Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Skowyt psa poety (2)

Posted by Marucha w dniu 2011-07-27 (środa)

Część III: Frankiści

To Frankiści, łącznie z żydowskimi bankierami Prus, doprowadzili do upadku I Rzeczypospolitej. Zniszczyli od wewnątrz jej instytucje polityczne, kościelne, ekonomiczne, finansowe i społeczne (arystokracja). Wszystko inne co się działo: konflikty Czartoryscy vs. Radziwiłowie, Reformatorzy vs. Tradycjonaliści, Król vs. szlachta, Sejm Czteroletni, było tylko następstwem inspiracji i intryg Frankistów. Biblia nas uczy że: „Gdy nie stanie drew, zgaśnie ogień; gdzie nie ma podszczuwacza, ustaną zwady.” (przyp: 26:20-21). W (przyp: 22:10-11) „Wypędź naśmiewcę, a wynijdzie z nim swar, i ustaną zatargi i potwarze”.

Frankiści byli /są jedną z najbardziej podłych, wyrachowanych, niebezpiecznych i bezwzględnych grup, jakie wyrosły z judaizmu i działają na zasadzie głęboko zakonspirowanej organizacji mafijnej, gdzie system symboli, znaków i sformułowań, nie rozumianych dla niewtajemniczonych, służy do rozpoznawania się i porozumiewania. Frankiści, podobnie jak Marrano w Hiszpanii i Donemeh w Imperium Osmańskim, obnosili się że swoją przybraną religijnością, długo spędzali czas w kościołach czy meczetach, afiszowali się sponsorowaniem przedsięwzięć kleru, dużo i głośno publicznie mówili o religii i Bogu a także o swoim „patriotyzmie” i „lojalności” względem narodu i państwa, gdy w tym samym czasie w domach odprawiali swoje okultystyczne praktyki i spiskowali przeciw narodowi i państwu w którym mieszkali. Często krytykowali innych (prawdziwych patriotów) za brak lub słabe oddanie sprawom religii, państwu i narodu tylko po to, aby przejąć przywództwo tych ruchów społecznych w celu ich zniszczenia, poprowadzenie w błędnym kierunku (i w konsekwencji zniszczenia) i eksterminacji przywództwa w błędnych działaniach, np. bezsensownych powstaniach.

Frank nauczał, że ponieważ Bóg jest ukryty w każdej rzeczy na ziemi a i tak je kontroluje, i ponieważ żydzi są dla ludzkości tym czym Bóg dla wszechświata, więc żydzi powinni być niewidoczną siłą która kontroluje ludzkość. Nakazał więc żydom przechrzcić się tylko pozornie i rozbijać od środka instytucje kościelne, państwowe, społeczne, kulturowe aż do całkowitej eksterminacji. Poprzez podstęp i oszustwo Frankiści spowodowali, że Polski Król Sas i inni arystokraci Polscy podnieśli ich (ok. 24 000) w XVIII wieku (począwszy od 1759) do stanu szlacheckiego i dzięki temu uzyskali nie tylko swobodę działania w całej Europie, ale przewagę nad rdzenną ludnością, której nienawidzili. Dzięki działaniom wcześniejszych Frankistów w drugiej połowie XIX wieku nastąpiła dalsza nobilitacja do stanu szlacheckiego dużej części żydów, co zmanipulowano w czasach komunizmu i uczono w podręcznikach, jakoby to plebs był nobilitowany.

Frankiści promowali wiele tych samych poglądów, co iluminaci, komuniści, bolszewicy i chasydzi, co wskazuje że źródłem tych nurtów byli właśnie Frankiści lub wyznawcy Sabataja Cwi (Księga Zohar), którzy później się przyłączyli do Frankistów. Frankiści, za nakazem Franka, praktykowali (praktykują?) różne dewiacje seksualne, jak również wymianę żon, orgie, itp., a które odbywali w swoje sabaty w rocznicę ich antycznych świąt. Również przywództwo iluminatów, komunistów i Bolszewików składało się w przeważającej większości z żydów i znane było z wyjątkowych dewiacji seksualnych.

Frankiści wierzą, że to co na ziemi ma swoje identyczne odzwierciedlenie na górze (w świecie duchowym). Mogą więc oddziaływać na to co się dzieje na ziemi poprzez manipulacje sprawami duchowymi, lub na odwrót sprawami ziemskimi które wspomogą ich bogów aby zniszczyły opiekę duchową gojów, co z kolei pomoże im w dominacji nad gojami. Frankiści wierzyli, że jeśli udało by im się zniszczyć wszystkie religie gojów, goje będą pozbawieni opieki swoich bogów aby ich chronić i ich bóg (Lucyfer) będzie zwycięzcą.

Frankiści wierzyli że robienie zła jest rzeczą dobrą (tzw. dualizm) bo tylko wtedy ich mesjasz osiągnie sukces, gdy zło zapanuje nad całą ziemią – i znaleźli w Starym Testamencie wiele tekstów, pokrętnie interpretowanych, wspierających te wierzenia. Dlatego też robili wszystko, co tylko mogli aby zinfiltrować i zrzucać rządy i dążyć do światowej rewolucji. Wślizgiwali się do rządów poprzez pozorne nawrócenia i małżeństwa i robili, co tylko mogli, aby wywoływać nieszczęścia, choroby, zarazy, głody i wojny.

Dzisiaj, duchowymi spadkobiercami Frankistów są między innymi tzw. neokonserwatyści w administracji Busha i liberałowie (Rahm Emmanuel, David Axelrod) w administracji Obamy, jak również cała elita finansowa świata (Rothschild, Schiff, Warburg, Lazar, Soros, etc). To, że nakrywają się płaszczami różnych eufemizmów i są pozornie w przeciwnych obozach, jest tylko dla zmylenia głupich gojów. Należy zauważyć, że polityka nic a nic się nie zmieniała bo… Obama nic nie może, nawet gdyby miał potencjał intelektualny i wiedzę, której nie ma. Frankiści są zdolni przetrwać w ukryciu przez setki lat, co udowodnili Marranos (ponad 400 lat) w Hiszpanii, kiedy to w nadarzającej się okazji wywołali wojnę cywilną, spalili kościoły i zakony, wymordowali księży i dużą część społeczeństwa.

Frankiści wierzyli w metempsychozę (wędrówkę dusz) i że dusza fałszywego mesjasza Sabataj Cwi przeszła na Jakuba Franka a później na innych i po siódmym wcieleniu przyjdzie Mesjasz czasów ostatecznych. Chabad Lubavitch wierzą, że zmarły Rabbe Menachem Mendel Schneerson był siódmym wcieleniem i odgrywał rolę Eliasza, który przygotował drogę Mesjaszowi, i że ich Mesjasz (według naszej Biblii: fałszywy prorok) jest obecnie pomiędzy nami. Frankiści wierzą, że wcielenie duszy Sabataj Cwi w wybraną osobę można dokonać według rytuałów Kabały Sabataja Cwi i podobno tą osobą ma być jeden z Rothschildów, którzy już w przeszłości ogłosili się królami żydów.

Zastanawiające jest to, że jeżeli Kabała i świat duchowy jest tylko mitem, to dlaczego ci którzy zetknęli się z praktykami Kabały i od nich odstąpili, do dziś wierzą w siły okultystyczne i uważają Kabałę za niebezpieczną? Co takiego się wydarzyło w czasie ich rytuałów, że zostali przestraszeni? Praktyki okultystyczne Frankistów są ściśle strzeżonym sekretem, a rytuał jest przekazywany w tzw. „przekazie ustnym” poprzez wieki tylko ściśle zaufanym członkom, którzy są inicjowani do grupy.

To Frankiści doprowadzili do rozbiorów Polski i zadali jej śmiertelny cios. Edouard Drumont wspominał w 1899 roku, że Alexandre Weill, stary i podobno proroczy człowiek żydowskiego pochodzenia, przyznał się, że to żydzi zniszczyli Polskę i powiedział mu że Francja skończy podobnie jak Polska, która była zniszczona, podzielona i rozproszona przez działania Frankistów pod koniec XVIII wieku. Zarówno Polska jak i Francja, dwa katolickie narody, które w swoim czasie przewodziły rozwojowi kultury europejskiej, były polami bitew w obu wojnach światowych, dokładnie tak jak to przewidzieli Weill i Drumont. Edouard Drumont napisał w 1899 roku:

„Już w 1875 roku Żyd, który obecnie jest już zapomniany, ale który wtedy był prawie że sławny i który był, w każdym razie, jednym z nabardziej interesujących i bardzo ciekawski duch, Alexandre Weill, wyjaśnił mi, że Francja była zobligowana do takiej samej zguby jak Polska i że byłoby dobrze, w najlepszym interesie ludzkości, żeby Francuzi, rozproszeni i bez kraju jak Polacy, szli i rozsiewali po całym świecie generalne prawdy cywilizacji i postępu” E. A. Drumont, „Les juifs contre la France une nouvelle Pologne”, Librairie Antisemite, Paris, (1899), ss. 36-48.

Tak więc mamy tutaj przyznanie się samych żydów że zniszczenie Polski było ich dziełem. Skutkiem zniszczenia Polski było że, tak jak to opisuje Drumont i jak chcieli Frankiści, wielu polskich intelektualistów, filozofów, poetów, artystów, polityków, teoretyków, etc. uciekło do innych krajów, i do takich miejsc, jak Francja, która była objęta rewolucją – i niosło że sobą swoją wysublimowaną wiedzę, kulturę, sposób bycia i obyczaje. Weill chciał również zniszczyć Francję i co, miał nadzieję, spowoduje migrację talentu i wiedzy. Alexandre Weill urodził się w 1811 roku, miał więc prawdopodobnie bezpośredni kontakt z Frankistami, którzy zniszczyli Polskę, i wiedział co mówi.

Frankiści, zniszczyli Polskę poprzez całkowite sparaliżowanie polskiego rządu, systemu władzy, hierarchii kościelnej (zwłaszcza biskupów) i finansów w drugiej połowie 1700-nych lat (zwłaszcza sejm czteroletni) i Polska dostała się pod tyranię rosyjską, pruską i austriacką. Występowali w każdym stronnictwie i partii polskiej tego okresu, nie ze względu na swoje przekonania, ale by szpiegować i skłócać nieświadomą szlachtę, gdy sami byli lojalni tylko swojej nadrzędnej organizacji i przywódcy. Byli więc najgłośniejsi i najbardziej kłótliwi na zebraniach szlachty.

Jest ironią, że nas się obwinia, wmawia się i naucza w szkołach, jak to szlachta Polska była kłótliwa i nie mogła dojść do porozumienia z końcem XVIII wieku, najczęściej właśnie przez żydów, kiedy to właśnie ten obcy element był tym najbardziej kłótliwym. Nawiasem mówiąc jest prawdopodobne, że Kaczyńscy są właśnie spadkobiercami Jakuba Franka i Sabataja Cwi, gdyż wywodzą się z Podola/Odessy – regionu gdzie Frankiści/Donmeh mieli jedno ze skupisk. Prawdopodobnie Gosiewski, Kamiński, Bielan, jak i cała gwardia Lecha i Jarosława Kaczyńskich wywodzi się z Frankistów.

Frankiści zniszczyli Polski system finansowy poprzez bicie fałszywego pieniądza w Prusach (Brandenburgii) i Saksonii i zalewanie nim Polski z jednoczesnym topieniem Polskiej złotej monety i wywożeniem złota do Prus, gdzie jako moneta Brandenburgii służyła do budowy gospodarki Prus kosztem Polski. Polska służyła więc jako tzw: „cash cow” i jej żywotne soki były w sposób ukryty kierowane do budowy siły Prus. To polskie złoto zbudowało potęgę gospodarczą i militarną Prus, a Frankiści stali się zamożnymi, co pozwoliło im wymieszać swoją krew z krwią Polskiej arystokracji, która całkowicie się zjudaizowała, zachowując pozory katolicyzmu.

Żydzi rozbili społeczeństwa Francji i Polski, częściowo z tego powodu, żeby intelektualiści tych najbardziej rozwiniętych i wyrafinowanych narodów ówczesnego świata krążyli po świecie i głosili modernizm, który to ułatwiłby żydom infiltrację reszty świata, co wypełniłoby proroctwa żydowskich proroków którzy prorokowali zagładę gojów i rządy żydów. Podobny scenariusz, jak w przypadku Polski, żydzi i Frankiści powtórzyli w swoich intrygach które doprowadziły do powstania listopadowego i styczniowego kiedy to najbardziej światła cześć społeczeństwa zginęła lub została wygnana z kraju, a ich miejsce i majątki zajęli żydzi lub Frankiści.

Innym powodem zniszczenia wysublimowanej kultury Polskiej tego okresu i Polski była chęć zajęcia czołowej pozycji w społeczeństwie Polskim przez Frankistów, co osiągnęli poprzez małżeństwa z arystokracją Polska, która całkowicie się zjudaizowała zachowując pozory katolicyzmu. To właśnie pod koniec XVIII wieku nastąpiła zasadnicza zmiana wyglądu arystokracji Polskiej i wyższego szlachectwa poprzez wymieszanie się z mongoloidalno-tureckim wyglądem aszkenazich. Wystarczy spojrzeć na obrazy naszej arystokracji przed i po XVIII wieku. Przed tym okresem miała wygląd typowo słowiański lub nordycki z jasnymi włosami.

Działania Frankistów w XIX w. były wręcz zabójcze dla naszego narodu i są zgubne do dziś. Wywołali dwa powstania, przez które zginęła lub została wygnana na Sybir i zachód najbardziej odważna, światła, wykształcona cześć społeczeństwa [1,2,3]. To po Powstaniu Styczniowym żydzi przejęli za bezcen Polskie kamienice i dworki, których nie budowali. Wystarczy przyjrzeć się tym kamienicom i czasie kiedy były wybudowane. Te domy wybudowało Polskie mieszczaństwo w dawnych wiekach. Ci ludzie zginęli w powstaniach lub zostali z tych posiadłości wyeksmitowani, a ich posiadłości zlicytowane za bezcen przez zaborców na licytacjach, w których Polacy mieli zakaz uczestnictwa. Teraz chcą, aby im dawać lub płacić za nieruchomości, które prawnie nigdy do nich nie należały, bo to oni wymordowali mieszkańców tych kamienic i dworków poprzez swoje intrygi. Nam zostawili natomiast tylko ulice i przez dziesiątki lat, aż do dziś, winią Polaków, którzy nie mogli się wtedy bronić, bo albo zginęli albo gnili na Sybirze, za to co sami żydzi spowodowali.

Naśmiewali się z nas i rozpuścili plotkę po całym świecie o naszej rzekomej głupocie, a co w istocie było tylko naszą tolerancją i miłosierdziem. To po powstaniu styczniowym z żydowskich dzielnic Nowego Jorku, poprzez żydowską prasę, wyszła ta propaganda na USA i świat, aby nas jeszcze bardziej dobić i aby nikt nas nie brał na poważnie, gdybyśmy chcieli mówić o tym, co oni zrobili nam w Powstaniu Styczniowym. Podobnie było z Ormianami, gdy w Rosji Sowieckiej opowiadano sobie dowcipy o radiu Erewań i przedstawiano Ormian jako kłamców tylko dlatego, że również bolszewicy, obok kryptożydów tureckich, dokonali rzezi na Ormianach.

Żydzi wierzą że gdy zamorduje się kogoś, to zabija się nie tylko tą jedną osobę, ale również wszystkich jego potomków. W powstaniu styczniowym zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi i ok. 250 tysięcy zostało wygnanych – które to stanowiłoby ok. 4 miliony w 1939 roku wobec dużego przyrostu ludności w tym okresie. Byłaby to najbardziej patriotyczna, wykształcona i słowiańska cześć społeczeństwa, która mogła odmienić naszą historię w XX wieku.

Frankiści istnieją do dziś i z łatwością rozpoznają się w tłumie. Jest coś genetycznego w nich, co instynktownie nakazuje im szkodzić interesom Polaków pochodzenia słowiańskiego i narodowcom, którzy nawet nie orientują się, dlaczego są atakowani przez innych niby „Polaków”. Jest to sprawa genetyczna, być może również duchowa i historyczna, gdzie w rodzinie przekazywano sobie opowiadania, „dokonania” i poglądy o Polakach. Dlatego my powinniśmy odrzucić narzucone nam sztuczne ograniczenia myślowe i nauczyć się rozpoznawać tych ludzi, tak jak oni bezbłędnie rozpoznają rodowitych Polaków, w czym nie mają żadnych ograniczeń typu politycznej poprawności ( http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/poznaj-zyda/).

Rozpoznanie ich nie jest takie trudne po krótkim kursie, który ukazałby ich cechy charakterystyczne, takie jak wygląd, sposób mowy, nazwisko, poglądy, osobowość, charakter, jakich rzeczy pryncypialnie bronią, jak się wynoszą swoim rzekomym sprytem, jak mówią z góry do innych jakby naprawdę byli „mądrzejsi”, z jak krwiożerczą złością odnoszą się do narodowców, jak na argumenty merytoryczne rzucają obelgami. Obicie się o tych ludzi w życiu, stosunkowo łatwo pozwoli ich poznać.

Należy odsunąć tych ludzi od wpływu na nasz rząd, samorządy, edukację, kulturę, mas media a wtedy zapanuje spokój i wreszcie będziemy mogli iść do przodu jako państwo i naród. Jeżeli chcą się przyłączyć do budowy Polski to dobrze, ale NIGDY na kierownicze stanowiska w istotnych dziedzinach, gdyż wielokrotnie udowodnili w przeszłości, że nie wolno im ufać. W chwili naszej największej słabości ujawniają się, aby zadać nam cios w plecy. Jest to brak roztropności z naszej strony i było by to, a właściwie jest, zabójcze dla nas. Więcej można przeczytać w „Rola neofitów w dziejach Polski”, Stanisław Didier, WERS, Warszawa 1934r.

Rothschildowie wraz z sześcioma innymi rodzinami jak również Adam Weishaupt, są duchowymi spadkobiercami Jakuba Franka, z którym prawdopodobnie mieli bezpośredni kontakt. Frankiści ustanowili sobie rezydencję na przedmieściach Frankfurtu, w Offenbach w 1786 roku. Z Frankfurtu wywodzą się Rothschildowie i związek pomiędzy bankierami frankfurckimi a frankistami istniał prawdopodobnie już wcześniej.

Wskazywało by to na to, że działania Adama Weishaupta jak i Rothschildów były następstwem nauk Jakuba Franka. Istnieje dowód na to, że taki związek istniał. Aleksander Kraushar w swojej polskiej książce „Jakub Frank i Polscy Frankiści” (tłumaczenie z angielskiego, więc może nie być dokładnym tytułem. W angielskim: „Jacob Frank and the Polish Frankist Followers”), przetłumaczoną na angielski po tytułem: „Jacob Frank: The End of the Sabbataian Heresy” (już tytuł wskazuje na to że oni dalej istnieją i są czynni) na stronie 369 pisze:

„… Mieszkańcy Offenbachu pamiętali wysiłki krewnych [Jakuba] Franka aby im pomóc. Poza wsparciem moralnym, było również wsparcie finansowe, ponieważ ta relatywnie nieznacząca rodzina rozpowszechniała pogłoskę o swoich związkach z wpływowymi dworami Europy, co podniosło ich pozycje i znaczenie tak że najbardziej znaczące banki w Frankfurcie spieszyły że swoimi ofertami wsparcia. Nawet Rothschildowie byli częścią wiernych, o czym Mr. Schenk-Rinck wspomniał w drugiej części swojej pracy „Die Polen in Offenbach.”

Dzisiaj właśnie w Frankfurcie znajduje się tzw. Szkoła Frankfurcka, która jest siedliskiem światowego komunizmu. Frankfurt też jest centrum finansowym Niemiec. Natomiast nasze godło narodowe, choć będące kopią Novara-Stemma, jest podobne do godła Frankfurtu i Rothschildów.

1. Agaton Giller, „Historja powstania narodu polskiego”
2. Mikołaj Berg, „Zapiski o powstaniu polskiem 1863 i 1864: r.”
3. Z. L. S. „Historja dwóch lat 1861-1862″


Cześć IV: Kwestia Piłsudskiego

Piłsudski do dziś odgrywa znaczącą rolę na polskie społeczeństwo, z tego względu, że będąc wypromowany na ojca opatrznościowego narodu polskiego, jego metody postępowania są automatycznie naśladowane przez następne pokolenia.

Do zrozumienia teraźniejszości musimy cofnąć się wstecz przynajmniej do czasu I wojny światowej i zrozumieć jaka polityka była prowadzona w tym czasie. Skoncentrujmy się tylko na sprawach dotyczących Polski i zweryfikujmy wiedzę którą uważamy za prawdziwą. Powiążmy wydarzenia rozgrywane w gabinetach z wydarzeniami na polu walki i zachowaniem przywódców. Jak się one do siebie mają? Czy są logiczne?

Józef Piłsudski odegrał kluczową rolę w tym etapie historii czego konsekwencje odczuwamy do dziś. Do dziś jest spór dotyczący jego postępowania w czasie I wojny światowej i później w czasie II Rzeczypospolitej. Jedni uważają go za niedościgniony wzór polityka i męża stanu, drudzy za osobę, która nie tylko zniszczyła młodą Polską demokrację i jest odpowiedzialna pośrednio za klęskę wrześniową poprzez sabotaż procesu unowocześnienia armii i promocję miernot na najwyższe szczeble dowódcze, ale również torpedowała działania odradzania Polski w krytycznych latach 1918-1920 roku. Przeanalizujmy więc postępowanie Józefa Piłsudskiego.

Piłsudski tworzy legiony sponsorowane przez Austro-Węgry. Wkracza ze swoją grupą licząca 144 osoby na tereny Kongresówki w celu wywołania powstania w zaborze Rosyjskim przeciw carowi. Cel ten się nie udaje, gdyż społeczeństwo doświadczone wydarzeniami powstania styczniowego postrzega ich jako grupę wichrzycieli, młodzików bez poczucia odpowiedzialności.

Prusy i Austria wydają akt 5 listopada 1916 roku mając nadzieję utworzenia milionowej armi Polskiej, do czego Piłsudski oferuje swoją pomoc Hansowi Harwigowi von Beselerowi, generał-gubernatorowi i pomysłodawcy proklamacji. Niektórzy historycy twierdzą, że Piłsudski był wizjonerem i przewidział przebieg I wojny światowej: że Rosja zostanie najpierw pokonana przez państwa centralne, a później państwa centralne przez Ententę. Z tego też powodu odmawia złożenia powtórnej przysięgi na wierność Wilhelmowi II, co wywołuje tzw. kryzys przysięgowy i co przynosi Piłsudskiemu sławę i szerokie uznanie przez Polaków. Piłsudski zostaje osadzony w Magdeburgu, a legiony rozwiązane. Około 3300 legionistów z Kongresówki internowano, a około 3500 z Galicji włączono do armii austro-węgierskiej i wysłano na front włoski.

Jednak każdy bardziej dociekliwy historyk musi zadać sobie pytanie, czy ta oficjalna wersja historii ma logiczny sens.

1. Skoro Piłsudski przewidział przebieg wojny i wiedział, że Prusy w ostateczności przegrają, to dlaczego nie złożył powtórnej przysięgi Cesarzowi tylko po to, aby przy końcu wojny mieć wielusettysięczną dobrze uzbrojoną armię polską, która tak bardzo by się przydała w krytycznych momentach końca 1918 i początku 1919 roku?

2. Skoro Piłsudski przewidział że Prusy wojnę przegrają, to można było zakładać, że spowoduje to prawdopodobnie upadek Wilhelma II jako Cesarza Niemiec, automatycznie czyniąc przysięgę nieważną. Więc dlaczego odmawia przysięgi, która i tak nie będzie ważna?

3. Jeżeli Piłsudski przykładał w swoim postępowaniu, znaczenie do przysięg, to dlaczego złożył taką przysięgę wcześniej po raz pierwszy?

4. Dlaczego che wywołać powstanie wtedy, gdy teren jest nasycony regularnym wojskiem, z którym nieuzbrojeni powstańcy nie mieliby żadnych szans?

5. Dlaczego odmawia tworzenia armii polskiej w momencie, gdy teren jest oczyszczony z wojsk Rosyjskich i ma polityczne poparcie i wolę strony pruskiej, dla której Piłsudski pracuje, aby stworzyć własne wojska? Przecież gdyby nawet powstanie się udało (co było niemożliwe), to i tak ten teren byłby zajęty przez wojska pruskie. Co za różnica jest więc że sekwencja wypadków nastąpiła w odwrotnej kolejności, bo najpierw teren został zajęty przez wojska pruskie i później otrzymuje zielone światło do tworzenia sił polskich? Przecież takie rozwiązanie było korzystniejsze, bo nie wylała by się niepotrzebnie krew polska w powstaniu?

6. Skoro Piłsudski był wizjonerem, to dlaczego nie przewidział niepowodzenia powstania przeciw carowi w 1905 roku? Przecież gdyby udało mu się wywołać powstanie na terenach Polski w 1905 roku, to nastąpiła by rzeź. Zniszczone zakłady, dziesiątki albo setki tysięcy zabitych, więzienia, wywózki, emigracja setek tysięcy lub milionów Polaków. Nie byłoby już z czego Polski składać w 1918 roku.

7. Skoro był wizjonerem to dlaczego nie przewidział, że Polacy w Kongresówce nie chcą już powstań? Przecież to były sprawy nieodległe w czasie i wystarczyło tylko znać nastroje społeczne. Czy Piłsudski ich nie znał?

Jasne jest więc że oficjalna wersja historii dotycząca Piłsudskiego nie trzyma się kupy. Jest nielogiczna i jedno twierdzenie zaprzecza drugiemu. Jeśli jest nielogiczna, to znaczy że gdzieś jest nieprawda, kłamstwo. Powstaje więc pytanie: jak było naprawdę? Powstają też inne pytania. Dlaczego ta historia jest zafałszowana i dlaczego tę właśnie historię „ktoś” stara się nam wtłaczać? Kto stara się nas oszukać? Dlaczego? Postarajmy się odpowiedzieć na te pytania poprzez analizę globalnej polityki, której składową była sprawa Polska. A więc jaka jest historia bardziej prawdziwa.

I wojna światowa została wywołana celowo i świadomie poprzez grupę ludzi, którzy poprzez wojny i permanentną rewolucję realizują swoje światowe cele. Od początku wiedziano, kto tę wojnę wygra i jak długo ma trwać (mniej więcej) aby osiągnąć swój cel polityczny, finansowy, gospodarczy, religijny, demograficzny. Elita żydowska chciała i wiedziała, z dużym prawdopodobieństwem, że Prusy tę wojnę wygrają – i właściwie Prusy tę wojnę wygrały już w 1916 roku.

Jednak sprawy się komplikują i żydzi nie otrzymują od Kaisera tego, co chcą, a mianowicie realizacji planu Berlin-Bagdad, który polegałby na włączeniu Europy Środkowo-Wschodniej i Bliskiego Wschodu, aż do Iraku, do niemieckiej strefy wpływów. W ten sposób Niemcy zagwarantowałyby powstanie niezależnego państwa Izrael na terenach Palestyny. Kaiser obawiał się konfliktu z sojuszniczą Turcją, bo nie wiedział że ona, będąc pod władzą kryptożydów, tzw. Młodych Turków, jest gotowa do wzięcia. Zwycięstwo Prus miał zapewnić też Piłsudski poprzez wywołanie powstania na terenie Kongresówki, co zmusiło by Rosję do jego tłumienia, a Prusom dało szybkie zwycięstwo na zachodzie. W dalszej kolejności, osamotniona Rosja szybko uległaby przewadze technologicznej Prus.

Żydzi postanawiają więc zmienić strony. Proponują Brytyjczykom wciągnięcie USA do wojny w zamian za oddanie im Palestyny, która do Brytyjczyków nigdy nie należała. Takie zobowiązanie otrzymują już pod koniec 1916 roku, które owocuje wydaniem tzw. Balfour Declaration (Deklaracja Balfour’a) 2 listopada 1917 roku. Zapada więc decyzja, że Prusy mają tę wojnę przegrać i tak się też dzieje. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki żydzi w Niemczech, poprzez swoje organizacje robotnicze i masonerię, sabotują działania rządu, produkcję sprzętu militarnego, urządzają strajki, a żydowska prasa światowa zmienia stronę i nagle dotychczasowi okrutni imperialiści angielscy i francuscy stają się uosobieniem demokracji i cywilizacji, a Niemcy Bacha, Beethovena i Kantego są barbarzyńskimi Hunami.

Wystarczy spojrzeć na artykuły w prasie amerykańskiej tego okresu, aby przekonać się, że prasa amerykańska w latach 1914-1916 była przychylna stronie niemieckiej, po czym nastąpiła zmiana i od końca 1916 roku popierała stronę Entente. USA, która wybrała prezydenta na podstawie deklaracji o nieangażowaniu się w konflikt, przystępuje do wojny po stronie Entente pomimo tego, że większość społeczeństwa amerykańskiego popierała Niemcy ( a ok. 50% amerykanów było pochodzenia niemieckiego) i nienawidziła imperializmu Anglii i Francji.

Roman Dmowski zauważył tą zmianę sympatii żydów. W swojej książce „The Jews and the War” z 1924 roku pisze, że wielu żydów, którzy popierali Państwa Centralne na początku wojny zmieniło stronę i zaczęło popierać Entente na początku 1917 roku. Było to właśnie wynikiem decyzji, które zapadły na najwyższym szczeblu o Palestynie dla żydów i „jakoś” rozeszły się do niższych pokładów społeczeństwa żydowskiego którzy, choć może nie wiedzieli dlaczego mają zmienić poparcie, wiedzieli że tak mają zrobić.

Dmowski obawiał się, że żydzi już wtedy chcieli zrobić z Polski nowa Palestynę dlatego, że olbrzymia ilość żydów była przywożona do Polski zarówno z Niemiec jak i z Rosji w czasie I wojny światowej, natomiast po zakończeniu I wojny z Rosji przysłano nam przynajmniej 600 tys żydów którzy, po wkroczeniu sowietów w 1939 roku na wschodnie tereny Polski, denuncjowali Polaków, a później znaczna ich cześć uciekła z sowiecka armią przed nacierającymi Niemcami. Gdyby Prusy wygrały wojnę poprzez realizację planu Berlin-Bagdad, wówczas żydzi utworzyli by dwa państwa żydowskie. Jedno, Izrael w Palestynie, a drugie, Judeopolonię na terenach Polski. W ten sposób zrealizowali by program kabały o dwóch państwach żydowskich przed czasem ostatecznym. Gdyby wtedy udało im się stworzyć Judeo-Polonię, nasz los dzisiaj byłby taki sam jak Palestyńczyków – lub już by nas nie było. Do realizacji tego celu potrzebny był też im Piłsudski.

Piłsudski, który od wczesnej młodości kręcił się w środowisku żydowskich rewolucjonistów i miał z nimi bliskie kontakty (prawdopodobnie przez masonerię) jest przeświadczony, że Prusy i Austria mają tą wojnę wygrać. O tym, że tak właśnie jest, świadczy cała wcześniejsza działalność Piłsudskiego, który postępuje dokładnie tak samo, jak rewolucjoniści żydowscy w Rosji, zwłaszcza w 1905 roku. Świadczyłoby to o tym że Piłsudski nie opierał swoich decyzji na własnych przemyśleniach geopolitycznych (jeśli je miał), lecz polegał na opiniach ludzi, którzy mieli rozleglejsze kontakty i byli bardziej wtajemniczeni, niż on. Był więc w pozycji człowieka, którym łatwo manipulować. Był idealnym kandydatem z punktu widzenia interesu żydostwa do rozegrania karty Polskiej w ich globalnym celu. Niezbyt inteligenty, nienawidzący Rosji tak jak żydzi, zapalczywy, próżny – nie dokształcający się, skoncentrowany na sobie, megaloman.

Przeświadczony o zwycięstwie Austrii i Niemiec tworzy Legiony i wyrusza z nimi na rozniecenie powstania w zaborze Rosyjskim, które mu się nie udaje. Sytuacja jednak się komplikuje, gdy żydzi podejmują decyzję o zmianie stron na przełomie 1916/1917. Gdyby dłużej pozostał przy Niemczech i Austrii byłby nieużyteczny dla masonerii, a prawdopodobnie uważany przez Polaków jako zdrajca, choć to zależało by od tego, jak zachowałby się przy końcu wojny. Można rozważać, czy Piłsudski sam dowiedział się od swoich towarzyszy, że jednak Prusy tę wojnę przegrają i próbował ratować swoją pozycję odmawiając przysięgi.

Bardziej prawdopodobne jest jednak, że cała scena z przysięgą została zaaranżowana aby ratować swojego cennego agenta, gdyż takie są metody działania masonerii w uwiarygadnianiu swoich agentów. Było to bardzo łatwe do zrobienia, gdyż rząd Prus, jak również znaczna cześć hierarchii militarnej, był kontrolowany przez krypto-żydów. Z jednej strony mówią generalicji niemieckiej, że Piłsudski jest niepewny i należy zmusić go do złożenia powtórnej przysięgi, a z drugiej strony mówią Piłsudskiemu, że musi odmówić złożenia przysięgi. Nikt nie wie całej prawdy, tylko ci, co są ponad państwami i nimi manipulują poprzez swoje organizacje takie, jak masoneria. Całe to zajście z przysięgą nie ma jednak sensu (gdyż Piłsudski już wcześniej taką przysięgę złożył) i logicznego wytłumaczenia, poza jedynie chęcią zniszczenia Polskich Sił Zbrojnych (tzw. Polnische Wehrmacht) i wypromowania Piłsudskiego na przywódcę Polaków. I tak oto, prostym i tanim zabiegiem, Piłsudski z przegranego i nic nie znaczącego w społeczeństwie polskim, nagle staje się „bohaterem” narodowym.

W całym zajściu z „kryzysem przysięgowym” należy połączyć ze sobą kilka wydarzeń. Żydzi uzyskali gwarancje Wielkiej Brytanii utworzenia państwa żydowskiego w Palestynie z końcem 1916 roku, prawdopodobnie w listopadzie lub grudniu. W wyniku czego żydzi masowo zmienili swoje poparcie na korzyść Entente na początku 1917 roku. W Rosji wybuchła Rewolucja Marcowa, a USA ogłaszają deklarację wojny na Niemcy i Austro-Węgry 6 kwietnia 1917 roku. Jeśli, tak jak się twierdzi, Piłsudski przewidział upadek Niemiec, to czy nie powinien złożyć przysięgi (która po upadku Niemiec nie była by ważna) i zacząć budować 1 milionową armię Polską, tzw. Polnische Wehrmacht, kosztem Niemiec?

Ta armia tak bardzo by się przydała w 1918 roku, a Piłsudski mógł przeciągać rekrutację i formowanie armii do czasu, kiedy już będzie jasny upadek Niemiec. Tak właśnie należało zrobić. Składając przysięgę, Piłsudski miał zapewnienie, że ta armia będzie użyta tylko do walki z Rosją, co jest niesamowicie istotne, gdyż wtedy to armia polska kontrolowała by wypadki na froncie wschodnim. Mogła też wewnętrznie rozrastać się dzięki Polakom walczącym w armii rosyjskiej i Rosjanom przeciwnym Rewolucji Bolszewickiej.

Nie było by to jednak korzystne dla rewolucjonistów żydowskich, którzy planowali rewolucję bolszewicką w Rosji i Niemczech. Silna armia Polska w czasie, gdy Niemcy i Rosja będą zaabsorbowane rewolucją, mogła doprowadzić do utworzenia dużego Państwa Polskiego. Mogła też doprowadzić do porażki rewolucji bolszewickiej. W tym też celu ideę Hansa Harwiga von Beselera, utworzenia 1 milionowej armii, należało zniweczyć. Posłużono się do tego Piłsudskim (prawdopodobnie poprzez jego związki z masonerią), który przy okazji został wypromowany na „bohatera” narodowego.

Powtórnie posłużono się Piłsudskim, gdy przywieziono go w zalakowanym pociągu z Niemiec do Warszawy, zupełnie tak samo jak Lenina do Rosji. W ten sposób miano nadzieję, że Piłsudski, poprzez, swoją niekompetencję, zasabotuje wysiłki odrodzenia Polski lub zmniejszy ich skuteczność. Wiele jego działań po przyjeździe do Warszawy 11 listopada 1918 roku było szkodliwych. Brak wsparcia Lwowian w ich walce z Ukraińcami, odsuwanie ludzi kompetentnych od decyzji, brak zainteresowania powstaniem Wielkopolskim i Śląskim, itd. Nawet ustanowienie 8 godzinnego dnia pracy, 26 listopada 1918 roku, choć z pozoru szczytne, w tamtejszej sytuacji było sabotażem i jest wymysłem masońskim, mającym, pod pozorem walki o prawa ludzi, sabotować gospodarkę w celu wywołania braków i w ten sposób tworzenia tzw: „sytuacji rewolucyjnej”.

Historycznie patrząc można teraz zrozumieć dlaczego „katolicka” Rada Regencyjna odwołała samoistny katolicki rząd Polski i przekazała insygnia władzy niewierzącemu komunizującemu socjaliście Józefowi Piłsudskiemu, który będąc agentem Austrii (a prawdopodobnie i Prus) służył, świadomie lub nie, w istocie tej samej grupie ludzi i był ich nadętą marionetką. Można zrozumieć dlaczego to tych a nie innych ludzi powołano do Rady Regencyjnej z nadania Pruskiego czyli żydowskiego, bo polityka i finanse Prus były prawie całkowicie opanowane przez żydów poprzez ich organizacje masońskie. Po prostu wszystko rozgrywało się w „rodzinie” pomiędzy członkami, którzy tylko odgrywali różne role. W przypadku Rady Regencyjnej (Kakowski?) szczególną rolę odegrał zakon Maltański (szpitalników), który jest tylko narzędziem do wykonywania poleceń „góry”, a której nie zna i nie zna również ostatecznych celów. Większości może się wydawać że pracują dla Kościoła, bo jest to przykryte ładnymi frazesami.

Czy możemy się upewnić że scena z przysięgą Piłsudskiego była zaaranżowana? Sądzę że tak. Wystarczy przejrzeć prasę, która wychodziła na terenach zaboru pruskiego, austriackiego i rosyjskiego, a która była w znacznej mierze, jeśli nie w całości, kontrolowana przez żydów, kryptożydów i masonerię. Jeżeli prasa trąbiła na okrągło o całym wydarzeniu, znaczy to, że rzeczywistym celem tzw: „kryzysu przysięgowego” była promocja Piłsudskiego – i scenę z Piłsudskim zaaranżowała masoneria.

Gdyby to nie było w interesie żydów, prasa by milczała lub może coś tam wspomniała na którejś z dalszych stron, i to w negatywnym świetle. Można również sprawdzić, czy taki był zwyczaj w armiach państw centralnych i czy w tym czasie coś takiego było praktykowane w stosunku do innych osób, powiedzmy z innych narodowości. Jeśli nie, i był to wyjątek, jest to kolejny dowód na to, że nastąpiła manipulacja.

Następnym razem Piłsudski pomógł Sowietom skonsolidować swoją władzę i podjąć marsz na zachód. Rosja Sowiecka miała potężne „amerykańskie” wsparcie finansowe i materialne w swoich przygotowaniach do marszu na zachód. Jedynym problemem dla elity finansowej był fakt, że władzę objął tam nie ten człowiek, który był do tego namaszczony. Przed agresją bolszewików na Polskę były ciągłe rozdźwięki pomiędzy różnymi frakcjami bolszewików, a zwłaszcza pomiędzy Leninem i Trockim. W skonsolidowaniu przywództwa Sowieckiego w decyzji marszu na zachód pomógł… Józef Piłsudski poprzez swoją wyprawę na Kijów. O tym, jakie tam zadziałały siły, można spekulować. Jednak skutki tych decyzji Piłsudskiego wskazują, że żydzi, poprzez masonerię, podsuwali rozwiązania Piłsudskiemu, które były w danej chwili im potrzebne. Wiadomo jest z nauki o strategii, że nie należy robić niczego, co mogłoby wzmocnić lub zjednoczyć przeciwnika. W tym wypadku wyprawa Kijowska skonsolidowała nie tylko Bolszewików, ale dostarczyła im poparcia środowisk, które nigdy nie utożsamiały się z Bolszewikami.

Ponieważ żydom i elicie finansowej świata nie udało się zapobiec powstaniu Polski w 1918 roku, robili więc całą gamę akcji mających na celu osłabienie młodego państwa. Henry Morgenthau raportował, że w 1919 roku żydzi w Polsce bez skrupułów stosowali przeróżne taktyki, aby zniszczyć młodą Polską demokrację i uzyskać kontrolę nad Polskim Rządem.

„Przyznali się że ich pięćdziesięciu sześciu mogło przesądzić o losach ustaw tylko w przypadku wyraźnych podziałów pomiędzy pozostałymi partiami. Jasne więc było że musieli zachęcać do takich podziałów.” H. Morgenthau, „The Jews in Poland”, The World’s Work, Volume 43, Number 5, (April, 1922), pp. 617-630, at 624.

Te podziały w pozostałych partiach tworzyli przez swoich agentów i frankistów, czyli krypto-żydów, a także masonów, którzy przeważnie nie znają prawdziwych celów organizacji nadrzędnej. Ten sam proces jest w użyciu i obecnie. Ten proces skłócania Polskiego Sejmu i obalania rządów trwał aż do 1926 roku i był przygotowaniem do przejęcia władzy przez Piłsudskiego, kiedy to już masoni osiągnęli kontrolę nad Polską poprzez swoją marionetkę.

Kult jednostki u wielbicieli Józefa Piłsudskiego jest wręcz porażający i ukazuje do jakiego stopnia człowiek może być omamiony. Żadne fakty historyczne do nich nie docierają i choć istnieje prosta interpretacja,to znajdują najprzeróżniejsze wytłumaczenia dla swojego idola, które nic nie mają wspólnego nawet z możliwością rzeczywistości i logiką. Jest to bardziej problem psychologiczny i jestem pewien, że istnieje nazwa tego fenomenu w psychologi. Po prostu jest im ciężko odrzucić kawał swojego własnego życia, kiedy to byli zafascynowani i „żyli” tym mitem, a teraz nie mieli by czym wypełnić tej pustki.

Natomiast mit Piłsudskiego jest umiejętnie pielęgnowany przez żydów i masonerię z kilku powodów. Po pierwsze: odciąga prawdziwych patriotów od dobrych wzorów. Po drugie: dzieli Polską prawicę na zwalczające się obozy. I po trzecie: promowanie Piłsudskiego, który był rewolucjonistą, powoduje automatyczne przejmowanie jego metod działania przez nowe pokolenia. Rewolucja zaś, jest wymysłem żydów mającym za zadanie samozniszczenie społeczeństwa. W czasie rewolucji bowiem, powodując wzajemne walki i/lub przeciągłe strajki jak w latach 1980-tych, społeczeństwo niszczy swój własny dobrobyt i ekonomię. To z kolei powoduje zaostrzenie tzw. „sytuacji rewolucyjnej”, objawiającej się brakiem środków na pokrycie fizycznej egzystencji narodu, co z kolei napędza jeszcze bardziej radykalne zachowania, które umiejętnie pokierowane przez zakulisową siłę mogą dalej niszczyć środki zapewniające utrzymanie społeczeństwa. W ten sposób napędza się spirala samozniszczenia.

W pewnym momencie zdesperowane społeczeństwo jest gotowe zaakceptować każde rozwiązanie (lub ideologię) polepszające sytuację. Na ten moment czekają właśnie żydzi i wkraczają, oferując „nadzieję” za horrendalną cenę, zwykle ubezwłasnowolnienie społeczeństwa i oddanie majątku. W zależności od formy „rewolucji”, oryginalni przywódcy i wykonawcy (tzw. użyteczni idioci) tego protestu są zawsze eliminowani lub odsuwani na boczny tor. W czasie Rewolucji Francuskiej ludzie, którzy rozdmuchali ją, zostali ścięci. Wszyscy też (oprócz Kiereńskiego) przywódcy Rewolucji Marcowej w Rosji w 1917 roku, przygotowującej grunt pod Rewolucję Bolszewicką, zostali rozstrzelani. W Polsce użyteczni, którzy wywołali strajki i rewolucję w 1980 roku, zostali bądź to zaaresztowani, bądź to zmuszeni do emigracji, a sam protest przejęty przez siły których celem było przejęcie majątku narodowego i przekształcenie ludności w niewolników.

Tak więc naśladując metody Piłsudskiego, społeczeństwo, a zwłaszcza młodzi i niedoświadczeni, powodują coraz większe samozniszczenie i poddanie społeczeństwa pod kontrolę żydów, którzy nigdy nie mieli rewolucji w swoim własnym narodzie. Czy nie jest to ciekawe, że żydzi promują rewolucje w społeczeństwach gojów – ale nigdy u siebie?

Pozostaje jeszcze kwestia rzekomego wizjonerstwa Piłsudskiego, który jakoby „przewidział” przebieg wypadków I wojny światowej. Kto jednak o jego wizjonerstwie mówi? Angielskojęzyczna Wikipedia podaje, że niejaki Roos i Rothschild (Bibiografia pozycja 47, 48) twierdzą, że Piłsudski przewidział przebieg I wojny światowej na spotkaniu w Paryżu w 1914 roku. Być może są inni świadkowie i autorowie podtrzymujący tę tezę, jednak i Roos i Rothschild wydają się być nazwiskami żydowskimi. Tak więc, choćby z tego faktu wynika, kto jest zainteresowany tym, aby Polacy uprawiali kult Piłsudskiego. Gdyby to nie było dla nich korzystne, z pewnością by tego nie robiono.

Nie ma tu miejsca na szersze rozwinięcie tego tematu, można tylko dodać że Polska została zdradzona nie tylko w 1939 roku, ale dużo wcześniej. Została zdradzona nie tylko przez aliantów, ale również przez ludzi którzy doszli do władzy po zamachu Piłsudskiego w 1926 roku i którzy Polską rządzili w tym czasie i ukartowali sytuację ze swoimi pobratymcami, którzy kontrolowali Francję, Wielką Brytanię, ale również i Niemcy. Ich plan przewidywał posłużenie się Polską do wywołania wojny światowej. W ich planie Polska miała być doprowadzona do konfliktu z Niemcami poprzez danie fałszywych alianckich gwarancji – i Polska tą wojnę miała przegrać, co też się stało. Churchill przed zakończeniem wojny w 1945 roku wyrażał się, że był to „konflikt kontrolowany” i że „Nigdy nie było wojny łatwiejszej do zakończenia” (cytat z: Washington Post, 11 czerwiec, 1984). Jedyną trudnością było spowodowanie wybuchu tej wojny.

Churchill dążył do przedłużenia wojny, która mogła się już zakończyć w 1943 roku, gdyby zastosowano plan Wedemeyera, a który to plan Churchill osobiście storpedował. Zrobił to z tego powodu, że armia sowiecka była za daleko od wschodniej Europy, a chciano aby była ona pod „sowieckim” reżimem. Generalicja niemiecka wzięta do niewoli jednoznacznie wyraziła się, że gdyby zastosowano ten plan w 1943 roku, Niemcy nie były by w stanie zatrzymać ofensywy. Rozumiejąc, kto miał rzeczywistą władzę w Polsce po 1926 roku, można zrozumieć dlaczego przygotowanie Polski do wojny było mierne, dlaczego zastosowano nierealny plan obrony, dlaczego we wrześniu 1939 nastąpił sabotaż armii polskich z naczelnego dowództwa, dlaczego po 1926 roku do średniego i najwyższego dowództwa promowano miernoty łącznie z Rydzem Śmigłym. Józef Beck, będąc internowany w Rumunii, powiedział: „Teraz już mnie nie potrzebują”. Ale kogo miał na myśli? Chyba nie wątpił, że Sikorski go nie potrzebuje.

Dzisiaj słowo „Józef Piłsudski” jest kluczem-wytrychem polityków którzy publicznie deklarują tego człowieka jako swojego „bohatera” i wzór, a co jest w istocie deklaracją lojalności złożoną tym samym siłom i znaczącą: „Tak, będę wam służył”. Inni są tak naiwni, że wierzą w ten wytwór masońskiej propagandy przedwojennej o osobie, która wcale taka nie była, jak ją sobie wyobrazili w głowach, a żydzi gromadzą się wokół i popierają takich naiwniaków, bo wiedzą że ci ludzie, naśladując Piłsudskiego, nieświadomie służą sprawie żydowskiej. To poparcie jest jednak tylko do czasu, gdy zużyte narzędzie, które już wykonało swoją pracę, jest odstawione.

Aby przedłużyć szkodliwe oddziaływanie Piłsudskiego na następne pokolenia Polaków wytworzono kult Piłsudskiego, który jest pewną duchową formą oddziaływania na nas. Choć promują ateizm i materializm w świecie gojów, elita żydowska i Frankiści są bardzo religijni i wierzą, że to co na ziemi ma swoje identyczne odzwierciedlenie na górze (w świecie duchowym). Mogą więc oddziaływać na to, co się dzieje na ziemi, poprzez manipulację sprawami duchowymi lub na odwrót sprawami ziemskimi (poprzez np: umieszczenie masona Piłsudskiego na Wawelu), które wspomogą ich bogów aby zniszczyły opiekę duchową gojów, co z kolei pomoże im w dominacji nad gojami.

Tak więc wytworzenie kultu Piłsudskiego który w istocie szkodził Polsce, jest wspomaganiem sił duchowych, które z jednej strony mają wzmacniać żydów, a z drugiej szkodzić Polakom. Dlatego też użyli masonerii i wszystkich swoich wpływów w kościele katolickim, łącznie z zabójstwem Papieża, aby pokonać opór biskupa Sapiehy i znacznej części kościoła Polskiego który nie zgadzał się na umieszczenie zwłok Piłsudskiego na Wawelu – duchowej i kulturowej stolicy Polski. Oni doskonale wiedzieli kim był Piłsudski i jak zanieczyszczenie tego uświęconego miejsca wpłynie na Ducha Polskiego.

Dzisiaj, dusza Piłsudskiego, z otchłani ciemności, bezcześci uświęcone miejsce Polski i zakłóca swoim jazgotem wieczny odpoczynek Królów Polskich, a duch jego rozlewa się z góry Wawelu na całą równinę Polski, zaciąga bielmo na oczy Polaków i tłumi głos ducha polskiego szeleszczący pośród łanów, wierzb, lasów i wydobywający się z ziemi polskiej… który cicho, ale ciągle wyraźnie, podpowiada nam, którędy nasza droga.

Aby wreszcie usłyszeć głos Ducha Polskiego, musimy wyrzucić Piłsudskiego z Wawelu i przywalić go skałą Skałki, gdzie towarzystwo Miłosza jest dla niego bardziej odpowiednie, albo do Alei „Zasłużonych” ze swymi kamratami duchowymi – albo nawet dać go Litwinom do Wilna, które było mu tak bliskie.

Nadesłał Marek S.

C.d.n.

Komentarzy 128 to “Skowyt psa poety (2)”

  1. RomanK said

    Autor bardzo ciekawego esseju pisze….
    cyt:
    To Frankiści, łącznie z żydowskimi bankierami Prus, doprowadzili do upadku I Rzeczypospolitej. Zniszczyli od wewnątrz jej instytucje polityczne, kościelne, ekonomiczne, finansowe i społeczne (arystokracja). Wszystko inne co się działo: konflikty Czartoryscy vs. Radziwiłowie, Reformatorzy vs. Tradycjonaliści, Król vs. szlachta, Sejm Czteroletni, było tylko następstwem inspiracji i intryg Frankistów. Biblia nas uczy że: „Gdy nie stanie drew, zgaśnie ogień; gdzie nie ma podszczuwacza, ustaną zwady.” (przyp: 26:20-21). W (przyp: 22:10-11) „Wypędź naśmiewcę, a wynijdzie z nim swar, i ustaną zatargi i potwarze”.

    Niestety tu mija sie powaznie z prawda! i dopuszcza Nieuczciwosci!

    DO upadku Rzeczypospolitej doprowdzila Polska Szlachta jako Klasa Polityczna Obywatelska Rzeczypospolitej!

    Frankisci z Prusakami ,,ja tylko wykonczyli…umiejetnie, skutecznie….. ale tylko wykonczyli i zakonczyli proces- jakiemu sa winni sami sobie Polacy- Sarmaci!
    Fenbomen Franckjistow nbei bylbyu mozliwy bez Konfederacji Warszawskiej…bez Arewndy i Propinacji!

  2. Przeclaw said

    #1.RomanK

    No to teraz patrzmy i podziwiajmy, jak to juz bez szlachty, bez Polakow-Sarmatow, bez arendy i propinacji, bez Konfederacji Warszawskiej, urzadzaja sie same rezuny na „Ukrainie”.
    Tylko siasc i sie zachwycac…

  3. zenobiusz said

    „Niestety tu mija sie powaznie z prawda! i dopuszcza Nieuczciwosci!

    DO upadku Rzeczypospolitej doprowdzila Polska Szlachta jako Klasa Polityczna Obywatelska Rzeczypospolitej!

    Frankisci z Prusakami ,,ja tylko wykonczyli…umiejetnie, skutecznie….. ale tylko wykonczyli i zakonczyli proces- jakiemu sa winni sami sobie Polacy- Sarmaci!
    Fenbomen Franckjistow nbei bylbyu mozliwy bez Konfederacji Warszawskiej…bez Arewndy i Propinacji!”———————————————————————————————————————————-

    Widzę że tęgie emocje,miotały autorem,tej wypowiedzi,próbującej,powstrzymać kijem Wisłę,aż polszczyznę z tych emocji pogięło.

  4. aga said

    ad.2
    Alez Panie Przecławie co tam rezuny;najważniejsze,że mają ten sam genotyp co Polacy.;)
    już nasi „bracia słowianie” nas siekiera i piłą po swojemu „ucywilizują” czyli wyriezają ale pan Roman K i to rozgrzeszy,bo sami sobie winni jesteśmy z ta przebrzydłą sarmacją…

  5. RomanK said

    Zadne emocje… ja przeciwnie do poprawiaczy histori wiem, ze NIKT nie zatrzyma Wisly kijem…wiem, ale nie przeszkadzam blizniemu…:-))
    Na polszczyne maja wplyw coraz gorsze oczy…

    Wlasnie Panie Przeclawie.. na ziemi Lwowskiej oglada pan posiew pieknopolskojezycznych tfurcof historii przy pomocy Wisly i …. kija:-)))
    POnadto radze poprawiaczom podniesc wysoko haslo:

    On nie wienien!!! Ona winna!!! Bo mu dawac nie powinna!!!!
    :-))))
    Piszta dla lepszego samopoczucia…./tak- jak pisal Gall…aninim zreszta ..tez:-))))

  6. zenobiusz said

    Znakomity tekst,wreszcie idący w kierunku tragicznej prawdy,o Rzeczpospolitej.
    Pragnę dodać jeden aspekt,nie wyeksponowany, przez autora.
    Oto w Wielkim Księstwie Litewskim,za przyjęcie wiary Katolickiej,uzyskiwało się nobilitację.
    Przybrało to zwłaszcza po połowie XVII w, i w wieku XVII rozmiary epidemii,którą na zasadzie faktów dokonanych ,próbowano przenieść i do Korony,gdzie takie prawo nie obowiązywało.
    Rekcją szlachty była Konstytucja sejmowa ,drastycznie redukująca ten przywilej na terenie Rzeczpospolitej,do niewielkiej liczby rodzin rocznie.
    Polska,tym samym, przestała być potrzebna,wydała na siebie wyrok.
    Nie sposób pominąć faktu ,pochodzenia Stanisława Poniatowskiego ,z takiej właśnie rodziny,
    o jego masońskich przewagach ,nie wspominając.
    Nie wolno zapominać że w tym czasie rządy carskie w zasadzie prowadziły politykę ,sine judeorum,zakazując osiedlania się ,a i wręcz odmawiając wjazdu,większości „starszych braci”.
    Nie chciał Mahomet do góry przyszła góra do Mahometa.
    Rozbiór Rzeczpospolitej,obdarzył państwo Carów,”szczerze katolicką” szlachtą z W.K.L
    i setkami tysięcy twarzowych chałatów.
    Efekty rosyjski naród ujrzał w 1917 r,bo dziwnych kolejach już w 1812,
    zmilczę by nie rozdymać wątku.
    Ten tekst powinien być przeklejony na wszystkie blogi,
    Prawda,jest nam wszystkim potrzebna jak powietrze,
    byśmu odzyskali dumę narodową,i da Bóg ,odzyskali naszą Polskę..

  7. dtzkyyy said

    Dziekuje, Panie Marku!

  8. RomanK said

    Panie Przeclawie….a po co ssaiadom w miskli zagladac i jeszcze popluwac…zadowolony pan ze swojej michy???
    Smakuje panu? Czy nie za bardzo plute i mieszane paluchem Srula:-)))
    Bo przeciez pan wie- ze to Srul winny:-))) wszyscy wiedzom:-))))wszyscy siem brzydzom , ale……. jedzom:-)))))
    A pani Aga bedzie spokojna ..zaltwione….. zaden rezun ja palcem nie dotknie:-))))) powiadaja, ze sie brzydza tez:-))))

  9. RomanK said

    Ech tam pane Zenowijjjj… dumy to u was bohato… tilki Polszy szcze ne hwataji:-))))) a Boh swoji znaje:-))) pane lycar:-)))
    A moze was ne slyszy??? Poprobojte pomolytsia czerez megafon:-)))

  10. zenobiusz said

    Oj ,widać że wieloletnia czyjaś praca idzie na marne.Gewałt.!!!!!!
    Zamiast „zwierzęcego antysemityzmu”,
    chłodna analiza,jakie ugrupowanie,w ramach narodu przebranego.
    Nie o to przecież w tym kuflu chodziło,jak oni śmią.
    Nie takie pomuje mieliśmy łykać ,przy chichocie”wybranych wiedzących”
    „obnosili się że swoją przybraną religijnością, długo spędzali czas w kościołach czy meczetach, afiszowali się sponsorowaniem przedsięwzięć kleru, dużo i głośno publicznie mówili o religii i Bogu a także o swoim „patriotyzmie” i „lojalności” względem narodu i państwa,”
    A ten cytat,to dopiero „szkandał”.Jeszcze to ktoś odniesie do czasów obecnych.

  11. zenobiusz said

    „Ech tam pane Zenowijjjj… dumy to u was bohato… tilki Polszy szcze ne hwataji:-))))) a Boh swoji znaje:-))) pane lycar:-)))
    A moze was ne slyszy??? Poprobojte pomolytsia czerez megafon:-)))”
    Piękny przykład zydłaczenia,w języku naszych wschodnich pobratymców.Nawet przed 1939 r. trudno było o taki.
    Serdecznie dziękuję za nadesłanie. 🙂

  12. Krzysztof M said

    Ad. 5

    Rok 1980. Białystok. Cerkiew prawosławna. Nabożeństwo. Świadek – inżynier, tubylec. Pop mówi głośno: „teraz Biełarusów rezać budut!”.

  13. Krzysztof M said

    Chcecie prawdy o przyczynach upadku Polski? OTO PRAWDA:

    —————
    Co wycięto z „Dziejów Polski” Konecznego:

    Długie panowanie tego króla (Kazimierza Jagiellończyka) pełne doniosłych zdarzeń, sprowadziło też wiele zmian w ustroju państwowym Polski. Zmienił się za jego rządów stosunek państwa do Kościoła, zmieniły się stosunki warstw społecznych do tronu. W XV wieku domagano się w różnych stronach Europy, żeby Kościół uczynić zależnym od władzy świeckiej (a więc tak, jak jest w kościele wschodnim). Król, liczący przy koronacji ledwie lat 20, nie widział w tym nic innego, jak tylko powiększenie swej władzy. Wiódł ciągłe spory z Kościołem, a od 1460 mianował już król polski sam biskupów w swym państwie. Odtąd mieliśmy przez 100 lat biskupów coraz gorszych, bardziej dworaków, niż kapłanów, a potem w 1525 miała Polska zebrać gorzkie owoce z tego. Król Kazimierz Jagiellończyk oświadczył, że wolałby stracić królestwo, niż ustąpić papieżowi przy mianowaniu biskupa. Nastał też fatalny zwyczaj przenoszenia biskupów z jednego biskupstwa na drugie, a stąd pokusa, żeby dworactwem posuwać się na coraz intratniejsze (posady – przyp.mój). Trzymał ich król wszystkich w swym ręku i władzę swą wzmocnił; ale zniszczył w kraju władzę moralną, zniszczył najważniejszy czynnik społeczny, bo mu odjął samodzielność, uczyniwszy narzędziem w swym ręku, narzędziem do celów świeckich. A do tych celów Kościół może być tylko lichym narzędziem, bo ono (w tym znaczeniu: Kościół – przyp.mój) nie od tego! Ale taki był wówczas prąd (dziś powinno być: trend – przyp.mój) i król miał za sobą znaczną większość społeczeństwa. Prąd ten powstał z braku zaufania do Kościoła, a tego zaś przyczyna tkwiła w smutnym upadku papiestwa za owych czasów. (…) Kościół wychował narody europejskie i dał im kulturę. Od niego zaczynają się nauki i oświata. W XV wieku doprowadził Kościół swym wpływem do tego, że już i świeccy poświęcali się naukom i uprawiali wówczas ulubioną naukę starożytności greckich i rzymskich, o wszystkim, co tylko tych „klasycznych” narodów się tyczyło. Taki zapał ogarnął Europę do wszystkiego, co było starożytne, że powstało „odrodzenie” starożytności i tak się też rzeczywiście ten prąd umysłowy nazywa (z francuska: renesans). Nowa ta nauka zajmowała się tylko wyłącznie ludzkimi sprawami, ne tykając teologicznych roztrząsań, a wszystkiemu, co ludzkie, starano się nadać wytworną szatę; stąd druga nazwa prądu, jako podniesienia człowieczeństwa: humanizm. Co w nim było dobrego, to przyjął Kościół za swoje i sami papieżę opiekowali się humanizmem; ale ślepy zapał czerpał ze starożytnego pogańskiego świata także sporo złego. (…) Byli jednak tacy duchowni, którzy nad pięknymi księgami Greków i Rzymian zapominali trochę o Krzyżu. Bardziej humanistą, niż biskupem był np. Grzegorz z Sanoka, arcybiskup lwowski, który przygarnął na swym dworze Włocha, słynnego humanistę, Filipa Kalimacha, drugiego nauczyciela królewiczów.
    Humanizm wywarł wpływ na wszystko, na zasady ludzkie i na obyczaje. Najważniejszym był wpływ na prawodawstwo. Dla humanistów było prawo rzymskie szczytem doskonałości i tak się do niego zaślepili, że zaczęli całkiem serio wprowadzać je na nowo! Napoili też europejskie prawodawstwo duchem pogańskim, którego do dziś dnia nie możemy się pozbyć. Prawo rzymskie dawało zawsze pierwszeństwo silniejszemu nad słabszym. Obok tego zaś polegało prawo rzymskie, publiczne na uznawaniu nieograniczonej, absolutnej władzy cesarskiej, a humaniści-prawnicy (tzw. legiści) byli zwolennikami absolutyzmu, wbrew nauce i tradycji Kościoła. Podobało się to monarchom, dawali więc legistom urzędy i pomagali do wznowienia prawa rzymskiego.
    W prawie rzymskim strzeżono troskliwie praw kapitalizmu. (…) Poczęto gromadzić wielkie, niebywałe przedtem, fortuny kupieckie w jednym ręku, kosztem zubożenia setek i tysięcy innych. Występowano przeciw średniowiecznym rozmaitym ograniczeniom handlowym, które miały na celu właśnie ochronę zarobków słabszego. Nastały o to gorące spory legistów z uczonymi „starej daty”, opierającymi się na prawie kościelnym. Z naszego uniwersytetu odezwały się też głosy przeciw „odrodzeniu” pogańskich pojęć w kupiectwie i rękodziełach. Legistyczne pojęcia o kapitale wyszły na dobre tylko żydom. Pełno ich było w starożytnym cesarskim Rzymie przy wszystkich interesach, a poczęli zagarniać w swe ręce na nowo handel i przemysł. W 1447, a już z końcem XV wieku odzywały się szyderskie głosy, że Polska otwarła im na oścież wrota. Były przeciw nim rozruchy, ale ich nie wypędzano. Wypędzani z krajów zachodnich, znajdowali w Polsce przytułek.
    ——————

  14. Piotrx said

    Jeszcze nieco o frankistach:

    Pisząc o frankistach w swej książce pt. Tragizm losów Polski, Jędrzej Giertych tak odnosił się do tej sprawy:

    „Wraz z chrztem frankistów znalazła się w szeregach inteligencji polskiej (wyrosłej bardzo szybko i nagle wskutek wielkiego przewrotu społecznego w Polsce na przełomie XVIII i XIX wieku, polegającego na przekształceniu się społeczeństwa polskiego ze społeczeństwa wiejskiego na społeczeństwo, mające swój ośrodek centralny w miastach, a wobec tego dającej łatwy wstęp żywiołom obcym) liczna rzesza Żydów, przez długi czas zupełnie nie zasymilowanych i tworzących grupę całkowicie odrębną – a mimo to mających wewnątrz społeczeństwa polskiego mocne stanowisko. Tak samo, jak dzisiaj zjawisko polityczne, noszące nazwę rządów sanacji, oglądane z pewnej perspektywy, może być określone jako rządy swoistej warstwy społecznej, stanowiącej produkt zmieszania żywiołu polskiego z żywiołem żydowskim, tak wiele objawów dziejowych w Polsce z końca XVIII oraz XIX wieku może być określone jako dzieło tego środowiska, w którym wielką rolę odgrywali nowochrzczeńcy z frankistami na czele. Kierownictwo polityczne Polski z końca XVIII i z XIX wieku pozostawało na ogół nieprzerwanie w rękach masonerii (mimo, że rdzeń społeczeństwa, a nawet jego kierownictwo moralne i kulturalne najczęściej nic z masonerią i z całą jej atmosferą duchową nie miały wspólnego), a że tak było, to jest to w niemałej mierze wynik wdarcia się w szeregi inteligencji polskiej wielkiej liczby Żydów, którzy dla poczynań wolnomularstwa stali się ośrodkiem krystalizacyjnym, oraz którzy dostarczyli mu wielkiej liczby ludzi na stanowiska kierownicze. We wszystkich zwrotnych momentach dziejów Polski – w epoce sejmu czteroletniego, insurekcji kościuszkowskiej, powstania listopadowego, w epoce rządów zaborczych – odegrali frankiści rolę, która w sposób niezwykle niebezpieczny na losach Polski zaciążyła.”

    * * *

    Do powyższego warto jeszcze dorzucić kilka uwag Feliksa Konecznego na temat frankistów z jego pracy „Cywilizacja żydowska”:

    „Przez frankizm udany czy prawdziwy, dochodzili żydzi w Polsce do równouprawnienia obywatelskiego, czyli do tego, co później zwano w Europie „emancypacją”. Zaczęło się to w Polsce znacznie wcześniej niż we Francji, o całe pokolenie przed rewolucją francuską (jeszcze pęd rokiem 1764). Fakt to wielkiej wagi, a dotychczas ignorowany, że frankiści byli pierwszymi „emancypowanymi” w całej Europie. Czy frankizm przestał istnieć ? Dbał o utrzymanie sekty Frank, który kazał się chrzcić, ale zakazał się żenić z chrześcijankami. Sulima Przyborowski zapisuje, jako frankiści „do lat czterdziestych XIX wieku żyli większymi grupami , żenili się tylko między sobą i odprawiali jakieś tajemnicze obrządki”. W roku 1893 pisze tenże (bardzo poważny) autor, że „prawie do ostatnich czasów żenili się tylko między sobą.” Ja zaś; z własnej obserwacji dodam, że ani dziś (1942) nie brak rodzin chrzczonych od dawien, lecz rasowo czysto żydowskich i przestrzegających u swych dzieci dalszej czystości rasy. W jakim celu? Nie o rasę chodzi jednak, lecz o tradycję cywilizacyjną. Jeżeli w okresie Sejmu Czteroletniego Polska liczyła 24 000 wychrztów. a ci wmieszali się w społeczeństwo polskie, nie wyzbywając się cywilizacji żydowskiej, ileż w naszą umyslowość zbiorową weszło od tego czasu cech żydowskich? Ile odwrotu od personalizmu, od historyzmu, a ile natomiast prawniczości i gromadności. Ile lekceważenia katolicyzmu itd., itd.? Niektórzy autorowie zbierają przykłady, jak potomkowie neofitów wiedli Polskę przez cały wiek XIX do szkody. Nie brak rodzin, które dawno już. się wyzbyły resztek cywilizacji żydowskiej. Suum cuique. Lecz kto podejmie się statystyki, jaki rodzaj przeważa? Jest to kwestią, którą trzeba traktować indywidualnie. Muszę atoli zaprzeczyć mniemaniu, jakobyśmy nie posiadali marranów. Badacze zajęci bliżej tym przedmiotem, trzymają się mylnej metody, badając genealogię asymilowanych potomków dawnych wychrztów; należy badać pochodzenie ich żon. Wtedy dopiero zdołaliby odróżnić szczerych od nieszczerych, od utrzymujących nadal w swych rodach cywilizację żydowską, a zatem przejętych wciąż niechęcią ku cywilizacji łacińskiej, a tym samym ku polskości. Niestety posiadamy marranów. Potomkowie i sabatejów i talmudystów dawno się w tym złączyli. Nie wynika z tego, żeby wszyscy marranami byli! Znam rodziny, wywodzące się w linii męskiej od wychrztów, a które same o tym nie wiedzą, bo zatraciła się tradycja i które przejęte są na wskroś i katolicyzmem i cywilizacją łacińską; lecz znam również takie, które pielęgnują usilnie czystość krwi wychrzciańsklej. Dlaczego?”

    A także fragmenty książek:
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_110.html
    http://www.naszawitryna.pl/ksiazki_111.html

  15. RomanK said

    Zenowijjjj…poznal!!!!!@! Zostalem rozpoznany!!!!! Ludzie!!@!!!
    Chcesz powachac:-))) dla pewnosci???:-)))czy pomacac:-)))
    E jakie tam one twoje pobratymcy…oni sie brzydza takimi…szczerze:-)))
    I pisze sie Kafel… nie kufel..ja sie nie kryje:-))) a teraz ty pochwal sie swoimi zdolnosciami ligwistycznymi…no bo chyba jakies masz..oprocz plucia na odleglosc spoza winkla:-0))chlodnej analizy heheheh….

  16. RomanK said

    Panie Krzysztofie ,,ktore to nazwisko a ktore imie swiadka,,inzynier czy tubylec:-))) czy odwrotnie.????

  17. RomanK said

    Pan to przetlumaczy na nasze- panie Krzysztofie..ten cenzurowany fragment Konecznego… wtedy Frankistow nie bylo…pan to robi na pewno celowo???:-)))

  18. Zbyszko said

    Non coment…

  19. Krzysztof M said

    Ad. 18

    Gdyby nie to, co narobił Jagiellończyk, to Frankiści nie byliby tak groźni, jak byli. No i kraju byłoby komu bronić. Więc i potopu szwedzkiego by nie było. itd.

  20. Przeclaw said

    @RomanK i inni

    No a jak inaczej mozna bylo rozwiazac sytuacje wielosci wyznan w Rzeczypospolitej ?

    Ukraincy i ci co stoja za ich plecami i podbechtuja stale biadola, ze tej tolerancji bylo za malo, za malo, za malo.
    A Konf.Warszawska, to nic innego jak zrownanie praw politycznych wszystkich wyznan religjnych. Zrownanie praw politycznych prawoslawnych, pod warunkiem zaprzysiezenia lojalnosci i wyrzeczenia antagonizmu wobec religii katolickiej. Czy to jest za malo ???
    A ktory inny kraj poszedl dalej ???
    Wszedzie bralo sie roznowiercow za morde.
    Oj, chyba konfederacja poszla ZA DALEKO, a nie za blisko.

    PowstanieCmielnickiego to obca dywersja banksterow Istambulu, Londynu, Wiednia, im nie chodzilo o naprawe Rzeczypospolitej, ani o likwidacje arendy-propinacji /a-w/ , ale o jej zniszczenie. Dlatego nic nigdy nie naprawili, ani wtedy, ani pozniej.
    Arende-propinacje mogl zniesc tylko Sejm RP, ale kiedy mial to zrobic jak stale wywlywano rozruchy , insurkcje, wojny i ta juz sie wloklo do r.1698. Wtedy banksterzy narzucili obca wladze, ktora nie tylko niczego nie naprawila, ale zniszczyla kraj od srodka i z’paralizowala SEJM.

  21. RomanK said

    Panie Przeclawie ..i inni:-))))///
    .bez powolywania sie na niepodwaazlne argumenty typu emmm pstremmm bzdremmmm..plizzzzz! czyli tez ..a jak mozna bylo?????
    Nie wiem- jak mozna bylo- bo mnie wtedy nie bylo…ale wiem, ze mozna bylo! .Ja wiem- jak rozwiazno i to panu mowie! Ktorys z kolei raz powtarzam ..Przeslosci nie zmienia nawet Pan BOg….!!!!
    A odwolujac sie do innych…widzi pan znowu historia uczy , ze tylko Rzeczpospolita rozebrano….inni sie nie dali:-)
    Jak obce chlopy rozbieraja panne mloda to… owszem wina jest…….. gorzoly:-)))))
    Mowi cos panu takie pojecie, jak rownouprawnienie????
    Widzi pan nie musi sie brac innowiercow za morde…poprostu nir daje sie innowiercom wziac za morde samego siebie…
    Za trudne???
    A jak wzieli za morde nas,,tak do dzis prowadza…a my wykrzykujemy ze sie wszysssssscy ,,,uwzieni:-))))i ze jak nas puszcz to my ich wezmiemy:-)))oraz inne emm pstrem bzdremmm…
    Sejm nie powinien uchwala Arendy..bo jak pan wie sa decyzje nieodwracalne…np, slub dla katolika.,.wzial pan zolze..,.ciesz sie pan non stop starzejaca sie i zolziejaca …. zolza:-)))

    Zawsze jest w pewnym momencie za pozno…dokladnie jak z zalecankami…Tak bylo z Kozakami… dal Krol Kazimiesz Rejestr??? dal… i co …ano pstro…i Kozaki machneli i reka na Rzeczpospolita a szablami machac tez umieli…wyszlo t obokiem i wychodzi nam obydwom narodom do dzis… Paru pysznych skurwieli ..pysznych i przyglupich..z ambicjami:-))) no i maja nastepcow co pokolenie…tak samo pyszych , przyglupich i z ambicjami:-)))

    No i klasyka myslenia neosarmackiego… cyt za panem:

    Zrownanie praw politycznych prawoslawnych, pod warunkiem zaprzysiezenia lojalnosci i wyrzeczenia antagonizmu wobec religii katolickiej. Czy to jest za malo ???

    Nie,,tym razem za duzo…za duzo o …
    .
    pod warunkiem zaprzysiezenia lojalnosci i wyrzeczenia antagonizmu wobec religii katolickiej. Czy to jest za malo ???

    Widzi pan i za malo i za duzo nei jest dobrze…dobrze jest w sam raz:-))
    Zrownanie praw politycznych prawoslawnych.,

  22. Marucha said

    Do rozbiorów oczywiście przyczyniło się Prusactwo, odwieczny wróg Słowian, a w szczególności najpotężniejszego podówczas kraju słowiańskiego, czyli Polski. Przyczyniło się żydostwo, mające od niepamiętnych czasów apetyt na ziemie Polski.
    Być może nawet wpływ tych dwu czynników był decydujący.

    Co nie zdejmuje niestety odpowiedzialności z samych Polaków.
    Tyle w temacie.

  23. wi42 said

    Aleksandr Charczikow – piosenka idealna do poruszonych watkow:

    Czy doczekamy sie w Polsce podobnego barda?

  24. Przeclaw said

    Panie RomanieK

    A co protoplasci „Ukraincow”, jesli w ogole mozna ich tak nazwac, zyskali na powstaniu Chmielnickiego?

    Rosja wziela kozactwo za morde, cala strszyzne w paru rzutach carowie powywieszali na suchych galeziach, reszte pognano batogiem do niewolniczej sluzby.
    Jeszcze Piotr pierwszy rozprawial sie ze strielcami wieszajac ich wszystkich na krasnoj ploszczadi.
    Potem Katarzyna wsadzila do klatki Pugaczowa i w drodze laski zostal powieszony, a nie lamany kolem. Oni marzyli aby znalezc sie w tej podupadlej Polsce i setki tysiecy Rosjan zaglosowalo nogami. Oni moze nie wszyscy nie byli stricte kozakami, ale przeciez los kozakow nie roznil siew Rosji ani troche.

    A jak oplacilo sie Chmielnickemu ? on marzyl aby zostac krolem Ukrainy, dlatego konspirowal z Turcja i Rosja przeciw Polsce, krolem nie zostal, za to jego syn-nastepca pojechal do Istambulu i tam go bracia Turki zaciukaly -wrocil w trumnie, tyle zyskal.

    Tak samo Zelezniaka Rosja podpuscila, by go potem powiesic, czy moze nawet polamac.

    A co, moze szwaby czy austryjaki to lepsze, oni rezunow po to trzymaja aby zniszczyc Polske i Rosje , a zaraz potem kopnac ich do gnoju, zasiedlic zyzne ziemie szwabami . Gauleiter Erich Koch mowil: „czyscie poszaleli, nie ma i nigdy nie bylo ani nie bedzie zadnych „Ukraincow”, ten kraj to mieszanina Rosjan i Polakow”. Koch wiedzial, ze”Ukraincy” to wymysl dywersji niemieckiej i dlatego nie bral tego na serio.

  25. RomanK said

    Panie Przeclaw…wyciagnie pan reke…widz ija pan???..to nie jest reka! To niemiecka propaganda i dywersja:-)))
    Coz carowie robili z Kozakami dokladnie to co i Polskie Pany…nie lepiej nie gorzej..pan poczyta Kitowicza…plizzz..
    Dlatego tak samo dzis lubia Ukraincy.,.pardon ta mieszaninia Polakow i Rosjan..i Polakow i Rosjan, zwlaszcza tych co- jak pan – uwazaja ich za mieszanine:-)))
    Ja rozumiem panskie frustracje…ale ksiazki mozna przepisac, ocenzurowac..granice zmienic trudno .,.niech pan sprobuje we Lwowie namowic do przylaczenia sie do Polski tych mieszancow:-))))))

    Znowu pan pyta- co zyskali..mimo, ze dobrze pan wie co! Co zyskali ci co do niego doprowadzili????ze brzydko odpyskuje pytaniem?

    Wi42…a te chorki rusofobow panu nie wystarcza????:-)))
    Na bardow musi pan poczekac przyjda ze Wschodu…..jak od 400 lat zreszta przychodza…..ratowac:-)))

  26. Polacy said

    Ale sie w was mieszanka krwi zre z obca a zydki smieja sie w glos !

  27. Marucha said

    Re 25:
    Panie Przecławie, w tamtych czasach Polska miała w sobie magnes przyciągający cudzoziemców – i zarazem ducha, który przybyszów szybko przerabiał na patriotycznych Polaków.
    Dziś nie ma nic. Nic.
    Jej własne dzieci marzą o tym, aby z niej na zawsze wyjechać i nigdy już nie wrócić.

    Re 26:
    Wiadomo wszystkim, że Ukrainy ani Ukraińców nie ma. Języka tez „nie ma”.
    Słowaków teź nie ma, ani Białorusinów, ani Serbołużyczan.
    A kto by twierdził inaczej, to agent, Żyd i rezun.

  28. zenobiusz said

    Marucha @
    „Co nie zdejmuje niestety odpowiedzialności z samych Polaków.
    Tyle w temacie.”
    Za szybko.
    Nauka z tej historii jest bardzo ważna ,i nie czas teraz ,dyskutować jak tworzy się świadomaość narodowa.Czasem u podstaw leży cudzy „wkład”.Wiadomao,że odrodzenie narodowe Litwy ,na bazie resztek Żmudzinów,i eksplozja nacjonalizmu ukraińskiego,to robota o ostrzu antypolskim carskich i odpowiednia austryjackich prowniencji.
    Jak jednak doprowadzono do uwiądu polskiego Ducha.?? Tak jak dziś,psuciem obyczaju i zwalczaniem religii.Teraz spieszno im,wtedy robili to wolniej.Pierwszy rozbiór Polski nie wypalił ,w czasach sojuszu Lutrów Schizmatyków i Kalwinów,w poł XVII wieku,Trzeba było kreciej roboty,jak dzisiaj,bo krew męczenników,znów Ducha obudziła w XX wieku.Zaczęło się od zdrady,Prymasa ,”przyjaciela” JanaIII.Potem,jedz pij i popuszczaj pasa ,od Lasa do Sasa,I tak długo im to trwało.Dzisiaj ,jeżeli nie wyciągniemy wniosków,wciąż będziemy słyszeli.że samiśmy sobie winni.

  29. aga said

    Panie Marucha bezrozumne prostackie zbiorowisko chachłów ,mowiących chachłackim językiem,którego jedynym elementen scalającym jest stworzona za żydowsko-prusackie pieniadze ideologia mordowania innych narodów to chyba trochę za mało aby nazywac narodem. Albo za dużo…

  30. zenobiusz said

    Aga@.
    To nie takie proste.Czy istnieje naród taki jak Australijczycy,Nowozelandczycy,Jankesi ??
    Ukraińcy po 300 latach tragicznych wydarzeń ,są narodem.Mają odrębny język,literaturę sztukę.Cóż z tego że pod silnym polskim i rosyjskim wpływem.Zresztą jako Rusini,mieli poczucie odrębności już przed powstaniem nieszczęsnego Chmielnickiego.Kozacczyzna to odrębne zagadnienie.Tragedią było, nie uznanie ich za trzeci obok Wielkiego Księstwa Litewskiego równorzędny człon Rzeczpospolitej.,nie przyznanie kozakom prerogatyw szlachectwa.To legło u podstaw ,ich podszczucia przeciw Lachom.

  31. aga said

    Jak powiadal Roman Dmowski: moralny związek ludzi w narodzie jest dziś główna potęga tworzącą dzieje”.

    Jaki związek moralny reprezentuja ludzie nazwyający się ukraińcami?

    ad. Zenobiusz
    Doprawdy?

    może pan zaprezentowac jaka literaturę,sztukę wytworzylo ukraińskie plemię etniczne ?
    nazywane dopiero od XX wieku przez masonów i ich agentów albo pozytecznych idiotów Ukrainą ;

  32. zenobiusz said

    Zwracam uwagę na ten fragment.Tak to z pisania tragicznej prawdy chce się wyciągnąć antypolskie efekty.Ci sami zakulisowi gracze co przed wiekami.Odpowiedzmy sobie na jedno pytanie.Ilu ludzi ,związanych z PiS, w ciągu ostatnich 10 lat straciło życie, w niejasnych okolicznościach,a jak to się miało z innymi ugrupowaniami.Zrób sobie listę,jeśli jesteś wzrokowcem ,i będziesz miał odpowiedź na pytanie, czy PiS to frankiści,czy żydzi ,czy antypolacy.Jeśli dalej będziesz tak uważał, odpowiedz na pytanie, dla czego giną.

    „Jest ironią, że nas się obwinia, wmawia się i naucza w szkołach, jak to szlachta Polska była kłótliwa i nie mogła dojść do porozumienia z końcem XVIII wieku, najczęściej właśnie przez żydów, kiedy to właśnie ten obcy element był tym najbardziej kłótliwym. Nawiasem mówiąc jest prawdopodobne, że Kaczyńscy są właśnie spadkobiercami Jakuba Franka i Sabataja Cwi, gdyż wywodzą się z Podola/Odessy – regionu gdzie Frankiści/Donmeh mieli jedno ze skupisk. Prawdopodobnie Gosiewski, Kamiński, Bielan, jak i cała gwardia Lecha i Jarosława Kaczyńskich wywodzi się z Frankistów.”

  33. aga said

    i jeszcze Dmowski:

    „(… )Nie ma siły ludzkiej, zdolnej przeszkodzić temu, ażeby oderwana od Rosji i przekształcona w niezawisłe państwo Ukraina stała się zbiegowiskiem aferzystów z całego świata, którym dziś bardzo ciasno jest we własnych krajach, kapitalistów i poszukiwaczy kapitału, organizatorów przemysłu, techników i kupców, spekulantów i intrygantów, rzezimieszków i organizatorów wszelkiego gatunku prostytucji (…)Ukraina stała by się wrzodem na ciele Europy; ludzie zaś, marzący o wytworzeniu kulturalnego, zdrowego i silnego narodu ukraińskiego, dojrzewającego we własnym państwie, przekonali by się, że zamiast własnego państwa mają międzynarodowe przedsiębiorstwo, a zamiast zdrowego rozwoju, szybki postęp rozkładu i zgnilizny. (…)”
    R.Dmowski „Świat powojenny i Polska”

    i tak to się stało na naszych oczach za poparciem tuseko-kaczorow i innych lucyferian drogi zenobiuszu. tak, tak kaczorow też 🙂
    W niektorych źrodlach podawna jest nawet określenie Ukrainy przez RDmowskiego jako europejskiego domu publicznego.

    Słowa te napisane zostały ponad 70 lat temu. I, jak widać, nie straciły nic na aktualności. Doszedł jeszcze dodatkowy, jakże niebezpieczny element, ukraiński faszyzm ( OUN-UPA dziś reprezentowane przez UNA-UNSO), który doskonale dyryguje politycznymi mafiami, sam zajmując miejsce przywódcze.
    Niemniej, widać wyraźnie zupełny rozpad struktur państwa i związaną z nim brutalną walkę o to, „by w garści, nam zostało najwięcej”. Kwestia rozbioru Ukrainy zapewne została już przesądzona, ale żywioły wewnętrzne usiłują zachować maksimum wpływów, w tym co po Ukrainie zostanie. Głównie chodzi o utworzenie kolejnej farsy, gdzie niepodzielną władzę sprawowaliby upowcy, mianowicie państewka faszystowskiego np. „Ukrainy Zachodniej” ze stolicą w polskim Lwowie.
    To scenariusz niebezpieczny dla Polski, ale niestety polskie elity zupełnie tego nie rozumieją. Uporczywie wspierają na Ukrainie, najbardziej wrogi Polsce kierunek polityczny jakim jest środowisko nacjonalistów ukraińskich z Juszczenką na czele. Podobną sytuację rozumiał nawet Piłsudski i ostatecznie nie poparł powstania niepodległej Ukrainy. Warto, aby współcześni nasi politycy pamiętali o tym.

    za jedniodniowka.pl

  34. zenobiusz said

    Aga@ Minęło 70 lat,po drodze coś się jednak wydarzyło,był hołodomor,zsyłki ,II wojna.Nie możemy udawać że tego nie było.Co do Kaczyńskich.
    Tak to właśnie się robi w tej chwili,Można już wywalić całą prawdę dodając łyżkę dziegciu,dla uzyskania doraźnych efektów politycznych.Na tym polega perfidia wrogów Polski.Samo przypisywanie Kaczyńskim jarmułki ma długą historię.Nic na niego nie mają to najpierw był Kalksteinem,a teraz pochodzenie z rejonu Odessy ma być dowodem.Ba podnosi się też wysokie stanowisko w carskim aparacie,jednego z przodków, jako dowód nie polskich korzeni.Wszystko wyssane z brudnego palucha antypolskiej agentury.
    http://zenobiusz.wordpress.com/2010/06/16/potomek-dynastii-piastowjaroslaw-kaczynski/
    Zamieszczenie tego wpisu,wywołało wręcz furię „prawdziwych polaków”

  35. zenobiusz said

    Aga, u Turków i Tatarów znaczy w ogólności to samo, co po polsku pan; w mowie zaś o wojskowych, jest tytułem naczelnego dowódcy janczarów.
    Czyżby nomen – omen ??? 🙂

  36. JO said

    Pana Romana Kafla – bo tak sie tu przedstwaia – nie da sie wogole czytac. Ten Pan jest skompromitowany…….

    Pan Kafel nazywa „zachodnich ukraincow” dzisiejszych Kozakami a oni maja tyle z Kozaczyzna co ja z Baletem – czyli to, ze go ogladam i slysze o nim.

    Pan Kafla nie mozna nawet usprawiedliwic tym, ze ma Grupe A, ktory to fakt powoduje, ze czlowiek jest wybuchowy – goracokrwisty.

    Emocje Pana Kafla przekraczaja granice normalnosci. Po niemalze kazdym slowie jest wykrzyknik oraz jakies niezrozumiale brr ooouuuu – co sugeruje, ze Pan Roman ma problemy sam ze soba – ja to nazywam opetaniem.

    Zdanie w Esperanto Ukrainskim jakie wstawia sa zenyujace i odkrywajace Pana Kafla totalnie. Czlowiek, ktory sam pisal kiedys o esperantu ukrainskim powstalym na bazie wolosko-rumunskiego dialektu na niemieckich uniwersytetach, ktory uzywa tego esperanto do powaznej dyskusji – kompromituje sie i dyskwalifikuje do prowadzenia rozmowy.

    Pan Roman K jest propagatorem ukrainsko-szowinistycznej oraz PRL owskiej hitorii o Rzeczpospolitej z ktora Dyskusja jest jej Nobilitowaniem i emancypacja.

    I co gorsza Pan Roman Kafel jest bliskim znajomym Pana Gajowego co obciaza Gajowego Autorytet tu w Gajowce i powoduje, ze Gajowy Traci Zaufanie wsrod czytelnikow Gajowki oraz jest odpowiedzia na to dlaczego Pan Gajowy ma kontrowersyjne poglady w wielu tematach….

  37. JO said

    Przedstwiciele Zwiazku Szlachty Polskiej zaprzeczaja , ze jakoby Zydzi uzyskiwali Szlachectwo w Polsce.

  38. JO said

    Oczywistym jest, ze powstanie Chmilnickiego bylo Zydowska i ich polecznikow Awantura jak i Ruch Solidarnosciowy w PRL czy Pomaranczowa Rewolucja czy inne powstania chlopskie w samej Koronie w tamtym czasie.

    Czy mozecie sobie wypobrazic Panstwo, zeby Uni napisali ten fakt w ksiazkach do Historii ?

    Powsania chopskie a raczej Rewolucje Chlopskie za podjudzeniem chazarsko-masonskim w Rzeczpospolitej mialy wylacznie jeden smutny rezultat przewidziany przez prowokatorow w sytuacji wladzy Sw KKatolickiego – smierc dla winowajcow – kara pozbawienie zycia.

    Pan Roman K zarzuca Wladzy w Rzeczpospolitej , ze dokonywala wyrokow smierci w stanie wojny – czyli zabijania w polu walki oraz w Warszawie po Sadach publicznych. Rzeczpospolita byla Panswem prawa i stosowala prawo wlasciwie do Terrorystow – Smierc.

    Rzeczpospolita ulaskawiala, ba obdarowywala prawami – jak przekazanie bulawy dla Chmielnickiego….

    Winy nie ma zadnej Rzeczpospolitej w tym, ze zginelo tyle chlopow i glupcow szlachty popierajacych Rewolucje – Rewolte jednoczesnie.

    Trzeba przyznac, ze obyczaje upadaly, ze panstwo ubozalao i chlopi ponosili tego konsekwencje rowniez – jednak zdrada przedstwicieli prawoslawia, ktorymi w 100 bylo Zydzi i glupcy – nie byla „lekiem” na problem w Krolestwie i powiekrzeniem problemu w skali niewyobrazalnie groznej – czego wynikiem byla wojna domowa o ktora chodzilo Zydostwu.

    Rzeczpospolita zostala Rozebrana z jeden przyczyny – BYLA niezaprzeczalnie najsilniejszym Katolickim Panstwem tak pod wzgledem Moralnym jak i Materialnym oraz Krolestwem, gdzie Chazarow-Zydow bylo nie tylko najwiecej ale byni oni czescia tego Krolestwa – odseparowana czescia tak jak nakazuje Sw Magisterium KKatolickiego.

    Pan Gajowy wskazuje, na wine Polakow. Pytam sie Pana Gajowego o jakich Polakach Pan Mowi? Ufam, ze uzywa Pan jedynej nomenklatury slusznej Polakow przez duze P a wiec Lemkow, Rusinow, Bojkow, Wolochow…etc, etc, etc

    Nie bylo zadnej winy tych Polakow, gdyz sytuacja zmienila sie w skali miedzynarodowej. Rzeczpospolita stala sie panstwem niezamoznym, ktorego sila topniala finansowa.

    To na zasadzie naczyn polaczonych – Krolestwa Katolickie mogly istniec, gdy Europa Byla Katolicka.

    Gdy Europa Katolicka byc przestawala – to Katolicyzm byl w Krolestwie Atakowany , gdyz nie mial oparcia a przynajmniej neutralnosci w innych panstwach a agresje.

    ZAWSZE ale to zawsze w Panstwe beda sily nastawione na NIE. O tym naucza Magisterium i tak bylo w Rzeczpospolitej! i to te sily a nie Polacy byly przyczyna rozpadu Rzeczpospolitej, bo na „tej mniejszosci” Uni owczesni budowali swa destrukcyjna sile w Polsce a nie na Szlachcie , czy na Chlopstwie. Uni uzyli Szlachte i Chlopstwo z taka sila i sprytem, ze Owczesna wladza nie dala rady tego zlikwidowac.Reformacja poczynila zbyt duze spustoszenie wsrod samych „wladcow” Rzeczpospolitej – Radziwillowie, etc, etc jak i wsrod Chlopstwa – przeciez Chlopstwo i Kozacy dali sobie narzucic „nazistowski ukrainski-grekokatolicyzm”, w prawoslawnej odmianie – jaki znamy z czasow Rzezi na Polakach w 1942-44…. a ktory jest judeochrzescijanskim wymyslem samych Zydow.

  39. Kapsel said

    ..upaść może każdy naród,zginąć tylko nikczemnicy.Upaść może nawet najdzielniejszy bo z ludzi ułomnych się składa ale poznaje błędy i podnosi się..Polak nie potrzebował się wstydzić swego narodu i historii…W historii polskiej były błędy lecz nie było nikczemności…….od Mieszka służyliśmy chrześcijaństwu dobrze i wiernie.Przez nas szło światło wiary świętej na Węgry i do północnej Skandynawii,przez nas nawróciła się Litwa,przez nas szerzył się katolicyzm i cywilizacja zachodnia,łacińska na wschód. My Europę obroniliśmy dwa razy od zguby:raz od mongolskich najeżdżców..przez dwieście lat byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa od Turków i Tatarów.My obroniliśmy chrześcijaństwo drugi raz pod Wiedniem.
    …w Polsce powstała zasada że nie wolno czynić zaborów,wojna musi być sprawiedliwa,nie ujarzmiliśmy Litwy lecz złączyliśmy się z nią…z Rusi południowej zamierzaliśmy utworzyć osobne państwo..nie nasza wina że Rusini nie umieli tego wykorzystać(ugoda zborowska i hadziacka)..
    …kiedy inne narody pogrążały się w wojnach religijnych u nas kwitła wolność sumienia i tolerancja.Polakiem był ten,kto pierwszy głosił,że wiara ma nie być z przymusu(Paweł Brudzewski)Nie zaczepialiśmy prawosławia,cerkiew zaczepiała nas.Nie my wznieciliśmy wojnę religijną na Ukrainie,lecz patriarchat schizmatycki w służbie sułtana.Turcja i Moskwa pragnęły tam wojen…
    …Niemcy w Prusach spod panowania Krzyżackiego sami sie prosili by mogli należeć do państwa polskiego….
    ….my obmyśliliśmy na lądzie europejskim pierwsi konstytucyjną formę rządu..
    …mieliśmy wolne obrady obywatelskie wtenczas kiedy u innych nardów wszyscy byli niewolnikami wobec panującego i musieli nawet udawać religię taka jaka panujący wyznawał i kazał wyznawać…
    ..my jedni w całej Europie nie łączyliśmy się z Turkami przeciw innym chrześcijanom,nie naprowadziliśmy Turków ani razu na ziemie drugiego państwa…
    ..otoczeni byliśmy trzema państwami absolutnymi,w których o konstytucji nawet wspomnieć nie można było..to oni czyhali od wieków na ziemie polskie..aż rozdrapały Polskę przemocą posiadającą rząd lepszy od nich a tylko mniej wojska…Przez rozdarcie żywego narodu na trzy części popełniono największą zbrodnię jaka kiedykolwiek była w historii świata.Dopuszczono się najcięższej krzywdy ,najsromotniejszego bezprawia,najbardziej wyuazdanego gwałtu..Kto ma choć trochę sumienia w sobie,musi tę zbrodnię potępić.Rabunek nie przestaje być zbrodnią,jeśli go się popełnia od razu na milionach ludzi…nie można przeto niczym usprawiedliwić niczym rabunku politycznego….
    ….Gdyby w nas nie było sił idealnych,umysłowej i moralnej mocy,naród upadłby wraz z upadkiem państwa.Na nas spełniło się coś niebywałego w historii:naród rozwijał się nawet pozbawiony własnego państwa..prze zaborców uciskany w sposób najsroższy…

    prof.F.Koneczny /fragmenty/

  40. JO said

    Oczywista konsekwencja tego co sie wydazylo w Rzeczpospolitej i w Europie byla zmiana Filozofii Panstwa i Narodu z katolickiej wykladni opartej na Tradycji odwiecznej w Europe i samej Doktrynie Religijnej – na Swiecko Etniczna, gdzie dodatkiem – kwiatkiem u kozycha byla religia.

    To bylo na zasadzie „dziel i rzadz” – woda juz po reformacji, Rewolucjach Chlopskich w Rzeczpospolitej i Rewolucjach Stanowych-Klasowych w Europie zachodniej byla wylana.

    Zydzi zaczeli budowac PANSTWA NARODOWE w nowej formie! – ujazmiajac i emancypujac sie Swiecie a jednoczesnie konspirujac.

    I tak sama Rzeczpospolita i jej Narod podzielono na Polakow z j. szlacheckim, Ukraincow z esperanto nowoutworzonym na Niemieckich uniwersytetach, Litwinow – ze Zmudzkim i Bialousinow – zrosjanizowanych Rusinow i Kresowiakow.

    Resztki tych co przypominali o staym podziale Panstw i Narodow – mordowano i przesiedlano. Najwiekrza ofiare poniosla Szlachta Rzeczpospolitej Ruska, Litewska, Kresowa, Zmudzka, Kurlandzka – ta co dawala zywe swiadectwo Katolickiego Pnstwa i jego organizacji.

    W samej Rosji wycieto cala szlachte Rosyjska by utworzys czlowieka Sowieckiego.

    We Francji wyrznieto cala szlachte Francuska by utworzyc nowego zachodniego Liberala.

    Anglia juz dawno za Cromuela wyrznela Katolikow – pozostawiajac bezwolnych i dajacych sie oglupiac.

    Niemcy wzielo za Morde Prusackie Zydowstwo – dzis Niemcy powinny sie nazywac Prusactwem a nie Niemcami nawiazujacymi do zaszczytnej nazwy Katolickiego niegdys Cesarstwa.

    Inne Panstwa w Europie —- to juz byl pikus….

  41. JO said

    Dzis Tacy Jak Pan Gajowy Marucha czy Pan Kafel wyznaja zasade, ze czlowiek – grupa ludzi – czy grupa etniczna – jest takim Narodem na jaki sie czuja!

    Jednoczesnie glosza nie tyko asla Tradycyjne ale Tradycyjny Katolicyzm.

    Jaki Kontrast!! Kontrast niedoprzyjecia. Kontrast , ktory sie Gryzie i co roz wychodzi tu podczas rozmow w Gajowce.

    Przeciez skoro mamy nawiazywac do Naszej tradycji Historycznej oraz Religijnej, ktora utworzyla Historyczne Narody w Europie – to smieszne i podejrzanie wyglada poglad, ze mamy byc takim narodem na kogo sie czujemy.

    Pan Gajowy kaze byc czlowiekowi psem mimo tego , ze jest czlowiekiem. Jednak, skoro czlowiek dany czuje sie psem to ma tak byc….

    Jezeli Woloch urodzil sie w Rzeczpospolitej, ktora dala mu prawa i otoczyla opieka Katolicka – to ten Woloch od zarania czul sie w obowiazku walczyc za Katolickie Panstwo i WSZYTKICH jego „obywateli”. I tak Woloch walczyl za Mazurow, Rusinow, Litwinow, Kurlanczykow..etc, etc – czul sie trybikiem jednosci wspolnych obowizkow…obowiazkow wzgledem Pana Boga i ludzi na ziemi – WSPOLNOTY ludzkiej na Danym Terytorium. Tworzyl wspolnote Nerodu – Ludow w Panstwe. I tak jego dzieci upodobniali prawa, mowe, kulture z respektem do Najwyzszego i wlasnych roznic – etnicznosci.

    Nigdy Ten dawny Woloch nie pomyslal , ze urodzony w Rzeczpospolitej bedzie TURKIEM!!

    Jednak Pan Gajowy kaze nam wierzyc, ze ten Woloch mial prawo tak sie czuc i Zyc w Krakowie – odzielic te Krakowska Ziemie od Rzeczpospolitej by stala sie Turecka.

    Pan Gajowy nawoluje do Zdrady Narodowej, Zdrady Tradycji w Imie Teraznieszosci i pseudorealiow Narzuconych Nam Sila i Podstepem.

    KIM PAN JEST PANIE GAJOWY ???????

  42. Inkwizytor said

    Re: 31

    Zenek, co ty za głupoty wypisujesz, jaka kultura i literatura u „U-kraińca” Jeden wiejski pieśniarz ludowy to jeszcze nie kultura. Chachły mają jakiegoś znanego na świecie pisarza, kompozytora, uczonego ?

  43. zenobiusz said

    Widzę że stronisz od lektury.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ukrai%C5%84scy_pisarze
    Zacznij może od Iwana Franko,albo Szewczenki .
    Wiem,że wciąż możliwość zmartwychwstania Rzeczpospolitej Narodów,spędza sen z niejednych powiek,stąd pilnie trzyma się rękę na pulsie,by narody zajmowały się właśnie takimi,obelgami jak chechły,i nie ustaliły prawdy o inspiratorach zbrodniczych poduszczeń przeciw Polakom ,tak w kontaktach z Litwą jak i z Rusią.
    Tam podsyca się dawne propagandy antypolskie,u nas pieprzem posypuje,nie do końca zabliźnione rany.
    Da Bóg,nie uda im się.Litwa intronizowała Chrystusa Króla,Lwów odnowił śluby Jana Kazimierza,przy udziale Ś.P. Prezydenta Kaczyńskiego.Za to m.in. zginął.Nam pozostaje czekać na efekty,i walczyć o Intronizację uroczystą w Warszawie,boć lud wierny,już Chrystusa Intronizował,w Świebodzinie.

  44. JO said

    ad.44. Pan o Kaczyskim a to rzuca podejrzenia tu na Pana. My raczej tu znamy Kaczyskiego z innej strony – tej antypolskiej…Moze by Pan tak napisal tu swoj poglad o Kaczyskim jako Wielkim Polaku jak go Pan widzi…?

  45. JO said

    Osobiscie wierze, ze Kaczyski propagowal idee Rzeczpospolitej tylko po to by ja od srodka storpedowac , jak to robil z Ruchami propolskimi….

  46. zenobiusz said

    Nie bez przyczyny” Ogniem i Mieczem” nakręcono tak, a nie inaczej.Nie była to kwestia swobody interpretacji twórczej,a obelga dla naszych Przodków,świadomie skonstruowana,by jątrzyć.

  47. JO said

    ad.47. To film pro ukrainski i antypolski…..

  48. JO said

    ad.47. …chcialoby sie powiedziec, ze rezyserem tego filmu byl Pan Roman Kafel i wspolpracownicy….:)

    Niech Pan przestanie jątrzyć – admin

  49. Inkwizytor said

    Zenuś, Johannes Frank, syn Niemca i Polki jest „U-kraińcem ” ? )))

    LechKacz zginał za odnowienie ślubów lwowskich ))) Oj, Zenek z niego taki katolik jak z ciebie szlachcic )))

  50. peryskop said

    Gdyby tak można było uporządkować wyrażone tu opinie i cytaty, zredukować manipulacje i zobiektywizować przejaskrawienia, ale z zachowaniem wierności faktom historycznym – to powstałby zarys relacji mających znaczenie większe niż się to wielu wydaje dla dziejów świata i jego przyszłości.

    Gdyby było można… Ale wydaje się to niemożliwe, bo taki zarys im bardziej rzetelny i przejrzysty, tym bardziej niewygodny dla grających nieczysto.

    W takim razie pozostaje pójść za dewizą Karla Ludwiga von Hallera (1768-1854), szwajcarskiego prawnika, konwertyty i myśliciela, wnuka znanego biologa i poety Albrechta von Hallera, a syna polityka i historyka Gottlieba Emmanuela von Hallera – autora „Restauration der Staatswissenschaften” (Restoration of the Science of the State), książki ostro krytykowanej przez Hegela i spalonej podczas festiwalu w Wartburgu za poglądy przeciwne nacjonalizmowi i przerostom biurokracji rządowej – włącznie z rządami demokratycznymi (za: wiki).

    Niech ten szwajcarski akcent będzie dla nas uspokojeniem, że nie tylko w Polsce i wokoło niej pojawiały się konflikty, napięcia, podstępy i wojny…

    A Karl Ludwig von Haller tak radził: „Bóg żąda od nas jedynie walki, a nie zwycięstwa”.

  51. zenobiusz said

    Peryskop@
    W pełni zgadzam się z twoją opinią,zaś to zdanie Karla Ludwiga von Haller :
    „Bóg żąda od nas jedynie walki, a nie zwycięstwa”.
    Wynieśmy z tej dyskusji,jako memento.

  52. JO said

    ad.51. Tak, Pan Bog zada jedynie walki od nas a nie zwyciestwa….., bo walka w Imie Boga juz sama w sobie jest zwyciestwem, ktorym Pan Bog kieruje i o dalszej jego formie decyduje – bo to Pana Boga Rola a nie nasza.

    Nasza powinnoscia jest WALCZYC a Boza Zwyciezac.

    Od dawna nasi Krolowie pisali „Bog dal zwyciestwo…” …

  53. zenobiusz said

    „syn Niemca i Polki jest „U-kraińcem ” ?
    Matejko syn czeskiego Żyda,
    Autor pierwszego słownika języka polskiego
    Samuel Bogumił Linde,niemieckiej krwi
    Chopen,francuskiego miotu
    Mickiewicz,Słowacki,z matek frankistek.
    Itd ,itp…….
    Czy to znaczy że nie ma narodu polskiego ?

  54. Przeclaw said

    #44.Zenobiusz.

    „Matejko syn czeskiego Zyda. Mickiewicz, Slowacki z matek frankistek” i takie rzeczy pisze Pan bez cudzyslowu ? przeciez to nieprawda, jak rowniez to, ze „Chopin francuskiego miotu”, bo jego matka Krzyzanowska, a on urodzony i wychowany w Polsce.
    Przyczyny Fascynacji polskoscia Matejki mozna bardzo latwo odcyfrowac, a byla ona autentyczna.
    Po co podpiera sie Pan falszywymi argumentami ?

  55. zenobiusz said

    Argumenty nie są fałszywe,dodał Pan jedynie frankistkę Krzyżanowską do kompletu.Więcej czytać.Źródła są dostępne.Moja teza brzmi,nie jest istotne,z jakiej krwi ktoś się wiedzie,ale jak genius loci,odciska się na jego duszy.Linde,pół ślepy na starość w czasie Insurekcji rwał się do broni,duchem był Polakiem podobnie jak Niemiec z urodzenia Ojciec Anicet,apostoł Warszawy.Von den Bach ,był Zelewski z polskiej szlachty.Nie ma nic gorszego ,niż wynarodowieni” nasi”.

  56. zenobiusz said

    Legendarny „Wilk” Krzyżanowski,też był z frankistów.Niezbadane są ścieżki którymi wiedzie nas Opatrzność.

  57. JO said

    Pan Zenobiusz jest takim „szlachcicem” ze Zwiazku Szlachty Polskiej….

  58. Przeclaw said

    Zenobiusz.

    Nie odpowiedzial Pan na pytanie, dlaczego podpiera sie Pan falszywymi argumentami ?

    Czy Krzyzanowska byla z rodziny frankistowskiej, czy nie, to inne zagadnienie, wazne, ze Chopin nie byl „francuskiego miotu”, jak Pan insynuuje. Frankistowskie pochodzenie Krzyzanowskiej jest tlko nieudowodnionym pomyslem i nie powinien sie Pan powolywac na plotki.

    Rozpuszczanie falszywych poglosek o matkach dwoch polskich wieszczow i o wspanialym polskim malarzu, to nie byle co, tego nie wolno Panu robic. W jakim celu sam sie Pan dyskredytuje ?

  59. Przeclaw said

    Pochodzenie ma znaczenie ,jak najbardziej. Choc nie nalezy upraszczac, wychowanie moze zastapic wiezy krwi.

    W przypadku Zelewskiego zadecydowalo wychowanie w pruskiej szkole i to prawdopodobnie nie tylko jego ale i jego rodzicow, a moze dziadkow, pradziadkow. Dodatkowo, rozbudzona ambicja zbankrutowanego, szlacheckiego rodu. Zdaje sie, ze mial on szubrawa reputacje juz w czasach szkolnych, to zwykle potem wychodzi.

  60. Kapsel said

    ad.40…świadomie skonstruowana,by jątrzyć…

    a to jeden z dowodów:
    ……Film Jerzego Hoffmana „Ogniem i Mieczem” narobił dużo negatywnego szumu wokół wizerunku husarii. Reżyser – zupełnie swobodnie podchodząc do faktów historycznych – pokazuje tam husarie wjeżdżającą w błoto, czyniąc z niej głównego sprawcę porażki wojsk polskich pod Żółtymi Wodami. Nieudolność naszej husarii jest w tej scenie naprawdę żenująca.

    Niestety film ten ma olbrzymi wpływ na postrzeganie tej znakomitej jazdy w społeczeństwie
    Jerzy Hoffman w swoim filmie stanął przed niełatwym zadaniem przedstawienia tej bitwy w kilku minutach. Zadanie niełatwe, ale to nie znaczy że musiał się odwoływać do tak fałszywej wizji tej bitwy. Co więcej, w jego ujęciu widać wpływ „politycznej poprawności”. Nie wspomina się o podstawowym powodzie klęski, czyli zdradzie Kozaków rejestrowych. Jakkolwiek by nie było, zrzucanie winy za klęskę na „bogu ducha winną” husarię jest bardzo krzywdzące nie tylko dla niej ale także dla całej armii polskiej walczącej pod Żółtymi Wodami.

    Bitwa pod Żółtymi Wodami -sprostowanie do filmu Jerzego Hoffmana
    http://www.husaria.jest.pl/zoltewody.html

  61. RomanK said

    2011-07-28 (czwartek) @ 13:49:54

    Pochodzenie ma znaczenie ,jak najbardziej. Choc nie nalezy upraszczac, wychowanie moze zastapic wiezy krwi. napisal pan Przeclaw….

    Przeciez i tak wszyscy wiedza ze……. wonzzzzzz ma wyoncznie ogonnnnn:-))))

    Pisze nasza… Aga Baba.
    ..
    może pan zaprezentowac- jaka literaturę,sztukę wytworzylo ukraińskie plemię etniczne ?

    nazywane dopiero od XX wieku przez masonów i ich agentów albo pozytecznych idiotów Ukrainą ;…

    Juzci…dziel ci wiela- ale i tak szkoda uczyc idiotow…. madrzejszym przypomne:

    Ewangeliarz Ostromira (1056-1057), Ruska Prawda (najstarsza wersja z XI w.), Powieść minionych lat autorstwa Nestora (1113), Słowo o wyprawie Igora (ok. 1186), Suplika Daniela Więźnia (XII lub XIII w.), Żywot Aleksandra Newskiego (XIII w.) oraz Zadońszczyzna autorstwa Sofoniusza (XIV w.).

    pisane w etnicznym jezyku…pismem przystosowanyn do tego jezyka..pierwsze proby niesmiale polskiego byly troche pozniej…. a jeszcze starsze, czyli byliny, skazy, pieśni, legendy,, n e maja rownych sobie.
    Ukraincy tak jak i Polacy nie sa jednym plemieniem etnocznym, ale zlepkiem wielu plemion z tej samej grypy etnicznej…trzech wielkich pdgrup i wschodneij i zachodneij i poludniowej,i to lawo odroznic w poszczegolnych regionach Ukrainy.
    No i pozatym- jakwszystkim wiadomo wonnz zzzz to….. wyoncznie ogunnnn!

  62. zenobiusz said

    „Nie odpowiedzial Pan na pytanie, dlaczego podpiera sie Pan falszywymi argumentami ?

    Czy Krzyzanowska byla z rodziny frankistowskiej, czy nie, to inne zagadnienie, wazne, ze Chopin nie byl „francuskiego miotu”, jak Pan insynuuje. Frankistowskie pochodzenie Krzyzanowskiej jest tlko nieudowodnionym pomyslem i nie powinien sie Pan powolywac na plotki.

    Rozpuszczanie falszywych poglosek o matkach dwoch polskich wieszczow i o wspanialym polskim malarzu, to nie byle co, tego nie wolno Panu robic. W jakim celu sam sie Pan dyskredytuje ?”

    Miły Przecław@.
    Jeżeli dysponuje Pan dowodami,że Ojciec Chopina był Polakiem, nie zaś rodowitym Francuzem,Nicola Chopin,proszę nam je przedstawić,z zadowoleniem je powitamy,sądzę że nie tylko ja.Co do frankistowskich korzeni naszych wieszczów,temat jest poza sporem,z tym że Mickiewicz tak dalece działał za rzecz przelewania polskiej krwi,że trzeba go było w końcu otruć,Ostatnią jego akcją ,było wraz z Rotschildem,organizowanie legionu dla wyzwolenia Palestyny,odbyli nawet wspólnie ,wstępny zwiad.Słowacki,niezaprzeczalny patriota,musiał być podstępem usuwany z walczącej Polski,by nie zginął,więc różnie to z potomkami frankistów bywało.Spolonizowanie się Matejki jak i np Vlastimila Hoffmana ,tylko tych malarzy wzmiankując,świadczy jedynie o sile polskiej kultury,mimo ,braku Państwa Polskiego w czasach ich dojrzewania intelektualnego.
    dlaczego podpiera sie Pan falszywymi argumentami ?W jakim celu sam sie Pan dyskredytuje ?”
    powiada Pan.
    Rozumiem ,że edukację historyczną, można zakończyć na oficjalnych podręcznikach szkoły podstawowej i średniej,,niemniej dostęp do internetu,nie zwalnia nikogo ,z podstawowych zasad uczciwości intelektualnej.

  63. Przeclaw said

    #59.Zenobiusz.

    Pogloska o rzekomym frankizmie matki Mickiewicz zostala ostatecznie z’dyskredytowana przez Ciechanowicza. Zadne gledzenie o jego wyborach politycznych tego nie zastapi. Poza tym on nie byl cynikiem, wierzyl w to co mowi i ryzykowal wlasnym zyciem.

    Prosze mi nie wmawiac, ze ograniczam sie do podrecznikow szkolnych, to wlasnie Pan posluguje sie GWniana propaganda.

    Brak tez dowodow na frankizm matki Slowackiego. Ona miala korzenie ormianskie.

    Nigdzie nie zaprzeczylem, ze ojciec Chopina byl Francuzem, ale to nie uprawnia do stwierdzenia, ze „byl francuskiego miotu”.

    Posluzyl sie Pan czterema falszywymi przykladami, dla podparcia swojej tezy, tak robic nie wolno, to jest metoda michnikowcow. I zadne gledzenie tego nie zastapi.

  64. Marucha said

    Jest faktem niezaprzeczalnym, iż niejeden wybitny Polak i patriota miał w sobie obcą krew. I nie ma co z tym dyskutować!

    Acz pochodzenie jest b. ważne, nie ono jedno decyduje, czy kogoś uznajemy za Polaka, czy też nie – i czy ten ktoś sam się za Polaka uważa.

    Że takie oczywiste rzeczy trzeba przypominać….

  65. Przeclaw said

    #65.

    Ale ja z tym NIE dyskutuje, natomiast moim obowiazkiem jest zaprotestowac, gdy ktos posluguje sie falszywymi, lub naciaganymi dowodami.

  66. JO said

    „Ewangeliarz Ostromira (1056-1057), Ruska Prawda (najstarsza wersja z XI w.), Powieść minionych lat autorstwa Nestora (1113), Słowo o wyprawie Igora (ok. 1186), Suplika Daniela Więźnia (XII lub XIII w.), Żywot Aleksandra Newskiego (XIII w.) oraz Zadońszczyzna autorstwa Sofoniusza (XIV w.).”

    Wg Nazistowskich Ukraincow powyzej Autorami pism byli UKRAINCY.

    Kiedys bylem we Lwowie i spotkalem Ksiezna Zamoyska. Ona powiedziala mi anegdote:

    Powiem swoimi slowami. Bylismy na odbudowanym cmentarzu Orlat Lwowskich.
    Wskazala m i na grob gdzie lezal jej nazeczony, ktory zginal podczas walk. I ona powiedziala mi- drogi Panie, co by to bylo gdybym wskazala na kogos tu zyjacego i powiedziala , ze to jest moj nazeczony? Uznano by mnie za szlana i bylo by to oczywista nieprawda.

    Ta anegdota mi opowiedziana byla na temat Rusinow i Ukraincow.

    Konkluzja jest taka , ze nie ma zwiazku pomiedzy Rusia a Ukraina.

    Rusini tworzacy Ksiestwo Kijowskie pomarli a ich przodkowie zbudowali Rzeczpospolita. Rzeczpospolitej Szlachta to pokolenia tych Rusinow – to ich elita, ktora przezyla …..

    Bogu dzieki, to w PRL przetrwalo najwiecej potomkow tych Rusinow za przyczyna decyzji Stalina i wladz PRL zostali wyrzuceni z Kresow i zyja dzis w PRL BIS, to sa Karpowicze, Butkiewicze, Bohdziewicze etc, etc, etc.

    To co jest na Ukrainie to Rosjanie oraz Chlopi z Mazowsza i innej czesci Krolestwa. To Haliczanie i pokolenia Bojkow , Wolochow i pomieszanych innych z Rusinami i Kresowiakami etc, etc, etc z narzucona ideologia z narzucana ideologia!

    Tacy jak Pan Roman Kafel odmawiaja w imie tej szatanskiej ideologii Karpowiczom, Butkiewiczom, Bohdziewiczom czucia sie Rusinami, Wolunianami, Kresowiakami, gdyz sa oni Zywym pomnikiem tego co bylo i Trwa. Glosem na Klamstwo i zdrade, dowodem na to co opiesuje Koneczny i inni historycy o Gwalcie na Jednym Narodzie Rzeczpospolitej.

    Tacy jak Roman K okradaja, gwalca dalej, i sieja szatanska filozofie emancypujac sie na krwi i klamstwie.

    Smutne

    (moze i dobrze Panie Gajowy, ze Pan mnie nie usluchal. Wypowiedzi Pana Romana K tu sa niezbedne by obnazyc falsz i pokazac sile zla i jego przewrotnosc oraz istnienie w terazniejszosci….jako memento dla Polakow…)

  67. Marek S said

    Szlachectwo dla Neofitów. Fakt czy mit?

    Obecnie, wiele mówi się i nawiązuje do szlachectwa z dawnej Rzeczypospolitej. Jednak, jak się okazuje już w dawnej Rzeczypospolitej wiele osób zwących się szlachcicami, nimi nie byli w świetle prawa. Nadawanie szlachectwa było bowiem ściśle określone w uchwałach. Były sposoby obchodzenia tego prawa w celu wyłudzenia szlachectwa, lecz szlachectwo takie, w świetle prawa, się nie liczyło. Prawo Rzeczypospolitej, nie znało sposobu uszlachcenia drogą chrztu, i to zarówno w Koronie jak i w Wielkim Księstwie Litewskim. To że ktoś nabył sobie tytuł szlachcica dla prywatnych zysków, wskutek korupcji, kruczków proceduralnych, lub błędnej interpretacji prawa, wcale nie oznacza posiadanie tytułu szlachcica w świetle prawa. Uszlachcenia takie, w świetle prawa, były nieważne wtedy, i tym bardziej, są nieważne teraz.

    Na temat uszlachcania się w dawnej Rzeczypospolitej wypowiadał się Alexander Kraushar w swojej książce [„Frank i frankiści polscy, 1726-1816 : monografia historyczna osnuta na źródłach archiwalnych i rękopiśmiennych (1895)”, Vol I, ss. 258-262]. Przytoczmy więc jego wypowiedź:

    „Pomimo frazesów o pobudkach idealnych do poznania prawdy religijnej, jakimi się Frankiści w swoich publicznych manifestach i dysputach posługiwali, nie może być dla rozważnego badacza tejemnicą, że jedyną pobudką ich do oderwania się od pnia Judaizmu, była nadzieja zdobycia sobie, przy pomocy możniejszych rodziców chrzestnych, uprawnionego i politycznemi przywilejami opatrzonego bytu. – Z drugiej strony, gorliwość religijna, żądza zbawienia jak największej liczby „dusz niewiernych”, w społeczeństwie katolicko-polskim praktykowana, dawała tym nadziejom podstawę zasadną i podniecała je widokami dopuszczenia neofitów do klejnotu szlacheckiego.

    Obietnice tego rodzaju, choć niewątpliwie w części urzeczywistnione, miały źródło w błędnym pojęciu, jakoby prawa Rzplitej sankcyonowały dopuszczenie do szlachectwa – żydów chrzest przyjmujących.
    Według praw Rzplitej, szlachectwo nabywało się: albo przez urodzenie z ojca szlachcica, albo przez adopcyę, t.j. przyjęcie do herbu, albo przez nobilitacyę, uszlachcenie, które było do roku 1578 wyłączną prerogatywą króla, a odtąd wymagało udziału i przyzwolenia – sejmu.

    Po za obrębem tych trzech kategoryj – prawa polskie nie znały sposobu uszlachcenia drogą chrztu.

    Konstytucja z r. 1633, najwyraźniej zabroniła przyjmowania nieszlachty do herbu, pod zagrożeniem utraty własnego szlachectwa.
    Był wprawdzie w statucie litewskim trzecim, z roku 1588, dodatek do art. V, rozdziału X, stanowiący: „jeżeliby który żyd, albo żydówka, do wiary chrześciańskiej przystąpili, tedy każda taka osoba i potomstwo ich, za szlachcica poczytani być mają, lecz, pomijając już, że prawo to jedynie na Litwie miało zastosowanie, jednakże i w tej dzielnicy Rzplitej nie mogło ono i nie powinno mieć tak rozległego zastosowania, jakiego, skutkiem opacznej i błędnej wykładni, nabyło w drugiej połowie XVIII stulecia.

    Ulegli takiemu błędnemu zapatrywaniu się i znakomitsi prawoznawcy, jak np. Czacki, który twierdzi, iż Litwa, stanowiąc takie prawo, poszła za przykładem Hiszpanii, gdzie nawróceni żydzi z wielkich korzystali przywilejów.
    Tymczasem, dodatek do statutu litewskiego, bynajmniej nie zawierał takiego przepisu, któryby uprawniał żydów, nawróconych na chrześcianizm, do zyskiwania szlachectwa.

    Rozdział X trzeciego statutu z r. 1588, nosi tytuł: „O główszczyznach i nawiązkach ludzi nieszlacheckiego stanu.” Trudno dopuścić by prawodawca w tej kategoryi przepisów, określał sposoby zyskiwania szlachectwa, tem więcej, że w rozdz. III statutu, pod tyt.: „O szlachcie i jej przywilejach”„, niema żadnej wzmianki o neofitach.
    Zasada interpretacyi prawa polega na dokładnem rozumieniu całości przepisów, ich pobudek i celów, a nie na cząstkowem i oderwanem od całości ich stosowaniu.

    Mając na względzi, że dodatek do 3-go statutu odnosił się wyłącznie do wypadków w artykule V wzmiankowanych, a mianowicie do następstw karnych, zabicia żyda przez żyda, lub żyda przez chrześcianina, łatwo przyjść do przekonania, że prawodawca, w dodatku spornym, określił jedynie następstwo zamordowania nawróconego żyda, stanowiąc, że w tym ostatnim wypadku, sprawca ulegnie takiej karze, jak gdyby się zbrodni na osobie szlachcica był dopuścił.

    Powierzchowna, do litery przepisu przywiązana wykładnia, stała się źródłem licznych nobilitacyj żydów na Litwie, i posłużyła jako precedens w sprawie Frankistów lwowskich, którym, choć nie wszystkim, zaczęto bezprawnie nadawać szlachectwo, pomimo zakazów, jakie w tej mierze z konstytucyj sejmowych z lat 1601, 1609, 1613, 1626, 1633, 1658, 1678, płynęły.
    Jakoż, widzieliśmy już, iż przy niektórych nazwiskach neofitów, występujących w chrakterze rodziców chrzestnych swoich braci, zamieszczono dodatki „nobilis, generosius”, i że takiem tytułem obdarzono i naczelnika ich – Franka.

    Po za obrębem takiego dowolnego obejścia prawa, które stanowiło, że szlachectwo mógł nadawać jednynie panujący, z zezwolenia sejmujących stanów, i że każde uszlachcenie wymagało publikacyi w księdze praw, praktywowały się inne jeszcze sposoby dorabiania się szlachectwa ubocznemi drogami.
    Najpospolitszym środkiem było zyskiwanie szlachectwa w sądach, przez zmowne pozywanie nieszlachty przed Trybunały, z wyrażeniem w pozwie ich wrzekomej godności szlacheckiej.

    Częstokroć i nieszlachcic, nazwawszy się w pozwie szlachcicem, zyskiwał zmowną kondemnatę, w której już jako szlachcic figurował. Przy częstych najazdach nieprzyjaciół na Rzplitę i klęskach pożarów, zasłaniano się następnie brakiem papierów legitymacyjnych i dobywano z archiwum sądowego kopię wyroku, w której mniemany pogorzelec mianowanym był szlachcicem, i to już nadawało mu tytuł do syskiwania urzędów, dynitarstw i własności ziemskiej.


    Łatwość syskiwania godności szlacheckiej drogą zmownego, lub nawet istotnego pozywania się przed Trybunał, w przymiocie szlachcica, była tak wielką, że jeden z Frankistów, który w Sierpniu 1759 r. przyjął chrzest we Lwowie, już we dwa miesiące później figurował w procesie lubelskim, jako szlachcic.

    Z tem wszystkim, trudno przypuścic, by z liczby kilkudziesięciu neofitów pełnoletnich, ochrzczonych we Lwowie, wszyscy do klejnotu szlacheckiego, przez ojców swych chrzestnych, dopuszczeni zostali. Mogły się tu i owdzie w Koronie wydarzyć fakta, że jeden lub drugi magnat, z żarliwości religijnej i dla zachęcenia innych do chrztu, nadawszy swe nazwisko neoficie, już tem samym uprawnił go niekako do korzystania z prerogatyw szlacheckich, lecz taka, nozgodna z prawem, a nawet wprost prawu przeciwna nobilitacya, jako nadużycie jawne, mogła być jedynie tolerowaną, lecz sankcyi w obliczu prawa nie miała.

  68. JO said

    „Niech Oan Przestanie jatrzyc” – admin

    ????????????????????????????????????????????

    Co do Drzewa Genealogicznego Kaczyskich – to takie Drzewo Glosi Zwiazek Szlachty Polskiej, ktory w osobach jego przedstawicieli glosi, ze Zydzi w Polsce nie byli Nobilitowani….

    Spece od Genealogii….. w Zwiazku

  69. Katon Najmłodszy said

    Polityka wśród wariatów i bandytów

    Wnioski nasuwają się same. Matematyka nie kłamie. W aresztach i więzieniach Platforma Obywatelska jest zdecydowanym liderem, nikt nie jest w stanie zagrozić jej pozycji, osiąga rezultaty jak za najlepszych czasów w PRL przewodniczka narodu: PZPR – 90% poparcie. Natomiast w zakładach psychiatrycznych obie partie idą łeb w łeb. Widać z tego jasno, że wśród wariatów panuje dywersyfikacja polityczna; bandyci wykazują się zaś niezłomnym przywiązaniem do liberalnego fundamentalizmu… http://katonisliwka.wordpress.com/

  70. JO said

    ad.67. Panie Marku. Prawo Prawem a Zycie Zyciem.

    To wlasnie w swoim wywodzie Pan udowodnil.

    Tak wlasnie interpretuja w Zwiazku Szlachty Polskiej przeszlosc a zycie bylo takie , ze Zyd Franksista wystepowal jako szlachcic i wiele z nich nosilo i nosi nazwiska szlacheckie po dzis dzien i nikt z tym nic nie robi.

    Nikt tez z tym nic albo prawie nic nie robil i pozniej , gdyz to poziej przede wszystkim to bylo gdy Rzeczpospolitej juz nie bylo….

    …a takich Szlachcicow bylo i jest duzo jak Macierewicz…a wiele Rodow skoligacilo sie z Franksistami jak podaja zrodla….

  71. Piotrx said

    Re 26: „Coz carowie robili z Kozakami dokladnie to co i Polskie Pany…nie lepiej nie gorze”

    No cóż znowu jednostronnie mowa jest tylko o „polskich panachi” a o „ruskich” czy „litewskich” panach jakoś cicho. Chocby taki Jeremi Wisniowiecki . Prawosławny Rusin który przeszedł bodaj w roku 1632 na katolicyzm. Dziedzic wielkich dóbr w województwie ruskim, wołyńskim i przede wszystkim kompleksu dóbr łubniańskich w województwie kijowskim na Zadnieprzu. Intensywnie kolonizował Zadnieprze. Posiadał własną armię, której liczebność wahała się od 2000 do 6000 żołnierzy. Wsławił się niechlubnie okrucieństwem podczas powstania Chmielnickiego. Jak wołali wtedy trwozliwie Kozacy „Jarema ide”. Byli tez podobni magnaci pochodzenia ruskiego Zasławscy, Ostrogscy itd. Z drugiej strony Chmielnicki – czy to tez „polski pan”? szlachcic polski (herbu Habdank).
    „Ojciec jego przybył z Mazowsza na Ukrainę za chlebem i był “podstarościm”, t. j. ekonomem u Koniecpolskich w Czehryniu, a następnie wstąpił do “regestru” kozackiego, został setnikiem, wkońcu otrzymał od Koniecpolskich futor Subotów w używalność. Syn, Bohdan, wychowany po polsku i katolicku u Jezuitów w Jarosławiu, wpisał się również w regestr. W r. 1620 w nieszczęśliwej bitwie z Turkami pod Cecorą ojciec poległ a syn dostał się do niewoli. Wróciwszy po kilku latach, został pisarzem obozowym kozackim i gospodarował w pozostawionym sobie przez Koniecpolskich Subotowie. W rzeczach wiary był obojętny, w przeciwieństwie do swego ojca; ożeniwszy się z prawosławną, pozwalał matce dzieci w prawosławiu wychować; nigdy jednak nie przeszedł formalnie na prawosławie. Owdowiawszy, chciał żenić się powtórnie, lecz ubiegł go szczęśliwszy konkurent, ówczesny podstarości czehryński, Czapliński. Wyniknęły stąd kwasy, które skończyły się odebraniem Subotowa. Dysząc zemstą, postanowił Chmielnicki sprowadzić na Czehryń jaki oddział plondrujących Tatarów, żeby zrujnować Czaplińskich; jakoż wyjechał na Krym.
    Turcy i Tatarzy mieli swoich szpiegów – nie było im tedy tajnem, że Chmielnicki jeździł do króla do Warszawy. Zajął się też pisarzem kozackim sam han, gościł w Bachczyseraju, a wywiedziawszy się od niego, co potrzebował, dał znać do Stambułu. Celem zapobieżenia akcji króla Władysława, Fanar i Porta, zjednoczone w dążności do zniszczenia katolickiej Polski (jak już zniszczone były Węgry), postanowiły wzniecić na Rusi południowej wojnę religijną prawosławia przeciw katolicyzmowi, a Kozaków użyć za narzędzie. Chmielnicki jeździł po kilkudziesięciu plondrowników tatarskich, którzy by zrujnowali Czehryń, a potem wrócili, skąd przyszli – i nie myślał o żadnych dalszych następstwach ni planach; wracał zaś z Bachczyseraju z obietnicą, że zostanie księciem panującym na Ukrainie pod tureckiem zwierzchnictwem, jeżeli wznieci bunt kozacki. W ten sposób ci sami Kozacy, którzy mieli wyprawić się na Krym i wojować następnie z Turcją, staną się tarczą Turcji przeciw akcji tureckiej z polskiej strony, gdy wojna domowa sparaliżuje Polskę.
    Wraz pojawiły się na Ukrainie setki popów wędrownych, agentów tureckich z rozkazu Fanaru. Podżeganiom ich dopomógł ciężki błąd, popełniony przez hetmana Mikołaja Potockiego, który samowolnie, bez rozkazu królewskiego, jął Kozaków rozbrajać…”

    Owszem były ze strony Rzeczypospolitej okrucieństwa wobec kozaków ale były tez /kto wie czy nie gorsze?/ okrucieństwa dokonywane przez tychże kozaków wobec ludnosci Rzplitej na Kresach /np. Polaków , Zydow ale i także Rusinów / bunty kozackie, ruchy hajdamackie i koliszczyzna/
    Nie slyszałem by polscy królowie wysyłali kapłanów katolickich aby swiecili Rusinom noże na Moskiwczan a tak robili carowie wysylajac popów na Ukraine i podburzając „czerń” na Lachów. Ponadto i wsrod kozaków były podzialy spoleczne np. starszyzna kozacka która tez nieraz gardziła szeregowymi kozakami czy ruskim chłopstwem „czerń”.

    I jeszcze wypowiedz jednego z autorow:
    „Cytowane zwykle przez wrogich nam historyków sławne wojny kozackie nie były nigdy walką narodową, lecz klasową; były to bunty chłopskie, skierowane przeciwko możnowładztwu panów, podobne zupełnie do buntów chłopskich, jakie wówczas rozpalały wielkie łuny wszędzie, w Niemczech, Francji, Anglii, bunty, które przeszły zresztą i u nas granice „etnograficzne”, jeżeli takie były, i zaczęły szerzyć się płomieniem daleko poza San, stawiając te same hasła wyswobodzenia się od panów. Kostka Napierski mógł odegrać taką samą rolę jak Chmielnicki, gdyby poparły go siły i intrygi sąsiedniego państwa. Że z tych walk klasowych sąsiedzi nasi umieli skorzystać, a nawet przemienić je na walki plemienno-religijne, to jest inna sprawa; zbuntowany chłop ukraiński szukał sprzymierzeńców, jacy mu się ofiarowywali, i szedł razem nawet z chanem tatarskim, aby tylko uwolnić się od jarzma ekonomicznego poddaństwa. Ognisko tego ruchu walki, Sicz Zaporoska, miała w swych zastępach całe mnóstwo nie tylko chłopów, ale i szlachty polskiej, która z rozmaitych powodów garnęła się pod jej sztandary. I nawet wtedy, gdy siły zbrojne buntu były u szczytu swego rozwoju i potęgi, nawet wtedy nie zjawiła się wśród ludu tego idea osobnej ojczyzny, dążność do wywalczenia państwowo-niepodległej Ukrainy. Nie zjawiła się zaś dlatego, że był to zatarg wewnętrzny Rzeczypospolitej, zatarg społeczny klas tego samego narodu.”

    ******************************

    Mnie zastanawia jeszcze jeden fakt skoro carowie Moskiewscy robili dokladnie to samo z kozakami co Rzeczypospolita to dlaczego teraz na Wschodniej Ukrainie odnoszą się dobrze do Polaków i Rosjan a na Zachodniej wrogo ?
    Jesli carowie robili tam to samo co Rzplita, to dlaczego ludzie mieszkający na Wschodniej Ukrainie nie odnoszą się z nienawiscią do Rosjan podobną do tej którą żywią do nas i wszelkich sladów polskosci mieszkańcy Zachodniej Ukrainy?
    Czyż to własnie terror carski nie zrusyfikował Wschodniej Ukrainy i pozbawil ja ukraińskiej swiadomosci narodowej , a dziekli Rzeczypospolitej (jaka by ona dla nich nie była ) jednak ukraińcy ją zachowali ? Pardoksalnie jest to dla nas niekorzystne gdyz ten obecny „ukraiński patriotyzm” na Zachodniej Ukrainie podszysty jest banderowszczyzną i obraca sie przeciwko nam.

  72. Piotrx said

    I jeszcze nieco o mało znanej Unii Hadziackiej, była szansa aby juz wtedy skrystalizował się naród ruski , i Rzeczypospolita Trojga Narodów ale szansa została zaprzepaszczona , czesciowo z winy Rzplitej ale takze dużą winę ponoszą sami Kozacy , którzy poza chlubnymi wyjątkami, w swej masie nie dorosli wtedy cywilizacyjnie do myslenia państwowego /ciagle wojny miedzy watażkami kozackimi kto jest najwazniejszy i dbanie o swoj wlasny interes / oraz działaniom wrogów zewnętrznych Rzplitej.

    „Zagadnienie przyszłości Ukrainy zostaje pozbawione po śmierci Chmielnickiego odpowiedniego kierownictwa. Wśród szlachty prawo-sławnej i starszyzny kozackiej urastać poczynają skłonności do porozumienia z Polską. Wyniesiony na godność hetmańską Jan Wyhowski (szlachcic ruski spod Owrucza) odstępuje od posłuszeństwa carowi i zawiera przymierze z Chanem Krymskim. Następnie skłania się do porozumienia z Polską. Historycy na ogół podkreślają jego oportunizm i brak własnej koncepcji politycznej.Umowę wstępną polsko-kozacką podpisano w Hadziaczu, na Zadnieprzu, 16 września 1658 r. Zapoczątkowuje ona trialistyczną Rzplitą, polsko-litewską-ruską. Województwa: Czernihowskie, Kijow-skie i Bracławskie w połączeniu — tworzą „Wielkie Księstwo Ruskie”. Projekt ów, wprowadzony w życie o jakieś dziesięć lat wcześniej, mógłby odwrócić klęskę wojen kozackich, które przyniosły „ruinę” fizyczną kraju i rozpłomienienie namiętności po obu stronach. Jak sądzą niektórzy historycy, program taki, na czas zrealizowany, zmie-niłby zapewne kierunek dziejów w tej części Europy. W rok po pod-pisaniu umowy w Hadziaczu, Jan Wyhowski zmuszony został przez Rosję do złożenia buławy hetmańskiej w ręce syna zmarłego Bohdana, nieudolnego Jura Chmielnickiego, który powrócił do posłuszeństwai Carowi. Przez kraj przeszła fala buntów i napadów kozackiej „czer-ni” na zwolenników ugody. Zginął podówczas z rąk stronników Moskwy i Jerzy Niemirycz, główny autor projektu ustrojowo-prawnego ugody hadziackiej. Po przejściowych zwycięstwach na Zadnieprzu połączonych sił polsko-kozacko-tatarskich, latem roku 1659, już w jesieni przewaga wojsk rosyjskich wystąpiła wyraźnie. Kijowa od-zyskać się nie udało. Władza Moskwy na Ukrainie utrwaliła się. Ugoda hadziacka przeszła do historii. Wypada zająć się bliżej tym ważnym faktem historycznym sprzed trzystu lat.
    Ostatnio szczegółowego rozbioru krytycznego umowy hadziackiej dokonał prof. Stanisław Kościałkowski6*).
    W 1654 r. Bohdan Chmielnicki, jak wspomnieliśmy, oddał Ukrainę siłą umowy w Perejasławiu w poddaństwo carowi Aleksemu Michajłowiczowi; oczywiście bez zgody na to Rzplitej. Wszakże Moskwa niemal natychmiast poczęła znosić samodzielność Ukrainy, jaką przy-rzekła. Przedsięwzięła kroki celem opanowania kraju pod względem administracyjnym, skarbowym, cerkiewnym. Car zajął wojskami ro-syjskimi Kijów i szereg innych miast, gdzie osadzał swych „woje-wodów”. Ściągali oni podatki na rzecz Rosji i wydawali różne nakazy administracyjne, uciążliwe dla ludności. Moskiewski patriarcha prawo-sławny Nikon zapowiedział podporządkowanie sobie metropolii pra-wosławnej Kijowskiej. Starszyzna kozacka, zapoznawszy się w prak-tyce z bezwzględnym i brutalnym centralizmem Moskwy, przychodziła do przekonania, że widoki jej na samoistość Kraju były złudne. Prócz stronnictwa pro-moskiewskiego — powstało skutkiem tego na Ukrainie i stronnictwo pro-polskie, dążące do zerwania umowy, zawartej w Perejasławiu. Skądinąd wielu polityków w Polsce zrozu-miało, że Kozacy są żywiołem silnym i wykazującym nieugiętą wy-trwałość w walce o wolność. Szereg lat, jakie minęły od wybuchu powstania Chmielnickiego, przekonały licznych mężów stanu w War-szawie, że Kozaków orężem wytępić się nie da i że należy dążyć do porozumienia się z nimi celem utrzymania Kijowszczyzny i Ko-zaczyzny przy Rzplitej, jako siły wojskowej, która może stać się pożyteczną dla państwa. By to uczynić, należy zapewnić Kozakom i ich bliższej ojczyźnie samodzielność polityczną i gospodarczą, oraz kulturalną, którą Moskwa im obiecała lecz nie dotrzymała obietnicy.
    Wszakże czas, jaki wybrano dla przeprowadzenia takiego porozu-mienia, nie był pomyślny z różnych względów. Przede wszystkim dziesięcioletnie wojny polsko-kozackie (1648—1658) wytworzyły psy-chozę wzajemnej nienawiści i nieufności. Wojny te bowiem odzna-czały się po obu stronach zaciekłością i okrucieństwem. Następnie, w r. 1658, gdy do Ugody Hadziackiej dochodziło, Rzplita dopiero poczynała opanowywać klęskę „Potopu”. Wojska polskie i litewskie jeszcze walczyły podówczas ze Szwecją, i u siebie w Kraju i w Danii. Nie miała więc Polska możności uruchomienia wystarczających sił zbrojnych, by przeciwstawić się orężnie Moskwie i wyprzeć jej woj-ska, wspólnie z Kozakami, z Ukrainy. Prof. Kościałkowski wypowiada pogląd, że fakt przewagi militarnej Moskwy w tym czasie był naj-pewniej decydującym powodem nieudania się eksperymentu hadziackiego i to mimo uzyskania w 1659 r. wojskowej pomocy tatarskiej. Wreszcie doły społeczne, pospólstwo na Ukrainie, ulegało propagan-dzie przeciwpolskiej, zręcznie prowadzonej z Moskwy wśród szere-gowego Kozactwa czyli tzw. „czerni”. Stawiano ludowi przed oczy grozę powrotu możnowładców polskich nad Dniepr i wznowienia przez nich znienawidzonej pańszczyzny oraz zgnębienia wiary pra-wosławnej, której jedynie może skutecznie bronić „biały car” z Mo-skwy. Skutkiem warunków, wytworzonych w Ukrainie, o jakich wyżej była mowa, ludność tamtejsza uważała katolicyzm (rzymski i grecki) za znamię władzy wielkich panów, prawosławie zaś — za symbol widomy prawa ludu do ziemi i wolności osobistej. Agitację Moskwy ułatwiał przyjęty w układzie (z 22-go maja 1659) polsko-kozackim punkt, który przewidywał po pewnym czasie, nie określonym bliżej, tzw. „reindukcję”, czyli powrót właścicieli majątków ziemskich do ich dóbr na obszarach W. Ks. Ruskiego. Myśl porozumienia z Kozakami na podstawie utworzenia samo-dzielnej Ukrainy, jako części Rzplitej, popierał od dłuższego czasu król Jan Kazimierz, królowa Maria Ludwika i wielu wpływowych dygnitarzy z Adamem Kisielem na czele. Ten ostatni wszakże zmarł w r. 1653. Pozatem rzecznikami tej myśli byli kasztelani: S. K. Bieniewski i L. Jewłaszewski. Ze strony kozackiej ugodę przygotowywali w r. 1658: hetman Jan Wyhowski, Jerzy Niemirycz, Paweł Tetera, Tymosz Nosacz i szereg innych przedstawicieli starszyzny kozackiej. Wzór do organizacji Wielkiego Księstwa Ruskiego i połączenia go z Rzplitą stanowił akt Unii Lubelskiej i utworzone przez nią państwo polsko-litewskie, które istniało od lat 90-ciu i nadziei, po-kładanych w nim, nie zawiodło. Chodziło obecnie o przekształcenie dualistycznej Rzplitej w państwo trialistyczne: polsko-litewsko-ruskie. Dzieła wstępnego dokonano, jak wyżej wspomniano, w Hadziaczu, na Zadnieprzu, 16 września 1658 r. Układ, zawarty tam i później przeredagowany gruntownie, został przyjęty przez Króla Jana Kazi-mierza i przez sejm w Warszawie, oraz 22 maja 1659 r. zaprzysię-żony tam przez obie układające się strony.
    Oto jego treść, w skrócie: województwa: Bracławskie, Kijowskie, i Czernihowskie — tworzą Wielkie Księstwo Ruskie. Wchodzi ono w skład Rzplitej jako jej trzecia część składowa, obok Korony i Litwy. Księstwo Ruskie związane jest z Rzplitą przez osobę wspólnie obiera-nego monarchy, a więc i przez wspólną politykę zagraniczną, oraz przez wspólny polsko-litewsko-ruski sejm, złożony z senatu i izby poselskiej. Odrębną, szczególną właściwością Księstwa Ruskiego miał być urząd „hetmana”, którego wyznaczał król spośród czterech kandydatów, przedstawionych przez „stany” W. Ks. Ruskiego. Het-man stanąć miał na czele rządu W. Księstwa i być wodzem jego sił zbrojnych. Regestr Kozaków podniesiono do 30,000. Wszystkie urzę-dy w W. Ks. Ruskim pełnić mieli wyłącznie jego obywatele. Ważną stroną umowy — i najtrudniejszą — była szczególna tro-ska Kozaków o nadanie prawosławiu cech religii panującej w Księst-wie Ruskim a nawet… uprzywilejowanej i w innych częściach Rzplitej, a ponadto dążność ich do zupełnego zgnębienia obrządku unijnego. Godności dygnitarskie w wojew. Kijowskim zastrzeżono wyłącznie dla prawosławnych; w dwu innych — dla prawosławnych i katolików na zmianę, kolejno. Metropolita cerkwi greckiej i wszyscy biskupi tego wyznania w Rzplitej (a więc i w Litwie) otrzymali wy-sokie miejsca w Senacie.
    Znamienną cechą omawianego aktu, na co uwagę zwracają zwłaszcza historycy polscy, było nie tylko upośledzenie unii wyzna-niowej, zawartej w Brześciu w r. 1596, lecz skazanie jej wręcz na stopniowe, nieuchronne wymieranie, siłą postanowień umowy. Zabraniała ona bowiem na terenie całej Rzplitej, nie tylko na terenie Rusi, budowy nowych cerkwi, kaplic oraz wznoszenia i wyposażania monasterów unickich, czyli grecko-katolickich. Ponadto zamykała natychmiast wszystkie istniejące podówczas cerkwie i instytucje unickie w Czeryniu, Perejasławiu , Korsuniu i Białej Cerkwi, w woj. Kijowskim. Postanowienia powyższe wywołały protesty Rzymu, episkopatu katolickiego w kraju oraz sprzeciwy opinii katolików w całej
    Rzplitej. Pomimo tego przepis o jakim mowa został utrzymany. ….”

  73. Piotrx said

    Re 61:
    Ewangeliarz Ostromira (1056-1057), Ruska Prawda (najstarsza wersja z XI w.), Powieść minionych lat autorstwa Nestora (1113), Słowo o wyprawie Igora (ok. 1186), Suplika Daniela Więźnia (XII lub XIII w.), Żywot Aleksandra Newskiego (XIII w.) oraz Zadońszczyzna autorstwa Sofoniusza (XIV w.).

    No tak ale to odnosi się do dawnej Rusi a wtedy nie było żadnych „ukraińców” w znaczeniu etnicznym

    Nikt rozsądny nie kwestionuje że obecnie istnieje naród ukraiński, czy nie odbiera im prawa do jakiejkolwiek czesci dziedzictwa dawnej Rusi , ale wtedy naród ukraiński czy białoruski jeszcze nie istniał. A wiec terminologia

    Wspolczesny narod ukraiński został jednak w pewnym stopniu wytworzony sztucznie , bowiem były warunki do powstania kilku narodów ruskich – Jedrzej Giertych widzi w tym dzielo masnerii. Podobnie zreszta powstalo w XIX w wiele nowych narodów

    GIGANTYCZNY PLAN MASOŃSKI NA POLSKICH ZIEMIACH.

    Otóż pewien prąd separatystyczny, czy przynajmniej regionalistyczny byłby się wśród pewnych odłamów ludności ruskiej narodził być może, a nawet prawdopodobnie, i bez inspiracji masońskiej. Prądy narodowościowe stały się w wieku XIX i w początkach XX czymś tak powszechnym i tak nieodzownie wynikającym z atmosfery epoki, że tylko przypadek, albo wytrwała zakulisowa kontrakcja mogły były powstaniu takich ruchów wśród Rusinów przeszkodzić. Ale zachodzi duża różnica między ruchami narodowościowymi, stwarzającymi narodowość tego typu, co narodowość łotewska, estońska, baskijska, słowacka itd., a ruchem, który stawia sobie za cel zorganizować czterdziesto-milionowy naród, a przez jego stworzenie zadać śmiertelny cios dwu narodom istniejącym (polskiemu i rosyjskiemu). Naród a narodowość, to nie jest to samo Ażeby powstał prawdziwy naród, trzeba wielu wieków odrębnego życia oraz trzeba wielkiej tego życia wszechstronności i pełni, która jest w małym lub młodym szczepie niemożliwa do osiągnięcia. Narodowość da się wyhodować nawet sztucznie — tj. wysiłkiem paru pokoleń, a nawet jednego pokolenia — ale historia nie zna przykładu, by powstał prawdziwy naród inaczej, niż drogą organicznego, na przestrzeni długich wieków wyrastania i krystalizowania swojej indywidualności. A ,,narodowość” czterdziestomilionowa istnieć nie może: może to być tylko albo wielki naród, albo zupełna fikcja w rodzaju „narodu” mandżurskiego w cesarstwie Mandżu-Kuo. W masie ludnościowej, mówiącej narzeczami ruskimi, wytworzyły ale dwa ośrodki (zadnieprzański i galicyjski) akcji ruskiej o typie ruchów ,,narodowościowych”. Oba one (a zwłaszcza galicyjski) są w niemałym stopniu rezultatem inspiracji zewnętrznej, która samej ludności ruskiej była obca — ale oba rozwinęły się z czasem w ruchy, mające charakter organiczny. Jako ruchy ,,narodowościowe”, oba te ruchy nie mają ani mniej, ani więcej siły żywotnej, niż analogiczne ruchy w innych krajach. Ale różnica między tymi dwoma ruchami a owymi ruchami słowackimi, baskijskimi, estońskimi i.t.d. jest ta, że tamte idą ,,od dołu” i ambicjami sięgają tak daleko, jak daleko może rzeczywiście sięgnąć praktyczna akcja, oraz kulturalna i ideowa atrakcyjność tych ludzi skromnych i małych, bo nie mających oparcia w tradycji i w organicznie wytworzonym dorobku wieków, którzy ruchy „narodowościowe” organizują; natomiast oba ruchy ruskie idą „od góry”: nakreśliły sobie na mapie, plan zbudowania Ukrainy — i próbują, jak architekt wedle planu budujący dom, plan ten wcielać w życie. Jest to jak się kiedyś dowcipnie wyraził p. St. Kozicki próba stworzenia ,,narodu syntetycznego”, — narodu, który nie rodzi się i nie wyrasta sam, ale jest budowany z planem w ręku i z doktryną w głowie we wszystkich szczegółach obmyśloną. Ten plan zbudowania Ukrainy — Ukrainy od Pienin do Kaukazu — jest planem, stworzonym przez masonerię. Celem tego największego z planów „narodowościowych”, jakie kiedykolwiek i gdziekolwiek istniały, jest rozbicie dwóch narodów, szczególnie od dawien dawna przez masonerię zwalczanych-Polski i Rosji.

    UKRAINA ZADNIEPRZAŃSKA
    Jak już powiedziałem, ośrodki ruchu „narodowościowego” wśród ludności ruskiej wytworzyły się w sposób mniej więcej organiczny — dwa. Jednym z nich było Zadnieprze (łącznie z leżącym na prawym brzegu Dniepru Kijowem). Istniały na tym terytorium warunki do rozwinięcia się tam silnego ruchu regionalnego dzięki właściwościom tego terytorium, wytworzonym przez jego historie. Jak wiadomo, rozejmem andruszowskim z 1667 roku, w wyniku wojen kozackich, terytorium to zastało oderwane od Polski. Wojny kozackie wytopiły na nim polską szlachtę. Terytorium to zorganizowało się w organizm polityczny, związany wprawdzie”, z Rosją, ale wewnętrznie dosyć samodzielny, w którym warstwa, przewodnią stalą się starszyzna kozacka. Warstwa ta zamieniła się z biegiem czasu na ziemiaństwo, a w roku 1785 została wcielona do rosyjskiego stanu szlacheckiego. Była ona prawosławna z wyznania. oraz stała się z biegiem czasu rosyjską z kultury, ale mimo to, nie była ona bynajmniej identyczna ze szlachtą moskiewską. Miała ona wyraźną świadomość swej odrębnej przeszłości i była gorąco przywiązana do swych kozackich tradycji i do swoich miejscowych przywilejów i wolności. Z ludem miejscowym, mówiącym narzeczem ruskim (ukraińskim), związana była silnym węzłem wspomnień stosunkowo niedawnego wyjścia z jego pnia. Obok tego zaś wszystkiego była ona dostatecznie silna, dostatecznie niezależna, dostatecznie kulturalna, dostatecznie zamożna, dostatecznie ambitna, by umieć swoje podświadome uczucia przekuć na świadome dążenia. W dzielnicy, która — będąc odrębną językowo, oraz mając odrębną przeszłość historyczną — miała w dodatku u swych szczytów społecznych taką warstwę przewodnią, zjawienie się ruchu narodowościowego (o obliczu bądź jawnie separatystycznym, bądź tylko regionalnym) mogło było nastąpić, lub nie nastąpić, było jednak w każdym razie zjawiskiem zupełnie naturalnym i nie mogącym budzić zdziwienia. Jeśli nawet dokonało się z inspiracji masońskiej — to miała ona grunt podatny. Tam właśnie, na Zadnieprzu wytworzyło się najstarsze ognisko ruchu ukraińskiego. Przeglądając życiorysy zarówno najdawniejszych, jak i nowszych działaczy, pisarzy i ideologów ukraińskich z terytoriów, które przed wielką wojną należały do Rosji, stwierdzimy, że niemal bez wyjątku porodzili się oni i wychowali za Dnieprem — w Połtawszczyźnie, w Czernichowszyźnie, w Charkowskiem, nawet w Woroneskiem. Jedynym wybitniejszym wyjątkiem jest poeta Taras Szewczenko urodzony na Ukrainie polskiej (prawobrzeżnej), ale co prawda na samym jej krańcu (w powiecie zwinogrodzkim pod Kijowem), a przy tym pilotowany ideowo przez Kulisza (urodzonego w Woroneżu), który nawet przerabiał i ,,udoskonalał” jego utwory. Nie można powiedzieć, by Zadnieprze zostało w pełni przez ruch „ukraiński” zdobyte. Nastroje społeczeństwa zadnieprzańskiego, dopóki samo to społeczeństwo nie zostało— jak w całym państwie Sowietów — przez bolszewików unicestwione, składały się z całej gamy odcieni, od centralistycznego patriotyzmu rosyjskiego, poprzez regionalizm, chcący się mieścić w ramach państwowego i narodowego życia ogólno rosyjskiego, aż do wyraźnego separatyzmu. Bodaj nawet, że nastroje wyraźnie rosyjskie tam nad nastrojami ,,ukraińskimi” przeważały. Oblicze narodowe Zadnieprza można by porównać do oblicza Katalonii czy Bretanii: tak samo, jak trudno jest wykreślić wyraźną granicę, oddzielającą Katalończyka-separatystę od katalońsklego Hiszpana, oraz Bretończyka-separatystę od bretońskiego Francuza, tak samo trudno było na Zadnieprzu oznaczyć, gdzie się zaczyna czujący się jeśli nie odrębnym narodem, to odrębną narodowością Ukrainiec, a gdzie się. kończy lokalna, „małoruska” odmianka Moskala. Ale mimo to pewien zasięg ruchu separatystycznego był na Zadnieprzu faktem. Poczynając od Dniepru aż do Zbrucza i Bugu, czyli do dawnych granic Galicji i Królestwa Polskiego, rozciąga się terytorium, które aż do wybuchu rewolucji rosyjskiej było z punktu widzenia ruchu ,,ukraińskiego” zupełną pustynią. Na terytorium tym nie było warstwy społecznej, w której łonie mógłby się jakikolwiek ruch narodowościowy rozwinąć. Był to kraj wielkich latyfundiów, w którym szlachta, zarówno jak administracja majątków ziemskich i przemysłu rolniczego (cukrownie!) była polska. Miasta miały tam charakter polsko-żydowski (z ,,istinno”-rosyjską biurokracją) i tylko najniższe warstwy były nich ruskie. Prawosławne duchowieństwo wyższe było na wskroś rosyjsku, niższe (też zresztą silnia zmoskiewszczone) było mało kulturalne i pozbawione większych aspiracji. Mówiący po rusku lud wiejski tkwił w bezruchu, nie przejawiał żadnych dążeń kulturalnych i politycznych i nie wyłaniał z siebie liczniejszej warstwy rodzimej inteligencji. Prawobrzeżna Ukraina, Podole, Wołyń i Polesie mogły więc wskutek tego być w czasie rewolucji rosyjskiej, obiektem poczynań ukrainizacyjnych przedsiębranych tam przez czynniki zewnętrzne, nie były jednak w żadnym stopniu w stanie stać się samodzielnym podmiotem jakiejkolwiek ruskiej akcji. Tak samo i wybrzeża czarnomorskie (tak zwana Noworosja) łącznie ze skolonizowanymi przez Rusinów okolicami Besarabii, zupełnie były wszelkich samorodnych przejawów ruchu ruskiego pozbawione.

    RUSINI NA ZIEMI CZERWIEŃSKIEJ.

    Drugim obok Zadnieprza terenem, na którym w sposób mniej więcej samorodny rozwinął się ruch narodowościowy wśród ludności ruskiej, jest promieniująca pod tym względem również na Bukowinę , oraz Ruś Zakarpacką — dawna Galicja. Gdyby nie rozbiory — Ziemia Czerwieńska byłaby już dzisiaj krajem spolszczonym bez reszty. Ale dostanie się po panowanie austriackie sprawiło, że miejscowy lud ruski, wraz ze swą warstwą przewodnią: grecko-katolickim duchowieństwem, utrwalił się w swej odrębności językowej, oraz poczuł się z biegiem czasu odrębną od Polaków narodowością. Stało się to po pierwsze dzięki temu, iż Austria planowo nad tym pracowała by w myśl zasady „divide et impera” wytworzyć wśród Rusinów pewien separatyzm w odniesieniu do polskości, a po wtóre dzięki temu, iż proces zlewania nic Rusinów z polskością uległ przerwaniu wskutek osłabienia siły polskości pod obcym panowaniem. Przełomowym momentem jeśli idzie o narodziny odrębnej świadomości narodowej ruskiej w Galicji, było trzecie dziesięciolecie ubiegłego wieku. Narodziło się wówczas we Lwowie niewielkie tajne kółko ruskie wśród studentów uniwersytetu i słuchaczy unickiego seminarium duchownego. Duszą tego kółka byli Szaszkiewicz, Wagilewicz i Hołowacki, którzy zaczęli propagować myśl mówienia po rusku przez ruską inteligencję (dotychczas inteligenci-Rusini mówili między sobą wyłącznie po polsku; gdy Szaszkiewicz pierwszy zaczął mówić po rusku, wydawało się to ogółowi bardzo dziwnym) , oraz wygłaszania, przynajmniej w cerkwiach wiejskich kazań w mowie ruskiej (dotychczas kazania w cerkwiach wygłaszano po polsku) Ciż sami trzej działacze wydali w roku 1837 w Budapeszcie zbiór poezji, pieśni i artykułów po rusku pt. „Rusałka Dnistrowaja”. Akcja ta dała początek ruchowi narodowościowemu, który następnie rozwinął się dość znacznie. Rozwinął się zwłaszcza od roku 1848, w którym austriacki namiestnik hr. Stadjon, w intencji wytworzenia w kraju siły nadającej się do przeciwstawienia Polakom powołał do życia „Hołowną Radę Ruską” z dużym udziałem wyższego duchowieństwa unickiego i zapewnił ruchowi ruskiemu szerokie poparcie władz austriackich. Ruch ruski z owej epoki był ideologicznie dość nieskrystalizowany: teoretycznie poczuwający się do łączności ideowej z Rosją, to znów tylko z jej południem, szedł w praktyce szedł on w kierunku zorganizowania się Rusinów galicyjskich (wzg. w ogóle austrowęgierskich) w narodowość odrębną nawet pod względem językowym ewoluującą w kierunku wytworzenia własnego, odmiennego zarówno od mowy rosyjskiej, jak naddnieprzańskiej „ukraińskiej”, języka literackiego. Dalszym ciągiem tego ówczesnego ruchu są dzisiejsi „starorusini” . Gdyby rozwój tego ruchu ruskiego by poszedł po tych torach , po których prowadziły go procesy rozwijające się samorodnie, Rusini galicyjscy (ewentualnie łącznie z podkarpackimi) byliby dziś narodowością odrębną w rodzaju Słowaków. Narodowość ta, aby się ostać, musiałaby oprzeć się o Polskę, jak Słowacy oparli się o Czechów, Słoweńcy o Jugosławię, a Latgalia o Łotwę.

    RUCH WIELKOUKRAIŃSKI

    Ale samorodne procesy rozwojowe zostały wypaczone przez interwencję czynnika zewnętrznego, którym była masoneria (oraz współdziałające z nią wpływy niemieckie). Niespodziewanie nawiązana została ścisła łączność między Galicją a Zadnieprzem , język literacki zadnieprzański („ukraiński”) został przyjęty przez część Rusinów galicyjskich, a duży odłam ruchu narodowościowego ruskiego w Galicji został pozyskany dla koncepcji stworzenia jednego narodu „ukraińskiego” ze wszystkich szczepów ruskich od Kar-pat po Kaukaz. Jako datę zaszczepienia, ruchu „ukraińskiego” w Galicji przyjąć można rok 1868, tj. datę założenia stowarzyszenia „Proświta” we Lwowie. Ruch ten rozwinął się tam zwłaszcza w latach 1894-1914 i w chwili wybuchu wojny światowej już był od ruchu „staroruskiego” silniejszy. Dzięki temu w erze wielkiej zawieruchy dziejowej lat 1914-1921 masoneria. zarówno, jak sprzymierzona z nią Rzesza Niemiecka, dysponowały już wcale poważnym narzędziem rozbijania i osłabiania zarówno Rosji, jak narodu polskiego. Był nim istniejący zarówno pod panowaniem rosyjskim, jak pod panowaniem austriackim, ruch wielko-ukraiński. Na czym buduję twierdzenie, że ruch ten był montowany przez masonerię? — Obszerne to zagadnienie omówię przy innej sposobności.”

    http://www.kki.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/masoneria.html

  74. Piotrx said

    do 70:

    mialo być:

    Nikt rozsądny nie kwestionuje że obecnie istnieje naród ukraiński, czy nie odbiera im prawa do jakiejkolwiek czesci dziedzictwa dawnej Rusi , ale wtedy naród ukraiński czy białoruski jeszcze nie istniał. A wiec terminologia jest niewłasciwa

  75. zenobiusz said

    „JO powiedział/a

    2011-07-28 (czwartek) @ 13:42:14
    Pan Zenobiusz jest takim „szlachcicem” ze Zwiazku Szlachty Polskiej….
    Czy mogę wiedzieć czym to sobie na taki epitet zasłużyłem.???

  76. peryskop said

    Re 63 Przecław@ „Pogloska o rzekomym frankizmie matki Mickiewicz zostala ostatecznie z’dyskredytowana przez Ciechanowicza…”

    Na potwierdzenie słów Zenobiusza podam fragment z dość wiarygodnej analizy ks. Francesco Ricossa pt. „KAROL, ADAM, JAKUB”
    http://www.ultramontes.pl/ricossa_karol_adam_jakub.htm

    …Matka Mickiewicza wywodziła się z frankistowskiej rodziny, nawrócona, była «cudzoziemką»; a jego własne imię Adam (אדם), pominąwszy niewymawiane «A» (א) ma wartość liczbową 44. Te pojęcia kabalistyczne zostały zebrane w pismach francuskiego mistyka Louisa-Claude de Saint-Martina”. Ta sama Encyklopedia, pod hasłem „Frank”, dodaje co następuje: „… Sam poeta wyraźnie poświadcza o tym pokrewieństwie [frankistowskim] (ze strony jego matki) (…) Korzenie frankistowskie Mickiewicza były dobrze znane w społeczności żydowskiej w Warszawie od 1838 (świadczy o tym AZDJ z tego samego roku). Rodzice żony poety [Celiny Szymanowskiej, którą poślubił w 1834] pochodzili również z rodzin frankistowskich”. Tak więc matka i żona Mickiewicza wywodziły się z żydowskich rodzin frankistowskich, jak to potwierdza biograf Jakuba Franka – Arthur Mandel: „córka Marii [Szymanowskiej] (32), Celina, była małżonką wielkiego syna Polski, poety Adama Mickiewicza, również pochodzenia frankistowskiego. W mistycznym dramacie «Dziady» przeplatanym frankistowskimi motywami Mickiewicz, przez zawoalowane aluzje daje do zrozumienia, że będzie mesjaszem, który na czele Polski i «jej starszych braci», ludu żydowskiego poprowadzi ludzkość do wolności, co jest ideą mocno przypominającą Franka” (33). To co jest szczególnie znaczące to fakt, że Mickiewicz, z matki frankistki, ale urodzony i ochrzczony w religii katolickiej, poślubił w 1834 Celinę Szymanowską, również katoliczkę, ale córkę frankistów. Otóż endogamia jest właśnie jedną z podstawowych zasad frankistów: „Musimy przyjąć pro forma tę religię nazareńską – mawiał Jakub Frank – i przestrzegać jej skrupulatnie, tak byśmy wyglądali na lepszych chrześcijan niż sami chrześcijanie… Jednakże nie wolno nam poślubiać nikogo z nich (…) i w żadnym razie nie możemy mieszać się z innymi narodami” (34). Siedemdziesiąt osiem lat po chrzcie Franka i jego przodków, Adam Mickiewicz i Celina Szymanowska połączyli się więzłem małżeńskim, zachowując tym samym zasady frankistowskie: czysty przypadek?…

    Całkiem usprawiedliwione jest poetyckie określenie, że Fryderyk „z francuskiego miotu” jeśli jego ojciec był rodowitym Francuzem.
    Jednak zacietrzewienie nadwyręża nasz umysł, Panie Przeclawie. Nie warto się potykać o „orzeszki” gdy „płoną lasy”. Chyba Pan tu nie służbowo…

  77. Kronikarz said

    * Powinnismy wkroczyc tu
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce
    * By zrobic porzadek z kretackim opisywaniem historii chocby tu
    „Od lat 90. XX wieku trwa odrodzenie życia religijnego i kulturalnego polskich Żydów, zakładane są gminy wyznaniowe i instytucje oświatowe. Blokowane do tej pory przez komunistyczną cenzurę dyskusje wielu kwestii historycznych (zwłaszcza związanych z II wojną światową i okresem 1944-1989, takich jak pogrom w Jedwabnem, masakra w Koniuchach, masakra w Nalibokach, pogrom kielecki, czy polsko-żydowskie stosunki podczas wojny w ogóle), stało się obiektem nowych badań i ocen. Podobnie dzieje się ze sprawą udziału Żydów w zbrodniach komunistycznych popełnionych na Polakach zaraz po wojnie”
    * Gdzie niby cos sie podaje, by w sumie nieswiadomy kretactwa czytelnik nic nie pojal.

  78. Przeclaw said

    #68Piotrx
    Dobre opracowanie, dlaczego jednak nie podaje Pan autorow ?

    Odpowiedz na ostatnie zdanie: zachowanie ruskiej swiadomosci narodowi pewno jest dzielem Rzeczpospolitej, to porownanie do czesci rosyjskiej jest jednak bledem. Bo „ukrainska swiadomosc narodowa” jest dzielem Austrii i Niemiec, a nie Rzeczpospolitej.

  79. RomanK said

    Cieplo, cieplo… panie Piotrex…. nie istnial wtedy tez narod polski….malo wiekszosc korespondencji pisana byla po lacinie albo po …rusku…
    Ojcem polskiej mowy i literatury uznaje sie Mikolaja Reya i Kochanowskiego…pierwszy utwor Bogarodzica…jest niezrozumiala dla Polaka nie znajacego” ruskiego balaku chachlakow” z pogranicza:-))))
    W 19 wieku podczas Rabacji Galicyjskiej..chlopi nie uwazali sie za Polakow…za takowych uwazali tylko ciarachow..czyli szlachte…patrz prof Pigon… bali sie powrotu Polski… i rzadow szlachty polskiej.
    Rzez miala najokropniejszy przebieg na ziemiach Ledzian Tarnow- Gorlice, Brzostek, Jaslo..Debica…..czysto lechickich. Nie pozwalali rznac szlachty Wilki- Pogorzanie..i Rusnaki…..Piekne wyjatki stoczonej bitwy w obronie wsi i szlacheckich rodzin miejscowych kmieci z pijana czernia chlopska- to Czudec i Targowiska na Podkarpaciu…wsie o przewadze kmieci- wolnych ludzi pond 50% wlasnosci ziemi.
    Panowie..polityka to zdolnosc zalatwiania rzeczy do zalatwienia mozliwych….reszta to tylko ogunnnn..o czym wszyscy wieedza:-)
    Rozbieraja wam dom…ostatki…a wy z takim zangazowaniem glaszczecie ogon weza…

  80. JO said

    ad.71. Banderowszczyzna na ziemiach ruskich i ukrainnyc ma dokonac tego czego dokonywala w przeszlosci.

    Podstwowym bledem Nas wszystkich jest uzywanie nomenklatury, ktora nam narzucono. Wychodzimy z pozycji przegranego mowic o ukraincach na Ukrainie czy Bialorusinach na Bialorusi czy Litwinach na Litwie.

    Nie traktujemy problemu jako wspolnego Nam wszystkim a juz dzielimy sie tak jak nam kaza byc podzielonym – to bledne kolo do niczego dobrego nie doprowadzi a przeciwnie….

    Problemem dodatkowym jest to, ze dzis , gdy Polacy w PRL i Bialorusini czy Ludzie na Ukrainie – budza sie i dochodzi do Nas wszystkich swiadomosc wspolnej przeszlosci oraz wspolnego pochodzenia – to zaraz na czolo tego przebudzenia wchodza tacy Kaczynscy, Juszczenkowie, Kwasniewscy i zamiast laczyc robia odsrodkowa rozbijajaca na nowo robote wspierana Ekstremistami w Stylu – powiem przesadnie i z zartem – Pna Gajowego ( w temacie Lemkow) czy juz nie przesadzajac – jak Pan Roman Kafel w temacie Ukrainy i Ukrainskosci. Na Litwie to widac Robote Piekna Zydostwa, ktore mimo ustalonych praw w tzw Unii – lamia te prawa w imie walki z POLSKOSCIA przez duze P – wskazujac wyraznie ze Prawo dziala tylko tak jak Oni chca.

    Polskosc przez duze P i p male jest w zasadzie zbiezna, bo Polacy nie sa nazistami gdyz w Nas tkwi Tradycja Rzeczpospolitej – to w PRL jest najwiekrzy odsetek szlachty…i nie jest to bez wplywu na Polakow (w PRL) filozofie….

    ……..

    Najleprzym przykladem na poparcie mojego wywodu jest Bialorus, ktora bedac najbardzie wolna z tych 4 czesci post Rzeczpospolitej nawiazuje do wspolnej przeszlosci i wspolnego pochodzenia a conajmniej autochtonicznego pochodzenia Polakow na Kresach.

    W Interii zauwazylem propagande, ktora podchwycila temat Rzeczpospolitej wspolnej dla Bialorusinow i Polakow dzisiejszych ale TORPEDUJE ta idee tym , ze oficjalnie zaczyna glosic, ze sa na bialorusi zwolennicy wspolnej Historii ale oni so w OPOZYCJI do Lukaszenki.

    Widac wyraznie, ze chca te idee zniszczyc – manipulujac tak by sam Lukaszenka od tego tematu odszedl uwazajac go za grozny dla Bialorusi.

    Uni Boja sie Rzeczpospolitej jak Ognia i walcza z nie jak z wrogiem nr 1.

  81. Przeclaw said

    #72

    Predzej uwierze we frankizm zony Mickiewicza, choc i to nie jest pewne. Reszta jest naciaganiem. Te dywagacje odbiegaja zreszta od tematu na tyle, ze wywracaja go do gory nogami. Mnie szlo tylko o tyle, ze jak sie podpiera przykladami, to musza byc prawdziwe i jednoznaczne.

    Chopin byl z „miotu” polsko-francuskiego i to nalezy podkreslic, dodatkowo wychowal sie w Polsce, w polskiej atmosferze, a jego ojciec byl wrogiem Napoleona.

    Jakos o „zydowskosci” Matejki Pan juz zapomnial, jaki o Slowackim. Ja zyciorys Matejki znam dosc dobrze i gotow jestem na starcie…

  82. RomanK said

    cyt co”///odpowiedz na ostatnie zdanie: zachowanie ruskiej swiadomosci narodowi pewno jest dzielem Rzeczpospolitej, to porownanie do czesci rosyjskiej jest jednak bledem. Bo „ukrainska swiadomosc narodowa” jest dzielem Austrii i Niemiec, a nie Rzeczpospolitej……” pisza pan Przeclaw..

    Oczywiscie nalezy nei opuszczac mocnego dowodowo wyrazenia -„pewno”….,.jakoby zapomnieli- ze ta” ruska swiadomosc”, Cerkiew jakiego by nie popatrzec Rytu, lud, pismo i ludy ruskie byly i istnialy…… zanim powstala Rzeczpospolita…..

    Ogunnnnn i… emm pstrem bzdrem…..

  83. JO said

    „Ojcem polskiej mowy i literatury uznaje sie Mikolaja Reya i Kochanowskiego…pierwszy utwor Bogarodzica…jest niezrozumiala dla Polaka nie znajacego” ruskiego balaku chachlakow” z pogranicza:-))))” – Roman Kafel

    Ojcem Szlacheckiej Mowy! Ojcem Mowy najwyzszej Klasy Rzadzacej jest Rej.

    Panie Romanie Pan czyta komunistyczne ksiazki do Historii.

    A Bogurodzica jest doskonalym dowodem na to , ze kiedys u poczatku panstwowosci Rzeczpospolitej i samego Krolestwa Polskiego mowiono dialektami, ktore Pan przypisuje Ukraincom a j, Klasy Panujacej przyporzadkowuje pan DZIS POLAKOM w PRL.

  84. JO said

    ad.82. Tak – dobrze Pan napisal – Cerkiew istniala zanim Powstala Rzeczpospolita, bo przed Rzeczpospolita juz panowalo w na tych ziemiach Chrzescijanstwo tak i na wschodzie jak i na zachodzie ale nie jednolity jezyk, ktory ukrztaltowal sie za Reya .

    Naturalnie Cerkiew Prawoslawana pielegnowala dialekty wschodnie – co jest po dzis jezyk w Cerkwi nie UKRAINSKI a nazywany – staroslowianski!

    Staroslowianski, ktorego odmiany dialektow byly i na ziemiach zachodniej RP.

    To Rzymski Katolicyzm zlatinizowal na zachodzie jezyk i pod jego wplywem powstala mowa Warstwy Panujacej – Mowa Szlachty – dzisiejszy j polski.

  85. Marucha said

    Język rosyjski jest zepsutym i prymitywnym dialektem języka polskiego.
    Stworzyli go Iluminaci oraz E. Toricelli po to, aby Polakom odebrać ich literaturę oraz kopalnie srebra.

    Evangelista Toricelli
    Evangelista Toricelli

  86. Przeclaw said

    # 81

    RomanieK, jest pan zacietrzewiony na tyle, ze nie dociera do pana, co ja pisze.

    Ja ani nie przecze, ani nie dyskutuje wlasnych zrodel odrebnosci i swiadomosci Rusinow, odpowiadam tylko na poprzedni post – przez porownanie. Prosze przeczytac lacznie.

  87. JO said

    ad.85. Pan nie ma juz argumentow procz kpiny 🙂

    A do Pana Kafla – Panowie Malopolscy naklonili Krola Jadwige do wejscia w zwiazek malzenski z Jagiella.

    Ci „Ukraincy” musili byc szaleni, ze naklonili do okupacji wlasny narod przez tych Polakow! :)))

  88. JO said

    ad.75. Pogladami! 🙂

  89. Przeclaw said

    #25.RomanK

    Czy ja uwazam Ukraincow za mieszanine ? nie wypowiadalem sie, a przytaczalem zdanie Ericha Kocha.
    Rusinow nie uwazam za mieszanine.
    Natomiast budowanie swiadomosci narodowej na zaprzeczaniu wspolnej historii z Polska, na notorycznym antagonizmie, uwazam za samobojcze. Swiadomosc narodowa ukrainska jest podyktowana w podrecznikach pisanych przez intelligence officers Berlina i Wiednia, z tego nigdy nic dobrego nie wyjdzie dla samych Rusinow, dopoki beda temu zaprzeczac.

  90. JO said

    ad.78. Mowa jest o Ruskiej swiadomosci a nie nowotworze nowym Ukrainskim.

    Ruska Swiadomosc to maja po czesci Lemkowie albo Szlachta Polska pochodzenia Ruskiego ale nie Ukraincy.

    Ukraincy Maja Swiadomosc Ukrainska a to WIEEEEElka Roznica.

  91. zenobiusz said

    Ad 81
    Mateusz Mieses, Z rodu żydowskiego. Zasłużone rodziny polskie krwi niegdyś żydowskiej, Wydawnictwo Wema, Warszawa, 1991
    Zapewniam,że wielce się Pan zadziwi,a wznowiono wersję okrojoną,o co najmniej 50%
    Autor ,zmarł w transporcie do Oświęcimia.Znajdzie Pan tam Matejkę i Poniatowskich,i niejedno nazwisko,które Pana zadziwi.Jedni niszczący Polskę,inni, wielce dla niej faktycznie zasłużeni.

  92. Przeclaw said

    #88

    Od tego, ze ktos cos napisal, do tego ze tak bylo jest jeszcze daleka droga.

  93. zenobiusz said

    Ad89
    Przykro mi w Pana imieniu.
    To najlepiej udokumentowane źródło,w dodatku pisane przez Żyda,trudno mu więc zarzucić ,że przypinał łatki Polakom.Jakoś wiele rodzin tam opisanych nawet nie zainteresowała hitlerowców.Autor tak.Zapłacił życiem.
    Też ciekawostka warta rozważenia.

  94. wet3 said

    @ Przeclaw
    Rzygac sie chce gdy czyta sie wypowiedzi na temat matki Mickiewicza. Dziwnym trafem nigdy o czyms takim nie slyszalem dopoki w PRL-bis zydostwo spod znaku gowna wyborczego nie zaczelo dezawuowac naszych krolow i bnohaterow narodowych, pitolac skonczone idiotyzmy i nazywajac Mickieicza brudasem i zydem. Jak widac, wielu w te brednie uwierzylo.
    PS – Przeciez calkiem niedawno na stronie p.Maruchy byla lista slawnych Polakow patriotow niepolskiego pochodzenia. Ku memu zdumieniu, obok Pola czy Lindego byl tez Mickiewicz (ktory uwazal Litwinow i Zmudzinow jako narod prymitywny nie zaslugujacy na niepodleglosc) przedstawiony jako Zmudzin!

  95. Marucha said

    Tacy jak Pan Roman Kafel odmawiaja w imie tej szatanskiej ideologii Karpowiczom, Butkiewiczom, Bohdziewiczom czucia sie Rusinami, Wolunianami, Kresowiakami, gdyz sa oni Zywym pomnikiem tego co bylo i Trwa

    Wydaje mi się, że również p. JO często odmawia niektórym prawa do czucia się tym, kim chcą i uważania się za tych, za których chcą się uważać.
    Coś takiego kiedyś było na temat źdźbła i belki…

  96. Przeclaw said

    #94.Wet3

    No widzi Pan, nie spodziewalem sie, ze kolega Zenobiusz do tego stopnia sie z’dyskredytuje. Co tylko zacznie pisac, pograza sie coraz glebiej, nawet szkoda sie w to mieszac, czy on nie ma wstydu ?. A otwierajac dzis rano ten post mialem zamiar go poprzec, dopiero w ostatniej chwili zobaczylem 4 klamstwa dotyczace najbardziej znanych Polakow. Oj, cos mi sie widzi, ze on ma posade w GWnie, a tu tylko sprawdza jak daleko moze sie posunac w oglupianiu Polakow.

  97. Marek S said

    Nie wiem czy jasny jest 3 paragraf dotyczący sprawy złożenie zwłok Piłsudskiego na Wawelu. Panie Gajowy, jeśli chciałby Pan ten jeden paragraf podmienić na następujące 2 paragrafy które jaśniej wyrażają tą sprawę.

    „Aby przedłużyć szkodliwe oddziaływanie Piłsudskiego na następne pokolenia Polaków wytworzono kult Piłsudskiego, który jest pewną duchową formą oddziaływania na nas. Choć promują ateizm i materializm w świecie gojów, elita żydowska i Frankiści są bardzo religijni, i wierzą że to co na ziemi ma swoje identyczne odzwierciedlenie na górze (w świecie duchowym). Mogą więc oddziaływać na to co się dzieje na ziemi poprzez manipulację sprawami duchowymi lub na odwrót sprawami ziemskimi, (poprzez np: umieszczenie masona Piłsudskiego na Wawelu), które wspomogą ich bogów aby zniszczyły opiekę duchową gojów co z kolei pomoże im w dominacji nad gojami.

    Tak więc wytworzenie kultu Piłsudskiego który w istocie szkodził Polsce, jest wspomaganiem sił duchowych które, z jednej strony mają wzmacniać żydów, a z drugiej szkodzić Polakom. Dlatego też użyli masonerii i wszystkich swoich wpływów w kościele katolickim, łącznie z zabójstwem Papieża aby pokonać opór biskupa Sapiehy, i znacznej części kościoła Polskiego który nie zgadzał się na umieszczenie zwłok Piłsudskiego na Wawelu, – duchowej i kulturowej stolicy Polski. Oni doskonale wiedzieli kim był Piłsudski i jak zanieczyszczenie tego uświęconego miejsca wpłynie na Ducha Polskiego.”

  98. JO said

    ad.95. Panie Gajowy. W swiecie Katolickim nie ma czegos takiego, jak „chciejstwo bycia tym kim sie chce”. Nie ma liberalizmu i wolnosci liberalnej.

    Latwo Pan zapomina, ze ci co byli Elita tych co poprowadzono na manowce nazizmu ukrainskiego zostali wymordowani a Prawda – Sw KKatolicki – usunieta.

    Po takiej „amnezji” Pan nazywa Chcijstwem, to co jest w rzeczyswistosci narzucone przemoca.

    Tym co przezyli i swiadcza o prawdzie, przemocy i Tym Kim Ludzie i czym Ziemia jest , zachowujac Tradycje, Wiare Przodkow i Przodkow Pamiec – Pan zamyka „gebe” przyslowiem o Zdzble i Belce.

  99. JO said

    ad. 89. P.S…… poza tym nie uwzglednia Pan zdania calej reszty ludzi , ktorzy maja cos w tym wzgledzie do powiedzenia rowniez – tych ktorzy zyja a przyporzadkowuje Pan ich do jakiejs innej narodowosci, odmawia Pan im praw odwiecznych zwiazanych z ich tradycja.

    Takie Poglady jakie Pan reprezentuje to Poglady Marksistowskie – ciaglej rewolucji a nie poglady Katolika.

  100. JO said

    ad.85. Jezyk Rosyjski jest rozwinietym jednym z dialektow Slowianskich – Ruskich w szerokim tego slowa znaczeniu i postawionym do ranki Literackiej. Rozwinal sie za czasow Piotra I po tym jak wprowadzil Reformy slynne Reformackie – czyli sprotestatyzowal Prawoslawie i „uwspolczesnil” jezyk i Panstwo.

    Piotr I zwanym Wielkim – nazwany jest Wielkim prze Iluminatow i jest Ikona do dnia dzisiejszego. Przysluzyl sie Zydom prawdopodobnie bezwiednie…

    Piotr I byl pierwszym Gwozdziem do Trumny Rosji – byl jej poczatkiem poczatku i jej Konca.

    Koniec Rosji spowodowal tym, ze wprowadzil protestantyzm do Rosji w wersji Prawoslawnej i wplywy „znanego nam zachodu”, ktore sa po dzis tam dzien.

    Zasluzyl sie tym iluminatom, ze zapoczatkowal Koniec Rzeczpospolitej.

  101. Marucha said

    Re 98:
    Głupoty Pan mówi, w dodatku powołując się na tradycję katolicką (sic!).

    Człowiek jest tym, za kogo się uważa. Na pewne rzeczy – pochodzenie, genetykę itd. – wpływu oczywiście nie ma, natomiast czy chce być Niemcem, czy Polakiem, to już niestety jego prywatna sprawa. Może Pan go co najwyżej przemocą zmusić do pozornego podporządkowania się Pana decyzji, z czego korzyści nie ma żadnej, lecz tylko zapiekła nienawiść.
    Jeśli się chce, aby Polacy nie odchodzili od polskości, a przeciwnie, aby cudzoziemcy (czy mniejszości narodowe) się polonizowali, to Polska musi im coś zaofiarować, coś im dać, czymś ich do siebie przyciągnąć – i nie chodzi tu wcale o sprawy materialne.

    Negowanie czyjejś tożsamości to patentowany sposób na robienie sobie śmiertelnych wrogów. Wykazuje to cała historia świata. I Pan tego nie zmieni.

  102. JO said

    ad.101. Pan myli chciejstwo z odpowiedzialnoscia.
    Oczywiscie,ze czlowiek Rusin moze chciec byc eskimosem lub marsjaninem – do czego Uni zachecaja – wszelkich dewiacji od normanosci – i jak najdalej od tradycji likalnej – rodzinne – narodowe….kazdej.

    Tak, ja powoluje sie na Rekigie Katolicka bo tak ona naucza. Ona naucza odpowiedzialnosci za siebie , za rodzine, bliskich, srodowisko – wies, gmine, Panstwo.

    To co Pan glosi – to poglady , ktore sam Pan zwalcza – widac, ze nie u siebie i wybiurczo.

    WOLNOSC czlowieka w nauce Katolickiej ma pewne granice, ktore czynia te wolnosc najwiekrza. Ona nakazuje szacunek do przeszlosci i odpowiedzialnosc za terazniejszosc – za teraz w Perspektywie przeszlosci. To gwarantuje ciaglosc i rozwoj. Bezpieczenstwo dla pojedynczego czlowieka jak i grupy.

    Wolnosc to Odpowiedzialnosc , to wyrzeczenie a nie zadanie …..

    Pana Wolnosc jest pozadaniem – katolicka wolnosc jest odpowiedzialnoscia – miloscia.

    Pan oczekuje dobrej oferty? Podczas gdy kazdy powinien dawac – oferowac a nie oczekiwac.

    Taka jest roznica pomiedzy mna a Panem Panie Gajowy.

    Moze Pan znac Pismo Swiete i Tradycje na wyrywki a jezeli nie bedzie Pan jej rozumial – po nic ta wiedza Panu.

    Ma Pan wplywy na sobie, ktore Pana „ograniczaja” , czyniac myslenie greko-ukrainsko-judaistyczno-katolickim – tak ja to widze.

    Jedna rzecz z wielu, ktora „Tu” cenie to to, ze poszukuje Pan prawdy i poddaje Pan sie krytyce nawet b bolesnej, co wskazuje na determinacje niepowszedfniego czlowieka…..

  103. Marucha said

    Re 102:
    Magisterium Kościoła nie mówi nic na temat wolności wyboru, kim chce być dany człowiek: Polakiem, Niemcem, Łemkiem czy Rosjaninem.

    Gdy Polska była wielka i potężna, cudzoziemcy sami do niej się garnęli, polonizowali i w sposób istotny (a nie poprawno-polityczny) wzbogacali jej kulturę.
    Pan to pewnie by ich wywalił z powrotem do kraju pochodzenia. Tych Nardellich, Bacciarellich, Ugglów, Fukierów, Duninów, Polów…

  104. Marucha said

    Re 102:
    No cóż, garść frazesów bez większego związku z tematem.

    Powiem tyle: jeśli cudzoziemcy się polonizowali, jeśli ich dzieci i wnuki stawały się polskimi patriotami – to dlatego, że coś ich w Polsce pociągało. Że Polska mogła im coś ofiarować w planie duchowym.
    Jeśli ktoś zostaje katolikiem, to dlatego, że jego zdaniem katolicyzm jest religią prawdziwą, która go doprowadzi do Boga. To właśnie może mu zaofiarować katolicyzm. Rozwój duchowy i zbawienie.

    I niech Pan tego nie trywializuje i nie nazywa oczekiwaniem na „dobrą ofertę”.

  105. JO said

    ad.104. Panie Gajowy – Polska To Katolicyzm i tylko tyle Polska albo az tyle mogla i wciaz oferuje – na danym obszrze Ziemi ustalonym przez Naszych Przodkow i zatwiedzonym przez Papiezy.

    To jest Nasza spuscizna.

    Do Polski nie lgnieto z powodu „tej dobrej oferty” bo to oferta nie jest a zadaniem samego Pana Boga. Pan Bog chce bysmy dla niego zyli podazajac za Nim.

    Pan w ogóle nie rozumie, o czym ja piszę.
    Do Pana nie docierają najoczywistsze sprawy: muszą istnieć jakieś powody, dla których ktoś chce się spolonizować. Muszą istnieć powody. Czy to jest jasne?

    Dalej nie chce mi się gadać.
    Ludzie, czy tu do cholery nie ma nikogo, kto mógłby to panu JO wytłumaczyć? Czy tylko ja sam mam się użerać z głupotą?

    To Wymagania Panie Gajowy.

    Te wymagania sa ponad tym o czym Pan mowi – Trywialnej ofercie.

    Rozumuje Pan na innym poziomie – nazywam go poziomem greko-judeo-katolika a nie Katolika.

    Rzeczpospolita nie obchodzilo etniczne pochodzenie. Rzeczpospolita obchodzil – CZLOWIEK i stawiala mu Rzeczpospolita Wyzwanie – Zadanie Pana Boga – podazac za nim dla Uswiecenia Jego Duszy , zyjac w Katolickim Krolistwie – organizujac go lepiej i lepiej dazac do celu.

  106. Kronikarz said

    Panie Gajowy,

    Zakutych lbow jest znacznie wiecej, jezeli wezmiemy pod uwage poruszane tu inne dziedziny czy tematy – niewiele z takimi da sie zrobic, bo im bardziej niedouczony czy zakuty leb, a moze tepy agent, tym bardziej histerycznie broni taki swoich racji. Broni od u…nej smerci, bo uboswtwo myslowe takiego powoduje, ze jest to dla niego kwestia byc lub nie byc, zatem trzyma sie delikwent swojego myslatka jak wesz kozucha na zasadzie:

    Ubij, nie skazu …inaczej.

    Patrzac na Panska cierpliwosc wobec niektorych perdolow mozna tylko podziwiac.

  107. Kronikarz said

    Panie Gajowy,

    Marek S w 97/- wraca do ogromnie waznych spraw ale takiemu JO ani w glowie czyms sie zainteresowac, bo on ma obsesje.

    I tak bedzie sie bil do us…..ej smierci nie zdajac sobie nawet sprawy, ze w kwestii wiary argumentacje mozna o kantowska d…e pobic. Czytac Platona to tak. A taki nieudacznik stosuje metodologie Arystotelesa usilujac uchodzic za Platona.

    Bez wodki nie dojdzie tu do porozumienia. Tu nawet Pan Mordka balby sie wkroczyc. Pan Baron, to by pewnie cos wywinal. Gajowy jest cierpliwy wobec pierdolow.

    Podziwiac tylko.

  108. JO said

    I ja podziwialem Pana Gajowego Cierpliwosc wielokrotnie i nie tylko cierpliwosc.

    Raz przesadzilem i wyzwalem Gajowego i za to zaluje. Jednak obstaje przy tym, ze Pan Gajowy upiera sie przy bledzie, co powoduje, ze bladzi.

    Coz, nie kazdemu jest dane widziec…

    Pozdrawiam Pana Kronikarza 🙂

    Panie Gajowy, ja moge to samo napisac co Pan do mnie….- Pan nie rozumie najoczywistrzych spraw…… Napisane jest , ze proscie a otrzymacie. Wiec tylko wypada prosic Pana Boga by Pan zaczal widziec. ( i Kronikarz tez…)

  109. […] III. Франкисты; IV. Проблема ПИЛСУДСКОГО; […]

  110. dtzkyyy said

    Panie Marku S. i Panie Marucho!

    Opublikowalem przeklad „Poblemy PILSUDSKIEGO” w swoim blogu.

    Przedmowa: http://dtzkyyy.livejournal.com/106892.html

    Tekst: http://dtzkyyy.livejournal.com/107142.html

  111. Rysio said

    re 108. „..I ja podziwialem Pana Gajowego Cierpliwosc wielokrotnie i nie tylko cierpliwosc..”

    Pan Gajowy jest dlatego tak bardzo cierpliwy bo jak już czuje, że mu nerwy puszczja, w dyskusjach z matołami do ktorych żadne logiczne argumenty nie trafiaja, to bierze sobie goracej herbaty z rumem, siada w wygodnym pluszowym fotelu z dobra, ksiażka w reku.

    Najczesciej jest to ktoras’ z pozycji Misesa, Bohm-Bawerka czy Mengera.

    :))

  112. Marucha said

    Re 110:
    Jest Pan niesamowity i bardzo pracowity!
    Bardzo Panu dziękuję za wspaniałą robotę, jaką Pan wykonuje.

    Re 111:
    Nie da się zaprzeczyć, iż p. Rysio ma poczucie humoru…
    Gajowy, gdy mu puszczają nerwy, to w rzeczy samej jedzie sobie do lasu na rowerze, tam siada gdzieś na pieńku zdala od wszelkich dróg i ścieżek, wyciąga termos z kawą, kanapkę, suchary bieszczadzkie i papierosa. Po dwu godzinach jest znów w formie.

  113. Ad. 72.

    Szanowny Panie Piotrxie!

    Kto jes autorem teksta o Hadiackiej Unii?

    Ad. 112.

    Dziękuję, Panie Marucho.

  114. Panie Marku, jaka była treść planu Wedemeyera?

  115. aga said

    ad.JO

    …Pan myli chciejstwo z odpowiedzialnoscia.
    Oczywiscie,ze czlowiek Rusin moze chciec byc eskimosem lub marsjaninem – do czego Uni zachecaja – wszelkich dewiacji od normanosci – i jak najdalej od tradycji likalnej – rodzinne – narodowe….kazdej.

    Tak, ja powoluje sie na Rekigie Katolicka bo tak ona naucza. Ona naucza odpowiedzialnosci za siebie , za rodzine, bliskich, srodowisko – wies, gmine, Panstwo.

    To co Pan glosi – to poglady , ktore sam Pan zwalcza – widac, ze nie u siebie i wybiurczo.

    WOLNOSC czlowieka w nauce Katolickiej ma pewne granice, ktore czynia te wolnosc najwiekrza. Ona nakazuje szacunek do przeszlosci i odpowiedzialnosc za terazniejszosc – za teraz w Perspektywie przeszlosci. To gwarantuje ciaglosc i rozwoj. Bezpieczenstwo dla pojedynczego czlowieka jak i grupy.

    Wolnosc to Odpowiedzialnosc , to wyrzeczenie a nie zadanie …..

    Pana Wolnosc jest pozadaniem – katolicka wolnosc jest odpowiedzialnoscia – miloscia.

    Pan oczekuje dobrej oferty? Podczas gdy kazdy powinien dawac – oferowac a nie oczekiwac.(…)

    „Polska To Katolicyzm i tylko tyle Polska albo az tyle mogla i wciaz oferuje – na danym obszrze Ziemi ustalonym przez Naszych Przodkow i zatwiedzonym przez Papiezy.

    To jest Nasza spuscizna.

    Do Polski nie lgnieto z powodu „tej dobrej oferty” bo to oferta nie jest a zadaniem samego Pana Boga. Pan Bog chce bysmy dla niego zyli podazajac za Nim.

    To Wymagania Panie Gajowy.

    Te wymagania sa ponad tym o czym Pan mowi – Trywialnej ofercie.

    Rozumuje Pan na innym poziomie – nazywam go poziomem greko-judeo-katolika a nie Katolika.

    Rzeczpospolita nie obchodzilo etniczne pochodzenie. Rzeczpospolita obchodzil – CZLOWIEK i stawiala mu Rzeczpospolita Wyzwanie – Zadanie Pana Boga – podazac za nim dla Uswiecenia Jego Duszy , zyjac w Katolickim Krolistwie – organizujac go lepiej i lepiej dazac do celu.”

    Dokladnie TAK,panie JO. Chylę czola ptrzed Tradycyjnym katolikiem JO.

    Kronikarzu dobrze to sobie przetraw i postaraj zrozumieć to może przestaniesz się miotać.

  116. Marek S said

    Ad. 110

    Panie Dtzkyyy,

    Dziękuję za kawał dobrej roboty. Jeszcze nie czytałem komentarzy ale chętnie poczytam jak tylko skończę odpowiadać na pytania.

  117. Marek S said

    Ad. 114

    Panie Dtzkyyy,

    Załączam Panu link gdzie jest wyjaśniony plan Wedemeyera

    http://visionsofempire.wordpress.com/2010/01/21/strategy-applied-gen-albert-wedemeyer-and-the-victory-plan-of-1941/

    W skrócie plan ten polegał on na tym że Wedemeyer miał zadanie obliczyć środki i czas konieczny do pokonania Niemiec. Zaczął w 1941 roku, i USA były gotowe do inwazji na Europę w 1943 roku. Wtedy nie było jeszcze „muru atlantyckiego”, i Niemcy nie miały ciężkich czołgów.

    Wedemeyer obliczał siły potrzebne do inwazji we Francji. Patton i niektórzy inni dowódcy amerykańscy chcieli lądować we Francji już w 1942 lub 1943 roku. Stanowczo sprzeciwił się temu Churchul, który był żydem z matki Jacobson, i pracował dla lucyferian. Zaproponował on lądowanie w Afryce Północnej twierdząc że amerykanie nie są gotowi do walki z doświadczonymi żołnierzami niemieckimi, a co było tylko wymówką. Żołnierze ci, którzy wylądowali w Afryce w listopadzie 1942 roku, spotkali się, bowiem, z najbardziej doświadczonymi żołnierzami niemieckimi. Później ci żołnierze amerykańscy którzy wylądowali w Normandii w 1944 roku, również nie mieli żadnego doświadczenia w walkach z niemcami. Tak więc była to bujda. W 1943 we Francji, byli tylko nieliczni rezerwowi żołnierze niemieccy.

    Rzeczywistym powodem odłożenia inwazji amerykańskiej na Europę w końcu 1942 lub w 1943 roku było to, że armia sowiecka była zbyt daleko od wschodniej europy. Gdyby amerykanie wylądowali we Francji w 1943 roku, prawdopodobnie doszli by do Berlina w tym samym roku i wojna by się skończyła, zostawiając mnóstwo jednostek niemieckich na obrzeżach działań militarnych np: w Afryce, Norwegii, państwach europy-wschodniej, i Rosji. Nastąpiła by kapitulacja Niemiec tak jak w 1918, i narody Europy Wschodniej uzyskałyby niepodległość bez wkraczanie wojsk sowieckich do europy wschodniej.

    Nie o to chodziło jednak lucyferanom. Oni chcieli mieć pewność że ich ludzie wkroczą do państw Europy wschodniej i zaprowadzą tam swoje porządki, wykańczjąc siły narodowe i religię, i wprowadzając komunizm. Nie mogli popełnić tego samego błędu co pod koniec I wojny światowej.

    Dlatego też storpedowali plan Wedemeyera, a i później opuźniali działania wojenne na zachodzie w 1944 roku tak aby Sowieci doszli do lini demarkacyjnej mniej więcej w tym samym czasie co amerykanie. Jeszcze w 1944 roku Patton proponował uderzenie z południa na Niemcy, które spowodowało by zajęcie południowych Niemiec (a później północnych) przez amerykanów prawdopodobnie w 1944, lecz ten plan został również storpedowany przez „anglików”.

    Tak więc, tak jak to wyraził się Churchill, II wojna światowa to był konflikt kontrolowany od samego początku do samego końca.

    To że Niemcy uderzyły na Polskę w 1939 jak również na ZSRR w 1941 roku było ukartowane w Nowym Jorku przez bankierów-lucyferian już gdzieś w latach 1929-1938.

  118. Marek S said

    Ad. 117

    No i jeszcze dodam że zamiast w chęci pokonania Niemiec w 1943 roku, anglicy i amerykanie, bombardowali niemieckie zabytkowe miasta zabijając ludność cywilną, a co nie miało wielkiego znaczenia militarnego. Żydzi bowiem chcieli zniszczyć ludność niemiecką, zwłaszcza mężczyzn (arian), którą żydzi również nienawidzą tak jak słowian i białej rasy wogóle. Po wojnie, oblicza się, że gdzieś pomiędzy 700 000 – 1 mln niemieckich jenców wojennych zmarło w alianckich obozach POW, według „Morgenthau’s genocidal plan”.

    W tym samym czasie, nie bombardowano jednak fabryk produkujących materiały wojenne, a które były własnością żydów lub żydowskich firm. Pisze o tym Antony Sutton w swoich opracowaniach.

    Tak jak wspomniałem, lucyferianie zamiast wysłać wojska amerykańskie do Europy to wysłali je na pustynie Afryki aby biegały w terenie który nie miał istotnego znaczenia, bo po pokaniu Niemiec i tak byłby uwolniony. Niemiecki jednostki wojskowe z tamtych terenów trudno było przerzucić ze sprzętem w inne miejsce zwłaszcza szybko. Niemcom brakowało środków transportu, statków, lokomotyw, samochodów, a drogi były pod ciągłym obstrzałem. Prawdopodobnie straciliby większość tych środków w przypadku przemieszczania.

  119. Kronikarz said

    Marek S 117 & 118/-

    Wspaniale.
    Nareszcie coś z tego można zrozumieć.
    Często się zastanawiałem bowiem nad tymi niedorzecznościami.

    Znakomicie, Marku S !

  120. Re. 117, 118.

    Dziekuje za odpowiedz, Panie Marku.

    Przetlumaczylem i opublikowalem go: http://dtzkyyy.livejournal.com/107142.html?view=1192582#t1192582.

  121. Marek S said

    Ad. 119, 120

    Czy nie jest zastaniawiające to że o planie Wedemeyera, mało kto słyszał, choć był to podstawowy i najważniejszy plan II wojny światowej. Nawet w internecie niewiele jest na ten temat.

    Mnóstwo jest natomiast propagandy jakoby to alianci (amerykanie i anglicy) nie mogli wylądować wcześniej niż w 1944 roku i jak to nie byli gotowy do ataku wcześniej, i że dlatego musieli walczyć na obrzeżach, czyli w Afryce Północnej. Ta propaganda pochodzi z wiadomego źródła. Walkę na wschodzie, pomiędzy Sowietami i Niemcami, organizował i nadzorował w istocie Avrill Harriman, prawa ręka Rotszylda, i to on był naczelnym rozgrywającym a nie Stalin. Stalin, po początkowej katastrofie, nie mieszał się do decyzji działań wojennych.

    http://en.wikipedia.org/wiki/W._Averell_Harriman

    Harriman był odpowiedzialnym za dostawy materiałów i uzbrojenia do ZSRR. Ta funcja dawało mu dużo większe wpływy. W istocie pozwoliło mu to kontrolować przebieg działań wojennych na wschodzie. Był on w Moskwie na rozmowach już sierpniu lub wrześniu 1941 roku. Później jego kontrola była zapewniona poprzez Williama Standley (człowiek Harrimana), ambasadora USA w ZSRR, po którym on sam został ambasadorem w ZSRR 7 października 1943 roku aż do 24 stycznia 1946 roku. Atak Sowietów na Polskę we wrześniu 1939 roku nadzorował Laurence A. Steinhardt, żyd, który został wysłany do Moskwy, w marcu 1939 roku, po jej zgodzie (ogłoszonym przez radio Moskwa gdzieś w 1938 roku i mówiącym ogólnikowo o braku sprzeczności pomiędzy socjalizmem sowieckim a socjalizmem niemieckim) w 1938 roku na współpracę z Hitlerem w ataku na Polskę. Avrill Harriman również był odpowiedzialny za konferencje w Jałcie i okrojenie Polski po wojnie.

    Stalin nie był człowiekiem którego lucyferianie chcieli widzieć jako naczelnego ZSRR. Oni chcieli mieć Trockiego. Dlatego też, jak przypuszczam, jedną z głównych misji Avrilla Harrimana w ZSRR było zbudowanie grupy która była by zdolna do przejęcia władzy po upadku Stalina. Chyba coś takiego zbudował z Berią i ludźmi wokół niego. Dlatego też gdy zamordowano Stalina, Beria miał przejąć władzę, ale … znowu plan nie za bardzo się udał bo Żukow zastrzelił Berię i władza znów wymknęła się Tockistom. Trzeba było zacząć od nowa.

    Pracownikami w firmie Avrill’a Harrimana, Brown Brothers Harriman & Company, byli George Herbert Walker i jego zięć Prescott Bush który był dziadkiem George’a H. W. Bush’a późniejszego prezydenta, i pra-dziadkiem George’a W. Bush’a również późniejszego prezydenta. W ten sposób koło się zamyka w małym kręgu lucyferan.

    Można również wspomnieć że Averell Harriman był jednym z zarządców Guaranty Trust, firmy która został reprezentantem interesów Rosyjskich w Ameryce po Rewolucji Październikowej. W istocie firma „Guarany Trust” służyła do transportu Rosyjskiego złota które Bolszewicy rabowali carowi, Rosjanom, jak również w cerkwiach i kościołach.

  122. Gerwazy Gagucki said

    SPALONE MIASTA

    Wprawdzie o podobnym czasie Niemcy palili Warszawę, ale wielu się zastanawia, dlaczego lotnictwo sprzymierzonych paliło bezbronne niemieckie miasta, gdzie przebywała głównie ludność cywilna.
    Ot, takie Pforzheim dla przykładu, gdzie nie było żadnych zbrojeniowych zakładów, nie było materiałów wojennych. A Drezno…?
    Tłumaczenie, że w ten terrorystyczny sposób chciano osłabić morale Wehrmachtu, pan Gerwazy wkłada do rozporka tych znamienitych służebnych publicystów.

    Jest to temat wszakże nadal znamienity, aliści pan Gerwazy już dawno przestał żyć w świecie wynajętych literatów.

  123. Marek S said

    Ad. 121

    Addendum

    Należałoby tu jeszcze dodać że o planie Wedemeyera mówił w swoich książkach i nagraniach wideo (nie pamiętam już których) również Eustace Mullins. Wspominał on że po wojnie, czy też pod koniec działań wojennych, pokazano generałom niemieckim wziętym do niewoli, plan Wedemeyera. Wszyscy, co do jednego, orzekli że armia niemiecka nie byłaby w stanie zatrzymać ofensywy aliantów w 1943 gdyby ten plan zastosowano.

  124. Re. 123.

    http://dtzkyyy.livejournal.com/107142.html?view=1192838#t1192838

  125. Marek S said

    Ad 124

    Panie Dtzkyyy,

    Robi Pan naprawdę dobry kawał roboty. Przypuszczam że znajomość kulis rozgrywania II wojny światowej może kolidować z obecnym poglądem wielu Rosjan jakoby to ZSRR wyzwoliła kraje Europy Wschodniej od Niemców. Jak się bliżej temu przyjrzeć to te sprawy wyglądają dużo bardziej skomplikowanie, a … może właściwie prościej niż to nam się wmawia. Był, po prostu, ktoś kto zakulisowo napuszczał jednych na drugich aby wzajemnie się wyżynali.

    Problem polega na tym że, obecnie nie jest wcale inaczej. Ta zakulisowa siła dalej istnieje i oni chcą abyśmy wszyscy wzajemnie się zarżnęli. Polacy z Rosjanami i na odwrót.

  126. Marek S said

    Kilka linków o traktowaniu niemieckich jeńców wojennych po wojnie przez Eisenhowera (szwecki żyd) i amerykanów.


    http://www.whale.to/b/bacque1.html

  127. Infonurt2( na domenie http://www.infonurt3.com) wszystkie strony w zestawie Skowyt Psa Poety zalaczone do cz 2 – pokazuja tylko i zawsze cz 2..udalo mi sie wyprowadzic z innycH lokacji 1,2,5,6 – szykam 3 I 4.. ZALACZAM POZDROWIENIA Z KANADY Z ZYCZENIAMI SUPER 2012 ROKU BSZEWCZYK

  128. cd info2
    • Skowyt Psa Poety (1)
    • Skowyt psa poety (3)
    • Skowyt psa poety (4)
    • Skowyt psa poety (5)
    • Skowyt psa poety (6)
    • Skowyt psa poety
    • Anonim: Skowyt psa poety
    • Wyhodowano psa, który świeci na zielono
    • Służby PRL w służbie USA
    • O wyższości PRL nad III RP

    mowa jest o tym zestawie : chyba zrobili sabotaz ..

Sorry, the comment form is closed at this time.