Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Wolne tematy (83 – …
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    errorous o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Boydar o Jak wymyślono naród żydowski?…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    kontra o Wolne tematy (83 – …
    Emilian58 o Powstanie nowa formacja, po to…
    lewarek.pl o Wolne tematy (83 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Archive for 9 kwietnia, 2011

Wzrost nastrojów antypolskich na Litwie

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

Na Litwie odnotowuje się wzrost nastrojów antypolskich. W piątek opiniotwórczy dziennik „Lietuvos Rytas” zamieścił sondaż przeprowadzony wśród czytelników, z którego wynika, że blisko połowa Litwinów chce zakazu używania języka polskiego na Wileńszczyźnie.

Z sondażu, w którym uczestniczyło 4782 czytelników wynika, że 48 proc. badanych uważa, że na Wileńszczyźnie, którą w większości zamieszkują Polacy, należy zakazać używania języka polskiego, pozamykać wszystkie polskie szkoły i „w ten sposób zademonstrować, że Wileńszczyzna jest częścią Litwy”.

Wzrost antypolskich nastrojów jest reakcją na wypowiedź przewodniczącego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, eurodeputowanego Waldemara Tomaszewskiego, której udzielił w tym tygodniu gazecie „Respublika”. Nawiązując do wypowiedzi polityków litewskich, którzy ostatnio często mówią o konieczności integracji litewskich Polaków ze społeczeństwem litewskim, Tomaszewski oświadczył: „Z czym musimy się integrować? My tu żyjemy od zawsze. (…) To wy w tym regionie (na Wileńszczyźnie – PAP) musicie się integrować, gdyż wy tu przyjechaliście. (…) To jest nasza ziemia. Pójdźcie na stary wileński cmentarz – same polskie nazwiska”.

37 proc. respondentów sondażu „Lietuvos Rytas” uważa, że „na takie gadanie” (Tomaszewskiego – PAP) w ogóle nie należy reagować, a 10 proc. sądzi, że „w końcu należy Polakom pozwolić za pisownię ich nazwisk po polsku, by się trochę uspokoili”.

5 proc. czytelników dziennika uważa, że „Wileńszczyzna jest ziemią Polaków i należy w tym regionie dla Litwinów wprowadzić obowiązkową naukę w szkołach języka polskiego”.

W ocenie obserwatora litewskiej sceny politycznej Jacka Komara, „oświadczenie Tomaszewskiego i wszystkie te spekulacje są elementem walki o władzę w Wilnie”.

„Te prowokacje, publikacje w gazetach mają pewne cele polityczne. Wszystko to wskazuje, że o władzę w Wilnie toczy się ostra walka” – powiedział Jacek Komar w czwartek w telewizyjnej dyskusji w litewskiej stacji BTV sugerując, że problem mniejszości polskiej stał się kartą przetargową w walce o władzę.

W wyborach samorządowych na Litwie, które odbyły się pod koniec lutego, Akcja Wyborcza Polaków na Litwie wystartowała w koalicji z Sojuszem Rosjan i zdobyła w Wilnie drugą pozycję, otrzymując 15,24 proc. głosów i zdobywając 11 mandatów w 51-osobowej radzie miasta.

Obecnie trwają intensywne negocjacje w sprawie koalicji w Wilnie, która ma być wyłoniona do 19 kwietnia.

Kurier Wileński/PAP/Kresy.pl
Za: Kresy.pl
http://www.bibula.com/?p=35954

Posted in Polityka | 41 Komentarzy »

Izraelczycy starają się o polskie obywatelstwo

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

W ciągu ubiegłego roku Polsce przybyło ponad 2,5 tys. obywateli – w Izraelu. Izraelczycy coraz częściej starają się o polskie paszporty, ponieważ to drugie obywatelstwo otwiera im drogę do Europy.

Jak powiedział PAP kierownik wydziału konsularnego ambasady RP w Tel Awiwie Piotr Starzyński, w 2010 roku placówka wydała obywatelom Izraela najwięcej paszportów od roku 1989, który przyniósł przemiany demokratyczne w Polsce i umożliwił odbudowę stosunków z państwem żydowskim.

W 2009 roku w Izraelu przybyło Polsce ponad 1000 obywateli. Od początku bieżącego roku Izraelczykom przyznano już prawie 600 polskich paszportów. Zainteresowanie nimi rośnie, ponieważ od maja polscy obywatele będą mogli swobodnie podejmować pracę m.in. w Niemczech i Austrii. Kilka polskich kancelarii prawnych wyspecjalizowało się w dostarczaniu dokumentów potwierdzających, że jakaś osoba była w przeszłości polskim obywatelem. Dzięki temu, paszporty RP mogą potem uzyskać także dzieci i wnuki takiej osoby, a wiele rodzin izraelskich, to rodziny wielodzietne.

Kolejki w godzinach przyjęć interesantów i listy społeczne wywieszone na ogrodzeniu są stałym widokiem przed wejściem do konsulatu przy polskiej ambasadzie w Tel Awiwie. Zdecydowana większość oczekujących przychodzi w jednym celu: starają się o paszporty RP. Jak mówią o „paszporty europejskie” albo „paszporty Schengen”, które pozwalają swobodnie podróżować po krajach UE, podejmować tam studia i pracę.

Wielu Izraelczyków ma obywatelstwa innych państw. Jak tłumaczy PAP przedstawiciel organizacji skupiającej żydowskich osadników na Zachodnim Brzegu Jordanu – terytorium, które ma w przyszłości wejść w skład państwa palestyńskiego – dobrze mieć zagraniczny paszport „na wszelki wypadek”. Z takim dokumentem nie tylko łatwiej, ale i bezpieczniej jest też podróżować np. do państw arabskich czy innych krajów muzułmańskich.

Konsultant biznesowy Izaak Belek i jego syn Ben za pierwszym razem musieli odejść z kwitkiem spod drzwi polskiego konsulatu. 43. miejsce na liście, sporządzonej przez oczekujących w kolejce, nie zagwarantowało im wejścia do placówki przed jej zamknięciem dla interesantów. Musieli przyjść ponownie innego dnia.

Izaak Belek wyjechał z komunistycznej Polski w 1957 roku, mając 9 lat. Pamięta, jak wrocławscy koledzy nie chcieli z nim grać w piłkę, mówiąc, że jest Żydem. – Nie wiedziałem nawet, kto to jest Żyd, zapytałem rodziców i tak dowiedziałem się, kim jestem – mówi PAP. Przed emigracją rodzina musiała się zrzec polskiego obywatelstwa. Zapamiętali, że w kraju, który opuszczali panowała antysemicka atmosfera.

Dziś jednak – jak twierdzi Belek – Polska jest już zupełnie innym państwem, ma przyjazne stosunki z Izraelem, a izraelscy biznesmeni coraz chętniej inwestują nad Wisłą.

Dwie dorosłe córki Beleka odwiedziły w ostatnich latach Polskę, skąd pochodzi nie tylko ich ojciec, ale i rodzice matki, którzy wyemigrowali w 1939 roku, przed wybuchem II wojny światowej. – Córki opowiadały, że polska młodzież jest dziś w większości dobrze nastawiona do Żydów i Izraela. Tego lata chcemy pojechać do Polski całą rodziną. Może syn będzie tam studiował – mówi po polsku Belek.

Jednak już ani jego córki, ani 29-letni syn nie znają polskiego. Ben, absolwent antropologii, powiedział PAP po angielsku, że rozważa studia doktoranckie, ale nie w Polsce, lecz w którymś z krajów zachodnioeuropejskich.

Nieoficjalnie można się dowiedzieć, że część przedstawicieli polskich władz zastanawia się, w jaki sposób można by ograniczyć możliwość uzyskania polskich paszportów. Dzieci emigrantów z Polski mogą je uzyskiwać automatycznie, jeśli tylko ich rodzice są lub byli obywatelami polskimi.

http://wiadomosci.onet.pl

Zdaniem admina, pomyśleć o ograniczeniu możliwości uzyskiwania polskich paszportów będzie można nie wcześniej, niż po „odzyskaniu” polskiego obywatelstwa przez wszystkich mieszkańców Izraela oraz przez całą żydowską diasporę.

Posted in Różne | 22 Komentarze »

Uroczystości w Smoleńsku opóźnione z powodu pogody

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

Dzisiaj ok. godz. 5.30 polskiego czasu w Moskwie wylądowały dwa samoloty z częścią rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku oraz pierwszą damą Anną Komorowską na pokładzie. Według planu, uroczystości na smoleńskim lotnisku miały rozpocząć się o godz. 11 czasu polskiego. Ze względów pogodowych będzie jednak godzinne opóźnienie – poinformowała TVN 24. W Smoleńsku intensywnie pada śnieg.

W Smoleńsku od kilku godzin pada śnieg z deszczem. Miejsce katastrofy przykrywa cienka warstwa białego puchu. Najbliższa strefa wokół lotniska Siewiernyj została zamknięta dla samochodów. Rosyjskie służby bezpieczeństwa legitymują każdego kto zbliży się choć na kilkaset metrów.

Do Smoleńska udaje się blisko 120 osób wraz z towarzyszącymi im psychologami, lekarzami oraz duchownymi. Z Moskwy do Smoleńska delegacja uda się autokarami, co potrwa ponad cztery godziny. Uroczystości na miejscu katastrofy rozpoczną się o godz. 11 czasu polskiego.

Więcej na http://wiadomosci.onet.pl

Drodzy Państwo, ta niepogoda w Smoleńsku to nie jest przypadek. W ubiegłym roku w niewytłumaczalny sposób pojawiła się tam mgła, która przyczyniła się do katastrofy Tu-154. Dokładnie rok później, z równie niewytłumaczalnych powodów, pojawia się w tym samym miejscu śnieg z deszczem.

Co jeszcze przygotuje nam Putin z dymiącym naganem za rok, za dwa, za trzy? Trąbę powietrzną? Powódź? Trzęsienie ziemi? Po KGB wszystkiego można oczekiwać.

Admin

Posted in Różne | 49 Komentarzy »

Powrót eugeniki

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

W październiku 1999 roku ogólna liczba ludności osiągnęła poziom sześciu miliardów. Dało to początek zbiorowej histerii w łonie dwóch potężnych ugrupowań ideologicznych promujących kontrolę liczby ludności: lobby pro-choice, które, pod pozorem wyczerpywania się zasobów naturalnych, dąży do drastycznego ograniczenia liczby ludności, zwłaszcza w krajach mniej rozwiniętych.

Patronka eugeniki i planowania rodziny

Margaret Higgins Sanger (1879-1966) założyła w 1921 roku Ligę Kontroli Urodzin, która kilka lat później przekształciła się w Amerykańską Federację Planowanego Macierzyństwa.

W roku 1914 Sanger założyła zalecające kontrolę urodzin pismo „The Rebel Woman”(Zbuntowana kobieta). Dwa lata później, przechodząc od słów do czynów, otworzyła klinikę aborcyjną na Brooklynie. Ścigana za pogwałcenie ustawy zakazującej publikacji treści nieprzyzwoitych uciekła do Europy, gdzie związała się z leninowskim pisarzem H.G. Wellsem. Po powrocie do Stanów Zjednoczonych założyła pisma „The Birth Control Review” oraz „Birth Control News”, wspierała także pismo Partii Socjalistycznej „The Call”. W roku 1927 uczestniczyła w organizacji pierwszej światowej Konferencji Ludnościowej w Genewie. W latach 1952-1959 przewodniczyła Międzynarodowej Federacji Planowanego Rodzicielstwa – potężnej grupie nacisku na rzecz propagowania aborcji na świecie.

Ateistka ostro atakująca chrześcijaństwo była też zaprzysięgłą rasistką, niewahającą się stwierdzić, że Aborygen z Australii, najgorszy znany gatunek z ludzkiej rodziny, rozwinięty zaledwie o krok bardziej od szympansa, ma tak niewielką kontrolę nad swą seksualnością, że tylko władza policji powstrzymuje go od zaspokajania swoich popędów na środku ulicy. Tak nisko ceniąc ludzkość, Margaret Sanger popierała eugenikę – potworną filozofię, zgodnie z którą cechy dziedziczne mogą zostać ulepszone przez totalitarne mechanizmy prokreacji selektywnej, sterylizacji i eutanazji., zamierzającego pod pretekstem troski o „zdrowie reprodukcyjne” narzucić społeczeństwom antykoncepcję i aborcję, oraz lobby ekologicznego,

Kontrola przyrostu populacji stanowi przedmiot gorących dyskusji w organizacjach międzynarodowych i na spotkaniach międzyrządowych od roku 1994, kiedy to temat zainicjowała odbyta w Kairze Międzynarodowa Konferencja na rzecz Ludności i Rozwoju. Fatalistyczne wizje nieograniczonego wzrostu liczby ludności na świecie osiągnęły apogeum po ogłoszeniu – na krótko przed Konferencją Klimatyczną w Kopenhadze – raportu Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (w skrócie UNFPA) podpisanego przez Roberta Engelmana. W raporcie tym stwierdzono, że rozpowszechnienie planowania rodziny mogłoby zatrzymać przyrost światowej populacji na poziomie 8 miliardów (obecnie wzrost spodziewany do roku 2050 szacuje się na 9 miliardów), co oznaczałoby ogromne zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Planowanie rodziny miałoby zatem znacznie większy wpływ na klimat niż powstrzymanie wylesiania na całym świecie.

Jak na ironię, w tym samym czasiedemograficzna zima oraz starzenie się społeczeństw już powodują głębokie zaburzenia społeczno-gospodarcze w krajach rozwiniętych, zwłaszcza w Japonii i Europie. A w Chinach rząd poważnie rozważa odwrót od polityki „jednego dziecka” ze względu na katastrofalne konsekwencje, jakie niesie ona dla równowagi społeczno-gospodarczej azjatyckiego giganta. Przyszłość Chin zapowiada się fatalnie, gdyż będzie to pierwszy kraj, który się zestarzeje, zanim się wzbogaci.

Tak czy inaczej, szermując argumentem jakoby kontrola liczby urodzeń miała sprzyjać rozwojowi gospodarczemu, międzynarodowe agencje i podmioty prywatne zaangażowane w kontrolę populacji w istocie narzucają krajom mniej rozwiniętym totalitarną i postkolonialną ideologię, zmuszając tamtejsze rodziny do ograniczenia liczby potomstwa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 4 Komentarze »

List otwarty do braci Rosjan

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

Wysłane na internetowy adres ambasady Federacji Rosyjskiej,

http://www.rusemb.pl/index.php?option=com_contact&view=contact&id=1&Itemid=6&lang=pl

na ręce kilku wybranych rosyjskich dyplomatów,

http://www.rusemb.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=34&Itemid=26&lang=pl
dp@rusemb.pl
dmitry.nesterov@rusemb.pl
alexander.bychovskiy@rusemb.pl

oraz do redakcji „Głos Rosji”.

http://polish.ruvr.ru/
post_pl@ruvr.ru

List otwarty do braci Rosjan

Z niedowierzaniem i goryczą przyjąłem wiadomość, że kolejny już raz wykorzystuje się instrumentalnie i nieuczciwie katastrofę w Smoleńsku do zorganizowania antyrosyjskiej prowokacji. Tym razem środowisko PiS związane z poznańską „Gazetą (nie)Polską” organizuje w dniu 9 kwietnia demonstrację pod rosyjską ambasadą. Rzekomo powodem tej demonstracji jest chęć zwrócenia uwagi na karygodne postępowanie państwa rosyjskiego wobec „kwestii smoleńskiej”. Niestety, środowisko związane z PiS i „Gazetą (nie)Polską” nie dostrzega jednego najbardziej elementarnego faktu: gdyby Lech Kaczyński i jego kancelaria wykazały choć odrobinę odpowiedzialności za życie 96 osób zgromadzonych na pokładzie rządowego Tupulewa, do katatstrofy w ogóle by nie doszło. Niewyobrażalnej wręcz pogardy do zdrowego rozsądku i poczucia odpowiedzialności oraz absolutnie niedopuszczalych zaniedbań dotyczących bezpieczeństwa lotu ze strony organizatorów lotu wyznawcy PiS i Kaczyńskiego nie zauważają. Winę za katastrofę w Smoleńsku ponosi w 99 procentach Lech Kaczyński i jego kancelaria. Jeden procent winy spada na załogę – za to, że nie miała odwagi odmówić wykonania „zadania bojowego” stojącym za jej plecami zwierzchnikom.

Lech Kaczyński już za życia wyróżniał się zaślepioną rusofobią. Posłusznie i gorliwie brał on udział we wszystkich antyrosyjskich prowokacjach sterowanych z Telawiwu i Waszyngtonu.

Gorliwie zabiegał on o antyrosyjską „tarczę”, aktywnie poparł antyrosyjską prowokację gruzińską. Aktywnie popierał antyrosyjską „pomarańczową ” rewolucję na Ukrainie. Aktywnie szczuł na Białoruś dążąc do przerobienia tego suwerennego państwa w kolejnego wasala USA i Izraela – na wzór tzw. III RP. Ta prowokacja była obliczona na dalsze osaczanie Rosji przez zbrodniczych światowych żandarmów – USA i NATO, będących narzędziem w rękach światowej lichwy.

Kaczyński z upodobaniem atakował Rosję i Rosjan oskarżając ich o zbrodnie dokonane przez innych. Kaczyński utożsamiał Rosję z ZSRR (wielu tzw. „patryjotów” i historyków w Polsce robi to nadal), a za zbrodnie okresu stalinowskiego, w tym za Katyń, winą obciążał Rosjan. Choć jest sprawą oczywistą, że z rąk terroru stalinowskiego to właśnie Rosjanie ponieśli najwięcej ofiar. W czasach stalinowskich w ZSRR rządziła zbrodnicza żydobolszewia, a nie Rosjanie. I to ona ponosi winę ze wszystkie nieludzkie i niewyobrażalne zbrodnie tamtego okresu. Stalin był Gruzinem, a zdaniem niektórych niezależnych historyków był gruzińskim Żydem. Jagoda, Jeżow, Beria to też nie Rosjanie a raczej Żydzi. A jednak Kaczyński i jemu podobni fałszerze historii nie mają pretensji ani do Gruzji za Stalina, ani do Żydów za terror Trockiego, Jagody czy Berii.

W roku 1971 izraelska gazeta opublikowała opowieści Żydów o tym, jak mordowali oni Polaków w Katyniu.

http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/01/31/szokujace-wyznanie-izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/

Mimo to główny nurt historiografii w żydo-Polsce o tę zbrodnię nadal obwinia Rosjan.

Rok temu Kaczyński leciał do Smoleńska po to, aby w propagandowej „patriotycznej” inscenizacji kolejny raz oskarżać o Katyń Rosję. Zamierzał tam kolejny raz domagać się od niej wzięcia przez nią odpowiedzialność za żydowsko/gruzińską zbrodnię.

Do tego kolejnego aktu szczucia na Rosję wtedy nie doszło. Z powodu niewyobrażalnego niedbalstwa Kaczyńskiego i jego kancelarii doszło wówczas w Smoleńsku do lotniczej katastrofy. Ale i ona stała się do dzisiaj chętnie wykorzystywanym przez obcą agenturę pretekstem do ataków na Rosję.

Kaczyński, wróg Rosji, nawet po śmierci służy nadal interesom jego wcześniejszych, izraelskich i amerykańskich mocodawców.

Najbardziej bolesne jest dla mnie to, że miliony moich rodaków, w ich zaślepieniu poddają się tej propagandowej manipulacji i dają się napuszczać na Rosję. Są manipulowani przez antypolską, antyrosyjską i antysłowiańską zachodnią agenturę.

Zapewniam jednak braci Rosjan, że nie wszyscy Polacy są tak zaślepieni. Nie wszyscy Polacy dają sobą manipulować zachodniej agenturze szczującej Polaków na Rosję. Coraz więcej Polaków budzi się z antyrosyjskiego zaślepienia.

Przepraszam Rosję i Rosjan za tych zaślepieńców, którzy pod ambasadą Federacji Rosyjskiej wezmą udział w antyrosyjskiej demonstracji. Zapewniam Was, bracia Rosjanie, że tamci nie są miarodajnymi wyrazicielami polskiego narodu.

Polska jest w trudnej sytuacji. Jest w Polsce wprawdzie sporo światłych Polaków, ale jest też niestety wielu pełniących obowiązki Polaków agentów obcych interesów. Są też, niestety, duże rzesze odmóżdżonego polactfa.

Polacy nie będą brali udziału w tej antyrosyjskiej prowokacji. Polacy są zainteresowani zbudowaniem przyjacielskich i braterskich stosunków ze słowiańskimi braćmi – Rosjanami.

Przesyłam Rosji i Rosjanom braterskie pozdrowienia.

Niezależny publicysta

Andrzej Szubert.
http://krasnoludkizpejsami.wordpress.com/2011/04/07/list-otwarty-do-braci-rosjan/

Posted in Polityka | 90 Komentarzy »

Kto dolewa oliwy do ognia?

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

Polski europoseł z Wileńszczyzny, p. Waldemar Tomaszewski udzielił 6.04.11 wywiadu litewskiej gazecie „Respublika”. Agresję wywołały jego słowa będące nawiązaniem do wypowiedzi polityków litewskich, którzy ostatnio ciągle mówią na temat konieczności integracji litewskich Polaków ze społeczeństwem litewskim. Tomaszewski oświadczył:

„Z czym musimy się integrować? My tu żyjemy od zawsze. (…) To wy w tym regionie (na Wileńszczyźnie) musicie się integrować, gdyż wy tu przyjechaliście. (…) To jest nasza ziemia. Pójdźcie na stary wileński cmentarz – same polskie nazwiska”. (za „Kurierem Wileńskim” i PAP).

Są to słowa oczywistej prawdy. Litwini, nawet rzekomo ci bardziej otwarci na dialog, jak politolog prof. Algis Krupavičius, mówią, w najłagodniejszych komentarzach, o „dolewaniu oliwy do ognia” przez Tomaszewskiego. Jest to nieprawda.

Po pierwsze, wypowiedź Tomaszewskiego ma pełne oparcie w historycznych, obiektywnych faktach. Po drugie, trudno na obecnym etapie mówić o „dolewaniu oliwy” przez stronę polską, skoro to strona litewska robi wszystko (kwestia pisowni polskich nazwisk i nazw miejscowości, ustawa szkolna), żeby konflikt podsycać.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Wycieranie gęby Dmowskim i prometejski upiór

Posted by Marucha w dniu 2011-04-09 (Sobota)

Roman Dmowski nie schodzi ostatnio z ust polityków. Najpierw Marek Migalski obwieścił, że Jarosław Kaczyński porzucił idee Piłsudskiego na rzecz Romana Dmowskiego. Potem ten sam motyw powtarzało niczym papugi całe grono polityków i dziennikarzy. Oczywiście podtekst był jasny – ewolucja Kaczyńskiego ku Dmowskiemu jest złowieszcza, bo złowieszczy był Dmowski ze swoją ideą narodu etnicznego. Fałszów i ignorancji w tych pseudoopiniach jest co niemiara. Ale o Śląsku już pisałem.

Tymczasem nieco z boku wyskoczył z Dmowskim kolejny geniusz nauk historycznych, pan Zychowicz w tygodniku „Uważam Rze” (art. „Sikorski – wierny uczeń Dmowskiego, nr 9/2011). Tym razem nie o Śląsk idzie, tylko o Kresy Wschodnie i Rosję. Jak się okazuje, tu też Dmowski jest wszystkiemu winien. Tam, na Śląsku, bo rzekomo nie uznawał śląskości i chciał „narodu etnicznego”. A tu? Posłuchajmy:

„Przez nikogo niezauważona minęła właśnie 90. rocznica traktatu ryskiego albo – używając określenia prof. Mariana Zdziechowskiego – „zdrady ryskiej”. Był to jeden z nielicznych przypadków w historii Polski, gdy endecy mieli realny wpływ na polską politykę zagraniczną. Skutki tego eksperymentu były opłakane. Działacze Narodowej Demokracji, którzy kierowali polską delegacją w Rydze, odrzucili „jagiellońskie mrzonki” i wyrzekli się spuścizny wielonarodowej Rzeczypospolitej.

Dokonali wraz z bolszewicką Rosją rozbioru Białorusi i Ukrainy, przyjmując tylko tylu przedstawicieli tych narodów, ilu – jak im się wydawało – uda się „okiełznać” i „zasymilować”. Był to etap na drodze do budowy, wymarzonej przez Romana Dmowskiego, małej, ale za to plemiennej i narodowej „Polski dla Polaków”. To w Rydze pogrzebana została idea budowy potężnej polsko-litewsko-białorusko-ukraińskiej federacji, która mogłaby stać się poważnym graczem w regionie”.

Nie wiem, co tu podziwiać – ignorancję historyczną czy naiwność polityczną najwyższej miary. Passus o „wymarzonej przez Romana Dmowskiego, małej, ale za to plemiennej i narodowej „Polski dla Polaków” – jest typowy dla publicystyki rodem z „Gazety Wyborczej”, co może jednak dziwić zważywszy, że „Uważam Rze” stara się uchodzić za pismo prawicowe. Tak naprawdę jednak tygodnik ten nie jest pismem prawicowym, tylko pismem – wedle określenia prof. Bronisława Łagowskiego – „postsolidarności”, z silnymi elementami dziecinnego antykomunizmu rodem z końca lat 80. w wydaniu NZS. Od strony ideowej „postsolidarność” to stop tradycji piłsudczykowskiej, mesjanistycznej i neoromantycznej. Ale to nie usprawiedliwia ignorancji zagłuszanej tupetem i powtarzaniem w kółko kilku oklepanych fałszów na temat przywódcy Narodowej Demokracji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 5 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: