Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Skowyt psa poety (4)

Posted by Marucha w dniu 2011-07-30 (sobota)

Cześć VII: Struktura i działania rządu żydowskiego w Polsce

Żydzi i ich zaufani Frankiści w Polsce mają piramidalną strukturę i jest tylko jedno centrum, a prawdopodobnie tylko jedna osoba, która jest odpowiedzialna przed centrum światowym za podbój Polski. Pod nią jest następny poziom, a pod nim następny.

Oczywiście ludzie ci mogą być oficjalnie zatrudnieni w różnych miejscach: bankach, konsulatach, fundacjach, firmach, prasie, doradcach rządu itd. Przy czym tylko poziom bezpośrednio poniżej zna osobę na górze, a inne prawdopodobnie nawet nie są tego świadome. To od tej osoby wychodzą ogólne zadania dotyczące polityki, finansów, obyczajowości, prasy, nacisków na rząd, niszczenia przeciwników, prywatyzacji, dezinformacji itd. które to są rozbijane na bardziej specyficzne zadania na poszczególnych stopniach, gdzie jest osoba odpowiedzialna za realizację poszczególnych zadań lub jej części składowych. Np. jednym z głównych obecnych zadań jest zniszczenie pewnego radia, a później już pozwolą na wprowadzenie JOW-ów, tak jak jest w USA.

Osoba na samej górze, a być może i ci bezpośrednio pod nią, nie jest osobą mediów i nigdy w mediach nie była, nie pracuje na eksponowanym stanowisku. Jej głównym zadaniem jest obserwacja, zbieranie informacji i myślenie. Ta osoba jest arbitrem w przypadku wewnętrznych konfliktów. Żyje skromnie. Ma doradcę duchowego lub nim sama jest. Działania i komunikacja, wewnątrz kręgu ludzi zaznajomionych z metodami działania organizacji, są subtelne, miękkie, na zasadzie towarzystwa socjalnego, „dorady”, wyrażania myśli i hipotez, które zależą od nieznanych czynników. Od brudnej roboty jest zupełnie coś innego i nie powiązanego bezpośrednio, a często używa się innych organizacji (razwiedki, masonerii, partii, ludzi biznesu, organizacji przestępczych) poprzez stosowanie intryg.

Komunikacja zewnętrzna publiczna często odbywa się za pomocą nowomowy (czy też dwumowy), która oni właściwie rozumieją oraz za pomocą symboli i znaków. Spotkania na najwyższym szczeblu odbywają się głównie jeden na jeden i rzadko; w ścisłym kierownictwie język jest bezpośredni i otwarty. Na niższych stopniach jest inaczej i spotkania mogą się odbywać często i w większych grupach, gdyż jest to już w ramach struktury firmy, banku, fundacji itd. Działania są obmyślone na wiele lat naprzód, przy czym mają wiele wariantów (A, B, C, … itd), w przypadku, gdyby nie wypaliła preferowana wersja A. Zwykle jednak się udaje.

W swych wariantach stwarzają sytuację nie wolnego rynku czy wolności ogólnie pojętej np: słowa, działania itd. (choć o tym ciągle mówią, lecz jest to nowomowa i mają na myśli tylko siebie) – lecz wręcz przeciwnie, ograniczania możliwości reakcji na zasadzie: „Zrobisz tak jak ja chcę, ja wygrywam. Zrobisz przeciwnie, ty przegrywasz”. Wynika to z filozofii Spinozy.

Wszystkie działania niszczące są robione otwarcie, lecz są pokryte szczytnymi hasłami, które mają za zadanie dezinformować o rzeczywistych celach tych działań. Tak więc rabunek dobra narodowego Polaków został pokryty hasłami o „wolnej gospodarce” i „liberalizmie”. Wprowadzenie dyktatury żydowskiej pokryto hasłami o „demokracji”. Totalna bezkarność żydów w działalności kryminalnej  pokryta hasłami o „otwartości”. Demoralizacja młodzieży i ludności pokryta hasłami „wolności mediów”. Itd.

Przejmowanie firm (prywatyzacja), ziemi, niszczenie i przejmowanie rdzennie polskich prywatnych firm, odbywa się przy pomocy instrumentów finansowych (dług, opcje), politycznych (korupcja i/lub kompromitacja polityków), ekonomicznych (sztuczne zaniżanie cen przez firmy, które już kontrolują w celu wyeliminowania rodzimej konkurencji). Udzielanie pożyczek firmom służy do zbierania informacji o firmie i menadżerach, a tworzenie długu, namawianie firm na opcje przy pomocy instytucji finansowych, takich jak np. Goldman Sachs  oraz manipulacja rynkiem przez system bankowy, kontrolowane firmy i giełdę służy do wykończenia/przejęcia rodzimych firm.

Należy rozumieć, że wszystkie zachodnie banki w Polsce (francuskie, brytyjskie, włoskie, niemieckie, holenderskie, portugalskie, hiszpańskie. …), jak również i główne firmy zagraniczne należą do tej samej wąskiej grupy ludzi, którzy są w zmowie i synchronizują swoje działania. Może jest to 300 osób, lecz bardziej prawdopodobne, że jest to mniej niż 50 –  i nie tylko z tego samego plemienia, ale również o stosunkowo bliskim pokrewieństwie. Rywalizacja jest pozorna. Choć często może wydawać się, że tak „walczą” ze sobą, iż gotowi są wzajemnie się pozabijać. Jest to cyrk tylko przed oczami Polaków. Po odstawieniu teatralno-publicznego konfliktu, ci ludzie idą wspólnie na obiad, oddają się wspólnej rekreacji  i wyjeżdżają na wakacje.

Promują zadłużanie się państwa, co daje im kontrolę nad społeczeństwem poprzez stosowanie podatków od własności, które doprowadza część Polaków do utraty własności, a wszystkich czyni nieświadomymi niewolnikami. W ten sposób wykorzystują system biurokratyczny danego państwa przeciw jego własnemu społeczeństwu, co powoduje rozbicie wewnętrzne społeczności i jej skłócenie, w dodatku opłacane przez to samo społeczeństwo. Nadwyżka, czyli haracz, jest ściągany ze społeczeństwa przez lokalnie opłacany aparat nacisku i przekazywany do kieszeni finansistów, którzy następnie z tych pieniędzy finansują antypolskie fundacje, ruchy, kampanie, rewolucje, protesty, strajki, propagandę itp. W celu wprowadzenia i utrzymania takiego systemu, promują niekompetentnych (lub im świadomie oddanych agentów) polityków, jak Tusk i spółka, jak również pasożytnicze rodzime organizacje (wysoko postawieni postkomuniści, WSI), które będą zlikwidowane łącznie z fizyczną eliminacją członków (bo wiedzą za dużo) gdy już nie będą potrzebne.

Tak jak wspomniałem wcześniej, obecnie jednym z głównych zadań, jest zniszczenie niezależnych mediów, radia, internetu, gdyż to umożliwi im całkowite ogłupienie społeczeństwa. Pozwolą wtedy na wprowadzenie JOW-ów, co niczego nie zmieni. JOW-y są w USA, a trudno jest znaleźć choćby jednego nieskorumpowanego i patriotycznego reprezentanta w Kongresie lub Senacie. Należy zauważyć, że pod pocztówkowymi osobami promującymi JOW jest grupa ludzi, którzy całkowicie kontrolują ten ruch jako alternatywę, a której wartości i cele są identyczne z tymi, co obecnie rządzą. To oni będą kandydatami z lewa, prawa i centrum, gdy będą mieć medialną kontrolę nad społeczeństwem i będą się alternatywnie wymieniać. Dadzą społeczeństwu kandydatów do wyboru i do koloru: narodowców (Ziemkiewicz), ekskomunistów, liberałów, antyliberałów, socjaldemokratów, demokratów, konserwatystów, prawicowców i lewicowców – i wszystko pomiędzy. Można sobie będzie głosować i wybierać, tyle tylko że sprawy będą szły ciągle w tym samym złym kierunku. Coraz bliżej przepaści.

JOW-y są być może dobre, ale bez patriotycznej prasy i wolności słowa, bez politycznej poprawności nic to nie zmieni. Jest to tak, jakby ktoś troszczył się o to, z jaką fryzurą będzie się lepiej czuł lub jaką czapkę włożyć na głowę, a nie dostrzega, że ma przystawiony pistolet do głowy.

Naszym problem jest to, że system władzy i społeczeństwo są całkowicie spenetrowane i sabotażowane przez zorganizowany wrogi element, który ma doprowadzić do eksterminacji ludności polskiej. Obecnie ten wrogi element zajmuje się identyfikacją potencjalnych liderów opozycji i ludzi im przeciwnych, a co robią np. poprzez firmy telekomunikacyjne, które przejęli w Polsce, Internet i inne ośrodki. Dane te są przesyłane do sekcji Polskiej w Hercelii, Izraelu, która zajmuje się analizowaniem, zbieraniem informacji i kompletowaniem list.

Także Episkopat „Polski” przekazał Mormonom w stanie Utah, USA (gdzie jest największa na świecie baza danych o ludności całego świata) większość kościelnych historycznych danych osobowych o narodzinach, chrztach, małżeństwach, zgonach i powiązaniach rodzinnych.  Mormoni są zaś sektą, która ma więcej wspólnego z judaizmem niż z chrześcijaństwem i powstała prawdopodobnie z inicjatywy kryptożydów, podobnie jak wiele innych odłamów protestantyzmu, np. kalwinizm (Kalwin używał swego czasu, podczas pobytu w Szwajcarii, nazwiska Cohen – które jest typowo żydowskie).

Przypuszczam że tzw. „Solidarność Walcząca” miała być alternatywą w przypadku, gdyby rozmowy Kuronia, Michnika i L. Kaczyńskiego z reżimem komunistycznym nie powiodły się  –  i miała służyć jako presja na rządzących poprzez swoje afiszowanie się radykalizmem tylko po to. aby przestraszeni komuniści zawarli układ właśnie z Michnikiem i spółką. Służyła też do kanalizowania i neutralizowania autentycznej opozycji. Dziwne było zachowanie się ludzi z „Solidarności Walczącej”, którzy przyjechali do USA. Nie tylko z łatwością dostali pracę na najbardziej liberalnych uniwersytetach amerykańskich, ale szybko pozmieniali katolicką religię na inną, opanowali lokalne oddziały Kongresu Poloni Amerykańskiej, a nawet zajęli się promocją masonerii w środowisku polonijnym. Afiszowali się w środowisku polonijnym poprzez nakrywanie się flagą Polską oraz robieniem sobie zdjęć, które publikowała lokalna prasa amerykańska lub „polska”  i sami dalej pokazują te zdjęcia na swoich stronach internetowych. Teraz wyciąga się ich z lamusa i promuje jako „ocalenie” dla Polski.

Ich preferowanym systemem jest utrwalony system dwupartyjny, realizacją czego zajmuje się Jarosław Kaczyński. Ale mają na pewno innych którzy mogą go zastąpić w tym zadaniu, gdy ten się wypali lub „spali”. Wystarczy zauważyć, że promocja Lecha i Jarosława Kaczyńskich przez PiS, jak również innych figurantów przez niektóre mainstreamowe (Gazeta Polska) i tzw. opozycyjne (alternatywne) media, ma na celu stworzenie kultu jednostki, co ma talmudyczne, nie stalinowskie korzenie. Wystarczy zauważyć, że zarówno Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, jak też i inni, niszczą podstawowe nasze wartości narodowe (B’nai B’rith, spotkania z lewaczkami w Pałacu Prezydenckim) i naszego bytu (masowa prywatyzacja za rządów PiS np. Mielec) w imię zachowania tych wartości. Lech Kaczyński oświadczył, że krzyż będzie wisiał w Sejmie i szkołach, a jednocześnie popiera prawo europejskie, które nakazuje te krzyże ściągać.

Działania na najwyższych szczeblach są ukryte. Plan niszczenia Polski i Polaków jest realizowany poprzez wprowadzanie antypolskich i antynarodowych praw, co umożliwia zbrodniarzom bezkarność i działalność niszczycielską przy pomocy polskiego aparatu państwowego. Choć są to działania „legalne”, to jednak  zabójcze dla państwa i narodu.

W Stanach Zjednoczonych żydzi już od dawna kontrolowali obydwie partie i sabotowali jedną z nich w celu zapewnienia zwycięstwa dla ich kandydata. W 1870 roku, Major Osman Bay pisał:

„Jako dowód na drugie założenie, wystarczy tylko przypomnieć sobie fakt że żyd o nazwisku August Belmont (agent Rotszylda i powszechnie znany jako dziecko z nieprawego łoża jego Dynastii [aut.: dokładnie barona Karl Meyer Rotszylda z Neapolu]) poprzez wiele lat był przewodniczącym Komisji Narodowej partii politycznej i poprzez swoje pokrętne praktyki zarządzania zawsze udawało mu się doprowadzić swoją partię do przegranej. Nie potrzeba udowadniać, że polityka finansowa partii opozycyjnej bardziej odpowiadała jego biznesowi. Dlaczego więc miałby ją zmieniać?” Major Osman Bey, Tłumaczenie angielskie: F. W. Mathias, The Conquest of the World by the Jews, an Historical and Ethnical Essay, Część 19, St. Louis, (1878).

Wydaje się że w Polsce rolę lidera partii, która miałaby skupiać ludzi, jacy chcieli by i mogli by coś zmienić, dano Jarosławowi Kaczyńskiemu – który ma za zadanie zawsze doprowadzić tę partię do przegranej (podobnie jak August Belmont w USA) aż do zniechęcenia, skorumpowania i/lub odejścia z polityki członków, którzy naprawdę wierzyli w słowa swojego lidera. Jarosławowi Kaczyńskiemu jakoś nic się nie udawało przez ostatnie 20 lat. Zawsze przegrywał, zatopiony w swoim „intelektualizmie”, chociaż nigdy nie zszedł ze sceny. Jedyna wygrana w 2005 roku chyba zaskoczyła jego samego: nie wiedział co zrobić i czekał na polecenia, prowadząc pozorną grę partyjną przez ponad 9 miesięcy bez żadnych autentycznych rozwiązań dla kraju.

Zniszczył więc dwie partie narodowe, posługując się naiwnym Ziobro, który może miał dobre intencje, ale które jednak przyniosły szkody; partie, które miały wyjątkowo marnych i głupich liderów, bo takie być może otrzymał zadanie (Tekst pisany w 2009, ale teraz już wiemy że takie otrzymał zadanie w Izraelu)  i… odszedł w typowo talmudyczny sposób, robiąc z siebie ofiarę na oczach wszystkich telewidzów. Rola przegranego jest ta, w której dobrze się czuje i ma przećwiczoną od wielu dziesięcioleci. Po co więc miałby ją zmieniać? Natomiast PO wybrano, bo polityka PO – albo raczej jej brak – oraz całkowita ignorancja i zdemoralizowanie tych ludzi, prawdopodobnie bardziej odpowiada Rothschildowi i kahałowi.

Chicago Daily Tribune podawał 3 lutego 1873 roku na stronie 2:

„W artykule na temat Federalizmu, odczytanym w Liberal Club wczoraj wieczorem przez Mr. Delmar, sensacją okazał się następujący wyjątkowy urywek: ‘Wyborcy milcząco poświęcili swój całkowity interes i fortunę, aby utrzymać system dwu partii, których przywódcy i menadżerowie zamiast Kongresu, jak to było orginalnie zamierzone, decydują o ich losach (kongresmenów – autor). Zarzuca się, że wiedząc o tym Rothschildowie, poprzez swoich amerykańskich agentów, uzyskali kontrolę nad jedną z tych partii w wyborach generalnych w 1868 roku i spowodowali całkowite zamieszanie w niej poprzez rezygnację ze swojego kandydata na prezydenta tuż przed wyborami, tak że spowodowali wygraną jego oponenta, którego poglady na politykę finansową lepiej współgrały z interesami tego wyśmienitego domu.’”

Choć słowa te były pisane ponad 100 lat temu, to czy to co obserwujemy dzisiaj w Polsce nie przypomina tych samych metod?

Należy obserwować kto, lub jakie ośrodki, są za i przeciw, jakie są ich powiązania za granicą, kim ci ludzie naprawdę są, i po prostu ich demaskować. Jawny żyd czy agent nie jest w stanie dokonać takiego zniszczenia, jak tajny – i teraz można zauważyć, że znaczna cześć lewaków „nagle” „odkrywa” zalety katolicyzmu, wartości narodowych i czegoś tam jeszcze, tylko po to, aby się podszyć pod nową skórę jak np. Wildstein, Sakiewicz, Korwin-Mikke, czy Ziemkiewicz, który poszedł aż tak daleko, że określił się neo-endekiem – a z czym oni nie mają absolutnie nic wspólnego, a za to wszystko wspólne z interesem żydostwa.

Swoją drogą jest to to samo zagranie, co neokonserwatystów amerykańskich, którzy nie mają nic wspólnego z konserwatyzmem, a wszystko z trockizmem. Jest też mnóstwo młodych lwiątek, którzy afiszując się ze swoją prawicowością i katolicyzmem, wtrącają mimochodem kłamstwa. Podszywanie to dzieje się w dość szerokim spektrum i na dosyć masową skalę. Należy więc przypuszczać, że takie polecenie wyszło z góry kahału na Polskę. Ludzie ci w krytycznym momencie zdradzą Polaków i Polskę.

W tym samym czasie jawni żydzi, jak rabin Schudrich, mają stwarzać pozytywny wizerunek żydostwa w społeczeństwie polskim i „bronić” nas przed oskarżeniami o antysemityzm, „bronić” interesów Polski, ukazywać jak to bardzo Polskę „kochają”  i tym podobne teatralnie fałszywe zachowania i deklaracje. Jest to pic na wodę i obłuda, która odbywa się tylko przed oczami Polaków. Jest to fikcja, gra, manipulacja mająca pozytywnie ustosunkować Polaków do siebie, gdy w rzeczywistości wszystko jest ukartowane na dużo wyższym poziomie.

Należy tutaj zaznaczyć że takie organizacje jak: masoneria (gdzie masoni strzegą sekretu którego nie znają), grupa Bilderberg, komisja trójstronna, NATO, EU, ONZ, FED, Bank of England, MFW, Bank Światowy, organizacje „religijne” i setki satelickich organizacji występujących pod szyldami środowiska naturalnego, ludzkich praw, praw zwierzęcych itp. są tylko narzędziami do wykonywania określonych celów. Organizacje te były powołane i są kontrolowane przez piramidalną organizację, która na samej górze składa się wyłącznie z żydów kabalistycznych, tzw. „Oko Jakubowe” (Powt 33:27-29).

„Mieszkanie jego na górze, a na dole ramiona wieczne: wyrzuca przed obliczem twoim nieprzyjaciela i rzecze: „Bądź zgładzony!” Będzie mieszkał Izrael bezpiecznie i sam. Oko Jakubowe na ziemi zboża i wina, a niebiosa zaćmią się rosą. Błogosławionyś ty, Izraelu! Kto podobny tobie, ludu, co wybawienie masz w Panu? On tarczą pomocy twojej i mieczem chwały twej. Zaprą się ciebie nieprzyjaciele twoi, a ty po karkach ich deptać będziesz.”

Żydzi w miejsce Boga wstawili siebie jako naród. W ich interpretacji słowa: Pan, Izrael, Oko Jakubowe, góra – oznacza żydów. Czyli oni są sami sobie bogiem i „wybawicielem” i to oni decydują kto ma być zgładzony. „Oko Jakubowe” widzimy na amerykańskich banknotach, symbolach masonerii i w wielu innych miejscach. Oko Jakubowe to elita finansowa, to frankiści. Należy zauważyć że „Oko Jakubowe” jest umieszczone NAD niedokończoną piramidą masonerii i z nią bezpośrednio się nie styka. Takie zobrazowanie jest słuszne, gdyż to żydzi dominują i kontrolują każdą odmianę masonerii w sposób ukryty.

To, co Kościół Katolicki uznaje za Oko Boga, oni uznają za samych siebie; oni to mają doglądać „trzody” na tym świecie i być władcami tej ziemi. Ramionami są zaś organizacje, o których powyżej pisałem, skupiające często nieświadomych gojów, które utworzyli do podporządkowania sobie świata. Liczba tych organizacji i pozorna „walka” między nimi ma tylko na celu utrudnienie zrozumienia, jak to wszystko działa.

Żydzi są gotowi pozbyć się tych organizacji (i gojów z nimi związanych) gdy nie będą już użyteczne i sami często paradują w mediach jako ci ,którzy z nimi „walczą”. Żydzi, jak również ich agenci w mediach i tzw. „kontrolowana opozycja” (która występuje nawet w mediach katolickich), skierowują podejrzenia właśnie w kierunku tych organizacji i winią je za wszystko tylko po to, aby odsunąć podejrzenia od siebie i wprowadzić chaos, a samych siebie przedstawiać jako tych „dobrych” „walczących” o pokój, sprawiedliwość, ludzkie prawa itp., a co nie może być dalsze od prawdy. Wcale to nie oznacza, że organizacje te nie są winne zła które jest wyrządzane, lecz należy patrzeć, kto wydaje polecenia i jakie są ich ostateczne cele.

Celem ostatecznym jest bowiem komunizm, który obecnie występuje pod różnymi nazwami (lub jak kto woli: metodami osiągnięcia komunizmu) np: światowa rewolucja, liberalizm, globalizacja, wolny rynek itp., ale każdy kto ma trochę oleju w głowie i samodzielnego myślenia, gdy spojrzy pod powierzchnię, to zobaczy że jest to komunizm. A co jest rozumiane pod pojęciem komunizmu w ujęciu ich pierwotnych twórców? Jest to absolutna kontrola wszystkich przez bardzo niewielu. Absolutna kontrola – nawet myśli. Czyli system panów i niewolników. Masoni na różnych stopniach dostają sekrety do strzeżenia, które są czystą bzdurą. Prawdziwym sekretem masonerii jest bowiem samobójstwo masonerii jako organizacji i fizyczne samobójstwo każdego bardziej znaczącego masona po wykonaniu zadania.

Patrząc na ostatnie 2000 lat można się zastanawiać, dlaczego poprzez świat gojów przeszły wojny (feudalne, religijne) i rewolucje, które wywróciły antyczny porządek społeczny: nastąpiło rozwarstwienie społeczeństw, pojawiło się mnóstwo prądów intelektualnych jak reformacja, oświecenie, komunizm, socjalizm, anarchizm, faszyzm, socjaldemokracja, demokracja oparta na haśle: wolność-równość-braterstwo-ludobójstwo, materializm, ewolucjonizm i wiele innych, opartych o dzieła ludzi którzy zostali wypromowani. Inicjatorami, inspiratorami i często przywódcami tych ruchów byli właśnie żydzi.

Lecz właśnie w społeczeństwie żydowskim zachowany jest antyczny porządek. Nie przeszły tam rewolucje, oświecenia i inne prądy. Nie wywrócono społeczeństwa do góry nogami. Nie zmieniono antycznego porządku opartego na piramidalnej strukturze. Nie było wojen, gdzie z obu stron lała by się krew żydowska. Te same zasady i struktura, które obowiązywały ponad 2000 lat temu, obowiązują i dzisiaj i nikomu spośród gojów nawet nie wolno się w to mieszać, krytykować i dyskutować. Dlaczego więc antyczny porządek jest dobry dla żydów, gdy jednocześnie antyczny porządek gojów, choćby oparty na chrześcijaństwie, jest zły?

Żydzi promują homoseksualizm, pedofilie i inne schorzenia obyczajowe w społeczności gojów, gdy w swoim społeczeństwie promują zasady małżeństwa kobiety i mężczyzny. Promują rozbijanie rodzin, gdy sami chronią swoje rodziny. Promują kosmopolityzm u gojów, a u siebie nacjonalizm. Promują wymieszanie się ras, a w swoim społeczeństwie monolityzm rasowy. Promują gojom ekumenizm jako zlepek religii, gdy u siebie tylko judaizm. Promują kredyt i dług, gdy sami tego u siebie zabraniają. Promują „indywidualizm” oparty na egocentryzmie bez poczucia odpowiedzialności za gminę i pogardzie dla reszty społeczeństwa, gdy w swoim społeczeństwie stosują solidaryzm (nie tylko słowny, jak J. Kaczyński, ale faktyczny).

Promują zniszczenie społecznych instytucji, które polepszają sytuację Polaków, gdy jednocześnie sami takie instytucje zachowują u siebie. Promują pornografię, narkotykową kulturę i zniszczenie publicznej edukacji, gdy w swoim społeczeństwie robią na odwrót (narkotyki są zabronione w Izraelu – aut.). Zabraniają uczyć prawdziwej historii, gdy jednocześnie żydzi znają wszystkie swoje przejścia na przestrzeni ostatnich 4000 lat. Promują walkę klas, strajki, i rewolucje, gdy jednocześnie u siebie promują harmonie (słyszał ktoś o masowych strajkach w Izraelu?). Promują tzw: „wolny rynek” i liberalizm, który jest niczym innym niż wolnością żydowskich kapitalistów do kradzieży naszych zasobów przy pomocy ich monopoli i druku fałszywego pieniądza, zatrucia naszego środowiska poprzez ich chciwość, zapełnienia naszych ulic dilerami narkotyków i prostytutek i obrabowania całej nacji ze wszystkiego.

Żydzi często w przeszłości straszyli narody wojnami lub reperkusjami i oferowali rozwiązania, które rzekomo miały zapobiec wojnie/reperkusjom, a które to były ze szkodą dla danego kraju lub narodu, lecz miały rzekomo gwarantować pokój. Żydzi doskonale wiedzą, że dużo łatwiej jest zrobić dobry biznes/politykę/cel, gdy druga strona jest w desperackim położeniu. Należy spodziewać się, że światowe żydostwo będzie w pewnym momencie straszyło nas wojną i oferowało rozwiązania, które maja zagwarantować pokój, ale za horrendalną cenę. Prawdopodobnie za całkowitą likwidację państwa, utratę terytorium, lub nawet konflikt wewnętrzny, o którym to już niektórzy śpiewają na TVN że: „Powstanie jest centralną częścią Warszawy i tego jej brakuje”. Później jednak z wyrachowaniem wplączą nas w wojnę.

Mamy wroga wewnątrz i na zewnątrz Polski – w mediach, kołach politycznych i biznesowych – we wszystkich krajach świata. Te grupy ze sobą współpracują, co można było zauważyć po akcji obalenia abp. Wielgusa, gdy media całego świata, a w szczególności w Stanach Zjednoczonych, nadawały w kółko tę informację i pokazywały klipy filmowe. To właśnie w takich krytycznych momentach można zauważyć, jak organizacja działa. Można było zauważyć przyspieszone działania Lecha Kaczyńskiego, Kurtyki z IPN (który nielegalnie wypuścił kompromitujące informacje o abp. Wielgusie), części kleru, mediów, „autorytetów” i zagranicy. To w tym momencie ukazał się wierzchołek struktury, by bardzo szybo schować się pod powierzchnię i być znów niewidoczny.

Dziwne było zachowanie komentatorów „prawicowych” którzy albo nie połapali się w tej grze, choć jest to ich pełnoetatowa praca, albo świadomie współpracują i są tylko tzw. kontrolowaną opozycją, którzy właśnie w krytycznych momentach zadają śmiertelny cios poprzez dezorganizację Polaków i zdławienie naturalnej reakcji, którą mogła by Polaków zorganizować, gdyby mieli autentycznych przywódców. Przypomnijmy sobie, kto wbijał gwóźdź do trumny? Czy Ziemkiewicza tam nie było?

Dziwne jest, że w tej nagonce uczestniczył również Stanisław Michałkiewicz. Wydawało by się że on, ze swoim wieloletnim pełnoetatowym zaangażowaniem w te sprawy, powinien łatwo poznać się na tej grze. Dlaczego nie potrafił powiązać światowej nagonki medialnej z lokalnymi działaniami agentury, aby dojść do wniosku, że abp. Wielgus nie reprezentuje tych sił?

Wybitnego polityka i znawcę problemów politycznych poznaje się po tym, że potrafi ocenić prawidłowo wydarzenia w „szczególe” a nie w „ogóle”, na bieżąco. Mówi, w tym krytycznym momencie, to co trzeba powiedzieć i potrafi zorganizować reakcję, a nawet przewidzieć kroki nieprzyjaciela. W „ogóle” to większość osób już wie że jest źle i że będzie gorzej – i kto „ogólnie” za tym stoi, ale jest to zbyt mało do skutecznego oporu. Może jednak Stanisław Michałkiewicz nie ma głębszego zrozumienia tych problemów a jedynie tzw. publicystyczne, wystarczające do zapewnienia sobie popularności i utrzymania.

Przeczytałem wszystkie dokumenty na temat abp. Wielgusa dostępne na Internecie. Chciałem się dowiedzieć, czy rzeczywiście donosił, czy nie. Szukałem więc informacji szczegółowej, specyficznej, dokładnej – jak np. daty, miejsca spotkań, nazwiska uczestników, tematy dyskusji, którą tylko on mógł wiedzieć i przekazać ubekowi, w tym przypadku spraw dotyczących, między innymi, Ukraińców w RFN. Poza ogólnymi sformułowaniami ubeka, że takie informacje otrzymuje, nie znalazłem nic szczegółowego, żadnej informacji krytycznej lub faktologicznej, którą tylko ab. Wielgus mógł znać (jeżeli jednak coś przeoczyłem, to jestem gotów skorygować swój pogląd, gdy ktoś takie dokumenty pokaże). Jedyne światło negatywne, to sprawa zobowiązania się do współpracy, którą abp. Wielgus, a na to wszystko wskazuje, podpisał i później zaprzeczył temu. Jako duchowny nie powinien był mówić nieprawdy. Lepiej gdyby nic nie mówił. No, ale każdą osobę można tak skołować, że różne rzeczy może robić.

Z twórczości abp. Wielgusa natomiast wynika, że rozumie doskonale, kto kręci sprawami świata, zna metody działania i cel do jakiego to wszystko zmierza. Z tego punktu widzenia rozumiem, że taki człowiek na stanowisku prymasa Polski był niebezpieczny dla tych grup które rządzą w Polsce i są ponad „razwiedką”, panie redaktorze M., i ponad eks-komunistami, a które tylko są używane do żydowskich tymczasowych celów, i to nawet gdy nie są tego świadome, i będą zlikwidowane (zwłaszcza ci pochodzenia Polskiego) jak Kozacy, gdy nie będą już potrzebni, przez tych którym teraz służą, ale są tak głupi, że tego nawet nie wiedzą i nie rozumieją. Tego mogą być pewni. Niech tylko wtedy nie płaczą i nie narzekają na naród.

Ab. Wielgus jest z pochodzenia Polakiem, więc eliminacja tej osoby z tak ważnej funkcji przez obecnie rządzącą w Polsce żydowską „głowę” jest dość zrozumiała. Pozostaje jednak podstawowe pytanie: dlaczego bano się abp. Wielgusa? Kto? Sądzę, że byli to ludzie w hierarchii kościelnej, w kołach politycznych wszystkich partii, w biznesie zagranicznym w Polsce, masoneria i zagraniczne instytucje finansowe. Co tych wszystkich ludzi łączy? Czy nie krew lub/i wiara? Jakie są szczegóły całej manipulacji? Od kogo wyszła decyzja, inicjatywa, inspiracja aby go utrącić? Kto dowodził kampania medialną? Kto się kontaktował z Watykanem? Co abp. Wielgus mógł zrobić, gdyby miał władzę kościelna w Polsce? I dlaczego „pieniądz” boi się spraw ducha, które podobno nie istnieją według tzw. postępowców? Znając to, moglibyśmy ujrzeć cześć tej niewidocznej organizacji.

Skala manipulacji tych ludzi, perfidii i metod działania jest ogromna. Jakiś czas temu słyszałem panią, która wypowiadała się w RM, gdzie niby broniła abp. Wielgusa [„Minął miesiąc”, ostatni kwartał 2009]. Słaba aktorka. Ci ludzie, którzy obalili abp. Wielgusa, teraz najprawdopodobniej założą towarzystwa jego obrony po to, aby skierować podejrzenia w zupełnie złym kierunku, objąć przywódcze stanowiska w tym ruchu, aby nie dopuścić osób które autentyczne chcą wyjaśnić tą sprawę –  i aby cały ruch skompromitować. Można będzie ich poznać po tym, że będą najgłośniej krzyczeć i mówić z takim przekonaniem, że nam samym będzie się wydawać, że jesteśmy słabymi katolikami. A to tylko pic na wodę. To są ich metody. Widziałem to wiele razy. Znam tą melodię. Jeszcze będą podchodzić abp. Wielgusa, który jest w trudnym położeniu, aby dostać jego poparcie i akceptację, a które następnie wykorzystają do innych akcji manipulacyjnych.

Powstaje pytanie: dokąd „polscy” biskupi i episkopat prowadzą Polaków, Polski Kościół i Polskę? Czy zdradzili Polaków i Polskę tak, jak to ponad 2000 polskich biskupów i kapłanów zdradziło Polskę w czasie rozbiorów?

Niestety w obecnym czasie jest jeszcze gorzej. Oni nie zdradzili, bo znaczna ich cześć nigdy nie czuła się częścią tego narodu i jemu nie służy. Nie służą Bogu, lecz Molochowi, którego Efraimowe plemię nazwało Jahwe, a któremu chcą złożyć ofiarę całopalenia. Prowadzą naród tak, jak Abraham prowadził Izaaka i kazał mu nieść drewna potrzebne do złożenia ofiary. Izaak (naród) się pyta: „Ojcze mamy drewna a gdzie jest ofiara?”

Czy to aby nie my mamy być tą ofiarą?
Cześć VIII: Liberalizm jako metoda samozniszczenia

Benjamin Disraeli w swojej książce „Coningsby” stwierdza: „Prawie wszystko, co jest wspaniałe, zostało osiągnięte poprzez młodych”.

Żydzi wiedzą, że wszystkie rewolucje które zwiększają ich hegemonię i przybliżają do dominacji świata, zostały dokonane poprzez młodych ludzi, którymi umiejętnie pokierowano, dając im swoje przywództwo, metody działania i ideologie. Pozostawienie młodych ludzi poza ich wpływem i wypływem ich ideologi naraża tych młodych ludzi na wpływy, które mogą przeciwstawiać się planom żydowskim, bo stosunkowo młode osoby, świadome rzeczywistości, mogą być dla nich niebezpieczną grupą społeczną. Dlatego żydzi kładą szczególny nacisk na korupcję edukacji, zwłaszcza historii, tylko po to aby młodzi ludzie byli zagubieni i/lub reprezentowali poglądy korzystne dla żydów. Indoktrynacja młodych i podstawianie im złych wzorców ideologicznych i przywódczych jest więc jednym z głównych priorytetów – i tym, którzy wykazują zainteresowania polityczne, oferują żydzi ideologie, które obiecują wiele, lecz wiele nie tylko nie dają, ale niszczą społeczeństwo. Tą ideologią serwowaną obecnie Polakom, a szczególnie młodemu pokoleniu, jest liberalizm.

Liberalizm, podobnie jak socjalizm, jest oszustwem. Z hasła Rewolucji Francuskiej “Wolność, równość, braterstwo” wyrosło wiele ideologii. Z hasła “wolność” wyrósł anarchizm i liberalizm. Z hasła “równość” wyrósł socjalizm i komunizm. Z hasła “braterstwo” wyrosła idea powszechnej masonerii, czyli uprzywilejowanej grupy w Nowym Światowym Porządku, która nie wie, że po wykonaniu swojego zadania ma być zlikwidowana.

Często manipulatorzy manipulują młodymi w stylu: “Jak nie jesteś za wolnym rynkiem (nie jesteś liberałem), to jesteś socjalistą lub komunistą”. Albo “Jak nie liberalizm to komuna“, tak jak by były tylko te dwie opcje. W istocie, obydwie opcje są kłamliwe i mają ten sam skutek, czyli zniewolenie społeczeństwa przez nadrzędną grupę która takie opcje wymyśliła i wypromowała. Różnica jest jedynie w metodzie. Liberalizm jest miękką, fabiańską formą dojścia do hegemonii, a komunizm twardą, przy użyciu siły. Forsowanie alternatyw: “Jak nie liberalizm to komunizm” ma na celu zawężenie kręgu myślowego nieświadomego społeczeństwa do wyboru pomiędzy dżumą a cholerą. Narzucenia żydowskiego “wyboru” w stylu: “Zrobisz tak jak ja chcę, ja wygrywam. Zrobisz przeciwnie, ty przegrywasz.”

Problem polega jednak na tym, że kłamstw może być nieskończenie wiele, choć jest tylko jedna prawda. Tak więc i tu wszystkie ideologie opierające się na haśle Rewolucji Francuskiej są kłamstwami, bo samo hasło jest kłamstwem i te ideologie są zbudowane na kłamliwym fundamencie. Wszystko natomiast, co jest zbudowane na kłamliwym fundamencie, nie służy dobru ogólnemu, lecz ściśle określonej wąskiej grupie, która wymyśla i promuje od samego początku takie ideologie. Jak wiadomo, ideologie służą do wzbudzania przekonania w świadomości do słuszności tez zawartych w ideologii, a przez to wzbudzania określonego zachowania. Zachowanie i działalność oparta na błędnym przeświadczeniu może jedynie doprowadzić do samozniszczenia grupy, której narzucono taką ideologię, a w konsekwencji i grupy która uwierzyła w te tezy ideologiczne.

Liberalizm jest oszustwem. Głównym celem tej ideologii jest doprowadzenie do zniszczenia państwa (hasło liberałów: “im mniej państwa tym lepiej“) jako instytucji, rękami samych jego obywateli wyznających zasady liberalizmu. Bez państwa bowiem, naród staje się bezbronny i łatwo go zniszczyć z zewnątrz. Ponieważ nie ma pustki, funkcję zniszczonego państwa przejmą „międzynarodowe” (czytaj: żydowskie) lub pośrednie instytucje (czytaj: EU) czyli Nowy Światowy Rząd. Tak więc głównym celem liberalizmu jest samozniszczenie się narodu, któremu podano złą receptę, a która w istocie jest trucizną. Robi się to jednak pod pozorem “wolności”, ładnie brzmiącego hasła i tworzącego przyjemny nastrój emocjonalny. Jest to jednak hasło oddziałujące na emocje, a nie na rozum.

Co to jest liberalizm.

Aby zrozumieć prawdziwy sens sformułowań które używane są w dzisiejszym świecie często należy cofnąć się do świata antycznego. Pomimo że liberałowie odnoszą się do Rewolucji Francuskiej jako początku ideologi liberalizmu, to w istocie idea ta ma swoje korzenie w świecie przedchrześcijańskim, w świecie antycznym. Wiele dzisiejszych prądów myślowych, ideologii i ruchów społecznych, propagowanych jako POSTĘPOWE, jest w istocie starożytnymi, pogańskimi i przedchrześcijańskimi ideologiami-religiami, oddającymi cześć starożytnym bóstwom (czyli demonom) i mającym, pod pozorem wolności, zniewolić człowieka. Zniewolenie to następuje poprzez osłabienie woli i zanik umiejętności odróżniania piękna od brzydoty, a prawdy od fałszu – i w ten sposób podatności na manipulacje tej grupy, która zachowała ciągłość ze światem antycznym i rozumie działanie takich ideologi i skutki, do jakich one prowadzą.

Starożytni poganie mieli świątynie poświęcone bóstwom, w których kapłankami/kapłanami były prostytutki lub homoseksualiści. Poprzez propagowanie takiej rozwiązłości oddawano cześć bóstwom. Można zauważyć, że dzisiejsze propagowanie feminizmu i homoseksualizmu nawiązuje do obrządków pogaństwa i niewiele się od niego różni, poza formą propagowania. Podobnie, w antycznym świecie, były świątynie poświęcone Molochowi (np: Tofet w dolinie Gehinnom, na południe od Jerozolimy) lub Baalowi, w których składano ofiary z dzieci wrzucając je żywcem do ognia. W ten sposób, podobno,wyjednywano przychylność bóstwa (demona). Należy tu jednak dodać że wyjednywano przychylność bóstwa dla kasty kapłańskiej i rządzącej kosztem innej grupy ludzi.

Czy w dzisiejszym świecie, propagowanie aborcji nie jest taką formą składania czci bóstwu, choć nieświadomie, bo pokryte jest sloganami o planowaniu rodziny? Jest to jednak dobrze znane tym, którzy takie ruchy propagują. Wzmacnia ich to bowiem duchowo, gdyż bóstwo któremu służą czuje się silniejsze i dodaje im sił w dalszym działaniu dominacji nad gojami. Przynajmniej tak to rozumieją kabaliści.

Liberalizm, zwany również świeckim humanizmem, wywodzi się że świata antycznego a nazwy te są jedynie jego współczesną powłoką ukrytego znaczenia i sensu. Liberalizm, przedstawiany jako światło lub oświecenie, oznacza „tolerowanie” zła, „podejście z większym zrozumieniem” do zła i negocjowanie ze złem. Tak, jak w antycznym czasie ludzkość składała ofiary złu, „rozumiała”, i negocjowała z bogami (demonami)  – tak i dzisiaj liberalizm jest tą samą ideą. Istota tej idei polega na tym że zabrania w jakikolwiek sposób przeciwstawiania się złu i nakazuje jego tolerancję. Problem polega jednak na tym, że zło nie toleruje dobra i pod pozorem tolerancji walczy z dobrem. Nie ma bowiem pustki. Coś jest dobrem albo złem i ładnie brzmiące hasło “tolerancji” ma jedynie służyć zdobywaniu kolejnych przyczółków dominacji zła nad ludzkością.

Popularne znaczenie humanizmu jest kojarzone z pozornie zdroworozsądkową ideą, że ludzkość zawsze powinna stawiać interes człowieka na pierwszym miejscu. Jednak stawiając interes jednego człowieka na pierwszym miejscu, poświęca interes (życie, wolność, dobro) wielu ludzi, a więc w ostateczności prowadzi do składania ofiar z ludzi. Ta właśnie idea humanizmu (obecnie zwana liberalizmem) ma niepodważalną ciągłość z antycznym satanizmem, gdy to składano ofiary z ludzi i dzieci po to, aby wyprosić “przychylność” bóstw. Dla wtajemniczonych jest więc oczywiste, że liberalizm, poprzez samą swoją istotę, w ostateczności prowadzi do zniewolenia większości przez wtajemniczoną mniejszość i doprowadzi również do składania ofiar z ludzi w takiej czy innej formie. W ten sposób, w imię liberalizmu, społeczeństwo lub naród samo siebie złoży u stóp kapłanów duchowych obecnego świata, czyli kabalistów.

Prześledźmy jak działa liberalizm.

Jest dość powszechnie znane hasło liberałów że “Państwo jest tym bogatsze, im jest jego mniej”. Weźmy więc przypadek że tego państwa nie ma w ogóle, i zastanówmy się, jak będzie działać ekonomia.

Załóżmy że wszyscy na początku są równi i mają dokładnie tyle samo majątku i wpływów. Jest to założenie teoretyczne, pomocne do zobrazowania działania liberalizmu. Jednak gdy nie ma takiej równości w początkowym okresie, wówczas nic a nic to nie zmienia w systemie funkcjonowania tej ideologii, a jedynie daje większe możliwości tym którzy mają w początkowym okresie więcej majątku i/lub wpływów.

W początkowym okresie powstaną różne, mniejsze i większe, firmy które będą oferować takie czy inne produkty społeczeństwu. Będzie następować konsolidacja, czyli wykupywanie jednych firm przez inne, by w ostatecznym rozrachunku na rynku pozostało zaledwie kilka przedsiębiorstw składających się z wielu zakładów produkcyjnych produkujących większość produktów. Te przedsiębiorstwa będą własnością małej grupy ludzi, która utworzy swoje własne środowisko socjalne, w której się będzie obracać, znać się, wspólnie planować i prowadzić interesy, życie społeczne i rozrywkowe (pikniki, wakacje, gry, wyścigi konne lub inne itd). Nawiąże się więc bliska i pokoleniowa znajomość, zażyłość i współpraca.

Największym zagrożeniem dla tego stylu życia jest pojawienie się nowej konkurencji (nowy wynalazek, lepszy i bardziej pracowity zarządca, zadowalający się niższymi benefitami). Jest więc oczywistym, że stara gwardia nie pozwoli nowemu “przybyszowi”, czyli nowej konkurencji, zaistnieć na rynku i zrobi wszystko aby go wyeliminować z gry. Może go wykupić, może chwilowo obniżyć ceny na swoje produkty poniżej kosztów produkcji tak, aby nowy przybysz zbankrutował – po czym znowu podniesie ceny; może poprzez swoje wpływy nie pozwolić na otrzymanie pożyczki potrzebnej na rozwój, może wreszcie posunąć się do bardziej drastycznych metod, a więc zastraszania a nawet eliminacji delikwenta.

Zwykle jednak, stara gwardia stworzy taki system, że niemożliwym będzie, aby ktokolwiek nowy pojawił się na rynku. Stworzy swoje własne przepisy i prawa, swoje własne sądownictwo, swoje własne banki a nawet pieniądz, swoje własne media, swój własny urząd patentowy (mający za zadanie w istocie zniszczenie nowych pomysłów i wynalazców), swoją własną policję, a nawet swoje własne grupy przestępcze do czarnej roboty i do trzymania „buzi zamkniętych w kubeł”. Tak więc skutkiem liberalizmu jest totalitaryzm i niewola. Zatem pod hasłami wolności społeczeństwo samo doprowadzi siebie do niewoli.

Jeśli założymy że państwo jednak istnieje, lecz jest słabe, to ta mała grupa która dojdzie do majątku jako pierwsza, będzie korumpować to państwo i wprowadzać przepisy i zarządzenia wygodne dla siebie, z podobnym skutkiem jak w przypadku całkowitej kontroli. Jednak w przypadku istnienia państwa musi się ciągle liczyć z możliwością restrykcyjnej reakcji państwa w przypadku dojścia do władzy osób kierujących się nie zasadami własnych korzyści, lecz zasadami sprawiedliwości i dobra społecznego.

Tak więc ta mała grupa osób kontrolująca ekonomię, będzie starała się za wszelką cenę zmniejszyć rolę państwa (przynajmniej w ekonomi), osłabić je  i promować takie poglądy, które są w ich interesie. Ich celem bowiem zawsze będzie likwidacja tego państwa w celu objęcia bezpośrednich totalitarnych rządów nad społeczeństwem. Do osiągnięcia tego celu nie ma lepszej metody, niż dokonania tego rękami samego społeczeństwa poprzez przekonanie go do słuszności ideologi liberalizmu, która w istocie jest ich zgubą.

Można mieć błędne przekonanie, że osoby które pierwotnie wzbogacą się, mają silne poczucie moralności i sprawiedliwości i nie będą dążyć do totalitarnego systemu. Oczywiście mogą tu być jednostki, jednak w praktyce, w przypadku braku nadrzędnej uczciwej kontroli nad tym procesem, grupy przestępcze składające się z najbardziej wyrachowanych i brutalnych elementów zdobędą kontrolę  i to one będą dyktować prawo i zasady postępowania.

Zahamuje to jednak rozwój ekonomiczny, który zależy od wynalazków i nowych dobrych pomysłów. Te zaś tworzą zwykle ludzie delikatni, z wyobraźnią i wizją. Do tego potrzebują odpowiednich warunków, gwarancji benefitów i motywacji ekonomicznej. Gdy rządy będą sprawowane przez brutalne elementy, które żerują na społeczeństwie poprzez jego dominację, ludzie kreatywni nigdy nie będą mieć możliwości prawidłowego funkcjonowania, bo zarządcom nie będzie zależało na ich promowaniu.

Że tak właśnie będzie można się przekonać analizując sytuację tam gdzie państwo, jako instytucja, nie miało nic, lub bardzo mało, do powiedzenia. W puszczy Kolumbijskiej nie było w ogóle państwa, lecz panowała totalna wolność, nie tylko gospodarcza. Ponieważ nie było tam państwa, lukę tę wypełniła inna organizacja o charakterze totalitarnym, czyli mafia, która ze względu na sprzyjające warunki rozwinęła produkcję narkotyków na wielką skalę, co z kolei spowodowało olbrzymi napływ kapitału rzędu dziesiątek miliardów dolarów.

Pieniądze przelewały się do tego stopnia, że nawet ich nie liczono, lecz $100 banknoty układano w paczki, które ważono i na tej podstawie określano kwotę. Jednak to nie spowodowało rozwoju ekonomicznego tego regionu ani nawet państwa kolumbijskiego. Pomimo, że był pełny liberalizm, powstały jedynie chatki z dykty, w znacznej mierze przeznaczone na burdele. Pojawiła się przemoc, zanik wolności osobistych i praw oraz podporządkowanie lokalnej ludności przywództwu organizacji mafijnej. Pełny liberalizm spowodował utratę wolności.

Tak więc już na podstawie tej intelektualnej analizy widzimy, że musi być organ nadrzędny, który gwarantuje sprawiedliwość , która to wypływa z prawdy i moralności , a które to z kolei wypływają z wiary. Tym organem nadrzędnym może być tylko państwo kierowane przez moralne osoby, które jest pod kontrolą narodu i którego przepisy prawa wywodzą się z nadrzędnego prawa moralnego.

Tak więc problemem nie jest państwo, jak twierdzą liberałowie, lecz siły które to państwo korumpują. Zamiast więc walczyć z państwem, jak postulują liberałowie, należy walczyć z siłą korumpującą państwo, a którą to siłę właśnie liberałowie często reprezentują i działają w jej interesie. Należy więc odzyskać państwo Polskie a nie zniszczyć.

Brak głębszego zrozumienia obecnych procesów politycznych powoduje, że pozornie patriotycznie brzmiące hasła i ideologie mogą w istocie być narzędziami służącymi do niszczenia naszego narodu i gospodarki, a popierając te ideologie stajemy się bezmyślnymi narzędziami własnego samozniszczenia. Ideologia obecnie używana do naszego podboju to liberalizm i tzw: „wolny rynek”. Wolny rynek w istocie nie istnieje, a zamiast niego jest tzw. „wolny rynek” czyli zorganizowana grupa monetarno-finansowa działająca na zasadzie mafijnej.

Wiara w istnienie rzeczywistego wolnego rynku i propagowanie haseł liberalnych powoduje przejęcie naszego majątku przez tę grupę monetarno-finansową, a nas oddaje w niewolę ekonomiczną, choć w imię szczytnych haseł o dawaniu nam wolności. Nasza ekonomia może być albo pod kontrolą tzw. „wolnego rynku”, albo pod kontrolą państwa, które bardziej lub mniej może być pod kontrolą narodu. Głoszenie więc liberalnych haseł antypaństwowych w stylu „im państwa mniej tym lepiej” jest próbą całkowitego pozbawienia narodu możliwości obrony.

Problemem nie jest państwo. Problemem jest korupcja państwa przez tzw. „wolny rynek” który wcale nie jest wolny, lecz znajduje się pod kontrolą ścisłej, małej grupy ludzi, którzy ten „wolny rynek” symulują. W istocie jest tam stosowany podwójny standard. Wolny rynek jest wolny dla każdego żyda i obowiązują między nimi prawa rynkowe. W przypadku konkurencji ze strony gojów, ten tzw. „wolny rynek” działa jak monolit i jest monopolem.

W Polsce następowało zarówno osłabienie siły państwa i korupcja w latach 1990-tych, kiedy to liberałowie dokonywali masowego rabunku dobra narodowego i uchwalali prawa które umożliwiały taki rabunek międzynarodowym korporacjom –  jak i uchwalanie fałszywych praw po 2000-cznym roku, w celu obrony zagrabionego majątku przez liberałów i międzynarodowe mafijne korporacje. Tak więc obecnie państwo stoi na straży bezprawia i przestępców. Nie jest to jednak powód do zniszczenia tego państwa, bo wówczas w to miejsce wejdzie inna organizacja nadrzędna, czyli Unia Europejska lub zaborca, na którą Polacy nie będą mieć większego wpływu i możliwości naprawy. Nie ma bowiem pustki.

Obecnie obowiązujące prawo wywodzące się z różnych błędnych ideologi, choć uchwalone w imię narodu, takim prawem nie jest, gdyż było uchwalone poprzez konspiracyjną i zorganizowaną grupę przestępczą działającą w swoim własnym interesie, a nie narodu (choć grupa ta twierdziła co innego), tak więc i zobowiązania wynikłe z tych praw (np. dług) nie obowiązują ani narodu ani państwa polskiego, lecz jedynie tę grupę przestępczą.

Prawa uchwalone w ostatnim 20-to leciu nie wywodzą się z nadrzędnego prawa moralnego, są więc nieważne i zasada „ex post facto”, do zmian po 1989 roku, nie obowiązuje. Jeśli więc do władzy dojdzie reprezentacja narodowa, ma ona pełne prawo moralne odrzucić wszelkie zmiany i prawa uchwalone po 1989 roku, uchwalić prawa sięgające wstecz i dokonać takich zmian które są w interesie narodu.

Państwo nie powinno być słabe, ale silne, aby zapewnić sprawiedliwe działanie rynku. Aby państwo było silne, musi mieć narodowy rząd, który dba o interes państwa i obywateli i jest pod ciągłą rzeczywistą (a nie iluzoryczną) kontrolą narodu. Sejm powinien być pod bezpośrednią kontrolą społeczeństwa, które powinno mieć możliwość odrzucania każdego prawa w referendach i odwołania w każdym momencie swoich przedstawicieli. Oczywiście to, jakie wybory będą dokonywane przez społeczeństwo, zależy od jego świadomości – i tutaj wchodzimy w sprawę edukacji prawdziwej historii i kwestię mediów, które powinny mieć zapewnioną wolność, lecz w głoszeniu prawdy a nie kłamstwa

Jest jedna główna siła która korumpuje rząd, ogłupia społeczeństwo i wpływa na to, kto jest wybrany w wyborach. Problem jest w pozbyciu się tej siły, a nie państwa. Aby wyleczyć organizm należy pozbyć się wirusów, tak i tu należy pozbyć się pasożytów. Innej drogi nie ma. Drzewo nigdy nie będzie zdrowe i nie osiągnie swego potencjału, gdy rośnie na nim grzyb i wysysa życiodajne soki.

Hasło liberałów: „Państwo jest tym bogatsze, im jest jego mniej” jest fałszywe.

Prawdziwe jest natomiast hasło: „Państwo jest tym bogatsze, im jest bardziej sprawiedliwe”.

Co mówią Protokoły na temat liberalizmu:

Protokół 1.3

„Wolność polityczna jest ideą, nie zaś faktem. Idee te trzeba umieć stosować wówczas, kiedy zachodzi potrzeba zjednoczenia dla swojej partii sił narodu przy pomocy przynęty ideowej, o ile partia ta zamierza zwalczyć inną, stojąca u steru władzy.
Zadanie staje się znacznie łatwiejsze, jeżeli przeciwnik zarazi się również ideą wolności, czyli tak zwanym liberalizmem, dla której poczyni ustępstwa kosztem władzy. Wówczas uwydatnia się triumf teorii naszej: natychmiast ręka nowa według praw natury chwyta porzucone wodze władzy, bowiem ślepa siła narodu nie może się ani dnia jednego obyć bez kierownictwa, i nowa władza tylko zajmuje miejsce dawnej, zwątlonej wskutek liberalizmu.”

Tak więc liberalizm głoszony, świadomie lub nie, przez niektóre osoby i partie, jest jedynie ideą a nie faktem i ma służyć do innych ukrytych celów, jak tworzenia podziałów w społeczeństwie na różne obozy i walki między nimi, które mają ich wzajemnie zniszczyć  i w ten sposób doprowadzić do osiągnięcia władzy przez siłę niewidoczną, lecz stosującą prawa natury. Ta teoria sprawdziła się, kiedy to Solidarność została użyta do przejęcia władzy przez siły dyktatorskie zarówno ze strony władzy (która zaraziła się liberalizmem przy pomocy Jaruzelskiego), jak i Solidarności, która została pokierowana przez KOR, czyli ludzi którzy chcą wprowadzić system totalitaryzmu pod płaszczykiem liberalizmu.

Takimi partiami które promują utopie, słownie i/lub faktycznie (czyli poprzez działania, choć pokryte słowami o solidarności), są: PO, SLD, PiS (działa jak liberał, choć głosi konserwatyzm), UPR. Z bardziej znanych postaci wybija się Janusz Korwin-Mikke, który promując liberalizm wśród młodych ludzi, odciąga ich zarówno od dobrych wzorców jak i zatruwa umysły utopią. W ten sposób ci młodzi, naiwni, użyteczni głupcy, podejmując działania w imię liberalizmu, osłabiają społeczeństwo i czynią je gotowe do przejęcia przez obce siły, co w konsekwencji doprowadzi do zniszczenia zarówno tego społeczeństwa jak i samozniszczenia tych użytecznych idiotów.

JKM powiedział kiedyś o sobie że jest Bonapartystą.
Co to jest Bonapartyzm? http://en.wikipedia.org/wiki/Bonapartism_(epithet)

„Bonapartyzm jest często zdefiniowany jako polityczne sformułowanie w słowniku Marksizmu i Leninizmu, wywodzące się z zachowania Napoleona Bonaparte. Karol Marks był studentem jakobinizmu i Rewolucji Francuskiej, jak również współczesnym krytykiem Drugiej Republiki i Drugiego Imperium. Określenie bonapartyzm jest często używane do określenia sytuacji, gdy kontrrewolucyjni oficerowie militarni odbiorą władzę rewolucjonistom i zastosują wybiórcze reformy, aby uzyskać wsparcie radykalnych mas społecznych. W tym procesie, argumentował Marks, Bonapartyści zachowują i maskują rzeczywistą władzę i wąską klasę rządzącą.”

Jeżeli rzeczywiście JKM jest Bonapartystą, to powstaje pytanie, co w obecnej sytuacji to oznacza? Nie chodzi przecież o żaden przewrót militarny. Czy nie chodzi o to, że JKM chce wykorzystać słuszny protest społeczny do przejęcia kontroli tylko po to, aby maskować wąską zakulisową władzę? Tak więc powstaje pytanie, czy JKM nie chce służyć tej wąskiej klasie rządzącej światem? Jeśli to oświadczenie miało ukryte znaczenie, które globaliści rozumieją, mogło to oznaczać prośbę o wsparcie zakulisowych sił w celu własnej promocji. Mogło oznaczać: „Jestem z wami, a moja opozycja do EU i jeszcze czegoś tam, to tylko pozory”. O współpracy JKM z globalną elitą może również świadczyć fakt użycia liczby 6 w jego programie politycznym (punkt 4) prezentowanym poniżej. Przecież naturalnie nasuwającymi się liczbami byłyby 1, 2, 3, 5, 10. Użycie liczby 6 w tym kontekście wydaje się dziwne.

Globaliści często porozumiewają się, przy pomocy publicznego wyrażania pewnych hipotez lub myśli, nawiązywania do przeszłych wypadków, nowomowy, pewnych sloganów, definicji. Oni wiedzą kim był Bonaparte. Wiedzą, że to oni wsadzili go do władzy. Dlatego też jeśli ktoś określa się Bonapartysta, jest to znak dla różnych środowisk, że to jest ich człowiek udający opozycję. Czyli można go atakować publicznie, ale żadnej krzywdy mu nie robić. Również czy nie jest zastanawiające, że JKM, zdeklarowany antysocjalista i antykomunista, posługuje się sformułowaniami politycznymi pochodzącymi ze Słownika Marksizmu i Leninizmu?

O tym że jakieś tam związki istnieją świadczy najlepiej program polityczny JKM i Utopii Polityki Realnej (UPR), który jest dokładnie taki jak chcą globaliści-lucyferianie: http://www.propolonia.pl/blog-read.php?pid=2644&bid=142&uid=

Ponieważ, tak jak było wspomniane wcześniej, tzw. wolny rynek nie istnieje, lecz mamy rynek, który tę wolność symuluje, eliminację kontroli państwa nad systemem finansowym i monetarnym, gospodarką, opieką społeczną i medyczną, rolnictwem itp. To automatycznie spowoduje przejęcie kontroli (pośrednio lub bezpośrednio) nad tymi dziedzinami przez światową mafijną grupę finansowo-monetarną. W ten sposób ta niewidoczna siła, niezwiązana absolutnie żadnymi więzami lojalności z ludnością polską i na którą Polacy nie będą mieć żadnego wpływu, nie znając nawet osób podejmujących decyzje dotyczące ich losu, będzie miała władzę bezpośrednią, prawie że totalitarną, nad Polakami.

Jednym słowem trudno o bardziej lucyferiański program zniszczenia Polski i narodu polskiego. Choć na powierzchni program UPR i JKM może ładnie wyglądać, to gdy uwzględni się kontekst tych spraw, a zwłaszcza fakt, że wąska grupa ludzi może drukować pieniądze i dysponuje kapitałem prawie całej ziemi, program ten oznacza zniszczenie narodu Polskiego. JKM proponuje również inne szkodliwe dla Polaków rozwiązania, a mianowicie narkotyki.
Ciekaw jestem dlaczego są one zakazane w Izraelu? http://patrz.pl/filmy/jkm-obalamy-mity-jkm-faq-1

JKM odegrał haniebną rolę w czasie doprowadzającym do nocnej zmiany. W celu odwrócenia uwagi od głosowania nad Układem Europejskim, zaproponował ustawę lustracyjną. To właśnie ta ustawa scementowała siły KOR-owskie z siłami SB-ecji i postkomunistów, które skoncentrowane na lustracji osłabiły swój opór względem Układu Europejskiego, a który to w konsekwencji doprowadził nas do Unii Europejskiej i Traktatu Lizbońskiego.
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2491
http://www.propolonia.pl/blog-read.php?bid=142&pid=2492

JKM uważa się za inteligentnego. Dlaczego więc nie przewidział zabójczych konsekwencji dla Polski gdy przedstawiał projekt lustracyjny w najmniej odpowiednim momencie dla Polski? Można być inteligentnym lub popełniać nieświadomie takie błędy. Niemożliwe są oba warianty. Który więc jest prawdziwy?

Po co więc manifestacyjnie protestował łącznie z nielicznymi UPR-owcami w dniu naszego wejścia do UE w 2005, gdy to poprzez swoje własne działania doprowadził do tego wejścia? Był to akt pozorny, mający na celu jedynie dalsze uwiarygodnienie się przed społecznością – tylko po to, aby dalej przewodzić tej grupie społecznej, która nie jest zadowolona z naszego wejścia do UE i sprowadzać ich działalność na manowce. Ciekawe, że JKM uaktywnia się w takich właśnie krytycznych momentach dla państwa. Choć pozornie może wydawać się, że to co robi lub gada, jest słuszne  – to w kontekście sytuacji jest szkodliwe.

Dlaczego JKM nie zajmuje się sprawami naprawdę istotnymi? Czyli tym, że złotówka jest oparta na długu, że mamy lichwę, że nie możemy drukować swojego własnego pieniądza według potrzeb naszej gospodarki, że mamy system podatkowy pozbawiający własności? Że mamy grupę rządzącą, która składa się prawie wyłącznie z elementu obcego, nie polskiego i która ma cele sprzeczne z interesem Polaków i Polski?

UPR skupia element raczej młodych ludzi, energicznych, wykształconych, którzy chcą poprawy sytuacji materialnej kraju. JKM i UPR przedstawia im program liberalny. Zatruwa ich umysły tymi fałszywymi ideologiami, z których jest bardzo trudno się odkazić. Jest to tak, jak podawanie młodemu człowiekowi pierwszego narkotyku, zapewniając go o skutecznym wzmocnieniu. Wciąga się więc coraz bardziej, aż jest za późno. JKM prowadzi być może najbardziej wartościowy element Polski na fałszywy tor. Te 2,3% poparcia które uzyskał, to w istocie olbrzymi potencjał wartościowego elementu narodowego, który zostanie zmarnowany lub nawet nastawiony przeciw siłom narodowym, zdroworozsądkowym.

JKM narzeka, że nie ma dostępu do mediów komercyjnych. Jednak należy się zastanowić, dlaczego JKM jednak jest zapraszany do TVN, TV i różnych rozgłośni komercyjnych. Dlaczego jego pismo nie jest brutalnie niszczone? Czy można sobie wyobrazić, aby do TV lub rozgłośni był zaproszony Ratajczak lub Pająk? Prawdopodobnie JKM jest kontrolowaną opozycją, której zadaniem jest kanalizowanie, zwłaszcza młodego, energicznego elementu. Jest też bezpiecznikiem w przypadku gdyby, jakimś cudem, główne partie liberalne PiS, PO, SLD wysadziły się w powietrze. JKM i UPR jest wreszcie niszczącym autentyczną prawicę, odbierającym jej potencjalny elektorat.

Inną dość znaną postacią jest Stanisław Michałkiewicz. Dzięki efektownym felietonom pisanym elokwentnym językiem, pan Stanisław Michałkiewicz cieszy się znaczną popularnością wśród czytelników, co umożliwia popularyzacje zarówno fałszywej i szkodliwej ideologii liberalizmu, jak i partii która jest antypolska, antynarodowa i antypaństwowa. Choć od czasu do czasu, pan Stanisław Michałkiewicz potrafi ostrzec społeczeństwo przed różnymi zagrożeniami, jak też napisać finezyjny felieton, wyśmiewający osoby, partie i działania rządu w taki sposób, aby sądowa obdukcja nic nie wykazała, to to jednak nie rekompensuje szkód, jakie wyrządził (prawdopodobnie nieświadomie) promując liberalizm, JKM i UPR w swojej twórczości, jak też poprzez swoją postawę (jako przykład do naśladowania) i związek z tymi ugrupowaniami i osobami.

Redaktor Stanisław Michałkiewicz sam kiedyś przyznał że na ekonomii się nie zna, a to czego się o niej dowiedział, pochodzi od Janusza Korwina Mikke. Dziwne jest więc że promuje, już chyba od 20 lat, ideologię ekonomiczną, o której nie ma dogłębnego pojęcia. Coś ostatnio zaczął mówić o historii powstania FED i obecnego systemu monetarnego, ale jego wypowiedzi ukazują znaczące braki historyczne i mieszanie spraw, pomimo dobrych intencji.

Nie wiem, czy pan Stanisław Michałkiewicz zdaje sobie sprawę, jakie szkody wyrządził poprzez promocję liberalizmu. Choć sam nie uosabia się z partią PO, to jednak ta partia doszła do władzy na hasłach liberalnych, które to właśnie Stanisław Michałkiewicz promował w ostatnich dekadach, a która to ideologia jest fałszywa. Poprzez promocję tej fałszywej ideologii, w efektownych felietonach przyciągających młodych swoją formą, zainfekował ich i odciągnął masy młodego pokolenia od dobrych wzorców. To z kolei przekładało się na głosowania w czasie wyborów. Tak więc, pośrednio, jest on odpowiedzialny, w jakiejś części, za obecny stan i PO przy władzy. Niestety, ze względu na swoją popularność pan SM uwierzytelnia JKM, liberałów i tych co ciągle walczą z razwiedką, a którą trudno dostrzec nawet pod mikroskopem – gdy w tym samym czasie bandyci maszerują w świetle reflektorów i kamer, a których się nie widzi lub nie chce widzieć.

Sądzę, że w istocie jest on uważany przez ciemne siły jako użyteczny roznoszący ich truciznę umysłową wśród młodych i zachwyconych jego formą pisarską i właśnie dlatego tolerowany w innych sprawach, jak też zapraszany do studia telewizyjnego. Odkręcić w umysłach tak wielu ludzi ideę liberalizmu jest bowiem bardzo trudno i wymaga wiele czasu. Pan SM, choćby nad tym pracował do końca życia, to nie jest w stanie naprawić tych szkód.

Polacy powinni nauczyć się właściwie oceniać ludzi. Powinni dawać tyle kredytu, na ile ludzie zasługują. Ani mniej, ani więcej. Tyle szacunku za wiedzę i umiejętności, ile te osoby reprezentują i nie dopatrywać się w nich rzeczy, których te osoby nie posiadają lub nie mogą posiadać, pomimo tego, że często takie wrażenie sprawiają lub chcą sprawiać. Pan Stanisław Michałkiewicz potrafi pisać nieprzeciętnym językiem, potrafi dać cięte riposty, i ma odwagę napisać o sprawach, które inni pomijają. Jednak nie jest to głęboki umysł polityczny, który potrafi dociec istoty sprawy i nie ma wyjątkowych zdolności koncepcyjnych, aby opracować prawidłowe koncepcje obronne. Nie dopatrujmy się w nim więc wodza politycznego.

Kim więc jest Stanisław Michałkiewicz? Jest osobą, która żyje z pisana. A jak każda taka osoba, musi zapełniać kartki papieru drukiem, aby z tego żyć i jego energia jest skierowana na formę, która zachwyca i która utrzymuje czytelnika w kręgu jego intelektualnego oddziaływania. Jego „twórczość” jednak nie jest głęboką analizą, tworzeniem koncepcji i roztrząsaniem spraw ideowych, które to są konieczne do odniesienia sukcesu politycznego. Nie jest też dziennikarzem, ani filozofem. Kim więc jest? W istocie, jest troszkę więcej niż plotkarzem politycznym o gładkim, finezyjnym i elokwentnym języku.

Narzucanie się z naszymi oczekiwaniami od osoby, wynikającymi z błędnej jej percepcji, buduje zarówno w nas jak i w tej osobie błędny obraz możliwości i talentu. Ten sposób naszego postrzegania ludzi wynosi do góry sztucznie nadmuchanych przywódców (np:. Piłsudski), którzy nigdy nie są w stanie dostarczyć sukcesu, bo nie potrafią właściwie rozeznać sytuacji, zbudować koncepcji działania i nie rozumieją pośrednich kroków potrzebnych do osiągnięcia celu. Sukces bowiem można osiągnąć tylko poprzez właściwe DZIAŁANIE, poprzedzone właściwą MYŚLĄ. Wielki wódz to ten który potrafi wykoncypować i podjąć takie właściwe działanie. Stanisław Michałkiewicz nim nie jest.

Nad. Marek S.

C.d.n.

Komentarzy 51 to “Skowyt psa poety (4)”

  1. Wojwit said

    Pan Michalkiewicz jest i owszem całkiem zręcznym publicystą, obdarzonym przez Stwórcę lekkim piórem i dość ciętym dowcipem, które to cechy są pochodna inteligencji werbalnej, ale czyż to determinuje wodza? Michalkiewicz wodzem, królem, prezydentem? Może carem? Stawiać takie pytanie to odwoływać się do poziomu tych dla których autorytetem politycznym jest… aktor czy inny „celebryta” – pupilek me(r)diów a etycznym – „magdalena ś.” Ten pan jest tylko dziennikarzem, nawet jeżeli chciałby być kimś więcej.

  2. Pilot Pirx said

    Można ukryć swoje pochodzenie, narodowość, intencje i poglądy.
    Można zmienić nazwisko, wiarę i obywatelstwo.

    Ale nie można zmienić i ukryć swoich genów.

    http://www.eupedia.com/europe/european_y-dna_haplogroups.shtml

    http://www.eupedia.com/europe/origins_haplogroups_europe.shtml#J

    Jedyna nadzieja?

    Autorowi gratuluję – to najlepszy tekst w całej historii Gajówki.

  3. RomanK said

    Pieknie i prawdziwie!
    Kim by nie byl i SM i JKM i RZ…p;ejady innych…spelniaja oni dokladnie wyznaczona im przez Wielki Warsztat role…Michalkiewicz chyba nawet wiecej niz Korwin winien jest skrzywienia liberalnego tzw elit polskich..tzw aberracji wyksztalciuchowskiej .majacych tu wielu reporezentantow, w wiekszosci goracych zwolennikow” naszego pana Stasia”…
    Grupe owych tzw polskich inteygentow..nazywam dla wlasnego uzytku ,,lejacy w pory…wlasne pory:-)))

  4. z doskoku said

    1. Wielgus sam jest winien sytuacji, która wystąpiła, bowiem najpierw zaprzeczył a potem potwierdził.
    W ten sposób stał się jako autorytet moralny niewiarygodnym. Polazł tam, gdzie leźć nie powinien, by musieć kłamać, co mu niezmiernie niezręcznie wyszło, bo kłamać nie umie.
    Możliwościami jazdy za granicę się sprzedał, Wojtyła z kolei chciał być papieżem.
    2. Nie wiem, czy autor kogoś forować zamierza do wyboru, zapewne odsłoni się wkrótce w tej sprawie.
    Po dotychczasowych tekstch autora utwierdzam się wprzekonaniu, że jedynym rozsądnym wyborem jest bojkot „wyborów”
    z celem wymuszenia zmiany ordynacji na wybory obywatelskie i odejście od systemu wyborów partyjnych.
    Sąsiad sąsiada musi wybierać i to w takim systemie, by móc go odwołać podczas sprawowania mandatu, gdyby przypadkiem sodówa do łba wybranemu uderzyła.
    Tu główne clou, JOW to dodatek.
    P.S.
    A. Osobiście uważam, że obywatelskie wybory bezpośrednie na administrowanie dotyczyć powinny najniższego stopnia.
    Wszystkie pozostałe powinny być wyborami pośrednimi poprzez wybranych spośród wybranych do premiera włącznie
    z uzupełnieniami powstałych wakatów z kolejnych miejsc w uzyskaniu ilości głosów.
    B. Wybory mężów zaufania, czyli tych, którzy prawo stanowią i sprawują kontrolę nad realizacją poprzez administrację,
    czyli do Sejmu, powinny być wyborami obywatelskimi bezpośrednimi, wybory prezydenta pośrednimi spośród mężów zaufania, tak jak wybory władzy sądowniczej.
    C. Czynne prawo wyborcze powinno być realizowane na wniosek samego kandydata, który czuje się na siłach władzę sprawować, tak wykonawczą jak ustawodawczą, przy równych warunkach samoreklamy kandydatów.
    D. Czy dobór będzie trafny zależy od odpowiedzialności obywateli za swój los, eliminuje intrygi zewnętrzne, obywatele tak się wysypiają, jak sobie sami ścielą.

  5. droid2 said

    Jedno co cieszy to fakt,ze SM drazni i to dosc dobrze czerwone komuszki, ktore nie wiedziec czemu chowaja sie po szafach gospodina Maruchy. Oj tak milo poczytac ,ze pan SM ma az tak wielki wplyw na polska polityke, pozytywny oczywiscie:)
    Niech zyje Lenin towarzysze…i da zdrastwujet druzba.

  6. Kazek said

    Czyli rządzi jeden Wielki Żyd.

    Ten wywód prosto wszystko tłumaczy podobnie jak ideologia UPR-u dlatego UPR jest popularny wśród niedoświadczonej młodzieży. Tam też wszystkie zjawiska społeczno-gospodarcze są tłumaczone i wyjaśniane „wolnym rynkiem” wystarczy wprowadzać go więcej i aby był „prawdziwy” to lenie, nieudacznicy, nieodpowiedzialni sami wymrą a reszta będzie żyła długo i szczęśliwie. Tutaj też za wszystkim stoją Żydzi i wystarczy z nimi się uporać i będzie klawo.

  7. z doskoku said

    I
    Wstępny dobór kandydatów do wyboru w systemie prawyborów, np. relacja wieś-gmina, dom-ulica, ulica-dzielnica
    II
    Czynne prawo wyborcze dla obywateli w Polsce mieszkających, bierne dla wszystkich obywateli, w tym mieszkających zagranicą. Wtedy w odniesieniu do miejsca ostatniego zamieszkania, obywateli urodzonych poza Polską, w Polsce nigdy nie mieszkających do miejsca zamieszkania lub ostatniego zamieszkania rodziców, w dalszej kolejności dziadków.

  8. RomanK said

    Droid 2//

    /lejcie uciesznie towarzyszu.

    .lejcie..wasze pory..wasz sik”=___

  9. Realista said

    Juz sam fakt, ze sie rozmawia o tfurczosci Michalkiewicza to jest dla niego zaszczyt.

    Byl raz sobie lisek rudy pelen sprytu i obludy.

  10. Ela said

    Proszę Czytelników gajówki o przeczytanie tego tekstu.
    Oni nam coś proponują:)

    http://wpolityce.pl/view/8719/Klopotowski___Gazeta_Wyborcza__a_kod_kulturowy_judaizmu___Warto_przytoczyc_te_refleksje__gdy__GW__pozywa_do_sadu_polskiego_poete__.html

  11. Krzysztof M said

    „Kim więc jest Stanisław Michałkiewicz?”

    – Człowiekiem, który lansuje liberalizm. A liberalizm to zło.

  12. ordinarygoy said

    Od tego gadania o Żydach zaczynam żałować że nie urodziłem się Żydem tylko polaczkiem. Żydy rządzą całym światem i za to ich podziwiam. Reszta to zwykli nieudacznicy skoro dali się im opanować. Fajnie by było być jednym z nich i być Panem świata. Jeden z nich nawet został Bogiem. A tak pozostaje nam tylko narzekać…

  13. wet3 said

    @ 12
    Nigdy nie jest za pozno. Masz jeszcze czas. Mozesz smialo zostac ochrzczony scyzorykiem. Wdziejesz na leb mycke i bedziesz jednym z moskow.
    PS – Ponoc podziw wyraza sie dla rzeczy czy idei szlachetnych, a nie dla klamstwa, oszustwa kradziezy, przemocy …. Jesli to sa twoje idealy to po jaka cholere tu sie pchasz, idioto skonczony?

  14. Krzysztof M said

    Ad. 12

    A jak się wiatr zmieni, to myślisz, że ci odrośnie? 🙂

  15. Marucha said

    Re 14:
    Najzwyklejsza hasbara, płatna albo może i darmowa.

  16. Veritas. said

    Ad.12. Już należysz do bandy zdegenerowanych ludobójców sprzedajna mendo.

  17. Veritas. said

    Jaka jest Państwa opinia http://kryptonimprawda.wordpress.com. ?

  18. Marucha said

    Re 17:
    Bardzo zraził mnie artykuł „Charakter i cel papiestwa”:
    > http://kryptonimprawda.wordpress.com/2011/07/30/charakter-i-cel-papiestwa/

  19. Matka50 said

    Ad.16.Swieta prawda.Polacy sa nazywani” polaczkami” przez polskich Zydow i Ukraincow(szczegolnie tych udajacych Polakow na Zachodzie),nigdy siebie my Polacy tak nie okreslamy, to tak jakbysmy opluwali samych siebie!
    Ad.17. To „nie nasi” nasi, udaja Polakow ale nimi nie sa za duza plucia na nasza historie panstwo religie taka piata kolumna(czyja ?? ) durnie sie na to zlapia , kompletny miszmasz nie tylko religijny,nienawisc do prawie wszyskiego co polskie chrzescijanskie podejrzane typy ,czesc dobrych artykulow to tak na przykrywke ABY NAS OTUMANIC!

  20. Kronikarz said

    http://kryptonimprawda.wordpress.com/

    Zgrzyt, faktycznie, jest z Szymonem Piotrem i brzmi to jakos dziwnie w swietle innych tekstow.

    Miejmy nadzieje, ze ta kryptonimprawda.wordpress nie jest tworem narwanych czy prowokatorow.

    10/ Ela – dzieki za polecenie !

  21. revers said

  22. zenobiusz said

    Telefon skup nie odb

  23. Ragnar said

    Coraz bardziej zaczynam cenić tę stronę.
    Od pół roku myślałem że jest bardzo źle ale teraz myślę że sytuacja jest naprawdę g…niana.

  24. Krzysztof M said

    A może tak system dwupartyjny? LPR i Samoobrona… 🙂

  25. Katon Najmłodszy said

    Katastrofa Powstania Warszawskiego

    Ciągle pozostaje niezwykle trudnym dotarcie do świadomości społecznej, że Powstanie Warszawskie posiadało dwa aspekty. Z jednej strony niebywałego bohaterstwa Powstańców i poświecenia ludności cywilnej – z drugiej strony kompromitującego braku wyobraźni politycznej, nieodpowiedzialności i ignorancji zawodowej pomysłodawców Powstania – bo nie można ich nazywać dowódcami. http://katonisliwka.wordpress.com/

  26. RomanK said

    http://www.powstanie.pl/pdf/Ksiazka_KULISY_KATASTROFY_POWSTANIA_WARSZAWSKIEGO.pdf

  27. wet3 said

    @ 18
    Czytalem ten art. nieco wczesniej. Rzygac sie chce. Niespojne to i nienawistne.

  28. hjk said

    „Żydzi i ich zaufani Frankiści w Polsce mają piramidalną strukturę i jest tylko jedno centrum, a prawdopodobnie tylko jedna osoba, która jest odpowiedzialna przed centrum światowym za podbój Polski. Pod nią jest następny poziom, a pod nim następny.”

    a moze jest kilka centrów i kilka osób, bo jak wiadomo konkurencja stymuluje do wysiłku i pomysłów… wprawdzie to grozi podgryzaniem się, ale moe sprawa warta swieczki wobec efektu koncowego…

  29. Sqbi said

    Z powyższego zdaje się zauważyć, że potrzebny jest nowy Adolf Hitler. W swej książce zawarł on takie Oto przemyślenia na temat związków, ideologii ruchu robotniczego, co łatwo przekuć na obecną sytuację w kraju:” ….wszystko, co o tym słyszałem ( o ruchu-przyp.), wywoływało tylko ten skutek, że budziło we mnie najsilniejszy antagonizm. Każda rzecz była zdyskredytowana: naród bo miał być wynalazkiem klasy posiadającej,..ojczyzna, bo miała być narzędziem w ręku burżuazji i służyła wyzyskowi mas pracujących; autorytet prawa, bo dzięki niemu trzymano w ryzach proletariat…..czy ci ludzie warci są,aby należeć do wielkiego narodu?..” W początkach wieku XX dość szybko prześwietlił kto pociąga za sznurki i napisał” Odkryłem związek między tym destrukcyjnym nauczaniem i specyficznym charakterem ludu…..Poznanie Żydów – to jedyny klucz do zrozumienia wewnętrznej natury i prawdziwych celów socjaldemokracji”.

  30. […] VII. Структура и деятельность еврейского правительства …. […]

  31. Marek S said

    Ad. 30

    No, Panie dtzkyyy, nie spodziewałem się że ten tekst przekroczy granice Polski. Ale jestem ciekaw co myślą na ten temat Rosjanie, zwłaszcza o interpretacji zdarzeń w Gruzji.

    U mnie znajomość Rosyjskiego, raczej słaba, ale może przy pomocy Google uda mi się przetłumaczyć komentarze aby je zrozumieć.

    Teraz człowiek żałuje że nie uczył się Rosyjskiego, jak można było. Była u nas nawet presja społeczna aby się go nie uczyć, bo to język zaborcy. Dziś by się przydał.

  32. dtzkyyy said

    Prosze Panstwa: http://dtzkyyy.wordpress.com/2011/08/01/%D0%BB%D1%83%D1%87%D1%88%D0%B0%D1%8F-%D0%BF%D1%83%D0%B1%D0%BB%D0%B8%D0%BA%D0%B0%D1%86%D0%B8%D1%8F-%D0%B2-%D0%B3%D0%B0%D1%91%D0%B2%D0%BA%D0%B5-%D0%BC%D0%B0%D1%80%D1%83%D1%85%D0%B8/.

    Bardzo popularna w Rosji platforma LiveJournal z poczatku bylego tygodnia lezy z powodu DDoS ataku. Oprocz blogu na WordPressie zarejestrowalem blog na BlogSpot.

    Zycze zdrowia PP. Marusze i Marku S.

  33. Marucha said

    Re 32:
    Ja też Panu życzę wiele zdrowia i wytrwałości.
    I umiejętności ignorowania ludzi, którzy szukają sprzymierzeńców za oceanem, a wrogów za miedzą.

  34. dtzkyyy said

    Ad. 31.

    Dzieki za natychmiastowa reakcje, Panie Marku.

    Dla tego, zeby Rosjanie odkomentowali Panskie teksty, oni musza je przeczytac. Mam nadzieje, ze przeczytaja je. Mam zamiar przetlumaczyc najbardziej interesujace, moim zdaniem, dla Rosjan fragmenty o frankistach i o PILSUDSKIM. Wtedy bedzie przedmiot dla komentowania, bo tematy te w Panskiej interpretacji sa bardzo niespodziewane i najmniej wiadome Rosjanom.

    Co do slabego rozumiena Panem rosyjskiego, to Pan moze zwiazac ze mna po emailu, wiadomemu P. Marusze. Chetnie odpowiem na Pana pytania.

  35. Elzbieta Gawlas said

    Panie Marku

    Dolaczam tekst wart przeczytania o pokretnych sciezkach izraelskiego gnostycyzmu

    http://norwid.wordpress.com/2011/01/03/judaizm-przeciwko-mojzeszowi-gnostycki-mesjanizm-sabbataja-cwi-%E2%80%93-hugon-hajducki/

  36. Wandaluzja said

    Juliusz Prawdzic-Tell (www.wandaluzja.com – Forum), Tarnobrzeska 2/1, 53-404 Wrocław, 30 07 2011 – PISMO OKÓLNE

    Maciej Perzanowski, SKARBY NAMIERZONE Z SATELITY, Rzeczpospolita, 29 07 11, s. A6

    Pentagon sprzedał satelitę do poszukiwania amerykańskich guzików mundurowych z wojny wietnamskiej. Najwięcej takich guzików znaleziono na Syberii a Pentagon może powiedzieć, który guzik do JAKIEGO zaginionego żołnierza należał. Dziwiłem się, że III RP nie skorzystała z tego dla odnalezienie GUZIKÓW zaginionych w ZSRS żołnierzy II PRz. Tą techniką można każdemu zajrzeć do skarbonki.
    Satelitę od Guzików kupiła firma GPS, która zorganizowała komputerową grę Poszukiwania Skarbów, z pogwałceniem suwerenności państw narodowych, które są jednak LIKWIDOWANE przez Unię Europejską. W Polsce jest kilka MILIONÓW Poszukiwaczy GPS, czyli MAŁO. Zyski są na ogół małe a można się narazić Policji, gdyż Skarb może być np. pod płytą chodnikową, a ponieważ GPS podaje lokalizację z dokładnością kilku metrów to trzeba jeszcze macać detektorem metali. Poza tym Skarby są cenzurowane, bo NIE DLA PSA KIEŁBASA – i żeby dostać lepszy skarb to trzeba mieć spermę jerozolimską, zaś niektóre są Przeznaczane dla muzeów, że dla większości pozostają GUZIKI.
    W r. 1989 przyjechałem do RFN, żeby otruć Niemców Satelitarną Detekcją Złota, ale Niemcy wsadzili mi ją do D. i zjednoczyli Niemcy konwencją Satelitarnej Detekcji Złota z Izraelem, ZSRS i USA. Tak powstała też III RP, po oczyszczeniu Solidarności z Niemających spermy jerozolimskiej.
    Wyjechałem również do Niemiec jako komisarz WOAK Skarbu Tysiąclecia, gdzie Landtag Wolnego Kraju Bawarii sprzedał mi go za Polskiego Bobra Kasztelańskiego, którego Amerykanie skaperowali dla nawodnienia Zachodu, tak że teraz rozbierają tamy, dzięki którym zagospodarowanie Dzikiego Zachodu w ogóle możliwe było. KRADZIEŻ znalezionego z satelity Skarbu Tysiąclecia – 30 ton MAJESTATYCZNEJ biżuterii Czyngis Chana – została jednak amnestionowana przez rząd III RP, gdyż Skarb Tysiąclecia został uznany przez nałożnika Hitlera Bronisława Geremka za Żydowski. Bawarzy zainkasowali jednak PBK, i teraz uczą tej techniki w UE i Indiach.
    Mam list z redakcji Wieczoru Wrocławia, któremu NIE POZWOLONO opublikować Korespondencji z Moskwy, gdzie po puczu Janajewa prasa pisała, że na Filipinach – które nie były mocarstwem tezauryzacyjnym – BRAKUJE złota archeologicznego za 200 mld $ wartości kruszcowej, która jest zwykle III wartością, po historycznej i artystycznej.
    3 tygodnie temu Mossad okupował zaś przez noc międzynarodowe lotnisko na Okęciu. Ja ogłosiłem, że chodziło o wywóz KOLEJNEGO urobku SDZ, bo po 22 latach trąbienia przeze mnie SATELITARNEJ DETEKCJI ZŁOTA zaczęło Śmierdzieć – i mogą być ciągani zawodowi „wyciszacze” SDZ, jak msz Sikorski.
    Sikorski pozwolił sobie w Anglii na sugestię, że Breivik jest Niedorżniętym watagą Kaczyńskiego, co dotyczy mnie, bo po mym powrocie Racją III RP było DORZYNANIE Watah tropicieli Satelitarnej Detekcji Złota i minireaktora URSZULA SIPIŃSKA, a Kaczyńscy przejęli te Watahy dopiero kilka lat temu. Dorzynanie Watah to zwrot Lenina, ale o ile bolszewicy Dorżneli watahy w ciągu 2 lat to sperma jerozolimska III RP nie może DORŻNĄĆ przez 22, a teraz Templariusz od Kaczyńskiego zastrzelił w Oslo 17 funkcjonariuszy Mossadu i 80 ich klientów. To spowodowało, że kilka państw UE zwróciło się do Izraela o zaprzestanie wydawania ich paszportów dla muzułmanów przez Mossad, do czego ten widocznie ma prawo jako policja polityczna Unii Europejskiej.
    W związku z tym ŻĄDAM rozpoznania złota archeologicznego Waszego kraju wg dokumentacji w Moskwie i Waszyngtonie, i rewindykowania tego złota z Izraela z uwierzytelnieniem tego u mnie, gdyż zajmuję się tą sprawą od 35 lat.

  37. Marek S said

    Panie Elżbieto,

    Przeczytałem ten artykuł wcześniej. Zamieściła go Pani Aga pod częścią (3). Ale dziekuję.

    Jest to zresztą długa pokrętna droga żydów od Tory poprzez, religie Kananu, Egiptu, Assyrii, Babilonu, Persji, i Grecji, skutkującej w Talmudzie, Gnozie, znowu Talmudzie Majmonidesa, Kabale Luri, Sabateizmie, filozofii Spinozy, Franizmie, i z których wyrosły wszystkie dzisiejsze filozofie, liberalizmu, komunizmu, libertynizmu, anarchizmu, iluminatów, i powszechnej masonerii.

    Część tych ruchów należało zniszczyć po drodze przez samych żydow. Stąd „głowa węża pożera ogon”, i skutkuje w holokauście niektórych żydów.

    Wszystko dla większego „dobra” całego plemienia.

    Oczywiście ile milionów gojów zginie po drodze, nie ma dla nich żadnego znaczenia

  38. Marek S said

    Ad. 34

    Panie Dtzkyyy,

    Dziękuję. Będę czytał komentarze na ten temat na Pana blogu. Jestem ciekaw co myślą na ten temat Rosjanie. Pan Gajowy ma mój adress (ten z e-maila), tak że może przesłać. Problemem jest to że ja go nie często sprawdzam, i niektóre e-maile gdzieś znikają. Ale zawsze istnieje możliwość porozumiewania się tutaj w gajówce. Może to też interesować innych czytelników.

    Co się tyczy Piłsudskiego:

    Osobiście uważam że: ponieważ plan żydowski odnośnie tego kto ma budować państwo Izrael się zmienił i zamiast Niemiec (plan Berlin-Bagdad) miała to być Wielka Brytania, to żydzi musieli storpedować swoje wcześniejsze plany.

    Głównie chodziło im o zniszczenie budowy Polskiej Armi tzw: Polnische Wehrmacht. W tym celu upozorowali tzw: kryzys przysięgowy, po to aby dać pretekst Generalicji Niemieckiej aby odstąpiła od tego planu. Posłużyli się do tego swoim agentem Piłsudskim, który przy okazji został wypromowany na „bohatera” narodowego. Wcześniej to sam Piłsudski pchał się do budowy tej armii, tylko po to aby zniszczyć tą ideę.

    Ta armia, mogła odbudować Polskę w 1918 roku, zlikwidować Prusy wschodnie (a więc zapobiec II wojnie światowej), ale … także zapobiec zwycięstwu bolszewików w Rosji.

    To nie było na rękę żydowskim rewolucjonistom w Rosji i Niemczech, tak więc musieli utrącić tą ideę budowy 1 milionowej armi.

    W Rosji po wybuchu rewolucji bolszewickiej przywództwo objął Lenin, a więc nie ten człowiek który miał przeprowadzić tą rewolucję, czyli Trocki. Pomiędzy nimi były ciągłe sprzeczki. Z punktu widzenia bolszewików, pokój w Brześciu Litewskim był błędem, i Trocki robił wszystko co możliwe aby go storpedować. Lenin chciał tego pokoju. To był niewyobrażalne „przestępstwo” w oczach elity finansowej w Nowym Jorku, za które Lenin musiał zginąć. Podobno otruli go ludzie Trockiego, a wcześniej próbowali 2 zamachy na niego.

    Oficjalnie mówi się że to Lenin chcał marszu na zachód przez Polskę, a że Trocki był temu przeciwny. Osobiście jednak uważam że to właśnie Trocki był za tym marszem. W skonsolidowaniu wspólnego stanowiska pomógł … Józef Piłsudski poprzez swój marsz na Kijów, co zapoczątkowało marsz bolszewików na zachód.

    Prawie wszystko co Piłsudski robił było przeciw interesowy Polski, choć pokryte fałszywymi frazesami.

    Jak Pani chyba doskonale wie, żydzi i USA od początku wspomagali bolszewików w Rosji. Kiedyś napisałem artykuł na ten temat który ukazuje jak duża pomoc szła z USA dla bolszewików. Załączam go poniżej.

    Kto finansowal wojne przeciw Polsce w 1919/1920 roku

    Wojne bolszewików przeciw Polsce (a wlasciwie zamierzany podboj Europy 1919) byl w znacznej mierze finansowany przez Stany Zjednoczone („najlepszego” naszego sojusznika), a w krytycznym momencie wylacznie przez USA.

    Bolszewicy nie mieli zywnosci. Aby zorganizować wielomilionowa armie do marszu na zachod przez Polske potrzebna im była zywność i pieniadze na oplacenie oficerów (carskich). Taka pomoc otrzymali od USA.

    Preżydent USA Wilson (uwazany w Polsce za bohatera) wyslal Bolszewikom $20 millionów że swojego specjalnego funduszu wojennego (Special War Fund) w najbardziej krytycznym momencie. Pieniadze te zostaly przekazane osobiscie przez Ekihu Root, prawnika Kuhn Loeb i bylego Sekretarza Stanu. Zostalo to ujawnione w czasie przesluchania w Kongresie na temat Rosyjskich Obligacji, HJ8714.U5, które ukazuje wydatki finansowe Woodrów Wilson-a że Specjalnego Funduszu Wojennego (Special War Funds) zatwierdzonego dla niego przez Kongres. Rowniez Joseph Tumulty zlozyl zeznanie że taka transakcja miala miejsce. Zostalo to zarejestrowane w Congressional Records 2 wrzesnia 1919 roku. Majac na uwadze tzw: sile nabywcza, $20 milionów stanowi obecnie okolo $2 miliardy albo i wiecej, a więc była to kwota olbrzymia.

    Rowniez organizacja Czerwony Krzyz byl uzywany aby finansować Bolszewików i ich marsz na zachod. Pulkownik Raymond Robin byl szefem Czerwonego Krzyza w Rosji. Przekazal on wiele milionów dolarów Bolszewikom z ogólnego funduszu $370 milionów zebranych przez Czerwony Krzyz, a ktory byl zarzadzany przez Henry P. Davison, prawa reke J. P. Morgan-a. Pomagali mu Frank Vanderlip, szef American International Corp., i William Boyce Thompson, dyrektor Federal Reserve Bank z Nowego Jorku.

    Sa dowody na to ze, oprocz tego, USA przekazly Bolszewikom zywność za przynajmniej $60 millionów, z czego zywność za $10 milionów Bolszewicy „zamowili” 22 stycznia 1920 roku, a więc tuż przed przygotowywana inwazja na Polske. Zywność dostarczyła firma Morris Co.

    Należy przypuszczać że jest to tylko czubek góry lodowej o której wiemy.

  39. Piotrx said

    Nieco o Wall Street i rewolucji bolszewickiej

    http://www.kki.pl/piojar/polemiki/novus/komunizm/kom1.html

    Misja „Czerwonego Krzyża”

    „Wkrótce międzynarodowi bankierzy uznali, że trzeba po raz kolejny wesprzeć rewolucję bolszewicką. Rosja stanowiła przecież ogromny rynek surowców, nie można było więc pozostawić tak łakomego kąska bez odpowiedniej opieki. W sierpniu 1917 r. wysłano do Petersburga specjalną misję pod szyldem amerykańskiego „Czerwonego Krzyża”. Przy czym w jej blisko trzydziestoosobowym składzie można było się doliczyć ledwie kilku lekarzy i parę osób z personelu pomocniczego, reszta to wysłannicy i przedstawiciele finansjery z Wall Street. To właśnie głównie dzięki niej amerykański „Czerwony Krzyż” miał swe fundusze, szczególnie od 1910 r., kiedy to otrzymał 2 miliony dolarów od kilku nowojorskich finansistów. W zamian za to był on przez nich kierowany. Przykładowo prezesem rady amerykańskiego „Czerwonego Krzyża” był Henry P.Davison, jeden z współudziałowców J.P.Morgana. W istocie cała ta misja miała niewiele wspólnego z amerykańskim „Czerwonym Krzyżem” , będąc jedynie kamuflażem dla pewnych zakulisowych działań ze strony finansjery z Wall Street. Jak pisze Pierre de Vilemarest” :

    „W taki oto sposób „Morgan”, „Anaconda” (trust miedzi), America Tobacco”, Guaranty Trust” i wspólnicy lub zausznicy Felixa Frankfurtera , grupa Harrimana (który do 1929 zbił fortunę na manganie z ZSRR), Ivy Lee (dyrektor do spraw publicznych u Rockefellerów), Hary Hopkins (tak jak Harriman, przyszły wtajemniczony małego kółka F.D.Roosevelta) i inni dostarczyli rzeczywiście zdolnych ludzi , którzy zorganizowali tę „misję humanitarną” w Petersburgu.”

    Koszty całej tej wyprawy pokrył William Boyce Thomson oraz firma „International Harvester Co.”, która przeznaczyła na ten cel 200 000 dolarów ). William B. Thomson reprezentował interesy rodziny Guggenheim, władającej amerykańskimi kopalniami i tamtejszym rynkiem wydobycia miedzi. Był on także akcjonariuszem w „Chase National Bank”, a w 1914 r. pełnił funkcję dyrektora nowojorskiego „Banku Rezerwy Federalnej” (Federal Reserve Bank of New Jork) . Już po przybyciu wspomnianej misji do Petersburga, dołączono nieoficjalnie do jej składu jeszcze dwie osoby: Fredericka M.Corse reprezentującego „National City Bank” oraz Herberta A. Magnusona. Zatrudniono także trzech tłumaczy w osobach: kapitana Ilowajskiego, Borysa Reinsteina (późniejszego sekretarza Lenina i szefa biura rewolucyjnej propagandy) oraz Aleksandra Gumberga. Gumberg, występujący także pod nazwiskami Berg i Michaił Gruzenberg, był bratem bolszewickiego ministra, Zorina. Później Gruzenberg-Gumberg działał jako agent bolszewicki w Skandynawii, a po wydaleniu stamtąd, znalazł zatrudnienie w Stanach Zjednoczonych jako doradca jednego z wiceprezesów „Chase National Bank” oraz w firmie „Floyd Odlum of Atlas Co.” . Jak już wspomniano interbankierzy pragnęli utrzymać Rosję w stanie wojny z Niemcami, aby ją w ten sposób osłabić, a potem przejąć kontrolę nad jej ogromnymi rynkami. Popierano więc początkowo zarówno Kiereńskiego jak i bolszewików. W czasie swojego pobytu w Petersburgu wraz z misją amerykańskiego „Czerwonego Krzyża” , W.B.Thomson zgodził się wesprzeć Kiereńskiego sumą 1 miliona dolarów, która w dużej części została przeznaczona na propagandę. Jej głównym celem było utwierdzenie społeczeństwa rosyjskiego w konieczności kontynuowania wojny przeciw Niemcom. Poprzez liczne biura propagandowe, gazety i plakaty głoszono hasło „Walcz z kajzerem i uratuj rewolucję” . Jednocześnie tenże W.B.Thomson zachęcał do tego samego bolszewików, przekazując im 1 milion dolarów. W obu przypadkach środki finansowe zostały przelane przez firmę J.P.Morgana na osobiste konto W.B.Thomsona w „National City Bank”. Było to możliwe, gdyż jak się okazuje oddział „National City Bank” w Petersburgu do którego wpłynęły te pieniądze, był jedynym zagranicznym i krajowym bankiem, który został pominięty w dokonanej przez bolszewików nacjonalizacji Tak więc dopóki nie zniszczono moralnie i fizycznie antybolszewickich armii, dopóty bolszewicy „walczyli z niemieckim najeźdźcą”. Jednak z chwilą, gdy sytuacja została opanowała przez Armię Czerwoną: Trocki, Joffe, Karakhain i Rosenfeld-Kamieniew, udali się z wielkim pośpiechem do Brześcia Litewskiego aby podpisać pokój z Niemcami ……

  40. dtzkyyy said

    Ad. 38.

    Dziękuję, Panie Marku.

    Przekładam już fragment Pana tekstu o frankistach. O FRANKU i jego pastwie rosyjskomówne źródla piszą, że były to takie żydowskie chłystowce, które po zgonie protopłasty zniknęli całkiem. Dlatego Rosjanom będzie ciekawie przeczytać o tym, co sądzą na ten temat Polacy.

    Tekst Pana o PIŁSUDSKIM przełożę po tekście o frankistach. Dołączę do niego ten Pana wpis.

  41. Zbigniew Koziol said

    Pan Marek S.:

    „Problemem jest to że ja go nie często sprawdzam, i niektóre e-maile gdzieś znikają.”

    Uzywam gmail. Bardzo polecam. Albo jakis inny dobry prowajder poprzez web interface.

    Gmail ma jedna bardzo powazna wade: jestem pewien, ze jest podsluchiwany, ale … w USA.

    Jednak dowolny email moze byc podsluchiwany.

    Gmail ma pare bardzo powaznych zalet:

    – zapomnij o spamie
    – zapomnij o wirusach przez email
    – dostepnosc z calego swiata
    – enkrypcja poczty
    – zarowno web interfejs jak i bezpieczny(!) smtp

    Mam tez adres email z uniwersytetu w Rosji, ale na temat tego, jak on dziala, wole nie mowic… Sam zajmowalem sie administrowaniem serwerow. Nie chce byc nieuprzejmy dla Rosjan, tym bardziej z mojej pracy… 😉

    Byc moze dostanie adresu gmail wymaga zaproszenia (jestem gotow zapraszac, moj adres softquake@gmail.com), ale zdaje mi sie, ze juz nie trzeba zaproszenia.

    Mozna ewentualnie probowac powiedzmy rosyjski yandex (wcale nie zarty), ale… ja tylko powierzchownie znam ich jakosc. Yandex to w istocie czesc google.

    A Google.. to potwor juz internetowy. Moj prowajder internetu ma bardzo kiepski serwer DNS, az cholera mnie brala. Poszedlem po rozum do glowy: Jest! Google ma darmowy dostep do serwera DNS! I tak i zyje. Pracuje wysmienicie.

  42. Rysio said

    Panie Marku S. – czy mogłby mi Pan podac’ nazwiska ekonomistow i kilka pozycji ekonomicznych, ktore uważa Pan za warte przeczytania?

  43. Rysio said

    re 41. „…Gmail ma jedna bardzo powazna wade: jestem pewien, że jest podsluchiwany, ale … w USA….”

    Haaaaaaahhahaha!!!

    A w Polsce to juz nie – bo w Polsce o czyms’ takim jak podsłuch to nikt nigdy nie słyszał…

  44. Marek S said

    Ad. 41

    Panie Zbigniewie,

    A jak długo można mieć ten gmail zanim go człowiekowi zamkną? U mnie zdarza się że nie sprawdzam e-maili przez 3 miesiące, po których zamykają mi konto, i tracę całą korespondencję. Podobno, tego nie da się odzyskać. Mi nigdy się nie udało.

  45. Marek S said

    Panie Rysio,

    Wiem że pana pytanie jest prowokacyjne, ale odpowiem panu. Najlepsza książka jaką czytałem na temat obecnego systemu pieniądza i obligacji, to taka napisana gdzieś w 1880-1890 roku, gdy właśnie się ten system tworzył. Napisała go pewna amerykanka, nawet nie ekonomistka, ale naprawdę świetnie, w prostym języku, który prawie każdy może zrozumieć. Ma ona jakieś 130 ston, ale pozwola zrozumieć gdzieś 60% obecnego systemu pieniądza. Resztę, to każdy kto ma trochę oleju w głowie może sobie domyśleć. Niestety, nie pamiętam tytułu ani autorki. Było to dawno, i miałem tą książkę na innym komputerze który nie jest już na chodzie. Może pan, ze swoją szeroką znajomością literatury, przypomni mi kto to był? Ta książeczka była bardzo popularna wśród amerykanów pod koniec XIX wieku.

    No i dobrze by było coś poczytać o pochodnych tzw: derivatives. Poza tym książki Douglasa o Kredycie Społecznym.

    Mam sporo obecnych książek o systemie monetarnym, które czytałem. Po sporym zaangażowaniu się w tę dziedzinę czułem podświadomie że nie jest to prawda. Zacząłem szukać na własną rękę i starać się zrozumieć, poprzez analizę umysłową, jak naprawdę obecny system monetarny działa i jak powinien działać.

    Myślę że teraz dość dobrze wiem gdzie są przekręty w obecnym systemie, i jak taki system powinien działać. Wiem że obecne książki o makroekonmii to przeważnie kupa śmieci, które mają za zadanie robić takie zamieszanie umysłowe aby ludzie naprawdę nie mogli zrozumieć o co chodzi. W istocie, są one dezinformacją na gigantyczną skalę. Makroekonomia, to najbardziej zakłamana nauka na świecie. Po niej jest historia.

    Makroekonomia jest tak naprawdę nauką prostą, którą każdy przeciętny człowiek może zrozumieć. Ona została SZTUCZNIE zrobiona skomplikowaną.

  46. Zbigniew Koziol said

    @44 (Pan Marek S.)

    Nigdy chyba tak nie bylo, bym nie korzystal z email przez wiecej niz pare dni. Gmail uzywam juz dobrych pare lat. Nie mysle, by mialy byc jakies problemy.

  47. zbzukowski said

    Goraco polecam moje wszystkie odcinki cyklicznych wpisow pod wspolnym tytulem Czkawka, a ostatnio opublikowany: Czkawka…Nr.8. w sposob szczegolny „pasuje” do tego tekstu…chcialbym poznac blizej autora… link ponizej:

    http://www.zbzsos.bloog.pl

    Polecam rowniez moj inny-glowny-blog: http://www.zbzukowski.bloog.pl – tamze wsrod wielu tekstow prosze o odszukanie dwoch: – pt. Rozmowa z masonem oraz pt. Manewry (teksty nieco starsze).
    Pozdrawiam z politycznej banicji.

  48. Marek S said

    Ad. 47

    Panie Zbzukowski,

    Dziekuję podzielanie poglądów. Ja tutaj jestem od czasu do czasu, tak że można tutaj poprowadzić dyskusję. Napisałem też kilka artykułow, i dość sporo komentarzy, dzięki którym można się zorientować i „poznać”. Artykuły można odnaleźć przy pomocy wyszukiwarki, a komentarze przy pomocy google.

    Serdecznie pozdrawiam

  49. Przeclaw said

    Czesc VII

    „Ponad 2000 biskupow i kaplanow zdradzilo Polske podczas rozbiorow”. Tu az sie prosi o podanie zrodla. Czy to duzo czy malo? a ilu w tym czasie bylo biskupow i kaplanow na terenie Polski, co nalezy rozumiec przez teren Polski, czy w granicach 1772, 1939 czy obecnych, jakie daty czasowe, od 1772 czy 1795 A jak i co w ogole rozumiec pod pojeciem zdrady, czy swiadome dzialanie na szkode czy tez w imie wyzszej koniecznosci ? A jak sie to ma to do liczby tych, ktorzy nie zdradzili, ale ryzykowali zyciem jak bp.Felinski ?
    A jak wg tych kryteriow ocenic dzialalnosc ks.Sciegiennego, Brzoski ?
    Takich stwierdzen nie mozna podawac bez rozwiniecia i uzasadnienia.

  50. Przeclaw said

    Wiadomo, ze odnosnie rozbiorow kazdego podpisujacego sie pod opcja rosyjska kwalifikowano jako zdrajce i wlasciwie trwa to do dnia dzisiejszego. Czy o taka kwalifikacje Panu idzie ?

  51. Marek S said

    Ad. 49, 50

    Oni, prawie że, wszyscy zdradzili. Wtedy było takie rozprzężenie duchowe i korupcja że stało się normalnością nie wypełnianie swoich powinności względem wiary i narodu. Np: biskup Krasicki (ten od fraszek) ucztował i przeprowadził się do Berlina i chyba nawet tam zmarł. Prymas Polski, Michał Poniatowski, brat króla, brał pieniądze od Rosjan, miał dziecko, rozbijał się po Europie spędzając czas w sanatoriach, muzeach, i na przyjęciach.

    Zdrada księży i biskupów polega na tym że nie robią tego co do nich należy, a więc czuwania nad rozprzężeniem duchowym narodu. W tym wypadku chodzi a bardziej aktywną rolę, a mianowicie brani pieniędzy i/lub współpraca w rozbiorach.
    Zresztą, o tym że Polscy biskupi i hierarchia współpracowała z zaborcą, mówią również współcześni księża katoliccy np: ksiądz Natanek, historyk, który sam się wyraźił że hierarcha KK masowo zdradziła wtedy Polskę i polski naród. Chyba nawet wspomniał o tym że ponad 2000 księży i prawie wszyscy biskupi zdradzili.

    Niektórzy księża, tak jak i teraz, byli z narodem, ale to była mniejszość.

Sorry, the comment form is closed at this time.