Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Carlos o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    Szczepan Zbigniewski o Samochody dla wybranych
    Józef Bizoń o Powstanie nowa formacja, po to…
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Marucha o Wolne tematy (84 – …
    corintians o Samochody dla wybranych
    UZA o Jastrzębski: Smutna Barbórka
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Yagiel o Dodatnie i ujemne plusy państw…
    JanuszT o Powstanie nowa formacja, po to…
    JanuszT o Powstanie nowa formacja, po to…
    Marek o Wolne tematy (84 – …
    Szczepan Zbigniewski o Wolne tematy (84 – …
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Niemcy zdejmują maskę

Posted by Marucha w dniu 2011-03-25 (Piątek)

Bundestag, w uchwale z 10 lutego 2011 r., domaga się ustanowienia w RFN narodowego święta dla upamiętnienia krzywdy niemieckich “ofiar” II wojny światowej – Niemców “wypędzonych” z Polski i Czech po II wojnie.

Datę święta wybrano nieprzypadkowo. 5 sierpnia przypada rocznica przyjęcia przez Bund der Vertriebenen (Związek “Wypędzonych”) “Karty Stuttgardzkiej” – konstytucji przesiedleńców. “Karta” została nazwana w Bundestagu jednym z “dokumentów założycielskich Republiki Federalnej Niemiec”. Tymczasem szereg zawartych w nie sformułowań do dzisiaj budzi zdumienie arogancją i etnocentryzmem, m.in. deklarowana przez Niemców (w 1950 r.) rezygnacja z “zemsty i odwetu”, całkowite pominięcie nieszczęść wcześniej zgotowanych przez Niemców krajom europejskim oraz zaliczenie “wypędzonych” do “najbardziej dotkniętych cierpieniami”.

Pod adresem rządu federalnego Bundestag wysunął kilka dodatkowych żądań: wsparcie badań nad wschodnim dziedzictwem kulturowym, przyspieszenie prac Fundacji Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie celem szybkiego otwarcia stałej wystawy poświęconej “wypędzeniom” oraz specjalne miejsce pamięci ofiar ucieczki i “wypędzenia”. Przyjęcie koncepcji pseudo-pojednania wyłożonej w “Karcie”, a pośrednio także w uchwale Bundestagu, równa się wywróceniu podstaw na jakich zdawały się opierać stosunki polsko-niemieckie.

Więcej: http://www.iz.poznan.pl/news/262_nr%2051.%20Święto%20Wypędzonych.pdf

Za: Instytut Zachodni w Poznaniu

http://mercurius.myslpolska.pl

Komentarzy 57 do “Niemcy zdejmują maskę”

  1. Fascjol said

    Już upłynęło tyle dni i jakoś „polski”rząd siedzi cicho
    Prezydent wychowany patriotycznie takoż. Kilka lat temu wydano niemcom dokumenty zbrodni niemieckich na Polakach i to był początek. Teraz trzeba opuścić województwa zachodnie, zaplacić odszkodowania i nadal głosować na PO.

  2. huzarz said

    widać ładnie jak niemiecki państwo ślicznie chce zrobić z siebie poszkodowanych. A nikt nie mów o tysiącach wysiedlonych polaków … nie mówiąc już o zamordowanych

  3. ziarnko prawdy said

    Niemcy zarzadzaja gospodarczo Polska.
    http://nowyekran.pl/post/7977,niemcy-zarzadzaja-gospodarczo-polska

  4. Zerohero said

    Spokojnie. Mamy sojusz z USA i Izraelem. 🙂

    Że co? Że niemiecka giełda łączy sie z amerykańską, że Opel budował ciężąrówki hitlerowców, że Standard Oil dał im benzyne synteczną, że Prescott Bush handlował po 1939? O nie, ja nigdzie nie czytałem o partnerstwie USA i Niemiec. Tylko o niemiecko-rosyjskim mądrzy ludzie piszą.

  5. Zerohero said

    Niemcy 70 lat temu mordowali Serbów. 60 lat pozniej USA z Niemcami dokonały rozbioru Serbii.

    Niemcy 70 lat temu mordowały Polaków. Kiedy USA przyznają Niemcom zielone światło w rozbiorach Polski? Wszak „polskie obozy” lansowane są w RFN ORAZ USA.

  6. ziarnko prawdy said

    @3
    Komus przeszkadza ten link?
    Witamy Niemcow nie ubierajacych choinki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  7. Zerohero said

    Czy zwolennicy amerykanskich baz w Polsce wiedzą a amerykańsko-niemieckim partnerstwie?

  8. Zerohero said

    Ziarnko, ty moje. Zastanów się jaki sens jest mamrotać do siebie pod nosem na forum publicznym. Może źle wpisałeś, może na Nowym Ekranie zmienili URL. A moze zaraz poprawią i twój wpis będzie siał tylko zamęt. Link z „urbas” w domenie niższego rzędu w tej chwili działa:

    http://urbas.nowyekran.pl/post/7977,niemcy-zarzadzaja-gospodarczo-polska

  9. 166 bojkot TVN said

    3/6
    Być jest http://urbas.nowyekran.pl/post/7977,niemcy-zarzadzaja-gospodarczo-polska

    Dlaczego teraz pokazuje się jako link uszkodzony? Może jakieś początki praw autorskich? Bo ze strony głównej NE wchodzi się bez problemu. Może Marucha podpadł?

  10. — Bylo —
    Przebaczamy i prosimy o przebaczenie .
    — Bedzie —
    Prosimy o przebaczenie .
    — Bedzie —
    ????????????????????????????????????? .

  11. Zerohero said

    re 9
    Bo to jest inny link. Ludzie jak widać znają się na katastrofach lotniczych a w podstawowej obsludzie Internetu się gubią. Link nie jest uszkodzony. To poprawny URL prowadzący do nieisteniejacego dokumentu, na co sewer odpowiada standardowym błedem o kodzie 404. O amatorszczyznie NE świadczy, że na ten błąd nie raczono odpwiedzieć inaczej niż wysłaniem użytkownikow napisu „[404] Page not found”

    Co tam o Niemcach. To cyrk ŁŁ, a więc promowane są pudelkowe teksty ŁŁ. Ten na przykład był na szczycie:

    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/8022,10-sposobow-jak-zostac-stara-panna

    Jeszcze fani NE nie otrzeźwieli? 🙂 Fani nie wiedzą ilu 15 latków obrażonych za bana zakłąda własne fora gdzie sami banują. Tutaj mamy 40 latka co chciał być drugim Janke. Takim lepszym Janke. Więc mu w komentarzach kadzi stado małp z jego włąsnego cyrku. Warto było zapłacić te kilka stów za www aby zostać królem kawałka neta :))

    Sensowny publicysta z ambicjami zastanowiłby się nad dechrystianizacja, nad wpływami kultury MTV, polityką medialną, socjalną, nad szkolnictwem. Rozważyłby temat dzietności i rozwodów, kultury „Singli” i demografii. Szef NE woli wyliczyć 10 powodów dla których baba nie ma męża i skierować pretensje do baby. Zamieszczona ilustracja kieruje niechęć czytelnika do plażujących atrakcyjnych dziewczyn. Forum frustratów?

  12. aga said

    Adam Śmiech i ciekawa dyskusja:
    widzę oczywiście wskazane przez Pana zagrożenia, jak i inne, ale cóż, nie mamy wyjścia – jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Ekipa Tuskowa na wielu płaszczyznach straszy amatorszczyzną, ale pomimo jej niektórych fatalnych błędów i naiwności, na które zwraca Pan słusznie uwagę, pozostaje jedynym uczestnikiem sceny, który rokuje jakiekolwiek nadzieje na choćby namiastkę polityki realnej.

    Czytając ostatnio dużo różnych opracowań pisanych z rożnych punktów widzenia doszedłem do znacznie dalej idącego wniosku odnośnie „alternatywy” PiS-owskiej – alternatywa ta oznacza całkowitą destrukcję mniej lub bardziej udolnych, czy nieudolnych, przedsięwzięć obecnego rządu na polu międzynarodowym. Środowisko to, ze swoim przyprawiającym o torsje sposobem myślenia o polityce, nie może zaproponować nic poza zestawem pustych, dziecinnych, skrajnie naiwnych frazesów, serii kompromitacji i wystawienia Polski na patelni wszelakim wrogom. Pod płaszczykiem hurrapatriotycznej gadki kryje się bezradność i nieudolność rozumująca kategoriami „tryumf albo zgon”. To nie są żarty! To potężne zagrożenie dla i tak słabej, i mającej niewiele atutów Polski. Tylko jeden przykład z dnia dzisiejszego – wystąpienie J.Kaczyńskiego na konferencji prasowej: „Oczekuję od Rosjan nie tyle obecności nawet prezydenta na uroczystościach, co przyznania się, że to było ludobójstwo, i wyciągnięcia z tego wszystkich wniosków w sferze prawa karnego, jeżeli jest to jeszcze możliwe – podkreślił lider PiS. W jego ocenie, postawienie przed sądem osób odpowiedzialnych za mord w Katyniu jest „jeszcze ciągle możliwe”. – Przypomnę, że we Francji sądzi się ludzi dziewięćdziesięciokilkuletnich – zaznaczył. Jak dodał, oczekuje też „wyciągnięcia wszystkich wniosków w sferze odszkodowawczej”.
    To jest ta „alternatywa”! Pozwolę sobie zacytować p. Lecha Jęczmyka, którego myśli „promuję” w innym temacie na forum: „Poważna polityka patrzy w przyszłość. Należy określić cel, jaki chce się osiągnąć i zajmować się tylko tym, co ten cel przybliża, a odrzucać to, co od tego celu oddala (lub opóźnia jego osiągnięcie). (…)Poruszanie spraw przeszłości w rozmowach o przyszłości to niewybaczalny błąd. Opieranie całej polityki polskiej w stosunku do Rosji na Katyniu nie służy Polsce, więcej, szkodzi Polsce, natomiast zupełnie nie szkodzi Rosji”.

    Patrząc na politykę polską ostatnich stu lat widzę, że żelazną logikę powyższej myśli realizował tylko Dmowski, okresami władze PRL (pisze o tym również Jęczmyk) oraz, od czasu do czasu, niekonsekwentnie, po amatorsku, niektóre władze po 89 r. Reszta, to dramat (nie wspominam tutaj chlubnych, ale długofalowo nic nie dających, wyjątków; z góry przepraszam za konieczne uproszczenie). Zapatrzona w zwycięstwo 20 r. II RP, która uwierzyła w swoją mocarstwowość, oderwana od rzeczywistości polityka rządu londyńskiego zmierzająca do nieuchronnej klęski, żenująca i demoralizująca „polityka” emigracyjna tresująca nas w serwiliźmie i żebractwie u klamek obcych, propagująca absurdalne projekty polityczne i współczesne okresy władzy ewidentnych politycznych szaleńców, objawiające się nie tylko przysłowiowym wymachiwaniem szabelką na czołgi, ale i np. niszczeniem służb specjalnych i ujawnianiem sieci agenturalnych wobec świata. To nie jest kwestia sympatii politycznych, czy rozgrywek między tymi lub tamtymi, to tragedia Polski rządzonej przez ludzi nie mających elementarnego pojęcia o międzynarodowej grze sił i interesów.

    Wnioski są bardzo smutne. Jesteśmy narodem bez elit, narodem chłopskim pozbawionym państwowego kierownictwa, państwowego podnoszenia poziomu w rodzaju tego z PRL. Myślenie polityczne leży, wiele doskonale rozumianych prostych prawd w czasach Dmowskiego, dziś trzeba tłumaczyć każdego dnia na nowo. Gloryfikowanie, na emigracji i od dwudziestu lat w tzw. wolnej Polsce, destrukcyjnej, pozbawionej sukcesów opcji politycznej spod znaku Piłsudskiego, prowadzi do zupełnej degrengolady świadomości historycznej. Mało kto już zdaje sobie sprawę, dlaczego odzyskaliśmy niepodległość, dlaczego Dmowskiemu się udało, a rządowi londyńskiemu nie. Nikt tego nie wie, nikt o tym nie dyskutuje. Efekty obserwujemy na co dzień. Czy jest jakaś nadzieja dla nas? Zapytuję siebie, czy nie przeceniam przebłysków rozsądku Tuskowej ekipy? Czy jakimś wewnętrznym pragnieniem nie przypisuję jej więcej niż reprezentuje ona w rzeczywistości? Być może, ale co nam innego zostało?

    Sytuacja jest podobna, ale przecież właśnie Irak i Afganistan nie spowodowały nowych rozdań. Przy całym bandytyzmie tego typu zachowań, to jednak sprawy z marginesu głównego nurtu wydarzeń. To przykre dla krajów takich jak Libia, ale jest to, za zasłoną bredni o prawach, równości i multikulti, nowa forma kolonializmu.

    Powiedziałem wyraźnie, nie interesują mnie powody, dla których Tusk mówi słusznie. A powiedział tak (za PAP i gazeta.pl):

    „Jestem przekonany, że Polska powinna prezentować w tej sprawie zdrowy rozsądek i powściągliwość. W sytuacji, kiedy niezbędna będzie potrzeba humanitarnej i solidarnej akcji ogólnoeuropejskiej w przypadku ludności cywilnej, będziemy rozważać ewentualne nasze uczestnictwo, w ramach polskich możliwości – mówił premier dziennikarzom w Sejmie.
    (…) Podkreślił, że „jeśli chodzi o konflikt zbrojny i ewentualność interwencji, to Polska pozycja będzie jednoznaczna – powściągliwość i spokojne reagowanie w tej sytuacji”.
    (…) Zapewnił, że Polska „będzie zawsze sojusznikiem bardzo wiernym i obliczalnym, na którego będzie można liczyć”. – W sytuacji, z którą mamy do czynienia w Libii, na pewno nie ma mowy o zagrożeniu polskich interesów czy polskiego bezpieczeństwa, ani ogólnie rzecz biorąc natowskiego. Dlatego rozumiejąc zaangażowanie i emocje niektórych przywódców europejskich, my nie podzielamy tych emocji, tego punktu widzenia, który skłania niektórych do szybkich, drastycznych kroków – powiedział premier. (…)”

    Nadto, Tusk odwołał wizytę w Londynie. Na chwilę obecną widać, że Pan AW nieco przesadza.

    W cytowanym przez Pana fragmencie wyraziłem jasno również moje wątpliwości. Żyjemy jednak w czasach, w których nie ma innych sił politycznych. Różnica między PiS a Po jest też taka, że PiS jest nie tylko ideowo oderwany od rzeczywistości, ale nie jest w stanie prowadzić żadnej polityki międzynarodowej, bo nie przyjmuje do wiadomości konstrukcji obecnego świata, a całą nadzieję na realizację swoich pomysłów z dziedziny fantazji opiera na narzucaniu się USA z pragnieniem oddania się w bezwarunkową niewolę. Czyni to nadto często bezrozumnie. Dlatego kiedyś wyśmiewałem A. Górskiego, który tak żałośnie atakował Obamę. PO jest proeuropejskie i widzi w oddaniu części suwerenności UE dobry pomysł na politykę. To fakt, ale przynajmniej nie mydli oczu napuszonym niby-patriotyzmem PiS, którego świetlany prezydent, mając usta pełne frazesów o Ojczyźnie, podpisał traktat. Jednocześnie PO jest jednak osadzone w pewnym realnym układzie, co daje pewne ograniczone możliwości prowadzenia polityki, o której tutaj dyskutujemy. Nie hasła decydują o treści i wartości polityki, ale jej rzeczywisty kształt. Jak mówił Dmowski – polityką niepodległości nie jest polityka, która o niej mówi, ale ta która do niej prowadzi. Polityka PiS jest na każdym kierunku jedynie polityką, która mówi, bez szans na realizację. Polityka PO na pewno dokądś prowadzi, rzecz w tym, żeby PO prowadziła politykę w większym stopniu zgodną z obiektywnym interesem Polski niż w mniejszym. Chyba po to jesteśmy i my, jako jakiś tam ośrodek opinii. Tym bardziej, że na coś stricte narodowego nie ma szans w najbliższej przyszłości.

    http://www.jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=2&thread_id=298

  13. aga said

    ad.12
    Na koniec jeszcze ocena polityki zagranicznej obecnego rządu.

    Generalnie, oceniam ją na 4. Plusy to stosunki z Rosją, odnowienie Trójkąta Weimarskiego z zapowiedzią zaproszenia Rosji na następne spotkanie, zamrożenie planów ukraińskich, chłód wobec Litwy, zręczne ustawienie wobec USA i Żydów (wbrew pozorom Sikorski mówił na konferencji prasowej w Izraelu całkiem sensownie, zaś dzisiejsza – z 17.03 – odpowiedź na prożydowskie pouczenia USA z powołaniem się na słynną umowę PRL z USA i przypomnienie o milczeniu Stanów w sprawie żydowskiej w czasie wojny, to posunięcia bardzo dobre). Na wszystkich wskazanych kierunkach mogłoby być naturalnie lepiej, ale to co jest, jest dobre. Minusy to niewątpliwie heca z Białorusią, kiedy rok wcześniej wydawało się, że problem zostanie rozwiązany rozsądnie i tkwienie w Iraku i Afganistanie. Ale i na to można spojrzeć inaczej. Irak i Afganistan może być furtką pozostawioną na kierunku amerykańskim, zaś Białoruś, wcale bym się nie zdziwił, może być pokłosiem decyzji tworzącego się układu F-N-R-P(P trochę na wyrost, ale z nadzieją). Raz, że istnieją przesłanki, że służby rosyjskie swoje dorzuciły do rozruchów w Mińsku, dwa, że wspomniany układ nie będzie tolerować podmiotów nie ulegających wpływom, takich jak Białoruś właśnie. To też trzeba zrozumieć i niezależnie od naszej sympatii dla A. Łukaszenki przyjąć do wiadomości, że nie naszą rolą jest (będzie) obrona Białorusi po ostatni próg (takie są trudne prawa polityki, a my, dopóki mamy wybór, musimy zdecydować roztropnie, a nie wg odruchu serca; są już niestety tacy, którzy piszą hasła, nieświadomie zapewne papugując prometeistów-ukrainofili – „nie może być suwerennej Polski bez suwerennej Białorusi”. Tak więc, obserwujmy, wyciągajmy wnioski, rozszerzajmy zasięg naszej myśli i starajmy się kreować myślenie innych.

  14. wet3 said

    Szwab zawsze pozostanie wrednym szwabem! Niestety, ale nasze „polskie rzady” nic nie zrobily i nic nie zrobia w tej sprawie, bo maja Polske gdzies. Szkoda, ze nie ma pani Thatcher (ten podly Alzheimer!) juz w rzadzie Anglii. Ona jedyna wiedziala jak nalezy szwabow oceniac. Oczywiscie nie znalazla absolutnie poparcia ze strony Bolka i jego „polskiego” rzadu w czasie procesu zjednoczenia Niemiec. Teraz wszystkie te bledy odbijaja sie nam podwojna czkawka.

  15. wet3 said

    @ 12
    Chyba Pani mocno sie zagalopowala w ocenie rzadu Polszewikow. Jakos nie moge nic pozytywnego dojrzec w ich polityce, nie mowiac juz o gospodarce i finansach, ktore sa w stanie ruiny.
    Oceniam ich na dwoje z minusem!
    Wiem, ze PO i PiS to dwie nogi tego samego zyda. Jednak za rzadow PiSu nie bylo afery za afera i widac bylo chociaz minimalna dbalosc o godpodarke i finanse oraz sadownictwo
    fonkcjonowalo lepiej, ba mawet utrzymywali kontakt z Kobylanskim i nie mieli listy person non grata.

  16. Miroslaw Bernard D said

    Coz prawda jest ze wielu Niemcow, Slazakow stracilo swoe domy dzieki Armi czerwonej. Za granica Niemiec czyli od Bytomia rozpoczynaly sie masowe gwalty i morderstwa. Moim zdaniem niemcy maja prawo pamietac o swoich przodkach. Smutne ze Polski rzad nie pamieta o Polakach wypedzonych z wschodu i pomordowanych przez Niemcow, Ukraincow i Rosjan.

  17. wet3 said

    @ 16
    A niech sobie pamietaja – przeciez to jest zreszta ich obowiazek. Tylko, bron Boze, pod jakimkolwiek warunkiem niech nie gledza o wypedzeniach, ktore w rzeczywistosci byly rejterada zarzadzona przez lokalne szwabskie wladze cywilne i wojskowe. Mam ich cierpienia gdzies! Absolutnie nie maja do ich gloszenia moralnego prawa!!! Prosze sobie dobrze zapamietac, ze gdyby szwaby nie wywolaly wojny, to nie byloby cierpien! Kat nie ma prawa moralnego do przedzierzgniecia sie w ofiare. Kropka.

  18. ZDZISIEK said

    Wojciech Oleszczak – pierwszy komik w tym kraju od ostatniej wizyty Jana Pawła II – tak przedstawia się Polak, który bawi Niemców!
    Występuje jako Marek Fis i mówi że jest Polakiem!
    Mieszka w Niemczech ponad 20 lat i od paru lat skutecznie
    bije kasę na ośmieszaniu wszystkiego co polskie nie zostawiając
    suchej nitki na niczym, włącznie z kościołem.

    „Kiczowata muzyka, wszyscy narąbani, zarzygani i kopulują ze sobą.” Jak sam twierdzi, tak można opisać niemieckie święta piwa czy wina.

    W Polsce jest to samo, … w kościele! … mówi dumnie M. Fis.

    W Niemczech rząd zmienia się przez wybory, mówi Fis vel Oleszczak.
    W Polsce wsadza się ich wszystkich do samolotu i daje parę skrzynek wódki na drogę! objaśnia dumny ze swojej ojczyzny Oleszczak.

    95% Polaków to katolicy! Pozostałe 5% to księża!

    http://www.rp.pl/artykul/326663.html

  19. Patrol said

    Jak swiat swiatem NIE BEDZIE SZMUL i SZWAB POLAKOWI BRATEM !
    Czy to w koncu Polacy zrozumieja ?
    Lub to,ze obie Ameryki byly i sa przechowalnia przestepcow miedzynarodowych z „przejsciowka-tranzytem” w Izraelu .
    Braci i siostr szuka sie we wlasnym narodzie a nie wsrod najduchow .

  20. Marucha said

    Re 16:
    Panie Mirosławie, każdy widzi gołym okiem, jak wygląda „pamięć Niemców”. Niedługo każą nam litować się na losem rodziny gubernatora Franka wypędzonego z Wawelu. Bo to, że do Polski weszli tylko, aby bronić Żydów przed polskim antysemityzmem, to już wiemy.
    Czy bandyci mają prawo do opłakiwania swych kompanów?

  21. Krzysztof M said

    4 kadencja, 55 posiedzenie, 3 dzień (28.08.2003)

    Oświadczenia.

    Poseł Maciej Giertych:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Z okazji debaty o Centrum Wypędzonych warto przypomnieć źródło niemieckiej propagandy o tzw. ofiarach wypędzenia.

    Kiedy kanclerz Helmut Kohl był w Polsce w roku 1989 (było to wtedy, gdy padał mur berliński), miał czelność powiedzieć nam o 2 mln ofiar wypędzenia. W euforii rozpadu bloku sowieckiego, przy całusach z premierem Tadeuszem Mazowieckim w Krzyżowej i podlizywaniu się bogatemu nikomu nie przyszło na myśl, by mu zaprzeczyć i zażądać natychmiastowego odwołania i przeproszenia.

    Dzisiejszy kandydat niemieckich chadeków na kanclerza Edmund Stoiber powtórzył tę liczbę ˝2 mln, którzy zmarli podczas wypędzenia˝, w wywiadzie dla ˝Berliner Zeitung˝, co przypomniała ˝Rzeczpospolita˝ z 19 sierpnia br. Natomiast Erika Steinbach, przewodnicząca Związku Wypędzonych napisała w ˝Rzeczpospolitej˝ z 13 sierpnia br., że ˝2,5 mln dzieci, kobiet oraz mężczyzn nie przeżyło męczarni wypędzenia˝. Nawiasem mówiąc, nie byłoby nic nadzwyczajnego w wypędzeniu pani Steinbach, bo urodziła się w okupowanej Polsce jako dziecko okupanta, a okupantów na ogół po wygranej z nimi wojnie się wypędza. Wypędzona jednak nie była, bo jej rodzina sama uciekła z Polski przed frontem radzieckim.

    Wróćmy jednak do liczb. Rewizjoniści holocaustu mówią już o ˝3 mln zamordowanych Niemców w czasie czystek etnicznych˝. To znalazłem w pisemku ˝The Holocaust never happened˝ wydanym przez Castle Hill Publishers w Chicago w bieżącym roku.

    Milion czy pół miliona w tę czy w inną stronę wydaje się nie mieć dla niemieckiej propagandy żadnego znaczenia. Która z tych liczb jest prawdziwa? Chadeków, ziomkostw czy rewizjonistów? Żadna. Wszystkie one są wyssane z palca. Pochodzą z książki ˝Die deutschen Vertreibungsverluste” (˝Niemieckie straty spowodowane wysiedleniem˝), opracowanej i wydanej w 1958 r. w Wiesbaden przez Federalny Urząd Statystyczny. Jest to rzekomo dzieło naukowców (z dziewięciu autorów dwaj to profesorowie, a sześciu to doktorzy), ale w rzeczywistości jest to dzieło propagandowe. Na 540 stronach za pomocą wielu tabel uzasadnia liczbę 2225 tys. strat.

    Rzecz dotyczy nie tylko wysiedleń z Polski i Sudetów, jak wielu posługujących się tymi cyframi dziś sugeruje, ale również przesiedleń organizowanych przez same Niemcy z krajów bałtyckich, z Rumunii, Węgier, Jugosławii itd., jeszcze w czasie niemieckich zwycięstw. Dotyczy też powojennych wysiedleń z tych krajów. Ofiar wypędzenia z ziem przejętych po II wojnie światowej przez Polskę książka dolicza się 1272 tys. Skąd ta liczba się wzięła?

    Jest to jedno wielkie fałszerstwo. Wliczone tu są straty wojenne. Należą tu trzy kategorie. Zgony wynikające z panicznej ucieczki przed frontem radzieckim, nawiasem mówiąc nakazanej przez władze hitlerowskie. Na przykład załamanie się lodu na Zalewie Wiślanym pochłonęło wielu uciekinierów. Transporty były bombardowane, statki zatapiane. Były też masowe samobójstwa, rzecz mało znana, a książka je dokumentuje. Druga kategoria to straty bitewne. Miasta ogłaszano fortecami. Ginęli nie tylko żołnierze, ale i ludność cywilna. Wreszcie są straty bezpośrednio po przejściu frontu, ale jeszcze przed niemiecką kapitulacją. Tak jak Niemcy w Polsce i w Rosji, tak samo Rosjanie dokonywali masowych egzekucji. Tak jak Niemcy brali Polaków i Rosjan do przymusowych robót, tak samo Rosjanie brali jeńców do pracy na swoim zapleczu, na przykład w kopalniach Syberii. Wielu nie wróciło nigdy. To ofiary wojny, a nie wysiedleń.

    Tymczasem wszystkie te straty, jakoś tam szacowane, uznane są jako ˝wypadki niewyjaśnione˝ i zaliczone do ofiar wysiedleń. Ale to nie wszystko.

    Liczby przedstawione jako ogólny wniosek obejmują nie zestawienie jakoś tam szacowanych strat, ale porównanie dwóch liczb szacunkowych. Jedna pochodzi ze spisu ludności z 1939 r., umniejszonego o zabitych żołnierzy i powiększonego o domniemany przyrost naturalny, a druga to liczba ludzi żyjących w Niemczech zachodnich i wschodnich zarejestrowanych jako pochodzących z terytoriów utraconych, plus autochtoni, którzy pozostali w Polsce jako niewysiedleni. Ta różnica to dla autorów książki ˝wypadki niewyjaśnione˝, co utożsamiają z ˝ofiarami wysiedlenia˝. To ona stanowi podstawę do końcowych wniosków książki, a straty, o których była mowa powyżej, zostały tak oszacowane, by tę liczbę uzasadnić. Niech nikt nie sądzi, że reklamowane straty to policzone trupy. To liczba fikcyjna. Mieszczą się w niej zarówno ofiary wojny, jak i ci, których po wojnie nie odnaleziono, np. bo się ukrywali, jak dzieci nienarodzone z powodu rozłąki małżeństw, jak emigranci do innych krajów itd.

    Wysiedlenia z Ziem Odzyskanych, wypędzenia, jakie określa dzisiejsza niemiecka propaganda, rozpoczęły się dopiero po decyzji poczdamskiej z sierpnia 1945 r. O zgonach w trakcie tej operacji książka nie pisze nic, ani słowa. Czyli jej treść zupełnie nie odpowiada tytułowi, a przypominam tytuł: ˝Niemieckie straty spowodowane wysiedleniem˝. Nie jest dziełem naukowym ani nawet statystycznym, ale wyłącznie propagandowym. Gdyby były jakieś znaczniejsze straty w ludziach z okazji tej operacji, na pewno by o tym napisano. Ale nie napisano nic, bo nie ma o czym pisać.

    Powyższe omówienie pochodzi z opracowania mojego ojca Jędrzeja Giertycha, opublikowanego w ˝Komunikatach Towarzystwa im. Romana Dmowskiego˝ w Londynie w 1970 r.

    W roku 1978 prof. Austin App, honorowy prezydent Amerykanów niemieckiego pochodzenia, wystosował bezczelny list do Jana Pawła II, w którym zreasumował niemieckie zarzuty wobec Polski. Wśród nich jest zarzut, że Polacy spowodowali śmierć przeszło 2 mln Niemców przy okazji wypędzania ich z rodzinnych stron. Mój ojciec odpowiedział na zarzuty prof. Appa książką pt.˝In defence of my country˝ (˝W obronie mojej ojczyzny˝), wydanej w Londynie w 1981 r., w której odpowiada na kolejne zarzuty, m.in. na ów zarzut o ˝ofiarach wypędzenia˝. W książce tej rzuca wyzwanie prof. App i w ogóle niemieckiej nauce, by sporządziła listę nie 2 mln, nie 2 tys., ale chociażby 200 osób, które poniosły śmierć z okazji wypędzenia z Polski – nie ofiar wojny, ale ofiar wysiedleń. Chodzi o listę imienną, z podaniem okoliczności śmierci, źródła informacji itd. Przecież musieli być jacyś świadkowie, jakieś pochówki, jakieś akty zgonu. Chodzi o taką listę, jak sporządzone ˝Martyrologium polskiego duchowieństwa rzymskokatolickiego pod okupacją hitlerowską w latach 1939-1945˝, wydane przez ATK w 1977 r., dokumentujące śmierć 1996 polskich księży z rąk niemieckich. Jest to apel do Niemców: dajcie choć 200 udokumentowanych przykładów! Jeśli nie potraficie, to przestańcie mówić o śmiertelnych ofiarach wypędzenia. Jak dotąd, niemiecka uczoność na dokumentację tego typu się nie zdobyła. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    http://orka2.sejm.gov.pl/Debata4.nsf/main/11393E0C

  22. desperado said

    Wiara w tandem Tuska i Komorowskiego w wykonaniu „Aga” jest dziecięcą naiwnością.Są to ludzie pozbawieni tzw.kręgosłupa moralnego mający dobro polaków za nic,liczy się tylko koryto i wszystkie środki dozwolone.Słynne klepanie Tuska po plecach przez cesarzową Angelę niech będzie jedynym i obrazującym w sposób doskonały przykładem na rozumienie własnego kraju przez jego Premiera,wszak Polska to nienormalność,czyż nie?Moim skromnym zdaniem podjęto świadome, lub nie, działania majace na celu maksymalne zadłużenie Polski tylko po to ,aby cesarzowa w niedalekiej przyszłości z rozbrajającą miną mogła powiedzieć:pomożemy wam w spłacie tych gigantycznych długów,ODDACIE NAM NA POCZĄTEK ŚLĄSK A PÓŹNIEJ SIĘ ZOBACZY.Obym się mylił.Zresztą już próbowano w Grecjii.

    To nie były poglądy Agi. – admin

  23. 166 bojkot TVN said

    11/
    Ten tekst Łazarza to świetny dowód na skurwienie Polaków po 1945 roku. Jeśli dorosły facet, ojciec dzieciom i powtórny (?) małżonek, potrafi spłodzić taki tekst, to można się załamać. Może wpływ na takie postrzeganie świata ma jego lewicowa żona (o tym napisał na swoim blogu w okolicach niedawnego ślubu). Płodzenie dzieci to żadna zasługa – to zdolność związana z naszym życiem, dana razem z życiem.

    Jak widać Łazarz uważa się za jakiegoś supermena, bo pisze o zdolnym bogatym samcu do wzięcia, którego pewnie upolowała jakaś stara panna. Tymczasem jako członek Mensy powinien rozważyć również wariant samca przeciętnego, tudzież samca bydlaka, cwaniaka, nastawionego na konsumpcję (w szerokim znaczeniu) bez pracy – takiego trutnia. Taki znowu szuka młodej, starej, ładnej albo brzydkiej, byle była BOGATA!
    Inny wariant, to wariant żeński – złapanie bogatego męża bez względu na okoliczności – ciąża, szantaż, oszustwo.

    Najbardziej przerażające jest, że prawnik, Polak mógł napisać taki tekst, pełen pogardy do ludzi płci obojga.
    Jakby nigdy nie przeżył prawdziwej miłości. Bo jeśli doznał właśnie jakiegoś osobistego wstrząsu, to po tym tekście widać, że ŁŁ do prawdziwej miłości jeszcze nie dojrzał, chociaż „żenidło” już mu dojrzało dawno. Równie dołujące są komentarze ….

    Ten tekst to wyraźna prowokacja, przy okazji której może sam autor trochę dojrzeje, a inni zastanowią się, czy ludzie w Polsce muszą łapać się podłych sposobów, żeby żyć, i żeby wypełnić swoje przyrodzone funkcje: dziecka, człowieka dorosłego, matki, ojca, dziadka babci, czy też mają być przede wszystkim medialnymi kukłami bez uczuć. Kukłami, których poczucie wartości zależy od uznania innych – obcych, którzy narzucają obce nam wartości, mody, i botoxy.
    Następne pytanie – czy narzucone nam zasady, mody i system ekonomiczny, to świat, o którym marzyliśmy w 1981 roku, a potem w 1989 roku? Odpowiedź oczywista – nie!

    Dlatego wynik wyborów do Sejmu jest bardzo niepewny dla PO i Tuska, to raczej jego ostatnie podrygi. Niestety może się okazać, że Tuska zastąpi ktoś ze świata opisanego przez Łazarza, jakiś modny człowiek bez zasad, miłości i moralności.
    Może Niemcy już mają swojego kolejnego przedstawiciela – to może być Buzek, bo pewnie Niemcy nie zechcą żeby Buzek był przewodniczącym parlamentu w czasie polskiej prezydencji, tak na wszelki wypadek?
    A może na kolejnego premiera jest już szykowany Schetyna, albo Klich – to też zaufani niemieccy politycy w Polsce?

    Naszą uwagę nawet ŁŁ kieruje poniżej pasa, żebyśmy nie przeszkadzali samozwańczym, tajnym władcom rozkradać naszego narodowego majątku. Trudno tu mówić o przypadku, kiedy sam autor ma certyfikat wyjątkowej inteligencji i jest członkiem MENSA (tu taka ciekawostka, że MESA rozwiąże światowe problemy po 14.11.2011 http://www.mensa.org.pl/?mod=aktualnosc&id=7043 ).

  24. 166 bojkot TVN said

    11/
    Ten tekst Łazarza to świetny dowód na sku.wienie Polaków po 1945 roku. Jeśli dorosły facet, ojciec dzieciom i powtórny (?) małżonek, potrafi spłodzić taki tekst, to można się załamać. Może wpływ na takie postrzeganie świata ma jego lewicowa żona (o tym napisał na swoim blogu w okolicach niedawnego ślubu). Płodzenie dzieci to żadna zasługa – to zdolność związana z naszym życiem, dana razem z życiem.

    Jak widać Łazarz uważa się za jakiegoś supermena, bo pisze o zdolnym bogatym samcu do wzięcia, którego pewnie upolowała jakaś stara panna. Tymczasem jako członek Mensy powinien rozważyć również wariant samca przeciętnego, tudzież samca bydlaka, cwaniaka, nastawionego na konsumpcję (w szerokim znaczeniu) bez pracy – takiego trutnia. Taki znowu szuka młodej, starej, ładnej albo brzydkiej, byle była BOGATA!
    Inny wariant, to wariant żeński – złapanie bogatego męża bez względu na okoliczności – ciąża, szantaż, oszustwo. oraz problem jeszcze bardziej smutny – starych kawalerów, którzy dzieci nieślubnych sobie sami nie zrobią, i jedyne co im zostaje to wóda.

    Najbardziej przerażające jest, że prawnik, Polak mógł napisać taki tekst, pełen pogardy do ludzi płci obojga.
    Jakby nigdy nie przeżył prawdziwej miłości. Bo jeśli doznał właśnie jakiegoś osobistego wstrząsu, to po tym tekście widać, że ŁŁ do prawdziwej miłości jeszcze nie dojrzał, chociaż „żenidło” już mu dawno dojrzało. Równie dołujące są komentarze …. Jakby nikt nie zauważał zaplanowanej i realizowanej ekonomicznej eksterminacji Polaków płci obojga.

    Ten tekst to wyraźna prowokacja, przy okazji której może sam autor trochę dojrzeje, a inni zastanowią się, czy ludzie w Polsce muszą łapać się podłych sposobów, żeby żyć, i żeby wypełnić swoje przyrodzone funkcje: dziecka, człowieka dorosłego, matki, ojca, dziadka babci, czy też mają być przede wszystkim medialnymi kukłami bez uczuć. Kukłami, których poczucie wartości zależy od uznania innych – obcych, którzy narzucają obce nam wartości, mody, i botoxy.
    Następne pytanie – czy narzucone nam zasady, mody i system ekonomiczny, to świat, o którym marzyliśmy w 1981 roku, a potem w 1989 roku? Odpowiedź oczywista – nie!

    Dlatego wynik wyborów do Sejmu jest bardzo niepewny dla PO i Tuska, to raczej jego ostatnie podrygi. Niestety może się okazać, że Tuska zastąpi ktoś ze świata opisanego przez Łazarza, jakiś modny człowiek bez zasad, miłości i moralności.
    Może Niemcy już mają swojego kolejnego przedstawiciela – to może być Buzek, bo pewnie Niemcy nie zechcą żeby Buzek był przewodniczącym parlamentu w czasie polskiej prezydencji, tak na wszelki wypadek?
    A może na kolejnego premiera jest już szykowany Schetyna, albo Klich – to też zaufani niemieccy politycy w Polsce?

    Naszą uwagę nawet ŁŁ kieruje poniżej pasa, żebyśmy nie przeszkadzali samozwańczym, tajnym władcom rozkradać naszego narodowego majątku. Trudno tu mówić o przypadku, kiedy sam autor ma certyfikat wyjątkowej inteligencji i jest członkiem MENSA (tu taka ciekawostka, że MESA rozwiąże światowe problemy po 14.11.2011 http://www.mensa.org.pl/?mod=aktualnosc&id=7043 ).

  25. 166 bojkot TVN said

    21/ Krzysztof M
    Gdyby „młodzi wykształceni z durzych miast” znali wystąpienia M Giertych na żywo w Sejmie, to powinni – przynajmniej ci, którzy mają poczucie własnej polskości – zagłosować na Giertycha, nawet pomimo mało medialnego (niemodnego) wyglądu profesora.

    Tymczasem cała rodzina Giertychów jest przez media zwalczana jakby na rozkaz. Po tym tekście widać najwyraźniej, dlaczego. Przecież takich bezczelnych Polaków nie można dopuścić do rządzenia Polską, bo to popsuje wszystkie niemieckie i żydowskie interesy.
    Szkoda tylko, że młody daje się jeszcze zapraszać do TVN – tam nie powinno być żadnego szanującego się i wyborców polityka-Polaka. Telewizja TVN jest jak „nie”, „fakty i mity”, „trybuna ludu”, „sztandar młodych” (to najbardziej pasujące określenie), a tak na prawdę pełni rolę współczesnego Der Stürmer’a. Różnica polega tylko na innym celu – tym razem na zagładę skazani są Polacy.
    Każdy kto tam występuje jest wspólnikiem medialnych zbrodniarzy.

  26. aga said

    panowie Wet3 i Desperado,proszę kierować swoje uwagi do Adama Śmiecha a swoja drogą to czytać może nieco uważniej?

    zapewne tandem kaczyński i kaczyński był bardziej „patriotyczny”:)))
    bo wymachujący papierowa szabelką przed nosem czekisty Putina?i poklepywany przez Busha-debila i Shimona Pereza? a…i banderowca Juszczenkę.No i co z tego wynikło dobrego dla Polski?
    Wolę realizm Adama Śmiecha niz „pobozne” zyczenia i półprawdy nasiego dziennika i koszernej polonii Panie Wet3.

    Jeszcze jeden z cytatow ,skoro Panom się nie chce zajrzeć do zalączonego linku:

    Dyskutujemy tutaj o rzeczywistości, o tym, co realnie istnieje za oknem, a nie o naszych oczekiwaniach, czy marzeniach. Spróbujcie to zrozumieć. Możemy oczywiście przekreślić całą naszą scenę polityczną stwierdzeniem, że to Żydzi, masoni, agenci Niemiec itd., ale nie zmieni to w niczym sytuacji Polski. I nie o to tu chodzi, żeby tylko utyskiwać. Obserwuję jałowe dyskusje na wielu portalach od lat. Giną w końcu w wyzwiskach ćwierćinteligentów, którzy zawsze w końcu wypływają na wierzch.

    Żyjemy w czasach, w których nie ma widoków na wpływową organizację narodową. Powody tkwią przede wszystkim w nas, a nie we wrogich sprzysiężeniach. Odzyskiwanie wpływu wymaga mozolnej, konsekwentnej pracy przez lata, co będę powtarzał do znudzenia. Analiza współczesnej polityki światowej i polityki państwa polskiego wymaga z kolei spokoju, rozsądku i przyjęcia do wiadomości postaci współczesnego świata. Światem rządzą dziś określone siły i to z nimi trzeba starać się rozmawiać i współistnieć, a nie prowadzić krucjaty przy użyciu papierowych noży. Unikajmy prostych konstatacji, które biegną ślepym torem. To tak jak z zebraniami rozmaitych organizacji, w których każdemu spośród nas zapewne dane było uczestniczyć. W pewnym momencie pojawia się zawsze jakiś gość, który stwierdza, że Żydzi rządzą i siada zadowolony z siebie. Tylko co z tego wynika dla nas, dla Polski? Zero absolutne. Tak będą się spotykali, aż w końcu ze starości zostaną w domu.

    Jeżeli mamy ambicję zrobienia czegoś dla Polski musimy działać inaczej. Realizm nie oznacza akceptacji rzeczywistości (w sensie akceptacji każdej podłości będącej jej składnikiem), ale przyjmowanie do wiadomości jej kształtu. Stanisław Grabski w 1944 poszedł na współpracę z Bierutem i Stalinem, ale to on właśnie miał rację, a nie rząd londyński i wyklęci. Czy myślicie Panowie, że miał złudzenia odnośnie tej kliki stalinowskiego chowu, bądź żywił do niej sympatię? Ale taki był wówczas nakaz realizmu politycznego. Rozumieli to również inni narodowcy starej daty – Bohdan Winiarski, Stanisław Rymar, Stanisław Kutrzeba, rozumiał to młody Bolesław Piasecki. Także i dziś, jednak w znacznie korzystniejszych okolicznościach, musimy kierować się realizmem. Już dawno zgłosiłem pomysł powołania endeckiego ośrodka kształtowania opinii. Nie było i nie ma na to odzewu, bo lepiej przykleić się do jakiegoś za przeproszeniem g… i wegetować na marginesie albo twierdzić, że nie ma szans, bo nie ma pieniędzy itd, nie wspominając już o rzucaniu haseł, z których nic nie wynika (jak hasło walki z Niemcami i Francją przytoczone na początku tej dyskusji), ale dają poczucie satysfakcji rzucającym. Takim myśleniem daleko nie zajdziemy. Nikt nam niczego nie da, musimy zorganizować się sami. Potrzebujemy ludzi twardych na trudne czasy, żegnających się już na starcie z widokami osobistego sukcesu. Potrzebujemy bolesnego czasem realizmu i pożegnania własnej, klerykalnej inkarnacji z lat 30-tych. Widzę u Panów wielki potencjał i widzę szansę na zrobienie czegoś pożytecznego, ale trzeba zacząć dyskusję o konkretach. Pomyślcie o tym. Ja jestem gotowy

  27. Krzysztof M said

    Ad. 25

    „Każdy kto tam występuje jest wspólnikiem medialnych zbrodniarzy. ”

    – To zależy CO tam mówi…

  28. Miroslaw Bernard D said

    Ale to co sobie Niemcy robia w swoim krajiu to my tego nie zmienimy. Problem w tym ze Polski rzad nie robi nic.
    ad 17. To prawda ze to sie dogadali ruscy, niemcy i amerykanie jak nastapi migracja ludnosci.
    ad 20.Ja niemowie ze zwiazek wypedzonych ma racje ja mowie ze byla to tragedia dla wielu ludzi a nie wszyscy byli bandytami.

    Coz ten zwiazek ypedzonych ma jaks ukryta agende. Prawdopodbnie chodzi o przejecie za bezcen ziem zachodnich i mazury. Proste przychodzi Niemiecki „spadkobierca” i np dostaje 300ha bylego GR od Agencji rolnej. Przeciez tak oddawano kamienice „naodowi wybranemu”.

  29. wet3 said

    Pani Ago!
    Nie czytalem uwaznie, t.zn. zignorowalem „ad.12” – bo widzac wpis nr 12 i nazwisko Smiecha nie czytalem dalej bo wiem jakie glupoty na ten temat pisze. Przepraszam.

  30. ziarnko prawdy said

    @12
    Tusk o Miroslawie Drzewieckim!
    http://kisiel.salon24.pl/291212,tusk-o-miroslawie-drzewieckim

  31. aga said

    Zdrowy rozsądek, realzim i skutecznośc ponad emocje i radiomaryjną antyrosyjską czyli emocjonalną propagandę niech Pan Panie Wet3 zacznie przedkladać .
    a odłozy zupelnie inwektywy. daj nam Panie Boże więcej takich „głupot” jak Adam Śmiech!

  32. aga said

    http://media.wp.pl/kat,1022941,wid,13236403,wiadomosc.html

    szkoda,ze nie zdobyla się chociaz na taki głos Fotyga….

  33. desperado said

    Przepraszam za przeoczenie,tekst rzeczywiście nie był autorstwa „Agi”.

  34. 166 bojkot TVN said

    27/Krzysztof M
    niestety … Każdy, kto występuje w TVN, TVN24, jest wspólnikiem zbrodniarzy bez względu na to co mówi:
    Dlatego, że:
    – uwiarygodnia tę stację – prostym ludkom może się wydawać, że to nie może być zła telewizja, skoro nawet Giertych tam występuje,
    – naraża się na świetnie zmanipulowane ataki i kompromitacje, których celem jest szydzenie z Polski i tych, którzy jeszcze czują się Polakami.

    Jeśli człowiek stoi na czatach i tylko odwraca uwagę od złodziei i zbrodniarzy, którzy właśnie okradają całą naszą ojczyznę, to jest wspólnikiem zbrodni, przestępstwa, czy nie jest?

  35. Guła said

    Wet3 kiedy już wypadli z gry i jak to piszą, co niektórzy w NE i nie tylko, zostali „politycznym trupem”, no to załapali się na jeden jedyny zaczep (PO) dostosowując do tego zaczepu ideologię narodową. Te wywody esterki są porażające w mataczeniu, i mnie jest właściwie przykro że nie połapałeś się pan, panie Wet3, w zamiarach esterki i jej roli „na drodze do niepodległości”, od samego początku.

    Pan Śmiech z kolei jest zawodowcem, w odróżnieniu od wspomnianej rozrabiary.

  36. Guła said

    Bojkot166 TVN a jakież to media zwalczają rodzinę Giertychów. No jakie?

  37. 166 bojkot TVN said

    36/ Guła
    Teraz nie zwalczają, bo po kompromitacji totalnej 10.04.2010, każde źle o Giertychach znaczyłoby dobrze dla Giertychów – teraz o Giertychach najlepiej nie mówić, nawet nie wspominać, nie pokazywać – przynajmniej taka polityka medialna jest realizowana we wszystkich telewizjach i radiach, z RM włącznie.

  38. Przeclaw said

    No prosze, a u nas nie dochrapalismy sie jeszcze dnia ofiar niemieckiego bandytyzmu.
    Na ulicach warszawskich tablice ku czci Polakow zamordowanych przez…’hitlerowcow’, kiedys przez grzecznosc dla NRD, teraz…Ma sie rozumiec Polske najechal armia ‚hitlerowska’…
    Ciagle tez nie ma pomnika ofiar KLWarschau.
    Liste mozna ciagnac w nieskonczonosc.

  39. wet3 said

    @ Aga (31)
    Zawsze uwazalem Pania za prawdziwa dame. Tymczasem odpowiedziala mi Pani jak rozkapryszona wielmozna. A gdzie niby sa te moje inwektywy pod adresem Pani???! Widac, ze przynanie sie do przeoczenia i slowo „przepraszam” Pani nie starcza. Dalszy komentarz zbyteczny!

  40. aga said

    Panie Wet3
    kompletne nieporozumienie, bo nie o moja osobę tu chodzi a Adama Śmiecha,ktory w/g Pana pisze „głupoty”.A takie okreslenie bez szerszego uzasadnienia to chyba jest inwektywa,obraza?Adam Smiech dzieli się z nami swoimi przemyśleniami wynikającymi z facynacji i głębokiej znajomości mysli narodowej Dmowskiego w kontekście dzisiejszej rzeczywsitości.Byc może Pan ma inne wnioski to warto dokładniej przeanalizwoąc/przedyskutować?
    Niech Pan podzieli się swoimi uwagami na formu jedniodniowki n.t Kobylańskiego czy afer, a napewno nie pozostawnie Pan bez odpowiedzi.
    p.s.
    Głupotami to raczy nękać nas w Gajówce z chwilowaymi przerwami po kolejnych swoich kompromitacjach niejaki gudłaj -Gula.

  41. aga said

    Gudlaju Guło nawet twój idol Pilsudas – prostak był starszny ale zapewne on powiedziałby ci ,ze mężczyzny to w tobie tyle co brudu za paznokciem.
    Tyle razy się tutaj skompromitowałeś i dalej swoje. Duzo ci placą ,ze tak bez najmniejszego poczucia wlasnej godności wracasz tu mącic w gajowce?

  42. 166 bojkot TVN said

    39/Wet3
    Aga – dama? Uahahahahaha! Dobry dowcip!

  43. 166 bojkot TVN said

    Ciekawostka o wyborach w Australii. Metody niszczenia przeciwnika jak widać opracowane i stosowane już jako norma „demokratyczna”, czyli żydowska:

    http://www.starwon.com.au/~korey/Krzys%20Janiewicz/Pauline_Hanson_Polska_LPR.htm

    Długie, dotyczy wydarzeń sprzed lat – wywiadu jakiego Giertych udzielił organowi Michnika, ale jakże mądre i pouczające, wiedza podstawowa przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi

  44. ZDZISIEK said

    Horst Köhler

    Order Orła Białego (Polska) – 2005[10]
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Horst_K%C3%B6hler#Odznaczenia_.28lista_niepe.C5.82na.29

    Nie bez powodu sam Bismarck w 1847 roku powiedział. Po to pan Bóg stworzył Żydów, żeby szpiegowali w Polsce na rzecz Niemiec.
    W Będzinie nawet do tego stopnia, że na 25 radnych 100 % było komunistycznymi Żydami z KPP

  45. 166 bojkot TVN said

    Andrzej Mleczko odzyskał świadomość:
    http://mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,1432850

  46. Guła said

    Właśnie, komentarz zbyteczny 🙂

  47. wet3 said

    @ 45
    Wielkie dzieki. Mialem ubaw. Najbardziej podobal mi sie eksport z importem.

  48. MatkaPolka said

    Roszczenia niemieckie a roszczenia polskie to temat olbrzymi i KOMPLETNIE ŹLE INTERPRETOWANY prawdopodobnie w wyniku olbrzymiej korupcji w wykonaniu tzw. Krzyżactwa

    To temat olbrzymi – jedynie sygnalizowany w artykule

    NIEMIECKIE PODMIANKI
    http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/02/27/niemieckie-podmianki-matka-polka/#more-118

    * WYPĘDZENI CZY UCIECZKA ZBRODNIARZY WOJENNYCH ?

    KRYPTONIM “NERO” Hasło: REGEN” UND HAGEL” (DESZCZ I GRAD).
    O tym jak zbrodnicza, nazistowska Trzecia Rzesza Niemiecka wypędzała Niemców z Ziem położonych na wschód od rzek Odra i Nysa wykonując zbrodniczy niemiecki Rozkaz o Spalonej Ziemi.
    Pod koniec 1943 roku, władze nazistowskiej, zbrodniczej Trzeciej Rzeszy niemieckiej miały przygotowane ustawy i generalne plany ewakuacyjne dla obszarów położonych na wschód od rzek Odry i Nysy, w tym dla obszarów Trzeciej Rzeszy niemieckiej w granicach z 1937 roku, czyli tak zwanych wschodnich prowincji. Dwustopniowe tajne hasło „Regen und Hagel” ( „Deszcz i Grad”) stanowiło znak do rozpoczęcia ewakuacji, do natychmiastowego opuszczenia siedzib.

    REPUBLIKA FEDERALNA NIEMIEC odziedziczyła pasywa i aktywa po nazistowskiej, zbrodniczej Trzeciej Rzeszy niemieckiej – bezspornie jest udokumentowanym następcą prawnym Trzeciej Rzeszy niemieckiej, odpowiedzialnym (bez możliwości przedawnienia) za wszystkie niemieckie zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości (tego rodzaju zbrodnie popełniane przez kolaborantów niemieckich), oraz za skutki i następstwa tych zbrodni (popełniane tak względem poszczególnych Polaków, jak i względem słowiańskiego Narodu Polskiego – zbiorowej ofiary zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości).

    * Jeśli tzw. Wypędzeni maja roszczenia to powinni je kierować do spadkobiercy sprawcy – to jest do
    REPUBLIKI FEDERALNEJ NIEMIEC, która to odziedziczyła pasywa i aktywa po zbrodniczej, nazistowskiej, Trzeciej Rzeszy niemieckiej

    * WYMYSŁ Z UNIA EUROPEJSKA JEST SPRYTNYM WYBIEGIEM REWANŻYZMU PRUSKIEGO i stoi w jaskrawej sprzeczności ze wszystkimi wcześniejszymi zapisami prawa międzynarodowego. Jest odrodzeniem się Militaryzmu Pruskiego. Jest wyzwaniem politycznym dla narodów świata – Zbiorowej ofiary Militaryzmu Pruskiego

    * UMOWA POCZDAMSKA
    Źródło Porządku Prawnego w Europie po drugiej wojnie światowej
    Wysiłkiem wielu narodów sprzymierzonych pokonano w II wojnie światowej wielowiekowy MILITARYZM PRUSKI zagrażający nie tylko Polsce, ale również wielu innym narodom świata. W wyniku II wojnie światowej zginęło ponad 7 milionów Polaków i 60 milionów obywateli Anglii, Francji, Rosji, USA, Kanady i wielu innych krajów. Zastanawia milcząca zgoda i przyzwolenie na odradzanie się ducha Pruskiego Militaryzmu przez państwa byłej koalicji antyhitlerowskiej Anglii, Francji, USA, Rosji, decyzji zwycięskich aliantów Sojuszniczej Rady Kontroli nad Niemcami (SRKnN). Zadziwia nieposzanowanie układów i praw międzynarodowych powstałych w wyniku pokonania hitlerowskich Niemiec przez samych twórców tych układów.

    * Tzw. Ziemie Odzyskane, Ziemie Zachodnie zostały przez Polskę utracone w wyniku ekspansjonizmu Militaryzmu Pruskiego, tajnej dyplomacji i spisków pruskich zarówno przed i w czasie rozbiorów, jak i później w wyniku skomplikowanego procesu historycznego, którego wyrazem był miedzy innymi Kulturkampf Bismarcka. Dziś na naszych oczach obserwujemy powtórkę tego procesu – ekspansji Niemiec na ziemie rdzennie polskie.

    Umowa Poczdamska obowiązuje od dnia podpisania (02,08.1945 r.) jest bezterminowa (nie określa czasu obowiązywania) i zawiera cechy umów wieczystych – reguluje zagadnienia, które w prawie traktatowym zaliczane są do spraw regulowanych przez umowy wieczyste, którymi są traktaty pokoju. Tak jak zbrodnie ludobójstwa zbrodniczej, nazistowskiej III Rzeszy niemieckiej nie ulegają przedawnieniu.

    Najwięksi WROGOWIE POLSKI TO PRUSY – jest to wszechstronnie i historycznie udokumentowane – TO WRÓG ZEWNĘTRZNY
    Krzyżacy, a później Prusy wyrosły na trupie Polski przez kolejne wieki.

    ** KRZYŻAKÓW nie wolno mylić z NIEMCAMI !!!! **

    Pruski książę Bismarck zjednoczył (czyli podbił) Niemcy w 1870
    Wcześniej Krzyżacy/Prusacy doprowadzili do rozbiorów Polski

    Trzeba zrozumieć ten największy majstersztyk Pruskiej /Krzyżackiej propagandy
    Polskie tzw. Ziemie Zachodnie Nigdy nie należały do Niemiec
    Tak jak Prusy/Krzyzacy podbili Polske i w skomplikowanym procesie historycznym doprowadzily do upadku

    Równie dobrze Polska powinna mieć roszczenia do calych Niemiec bo przeciez pokonala Militaryzm Pruski

    Prusy nie istnieją

    POLSKA POWINNA MIEĆ ROSZCZENIA
    REPUBLIKA FEDERALNA NIEMIEC odziedziczyła pasywa i aktywa po nazistowskiej, zbrodniczej Trzeciej Rzeszy niemieckiej – bezspornie jest udokumentowanym następcą prawnym Trzeciej Rzeszy niemieckiej, odpowiedzialnym (bez możliwości przedawnienia) za wszystkie niemieckie zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości (tego rodzaju zbrodnie popełniane przez kolaborantów niemieckich), oraz za skutki i następstwa tych zbrodni (popełniane tak względem poszczególnych Polaków, jak i względem słowiańskiego Narodu Polskiego – zbiorowej ofiary zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości).
    W wyniku tego, obecna Republika Federalna Niemiec ponosi:
    ( 1. ) odpowiedzialność karną, dopuszczając się współudziału w zbrodniach Trzeciej Rzeszy niemieckiej, poprzez:
    a.) nie wypełnianie ciążących na niej cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,
    b.) podejmując działania zmierzające do nie wykonania cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych względem Polaków,
    ( 2. ) odpowiedzialność cywilną (odszkodowawczą) za:
    a.) cywilno-prawne zobowiązania odszkodowawcze po Trzeciej Rzeszy niemieckiej,
    b.) cywilno-prawne odszkodowania należne w wyniku umyślnego nie wypełniania ciążących na niej w spadku po Trzeciej Rzeszy niemieckiej, cywilno-prawnych zobowiązań odszkodowawczych, oraz
    ( 3. ) odpowiedzialność moralną.
    Były aż dwie uchwały sejmu z czerwca 1990 i września 2004 zobowiązujące Rząd Polski do wyegzekwowania roszczeń i reparacji wojennych dla Polski od Niemiec.
    ŻADEN zdradziecki i prawdopodobnie przekupiony Rząd Polski, ani prezydent Polski tego nie zrealizowali . Odszkodowania dostali i wyegzekwowało wiele państw europejskich, ale nie POLSKA.
    Suma cywilno-prawnych odszkodowań wojennych należnych od Niemców i Niemiec tym 13 315 000 Polaków, wynosi 537,1 MILIARDA MAREK NIEMIECKICH (według wartości marki niemieckiej z 1972 roku).

  49. revers said

    austryjacy z nimieckojezycznej strefy wplywow juz dawno maski zdjeli, i staja sie eutanazistami, kolej na niemcy:

    Liczba austriackich studentów medycyny popierających dobrowolną eutanazję zwiększyła się w ostatniej dekadzie trzykrotnie. Obecnie połowa przyszłych lekarzy uznaje zabicie pacjenta za dopuszczalne.

    Z badań przeprowadzonych na Uniwersytecie Medycznym w Gratz wynika, że 49.5 procenta przyszłych lekarzy sympatyzuje z dobrowolną eutanazją. Ich liczba wzrasta ostatnio dramatycznie szybko. W 2001 tylko 16.3 procenta przyszłych lekarzy popierało zabijanie pacjentów, na przełomie 2003 i 2004 ich liczba wzrosła do 29 procent, a w 2009 do 49.5 procenta.

    Lekarze są jednak i tak bardziej odporni na morderczą propagandę eutanazistów niż austriacka opinia publiczna. Tu wyniki są jeszcze bardziej porażające. W roku 2000 zabijanie chorych popierało 49 procent Austriaków, w 2009 62 procent.

  50. precz z bandą czworga said

    Moja droga bełkociaro 166 ,o damach to ty masz takiez samo pojęcie jak o poezji….
    Wię zajmuj się już lepiej do spółki ze swoim kolesiem guła lep rozprowadzaniem schizolskiej pisowskiej propagandy!

  51. 166 bojkot TVN said

    50/ precz z bandą czworga
    Dedykuję Ci jeden z charakterystycznych wpisów prawdziwej damy (41): Gudlaju Guło nawet twój idol Pilsudas – prostak był starszny ale zapewne on powiedziałby ci ,ze mężczyzny to w tobie tyle co brudu za paznokciem.
    Tyle razy się tutaj skompromitowałeś i dalej swoje. Duzo ci placą ,ze tak bez najmniejszego poczucia wlasnej godności wracasz tu mącic w gajowce?

    Zachwycaj się tą i podobnymi „damami”, znawco dam!

  52. jarek kefirek said

    http://astral-projection.blog.onet.pl/Afery-Kaczynskich-FOZZ-Telegra,2,ID420826462,n

    Afery Kaczyńskich – FOZZ, Telegraf, Art – B, Oscylator, Fundacja „S”

    (…)szokujące fakty o Kaczyńskich – kim są, co dobrego zrobili, dla Izraela oczywiście, i jak sprzedali naszą Ojczyznę za judaszowe srebrniki?

    Cyt. „Lech Kaczyński osiągnął drugi po prezydencie Kwaśniewskim wynik zaufania w sondażach ośrodków badania opinii publicznej. Ufa mu już około 70 proc. Respondentów. Zdołał prześcignąć nawet ulubieńca emerytek – Jacka Kuronia.
    Skąd się wziął ów wytrysk sympatii i zaufania do Lecha Kaczyńskiego? Ludzie mają kiepską pamięć, a media w większości bezkrytycznie wspierają Kaczyńskiego.
    Równo dziesięć lat temu bracia Kaczyńscy również mamili ludzi obietnicami zwalczania korupcji. Gromiąc uwłaszczanie się na majątku skarbu państwa bracia bliźniacy patronowali powołaniu osławionej spółki „Telegraf”.
    Lech Kaczyński był członkiem Rady Nadzorczej „Telegrafu” od września 1990 roku do lutego 1991. W czasie gdy w niej zasiadał, kapitał spółki wzrósł ponad osiemdziesięciokrotnie, do kwoty blisko 2 milionów dolarów. Pieniądze te pochodziły od firm należących do skarbu państwa. Państwowy wówczas Bank Przemysłowo – Handlowy wspomógł spółkę „Telegraf” 11 miliardami starych złotych, natomiast państwowy Budimex wykupił w spółce udziały za okrągłą sumkę 9 miliardów złotych. „Telegraf” wziął jeszcze 15 miliardów kredytu z państwowego wówczas Kredyt Banku (12.04.1991 r.), zaś z Banku Rozwoju Energetyki 18 miliardów złotych. Bracia Kaczyńscy w zamian za forsę, jaka przepłynęła z tych „nomenklaturowych”, państwowych firm, zapewniali ich „komuszym” prezesom polityczną osłonę.
    Kaczyńscy nie mieli również nic przeciwko temu, aby „Telegraf” zasilały pieniądze pochodzące od biznesmenów podejrzewanych o korupcję. W artykule pt. „Modliszki z PC”, opublikowanym we „Wprost” (nr 22 / 92) Krystyna Naszkowska – powołując się na Bagsika i Gąsiorowskiego – podała, że działacze partii Kaczyńskich wzięli od właścicieli Art – B 57 miliardów złotych. [starych – dop. red.]
    W latach 1990 – 1991 Kaczyńscy dobrali się do majątku skarbu państwa nie tylko poprzez „Telegraf”. Założona przez nich Fundacja Prasowa „S” przejęła bez przetargu „Express Wieczorny” i po dwóch latach odsprzedała gazetę z godziwym zyskiem. 13 maja 1991 roku zapłaciła za „Express Wieczorny” ok. 16 miliardów złotych. 13 lipca 1993 roku sprzedała gazetę za 26 miliardów złotych, plus 9,1 miliarda, które kupujący wpłacił na poczet zwrotu pożyczki zaciągniętej przez Jarosława Kaczyńskiego w 1991 roku. Fundacja Kaczyńskich mogła sobie pozwolić na kupno gazety i dwóch drukarni m.in. dlatego, że dostała od państwowego wówczas Banku Przemysłowo – Handlowego 1,2 miliarda złotych (starych). Bank zapłacił jeszcze ich fundacji 39,4 miliarda skapitalizowanego czynszu za wynajem budynku należącego do skarbu państwa.
    Warto pamiętać, że w myśl kuriozalnych zapisów statutu Fundacji Prasowej „S”, jej członkowie założyciele uzyskali dożywotnie prawo zawiadywania zgromadzonym majątkiem Fundacji, i to prawo dziedziczą także ich spadkobiercy!
    Szczodrość państwowego banku na rzecz Fundacji Prasowej „S” i „Telegrafu” nie była, rzecz jasna, całkiem bezinteresowna. W rewanżu związany z Kaczyńskimi przywałęsowski minister Siwek osobiście naciskał na ówczesnego prezesa NBP Grzegorza Wójtowlcza, aby Bank Przemysłowo – Handlowy został sprywatyzowany w pierwszej kolejności.
    To nie kto inny, tylko właśnie bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy walnie przyczynili się do rozplenienia w Najjaśniejszej Pomrocznej poplecznictwa, klientelizmu i protekcjonizmu. Dzisiaj jakby nigdy nic powołują Komitety Społeczne „Prawo i Sprawiedliwość”.
    Jarostaw Kaczyński w przypływie szczerości zwierzył się swego czasu Teresie Torańskiej (w wywiadzie opublikowanym w książce pt. „My”), że wchodząc do wielkiej polityki nie miał nawet porządnego garnituru. Pertraktując w sprawie powołania solidarnościowego rządu, pocił się w marynarce odziedziczonej po zmarłym wujku. Ale jego droga z „nędzy do pieniędzy” nie była długa. Już w 1992 roku będąc tylko posłem jeździł najpierw Oplem należącym formalnie do Fundacji Prasowej „S”, a nieco później elegancką limuzyną Volvo.
    Lech Kaczyński nie musiał brać auta od Fundacji, gdyż jako prezes NIK woził tytek w państwowej Hondzie lub Lancii w zależności od nastroju. Szefując NIK – owi Lech Kaczyński zwiększył zatrudnienie w Izbie o ok. 20 proc. Do pracy w NIK przyjmował głównie „swoich”, prowadząc jednocześnie bezpardonową wojnę z miejscową „Solidarnością”. Teraz Lech Kaczyński bardzo sprytnie przekształcił kierowany przez siebie resort sprawiedliwości w wydział ds. propagandy wyborczej. (…)
    15 marca 2001 roku na procesie FOZZ zeznawał w charakterze świadka Grzegorz Wójtowicz, członek Rady Polityki Pieniężnej. W szczegółowej relacji z procesu „Rzepa” pominęła milczeniem ważny wątek z zeznań byłego szefa NBP. Wójtowicz ujawnił, że w 1991 roku Wojciech Włodarczyk i Adam Glapiński, politycy Porozumienia Centrum ściśle związani z braćmi Kaczyńskimi, naciskali na powołanie Grzegorza Ż., głównego podejrzanego w aferze FOZZ, na wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Miało to miejsce już po odwołaniu Grzegorza Ż. z funkcji dyrektora FOZZ. Ten passus z zeznań świadka Grzegorza Wójtowicza zasługiwał niewątpliwie na przytoczenie, gdyż pośrednio uwiarygodniał przynajmniej niektóre informacje zawarte w głośnej ostatnio książce Jakuba Kopcia i Cliffa Pineiro pt. „Po drugiej stronie lustracji”. Pineiro, niegdyś blisko zakolegowany z politykami PC, uparcie twierdzi, że przekazał Kaczyńskim co najmniej kilkaset tysięcy dolarów wyprowadzonych przez Grzegorza Ż. z FOZZ. Lech Kaczyński idzie w zaparte i publicznie zapewnia, że zarówno on, jak i jego brat bliźniak nie mieli nic wspólnego z przekrętami w FOZZ. (…)
    Lech Kaczyński jako prokurator generalny dokonał świadomie i z premedytacją szeregu formalnych uchybień, co wykluczyło możliwość ekstradycji Meira Bara do Polski. Samoobrona zapowiedziała złożenie u marszałka Sejmu wniosku o powołanie komisji śledczej.
    7 października b. wspólnik Art – B Meir Bar oświadczył m.in., że firma Art – B w czasie działalności w Polsce finansowała „partię polityczną Porozumienie Centrum założoną przez braci Jarosława i Leszka Kaczyńskiego, którzy byli przywódcami”. Pieniądze miały pochodzić „z operacji finansowej „Oscylator”. Bar oświadczył m.in., że „w czerwcu 1991 roku na żądanie braci Kaczyńskich środki z „Oscylatora” w wysokości 17 mld zł (ówcześnie wartość 1,7 mln USD) zostały przekazane bezpośrednio Maciejowi Zalewskiemu w gotówce na zakup akcji spółki „Telegraf” przez Art – B”.
    Oscylator był mechanizmem ekonomicznym opracowanym i wykorzystanym w 1989 r. przez Bogusława Bagsika i Andrzeja Gąsiorowskiego z Art – B. Korzystając z hiperinflacji i niedrożnej informacji międzybankowej wielokrotnie pobierano oprocentowanie od tego samego kapitału.
    Oscylator polegał na lokowaniu pieniędzy w bankach, a następnie pobierania czeków na ulokowane kwoty i w realizowaniu tych czeków w innym banku, gdzie zakładana była kolejna lokata, pobierany kolejny czek gwarantowany itd. W warunkach hiperinflacji i jednoczesnej niedrożności systemu przepływu informacji międzybankowej (dokumenty przesyłane były zazwyczaj pocztą lub kurierem) informacja o tym, że czek został zrealizowany w innym banku docierała nierzadko po kilku dniach lub po tygodniu, a do tego czasu lokata stworzona z tych samych pieniędzy była oprocentowana w kilku bankach równocześnie.
    Jeden z wspólników Art – B, Meir Bar, na podstawie polskiego listu gończego trafił do aresztu ekstradycyjnego w Niemczech, w czasie kiedy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński. Do ekstradycji nie doszło, bo „Lech Kaczyński zdawał sobie doskonale sprawę, że mój pobyt w polskim więzieniu oraz moje zeznania w trakcie procesu w polskim sądzie mogą raz na zawsze skompromitować publicznie braci Kaczyńskich.

    Cyt. „Do Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie został złożony wniosek o zbadania zasadności nadania ich przodkom polskiego obywatelstwa. Wszystko bowiem wskazuje na to, że zostało ono wyłudzone. Na wstępie trzeba powiedzieć, ze Kaczyńscy nie są to żadnymi filosemitami, nie są oni też zwykłymi Żydami. To czystej wody i największej próby nacjonaliści żydowscy, probujący w sposób wyjątkowy budować na gruzach RP… Judeopolonię.
    Rajmund Kaczyński, urodzony w Grajewie z matki Franciszki ze Świątkowskich, zrodzonej w Gronowce koło Odessy, z rodziny Naczelnego Prezesa Sądu Wojskowego z okresu stalinizmu, pułkownika armii czerwonej Wilhelma Świątkowskiego – też urodzonego w tej samej Gronowce. Sami bracia Kaczyńscy podają, że przodkowie Rajmunda Kaczyńskiego po mieczu byli wysokimi oficerami armii carskiej.
    Co to oznacza? Jedno! Nie mógł on być Polakiem, bo ci byli na ogół albo prawie zawsze – wyznania katolickiego. W imperium Rosyjskim obowiązywał od polowy XIX wieku carski ukaz, który zakazywał piastowania wysokich urzędów przez Polaków wyznania rzymsko-katolickiego oraz Żydów mojżeszowego wyznania. Identyczna sytuacja dotyczyła innych wysokich posad, np. dyrektora stacji kolejowej. Zatem funkcja oraz imiona zarówno Rajmund jak i Wilchelm wskazują na to, że mogli to być Żydzi wyznania ewangelickiego. Nic dziwnego. Zarówno w Polsce zaborowej jak na wschodzie Europy było całe mnóstwo takich haskalizowanych (Haskala) Żydów. Do Rosji przenosili się w ramach kolonizowania południowych rubieży cesarstwa rosyjskiego tj. tworzenia tzw. „Nowej Rosji”. Pierwotnie Nazwisko Świątkowski, brzmiało Sviatkowski, co można potwierdzić w bazie genealogicznej jewishgen.org. Interesującym źródłem informacji o żydowskich i ewangelickich osadach i ich składzie są żydowskie strony www, pokazujące osadnictwo, budowanych na zasobach archiwów rosyjskich państwowych. Na wschód Europy szli polscy i pruscy (menonici) Żydzi.
    Cudowne przypadki z życia Kaczyńskich-Kalksteinów:
    -Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.
    -Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce.
    -Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców, albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV.
    -Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji kręgu doradców Lecha Wałęsy, nie zostaje internowany.
    -Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.
    -Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji, ujawnia swoja teczkę dopiero po naciskach prasy.
    -Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach stalinowskich na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym? Kto wie? Czym aż tak bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików?
    Kto wie, czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?” źródło – blog marucha.wordpress.com

    Ja wymienię cuda z czasów współczesnych:
    -zatrzymanie eksumacji w Jedwabnem – to działanie żyda Kalksteina w perfidny i odrażający sposób nie tylko obciążyło naszą Ojczyznę za zbrodnię w Jedwabnem (kłamliwie i niesłusznie), ale wytworzyło także negatywny stereotyp Polaka za granicą. Oczerniania nas nie było końca.
    -nazywanie z mównicy sejmowej wojny z Irakiem „naszą”. Polski żołnierz m.in. dzięki zaangażowaniu Kalksteina uczestniczy w jankeskim ludobójstwie narodów arabskich.
    -publiczny podziw dla Ariela Szarona, izraelskiego zbrodniarza – syjonisty i konstruktora światowego „nowego ładu”.
    -miłe przyjęcie Bnai Brith. Ta skrajnie antypolska loża została zdelegalizowana przed wojną, zaś otworzyła swoją siedzibę w Polsce po roku 2000, na prośbę… Kaczyńskiego.
    -hannukowe święta w pałacu. Święto hannuki, czyli święto triumfu żydów nad gojami jest obchodzone przez wszystkich prezydentów III RP (wszyscy są żydami).
    -ogromna zajadłość wobec Rosji wykraczająca poza wszelką polska logikę, a zrozumiała gdy się gra w orkiestrze architektów globalizmu
    -udawany sceptycyzm wobec UE, jawny serwilizm wobec USA – a więc sympatia dla imperiów sterowanych przez Żydów. Te imperia budują Jew – NWO. jeden wielki kraj na wzór dzisiejszego Izraela i gojskiej Palestyny.
    -naiwna, markowana lustracja, infantylna wersja patriotyzmu. Do tego stopnia, że każąca zadać pytanie: z glupoty? Wielu dało się nabrać i nazywa tą dywersję „romantyzmem”.
    -Kalkstein spotwarzył Pałac prezydencki zakładając tam jarmułkę, wielokrotnie. Podczas wielu wizyt w Izraelu, gdzie Kaczor jechał konsultować swoje decyzje i po instrukcje, jak kiedyś do Moskwy – też paradował w jarmułce.
    -kontakty Kaczyńskich i większości polskojęzycznych polityków (tzw: „pełniących obowiązki Polaka”) z George Sorosem i Fundacją Batorego.

    Andrzej Szubert by dodał:
    cyt. „Bliskie jego związki z żydowskim KOR-em. A ten był sterowaną przez zachodnich dziennikarzy – pośredników agenturą CIA i Mossadu. Był koniem trojańskim światowego syjonizmu. KOR – owcy byli w ogromnej większości Żydami. Ich zadaniem było wyrwać PRL spod dominacji sowieckiej i oddać ją w łapska syjonistów. Osiągnięto to w Magdalence i przy okrągłym stole.
    -Jego udział w Magdalence i w okrągłym stole (wtedy był jeszcze tylko drugorzędnym doradcą Bolka). W Magdalence Żydzi z PZPR i Żydzi z drużyny Bolka dogadali się co do wyrwania Polski spod dominacji ZSRR i oddania jej w łapska bilderbergowskiej Unii
    -Jako prezydent brał on udział we wszystkich nakazanych z Tel Awiwu i Waszyngtonu akcjach antyrosyjskich i antybiałoruskich. I tak:
    -W prowokacji gruzińskiej poparł Kalkstein amerykańskiego agenta rządzącego Gruzją (a Gruzję Tel Awiw przerabiał akurat wtedy na niezatapialny lotniskowiec Izraela).
    -W inspirowanej z Waszyngtonu i Telawiwu pomarańczowej rewolucji kontynuował jej wspieranie rozpoczęte już przez Kwaśniewskiego / Stolzmana.
    -Brał aktywny udział w nagonce na prezydenta Białorusi – Łukaszenkę. Jedyną winą Łukaszenki było i jest nadal to, że nie chce on, wstępując do Unii i NATO, oddać Białorusi w łapska globalistów. Kaczyński honorował żydowką agentkę Borys, cmokał ją w rączkę w Belwederze. A fakty notorycznego odmawiania wiz wjazdowych do Polski setkom zasłużonych dla Związku Polaków na Białorusi działaczy ignorował. Nie tylko zresztą ignorował. Sam brał aktywny udział w wyciszaniu działalności nieagenturalnej wobec Żydów większości Polaków na Białorusi.
    -Zatajał przed społeczeństwem do spółki z bliźniakiem premierem fakt istnienia w Polsce w czasach Stolzmana tajnych i nielegalnych więzień CIA. Dopiero po umiędzynarodowieniu się tego skandalu PO oficjalnie wszczęła w tej sprawie śledztwo, całkowicie zresztą utajniane przed opinią publiczną.
    -Jako jedyny polityk europejski Kaczyński vel Kalkstein bardzo mocno przeciwstawił się Raportowi Goldstone’a, przygotowanemu dla ONZ, w którym oskarża się Izrael o dokonanie przestępstw wojennych w Gazie.
    -Był pierwszym prezydentem, który zapalił świecę z okazji święta Chanukah w pałacu prezydenckim. Nawet Kwaśniewski / Stozman nie okazał takiej gorliwości w promowaniu żydowskich tradycji i świąt w siedzibie Prezydenta RP.
    -W grudniu 2008 r. jako pierwszy polski prezydent odwiedził synagogę Nożyka, centrum życia społeczności żydowskiej w stolicy, aby zapalić pierwszą świecę Chanukah.
    -Poparł ideę utworzenia w Warszawie Muzeum Żydowskiego, obecnie już w budowie.
    -Brał niezwykle aktywny udział w wielu akcjach promowania żydów i ich kultury w Polsce.
    -Zabiegał o strategiczne partnerstwo z Izraelem.
    -Gorąco popierał udział polskich wojsk w brudnych wojnach USA, które prowadziła i prowadzi rządzona przez syjonistów Ameryka na podstawie fabrykowanych przez CIA i Mossad „fałszywek”. Kaczyński jest jednym z głównych współodpowiedzialnych za zhańbienie polskiego munduru udziałem w zbrodniczych okupacjach w napadanych przez USA suwerennych krajach.
    -Nadgorliwie zabiegał Kaczyński o uczynienie z Polski wasala USA.
    -Posłusznie, ślepo i gorliwie wzmacniał Kaczyński / Kalkstein nastroje antyrosyjskie w Polsce. Jego ulubioną metodą było utożsamianie dzisiejszej Rosji z rządzoną przez Żyda Stalina zbrodniczą ZSRR. Zwalał na Rosję winę za żydowskie zbrodnie stalinizmu i żydowskiej NKWD.
    -Celem jego ostatniej podróży było ponownie w Katyniu zbrodnią żydowskiej NKWD obciążyć Rosję. Przy czym „pojednawczo” zachęcał Rosjan do przeproszenia Polski ze Katyń. Tak, jakby to Rosjanie ponosili za żydowskie zbrodnie odpowiedzialność i powinni nas za nie przepraszać.
    Powyższa wyliczanka to tylko przegląd najważniejszych, prożydowskich działań Kaczyńskiego / Kalksteina. Zasług dla Polski i polskiej racji stanu nie miał on absolutnie żadnych. Wręcz przeciwnie – był wyjątkowym szkodnikiem polskich interesów”. powyższy tekst pochodzi z artykułu „Odżydzić Wawel i oddać go Polakom!

  53. Inkwizytor said

    Bełkot jakbyś miała tyle rozumu co Pani Aga byłabyś wieloktotną noblistką ))) A tak to pozostaje ci chazarska dziewko tylko frustracja, bo intelektem do Pani Agi nawet się nie zbliżysz, to jest teoretycznie niemożliwe )))

  54. 166 bojkot TVN said

    Ciekawe dlaczego TVP nadaje akurat teraz o 00.05 arcyciekawy dokument „Archiwum istnień” o nazistowskich badaniach antropologicznych ludzi na Podhalu, na Lubelszczyźnie w poszukiwaniu jednostek zbliżonych do rasy niemieckiej? Sekcja Ras i Ludoznawstwa Instytutu Fur Deutsche Ostarbeit działającego w Krakowie miejscu zlikwidowanego UJ – zbiór dokumentów przekazany Polsce w 2007 roku przez Amerykanów – czy ktoś o tym słyszał? Kolorowe niemieckie zdjęcia. Materiały z badań niemieckich uzupełniają wypowiedzi starych ludzi, którzy rozpoznają się na zdjęciach. Byli wówczas tymi mierzonymi dziećmi. Praca naukowa Elfriede Fritzman (?).
    Instytut utworzył, a jakże, władca z Wawelu Hans Frank. Po wojnie instytut został ewakuowany do Bawarii.
    Dokument, nakręcony w 2009 roku, powinien być emitowany jako kryminał w czwartek po „Wiadomościach”

  55. 166 bojkot TVN said

    53/
    O takich typach jak Inkwizytor mówi się przeważnie „brązowonosi” – od włażenia Adze w ….
    166 nie ma szans na Nobla ze względu na czysto gojowskie pochodzenie – ale Inkwizytor ma szanse, o ile zaczną przyznawać za włazidupstwo.
    O ja cię! I onuce, i nos, a fe….

  56. Inkwizytor said

    Bełkot taki z ciebie goj jak i kobieta )))

  57. precz z bandą czworga said

    166 ależ jestes wulgarną babą ;niewiele to ma z temperamentem wspólnego …

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: