Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Zbych o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    UZA o Wykład internetowy profesora N…
    ! o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    lewarek.pl o Zatrzymanym w Mariupolu Chorwa…
    Listwa o Struktura muzyki
    Panicz Pawełek o Jedno zdjęcie – trzy kłam…
    Olo o Ukraina: pomoc humanitarna z P…
    lewarek.pl o Struktura muzyki
    Listwa o Czy nasz Episkopat to wyznawcy…
    Listwa o Struktura muzyki
    UZA o Niemiecka dziennikarka opowiad…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    prostopopolsku o Wykład internetowy profesora N…
    Greg o Wolne tematy (59 – …
    prostopopolsku o Prezydent Andrzej Duda, chrześ…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 616 obserwujących.

Apel Żydów: Pozbawmy Polskę dolarów. Sikorski odpowiada.

Posted by Marucha w dniu 2011-03-30 (Środa)

Komentując apel przedstawiciela Światowego Kongresu Żydowskiego o bojkot gospodarczy Polski za brak ustawy reprywatyzacyjnej, szef MSZ Radosław Sikorski wskazał, że polskie sądy nie rozróżniają występujących o odszkodowania ze względu na wyznanie i narodowość. [Chcielibyśmy, aby tak było naprawdę… – admin]

Radca generalny Światowego Kongresu Żydowskiego (WJC) Menachem Z. Rosensaft w artykule zamieszczonym na stronie internetowej WJC, a przedtem, 28 marca, w nowojorskim „Jewish Week” wezwał społeczność żydowską do pozbawienia Polski „dolarów z turystyki i innych” do czasu uchwalenia w naszym kraju ustawy, dotyczącej roszczeń ofiar i ich spadkobierców. [Nikt w Polsce nie chce waszych dolarów, waszych szemranych inwestorów, dewastacji hoteli przez waszych „turystów”, ani tym bardziej panoszenia się żydowskich ochroniarzy. – admin]

– My nie rozróżniamy w naszym procesie restytucyjnym; sądy nawet nie wiedzą, jakie kto ma wyznanie i narodowość [SIC!!! – admin], i o ile wiem setki spraw skończyły się już oddaniem mienia i rekompensatami. Niezmiennie zachęcamy do korzystania ze ścieżek prawnych, które są otwarte niezależnie od narodowości czy wyznania – powiedział Sikorski dziennikarzom w Brukseli, dokąd pojechał na spotkanie z szefową unijnej dyplomacji Catherine Ashton.

Sikorski zastrzegł, że MSZ prowadzi relacje Polski z państwami (a nie Światowym Kongresem Żydowskim), ale jest „pełnomocnik rządu ds. relacji z diasporą żydowską”. Wyraził przekonanie, że „minister Władysław Bartoszewski kompetentnie zabierze głos w tej sprawie”. Podkreślił też, że należy „sprawdzić status tego, co się pokazało w mediach”. [Nie wątpimy w wyjątkowe kompetencje sklerotyka Bartoszewskiego. – admin]

Radca generalny Światowego Kongresu Żydowskiego (WJC) Menachem Z. Rosensaft przypomniał też o wyrażeniu „rozczarowania” podejściem Polski do roszczeń żydowskich przez specjalnego doradcę sekretarz stanu USA ds. problemów holokaustu Stuarta Eizenstata.

Eizenstat powiedział 16 marca, że „rząd amerykański jest głęboko rozczarowany tym, że rząd Polski zawiesił plany przekazania do parlamentu projektu ustawy przewidującej rekompensaty dla osób, których prywatne majątki zostały skonfiskowane” w czasie wojny i po niej. Wezwał też – w imieniu rządu USA – rząd polski do restytucji prywatnego mienia żydowskiego, choćby w formie rekompensat rozłożonych w czasie.

Zdaniem Rosensafta, nie ma racji minister Sikorski, który oświadczył w „Kropce nad i” w TVN24, że „jeśli chodzi o mienie różnych obywateli państw obcych, to Polska jeszcze w latach 60. podpisała tzw. umowy indemnizacyjne, w tym z USA, i wypłaciła wielomilionowe odszkodowania rządom tych krajów, w tym Stanom Zjednoczonym”.

Rosensaft twierdzi, że umowa z 1960 r. nigdy nie miała obejmować roszczeń tych, którzy przybyli do USA długo po tym, gdy ich własność została najpierw zajęta przez nazistów, a potem znacjonalizowana przez reżim komunistyczny; jego zdaniem umowa miała zapewnić kompensację osobom indywidualnym, które były obywatelami amerykańskimi w czasie, gdy ich własność została skonfiskowana.

Rosensaft przytoczył też wypowiedź Sikorskiego, który wskazywał, że USA mogły pomóc polskim Żydom w czasie wojny, a obecną interwencję władz USA w sprawie restytucji prywatnego mienia żydowskiego uznał za „cokolwiek spóźnioną”.

Ministerstwo Skarbu Państwa poinformowało 10 marca, że projekt ustawy reprywatyzacyjnej jest przygotowany, ale ze względu na globalny kryzys finansowy oraz duże obciążenia finansowe wynikające z tej ustawy, „w obecnej sytuacji ekonomicznej projekt ustawy nie może być przeprowadzony”. Według resortu ustawa powodowałaby „skokowy wzrost długu publicznego o 18 mld zł”. Sprawa dotyczy dawnych właścicieli, którzy utracili swoje nieruchomości w efekcie nacjonalizacji z lat 1944-1962. Prace nad projektem trwały od 2008 r.

Pytany o tę kwestię premier Donald Tusk zapewniał następnego dnia, że w sprzyjającym okresie rząd przekaże projekt ustawy do Sejmu. – I biorę odpowiedzialność za decyzję o zatrzymaniu na razie procesu, a więc nie kierujemy do parlamentu tej ustawy, bo w dzisiejszej sytuacji na świecie, w Europie, w Polsce proponowanie dodatkowego wydatku idącego w dziesiątki miliardów złotych byłoby uczciwe wobec roszczących i bardzo nieuczciwe wobec wszystkich pozostałych polskich obywateli – powiedział szef rządu.

Autor: MK
Źródła: PAP, WJC

http://wiadomosci.onet.pl

Komentarzy 38 do “Apel Żydów: Pozbawmy Polskę dolarów. Sikorski odpowiada.”

  1. Boomcha said

    Chodzi o to, żeby Żydzi przestali przyjeżdżać do Polski? 🙂 To ma być kara? LOL

  2. tralala said

    Znam z rzeszowskiego hotel, na ktorym po kilku solidnych demolkach, napisano, ze nie przyjmuja obywateli z Izraela. Inni tylko sie skarza, ale moze boja sie zalozyc szlaban.
    Juz dawno nie kupuje nic co przychodzi stamtad (taki bojkot jest we Francji karany), wlasciwie to moglabym kupowac jedynie ich pomarancze, ale „wole” hiszpanskie.

  3. Sven av Stockholm said

    W Szwecji bojkotowanie produktów Izraela nie jest karane. Co więcej, w sklepach jest obowiązek zaznaczania, że produkt jest izraelski. Media swobodnie publikują też listy izraelskich produktów, od programów komputerowych po owoce ezotyczne.

  4. Kronikarz said

    Polacy powinni wystawic rachunek za utrzymanie tego „mienia”. Bylby on kilkakratnie wiekszy niz jego wartosc. I sprawa zalatwiona.

  5. Adam said

    Przyczyną takiego a nie innego zachowania się Tuska i spółki są zbliżające się wybory. W innym wypadku wydałby wszystko, co się da. Ten człowiek działa w polskim interesie jedynie gdy jest do tego zmuszony. Przykładem jest chociażby likwidacja z premedytacją stoczni szczecińskiej.

  6. kazik said

    Z hienami cmentarnymi nie prowadzi się pertraktacji , jest tylko jedna komenda : ognia . Ponadto , od kiedy jakiś przybłęda wystawia rachunek za udzieloną gościnę . To wszystko jest postawione na głowie . Jak mawiał mój kolega , guma i ciasne drzwi rozwiążą sprawę .

  7. Krzysztof said

    To wielkie ajwaj chyba można paradoksalnie odczytać jako gest politycznego poparcia dla tumana. W końcu złożył im niedawno hołd w Jeruzalem, a nikt z nas nie wie, co tam naprawdę ustalono.

  8. Babka z Gdyni said

    @17.28 opinia Kronikarza.Popieram!Jeśli nawet było to „owo” mienie, utrzymywanie go przez 50 lat było zapewne kosztowne.
    Na marginesie- szybko stało się jasne po co był medialny szum i „Złote żniwa”, jako preludium.

  9. 166 bojkot TVN said

    JESTEM STANOWCZO ZA POZBAWIENIEM POLSKI DOLARÓW- oczywiście to świetny pomysł. Należy te dolary natychmiast unieważnić i unicestwić. Trzeba to zrobić już jutro! Pierwszymi unieważnionymi muszą być te, które „posiadamy” w formie długu – licznik „polskiego” długu (czyli takiego długu, który zaciągnęli polscy Żydzi u innych Żydów, za bakszysz i zobowiązanie, że Polacy będą te długi spłacać) powinien natychmiast pokazać, że długów prawie nie mamy.

    Po czym należy uruchomić produkcję własnych dolarów, polskich, nie amerykańskich, i przeprowadzić nacjonalizację wszystkiego, co zostało sprzedane-sprywatyzowane bez licytacji publicznej, żeby te nasze dolary miały pokrycie.
    Na straży tej demokratyzacji polskiego majątku powinna czym prędzej stanąć armia, żeby nikt nie sprzeciwiał się demokratyzacji i postępowi.
    Ostatecznie sami Żydzi uważają, że zagrabione majątki trzeba oddawać, no chyba, że tendencyjnie zmieniają zdanie.

  10. Ptasznik z Trotylu said

    Proszę Państwa, od jutra płacimy za wszystko tylko gotówką. Każda płatność kartą płatnicżą to procent dla banków światowego żydowstwa.
    Czy ktoś z Państwa wie jaki jest kod paskowy produktów z Izraela?

  11. Zerohero said

    Przeginają, ale to dobrze. Może się ludzie w końcu ockną. Te wszytskie prześladowania Żydów nie brały się znikąd. Przekonana o własnej wyjątkowości, chora na punkcie władzy i wpływów nacja. Nawet święta mają odrażające, np. Purim – na cześć rzezi w Persji. Wystarczy odrobinę powchodzić w tematy konfliktów żydowsko-X i zwykle okazuje się, że to nie X zaczeli, ale Żydzi nagłaśniali swoją wersję.

  12. Marucha said

    Re 10:
    729.

  13. Krzysztof M said

    613 Algieria
    628 Arabia Saudyjska
    779 Argentyna
    485 Armenia
    930 – 939 Australia
    900 – 919 Austria
    476 Azerbejdżan
    608 Bahrain
    540 – 549 Belgia i Luksemburg
    481 Białoruś
    777 Boliwia
    387 Bośnia i Hercegowina
    789 – 790 Brazylia
    780 Chile
    690 – 695 Chiny
    385 Chorwacja
    529 Cypr
    859 Czechy
    570 – 579 Dania
    746 Dominikana
    380 EAN Bułgaria
    622 Egipt
    786 Ekwador
    629 Emiraty Arabskie
    474 Estonia
    460 – 469 Federacja Rosyjska
    480 Filipiny
    640 – 649 Finlandia
    300 – 379 Francja
    520 Grecja
    486 Gruzja
    740 Gwatemala
    840 – 849 Hiszpania
    870 – 879 Holandia
    742 Honduras
    489 Hong Kong
    890 Indie
    899 Indonezja
    626 Iran
    539 Irlandia
    978 ISBN (książki)
    569 Islandia
    979 ISMN (wydawnictwa muzyczne)
    977 ISSN (periodyki)
    729 Izrael
    450 + 459/490-499 Japonia
    625 Jordania
    860 Jugosławia
    487 Kazachstan
    616 Kenia
    470 Kirgistan
    770 Kolumbia
    880 Korea Południowa
    867 Korea Północna
    744 Kostaryka
    850 Kuba
    990 – 999 kupony
    981 – 982 kupony obszaru wspólnej waluty
    627 Kuwejt
    528 Liban
    624 Libia
    477 Litwa
    475 Łotwa
    531 Macedonia
    958 Makao
    955 Malezja
    535 Malta
    611 Maroko
    609 Mauritius
    750 Meksyk
    484 Mołdawia
    400 – 440 Niemcy
    743 Nikaragua
    700 – 709 Norwegia
    940 – 949 Nowa Zelandia
    200 – 299 numery wewnętrzne
    745 Panama
    784 Paragwaj
    775 Peru
    590 Polska
    600 – 601 Południowa Afryka
    560 Portugalia
    980 rachunki zwrotne
    594 Rumunia
    741 Salwador
    888 Singapur
    858 Słowacja
    383 Słowenia
    479 Sri Lanka
    621 Syria
    760 – 769 Szwajcaria
    730 – 739 Szwecja
    885 Tajlandia
    471 Tajwan
    619 Tunezja
    869 Turcja
    000 – 139 UCC (USA i Kanada)
    482 Ukraina
    773 Urugwaj
    478 Uzbekistan
    759 Wenezuela
    599 Węgry
    500 – 509 Wielka Brytania
    893 Wietnam
    800 – 839 Włochy

  14. Zerohero said

    Ptasznik z Trotylu

    Bojkot może być tylko częściowy ponieważ żydowstwo opanowało finansjere w takim stopniu, że wykupiło znaczną część gospodarek i branż róznych krajów. Wydobycie złota, diamenty, Hollywood, nagroda Pulitzera, Reuters…nie zrobisz kroku bez nich. Za to coś jawnie „made in…” można bojkotowac pro forma.

  15. Krzysztof M said

    Ad. 14

    Banki weszły w posiadanie pieniędzy w sposób podstępny. Wmówiono nam, że banki nam pożyczają pieniądze. To nieprawda. Banki pożyczają nam obietnicę. Obiecują, że pieniądze, czyli wartości, które my wytworzymy, oni potraktują jako realne pieniądze i przyjmą je od nas z procentem. Czyli banki nam nic, a my bankom naszą pracę. To się nazywa bezprawne wejście w posiadanie przy wykorzystaniu szczególnej zuchwałości. Który to paragraf?

    Pieniądz MUSI mieć pokrycie w towarze.

  16. Hendryxen said

    Wszystkie majątki będące w posiadaniu żydów teraz i wcześniej pochodzą z oszustwa, wyzysku, przestępstw przeciwko Polsce i narodowi polskiemu, kolaboracji z okupantami (na przestrzeni wieków) – przejmowanie majątków po denuncjacji Polaków i ich eksterminacji. Należy zawsze i wszędzie i na każdym forum nagłaśniać nasze, Polaków stanowisko, że żydzi powinni oddać zagrabione majątki Państwu Polskiemu. Można pokusić się na jakieś szacunkowe wyliczenia, a że gdyby były zbliżone do prawdziwej wartości to prawdopodobnie trudno byłoby napisać taką liczbę ze względu na jej niewyobrażalną (dla przeciętnego człowieka) wielkość na pewno idącą w tryliony. Ale może to otworzyłoby oczy wielu Polakom na kwestię żydowskich żądań a samych żydów otrzeźwiło i dostrzegliby że Polacy mogą im się postawić. Może.

  17. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka i moje Salcie usmielismy sie serdecznie czytajac te wpisy, a szczegolnie nr 10.

    Jesli goje nie beda uszywac kart tylko pieniadze to bardzo dobsze. A czy goje pomyslaly skad biore te pieniadze jak nie z naszych bankow?

    Tu naprawde moszna boki zrywac.

  18. ziarnko prawdy said

    Robi sie coraz ciekawiej!!!
    My,polscy Zydzi,bylismy pierwszymi,ktorzy rzucili wyzwanie Niemcom w okupowanej Europie-
    mowi weteran powstania w getcie.
    http://rp.pl/artykul/10,634317.html

  19. joanna said

    A kto mi odda majatek, ktory dziadkowie musieli zostawic na dawnych terenach Polski, obecnie na Ukrainie i w Bialorusi? Moze powinnam oskarzyc tych, ktorzy popierali najpierw Hitlera, a potem Jalte etc? Moze powinnismy sie zorganizowac w srodowisku Kresowym, chociazby dla draki, dac ogloszenia w dziennikach w USA, UK,Polsce – szukamy ludzi, ktorzy stracili majatki znacjonalizowane przez Sowietow, oskarzamy rzady USA, Wielkiej Brytanii o odszkodowania…to co komunisci nam dali w zamian za stracone majatki, ziemie, to smieszne.

    Czytalam ten artykul rosensafta, noz sie w kieszeni otwiera. Oczywiscie cytuje on Grossa, pogrom Kielecki itp, same klamstwa i polprawdy.
    Czlowiek szybko musi sie pomodlic i uspokoic po takim artykule, nawet nie mozna tam wpisac zadnego komentarza…

  20. Kronikarz said

    Bog Honor Ojczyzna
    Polacy za wolnosc Wasza i nasza lub tez za nasza i Wasza wszedzie krew przelewali
    Kronenbergi do powstan podjudzali
    Litwiaki parcelowali lub rudery stawiali
    Niemcy Heydricha podpalali
    Zydo-Bolszewicy rozkradali
    Czerwono-Armiency wywozili
    Zydo-Stalinowcy wyniszczyli
    Natolino-Pulawianie splacali
    Geremko-Michniki prywatyzowali
    Zydlactwo szantazem nas bralo
    Polacy za wolnosc Wasza i nasza lub tez za nasza i Wasza wszedzie krew przelewali
    Bog Honor Ojczyzna

  21. Zenek said

    To po ile wyjdzie dolarow na glowe zyjacego w Polsce aby te naleznosci splacic ?
    Pytam ,bo:
    ja zawsze oddaje jak jestem komus cos winny .
    Proponuje juz od jutra slac dolary i to z nawiazka,przeciez oni sa tak biedni i sponiewierani w tej Ameryce,nie dajcie im umrzec.

  22. Mary said

    JAK WYGLADA NSZE GODLO???????????????????? ORZEL BIALY POHANBIONY GWIADAMI MASONSKIMI. OJCZYZNE WOLNA RACZ NAM WROCIC PANIE

  23. 166 bojkot TVN said

    I jeszcze jeden pomysł przyszedł mi do głowy.
    Otóż nie tylko trzeba unieważnić dolary (USD)! Po co mamy się rozdrabniać! Należy unieważnić także € (EU) oraz franki szwajcarskie, jako papiery bezwartościowe, nie mające w Polsce znaczenia innego niż historyczne. Co tam franki, ruble też! Jedyną walutą niech będą nowe złotówki, tylko drukowane w Polsce. To takie stworzenie państwa i systemu monetarnego od początku, bez banków prywatnych, pożyczek i lichwy. Najwazniejsze jest przeliczenie kredytów frankowych (frankistowskich) na złotówki wg kursu z dnia umowy kredytowej i przeliczenie dokonanych spłat wg tego kursu. Unieważnić należy umowy kredytowe, w punkcie, który określa, że kapitał spłaca się na końcu, a to co płaci się od początku, to tylko odsetki i podatki. Kazda spłata powinna proporcjonalnie ujmować wszystkie elementy finansowe.
    Trochę to już było, tylko wówczas byliśmy w niewoli PRL. Gdybyśmy mieli prawdziwych ekonomistów pokroju Wł. Grabskiego, albo Franciszka Druckiego-Lubeckiego, to EKONOM Balcerowicz nigdy nie uzyskałby podstępnie władzy finansowej w Polsce. Jego reforma monetarna polegała na bezczelnym, sprzecznym z każdą konstytucją, ograbieniu ludzi z oszczędności, przez brak waloryzacji oszczędności bankowych wszystkich ludzi w Polsce.

  24. Ragnar said

    Mam dziś taki humor że zaj…bał bym jakiegoś żyda z tego kongresu całego. Dajcie mi naganta to zginie z tej samej broni co zginął Car Mikołaj.

  25. LaReine ...n'est pas? said

    Re:nr 12.
    Panie Gajowy czy mnie oczy zawiodly…Kanady brak? Prosze o pomoc.
    Cheers!

  26. 869 Turcja
    000 – 139 UCC (USA i Kanada)
    482 Ukraina
    773 Urugwaj
    478 Uzbekistan
    759 Wenezuela
    599 Węgry
    =====================
    zapodal:
    jasiek z toronto

    P.S. Canada jest razem z USA

  27. dumnyPolak said

    A może to tylko taka gra, żeby pokazać jak to PO, tuski i sikorsky dbają o interes Polski, że nawet się żydom stawiają. Element kampanii wyborczej, przecież czytają parchy fora internetowe czytają.

  28. TZJ said

    Dokładnie to taka gra, na po spadnie rozpoczęcie w ogóle negocjacji z unymi a pis będzie „nie chcem ale muszem” wypełniać to co poprzedni rząd zaczął robić. A dzięki akcjom w rodzaju sikorski z tuskiem walczący o Polski majątek wpadnie po kilka procent i dupol z przystawkami będzie trwał kolejną kadencję…a na horyzoncie majaczy kataster.

  29. Piotrx said

    Na samym wstepie powinno się podnieść kwestie, że ewentualne odszkodowania dotyczą ówczesnych obywateli polskich . pomijajac już kwestię zasadności danych roszczeń , ci Zydzi ktorych mogło by to ewentualnie dotyczyć byli obywatelami państwa polskiego , nie istniało wówczas państwo Izrael wiec z punktu widzenia tylko prawnego jest to wyłącznie wewnętrzna sprawa Polski. I zadnymi stronami nie mogą być ani państwo Izrael ani inne kraje ani jakies podejrzane organizacje.

    Umowa z 1960 regulowała wszystkie rozszczenia obywateli USA wzgledem Polski „ktore miały miejsce w dniu lub przed dniem wejscia niniejszegio układu” . Nigdzie w tekscie umowy nie pisze ze dotyczy ona tylko tych obywateli USA ktorzy stali sie nimi przed rokiem 1960. Rzad USA wzial pelna odpowiedzialnosc za wszystkie roszczenia swoich obywateli wobec Polski takze pochodzące od tych swoich obywateli ktorzy stali sie nimi po roku 1960 i pozniej . Wiec ów Rosensaft nie ma racji.

  30. Miroslaw Bernard D said

    Jakby bylo fajnie jakby przestali „inwestowac”. Jak wielu przedemna mysle ze wyszloby to naszemu krajowi na dobre. Sikorski bada grunt. Za dwa trzy lata i tak zaplacimy.

  31. Piotrx said

    ND 22 .02.2007

    Depozyty finansowe w bankach szwajcarskich, akcje i obligacje ulokowane w bankach Stanów Zjednoczonych, opłaty za dostawy broni dla organizacji syjonistycznych, złoto Banku Polskiego deponowane za granicą – to tylko niewielka część „spadku” po II Rzeczypospolitej, który nigdy nie został zarchiwizowany. Nigdy też przedstawiciele władz Polski nie podjęli żadnych prób odzyskania zachodnich należności wobec II RP. Działacze powstającego stowarzyszenia Powiernictwo II RP chcą – we współpracy z historykami IPN – przeprowadzić szczegółową kwerendę w zachodnich instytucjach oraz przygotować pozwy w sprawie zwrotu Polsce nigdy nieuregulowanych płatności.

    – Teraz po latach mamy wreszcie odpowiednią sytuację polityczną, by upomnieć się o zwrot należności z czasów II Rzeczypospolitej. Proszę zwrócić uwagę na fakt, że kierowane są przeciwko Polsce pozwy o zwrot mienia żydowskiego czy niemieckiego. Nie możemy więc odpuścić sprawy zwrotu mienia polskiego, żyjemy bowiem w takich czasach, w których wiedza historyczna zamieniana jest na pewną wartość materialną – mówi Krzysztof Kopeć, założyciel stowarzyszenia Powiernictwo II RP.
    Działacze Powiernictwa II RP – głównie młodzi ludzie, naukowcy, historycy, polscy przedsiębiorcy – wskazują na dość często pomijany przez badaczy dwudziestolecia międzywojennego fakt, że II RP pod względem gospodarczym była znaczącym europejskim państwem. W 1929 r. polski dochód narodowy brutto w przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosił 610 dolarów i był porównywalny z hiszpańskim (720 dolarów), włoskim (810 dolarów), japońskim (880 dolarów). W roku 1937 z dochodem w wysokości 830 dolarów prześcignęliśmy Hiszpanię, zmniejszając dystans do Włoch (920 dolarów) i Japonii (960 dolarów). Jak wynika z opracowań udostępnionych nam przez Powiernictwo II RP, pod względem gospodarczym Polska do dzisiaj nie osiągnęła stanu sprzed 1 września 1939 roku. Pod koniec lat 30. ubiegłego stulecia wobec realnego zagrożenia wojną część pieniędzy polskich instytucji państwowych oraz organizacji społecznych, m.in. Ligi Morskiej i Kolonialnej, lokowana była w bankach zachodnich. Do dziś, po odzyskaniu w 1989 r. przez Polskę niepodległości, w przeciwieństwie do organizacji niemieckich i żydowskich Polska nie podjęła żadnych działań zmierzających do odzyskania dawnych należności.
    – Komunizm, który zapanował w Polsce po II wojnie światowej, doprowadził do przerwania ciągłości pomiędzy III RP a niepodległym państwem polskim, jakim była II RP – mówi poseł Paweł Zalewski, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
    – Korzystając z dokumentów, do których już dotarliśmy, chcemy to wszystko zinwentaryzować, wystąpić o przeprowadzenie niezbędnej kwerendy, ocenić prawne możliwości odzyskania tych pieniędzy i ewentualnie przygotować dla Skarbu Państwa pozwy procesowe – mówi Krzysztof Kopeć. – Jeśli uznajemy prawo własności za święte i nienaruszalne, to trzeba również wyegzekwować to, co należy się Polsce – tłumaczy.
    Powiernictwo II RP, które skupia obecnie około 30 działaczy, w ciągu miesiąca zamierza skończyć prace niezbędne do zarejestrowania stowarzyszenia i rozpocząć działalność. Cele organizacji to zbieranie, zabezpieczanie, opracowywanie i katalogowanie dokumentacji w Polsce i w innych krajach dotyczącej spadku finansowego po II RP, należności z tytułu dostaw produktów do innych krajów, które nie zostały rozliczone w wyniku wybuchu II wojny światowej, oraz pożyczek finansowych udzielonych innym krajom lub organizacjom zagranicznym.
    – Prowadzimy już rozmowy w sprawie współpracy w tej kwestii z Instytutem Pamięci Narodowej oraz przedstawicielami parlamentu. Naszym zadaniem bowiem może być tylko przygotowanie szczegółowego opracowania dotyczącego możliwości odzyskania polskich należności, natomiast z takimi wnioskami może już występować wyłącznie Skarb Państwa – tłumaczy Krzysztof Kopeć.
    Prawnicy związani z Powiernictwem II RP chcą pomóc instytucjom państwowym oraz spadkobiercom firm prywatnych funkcjonujących w czasach II RP w przygotowaniu pozwów dotyczących zwrotu należnego, a zdeponowanego w bankach i instytucjach Europy Zachodniej oraz Stanów Zjednoczonych majątku: akcji, obligacji i środków finansowych.
    – Chcemy zbadać sprawę tzw. polskiego złota w Rumunii. Ta sprawa nigdy nie została zbadana, a według posiadanych przez nas materiałów istnieje szereg dokumentów pozwalających na prawną windykację tych należności – mówią członkowie Powiernictwa II RP.
    – Inicjatywę zmierzającą do ustalenia i udokumentowania należności polskich oceniam bardzo pozytywnie. Wiedza na ten temat jest niezwykle ważna, zwłaszcza wobec akcji podejmowanych przeciwko Polsce przez zagraniczne instytucje prywatne czy quasi-prywatne. Powinni mieć świadomość, że to działa w obie strony – uważa poseł Paweł Zalewski, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.
    Jak wynika z opracowania przekazanego nam przez stowarzyszenie Powiernictwo II RP, należności wobec Polski ze strony banków i instytucji zachodnich mogą przekraczać sumę biliona dolarów. W tej kwocie znalazłyby się roszczenia wobec Niemiec – w wyniku działań wojennych kolej straciła 84 proc. majątku, energetyka – 65 proc., poczta i telekomunikacja – 62 proc., szkolnictwo – 60 proc., górnictwo – 42 procent. Spośród 40 tys. fabryk ocalało 10 tys., jednak i w tych zachowanych połowa budynków została zniszczona. Zniszczono też 30 proc. lasów. Łączne straty gospodarcze wyniosły ponad 59 mld przedwojennych dolarów. Do tego dochodzą straty poniesione przez poszczególnych obywateli. W 1990 r. prof. Alfons Klafkowski, nieżyjący już specjalista prawa międzynarodowego, wyliczył, że z tego tytułu poszkodowanym i ich spadkobiercom należałoby się 285 mld dolarów odszkodowań. Roszczenia wobec Rosji – za zagrabiony majątek oraz niewolniczą pracę – to ok. 150 mld dolarów.
    Niebagatelna jest też kwestia odzyskania nigdy niespłaconych należności z tytułu dostaw produktów. Wartość eksportu samej broni (samoloty, działa, broń strzelecka) do 1939 r. wyniosła prawie 400 mln złotych. Głównymi odbiorcami sprzętu były: Rumunia, Turcja, Grecja, Bułgaria, Szwajcaria, Portugalia, Węgry, Jugosławia. W sumie kontrakty dotyczyły kilkudziesięciu krajów na 5 kontynentach.
    – W wielu wypadkach były to dostawy wielokrotne w latach 1937-1939 z odroczonymi terminami płatności; warto prześledzić, czy płatności za te dostawy zostały uregulowane – zauważa Krzysztof Kopeć.
    PRL, a później III RP nie występowała nigdy o zwrot należnych Polsce pieniędzy z tytułu pożyczek udzielanych innym państwom i organizacjom międzynarodowym. Między innymi w latach 1937-1939 przekazano organizacjom syjonistycznym w Palestynie amunicję oraz karabiny maszynowe. Wiązało się to z działalnością Zeeva Żabotyńskiego, który po negocjacjach z rządem polskim uzyskał możliwość szkolenia członków młodzieżowych żydowskich organizacji paramilitarnych „Brit Trumpeldor-Betar” i „Brit Naszim Leumijot” w Polsce. Również organizacja „Irgun”, założona przez Davida Raziela i przekształcona potem w „Likud”, otrzymała od przedwojennego rządu polskiego 200 tys. karabinów i 20 mln kul. Dostarczono im także pewną ilość ciężkich karabinów maszynowych. Sprzęt przemycano do Palestyny, np. zalutowany w walcach drogowych. Całość pomocy udzielonej przez władze polskie organizacjom syjonistycznym była traktowana przez nie jako „dług honorowy” do zwrotu po uzyskaniu przez Izrael niepodległości. Mowa tutaj o niemałej kwocie – tylko w latach 1938-1939 opiewającej na mniej więcej 6 mln złotych.
    Wojciech Wybranowski

  32. Piotrx said

    Jak zwracano majątki żydom

    Jerzy Robert Nowak ND 28.02.2007

    W poprzednim artykule („Nasz Dziennik”, 17-18 lutego) pisałem o wyjątkowych rozmiarach bezczelności „przedsiębiorstwa Holokaust” w jego roszczeniach do mienia żydowskiego w Polsce sięgających 65 miliardów dolarów. Przypomniałem potępiające roszczeniowców konstatacje żydowskiego profesora z USA Normana Finkelsteina i niegodne zachowanie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i kolejnych polskich rządów nieumiejących i niechcących się zgodzić na powiedzenie twardego „Nie!” żydowskim szantażystom z USA. Wskazywałem na rolę odegraną w wymuszaniu na Polakach ustępstw wobec roszczeniowców z USA przez książki J.T. Grossa oraz godzący w elementarne polskie interesy tekst prof. Marka Safjana i najnowszą antypolską publikację MSZ w języku angielskim. Tutaj chciałbym szczegółowo przedstawić różne cynicznie pominięte w publikacji MSZ fakty związane ze zwrotem mienia Żydom w pierwszych latach powojennych. Przypomnę także przemilczane prawdy o rozmiarach polskiego mienia dla kilkusettysięcznej rzeszy żydowskich przybyszy z ZSRS wraz ze szczególnie komfortowo wyposażanymi żydowskimi komunistami stalinizującymi Polskę.
    Podkreślmy tu, że fakt zaakcentowany przez mec. Ryszarda Tyndorfa z Kanady w recenzji z książki Grossa dla „Biuletynu IPN” z lipca 2006 r., że „(…) olbrzymia większość z ok. 300 tys. Żydów osiadłych choćby tymczasowo w Polsce po wojnie, w tym ofiary ‚pogromu kieleckiego’, nigdy nie była bezpośrednimi ofiarami reżimu hitlerowskiego (lata okupacyjne spędzili bowiem w głębi Związku Sowieckiego) (…)”.

    Jak zwracano żydowskie mienie
    Książka „Strach” J.T. Grossa stała się prawdziwą maczugą w rękach ludzi z „przedsiębiorstwa holokaust” chcących wymusić na Polsce maksymalne spełnienie swych arcypazernych roszczeń. Głównym argumentem Grossa, podobnie jak żydowskich adwokatów z Nowego Jorku, jest stwierdzenie, jakoby Żydzi w pierwszych latach po wojnie nie mieli żadnych szans na odzyskanie swego mienia od Polaków, w czym niemałą rolę odegrała jednoznaczna rzekomo niechęć władz komunistycznych do zwrotu majątku. Towarzyszą temu oszczercze opowieści o tym, jak Polacy współdziałali z Niemcami w mordowaniu i rabowaniu Żydów. Szczególnie haniebnym krajowym „wkładem” w tę kampanię oszczerstw antypolskich był publikowany w „Słowie Żydowskim” 17 września 2006 r. wywiad z ówczesnym prezesem Trybunału Konstytucyjnego prof. Markiem Safjanem (por. mój tekst: Jak kłamie prof. Safjan, „Nasz Dziennik”, 6-7 stycznia 2007). Szczególnie oburzającą tezą tekstu prof. Safjana, tezą będącą najwyraźniej zdradą interesów Polski, było jego kłamliwe stwierdzenie głoszące, iż w Polsce powojennej nie było jakoby szans na zwrot mienia dla dawnych właścicieli żydowskich. Według Safjana, wpływ na to miała też rzekoma „pełna inercja” polskich władz administracyjnych, prokuratorskich i sądowniczych. Wskazywałem już, jak cenne może być to kłamstwo Safjana, wyeksponowane przez niego jeszcze w czasie pełnienia tak wysokiej funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego, dla procesujących się z Polską żydowskich adwokatów w Nowym Jorku. Przyjrzyjmy się teraz bliżej konkretnym dowodom na kłamstwa Grossa, prof. Safjana i wspierającego ich swoimi przemilczeniami i pominięciami autora antypolskiego wyboru tekstów w MSZ – pełnomocnika ministra do spraw stosunków polsko-żydowskich Macieja Kozłowskiego.
    Wbrew kłamstwom o rzekomej niechęci władz komunistycznych w Polsce do zwrotu żydowskiego mienia od początku tzw. władzy ludowej roszczenia w sprawie zwrotu mienia żydowskiego miały bardzo mocne wsparcie w reżimowym „rządzie”. Przypomnijmy, że w stworzonym przez Stalina w Moskwie marionetkowym Polskim Komitecie Wyzwolenia Narodowego żydowscy komuniści zajmowali dwa szczególnie kluczowe dla roszczeń żydowskich stanowiska: kierownictwo resortu odszkodowań wojennych (Emil Sommerstein) oraz kierownictwo resortu gospodarki narodowej i finansów (Jan Stefan Haneman). Żydzi szczególnie gorąco wspominali wsparcie w sprawie rewindykacji mienia okazywane im przez ministra E. Sommersteina. (por. wspomnienia S. Goldberga, The Undefeated, Tel Awiw 1985, s. 220). Goldberg w swych wspomnieniach z pierwszych lat powojennych wylewnie chwalił ówczesne polskie rozwiązania prawne jako bardzo dogodne dla Żydów (tamże, s. 215). Historyk Stanisław Meducki wspominał, że na mocy ustawy z 6 maja 1945 r. Żydzi mogli łatwo i szybko odzyskiwać swoje majątki. Widoczne to było np. w Kielcach, gdzie bardzo szybko załatwiano każdy wniosek w sprawie zwrotu mienia żydowskiego. (por. M. Pawlina-Meducka, Z kroniki utraconego sąsiedztwa, Kielce 2001, s. 202). Uwagi S. Meduckiego w pełni znajdują potwierdzenie w udokumentowanej bardzo krytycznej recenzji „Strachu” Grossa, opublikowanej przez polonijnego historyka prof. Johna Radziłowskiego w „Biuletynie IPN” z lipca 2006 roku. W cynicznie pominiętej w MSZ-owskim wyborze recenzji prof. Radziłowskiego czytamy m.in.: „(…) Na przykład archiwum miejskie w Kielcach posiada ponad 279 tomów dokumentów dotyczących starań o odzyskanie własności prywatnej. Wstępna analiza takich przypadków wskazuje, że niekomunistyczni sędziowie podchodzili do nich bardzo życzliwie i uznali 90 proc. z nich, chociaż wielu żydowskich właścicieli sprzedawało swoją własność (…)” (por. prof. J. Radziłowski, Sąsiadów ciąg dalszy, „Biuletyn IPN”, nr 7, 2006, s. 100).
    Polonijny adwokat Ryszard Tyndorf, świetny znawca najnowszej historii stosunków polsko-żydowskich, równie ostro jak prof. Radziłowski napiętnował kłamstwa Grossa w sprawie zwrotu mienia żydowskiego po wojnie w cynicznej, pominiętej przez MSZ-owskiego „selekcjonera” M. Kozłowskiego recenzji książki Grossa. Tyndorf przypomniał, że w amerykańskim roczniku żydowskim („American Jewish Year Book”) za lata 1947-1948 (Philadelphia 1947, s. 390) chwalono sytuację w Polsce, akcentując, iż: „Zwrot mienia żydowskiego, jeśli podjęty (został) przez właściciela lub potomka, i nie było ono pod kontrolą państwa, odbywał się bez większych problemów” (cyt. za: R. Tyndorf, Przyczynek do recepcji pewnej książki, „Biuletyn IPN”, nr 7, 2006, s. 102). Zapytajmy, jak na tle tej autorytatywnej, oficjalnej oceny żydowskiej z 1947 r. wyglądają autorzy kłamliwych ocen: Gross i Safjan oraz świadomie pomijający tekst Tyndorfa z tak ważnymi dla polskich interesów narodowych świadectwami MSZ-owski „selekcjoner” M. Kozłowski.

    Decydowały kryteria rasowe (!)
    W wielu książkach czytamy o szybkich zwrotach mienia żydowskiego i ewentualnym późniejszym sprzedawaniu go przez żydowskich właścicieli. Na przykład Barbara Stanisławczyk pisze w książce „Czterdzieści twardych”: „Rottenbergowie wrócili do Radomia, próbując odzyskać swoje mienie. Na razie dzięki poparciu załogi Marian został dyrektorem fabryki, która była kiedyś jego własnością. Sprzedał domy (…)” (B. Stanisławczyk, Czterdzieści twardych, Warszawa 1997, s. 251). Przykłady tego typu można by bardzo długo mnożyć. Historyk Marek Jan Chodakiewicz pisał o przypadkach, gdy próby odzyskiwania przez Żydów własności natrafiały na opór użytkujących ją polskich właścicieli: „Żydzi zmuszeni byli zwracać się do władz komunistycznych i sowieckich o pomoc. Czasami komuniści rozwiązywali takie konflikty siłowo na korzyść prawowitych właścicieli” (M.J. Chodakiewicz, Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie-Zagłada-Komunizm, Warszawa 2000, s. 464). Pamiętajmy, że rządy komunistyczne w sowietyzowanej po 1944 r. Polsce były zdominowane przez żydowskich komunistów typu Berman i Minc. Żydzi mogli liczyć na ich dużo większą przychylność w przeciwieństwie do jakże wielu Polaków z dawnych klas posiadających konsekwentnie niszczonych i rabowanych przez nowe „władze ludowe”. Przypomnę tu jakże wymowne świadectwo nieżyjącego już dziś żydowskiego krytyka teatralnego Andrzeja Wróblewskiego (właśc. Fejgina), dziadka Tomasza Wróblewskiego, do niedawna naczelnego redaktora „Newsweeka”. W książce „Być Żydem… Rozmowa z Dagiem Havorsenem o Żydach i antysemityzmie Polaków” (Warszawa 1992, s. 166) Wróblewski pisał: „Sztab Minca, jego otoczenie, składało się w większości z ludzi pochodzenia żydowskiego. Jednym z jego wiceministrów był pan, którego rozpoznano jako syna jakiegoś wielkiego przedsiębiorcy z Sosnowca. (…) Dlaczego człowiekiem zaufania mógł zostać syn wielkiego przemysłowca i dygnitarza sanacyjnego Wacława Wiślickiego, Żyda, a odmawiano tego zaufania przedwojennemu dyrektorowi Zakładów Starachowickich? Złośliwi odpowiadali ironicznie: decydowało nie pochodzenie klasowe, lecz rasowe”. Wróblewski (Fejgin) dobrze znał z autopsji to, co pisał w tym względzie.
    Analizując sprawę zwrotu mienia Żydom, warto przypomnieć o „dziwnie” często przemilczanym fakcie zaakcentowanym przez prof. J. Radziłowskiego, że w Polsce „miliony nie-Żydów również utraciły mienie lub zostało ono ukradzione w wyniku masowych przemieszczeń społeczeństwa polskiego”. (J. Radziłowski, op. cit., s. 100). O fakcie tym starannie milczą kłamliwi autorzy typu Gross czy prof. Safjan. „Selekcjoner” M. Kozłowski postarał się, aby tak ważna informacja nie dotarła również do czytelników zagranicznych, cynicznie pomijając recenzję prof. J. Radziłowskiego w swym wyborze.
    Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy wystąpił z inicjatywą oszacowania kosztów, jakie ponieśli Polacy na skutek zniszczenia stolicy. Ogromnie ubolewam, że w kontekście tak pazernych roszczeń „przedsiębiorstwa Holokaust” wobec Polski nikt z przedstawicieli władz w ostatnich latach nie pomyślał o przeprowadzeniu gruntownych obliczeń skali zwrotów mienia dla Żydów, a także jego późniejszej wyprzedaży. Podejrzewam, że niewielu było takich Żydów spośród kilkusettysięcznej rzeszy, która opuściła Polskę w latach 1945-1948, 1956-1957, 1967-1969, którzy wyjechaliby z Polski przed odpowiednim spieniężeniem swych mieszkań i reszty mienia. A chodzi przecież o niemałą, kilkusettysięczną rzeszę Żydów.

    Obdarowywanie Żydów ze Związku Sowieckiego
    Na korzyść materialną Żydów działały jednak nie tylko prawne procedury zapewniające im przyspieszone odzyskiwanie dawnego mienia. Dużą część Żydów stanowili traktowani jako szczególnie zaufani komunistyczni czy po prostu „postępowi” przybysze ze Związku Sowieckiego, którzy przedtem nie posiadali żadnych mieszkań, w ogóle żadnego mienia w Polsce w granicach ukształtowanych w 1945 roku. Teraz zaś w nagrodę za służbę stalinizmowi w Polsce byli hojnie obdarowywani mieszkaniami i innymi dobrami doczesnymi. Dostali za darmo lub za bezcen dużą część luksusowych mieszkań w najpiękniejszych zakątkach Warszawy, typu aleja Przyjaciół czy aleja Róż. Byłoby np. rzeczą godną uwagi zainteresowanie się, ile zapłaciła rodzina Michnika (Szechtera) za luksusowe mieszkanie w alei Przyjaciół, notabene w tym samym domu, gdzie mieszkał minister bezpieczeństwa publicznego Stanisław Radkiewicz. Ojciec Michnika – Ozjasz Szechter, były członek Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, przybył do Warszawy z polskich Kresów, które przeszły później do sowieckiej Ukrainy, i raczej wątpię, by tak oddanego towarzysza obarczano takimi „drobnostkami” jak zapłata za luksusowe mieszkanie. Tym bardziej że jego syn Stefan „zasłynął” jako morderca sądowy polskich oficerów. Warto byłoby bliżej wyjaśnić sprawę faktycznych opłat za otrzymane mieszkania przez tysiące towarzyszy żydowskich, zwłaszcza że wielu z nich zasiedlało domy, z których przedtem usuwano „reakcyjnych” Polaków i ich rodziny. Przypomnijmy tu opinię zapisaną w dzienniku wybitnego twórcy pochodzenia żydowskiego Mariana Brandysa: „Żydzi, którzy pozostali, weszli niemal w całości do klasy rządzącej. (…) Żydzi garnęli się do władzy jak ćmy do ognia” (M. Brandys, Dziennik 1976-1977, Warszawa 1996, s. 235, 244). Dla Żydów przybywających ze Związku Sowieckiego ówczesne uprzywilejowanie przez władze żydowskiej grupy narodowościowej stwarzało możliwości bardzo dużego awansu, najczęściej wielokrotnie powyżej faktycznych zdolności i kompetencji. Przyznawał to wspomniany już A. Wróblewski (Fejgin), pisząc, jak ten awans społeczny wśród Żydów „odnosił się do niższych szczebli, do ludzi z nizin, bez wykształcenia i kwalifikacji. Więc fryzjer ze Stryja został inspektorem Najwyższej Izby Kontroli. Właściciel małego handlu metalami awansował na naczelnika wydziału w Ministerstwie Przemysłu. Nie wszyscy byli dawnymi członkami partii. Wystarczyło, że przeszli przez Sowiety, że poznawszy tamten rygor, byli dyspozycyjni i podporządkowani (…)” (A. Wróblewski, op. cit., s. 167).

    Żydowskie Eldorado na Dolnym Śląsku
    Zniszczoną Warszawę odbudowano na nowo kosztem pracy setek tysięcy Polaków, a najlepsze ze zbudowanych mieszkań jakże często oddawano „po uważaniu” wiernym towarzyszom żydowskim przybyłym ze Związku Sowieckiego.
    Ciekawe, ile tysięcy takich mieszkań w Warszawie i w całej Polsce przeszło za darmo lub za bezcen w ręce żydowskich właścicieli. Wiadomo, że Centralny Komitet Żydów w Polsce wybrał jako wymarzone miejsce osiedlania się Żydów tereny Dolnego Śląska, zwłaszcza okolice Wałbrzycha, Legnicy, Dzierżoniowa. W przeciwieństwie do Wrocławia czy Gdańska były to tereny prawie niezniszczone z bardzo dużą liczbą pięknych mieszkań, warsztatów i fabryk, a zasiedlenie można było organizować na iście komfortowych warunkach. Niezwykle cenne informacje na ten temat znajdujemy w źródłowym opracowaniu Bożeny Szaynok, badaczki związanej z Żydowskim Instytutem Historycznym. W publikowanym w „Biuletynie Żydowskiego Instytutu Historycznego” – (ŻIH) nr 4/1994, 2/1995, październik 1994, czerwiec 1995 – artykule B. Szaynok pt. „Początki osadnictwa żydowskiego na Dolnym Śląsku po drugiej wojnie światowej (maj 1945 – styczeń 1946)” czytamy, że delegacja Centralnego Komitetu Żydów w Polsce w lecie 1945 r. oceniła, że „teren Dolnego Śląska jest jednym z najpiękniejszych i najbardziej bogatych terenów. (…) Spośród odzyskanych ziem na Zachodzie, szczególnie powiaty położone na południu (…) są nadzwyczaj urodzajne i bogate, obsiane pola, piękne gospodarstwa rolne, stojące na najwyższym szczeblu kultury rolniczej, mnóstwo sadów oraz ogrodów warzywnych, całkowite zelektryfikowanie domów mieszkalnych i innych urządzeń (…) u nas rzadko spotykane. Miasta i osiedla typu zachodnioeuropejskiego, czyste, schludne, tonące w zieleni (…) miastach zupełnie nienaruszonych wojną, mnóstwo fabryk” (s. 46, 48). Nic dziwnego, że w organizacjach żydowskich opowiadano się za reemigracją Żydów z ZSRS właśnie na te tereny (tamże, s. 54).
    Szybko okazało się, że mimo takich luksusów i komfortu Żydzi uciekali z tamtych terenów, oczywiście po starannym ich obrabowaniu. Bożena Szaynok pisze na s. 58: „Zdarzało się jednak, że wysłani osadnicy ‚wyszabrowawszy gospodarstwa, uciekli’ (wg Sprawozdania Wydziału Produktywizacji CKŻP). Szczególnie szokujące były stwierdzenia listu kierownika wydziału młodzieżowego w Wojewódzkim Komitecie Żydowskim Józefa Nieznanowskiego, wystosowanego 26 sierpnia 1945 r. do Chaskiela Kameraza z Frakcji PPR w Warszawie: „wszyscy prawie Żydzi żyją z dnia na dzień, nie interesują ich piękne mieszkania, komfortowe meble, drogie maszyny, jakie otrzymywali bezpłatnie, myślą o tym, jak najlepiej spieniężyć to wszystko i wyjechać za granicę albo też do drugiej miejscowości w Polsce, ażeby ten szaber powtórzyć” (cyt. za: B. Szaynok, op. cit., s. 58). Szaynok pisze (tamże, s. 59), iż: „Sprawozdania władz lokalnych oraz meldunki milicyjne pokazują, że duża część ludności zajmowała się handlem czarnorynkowym. Dość częste były przypadki uchylania się od pracy”. Historyk Marek J. Chodakiewicz przytoczył wystąpienie doktora Hermana Parnasa na naradzie przewodniczących aktywu CKŻP 13-14 lipca 1946 r.: „My, sami Żydzi, jesteśmy współwinni w potęgowaniu antysemityzmu. Zachowanie się nasze jest czasem rażące. Mam tu na myśli żydowskich waluciarzy, spekulantów, szabrowników, bawiących się wesoło w najdroższych lokalach większych miast, co rzecz jasna rzuca się w oczy. Żydzi potrafią sprzedawać cudze żydowskie domy… A więc upadek moralności i etyki” (cyt. za: M.J. Chodkiewicz, op. cit., s. 514).

  33. Piotrx said

    Bezpodstawne roszczenia
    ND – J.R.Nowak 26.03.2007

    /Fragmenty/

    Rabowali swoich rodaków
    Ogromnym roszczeniom części środowisk żydowskich z USA wobec Polski towarzyszą konsekwentne próby przedstawienia jak największej części Polaków w dobie wojny i w pierwszych latach powojennych jako krwiożerczych antysemickich katów i rabusiów. „Katów”, którzy rzekomo niebywale wzbogacili się na okrutnych mordach popełnionych na Żydach. Taka właśnie była wymowa sławetnego pozwu adwokatów żydowskich z USA w 1999 r. przeciw Polsce, obłudnie oprotestowanego nawet przez Adama Michnika (!), i taki jest cały wydźwięk wydanej w 2006 r. książki „Strach” Michnikowego idola J.T. Grossa. Taka jest również wymowa wspierających roszczenia Żydów z USA ich popleczników z Polski typu byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Marka Safjana, autora omawianego już w „Naszym Dzienniku” kompromitującego tekstu w „Słowie Żydowskim” czy nagłośnionych w antypolskim wydawnictwie MSZ tekstów dr. Andrzeja Żbikowskiego z Żydowskiego Instytutu Historycznego i z IPN (!), prof. Andrzeja Paczkowskiego z IPN (!), Marcina Gadzińskiego z „Gazety Wyborczej” czy Piotra Osęki z „Newsweeka”. W poprzednim artykule „Przemilczane prawdy” („Nasz Dziennik”, 28 lutego br.) wskazywałem w oparciu o gruntownie udokumentowane fakty, jak kłamliwe były twierdzenia J.T. Grossa i prof. M. Safjana o rzekomym zablokowaniu zwrotów mienia żydowskiego po 1944 r. i współwinie w tej kwestii polskich władz. Rzekomym zablokowaniu, na które dziś powołują się żydowscy adwokaci z USA w swych pozwach przeciw Polsce. Przypomniałem, że zdominowane przez żydowskich komunistów władze nie tylko wspierały błyskawiczne zwroty mienia Żydom, ale obdarowały parusettysięczną rzeszę żydowskich przybyszów ze Związku Sowieckiego bardzo wielką ilością komfortowych mieszkań w Warszawie i innych częściach Polski (zwłaszcza na Dolnym Śląsku), których nigdy przedtem nie posiadali.
    Nie zamierzam przeczyć, że w polskiej społeczności – obok jakże wielu ludzi ryzykujących życie swoje i rodzin dla ratowania żydowskich bliźnich, było również trochę hien, które korzystały na żydowskiej tragedii. W każdym narodzie można znaleźć różnego typu amoralnych wyrzutków, wręcz przestępców. Nie wolno jednak wysuwać krzywdzących uogólnień, przenoszących zachowanie niedużej części społeczeństwa, głównie osób z marginesu, na ogół Polaków. Prawdą jest równocześnie to, że właśnie Niemcy byli głównie sprawcami rabunku mienia zarówno Żydów, jak i Polaków, których bezwzględnie prześladowali. Co zaś do hien, to trzeba przypomnieć, że nie brakowało ich również wśród samych Żydów, i to z kręgów żydowskiej elity (!), z Judenratów i żydowskiej policji, gdzie funkcjonariuszami byli głównie adwokaci. W zapiskach żydowskich autorów, od Emanuela Ringelbluma i Barucha Goldsteina po Henryka Makowera, aż roi się od opisów ohydnych scen rabunku dokonywanego na żydowskich współbraciach przez członków Judenratów i żydowskiej policji. Warto przypomnieć, że znaczącą część uratowanych od zagłady Żydów stanowili żydowscy policjanci, a więc możliwie najgorszy, najpodlejszy element pośród ówczesnych Żydów. To byli właśnie ludzie, którzy dorobili się na rabowaniu swoich rodaków w momentach ich najwyższego zagrożenia. Pisał o tym m.in. matematyk żydowskiego pochodzenia Stanisław Chaskielewicz we wstrząsających pamiętnikach „Ukrywałem się w Warszawie. Styczeń 1943 – styczeń 1945” (Kraków 1988, s. 191-192): „Wśród Żydów, którym pomogło przeżyć posiadanie znaczniejszych funduszy, byli i dawni funkcjonariusze policji żydowskiej, a nawet sławnej ekspozytury gestapo w getcie. Ci ludzie bowiem obłowili się podczas akcji wysiedleńczej. Trudno tu podać jakiekolwiek ścisłe dane liczbowe. Mogę jedynie powtórzyć stwierdzenie dwóch byłych policjantów, którzy po wojnie w mojej obecności mówili, że uratowało się co najmniej 200 ich kolegów”.
    Interesujące, czym zajęli się po wojnie ci dawni policjanci żydowscy, którzy przedtem odprowadzali posłusznie tak wielu swoich żydowskich braci na śmierć, bardzo często bijąc ich i rabując? Warto przypomnieć w tym kontekście zbyt mało znaną mroczną przeszłość Marcela Reicha-Ranickiego, od wielu lat spełniającego rolę swoistego dyktatora w niemieckiej krytyce literackiej. Kilka lat temu przyjęto jako ogromny skandal ujawnienie faktów o długoletniej współpracy Ranickiego z bezpieką, począwszy od października 1944 r., gdy został cenzorem Cenzury Wojskowej. Będąc funkcjonariuszem Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego od 1946 r., Ranicki w tym samym roku 1946 został rezydentem MBP w Londynie. Prowadził tam zakrojoną na szeroką skalę akcję inwigilowania emigracyjnych środowisk niepodległościowych.
    W końcu został jednak usunięty z wywiadu i z bezpieki, co w swych wspomnieniach kłamliwie tłumaczył rzekomym zapanowaniem atmosfery antysemityzmu w komunistycznych służbach specjalnych. W rzeczywistości, jak to pokazał ostatnio dr Piotr Gontarczyk w Biuletynie IPN ze stycznia-lutego br., przyczyną usunięcia Ranickiego z bezpieki było wykrycie tajonego przez niego faktu, że pracował w czasie wojny w tak skompromitowanej instytucji jak Judenrat. Trafiono również na popełnione przezeń nadużycia w związku z „załatwieniem” wizy dla szwagra. Warto dodać, że M. Reich-Ranicki splamił się nie tylko pracą w Judenracie, lecz także w tak haniebnie osławionej żydowskiej policji. Można o tym przeczytać m.in. w książce znanego pisarza żydowskiego pochodzenia Antoniego Marianowicza „Życie surowo wzbronione” (Warszawa 1995, s. 68). Marianowicz pisał tam o Reichu-Ranickim, że podziwiał go jako „erudytę i melomana”, ale niepokoiło go, że „chodzi w czapce policjanta”. Ciekawe, czy Reich-Ranicki ze swoją przeszłością policjanta żydowskiego, a później oficera UB, też wystąpi z pozwem przeciw Polsce w roszczeniach o mienie. Warto byłoby się też zainteresować, ilu byłych policjantów żydowskich czy byłych ubeków gotowych jest występować przeciw Polsce z podobnymi roszczeniami.

  34. 166 bojkot TVN said

    Pozbawmy Zydow pieniędzy
    http://blogmedia24.pl/node/46919

    W 1757 w ręce Fryderyka Wielkiego wpada pod Lipskiem w Pleissenbergu mennica wraz z stemplami , gdzie król polski August III i jego minister Bruhl nielegalnie fałszowali od kilku lat – polskie tynfy, szóstaki i trojaki.

    Król pruski miał już duże doświadczenie w fałszowaniu polskich dukatów , bowiem od 1753 roku wybijał na eksport do Polski małowartościowe dukaty kupując za to w Polsce sól kamienną i bydło.

    W tym celu zawarł kontrakty z bankierami żydowskimi Efraimem i Francklem o prowadzenie mennic w Wrocławiu, Aurich i Kliwii a póżniej w kwietniu 1755 następne umowy z Mojżeszem i Abrahamem Francklami w sprawie dostawy srebra do mennic. Zaraz po tym zaczęto bić w Królewcu i Wrocławiu tynfy siódmej próby, wartości zaledwie półpiąta trojaka, gorsze od saskich i branderburskich o 33%.

    W tymże roku zawarto kontrakt generalny z paru dalszymi spółkami żydowkimi pod nazwą” Moses Gumpertz et consortetes” i ” Moses Isaac und Daniel Itzig”.

    Nazwiska właścicieli mówia jasno kto miał ściągać kruszce z zagranicy a rozmieszczenie mennic wskazuje kierunek eksportu.

    Po zdobyciu stempli mennicy pleissenberskiej Fryderyk Wielki jak mawiano w ówczesnej Polsce ” wydzierżawił mennice całej Europy” i rozpoczął proces fałszowania pieniądza na niespotykaną dotychczas skalę. Początkowo bankierzy krępowali się umowami. przestrzegali zatwierdzonej stopy i denuncjowali sie nawzajem, potem zaczeli kusić Fryderyka coraz niższą stopą i fałszowali poza koncesją na własny rachunek. W 1757 r. bito pieniędz dla zagranicy poniżej 50% nominalnej ceny a do 1760 r. wybijano z grzywny srebra zamiast normalnych 12-13 talarów – 19,20,31,33 , a na koniec 40 talarów.

    Zgodnie z umową z Fryderykim , ową zarazę ekonomiczną szkodliwą dla Polski , roznosili po naszym kraju i całej Europie faktorzy żydowscy, których głównym zresztą celem było ściąganie dobrej starej monety do Prus.

    Przemyt osłaniali pruscy dyplomaci Benoit i Reimer , pod ich osłona dyplomatyczną w Gdańsku operowali żydowscy bankierzy Aleksander Moses i Moses Pinkus Schlesinger.

    W budowaniu przyszłej potęgi Prus a tym samym przyszłych sprusaczonych Niemiec dominujący udział wzięły dwie osławione firmy „Ephraim und Sohne” i ” Moses Isaac und Daniel Itzig”. Tylko one same dostarczyly skarbowi pruskiemu 20 milionów talarów. Z Polski wyssano zbiorowym wysiłkiem prusko- żydowskim w/g pamiętników ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego kwotę 200 000 000 złotych tzn. 25 milionów talarów, doprowadzając do ruiny wszystkie warstwy ludności i całą ówczesną gospodarkę Polski.

    Pisze o tym w swojej ostatnio wydanej a przemilczanej w PRL-u doskonałej książce ” Fryderyk Wielki a Polska” jeden z najwybitniejszych historyków polskich prof. Władysław Konopczyński, znakomity znawca XVIII wieku i zwolennik opisywania historii w oparciu o rzetelne badania archiwalne.

    Wiek XXI.

    Ach ta Polnische Wirtschaft szepnęła z zgrossą , lubiąca się powtarzać Klio Cykliczna.

  35. Wqrwiony said

    Do Żydów- bierzcie sobie wszystko, co tylko Rzeczpospolita Polska Wam zagrabiła. Ale najpierw popatrzcie w historię Polski, bo
    od 1939r. to nie Polacy ją pisali! Koronny dowód na antysemityzm w Polsce- Jedwabne… Wstyd! Ale też i popatrzcie na własne „osiągnięcia” w Palestynie! I wśród wszelkich Waszych sąsiadów- wszędzie pod sztandarem walki z antysemityzmem- krew i przemoc, że niby o własne bezpieczeństwo chodzi. Jak małe dzieci- najpierw zaczepiają, a jak oponent odda- to do Wielkiego Brata, albo trybunałów z roszczeniami! Gdzie Wasza godność, Izraelici? To nie Polska 2- gą wojnę światową rozpętała.
    I nie Polska powinna się z jej wyników rozliczać! Rozliczcie państwa z paktu Ribbentrop- Mołotow najpierw. Gdzie są nasze dobra zagrabione narodowe? Strona rosyjska stwierdziła ostatnio, że nic nie oddadzą, bo to zdobycz wojenna, okupiona krwią radzieckiego żołnierza. A nasz premier obiecuje, że jak zaistnieją okoliczności, to z „zagrabionego” majątku się rozliczy z żydami!
    Tylko pytanie- kto i komu zagrabił, kto ma za to zapłacić i w czyich rękach te „dobra” zostały? Bo na pewno nie w polskich…
    Była już jedna taka, co budowała „centrum wypędzonych”. Zaraz wyjdzie na to, że i Niemcy zostały ofiarą wywołanej przez siebie wojny! Tymi, którym należy się szczególny szacunek i współczucie! Popatrzcie na liczbę drzewek w ogrodzie Yad Waschem ( pisownia domyślna, ale każdy zorientowany wie, o co chodzi) i Wy macie czelność nazywać Polaków antysemitami i jeszcze jakieś żądania wysuwać?
    Nie pozdrawiam

  36. Fran SA said

    Rosja, Chiny i Brazylia tez sie chca pozbyc dolarow.

    Zdaje sie, ze nie wszyscy rozumieja dobre intencje Izraela.
    ZYdzi chca po prostu, za uzyskane od Polakow pieniadze, wyplacic odszkodowanie Amerykanom za USS Liberty, Libii, Irakowi, Sudanowi, Syryjczykom za Wzgorza Golan, no i:

    http://israelwarcrimes.com/

  37. Fran SA said

    Ad.13
    KrzysztofM
    Z tymi kodami, to tez jest zmyla. Zydowskie firmy w Polsce, Niemczech, USA czy Hiszpanii i gdziekolwiek, uzywaja kodu kraju, ktory wyzyskuja. Monsanto ‚robi’ za amerykanska firme.

  38. zapodawacz linków said

    @34 Bojkot
    W poniższym linku jest jakby uzupełnienie do tego, co Pan/i napisał/a.
    http://www.doerre.pch24.pl/biznesplan-lehmanna,781,i.html

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: