Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Wolne tematy (64 – …
    walthemar-agent o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Troll Polonii o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Sowa o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Polskość Pomorza i Kujaw
    NICK o Postęp nasz powszedni
    Zbyszko o Zmarł Adam Słodowy
    Sołtys o Zmarł Adam Słodowy
    Olo o Pancerny kontratakuje
    NICK o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    NICK o Ruska Ludowa Republika Łemków…
    Zbyszko o Zmarł Adam Słodowy
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Co kryje się za programami oszczędnościowymi globalnych bankierów: konfiskata własności publicznej na rzecz korporacji

Posted by Marucha w dniu 2011-06-18 (Sobota)

What’s behind the global bankers’ austerity programs: Seizure of public property for corporations
http://www.intrepidreport.com/archives/2166
Wayne Madsen – 15.06.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Czego mogą oczekiwać kraje takie jak Grecja, Portugalia, Hiszpania, Irlandia, Italia i niezadługo Stany Zjednoczone, to hurtowa wyprzedaż prywatnym korporacjom własności publicznej po cenach okazyjnych.  To co przynoszą despoci gromadzący się w sekretnych kryjówkach w Davos, Cernobbio, Bilderberg i G8 / G20, to świat, w którym nic nie ma w rękach państwa, czyli narodu. Całkowita korporacyjna kontrola nad każdym aspektem życia to ekstremalny faszyzm.

To co dzieje się w Grecji, to zwiastun tego, co spadnie na inne narody w Europie, jak również na Stany Zjednoczone, jeśli bankierom się powiedzie. A w Grecji ludzie widzą, jak  inwestycje dokonywane przez pokolenia podatników są oddawane kapitalistom-wampirom, mającym pełne poparcie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego.

Europejscy i światowi bankierzy domagali się, by rząd grecki sprzedał w całości, lub zachował mniejszościowe udziały, w wielu przedsiębiorstwach państwowych i komunalnych.

Na przykład w tym roku globalni kapitaliści chcą nabyć 84% OTE, greckiego operatora telekomunikacyjnego. Ponadto prywatni bankierzy przejmą 66% udziałów w Greckim Banku Pocztowym, 51% Krajowej Loterii, 60% Urzędu Wody w Salonikach; 68% DEPA, komunalnego gazu, oraz 25% udziałów w portach Pireus i Saloniki.

W przyszłym roku kapitalistyczne przejmowanie publicznych nieruchomości zwiększy swoją intensywność z międzynarodowym lotniskiem w Atenach – 79% własności prywatnej. Kapitaliści globalni uzyskają również 100% własności autostrady Egniata, 60% Poczty Greckiej, 66% OPAP, państwowej wideo-lotto i internetowej sportowej firmy bukmacherskiej, 73% Urzędu Wody w Atenach, 83% DEI, greckiego Electric Authority, oraz 51% Greckiego Zarządu Regionalnych Portów Lotniczych.

Grecka Partia Komunistyczna obiecała walkę z przejmowaniem własności publicznej przez sektor prywatny. W rzeczywistości to partie komunistyczne Europy należą do największych przeciwników zagarnięcia majątków przez bankierów, ale ich sprzeciw wobec prywatyzacji otrzymuje bardzo mało uwagi w mediach kontrolowanych przez korporacje.

Masowe listy wyprzedaży własności publicznej są obecnie sporządzane przez rządy Portugalii, Hiszpanii, Italii i Irlandii. W Stanach Zjednoczonych słychać wezwania do prywatyzacji Amerykańskiej Poczty, Ubezpieczeń Społecznych i Medicare.

Jeden z libijskich urzędników państwowych, z którym rozmawiałem w Trypolisie podczas intensywnego ataku bombardowania NATO, wyraził opinię, że ten sam los czeka Libijską Socjalistyczną Jamahiriyah. Cieszący się najwyższym standardem życia w Afryce Libijczycy mogą obserwować popierany przez USA i NATO rząd rebeliantów, który zaczyna wyprzedawać aktywa libijskiego rządu globalnym kapitalistom. Libijski urzędnik powiedział: „Ci ludzie [globalni bankierzy] sprzedawaliby powietrze gdyby tylko mogli”.

Komentarzy 28 to “Co kryje się za programami oszczędnościowymi globalnych bankierów: konfiskata własności publicznej na rzecz korporacji”

  1. Ola said

    http://tergiwersacja.wordpress.com/2011/05/25/potencjalna-tragedia-i-ostatnia-nadzieja-technologiczna-osobliwosc/

  2. Jurand said

    to jest blog TEGO Wojciecha Manna?

    Wątpię – admin

  3. aga said

  4. Ola said

    http://195.94.205.211/trwam

  5. FAKIR said

    Oczywista, oczywistość
    Klucz do rozwiązania zagadki???
    Proponuję poczytać zbiór wydany przez KK w 1939 roku p.t. „Korporacjonizm”, a szczególnie pokrętny poradnik Kard. Wyszyńskiego pt ” Co duszpasterz może zrobić dla urzeczywistnienia ustroju korporacyjnego” TFU! na psa urok
    Przypominam, że Wyszyński został wybrany na Prymasa Polski po tym jak żydowskie UB zamordowało wspaniałego biskupa Kostkę Łukomskiego, który był pewnym kandydatem na Prymasa.
    Potem zaczęły się układy żydokomuny UB i Watykanu z KK.
    Łukomski wielokrotnie przestrzegał żeby bronić Polaków przed tymi układami i budową korporacjonizmu!
    Chciał walczyć o lepsze jutro dla Polaków, ale się przeliczył, gdyż miał za mało pomagierów.
    Już wtedy wytyczono kurs….Od ponad 100 lat wieje ten sam wiatr od strony Palestyny

  6. Ola Gordon said

    @ 1 i 4- kradniesz mi nicka

  7. Piotrx said

    Rozmowy Niedokończone z dnia 03.04.2002

    Gość: red. Janusz Lewicki

    Temat: Globalne oszustwo i drogi wyjścia
    /fragmenty/

    ….. Bywają okresy, kiedy prawda jest ukrywana przez państwo, kiedy chce się ją całkiem zniweczyć. Jednak ona i tak w końcu wyjrzy na światło dzienne. Również w życiu prywatnym i zawodowym jesteśmy ciągle oszukiwani. „Łgarstwem i oszustwem stoi świat”- mówi stare przysłowie. Nigdy jednak nie powinno nam zabraknąć cierpliwości w oczekiwaniu godziny prawdy. „Prawda czasami upada, ale pomimo to trwa”- brzmiał napis na drzwiach patrycjuszy. Godne uwagi jest również stare przysłowie: „Prawda musi mieć twardą czaszkę, bo wytrzymuje to ciągłe stawanie jej na głowie”. Chciałbym dzisiaj powiedzieć cos na temat człowieka, który poznał pewną idee i stwierdził, iż każdy człowiek powinien ją poznać.

    Chodzi o Luisa Evena. Do jego rąk dostała się broszura „Od długu do dobrobytu”. Było to podsumowanie polityki monetarnej Clifforda Douglasa, szkockiego ekonomisty i inżyniera. Douglas opublikował tę doktrynę w 1918 roku i nazwał ją „Kredytem Społecznym”. …. Even Rozpoznał tu zasady, które wprowadzone w życie stworzyłyby doskonały system monetarny, system finansowy wystarczająco elastyczny, aby odpowiedzieć na wszystkie sytuacje ekonomiczne dopasowujące się do faktów ekonomicznych zamiast je naruszać lub zaprzeczać im. Doktryna ta całkowicie akceptowała wolność wyboru jednostki, wiernie służyła produkcji i konsumpcji, odpowiadająca na wymagania sektora ekonomicznego jak również społecznego. Swoje życie poświęcił na propagowanie idei kredytu społecznego. Dzisiaj w Polsce ukazała się jego książka „Globalne oszustwo i drogi wyjścia”
    (…)
    W 1881 roku Amerykanie wybrali na prezydenta republikanina Jamesa Garfielda. Garfield rozumiał jak była manipulowana ekonomia. Jako kongresman przewodniczył komisji wydatków i był członkiem komisji bankowości i waluty. Po inauguracji publicznie zaatakował handlarzy pieniędzmi w 1881 roku. „Ktokolwiek kontroluje ilość pieniędzy w jakimkolwiek kraju jest absolutnym władcą przemysłu i handlu. Kiedy zdacie sobie sprawę, że cały system jest bardzo łatwo kontrolowany, w taki lub inny sposób przez kilku wpływowych ludzi na samej górze nie trzeba będzie wam tłumaczyć, gdzie biorą swój początek inflacje i depresje”. Garfield rozumiał. Po kilku tygodniach od tego oświadczenia 2 lipca 1881 roku prezydent Garfield został zamordowany. Podobny los spotkał prezydenta Johna Kennedy’ego, który również wyemitował dolary należące do społeczeństwa, a nie do Banku Rezerwy Federalnej. Umieścił na nich napis: „Banknoty Stanów Zjednoczonych” zamiast dotychczasowego „Banknoty Rezerwy Federalnej”. Następnego dnia po zamachu na Kennedy’ego wszystkie przez niego wyemitowane banknoty zostały wycofane z obiegu i zniszczone. W 1913 roku w wyniku podstępu powstał w końcu w USA prywatny bank centralny, który istnieje do dziś. Nazywa się Rezerwą Federalną. Bank ten stał się potęgą, jakiej nie znał dotychczas świat. Ma on prawo drukowania pieniędzy i kształtowania stóp procentowych. Wśród założycieli i tego banku znaleźli się: 1) Jacob Schiff 2) Kuhn 3) Loeb 4) Paul Warburg 5) Max Warburg 6) Rockefeller 7) Morganowie W rękach kilku ludzi zalazła się całkowita kontrola nad dostawą amerykańskich pieniędzy narodowych.

    Bank ten jest w wielkim stopniu niezależny od kontroli politycznej. Podobnie działają dziś banki w innych krajach. W 1930 roku został utworzony w Bazylei Centralny Bank Światowy, który otrzymał oficjalną nazwę Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Bank ten zajmuje teraz nowy, osiemnastopiętrowy, kolisty wieżowiec, znany jako wieża Bazylei. Budynek jest całkowicie samowystarczalny, za własnym schronem antynuklearnym, potrójnym systemem gaszenia pożaru, prywatnym szpitalem i dwudziestoma milami podziemnych archiwów. W 1945 w Bretton Woods, w stanie New Hamshire zostały zatwierdzone z pełnym udziałem USA Międzynarodowy Fundusz Walutowy I Bank Światowy. Stanowią one wraz z Bankiem Rozliczeń Międzynarodowych dzisiejszy Centralny Bank Światowy. Zobaczcie Państwo, jakie statusy otrzymały te międzynarodowe banki. Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie będzie podlegał postępowaniu sądowemu. Jego nieruchomości i majątek, gdziekolwiek zlokalizowany, nie będą podlegały rewizji, rekwirowaniu, konfiskacie, wywłaszczeniu czy jakiejkolwiek innej formie zajęcia przez działania organów wykonawczych lub ustawodawczych. Urzędnicy i personel nie będą podlegali procesom sądowym. Żadnego rodzaju podatki nie będą pobierane. Podobne umowy dotyczą Banku Światowego i Banku Rozliczeń Międzynarodowych. Tak więc banki te stoją poza jakąkolwiek kontrolą, a jej pracownicy posiadają całkowity immunitet. 10 razy w roku dyrektorzy Banku Anglii, Rezerwy Federalnej USA, Banku Japonii, Narodowego Banku Szwajcarii, niemieckiego Bundesbanku i innych banków centralnych spotykają się, aby koordynować i starać się kontrolować całą działalność monetarną w uprzemysłowionym świecie, wprowadzając globalną strategię ekonomiczną, niezależnie od swoich rządów krajowych.

    Dawniej pytanie o własność było ważne. Chodzi tu o własność prywatną banku. Dziś jest znacznie mniej ważne. Zarówno Bank Anglii, jaki i Bank Francji zostały znacjonalizowane po drugiej wojnie światowe i nic się nie zmieniło. Nowe prawa zostały uważnie ustanowione przez bankierów, żeby zapewnić ich nieprzerwaną kontrolę. Wybitny poeta amerykański, znawca i zwolennik Kredytu Społecznego, Ezra Pound, poznał Clifforda Douglasa w Europie. Podobnie jak Doudlas Pound uważał, że emisja pieniądza jest wyłącznym przywilejem suwerennej władzy politycznej. Pound uważał, że w roku 1692, roku powstania pierwszego prywatnego banku centralnego, Banku Anglii, rozpoczął się wiek lichwy. Jedynymi podkreślonymi strofami w jego poemacie jest cytat z listu twórcy Banku Anglii, Pattersona do potencjalnych inwestorów: „Ta korzyść z procentu na wszystkim pieniądze, które bank tworzy z niczego”. Fakt, że banki emisyjne tworzą pieniądze z niczego i zmuszają krajowych płatników podatków do ponoszenia kosztów za korzystanie z tych pieniędzy, pozostaje głównym powodem narzekań wszystkich głównych współczesnych krytyków systemów bankowości. Pound, tak jak i Kredyt Społeczny, uważał, że przyczyna potęgi bankierów tkwi w lichwie, którą uważał za chorobę cywilizacji. Lichwa jest bowiem legalną kradzieżą i hamuje właściwy przepływ pieniądza i towarów w państwie. Jest rakiem ekonomii. Pound był chyba jedynym poetą, który pisał wiersze na temat lichwy. Jego pieśni dotyczyły wpływu wypożyczania pieniędzy na duży procent na degenerację społeczeństw, tragedię ludzi i zepsucie moralności i sztuki. Lichwa stała się środkiem kontrolowania narodów. Co to jest lichwa i na czym polega jej oszustwo? Lichwa to odsetki, to procent pobierany od pożyczonych pieniędzy. Otóż banki żądają, aby płacić im odsetki od pożyczonych pieniędzy obywatelom i rządom. Jednak nigdy nie stworzyły one pieniędzy reprezentujących odsetki i nigdy ich nie stworzą. Dlatego niemożliwe jest spłacenie długów, bowiem odsetki możemy jedynie spłacić, pożyczając następne pieniądze, które znowu są oprocentowane. Arystoteles określał pożyczanie pieniędzy na procent jako najgorsze ze zwyrodnień w obrocie pieniądzem. Kościół Katolicki, powołując się na prawo mojżeszowe i słowa Ewangelii, od najdawniejszych czasów potępiał pobierania procentów od kapitału. W taki bowiem sposób powstaje dzisiaj zadłużania prawie wszystkich krajów świata. Pożyczają one kapitał, ale muszą spłacać oprócz kapitału odsetki, i jeszcze później odsetki od odsetek. Na przykład długi zagraniczne są najpoważniejszym problemem dla Ameryki Łacińskiej i wynoszą 750 miliardów 855 milionów dolarów. Jednakże kraje tego regionu znajdują się w błędnym kole. Oto w roku 1999 spłacono 149 miliardów dolarów, ta suma obejmuje też odsetki, ale cały dług wzrósł o 13 miliardów w porównaniu z rokiem 1998, czyli rokiem poprzednim. Taka sytuacja dotyczy wszystkich innych państw znajdujących się w pułapce długów. Jest to największe oszustwo wszechczasów. A więc jedno oszustwo to lichwa, a drugie to tworzenie pieniędzy z niczego. Na czym ono polega? Otóż Banki mają prawo emisji na przykład w USA czterdzieści razy więcej pieniędzy niż posiadają rezerw. W książce „Potęga liczb” Napisanej przez profesora matematyki z Kalifornii, jeden z rozdziałów nosi tytuł „Robienie pieniędzy z niczego”.

    Wyjaśnia on na prostym przykładzie ten mechanizm fałszerstwa. Jakie są drogi wyjścia, w jakiej znalazły się niemalże wszystkie kraje świata? Jedną możliwością jest właśnie Kredyt Społeczny do którego wstęp stanowi książka Ivena „Globalne oszustwo i drogi wyjścia”. Kredyt Społeczny to filozofia. Jest on oparty na filozofii chrześcijańskiej, a jego celem jest budowa prawdziwie katolickiego ustroju społecznego, ustroju zabezpieczającego godne życie doczesne ludziom na ziemi. Profesor Greguar, wielki kanadyjski uczony, powiedział w 1946 roku: „Raptowna ekspansja Kredytu Społecznego w prowincji Quebek w ciągu kilku ostatnich lat może wielu zadziwić. Jak prowincja katolicka, w publikacjach zbyt często przedstawiana jako rządzona przez księży może chętnie przyjmować doktrynę pochodzącą od szkockiego inżyniera? Jak ludzie, zapełniający co niedzielę swoje kościoły, gdzie przypomina im się aspekt przemijalności ziemskiej, mogą z taką gotowością pragnąć poprawienia stanu gospodarczego swojej prowincji i swojego kraju? Jak ludzie wychowani w szacunku dla ustanowionej władzy mogą z takim entuzjazmem poszukiwać funkcjonalnej formy demokracji, w której obywatele dyktowaliby politykę? Takie pytania dowodzą niezrozumienia filozofii katolickiej albo filozofii Kredytu Społecznego.

    Mieszkańcy Quebeku są zapewne ludem myślącym w sposób religijny. Zapewne pozaziemskiemu życiu przypisują większą wagę niż życiu doczesnemu. Jednak wiedzą oni dobrze, jak to wyraził Papież Pius XI, że ci, którzy mają kontrolę nad pieniądzem i kredytem uczynili życie ciężkim, strasznym i okrutnym i że takie warunki ekonomiczne utrudniają coraz większej liczbie ludzi wykonywanie owej ważnej pracy na rzecz wiecznego zbawienia. Ludność Quebeku, wraz ze św. Tomaszem z Akwinu, uważa, że minimum dóbr ziemskich, a więc tyle ile potrzeba, aby wieść godne życie może pomóc w praktykowaniu cnót”. Przeciwnicy Kredytu Społecznego stawiali mu wiele zarzutów. Twierdzili, że to socjalizm, że to utopia niemożliwa do zrealizowania. Wszystko po to, aby zagłuszyć nawet informację na temat tego, że taki system istnieje. W 1933 roku Rada Biskupów prowincji Quebek wyznaczyła 9 teologów, aby zbadali Kredyt Społeczny i opinię czy jest on skażony socjalizmem bądź komunizmem potępionymi przez Kościół katolicki. Po wnikliwym zbadaniu problemu teologowie ustanowili, że Kredytu Społecznego nie skaziły ani komunizm ani socjalizm i że warto się mu bliżej przyjrzeć. Jak pisze ksiądz Auril Levec w książeczce „Kredyt Społeczny a katolicyzm” Kościół potępił zarówno kapitalizm liberalny jak i komunizm marksistowski. Godny uwagi jest fakt, że Kościół nie potępił kapitalizmu jako takiego, ale pewną jego formę. Kościół potrafi w systemie kapitalistycznym odróżnić system produkcyjny od towarzyszącego mu zgubnego systemu finansowego. W dzisiejszym systemie nie ma równości między cenami oferowanych produktów a środkami płatniczymi w rękach konsumentów. Dlatego towary zalegają półki sklepów, a ludzie nie są w stanie ich kupić, bo nie mają pieniędzy. W systemie Kredytu Społecznego pierwsza zasada Douglasa mówi, że „środki zakupu w rękach ludności danego kraju powinny być stale równe sumie cen na dobra konsumpcyjne wystawione w tym kraju na sprzedaż”. Co to znaczy? To znaczy, że cała produkcja kraju wystawiona na sprzedaż powinna zostać sprzedana konsumentom.

    Produkcja jest po to, aby ją sprzedać. Aby ją sprzedać, ludzie muszą mieć tyle pieniędzy ile wynosi suma cen wszystkich produktów i usług wystawionych na sprzedaż. Ludzie muszą więc skądś otrzymać te pieniądze. W systemie Kredytu Społecznego istnieją mechanizmy pozwalające osiągnąć tę równowagę pomiędzy ilością pieniędzy w kieszeniach konsumentów a cenami towarów. Jeden z mechanizmów dotyczy regulacji cen a nie ich wyznaczaniu. Drugi mechanizm przedstawił Douglas w swojej trzeciej zasadzie. Jest to tak zwana dywidenda, czyli dochód dla każdego. Ktoś powiedział, że Kredyt społeczny to dywidenda. Jest to uproszczenie, bo jak widzimy Kredyt Społeczny jest całościową, kompletną filozofią, która zajmuje się wszystkimi aspektami życia ekonomicznego, a poprzez to całego naszego życia. Ten nowy system nie może być oczywiście wprowadzony w życie bez naprawy obyczajów. Z kolei jego wprowadzenie przyczyni się do jego naprawy. Przyczyni się do rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej. Jak powiedział papież Pius XII.: „Kredyt społeczny stworzyłby w świecie klimat, który sprzyjałby rozkwitowi cywilizacji chrześcijańskiej”. Druga zasada Douglasa mówi o finansowaniu produkcji. „Kredyty potrzebne do sfinansowania produkcji nie powinny pochodzić z oszczędności, ale z nowych kredytów na nową produkcję”. Oszczędności pochodzą z już wykonanej produkcji i zostały wliczone w cenę kosztów już wykonanej produkcji. Pieniądze pochodzące z już wykonanej produkcji powinny być zużyte na konsumpcję lub oszczędności, a nie nową produkcję lub przyszłą obsługę działalności budżetowej państwa. Oczywiście w Kredycie Społecznym nie ma zakazu zużywania oszczędności na nową produkcję, ale gdy to nastąpi, gdy oszczędności zostaną zainwestowane w nową produkcję, w systemie działają mechanizmy pozwalające cały czas zachować równowagę między siłą nabywczą w rękach konsumentów a sumą cen towarów. W obecnym systemie takiego wyrównania nie ma. Konsekwencją drugiej zasady Douglasa jest wyeliminowanie w systemie Kredytu Społecznego podatku dochodowego. Podatek tren nie jest logiczny, ponieważ są to pieniądz z już wykonanej produkcji. Powinny one zostać zużyte na konsumpcję lub na oszczędności, a nie na nową produkcję. Wreszcie trzecia zasada Douglasa mówi o dywidendzie narodowej. „Rozdział środków zakupu między jednostki, powinien stopniowo, coraz mniej zależeć od zatrudnienia. Znaczy to, że dywidenda powinna stopniowo zastępować płace i pensje. Douglas zastanawiał się nad przyszłością systemu ekonomicznego i nad dystrybucją środków zakupu. Przewidywał kurczenie się rynku pracy, która stanowi główne źródło dochodów większości ludzi. Doszedł do wniosku, że pracy będzie coraz mniej, co będzie wynikiem postępu technologicznego. Ponieważ cyrkulacja pieniądza stanowi krwiobieg każdego systemu ekonomicznego, więc brak pieniądza powoduje zahamowanie tego krwiobiegu.

    Pieniądz według Kredytu Społecznego na sfinansowanie produkcji lub konsumpcji powinien pojawiać się wtedy, gdy go potrzebujemy. Nie można tolerować sytuacji braku pieniądza, kiedy jest on tylko sprawą cyfr. Pieniądz jest też w obecnym systemie środkiem, z którego w większości przypadków przeżycie nie jest możliwe. Tak więc Douglas stwierdził, że jedynym rozwiązaniem braku pieniądza będzie stały dochód wypłacany co miesiąc każdemu mieszkańcowi kraju, niezależnie od tego czy pracuje czy nie. Dochód ten będzie wypłacany od urodzenia do śmierci. Jego wielkość ma zapewnić podstawowe potrzeby wyżywienia, ubrania i mieszkania, do których prawo ma każdy człowiek żyjący na ziemi. Wielkość dywidendy może być ustalana różnie. Może ona zależeć od wielkości produktu krajowego. Douglas ocenił, że z początku na dywidendy dla wszystkich można by przeznaczyć ogólną sumę wynoszącą jeden procent wszystkich aktywów kraju przeliczonych na pieniądze. Dywidenda nie jest jakimś pieniądzem rozdawanym ludziom za darmo, jak to zarzucają przeciwnicy Kredytu Społecznego. Należy się ona każdemu, ponieważ stanowi dochód pochodzący z eksploatacji bogactw naturalnych, które zostały stworzone przez Boga dla wszystkich.

    Dlatego każdy z ludzi żyjących na ziemi ma prawo do dochodów z tych bogactw. Ponadto do wszystkich należą wynalazki i technologie opracowane przez wszystkie pokolenia i przekazane pokoleniom następnym. Stanowią one dzisiaj najważniejszy czynnik produkcji. Postęp pokoleń należy do wszystkich i wszyscy mają prawo do dochodów z tego postępu. Bogactwa naturalne i postęp naukowo-techniczny stanowią podstawę dywidendy, czyli dochodu, jaki się nam wszystkim z tego powodu należy. Douglas stworzył system spójnych i logicznych zasad ekonomicznych, które zastosowane w naszym życiu ekonomicznym wprowadziłyby zasady katolickiej nauki społecznej i zrealizowały zasady bezpieczeństwa ekonomicznego dla każdego mieszkańca kraju. Konsekwencje tych trzech zasad Douglasa są wyraźne. Kredyt społeczny likwiduje lichwę, likwiduje dług publiczny, który w tym systemie nie istnieje, likwiduje inflację i podatki. Nie ma w nim problemu równowagi budżetu państwowego. W tym systemie dług narodowy może istnieć tylko w odniesieniu do zagranicy, gdy z zagranicy otrzymało się w postaci rzeczy realnych, wyrobów rzemieślniczych, materiałów więcej, niż się tam w postaci rzeczy realnych wywiozło.

    W systemie tym wszystko to, co jest możliwe fizycznie do wykonania, a jest uznane za potrzebne społeczeństwu, jest możliwe do wykonania finansowo. Finanse w tym systemie służą, a nie decydują. Zostaje przerwana dyktatura finansów. W systemie finansowym Kredytu Społecznego system bankowy mógłby działać nadal tak samo jak dzisiaj jako mechanizm, ale duch tego działania byłby całkowicie inny. Istniałyby nadal w tym systemie banki prywatne. Bankier pożyczałby kredyt społeczeństwa, Kredyt Społeczny. A więc już nigdy więcej nie pożyczałby kredytu stworzonego przez siebie, jak to się dzieje dzisiaj. Pożyczałby kredyt, który otrzymywałby z Banku Centralnego będącego stróżem kredytu społeczeństwa. Zamiast być twórcą kredytu finansowego opartego na rzeczy, która należy do społeczeństwa, bank byłby jedynie kanałem służącym do przepływu tego kredytu. W tym tkwi ta ogromna różnica między obecnym systemem a systemem kredytu społecznego. Wraz ze sprowadzeniem Kredytu Społecznego do prawodawstwa kraju, rząd kontrolowałby swój system monetarny emitując pieniądze wolne od odsetek, zgodnie z produkcją wykonywaną w kraju. Każdy obywatel otrzymywałby dochód od nowo utworzonych pieniędzy w celu kupienia produkcji wykonywanej automatycznie. Ludzie ponownie otrzymaliby zabezpieczenie finansowe i nie potrzebowaliby się martwić utratą pracy, domów, gospodarstw rolnych i biznesu. Przeciwnicy Kredytu Społecznego piszą, że jest to utopia lub fantastyka ekonomiczna. Tak nie jest. Okazuje się bowiem, że Kredyt Społeczny po wprowadzenie w życie daje znacznie lepsze wyniki gospodarcze niż jakikolwiek obecny system ekonomiczny. W Kanadzie, na uniwersytecie w Ottawie w 1993 roku została obroniona praca na temat Kredytu Społecznego napisana przez Diana Busher. Diana Busher jest jednocześnie informatykiem i ekonomistą. Przeprowadziła ona symulację komputerową modelu gospodarczego, opartego na gospodarce Kanady działającego w systemie Kredytu Społecznego. Okazuje się, że cały system działałby beż żadnego problemu przewyższając wiele parametrów dzisiejszego systemu. Doktor Norbert Wiener, profesor matematyki z Uniwersytetu z Masatchiusett, z Institut of Technology, znany jako ojciec cybernetyki powiedział: „Akceptuję ideę Douglasa bez zastrzeżeń i nie widzę żadnej przyszłości dla naszego społeczeństwa, jeżeli zasady Kredytu Społecznego nie zostaną jak najszybciej wprowadzone w życie.

    Profesor Frydeyk Sody, z Uniwersytetu w Oxfordzie w dziedzinie chemii pisał: „Nauka bez uwzględnienia Kredytu Społecznego jest czystym samobójstwem”. Milton Friedman, klasyczny monetarysta amerykański głosił potrzebę wprowadzenia dodatkowych pieniędzy do gospodarki w postaci dywidendy. Radziecki minister spraw zagranicznych, Mołotow powiedział do doktora Huleta Johnsona, arcybiskupa Cantenberry w latach trzydziestych: „Wiemy wszystko o zasadach Kredytu Społecznego. To jest jedyna idea w świecie, której się obawiamy”. Książka Evena, „Globalne oszustwo i drogi wyjścia” jest napisana prostym językiem i bardzo zachęcam do jej przeczytania i pożyczania innym. Mimo iż trzecia część książki poświęcona jest problemom ekonomicznym jest ona równie interesująca jak pierwsze dwie części. Znajdą tam państwo odpowiedzi na wiele pytań. Ta trzecia część wymaga tylko większego skupienia i kilkakrotnego przeczytania, ale każdy jest w stanie to zrozumieć. Warto, co jakiś czas powracać do lektury tej książki, bo za każdym razem, kiedy zastanawiamy się nad tym, co przeczytaliśmy, zadajemy sobie pytania i poszukujemy na nie odpowiedzi poszerza się nasza wiedza i rozumienie tych wydawałoby się specjalistycznych zagadnień. A są to przecież problemy dotyczące nas wszystkich, naszego życia indywidualnego, społecznego i narodowego. Dziękuje za uwagę.

    Słuchacz: Dlaczego społeczność chrześcijańska, do której ja również się zaliczam nie wprowadziła dotychczas zasad Społecznego Kredytu w życie?

    Lewicki: Dlatego że informacje nie są znane. Do dzisiaj blokuje się te informacje, w szczególności na uczelniach ekonomicznych. Tam mówi się wszakże, że taki system istnieje, ale natychmiast się go dyskredytuje twierdząc, że jest to jakaś utopia niemożliwa do realizacji. Nawet pani Diany Busher z ledwością przebiła się ze swoją pracą na uniwersytecie. Kiedy przedstawiła swoją prace najpierw senatowi uczelni to praca wywołała zachwycenie i stwierdzono, że powinna otrzymać za nią wyróżnienie. Po czym nie mogłaby tej pracy obronić, gdyby nie wstawiennictwo swojego promotora. Jest po prostu niesamowity opór.

    Słuchacz: Zapoznałem się już wcześniej z zasadami Kredytu Społecznego, które oparte są na zdrowym rozsądku, na nauce Chrystusa i na tym, czego nauczał św. Tomasz z Akwinu. Chciałbym zwrócić jeszcze raz uwagę na to, że wielu ludzi, którzy chcieli wprowadzić te zasady w życie zginęło. Jakby prelegent widział wprowadzenie tych zasad w naszej Ojczyźnie?

    Wydaje mi się, że w tej chwili Liga Polskich Rodzin jest takim ugrupowaniem, które mogłoby w Parlamencie wyjść z tą propozycją. Czy przeprowadzenie takiej debaty jest realne? Myślę, że w innych krajach wzięliby z nas przykład i zrobili to samo. Króluj nam Chryste. Słuchacz: Oczywiście LPR jest zainteresowana tą sprawą i już kilku posłów zajęło się tą sprawą. Będzie to szeroko przedstawione, poza tym wielu ludzi z LPR zna doskonale to zagadnienie. Od tej strony to jest jedna rzecz. Natomiast jest już trudniejsza. Chodzi o wprowadzenie Kredytu Społecznego w życie. Można jednak zacząć od pewnych elementów, które najpierw byłyby wprowadzone. Takim pierwszym elementem byłoby przejęcie kontroli nad Narodowym Bankiem Polskim i wytworzenie własnego pieniądza wewnętrznego, który byłby pieniądzem przeznaczonym na finansowanie wewnętrznych przedsięwzięć publicznych. Byłby to pieniądz wolny od odsetek.

    A więc chodzi o zerwani z dalszym zadłużaniem kraju, przez zaciąganie kredytów z banków prywatnych, jak to się dzieje w tej chwili i stworzenie sytuacji, w której moglibyśmy finansować chociaż produkcję wewnętrzną przy pomocy kredytu wolnego od zadłużenia. Z resztą ten pomysł nie jest czymś nowym. Pieniądz bez lichwy istnieje w tej chwili. Takim systemem posługują się banki muzułmańskie. Słuchacz: W jednym zdaniu w prelekcji było stwierdzenie, że oszustwo pieniądza jest dosyć łatwo wytłumaczone w jakiejś książce. Bardzo mnie zaciekawił fakt, że banki w USA mogą wydać 40 razy więcej niż autentycznie posiadają rezerw. Jeśli ten mechanizm jest prosty to proszę go opisać. Po drugie, jak kontrolować ten dług zagraniczny? No i na końcu trzecie pytanie. Jeśli ludzie otrzymywaliby dywidendy to czy nie powstałaby sytuacja, w której żądaliby więcej. Czy ten problem daje się rozwiązać? Czy ludzie chcieliby pracować? Jaki byłby podział pomiędzy ludźmi, którzy pracują i dostają jeszcze dywidendy a tymi, którzy nie pracują i też otrzymują dywidendy? Czy to nie jest jakimś zagrożeniem dla tej idei? No i jeszcze taki problem. W dzisiejszym systemie nie trzeba mierzyć produkcji, ponieważ reguluje się ona sama. W wypadku Kredytu Społecznego trzeba by zmierzyć wartość produkcji, aby wyemitować równowartość pieniądza. Jak to zrobić? L: Jeżeli chodzi o tworzenie pieniądza z niczego, o tak zwaną frakcyjną rezerwę bankową, bo właśnie na tym jest oparte to tworzenie pieniądza, to nie wiem czy miałbym czas, aby to tutaj tłumaczyć. Może przytoczę cytat z książki już wcześniej wymienionego profesora matematyki: „Okazuje się, że banki mogą tworzyć pieniądze i nie ma tu czarów. Sztuczka jest lepsza niż fałszowanie pieniędzy i to z dwóch powodów. Nie trzeba używać prasy drukarskiej oraz jest całkowicie legalna. Polega ona na wierze, jaką ludzie pokładają w przyszłości. Popatrzmy jak to działa. Bank musi utrzymywać pewne rezerwy, aby zaspokoić bieżące żądania wypłat posiadaczy kont. Wyobraźmy sobie te pieniądze jako gotówkę w skarbcu. Jeżeli wszyscy posiadacze ulegną panice i będą sądzić, że bank wkrótce zbankrutuje i jeżeli z tego powodu zażądają wypłaty pieniędzy w gotówce to wówczas bank nie będzie miał dostatecznych rezerw, aby spełnić te żądania. Bank znajdzie się w kłopotach, a klienci wpadną we wściekłość. Niestety niektórzy posiadacze tracą wiarę w przyszłość i chcą wycofać pieniądze z banku zaufania. Następuje ruch na bank, czyli panika. Zdarzyło się to podczas wielkiego kryzysu, a wówczas Bank Federalny w marcu 1933 roku ogłosił zamknięcie banków. Na szczęście ludzie z reguły mają zaufanie do swoich banków, wierzą, że jeśli zechcą wypłacić swoje pieniądze w gotówce, to będą mogli to zrobić. Aby łatwiej podtrzymać tę iluzję, bankierzy ubierają się w garnitury, a architektura banków jest taka, że wzbudza zaufanie. Podłogi wyłożone granitem, ściany marmurem, a do tego jeszcze kolumny przypominające świątynię grecką. Bardziej uzasadnione byłoby zaprojektować bank tak, aby przypominał Cassino gry w Las Vegas. Ale to oczywiście zniszczyłoby iluzję. Dla naszych celów załóżmy, że bank ma obowiązek trzymać jako rezerwę 20%. Pozostałe 80% może komuś pożyczyć. Uważajcie teraz pilnie, bo ja sam nie mogłem w to uwierzyć póki nie przeczytałem w podręczniku.

    Załóżmy, że Jacek przychodzi do banku zaufania i wpłaca na konto 1000$ Bank zatrzymuje 200$ jako rezerwę a 800$ pożycza Joasi. Joasia wpłaca te 800$ do tego samego albo innego banku. Bank ten zatrzymuje 20% z tych 800$ jako rezerwę a 640$ pożycza Alicji. I już się zaczęły czary. Jacek sądzi, że posiada 1000 dolarów, Joasia sądzi, że posiada 800$ a Alicja sądzi, że posiada 640$. Na początku było tylko 1000$ Jacka. Teraz jest zupełnie znikąd 1000$+ 800$+ 640$, razem jest, więc 2440$. Niezła sztuczka, prawda? Co więcej, bank zarabia prowizje i odsetki tworzonych w ten sposób pieniędzy. Jest raczej oczywiste, że dla banków jest to czysty interes”.

    Tutaj właśnie okazuje się, że jest szereg geometryczny, w którym się okazuje, że bank może z tego 1000 dolarów w założeniu tego, że rezerwy wynoszą 20% może wypisać 5000$, to znaczy, że 4000$ wypisuje z niczego. Na tym polega ta sztuczka i to jest właśnie wielkim oszustwem, bo jest ono zalegalizowane. Ale bank nie ma żadnych rezerw wypisując te pieniądze, dlatego wypisuje je z niczego.

    W jaki sposób nie dopuścić do długu zagranicznego? Bardzo łatwo. Po prostu wymieniać tyle towarów za granicą, ile się sprowadza i zachowywać równowagę. Wtedy nie będzie długu zagranicznego. To jest prosta rzecz. Jeżeli chodzi o dywidendę i to, co pan mówił na temat pracy nie ma tu żadnego problemu. Douglas zastanawiał się na temat tego, co przyniesie przyszłość w erze technologii. Wiemy, że pracy jest coraz mniej. Oczywiście nie dotyczy to Polski, ponieważ w Polsce bezrobocie jest sztuczne i sztucznie utrzymywane. Polska ma przed sobą sto lat ciężkiej pracy, żeby dojść do jakiegoś poziomu. Pracy w Polsce jest więc mnóstwo. Musimy uruchomić tę pracę, która jest możliwa do wykonania i to uruchomienie może nastąpić przy pomocy systemu kredytu Społecznego, czyli finansowania tej produkcji wewnętrznej poprzez wypisanie własnych pieniędzy, własnych kredytów, które będą odzwierciedlały możliwości produkcyjne. Natomiast w systemie, w którym tej pracy będzie mało właśnie dywidenda będzie zabezpieczała podstawowe potrzeby wszystkich tych, którzy nie będą mieli pracy, a ludzie, którzy będą mieli tę pracę będą otrzymywali płacę za swoją pracę plus dywidendę.

    A więc nikt nie będzie pozbawiony dywidendy. Motywacja do pracy zawsze będzie, ale o tę prace będzie trudno. Natomiast ludzie, którzy nie będą mogli znaleźć pracy, a będą otrzymywali dywidendę wcale nie muszą i nie będą ludźmi bezrobotnymi i pozbawionymi pracy, ponieważ w ludzkiej naturze jest właśnie konieczność pracy. Ludzie, którzy są na emeryturze, osoby starsze, znam wiele takich osób, które nie mają nawet czasu, mimo tego, że są na emeryturze na jakiś odpoczynek, bo tak dużo mają pracy, którą wykonują. Wielkość dywidendy nie będzie brana z powietrza, będzie zależała od produktu krajowego brutto. Są obliczenia tej wysokości, również wysokości, jaka mogłaby być w Polsce. Wynosiłaby około 800 zł na miesiąc na każdego obywatela. To nie są małe pieniądze. Tak to wygląda.

  8. Piotrx said

    Fałszerze pieniędzy.

    Leopold Soucy
    /fragmenty/

    GOSPODARKA PRAWDZIWEGO PIENIĄDZA

    Za pomocą nowych pieniędzy można sfinansować nowy most.

    Pieniądze muszą reprezentować prawdziwe bogactwo.

    Na budowę nowego mostu banki nie wydały ani centa.

    Ludzie płacą za most budując go.

    Tymczasem, spójrzmy jak gospodarka funkcjonowałaby w systemie prawdziwego pieniądza i porównajmy to z obecną sytuacją, gdy mamy do czynienia z systemem fałszywych pieniędzy. Po pierwsze, spójrzmy na finansowanie projektów inwestycyjnych. Weźmy dla przykładu budowę mostu, a dokładniej, rozważaną budowę mostu przez Cieśninę Northumberland, łączącego New Brunswick z Wyspą Księcia Edwarda.

    W obecnym systemie fałszywych pieniędzy, grupa przedsiębiorców, konsorcjum, wspieranych przez rząd, zapewni finansowanie inwestycji. Oto z grubsza jak będzie to wyglądać:

    Przedsiębiorcy, wnoszący jakieś zabezpieczenie, zaciągną z banków pożyczki – pożyczą fałszywe pieniądze niezbędne do budowy mostu. Bez względu na sposób, w jaki zdobyte zostaną pieniądze, mieszkańcy Kanady będą musieli dostarczyć materiał, zapewnić pracę i usługi niezbędne do budowy mostu. Zawsze, gdy pieniądze są wprowadzane w obieg, ludzie muszą dostarczać towary i świadczyć usługi, które można nabyć za te pieniądze. Ludzie, zamiast korzystać z wytworów swojej pracy, poświęcą jej część na budowę mostu. W zamian, będą mieli most, który ułatwi podróżowanie pomiędzy wyspą a kontynentem.

    Lecz fałszerze widzą to zupełnie inaczej. Mimo, że nie wnoszą niczego do budowy mostu, myślą, że użyczając fałszywych pieniędzy są w jego posiadaniu. Tak więc, będą pobierać opłaty za most – zwane odsetkami (lichwę). Konsorcjum będzie usiłowało ściągnąć od ludzi te opłaty plus pieniądze wprowadzone do obiegu w celu budowy mostu.

    Jeśli okaże się to niemożliwe, jeśli ludzie nie będą w stanie zwrócić pieniędzy, które wprowadzono w obieg na początku, konsorcjum zbankrutuje. Lecz fałszerze nie zaprzestaną pobierania opłat. Inwestycję przejmie rząd – właściwie nie tyle sam most, co dług i obciąży ludzi podatkami aby uiszczać opłaty należne fałszerzom. Zgodnie z porozumieniem zawartym z fałszerzami, rząd uznaje, że wszelka własność w Kanadzie należy do fałszerzy i opłaty od niej należą się fałszerzom. Oto dlaczego ogół zadłużenia wobec fałszerzy (dług całego kraju, prowincji, gmin, przedsiębiorstw oraz osób indywidualnych) jest mniej więcej równy ogółowi majątku narodowego.

    Wysokość opłat, odsetek, podobnie jak wielu innych rzeczy, zależy od decyzji fałszerzy. Może to być zaledwie 5% lub nawet 20%. Lecz nawet gdyby wynosiła ona tylko jedną dziesiątą procenta, wciąż byłaby to oszałamiająca kwota przekraczająca 50 milionów dolarów rocznie za usługę, stworzenia pieniędzy, którą powinna zapewnić instytucja rządowa, urząd kredytowy za mniej niż 1 milion. I to w należyty sposób, nie tak jak teraz.

    W systemie prawdziwych pieniędzy, rząd, po zatwierdzeniu projektu, zleciłby urzędowi kredytowemu utworzenie kredytu w wysokości kosztów budowy mostu, powiedzmy 800 milionów dolarów. Kredyt ten pochodziłby z tego samego źródła, z którego pieniądze bierze fałszerz, t.j., z wyliczeń matematycznych. Arytmetyka może być źródłem pokaźnych kwot dla rządowego urzędu kredytowego, tak samo jak dla fałszerzy. Rząd ogłosiłby przetarg i wybrał wykonawcę.

    W miarę postępu prac, rząd wypisywałby czeki dla wykonawcy zgodnie z raportami o stanie zaawansowania prac inżyniera rządowego. Po ukończeniu 10% prac, wykonawca dostałby czek na 80 milionów dolarów. Po zdeponowaniu przez niego tej sumy w banku, saldo jego konta wzrosłoby o 80 milionów, podczas gdy saldo konta rządowego zmniejszyłoby się o tę samą sumę. Z kolei, wykonawca wypisywałby czeki aby płacić swoim pracownikom, podwykonawcom i opłacać inne wydatki. Jego saldo uległoby zmniejszeniu, zwiększyłoby się natomiast saldo jego wierzycieli.

    Ludność dostarczałaby rzeczy niezbędnych do budowy mostu oraz rzeczy, których potrzebowaliby budowniczowie mostu za pieniądze, które dostają z tytułu wynagrodzenia. Cała ludność płaciłaby za most dostarczając dobra i świadcząc usługi niezbędne do budowy mostu.

    Po ukończeniu mostu, saldo rządowego konta kredytowego utworzonego dla budowy mostu równałoby się zeru. Księgowy Banku Kanady sprawdziłby, czy pieniądze wydano zgodnie z ich przeznaczeniem, a następnie odwrócił kartę i zamknął księgę.

    Most został ukończony. Na jego budowę ani rząd, ani banki nie wydały ani centa. To ludzie płacili za jego budowę w miarę postępu prac. Mają teraz most i mogą poszczycić się swoim dziełem. Nowy most jest cennym nabytkiem Kanady. Został wybudowany rękoma Kanadyjczyków. Nie trzeba za niego płacić żadnych opłat. Żadnych podatków. Żadnych odsetek (lichwy).

    To samo dotyczy się projektów inwestycyjnych. Ludzie muszą dostarczać towary i zapewnić robociznę niezbędne dla realizacji projektu. Po ukończeniu projektu, należy on faktycznie do ludzi, nie do fałszerzy. Fałszerze nie zapewnili nic poza liczbami. Zawsze kiedy przedsiębiorca lub inna osoba zaciąga pożyczkę z banku, powstają nowe pieniądze i ludność musi dostarczać towary i świadczyć usługi, które można kupić za te pieniądze. Spłata pożyczki należy się ludności, a nie bankom. Użyczając fałszywych pieniędzy, bank zagarnął produkcję ludności. Tak więc, ludność została pozbawiona części swojej produkcji. Należy się jej odszkodowanie.

    Zdrowy rozsądek mówi nam że, ponieważ za każdym razem gdy bank udziela pożyczki, tworzy on nowe pieniądze, za które można nabyć towary i usługi zapewniane przez ludność, to właśnie ludzie są prawowitym właścicielem nowo tworzonych pieniędzy, a wszelkie odsetki czy spłaty kapitału właśnie im się należą. Spłata odsetek i kapitału to 300 dolarów miesięcznie dla każdego obywatela – mężczyzny, kobiety i dziecka.

    Ponieważ ludzie musieli zapewnić produkcję dla zakładów przemysłowych, jest rzeczą oczywistą, że część zysku z produkcji przemysłowej prawnie im się należy. Każdy ma prawo do dywidendy z produkcji krajowej, ponieważ kraj zbudowali nasi przodkowie, którym nigdy nie zwrócono części ich pracy jaką włożyli w budowę tych zakładów. To ogromna niesprawiedliwość, że spółki i korporacje oddają część swoich zysków bankom, kiedy ta część należy się ludziom.

    Cóż to za niesprawiedliwy i przestępczy system, który pozwala fałszerzom, którzy wnoszą tak niewiele do gospodarki, rościć sobie prawo do całego majątku wszystkich ludzi i jeszcze pobierać opłaty za jego użytkowanie od jego prawowitych właścicieli.

    VI

    PRAWDZIWE PIENIĄDZE I SPRAWIEDLIWOŚĆ

    Każdy ma prawo do swojej części zasobów naturalnych.

    Każdy ma prawo do udziału w wiedzy technologicznej i postępie, które przejęliśmy od poprzednich pokoleń.

    Każdy powinien móc korzystać z przyrostu potencjału produkcyjnego osiągniętego dzięki podziałowi pracy i organizacji społecznej.

    Każdy ma prawo do dywidendy narosłej od jego udziału w kapitale wniesionym przez poprzednie i obecne pokolenia w tworzenie i rozwój przemysłu.

    Pomimo wielu przeszkód i kłód rzucanych przez fałszerzy, przemysł osiągnął taki poziom wydajności produkcyjnej, że jest w stanie zaspokoić wielokrotność obecnych potrzeb ludności świata. Jeżeli na świecie są jeszcze tacy, którzy cierpią głód czy nawet umierają z głodu to nie z braku fizycznych możliwości zaspokojenia ich potrzeb, lecz wskutek braku zdrowego rozsądku fałszerzy, którzy rządzą gospodarką i polityką narodów. Przy dzisiejszym, niespójnym systemie “złodziejskich pieniędzy”, pozwala się na niszczenie żywności w magazynach, podczas gdy ludzie tuż obok umierają z głodu. Za taką głupotę nie należy winić ludzi w ogóle – wszystko jest wynikiem skupienia kompetencji tworzenia pieniędzy w rękach żądnych władzy i oszalałych fałszerzy.

    W systemie prawdziwych pieniędzy, nowe pieniądze byłyby rozdzielane pomiędzy konsumentów, nikt więc nie umierałby z głodu pośród obfitości dóbr. Jednak w krajach uprzemysłowionych, stanowiłoby to zaledwie nieznaczną część dywidendy należnej każdemu obywatelowi od urodzenia do śmierci. To przez pracę człowiek nabywa prawa do własności. Jeżeli ktoś jest w lesie i zetnie drzewo na opał, drewno na opał będzie jego własnością. Jeżeli z kolei ja kupię trochę tego drewna i zrobię z niego węgiel drzewny, ten węgiel będzie należał do mnie.

    Lecz jeśli to praca daje prawo do własności, społeczeństwu przysługuje nadrzędne prawo do zasobów naturalnych i prawa tego nie można przenieść na pewne uprzywilejowane jednostki ze szkodą dla innych. Społeczeństwo ma nadrzędne prawo do lasu oraz do wszelkich rosnących w nim drzew i mimo, że może go użyczyć osobie prywatnej dając mu partię drewna, nie zrzeka się przecież swojego prawa. Każdy obywatel ma swój udział w prawie własności do lasu i jeżeli będziesz brał z niego drewno na opał, musisz pamiętać, że drzewa te nie są Twoje bezwarunkowo, lecz mają przyczyniać się do dobra społeczeństwa. Masz prawo własności do swojej partii drewna, lecz Twoje prawo nie zastępuje powszechnego przeznaczenia zasobów naturalnych ziemi, które muszą utrzymać przy życiu ludzi i inne stworzenia. Przez sam fakt istnienia, każdy obywatel ma właściwe mu prawo do udziału w zasobach naturalnych. Jedynym sposobem, w jaki społeczeństwo może uznać to prawo jest oddanie człowiekowi części należnych mu zysków otrzymywanych z eksploatacji tych zasobów. Zasoby te to, powietrze, światło słoneczne, woda, ziemia, lasy, rzeki, morza, dzika przyroda, itp. Każdy człowiek musi korzystać z eksploatacji tych zasobów.

    Zasoby te można uznać za ogromny kapitał, a każdego człowieka za kapitalistę. W wyniku eksploatacji zasobów, część zysków, zwana dywidendą, wypłacana jest kapitalistom, właścicielom kapitału. Mimo, że niektóre osoby prywatne mogą nabyć prawa do zasobów naturalnych by nimi zarządzać, każdy człowiek wciąż zachowuje właściwe mu prawo do tych zasobów. Tak więc, prywatni właściciele muszą dzielić część swoich zysków z prawdziwymi kapitalistami, prawdziwymi właścicielami, wszystkimi ludźmi. Oznacza to, że gdy firma nabywa las, otrzymuje wyłączne prawo do zarządzania terenem. Prawdziwe bogactwo, las i drewno, pozostaje jednak własnością ludzi.

    Pracownik i zarządzający również mają prawo do wynagrodzenia za swoją pracę. Osoby te otrzymają wynagrodzenie w dodatku do dywidendy. Ponieważ to praca daje prawo własności, pracownik musi być uczciwie wynagradzany za swoją pracę. Jako kapitaliście należy mu się również dywidenda. Owoce pracy należą do pracownika. Jednak produkcyjność pracownika wzrosła wielokrotnie dzięki organizacji społecznej pozwalającej na podział pracy. Podział pracy umożliwia jednemu pracownikowi zająć się tylko jednym zajęciem podczas, gdy potrzeby w innych dziedzinach będą zaspokojone przez pracę innych. Łączna produkcyjność pracowników jest znacznie wyższa, niż gdyby każdy wykonywał wszystkie czynności tylko dla siebie i swojej rodziny. Ten wzrost produkcyjności spowodowany organizacją społeczną nie należy do żadnego pracownika. Należy do społeczeństwa jako całości, a jego owoce należy rozdzielić pomiędzy wszystkich konsumentów. Pewien procent zysków przemysłu musi być przekazywany do Biura Kredytowego jako część korzyści ze zwiększonej produkcyjności, która należy się wszystkim.

    Jeśli chodzi o czynniki produkcyjne, są również nauki, wiedza technologiczna, którą odziedziczyliśmy po poprzednich pokoleniach. Nikt nie może stwierdzić, że ten postęp należy wyłącznie do niego. Z drugiej strony, każdy żyjący teraz człowiek jest spadkobiercą postępu i ma prawo do udziału we wzroście produkcyjności, którą postęp ten powoduje. W niektórych dziedzinach przemysłu produkcyjność, przy niezmienionych nakładach pracy, wzrosła tysiąckrotnie w porównaniu do sytuacji przed kilkoma wiekami. Jest to jeden z głównych czynników produkcyjnych. Mamy zatem trzy czynniki, które odpowiadają za dużą część produkcyjności. Czynniki te, czyli zasoby naturalne, organizacja społeczeństwa oraz postęp naukowy i techniczny, w równy sposób należą do wszystkich członków społeczeństwa. Część wartości produkcji odpowiadająca tym czynnikom musi zostać przekazana Krajowemu Biuru Kredytowemu w celu dystrybucji wszystkim konsumentom jako dywidendę.

    Inny ważny czynnik produkcyjności przemysłu wynika z oszczędności indywidualnych ludzi, które są w ten przemysł inwestowane. Oszczędności te umożliwiły budowę zakładów produkcyjnych, zakup maszyn i narzędzi oraz finansowanie samej produkcji. Właściciele oszczędności mają z pewnością prawo do zysku ze swoich inwestycji. Ale kim są ci inwestorzy? Gdy przemysłowiec idzie do banku i pożycza 200 milionów dolarów na zbudowanie zakładów przemysłowych, bank tworzy pieniądze na tę inwestycję. To jednak cała społeczność poświęca się, by dostarczyć towary i usługi, które zostaną za te pieniądze zakupione, umożliwiając w ten sposób założenie zakładów. Przemysłowiec kieruje przedsięwzięciem, ale to społeczność inwestuje. Przemysłowiec wydaje pieniądze pożyczone z banku, a te pieniądze należą do ludzi.

    Gdy spoglądamy dziś na sektor przemysłowy, okazuje się, że ponad 98% zakładów zostało założonych i eksploatowanych dzięki kredytom bankowym, które w istocie stanowią pieniądze ludzi. Innymi słowy, ponad 98% przemysłu należy do ludzi. Ludzie muszą otrzymać dywidendę z rozwoju przemysłu, ponieważ to oni są spadkobiercami inwestorów, którymi są obecne i przeszłe pokolenia ludzkości.

    Możemy spojrzeć na produkt krajowy brutto i oszacować wartość czynników włożonych w jego wyprodukowanie. W przyszłości statystycy opracują dokładniejsze metody wyznaczania wartości, jednak podane tu szacunki są wystarczająco dobre i poprawne odzwierciedlają sposób podziału bogactwa tworzonego przez przemysł: bogactwa naturalne = 10%; postęp naukowy i techniczny = 50%; podział pracy i specjalizacja osiągnięta dzięki organizacji społecznej = 10%; praca i zarządzanie = 10%; inwestycje w przemysł dokonywane przez całe społeczeństwo = 18%; inwestycji w przemysł dokonywane przez przemysłowców z ich własnych oszczędności = 2%; łącznie 100%. Aby podział tworzonego bogactwa był sprawiedliwy, 10% należy się pracownikom i zarządzającym; 2%- inwestorom z tytułu ich własnych oszczędności; natomiast 88% powinno zostać podzielone pomiędzy wszystkich konsumentów. W ostatnim roku wartość produktu krajowego brutto Kanady wyniosła około 710 miliardów dolarów. Z tego 88%, czyli 625 miliardów, powinno zostać oddane konsumentom jako dywidenda. Każdy z 27 milionów konsumentów miałby prawo do dywidendy w wysokości 23.140 dolarów rocznie, czyli 1930 dolarów miesięcznie.

    Dywidenda ta należy się i musi zostać oddana każdemu obywatelowi żyjącemu w kraju zupełnie bezwarunkowo. Nie ma znaczenia, czy pracowałeś, czy nie, czy byłeś chory, czy zdrowy, młody czy bardzo stary. Należy ci się dywidenda. Masz absolutne prawo otrzymać własną dywidendę.

    Byłaby to duża zmiana w stosunku do obecnego, szalonego systemu, w którym musisz coś robić lub czegoś unikać, aby mieć prawo żyć. Jeśli pracujesz, otrzymujesz wynagrodzenie. Jeśli nie pracujesz, możesz otrzymać zasiłek dla bezrobotnych lub świadczenia społeczne. Jeśli jesteś chory, możesz otrzymać zwolnienie lekarskie lub rentę inwalidzką. Jeśli jesteś wystarczająco stary, możesz otrzymać emeryturę. Musisz spełniać arbitralnie wyznaczone warunki, aby kwalifikować się, by otrzymać coś, co bezwarunkowo ci się należy.

    Słyszę już wielkie krzyki i protesty ze strony oszustów, którzy gardzą innymi ludźmi i chcieliby związać ich wszelkimi możliwymi warunkami, zanim daliby im prawo do życia. Oszuści ci chcą wolności dla siebie, ale nie dla innych.

    Czy otrzymałeś za ostatni rok dywidendę w wysokości 1930 dolarów miesięcznie? Czy każde z Twoich dzieci otrzymało należną mu dywidendę w wysokości 1930 dolarów miesięcznie? Jeśli nie otrzymałeś tego, co Ci się zgodnie z prawem należy jako udział w postępie cywilizacyjnym, to znaczy, że ktoś Cię obrabował. Tym kimś jest fałszerz.

    A co z Biurem Kredytowym, które tworzyłoby nowe pieniądze i otrzymywałoby dywidendy od przemysłu w celu przekazania ich konsumentom? Byłoby organem administracji rządowej, podobnie, jak Ministerstwo Sprawiedliwości. Równie dobrze funkcję tę pełnić mógłby Bank of Canada lub Biuro Rezerw Federalnych, gdyby instytucje te zaczęły służyć ludziom, zamiast ochraniać fałszerzy.

  9. Marucha said

    Re 8:
    Cała książka jest tu:
    http://www.rodaknet.com/rp_art_4492_czytelnia_falszerze1.htm
    Warto przeczytać.

  10. Roman K said

    Fakir…nie masz zielonego pojecia czym jest katolicki korporacjonizm… i dystrybutyzm…poucz sie i nie plec glupot!
    jaki bym sluchal Czerwonego cadykim talmudyste z Zakopanego

    http://distributistreview.com/mag/

  11. sono said

    Moze fakir ma jednak troche racji.
    Tu co szanowny (anty)-papiez Pawel 6 , mial do powiedzenia w swej,pozal sie Boze, marksistowskiej encyklice,
    Populorum Progressio.

    KU SKUTECZNEJ WŁADZY OGÓLNOŚWIATOWEJ

    78. Ta zaś współpraca międzynarodowa, obejmująca cały świat, wymaga instytucji, które by ją przygotowały, urządzały i nią kierowały, dopóki nie zostanie stworzony nowy porządek prawny, uznany i potwierdzony przez wszystkich. Stąd najchętniej udzielamy poparcia organizacjom publicznym, które już zajmują się działalnością zmierzającą do rozwoju ludów, i wyrażamy życzenie, aby ich autorytet nadal wzrastał. Gdy przebywając w Nowym Jorku mówiliśmy o tym do przedstawicieli Narodów Zjednoczonych, powiedzieliśmy im między innymi: Waszym zadaniem jest łączenie bratnimi więzami nie jednego tylko czy drugiego narodu, ale wszystkich w jedno. Kto bowiem nie dostrzega konieczności stopniowego dojścia do ustanowienia jakiejś władzy światowej, która mogłaby skutecznie działać tak w dziedzinie sądowej, jak politycznej? (66).
    http://www.mop.pl/doc/html/encykliki/Encyklika%20Populorum%20progressio.htm

  12. sono said

    „WASZYM ZADANIEM JEST LACZENIE bratnimi WIEZAMI NIE JEDNEGO tylko czy drugiego narodu, ale WSZYSTKICH W JEDNO”.
    Wyglada na to ,ze zycznie antypapieza Pawla 6 juz sie niedlugo zisci i NWO polaczy wiezami wszystkie narody w jedno.
    Wiezy nie beda jednak bratnie a zamordystyczne.

  13. sono said

    Panie Marucha, moze pan wrzuci ten teskt na glowna??
    http://kefir2010.wordpress.com/2011/06/18/dfgvndljfnvjf/
    „Mój apel do Pana Piotra Beina brzmi: jestem ogromnie rozgoryczony, że w dużej części zwija Pan działalność. Kto Pana zastąpi? Mający skłonność do „teorii spiskowych” (tez nie lubię tego terminu) Monitor Polski vel Marek?
    Tutaj nie chodzi o rozpętanie jakiejś rewolucji, choć wszystko wskazuje na to, że world revolution już trwa. Wiesz Panie Piotrze, obecna Wojna toczy się o świadomość. O świadomość milionów ludzi czytających na co dzień nasze blogi. W odpowiednim czasie, gdy Znaki będą już wyraziste, ta świadomość zatriumfuje. Ja mam cichą nadzieję, że te miliony ludzi czytający nasze blogi, przegryzający przy tym czipsy i popijający piwo, jak nadejdzie Właściwy Czas, będą wiedzieli, co mają robić. Jak nadejdzie właściwy ku temu czas, nie będą bierni i staną do walki, wraz z setkami tysięcy innych ludzi, którzy też, kiedyś, w zamierzchłych czasach spokoju i stabilizacji, czytali nasze blogi.
    Proszę Pana, aby nie zwijał pan całkowicie swojej działalności blogerskiej. Proszę Pana, aby wykrzesał Pan choć odrobinę sił, aby dać światło w tunelu setkom tysięcy zbłąkanych dusz. Niech wola walki nie opuszcza nas, pomimo prześladowania, choroby, głodu. Ewangelia św Mateusza głosi przecież: „i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia”. Tak, czasami trzeba stanąć sam, przeciwko całemu światu. Ja sam, z mojego dawnego życia znam takie momenty, kiedy bluźnili na mnie, wyszydzali moje imię i odbierali prawa do człowieczeństwa.

    Apeluję do Pana, by nie zaniechał Pan do końca pracy na rzecz całej ludzkości. My, jako jedni z milionów blogerów – mrówek, niesiemy na barku odpowiedzialność za całą ludzkość. Nie chodzi tutaj, by zbierać fundusze na jakieś cele, na Piotra Natanka czy innych bojowników rozsianych po bezkresach całej Ziemi, ale chodzi właśnie o wojnę o świadomość. Może się Panu wydawać, że Pana czytelnicy są zajęci tylko czytaniem bloga i nic z tego nie wyniknie, tymczasem to błąd. Gdyż te kilka milionów ludzi czytających pańskiego bloga w odpowiednim momencie będzie wiedziała, jak ma się zachować, przeciwko komu obrócić swój gniew, a kogo wesprzeć. To daje właśnie żmudna i mozolna edukacja prowadzona na naszych blogach. Nie przerywajmy tego procesu, niech on trwa i angażuje coraz to nowe osoby. W tym nasza siła. Nasza siła to wiedza i świadomość. Nasza słabość to ufność i bierność. O tym od wieków wiedzą nasi oprawcy.
    dlatego apeluję do Pana, Panie Piotrze, aby nie przestawał Pan na dotychczasowych wysiłkach. Teraz może one mało dają. Teraz ludzie są zajęci ciułaniem tych 1200 zł. Ale gdy nadejdzie właściwy czas, będą wiedzieli, po której stronie stanąć! Właśnie dzięki nam, milionom mrówek.”

  14. sono said

    Sytuacja w Grecji:
    tamtejszy kraj tonie w długach. Trwają masowe protesty – policja używa armatek wodnych i gazu łzawiącego.Nie ma dnia, gdzie nie odbywałyby się protesty uliczne liczone w dziesiątkach tysięcy ludzi. Sytuacja Grecji jest bardzo prosta do wytłumaczenia: tamtejsze elity w porozumieniu z globalistami nabrali ogromnych długów i sami przeżarli owoce tych długów, nie dając Grekom złamanego centa. Teraz Greckie elity dostały 100 miliardów euro pożyczek i banki francuskie i angielskie, a de facto: żydowskie, domagają się spłaty zadłużenia. Greckie elity muszą więc dokonać operacji rolowania długu – czyli zaciągnąć jeszcze większy dług by spłacić poprzedni. U kogo oni zaciągną?
    Europarlamentarzyści żądają od Polski, aby Polska wspomogła Grecję miliardami Euro. Ocho, to już wiemy na co pójdzie 20 miliardów dolarów tzw elastycznej linii kredytowej udzielonej MFW Polsce.
    Polska będzie zmuszona pomóc Grecji. A co oznacza „pomoc Grecji” w tej sytuacji? Oznacza to transfer miliardów dolarów tudzież euro wprost do banków z Francji, Anglii, zarządzanych przez Żydów.
    Co to oznacza dla Polski? Oznacza to, że „pomagając” Grekom, de facto pompując kasę w żydowskie banki, sami wpadniamy w tarapaty lub zbankrutujemy.
    W kolejce stoi coraz więcej państw: Hiszpania, Portugalia, Irlandia, a ostatnio do kolejki dołączyły Francja, Włochy, Wlk. Brytania.
    Obserwujemy coś w rodzaju apokalipsy: masowo giną pszczoły, trzmiele, umierają miliony ryb, ptaków, skorupiaków i ssaków morskich. Jest to tzw „apokalipsa epoletników” o której pisałem w poprzednich tekstach. Ziemia umiera także ekonomicznie: długi, które narosły przez całe dekady, są nie do spłacenia. oznacza to, że nie spłaci ich nikt, nawet jakby ciężką pracą pracowało na to wiele pokoleń. Jesteśmy zadłużeni po uszy i gdyby teraz zażądano spłaty 100% zadłużenia świata, to zgadnijcie – co by się stało? otóż wszystkie państwa by zbankrutowały, a ich obywatele staliby się niewolnikami korporacji bankowych.
    I do tego m.in. dąży new world order, czyli nowy porządek świata, plan globalnego zniewolenia m.in. za pomocą niespłacalnych kredytów. Nie można się zadłużać w nieskończoność. Kiedyś staniemy przed alternatywą: albo natychmiast spłacimy wszystkie długi w postaci ziemi, hipotek, terytoriów, albo wkroczą tutaj obce wojska. Do tego dąży właśnie ten nieludzki, zbrodniczy system.
    Jaka jest rada dla Grecji i innych zadłużonych państw? przede wszystkim konieczna jest zmiana systemu i zmiana rządzących elit. Po drugie, wszelkie długi zaciągnięte przez polityków będą musiały być spłacane nie przez narody, ale właśnie przez tych polityków. Grzegorz Schetyna powiedział kiedyś: „do biznesu idzie się dla pieniędzy. Zaś do polityki idzie się dla ogromnych pieniędzy”. Politycy i elity i kasta sybarytów, pasożytów i złodziei. Więc jak nakradli, jak doprowadzili do upadku świat, to niech spłacają z tych swoich „ogromnych pieniędzy”.
    http://kefir2010.wordpress.com/2011/06/18/dfgvndljfnvjf/

  15. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka jest obuszony jak ktos krytykowac Polsza albo Unia.

    Prosze obejszec ten film jak nam jest dobsze i dziekowac sze jestesmy w Uni.

  16. sono said

    a tu nieco zabawny filmik o psie, ktory uwielbia wszelkie zadymy:) Tzw Riot dog.

  17. 166 bojkot TVN said

    16/Sono
    Fajny ten film:
    Ten film wideo zawiera treść od partnera SME, który zablokował go w Twoim kraju na mocy praw autorskich.
    Przepraszamy za usterki.

  18. sono said

    Moze ten przejdzie?

  19. Rysio said

    A czy ja Panie Gajowy tez moge wrzucic’ tutaj takie dlugie cytaty Misesa jak wpis 7 i 8.

    PS. A jezeli nie Misesa to krytyke Kredytu Spolecznego – bo juz dawno udowodniono ze to jedno wielkie oszustwo.

  20. Re: 19 – „rysio”…

    Po raz kolejny „rysiowi” powtarzam, ze „ekonomia” misesa NIE LIKWIDUJE OPROCENTOWANIA udzielanych kredytach finansowych przez banki, jak rowniez nic konkretnego nie ma n/t „skad i na jakiej podstawie sa tworzone srodki finansowe wprowadzane do spolecznej cyrkulacji….”.

    Czy „rysio” jest zwyklym prowokatorem, manipulatorem czy usluznym idiota???
    =============================

    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

    P.S. Mysle, ze Gajowy wkrotce straci do namolnego „rysia” cierpliwosc i grzecznie go pozegna z Gajowki…

  21. Shakespear said

    Ad. 15
    Po-prostu Raj na Ziemi !!!!

  22. Krzysztof M said

    Ad. 20

    Rysio udowodnił, że Kredyt Społeczny, to oszustwo? No to czekamy na ten dowód… 🙂

  23. 166 bojkot TVN said

    Z.Zorro i „Bibuła” przypomnieli prawdy podstawowe ekonomi z 1684 roku.
    http://www.bibula.com/?p=39532
    GDY potęga i pozycja kraju składa się z jego nadwyżek złota, srebra, i wszystkich innych rzeczy koniecznych bądź użytecznych dla jego przetrwania, wywiedzionych, jeśli to tylko możliwe, z własnych zasobów, bez polegania na innych krajach, oraz z odpowiedniego rozwijania, użycia i zastosowania tychże- tedy cała narodowa gospodarka (Landes-Oeconomie) winna przemyśleć jak takowe nadwyżki, rozwijanie i pomyślność osiągnąć, bez zależności od innych, lub jeśli to nie zawsze jest możliwe, przy jak najmniejszej zależności od innych krajów, i oszczędzając użycie gotówki swego kraju. Dla tego celu poniższych dziewięć zasad jest szczególnie użytecznych.

    Po pierwsze, należy przeszukać krajową ziemię z wielką pieczą, by nie pozostawić możliwości uprawnych, czy choć kąta czy grudki ziemi bez przemyślenia. Z każdą udatną postacią roślinną pod słońcem należy eksperymentować, by zobaczyć jeśli nadaje się do kraju, gdyż odległość czy bliskość od słońca nie jest jednym co się liczy. Przede wszystkim nie można szczędzić trudu ni wydatku na znalezienie złota i srebra.

    Po drugie, wszystkie dobra znalezione w kraju, jeśli nie można ich użyć w pierwotnym stanie, winny być przerabiane w kraju; skoro płatność za wyrób manufaktur zwykle przekracza wartość surowca dwa, trzy, cztery, dziesięć, dwadzieścia, a nawet sto razy, a zaniedbanie tego byłoby okropnością dla sprawnego zarządcy.

    Po trzecie, aby wypełnić dwa powyższe zalecenia, potrzebni będą ludzie, tak dla produkowania i kultywowania surowców, jak dla przekształcania ich. Przeto uwaga powinna się skupić na ludności, aby była tak wielka jak tylko możliwe jest utrzymać w kraju, co winno być dobrze urządzonego kraju pierwszym zajęciem, a które jest niestety często zaniedbywane. Ludzie zaś winni być wszelkimi sposobami kierowani z daremnych do rentownych profesji; poinstruowani i zachęceni do różnej formy wynalazków, sztuk, i handlów; a, jeśli zajdzie potrzeba, instruktorów do tego należy zatrudnić z zagranicy.

    Po czwarte, złoto i srebro będące w kraju, czy to z własnych kopalń, czy też z zagranicy przemyślnością sprowadzone, nie mogą być pod żadnym pozorem uszczuplane, na żaden cel, jeśli to możliwe, ani chowane w skrzyniach i skarbcach, lecz muszą zawsze pozostać w obiegu; nie powinno też być wiele dozwolone z takiego ich używania, co by się naraz zniszczyły i powtórnie użytymi być nie mogły. Dzięki takim porządkom nie będzie mógł kraj, który zgromadził słuszne sumy gotówki, szczególnie taki, który posiada kopalnie złota i srebra, sprowadzić się do ubóstwa; przeciwnie, niemożne będzie aby ciągle nie wzrastał w bogactwie i posiadaniu. Tedy,

    Po piąte, mieszkańcy kraju powinni starać się jak to możliwe aby wystarczały im krajowe produkty, aby do nich jeno ograniczyć swe zbytki, a obejść się bez zagranicznych produktów, jeśli to tylko możliwe (z wyjątkami, gdy potrzeba nie pozostawia alternatywy, czy, jeśli nie potrzeba, to szerokie, nieuniknione wykorzystanie, czego przyprawy indyjskie są przykładem). I tak dalej.

    Po szóste, w przypadku gdy takowe zakupy byłyby konieczne ze względu na konieczność, czy też nieuniknione wykorzystanie, winno się je brać od obcokrajowców z pierwszej ręki, jeśli to tylko możliwe, i nie za złoto czy srebro, lecz w wymianie za inne krajowe towary.

    Po siódme, takowe zagraniczne towary w takim przypadku miałyby być importowane w nieukończonej formie, i dokańczane w kraju, przeto zarabiając tam zarobek manufaktur.

    Po ósme, szans należy wypatrywać dniem i nocą dla sprzedaży krajowej nadwyżki dóbr, w skończonej formie, do tych obcokrajowców, jak tylko potrzeba, i za złoto i srebro; do tego celu, konsumpcja, rzekniemy, musi być poszukiwana na najdalszych skrawkach ziemi, i rozwijana jak tylko się da.

    Po dziewiąte, kromie ważnych wypadków, żadne importowanie nie powinno być dozwolone pod żadnymi pozorami tych towarów, których jest wystarczająca podaż w kraju; i w tym żadna życzliwość czy współczucie nie może być okazane obcokrajowcom, czy to przyjaciołom, kumom, sojusznikom, czy to wrogom. Gdyż cała przyjaźń kończy się, gdy w grę wchodzi ma własna słabość i ruina. I to jest prawdą nawet, gdy krajowe towary są pośledniejszej jakości, a nawet droższe. Ponieważ lepiej byłoby za rzecz płacić dwa talary, które zostaną w kraju, niż tylko jeden, który go opuszcza, jakkolwiek dziwnie by to brzmiało dla niezaznajomionych.

    Philipp von Hornick, 1684

    Co z tego, że takie stare, logiczne i do bólu praktyczne, skoo taki tuz intelektu jak Kowin-Mikke pomimo zaawansowanego wieku jeszcze ich nie pojął, i pewnie do końca swojego żywota nie pojmie, albo będzie udawał, że nie rozumie

  24. Lu said

    Dawniej napadano na kraje i mordowano ludzi by przejac narzedzia wyzysku (instytucje rzadowe, podatkowe itp.).
    Obecnie wyzysk jest prowadzony po przejeciu kontroli nad centralnym bankiem danego kraju i zdalnym sterowaniem kacykow mianowanych jako „rzad”, ktorych zwozi sie od czasu do czasu na zjazd w szwajcarskich Alpach i instruuje jak maja doic spoleczenstwo.
    Tych nad ktorymi miedzynarodowa lichwa nie ma kontroli (Iran, Libia, Yemen…) bombarduje sie i morduje uzywajac roznych pretekstow (wojna z terorem, narkotykami…) i wojska nato czy usraela. W Afganistanie natomiast zeby zapewnic produkcje opuim poslano wojska by tego pilnowaly gdyz Talibowie byli temu przeciwni.

  25. MatkaPolka said

    Aga ma świetne posty – film o Doktrynie Szoku rewelacyjny, ale trochę przydługi

    3 Sposoby USA na Obalenie „Dyktatury” 1/2 (napisy PL)

    John Perkins – Zwierzenia Ekonomicznego Rozbójnika / Confession of Economic hitman

    W Polsce zastosowano najwyraźniej metody gangsterskie Lichwy – MFW i Banku Swiatowego – tak jak w krajach 3-go świata

    Pytanie tylko , co to za instytucje – i czy możemy się bez nich obejsc – odp TAK

    Ciągle o pieniądzach , długach i bankierach, kredycie społecznym …

    Rozwiązaniem dla Polski jest wyegzekwowanie roszczeń za straty wojenne od Niemiec
    Za zniszczenia i niewolnicza prace.

    Cytowany artykuł opiera się na artykułach z jewrejskich Polityki i Wprost
    Takie autor kompilacji miał dostępne źródła w Niemczech.

    Artykuł dobry, bo krótki. Mam o wiele wiecej materiałów

    Łącznie zadośćuczynienie Polsce za straty wojenne kosztowałoby Niemcy, co najmniej bilion dolarów.

    Mój dodatek i komentarz

    ($ 1,000,000,000,000 czyli tysiąc miliardów). Ale to suma wyjściowa od 1945 r. tj. jest od zakończenia wojny ( a gdzie procent składany przez 65 lat)

    Obliczmy używając HP Finacial Calculator.
    Metoda bardzo przybliżona – na pewno może być dokładniejsza.

    5% roczne oprocentowanie (tylko!!!), procent składany dwa razy do roku, dwie roczne spłaty, sumaryczna ilość rocznych spłat 65 lat razy 2 = 130, początkowa wartość sumy, a wiec (1 bilion),
    Półroczna splata należności –( nie ma żadnej, a wiec 0)

    Obecna wartość należności – odszkodowań od Niemiec za straty wojenne Polski.

    24,780,068,000,000 czyli
    24 bilionów 780 miliardów, 68 milionów dolarów, 406 tysięcy dolarów

    http://www.polonikmonachijski.de/19739/19766.html

  26. revers said

    Co ciekawsze po powstaniu centralnego banku FED w USA w 1913 roku, uplynelo 16 lat by calosc systemu finansowego padla, zbankrutowala w 1929 roku.

    W przypadku powstalego w 1998 roku ECB w Jewropie zbankrutowaly Irlandia, Grecja, islandia, Hiszpania, Fracja po uplywie tyko 13 lat. Destrukcja finansow wg. protokolow syjonu nabiera tempa.

  27. TR said

    Ad: 26
    Niestety, a moze stety?, kolejka sie wydluza – coraz glosniej mowia o Belgii.

  28. Qqłka said

    Ad.26: co ciekawe, do roku 1913 pojęcie kryzysu w USA było nieznane, a emisją dolara, opartego na złocie, zajmowało sę bodaj dwadzieścia kilka różnych banków. Wystarczyło że przypełzło lucyferiańskie żydostwo i zrównało wszystko z ziemią, w ciągu ćwierćwiecza czyniąc z obywateli USA zwykłych niewolników. Nie wspominając o destrukcji moralnej.

Sorry, the comment form is closed at this time.