Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Czerwiec 2011

Pod Sejmem zapłonęły opony

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Manifestacja „Solidarności” przemaszerowała ulicami Warszawy. Wbrew zapowiedziom, że będzie inna niż wszystkie, kolorowa i pokojowa, pod Sejmem spłonęły opony i poleciały petardy.

Do Warszawy, jak twierdzą organizatorzy, przyjechało ok. 80 tys. członków „Solidarności”. Ich manifestacja rozpoczęła się na pl. Piłsudskiego, gdzie m.in. odbył się koncert Pawła Kukiza i zespołu Piersi.

Demonstranci przeszli także pod Sejm. Tam, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, że będzie to manifestacja inna niż dotychczasowe, kolorowa i pokojowa, zapłonęły opony i poleciały petardy.

Przed gmach Sejmu przyjechali także strażacy, aby ugasić płonące opony. Demonstranci „Solidarności” początkowo nie chcieli przepuścić wozu strażackiego. Manifestanci skandowali „złodzieje, złodzieje”, mieli ze sobą także transparenty z antyrządowymi hasłami.

http://fronda.pl/ – tamże zdjęcia z demonstracji.

Zobacz też fotoreportaż.

Posted in Gospodarka, Polityka | 26 Komentarzy »

Grecja: początek końca, czy nowy początek?

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Greece: The beginning of the end, or a new beginning?
http://english.pravda.ru/opinion/columnists/29-06-2011/118350-greece_end-0/
Timothy Bancroft-Hinchey – 29.06.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Jest już oczywiste, że w Atenach mówi się dwoma językami: jeden wśród klasy politycznej, zdesperowanej aby utrzymać Euro-wagon na drodze, oraz drugi, społeczeństwa Greków, którzy w tej chwili reprezentują serca i umysły Europejczyków, przekazujący komunikat, że nie chcemy tej Unii Europejskiej.

Poza tym, że nie chcemy UE, nie chcemy tego systemu. Mówiono nam, że ich system jest lepszy od modelu socjalistycznego, który zapewniał bezpłatną opiekę macierzyńską, urlop macierzyński, darmową i doskonałą edukację i zajęcia pozalekcyjne, darmowe i doskonałe kształcenie uniwersyteckie lub dalsze, gwarancję pracy, godne wynagrodzenie, subsydiowane podstawowe artykuły spożywcze, w tym drinki, dotowana lub darmowa opieka społeczna, darmowe mieszkanie, darmowy lub subsydiowany samochód, mobilność społeczną, doskonałą i bezpłatną opiekę zdrowotną, w tym leczenie stomatologiczne, bezpieczeństwo państwa, bezpieczeństwo na ulicach, ochrona przed uzależnionymi od narkotyków, pornografii i brudu, praktykowanych w krajach zachodnich, bezpłatny lub subsydiowany transport, godne i indeksowane emerytury i darmowe zajęcia w czasie wolnym, wolne lub silnie subsydiowane leki i punkt kulminacyjny – darmowy pogrzeb.

Mówiono nam, że ich model był dużo, dużo lepszy. A jaki był ich model? Na początek, nigdy nie spytali nas, czy chcemy euro i rzadko kiedy pytali nas, czy chcemy UE lub w ogóle coś z nią wspólnego. W kilku przypadkach kiedy to zrobili, głosy w najlepszym przypadku dzieliły się na 50-50, lecz z reguły referenda były donośnym NIE! –  po czym cynicznie je przeredagowywali, wybierając datę głosowania na słoneczny letni dzień w czerwcu, kiedy wszyscy byli na plaży – i powtarzali dotąd to ćwiczenie, aż ludzie poddali się i wygrało TAK – przy udziale około 13% wyborców. Klasyczny przykład anty-demokracji.

A gdyby ta niedemokratyczna UE zadała sobie trud i wyjaśniła nam pewne rzeczy, a potem zapytała nas, jak chcemy głosować, powiedzielibyśmy Nein! Merci beaucoup! Albo w potocznym angielskim – wsadź sobie! [Up yours – można także przełożyć jako „pocałuj mnie w d…” –  admin]

Czy zapytano nas czy chcieliśmy euro? Czy powiedziano nam, że ceny wzrosną więcej niż dwukrotnie, a zarobki pozostaną takie same? Czy powiedziano nam, że stopy konwergencji połączą nas teraz za pomocą parametrów, które mogą mieć sens w Niemczech, ale są niedorzeczne w gospodarce takiej jak w Portugalii? Jeśli narzucili nam takie środki, to dlaczego nie zaczęli dawać niemieckich wynagrodzeń Portugalczykom?

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 18 Komentarzy »

Śmierć sensem polskiej historii?

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Publikacja zatytułowana „O polską politykę historyczną” stanowi pokłosie zorganizowanego pod koniec ubiegłego roku IX Sympozjum Tarnogórskiego. Pozycja zawiera m.in. artykuły prof. Mieczysława Ryby i dr Pawła Skrzydlewskiego, najistotniejszy jednak – bo reprezentatywny dla pewnego nurtu myślowego, który ze sfery polityki zaczyna coraz wyraźniej przenikać także do nauk humanistycznych, w tym również do badań historycznych – wydaje się być szkic autorstwa prof. Andrzeja Nowaka.

We wzmiankowanym tekście zatytułowanym „Rozważania o polskiej historii po 10 kwietnia 2010 roku” prof. A. Nowak dokonuje analizy tendencji występujących współcześnie w polskiej historiografii. Opisuje m.in. w interesujący sposób zjawisko, które sam określa jako „zanikanie historii”. We współczesnym, ukształtowanym jakby podług teorii względności, świecie wszystko jest płynne i podlega dowolnym kreacjom, także historia. Niemal każdy może sobie stworzyć jej dowolną wizję, do czego walnie przyczyniają się najnowsze techniki: „…przekaz kulturowy stał się bardziej elektroniczny niż związany z osobistym, indywidualnym, czy też społecznym doświadczeniem. Wzory, wedle których żyją ludzie stają się płynne do tego stopnia, iż stają się obrazkami w masowej wyobraźni, natychmiast przekazywanymi i natychmiast zastępowalnymi. W tych warunkach trudno w ogóle mieć historię, czy żyć we wspólnocie (państwie, narodzie), której historia jest zapisem ciągłości. W dodatku żyjemy w warunkach eksplozji informacyjnej, w których jesteśmy wciąż uświadamiani o chwilowym i fikcyjnym charakterze większości docierających do nas informacji – fikcja zdaje się stanowić jedyną osiągalną przestrzeń społeczną (…) Wspiera tę tendencję rozpanoszona szeroko ideologia postmodernizmu. Zgodnie z jej przesłaniem, nie ma rzeczywistości: wszystko redukowane jest do języka (a raczej do p.r.). Nic nie może się zdarzyć naprawdę, bo wszystko jest wymyślone”.

Autor jako naczelne zagrożenie dla historii, traktowanej jako jeden z najistotniejszych elementów kształtujących narodową wspólnotę, wskazuje również propagowane przez niektóre media postawy szyderstwa i cynizmu, bądź po prostu wypierania się rodzimych dziejów. Znamienne, że jako ilustrację tego ostatniego zjawiska prof. Nowak przytoczył wypowiedź trzydziestoletniego Donalda Tuska z 1987 r. Nie podziela on także popularnej współcześnie tezy o „końcu historii”.

O ile zarysowanej powyżej analizie należy przyznać wiele racji, o tyle w dalszej części swojego artykułu prof. Nowak wraca na dobrze znany szlak. Pojawiają się sformułowania typowe dla całego nurtu, który w Rosji każe widzieć naczelne zagrożenie dla niepodległości Polski: „A jednak Historia się nie skończyła. Na pewno nie zaakceptowała takiego końca polityka prowadzona przez Rosję, zwłaszcza pod energicznym neoimperialnym kierownictwem Władimira Putina. Polska, jak zwykle, z geopolitycznych powodów, znajdowała się na głównym kierunku jej najistotniejszych interesów”.

Za dopełnienie powyższych słów można zaś uznać jedną z ostatnich wypowiedzi prof. Nowaka w udzielonym dla „Gościa Niedzielnego” (z 29. 05. 2011) wywiadzie: „Państwo rosyjskie, kierowane przez premiera Putina i ludzi ze służb specjalnych, wykorzystuje katastrofę smoleńską zgodnie z logiką tych właśnie sowieckich i postsowieckich służb, z których się wywodzą, do poniżania i wewnętrznego rozbijania państwa polskiego oraz jego reprezentacji politycznej, pomimo jej ugodowego nastawienia. Rosji Putina w gruncie rzeczy nie zależy na żadnym partnerze w Polsce. Im chodzi o skompromitowanie państwa polskiego, poderwanie jego autorytetu w oczach międzynarodowej opinii publicznej i, co nie mniej ważne, w oczach samych Polaków (…) Nie zależy im na uwiarygodnieniu jakichkolwiek partnerów w Polsce, nawet tych, którzy chcą z nią robić interesy. Im zależy na wzmacnianiu stanu zimnej wojny domowej w Polsce. Doświadczenia z XVIII wieku, choć pozornie bardzo odległe, wydają się w tej sprawie bardzo instruktywne. Osłabienie przez wewnętrzne podziały było stałym elementem carskiej imperialnej polityki i jej przejawy dostrzegam także i teraz”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 32 Komentarze »

Rosja: w sondażach prowadzi Jedna Rosja i W.Putin

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Gdyby wybory parlamentarne w Rosji odbywały się teraz, to do nowej Dumy Państwowej weszłyby tylko trzy partie – Jedna Rosja, Komunistyczna Partia FR i LDPR Władimira Żyrinowskiego – wynika z czerwcowego sondażu Centrum Jurija Lewady.

Na Jedną Rosję głosowałoby 53% wyborców (o 4 punkty mniej niż w maju), na komunistów 17% (bez zmian), na LDPR 13% (minus 1 pkt proc).

Zasiadająca w obecnej Dumie Sprawiedliwa Rosja dostałaby 5%. Opozycyjną partię PARNAS (niezarejestrowaną) wskazało 3% badanych, a nową okołokremlowską liberalną partię Prawoje Dieło – 2%. Próg wyborczy wynosi 7%.

Według czerwcowego sondażu Centrum Jurija Lewady zaufanie Rosjan do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa spadło w ciągu ostatniego miesiąca z 38% do 33%, podczas gdy zaufanie do premiera Władimira Putina utrzymało się na poziomie 41%. Z 69% do 66% zmalał także odsetek Rosjan akceptujących działalność prezydenta. W przypadku premiera pozostał on na poziomie 69%.

Za: osw.waw.pl
http://mercurius.myslpolska.pl

Posted in Polityka | 8 Komentarzy »

Rykoszetem w notę

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Czy się o. Rydzyka lubi i ceni, czy wprost przeciwnie, tekst przeczytać warto – admin.

Skierowanie noty dyplomatycznej do Watykanu przez polski rząd w sprawie wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka w Brukseli dowodzi, że ekipa Tuska nie cofnie się przed żadnym aktem samokompromitacji, jeśli dojdzie do wniosku, że może jej to pomóc w lepszym wyniku jesiennych wyborów.

Tak było z wieloma innymi propagandowymi zadymami pod publiczkę, np. walką z mediami publicznymi o odebranie im abonamentu, z pedofilami o ich chemiczną kastrację, z dopalaczami o wyeliminowanie z rynku ich sprzedawców, z kibicami nazwanymi kibolami, gdy podjęli krytykę rządu, z kupcami, związkami zawodowymi, internautami, niezależnymi spółdzielcami, no a wcześniej z moherami, od tego zresztą zaczęło się dzielenie Polaków na lepszych i gorszych. Hipokryzja tej ekipy nie ma sobie równej, gdyż każdy z podnoszonych frontów walki prezentowany jest jako przemyślany krok w kierunku społeczeństwa obywatelskiego, jako przykład siły i determinacji rządu w godnym urządzaniu państwa.

I tak walka o odebranie abonamentu mediom publicznym zakończyła się wraz z ich opanowaniem przez koalicję PO – PSL – SLD, a KRRiT (kierowana przez Jana Dworaka, do niedawna członka PO) i organizacje przedsiębiorców apelują teraz o płacenie przez firmy i obywateli abonamentu, już nie „haraczu”, jak to swego czasu powiedział premier Tusk, ale ważnego dla kultury Narodu „obywatelskiego podatku”.

Kastrowanie pedofilów zakończyło się ustawą, w myśl której osoby homoseksualne będą mogły legalnie sprawować funkcję rodziców zastępczych i prowadzić rodzinne domy dziecka. Ale to tylko preludium do ustawy, prawie już gotowej do przepchnięcia przez parlament, o „związkach partnerskich” z możliwością adopcji dziecka przez „partnera” czy „partnerkę”.

„Wygrana” walka z dopalaczami zakończyła się zalegalizowaniem posiadania i zażywania narkotyków nazwanych dla uspokojenia opinii publicznej „miękkimi”, niby mniej groźnymi dla zdrowia, dzięki czemu obliczana na 2 proc. grupa Polaków systematycznie zażywających marihuanę powiększyła elektorat wyborczy Platformy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 12 Komentarzy »

Romuald Gładkowski – O pieniądzu i lichwiarzach

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

Dawno, dawno temu, dziarski młodzian w skórę odzian, mieszkający w dorzeczu Wisły, trudnił się łowiectwem, pasterstwem, pszczelarstwem, uprawą roli oraz handlem wymiennym – np. wymieniał owcę za worek owsa – gdyż pieniądz był mu nie znany. Nawet, nie tęsknił za nim. Historia Egiptu mówi nam, że ludzie w tym kraju żyli ponad 2500 lat bez potrzeby używania pieniędzy. Każda rodzina była samowystarczalna pod względem wyżywienia, odzieży, dachu nad głowę i narzędzi pracy.

Jednak lud nad Wisłą był płodny i ludzi przybywało. Towarów do wymiany również. Niestety, coraz częściej zdarzało się, że producent mieczy nie mógł znaleźć chętnego do nabycia ich w zamian za owcę, gdyż pasterz wolał mieć kij dębowy i łuk z kołczanem, aniżeli miecz. Bywało nieraz i odwrotnie. Stąd, dochodziło do wymiany pośredniej, łańcuchowej. Było to uciążliwe i mniej opłacalne. Z czasem, handel wymienny (barter) stał się tak chaotyczny, że ludek pracowity zaczął narzekać na swój los. Coraz częściej dochodziło do wygrażania dębom świętym za ich obojętność wobec zaistniałego problemu. Bardziej przedsiębiorczy młodzieńcy zaczęli rozglądać się za „nowocześniejszymi” bożkami i bożycami. Bezskutecznie, gdyż bożkowie zawiązali Solidarność i nadal milczeli jak zaklęci. Sytuacja wyglądała beznadziejnie.

Wreszcie, po hucznym fetowaniu święta Kupały, bogowie zmiękli i około roku 962 do krainy nadwiślańskiej zawitał wędrowiec brodaty, który wyraził gotowość przyjścia z pomocą i uzdrowienia gospodarki tak chaotycznej. Był to poszarzały żyd Abraham, któremu jurni młodzieńcy nadwiślańscy nadali przydomek Prochownik. Powitano go wylewną gościnnością słowiańską. Zatem, bez większych trudności mógł Abraham przystąpić do zapoznawania półdzikusów z systemem monetarnym świata cywilizowanego. Już pierwsze monety wypuszczone w obieg dowiodły, że są doskonałym pośrednikiem w wymianie towarowej. Życie stawało się coraz to mniej uciążliwe. Jednak, bite monety musiały być podparte autorytetem. Potrzebny był na nich wizerunek króla, którego półdzicy nadwiślanie nie posiadali. Z mozołem musiał Abraham przekonywać wodzów plemiennych, że król jest konieczny bowiem jego wybita na monecie, jest znakiem prawomocności, gdyż jest głową narodu, obroni i honoru i sprawiedliwości. Ponadto, monet z podobizną króla nie będzie wolno i, przetapiać, a nawet znieważać. Podkreślał przy tym z naciskiem, że wybijane monety nie będą własnością króla, lecz wszystkich mieszkańców królestwa i każdy będzie mógł być ich posiadaczem chwilowym. Te argumenty przekonały wodzów. Po krótkiej naradzie, z wielkim entuzjazmem obwołali królem Abrahama. Jednak, Abraham byl człowiekiem tak bardzo skromnym oraz szlachetnym, że w krótkim czasie zrezygnował z korony na rzecz kmiecia, który nazywał się Piast.

W ten oto sposób, dzięki Abrahamowi, powstała dynastia Piastów, która przez kilku wieków przewodziła Królestwu Polskiemu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 62 Komentarze »

Nie możemy dłużej czekać

Posted by Marucha w dniu 2011-06-30 (Czwartek)

– Choć premier Tusk mówił, że nie da zrobić krzywdy ludziom najuboższym, to Solidarność znów musi bronić najbiedniejszych – mówi Piotr Duda, szef Komisji Krajowej NSZZ Solidarność w rozmowie z Maciejem Chudkiewiczem.

– Jakie są główne powody organizowania przez Solidarność wielkiej manifestacji w Warszawie 30 czerwca?
– Postulaty, które zgłaszamy od dłuższego czasu, nie są brane pod uwagę przez rząd. A one powinny być przecież przedmiotem zwykłej pracy komisji trójstronnej. To tam powinno się nad nimi dyskutować. Ale niestety kompletnie nie ma dialogu pomiędzy stroną rządową a stroną społeczną. Bo chociaż jest wola ze strony wicepremiera Waldemara Pawlaka, to niestety przełożenie tego później na Radę Ministrów jest żadne. Nawet jeśli podpisujemy na komisji trójstronnej wspólne uchwały ze stroną rządową, to niestety nie spotyka się to z akceptacją premiera Donalda Tuska czy ministra finansów. Te uchwały są odrzucane. A my nie możemy dłużej czekać. Nasza akcja protestacyjna będzie kontynuacją kampanii, którą przeprowadziliśmy już 25 maja pod hasłem: „Polityka wasza – bieda nasza”. W ten sposób solidaryzujemy się z osobami, które nie mogą zorganizować strajku, które nie potrafią się odnaleźć w tej rzeczywistości, czyli najuboższymi, bezrobotnymi, korzystającymi z pomocy społecznej.

– Czyli znów to Solidarność musi stać po stronie najbiedniejszych i ich bronić…
– Zdecydowanie tak, choć premier Tusk mówił przecież, że nie da zrobić krzywdy ludziom najuboższym, że kryzys nie będzie zaglądał do kieszeni najuboższych. A tu się okazuje, że jest odwrotnie. Ratowanie budżetu odbywa się kosztem pracowników i najuboższych. Także kosztem przyszłych pokoleń, co jest niedopuszczalne. I to nie jest sprawa tylko tego roku. Widzimy również, jakie są plany rządu na następny. Jesteśmy przecież po wydaniu naszej opinii do założeń budżetu na rok 2012, które zresztą zostały przedstawione związkom zawodowym niezgodnie z ustawą o komisji trójstronnej. Wnieśliśmy na to skargę do prokuratora generalnego. Założenia do budżetu na rok 2012 można skwitować jednym zdaniem: cały czas studzi się gospodarkę. Planuje się przecież wzrost VAT-u czy podniesienie akcyzy na węgiel i koks. Znów sytuacja jak w tym roku: ratowanie budżetu kosztem pracowników i osób najuboższych. Jako związek zawodowy musimy ostro zareagować. My nie mamy patentu na mądrość i wiedzę, ale ekipa rządząca także go nie ma. Dlatego powinniśmy wspólnie usiąść i rozmawiać jak w tej sytuacji budżetowej odpowiednio poprzesuwać środki w taki sposób, żeby osoby, które mają najtrudniejszą sytuację, odczuły ten kryzys jak najmniej.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 16 Komentarzy »

Grecki parlament przyjął pierwszą ustawę oszczędnościową

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

Greccy deputowani przyjęli w środę pierwszą z dwóch ustaw oszczędnościowych na lata 2011-2015. Poparło ją 155 członków parlamentu, przeciw było 138. Otwiera to drogę do przyznania pogrążonej w kryzysie Grecji kolejnej transzy międzynarodowej pomocy [Od kiedy to pożyczkę nazywa się „pomocą”? – admin].

Wynegocjowana jeszcze w ubiegłym roku pomoc z Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Unii Europejskiej opiewa w sumie na 110 miliardów euro. Bez piątej transzy w wysokości 12 mld euro Atenom w ciągu kilku tygodni skończyłyby się fundusze – ocenia agencja Reuters.

Podczas środowego głosowania każdy z deputowanych indywidualnie opowiadał się za lub przeciw ustawie, która określa cele w zakresie podatków i wydatków budżetowych oraz dotyczy utworzenia agencji prywatyzacyjnej.

Pięcioletni program oszczędnościowy zakłada cięcia wydatków, wzrost podatków i sprzedaż aktywów państwowych, dzięki czemu kraj ma zaoszczędzić 28 mld euro. Plan jest bardzo niepopularny wśród Greków. Podczas debaty nad oszczędnościami przed parlamentem trwały starcia między przeciwnikami programu a policją. Grupa uzbrojonych w kije i metalowe pręty anarchistów zaatakowała budynek ministerstwa finansów. [Ujj, „anarchistów”… a myśmy myśleli, że chodzi o przedstawicieli opozycji demokratycznej, prześladowanych przez reżym Papandreu! – admin]

Na krótko przed głosowaniem socjalistyczny premier Jeorjos Papandreu wzywał członków parlamentu, by zrobili „wszystko co możliwe” by uniknąć niewypłacalności kraju. „Nie ma planu B”, który mógłby ocalić Grecję – podkreślał szef rządu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 30 Komentarzy »

Akcja ABW w miniaturze, czyli płocka Straż Miejska o świcie walczy z forumowiczami GW

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

Dziś, we wtorek, o 7.00 rano do mieszkania małżeństwa płocczan zapukał policjant po cywilnemu. Machnął policyjną blachą i rzecze: jesteście oskarżeni o znieważanie Straży Miejskiej.

To nie cytat z absurdalnego filmu, ale realne zdarzenie z Płocka. Jedno z kilkunastu w ostatnim miesiącu.

Jak widać, płocka Straż Miejska porządnie wzięła się za walkę z krnąbrnymi internautami, którzy śmieli na forum płockiej Gazety Wyborczej wyrazić opinię na temat funkcjonowania służb. Sprawa jest tyle śmierdząca, co absurdalna.

Nad ranem wpada policja

O całej sytuacji powiadomił nas czytelnik, pan Antoni. Z jego relacji wynika, że dziś rano nieumundurowany policjant zapukał do mieszkania znajomych naszego czytelnika. Pokazał policyjną odznakę, po czym zapytał zaspane i nieco już całą sytuacją przestraszone małżeństwo płocczan, czy korzystają z Internetu takiej i takiej firmy. Po otrzymaniu odpowiedzi twierdzącej policjant oznajmił, że oto małżeństwo jest oskarżone o znieważanie Straży Miejskiej na portalu gazeta.pl i jeśli nie wskażą osoby, która w lipcu 2010 r. popełniła wpis „zniesławiający” rzeczniczkę płockiej Straży Miejskiej, Jolantę Głowacką, sami, jako właściciele łącza, będą się z tego tłumaczyć prokuraturze. A teraz wisienka na torcie tej absurdalnej sytuacji: chodziło o wpis forumowicza, który zgodnie z relacją naszego czytelnika, miał po przeczytaniu wypowiedzi rzeczniczki SM zawartym w artykule GW, skomentować jej słowa mniej więcej następująco: „Czy pani rzecznik sama z siebie takie głupoty gada, czy ktoś jej podpowiada”…

Małżeństwo płocczan twierdzi, że nie udziela się na forach internetowych, wskazało więc znajomego – właśnie pana Antoniego – jako osobę, która być może rok temu ów wpis popełniła. Policja zwróciła się więc do naszego czytelnika z nakazem stawienia się w płockiej komendzie w celu złożenia zeznań na ten temat. – Jak babcię kocham, nie pamiętam, czy rok temu napisałem taki komentarz, w ogóle nie przypominam sobie takiej sytuacji – wyjaśnia nasz czytelnik. – Ale nawet jeśli, nawet jeślibym tak ocenił słowa pani rzecznik Głowackiej, to czy to naprawdę jest to powód, żeby uczciwych ludzi po komendach, a nie daj Boże, jeszcze po sądach ciągać?! – dziwi się pan Antoni.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 13 Komentarzy »

Kolejny dzień protestów w Grecji

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

W Atenach ponownie doszło do starć między grupą manifestantów a policjantami, którzy użyli gazu łzawiącego. Demonstranci atakują policję kamieniami, kijami, koktajlami Mołotowa. Tymczasem grecki parlament rozpoczął debatę w sprawie rządowego programu oszczędnościowego.

Grecki parlament rozpoczął debatę w sprawie rządowego programu oszczędnościowego, który jest bardzo niepopularny wśród Greków [Admin jest zdumiony, że Grecy nie chcą płacić długów zaciągniętych przez polityków bez pytania narodu o zgodę].

Kluczowe głosowanie prawdopodobnie odbędzie się między godz. 14 a 17 czasu lokalnego, czyli około godz. 13-16 czasu polskiego.

Rano ponownie doszło do kolejnych starć między grupą manifestantów a policjantami, którzy użyli gazu łzawiącego. Policjanci starli się z grupą ok. 400 lewicujących manifestantów, którzy zebrali się przed hotelem Hilton w centrum miasta. Zamierzali oni udać się na centralny plac Syntagma, ale zostali rozproszeni przez policję za pomocą gazu łzawiącego.

Jak podał na swojej stronie internetowej hiszpański dziennik „El Pais”, dziewięciu przechodniów trafiło do szpitali w Atenach w związku z problemami z oddychaniem. Wywołane są one dużym zagęszczeniem gazów łzawiących.

We wtorek centrum Aten wyglądało jako pole bitwy – przez ponad 10 godzin ulicznych starć policjanci zmuszeni byli używać gazu łzawiącego i granatów hukowych przeciwko zamaskowanym demonstrantom.

Początkowo pokojową 20-tysięczną demonstrację zakłóciły agresywne grupy manifestantów, którzy obrzucali policjantów fragmentami elewacji i innymi przedmiotami. Młodzi ludzie podpalili parasole jednej z kawiarń, używając ich jako barykady. Wybijali też sklepowe okna i rzucali kamieniami w policjantów.

Od rana na ateńskim placu Syntagma zbierały się tysiące ludzi, żeby zaprotestować przeciwko niepopularnym planom oszczędnościowym socjalistycznego rządu, od których przyjęcia przez parlament uzależniona jest dalsza międzynarodowa pomoc finansowa dla pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 32 Komentarze »

Wariaci i złodzieje

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

Właściwie nigdy nie zajmowałem się czynnie polityką, choć incydentalnie zdarzało mi się wmieszać w jakieś sprawy i inicjatywy. Mimo to całe moje dorosłe życie kręciłem się i kręcę w pobliżu polityki, choć zdecydowanie preferuję ją jako przedmiot badań w mojej pracy zawodowej (jako politologa – wykładowcy akademickiego) i obiekt prześmiewczy w publicystyce.

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że celem tego tekstu nie jest znieważenie i obrażenie kogokolwiek, lecz wskazanie na pewne ciekawe socjologiczne zjawisko. Aby zaś nikogo autentycznie nie obrazić, to nie będę w tym tekście posługiwać się nie tylko nazwiskami, ale nawet informacjami pozwalającymi ustalić o kogo może mi chodzić.

Właściwie nigdy nie zajmowałem się czynnie polityką, choć incydentalnie zdarzało mi się wmieszać w jakieś sprawy i inicjatywy. Mimo to całe moje dorosłe życie kręciłem się i kręcę w pobliżu polityki, choć zdecydowanie preferuję ją jako przedmiot badań w mojej pracy zawodowej (jako politologa – wykładowcy akademickiego) i obiekt prześmiewczy w publicystyce, stanowiącej moje hobby i rodzaj odreagowania po pracy po godzinach. Z tego też powodu całe życie byłem blisko polityki, widziałem i poznałem wielu polityków, partyjnych aktywistów, działaczy różnego rodzaju, sympatyków. W sumie prowadzę te obserwacje już 20 lat, czyli – mniej więcej – od czasu kiedy wszedłem w dorosłe życie.

Te dwadzieścia lat spostrzeżeń umacnia we mnie przekonanie, że do polityki garną się generalnie ludzie nienormalni, a ci normalni i normalniejsi trzymają się od niej z daleka, co zdaje się sugerować, że polityka musi być opanowana przez osobników zasługujących na leczenie lub więzienie. Moje obserwacje skłaniają mnie do postawienia tezy, że istnieją trzy typy osób zajmujących się polityką i aktywną działalnością polityczną i partyjną. Można te grupy, umownie, nazwać jako: wariaci, złodzieje i psychopaci.

Osoby określone tu jako „wariaci” przyciągani są przez stowarzyszenia i partie antysystemowe, radykalne, tak rewolucyjne jak i kontrrewolucyjne. Zjawisko to o wiele słabiej znam na skrajnej lewicy, bowiem mniej mam tam znajomych, ale na prawicy widzę je doskonale. Nie wymieniając żadnych nazwisk nie jest trudno orzec kto przewija się przez środowiska prawicowe: chroniczne nieudaczniki życiowe, które za swoje niepowodzenia winią agentów lub „wiadome siły”; ufolodzy; osoby z zaburzeniami psychicznymi, często leczące się psychiatrycznie (lub wymagające leczenia), rozmaici fanatycy i głosiciele oderwanych od rzeczywistości genialnych teorii; fanatyczni archaiści debatujący o wyższości dziedziczenia władzy w monarchii hiszpańskiej w XVI wieku w porównaniu z francuską w wieku XIII. Wystarczy przejść się na jakiekolwiek spotkanie „prawicowe” i zobaczyć, że jest to typ dominujący na takich spotkaniach. Podobny jest ton komentarzy na prawicowych forach internetowych. Niestety, jest to spora liczba ludzi także w szeregach partii i stowarzyszeń prawicowych. Są zwykle bardzo ideowi, często wręcz za bardzo, ponieważ są fanatykami niezdolnymi do dyskusji. Niestety, w praktyce nie nadają się kompletnie do niczego.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 31 Komentarzy »

Koniec greckich mitów

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

Od wielu miesięcy media straszą mieszkańców naszej planety malutkim krajem z południa Europy.

Z niektórych komentarzy ekspertów i dziennikarzy można wnioskować, że „grecki kryzys finansowy” nie spowodował zagłady świata tylko dzięki temu, iż w obronę wzięli nas bohaterscy przywódcy Unii Europejskiej, bankowcy i szefowie międzynarodowych instytucji finansowych.

Eksperci niechętnie przyznają, że problem zadłużenia w całej Europie (!) narastał od lat. Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy… wszystkie kraje UE co roku mnożą swoje długi! Skąd w takim razie wzięły się legendy o złych, rozrzutnych Grekach, którzy sabotują działania unijnych komisarzy?

Pech mieszkańców małego śródziemnomorskiego kraju polega na tym, że ich państwo utraciło zdolność do obsługi własnego zadłużenia wcześniej niż inne kraje Unii. Politycy i bankowcy od początku „kryzysu” wiedzieli, że to nie Grecja jest największym problemem finansowym świata. „Grecja stanowi jedynie 5 proc. gospodarki europejskiej” – przypomniał sobie nagle dyrektor generalny Światowej Organizacji Handlu Pascal Lamy. Grecka mrówka nie byłaby w stanie przewrócić europejskiego słonia? Jeśli to nie przez Greków nasz kontynent znalazł się w spirali zadłużenia, to… kto prowadzi Europę do upadku?

Piotr Tomczyk, http://www.naszdziennik.pl/

Autor artykułu niejako pozostawił swe końcowe pytanie zawieszone w powietrzu, choć wydaje się sugerować czytelnikowi, iż odpowiedź na nie powinna być mu znana.

Stan rzeczy jest taki, iż praktycznie rzecz biorąc wszystkie kraje na świecie (z nielicznymi wyjątkami) są zadłużone po uszy, z potężnymi United States of America na czele.

U kogo są zadłużone te kraje?

Jeśli u siebie nawzajem, to czyż nie można drogą prostych dwustronnych umów długi te poredukować? Czy nie można pójść dalej i zacząć redukować wzajemne długi na skalę globalną? Czy zadanie to przekracza możliwości intelektualne geniuszów ekonomicznych, a wśród nich laureatów Nobla?

Okazuje się, że najwidoczniej nie można – ponieważ świat jest po prostu zadłużony u żydowskich bankierów, stanowiących swoiste mocarstwo wrogie wobec całej reszty świata, dążące do pauperyzacji, depopulacji, zniewolenia, a wreszcie zniszczenia jego narodów.

Świat narobił długów na bezwartościowe żydowskie papierki, a musi je spłacać prawdziwymi wartościami, własną pracą czy pozbywaniem się swej własności za nędzne grosze.

I dlatego należy strzelać do każdego pieprzonego ekonomisty, który usiłuje nam objaśniać działanie gospodarki światowej, udając, iż nie dostrzega jej prawdziwego, żydo-banksterskiego oblicza. Bo jest on agentem tychże banksterów i jako taki, współuczestnicząc w masowej zbrodni, zasługuje na karę główną.

Admin

Posted in Gospodarka, Polityka | 45 Komentarzy »

Płatne obwodnice – rządowy prezent na wakacje

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

Oficjalnie elektroniczny system poboru opłat ma zastąpić dotychczasowe winiety. Zgodnie z europejskim prawem, Polska musi włączyć się w budowę jednolitego dla całej Unii mechanizmu wnoszenia opłat przez przewoźników towarowych za korzystanie z dróg. Ale dla rządu Donalda Tuska stało się to okazją do ściągnięcia dodatkowych pieniędzy. Teraz zapłacą także właściciele mniejszych ciężarówek, autobusów i nawet samochodów osobowych z przyczepami. A na dokładkę kierowcy będą musieli wyjmować portfel nie tylko jadąc dłuższymi odcinkami autostrad czy dróg ekspresowych. Płatne staną się też niektóre obwodnice miast oraz wybrane odcinki dróg krajowych. Rząd chce zebrać dużo więcej pieniędzy, niż z dotychczasowej sprzedaży winiet. A to wszystko już w te wakacje, od 1 lipca.

Opłaty za korzystanie z dróg

-

Za możliwość poruszania się po polskich drogach użytkownicy płacą. Wszystkich obowiązuje opłata paliwowa doliczana do ceny jednego litra każdego paliwa. Od 1 stycznia 2010 r. nastąpiła znaczna jej podwyżka w stosunku do oleju napędowego i wyniosła ponad 23 grosze. Podobnie w przypadku benzyny, a w cenie litra LPG jest jej ok. 12 groszy. Opłata jest zmienna i zależy od kursu euro. Minimalną jej wysokość określiła bowiem UE, podając stawki w euro. Im ktoś więcej jeździ, tym więcej zużywa paliwa i większą opłatę paliwową wnosi. W 80 proc. wpływa ona do Krajowego Funduszu Drogowego (pozostałe 20 proc. trafia do Funduszu Kolejowego) i jest przeznaczana na modernizację sieci drogowej. W ostatnich latach zużycie paliw systematycznie rośnie i wpływy z opłaty paliwowej także. W 2010 r. wyniosły one ponad 4 mld zł, a plan na rok obecny przewiduje prawie 5 mld zł.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka | 10 Komentarzy »

Dla rządu Izraela wolontariusze to „terroryści”

Posted by Marucha w dniu 2011-06-29 (Środa)

flotylla wolnościNa wieść o zaplanowaniu przez propalestyńskich działaczy kolejnej misji humanitarnej, zwanej „Flotyllą Wolności”, minister spraw zagranicznych Izraela – Awigdor Lieberman – w wywiadzie dla izraelskiego radia nazwał jej uczestników „aktywistami terroru, którzy próbują wywołać prowokację i szukają krwi”.

Lieberman wyraził też przekonanie, że w tym roku międzynarodowy konwój statków – którego organizatorzy deklarują chęć przełamania izraelskiej blokady Strefy Gazy i dostarczenia tam pomocy humanitarnej – jest mniej liczny dzięki „zabiegom dyplomatycznym i argumentacji Izraela”.

Minister nie rozwinął jak dokładnie przebiegały prowadzone przez Izrael „zabiegi dyplomatyczne”, jednak w kontekście jego słów nie sposób pominąć tematu pierwszej „Flotylli Wolności”, która została zaatakowana przez izraelską marynarkę wojenną oraz siły specjalne. Efekt – zamordowanych 16 osób i kilkudziesięciu rannych (czytaj: Izrael morduje propalestyńskich aktywistów).

Organizatorzy wyruszającej w tym tygodniu „Flotylli Wolności” przygotowali dziesięć statków. Popłyną nimi setki ludzi z różnych krajów, w tym działacze organizacji humanitarnych, dziennikarze, politycy, pisarze i duchowni. Władze Izraela twardo deklarują, że nie dopuszczą rejsu bezpośrednio do Strefy Gazy.

http://autonom.pl

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Izrael zrywa połączenia lotnicze z Danią

Posted by Marucha w dniu 2011-06-28 (Wtorek)

Chce mieć własnych strażników z bronią na lotnisku w Kopenhadze.

Izraelskie władze rozważają wstrzymanie wszystkich lotów z Kopenhagi do Tel Awiwu. Powód? Duńczycy nie chcą się zgodzić na to, by izraelskie służby przeprowadzały kontrolę pasażerów odlatujących z tego portu lotniczego do Izraela – informuje haaretz.com.

Izraelczycy chcą także – jak informuje duński portal cphpost.dk – wprowadzić na lotnisko swoich strażników z bronią, którzy mieliby ochraniać “izraelskie strefy bezpieczeństwa” [sic! – admin].

Żądanie to jest związane z zamiarem wprowadzenia od 4 lipca przez izraelskie linie lotnicze Arkia Airlines połączeń między Kopenhagą a Tel Awiwem.

Duńczycy zdecydowanie sprzeciwili się pomysłom Izraelczyków. Zaproponowali jednak, by funkcjonariusze ich służb bezpieczeństwa towarzyszyli duńskim funkcjonariuszom podczas kontroli na lotnisku. Na to Tel Awiw nie przystał.

Jak stwierdza haaretz.com oznacza to, że nie tylko izraelskie samoloty nie odlecą z lotniska Kastrup w Kopenhadze do Izraela. Wstrzymane zostaną także loty duńskich linii lotniczych Cimber Sterling.

WB

http://www.sfora.pl/

Posted in Różne | 20 Komentarzy »

Pedalstwo pod błogosławieństwem „Tygodnika Powszechnego”

Posted by Marucha w dniu 2011-06-28 (Wtorek)

Ostatnio „Tygodnik Powszechny” przyniósł informację, że polscy „chrześcijanie homoseksualiści” żądają w liście do Papieża „wystąpienia przeciwko homofobicznym aktom przemocy na świecie”.

Jeśli tak dalej pójdzie, to już niedługo z pretensjami do Papieża o „dyskryminację” wystąpią także „chrześcijańscy cudzołożnicy„, „chrześcijańscy złodzieje” czy „chrześcijańscy pijacy”.

Redaktor Artur Sporniak w obszernym tekście w „Tygodniku” rozważa za i przeciw dotyczące tych żądań „chrześcijańskich homoseksualistów”. Zdaniem Sporniaka, wprawdzie „nierealistyczne” jest oczekiwać zmiany doktryny Kościoła katolickiego w sprawie homoseksualizmu, to jednak zawarte są w tej inicjatywie homoseksualistów także „najbardziej słuszne postulaty”, a wśród nich ten, że „niewiele albo zgoła nic nie mówi się w Kościele o zawartej w Biblii „mowie nienawiści” wobec homoseksualistów”. Według red. Sporniaka, Biblia zatem posługuje się „mową nienawiści„. Czyżby redaktor katolickiego tygodnika wzywał do palenia lub wycinania fragmentów Pisma Świętego? W każdym razie jestem w dobrym towarzystwie, jeśliby nawet natchnieni autorzy Ksiąg Starego i Nowego Testamentu mieli się posługiwać „mową nienawiści”. A może to raczej język miłości dbającej o prawdę?

„Tygodnik Powszechny” po prostu wbija w głowy czytelników homoideologię, nawet nie stara się o pozory rzeczowej argumentacji. Przykładem jest zamieszczona wypowiedź redaktora „Więzi”, zdaniem którego „nie można bezwzględnie potępiać związków jednopłciowych”, ponieważ „bezinteresowna przyjaźń (…) jest możliwa między dwoma lesbijkami czy gejami”. Redaktor Cezary Gawryś opowiada się z tego powodu nawet „za ustawą o związkach partnerskich”. Zamiast jednak argumentów mamy tutaj próbę zablokowania dyskursu rzekomymi faktami, że jakoby „są takie pary jednopłciowe, które z oddaniem wspierają się aż do śmierci”. Ponieważ przeciwko faktom niemożliwa jest jakakolwiek argumentacja, w ten oto sposób – daniem słowa honoru, że homoseksualiści prowadzić mogą święte życie, wedle najwyższych chrześcijańskich wymagań – dalsza dyskusja zostaje wykluczona. Pozostawia nam się tylko posłuszne wykonywanie odgórnych rozkazów, a dla pytających, dyskutujących, wątpiących w homoideologię – lub ideał „dorzynania watahy” – pozostawia się tylko kaganiec, donosy i dokładanie zza węgła, czyli metody rodem nie tylko z piaskownicy, ale także ze swojskiego pejzażu PRL.

Fragment artykułu „Dorzynanie watahy?” Marka Czachorowskiego.
http://www.naszdziennik.pl

Posted in Kościół/religia, Kultura | 14 Komentarzy »