Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Carlos o Jak długo „Zachód” będzie mógł…
    Szczepan Zbigniewski o Samochody dla wybranych
    Józef Bizoń o Powstanie nowa formacja, po to…
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Marucha o Wolne tematy (84 – …
    corintians o Samochody dla wybranych
    UZA o Jastrzębski: Smutna Barbórka
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
    Yagiel o Dodatnie i ujemne plusy państw…
    JanuszT o Powstanie nowa formacja, po to…
    JanuszT o Powstanie nowa formacja, po to…
    Marek o Wolne tematy (84 – …
    Szczepan Zbigniewski o Wolne tematy (84 – …
    Boydar o Wolne tematy (84 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 626 obserwujących.

Słowo o Konstytucji 3 maja

Posted by Marucha w dniu 2011-05-04 (Środa)

Konstytucja 3 maja była zwieńczeniem reform ery stanisławowskiej w historii Polski. Dziś, po 220 latach od jej uchwalenia należy ocenić i docenić jej rolę nie w aspekcie tamtych, konkretnych warunków i wydarzeń lat 1791-93, ale w aspekcie rozciągniętym w czasie, historiozoficznym. 

Konstytucja jako akt stojącej za nią grupy politycznej nie broni się. Więcej, jako element strategii tej grupy, okazała się jedną z zasadniczych przyczyn upadku Polski. Jej twórcy, można powiedzieć, że zachłysnęli się swym dziełem i stracili polityczny rozsądek na rzecz irracjonalnej a destrukcyjnej wiary w moc owocu własnych wysiłków.

Zawierając przymierze z Prusami i spodziewając się, że całą Europa odłoży na bok swoje zajęcia i rzuci się na pomoc Polsce, wykazali się skrajną polityczną nieodpowiedzialnością, idąc tropem wytyczonym wcześniej przez konfederatów barskich. Utracili kontakt z rzeczywistością. Zaprzeczyli w ten sposób swojej drodze, swemu ciężkiemu wysiłkowi podjętemu wraz ze wstąpieniem na tron w 1764 r. Stanisława Augusta Poniatowskiego, ich nieformalnego lidera i protektora – króla, nie boję się tego powiedzieć, – jak na straszne czasy, w których przyszło mu rządzić – wybitnego.

Poniatowski rozumiał, że zgubna zasada „wszystko albo nic”, rodząca się w okresie jego panowania, prowadzi wyłącznie do klęski [Od tamtych czasów mentalność Polaków nic się nie zmieniła. Wciąż bredzą o całkowitej, absolutnej suwerenności, która przynależy tylko państwom silnym i mądrym. A realia są takie: albo podporządkowanie unym, albo jakiś modus vivendi z Rosją. – admin]. Całe życie z nią walczył i próbował ratować co się da. Ne udało mu się nie dlatego, że założenia jego polityki były błędne, ale dlatego, że inni na scenie polskiej, prowadzący politykę destrukcyjną, okazali się od niego silniejsi.

W swoim czasie więc, Konstytucja 3 maja okazała się błędem przynoszącym zgubę Ojczyźnie. A jednak miała ona swoje ogromne plusy, które okazały się ważne nie dla ludzi jej czasów, ale dla tych wszystkich, którzy przyszli później. Jej idee stały się drogowskazem dla następnych pokoleń, także dla nas żyjących w XXI w. Polska pogrążona w saskiej nocy gnuśności, sobiepaństwa, prywaty i korupcji wymagała potężnej przemiany, aby móc choćby spróbować stawić czoła potęgom, jakie wyrosły wokół Jej granic. Potrzebowaliśmy konsolidacji państwa – ideowej, administracyjnej i społecznej, utworzenia stałej, opartej o nowoczesne wzorce armii i sensownej polityki gospodarczej uwzględniającej rosnącą rolę mieszczaństwa. Potrzebowaliśmy stać się państwem rodzącej się ery nowożytnej. Sama konstytucja, jako akt naczelny, regulujący (niemal)całość stosunków w państwie nie była warunkiem sine qua non powodzenia tego przedsięwzięcia – monarchie absolutne będące naszymi sąsiadami w końcu nie potrzebowały ustaw zasadniczych, aby ugruntować swoją potęgę, niemniej, dobrze wpisywała się w polskie tradycje parlamentarne.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że większość postulatów Konstytucji 3 maja została spełniona w Księstwie Warszawskim, zwłaszcza zaś, w Królestwie Polskim (kongresowym). To właśnie Królestwo Polskie, z potężną armią własną i polskim Korpusem Litewskim na Ziemiach Zabranych, z polską powszechną edukacją istniejącą również na Ziemiach Zabranych i z polską polityką gospodarczą, stało się krainą niezwykłego rozwoju i skoku cywilizacyjnego. Paradoksalnie, brak pełnej suwerenności politycznej i praktyczne ograniczenia swobody wewnętrznej działały na korzyść sprawy polskiej, gdyż zapewniały wolność od zagrożeń zewnętrznych. Ten ostatni element był tym, którego zabrakło Konstytucji 3 maja. Jak wiadomo, niestety, Królestwo Polskie zostało zniszczone przez ludzi wyznających zasadę „wszystko albo nic”… 

Najważniejszą zasługą Konstytucji 3 maja, także dla nas istotną, jest rola jaką odegrała w budowie polskiej świadomości narodowej. Była tym elementem w łańcuchu pokoleń, który pokazał, potwierdził, w jakim kierunku szła ewolucja państwa polskiego i na jakim etapie się ta ewolucja wówczas znajdowała. Konstytucja nie wymyśliła jednolitej Polski, potwierdziła jedynie stan faktyczny oraz dążenia i koncepcje w jej czasach dominujące. Co ciekawe, upadek Konstytucji nie przerwał tego procesu. Więcej, proces ten trwał i gdyby nie niszczące powstania, kto wie czy nie doprowadziłby do utworzenia nowoczesnego ruchu narodowego wcześniej niż w latach 90-tych XIX w. Czy Mickiewicz napisałby swe nieśmiertelne słowa o Litwinie i Mazurze, braciach, których nazwisko jedno jest, nazwisko Polaków, gdyby nie ów stan faktyczny potwierdzony przez Konstytucję i trwający dalej?

Tym bardziej śmiesznie brzmią współczesne wysiłki naukowców-oportunistów oraz niewydarzonych politykierów-prometeistów, żyjących pojęciami XVII wieku pomieszanymi z rusofobią i ich własnymi wizjami, nie mającymi najmniejszych szans na realizację, za to posiadającymi wciąż ten sam od wieków potężny destrukcyjny ładunek dla państwa.

W służbie politycznego surrealizmu głoszą wielkie kłamstwo opierające się na dwóch zasadniczych, fałszywych stwierdzeniach. Po pierwsze, że obecni Litwini (w istocie Letuwini będący dziedzicami pogańskiej Litwy) są spadkobiercami „Litwinów” Wielkiego Księstwa połączonego z Polską i Wielkiego Księstwa jako takiego. Po drugie, że Konstytucja 3 maja, poprzez Zaręczenie wzajemne obojga narodów, utrzymała unię i utrwaliła podział państwa, co miało być zasługą rzekomych ówczesnych Litwinów, których, jak wspomniałem wyżej, traktuje się jako bezpośrednich poprzedników Litwinów obecnych.

Na stwierdzenie pierwsze odpowiadam, że w sensie politycznym jedynym spadkobiercą Wielkiego Księstwa Litewskiego jest Polska, zaś w aspekcie kulturowym i społecznym głównie Polska i po części Białoruś. Litwa powstała w 1918 r., jak i Litwa obecna stoją, z własnej woli i bez żadnego przymusu, w rażącej opozycji do tradycji Wielkiego Księstwa. Co się zaś tyczy ówczesnych „Litwinów”, to naturalnie nie mają oni nic wspólnego z Litwinami XX i XXI w. Byli takimi samymi Polakami jak ci mieszkający w pozostałych głównych dzielnicach Rzeczypospolitej – w Wielkopolsce i Małopolsce. Nie trzeba tego dowodzić. Dokumenty z XVIII wieku pokazujące kierunek ewolucji państwa polskiego mówią same za siebie.

Co do drugiego stwierdzenia nie będę powtarzał tego, co już dawno zostało napisane przez wybitnych znawców problematyki nie obciążonych myśleniem w kategoriach doraźnego interesu politycznego. Było ich wielu, tutaj ograniczę się do Stanisława Kutrzeby i Bogusława Leśnodorskiego.

Kutrzeba tak pisał w swojej Historii ustroju Polski (t.II Litwa):
„(…)Konstytucja 3 maja 1791 r. usunęła dwoistość, tworząc z Wielkiego Księstwa i Korony jedno, jednolite państwo. To więc kres i formalnego istnienia unji. Osobna konstytucja nosząca nazwę „poręczenia wzajemnego obojga narodów” z października 1791 r., dopełniła Konstytucji 3 maja wyraźnie stwierdzając, że unja przestała istnieć, a zastrzegając pewne drobne ślady dawnej Wielkiego Księstwa odrębności.”(St. Kutrzeba, Historja ustroju Polski w zarysie. Tom drugi: Litwa, Lwów i Warszawa 1921 s. 145)

Leśnodorski, nawiasem mówiąc, stosujący nomenklaturę „Litwini”, w książce „Dzieło sejmu czteroletniego” stwierdza:
„Zdecydowanie jasno postawiono na Sejmie Czteroletnim sprawę jedności państwa. (…)Rzeczpospolita obejmowała, jak wiadomo, dwa państwa.(…) W praktyce sejmu szlacheckiego zacierał się ten podział. Oto np. przeglądając spisy osób, wybranych przez sejm do Rady Nieustającej i sądów sejmowych w latach 1782, 84, 86 i 88, widzimy, że na miejsce 2 państw pojawia się tu pojęcie kilku prowincyj jednego państwa. Osoby te powołuje się właśnie z grona posłów i senatorów poszczególnych prowincji w równej liczbie z każdej. Jest ich zaś trzy: Małopolska, Wielkopolska i Wielkie Księstwo Litewskie. Stoją one na równi. (…) Ustawa Rządowa zajmuje się wiele „narodem”, nie mówi natomiast niczego o unii, o państwie. „Wielkie Księstwo” występuje tylko w tytule honorowym Stanisława Augusta. (…) W tekście konstytucji znajdujemy natomiast następujące charakterystyczne zwroty: „kraje polskie” (art.I), „najwyższa władza krajowa” (II), „godność stanu szlacheckiego w Polsce (II), „szlachta polska”, „wspólna Ojczyzna”(III), „rząd krajowy”, „Ojczyzna”, „państwa Rzplitej, „ziemia polska”, „Polska”(IV), „rząd narodu polskiego” (V) (…) Z milczenia Konstytucji o Litwie i z całego tonu ustawy oraz z poprzednich uwag o jedności „narodu polskiego” wysnuć można oczywiście jeden tylko wniosek logiczny, że nie ma mowy o zasadniczej odrębności państwowej Litwy i o unii rzeczowej, choć tego expressis verbis nie powiedziano. Unia została zniesiona. W miejsce związku dwóch państw (…) powstało ostatecznie jedno Państwo Polskie. (…) Ustawa o sądach sejmowych wyraźnie też stanowi, że sędziów wybierać się ma w równej liczbie z każdej prowincji. Podobnie z 15 komisarzy, po 5 z każdej prowincji miała składać się Komisja Policji. To ostatnie postanowienie wywołało jednak poważne zaniepokojenie wśród szlachty na Litwie i chęć utrzymania nadal pewnych odrębności administracyjnych, ważnych m.in. ze względu na stanowiska, które chciano koniecznie zatrzymać w rękach szlachty litewskiej. Doszło przeto (…) do (…) polubownego uzgodnienia „zaręczenia wzajemnego obojga narodów” (…), które w formie naśladowało dawniejsze akty unii polsko-litewskiej. „Zaręczono” w tym akcie wspólność Ustawy Rządowej 3 maja, a co za tym idzie, jedność państwa, wspólność wojska i skarbu. W szczegółach jednak nowego wspólnego „rządu” zagwarantowano pewne odrębności Litwie(…). „Zaręczenie” nazwano nieściśle „aktem unii”, w rzeczywistości bowiem także ten akt stwierdzał inkorporację Litwy do Polski z zapewnieniem tylko miejscowej, tj. polskiej lub spolszczonej szlachcie szerokiego samorządu.”(B.Leśnodorski, Dzieło sejmu czteroletniego, Wrocław 1951 s.238-242)

http://www.jednodniowka.pl

Niestety, choć durniów szkodzących Polsce swą kretyńską parodią patriotyzmu jest chyba mniej, niż ludzi rozsądnych, to właśnie ci durnie jednym pociągnięciem mogą zniweczyć całe lata pracy ludzi mądrych nad uświadamianiem społeczeństwa. I to oni są najgłośniejsi. – admin

Komentarzy 76 do “Słowo o Konstytucji 3 maja”

  1. JO said

    Panie Gajowy , ja cos nie lapie Pana koncowego podsumowania. Czy moze Pan rozwinac swa mysl?

    Co do jednej uwagi Pana na poczatku tekstu – nie zgadzam sie , ze nie bylo zwolennikow kompromisu z Rosja. Cala ekipa Sejmu Grodzienskiego opowiedziala sie za Rosja…. Mysle, ze problem byl b skomplikowany niz nam sie zdaje. Ja porownalbym ten problem z tamtych lat do dzisiejszej sytuacji Polski i jej stosunkow z Ukraina czy Rosja – choc obi erelacje sa niedoporownania , mysle o Polska – Ukraina , Rosja – Ukraina , ale tak dzis jak i wowczas na szczycie tych panstw jest Masoneria z wylaczeniem prawdopodobnym Rosji.

    Kim byla wowczas Rzeczpospolita – slabym panstwem . Kolosy Padaly ja Francja , Wojna w USA ! Rosnace w sile Prusy i Austrowegry. Rosja z wplywami Masonerii….na KII..

    Coz mogla Polska zrobic wiecej niz wydac akt taki jak Kon 3 Maja tylko?

  2. Marucha said

    Re 1:
    Prawdziwy patryjota, to ten, kto najwięcej napluje na Rosję. Ten, kto ma najdurniejsze pomysły polityczne.

  3. minus said

    „wybitny” król S.A.Poniatowski?! to żart, którego nie rozumiem czy prowokacja? Niezłe uświadamianie społeczeństwa, hi, hi.

  4. dtzkyyy said

    Re. 2.

    Bije brawa Panowi Gajowemu!

  5. Marucha said

    Re 3:
    Jak na owe czasy, król Poniatowski był wybitny, choć nie jest wzorem do naśladowania ze względu na brak charakteru.
    Ale rozumiem, że można mieć inne zdanie.

  6. 166 bojkot TVN said

    5/
    Można się spodziewać, że za rok, po tym jak bul-bul-Komorowski nie będzie już prezydentem, bo po tylu wpadkach nie ma nadziei na dłuższą kadencję, ktoś napisze, że był „wybitnym prezydentem jak na owe czasy”, co u świadków historii, czyli żyjących poddanych, wywoła wybuch śmiechu do rozpuku.

  7. Marucha said

    Re 6:
    O tym, czy Poniatowski był królem wybitnym, czy nie, da się dyskutować na argumenty.
    Na temat „wybitności” Chrabiego Bula można, co najwyżej – excusez le mot – parsknąć ironicznie kiszką stolcową.

  8. aga said

    Szanowni Państwo

    Uzupełnieniem wielkiej luki będzie na pewno wznowienie jedynego, przedwojennego
    wydania dzieł zbiorowych Romana Dmowskiego. Nie wiem dlaczego do tej pory nikt
    spośród narodowców nie przypomniał jego dorobku, przypadło to
    mnie w udziale choć przecież nie należę do jakichś szczególnych miłośników
    Romana Dmowskiego.
    Może chodzi o to by przetrwał tylko jakiś mit o Dmowskim, który choć nie jest
    prawdziwy lecz ma usprawiedliwić obecną politykę środowisk, które wolą mitem i
    wypaczonym Dmowskim usprawiedliwić politykę, tak naprawdę karykaturę
    dążeń przedwojennych konserwatystów i narodowców?

    Zapraszam szczególnie młode pokolenie do samodzielnego zapoznania się z tym
    dorobkiem:

    http://ksiegarnia.antyk.org.pl/x_C_I__P_23016405-23010001.html

    Reprint przedwojennego wydania pism zbiorowych Romana Dmowskiego.

    Unikalna, niedostępna publikacja, którą powinni poznać wszyscy historycy i
    politolodzy z różnych opcji i tradycji politycznych a na pewno uważający się za
    kontynuatorów myśli narodowej Romana Dmowskiego – mogą doznać odkrycia, jak
    bardzo myśl ta została zakłamana w okresie prl-u i jak bardzo ich własne poglądy
    (szczególnie dotyczące Rosji) mogą być dalekie od rzeczywistych myśli i wskazań
    Dmowskiego.

    Wydanie przedwojenne oryginalnie nie zawierało tomu pierwszego na skutek
    problemów drukarni w Częstochowie. Obecne wydanie jest kompletne a tom pierwszy,
    którym miała być w pierwotnym wydaniu praca „Myśli nowoczesnego Polaka”, jest
    tomem wydanym w oparciu o emigracyjny druk Instytutu Romana Dmowskiego w Nowym
    Yorku, poprzedzony niezwykle interesującymi wstępami do tego dzieła.

    Marcin Dybowski
    502 225 232

  9. Brat Dioskur said

    Re6, Radzilbym sie powstrzymac na razie z tym wybuchem smiechu ,bo nie kto inny jak wybitny przedstawiciel „szkoly krakowskiej” M.Bobrzynski w swojej ksiazce „Dzieje Narodu Polskiego ” niezwykle cieplo wyraza sie o posunieciach krola Stasia,ktory sprytnie lawirujac miedzy wrogimi mocarstwami nie tylko doprowadzil liczebnosc wojska do 40 tys. ,ale nadal tez impuls rozwojowi rzemiosla i przemyslu.Detali nie pamietam ,bo dzielo to czytalem dobre 15 lat temu.Byc moze ktos na bierzaco z ta ksiazka moglby udzielic wiecej informacji.

  10. Przeclaw said

    ad.3.Minus.

    Takich jak „Minus” jest cale morze. Podobne bzdety, najchetniej na wiare i bez uzasadnienia, glosza na prawo i lewo trolle grasujacy na polskojezycznych forach, ktorych zadaniem jest do szczetu oduraczyc resztki Polakow.

  11. Przeclaw said

    ad.9.

    Nie ma zadnej watpliwosci, ze Poniatowski byl najwybitniejszym polskim krolem ery nowozytnej.

    Nie jest to nowosc, bo tak uwazal, chyba najlepszy badacz tamtego okresu Walerian Kalinka.

    Poniatowskiemu polski narod zawdziecza swoje istnienie, lacznie z durniami, co nie wiedza na jakim swiecie zyja i bazgrza brednie j.w.. Sejm 4-letni i Stronnictwo Patriotow doprowadzilo do sytuacji, ze nie tylko panstwo, ale caly, najliczniejszy narod Europy musial zniknac, ale w ostatniej chwili uratowal go Poniatowski.

  12. Przeclaw said

    Czy rzeczywiscie Poniatowski nie mial charakteru?
    Byc moze nie mial go w drobnych, nieistotnych sprawach etykiety, zgadzam sie tez ze nie powinien podpisywac K3M w konkretnej wersji, ale nie to mu wypominaja krytykanci.

    Czy mozna nazwac bez charakteru czlowieka, ktory przez 31 lat prowadzi konsekwentnie polityke, ktora uwazal za najlepsza, i ktora istotnie byla najlepsza dla kraju. Prowadzil przy wielkim nakladzie pracy i z narazeniem zycia, czego przykladem bylo porwanie i w finale zakonczone morderstwem, o czym ‚minusy’ nawet nie wiedza.

  13. Zenon K. said

    Ad 9.
    Za swój najpoważniejszy błąd uznał Poniatowski odmowę wspólnej wojny z Rosją przeciw Turcji. Drugim był bez wątpienia sojusz ze zdradzieckimi Prusakami. Konstytucja 3 Maja uniemożliwiła Rosji przejęcie wyłącznej kontroli nad Polską, a rozbiory między 3 mocarstwa były rozwiązaniem najgorszym.
    Konstytucja, wprowadzona w atmosferze zamachu stanu zmusiła Rosję do szybszej reakcji i podzielenia się zdobyczą z Niemcami, którzy wzięli dla siebie najlepsze kąski, Rosji odpalając większosc terenów i ludności wraz z niemal wszystkimi problemami. Zarówno wśród radykałów postępowych, jak i konserwatywnych miał Poniatowski niskie notowania, a wtedy uratowac Polskę mogły jedynie działania radykalne.

  14. JO said

    ad.13. Osobiscie dla mie najgorszym bylo zlozenie podpisu Krola pod zgoda na rozbior Polski.

  15. Przeclaw said

    ad.14.J.O.
    gdzie i kiedy ?

  16. JO said

    ad.15. Tak mnie uczono, ze tak zrobil. Czyzbym mial zle wiadomosci Panie Przeclawie? Nie zdziwilbym sie – te wiadomosci o zdradzie Krola podane byly przez PRL…

  17. Przeclaw said

    ad.13.Zenon K.

    Nie dodal Pan, ze chodzilo o pierwsza, hipotetyczna wojne z Turcja, w latach ok.1765-72. Mial jednak rece zwiazane dywersja turecko-austriacka, przy poparciu Francji, jaka byla Konfederacja barska; a takze negatywna postawa Czartoryskich, ktorzy byli glowna jego baza.
    Natomiast druga wojne turecka popieral w calej rozciaglosci, ale przy niechetnej postawie Rosji nic nie mogl zrobic.

    Odnosnie Prus, to wlasnie on je zwalczal

  18. JO said

    ad.17 . Wigipedia mowi: „W wyniku zatwierdzenia traktatu rozbiorowego, król Stanisław August Poniatowski uzyskał spłatę swoich długów, których wysokość w znacznej mierze podał fikcyjną. Pieniądze te zostały wypłacone podstawionym przez niego fikcyjnym wierzycielom, którzy w dużej mierze byli jego zausznikami. Uzyskał także wysoką indemnizację za wyrzeczenie się prawa dystrybucji starostw. [2] W czasie przeprowadzania rozbioru król wziął ze skarbca wspólnego dworów Rosji, Austrii i Prus, utworzonej na przekupienie posłów sejmu delegacyjnego sumę 6000 dukatów. [3]”

    No wiec zatwierdzil czy nie zatwierdzil?????

  19. Przeclaw said

    16.

    Nie podaje Pan zadnych szczegolow. Napewno nie byl to 3 rozbior. Natomiast 2-i tak, na Sejmie w Grodnie. Jednak jakos nie slychac zarzutow odnosnie tego. Bylo to podyktowane stanem wyzszej koniecznosci.

  20. JO said

    ad.19. Stan wyzszej czy nie wyzsze koniecznosci… jaka wyzsza koniecznosc trzeba miec by zgodzic sie na rozbior Krolestwa, ktorego jest sie Krolem?!

    Nie ma takiej – tylko Pan Bog mogl zwolnic jego z tego Urzedu i odpowiedzialnosci za Krolestwo Cale – tak sie nie stalo….

  21. Przeclaw said

    18.

    Odbywajacy sie aktualnie, co 2 tygodnie, na Zamku w Warzszawie, przez caly sezon 2010/2011, panel historykow dotyczacy tylko i wylacznie okresowi St.Augusta, orzekl, ze krol nie wzial grosza z obcych funduszow.

  22. JO said

    ad.21…ale wyrazil zgode na rozbiory.

    (wigipedia klamie w wielu tematach….nie dziwie sie rozbieznosci informacji..)

  23. Marucha said

    Re 12:
    Stanisław August dobrowolnie abdykował na rzecz głównego rozbiorcy (w zamian za obietnicę spłacenia swoich czterdziestomilionowych długów). To mam mu głównie za złe. A poza tym uważam, że prawdopodobnie robił, co mógł.

    Re 13:
    Zarówno wśród radykałów postępowych, jak i konserwatywnych miał Poniatowski niskie notowania, a wtedy uratowac Polskę mogły jedynie działania radykalne.
    Ludzie rozsądni i realistyczni do dziś nie mają w Polsce posłuchu i są ogólnie znienawidzeni.

  24. 166 bojkot TVN said

    8/Aga
    Tu są 2 dzieła Dmowskiego na zachętę
    http://biblio.ojczyzna.pl/HTML/AUTORZY-Dmowski.htm
    Kościół, Naród i Państwo
    Myśli nowoczesnego Polaka

  25. Cas said

    Belkot sie znow, jak pisze, „rozpukuał” w Gajówce. Zamiast kaleczyc Polski jez. pisz w Idisz – cala hasbara zrozumie.

    Ad: Przeclaw
    Plucie na Poniatowskiego to nastepne bojowe zadanie hasbary.
    Ilu czytalo prawdziwa historię? Szczegoolnie ksiazke Bobrzynskiego która jest bialym krukiem?
    Wiekszość zna propagande historyczna z czasow PRL przepisywana w ramach kazdego planu 5 letniego .

  26. RSA said

    Ha, właśnie p. Zenon w 13 przypomniał rzecz najważniejszą, z której wypływa także dla nas nauka na przyszłość.

    Niemcy są zbyt małe, zbyt mało mają ludności, żeby samodzielnie „połknąć” całą Polskę. Dlatego zawsze będą dążyły do rozbioru naszych ziem – zagarnięcia wybranych prowincji. Klasyczne przykłady tego programu to 3 rozbiory, ale także 1939r. i zachowanie Prus podczas „potopu”, czy jeszcze wcześniej – Zakonu Krzyżackiego.

    Z kolei Polska postawiona wobec groźby scenariusza rozbiorowego ma tylko jedno słuszne rozwiązanie – sprzymierzyć się z najsilniejszym sąsiadem (co zapewne wymagałoby jakichś koncesji w polityce zagranicznej). Ale czy dla polskiego podatnika jest istotną różnicą, czy GROM atakuje irackie platformy wiertnicze, czy ścigałby hezbislamów na Kaukazie? Myślę, że nie.

  27. Przeclaw said

    To wlasnie konstytucja 3M byla pruska dywersja aby uniemozliwic wzmocnienie Polski poprzez wspolny z Rosja udzial w wojnie z Turcja. W wyniku tej wojny Polska uzyskala by dostep do Morza Czarnego uniezalezniajac sie od dlawiacych polski handel kleszczy pruskich.
    Wynikiem wojny musialo tez byc wyzwolenie krajow slowianskich i Rumunii oraz oslabienie Austrii.

    Nie jest prawda, ze Poniatowski abdykowal z malostkowych powodow. Abdykacja nastapila w momencie, gdy Katarzynie brakowalo juz tylko roku do smierci, a byla starsza od SAP, ktory orientowal sie, ze tron przejdzie na jej syna Pawla I, nastawionego do Polski zdecydowanie przychylnie i nienawidzacego matki. Dodatkowo tym aktem Poniatowski trwale wykolejal plany masonerii prusko-angielskiej aby tron w Polsce przekazac Niemcowi, co juz sie stalo na mocy K3M.

    Niestety nie znam ksiazki Bobrzynskiego, ale dobrze ze Cas ja wymienia.

  28. Marucha said

    Re 26:
    Sprzymierzyć się z najsilniejszym sąsiadem?
    Zgoda na jakieś koncesje w polityce zagranicznej?

    O nie! Dla hurrapatryjotów to ZDRADA!
    My wszystko sami, własnemy ręcamy, mocarstwem zostaniemy i to juz wkrótce. Żadne sojusze nam niepotrzebne. Tfu!!!

    A skończy się jak zwykle. Czyli rozbiorem Polski.

  29. JO said

    ad.28. na to sie zanosi i do tego prowadza Uni. Ale jaka kozysc Uni z Tego beda miec? Powiekrzenie Niemiec? Powiekrzenie Ukrainy? Powiekrzenie Bialorusi?

    … i zapewne Utworzenie Judepolonii z Nas, jak juz to zreszta robia a przyklad to judeokneset, judeorabinat, judeoTesco etc, etc, etc.

  30. ćwierć inteligent z dużego miasta said

    Ja przeciwieństwie do was nie żyje aż tak długo i niewiem jak było wtedy naprawdę. Do uczonych historyków niemam poprostu zaufania. Radze wam uważajcie aby mądrzejsi nie wciągneli nas w konflikt z Rosją, bo zapewne oto chodzi „prawdziwym polakom”
    Święta świętami a żyć jakoś trzeba, także z sąsiadami.

  31. 166 bojkot TVN said

    25/Cas
    Cas nie nadąża czytać? I co to ziomkowie z Izraela podpi… Ci polski czcionki?
    Cy moze tak pise zeby bledow jak bul nie porobic? Scegooolnie mi sie podoba bardzo.

  32. Dupek Słuszny said

    …a nie mówiłem, że rewizor Chlestakow…

  33. Zenon K. said

    Re 23.
    Czasem działania wybitnie hazardowe przynoszą jednak korzyśc, a sytuacja Polski była wówczas krytyczna. Asekuracyjne działania Poniatowskiego wobec Prus i wojny tureckiej jakkolwiek „rozsądne” narobiły jednak nieodwracalnych szkód. Działanie ryzykowne, w postaci udziału w wojnie(która niosła wielkie prawdopodobieństwo zwycięstwa agresorów) przy rosyjskim sponsoringu polskiego udziału w niej, a w obliczu i tak faktycznej od lat zależności od Rosji było błędem strategicznym, już u podstawy działań SAP. Udział w wojnie byłby posunięciem radykalnym i mial swoich zwolenników. Tego typu radykalizmem nie potrafił się król popisac. Nie tylko wtedy. Przystąpienie do targowicy, sprawa „porwania” przez barżan (prawdopodobna rosyjska prowokacja z udziałem króla), poważnie nadwątlają dorobek Stanisława. Był zbyt miękkim i mało przewidującym władcą jak na twarde realia epoki. W obliczu ówczesnej sytuacji należało „ważyc sie na rzeczy najśmielsze”, skoro lata pokoju nie przyniosły odczuwalnego uzdrowienia kraju.
    Doceniam niektóre jego działania reformatorskie, ale dalekowzroczna wizja polityczna była w tak dramatycznej sytuacji Polski rzeczą nierównie ważniejszą i do tego wymagała posunięc bardzo śmiałych- tego zabrako. Politycznej giętkości nie brakowało mu (do czasu) jedynie w obronie swojego panowania, często ze szkodą dla Polski-trudno przystąpienie do targowiczan zaliczyc do chwalebnych momentów jego panowania.
    Nawet program barżan w ogólnym rozrachunku okazał się korzystniejszy dla Polski , niż polityka dworu, jednak zabrakło konfederatom masowego poparcia „narodu szlacheckiego”.

  34. JO said

    Chcialbym o czyms napomniec. Wbrew pogladom ogolnym i szczegolnym, nie uwazam, ze Narod Szlachecki byl li tylko Narodem Szlacheckim. Na przestrzeni wiekow z powodow polityczno-spolecznych szlachta koligacila sie tylko ze soba, ale w wiekach pradawnych uwazam, ze rody szlacheckie w wiekrzosci pochodzily z tych samych co reszta spoleczenstwa o czym swiadcza haplogrupy.

    Mimo wiekow ustroju feudalnego, a moze w szczegolnosci – to Szlachta byla li tylko przedstawicielem spolecznosci o ktora miala dbac i to robila. Nie mowmy wiec , ze Narod Szlachecki wylacznie – nalezy Mowic Caly Narod , choc decyzje podejmowal szlachcic – starszyzna Rodowa jaby ujac to w nomenklaturze przedchrzescijanskiej – i ta starszyzna – szlachta brala pod uwage wloscian rowniez jako czesc siebie choc innego stanu. Jezeli tak nie bylo wszedzie lub w wielu wypadkach to tylko dlatego, ze zatracono podstawe rozumowania ideologii stanowej moze przez niektorych….lub przez wielu…

    Szlachta byla „wybranym narodem” – „starszyzna plemienna” , „starszyzna narodowa”, ktora pod przewodnictwem Krola miala w obowiazku prowadzic dusze poddanych do Krolestw Niebieskiego – takie jest zalozenie Krolestwa Katolickiego i tak bylo moim zdaniem w istocie. To , ze szlachcic byl szlachcicem w Krolestwie Rzecvzpospolitej, to wylacznie sposob organizacji Krolestwa Katolickiego, gdzie kazdy mial swoje miejsce i zadanie do spelnienia.

  35. JO said

    … szlachcic mial swoje miejsce a kmiec mial swoje – nie bylo ono gorsze czy leprze – w celu swoim bylo jednakie, w statucie rozniace sie bardzo, ale to nie bylo czyms strasznym a normalnym dla pozadku panstwa, dobra calego Narodu Krolestwa..

  36. Dupek Słuszny said

    Pewne jest ,że polska języka trudna języka.
    Nie matura lecz chęć szczera.
    Kmieć miał leprze pożądki…

    [wybacz mu Panie…]

  37. Przeclaw said

    33.

    Panie Zenonie K. ,jak to jest ze w jednym zdaniu nazywa pan te same dzialania i asekuracyjnymi i ryzykownymi, to jest sprzecznosc. A plany wojny z Turcja nie byly ani takie ani takie, gdzie pan widzi ryzyko? no i jeszcze jednym tchem zarzut radykalizmu, ktorym …nie umial sie
    popisac. Przepraszam, co to jest ???

    Program barzan okazal sie korzystniejszy..,zupelny nonsens, kazdy rzetelny historyk przyznaje ze Bar spowodowal Iszy rozbior, ze byla to obca prowokacja o czym wyzej napisalem, o ile pan nie wie.
    A jesli chodzi o Targowice, to najpierw niech pan ten zarzut wysunie do Kolataja, ktory go do tego namowil, jak i calej rozszerzonej Rady lacznie z reprezentacja Sejmu i Senatu, ktora za tym glosowala. W perspektywie czasu wcale nie okazalo sie to zle, a Targowica pozostaje najbardziej zdemonizowanym i zaklamanym symbolem u nas.

  38. stfu said

    Gajowy Marucha fanem członka loży masońskiej?? A to się porobiło.

  39. wet3 said

    @ Przeclaw
    Podzielam Panska opinie. Poniatowski, aczkolwiek slabego charakteru, byl bardzo madrym czlowiekiem. Niestety, przyszlo mu krolowac Polska w bardzo trudnych czasach, w sytuacji wrecz beznadziejnej. Mimo tego zdazyl zrobic bardzo wiele rzeczy, ktorych skutki moglismy ogladac w czasach Ksiestwa Warszawskiego i Krolestwa Kongresowego. Czasami mysle sobie, ze tym krotkowzrocznym z goracymi lbami masonskim „patriotom”, ktorzy nie sluchajac krola praktycznie dokonali zamachu stanu i przeforsowali promulgacje K3M zalezalo chyba na likwidacji jedynego panstwa katolickiego w Europie Srodkowej. Gdyby bowiem krola posluchali i poczekali az te szwabska dziwke siedzaca na tronie carow diabli wezma, to mielismy na prawde szanse na wydobycie sie z gnojowki. A brakowalo do tego tylko piec lat!!!
    Wiadomo, ze w 1-szej wojnie z Turcja udzialu nie moglismy brac. Natomiast w 2-giej wojnie Katarzyna II podczas spotkania w Kaniowie zdecydowanie odrzucila propozycje Poniatowskiego. Na targowice patrze dosc lagodnie. Mysle, ze reprezentowala ona wiecej praktycznego zmyslu politycznego od „patriotow”. Obciazam jednak Poniatowskiego podpisaniem abdykacji na rzecz Rosji. – Chociaz i tu mam wiele znakow zapytania. Ponoc car Pawel po smierci Katarzyny spotkal sie z Poniatowskim i przedmiotem tego spotkania mialo byc przywrocenie okrojonej Polski. Nie mam watpliwosci, ze po tym spotkaniu Poniatowskiego otruto, a pozniej to samo spotkalo cara Pawla. Czyzby oni rozmawiali ze soba na ten temat przed 3-cim rozbiorem i dlatego nasz ostatni krol podpisal abdykacje na rzecz Rosji? Chyba nigdy sie nie dowiemy jak to bylo.

  40. Przeclaw said

    #39.

    Co do I wojny tureckiej, to jakas tam szansa byla, ale trwalo to krotko, bo w obawie przed tym 3raje zainteresowane, a moze i Prusy, dokonaly dywersji w postaci Baru. A wtedy trzeba bylo czekac az Bar zostanie stlumiony, a to trwalo kilka lat. gdyby nie bylo szansy, to Poniatowski nie wyrzucal by tego sobie. Ta wojna nie tylko zapobiegla by wszystkim rozbiorom ale spowodowala rozszerzenie Polski, ktora i bez tego byla najwiekszym krajem Europy, nie liczac Rosji. Podobno trzech kolejnych ambasadorow rosyjskich blagalo o to Poniatowskiego, ktory byl wtedy mlody, niedoswiadczony i bez ugruntowanej bazy. Jednak jest to wersja francuska, ktora niektorzy kwestionuja.

    Kazus 2 wojny tureckiej. Byl w czesci zaakceptowany przez Ktarzyne i pozwolil na reformy Sejmu 4letniego, ktore jednak zostaly przy koncu wykolejone przez dywersje prusko-angielska.

    Nie tylko nie obciazam Poniatowskiego za abdykacje, ale uwazam ze bylo to bardzo rozsadne i dalekowzroczne posuniecie. Czy Alexander I mial by podstawe odrodzic Krolestwo Polskie, gdyby nie ta abdykacja ??? Nawet Napoleon akceptowal formalne rzady nad Polska niemca Fryderyka Augusta, a co dopiero te swinie co go pokonaly pod Waterloo. Gdyby nie to, juz dawno zgnili bysmy w szwabskim jarzmie.

  41. Przeclaw said

    Panie Wet3, Alexander I zlamal i podeptal traktat 3 czarnych orlow, ktory zakazywal w ogole wymieniania nazwy Polska. Tymczasem on odrodzil Krolestwo Polskie na ziemiach 2 i 3 zaboru pruskiego i austriackiego. Udalo mu sie nawet wyrwac Prusom Poznan, ale przeszkodzila Anglia, ktora byla prawdziwym krajem rozbiorowym, najbardziej zacieklym i antypolskim obok Prus.

  42. Zenon K. said

    Ad 33
    Gdzie tu sprzecznosc? Uniknął wojny, która mogła podbudowac kraj(to SAP widział „ryzyko”, nie ja), wszedł w alians z państwem najbardziej zainteresowanym rozbiorami i jeszcze w nim robił zakupy, chcąc chyba tanim kosztem obłaskawiac Prusaków.To objawy lękliwej i krótkowzrocznej polityki Stanisława P. Co do patriotyzmu Kołłątaja i s-ki, biorących judaszowe srebrniki-zgoda co do ich intencji likwidacji państwa katolickiego. Uleganie rodzimym jakobinom nie przydaje chwały Ciołkowi. Zresztą szumna K3M niewiele zrobiła w kwestii najistotniejszej-więcej zdziałał mason Kościuszko uniwersałem w Połańcu. Dzieło nadwiślańskich jakobinów, acz szumne-przyniosło jedynie aktywizację sąsiadów i ich pośpiech. Co zaś do barżan, to słabosc ruchu wykluczała większy wpływ na sytuację, bardziej zaszkodziła Polsce dymisja Repnina, rzecznika podporządkowania całej Polski wyłącznie Rosji. Dopiero wraz z odejściem tego wybitnego bądź co bądź dyplomaty, caryca zgodziła się na podział zdobyczy Niemcami. Głównym wrogiem Polski była, jest i będzie niemczyzna. Moskwa poniosła największe koszty rozbiorów, najbardziej komfortową sytuację i najlepsze części zdobyczy zgarnęli Prusacy. Nie zapominajmy o roli Niemców w państwie rosyjskim- kulminacją ich polityki była zdrada „rosyjskiego” gen.Renerkapfa, który opuszczając Samsonowa w marszu na Królewiec świadomie doprowadził do pogromu wojsk rosyjskich pod Tannenbergiem w 1915. W czasach Katarzyny Niemcy byli licznie reprezentowani w rosyjskiej polityce i bynajmniej nie o dobro Rosji chodziło im najbardziej.

  43. Przeclaw said

    #42.

    Panie Zenonie, nie tylko merytorycznie, ale nawet formalnie dyskutuje pan sam ze soba, co sam pan wykazal /ad.33/ nie widze wiec powodu do wchodzenia w to. Moze poza tym, ze najbardziej zainteresowanym mocarstwem byly Prusy, a SAP bronil sie jak mogl przeciw wszelkim z nimi aliansom, tyle ze „reformy” S4 pozbawily go wladzy.

  44. gustaw said

    Na zebraniu Towarzystwa Historycznego na Starym Miescie kilka lat temu prelegent twierdzil, ze owo spotkanie krola Stasia w Petersburgu nastapilo nie z carem Pawlem (ktory wedlug Lysiaka byl zadnym wladca, ale zapijaczonym i bezwladnym manekinem), a z synem Katarzyny. Idee wymieniane tej nocy dotyczyly reaktywacji panstwa polskiego pod protektoratem caratu. Ta idea odzwierciedla wlasciwie tendencje Rosji przez caly pozniejszy czas, mianowicie oddzielenie konserwatywnej Rosji od zepsutej Europy panstwem buforowym, silnym, ale ze zrozumialych powodow nie za silnym. Wydaje sie, ze i obecnie nowoczesna Rosja trzyma palec na pulsie i gotowa jest do podobnej propozycji, nie stety, nie ma jej komu przedlozyc, albowiem w rzadzie brak jest nie tylko zawodowcow polityki, ale w ogole politykow.

    Nazajutrz po owej dyskusji SAR omarl na zawal. Byc moze przyczynil sie do tego entuzjazm wywolany przez owe idee, a byc moze rzeczywiscie byl to skutek zamachu.

  45. Franek said

    Poniatowski chyba bronił Polski w łóżku u Katarzyny II. Był to rozrzutny hedonista,utrzymywał kosztowny dwór z ciągłymi balami i festynami, miał kupę kochanek i ani jednego potomka z prawego łoża, rozdawał drogie klejnoty dla kobiet np sławnej Bitynce o ordery dla łajdaków (mówiąc: jak cię będą wieszali to przynajmniej zdejm ten order). Podpisał traktaty rozbiorowe i nie mając honoru stał się utrzymankiem na pensji rosyjskiej i wyjechał do Petersburga. Obrzydliwość w całej pełni!!!Czy tak postępowali w cięzkich czasach królowie polscy: Łokietek, czy Jan Kazimierz ? Jego brat prymas był tego samego pokroju.

  46. Marucha said

    Jestem przerażony ogromnym natężeniem rusofilstwa w wypowiedziach mych gości. Najwyraźniej razwiedka opanowała gajówkę wraz z gospodarzem tudzież gajową Maruszyną.

  47. Marucha said

    Re 44:
    W polskojęzycznym rządzie nie tylko brak jest jakiejkolwiek klasy polityków, ale i myślących po polsku Polaków.
    Natomiast przeciętny obywatel żyje podsycaną umiejętnie nienawiścią do Rosji, co ułatwia unym nieznajomość polskiej historii przez Polaków.
    No i trzeba do tego dodać porażającą głupotę zacnych niejednokrotnie ludzi, którym roją się absolutnie nierealistyczne plany, niezdolnych do racjonalnego myślenia, nie rozumiejący metody małych kroków. Chcąc od razu mieć wszystko, nie dostaną w końcu nic.

  48. JO said

    ad. 48.

    Pan to ma wiedze! a jak ja sie nazywam i gdzie mieszkam? Ma Pan kule czarownicy?

    Polacy mieszkaja w Niemczech, Austrii, USA, GB, i innych miejscach kuli ziemskicj…

    Nie oznacza to, ze nie mieszkaja w Polsce rowniez.

  49. JO said

    ad.39.40. Jasne dla wszystkich staje sie coraz bardziej , ze K3Maja byla pchana przez Masonerie a wiec nie przez Polakow. Byla ona dynamitem majacym wysadzic Krolestwo.

    Dzis jednak po latach tekst tej konstytucji jest dokumentem Poslkim dla Polakow swiadczacym, ze Rzeczpospolita:
    1. Byla i zawsze powinna byc Katolicka.
    2. Kultura Rzeczpospolitej byla jedna ograniczona lub oswobodzona, wytyczona Sw Magisterim Katolickim.
    3. Byl jeden Narod Polski, ktory powstal poprzez wspolne zycie wielu rodow, grup etnicznych, ludow na przestrzeni wiekow w naturalny – katolicki sposob a nie poprzez wojny i zabory ( choc sa i tacy co temu zaprzecza – R . Daevis i jemu podobni)
    4. Dokument jest wyrazem Narodu Polskiego dazen do doskonalosci, patriotyzmy, milosci do Ojczyzny.

    ………………

    Masoneria przegrala wlasciwie poprzez ten dokument na dluzsza mete, choc osiagnela cel dorazny.

    Masoneria stara sie dzis zniweczyc wplyw tego dokumentu – interpretujac laicko jego tresc – patrz Zwiazek szlachty Polskij – dzis dzialajacy.

    Zamiast potepiac ten dokument, potepiajmy glosno cele tego dokumentu jakie mial wywolac w tamtym czasie.

    Uzywajmy ten dokument jako bron teraz bo jest nia przeciwko Masonerii. Zwiazek Szlachty Polskiej dzis oglasza sie jako jedynego reprezentanta tradycji szlacheckiej – polskiej a publicznie glosi , ze jest nie zwiazany z zadna religia – a wystepuje jako Mecenas w Gloszeniu Wiedzy o Konstytucji 3 Maja!!!, ktora wyraznie mowi, ze Polska jest Katolicka a Zwiazek okrzykuje sie, ze nie jest zwiazany z zadna Religia!!!

    Bezdyskusynie Konstytucja 3 Maja byla sukcesem Krola Poniatowskiego i Polakow myslacych na dluga mete – Ci Polacy PISZAC JA MYSLELI O NAS DZIS>

    NIE ZMARNUJMY TEGO.

    NIECH TRESC KONSTYTUCJI BEDZIE BRONIA DZIS DLA NAS,

    PRZECIWSTAWMY TRESC K3M Wszystkim Pozniejszym Konstytucjom „odrodzonej Polski”

  50. Przeclaw said

    ad.50.JO.

    Zgadzam sie z tym. K3M w wiekszosci naprawiala ustroj, choc art.o sukcesji tronu szedl w przeciwnym kierunku, dlatego nie powinna byc podpisana.

  51. Zenon K. said

    Ad.43
    Nie napisałem o tych samych działaniach ,ze były asekuracyjne i jednocześnie ryzykowne. Napisałem asekuracyjne oraz „rozsądne”, podkreslam cudzysłów. W następnym zdaniu-fakt,niezamierzenie odwróciłem sens: chodziło mi o to, że nie podejmując ryzyka udziału w wojnie popełnił błąd.
    Co zaś do tezy, jakoby abdykacja króla miała się przyczynic pozytywnie do odtworzenia polskiej państwowości- zawiera ona oczywisty fałsz. Jak wiemy z historii cesarstwa zachodniorzymskiego, nawet pozbawiony znaczenia i rządzący kawałkiem Dalmacji Juliusz Nepos samym swym istnieniem krzyżował plany barbarzyńskich wodzów, był bowiem uznawanym przez Konstantynopol ostatnim władcą Rzymu. De facto ów polityczny emeryt przedłużył istnienie cesarstwa zachodniorzymskiego o bodaj 4 lata w stosunku do daty oficjalnie przyjętej w historiografii(złozenie z tronu syna uzuratora). Póki więc SAP był legalnym władcą Polski, jego osoba mogła ułatwic, nie utrudnic restytucję Polski. Myśli pan zbyt współczesnymi kategoriami- w tamtym czasie władca był pomazańcem bożym nawet w elekcyjnej Polsce. Wręcz zwornikiem państwowej nawy, że przypomnę zdetronizowanego podczas potopu Jana Kazimierza. SAP abdykował za długi, a nie z przyczyn politycznych. Jakie ma Pan podstawy, aby uznawac to za przejaw geniuszu politycznego?

  52. JO said

    Epoka oswiecenia to byl upadek czlowieka, konfuzja porownywalna niemalze z dzisiejszym stanem rzeczy.

    Poniatowski geniuszem politycznym okazal sie w swietle upadlej spolecznosci Europy, na tle zgnilizny, sam gnijac i mimo gnicia duchowego razem z innymi zgnilcami dokonal ponadepokowego dziela – to nazywa sie „Palcem Bozym” a w Krola osobie – dzielem geniusza.

    Trzeba pamietac, ze Caryca Katarzyna jako Glowa Kosciola Prawoslawnego – kopulowala z Koniem! Wybierala sobie oficerow na noc po czym ginal po nich slad, byla szatanica w doslownym tego slowa znaczeniu, mezobojczynia!!! . Krol Poniatowski w relacjach z taka Krolowa albo sam musial uczestniczyc w ochydzie albo ochyde potepic i sie oddalic co rownoznaczne bylo z zerwaniem jakichkolwiek dyplomatycznych stosunkow.

    Dzis sytuacja jest taka sama nie tylko na plaszczyznie relacji liderow parii , panstw rzadow ale i zwyklych szarych ludzi. Molestowanie seksualne w pracy jest tego wyrazem a jego szczytem obludy jest zwiazek partnerski , ktory bez konsekwencji mozna przerwac…. Dzis jest nagminne jak nagminne bylo takie zachowanie i w tamtych czasach modernizmu – oswiecenia.

    Geniusz , jezeli tak mozna nazwac polegal na tym, ze ten Krol choc popelnil zbrodnie – swoimi dzialaniami w tle wykazal wielka milosc do ojczyzny, ktora wieloma decyzjami uratowal od kulturowego i fizycznego unicestwienia. Nie stalismy wspomnieniem jak Prosowie a przetrwalismy , choc jako „mutanty-nowotwory starego ciala” w postaci dzisiejszych panstw Ukraina, Litwa, Bialorus, Polska zawsze majac w Pamieci dzieki Poniatowskiemu i K3Maja obraz jaka byla Rzeczpospolita i w niej JEDEN NAROD o jedej Katolickiej Religii Panujacej.

  53. wet3 said

    @ Przeclaw
    Wracajac jeszcze do XVIII wieku, pragne przypomniec, ze najwiekszym bodajze bledem bylo odrzucenie przez sejm propozycji rosyjskiej wg ktorej w zamian za oddanie Rosji przedrozbiorowego woj. kijowskiego i braclawskiego miala Polska przejac Prusy Wschodnie i Slask – co natychmiast urwaloby leb dazeniu Prus do terytorialnego polaczenia Prus brandenbuskich a Prusami Wschodnimi!
    Z panstw europejskich, oprocz Austrii Prus i Rosji, najwiekszym naszym wrogiem, juz od czasu wojen szwedzkich
    az prawieze do konca ubieglego stulecia (za wyjatkiem rzadow Thatcher) byla tradycyjnie Anglia, do ktorej od czasu Traktatu Wersalskiego
    dolaczyly sie USA. Wiele szkod Anglia wyrzadzila nam podczas Kongresu Wiedenskiego (odmowa pozostawienia w Krolestwie Polskim Wielkopolski Zachodniej, Ziemi Chelminskiej i Slaska). Potem, w Wersalu, dzieki Anglii oraz USA nie dostalismy Gornego Slaska i Gdanska. Zas pare miesiecy przed wybuchem 2WS „dzieki” Anglii wstrzymalismy mobilizacje. Potem Teheran, Jalta i Poczdam …
    Mysle, ze gdy Anglicy i Amerykanie beda mieli ku temu sposobnosc to przy
    pierwszej lepszej okazji znow nas sprzedadza.
    PS – Pragne tu wyraznie podkreslic, ze powyzsze wywody wcale nie oznaczaja iz plone miloscia do Rosji, ktora zawsze byla wobec nas nieprzyjazna, probowala nas wynarodowic i wyrzadzila nam wiele szkod! Tylko dzieki naszej przewadze kulturalnej Rosjanom sie nie powiodlo.

  54. Przeclaw said

    51.Zenon K.

    W jednym z powyzszych panskich wpisow jest ze ‚SAP wszedl w alians z krajem najbardziej zainteresowanym rozbiorami’, rozumiem ze chodzi o Prusy. Z taka teza nie moge dyskutowac, gdyz on przez cale zycie pracowal nad czyms przeciwnym. Jesli do aliansu z Prusami doszlo, to tylko dlatego, ze S4 pozbawil go mozliwosci prowadzenia polityki zagranicznej.

    Zgadzam sie, ze moja teza o abdykacji jest ryzykowna i moze zbyt daleko idaca. W konkretnym przypadku jednak ta abdykacja nie zaszkodzila Polsce. Roznie moglo sie stac gdyby do tego nie doszlo. Tu, wkrotce po smierci matki Pawel zaprosil go do Petersburga, przy czym jazda przez Polske byla z pelnymi honorami urzedujacego wladcy, miasto Wilno na czas przejazdu iluminowane…Dalej chyba Pan zna. W kazdym razie z pewnoscia ta abdykacja nie przedstawia sie tak, jak ja szyderczo obswinil niejaki Kaczmarski, sam przy kazdej okazji opluwajacy kraj urodzenia.

  55. Przeclaw said

    #52.JO.

    Nie jestem specjalista od przygod erotycznych Katarzyny. To co wiem to tylko od prof.Serczyka, a on na wstepie zastrzegl, ze nie bedzie na ten temat zbyt wiele.
    Zdaje sie, ten jej ‚romans’ z koniem to nieprawda.
    Z tego co Serczyk podal, to przygody z Katarzyna byly bardzo intratne dla partnerow i wcale nie niosly ryzyka o ktorych Pani/Pan pisze, z pewnoscia byly kompromitacja panstwa rosyjskiego, juz nawet nie dlatego ze prowadzila niemoralny tryb zycia, ale ze trwonila olbrzymie fundusze panstwowe, na ktore musial pracowac rosyjski chlop, z ktorego ona zrobila niewolnika.
    Przewrot, ktory wyniosl K.do wladzy byl finansowany przez Anglie, a mordy z nim zwiazane nie byly wynikiem sztanskiej fantazji K., ale koniecznosci zatarcia sladow. ale byla to w swietle prawa ewidentna zbrodnia, zamordowano dwoch carow, Piotra III i Iwana Antonowicza.

    Jakie zbrodnie Poniatowskiego ma Pan/pani na mysli ?

  56. Przeclaw said

    #53. Wet3.

    Niech Pan napisze o propozycji zamiany woj.braclawskiego i kijowskiego na Slask. O ile wiem to wcale nie dotyczylo okresu Poniatowskiego, ale duzo wczesniejszego. Polska utracila te wojewodztwa na 100 lat PRZED Poniatowskim w Pokoju Andruszowskim.

    Rosja, od czasu Piotra I byla okupowana wewnetrznie przez element zagraniczny, glownie Niemcow i tak bylo z pewnymi wahaniami do IWS. To prusactwo rosyjskie prowokowalo jej antypolska polityke, i to oni osobiscie sprawowali funkcje w Krolestwie Polskim.
    Piotr I, wprawdzie wzmocnil Rosje niepomiernie, ale mial jakas pogarde do rosyjskosci, ktora wyplywala chyba z jego kompleksu nizszosci.

  57. JO said

    ad.55. Zgadzamy sie jedbak, ze rozwiazly tryb zycia prowadzila aczy incydent z koniem byl prawda czy tylko plotka to ta plotka swiadczy o skali rozwiazlosci, ktora Pan potwierdza.

    Co do zbrodni Poniatowskiego – to uwazam tylko jedna – zgode na rozbior i abdykacje na rzecz Krola innego Panstwa w dramatycznym czasie i polozeniu Krolwstwa Rzeczpospolitej. Tlumaczenia, ze chcial oddac tron na zecz Rosji do mnie nie docieraja.

    Jednak mimo tej zbrodni doceniam wysilek calego spoleczenstwa wowczas i wiekrzosci poslow sejmu, ktorzy mimo ze nalezeli do masonerii, przekonany jestem, ze nie wiedzieli w co graja. Przekonany jestem, ze poziom ich wtajemniczenia byl niewielki w odroznieniu do waskiej grupy tych poslow, ktorzy musieli wiedziec wiecej, ktorzy nadawali ton i przynosili gotowe rozwiazania prawse.

    Chcialbym wiedziec, kto nalezal do tej waskiej grupy ludzi. Przekonany jestem, ze nie byl to Poniatowski bo tacy ludzie nie sa poniewierani przez Unych patrzac na Pilsudskiego, Walese, Geremka, Mazowieckiego, JPII przy ostatniej beatyfikacji i wielu, wielu innych. To groby Katolikow i Polakow jak na Cmetarzu Orlat Lwowskich czy Katyniu i innych wielu miejscach sa poniewierane ale nie Unych, ktorzy skrzetnie zachowuja pamiec o …… ich przeszlosci.

  58. JO said

    ad.56. Car Piotr I mogl samodzielnie podbic Rzeczpospolita, jednak tego nie zrobil. Tak, to grupa Masonska, ktora dopuscil do wladzy poprzez swoja nieuwage doprowadzile do Rewolucji w Rzeczpospolitej a potem we Francji i podpalila cala Europe powtarzajac to pozniej podczas I i II wojny Sw.

    Gdyby Car zamiast do Anglii wybral sie do Watykanu…, gdyby nie protestantyzowal Prawoslawia a Rozwinal go tak jak rozwijalo sie chociazby w Rzeczpospolitej, losy swiata potoczyly by sie inaczej.

    Dzis „Watykanu juz nie ma” i nie ma panstwa ani jednego, ktore by dawalo wsparcie dla Papiestwa (nie mylic z Papiezami modernistycznymi)

    Dzis KKatolicki jest juz w podziemiu a nie u wladzy a nie Panujacy. To co jest to tlacy sie popiol – sztuczny ogien – by z daleka wydawal sie wciaz plomieniem dla tych co wciaz zapatrzeni sa w Swiatlo….tak by jego juz zabojcze promienie juz nie Zycia a Smierci dobily WPATRZONYCH reszte.

    Tylko ten KKatolicki w podziemiach wciaz plonie tym samym ogniem i od woli Pana Boga w Trojcy Jedynej zalezy kiedy ten ogien zmiecie jego substytut. Kiedy to bedzie sie dzialo – to beda dopiero widoki 🙂 . Na to czekam i zobacze z tego czy tamtego zycia ale zobacze 🙂

    Pozdrawiam!

  59. Przeclaw said

    #57,58.JO

    Co Pan rozumie przez zgode SAP na rozbior ?
    Jasne, ze gdyby publicznie strzelil sobie w leb, to dobitnie udokumentowal by swoj sprzeciw.
    Z perspektywy czasu widac, ze to co zrobil bylo znacznie korzystniejsze dla Polski.
    Ja nie widze zadnej zbrodni. Zbrodni dokonali przede wszystkim ci, co zdradzili Polske wrogowi,czyli Prusom.
    Targowizanie tez byli zdrajcami, a dotyczy to 13 osob-zalozycieli, choc nie jest to rownoznaczne z ich zgoda na rozbior.

    Piotr I umarl na kilkadziesiat lat przed rozbiorami, wiec nie bardzo wiem o czym Pan mowi.
    Piotr I wspieral Augusta II, ktory tylko dlatego utrzymal sie na polskim tronie. W tym sensie jest on odpowiedzialny za upadek Polski, jednak w ten sposob Piotr I podlozyl bombe zegarowa pod Rosje, ktora juz przez wiekszosc w.19 oslabiala Rosje, by w koncu wybuchnac w r.1917 i zniszczyc ten kraj zupelnie. Piotr I naruszyl zasade rownowagi historycznej, o ktorej pisal Jasienica.

    Zgadzam sie, ze Piotr I dokonal b. zlego wyboru opierajac sie na protestantach. Mial on jednak silny rosyjski kompleks nizszosci, do zludzenia przypominajacy obecny kompleks Polakow. Od dziecinstwa otoczony byl kolegami ze slobody niemieckiej i holenderskiej k.Moskwy i to mu imponowalo. Piotr I jest architektem upadku Rosji i o tym powinien wiedziec kazdy Rosjanin, ale wiadomo ze nie wie.

  60. wet3 said

    @ Przeclaw (56)
    W t.zw. traktacie Grzymultowskiego (nigdy zreszta nie zatwierdzonym przez sejm) Rzplita utracila wieksza czesc woj. smolenskiego (bez Orszy), woj. czernihowskie oraz ziemie woj kijowskiego lezace na wschod od Dniepru i Sicz (rowniez bedaca czescia woj. kijowskiego). Woj. braclawskie w calosci pozostalo w Rzplitej. Propozycja rosyjska o oddaniu reszty woj. kijowskiego oraz woj. braclawskiego za Prusy Wschodnie i Slask miala miejsce za czasow panowania nienawidzacej Niemcow carycy Jelizawiety (Elzbiety), ktora pogonila Fryderyka,a wojska rosyjskie okupowaly Berlin. To byl najwiekszy blad naszego sejmu.

  61. Przeclaw said

    60.
    Tak , to racja, juz sobie przypomnialem. Ale szczegoly tego przypadku musial bym sobie odswierzyc.
    „Rosja zawsze byla wobec nas nieprzyjazna…”to uproszczenie, niedopuszczalne. Jak pisze Jasienica, i ma racje, stosunki z Moswa odziedziczylismy po Litwie, wchodzac w jej buty. Nie da rady wszystkiego tu poruszyc, ale trzeba pamietac jak wyrosla Rosja z Moskwy, jak zdominowala Nowogrod, przy naszej, konkretnie Kazimierza Jagiellonczyka obojetnosci. Polska przeciez, o czym malo kto wie, siegala w 15w.do Morza Bialego i Uralu/okrazajac Moskwe od polnocy/, tak , tak, zaprzepascil to syn Jagielly.
    W czasach Piotra I Rosja byla sojusznikiem Polski. Rosja potrzebowala sojuszu z Polska, albo chociaz polskiej neutralnosci, do jej wojen ze Szwecja i Turcja, ktore dla niej byly koniecznoscia. Jednak ten sojusz byl okupiony ingerencja w wewnetrzne sprawy Polski, tj popieranie Augusta II, ktorego szlachta nie chciala. Skonczylo sie to oslabieniem Polski, popadnieciem w zaleznosc od Rosji, a dla Rosji bylo bomba zegarowa, ktora w koncu wybuchla rozwalajac ten kraj. Tak sie zawsze konczy naruszanie rownowagi historycznej czyli Prawa Bozego.
    Rosja nie zawsze byla nieprzyjazna, napewno nie w latach 1814-1825, a nawet dluzej.
    Rowniez, paradoksalnie Piotr I bronil integralnosci Polski przed zakusami rozbiorowymi samego krola Polski Augusta II.

  62. JO said

    ad.59….na Rozbior.
    Nie mysle o strzelaniu sobuie w leb ale o tym, ze zapewne go by zabito, czyli oficjalnie by umarl i moze ta smierc byla by lepsza niz zgoda na rozbiory i abdykacja.

    Zgoda na Rozbiory i abdykacja – to tak jak zgoda ktoregokolwiek rodzicow na rozwod i oddanie dzieci do poprawczaka – to hanba, to kompromitacja, to zly przyklad, to zdrada, to zbrodnia, brak wiary w Pana Boga pomoc, brak nadzieji, brak wiary w zwyciestwo dobra. Krol Katolicki to czesc swiata nadprzyrodzonego – Krolestwa Bozego Na ziemi – Ciala Chrystusa. Poniatowski o tym wydaje sie zapomnial – spojrzmy na Kardynala Wyszynskiego – siedzial w wiezieniu i wygral…..- wierzyl w Pomoc Pana Boga, nie cofna sie. Spojrzmy na JPII , coz to cos takiego co zrobil Poniatowski – i wiecej – Poniatowski oddal wladze – robta co chceta teraz, juz beze mnie a JPII – dolaczam sie do Was i bede waszym nazedziem do konca moich dni……

    Nie Ponitowski wybral zle wyjscie…moze nie najgorsze, bo do konca nie wspolpracowal z Unymi, jak Pan sugeruje, ale czy nie jest to przyczyna jego utraconej pozycji? …byl juz bylym Krolem, ktory dobrowolnie abdykowal – stal sie zdrajca, pomiatajlem, „nikim”, stracil twarz, honor, Ojcem, ktory opuscil dzieci…..

    O Jakiej zasadzie , ktora poruszal Jasienica Pan napisal? – moze to jest znane powszechnie ale przyznaje , ze nigdy o tym nie czytalem.

    Co do Piotra I, to tylko moja dygresja – jak to Pan juz ujal – wspomnialem jego zly wybor, ktory byl komleksem i chyba awersja historyczna do Rzymu…? Pan druzgoce wiedze powszechna o historii Rosji – gdzie Car Piotr jest opisywany jako budowniczy a nie poczatek konca 🙂 , ale chyba sie zgadzam z Panem…..!

    Czy Panu cos jest wiecej wiadomo na temat rownowagi hitorycznej , czyli prawa Bozego. Ten temat jest superwazny na tym forum. B prosze opisac go wiecej.

    Czy znana jest Panu wiedza dotyczaca Kompetencji Krola Katolickiego jako Pomazanca? Slyszalem, ze to stanowisko jest stanowiskiem w rangi Biskupa?

    Czy moze Pan wie jaka czesc praw Rzeczpospolitej miala zrodlo Boskie – Sw Magisterium KKatolickiego – czy mozemy mowic, ze calosc prawa Rzeczpospolitej musiala byc na bazie Praw Dekalogu?

    Jako Role Nadrzedna odgrywala szlachta Polska jako cialo – narod odpowiedzialny – bo majacy wladze – w swietle organizacji Krolestwa Katolickiego?

    Czy Szlachta wg Pana byla odseparowana zupelnie od reszty spoleczenstwa, czy jak ja sadze powiazana byla z reszta spoleczenstwa Tradycja, historyczne oraz „konstrukca” Krolestwa Katolickiego jako jeden z wielu trybikow nierozerwalnie polaczonych z innymi stanami?

    Pozdrawiam,

  63. Przeclaw said

    #62.JO.

    O teorii rownowagi historycznej pisal Jasienica w „Myslach o dawnej Polsce”, prawdopodobnie wspominal takze w innych. W szczegolnosci odnosil ja w naszych stosunkach z Rusia i z Rosja. Natomiast paralela do Prawa Bozego jest juz moja, Jasienica pisal to w okresie wojujacego marksizmu, wiec nawet jesli mial to na mysli to takie skojarzenia mogly go zablokowac, i tak przez dziesieciolecia byl blokowany.

    Rozumiem co Pan pisze o wyborze Poniatowskiego odnosnie abdykacji. Jednak warto przyjrzec sie temu takze z innej, mniej emocjonalnej strony. Korona Polska byla juz definitywnie przekazana Niemcowi Fr.Augustowi i to przez kogo, przez narod polski, ktorego emanacja byl Sejm, a zapisane to bylo w K3M. Prawda byla taka, ze ten nastepca byl wyznaczony przez krola Niemiec, prawdopodobnie w porozumieniu z Anglia, po to tylko aby zniszczyc Polske. O tym doskonale wiedzial Poniatowski. Sejm „wielki” nie zdobyl sie nawet na to aby na nastepce wyznaczyc ksiecia Jozefa, ktory dosyc dobrze reprezentowal polskie interesy i jednoczyl Polakow. Dlaczego? ano na zlosc Ciolkowi, a naprawde bo tak chcial Fr.Wilhelm, ktory im dyktowal ustami Lucchessiniego co maja uchwalac.
    Poniatowski wiedzial, ze nie moze zapobiedz wielu oczywistym nonsesom ze szkoda dla Polski, wiedzial, ze w tej sytuacji jedyne co mogl to powierzyc korone dynastii, przy ktorej istniala szansa na odrodzenie Polski, a przynajmniej aby zblokowac jej zniszczenie. Orientowal sie dobrze w stosunkach na dworze petersburskim, wiedzial ze Katarzyna, chora na raka lada moment umrze. I to go motywowalo. Nie pomylil sie, o czym swiadcza wydarzenia jeszcze z czasow jego zycia. Po 18 latach, gdy Alexander upomnial sie o korone polska i realizowal autentyczne plany odrodzenia Polski /na calym jej obszarze/ scierajac sie z Anglia i Prusami, mial do tego podstawe prawna, nie tylko prawo zwyciezcy w wojnie z Napoleonem.

    Nalezy przyjac, ze szlachta byla powiazana z reszta spoleczenstwa, odwrotne zalozenie jest marksistowskim absurdem.

  64. Przeclaw said

    JO

    To przypisywanie Poniatowskiemu zgody na rozbiory jest naduzyciem.
    Faktycznie mialo to miejsce w r.1772, a dotyczlo calego Sejmu, nie tylko krola.

    W przypadku sejmu grodzienskiego to juz co innego, niech Pan ten temat przestudiuje.
    Na 3 ci rozbior nigdzie zadnej zgody nie bylo.

  65. Przeclaw said

    ad63.
    Powinno byc ‚przez krola Prus’, nie Niemiec.

  66. JO said

    ad.65. Przyznaje, ze mam PRL owska wiedze + intuicje wlasna :). Pan mnie przekonuje ale by przekona tych co na PRL zostali wychowani, musza byc jakies opracowania poparte dowodami i gruntowna analiza.

    Cieszy mnie Pana dodatek wlasny do interpretacji Jasienicy :), oraz „Nalezy przyjac, ze szlachta byla powiazana z reszta spoleczenstwa, odwrotne zalozenie jest marksistowskim absurdem”.

    Ten Marksistowski absurd w moim mniemaniu powiela Zwiazek Szlachty Polskiej, ktory odseparowuje Szlachte od reszy spoleczenstwa Rzeczpospolitej – i to powod mojego pytania.

    Szukam opracowan dotyczacych prawdziwej Roli Szlachty w Krolestwie Katolickim – jako „liderow ” narodu calego prowadzacych Narod ku Zbawieniu. Jeszcze kilka lat temu opracowania takie w internecie widzialem – teraz sa wykasowane.

    Zwiazek Szlachty Polskiej zaprzecza w osobach jego przedstawicieli jakoby Szlachta byla Narodem wybranym do tego roli Lidera. Co najsmieszniejsze , ze Ci Panowie glosza, ze w Rzeczpospolitej panowala wolnosc religijna w sugestii jaka may dzis. Zaden z Panow historykow Zwiazku nie zajaknal sie by powiedziec, ze ta Wolnosc religijna byla „ograniczona” Sw Magisterium Kosciola Katolickiego, Ktorego To Kosciola religia miala status Panujacej Religii.

  67. Przeclaw said

    Panie JO,
    moze Pan do mnie przemailuje na paw38op@verizon.net , choc nie obiecuje ze pomoge ze wszystkim, bo glownie opieram sie na wlasnej intuicji. Moga to zrobic tez inni zainteresowani tematem jak Wet3, ZenonK

  68. JO said

    ad.67. Juz to robie, b dziejuje.

  69. minus said

    słaby charakter Pan powiada przetrawiając chyba dysonans poznawczy- co do pańskiego kunktatorskiego zdania na temat króla S.A.Poniatowskiego. Ma Pan rację, opierajmy się o argumenty- 1. wikipedia, b.śliskie źródło wiedzy, ale nawet tam bije aż boli; 2. Waldemar Łysiak, który suchej nitki nie zostawił na tej „woskowej kukle”- jeśli jest Pan w stanie podważać wiedzę Łysiaka, poproszę. 3. nie to zapamiętałem z nauki ( nie lekcji w szkole ) historii. /1. i 2. znajdzie Pan argumenty, 3. jest subiektywne +-/

    ps. zwalenie rosyjskich wojsk do Rzeczypospolitej przez Familię pt. naprawa państwa to było… no proszę, co to było? może prorokowanie Pana Dmowskiego W ROZUMIENIU ( oczywiście z dobrymi intencjami, którymi głupich nie sieją to by nóżki nie złamała ) NEOENDECKIM 2011?

    hi hi

  70. minus said

    od Kosowa, powiedzmy, pieprzę NATO, USA, UE ze szczególnym uwzględnieniem Niemiec- ale to nie jest powód, żebym szukał kumpla w kraju, który tresowany jest przez byłych, wysokich rangą ludzi GRU, KGB oraz co tam, włącznie ze strażą pożarną. Jak Niemcy kładą rurę przez Bałtyk jest nie cacy, ale jak podpisujemy jakiś psi układ o kupno gazu do 3461 roku to Pan tłumaczy, że Rosja cacy, a nasz rząd be. I do tego ma Pan fanów.

    hi hi

  71. Marucha said

    Re 70:
    Święta racja. Najlepiej nie mieć żadnych sojuszników. My sami, własnemy ręcamy… bośmy potęgą som, damy sobie radę.

    A może to Rosja nie chce wchodzi w sojusze z państwem, którym wciąż rządzą służby specjalne, żydostwo, Unia Jewrejska – i które pozbyło się własnej gospodarki, polityki i mediów?

  72. Olo said

    Co mogła Rzeczpospolita? Oj mogła , mogła …… Mogli naci dziadowie płacić podatki, jak po rozbiorach zaczęli pokornie płacić zaborcom. Mogła Rzeczpospolita zacząć płacić podatki.

  73. Guła said

    #63

    „Nalezy przyjac, ze szlachta byla powiazana z reszta spoleczenstwa, odwrotne zalozenie jest marksistowskim absurdem.”
    juści jakżeby inaczej a precyzyjnie określając to: knutem.

  74. Guła said

  75. JO said

    Ile Inek bylo takich.,,?,, niech Zyja One w Nas….niesmy My teraz Bulawe…

    Na Pohybel Masonom, Na pohybel Zydom….!!!!.

  76. JAQ said

    „Państwo rozstrojone więcej niż stuletnią anarchią, nie umiejące rządzić sobą, ani siebie bronić, okazywało się zdolnem do poprawy, zdolnem stać o swoich siłach, byleby mu nie przeszkadzali sąsiedzi” (ksiądz Walerian Kalinka „Sejm Czteroletni” tom 3) „Prawodawcy (…) stworzyli dzieło narodowe w tym znaczeniu, że narodowi podporządkowali króla, rząd, sejm, wojsko, wszystko. Z obcych wzorów zapożyczyli to, co się od dawna nadawało do przeszczepienia na grunt polski. Poświęcając wolność jednostek, starali się ugruntować wolność narodu, tj. niepodległość. Jeżeli dali rządowi oparcie w czynniku niezawisłym od sejmu, to jednak wzięli z Anglii taką formą odpowiedzialności rządu przed sejmem, jaka na pewno mniej była wadliwa niż dawne rwanie sejmów i rokosze, a kontrolę narodową nad rządem opisali z niezwykłą, może nawet przesadną starannością. Dali Rzeczypospolitej rząd jednolity w przeciwieństwie (…) do tego rozgardiaszu władz królewskich, hetmańskich, podskarbińskich, kanclerskich i jeszcze podrzędniejszych, jakie istniały przed powstaniem Rady Nieustającej .” (Władysław Konopczyński „Dzieje Polski Nowożytnej”)
    Pozytywnie ocenili 3 Maja ang. konserwatysta Edmund Burke i ówczesny papież Pius VI.
    Jak pisze Stanisław Grodziski „Polska w czasach przełomu (1764 – 1815)” „Napotkać też można sądy, iż osłabiona, podporządkowana Rosji Rzeczpospolita bynajmniej nie musiała ulec rozbiorom. Przyspieszyły je bowiem polskie reformy, które już nie były w stanie uratować państwa, a nawet przeciwnie: obudziły czujność “trzech czarnych orłów” i zmobilizowały je do działania. Gdyby nie to, bezwolna i nie odgrywająca żadnej roli na arenie międzynarodowej Rzeczpospolita dotrwałaby do czasów napoleońskich, a wówczas do rozbiorów już by nie doszło. Poglądu tego, którego pierwsze zalążki napotkać można już w rosyjskich uzasadnieniach drugiego i trzeciego rozbioru, naukowo zweryfikować się nie da.”

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: