Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    1956 o Polska przygotowuje się na „in…
    Wladca o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Wladca o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    1956 o To Wojna
    Józef Bizoń o „Nigdy więcej” zamordyzmu!
    OutsiderR o Polska przygotowuje się na „in…
    1056 o To Wojna
    1956 o „Exxpress”: Terror przeciwko…
    Emilian58 o Wolne tematy (68 – …
    Jack Ravenno o To Wojna
    Marguar o To Wojna
    Emilian58 o To Wojna
    minka o O pożytkach z sentencji
    Jack Ravenno o To Wojna
    Jack Ravenno o „Exxpress”: Terror przeciwko…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 620 obserwujących.

Archive for 27 kwietnia, 2011

Czesław Kiszczak uznany za niewinnego

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Warszawski sąd uniewinnił we wtorek b. szefa MSW 85-letniego Czesława Kiszczaka w procesie o przyczynienie się do śmierci dziewięciu górników z kopalni „Wujek” w 1981 r. Zdaniem sądu nie da się wykazać, że do tej tragedii przyczyniły się działania oskarżonego.

– Sąd rozumiejąc dramat tej całej sytuacji nie jest sądem, który może osądzić i poprawić historię, zadośćuczynić temu złemu co się stało; sąd może ustalić: winny lub niewinny (…) to wszystko, więcej sąd nie może – mówił uzasadniając orzeczenie sędzia Marek Walczak.

Katowicka prokuratura oskarżyła Kiszczaka o umyślne sprowadzenie „powszechnego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia ludzi”, kiedy 13 grudnia 1981 r. jako szef MSW wysłał szyfrogram do jednostek milicji, mających m.in. pacyfikować zakłady strajkujące po wprowadzeniu stanu wojennego. Zdaniem prokuratury Kiszczak – bez podstawy prawnej – przekazał w nim dowódcom oddziałów MO uprawnienia do wydania rozkazu użycia broni. Ta decyzja miała być, według oskarżenia, podstawą działań plutonu specjalnego ZOMO, który 15 i 16 grudnia pacyfikował kopalnie „Manifest Lipcowy” i „Wujek”.

To właśnie kwestia szyfrogramu i ocena wpływu, jaki ten dokument miał na przebieg tragicznych zdarzeń w kopalni „Wujek”, była podstawowym problemem spornym w sprawie. Sąd w uzasadnieniu wyroku podkreślił, że nigdy nie wykazano, aby szyfrogram pozostawał w jakimkolwiek związku z decyzją o użyciu broni palnej w kopalni. Sędzia wskazywał m.in., że podczas procesu zomowców uczestniczących w akcji na terenie kopalni nikt nie powołał się na to, iż strzelał w związku z szyfrogramem.

– Nikt nie powiedział jednego: użyłem broni, bo poznałem szyfrogram Kiszczaka – zaznaczył Walczak. Dodał, że także bezpośredni dowódca plutonu specjalnego zeznawał, że szyfrogram po raz pierwszy „chyba zobaczył w aktach sprawy”, nie ma zaś żadnego potwierdzenia, że z dokumentem tym zapoznał się w 1981 r. Według tego dowódcy pod kopalnią miało dojść „do samoistnego użycia broni”.

Ponadto sąd odniósł się do kwestii przekazania przez Kiszczaka uprawnień do użycia broni. Sędzia wskazał, że uprawnienia takie przekazywał już dekret o stanie wojennym, a szyfrogram był głównie powtórzeniem tego dekretu. – Jeśli dekret wprowadził taką regulację, to nie można twierdzić, że Kiszczak rozsyłając jego treść przekazywał swoje uprawnienia – powiedział sędzia.

Sąd zastrzegł także, że w sprawie rozpatrywany był konkretny zarzut postawiony przez prokuraturę. – Ten sąd nie sądził dekretu, ani wprowadzenia stanu wojennego – zaznaczył Walczak.

Wyrok jest nieprawomocny. Prokuratura domagała się dla oskarżonego dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat. Obrona chciała uniewinnienia.

„Porażka wymiaru sprawiedliwości”

Prokurator i pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych powiedzieli dziennikarzom po ogłoszeniu orzeczenia, że w sprawie należy spodziewać się apelacji. – Przeczytam pisemne uzasadnienie wyroku i będę zastanawiał się nad każdym aspektem sprawy przed ewentualną apelacją – powiedział prok. Zbigniew Zięba. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, mec. Janusz Margasiński ocenił orzeczenie jako „porażkę wymiaru sprawiedliwości, który nie może znaleźć głowy, która tym wszystkim kierowała”.

Obrońca Kiszczaka, mec. Grzegorz Majewski wstrzymał się z komentarzem. Dodał, że wyrok jest zgodny z jego oczekiwaniami, ale druga strona pewnie odwoła się do sądu apelacyjnego. Orzeczenia nie komentował też Kiszczak.

Wcześniej, w swoim ostatnim słowie przed wyrokiem Kiszczak mówił m.in., że „historia przyznała górnikom z kopalni ‚Manifest Lipcowy’ i ‚Wujek” rację’. – Ja to rozumiem i szanuję, ale racja historyczna nie jest tożsama z racją prawną – dodawał. Jednocześnie przekazał „wyrazy głębokiego ubolewania” bliskim ofiar tragedii z 1981 r

(pap/wp.pl)

Za http://niewiarygodne.pl/

Posted in Polityka, Różne | 32 Komentarze »

Czym jest „Projekt Blue Beam”?

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Jak zwykle w takich przypadkach, gajowy odcina się zdecydowanie od wszelkich merytorycznych dyskusji na poruszony w artykule temat, gdyż guzik wie i nie widzi sensu dzielenia się z innymi owym guzikiem.

Czym jest Projekt Blue Beam?

Ostatecznym celem prowadzonego przez NASA projektu jest wprowadzenie globalnej religii? (fot. Thinkstock)

Gdyby ktoś chciał zapoznać się ze wszystkimi teoriami spiskowymi z pewnością poczułby się przytłoczony ich ilością i różnorodnością. HAARP, NWO Porządek Świata), Iluminaci, Klub Bidelberg to tylko niektóre spośród tych bardziej znanych. Należy do nich także Projekt Blue Beam. Według zwolenników teorii spiskowych Projekt Blue Beam jest jeszcze całkowitą abstrakcją, ale… już niedługo może się okazać rzeczywistością. Rzeczywistością, dodajmy, niezwykle niebezpieczną dla ludzkiego umysłu.

Internet, będący doskonałym narzędziem do tworzenia i rozbudowywania przeróżnych teorii aż huczy od plotek, iż istnieje duże prawdopodobieństwo, że rząd USA stworzył broń dzięki której zapanuje nad naszymi umysłami i staniemy się mimowolnie „niewolnikami”. Projekt Blue Beam zakłada, że możliwe będzie przesyłanie dźwięku prosto do mózgu człowieka, w taki sposób, abyśmy nawet o tym nie wiedzieli. Dźwięk w postaci impulsów elektrycznych ma docierać bezpośrednio do naszej głowy. Dzięki zastosowaniu najnowszych superkomputerów i zaawansowanej technologii satelitarnej, program ten pozwoli na ingerencję w nasze umysły na niewyobrażalną skalę. Możemy usłyszeć w sobie np.: „głos Boga”, ujrzeć go wśród chmur a nawet zostać „wziętym do nieba”.

Po co to wszystko? Jeśli wierzyć źródłom zajmującym się tym tematem głównym założeniem i ostatecznym celem projektu Blue Beam (prowadzonego przez NASA) jest wprowadzenie nowej globalnej religii, będącej odmianą New Age tak aby nad światem zapanował jeden globalny przywódca – dyktator. Bez wprowadzenia jednej, uniwersalnej religii na całym świecie dyktatura nie jest możliwa. Nie jest również możliwe wprowadzenie nowego światowego porządku. W tym celu opracowano Projekt Blue Beam.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 24 Komentarze »

Kanada: chłopiec, który miał być uśmiercony oddycha samodzielnie

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Chłopczyk o imieniu Joseph, którego kanadyjscy lekarze koniecznie chcieli poddać eutanazji – a który dzięki zabiegom ludzi dobrej woli trafił do amerykańskiego szpitala w St. Louis, w stanie Missouri – powrócił 21 kwietnia do domu w Windsor. Chłopiec oddycha samodzielnie. Wciąż trwa krucjata modlitewna w intencji jego i całej rodziny.

Mały Joseph od kilku miesięcy przykuwał uwagę kanadyjskich i amerykańskich mediów, debatujących nad prawem do życia i przymusową eutanazją, której miał być poddany. O uśmiercenie chłopca, wbrew woli rodziców, zabiegali lekarze. Zgodę na eutanazję wydała kanadyjska sędzina. Obecnie dziecko bardzo dobrze reaguje na leczenie wdrożone w amerykańskim szpitalu.

Ponad miesiąc temu 16-miesięczny chłopiec z poważnym schorzeniem neurologicznym trafił do kliniki pediatrycznej im. kard. Glennona w St. Louis w stanie Missouri. Tam, 21 marca medycy wykonali zabieg tracheotomii, którego bezskutecznie rodzice domagali się od kanadyjskich lekarzy. Dzięki temu zabiegowi, udało się oczyścić drogi oddechowe z zagrażającej życiu chłopca wydzieliny.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 3 Komentarze »

List do Białego Człowieka

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

W ramach ciekawostki prezentujemy przekład „Listu do Białego Człowieka”, będącego na swój sposób tekstem reprezentatywnym dla punktu widzenia amerykańskiego nurtu zwanego „White Nationalism”. Przekład został wykonany wyłącznie dla celów informacyjnych i badawczych, a redakcja portalu zachowuje wobec zawartych w nim treści neutralność światopoglądową.

Biały Człowieku!

Z przykrością informujemy Cię, że Twoja rasa została skazana na unicestwienie. My, różnorakie mniejszości Trzeciego Świata – Afryki, Azji, Indii, Południowej Ameryki i Bliskiego Wschodu oświadczamy, że Twoja pełna sukcesów droga w budowaniu cywilizacji, odkrywaniu nowych technologii, tworzeniu stabilnych rządów, promowaniu dobrej woli, żywieniu większej części świata i budowaniu pokoju i dobrobytu nawet wśród najdzikszych hord rodem z naszych ojczyzn, sprawiła, że jesteśmy zazdrośni i urażeni. My, 92% światowej populacji, czujemy, że nie możemy dłużej akceptować rozbieżności pomiędzy Twoim sukcesem i naszymi sromotnymi porażkami. Rozwiązanie tej nierówności powinno być oczywiste dla wszystkich zainteresowanych.

Zamierzamy najechać ziemie Twych przodków, piędź po piędzi, a żeby móc tego z łatwością dokonać, mamy pełne wsparcie sprzedajnych mediów i rządów, uniwersytetów i organizacji egzekwujących prawo. Jakkolwiek my, osobiście, nie kontrolujemy żadnego z tych podmiotów, to jednak czerpiemy nieskończone korzyści z kryptomarksistowskiego systemu przeforsowanego dekady temu przez etniczną „piąta kolumnę”, bezczelnie operującą na wszystkich szczeblach kultury politycznej, akademickiej i medialnej. Ich wmieszanie się w naturalny rozwój Twoich państw było niezbędne dla naszych wysiłków celem zabrania Ci kontroli nad wszystkim tym, o co walczyłeś, co zbudowałeś i utrzymałeś przez ostatnie stulecia. Zaiste, gdyby nie oni, żaden z naszych planów nie mógłby się powieść.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 22 Komentarze »

Mord na społeczeństwie: już nie ma Iraku

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

SOCIOCIDE: Iraq Is No More
http://www.veteranstoday.com/2011/02/16/sociocide-iraq-is-no-more/
David Swanson 16.02.2011, tłumaczenie Ola Gordon

W miarę zbliżania się 8 rocznicy inwazji USA na Irak, gdy właśnie minęła 20 rocznica innej, warto zastanowić się na tym, co osiągnięto poprzez dwie wojny i interwencyjne sankcje, które była sekretarz stanu Madeleine Albright tak pokazowo zatwierdziła nawet kosztem życia pół miliona dzieci.

Choć rosnący tłum co najmniej sześciu Amerykanów zauważył w tym tygodniu sfilmowaną spowiedź kluczowego kłamcy o BMR – „Curveballa” -nasze osiągnięcia w Iraku nie opierają się na tym, czy ktoś w Waszyngtonie rzeczywiście dał się przekonać, że Irak miał broń, a nawet na tym, czy ktoś w Waszyngtonie uwierzył, że był jakiś powód ataku na Irak, który rzeczywiście dawał jakiś sens moralny lub prawny (skoro, oczywiście, posiadanie broni go nie dawało).

Nasze bezprecedensowe osiągnięcia w kraju, gdzie nasza cywilizacja zaczęła podnosić się czy padać według ich własnych wartości, niezależnie od tego czy prawo międzynarodowe przetrwa zadany przez nas cios, odsyłając architektów zbrodni na społeczeństwie, by zarezerwowali sobie wycieczki zamiast więzienia.

Mimo, że nasze wysiłki w Iraku trwały trochę dłużej i kosztowały niewiele więcej, niż wysiłki egipskiej młodzieży, by rozpocząć przebudowę jej kraju, wyniki są znacznie bardziej okazałe.

Porównajmy.

Pomijając lata szkolenia i organizacji, w ciągu 3 tygodni i kosztem 300 ofiar śmiertelnych, Egipt uzyskał to, że cały naród będzie miał coś do powiedzenia o jego przyszłości.

W Iraku, Stany Zjednoczone wydały lub zmarnowały biliony dolarów w ciągu 20 lat, zniszczyły biliony dolarów infrastruktury, zabiły miliony ludzi, okaleczyły i pozostawiły w szoku wiele milionów więcej, wypędziły kilka milionów ludzi z ich domów, tworząc największy kryzys uchodźczy na Bliskim Wschodzie od czasów Nakby, zachęciły do konfliktów etnicznych i religijnych, podzieliły miasta i sąsiedztwa, wzmocniły fanatyków religijnych, faktycznie cofnęły prawa kobiet, skutecznie wyeliminowały prawa gejów i lesbijek [Akurat tym się nie martwimy – admin], prawie uśmierciły kilka grup mniejszościowych, zdziesiątkowały narodowe dziedzictwo kulturowe i stworzyły pokolenie ludzi nie znających pokoju, bez wykształcenia, bez właściwego odżywiania, bez tolerancji, bez odpowiedniej opieki zdrowotnej, bez funkcjonującego rządu, oraz bez uczucia, a nawet obojętności wobec Stanów Zjednoczonych.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 13 Komentarzy »

Pamięć to nieodłączny element prawdy

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

fot. R. Sobkowicz Żołnierze broniący polskich Kresów składają kwiaty pod pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej na skwerze Wołyńskim w Warszawie. Na zdjęciu od lewej Edmund Bakuniak i Czesław Cywiński, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku

Żołnierze broniący polskich Kresów składają kwiaty pod pomnikiem 27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej na skwerze Wołyńskim w Warszawie. Na zdjęciu od lewej Edmund Bakuniak i Czesław Cywiński, który zginął 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku (fot. R. Sobkowicz)

Dwutomowe dzieło autorstwa Siemaszków poświęcone ludobójstwu na Wołyniu było prawdziwym przełomem w procesie odzyskiwania przez powojenne pokolenia Polaków pamięci o historii Kresów Wschodnich

Z dr. hab. Bogusławem Paziem z Zakładu Historii Filozofii Nowożytnej Instytutu Filozofii Uniwersytetu Wrocławskiego rozmawia Marek Zygmunt

W swojej pracy naukowej i publicystycznej wiele miejsca poświęca Pan zagadnieniom związanym z Kresami, szczególnie z ludobójstwem ukraińskim. Jak w tym kontekście ocenia Pan decyzję o przyznaniu dr Ewie Siemaszko i jej ojcu Władysławowi Nagrody Kustosza Pamięci Narodowej?
– Uważam to za bardzo ważne wydarzenie, którego znaczenie trudno przecenić. Zacznę od samego słowa „kustosz”, bo w odniesieniu do państwa Siemaszków ma to szczególną wymowę. Otóż pochodzi ono od łacińskiego „custos” – strażnik, ale także: nadzorca, badacz, obserwator. „Kustosz pamięci” to zatem ten, kto nadzoruje zachowanie ciągłości historycznego przekazu i jednocześnie bada, wydobywając na jaw, to, co zostało zapomniane lub ukryte. Dwutomowe dzieło autorstwa państwa Siemaszków poświęcone ludobójstwu na Wołyniu było prawdziwym przełomem w procesie odzyskiwania przez powojenne pokolenia Polaków pamięci o tamtej krwawej historii Kresów Wschodnich utraconych w wyniku II wojny światowej. To prawdziwie „benedyktyńska” praca faktograficzna, dokumentująca przerażające świadectwo martyrologii Polaków, ale także Ormian, Żydów i sprawiedliwych Ukraińców. Publikacja ta przełamała nade wszystko zmowę milczenia wokół zbrodni dokonanej przez bandy OUN-UPA i ukraińską SS-Galizien. Była ona podyktowana polityczną poprawnością, którą Polsce narzucają Stany Zjednoczone i usłużne wobec nich m.in. środowiska dawnej Unii Wolności. Należy dodać, że Ewa Siemaszko nie zakończyła swojej pracy dokumentowania zbrodni na wspomnianym dwutomowym dziele, lecz nieustannie prowadzi kolejne badania na tym polu i ich wyniki ogłasza na licznych konferencjach i w naukowych periodykach. Przyznanie tej nagrody państwu Siemaszkom oznacza docenienie niezwykle ważnej roli pamięci historycznej Polaków w kształtowaniu naszej tożsamości, zarówno w skali jednostkowej, jak i zbiorowej (naród, państwo). Warto przypomnieć, że o związkach pamięci i tożsamości pisał w ostatnim dziesięcioleciu nie kto inny, ale m.in. Sługa Boży Jan Paweł II w pracy „Pamięć i tożsamość” (2005). Jako historyk filozofii pragnę przypomnieć, że już u zarania greckiej myśli filozoficznej, tj. w VI wieku przed Chrystusem, Grecy artykułowali istotny związek pamięci i prawdy. Z greckiego „prawda” to „aletheia” – słowo będące złożeniem przedrostka „a”, oznaczającego negację, oraz „lethe”, oznaczającego stan niepamięci i/lub niewiedzy. Prawda zatem dla Greków była synonimem stanu pamięci jako negacji niepamięci, zapomnienia. Z tej etymologii płynie dla nas niezwykle ważny wniosek, że pamięć jest nieodłącznym elementem prawdy, zaś prawda nie jest możliwa bez pamięci. I także z tej czysto filozoficznej, a nie tylko historycznej perspektywy praca państwa Siemaszków zasługuje na najwyższe uznanie.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 7 Komentarzy »

Uczeń może wszystko

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Gdy już dwadzieścia lat temu mądrzy ludzie przewidywali, że do Polski wkroczy bezczelna poprawność polityczna ze wszystkimi swoimi atrybutami, nasz Mądry Naród wyśmiewał te obawy jako teorie spiskowe.  Według nich w Polsce nigdy nie miało dojść do tego, by Cyganów trzeba było nazywać Romami, by zboczeńcy mieli być chronieni prawem i bezczelnie organizować swe pornograficzne parady, by przestępcy mieli więcej praw, niż ich ofiary – i by szkoła zmieniła się w bardak, gdzie nauczyciele nie mają nic do powiedzenia, a gówniarzeria rządzi. – admin

Sześciu nauczycieli trafiło pod sąd oświatowy za niewyrażenie zgody na obecność na lekcjach ucznia, który utrudniał im pracę. Komisji dyscyplinarnej poskarżył się ojciec chłopaka, znany publicysta i działacz polityczny. W szkole wybuchł potężny konflikt.

Co ma zrobić nauczyciel z uczniem, który ma naganną ocenę z zachowania i bardzo słabe oceny ze wszystkich niemal przedmiotów? Dawniej delikwent musiałby powtarzać klasę lub zostałby wyrzucony ze szkoły, a i z jego zdyscyplinowaniem nie byłoby kłopotów.

Ale czasy się zmieniły i również za sprawą pedagogów szkolna hierarchia została postawiona na głowie. Uczniowie mają głównie swoje prawa, obowiązków już znacznie mniej. Tych nauczycieli, którzy widzą to inaczej, mogą spotkać niemiłe konsekwencje. Tym bardziej jeśli uczeń, którego należy zdyscyplinować, jest dzieckiem wpływowej osoby. Jan Wóycicki, bo o niego chodzi, jest synem Kazimierza Wóycickiego, publicysty, dziennikarza, wykładowcy z Uniwersytetu Warszawskiego – specjalisty ds. stosunków polsko-niemieckich. Był zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika „Więź” i bliskim współpracownikiem Tadeusza Mazowieckiego.

Na początku lat dziewięćdziesiątych Kazimierz Wóycicki był redaktorem naczelnym „Życia Warszawy”, a potem pełnił kierowniczą funkcję w „Wiadomościach” TVP. Jego pierwsza żona Irena Wóycicka jest podsekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Dyrekcja i nauczyciele warszawskiego Gimnazjum im. Bolesława Prusa na Saskiej Kępie zarzucają mężczyźnie, że wykorzystał swoje znajomości polityczne do postawienia przed komisją dyscyplinarną kilku nauczycieli wraz z dyrektor szkoły.
– Śmieszą mnie te insynuacje, ja tylko działałem zgodnie z prawem, pisałem wnioski i skargi, które – jak widać – zostały uwzględnione – tłumaczy Wóycicki.

Nauczyciele ripostują, że zostały one rozpatrzone pozytywnie dzięki koneksjom w Platformie Obywatelskiej.
– Pan Wóycicki szczyci się znajomością z Aleksandrem Hallem, prywatnie mężem Katarzyny Hall, minister edukacji narodowej w rządzie Donalda Tuska – mówi dyrektor gimnazjum Ewa Buta.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura, Różne | 19 Komentarzy »

Czy narzeczona księcia Williama podzieli los księżnej Diany?

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Wbrew pozorom poniższy artykuł nie należy do gatunku tych „pudelkowatych”. 29 kwietnia odbędzie się ślub brytyjskiego następcy tronu, księcia „Szczery biały uśmiech” Wiliama z Kate Middleton.

Brytyjska rodzina królewska jest brytyjską tylko z nazwy, tytuł Windsor przyjęli dopiero na początku XX wieku. Rodzina Sachsen-Coburg-Gotha powiązana jest prawdopodobnie ze wszystkimi obecnymi europejskimi rodami królewskimi. Ci ludzie sami wierzą w to że pochodzą od legendarnej linii Dawida, tej samej z której pochodził Jezus Chrystus.

Ich podobieństwa do Zbawiciela są raczej wątpliwe jeśli przyjrzymy się ich postępowaniu i mrocznym tajemnicom, jednak przodków czysto żydowskich odmówić im nie można. Dodatkowo wielu badaczy uważa że to właśnie książe William jest najbardziej prawdopodobnym materiałem na przyszłego Antychrysta. Nie wiemy czy nim będzie, ale na pewno przygotowano go do czegoś ważnego.

Rodziny które rządziły nami setki, tysiące lat, rządzą nami dalej. Dawniej arystokraci, dzisiaj politycy, nie wyłączając Polski. To jest najprostsze wytłumaczenie słowa ELITY. I właśnie ta elita, dla której my jesteśmy tylko głupimi gojami, zwierzętami, bydłem, tworzy dla nas przyszłe piekło na Ziemi. Stworzy chaos i sprawi, że uwierzymy w nadchodzącą Erę Wodnika, która wprowadzi nas do ich globalnego systemu kontroli. Fałszywej utopii, o której pisze Biblia. W tym systemie przygotowano już rolę dla naszego uroczego księcia Williama.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 25 Komentarzy »

Teoria rozpylonego helu

Posted by Marucha w dniu 2011-04-27 (Środa)

Jak zapewne zauważyli goście gajówki, jej gospodarz jest z lekka zmęczony tzw. tematyką smoleńską i rzadko umieszcza poruszające ją artykuły. Nie bawi go przelewanie z pustego w próżne, a jedyne, co go interesuje, to odpowiedź na pytanie: czy ktokolwiek w Polsce poniósł względnie poniesie odpowiedzialność za tak skandaliczne zorganizowanie całego wyjazdu.

Tym razem gajowy zrobi wyjątek. Otóż pojawiła się ostatnio nowa teoria zamachowa, która zasługuje na uwagę swą oryginalnością. Zacytujmy za portalem Onet.pl:

Mecenas Rafał Rogalski stwierdził, że zdobył opracowanie przygotowane przez fizyków i chemików, które mówi o możliwości rozpylenia helu nad lotniskiem w Smoleńsku. – To tylko hipoteza, tu nie ma żadnej sensacji – zaznaczył w Radiu Zet, dodał jednak, że hel mógł rozpylić Ił-76, który lądował na tym samym lotnisku przed prezydenckim Tupolewem.

Zapytany, kto mógłby stać za rozpyleniem tego gazu odpowiedział: „Nie wiem, kto mógłby, pierwsze tropy padałyby na Federację Rosyjską, natomiast daleki byłbym od wskazania, kto mógłby to zrobić”.

– To nie jest mój wymysł, w oparciu o studiowanie podręczników i bawienie się w domorosłego fizyka i chemika. W oparciu o obliczenia fizyczne, matematyczne i chemiczne to byłoby teoretycznie możliwe. (…) Nikt nie mówi, że hel dostał się do środka samolotu – wyjaśnił Rogalski.

Jego zdaniem hel mógł zostać rozpylony przez inny samolot. – Pamiętajmy, że przed Tu-154 lądował Ił-76, który zgodnie z obliczeniami fizycznymi może zabrać od 30 do 100 ton, zależnie od wersji. (…) Główny punkt to utrata siły nośnej samolotu i utrata mocy silników. Naukowcy i piloci nie umieli wytłumaczyć dlaczego samolot nie obniżał lotu, tylko spadał – powiedział mecenas.

Monika Olejnik zapytała, w jaki sposób hel miałby znaleźć się w płucach lub na ciałach ofiar, Rogalski stwierdził, że kiedy samolot uległ katastrofie hel mógłby „opaść na ciała (…) ktoś mógłby się zachłysnąć, jeśli cząsteczki byłyby na ziemi, jakieś cząstki. Hel jest gazem wyjątkowo rzadkim, natomiast jego właściwości są takie, że może wpłynąć na siłę nośną i moc silników”.

W związku z tym gajowemu, prostemu człowiekowi, nasuwa się inne pytanie: kto rozpylił jakiś gaz ogłupiający w trakcie organizowania tego przelotu, czego skutkiem było wpakowanie do jednego samolotu około setki ludzi pełniących (lepiej czy gorzej) ważne funkcje państwowe oraz zupełny brak wyobraźni, jeśli chodzi o przewidywanie jakichkolwiek marginesów czasowych.

Hel (i Zatoka Pucka)


Posted in Różne | 100 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: