Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Emilian58 o Choć złą sprawę szatan po…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    revers o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Panicz Pawełek o Wyniki referendów – za R…
    Yagiel o Wolne tematy (67 – …
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    ! o Bezczelność „dobrej zmiany”
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Emilian58 o Zorganizowany system wyłudzani…
    Józef Bizoń o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Tad o McGregor: Moskwa się nie …
    Józef Bizoń o Zorganizowany system wyłudzani…
    ! o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Tad o McGregor: Moskwa się nie …
    Józef Bizoń o Wyniki referendów – za R…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Archive for 17 lipca, 2011

Przestańcie pluć na Putina.

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Z góry uprzedzam, iż nie zajmuję żadnego stanowiska w tej sprawie. Henryk Pająk był dla mnie wielkim autorytetem, mimo czasami zauważalnych drobnych, nieistotnych dla całokształtu pomyłek.  O zmianie jego poglądów nie wiem, co sądzić, ale stwierdzam, iż jest zaskakująca. – admin.

Polemika z artykułem na „Stop syjonizmowi”.
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/07/16/putin-marionetka-w-lapach-sekty-chabad-lubawicz-henryk-pajak/

Henryk Pająk kłamie pisząc, że Putin jest marionetką Lubawiczerów (Chabad Lubawicz).

Henryk Pająk, którego ogromnie ceniłem za wiele jego książek, jego ostatnią książką pt. „Ostatni transport do Katynia 10+04+2010” przeszedł na pozycję żydowskiego propagandysty. Już sam tytuł książki jest splugawianiem pamięci ofiar Katynia poprzez postawienie znaku równości pomiędzy mordowanymi tam w 1940 roku przez żydów z NKWD polskimi jeńcami wojennymi, a delegacją Żydolandii nr 3, która zginęła w Smoleńsku.

Przypominam…

Polskich żołnierzy, jeńców wojennych, głównie oficerów rezerwy, wymordowano wiosną 1940. Katami Polaków była żydowska NKWD.
https://marucha.wordpress.com/2011/01/31/szokujace-wyznanie-izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/
Ofiary, od miesięcy trzymane w niewoli, dowożono na miejsce kaźni przymusowo i mordowano strzałem w potylicę. Nie lecieli oni na miejsce kaźni na ochotnika wygodnym samolotem.

H. Pająk nazwywa już w tytule wycieczkę propagandową, urządzona przez miłośnika Żydów, (p)rezydenta Kaczyńskiego/Kalksteina „ostatnim transportem”. A przecież elita żydolandii nr 3 nie leciała do Smoleńska przymusowo. Obchody miały być kolejną propagandową inscenizacją „patriotyzmu” Kalksteina, oraz kolejną okazją do obwiniania Rosji i Rosjan odpowiedzialnością za Katyń – co Kalkstein i jego najbliższe otoczenie czynili przy każdej okazji. Choć Kaczyński/Kalkstein doskonale wiedział, że Polaków w Katyniu mordowali jego żydowscy pobratymcy.

Większość pasażerów Tupulewa nie tylko nie walczyła w obronie Polski, ale czynnie brała udział w zniewalaniu Polski przez żydostwo – posłowie do knassejmu, senatorowie żydo-senatu, wojskowi dowódcy odpowiedzialni za uczestnictwo polskich żołnierzy w okupacji Afganistanu, pracownicy kancelarii żydowskiego sayana robiącego z Polski wasala Izraela.
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2860

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka, Różne | 306 Komentarzy »

Oszustwo demokracji elektronicznej

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Czym jest demokracja elektroniczna?

Jest to najnowszy model ustroju udającego demokrację. Ma zastąpić skompromitowaną „demokrację parlamentarną” zwaną częściej „demokracją pośrednią”, a najczęściej skrótowo – „demokracją”. Demokracja elektroniczna z pozoru będzie demokracją prawdziwą, bo rządzenie w niej oparte zostanie o referenda oraz obieralność większej liczby kierowniczych urzędów. Jednakże głosowania i liczenia głosów będą przeprowadzane częściowo lub w całości przy pomocy komputerów i sieci połączeń elektronicznych, co otworzy wielkie możliwości fałszowania wyników.

Przy okazji zmusi się społeczeństwo do używania podpisu elektronicznego, początkowo w formie łagodnej: chcesz głosować – zgódź się na przydzielenie ci podpisu elektronicznego przez instytucję państwową, a może państwowo-prywatną lub zupełnie prywatną. Podpis elektroniczny wcale nie uniemożliwi fałszerstw wyborczych, przeciwnie – będzie podstawą fałszerstw opartych na podpisie elektronicznym, zarówno przy głosowaniach, jak i wszędzie indziej, gdzie używa się podpisów.

Kto będzie na prawdę rządził?

W demokracji elektronicznej władzę będą mieli ci, którzy posiądą wiedzę o konkretnym elektronicznym systemie wyborczym i uzyskają do niego dostęp. System będzie składał się z komputerów, połączeń, programów i kluczy (haseł). Ktoś będzie ten system projektował, produkował, testował, montował, obsługiwał, nadzorował, konserwował. Będzie sporo ludzi z legalnie pozyskaną wiedzą o wejściach do systemu i wielu ludzi z legalnym dostępem do niego. Ponadto zdobycie wiedzy i dostępu nielegalne będzie w miarę proste dla krajowych i zagranicznych służb specjalnych, a nawet hakerów (lub krakerów, w zależności od tego jak wykorzystają swoje możliwości).

Jakie będą możliwości fałszerstw wyborczych w demokracji elektronicznej?
Różnorakie. Zasadniczo możemy je podzielić na oszustwa w głosowaniu, oszustwa w liczeniu i oszustwa w ogłaszaniu wyników.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 23 Komentarze »

Alfabet wstydu

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Fot. M. Borawski

Propaganda jak za Gierka, monstrualna buta rządzących, którym na pewno żyje się coraz lepiej – w odróżnieniu od gwałtownie rosnących szeregów bezrobotnych. Zaciskająca się pętla zadłużenia, jedne z najwyższych ceny gazu w Europie, a niedługo też energii elektrycznej, wyprzedaż polskich interesów na forum zagranicznym.

Zanim na jesieni wyborcy odeślą Donalda Tuska i jego ministrów na emeryturę, Jan Filip Staniłko przypomina od A do Z niektóre najbardziej kompromitujące „dokonania” najgorszego po 1989 r. rządu.

A jak armia
Przypomina coraz bardziej tę z czasów saskich. Składa się dziś głównie z oficerów, kwatermistrzów, odrzutowców F-16 (których nie można wysłać do Libii, bo piloci mają za małe naloty) oraz kadłuba korwety „Gawron” wartego miliard złotych. MON od trzech lat nie wykonuje planów zakupu uzbrojenia. Marynarka wojenna za pięć lat przestanie istnieć ze starości. Szkolenie niemal się nie odbywa, czego efektem jest sześć katastrof lotniczych. W Narodowych Siłach Rezerwowych nikt nie chce służyć. Nie rozumiem, jak minister Klich może jeszcze codziennie rano patrzeć w lustro.

B jak biurokracja
Udział wydatków publicznych w PKB zwiększył się za czasów tego – niegdyś liberalnego – rządu z 42 proc. do ponad 46 procent. Armia urzędników sięga już niemal 500 tys. ludzi. To na głowę mieszkańca więcej niż w mocno zbiurokratyzowanych, acz nieporównanie bardziej sprawnych państwach zachodnich, takich jak Francja czy Szwecja. Rząd bezskutecznie próbuje ograniczyć zatrudnienie w administracji centralnej, a tymczasem główny przyrost kosztów powoduje budowanie klientelizmów salariatowych w samorządach. Czymś się to poparcie musi przecież spłacać…

C jak Chińczycy
Donald Tusk swoją przygodę z Chinami zaczął dość owocnie. Podczas wizyty w Kraju Środka oświadczył – uwaga! – że „Polskę i Chiny łączy odwieczna wspólnota wartości”. Ten dość ekstrawagancki passus sprawił, że z dnia na dzień strona chińska podniosła rangę wizyty i premier Polski mógł się spotkać nie tylko z merem Szanghaju, ale i także z premierem Wen Jabao.
Również polski pawilon na wystawie EXPO okazał się dużym sukcesem, mimo redukcji budżetu polskiej wystawy o 70 procent. Pech w tym, że rząd sukces ten przypisywał ciekawej architekturze budynku, natomiast w rzeczywistości o powodzeniu zadecydowała chińska decyzja o dowartościowaniu Polski. Pawilon leżał między niemieckim a hiszpańskim i był szeroko reklamowany. Po prostu władze Chin uznały Polskę za kraj ważny i znaczący w regionie. Dziś już raczej tak nie myślą.
Polski rząd – ku uciesze gawiedzi – przegonił z budowy autostrady A1 chińską firmę COVEC, która wygrała przetarg za połowę kosztorysu, sądząc, że tak jak w Chinach kontrakt to tylko deklaracja dobrej woli. Dziwnym trafem kilka dni po odebraniu budowy COVEC-owi chińska firma Liu Gong wycofała się z zakupu Huty Stalowa Wola. Co więcej, podczas przyspieszonej wizyty premiera Chin na Węgrzech podpisano umowy warte 8 mld dolarów. Dziś to Węgrzy są strategicznym partnerem Państwa Środka.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Kultura, Polityka, Różne | 17 Komentarzy »

O wyższości PRL nad III RP

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Facet pyta lekarza: panie doktorze, moja żona dostała kompleksu niższości, co ja mam zrobić, żeby jej to nie przeszło? Ten stary kawał dokładnie oddaje stosunek, jaki mają do nas, Polaków, nasze tzw. elity.

Bo Polacy mają potężny kompleks, typowy dla społeczności naznaczonych klęską i długotrwałą okupacją. Trudno się dziwić, po tym, jak im wymordowano i wyniszczono elity, przepędzono ich o kilkaset kilometrów na zachód, pozbawiono dorobku pokoleń i pamięci oraz poddano rządom sprzedajnych ciemniaków, w których tym kto wyżej awansował, im był głupszy i bardziej nikczemny.

Horrendum stanowi jednak to, że jesteśmy jedynym państwem na świecie, którego polityczne i intelektualne elity zachowują się właśnie tak, jak ten facet z kawału: ze wszystkich sił pracują nad wtrąceniem swego narodu w jeszcze większe kompleksy, jeszcze głębszym obniżeniem mu i tak chorobliwie niskiej samooceny oraz dogłębnym jego poniżeniem.

To naprawdę fenomen na światową skalę. We wszystkich państwach świata władza publiczna, by ograniczyć się tylko do niej, za swój oczywisty obowiązek uważa coś wręcz przeciwnego: umacnianie poczucia godności i dumy swojego narodu. Często nawet kosztem prawdy.

Powojenne elity francuskie, na przykład, włożyły wiele wysiłku i pieniędzy w to, by przekonać Francuzów, że w czasie wojny stawiali oni opór Hitlerowi, i że kolaboranci stanowili oderwaną od zdrowego narodu, potępianą powszechnie mniejszość.

To nic, że fakty są dla tej “narracji” miażdżące. Że armia francuska poddała się w roku 1940, wciąż jeszcze mając w liczbie żołnierzy, czołgów, samolotów i innych zasobów wojennych przewagę nad napastnikami, i to bez liczenia oddziałów stacjonujących w koloniach. Że w szczytowym momencie całe niemieckie siły okupacyjne we Francji liczyły sobie 40 tysięcy żołnierzy, których średnia wieku – uwaga! – wynosiła 48 lat. I owych kilkanaście batalionów wartowniczych wystarczyło spokojnie do poradzenia sobie z całym resistance, o którym powstało tyle książek, filmów oraz pomników, i którego pamięć celebruje się do dziś co roku obchodami i inscenizacjami. A jednocześnie bezmiar okupacyjnej kolaboracji osnuto mgłą niepamięci, posuwając się nawet do zamknięcia przed historykami archiwów i masowego utajniania przeczących oficjalnemu obrazowi dokumentów.

Podobnie postępowała Dania. Z całej swej okupacyjnej historii pozostawiła i roztrąbiła na świat cały jedynie historię uratowania kilkuset Żydów. Fakt, że codzienna współpraca z Niemcami szła gładko, a dziesiątki tysięcy Duńczyków walczyło ochotniczo w SS, zniknął z kart historii. Do tego stopnia, że owym weteranom SS państwo duńskie latami wypłacało, i bodaj do dziś wypłaca, kombatanckie świadczenia, bo jakiekolwiek weryfikacje, gdzie kto odsługiwał wojsko ujawniłyby to, czego Dania ujawniać nie chce.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 14 Komentarzy »

Tajemnica jasnowidza

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Artykuł niekoniecznie mieści się w profilu gajówki, ale jest całkiem ciekawy w opisie post-peerelowskiej rzeczywistości. – admin.

Choć Krzysztof Jackowski pomógł odszukać już wiele zaginionych zwłok, nie dorobił się na swoich wizjach.

Tajemnica jasnowidza

Po Pershingu została mu kurtka, którą schował tu po ostatnim spotkaniu. Przyjeżdżał co tydzień. Tego wieczoru, wychodząc, powiedział: „Niech zostanie u ciebie. Będę miał po co wracać”. Następnego dnia zginął. Po Gołocie zostało rozczarowanie, po Lepperze tęskne spojrzenie, gdy podsuwał zdjęcie z pytaniem „A ta kobieta?”, po politykach – złość, że go nie słuchają. Po rodzicach zaginionych dzieci, którym mówi „co łaska”, zostaje mu około 20 zł. Piotr Żak dziękował mu, że przewidział rozpad AWS. Nie wiadomo, za ile. Był u niego Jerzy Hoffman. Czy pytano go o morderców Papały? Milczy.
Krzysztof Jackowski – skuteczny i popularny. Najbardziej znany polski jasnowidz. Najlepszy? Najszczęśliwszy?

– Płacę za to wszystko k…ą cenę! – Jackowski jest wzburzony. Jakby dusił się w domowej meblościance. – Chyba zaraz zwinę interes. Po 11 latach moja rodzina ma dość.

Nienawidzę much

Człuchów. Średnie mieszkanie w szarym blokowisku. Jackowski został jasnowidzem, gdy stracił pracę („fizycznym byłem”) w zakładzie, który zlikwidowano. Od dwóch lat bez zajęcia jest także jego żona. Wychowują córkę licealistkę i syna ucznia gimnazjum. W okolicy bezrobocie, więc jasnowidzenie to jedyne źródło utrzymania.

Kiedyś rodziny zaginionych, popłakując, słabnąc i modląc się, przesiadywały na klatce schodowej. Dziś jest telefon i faks, ale i tak trudno uznać, że to spokojny dom, jeśli przyjeżdżał tu Pershing (i kto jeszcze z mafii?), jeśli rodziny przez próg podają córce Jackowskiego rzecz należącą do zaginionego. Ona potem, też przez próg, ten przedmiot oddaje. W środku jest kartka z informacją, gdzie znajduje się ta osoba. Przeważnie nieżywa.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 3 Komentarze »

Polemika ks. Rafała Trytka z Ryszardem Mozgolem

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Ks. Trytek jest sedewakantystą, a więc uważa, iż tron papieski jest pusty, gdyż ostatni papieże sprzeniewierzali się zarówno nauce Jezusa Chrystusa, jak i Magisterium Kościoła, a więc popełniali herezje. Artykuł z pewnością zainteresuje zwolenników Tradycji. – admin.

Trzeba być poddanym papieżowi

Z zainteresowaniem przeczytałem kontrpolemikę Ryszarda Mozgola z moim artykułem o bulli Unam Sanctam. Znalazłem w niej, niestety, powtórzenie nieprawdziwych twierdzeń o dokumencie i wiele krzywdzących Kościół opinii.

Mój polemista twierdzi m.in.: „W tekście artykułu wyjaśniłem, że bulla stała się w okresie Vaticanum I obiektem kontrowersji publicystycznych pomiędzy katolikami a liberałami. Gdyby nie było Bismarcka i Cavoura, bulla Unam Sanctam byłaby prawdopodobnie traktowana jako ciekawostka historyczna… aż do nagłego nawrócenia na sedewakantyzm ks. Trytka”, a następnie: „Nie ma w dokumentach Vaticanum I (o czym przecież ks. Trytek wie, bo ukończył bardzo dobre seminarium w Zaitzkofen!) ani jednego odniesienia do bulli Unam Sanctam. Nie ma ich również w dokumentach Soboru Trydenckiego ani żadnego innego soboru powszechnego od XIV wieku. Nic mi również nie wiadomo, aby którykolwiek z późniejszych papieży w którejkolwiek ze swoich encyklik wspominał bullę Bonifacego VIII w odniesieniu do relacji pomiędzy państwem a Kościołem. Jeśli się mylę, proszę o dowody”.

A oto dowody, że bulla to coś więcej niż tylko „ciekawostka historyczna”. Konstytucja Unam Sanctam Bonifacego VIII z 1302 r. została włączona do Extravagantes communes — zbioru prawa kanonicznego wydanego przez kanonistę Jana Chappuis w 1500 r. W Extravagantes… („Pisma rozproszone wspólne”) zamieszczone zostały dekrety papieskie z lat 1261-1471, które potem weszły, po przejrzeniu przez Grzegorza XIII, do Corpus Iuris Canonici ogłoszonego w 1582 r. Ten zbiór praw kanonicznych obowiązywał w Kościele aż do 1917 roku! „Pisma rozproszone…” zawierają też krótką deklarację (breve) Klemensa V pt. Meruit, w której papież oświadcza, że król, królestwo i mieszkańcy Francji nie są bardziej zobowiązani do posłuszeństwa Kościołowi rzymskiemu na mocy bulli Unam Sanctam niż przed jej wydaniem. Tak więc w żadnym wypadku nie można mówić o jej odwołaniu!

Bulla Unam Sanctam została uroczyście potwierdzona na XI sesji Soboru Laterańskiego V (1516) bullą papieża Leona X Pastor Aeternus Gregem: „A ponieważ jest konieczne dla zbawienia, aby wszyscy wierzący w Chrystusa podlegali biskupowi Rzymu, jak nas naucza Pismo Święte i świadectwo świętych Ojców oraz konstytucji Unam Sanctam naszego poprzednika świętej pamięci papieża Bonifacego VIII (Extravagantes communes I, 8, cap. 1): ze względu na zbawienie dusz tychże wiernych i najwyższy autorytet biskupa Rzymu i tej świętej Stolicy oraz jedność i władzę Kościoła, jego oblubienicy, tę konstytucję, z aprobatą obecnego świętego soboru, wznawiamy i potwierdzamy, bez pomniejszania tego, co zawarte w deklaracji Meruit świętej pamięci papieża Klemensa V (Extravagantes communes V, 7, cap. 2)”. Leon X następnie dodaje też, że nieposłuszeństwo następcom św. Piotra (papieżom rzymskim) winno być karane śmiercią.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół/religia | 9 Komentarzy »

Łupki im przeszkadzają

Posted by Marucha w dniu 2011-07-17 (Niedziela)

Niemcy wszelkimi sposobami chcą zablokować wydobycie gazu łupkowego w Polsce

Grupa socjalistycznych europosłów pod przewodnictwem Niemca Jo Leinena pod pretekstem dalszego ograniczania emisji CO2 w Unii Europejskiej chce wprowadzić zakaz wydobycia gazu łupkowego na terenie państw Wspólnoty. Wezwali oni Komisję Europejską do sporządzenie raportu, który będzie wskazywał na zagrożenia płynące z pozyskania tego surowca. Posłowie jednocześnie podsuwają KE szereg gotowych sformułowań i rozwiązań, które „powinny znaleźć się w postulowanym raporcie”.

„Jeden z najbardziej wpływowych europarlamentarzystów Jo Leinen chce wprowadzenia kar, a nawet całkowitego zakazu eksploatacji tych kontrowersyjnych złóż paliw” – poinformował brytyjski „Guardian”. Poseł na posiedzeniu komisji ds. środowiska zaproponował także napisanie nowej dyrektywy, która przewidywałaby zablokowanie możliwości wydobycia gazu łupkowego. Jak słusznie zauważa autor artykułu, z surowcem tym wiąże swoje nadzieje wiele krajów, a przez ekspertów jest on określany mianem „źródła energii przyszłości”. Niemiecki polityk nie jest jednak takim optymistą i postuluje wprowadzenie dyrektywy „równości energetycznej”, która w ścisły sposób regulowałaby wydobycie paliw mogące mieć „negatywny wpływ na środowisko”. Do takich właśnie, zdaniem Leinena, należy pozyskiwanie gazu z łupków czy ropy z piasków bitumicznych.

W swojej rozmowie z brytyjskim dziennikiem europarlamentarzysta przytacza niemal wszystkie kłamstwa, jakie powielają przeciwnicy wydobycia gazu łupkowego. Mówi o rzekomym zatruwaniu wody pitnej przez odwierty czy powodowaniu trzęsień ziemi. W rewelacjach Niemca pojawia się jednak nowy wątek – twierdzi on bowiem, że producenci gazu zaniżają poziom emisji CO2 wydzielanego do atmosfery podczas eksploatacji łupków. Jego zdaniem, wydobywcy podają zaledwie połowę rzeczywistej emisji. I to właśnie zbyt wysoki poziom CO2 powstającego przy tym procesie ma być głównym czynnikiem, jaki ma decydować o „szkodliwości” pozyskiwania błękitnego paliwa z łupków. Leinen chce, aby nowa dyrektywa wprowadzała limity eksploatacyjne oraz umożliwiała nakładanie kar finansowych na podmioty te limity przekraczające.

Nie jest pewne, czy Komisja Europejska zdecyduje się na wprowadzenie proponowanej przez niemieckiego socjalistę dyrektywy, ale sporządzony przez niego dokument jest zestawem „gotowców” dla wszystkich przeciwników gazu łupkowego. Szczególnie zastanawiające jest to, że „zaniepokojenie” stanem środowiska ze strony niemieckiego deputowanego pojawia się w momencie, kiedy coraz bardziej jasne staje się, że ogromną rolę na rynku gazu łupkowego może odegrać Polska. Należy przypomnieć, że nasze zasoby tego paliwa są szacowane na 5,3 bln m sześc., co stawia nas pod tym względem na 1. miejscu w Europie. Taka ilość gazu zaspokoiłaby nasze potrzeby na gaz przez najbliższe 300 lat.

Łukasz Sianożęcki, http://www.naszdziennik.pl/

Posted in Gospodarka | 10 Komentarzy »

 
%d blogerów lubi to: