Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Sebastian o Facet o ksywce „Margot”
    wanderer o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Instytut Rodła we Wrocław…
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    revers o Segregacja pacjentów. Koronawi…
    I*** o Duchowa przestrzeń Polski?
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Kowalski3 o Facet o ksywce „Margot”
    Listwa o Wolne tematy (64 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Tak Rosja postrzega prezydencję Polski w UE

Posted by Marucha w dniu 2011-07-03 (Niedziela)

Albo tak postrzega ją portal Pravda… – admin.

Poland prepares to go on crusade against Russia
http://english.pravda.ru/world/europe/01-07-2011/118369-poland_russia-0/
Vadim Trukhachev – 1.07.2011 tłumaczenie Ola Gordon

Polska przygotowuje się do krucjaty przeciwko Rosji

1 lipca Polska przejęła prezydencję UE. Plany polskiego rządu nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do faktu, że kraj ten będzie przede wszystkim koncentrował się na kierunku wschodnim polityki zagranicznej. W szczególności Polska dołoży wszelkich starań, aby odciągnąć Ukrainę i Białoruś od Rosji.

Kilka dni temu, polski premier Donald Tusk przedstawił UE swoje pomysły na temat celów tej prezydencji. Podczas wystąpienia w parlamencie Tusk powiedział, że Polska ma stać się nowym motorem Unii. Mówiąc o priorytetach, Tusk szczególnie wspomniał o podpisaniu porozumienia stowarzyszeniowego między UE i Ukrainą.

Priorytetem Polski będzie ożywienie Programu Partnerstwa Wschodniego, którego antyrosyjski wydźwięk był oczywisty dawno temu. Program ten powstał jako propozycja ministrów spraw zagranicznych Polski i Szwecji. Obejmuje Azerbejdżan, Armenię, Gruzję, Mołdawię, Ukrainę i Białoruś. Wszystkim tym krajom obiecano: pomoc ekonomiczną, uproszczone przepisy wizowe, ustanowienie strefy wolnego handlu i specjalne relacje. Nikt nawet nie poprosił Rosji by dołączyła do tego programu. Dlatego jest on próbą stworzenia strefy wpływów UE w sąsiedztwie zachodnich i południowych granic Rosji.

Faktycznie Polska przywiązuje wielką wagę do tego Programu. Jest również zamieszczony na witrynie Ambasady Polskiej w Moskwie. Witryna ta ma specjalny poświęcony mu dział. Mówi, że Komisja Europejska przyznała mu 700 mln euro, ale Polacy zamierzają wystąpić o większą kwotę. Głównym wydarzeniem w czasie polskiej prezydencji ma być szczyt Partnerstwa Wschodniego, mający się odbyć w Warszawie 29-30 września.

„Partnerstwo Wschodnie jest historyczną szansą dla Azerbejdżanu, Armenii, Gruzji, Białorusi, Ukrainy i Mołdawii … Po raz pierwszy w historii, kraje Europy wschodniej będą miały możliwość ścisłej integracji gospodarczej i politycznej z Unią Europejską .. . współpraca opiera się na wspólnych wartościach, takich jak wolność, demokracja, rządy prawa i prawa człowieka”, mówi strona internetowa polskiej ambasady.

Ponadto w czasie swojej prezydencji Polska stworzy międzynarodowy fundusz solidarności. Fundusz będzie zajmował się promowaniem demokracji w innych regionach świata. Pierwszym „klientem” funduszu jest Białoruś. UE usztywniła sankcje wobec tego kraju, a Polska ma w tym nie mały udział. Polacy nie pominęli również Afryki północnej. Afrykańscy „bojownicy o wolność” będą mieli zaszczyt cieszyć się zainteresowaniem Polski.

Ale jest w tym wszystkim sprzeczna informacja. Aleksander Łukaszenko, „ostatni dyktator Europy”, „poskramiacz wolności”, i jego Białoruś, są wymieniane jako członkowie programu Partnerstwa Wschodniego. Łukaszenko ma zakaz podróży do krajów Unii Europejskiej. Ale polski minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, powiedział 27 czerwca, że Białoruś zostanie zaproszona na szczyt Partnerstwa na najwyższym szczeblu.

Sytuacja jest taka. Demokracja demokracją, a geopolityka geopolityką. Łukaszenko jest złym facetem, ale jeśli chodzi o Partnerstwo, przymykają na niego oko. Interesujące jest również, że Polacy w kwestii Partnerstwa nie mówią słowa o Rosji.

Pravda.ru zapytała o opinię eksperta ds. Polski, Bogdana Bezpalko, historyka na wydziale historii z Moskiewskiego Uniwersytetu.

„Jak pan wytłumaczy fakt, że dla Partnerstwa Wschodniego, Polacy są gotowi pomijać to, że białoruscy politycy nie mają wstępu do państw UE?”

„Geopolityka zawsze wywołuje podwójne standardy. Jeśli istnieje potrzeba użycia siły militarnej, mówią o interesach narodowych. Jeśli muszą ingerować w sprawy innych krajów”, mówią o demokracji. Taka jest sytuacja z podejściem Polski wobec Białorusi. Współpraca w ramach Partnerstwa nie anuluje zamiaru Polski, aby pokazać wpływ na sprawy polityczne na Białorusi w celu promowania tam demokracji”.

„Czy Polska chce wykreować własną sferę wpływów na wschodzie Europy przy pomocy Partnetrstwa?”

„Dokładnie tak. Historycznie, Polska uważa Ukrainę za strefę swoich wpływów i marzy o tym, by ją odzyskać. Polacy mają inny cel – zrobić z Europy wschodniej główny region UE. Polska starała się o przywództwo w tym regionie, i będzie próbowała wykorzystać swoją prezydenturę w UE by je zdobyć”.

„Jak Białoruś i Ukraina widzą polskie plany napoleońskie względem nich?”

„Kiedy Rosja naciska na Białoruś, jest ryzyko, że Białoruś w końcu zwróci się w kierunku Polski i UE. Rząd białoruski chce współpracować z Rosją, ale interesuje go również współpraca z Zachodem. Ukraiński rząd zmienił się, ale kraj nadal jest zainteresowany specjalnymi relacjami z Polską. Ukraina chce również zostać członkiem UE. Ukraina aktywnie współpracowała z NATO. Nawet jeśli nigdy nie zostanie członkiem NATO, pozostanie blisko sojuszu.”

„Dlaczego według pana Polska nie wspomina o Rosji w żadnym ze swoich programów Partnerstwa?”

„Ten program w ogóle nie bierze pod uwagę interesów Rosji. Polska próbuje nie postrzegać Rosji jako poważny podmiot w Europie i Eurazji. Nadal uważa nas za geopolitycznego rywala. Tak było od wielu stuleci, i tak jest dzisiaj”.

„Polska chce założyć międzynarodowy fundusz solidarności. Czy naprawdę chce demokratyzować Afrykę północną?”

„Najprawdopodobniej mówią o Afryce północnej po to, żeby zwrócić na siebie większą uwagę. Polska jest najwierniejszym sojusznikiem Ameryki we wschodniej Europie, więc musi to potwierdzać. Ale najprawdopodobniej jest to tylko deklaracja. Afryka północna jest prerogatywą Ameryki i kilku krajów zachodniej Europy. Polska bardziej koncentruje się na Ukrainie, Białorusi, krajach bałtyckich, Europie środkowej i Kaukazie”.

„Czy według pana prezydencja Polski w UE pogorszy relacje między Rosją i UE?”

„Z powodu Polski stosunki między Rosją i UE najprawdopodobniej staną się intensywne. Polska będzie bardziej zwracać uwagę na te związki, ale ich nie zrujnuje”.

Komentarzy 13 do “Tak Rosja postrzega prezydencję Polski w UE”

  1. Sołtys said

    Jak nas widzą tak nas piszą. Bardzo mi się podobała wypowiedż Pana Bezpalko.
    „Geopolityka zawsze wywołuje podwójne standardy. Jeśli istnieje potrzeba użycia siły militarnej, mówią o interesach narodowych. Jeśli muszą ingerować w sprawy innych krajów”, mówią o demokracji.”
    Czy było by możliwe żeby w naszych mediach mógł się kto kolwiek w ten sposób wypowiadać?

  2. Boomcha said

    Partnerstwo wschodnie to bujda na resorach, paczka plastikowych żołnierzyków, żeby pajace mogli się ponadymać. I Rosjanie dobrze to wiedzą. tek jest propagandówą wpisującą się w linie straszenia Polską, Polakami i polskością. Niemcy nas wyszydzają i do spółki z Żydami oczerniają, Rosjanie deformują prawdę na swój sposób a wszyscy zgodnie współpracują bo są zainteresowani tym, żeby Polski nie było.

  3. Krzysztof M said

    Ad. 2

    KOR-niki tak nas usadowiły, że wszystkim przeszkadzamy. Nawet rurę Rosja puściła po Bałtyku. Choć przez Polskę byłoby wielokrotnie taniej.

    Wystarczy zmienić pozycję usadowienia.

  4. Boomcha said

    Wystarczy przestać się łudzić i budować swoją siłę. A położenie zawsze jest jakieś, zawsze są plusy i minusy, tyle że żeby cokolwiek zdziałać to trzeba realnie złapać za problem i coś robić. Polska tzw polityka to świat wirtualny, tego nie ma. Nie ma tu nic. Polska istnieje tylko w atlasach szkolnych (póki co).

  5. Krzysztof M said

    Ad. 4

    Najpierw trzeba mieć właściwe rozeznanie. Potem…

    Informacja. Formacja. Organizacja. Akcja.

    Najpierw trzeba mieć informacje.
    Informacje we właściwych umysłach, to wiedza.
    Te umysły winny się organizować.
    Organizacje winny działać.

    Cztery punkty. Proste.

  6. A propos said

    „GŁOS ROSJI” PRZYZNAJE, ŻE ANTYBIAŁORUSKA REWOLUCJA SPALIŁA, PÓKI CO, NA PANEWCE

    „Białoruś wita Dzień Niepodległości zanieszkami na tle socjalnym. Na 3 lipca „rewolucjoniści sieciowi” wyznaczyli kolejną akcję protestu. Biorąc pod uwagę doświadczenie poprzednich wieców, rezygnują oni z taktyki „milczących protestów” i wzywają zwolenników do zabrania ze sobą gwizdków. Uczestnicy akcji powitają tymi trelami prezydenta Łukaszenkę, który ma przybyć do Pałacu Republiki na koncert świąteczny.

    „Rewolucjoniści sieciowi” przygotowują swoje akcje publikując apele w sieciach społecznościowych, w tym także w Twitterze. Już czwarty tydzień wychodzą na ulice, mimo że poprzez środki masowego przekazu kieruje się wobec nich groźby zastosowania najróżniejszych kar. Uczestnicy „milczących” akcji wyrażają swój protest nie głoszeniem haseł, lecz oklaskami. Władze znalazły odpowiedź dla uczestników tych akcji – w Mińsku na placu Oktiabrskim napotkali oni na dyskotekę młodzieżową. Ustawiono namioty, w których sprzedawano soki, ciastka i inne smakołyki, lecz bez piwa i w ogóle bez żadnego alkoholu. Obecni byli także mocno zbudowani chłopcy w płaszczach i z flagami.

    W innych miastach białoruskich zastosowano wzorzec miński. Ogrodzenia, za którymi zorganizowano tańce, festyny dziecięce i nadmuchiwane górki, występy pokazowe sportowców i aktorów. Najważniejszy był głośny dźwięk. Wszystkie te imprezy odbywają się przy poparciu ze strony białoruskich spadkobierców po komsomole – Białoruskiego Republikańskiego Związku Młodzieży. Członkowie organizacji kontrolowali zgromadzonych na podstawie list: kto należy do poprawnej młodzieży, a kto do „rewolucjonistów sieciowych”, kto zasłużył na piernik, a kto – nie.

    Wynik konfrontacji młodzieży z Twittera i [młodzieży z] resortów siłowych był niepocieszający. Jak donosi strona internetowa centrum występującego w obronie praw człowieka „Wiesna”, w stolicy białoruskiej zatrzymano blisko 160 osób, które uczestniczyły w akcji pod hasłem „Rewolucja poprzez sieci społecznościowe”. Są dane o ponad stu zatrzymanych w innych miastach białoruskich. Z danych organizacji występujących w obronie praw człowieka wynika, że do milicji trafiło 13 dziennikarzy, których po pewnym czasie zwolniono bez sporządzania protokołów. Ponadto podstawowa masa uczestników protestów też trochę przycichła – realne mandaty, skreślenie z listy studentów i zwolnienia z pracy nie sprzyjają bynajmniej zwiększaniu się liczby uczestników akcji protestu.

    Akcja 29 czerwca prawie trzykrotnie przegrała w porównaniu z poprzednim flash mobem zarówno pod względem liczby uczestników, jak też zatrzymanych aktywistów. Na przykład w Mińsku w akcjach protestu uczestniczyło blisko tysiąc osób, w innych miastach – jeszcze mniej. Czy to jest koniec akcji, czy cisza przed burzą? – na to pytanie odpowiedział białoruski politolog Roman Jakowlewski: „Nie zgadzam się z założeniem, że protest zanika. Dynamika jest oczywista nie tylko ze strony protestujących, lecz również ze strony władz. Nerwowość jest faktem”.

    Co do sukcesu najnowszych akcji można byłoby podyskutować, gdyby nie jedno wydarzenie. W tych dniach inicjatorzy „milczącej rewolucji” zwrócili się do liderów starej opozycji wzywając do zjednoczenia się w jednej kampanii, do zawieszenia członkowstwa w swych organizacjach i partiach aż do zwycięstwa, do wprowadzenia moratorium wobec każdej pracy, oprócz jednolitych działań w ramach jednej kampanii. Sześć podstawowych partii i organizacji opozycyjnych odpowiedziało na ten apel i wypracowało platformę wspólnych działań.

    Na razie władza białoruska ma chwilę wytchnienia. Jednak pytanie: gdzie wziąć pieniądze, aby przed nadejściem jesieni ustabilizować sytuację i zapobiec dojrzewającemu niezadowoleniu narodu – nadal pozostaje bez odpowiedzi. Wygląda na to, że tego problemu nie da się rozstrzygnąć za pomocą organizacji festynów i muzyki. O czym przypomną dziś liderowi białoruskiemu oklaski i trele gwizdków.”
    Dzień Niepodległości i rewolucja sieciowa: http://polish.ruvr.ru/2011/07/01/52664918.html

    Komentarz:
    Istnieją dwa warianty: albo Rosją rządzą Rosjanie, albo globaliści-kosmopolici. W tym pierwszym przypadku rosyjskie wysiłki na rzecz podporządkowania sobie Białorusi można by zrozumieć jako zbawienne dla Białorusinów, bo zapobiegające zaistnieniu w tym kraju sytuacji znanej nam w Polsce. Naciski rosyjskie wywołują zresztą nieoczekiwany skutek – oddalają groźbę rusyfikacji:
    „Tylko 31,4% obywateli Białorusi opowiada się obecnie za zjednoczeniem Białorusi w jedno państwo z Rosją, 47,8% jest temu przeciwnych – wynika z sondażu przeprowadzonego w czerwcu przez niezależny ośrodek badań socjologicznych NISEPI. (W 2006 r. opowiadało się za tym 46,4%, w 2004 r. – 49,3%, a w 2003 r. – 53,1%). Co drugi ankietowany jest przeciwny przejściu Białorusi na rosyjskie ruble.”
    Białoruś: spada poparcie dla integracji z Rosją: http://mercurius.myslpolska.pl/2011/06/bialorus-spada-poparcie-dla-integracji-z-rosja/
    Ze spadku tendencji integracyjnych powinni się cieszyć nie tylko Białorusini, ale także Polacy i Rosjanie. Klęska koncepcji wchłonięcia narodu białoruskiego przez państwo rosyjskie oznacza bowiem możliwość zwycięstwa koncepcji równoprawnej współpracy Słowiańszczyzny i Rosji. A tego nam właśnie trzeba.

  7. Kronikarz said

    Ten Bezpalko kpi sobie z Polszy.

  8. hawo said

    ad.5

    akcja skazana na niepowodzenie , poniewaz „leminguff” to po prostu nie interesuje,

    młodzież dzisiejsza na ten przykład bardziej zainteresowana jest nawaleniem się co tydzień w knajpie oraz macaniem sie nawzajem ,tematy polityczne sa bardzo niemile widziane ( cos jak puszczenie bąka w towarzystwie)
    sa przy okazji tak nasaczeni antykoscielnie jak gabki ( kilka razy widzialem co wylazilo z moich znajomych po pijaku a nigdy bym ich o to nie podejrzewal)

    nie interesuje ich prawda, łatwiej sie żyje w ułudzie
    ( oczywiscie wszyscy sa politycznie bardzo wyrobieni ) , jest to po prostu wygodne a i jest przy okazji na kogo zwalic

  9. A propos said

    Warto obejrzeć:

    ALEKSANDER ŁUKASZENKO W DNIU 03.07.2011

    „Następuje eskalacja informacyjnej interwencji, powiedział prezydent. Bez żadnego wahania nasila się manipulowanie opinią publiczną. Normą jest bezpodstawne zniesławienie, w tym anonimowe za pomocą mediów. „Możni tego świata” stosują wobec niewygodnych państw broń masowego informacyjnego rażenia. Celem tego wszystkiego jest dyktat, narzucenie woli politycznej zjednoczenia świata, przymuszenie narodów do nowego porządku świata” – zaznaczył Aleksander Łukaszenko.
    (…)
    „Rozumiemy, że celem tych ataków jest sianie niepewności i niepokoju, zakłócanie harmonii społecznej. A w końcu – rzucenie nas na kolana i zniweczenie wszystkich osiągnięć Niepodległości. Lecz tak nie będzie!” – podkreślił prezydent.

    Według Aleksandra Łukaszenki, Białorusini przetrwali czasy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, własnymi rękami odbudowali kraj i stworzyli na swej ziemi piękne i dumne państwo, udowadniając swoje prawo do „nazywania się ludźmi” i – jak marzyli nasi wieszcze – zajmując „swoje zaszczytne miejsce między narodami”.

    „Wytrwamy i dzisiaj! Pokonamy wszelkie trudności i przetrzymamy z godnością te próby, którym jesteśmy poddawani. Bierzemy swe siły z niewyczerpanego źródła tradycji naszego narodu – dzielnego żołnierza i uczciwego pracownika” – powiedział prezydent.”
    Łukaszenko: Scenariusze „kolorowych rewolucji” są na Białorusi bez szans: http://news.tut.by/politics/233144.html (zawiera zestaw FOTO)

    DZIEŃ NIEPODLEGŁOŚCI BIAŁORUSI (FOTO + WIDEO):
    Defilada wojskowa z okazji Święta Niepodległości w Mińsku: http://news.tut.by/society/233156.html

  10. wet3 said

    @ Boomcha (2)
    Widze to wszystko podobnie za wyjatkiem Rosji w stosunku do ktorej staram sie zachowa otwarta postawe, chhociaz przychodzi mi to z trudnoscia. Co do Niemiec i Zachodu nie mam najmniejszych zludzen! Jakos do tej pory nie moge rozszyfrowac Putina, ktory raz wydaje sie realizowac polityke prorosyjska, a innym razem zdaje sie byc na uslugach globalistow. Jak to Rosjanie mowia: bez pol litra nie razbieriosz!

  11. MatkaPolka said

    Program Programu Partnerstwa Wschodniego, którym chwali się Tusk jest niczym innym, niż powtórzeniem koncepcji Federalizacji Piłsudskiego. Piłsudski był agentem Niemieckim i realizował niemiecki plan utworzenia Państw Buforowych. Nadto jest to plan nie tylko Pruski/Niemiecki, ale również ściśle masoński.

    Plan polega na anihilacji Polski tj. wielkiego pasa cywilizacyjnego miedzy Bałtykiem a Morzem Czarnym I utworzenie małych państw przedtem nieistniejących jak Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina

    Ukraina jest od początku do końca tworem Masońskim a wiec w istocie niemieckim
    I w późniejszym Etapie przyjdzie czas na Rosje Tak to było po pierwszej Wojnie gdzie Niemcy rozbili Rosje wysyłając Żyda Lenina i Żyda Piłsudskiego do Polski.

    Jest to ten sam ekspansji Pruskiego Militaryzmu Dragn nach Osten likwidacji pierw Polski, a Potem Rosji.

    Dzisiejszym wykonawca jest agent niemiecki Tusk ( Tusk nie jest tyle zdrajcą Polski jest niemieckim żołnierzem Bundeswehry, okazuje się za skuteczniejszy niż wszystkie dywizje czołgowe. Ale tez stoją za nim potężne dywizje finansowe i medialne. Dzisiejsza wojna nie polega na zabijaniu i fizycznej dominacji. polega na ogłupianiu, ujarzmianiu i trzymaniu w biedzie i zmuszaniu do niewolniczej pracy. Propaganda niemiecka i żydowska ma niezwykłą siłę ogłupiania.

    Ale też i partia niby opozycyjna, czyli PiS i Kaczyński, tez zapewne współdziała. Przecież Kaczyński podpisał Traktat Lizboński i był rzecznikiem przystąpienia do UE, czyli nowej, ukrytej formy tej samej Pruskiej Agresji na państwa słowiańskie.

    Bronia współczesną jest zapewne korupcja, bo inaczej nie można sobie wytłumaczyć antypolskich, antypaństwowych, antynarodowych poczynań POPiZDOLiD-U a zawsze pro unijnych , a wiec w sposób oczywisty proniemieckich

    Innym wspólnym elementem jest wykorzystanie tzw. Żydów, jako pierwsza siłą uderzeniowa, którzy w kolejnym etapie będą zlikwidowani.

    Krzyżactwo/Prusactwo/Niemcy budują swe imperium od Renu do Władywostoku.

    Gdzieś mi zginąl wpis jednego z uczestników forum o odpowiedzialności Niemiec za Smoleńsk – proszę o powtórzenie. Dobre logiczne wytłumaczenie.

  12. aga said

    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/878/niemcy-rosja-nowe-locarno-nowe-rapallo

  13. A propos said

    Re 12:
    A Zachód NA TO odpowie nowym Monachium, albo nowymi gwarancjami brytyjskimi dla Polski.
    W najlepszym razie nową Jałtą.

    Nie oszukujmy się.

Sorry, the comment form is closed at this time.