Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Najście ABW za satyrę z Komorowskim

Posted by Marucha w dniu 2011-05-23 (Poniedziałek)

Z Robertem Fryczem, autorem serwisu internetowego AntyKomor.pl, rozmawia Maciej Walaszczyk.

Pewnie się Pan nigdy nie spodziewał, że zostanie zbudzony rano przez grupę realizacyjną Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego?
– To zdarzyło się pierwszy raz w moim w życiu i jestem tym zszokowany. Jeśli już czegoś mógłbym się spodziewać, to wezwania na policję czy na przesłuchanie do prokuratury. Ale nigdy nie przypuszczałem, że zakończy się to wizytą ABW, która ma się zajmować ściganiem prawdziwych przestępców, którzy np. planują zamachy terrorystyczne. Nie uważam, bym zasługiwał na wizytę ABW. Tym bardziej że nie mam, jak się okazało, statusu podejrzanego.

Jak zareagowała rodzina?
– Mój ojciec, który jest chory, poważnie zareagował na to, co się stało. Dziś mogę go tylko przeprosić. Moja siostra nie mogła o czasie wyjść do pracy.

Jak to wyglądało?
– Rano, w środę, 18 maja, do mojego domu zapukali funkcjonariusze ABW. Drzwi otworzył im ojciec, z którym mieszkam. Jako że nie mam głębokiego snu, szybko zorientowałem się, że chodzi o mnie, bo dopytywano się o moje imię i nazwisko. Po kilku chwilach na moim łóżku siedział agent ABW z legitymacją i pismem z prokuratury w ręku, na którym zobaczyłem, że chodzi o sprawę publicznego znieważenia prezydenta RP.

U Pana w domu był tylko ten funkcjonariusz?
– Do mojego domu weszło 8 osób, m.in. 3 informatyków, 3 funkcjonariuszy ABW, i do tego policjanci. Wszyscy z bronią. Osoba, która koordynowała ich akcje, była w randze podpułkownika. To nie był jakiś pierwszy lepszy oficer. Gdy zorientowałem się, że chodzi o stronę internetową, którą prowadzę, zdeklarowałem im pomoc. Wskazałem laptopa, który leżał na biurku jako urządzenie, na którym powstała strona internetowa AntyKomor.pl.

Został on Panu odebrany?
– Tak, komputer został zarekwirowany wraz z zewnętrznym twardym dyskiem, z którego korzystałem, oraz inne nośniki danych, jak płyty CD i dyskietki. Potem nastąpiło przeszukanie mieszkania, przeglądanie biurka, wieży hi-fi, łóżka. To, co mnie zdziwiło, to fakt, że postanowiono także przeszukać piwnicę. Panowie zakończyli czynności po trzech godzinach.

Kiedy wpadł Pan na pomysł założenia tej strony internetowej? Po co ona w ogóle powstała?
– Pomysł na zbudowanie tej strony internetowej zrodził się przed drugą turą wyborów prezydenckich w sierpniu ubiegłego roku. Jej celem był protest przeciwko działaniom, które podejmowały osoby krytycznie nastawione do PiS, jego elektoratu i przywódców. Chciałem w ten sposób zaprotestować, że przyczepianie się do jakichś naprawdę mało ważnych rzeczy jest śmieszne, jest niewarte uwagi, tym bardziej że dotyczy to naszego prezydenta. To był protest przeciw wszystkim tym, którzy przez lata obrażali śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Przyznam, że nie znałem jej zupełnie. Miała wielu odwiedzających?
– Rzeczywiście nie była jakoś superpopularna jak duże serwisy internetowe. Mój serwis miał odsłony rzędu 300-400 osób dziennie. No, chyba że ktoś zamieścił link do jakiegoś ciekawego artykułu na wykop.pl, wtedy notowałem może 600 odsłon więcej.

Ale te 300-400 osób odwiedzało ją na początku czy też w ostatnim czasie?
– Mniej więcej ta sama liczba osób, która spędzała na niej średnio około 2,5 minuty. A więc akurat tyle, by zapoznać się z treścią i napisać komentarz.

Co właściwie zawierała?
– Była w 100 proc. satyryczna – treści, które zawierała, miały wywoływać uśmiech na twarzy, sprawić, że odwiedzający ją przemyśli bieżące wydarzenia na podstawie trochę przejaskrawionego opisu. Moim celem nie było obrażanie prezydenta.

A co mogło tam obrażać głowę państwa?
– Domyślam się, że niemal na pewno chodziło o gry, które zamieściłem. Zostały one przesłane przez internautów, którzy mają zdanie podobne do mojego. Opierały się one na pomyśle, który wpisywał się w konwencję strony AntyKomor.pl.

Na czym one polegały?
– „Komor-killer” czy „Komor-szoter” to takie gry, które od lat funkcjonują w internecie, np. o Saddamie Husajnie czy bin Ladenie. „Komor-killer” polegał na tym, że do postaci z głową Bronisława Komorowskiego leciała jakaś rakieta lub spadał na nią jakiś przedmiot. „Komor-szoter” polegał na tym, że klikając myszką, można było strzelać do prezydenta, ale trzeba było uważać, by nie kliknąć na zdjęcie jego żony. To takie gry satyryczne, których w internecie jest cała masa. W czasach prezydentury Lecha Kaczyńskiego można było znaleźć znacznie gorsze, ocierające się o pornografię i bardzo wulgarne gierki i nikt ich nie ścigał.

Denerwowały Pana?
– Bardzo mnie irytowały. Dlatego moja strona była protestem wobec tych, którzy wytykali prezydentowi Kaczyńskiemu każdą najmniejszą rzecz i wpadkę. I to samo robiłem ja. Zdjęcia, filmy i wiadomości, które zamieszczałem, były znalezione w sieci. Agregowałem je i segregowałem, widząc, że wpisują się w konwencję serwisu, umieszczałem je. Administrowałem również komentarzami. Zdarzały się m.in. takie komentarze, w których pisano do mnie, że co innego „obrażać Kaczyńskiego”, a co innego „Pana prezydenta Bronisława Komorowskiego”.

Zdecydował się Pan jednak na zamknięcie prowadzonej przez siebie strony. Został Pan do tego zmuszony?
– Nikt na mnie nie naciskał. Wystraszyłem się działań podjętych przez ABW i prokuraturę. Uświadomiłem sobie, że nie mam żadnych szans w starciu z machiną pod tytułem prawnicy prezydenta czy ABW. Nie widziałem innej możliwości obrony, uznałem to za słuszne działanie. Sądziłem, że jeśli szybko zamknę tę stronę, to ten, kto w swoim subiektywnym odczuciu uznał, że znieważyłem prezydenta, przychylniej będzie patrzył na tę sprawę. W moim odczuciu oczywiście nie uważam, bym go znieważył. Nie spodziewałem się również, że po tym wszystkim, co się stało, otrzymam tak ogromną pomoc i wyrazy sympatii. Dla mnie jest to niezwykle budujące.

Dziękuję za rozmowę.

http://www.naszdziennik.pl/

Żal tylko, że Robert Frycz narażał się dla PiS, które różni się od PO jedynie retoryką… – admin.

Komentarzy 10 to “Najście ABW za satyrę z Komorowskim”

  1. revers said

    Dyzurna funkcjonaruszka polszewii Pitera znalazla na stronie antykomor.pl teksty nawolujace do zbrodnii na osobie prezydenta, oby jeszcze tak bardzo sprawna umyslowo byla w aferach korupcyjnych mira, bynia, rynia.

    Za to chrabia bul rznie glopa, ze nic nie wie o sluzbach specjalnych
    od 10.04.2010 roku godz. 10 rano gdy trzeba bylo przejac teczki aneksow do WSI.

  2. Brat Dioskur said

    Jak wiadomo Historia powtarza sie farsa.U zarania sowieckiej okupacji oddzialy KBW otaczaly kryjowki partyzantow po czym dochodzilo do krwawej z nimi rozprawy ,ostatniego partyzanta zlikwidowano bodajze w 1963 r.Pozniej UB-wcy,wylamujac drzwi wpadali do mieszkan „wrogow ludu” i przewozilo ich sukami do katowni.Technika posunela sie jednak do przodu a dzisiejsza „wywrotowa” dzialalnosc przeniosla sie w przestrzen wirtualna okreslana przez bity i bajty ,totez metody represji musialy sie do tych przemian dopasowac .ABWehra buszuje po Necie i po donosie albo zlokalizowaniu ogniska oporu -konfiskuje kompy!Na niemilosiernie cenzurowanym PiS-owskim portalu www. niezalezna.pl krzyk podniesiono pod niebiosa zapominajac jednak o tym jak to ich minister blyskawicznie zlikwidowal strone Red Watch posuwajac sie nawet do akcji za oceanem ,gdzie stal serwer tej strony.Dzisiaj lewaccy bojowkarze ,onegdaj demaskowani i ujawniani przez Red Watch czuja sie bezpieczni bo niewidoczni i bezkarnie napadaja w pociagach na spokojnych ludzi udajacych sie na uroczystosci zwiazane z rocznica odzyskania niepodleglosci.A to dopiero poczatek…

  3. Błysk said

    Poprostu przejaw idiotyzmu ,typowego dla ABW.

  4. revers said

    http://www.polishclub.org/2011/05/22/aleksander-scios-ostatni-mecz-donalda-tuska/?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+PolishClubOnline+%28Polish+Club+Online%29&utm_content=FaceBook

    zangazowania sluzb w kreatywnym rzadzeniu polegajace na wciaganiu opozycji w pulapki i propagandowe szeroko zakrojone riposty.

  5. poczytalny said

    Na te gry komputerowe typu „zabij” tego czy tamtego radzilbym uwazac.
    Moze sie pojawic gra „zabij ojca,zabij matke” i co wtedy,tez powiemy,ze to tylk „gra”.
    Dziwne sa dzisiaj tlumaczenia ludzi ale nie w tym rzecz,bo najwyzszy czas zaczac nie tylko grac ale i bronic sie i to w odpowiedzialny a nie gowniarski sposob.

    Wszystkie partie wami graja „nacalego” i zobaczcie jak strzelaja do was listami wyborczymi juz ukladanymi,bez pytania nas wiekszosci bezpartyjnej czy nadal bedziemy glosowac na partie.

    Gajowy slusznie daje swoja wstawke „o roznicach partyjnych”.

    Po-pis-y partyjne czas skonczyc i powiedziec w koncu STOP !

  6. czytelnik portalu said

    Dla mnie to dobrze przemyslana akcja. Mechanizm – zrobmy pokazowke i naglosnijmy ja w naszych mediach. Potem powiemy ze to nie my tylko jacys nadgorliwcy … itp. itd. Efekt osiagniety – kazdy internauta tworzacy strony www dziesiec razy zastanowi sie nad wyrazaniem swojej opini o szanownie nam panujacym prezydencie, bo malo kto chce miec zaloge G u dzwi zamiast teleranka. Na opornych naslemy kolejne grupy ABW, ale tym razem nie naglosnimy tego w naszych mediach, bo przeciez … itp, itd. Wybory sie zblizaja i trzeba dbac o wizerunek.

  7. revers said

    Gdzie byla ABW jak Drzewiecki bral kase na wybory od mafii Pruszkowskiej? sa cizesze zarzuty, a nie sciganie frajerskiego blogiera.

    http://www.wpolityce.pl/view/12296/Gdzie_sa_dowody____krzycza_komentatorzy_Wyborczej_po_wywiadzie_Mariusza_Kaminskiego__A_przeciez_byly_szef_CBA_je_precyzyjnie_opisal_.html

  8. ziarnko prawdy said

    Prezydent Bul Komorowski(jeszcze jako elekt)wystapil z dramatycznym apelem do emerytow!!!
    Nie wiem,czy publikujac ten apel nie naraze sie na wizyte ABW.
    http://rafalkosik.com/prosba-do-emerytow

  9. Ptasznik z Trotylu said

    ABW się skompromitowała. To niepoważna instytucja skoro daje się używać do niepoważnych celów. Ciekawe co to za cymbał wpadł na pomysł żeby ich poszczuć na tego chłopaka. Przedszkolaki uważajcie bo i wam mogą wytrząsnąć kredki z tornistra.

  10. niereligijna said

    F A S Z Y Z M !!!

Sorry, the comment form is closed at this time.