemu. Polacy nie powinni dużej tolerować takiego bezczelnego szerzenia agresywnego antypolskiego kłamstwa.

  31. Świadomy said

    W komentarzu 30 w ostatnim zdaniu wkradła się „literówka” – powinno być : „Polacy nie powinni dłużej tolerować…”

  32. z blogów said

    Żydowska nienawiść do Polski i Polaków

    Bezinteresowna nienawiść do polskości. Antypolonizm żydowski przed I wojną światową.
    W średniowieczu, w okresie okrutnych prześladowań Żydów w szeregu krajów zachodnio – europejskich, Polska ich przyjęła, i obdarzyła ich możliwościami jakich w żadnym innym z krajów nie doznali.
    W 1264r. król Bolesław wydał statut kaliski, który gwarantował Żydom opiekę prawną. Statut ten, podpisywany przez kolejnych władców Polski, był pierwszym w historii Europy, w którym Żydzi otrzymali gwarancje religijnej i społecznej autonomii.
    „Stopniowo realizowano u nas system który stawał się dla nich istnym „państwem w państwie”, z samorządem, z własnym sądownictwem, a nawet systemem podatkowym, dla ich nacji specjalnym i wyjątkowym. Ten stan, oczywiście z wahaniami niemożliwymi do usunięcia i z wyjątkiem akcji prowadzonej przez buntownika Chmielnickiego, trwał aż do utraty przez Polskę niepodległości.
    Z utratą naszej niepodległości ich sternicy, a za nimi masy żydowskie, uznały ten obszar za bezpański i w swym rodzaju jedyny, wprost idealny do stworzenia z Polski zastępczej „ziemi obiecanej”. I tak zrodziło się pojęcie „Judeo-Polonii”, wprowadzane nawet w życie, przy pomocy władz niemieckich, w końcowej fazie 1-ej wojny światowej.
    Na szczęście dla nas, także w drugiej połowie XIX-go wieku – a więc w okresie w którym chyba nikt w Europie nie wierzył w możliwość wskrzeszenia państwa polskiego – znalazły się w Polsce patriotyczne i realistyczne ośrodki polityczne, które postawiły sobie za cel odbudowę naszej państwowości.
    Dopóki Polska była silna, Żydzi zamieszkali na jej terenach byli jej władzom lojalni. W tamtych czasach I Rzeczypospolitej mieli swe miejsce w strukturze społeczeństwa i wraz z innymi stanami stanowili cześć jego harmonijnie funkcjonującej całości. W czasie rozbiorów Polski już tylko część z nich przejawiała postawy lojalne wobec wspólnej ojczyzny i wyrażała czynnie swe patriotyczne do niej przywiązanie. W miarę upływu lat, coraz większe ich zastępy nastawiły się na współpracę z zaborcami, przyczyniając się w sposób dotkliwy do wyniszczania polskości..”.(Stanisław Kozanecki. List e -mail)
    Józef Ignacy Kraszewski w swej powieści „Żyd” przytoczył ich tok rozumowania: .w powietrzu czuć proch ale dla nas to nic złego.chłop polski nie lubi nas, wiemy o tym, ale chłop jest głupi – nie boimy się go. O szlachtę głównie nam idzie. Wmiesza się ona przez sam punkt honoru w awanturę, pójdzie do lasu, na krwawe pole, za co ją rząd ukarze, zniszczy, wytępi, wydusi, wywłaszczy, a wówczas dla nas droga otwarta.
    Wobec takiej filozofii nie dziwi, że wielu bogatych Żydów sprzyjało wybuchowi powstania. Jednym z nich był znany przyjaciel powstańców Kronnenberg. A.L. Szcześniak w pracy „Judeopolonia” wspomina, że wyasygnował on na cele powstańcze 1 mln. złotych rubli. Kierownictwo powstania przeznaczyło je na zakup broni w Anglii (pewnie u angielskich Żydów). Inny Żyd Tugenhold, szpieg rosyjski zdradził Rosjanom szlaki przerzutu tej broni, tak że duża jej część dostała się w ręce rosyjskie. Po zgnieceniu powstania Kronnenberg został odznaczony przez cara najwyższym orderem i przyznał mu szlachectwo.
    A.L. Szcześniak w cyt. pracy zwraca uwagę, że współpraca Żydów z caratem w tłumieniu Powstania Styczniowego, a także w finansowym wspieraniu go, miała głębszy sens:.”Upadek powstania i konfiskata przez carat 4254 majątków szlachty polskiej i grabież ziemi wysiedlonych na Sybir 7000 rodzin zaścianków szlacheckich stworzyło niebywałą okazję wykupu przez Żydów polskiej ziemi. Już w r. 1885 statystyki w Królestwie notują 2966 Żydów właścicieli lub dzierżawców dużych majątków.Na tym nie koniec. Ogólne straty polskie powstania wynosiły ok. 250 tyś osób. Był to olbrzymi cios wymierzony w polską substancję etniczną. Dotknął również ludność miast. Pojawiła się następna okazja wykupu tym razem własności miejskiej.
    Po powstaniu, w którym zginęło tak wielu, przeważnie młodych Polaków, na skutek stworzonych przez władze politycznych i gospodarczych warunków, wyemigrowało z Polski w latach 1864 – 1914 ok. 4,5 mln. przeważnie młodzieży, osłabiając znacznie potencjał ludnościowy Polaków. W tym czasie dzięki rozrodczości, a także polityki cara, wzrosła znacznie liczba ludności Żydowskiej na ziemiach polskich, lokując się przede wszystkim w miastach. A Szcześniak, op. cit. podaje następujący ich udział w poszczególnych latach:
    1781 – 1856 – 1897
    Warszawa 4,5% 24,3% 33,9%
    Łódź – 12,2% 40,7%
    Następowała na ziemiach polskich zmiana struktury społecznej i narodowościowej . Pisał o niej Feliks Koneczny („Cywilizacja Żydowska” Warszawa 1997r):
    „Wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku. Prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów; ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska. W miastach tubylcy uciekali przed Żydami na peryferia miasta. Handel żydowski przybrał cechy jakby monopolu, a rolnictwo popadło w niesłychane zadłużenie u Żydów, rzemiosło zaś grzęzło w nędzy i niestety w ciemnocie. Rozrost zaludnienia żydowskiego wyprzedzał przyrost ludności polskiej coraz silniej.”
    Stosunki polsko żydowskie w czasie I wojny światowej:
    U zarania powstawania państwa polskiego po pierwszej wojnie Światowej „Jewrejskaja Żyzn” organ „Litwakow” z dnia 22. listopada 1915 pisał:.”Uznajemy zasadę samodzielności narodów, wszelako niepodległość Polski byłaby jaskrawym naruszeniem tej idei. Tylko dzięki obcym władzom i innym narodowościom istniała gwarancja, że Polska autonomia nie była niebezpieczna.”
    Tę wrogą postawę wobec budzącej się po latach niewoli Polski prezentowali również zagraniczni ziomkowie naszych Żydów. Np. apel syjonistow holenderskich zamieszczony 28.04.1918r w ” Joodsche Wachter” miedzy innymi zawierał następującą prośbę:.” A do Was panujący wszystkich państw całej ziemi zwracamy się z żądaniem.strzeżcie Izraela, nie dopuście do największego nieszczęścia, jakie w dwudziestym wieku nasz naród mogło dosięgnąć: nie dopuście do wolnej Polski, kosztem zniszczonego żydostwa” (J. Orlicki „Szkice z dziejów stosunków polsko – żydowskich 1918 -1949” Szczecin 1983 s.37).
    W miarę zbliżania się perspektywy powstania państwa polskiego, wrogość wobec niego wśród pewnych odłamów żydostwa narastała. W 1920 r. na dorocznej konferencji syjonistycznej w Londynie zapadły wg niektórych autorów (J. Krajewski cytuje za pracą ks. Józefa Kruszynskiego) tajne uchwały, w których między innymi znalazły się następujące sformułowania:
    „Akcja przeciwko Polsce ma być wszędzie przeprowadzana we wszystkich państwach Europy, Azji i Ameryki”.
    „Użyć wszelkich wpływów-aby granice państwa polskiego były jak najszczuplejsze. Utrudniać odbycie się plebiscytu na Śląsku i ujściu Wisły do morza”.
    ” Wpływać na to, żeby Polskę złączyć z Niemcami, a rozbić jej przymierze z Francją”.
    „Popierać i szerzyć w Polsce komunizm”.
    Nie tylko w apelach, publikacjach, dyplomacji, trudno było się doszukać patriotyzmu do Polski ówczesnych Żydów. Występowali oni również zbrojnie wobec naszego, co dopiero powstającego wojska. O tej sytuacji we Lwowie pisze Jan Krajewski (J. Krajewski: Białe Karty w sprawach Polsko-Żydowskich na przełomie XIX/XX wieku do 1939 roku. PWO. Warszawa 1989 ): „Patrole polskie, wysyłane w okolice dzielnicy żydowskiej, były systematycznie ostrzeliwane; w dniu 14 listopada na Zamarstynowie Żydzi wskazywali Ukraińcom miejsca ukrycia rannych żołnierzy polskich i tych, którzy nie zdołali się wycofać, nie oszczędzając także rodzin, których członkowie walczyli po stronie polskiej. Wielu z nich zamordowano.”
    Nie lepiej działo się w zaborze pruskim. Np. w Poznaniu liczba Żydów była niewielka. Jednak podjęli walkę z Polakami po stronie niemieckiej. Karol Rzepecki, pierwszy polski prezydent policji w Poznaniu tak wspominał te czasy: (K. Rzepecki: Powstanie grudniowe w Wielkopolsce. Poznaniu 1919).”Niemcy a nawet Żydzi poczęli strzelać z okien do naszych patroli.odznaczali się w tym strzelaniu zza płota Żydzi, urzędnicy hakatyści i policjanci.”.
    Chyba najwięcej nienawiści do Polaków wykazywali Żydzi litewscy. Jedno z żydowskich pism wychodzących w Wilnie tak pisało: .”Gdyby była mowa o zmianie granic, to moglibyśmy się zgodzić na każde rozwiązanie, byle nie polskie. Gdyby nastąpiła tendencja oddania Wilna Polsce, wówczas musielibyśmy zmobilizować cale żydostwo do obrony naszej Jerozolimy litewskiej.”. A oto niektóre wspomnienia polskich dowódców wojskowych z r. 1919.:
    W. Sobieski: „Żydzi czynnie wspierali bolszewików, strzelając z okien do naszego wojska.”.
    Gen. Kopański: ” Z tyłu pada kilka strzałów karabinowych. Strzelają, jak się później okazuje- miejscowi Żydzi komuniści.Celowali w dowódcę, gdyż strzały ich trzy razy drasnęły me ramię.”.
    F. Koneczny: ” W Wilnie Żydówki wylewały kubły ukropu na przechodzące oddziały polskie”.
    Ks. dr S. Trzeciak: „.kiedy wymieniony 41 pp opuszczał ze względów taktycznych czasowo Lidę, to Żydzi z okien i dachów strzelali do żołnierzy naszych, lali wrzątkiem na nich i rzucali kamieniami. Kiedy zaś później wymieniony pułk ponownie zajął miasteczko, ludność polska wskazała na kloaki, do których Żydzi wrzucili siedmiu oficerów naszych, jako ostatnio wycofujących się postrzelili, pojmali, w okrutny sposób zmasakrowali i rzucili do kloaki”.
    Poza w/w objawami fizycznego wyniszczania, przejawów indywidualnej nienawiści do polskości, trwała intensywna z nią walka w skali globalnej. Uczestniczyła w niej prasa nieomal całego świata będąca w rękach Żydów (o czym między innymi pisał H. Ford,) także świat finansowy, a zwłaszcza na niwie dyplomatycznej, liczne zastępy różnych doradców żydowskich poszczególnych rządów biorących udział w konferencji pokojowej w Wersalu. Silne lobby Żydowskie starało się wpływać nawet na skład naszej delegacji o czym świadczy następujące zdarzenie opisane przez A. Pruszyńskiego w pracy z 2008r pt. „Polacy – Żydzi” na podstawie informacji rodzinnej, a potwierdzone przez A.L. Szcześniaka w Książce „Judeopolonia” Radom 2001r.:
    Jeszcze przed przyjazdem delegacji polskiej u przedstawiciela Polski w Paryżu pojawił się jeden z Rothschildów z ostrzeżeniem: ” .jeżeli delegatem na konferencję będzie nadal pan Dmowski, to nie dostaniecie ani Gdańska, ani Śląska, ani Pomorza, ani Kresów.” W czasie wytyczania powojennych granic Polski owa groźba Rothschilda nabrała realnych kształtów. A. Pruszyński (op. cit) tym działaniom przypisuje nie przyznanie Gdańska Polsce.
    W czasie, kiedy Polacy bronili swych granic przed atakiem bolszewików, Czechów (na Zaolziu), zmagali się z Niemcami w Wielkopolsce, Żydzi postanowili wykorzystać ich trudną sytuację poprzez:
    -prowokowanie ludności polskiej do wywoływania ekscesów antyżydowskich, aby zdyskredytować Polaków w oczach państw koalicyjnych;
    -organizowanie licznych manifestacji, zwłaszcza w USA, o charakterze antypolskim, aby usposabiać nieprzychylnie do Polski opinię światową;
    -Deprecjonować wszelkie korzystne dla Polski propozycje odnoszące się do ustalenia granic (za A. Szcześniakiem. Op. cit).
    Zarówno cytowane wypowiedzi świadków zdarzeń, jak również opisane wyżej działania sprawiły, że w omawianym okresie rola naszych „sąsiadów” Żydów była niezbyt nam przyjazna, żeby nie powiedzieć- haniebna. Były w tym czasie także pewne działania nam przyjazne, zwłaszcza we Warszawie, lecz ich skala nie może zmienić ogólnego ich obrazu.
    Stosunki polsko – żydowskie w okresie międzywojennym
    Minęło dwadzieścia lat życia w niepodległej Polsce. W Europie zaczął szaleć faszyzm i hitleryzm. Polska wykazała duża odporność na ówczesne europejskie prądy. Żydzi rozwijali w niej swą kulturę, bogacili się, praktykowali swe wierzenia w licznych bożnicach, szereg ich partii prowadziło bujne życie polityczne. Pokazywało się wiele żydowskich czasopism.
    Na tle tej wolności pewne ekscesy studentów i próba bojkotu gospodarczego nie wiele zmieniały w relatywnie korzystnych warunkach rozwoju mniejszości żydowskiej. Porównane z warunkami jakie miała w innych krajach Europy można powiedzieć, że wyróżniały się korzystnie.
    Można więc było spodziewać się życzliwości i sympatii do tej ich ojczyzny. Czy byli jednak, jak można było przypuszczać polskimi patriotami ? Z perspektywy czasu można powiedzieć, że dbali przede wszystkim o własny narodowy jak i indywidualny interes.
    Od najdawniejszych czasów, dzięki przywilejom danym im przez polskich władców, a następnie dzięki kolaboracji z władzami państw zaborczych, Żydzi polscy bogacili się kosztem innych warstw społeczeństwa. Na tych ziemiach i kosztem tego społeczeństwa powstawała akumulacja ich kapitału, która dzisiaj stanowi potęgę w skali światowej. Gromadzone na terenie Polski aktywa wypływały strumieniem do zagranicznych ośrodków finansowych, podnosząc potęgę gospodarczą odległych nam państw.
    Informacja przedwojennego MSW. mówi, że jedynie w latach 1933-1936 Żydzi emigrujący z Polski do Palestyny wywieźli z kraju, nie licząc osobistych kosztowności, złota, dewiz itp. walutę o wartości przekraczającej 226 mln ówczesnych złotych w czasie, kiedy cały zapas dewiz Polski wynosił 160 mln zł. Mimo tak znacznego wypływu aktywów ze skarbu państwa, majątek społeczności żydowskiej w kraju nie malał i według jej szacunków sama wartość ich nieruchomości wynosiła ok. 10 mld zł. (J. Orlicki. op. cit.). Lecz nie tylko zagrożenie gospodarcze było źródłem obaw bardziej rozgarniętych Polaków. Działania Żydów powoli, lecz systematycznie próbowały powiększać swe intelektualne (ideologiczne) oddziaływanie na społeczeństwo. Pisarz żydowski Ch. N. Bialik pisał w tym czasie: „Goje kiedyś może się dowiedzą, że myśl żydowska przenika powoli, jak trucizna w ich organizm państwowy” Walka toczyła się o zyskanie przewagi w inteligencji, czyli patrząc przyszłościowo w zyskaniu korzystnych proporcji miejsc dla młodzieży żydowskiej na uniwersytetach. Według obliczeń prof. Komornickiego w r. 1930/31 studenci żydowscy na Uniwersytecie Jagiellońskim , na prawie, stanowili 39,2%, na Uniwersytecie Wileńskim 33,3 %, na Uniwersytecie Lwowskim 32,3%, na Uniwersytecie Warszawskim 31,0%. Na innych wydziałach humanistycznych ów procent był nawet wyższy. Ów wysoki procent Żydów na uczelniach , ze względu na ograniczoną ilość miejsc, ograniczał dostęp do wiedzy miejscowej, polskiej młodzieży. Ta polityka edukacyjna po kilku już latach owocowała znaczną przewagą inteligencji żydowskiej w miastach i miasteczkach. I tak np. w samej tylko Warszawie mieliśmy przeszło 650 lekarzy – dentystów. Żydów, Jeszcze większe ich proporcja występowała w adwokaturze.
    Ks. Trzeciak wyliczył, 19 miast, gdzie w 1936 r. na 197 adwokatów nie było ani jednego Polaka. (J. Krajewski: Białe Karty. wyd. Ojczyzna 1989 r.) Ta sytuacja powodowała, że patriotyczne ugrupowania w sejmie starały się wprowadzić na uczelniach tzw. numerus clausus, przez wiele lat bez powodzenia, ze względu na skład ugrupowań politycznych w sejmie. W okresie międzywojennym pokazywało się w Polsce 130 pism w języku hebrajskim, funkcjonowało 15 teatrów. W miarę zaostrzania się konkurencji o wykształcenie na uczelniach dochodziło do zajść pomiędzy polskimi i żydowskimi studentami. Żydzi zadźgali w nich nożami co najmniej 4 studentów polskich: po jednym w Wilnie i Lwowie i dwóch w Lublinie. Trwała też w tamtych czasach intensywna agenturalna działalność Komunistycznej Partii Polski reprezentującej Żydów, a wykonującej polecenia Moskwy. Partia ta stała na stanowisku oddania Śląska i Pomorza Niemcom, a Kresów z Białostockiem i Lwowem Sowietom. I chociaż dziś historycy i pisarze Żydowscy żalą się na tamte czasy, to według prof. Jakuba Goldberga, w Polsce do II wojny światowej Żydom żyło się lepiej niż w innych europejskich krajach, poza Czechosłowacją.
    Relacje polsko – żydowskie w czasie II wojny Światowej pod okupacją Bolszewików.
    Pozwalamy sobie przypomnieć słowa Hitlera, jakie wypowiedział niemal w przeddzień wybuchu II wojny światowej. W dniu 11 sierpnia 1939r. Hitler powiedział Jakubowi Burkhardtowi, Komisarzowi Ligi Narodów, że „Wszystko, co czynię, jest skierowane przeciwko Rosji i jeżeli Zachód jest zbyt głupi i ślepy, żeby to zrozumieć, to będę zmuszony zawrzeć układ z Rosjanami, pobić Zachód i wtedy, po klęsce Zachodu, zaatakować Związek Sowiecki wszystkimi moimi siłami”.
    Aby zrealizować swój rzeczywisty plan podboju słowiańskiego Wschodu, Hitler zaproponował Polsce udział w Pakcie Antykominternowskim, do którego Paktu przystąpiła Japonia 25 listopada 1936r.
    Pakt Antykominternowski potrzebny był Hitlerowi do zrealizowania planu podboju Związku Radzieckiego przez jednoczesny atak ze wschodu i z zachodu. Stanowcza odmowa Polski w dniu 26 stycznia 1939r. przystąpienia do Paktu Antykominternowskiego spowodowała konieczność powstania frontu zachodniego, czego Hitler chciał uniknąć. Wojna obronna Polski we wrześniu 1939r., zmusiła Hitlera do zdrady Japonii i w rezultacie opór Polaków zapobiegł zagładzie Słowian. (www.radiopomost.com 27..08.09 .) I co należy podkreślić, również inteligencji żydowskiej w Polsce, dając jej czas na przemieszczenie do ZSSR. Pośrednio, postawa Polski uratowała również żydowskie struktury polityczno – gospodarcze i ich aktyw kierowniczy ZSSR. (R.J.)
    Tym czasem przegrana wojny przez Polskę przyniosła jej ludności ogrom cierpień i bólu. O tej tragedii narodu, o zbrodniach na nim dokonanych świat milczy. Nie ma filmów o bezprzykładnym bohaterstwie Polaków o ich heroicznych zmaganiach z dwoma okupantami, o ich poświęceniu dla innych, nawet obcych. Po prostu cisza. Nie ma pisarzy, nie ma wydawnictw, które z setek tysięcy relacji naocznych światków utrwalałyby pamięć o pokoleniu Polaków, które poświęciło radość życia i samo życie dla ratowania europejskiej kultury i cywilizacji. Kilku odważnych autorów, zamiast zasłużonej chwały za ujawnianie prawdy, jest przemilczanych, atakowanych, a nawet ciąganych po sądach za przekroczenie tzw. „poprawności politycznej”, czyli wskazanie morderców uczestniczących w dobijaniu konającej Polski. Ci, choć tyle lat minęło od tamtych czasów, żyją sobie nadal spokojnie w swych pałacykach, luksusowych apartamentach, wysoko wynagradzani i pilnują, by światło o ich czynach nie wymknęło się z zaplombowanej na trwałe historii tych ziem. Prawdziwa historia jest tak okrutna, że nawet język polski nie znajduje adekwatnego określenia.
    To co stało się w 1939r po wkroczeniu sowietów na teren Polski nie można nazwać ludobójstwem, ani holokaustem, gdyż te określenia mówią o spowodowaniu śmierci masowej lecz w sposób gwałtowny, przez strzał w tył głowy, (Katyń), lub przez zabicie gazem (Auschwitz). Tym czasem śmierć naszej ludności na Kresach poprzedzona była sadyzmem i okrucieństwem (obcinanie członków, oślepianie, przypalanie i wiele innych tortur, rozciągniętych w czasie, a powodujących straszliwy ból i cierpienie (widok torturowania bliskich). Jeśli więc ten rodzaj wyniszczania narodu dotyczył setek tysięcy to jak takie zdarzenie nazwać?! Może z angielska „atrocious” czyli okropny, ohydny, lecz i to określenie wydaje się za słabe. Pozostaje nam więc jedynie opis tej ohydy, okropieństwa towarzyszący zabijaniu naszej ludności na Kresach, po wejściu tam Sowietów.. Dowódca AK. Stefan Rowecki odnotował:
    .”Ujawniło się, że ogół żydowski we wszystkich miejscowościach, a już w szczególności na Wołyniu, Polesiu i Podlasiu.., po wkroczeniu bolszewików, rzucił się z całą furią na urzędy polskie, urządzał masowe samosądy nad funkcjonariuszami Państwa Polskiego, działaczami polskimi, masowo wyłapując ich jako antysemitów i oddając na łup przybranych w czerwone kokardy mętów społecznych.”
    Jerzy Robert Nowak czerpiąc z licznych prac przyczynkowych napisał książkę pt. „Przemilczane zbrodnie” w której przedstawia to co działo się nie tylko na Wołyniu, lecz w całej strefie okupowanej przez Sowiety, a jednocześnie nie ukrywa sprawców tych okropieństw i nieszczęść. Podążmy więc jego śladem:
    Jeszcze w czasie działań wojennych Żydzi zaatakowali Polaków w Grodnie. Z bronią długą i krótką atakowali rodziny inteligencji polskiej, urzędników, a nawet żołnierzy w pobliskich miasteczkach: w Skidlu, Łumnie, Jeziorach i innych. Strzelali zza węgła, a kiedy polskie wojsko odeszło i przyszli sowieci, ich czołgami kierowali również miejscowi Żydzi, Wziętych do niewoli Polaków, wskazanych przez miejscowych Żydów mordowano stosując nieludzkie tortury. Przed śmiercią okrutnie ich kaleczono obcinając nosy, uszy, członki, wydłubywano oczy, wiązano drutem kolczastym, przywiązywano do czołgów i wleczono po kamienistych ulicach. Trupy wrzucano następnie do przydrożnych rowów i lejów po bombach. Jęki i krzyki mordowanych było słychać nawet kilka km. Od miasta.(op. cit. s 17). Brutalne represje dotknęły nie tylko mieszkańców Grodna, ale całego powiatu grodzieńskiego.
    Dywersja bojówek żydowskich miała miejsce również w Skidlu, Rożyszczach, w Stepaniu, Skałacie a jednocześnie Żydzi uaktywnili się jako przewodnicy dla armii najeźdźców. Byli też pierwsi w rozbrajaniu polskich żołnierzy nie szczędząc im upokorzeń, obelg i drwin. Ścigali próbujących uciec przed sowietami jak dziką zwierzynę.
    Po wkroczeniu wojsk sowieckich na ziemie polskie na tle atmosfery przygnębienia miejscowej ludności szczególnie boleśnie przez nią była odczuwana zdrada „sąsiadów” ludności żydowskiej, demonstrującej swą radość i „tańczącej na polskim grobie”. Całowali czołgi najeźdźców i przeżywali jakby fizyczną ekstazę i straszliwą wrogość do Polaków. W następnych miesiącach wyłapywali w miastach i po wsiach Polaków, uciekinierów z okupowanej przez Niemców części kraju, a przede wszystkim przedstawicieli polskiej inteligencji, ziemian, i wszystkich podejrzanych o polskość. Jednocześnie rozpoczęły się mordy. Zamordowano lwowskich działaczy studenckich., dominikanów w Czortkowie, polskich policjantów w Kołkach i Sarnach i wielu innych miejscowościach. Szczególne okrucieństwo przejawiali żydowscy wyrostkowie. Świadek zajścia tak opisuje jedno z wydarzeń:. „zgraja 10 – 15 żydowskich wyrostków zaatakowała młodego żołnierza na ulicy, którą przechodziliśmy. Przy pomocy noży, pałek i bagnetów, każdy z nich chciał mieć udział w mordzie”.
    W cytowanej książce J.R. Nowaka można znaleźć liczne opisy podobnych mordów cywilów, żołnierzy, oficerów, hrabiego Skirmunta, i tysiące innych naszych rodaków. Równolegle do tych wydarzeń samosądów miało miejsce powszechne donosicielstwo skutkujące cierpieniami i bólem, gorszymi od nagłej śmierci. Miejscowi Żydzi donosili swym rodakom z NKWD o miejscach zamieszkania polskich rodzin. Te były bezbronne. Ich ojcowie i bracia zginęli lub byli w obozach jenieckich. Matki, żony, siostry, córki stały się pastwą gwałtów. Ich domostwa rabowano. Całe rodziny, nocą, w czasie mrozów, ładowano do bydlęcych wagonów i wieziono na Sybir w strasznych warunkach, mrozu, braku picia, jedzenia i urządzeń sanitarnych w zaplombowanych wagonach. Słabsi umierali i tych wyrzucano z wagonów w bezludne, mroźne, pustkowie. Setki opisów tych tragedii można znaleźć w pamiętnikach tych nielicznych, którzy przeżyli i którym udało się po wojnie wrócić do ojczyzny.
    Straszny w tych czasach był los dzieci. W opisywanym w książce przypadku aresztowano wpierw ojca, lekarza pozostawiając matkę i czwórkę dzieci bez środków do życia. Tej, starającej się ratować przed wyjazdem na Sybir, odebrano dzieci, które wraz z innymi zamknięto w barakach. Kiedy Niemcy zaatakowali swych do niedawna sprzymierzeńców, sowieci pilnujący dzieci zamknęli drzwi ich baraków żelazną sztabą i pozostawili je bez jedzenia i picia, a sami uciekli.
    Podobnych, strasznych tragedii matek i dzieci pozbawionych swych ojców w zapisach o tamtych czasach znajdujemy sporo. Niestety, źródłem tych tragedii były donosy Żydów i Żydówek.
    Trudno w krótkim opracowaniu przekazać czytelnikowi obraz owego morza nieszczęść. O wyczynach stworzonych przez Żydów tzw. „czerwonej milicji”, o stworzonym dla Polaków piekle. Oficerów wojskowych wywożono, broniących się rozstrzeliwano, na uciekających przez Karpaty do Rumunii urządzano polowania jak na dzikiego zwierza.
    Wstrząsający jest ustęp cytowanej książki traktujący o sądowych i więziennych katach opisywanej narodowości; o strasznych torturach przez tych zwyrodnialców stosowane. Ich opis (już w powojennej Polsce, lecz przez tych samych żydo- bolszewików) podaje H. Pająk w rozdziale „Zbrodnicze metody śledcze” w swej książce pt. „Rządy Zbirów” (Henryk Pająk, Stanisław Żochowski, „Rządy Zbirów 1940 – 1990” Lublin 1996r).
    Oddzielną historię stanowi udział Żydów w okrutnych deportacjach Polaków. J.R. Nowak w tym dziale opisuje jak bili Polaków kolbami karabinów, rabowali polskie mienie, wskazywali których Polaków wysiedlić. Z zamieszczonych w tym miejscu wspomnień dowiadujemy się, że na każdej furmance był Żyd z karabinem, że Żydzi nadzorowali deportację Polaków na Syberię, o gehennie w czasie transportu i o okropnych warunkach życia i pracy na niegościnnej ziemi. Deportowano ok. 1,5 mln Polaków i tyle samo było tragedii poszczególnych osób wypędzonych z swego kraju i swego domu.
    Ponurym dopełnieniem obrazu nieszczęść, których sprawcami byli Żydzi stała się masowa likwidacja więźniów politycznych dokonana po wybuchu wojny niemiecko – sowieckiej w 1941r. A. Szcześniak (op. cit. s 87) pisze jak „NKWD przy pomocy milicji żydowskiej rozstrzeliwało przed ewakuacją zarówno skazanych na ciężkie kary, jak również wszystkich chorych i słabych fizycznie, niezdolnych do przetrzymania długiego pieszego marszu w najcięższych warunkach” Autor wspomina o mordowaniu polskich więźniów w Łucku, Oszmianie, Wołożynie, Czortkowie, Tarnopolu i w okolicach Briańska. Opierając się na materiałach źródłowych z tamtych czasów przytacza świadectwo masowego mordu w Berezweczu: „Po wkroczeniu Niemców otwarto bramy więzienia. Miejscowi Polacy szukali swoich bliskich. Na terenie więzienia zastali doły pełne okaleczonych trupów, powiązanych drutem. Część ciał nie posiadała kończyn, uszu, języka. Wszystko wskazywało na to, że przed śmiercią byli okrutnie torturowani. W innym miejscu cytuje dane z monografii prof. R. Szawłowkiego:.”Blisko wioski Folwarki Tylwickie niektórych więźniów rozstrzelano, innych, z braku kul, zabito bagnetami i kolbami karabinów.
    Trudno wyobraźnią objąć masowość tych ohydnych zbrodni. W Kownie po mieście krążyły odkryte ciężarówki z stojącymi w nich Żydami, którzy wskazywali szoferom drogę według podanych adresów, Inne pełne nieszczęśliwych ludzi, często z małymi dziećmi i zgrzybiałymi starcami, wiozły ich do zagłady. We Lwowie milicja żydowska wymordowała w czterech wielkich więzieniach, szczególnie w Brygidkach i Zanarstynowie ok. 8 tyś. ludzi, w tym kobiet i dzieci. Zabici byli strzałem w tył głowy. Inni mieli czaszkę zmiażdżoną od uderzenia tępym narzędziem. Przy ul. Kazimierzowskiej więzienie wraz z więźniami spalono.
    Trudno nazwać szczęśliwcami tych, którzy czasowo ocalili życie. Załadowano ich do wagonów (ponad 40 osób w jednym) i ruszali w długą drogę na Sybir. W środku wagonu była dziura służąca za ubikację. W wagonach panował straszny smród i zaduch. Nie dawano wody, jedzenia, ludzie płakali, mdleli, modlili się prosząc o ratunek i litość. W ten sposób wypędzono z domów i zesłano na Sybir ponad 1,5 mln osób. Zaledwie kilkaset wróciło, schorowanych, po wojnie do kraju.
    Los naszych rodaków na Syberii, opisany przez tych co przetrwali to piekło, jest powszechnie, niestety tylko Polakom znany. Głód, mróz, praca ponad siły, krzyki pilnujących NKWDzistów, bicie, lżenie, upokarzanie, szydzenie czyli cierpienia fizyczne i psychiczne powiększały liczbę chorych i zgonów. Nieliczni przetrwali, a wróciwszy musieli zapomnieć, któremu donosicielowi zawdzięczają swój los.
    W początkowych dniach owej strasznej okupacji żydo-bolszewickiej rozegrał się dramat oficerów polskiej armii, na których wyrok podpisał minister spraw wewnętrznych, jeden z żydowskich przywódców sowietów, Beria. Ponad dwadzieścia tysięcy patriotycznej elity polskiego społeczeństwa zamordowano strzałami w tył głowy i zasypano w masowych mogiłach. Ta skala ludobójstwa rzuca po dzień dzisiejszy cień na rosyjski naród, który w tej sprawie nie miał nic do powiedzenia. Sprawcy mordu nie zostali ukarani.
    W dalszych latach wojny z okrucieństw zasłynęła tzw. Brygada Kowieńska” złożona z Żydów. W nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r zaatakowała polską wieś Koniuchy. Zamordowano tam 46 Polaków w tym kobiety i dzieci.
    Obok tych tragedii, których źródłem były bezpośrednie działania żydo-bolszewików, było i morze innych, wynik ohydnych okrucieństw części ludności ukraińskiej działającej w ramach OUN – UPA . Jednak i tych praprzyczynę trzeba szukać w wieloletniej propagandzie żydo-bolszewików, rozbudzającej nienawiść niepiśmiennej biedoty do swych zamożniejszych ziomków, a wśród nich do tzw. „polskich panów”. Po wytępieniu przez „rewolucjonistów” ukraińskich elit, tę zrodzoną nienawiść skierowano na Polaków, zwłaszcza tych chronionych w okresie międzywojennym przez polskie państwo. Ten nurt nienawiści stale podsycany przez Sowietów został wzmocniony ukraińskim nacjonalizmem karmionym przez ideologię Doncewa. Ta nawoływała do mordowania wszystkich nieukraińców, a nawet tych Ukraińców, którzy sprzeciwiali się tej ideologii mordów. Tą drugą falą nienawiści objęci zostali i Żydzi, jeszcze nie dawno panowie życia i śmierci na tych terenach. Opis skali zrodzonego z tych dwóch nurtów ludobójstwa znajdziemy w dziełach Siemiaszków, Edwarda Prusa, Władysława Kubowa i wielu innych.
    Ludność żydowska zamieszkała na terenach wschodnich II Rzeczypospolitej miała więcej szczęścia od swych ziomków z dzielnic zachodnich i centralnych. Hitlerowcy zjawili się tam nieomal dwa lata później. Dwa lata w tamtych czasach, kiedy każdy przeżyty dzień był błogosławieństwem, było bardzo dużo. Znaczna jej cześć zdołała się ewakuować i pozostawać poza zasięgiem gestapowskiej administracji, i uniknąć skutków nienawiści drugiego narodu aspirującego do rządzenia światem..
    W imperium Żydo-bolszewickim żyło wielu Żydów, którym nie odpowiadał system narzucony przez ich ziomków. Swą przyszłość widzieli raczej wśród swych ziomków z Zachodu. Kiedy nadarzyła się możliwość wyjścia z „Sowieckiego Raju”, cześć tej zbiorowości skorzystała z okazji, zgłaszając się w szeregi armii Andersa. Lecz i tutaj następowała sprzeczność ich i polskich interesów. Oto wspomnienie jednego z Sybiraków (Gazeta Polska. 10.02.1994):”.
    W Kijowie przebywałem kilka dni i tam dowiedziałem się od spotkanych Polaków, że w mieście istnieje i funkcjonuje Polska Delegatura. W delegaturze urzędowali sami Żydzi. Nie było ich w tajdze syberyjskiej, nie było ich w obozach pracy, byli natomiast w urzędach i magazynach Delegatury. Byli ubrani w amerykańskie ciuchy, siedzieli za stołami, zajadali amerykańskie smakołyki i popijali kawę. Byli to polscy Żydzi, albowiem rozmawiali między sobą po żydowsku, a z nami po polsku. W delegaturach można było żyć wygodnie.Ja wynędzniały, i wygłodzony patrząc na ten skarb, doznałem wstrząsu. Otrzymałem niewielką ilość sucharów, konserw, cukru, kaszy słoniny i innych artykułów.w latach 41-43 w obozach pracy w tajdze syberyjskiej przebywało jeszcze dużo Polaków. Pracowali oni przy wyrębie tajgi, a jedynym wynagrodzeniem za ich katorżniczą pracę były głodowe racje żywnościowe. W tym samym czasie Żydzi pracujący w Polskich Delegaturach opływali we wszystkie luksusy pomocy amerykańskiej i nie zrobili nic, ażeby przyjść z pomocą umierającym z głodu Polakom”.
    Stalin, zgodził się na sformowanie polskiej armii na terenie ZSSR w czasie, kiedy pomoc wojskowa (dostawy broni) zachodnich aliantów była dla niego niezbędna dla przetrwania. Idąc na to ustępstwo wobec, wówczas jeszcze sojuszniczego, rządu polskiego w Londynie, realizował własne plany.
    -ograniczył liczbowo wielkość możliwych do sformowania jednostek Wojska Polskiego;
    -przez manipulację informacyjną sprawił, że Żydzi z dawnych terenów Polski pierwsi zgłaszali się w punktach werbunkowych, wypełniając kontyngent liczbowy polskich wojsk;
    -setki tysięcy Polaków, pragnących wydostania się z nieludzkiej ziemi i chętnych do odwetu nad hitlerowskim wrogiem, zgłaszało się do punktów werbunkowych, na skutek spóźnionej informacji w czasie, kiedy duża cześć kontynentu wypełniona była już przez Żydów.
    Odmowa ich przyjęcia do wojska była dla nich kolejną klęską życiową, tym dotkliwsza, że ich szczery patriotyzm napotkał barierę obcych narodowo interesów. W tej sytuacji musiało dojść do wzajemnych niechęci, wykorzystanych zarówno przez propagandystów sowieckich jak i żydowskich do nazwania ich antysemityzmem.
    Taka etykieta, przylepiona rządowi polskiemu na emigracji w czasie tuż po Holocauście, powodowała nieobliczalne szkody dla sprawy polskiej. Stalin, przez swą misterną grę osiągnął zrodzenie się na świecie niechęci do Polaków i ich niepodległościowych dążeń.
    W ramach globalnie zakreślonego celu – skłócenia Polaków z Żydami, poszczególne ogniwa sowieckiej władzy wykazywały w tej materii wiele własnych inicjatyw. Sowieci z jednej strony ograniczali zakres ewakuacji ludności żydowskiej, z drugiej rozpuszczali wśród niej pogłoski, że to Polacy sprzeciwiają się jej wyjazdowi. Zasada dziel i rządź była wszechstronnie przez nich stosowana.
    Żydzi parli do wojska sięgając nieraz do metod szantażu. (W jednej z depesz do gen. Sikorskiego, gen. Anders podaje: „Otrzymałem już zapowiedź rabinów, w liczbie kilkuset osób, że jeśli ich nie wywiozą, to będą depeszowali do Rooswelta”, cytat za K. Kersten: Polacy Żydzi Komunizm. NOW. 1992)
    Opory polskiej kadry oficerskiej w przyjmowaniu nieproporcjonalnie dużej liczby Żydów do swych jednostek miały swe uzasadnienie w wątpliwościach co do ich polskiego patriotyzmu. Wątpliwości te znalazły pełne uzasadnienie po przybyciu jednostek polskich na teren Palestyny. Nastąpiła tam masowa dezercja Żydów. K. Kersten op. cit. tak pisze o tym okresie: Dezercje żołnierzy Żydów zaczęły się w 1942 roku podczas stacjonowania jednostek PSZ w Palestynie. W 3 Dywizji Strzelców Karpackich we wrześniu i październiku zdezerterowało 171 Żydów, ogólna liczba dezerterów Żydów w r. 1942 sięgnęła 643.
    Zło dobrym zwyciężaj. Stosunki polsko – żydowskie na ziemiach polskich zajętych przez Niemców.
    Na ziemiach polskich okupowanych przez Niemców sytuacja Żydów była tragiczna. Celem najeźdźców obok powiększenia dla Niemców „przestrzeni Życiowej” kosztem Polaków było, całkowite wyniszczenie Żydów. Ich sytuacja była nieporównywalnie gorsza od ich ziomków, żyjących w państwach zachodnich. Wielką przeszkodą w ich ratowaniu był fakt, „że olbrzymia większość z pośród nich była niezasymilowana. Kiepsko mówili po polsku, mieli najczęściej niewielu polskich przyjaciół, nosili odmienne stroje. a największą trudność sprawiała bierność samych Żydów.(Richard C. Lukas: Zapomniany Holocaust. Kielce 1995 r). Aleksander Graf Pruszyński w jednej ze swych publikacji dotyczącej stosunków polsko – żydowskich pisał: „Ówcześni Żydzi w Polsce niewiele przypominali obecnych. Żyli praktycznie między swoimi w stworzonych przez siebie gettach. Mówili językiem „jidysz” odmiennym od polskiego,, inaczej się ubierali, mieli inny typ fizyczny. Tylko ok. 15% było zasymilowanych, mówiło dobrze po polsku i miało polskich przyjaciół ,którzy mogli im pomóc skryć się przed Niemcami”. C. Lukas (op. cit.) cytuje jednego z Polaków pomagającemu w ukrywaniu Żydów: Czy wyobrażacie sobie jak trudno było uratować kogoś, kto miał semickie rysy twarzy? Trzeba było ich trzymać w ukryciu cały czas. Wywalczona przez rabinów separacja Żydów od Polaków, utrwalona ich przedwojennym działaniem, stwarzała dodatkową trudność. Klimat obojętności w pierwszym roku wojny zaczął zmieniać się w niechęć a nawet wrogość wobec informacji o działaniach ich ziomków wobec Polaków pod okupacją sowiecką. Tym czasem o ile na początku wojny wydawało się, że sytuacja Żydów w gettach jest bezpieczniejsza od sytuacji Polaków, na których okupant urządzał łapanki, aresztowania i rozstrzeliwania, już od czasu najazdu Hitlera na ZSSR sytuacja Żydów znacznie się pogorszyła i rozpoczęła się ich masowa eksterminacja. Mimo doznanych od Żydów cierpień na Wschodzie, współczucie wobec ich miejscowych ziomków, czerpiące miłosierdzie z chrześcijańskiej wiary, przeważyły, Rodziła się powszechna chęć pomocy, ograniczona oczywiście terrorem okupanta i stworzonymi warunkami ekonomicznymi. Dziś trudno sobie nam wyobrazić heroizm tych naszych rodaków, którzy ryzykowali swe życie i życie najbliższych dla uratowania obcego im człowieka. Tym bardziej, że aresztowani w czasie łapanek Żydzi, pewni śmierci, wydawali Niemcom Polaków, którzy ich przechowywali. W dzisiejszym społeczeństwie trudno pojąć, jak było możliwe, pod groźbą kary śmierci, przy ciągłych rewizjach mieszkań, przyjąć obcego człowieka do domu, zapewnić mu wyżywienie kosztem swoich skromnych kartkowych przydziałów żywności, dbać o jego higienę, dostarczać lekarstw w razie choroby, i żyć przez kilka lat w strachu przed dekonspiracją. Różne też były warunki zapewnienia schronienia w miastach a inne na wsi. Tam, gdzie wszyscy się znali, wzajemnie odwiedzali, każda zmiana zachowań, np. większe zakupy, budziła ciekawość i groziła ujawnieniem ukrywanego, a w następnie śmierć całej rodziny, a nawet spalenie całej wioski. W miastach zasady konspiracji zmuszały do ciągłej zmiany miejsca ukrycia, a tym samym angażowanie w ratunek Żyda wielu osób i to przez cztery lata! Czy żyją na świecie ludzie zdolni do takich poświęceń dla obcych? Jedynie w Polsce znalazło ich się tak wielu!
    Oprócz tej formy ratunku tego historycznie nieprzychylnego nam narodu ludzie wykształcili szereg innych sposobów pomocy. Jedną z nich był szmugiel żywności do getta. Wykorzystywano w tym celu dzieci, gdyż te mogły przecisnąć się przez szczeliny w murze. Bez tej pomocy Polaków ludzie w getcie poumieraliby z głodu. Tysiące ludzi dobrej woli wspomagało nieszczęśników w każdy możliwy sposób: dostarczając im fałszywe dokumenty, przekazując informacje o działaniach i zamierzeniach Niemców, Polscy kolejarze ostrzegali Żydów wiezionych do obozów zagłady co ich tam czeka wbrew kłamstwom ich konwojentów itp. Polskie zakonnice i polscy duchowni kryli w zakonach i świątyniach tysiące żydowskich sierot, dając im utrzymanie, wychowanie i nauczanie (szacuje się że zakonnice prowadziły ok. 200 ochronek w których przechowywało się tysiące dzieci). Powstały nielegalne organizacje zajmujące się działalnością charytatywną i ratowaniem Żydów np. Żegota, a AK zaopatrywała w broń powstańców getta. Przez cały czas, rząd polski na uchodźctwie nie przestawał upominać sojuszników o potrzebie wzmożenia pomocy dla tego nieszczęśliwego narodu. Sam ze swoich skromnych środków przeznaczał ogromne sumy na pomoc nieszczęśnikom. (w styczniu 1943 r -150 tyś. zł by dojść w sierpniu 1944 r. do 4 mln zł.)
    Wdzięczność postrzegana inaczej. Żydzi i Polacy po drugiej wojnie światowej.
    W 1945r. do Polski wróciło ok. 100 tyś. Żydów, którzy w latach 1940 – 1941 uciekli do Sowietów i byli deportowani do Kazachstanu lub na Syberię. Powołana przez Bolszewików władza do rządzenia Polską składała się głównie z Żydów. Działali pod ochroną potężnego władcy sowieckiego imperium, ministra spraw wewnętrznych Berii. Skład personalny rządzącej krajem Żydo-bolszewickiej mafii opisał H. Pająk (op. cit. w rozdziale „Prawo rasy wyższej”). Ta mafia, nazywana też Biurem Politycznym i Komitetem Centralnym PZPR wsławiła się w pierwszych latach powojennych zbrodniami i terrorem, częściowo opisanym w cytowanym dziele. Aleksander Graf Pruszyński w swej pracy (op. cit) podaje, że pod ich władza, w latach 1944 – 1954 zginęło 70 tyś. Polaków, a milion, w tym większość chłopów przeszło przez więzienia. O zbrodniczych metodach śledczych jakie wobec więźniów stosowano można dowiedzieć się z cytowanej już książki H. Pająka i A Żochowskiego op. cit. s.167 – 178.
    Pod rządami swych ziomków uaktywnili się członkowie tej zbiorowości. Po II Wojnie Światowej fala Żydów ze Wschodu, w drodze na Zachód, znalazła chwilową przystań w Polsce. Rejestry archiwalne byłej szczecińskiej Delegatury Komisji Specjalnej do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem Gospodarczym zawierają ok. 150 nazwisk Żydów, ukaranych .za przemyt, cynkciarstwo i spekulacje. Jak pisze J. Orlicki:” Gangi przemytnicze wywoziły całymi tonami deficytowe artykuły .zdobywane w drodze przestępczej od dysponentów ówczesnych dostaw UNRRA.przemycali do kraju.materiały. za które pobierali paskarskie ceny.”.
    A jaką postawę przyjęli ci uratowani przed śmiercią przez Polaków Żydzi? Jak pisze A. Pruszyński tylko nieliczni uratowani podziękowali swym wybawcom. W TVN pokazano rozmowę z jednym z tych szczęśliwców mieszkającym obecnie w Izraelu. Założył rodzinę a jej dzieci są już dziś dorosłymi. Dopiero po sześćdziesięciu latach syn i wnukowie odwiedzili w Polsce wybawców by podziękować w imieniu dziadka, który pytany o ten wyjazd powiedział „dobry goj to martwy goj, nie mam za co dziękować.
    Również zastanawia stanowisko niektórych Żydów chronionych w czasie niemieckiej okupacji, wobec ich wybawców, prześladowanych przez ich ziomków po wojnie. Literatura nie opisuje takich przypadków.
    Działania Żydów w czasie i po rewolucji październikowej wywołały okrutną nienawiść do nich Niemców; Ukraińcy pozbawieni wówczas swoich elit i informacji o przyczynach ich zagłady zrodzili dziką nienawiść do wszystkich obcych, nieukraińców. Jedynie Polacy, pomimo tak wielu krzywd doznanych przez ten obcy naród, potrafili w czasie jego nieszczęścia zapomnieć o urazach i przyjść mu z pomocą. Miast nienawiści ich przedstawiciele czekają jedynie na akt przeproszenia. I tak Jerzy Robert Nowak w pracy ” Kogo muszą przeprosić Żydzi” (Warszawa 2001) wskazują na oczekiwane przez Polaków przeproszenie za:
    – zdradzanie nas na rzecz zaborców;
    – licznych Żydów szpicli i donosicieli w służbie carów;
    – koncepcję Judeo – Polonii
    – rozliczne kampanie antypolonizmu;
    – rolę w partii zdrady narodowej – KPP;
    – zdradę Polski na Kresach w latach 1939 – 1941;
    – zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach;
    – rolę w stalinizacji Polski;
    – gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej;
    – zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989r.
    Autor Stanisław Wysocki w pracy „Żydzi przeproście!” (Warszawa 1998) rozszerza tę listę żądając przeprosin za:
    -Służalcze wysługiwanie się Sowietom na wschodnich terenach Polski zajętych przez nich po 17 września 1939r;
    -wprowadzenie i utrwalenie władzy w naszym kraju na wzór sowiecki oraz opanowanie w niej kluczowych stanowisk;
    -bestialskie znęcanie się nad niewinnie aresztowanymi patriotami polskimi i ich masowe uśmiercanie w ubeckich kazamatach więziennych;
    -opanowanie kierownictwa „Solidarności” i przejęcie za jej pośrednictwem władzy w Polsce po 1989r;
    -wprowadzenie przez T. Mazowieckiego tzw. Grubej kreski oznaczającej pozostawienie w spokoju, bez żadnych rozliczeń, wszystkich prominentów byłej PRL;
    -szkody wyrządzone państwu i narodowi polskiemu przez wyprzedaż za bezcen, obcym, naszych zakładów pracy;
    -szkody wyrządzone polskiemu rolnictwu – zgodę na znaczne obniżenie produkcji rolnej, by Polska mogła stać się importerem żywności z krajów zachodnio – europejskich;
    -rzadko spotykane zażydzenie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych;
    -oskarżenia Polaków o antysemityzm;
    -oskarżanie Polaków o współudział a Holokauście;
    – wyszydzanie polskiego patriotyzmu i tradycji narodowych;
    – napastliwe ataki na Kościół Katolicki;
    – upowszechnianie kłamstw o wydarzeniach kieleckich w 1946 r. i marcowych w 1968 r.
    Nikt nie jest w stanie ująć w liczbach ile upokorzeń, cierpień i utraty istnień ludzkich miało początek w działaniach owych niewdzięcznych synów naszej ziemi. Około 2 mln naszych rodaków wypędzono z ich ojcowizny i skazano na śmierć, w najlepszym wypadku wieloletnią tułaczkę. Kto na nich donosił do NKWD o ich statusie społecznym i znaczeniu dla polskości? Kto wskazywał domy w których mieszkali? Kto uczestniczył w grabieniu ich mieszkań i strzeżeniu, by uciekając w czasie wywózki nie uratowali życia? Kto wulgarnością, obelgami znęcał się w czasie ich konwojowania i doprowadzał do upokorzeń? Czy nie powinniśmy odnaleźć sprawców tej wielkiej tragedii?
    Minęło 70 lat od najazdu na Polskę jej sąsiadów. Doświadczenia tamtych czasów wciąż dają znać o sobie, a narosła niechęć przez pewne środowiska Żydowskie stale jest podsycana. Pojawiają się różne paszkwile jak prace Kosińskiego, Grossa, w Gazecie Wyborczej, Tygodniku Powszechnym i innych czasopismach. Jednocześnie polityka rządu robi wrażenie, jakby rozwojowi kraju przeszkadzała polskość i polscy patrioci. Dlatego tak ważne dziś staje się zawołanie: Żeby Polska była Polską!

    Dr Rudolf Jaworek
    23 marzec 2011
    http://zaprasza.net/A.php?article_id=31426

  33. Zerohero said

    Re 25

    „re 23. Zerohero – twoj podziw dla wspaniałej celnosci mosadu i pudłowania Polakow mnie po prostu powala.”

    Oj, Panie Rysiu. Przepraszam za skrótowosć. Ja po prostu wybiegam kilka kroków do przodu i przewiduje co się stanie po takiej strzelaninie :). np. czy Amerykanie nie wyłączą zdalnie naszych F16.

  34. ziarnko prawdy said

    Jak z dzieci zrobic Syjonistow,gorszych od Hitlera!!!
    http://polacy.eu.org/859/jak-z-dzieci-zrobic-syjonistow-gorszych-od-hitlera-/

  35. wet3 said

    @ 32
    Hmmm. Skoro zydom zylo sie lepiej w Czechoslowacji niz w Polsce, to moze niejaki Goldberg by wytlumaczyl nam dlaczego w czasie Miedzywojnia wiecej zydow przybywalo z Czechoslowacji do Polski niz z Polski do Czechoslowacji???!

  36. Gmad said

    Ci ochroniarze sprzed siedziby ZNAK-u to chyba na co dzień mieszkają w dzielnicy Kazimierz.

  37. Gmad said

    A tu przejaw sukcesu bojkotu „Złotych żniw”:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9307741,_Zlote_Zniwa__za_4499_zl__Sklep___Chodzi_o_to__zeby.html

  38. Realista said

    re 32

    Czytajac ten komentarz wpadlo mnie w oko jedno zdanie z tajnej konferencji syjonistycznej ktora sie odbyla w Londynie w 1920r:

    ” Wpływać na to, żeby Polskę złączyć z Niemcami, a rozbić jej przymierze z Francją”.

    Przeciez to byl program Jozefa Pilsudskiego, ktory wprowadzal te polecenie w zycie.

  39. Guła said

    A w czyich rękach ma być? Założyli sobie i mają jak Redemptoryści RM, tv Trwam, czy Nasz Dziennik. Albo ci od banku spółdzielczego SKOK.
    Przecław ma rację pisząc o polskiej zazdrości?

    Spostrzegawczy pyta się gdzie są Polacy?
    A tu są właśnie:
    ” Proszę zwrócić uwagę, że Polacy intensywnie pracują, nawet jeśli jest to związane z uciążliwymi dojazdami do pracy. Z kronik policyjnych dowiadujemy się w jak straszliwych okolicznościach w niedużej furgonetce ginie ponad 10 osób…”

    http://dziennikarze.nowyekran.pl/post/7807,oplaca-sie-miec-polske-wywiad-z-zyta-gilowska

    Racja jest, wydaje się, po stronie pani Gilowskiej i pana Zbyszka. Który słusznie zauważa ze to organizacje oddolne a nie nawet głupota władzy decyduje o stanie obywatelstwa.

  40. Guła said

    Gdyby tak było jak piszesz Realisto to Polska wystawiła by te milion żołnierza i wespół zespół zlikwidowała Sojuz. A następnie Germaniec wprowadziłby Plan Ost o którym nie chcesz słyszeć.

    Piłsudski miał rację co do miękkiej Francji a co potwierdził Keitel w procesie norymberskim mówiąc; ” Świat zawdzięcza tragedię II wojny światowej Francji i Anglii. Które dysponując 110 dywizjami przeciwko 32 niemieckim uwikłanym w wojnę z Polską nie uderzyli na Niemcy z zachodu, choć zobowiązywały ich do tego umowy o wzajemnej pomocy militarnej.

    Miękka Francja to pupilek Sikorskiego którego to w pierwszych dniach wojny od kozy obronił Śmigły udzielając jemu abolicji. Generał ścigany był przez listy gończe policji kryminalne i właściwie już jego dopadli. No jako się rzekło tyłek uratował jemu Śmigły, ale równocześnie nie powierzył nawet stanowiska strzelca na lini frontu. Ciekawe, no nie?

  41. Guła said

    W ogóle ciekawe rzeczy działy się w tamtych czasach. Np Mościcki i Kwiatkowski do ostatnich dni eksportowali broń polskiej produkcji na zachód i inwestowali w wykończenie portu morskiego Gdynia. Dobrze czyż nie? No bo zdążyli skończyć budowę portu przed niemiecką inwazją.

    Albo, za piętnaście działek przeciwlotniczych, najlepszej tego typu broni na świecie, sprzedanych do Anglii mogliśmy własnej armii zafundować jedno działko … itd itd

  42. aga said

    Gudlaju Guło ty juz się w Gajowce tyler rZay skompromitowałeś,że lepiej bys zrobił jakbys oszczędził nam swoich wypocin na tematy historii.

  43. Wacław L. said

    piłsudczykowski gułany bełkot

  44. Guła said

    🙂

  45. Guła said

    esterko rzadko zacinałaś się. Stało się co?

  46. Ad 3
    „Żadnej cenzury. Żadnego zakazywania wydawania jakichkolwiek ksiażek.”
    Jesli na szybie ksiegarni pojawily sie napisy:”Tu sprzedaje sie antypolskie ksiazki” -to nie jest cenzura.
    To informacja dla Polakow.
    Jerzy Ulicki-Rek

  47. Marucha said

    Fakt, że takim księgarniom i wydawnictwom powinno się wybijać szyby w oknach. Ale do tego trzeba mieć to, co feministki wycięły lwu na sztandarze Nordyckich Sił Zbrojnych.

  48. Joe said

    Gula …a widzisz?Masz zajmowac sie tylko czasami Chrobrego,albo
    maze Jagielly.Nowej historii nie ruszaj bo zyja potomkowie zarowno tych co sie wygrzewali w promykach „Sloneczka”tz slonecznikowe…jak i tych co handlowali armatkami 10 za 1-na.

  49. guła said

    To prawda Joe, czego nie tkniesz to nosi piętno unych jak już zostało przytoczone przez kogoś innego. A taki Chmielnicki, strach przytaczać, złudzeń nie miał. Choć czegoś unych jako ofiary unych nie tykał że zauważę nie za Kisielewskim a …Shamirem.

  50. aga said

    CONTRA GROSS! Od dzisiaj na księgarskich półkach znajduje się najnowsza książka prof. Marka Jana Chodakiewicza „Złote serca czy złote żniwa? Studia nad wojennymi losami Polaków i Żydów.” Jest to zbiór esejów historycznych, które w kontrze do publikacja Jana Tomasza Grossa przedstawiają faktyczne stosunki między Polakami i Żydami w realiach niemieckiej okupacji.

    Złote serca, czy złote żniwa? to zbiór esejów na temat stosunków polsko-żydowskich w czasie II wojny światowej. Głównym redaktorem zbioru jest prof. Marek J. Chodakiewicz, znawca tematyki polsko-żydowskiej, z nominacji Prezydenta USA w latach 2005-2010 członek rady państwowego Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Wśród autorów znajdują się m.in. ks. prof. Waldemar Chrostowski, dr Piotr Gontarczyk, prof. Peter Stachura z Uniwersytetu Stirling (UK) oraz John Radziłowski z Uniwersytetu Alaska Southeast (USA).

    We wstępie prof. Chodakiewicz napisał:

    „Naukowa i empiryczna, debata o Złotych żniwach mija się z celem. To jest tak jak zwoływać konsylium wybitnych chirurgów po tym jak wiejski konował porąbał pacjenta i nakazuje innym konowałom stosować taki sam typ „kuracji” w podobnych przypadkach. Konowałów jest przecież więcej na świecie, niż wybitnych chirurgów. Ci pierwsi zawsze wygrają każdy demokratyczny wyścig z tymi drugimi.”

    W swoich artykułach polscy i polskiego pochodzenia badacze z kraju i zagranicy starają się przywrócić debacie o postawach Polaków w czasie okupacji niemieckiej wymiar naukowy, od którego konsekwentnie ucieka Jan Tomasz Gross. Ich podejście jest umiarkowane, oparte na zweryfikowanych źródłach historycznych, a zarazem przystępne dla czytelnika.

    Tematyka tekstów obejmuje analizę warsztatową pracy Jana T. Gorssa, prezentuje czytelnikowi błędy faktograficzne i metodologiczne znajdujące się w jego ostatniej książce. Dodatkowo artykuły odnoszą się do relacji Polaków i Żydów na polskiej prowincji, podczas wojny obronnej we wrześniu 1939 r., a także relacji tych dwóch narodów na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Teksty bazują w przeważającej mierze na źródłach żydowskich wydawanych poza Polską, zwykle nieznanych polskiemu czytelnikowi.

    Książka budzi duże zainteresowanie wśród mediów, szczególnie katolickich. Pozycja została objęta patronatem Katolickiej Agencji Informacyjnej, tygodnika „Gość Niedzielny”. Także Polskie Radio S.A. oraz portal wPolityce.pl zdecydowały się patronować tej inicjatywie. Trudno się dziwić. Gross po raz kolejny zarzucił Polakom udział w eksterminacji Żydów, a Kościołowi milczące przyzwolenie. Mimo, że sami autorzy od lat prowadzą badania nad relacjami polsko-żydowskimi, jednak ze względu na termin i kontekst publikacji ten zbiór został powszechnie nazwany „anty-Grossem.”

    Swoistym podsumowaniem zbioru esejów jest stwierdzenie dr. Ryszarda Tyndorafa z Kanady:

    „Zdumiewające, że stan badań nad udziałem Polaków w ratowaniu Żydów pozostawia wciąż tak wiele do życzenia. Dopiero niedawno Instytut Yad Vashem wydał dwie publikacje zadedykowane 5 333 Polakom, którym do 2000 r. został nadany tytuł Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Na dzień 1 stycznia 2010 r. odznaczenie Sprawiedliwy wśród Narodów Świata zostało przyznane 6 195 Polakom, co stanowi dotychczas największą pojedynczą grupę narodową, uhonorowaną przez tę instytucję. Ogromna grupa Polaków pomagających Żydom nie została w ogóle odznaczona; często z uwagi na fakt, że ich żydowscy ocaleni poumierali, bądź zerwali z nimi wszelkie kontakty.”

  51. aga said

    ad.26
    Panie Marku S
    miał Pan cos „większego ” n.t. Rosji napisać. Może teraz w kontekście bandyckiej napaści Zachodu na Libię i braku zdecydowanego sprzeciwu ze strony Rosji to by rozjaśniło sytuację?
    pozdrawiam

  52. Marek S said

    Ad. 51

    Pani Ago,

    Sa dwie osoby ktorym chcialem odpisac, i lezy mi to na sercu. Jedna z tych jest Pani wypowiedz gdzies z przed 2 tygodni. Inna to sprawa z Michalkiewiczem, no i ta Rosja. Nie mialem ostatnio czasu, ale zajme sie tym. Pani mnie motywuje wiec cos napisze.

    Rowieniz pozdrawiam

Sorry, the comment form is closed at this time.