Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (57 – …
    Voodoosch o MSZ Chin: USA kreują kryzys, a…
    Yagiel o Wolne tematy (57 – …
    Peryskop o Wolne tematy (57 – …
    Listwa o Wolne tematy (57 – …
    Zbigniew Kozioł o Cywilizacja (Nie)Prawdy
    Peryskop o Wolne tematy (57 – …
    Peryskop o Amerykańscy naukowcy opracowal…
    Listwa o Wolne tematy (57 – …
    misieku o Wolne tematy (57 – …
    Enya o Amerykański liberalny komik kr…
    Piskorz o „Berlingowcy. Żołnierze tragic…
    Peryskop o Wypadek w Chorwacji…czy…
    Piskorz o „Berlingowcy. Żołnierze tragic…
    Maverick o Wolne tematy (57 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 617 obserwujących.

Kłamstwo kłamstwem poparte

Posted by Marucha w dniu 2011-07-09 (Sobota)

Najnowszy numer „Naszego Słowa” [Tygodnik mniejszości ukraińskiej w Polsce – admin] z 19 czerwca 2011 roku zamieścił recenzję książki wydanej w języku polskim, napisanej przez Romana Drozda i Bohdana Halczaka. Tytuł książki: „Dzieje Ukraińców w Polsce w latach 1922-1989”.

Książki nie znam. Nie czytałem, ale z „recenzji i poglądów” można się wiele dowiedzieć. Nie chodzi mi tutaj o samą książkę, bo to jest oddzielny temat, ale zainteresowała mnie recenzja zamieszczona w „Naszym Słowie”, chociażby dlatego, że napisał ją naczelny redaktor ukraińskiego tygodnika.

Już na początku autor artykułu – recenzji – użala się, że w rozdziale 1.4 – „Podlasie, Chełmszczyzna, Nadsanie, Łemkowszczyzna w latach 1921-1939”, nieproporcjonalnie dużo miejsca zajmuje Łemkowszczyzna. Można sądzić – pisze autor – że do pozostałych regionów, autor książki, podszedł niepoważnie, jakby na Podlasiu, Chełmszczyźnie, Nadsaniu, niczego ciekawego się nie działo. Ponadto Polska uważała mniejszość ukraińską za ludzi gorszej kategorii. Nie równej kategorii. A przecież wicemarszałek sejmu Wasyl Mudry mocno zaznaczał, że Ukraińcy wypełniają swój obywatelski obowiązek wobec państwa polskiego.

Co racja to racja. Normalni ludzie byli lojalni wobec swojego kraju, tylko wywrotowcy walczyli ze wszystkimi. W sejmie było 37 Ukraińców, wicemarszałek sejmu był Ukraińcem, w wojsku służyło około 112 tys. Ukraińców. Do tego nie mam większych zastrzeżeń. O ile mi wiadomo, w wojsku polskim służyło więcej Ukraińców niż to podano w Książce.

W rozdziale 2.8 – „Polsko – Ukraiński konflikt”, autor „recenzji” pisze: „dobrze pokazano genezę etnicznej czystki Wołynia w latach 1943 – 1944”. Ot, i już pierwsze półprawdy, a nawet kłamstwa, zaczynają dominować. Jest to po prostu powtórka oficjalnego słownictwa głoszonego przez „poprawne autorytety”. Do znudzenia zaczyna się powtarzać ów „konflikt” polsko-ukraiński. Również i ludobójstwo – czystkę etniczną – jak mówi autor, sprowadza się tylko do Wołynia. Ani jednego słówka o Podolu. Ludzie wymierają. Niedługo odejdą resztki świadków i problem z głowy. Ludobójstwa w południowo-wschodniej Małopolsce nie było.

Geneza czystki etnicznej na Wołyniu – pisze autor recenzji – jest na Chełmszczyźnie i Zamojszczyźnie oraz w akcji „Burza”, która rzekomo miała być skierowana przeciwko Czerwonej Armii, a faktycznie miała anty ukraiński charakter. Ot, i prawda… Gdzie Rzym, gdzie Krym? Jak dyskutować z takim, który nawet okłamuje kalendarz? Tak się składa, że piszący te słowa jest rodowitym wołyniakiem, był w samoobronie w Zasmykach i brał udział w akcji „Burza”. Muszę więc kilka zdań na ten temat napisać. Ludobójstwo na Wołyniu dokonane było w 1943 roku, z apogeum 11 lipca. Na przełomie roku 1943 i 1944 tak zwana UPA rozpoczęła „boje” na południe od Wołynia.

Ludobójstwo na Wołyniu dobiegało końca. 4 stycznia Armia Czerwona wkroczyła na Wołyń – do Rokitna koło Sarn. W marcu 1944 roku front sowiecko-niemiecki był już w Kowlu. Tak zwana Ukraińska Powstańcza Armia przy końcu 1943 roku była już prawie w całości na Podolu. Tam już rozpoczęła swoje krwawe dzieło. Jedno z ostatnich morderstw w powiecie Kowelskim na Wołyniu, było dokonane w Janówce, Stanisławówce, Radomlu. Było to w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia 1943 roku. W styczniu 1944 roku rozpoczęto organizowanie 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Miejscem koncentracji były Ossa i Kupiczów, cała organizacja Dywizji oparta była na bazie zasmyckiej samoobrony. Już w marcu 1944 roku 27. WDP AK toczyła krwawe walki z niemieckimi dywizjami pancernymi pomiędzy Lubomlem i Włodzimierzem, między Turią i Bugiem, wszystko w ramach akcji „Burza”.

Tymczasem? Tymczasem w pojęciu autorów recenzji i książki to co się działo w 1944 roku było przyczyną ludobójstwa w 1943 roku, przepraszam było dopiero genezą. A przecież prawdą jest, że sama akcja „Burza” była pomyślana po to aby, jako gospodarz, witać w dobrej wierze wojska Czerwonej Armii. Przed akcją „Burza” był jeszcze „Wachlarz”. Walczyli w nim – „Wachlarzu” – „cichociemni”. Prowadzili tam walkę dywersyjną z wojskami niemieckimi. Dopiero, gdy zaczęła się lać niewinna krew – właśnie na Wołyniu, przeszli do samoobron, by w kolejności wydarzeń wziąć później udział w akcji „Burza”, a jeszcze później nawet – w Powstaniu Warszawskim. Nacjonaliści ukraińscy też brali udział w Powstaniu Warszawskim, tylko jako wspólnicy hitlerowskich Niemiec. Piszę to tak dla uzupełnienia „Historii Ukraińców w Polsce”.

A jaka była prawdziwa przyczyna owego „konfliktu” polsko-ukraińskiego? Trudno, trzeba się i powtarzać, i podawać to młodym czytelnikom. Zaczęło się to zaledwie jedenaście lat po odzyskaniu niepodległości Polski po stu dwudziestu trzech latach niewoli. W 1929 roku w Wiedniu zebrał się kongres nacjonalistów ukraińskich i tam podjął uchwałę dotyczącą walki o „wilnu Ukrainu”. Uczestniczyli tam dzisiejsi „bohaterowie”. Zatwierdzono tam również dekalog nacjonalisty Ukraińskiego, który był zaprzeczeniem wszelkich przyzwoitości, wszelkiej cywilizowanej walki wolnościowej. Nie zawahaj się uczynić największej zbrodni dla dobra sprawy… Już na tym kongresie powiedziano, jaka ma być przyszła Ukraina. Powiedziano też jakie ma obejmować terytorium. A przede wszystkim ma być etnicznie czysta. Wszystkie późniejsze poczynania w okresie międzywojennym, zmierzały do realizacji tego celu. Zamachy, niszczenie dóbr materialnych – polskich i inne. Trudno, żeby władze państwowe nie reagowały na tego rodzaju poczynania „wyzwolicieli”. Każde państwo nie postąpiłoby inaczej.

„Konflikt” polsko-ukraiński zaczął żyć. Trwa on do dzisiaj z różnym nasileniem w różnym czasie. Bo proszę mi wytłumaczyć gdzie tu jest konflikt? Jest polsko – ukraińska, miłująca się rodzina. Mąż Ukrainiec, żona Polka i syn lub córka. Przychodzi polecenie od władz nacjonalistów aby mąż Ukrainiec zamordował żonę Polkę i córkę Polkę. Kto może wydać takie polecenie? Tylko człowiek chory psychicznie. A tacy właśnie zarządzali w czasie ludobójstwa. I tego co napisałem w żadnym wypadku nie można utożsamiać z narodem ukraińskim. Bywałem w różnych domach ukraińskich. Po obu stronach Dniepru. Spotykałem tam normalnych, przyzwoitych ludzi.

Kłamstwo, kłamstwo, kłamstwo. I tym słowem karmi się ludzi młodych, którzy od takich, jak wymienieni autorzy, uczą się kłamać, by później mówić, powtarzać słowo „konflikt” zamiast słowa rozkaz. Kto wydawał rozkazy mordowania? Szuszkewycz, Doncow, Bandera, Onyszkewycz i jeszcze kilku innych, którzy umierali z rękami unurzanymi w męczeńskiej, niewinnej, krwi. Odmowa wykonania takiego rozkazu to śmierć zadana w okrutny sposób. Proszę przeczytać książki „Skorbota Ukrainy” – 5 tomów, wydane w Równem w ostatnich latach. Wydane na polecenie prezydenta Ukrainy. Tylko, czy to pomoże? Zrodzony w kłamstwach będzie je głosił bez względu na cenzus naukowy. Patrz znajome nazwiska.

Ciekawie wygląda przyczyna akcji „Wisła”. B. Galczak i R. Drozd Jasno udowadniają, że przyczyną akcji „Wisła” była asymilacja Ukraińców. Tak samo – piszą autorzy książki – nie da się ukryć, że inicjatorem deportacji była polska komunistyczna władza, a Związek Sowiecki przyjął to tylko do wiadomości. Akcja „Wisła” nie zakończyła się w 1947 roku. Wiele Ukraińców uciekało z republiki ukraińskiej i trzeba było się nimi zająć.

Prawdy nie da się ani ukryć ani ją zmienić. Nie asymilacja była przyczyną przesiedlenia, a tylko potrzebą przerwania przelewu krwi i polskiej i ukraińskiej. Walka toczyła się na śmierć i życie. Trudno jest walczyć z bandytą, który pracuje w dzień w polu, a nocą idzie zabijać i palić niewinnych ludzi. Ponadto daje utrzymanie i zamieszkanie ludobójcom. Jedynym sposobem przerwania takiej „wojny” było przesiedlenie wszystkich mieszkańców. Zrobiono to. Skutek był prawie natychmiastowy. Piszę prawie, bowiem jeszcze przez jakiś czas banderowcy palili pozostawione przez przesiedleńców mienie, którego nie można było zabrać ze sobą.

Antoni Mariański
Nr 27-28 (3-10.07.2011)
http://sol.myslpolska.pl

Komentarzy 17 do “Kłamstwo kłamstwem poparte”

  1. Siggi said

    Bohdan Halczak jest nauczycielem akademickim na uniwersytecie w Zielonej Górze a Roman Drozd jest rektorem państwowej uczelni w Słupsku.Książkę czytałem przez przypadek ,bo temat mnie interesuje a książkę drukował mój znajomy poligraf z Zielonej Góry,który mi ją dał w maszynopisie. Maszynopis trafił przy okazji do rąk ks.Tadeusza Isakowicza -Zalewskiego,który był w Zielonej Górze. Osobiście wręczyłem i dobrze by było,gdyby ks.Tadeusz podzielił się z nami szerszą recenzją.W lubuskiem środowisko TSKUkraińców jest dość liczne dlatego,że na siłę liczą sobie Łemków, co jest nadużyciem.Szefowa Oddziału TSKU w lubuskim potrafi powiedzieć,że UPA jest dla nich tym co AK dla Polaków !!!Na własne uszy słyszałem. Interesuje mnie historia mordów UPA na Wołyniu i nie tylko,ponieważ miałem w technikum dwóch pedagogów,którzy byli tam w 1942-44.Jeden był Inspektorem AK w Łucku,drugi w Kowlu i potem w 27Dywizji Wołyńskiej AK.

  2. Piotrx said

    Pamiętajmy o zbliżającej się rocznicy 11 lipca

    Na 11 lipca 1943 przypada bowiem apogeum zbrodni ludobójstwa ukraińskiego na ludności polskiej . Była to NAJKRWAWSZA NIEDZIELA w historii polskiego narodu. Pod względem zasięgu terytorialnego , ilości ofiar i barbarzyństwa oprawców – zbrodnie dokonane w tę niedzielę przewyższają wszystkie inne, dokonane kiedykolwiek na ludności polskiej w ciągu jednego dnia. W blisko 100 miejscowościach Wołynia, wsiach i osadach, w tę niedzielę najbardziej bestialskimi metodami wymordowano ponad 10 000 osób .

    Rocznica ta jest związana z ludobójstwem jakiego dopuściłi się nacjonaliści ukraińscy z OUN-UPA na ludności polskiej. Tylko na Wołyniu w 1943 r. wymordowali oni ponad 60 000 osób, głównie dzieci , kobiet i starców. W 1944 masowe rzezie objęły nie tylko Wołyń , ale też następne województwa: tarnopolskie, stanisławowskie i lwowskie oraz wschodnie powiaty powojennych województw : lubelskiego i rzeszowskiego. Wedle szacunków całkowite straty ludności polskiej poniesione na Kresach Wschodnich na skutek ludobójczej działalności nacjonalistów ukraińskich szacuje sie na 200 000-300 000 osób /niektórzy autorzy podają też wiecej/ .

    Ukraińcom wypadałoby dzisiaj powiedzieć „RUDDE QUOD DEBES, czyli: Oddaj, coś winien, coś zabrał, a potem pogadamy o kochaniu…” – nie chodzi tutaj o rewizje obecnych granic ale przede wszystkim o przyznanie sie do win i potepienie i odcięcie się od zbrodniczej dzialalnosci OUN-UPA oraz ideologii skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego .

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/niedziela/niedziela.html

    Pamiętajmy też o przemilczanych przez współczesnych hierarchów koscioła katolickiego w Polsce ponad 160 księżach oraz osobach zakonnych, męczennikach za wiarę rzymskokatolicką , którzy w latach 1939-1945 zostali okrutnie i bestialsko zamordowani przez ukraińsko-nacjonalistyczne bandy z pod znaku OUN-UPA.

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/gorsi_ksieza/gorsi.html

    I wreszcie pamiętajmy o tych nielicznych sprawiedliwych Ukraińcach którzy narażali lub oddali swe życie ratując Polaków.

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ukraincy/ukr2.html

    ****************************************************
    W kontekscie ukraińskich oskarżeń o „Akcję Wisła” /własciwa nazwa to „Operacja Wisła” gdyz tylko taka figuruje w dokumentach wojskowych/ i o przesiedlenie ludności ukraińskiej, która była spowodowana terrorem i dywersją OUN-UPA oraz próbą oderwania od powojennej Polski czesci jej terytorium.

    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_121.html

    oraz zestawienie

    Ekspatriacje ludności polskiej z Kresów – lata 1944 -1948 i 1957

    – pierwsza:

    z Kresów północno-wschodnich: 274 000

    z Kresów południowo-wschodnich: 788 000 /w tym z Wołynia: 108 000/

    -druga w roku 1957: 211 000

    ***************************

    inne tematy pokrewne
    sabotaz ukraiński przed II WS
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/sabotaz.html

    Wystąpienie sejmowe rusińskiego posła B.B.W.R. M.Baczyńskiego
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/rusini.html

    Kościół greckokatolicki w Polsce 1918-1939
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/unici2.html

    Pawłokoma
    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/pawlokoma.html

  3. Roman K said

    http://www.tvp.pl/rzeszow/kultura/spotkanie-z-folklorem/wideo/jak-hudacy-z-lesiakami/4840446

    Popatrzcie na ten film i posluchajcie muzyki!

    Tak wygladalo zycie na tych ziemiach…zamieszkalych wspolnie przez tych samych ludzi….Slowian!~ Wielkiej Rodziny- Wielkiej Rasy…Lesiakow, Dolinian, Pogorzan, Ledziow, Lachow, Lemkow, Bojkow i Slovakow zyjacych na trenach swoich, na swojej ziemi, w swoich domach,obrabiajacych swoje pola od Niepamietych Czasow!
    Zyli razem i wspolnie tysiace lat! Zyii rozniac sie rodami, klanami, szczepami, narzeczami..ale wiedzieli- ze sa Jednota!
    Dzis genetycy nie sa wstyanie odroznic genotypu tych Ukraincow, Polakow i SLovakow,,,,bo poprostu nie da sie odroznic!
    Jakie ZLO musialo zadzialac- zeby tych ludzi sklocic na tyle- zeby zaczeli ie nawzajem mordowac!
    Zeby po tysiacach lat trzeba bylo icvh przesiuedlac , rozdzielic…bo nei mogli juz wiecej zyc razem!
    Probujcie ocenic i zdefiniowc to ZLO…zanim ocenicie ludzi….

    NOrwid pisal:
    Siadaj tam , gdzie ludzie spiewaja
    Zli ludzie piesni nie znaja….

  4. Piotrx said

    Re 3:

    „….. musialo zadzialac- zeby tych ludzi sklocic na tyle- zeby zaczeli ie nawzajem mordowac!” (…) „Probujcie ocenic i zdefiniowc to ZLO…zanim ocenicie ludzi…”

    Co to znaczy „nawzajem mordować” ?- ukraińskie , zaplanowane jeszcze przed II wojną swiatową przez OUN, ludobójstwo na ludności polskiej i innych „czużyńcach” , nazywa Pan wzajemnym mordowaniem?

    Ponadto tutaj nie chodzi o jakieś „geny czy rasę” ale o „cywilizację” czyli mówiąc w uproszczeniu jakie wartości moralno-etyczne stawiane są przed danych ludzi na pierwszym miejscu i według jakich zasad starają się żyć i postępować . Jest to pewnie temat dla dobrego historyka czy historiozofa aby przeanalizować wpływy bizantyjskie czy turańskie (Połowcy , najazdy mongolskie) czy może jeszcze jakieś inne? na mentalność Rusinów i pózniejszych Ukraińców. Zastanawiająca jest choćby barabaria jakiej dopuszczali Ukraińcy mordując Polaków – tutaj nie chodziło tylko o mord ale o zadanie niewyobrażalnych cierpień ofierze. Na kształtowanie i podsycanie skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego mialo tez pewnie wplyw wiele innych czynników – polityka zaborców, wpływy masonerii na stworzenie narodowego ruchu ukrainskiego, wplywy wywiadów państw osciennych, niechlubna rola kleru grekokatolickiego w podsycaniu szowinizmu ukraińskiego i jeszcze pewnie wiele innych.

    Na przykład ukraiński unicki Biskup stanisławowski Grzegorz Chomyszyn w dwóch listach pasterskich (z 15 lutego i z 10 kwietnia 1916 r,) wskazywał na takie problemy:

    „Wypływ tego bizantynizmu orientalnego, który wsiąkł w nasze dusze, dotychczas jeszcze w naszych duszach pokutuje i opiera się każdemu nawet zewnętrznemu zbliżeniu się do Kościoła katolickiego – wyjaśniał biskup. – Ten bizantynizm orientalny zaszczepiony w duszę naszą w samym zarodku, kiedy przyjęliśmy wiarę z Bizancjum, zatruła już przedtem jadem schizmy Focjusza, Myśmy więc zrodzeni nie z ducha jasnej świadomej i żywej wiary katolickiej, ale i orientalizmu bizantyjskiego, który nie dał nam jasnego zrozumienia zasad żywej i prawdziwej wiary, a z drugiej strony odsunął nas od Kościoła katolickiego i nie pozwolił odżyć życiem katolickim i nabrać zmysłu i smaku katolickiego. I chociaż, teraz nie pozostajemy w schizmie, to jednak czujemy się niejako obcymi dla ducha katolickiego. Z tego powodu jakby odruchowo bronimy się przed wpływem katolickim, a każde zbliżenie się do Kościoła katolickiego, chociażby nawet zewnętrzne, wywołuje u nas wszelkiego rodzaju podejrzenia i trwogi. (…) Naród nasz – pisał biskup – we wszystkich swoich zmaganiach i w walce o swój był nie doceniał wpływu czynnika religijnego i nic dostosował się jak należało do praw i postulatów Kościoła i wiary. Z tej przyczyny wpływ Kościoła i wiary nie pogłębił się, a w ostatnich czasach liberalizm religijny z jednej strony, a moskalofilskie zapędy z drugiej strony do reszty przygłuszyły błogosławiony wpływ pochodzący z wiary i religii Kościoła, Kościół i wiara zostały u nas podporządkowane sprawom narodowym. Owe czynniki wyższe stały się środkiem do celów niższych. W ślad za tym sprawy wiary zajęły podrzędne miejsce.”

    Pozniej tenże sam biskup stanisławowski Grzegorz Chomyszyn przestrzegał, w wydanej w 1933 r. książce „Problem ukraiński” , przed zgubnymi wpływami ideologii nacjonalizmu ukraińskiego na niektóre warstwy swojego narodu. Warto dodać, że książka ta została napisana z pozycji Ukraińca (ani razu nie pada w niej słowo Rusin) i zawiera wiele interesujących przemyśleń i rozważań na ten temat. Jak pisze Zbigniew Małyszczycki:

    (…)Autor wychodzi z założenia, że miłość swego narodu to nakaz Boży, a – jak każda cnota – wymaga ofiar i trudu, wymaga cierpienia, cierpliwości, wytrwałości i samozaparcia się. Takiemu pojmowaniu miłości narodu przeciwstawia się nacjonalizm – „wymysł czasów ostatnich” – który uważa naród za najwyższego suwerena, detronizując absolutny autorytet Boga, przeczy nadprzyrodzonym zasadom wiary objawionej, stawiając na ich miejsce swoje, przez ludzi wymyślone, mylne hasła, wprowadzając gorączkę szowinizmu i nienawiści w stosunku do tych wszystkich, którzy nie podporządkowują się temu nacjonalizmowi. Na wielu stronach Biskup określa skrajny nacjonalizm jako wadliwy, obłędny, wykorzystujący duchowieństwo do swych celów (wsparcie materialne, agitacja), ateistyczny, wprowadzający pogańską etykę nienawiści, wykazujący objawy satanistyczne. Określa nacjonalistów jako gorszycieli dusz. Te i wszystkie inne określenia uzasadnia rzeczowo i uwiarygadnia niezbitymi argumentami. (…) Prorocze zdanie wypowiada Biskup „Jak dowodzi doświadczenie i rozwój naszego nacjonalizmu, nie lewi ustąpią pod naszym (Kościoła) naciskiem, lecz oni to kopną duchowieństwo, gdy wzrosną w siłę pod dotychczasową egidą naszego duchowieństwa” (…)

    „Probujcie ocenic i zdefiniowc to ZLO…zanim ocenicie ludzi…”

    Nie rozumiem, skoro jacyś ludzie czynią zło i jeszcze nie chcą ze złej drogi zawrócić trzeba ich złe postępowanie potępić, tutaj nie potępia się Ukraińcow jako takich ale błędną i wrogą Polakom ideologię skrajnego nacjonalizmu ukraińskiego jaką wielu z nich nadal prezentuje i w takim duchu karmi kolejne młode pokolenia /kult Bandery , gloryfikacja OUN-UPA itd/ . I niestety nie widać u wielu z nich chęci do zmiany . A jesli nawet ktoś z zewnątrz to podsyca i inspiruje to nie zwalnia tych ludzi z moralnego obowiązku zmiany sposobu swojego postępowania.

    ” Zyli razem i wspolnie tysiace lat! Zyii rozniac sie rodami, klanami, szczepami, narzeczami..ale wiedzieli- ze sa Jednota!”

    To duże uproszczenie ,nie wszystko było tak idylliczne
    a Bojkowie i Łemkowie to ludnosc napływowa z czasów o wiele pozniejszcych

  5. Piotrx said

    A tutaj dzisiejszy przykład z Przemyśla / wodbywa sie od kilku lat/
    ukraińska impreza „Noc na Ivana Kupała” /ukraińska noc swiętojańska”/promujaca kulture ukraińską – finansowana z budzetu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Województwa Podkarpackiego Gminy Miejskiej Przemyśl, sponosor medialny „Nasze Słowo” czyli znowu ta sama gazeta o ktorej mowa w artykule. Zresztą też finansowana przez polskiego podatnika w której wypisuje się nieraz antypolskie teksty lub gloryfikuje sie UPA i jakos nikomu z urzedników czy prokuratorów to nie przeszkadza . Ciekawe czy na kulturę Polską na Ukrainie tez sa przeznaczane ze strony rzadu ukrainskiego takie srodki? Ciekawe czy będzie w Polsce jakies upamiętnienie czy chocby wspomnienie rocznicy 11 lipca ? pewnie znowu wytłumaczą się „brakiem pieniędzy”.

    http://www.przemysl.pl/powieksz/foto.html,9607,397

  6. Piotrx said

    I jeszcze tekst Ewy Siemaszko

    „Lipcowe ludobójstwo”

    Autorka jest badaczką zbrodni nacjonalistów ukraińskich dokonanych na ludności polskiej Wołynia w czasie II wojny światowej, twórcą książek i wystaw poświęconych tej problematyce.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110709&typ=my&id=my11.txt

  7. aga said

    ad.4
    otóż to Panie Piotrze X.

  8. Inkwizytor said

    Roman K

    Pan tak z niewiedzy o tym „wspólnym mordowaniu” czy celowo ?

  9. RomanK said

    Z wiedzy! Ale- jak widac nie za bardzo pan wie co to wiedza.

    Bydlaki byli i wsrod Ukraincow i nie brakowalo ich wsrod Polakow! Nie brakuje bydlakow wsrod nas i dzis- co nie trzeba daleko szukac…dlatego predzej, czy pozniej znowu beda rzneli porzadnych… ludzi majac za soba swoje racje..i jedne bydlaki i drugie!
    Mysdle ze dobrze sie stalo ze rozdfzielono bydlakow kordonrem…teraz moga tylko warczec na siebie…
    Wracajac do ludzi…ci jak zwykle beda dla siebie ludzmi tak- jak zawsze,,bo zawsze nimi byli, sa i beda……..

  10. Inkwizytor said

    Roman K

    Jeśli z „wiedzy” to chyba nabywanej z Litopysu dUPA. Kto jest „bydłem” rozdzielonym kordonem ? Pomordowani przez dUPA czy ci, którym udało się uciec przez siekiera ukraińskiego rezuna ?

  11. RomanK said

    Kordonem rozdzielono bydlakow,,takich co pomordowali polskie dzieci idace do I Komunii Sw w Przebrazu i tych co zamordowali w mekach ks, Michajlo Plachte, i niewinnych ludzi w Pawlokomie i 8 dziewczat ze Sieniawy, jakie wracaly do domu z robot z Rzeszy i nei doszly do domu,,mialy od 14 do 18lat…i pare szmatek w zawiniatkach i za te majatkj zamordowali ich bydlaki podajace sie za Polakow… 8 km od domow….
    Ofiary sa ofiarami po obydwoch stronach..a bydlakow trzeba trzymac w ogrodzeniach….
    To tylko pare drobnych przykladow….chesz wiecej Inkwizytorze????
    Bog patrzy i na ofiary…i na bydlakow i na ciebie tez,,,,

  12. Inkwizytor said

    Pitolicie Hipolicie ))) Mordowanie Polaków miało charakter planowanego ludobójstwa. Byli mordowani tylko dlatego, że byli Polakami. Oczywiście zdarzały się przypadki ( rzadkie niestety ) kiedy dochodziło do odwetu. Trudno jednak winić za to człowieka, któremu ukraińscy sąsiedzi wymordowali całą rodzinę. Odwet taki jest słuszny i konieczny w przypadku kiedy Polacy byli wycinani tysiącami. Mieli się może patrzeć i posłusznie schylać głowę pod ukraińską siekierą ? O ofiary po stronie ukraińskiej miej pretensje do dUPA, która Ukraińców też mordowała

    Z przykładami lepiej nie wyskakuj bo przegrasz.

  13. aga said

    „Ofiary są po obydwu stronach…

    Dokladnie tak o ludobójstwie Wołynia pisze GownoWybiórcze.
    Nie KAFEL, ludobójstwo jest tylko po jednej stronie .Polskiej.
    Ludobójstwo na ćwierć milionach Polakow dokonane w barbarZyński,azjatycki sposób przez ukraińskie bestie z ludzką twarzą.Takie bestie są tylko po jednej stronie:ukraińskiej.po stronie polskiej sa incydentalne odwety,karane zreszta przez dowodcow polskich z cała surowością.
    twoje ulubione słowo,zresztą z plugawego,parszywego słownictwa starego capa to parchaty.
    Więc powiem ci tak: nie interesuje mnie jaki masz wydumany genotyp. Ale twoje myslenie jest parchate, twoja mowa jest parchata i twoje serce jest parchate.
    Po raz kolejny potwierdza się prawidłowość,że pacrch najgłośniej krzyczy parchy i… pluje na Polakow.Wyzywając ich od parchow albo ubekow.- w tym wypadku zresztą jak parchy z pisu.
    a teraz parchaty Kaflu możesz w swoim stylu nazwac mnie ubekiem albo nawet agentką z abw.
    Do diabla z takimi „patriotami” pnaie Marucha;jeden się uwiarygodnił negacją kolokaustu aby z drugiej strony negować holokaust Polakow na Wołyniu i zachodniej Małopolsce a drugi się uwiarygodnił dziś już wszyscy wiemy parchata solidarniością ,mityczną słowńaszczyzną po to,żeby negowac może wlasnych przodków zbrodnie na Polakach?

  14. aga said

  15. Marucha said

    Panie Romanie, znamy się internetowo nie od dzisiaj i nie od wczoraj… dlatego pozwoli Pan, że spytam:
    Czy Pan naprawdę chce zrównać zbrodnie ukraińskich rezunów ze zbrodniami Polaków?
    Czy Pan naprawdę chce zrównać planowane ludobójstwo, które DO DZIŚ ma ogromne rzesze chwalców na Ukrainie z wyczynami jakichś polskich degeneratów, którymi reszta narodu pogardza?

  16. Piotrx said

    Re 11: „i niewinnych ludzi w Pawlokomie”

    Jakich niewinnych ?

    o Pawłokomie można poczytać tutaj

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/pawlokoma.html

    Relacje świadków -Polaków mieszkańców Pawłokomy, stwierdzają że zostali zastrzeleni tylko nacjonaliści ukraińscy wrogo nastawieni do Polaków, członkowie UPA, SKW i OUN. Akcja odwetowa nie oznaczała też opuszczenia wsi przez wszystkich, pozostałych przy życiu, ukraińskich mieszkańców, gdyż w czasie operacji “Wisła” w 1947 roku, przesiedlono na ziemie zachodnie Polski pięć rodzin (13 osób) z Pawłokomy. To, że mogli oni pozostać po pacyfikacji wsi i mieszkać z jej polskimi mieszkańcami, posiada swoistą wymowę.
    Podobnie, jak ukrywanie przez polskich gospodarzy trzech byłych członków UPA, pochodzących z Pawłokomy już po operacji “Wisła”.

  17. Qqłka said

    „nieproporcjonalnie dużo miejsca zajmuje Łemkowszczyzna.”
    Łemkowszczyzna była najbardziej odporna na uświadamianie narodowe przez opcję ukraińską. Ścierał się tam bowiem z nią konserwatywny nurt rusiński, traktujący Łemków jako osobny naród z grupy Słowian Wschodnich. Świadczyć o tym moze znikome, w odniesieniu do innych rejonów, poparcie dla UPA na tych terenech. Może stąd te proporcje?
    Więcej np. tutaj: kamunikat.org/download.php?item=2006-7.pdf&pubref=2006

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: