Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    NICK o Wolne tematy (64 – …
    walthemar-agent o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Wolne tematy (64 – …
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Troll Polonii o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Sowa o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Polskość Pomorza i Kujaw
    NICK o Postęp nasz powszedni
    Zbyszko o Zmarł Adam Słodowy
    Sołtys o Zmarł Adam Słodowy
    Olo o Pancerny kontratakuje
    NICK o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    NICK o Ruska Ludowa Republika Łemków…
    Zbyszko o Zmarł Adam Słodowy
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Dlaczego zmiana władzy w Libii?

Posted by Marucha w dniu 2011-06-21 (Wtorek)

Monumentalne i wyczerpujące temat tłumaczenie Oli. Zachęcamy do kopiowania oraz rozpowszechniania.

Why Regime Change in Libya?
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=25317
Ismael Hossein-zadeh – 20.06.2011, tłumaczenie Ola Gordon [przypisy w oryginale]

W obliczu brutalnej śmierci i zniszczeń, sprowadzonych na Libię przez bezwzględne bombardowania USA / NATO, podające „humanitarną troskę” za przyczynę interwencji, można łatwo odrzucić jako rażąco zwodniczą taktykę imperialistycznego spisku w dążeniu do „zmiany reżimu” w tym kraju.

Istnieją niepodważalne dowody, że w przeciwieństwie do spontanicznych, przeprowadzonych bez użycia broni, pokojowych demonstracji w Egipcie, Tunezji i Bahrajnie, bunt w Libii był zorganizowany, uzbrojony i zaaranżowany głównie z zagranicy, we współpracy z grupami opozycyjnymi libijskich emigrantów i ich sojuszników lokalnych w kraju. Rzeczywiście, dowody pokazują, że plany „zmiany reżimu” w Libii zostały opracowane na długo przed faktycznie rozpoczętą rebelią w Bengazi, posiadającą wszystkie cechy dobrze zaaranżowanej wojny domowej.[1]

Jest bardzo kuszące, aby odpowiedzi na pytanie „dlaczego zmiana reżimu w Libii?” szukać w ropie / energii. Podczas gdy ropa jest niewątpliwie problemem, nie jest to zadowalające wyjaśnienie, ponieważ główne zachodnie firmy naftowe w znacznym stopniu były już zaangażowane w libijskim przemyśle naftowym. W rzeczywistości, skoro Kadafi ustąpił pod naciskiem USA-UK w 1993 roku i ustanowił „normalne” ekonomiczne i dyplomatyczne stosunki z tymi i innymi krajami zachodnimi, główne amerykańskie i europejskie koncerny naftowe uzyskały bardzo lukratywne kontrakty z libijską National Oil Corporation.

Tak więc odpowiedź na pytanie „dlaczego mocarstwa imperialistyczne chcą pozbyć się Kadafiego” musi wychodzić poza ropę czy śmiechu wartą „pomoc humanitarną”. Być może odpowiedź na to pytanie można znaleźć w świetle następujących pytań: dlaczego imperialistyczne mocarstwa chcą obalić Hugo Chaveza w Wenezueli, Fidela Castro (i / lub jego następcę) na Kubie, irańskiego Mahmuda Ahmadineżada, Rafaela Correa Delgado w Ekwadorze, Kim Jong-ila w Korei Północnej, syryjskiego Baszara al-Asada i Evo Moralesa w Boliwii? Albo – dlaczego obaliły one Mohammada Mossadeqa w Iranie, Jacobo Arbenza w Gwatemali, Kusno Sukarno w Indonezji, Salvadora Allende w Chile, Sandinistów w Nikaragui, Jean-Bertranda Aristide w Haiti i Manuela Zelaya w Hondurasie?

Co Kadafi ma wspólnego z tymi nacjonalistycznymi / populistycznymi przywódcami? Pytanie jest oczywiście retoryczne i odpowiedź jest oczywista: tak jak oni, Kadafi jest winny niesubordynacji wobec przysłowiowego ojca chrzestnego świata: imperializmu amerykańskiego i jego sojuszników. Podobnie jak oni, popełnił grzech śmiertelny kwestionowania nieograniczonego panowania globalnego kapitału i nie dostosowania się do gospodarczych „wytycznych” wodzów światowych finansów, czyli MFW, Banku Światowego i Światowej Organizacji Handlu. Odmówił także przyłączenia się do amerykańskich sojuszy wojskowych w regionie. I podobnie jak inni nacjonalistyczni / populistyczni liderzy, opowiada się za programem bezpieczeństwa socjalnego (lub pomocy społecznej) – nie dla wielkich korporacji, jak to ma miejsce w krajach imperialistycznych, ale dla ludzi w potrzebie.

Oznacza to, że przestępczy program panów Obamy, Camerona, Sarkozy’ego i ich sojuszników, biorących udział w próbie obalenia lub zabicia pana Kadafiego i innych „niepokornych” zwolenników programów państwa opiekuńczego za granicą, jest w istocie częścią tego samego nikczemnego planu demontażu takich programów w ich własnych krajach. Choć formy, kontekst i metody tego demontażu mogą być inne, ciąg nieustannych ataków na poziom życia narodu libijskiego, irańskiego, wenezuelskiego i kubańskiego jest w istocie tym samym, co równie brutalne ataki na warunki życia ubogich i pracujących w USA, W Brytanii, Francji i innych zdegenerowanych państwach kapitalistycznych. W subtelny (ale bezbłędny) sposób stanowią one wszystkie element trwającej jednostronnej wojny klasowej w skali globalnej, a to czy są one realizowane za pomocą środków militarnych i bombardowań, czy przez pozornie „pozbawione przemocy” metody sądownicze lub ustawodawcze, nie stanowi istotnej różnicy, jeśli chodzi o charakter lub kierunek ataku na życie ludzi, czy źródła ich utrzymania.

W swoich wysiłkach zmierzających do panowania wielkiego kapitału na całym świecie, kapitanowie światowych finansów korzystają z różnych metod. Preferowaną metodą jest zwykle nie-wojskowa, czyli neoliberalna strategia Programów Dostosowania Strukturalnego (SAP), prowadzona przez przedstawicieli wielkiego biznesu przebranych za wybieralnych urzędników lub przez wielostronne instytucje takie, jak MFW i WTO. To jest to samo, co się obecnie dzieje w zadłużonych i obciążonych deficytem gospodarkach Stanów Zjednoczonych i Europy. Ale jeśli kraj taki jak Libia (lub Wenezuela, Iran czy Kuba) nie dostosowuje się do neoliberalnego programu „zmian strukturalnych”, outsourcingu (produkcji za granicą) i prywatyzacji  i nie pozwala na powiązanie swego systemu finansowego z globalną siecią karteli bankowych, to stosuje się opcję militarną w celu wprowadzenia tego programu.

Potężne interesy kapitalizmu globalnego wydają się być zaniepokojone, likwidując gospodarki New Deal, socjaldemokratyczne reformy i programy państwa opiekuńczego w głównych krajach kapitalistycznych – podczas gdy ludzie w mniejszych, słabiej rozwiniętych krajach takich jak Libia, Wenezuela czy Kuba, cieszą się silnym, sponsorowanym przez państwo programem zabezpieczenia socjalnego, takim jak darmowa lub silnie subsydiowana edukacja i świadczenia zdrowotne.

Rzeczywiście, strażnicy światowego mechanizmu rynkowego, nigdy nie tolerowali „zbędnej” interwencji rządu w sprawy ekonomiczne żadnego kraju na świecie. „Zorganizowana gospodarka”, oświadczył prezydent Harry Truman w przemówieniu na Uniwersytecie Baylor (1947), była wrogiem wolnego rynku, a „jeśli nie będziemy działać, i to działać zdecydowanie”, twierdził, te zorganizowane gospodarki staną się „wzorem na następne stulecie”. Aby bronić się przed tym zagrożeniem, Truman nalegał, „cały świat powinien przyjąć system amerykański”. System wolnej przedsiębiorczości, mówił, „może przetrwać w Ameryce tylko wtedy, gdy stanie się systemem światowym”.[2]

Zanim Libia została zdewastowana przez zaaranżowane przez imperialistów wojnę domową i zniszczenia, miała najwyższy standard życia w Afryce. Korzystając z danych statystycznych ONZ, Jean-Paul Pougala z Dissident Voice pisze:

„Obecnie kraj ten zajmuje 53 miejsce na liście HDI [Human Development Index], wyższe niż wszystkie pozostałe kraje Afryki, a także lepsze niż bogatsza i wspierana przez Zachód Arabia Saudyjska [55, Polska 41 – przyp. tłum.] . . . Choć media często mówią o bezrobociu wśród młodzieży od 15 do 30%, to nie wspominają o tym, że w Libii, w przeciwieństwie do innych krajów, wszyscy mają zagwarantowane utrzymanie. . . Rząd zapewnia wszystkim obywatelom bezpłatną opiekę zdrowotną i osiągnięto wysoki poziom w najbardziej podstawowych obszarach zdrowia. . . . Średnia długość życia wzrosła do 74,5 lat i jest obecnie najwyższa w Afryce. . . . Wskaźnik umieralności niemowląt zmniejszył się do 17 zgonów na 1000 urodzeń i nie jest tak wysoki jak w Algierii (41), a także niższy niż w Arabii Saudyjskiej (21).

„UNDP [Program Rozwojowy ONZ] potwierdził, że Libia zrobiła także ‘znaczący postęp w zakresie równości płci’, zwłaszcza w dziedzinie edukacji i zdrowia, podczas gdy jest jeszcze wiele do zrobienia w zakresie reprezentacji w polityce i gospodarce. Z relatywnie niskim „wskaźnikiem nierówności płci”, UNDP umieszcza kraj w Raporcie o Rozwoju Społecznym 2010 r. w rankingu równości płci na 52 miejscu, a również wyprzedza Egipt (108), Algierię (70), Tunezję (56), Arabię Saudyjską (128) i Katar (94)” [3].

Prawdą jest, że po ponad 30-letnich uciążliwych naciskach mocarstw zachodnich, po początkowym sprzeciwie wobec egoistycznych potrzeb, Kadafi ustąpił w 1993 roku i otworzył libijską gospodarkę dla zachodniego kapitału, przeprowadził szereg neoliberalnych reform gospodarczych oraz przyznał lukratywny biznes / oferty inwestycji największym zachodnim koncernom naftowym.

Ale znowu, jak przysłowiowy ojciec chrzestny, amerykański / europejski imperializm wymaga całkowitego, bezwarunkowego podporządkowania; połowiczna, niechętna uległość wobec globalnego programu imperializmu, nie wystarcza. Aby zostać uznanym za prawdziwego „sojusznika”, czy prawdziwe „państwo-klienta”, kraj musi przyznać USA prawo do „przewodzenia” swojej gospodarce, polityce geopolitycznej i zagranicznej, czyli w zasadzie zrezygnować ze swojej suwerenności. Pomimo pewnych ustępstw gospodarczych od wczesnych lat 1990, Kadafi nie zdał tego decydującego testu „pełnej zgodności” z imperialistycznymi projektami w regionie.

Na przykład sprzeciwił się przystąpieniu do sponsorowanego przez USA / NATO sojuszu wojskowego w regionie. Libia wraz z Syria są dwoma śródziemnomorskimi i jedynymi pozostałymi państwami arabskimi, które nie są podporządkowane projektom USA i NATO kontroli Basenu Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu. Ani Libia, ani Syria, nie brały udziału w prawie 10-letniej NATOwskiej operacji Active Endeavour patroli morskich i ćwiczeniach na M Śródziemnym i nie jest członkiem NATO-wskiego Dialogu Śródziemnomorskiego współpracy wojskowej, który obejmuje większość krajów regionu: Izrael, Jordanię, Egipt, Tunezję, Algierię, Maroko i Mauretanię [4].

Ku rozgoryczeniu amerykańskiego imperializmu, Kadafi odmówił również przyłączenia się do amerykańskiej Africa Command (AFRICOM), zorganizowanej do zarządzania cennymi zasobami w Afryce, ochrony handlu i rynków inwestycyjnych w regionie, oraz ograniczenia lub eksmisji Chin z Afryki Północnej. „Gdy USA stworzyły AFRICOM w 2007  r., około 49 krajów zapisało się do amerykańskiego czarteru wojskowego dla Afryki, ale jeden kraj odmówił: Libia. Taki zdradziecki akt libijskiego przywódcy Moummara Kadafiego mógł tylko zasiać ziarno przyszłego konfliktu w 2011 r.” [5].

Ponadto, poprzez wspieranie projektów handlu, rozwoju i uprzemysłowienia na poziomie lokalnym, krajowym, regionalnym, czy kontynentalnym, Kadafi był postrzegany jako przeszkoda w strategii projektów zachodnich mocarstw w kwestii pozbawionego przeszkód handlu i rozwoju na poziomie globalnym. Na przykład Libia Kadafiego odegrała wiodącą rolę w „połączeniu całego [afrykańskiego] kontynentu siecią telefoniczną, telewizyjną, radiową i kilkoma innymi technologiami, jak tele-medycyna oraz nauczanie na odległość. A dzięki mostowi radiowemu WMAX na całym kontynencie, w tym na obszarach wiejskich, umożliwiono niski koszt połączeń”. [3].

Pomysł uruchomienia panafrykańskiego systemu technologicznie zaawansowanej sieci telekomunikacyjnej rozpoczął na początku lat 1990, „kiedy 45 państw afrykańskich, ustanowiło RASCOM (Regionalna Afrykańska Organizacja Łączności Satelitarnej), by Afryka miała własnego satelitę i i obniżyła koszty telekomunikacji na kontynencie . To był czas, gdy rozmowy telefoniczne do i z Afryki były jednymi z najdroższych na świecie, ponieważ roczna opłata w wysokości $500 mln szła do kieszeni Europy za korzystanie z jej satelity, takiego jak Intelsat, do rozmów telefonicznych, w tym rozmów wewnątrz kraju. . .  Afrykański satelita to tylko jednorazowa opłata $400 mln i kontynent nie musiał już płacić $500 mln rocznej dzierżawy” [3].

W celu sfinansowania tego projektu, kraje afrykańskie często prosiły MFW i Bank Światowy o pomoc. Ponieważ puste obietnice tych finansowych gigantów ciągnęły się przez 14 lat,

„Kadafi położył kres daremnym prośbom do zachodnich ‚dobroczyńców’ z ich wygórowanymi stopami procentowymi. Przywódca libijski położył na stole $300 mln, Afrykański Bank Rozwoju dodał $50mln więcej, West African Development Bank następne $27 mln – i w ten sposób Afryka dostała swoją pierwszą łączność satelitarną 26 grudnia 2007 roku.

„Chiny i Rosja poszły tym śladem, podzieliły się technologią i pomogły w uruchomieniu satelity dla Południowej Afryki, Nigerii, Angoli, Algierii – i drugi afrykański satelita został uruchomiony w lipcu 2010 roku. Pierwszy całkowicie lokalnie zaprojektowany i wyprodukowany na ziemi afrykańskie (w Algerii) satelita, powstanie w roku 2020. Jego cel to konkurowanie z najlepszymi na świecie, ale będąc dziesięć razy tańszy oznaczać będzie prawdziwe wyzwanie.

„To ten symboliczny gest zaledwie $300 mln zmienił życie całego kontynentu. Libia Kadafiego kosztuje Zachód nie tylko pozbawieniem go $500 mln rocznie, ale i miliardów dolarów długu wraz z narastającymi wykładniczo odsetkami, jakie kredyt przyniósłby w ciągu wielu lat, co pomogło by w utrzymywaniu niejawnego systemu grabienia kontynentu” [3].

Architekci finansów globalnych, reprezentowani przez imperialistyczne rządy zachodnie, widziały również Kadafiego jako przeszkodę w dziedzinie międzynarodowego, czy też globalnego pieniądza i bankowości. Siły kapitału globalnego wolą jednolite, sąsiadujące ze sobą, pozbawione granic rynki globalne, niż wiele suwerennych rynków na poziomie lokalnym, krajowym, regionalnym lub kontynentalnym. Libia Kadafiego nie tylko utrzymała własność publiczną swego banku centralnego oraz uprawnienia do tworzenia własnych narodowych pieniędzy, ale także pracowała wytrwale w celu ustanowienia Afrykańskiego Funduszu Walutowego, Afrykańskiego Banku Centralnego oraz Afrykańskiego Banku Inwestycyjnego.

Kwota $30 mld libijskich pieniędzy zamrożonych przez administrację Obamy, należy do Banku Centralnego Libii, a

była przeznaczona jako wkład Libii w realizację trzech kluczowych projektów, które pozwoliłyby na utworzenie Afrykańskiej Federacji – Afrykańskiego Banku Inwestycyjnego w Syrte (Libia), utworzenie w 2011 roku Afrykańskiego Funduszu Walutowego z siedzibą w Jaunde (Kamerun) . . . i Afrykańskiego Banku Centralnego w Abudży, Nigeria, który –  kiedy zacznie drukować afrykański pieniądz – zabrzmi dzwonem pogrzebowym dla franka CFA (francuska waluta), przez którą Paryż był w stanie utrzymać swoją pozycję w niektórych afrykańskich krajach w ciągu ostatnich 50 lat. Łatwo jest zrozumieć francuski gniew na Kadafiego.

„Afrykański Fundusz Walutowy ma całkowicie wyprzeć działania MFW w Afryce, który za kwotę $25 mld był w stanie rzucić cały kontynent na kolana i zmusić go do przełknięcia wątpliwej prywatyzacji, jak zmuszanie krajów afrykańskich do przejścia od publicznych monopoli do prywatnych. Nic więc dziwnego, że w dniach 16-17 grudnia 2010 r.,Afrykańczycy jednogłośnie odrzucili próby krajów zachodnich przyłączenia się do Afrykańskiego Funduszu Walutowego, mówiąc, że był otwarty tylko dla państw afrykańskich” [3].

Mocarstwa zachodnie postrzegały również Kadafiego jako przeszkodę w ich imperialnej strategii z jeszcze jednego powodu: stanął na drodze ich odwiecznej polityki „dziel i rządź”. Aby przeciwdziałać nieugiętym wysiłkom Kadafiego do ustanowienia Stanów Zjednoczonych Afryki, Unia Europejska próbowała stworzyć regionalną Unię Śródziemnomorską (UPM). „Afrykę północną trzeba było jakoś odciąć od reszty Afryki, używając starej, rasistowskiej zasady z XVIII i XIX wieku, która twierdziła, że Afrykańczycy pochodzenia arabskiego byli bardziej rozwinięci i cywilizowani niż reszta kontynentu. To się nie udało, bo Kadafi tego nie kupił. Wkrótce zrozumiał jaka to była gra, gdy tylko kilka krajów afrykańskich zostały zaproszonych do przystąpienia do Unii Śródziemnomorskiej, bez poinformowania Unii Afrykańskiej, ale zaproszono wszystkich 27 członków Unii Europejskiej”. Kadafi odmówił również wejścia do innych inspirowanych przez imperialistów grup w Afryce, takich jak ECOWAS, COMESA, UDEAC, SADC i Wielki Maghreb, jakie nigdy nie ujrzały światła dziennego dzięki Kadafiemu, który zrozumiał, co się dzieje” [3].

Kadafi jeszcze bardziej zasłużył na gniew mocarstw zachodnich za zawarcie dużych kontraktów handlowych i inwestycyjnych z krajami BRIC (Brazylia, Rosja, Indie i Chiny), zwłaszcza z Chinami. Według pekińskiego Ministerstwa Handlu, kontrakty Chin w Libii (przed kontrolowaną przez imperializm demolką tego kraju) liczyły nie mniej niż 50 dużych projektów dotyczących umów przekraczających $18 mld. Nawet z pobieżnego czytania raportów amerykańskiej Africa Command (AFRICOM) wynika, że ​​jednym z ważniejszych kierunków jej misji jest powstrzymanie Chin. „W efekcie, czego jesteśmy świadkami tutaj”, wskazuje Patrick Henningsten, „to początek nowej zimnej wojny pomiędzy siłami USA-EURO i Chinami. Ta nowa zimna wojna będzie miała wiele takich samych elementów długich i przewlekłych konfrontacji USA-ZSRR, jakie widzieliśmy w drugiej połowie XX wieku. Odbędzie się ona poza granicami, w miejscach takich jak Afryka, Ameryka południowa, Azja centralna i poprzez stare punkty zapalne takie, jak Korea i Bliski Wschód” [5].

Z tej krótkiej dyskusji wynika oczywistość: grzech Kadafiego za umieszczenie go w celi śmierci imperializmu polegał głównie na tym, że stanowił on przeszkodę wobec swobodnego panowania zachodniego kapitału w regionie i że odmówił zrzeczenia się suwerenności Libii, aby stać się kolejnym bezwarunkowym „państwem-klientem” mocarstw zachodnich. Odsunięcie go od władzy ma zatem na celu wyeliminowanie wszystkich „barier” do swobodnego poruszania się amerykańskiego / europejskiego kapitału w regionie, poprzez zainstalowanie w Libii bardziej giętkiego rządu.

Odsunięcie Kadafiego od władzy przysłuży się kolejnemu celowi USA / europejskich mocarstw: skróceniu lub zniszczeniu pokojowych protestów Arabskiej Wiosny, zakończenie ich pokojowych rewolucji i sabotowanie ich aspiracji do samostanowienia (w Egipcie wiąż trwają protesty w których ludzie domagają się ustąpienia wojskowego reżymu/admin). Wkrótce po zaskoczeniu przez wspaniałe powstania w Egipcie i Tunezji, mocarstwa imperialistyczne (w tym mini-syjonistyczny imperializm w Palestynie) rozpoczęły „kontrolowane niszczenie”. Do realizacji tego celu przyjęli trzy równoczesne strategie. Pierwsza strategia polegała na „wspieraniu” na pół gwizdka powstań w Egipcie i Tunezji (oczywiście, gdy stały się nie do zatrzymania) w celu sprawowania nad nimi kontroli, stąd rządy wojskowe w tych krajach po odejściu Mubaraka z Kairu i Ben Alego z Tunisu.Drugą strategią ograniczania było poparcie i aprobata dla brutalnych represji innych spontanicznych i pokojowych powstań w krajach rządzonych przez „rządy- klientów”, na przykład w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej. A trzecią strategią sabotowania Arabskiej Wiosny było promowanie wojny domowej i wywołanie chaosu w krajach takich jak Libia, Syria i Iran.

We wczesnej fazie rozwoju, kapitalizm promował państwa narodowe i / lub suwerenność narodową w celu uwolnienia się od ograniczeń Kościoła i feudalizmu [Tak w oryginale! – gajowy]. Teraz, kiedy nakazy bardzo zaawansowanego, ale zdegenerowanego globalnego kapitału finansowego wymagają swobodnego poruszania się w jednolitym świecie pozbawionym granic, suwerenność jest uważana za problematyczną, zwłaszcza w miejscach takich jak Libia, Iran, Syria, Wenezuela, Boliwia i w innych krajach, które nie są „państwami-klientami” rządzonymi przez imperializm. Dlaczego? Ponieważ swobodny globalny przepływ kapitału wymaga pozbycia się sieci bezpieczeństwa socjalnego, czy programów państwa opiekuńczego; oznacza to rezygnację z publicznej własności lub sektora przedsiębiorstw publicznych i oddanie ich w prywatne ręce wolnego jak ptak kapitału globalnego.

To wyjaśnia dlaczego korporacyjne media, polityczni teoretycy i inni rzecznicy imperializmu ciągle mówią o „odpowiedzialności mocarstw zachodnich za ochronę”, mając na myśli to, że mocarstwa te mają obowiązek ochrony libijskich ( irańskich, syryjskich, wenezuelskich, kubańskich itd.) obywateli przed ich „dyktatorskimi” władcami – poprzez inicjowanie w nich zmian reżimu i promowanie „demokracji”. Ponadto oznacza to, że w realizacji tego celu mocarstwa imperialistyczne nie powinny być związane „ograniczaniem” suwerenności narodowej, ponieważ, ich zdaniem „uniwersalne prawa demokratyczne są ważniejsze od kwestii suwerenności narodowej”. W sposób skrycie selektywny powoływanie się na „odpowiedzialność za ochronę” nie odnosi się do krajów lub narodów będących państwami-klientami imperializmu, takich jak Arabia Saudyjska czy Bahrajn. [6].

Oznacza to również, że imperialistyczna wojna z narodami i państwami takimi jak Libia i Wenezuela jest w istocie częścią tej samej wojny klasowej przeciwko narodom i państwom w brzuchu bestii, czyli w Stanach Zjednoczonych i Europie. W każdym przypadku lub miejscu, w kraju lub za granicą, czy w Libii czy Kalifornii, Wisconsin czy Grecji, kierunek bezwzględnej globalnej wojny klasowej jest ten sam: pozbyć się gwarancji poziomu utrzymania, czy programów zabezpieczenia socjalnego oraz redystrybucja krajowych lub globalnych zasobów na korzyść bogatych i wpływowych, zwłaszcza potężnych interesów w rękach kapitału finansowego i militarnego.

Nie ma wątpliwości, że w ten sposób globalny kapitalizm wplątał losy i szczęście zdecydowanej większości ludności świata w coraz bardziej nasilającą się walce o utrzymanie i przetrwanie. Nikt nie może powiedzieć, kiedy ta większość ludności świata (klasa średnia, klasa niższa średnia, klasa biedna i klasa robotnicza) dojdzie do wniosku, że ich pozornie oddzielne walki o byt ekonomiczny są w istocie integralną częścią tej samej walki z tymi samymi wrogami klasowymi, strażnikami kapitalizmu światowego. Ale jedno jest jasne: tylko wtedy, gdy dojdą do takiego wyzwalającego spostrzeżenia, połączą siły razem w ponadgranicznym globalnym powstaniu przeciwko siłom światowego kapitalizmu i będą chciały zarządzać swoimi gospodarkami, niezależnie od nakazów rentowności produkcji kapitalistycznej – tylko wtedy mogą uwolnić się z jarzma kapitalizmu i będą kontrolować swoją przyszłość w sposób skoordynowany, przyjazną dla człowieka metodą produkcji, dystrybucji i konsumpcji.

Odnośniki:
1.Michel Chossudovsky, “When War Games Go Live: Staging a ‘Humanitarian War’ against ‘SOUTHLAND’ Under an Imaginary UN Security Council Resolution 3003,”Global Research  http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=24351
2. D. F. Fleming, The Cold War and Its Origins (New York: Double Day, 1961), p. 436.
3. Jean-Paul Pougal, “Why the West Wants the Fall of Gaddafi?”Dissident Voice: http://dissidentvoice.org/2011/04/why-is-gaddafi-being-demonized/
4. Rick Rozoff, “Libyan Scenario for Syria: Towards A US-NATO ‘Humanitarian Intervention’ directed against Syria?” Global Research:http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=24562
5. Patrick Henningsten, “WEST vs. CHINA: A NEW COLD WAR BEGINS ON LIBYAN SOIL,” 21st Century Wirehttp://21stcenturywire.com/2011/04/12/2577/
6. For an insightful and informative discussion of this issue see (1) F. William Engdahl, “Humanitarian Neo-colonialism: Framing Libya and Reframing War—Creative Destruction Part III,” Global Research: http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=24617; (b) Marjorie Cohn, “The Responsibility to Protect – The Cases of Libya and Ivory Coast,” Counter Punch: http://www.counterpunch.org/cohn05162011.html

Ismael Hossein-zadeh, autor The Political Economy of U.S. Militarism [Ekonomia polityczna amerykańskiego militaryzmu], (Palgrave-Macmillan 2007), wykładowca ekonomii na Drake University, Des Moines, Iowa.

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/

Inne artykuły tego samego autora dla Global Research:  http://www.globalresearch.ca

Komentarzy 20 to “Dlaczego zmiana władzy w Libii?”

  1. Easy Rider said

    Czy to nie jest swego rodzaju chichot historii? Bo okazuje się, że niegdysiejsze twierdzenia propagandy komunistycznej o amerykańskim imperializmie okazują się czystą prawdą! To w co właściwie można dzisiaj naprawdę wierzyć w zakresie prawdy o świecie ? Pozostaje chyba tylko własny rozum.

  2. trzeba_nam_polskiego_Pinocheta said

    Materiał na wskroś prosocjalistyczny. Przecież Francja i W.Brytania na sfaszyzowanej socjaldemokracji stoi a urzędasy na każdym kroku i kamery.

  3. tutaj said

    Jesli mamy szufladkować to materiał jest na wskroś anty imperialistyczny, anty monopolistyczny, anty globalistyczny, anty dominacji którejś nacji. Określenie „nawskrośprosocjalistyczny” w kontekcie potocznym nic nie oznacza, gdyż socjalizm jest przebrzmiałą ideą wykorzystywaną swego czasu do dominacji i zdobycia (i utrzymania) władzy i wpływów. A gdy idea się zdewaluowała to zostaje porzucona. We współczesnej praktyce polityki panstw Europy zachodniej ( i innych ponoć wysoko cywilizowanych) „socjalizm’ nie ma już nic wspólnego z „opieką” i „ochroną socjalną” państwa. Wystarczy przyjżeć się współczesnym, wynaturzonym programom partii politycznych nazywanych „socjalistycznymi”. Europejskie wynaturzenia nie mają nic wspólnego z socjalizmem sensu stricte. W wydaniu Kadafiego istniał w Libii prawdziwy socjalizm i w jego kontekście nazwanie „nawskrośprosocjalistyczny” można uznać za aprobatę i najwyższe uznanie.

  4. Marucha said

    Re 3:
    Nic, tylko się zgodzić.
    Przyklejanie etykietki „socjalizm” to znany i oklepany chwyt liberałów, którzy dostają wypieków na twarzy, gdy tylko ktoś wspomni o społeczeństwie, o wspólnym dobru, o opiece społecznej, czy poda w wątpliwość dogmaty teologii kapitalizmu.

  5. GTW said

    @Tutaj
    Hm wydaje mi sie, ze jednak prawdziwy socjalizm to jest w Niemczech a nie w jakiejś biednej Libii IMO 🙂

  6. Boomcha said

    To dobre:
    „(…)dlaczego imperialistyczne mocarstwa chcą obalić Hugo Chaveza, Castro… (…)”

    …ale to lepsze:
    „(…)Albo – dlaczego obaliły one (…)Salvadora Allende w Chile(…)”

  7. Boomcha said

    „(…)Wróćmy do różnicy między tyrany: otóż o ile tyranowie północnoafrykańscy albo szurają, albo brużdżą lichwiarskiej międzynarodówce, to tyranowie greccy i hiszpańscy międzynarodówce owej nadskakują i gotowi są wycisnąć ze swoich niewolników nie tylko krew, pot i łzy, ale wszystkie inne cielesne sekrecje, żeby tylko ją udelektować.(…)”
    http://www.bibula.com/?p=39606

    Ja bym tylko dodał, że ropa i gaz (czyli głównie północna Afryka) jest potrzebna żeby podtrzymać dolara przy pomocy którego lichwiarska międzynarodówka prowadzi podboje, „prywatyzuje”, opłaca kolaborantów, propagandę itd. na całym świecie.

    Saddam Husajn przestał sie podobać, gdy postraszył że nie będzie sprzedawać ropy za dolary tylko bodaj euro.

  8. Boomcha said

    I jeszcze jedno wg mnie, czyli zatrzymanie Chin w Afryce.

  9. mir67 said

    co to za szit wychwalajacy watazków zyjacycw luksusie kosztemwłasnych narodow co to szit wychwalajacy mordeców takich ja castro i kimir sen

  10. wi42 said

    @9

    „Szit” to jest wtedy gdy Mir67 -owi wydaje sie, ze on ma najwyzsze prawo osadzac Castro czy kogos innego z „egzotycznych” krajow. Zostaw osad Castro dla Kubanczykow, zajmij sie osadem Tuska, Obamy czy nie wiem kogo, zaleznie gdzie egzystujesz.

  11. lanc3 said

    9>
    faggot taki jak ty nie zrozumie.

  12. TZJ said

    Myślisz że jesteś kuull bo mówisz szit i pewnie fakujesz ;D echh żebyś chociaż el comendante „strzel w łeb 11 latkowi” zanegował. Czego was na tych studiach uczą?

    Za to wiemy, czego Szanownego Pana nauczono w szkole: łamanej polszczyzny nadającej się tylko do pisania krótkich słów na płotach albo w ubikacjach – admin

  13. Marucha said

    Re 12:
    Wpisy tego typu zaniżają poziom forum. Proszę przenieść się z nimi na Onet.pl.

  14. przemądrzałe bydlę said

    Pełna zgoda Boomcha.

  15. Kronikarz said

    Znakomity material. Wielkie dzieki. W ten sposob staja sie tez czytelne rozliczne sprawy, rozroby, wojny takie jak, miedzy innymi:
    – histeryczny sped a potem klops CO2 w Kopenhadze
    – nieczytelne wrzaski w sprawie tybetanskiego uranu
    – przeforsowanie bandy Sarkozyego na prezydenture
    – realny fotomontaz pic na wode DSK, bo ten delitwent
    a) albo by logicznie posunal dalej polityke Sarkozyego
    b) albo by logicznie prowadzil polityke idealow partii PS
    c) wiec, albo rybka albo pipka, albo USR albo Francuzi
    – metne rozroby francuskie na Wybrzezu Kosci Sloniowej
    – calkowita acz nielogiczna cisza w mediach o Wegrach
    – cisza medialna w sprawie Finow, Irlandii, Islandii, Polski
    – …

    Milcza, caciskaja horyzonty informacyjne, wyjalawiaja tresc wszelka z informacji na tematy takie jak:
    – Grecja
    – Puerta del Sol
    – Fukushima
    – Afganistan
    – Pakistan
    – …

    Nawet napor na eliminowanie tresci narodowych i zastepowanie ich wielkoduszna bohaterszczyzna zydowska staje sie bardziej dyskretne.

    Nawet Marine Le Pen sposcila z tonu, bo nie wdomo we FN, z ktorej strony zorganizuja jej kabale.

    Nawet bijatyka przedwyborcza socjalistow z PS staje sie coraz bardziej anegdotyczna – mowie ciagle o Francji -, bo kandydaci nie wiedza, co gadac.

    Nawet klasyczni narodowcy mowia tylko jezykiem eliptycznym.

    Nawet Daniel Cohn-Bendit – ba, nawet ten manipulator medialny – spowodowal, ze go partia zielonych wykopala a teraz sama sie w bajorku topi.

    Nawet niebotyczne komedie procesow politycznych przygasly i nie ma juz czym na ekranach przy kolacji moralizowac plebejskich zabojadow.

    Nawet …

    ***

    Panie Gajowy,

    Co do jednego szczegolu tlumaczenia:

    „od ograniczeń Kościoła i feudalizmu”
    w „We wczesnej fazie rozwoju, kapitalizm promował państwa narodowe i / lub suwerenność narodową w celu uwolnienia się od ograniczeń Kościoła i feudalizmu [Tak w oryginale! – gajowy].”

    Pozwole sobie podpowiedziec, ze chodzi tu o pojecia ogolne czyli „wywolawcze”, gdzie „Kosciol” = religia czyli twor ponadnarodowy i to samo co do pojecia „feudalizm”. Tlumaczeniem zajmowalem sie w sposob fachwy, studiowalem je tez. Szkoda, ze moj angielski jest marny.

    ***

    Wielkie dzieki, raz jeszcze, za ten znakomity tekst.

  16. Kronikarz said

    4/ 😉

    Wybornie mu Pan odpalil 😉

  17. sono said

    Jestem bardzo rozczarowana tym video i komentarzami pana Finkelsteina.
    Co o tym myslicie??

  18. sono said

    As NATO attacks continue in Libya, ex US Congresswoman and former presidential candidate Cynthia McKinney went to the country on a non-governmental fact-finding mission to see what exactly is going on in the war-torn country.

    ­Cynthia McKinney believes the bombardments of Libyan cities and other measures taken by NATO, causing civilian casualties, represent the idea of „collective punishment”.

    „NATO is preventing shipments of fuel, food and medicine to come in. There have been efforts to get medicine into the country that have been denied by NATO. It is impossible to go on any street and miss the huge queues — sometimes three or four deep — that go on and on, as they queue up to get gasoline from the service station,” McKinney says.

    McKinney also told RT how universities and other civilian facilities are being bombed by NATO troops.

    „I don’t know why NATO is choosing these targets, but these are civilian targets. Whenever you target a civilian population, you’re committing a crime,” she added.

    Speaking of why the US has gone to the war in Libya, McKinney recalled how the US government already lied to its citizens and the world about the reasons to go to war in Iraq.

    „So now, when our government says that they have a responsibility to bomb people in order to save them, I think it’s important for the American people to understand what the truth is,” she says.

    McKinney presented her own idea of why the US is involved in the operation in Libya, quoting Ray McGovern, a retired CIA officer, now a political activist, who has said the US foreign policy is driven by O, I and L, which stand for „oil”, „Israel” and „logistics”. „Logistics”, as explained by McGovern, is the logistics needed by the neo-cons to carry out their policies on behalf of Israel.

    „And if we look at the behavior of the NATO allies in Libya, the so-called rebels, what we see is they opened up a Central bank. So that means that the banking system that is independent here will be tied to the international banking system. They also have concluded agreements with Israel. One of those agreements is to provide a base for Israel in Libya,” she maintains.

    McKinney also expressed concerns about the reports on the possible use of depleted uranium by NATO.

    „If depleted uranium is being used here, then everything we see and breathe is contaminated,” she says.

    „If we look at NATO and their use of weaponry, we know that NATO’s used the depleted uranium in Eastern Europe, in Afghanistan. They’re probably using it in Pakistan. Why would they not use it here,” McKinney told RT

  19. sono said

    a tu filmik z interview z ta odwazna pania

  20. […] Dlaczego zmiana władzy w Libii? – Kadafi jest winny niesubordynacji wobec przysłowiowego ojca chrzestnego świata: imperializmu amerykańskiego i masonerii. […]

Sorry, the comment form is closed at this time.