Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Liwiusz o Generał Surowikin radykalnie z…
    misio o Wolne tematy (83 – …
    błękitnyocean o Najbogatszy człowiek na ś…
    Olo o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    Olo o Generał Surowikin radykalnie z…
    Olo o Wygląda na to, że Rosja nie bę…
    bryś o Marokańczycy uczcili zwycięstw…
    bryś o Generał Surowikin radykalnie z…
    revers o Wolne tematy (83 – …
    NC o Polska dla Polaków
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    niepostepowyoszolom o Generał Surowikin radykalnie z…
    minka o Wolne tematy (83 – …
    Szczepan Zbigniewski o «Batalion Monako»
    ats42 o Najbogatszy człowiek na ś…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 625 obserwujących.

Posłuszeństwo

Posted by Marucha w dniu 2011-08-04 (Czwartek)

Podmiotem posłuszeństwa jest sam Bóg. Wiara w Niego jest fundamentem posłuszeństwa.

Posłuszeństwo w wymiarze ludzkim ma swoje granice. Papież Paweł VI mówił wyraźnie o tych granicach. Pierwszą jest posłuszeństwo Bogu, a główną bazą tego posłuszeństwa tu na ziemi jest Ewangelia. Drugą granicą jest nauczanie Kościoła (papież, dokumenty soborowe, nauczanie świętych). Trzecią granicą jest pozytywne prawo ustanawiane przez Kościół zwane Prawem kanonicznym. Czwartą granicą posłuszeństwa w Kościele jest przełożony (biskup, przełożony zakonny, proboszcz, kapłan).
W czwartym przypadku można odmówić posłuszeństwa przełożonemu jeśli narusza on jedną z tych trzech powyższych granic lub wchodzi we współpracę z wrogami Kościoła.

W Dziejach Apostolskich w tej materii posłuszeństwa znajdujemy cały szereg jasnych wyjaśnień. Oto po cudzie uzdrowienia przez św. Piotra chorego człowieka, arcykapłani na podstawie swojego prawa, żądają od św. Piotra posłuszeństwa. Stąd św. Piotr pyta się czcigodnych mężów: „Mężowie izraelscy! Dlaczego dziwicie się temu? I dlaczego także patrzycie na nas jakbyśmy własną mocą i pobożnością sprawili, że on chodzi … przez wiarę w Jego imię temu człowiekowi, którego widzicie i którego znacie, Imię to przywróciło siły” (Dz 3, 11-15).

W konsekwencji takiej postawy św. Piotra, arcykapłani zabraniają św. Piotrowi i Apostołom przemawiać w imię Jezusa. Wtedy św. Piotr wraz ze św. Janem odpowiedzieli arcykapłanom: „Rozsądźcie, czy słuszne jest w oczach Bożych bardziej słuchać was niż Boga? Bo my nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy” (Dz 4,13-21).

W ten oto sposób Apostołowie wypowiadają posłuszeństwo arcykapłanom, swoim duchowym przywódcom. Źródłem tej ich decyzji jest posłuszeństwo Bogu. Arcykapłanom pozostało tylko ponowienie gróźb, a w późniejszym czasie pełna ich realizacja (biczowanie, obcinanie głów).

Widząc czyny św. Piotra i Apostołów, arcykapłani stają przed rozwiązaniem tej kwestii i pytają się ich: „Czyją mocą albo w czyim imieniu uczyniliście to?”  Odpowiedź św. Piotra jest zdecydowana:  „Czynię to w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka”  (Dz 4, 11-12). Tutaj św. Piotr stawia im znowu zasadnicze pytanie, kogo trzeba słuchać, was arcykapłani, czy Boga? Św. Piotr i Apostołowie nie wykonali rozkazu arcykapłanów. Stąd też podczas kolejnych komisji arcykapłańskich słyszą zarzut: „Zakazaliśmy wam surowo, abyście nie nauczali w to imię, a oto napełniliście Jerozolimę waszą nauką i chcecie ściągnąć na nas krew tego Człowieka.”  Wówczas św. Piotr, bez żadnego lęku, odpowiedział im zdecydowanie: „Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego straciliście, przybiwszy do krzyża…. Dajemy temu świadectwo my właśnie i Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy są Mu posłuszni” (Dz 5,27-33). Z tego tekstu jasno widać, kto nie wierzy w Boga, kto jest Bogu nieposłuszny, ten nigdy nie ma światła poznania Ducha Świętego.

Dlatego też św. Piotr w swojej wielkiej mowie do zgromadzonego ludu w Krużganku Salomonowym dopatrywał się przyczyny takiego działania i zachowania arcykapłanów w ich ogromnej nieświadomości. Przez taką ich postawę Bóg spełniał to, co zapowiadał przez usta proroków (Dz 3,15-20).
Jedyną drogą powrotu na drogę posłuszeństwa Bogu, zalecaną przez św. Piotra arcykapłanom, jest nawrócenie i pokuta, aby ich grzechy zostały złagodzone: „Nawróćcie się i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz.”

W tych napomnieniach słanych do ludu przez św. Piotra były słane bardzo ostre ostrzeżenia przed arcykapłanami, abyratowali się spośród tego przewrotnego pokolenia (Dz 2,36-41).

Według św. Piotra jedyną pewną drogą nawrócenia się arcykapłanów, jest stanięcie w prawdzie, wzięcie na siebie winy za morderstwo Boga. Arcykapłani dobrze o tym wiedzą i zarzucają św. Piotrowi, że chce ściągnąć na nich winę za śmierć Jezusa. Mimo tego św. Piotr umocniony łaską prawdy i trwający w prawdzie, bez ogródek mówi do nich i do ludu: „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba wsławił Sługę swego, Jezusa, wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy Go postanowił uwolnić. Zaparliście się świętego i sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienie dla zabójcy. Zabiliście Dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych, czego my jesteśmy świadkami” (Dz 3,11-15; 4,6-12).

Św. Piotr wyjaśnia arcykapłanom, że to w ich praojcu Abrahamie wszystkie narody będą błogosławione. Przez dzieło odkupienia i zmartwychwstania Jezusa, Bóg chce błogosławić Żydom, im arcykapłanom i narodom w sprawie odwrócenia się każdego z was od swoich grzechów (Dz 3,24-26). W tym buncie arcykapłanów, św. Piotr i św. Jan, w mowie po pierwszym uwolnieniu, dopatrują się wielkiego buntu narodów i ludów, powstania królów ziemi i książąt przeciwko Bogu i Jego Pomazańcowi.

To już wówczas św. Piotr dopatrywał się przedziwnego spisku pogan i całego Izraela wraz z arcykapłanami, przeciwko Królowi zamordowanemu, Jezusowi Chrystusowi. W swojej mowie powołuje się on na słowa króla Dawida i dopowiada swoje myśli: „Dlaczego burzą się narody i ludy knują rzeczy próżne? Powstali królowie ziemi i książęta zeszli się razem przeciw Panu i Jego Pomazańcowi. Zeszli się bowiem rzeczywiście w tym mieście przeciw świętemu Słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś, Herod i Poncjusz Piłat z poganami i pokoleniami Izraela, aby uczynić to, co ręka Twoja i myśl zamierzyły” (Dz 4,25-28).

Tu pragnę nadmienić, o czym zapominają współcześni, że w tym wszystkim co czynimy, my wierzący, ludzie Kościoła, ludzie świata, wszystko jest wkomponowane w wielki plan Boga i to, co Jego myśli zamierzyły.

Idąc w tę bitwę Bóg daje św. Piotrowi swoją łaskę odwagi i błogosławieństwo, ale i św. Piotr upada przed Bogiem i prosi: „A teraz spójrz, Panie na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrowić i dokonać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa” (Dz 4,29-30).

Bóg nie opuszcza św. Piotra. Dla podtrzymania jego wiary daje konkretne znaki wsparcia. Podczas modlitwy, kiedy modli się o odwagę głoszenia słowa Bożego, miejsce w którym modlili się zadrżało, a zebrani na modlitwie zostali napełnieni Duchem Świętym (Dz 4,31). Innym znakiem konkretnego działania Boga wobec św. Piotra było zesłanie anioła do więzienia, gdzie św. Piotr był uwięziony. Dla wielu zapewne to prywatne objawienie i trudno im przyjąć, że tak było (Dz 5, 20-23). Również postawa arcykapłana Gamaliela jest znakiem działania Boga wobec Apostołów (Dz 5,38-39).

Również i Bóg żąda od Apostołów konkretnych znaków. Św. Piotr wszędzie pokazuje swoją wiarę i odwagę i z miłością do Boga przyjmuje wszystkie biczowania, udręczenia i prześladowania: „A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godnymi cierpieć dla imienia Jezusa. Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie” (Dz 5,41-42).

W tym zmaganiu ze św. Piotrem, arcykapłani nie rozumieli nic z bitwy o Króla, który ma przyjść i odnowić wszystkie rzeczy. Zachęcając do pokuty i nawrócenia, św. Piotr już wtedy tak przedstawiał tę kwestę arcykapłanom: „…aby też posłał wam zapowiedzianego Mesjasza, Jezusa, którego niebo musi zatrzymać, aż do czasu objawienia wszystkich rzeczy, co od wieków przepowiedział Bóg przez usta swoich proroków.”  Przestroga św. Piotra jest bardzo konkretna, bo kto nie posłucha Boga, zostanie usunięty z ludu (Dz 3, 17-26).

W poniższych tekstach przekazuję Drogiemu Czytelnikowi drogę mojego kapłańskiego posłuszeństwa, na której bez reszty i cienia wątpliwości zaufałem Bogu. To Bóg zagwarantował mi, że mnie będzie bronił. Mnie nie interesuje, jaką formę i drogę wybrał dla mnie Bóg. Jedno wiem, że są to dla mnie najlepsze i najcudowniejsze rozwiązania ze strony Boga.

ks. dr hab. Piotr Natanek

http://gloria.tv/?media=181878

Komentarze 44 do “Posłuszeństwo”

  1. Krzysztof said

    Po takim prezyzyjnym strzale autora nie zDZIWISZ się, że ma on całkowitą rację.

  2. Krzysztof M said

    „To Bóg zagwarantował mi, że mnie będzie bronił.”

    – Dobra. Zaufałem Bogu. jak długo mam się modlić, żeby znaleźć pracę?

  3. sono said

    „Silny czlowiek to nie ten, co ignoruje rzucane w niego kamienie, ale ten co zbuduje sobie z nich twierdze”.

  4. Franek1 said

    Dochodzę do przekonania, że – przepierdziwszy lata seminaryjne, zamiast studiować filozofię i teologię – można zostać księdzem i nie wiedzieć, że posłuszeństwo w Kościele – to nie jest posłuszeństwo w wymiarze ludzkim; można zrobić doktorat z historii Kościoła i mieszać Kościół z synagogą, biskupów ze starotestamentalnymi arykapłanami; można być nawet habilitowanym (nie wiem w czym) i nie znać słów „kto was słucha. Mnie słucha”.

  5. sono said

    ad 4 odezwal sie domorosly teolog, ktory nie „przepierdziwszy” swe lata, glosi jakies banialuki z powaga profesora z Harvardu.

  6. bart_w said

    KrzysztofieM, sama modlitwa to po protestancku. Kazdy by tak chcial. Pomodlic sie i siedziec w telewizje sie gapic. U nas musza byc jeszcze czyny. Najwyzszemu potrzebne narzedzie, a najlepszym narzedziem w swojej sprawie jestes Ty sam. Robota nie lezy na talerzu. Poszukiwanie roboty samo w sobie to robota na trzy czwarte etatu. Wiem cos o tym.

  7. tralala said

    ad2
    Dodaj sobie Pan : „…Mnie nie interesuje, jaką formę i drogę wybrał dla mnie Bóg. Jedno wiem, że są to dla mnie najlepsze i najcudowniejsze rozwiązania ze strony Boga.”
    i nie bluznij.

  8. RomanK said

    Krzysztof M…skad wiesz- ze nie daje BOg pracy??/ daje, ale moze akurat nie ta- na jaka czekasz.. .BOg ma swoje plany,,posluchaj ich i popatrz co ci oferuje…
    Samemu Jezusowi zarzucano ,ze uzdrawia w shabat….:-)) nieposluszny…

    Ks Natanek… Pan Bog czyta kto podpisal list w jego obronie…niewielu rozumie czym jest posluszenstwo i spelnianie Woli Bozej.

  9. Mary said

    modle sie codziennie za ks.Piotra Natanka i codziennie slucham jego kazan – otworzyl mi oczy na bardzo wiele rzeczy, to nie jest czlowiek, ktory klamie!!!!!!!! Posluchaj Cie go, jedyny ratunek Bogu, w Polsce jest coraz gorzej i swiatla w tym kanale nie widac.

  10. marlog1 said

    „Ks Natanek… Pan Bóg czyta kto podpisał list w jego obronie…niewielu rozumie czym jest posłuszeństwo i spełnianie Woli Bożej”.
    Gdzie jest ten list?, chciałbym się też podpisać….

  11. Rysio said

    re 2. „…Dobra. Zaufałem Bogu. jak długo mam się modlić, żeby znaleźć pracę?..”

    Bog nie jest od dawania Ci roboty – od tego sa, kapitalisci ktorzy posiadaja kapital.

    Jeżeli naprawde chcesz zanalezc’ prace to zacznij czytac’ te pozycje ktore pozwola, ci zrozumiec’ mechanizmy ekonomiczno-rynkowe.

    Polecam 2 pozycje;

    Ludzkie Dzialanie – Ludvika von Misesa
    The Politics of Unemployment – Hans F. Sennholz

    Zareczam Krzysztofie M. że po uważnym przeczytaniu tych dwoch pozycji już nigdy nie bedziesz musial zadawac’ pytania – jak znalezc’ prace.

  12. Ptasznik z Trotylu said

    Nie czuję się kompetentny by oceniać kazania ks. Piotra Natanka pod względem teologicznym ale obraz posoborowego Kościoła jaki on przedstawia to 100% prawda.
    Nie dziwię się że jest niszczony przez judeo”chrześcijańskich” biskupów, którzy robią cyrk i targowisko ze służby Bożej.
    Też chciałbym się podpisać w obronie Ks. Natanka.

  13. RomanK said

    Tlko listu nie mozna podisywac jako Anonimy..dlatego podpisalo go tylko 1401 osob..Katolikow i Polakow z Calego Swiata…rozumiem problem Abrahama w Sodomie- Gomorze:-=))))

    LInk do listu:

    http://www.piotrnatanek.pl/podpisz-sie-pod-listem-do-abp-celestino-migliore?start=1400

  14. APA said

    Wszystko jak do tej pory „idzie z wola Boza” ,tej zas nikt nie zna
    jaka bedzie ostateczna .
    Co bedzie dalej gdy kaplani i arcykaplani stana naprzeciwko siebie
    i spojrza sobie w oczy ?
    Przeciez jedni i drudzy sa slugami Boga wyswieceni na pasterzy
    i tak samo obowiazuja ich
    PRZYKAZANIA BOZE !
    Jednym z nich jest:
    „Nie bedziesz mial/czcil Bogow cudzych przede mna.”
    Czy BOG ksiedza Natanka jest inny niz Bog kardynala Dziwisza ?

    Teraz w tym konflikcie kogo sluchac ma owczarnia ?

  15. Realista said

    re 2

    „To Bóg zagwarantował mi, że mnie będzie bronił.”

    Ja nie sadze, ze obrona jest zagwarantowana.

    To my katolicy mamy obowiazek bronic religii. Bog obdarzyl nas wolna wola i mamy wybor byc Katolikami albo nie. Jesli jestesmy Katolikami to musimy bronic naszej religii, a reszta jest w rekach Boga.

    Wiara Katolicka jest wielkim przywilejem.

  16. Realista said

    Panie Krzysztofie M,

    Ile bylo takich objawien ktore ludzie zignorowali?

    Jeszcze raz: to wierni musza bronic swojej wiary i zyc w katolickim kraju.

    Objawienia w Siekierkach w 1943r a Powstanie Warszawskie

    http://objawienia-nieznane.blog.onet.pl/Objawienia-w-Siekierkach-w-194,2,ID417985302,n

  17. Franek1 said

    Re 14 (APA)

    „Teraz w tym konflikcie kogo sluchac ma owczarnia?”

    Domyślam się, że jest to pytanie retoryczne, postawione w bolesnej zadumie.

    Takich patań nie „bezcześci” się odpowiedzią!

    Ponieważ jednak obawiam się – wbrew naturze pytania retorycznego – tutaj odpowiedź mogłaby nie być jednoznaczna, myślę, że nie od rzeczy będzie dopowiedzieć, że w Kościele nie tylko w tym konflikcie, ale zawsze owczarnia słucha pasterza. W tym zaś konflikcie nie widzę rozumnych podstaw do wątpienia o tym, że w Owczarni Krakowskiej (podoba się czy też nie) pasterzem jest krakowski Biskup i kapłani, którzy z jego posłania i w jedności z nim w tej Owczarni działają. Ksiądz, który jest źródłem tego konfliktu, jest nadal kapłanem, ale pasterzem w Owczarni Krakowskiej nie jest, bo suspensa właśnie to oznacza. Savonarola piętnował zło w Kościele i postępowanie samego papieża właśnie na mocy upoważnienia tegoż papieża. Podobne upoważnienie miał Luter, ale ten – przeciwnie niż Savonarola – zbuntował się i spoza Kościoła szczekał na Kościół i w imię rzekomo prawdziwego Kościoła budował kapliczkę protestantyzmu przy synagodze szatana.

    Tu nie ma konfliktu. Tu mamy, sądzę, do czynienia ze zwyczajną (chorobliwą?) zatwardziałością w nieposłuszeństwie. Popierać nieposłusznego – to utwierdzać go w jego nieposłuszeństwie. Za błądzacych wolę się modlić.

  18. Ptasznik z Trotylu said

    Pycha i żałosna „samodzielność” ludzka jest narzędziem Szatana na zgubę człowieka. Jeśli cokolwiek dobrego mogę zrobić dla siebie czy dla innych ludzi to nie jest to wynikiem moich niedołężnych, chaotycznych i często daremnych wysiłków lecz jedynie efektem łaski Bożej.
    Niekiedy można pracować nad siły i padać na nos a efekty tej harówki są mizerne (wiem to z własnego doświadczenia).
    Rozumiem teraz dlaczego mój ś.p. dziadek każdego ranka w czasie żniw zanim położył pierwszy pokos zboża, to najpierw klęcząc na gołej ziemi na skraju łanu długo i żarliwie modlił się o błogosławieństwo Boże dla swej pracy.
    Bóg chce żebyśmy go traktowali poważnie.
    A skoro o żniwach mowa, czy zastanawialiście się Państwo nad etymologią polskiego wyrazu „zboże”. Dobrze to świadczy o naszych przodkach że dar chleba wywiedli w mowie polskiej od Pana Boga.

  19. Realista said

    ‪Dancing on the Edge of Oblivion‬‏

  20. revers said

    p…o jak PO inaczej

  21. Marucha said

    Re 17:
    Panie Franku, jeśli mamy się modlić, to najlepiej o to, aby trzy czwarte polskojęzycznej hierarchii Kościoła Katolickiego nareszcie odeszło do Domu swego Ojca, czyli Lucyfera – i przestało uprawiać sabotaż wobec tych kapłanów, którzy, nawet jeśli gdzieś w szczegółach błądzą, to chcą służyć Bogu, a nie Unii Europejskiej czy B’nai B’rith.
    To nie są żadni „błądzący”. To są lucyferianie świadomie czyniący zło i świadomie rozwalający Kościół Powszechny. W ich nawrócenie nie wierzę i nie chce mi się nawet na nich marnować modlitw.
    Suspendowanie ks. Natanka NIE MA NIC WSPÓLNEGO ze sprawami kościelnymi – lecz chodzi WYŁĄCZNIE o jego zapatrywania na sytuację Polski we współczesnej Europie.

  22. sono said

    Z ks Natankiem nie zgadzam sie w paru kwestiach, ( promocja szatanskiego Medzugorie,jakis „udziwnionych” prywatnych objawien, gloryfikacja JPII),.ale z tego co wiem to jego suspendowanie nie mialo z tym NIC wspolnego.
    Wrecz odwrotnie.

  23. JózefK napisał said

    Którykolwiek z kapłanów który oprócz spraw ścisłe religijnych wejdzie w obszar tematów patriotycznych czy narodowych, zaraz przez usłużnych będzie zaszufladkowany jako głoszący herezje. Bo czy to normalne, żeby ksiądz głosił potrzebę uznania Chrystusa jako Króla w Polsce?
    Przecież masoni woleli nadać bezpieczniejszy tytuł Króla Wszechswiata byleby nie państw czy narodów. Pan tego świata nie lubi konkurencji. Żeby nie wiem jakich kombinacji dokonali z Intronizacją Najświętszego Serca, która była przecież swego czasu słuszna ale już dziś niewystarczająca, nie są w stanie zatrzymać procesu uznania Chrystusa jako Króla Polski i innych państw. Kto się temu opiera, diabla ma za skorą. Oszczercy, którzy kpią sobie z prywatnych objawień zapominają, że Kanony zabraniające ich głoszenia zniósł papież Paweł VI w 1966 roku. Nie ma takiej potrzeby by im dawać wiarę, ale tez nie można kogoś z tego powodu nazywać heretykiem, jeśli by się na nie powoływał. A jeśli już krytykuje, to niech rzetelnie wyjaśni na czym ma ta herezja polegać. Objawienia prywatne w historii KK były, ale tylko niektóre znalazły uznanie przez Magisterium KK. Akt Intronizacji Chrystusa Króla dokonany 2 lata temu na Wileńszczyźnie w obecności nuncjusza Apostolskiego zadaje kłam episkopatowi Polski oraz rozmaitym dyżurnym „tradycjonalistom” idącym ze zmodernizowanym episkopatem ręka w rękę i głoszącym jakoby takie akty miały cokolwiek wspólnego z herezją. Taki akt nie jest heretycki i nic z herezji nie zawiera w sobie, gdyż żadnego dogmatu wiary nie obala. Wręcz przeciwnie bo uznaje panowanie Chrystusa Króla w społeczeństwach.

    http://gloria.tv/?user=48782

  24. Krzysztof M said

    Ad. 11

    Jak zdobędę te pozycje, to spuszczę je w kiblu. Na to właśnie zasługują.

  25. Krzysztof M said

    Ad. 16

    „Ile bylo takich objawien ktore ludzie zignorowali?”

    Żebyś wiedział, drogi Realisto, gdzie ja mam wszystkie objawienia… W życiu jest tak, że jak się chce znaleźć pracę, to się jej szuka. A nie zamiast tego siedzi i się modli. Gdy się pracę znajdzie, to się nie dziękuje Bogu, że „zesłał”, bo dowodów na to nie ma żadnych.

  26. Krzysztof M said

    Ad. 11

    „Bog nie jest od dawania Ci roboty – od tego sa, kapitalisci ktorzy posiadaja kapital.”

    – Kapitaliści mają kapitał albo ukradziony społeczeństwu, albo wydrukowany przez kapitalistów.

  27. Marucha said

    Re 26:
    Panie Krzysztofie, Pańskie zrozumiałe rozgoryczenie nie powinno znajdować ujścia w bluźnierstwach przeciwko Bogu – a Pana wypowiedzi zaczynają się niebezpiecznie o nie ocierać.

    Wiele osób jest niesprawiedliwie traktowanych przez los – bieda, brak pracy, choroby, cierpienia, przedwczesna śmierć – choć doprawdy nie zasługują na to według naszej ludzkiej miary. Ale jeśli jest Pan katolikiem, winien Pan pamiętać, iż bez woli Boga nawet najmniejszy liść nie może spaść z drzewa. Nieznane są plany Boga wobec Pana.

    Natomiast uwaga p. Rysia, iż Bóg nie jest od dawania pracy, to już najzwyklejsze bluźnierstwo.

  28. Krzysztof M said

    Ad. 27

    Dość się już napatrzyłem na dewocyjny katolicyzm. I każda/każdy, komu przypominam o tym, co Chrystus zrobił w świątyni, oburza się „świętym oburzeniem”. Bo przestało być „miło”?

    Mało mnie obchodzą plany Pana Boga względem mojej osoby – nie mam na nie najmniejszego wpływu i nie znam ich. Obchodzą mnie plany moich bliźnich względem mnie.

    W czym się przejawia nasza wolna wola? W tym, że możemy wybrać coś z menu Pana Boga i nic więcej?

    Objawienia wciąż mnie nie interesują (fałszywi prorocy?). Wystarcza mi SŁOWO. Którego wykładnia, interpretacja należy do Kościoła (szkoda, że o.Krąpiec nie żyje…)

  29. sono said

    ad 28 Troche ma pan racji. Bycie grzecznym i milym stalo sie prawie ze 11 przykazaniem.
    Grzecznosc, unizonosc, dobre maniery staly sie wazniejsze od morlanosci.
    Mozna zyc, byc niemoralnym ,ale jeszeli sie jest grzecznym i przyjemnym ,ludzie/katulicy wszystko przebacza, rozgrzesza i pociesza. Jezeli zas sie zyje/stara sie zyc w miare moralnie i ktos sie osmieli krotko i konkretnie blizniemu swemu/katulikowi wytkanac, ze zyje czy robi rzeczy niemoralne, to z reguly taki psedo/krypto/katulik strasnie sie oburza, obraza i zaczyna uwazac nas za chama i tego co sie wtraca w nie swoje podworko. I najczesciej uderza cytata o belce i zdzble w oku, czy ” nie sadzcie….
    Bo mamy byc grzeczni przed wszystki, a moralnsc to podlug co niekotrych ,to sprawa prywatna, nie podlegajca cudzej wycenie czy osadowi.
    „Thou shall not be impolite”

  30. Marucha said

    Re 28 (i 29):
    1. Nie musi Pan wierzyć w objawienia. Kościół tego nie wymaga.
    2. Nasza wolna wola to zawsze wybór z jakiegoś zbioru możliwości. Nawet, gdy nie uznajemy istnienia Boga.
    3. Nie wiem, co Pan rozumie przez „dewocyjny” katolicyzm. Katolicyzm biorący na serio Ewangelię i Tradycję?
    4. Nikt tu nie wspominał, a ja już na pewno nie, o tym, że ma być „miło”. Miło to ma być w „Kościołach” protestanckich.

  31. misiek said

    @30 Panie Marucha. Miałem już tu się nie udzielać aleś mnie Waść wkurzył.

    Miło wcale nie jest w kościołach protestanckich.
    Ostatnio wszyscy faceci zebrali porządny o…..l od pastora za to że przestali być męscy i przestali się przeciwstawiać gwałceniu praw Bożych. I za to że nie wypełniają obowiązków bycia przewodnikami. Bardzo proszę:

    http://graceforus.org/resources/media/?sermon_id=635

    Kazanie pastora z ostatniej niedzieli. Jeżeli znajdzie Pan tam coś co jest sprzeczne z Ewangelią to pochylę czoło.

    Proszę mi uwierzyć że pastorzy protestanccy nie są tacy jakimi Pan ich tu przedstawia. Wręcz przeciwnie, więcej mają z Natanka niż z Dziwisza.

    Pozdrawiam.

  32. misiek said

    @28 Panie Krzysztof M.

    Wielki bląd. BARDZO Pana powinien obchodzić plan Boży w stosunku do Pana.

    To że Pan go nie widzi dziś i teraz nie znaczy że go nie ma. Czy był Pan kiedy Bóg tworzył ziemie? Oceany? Gwiazdy?

    Polecam serdecznie Księgę Hioba.

    Sednem jest dlaczego Bóg zezwala na zło.

  33. Krzysztof said

    Problem ks. Natanka i w zasadzie jego samotna walka poza nielicznymi dowodami wsparcia przez brać kapłańską jest podobny w swym istnieniu z problemem narodowego środowiska i jego skuteczności w walce o miejsce w polskim . Z tą jednak różnicą, że kapłan ten ma w pełni opracowany plan działania i wcale tego nie ukrywa będąc przekonanym, że obecność Boga w jego życiu bez żadnych wątpliwości spowoduje to, że wszystko, co zamierza zostanie osiągnięte. Mogę tylko potwierdzić jego mocne stanie na gruncie wlasnych założeń. Jest zupełnie innym, bardziej zdecydowanym człowiekiem niż przed rokiem. Twierdzę to na podstawie osobistej, krótkiej rozmowy z nim, która odbyła się w ub. roku. Ksiądz Natanek ma cel, do którego dąży, a my tutaj zgromadzeni przeświadczeni o własnej nieomylności grzeszymy pychą twierdząc że umieszczenie imienia i nazwiska na liście do Abp Celestino Migliore jest szczytem naszej bohaterskiej postawy.
    Jeżeli zaś chodzi o cel polityczny grupki straceńców określającej się narodowcami, to na tej stronie mamy przewagę ludzi dążących do bojkotu najbliższych wyborów, zaś w przestrzeni wirtualnej wcale nie jest to jednoznaczna postawa. Mając doświadczenie z kampanii prezydenckiej i próbę wsparcia jednego z kandydatów narodowego środowiska z całym przekonaniem mogę stwierdzić, że nie ma najmniejszych szans na reprezentację nacjonalistów w polskojęzycznym knesejmie.
    Kończąc jestem święcie przekonany, że gdyby ksiądz Natanek nie określił swojego jednoznacznego stosunku do bandy czworga jego pozycja w polskim kościele wyglądałaby zupełnie odmiennie. 

  34. Kapsel said

    Re 17
    …Savonarola piętnował zło w Kościele i postępowanie samego papieża właśnie na mocy upoważnienia tegoż papieża. Podobne upoważnienie miał Luter, ale ten – przeciwnie niż Savonarola – zbuntował się i spoza Kościoła szczekał na Kościół i w imię rzekomo prawdziwego Kościoła budował kapliczkę protestantyzmu przy synagodze szatana……..

    ……….Po powrocie ze zjazdu międzynarodowego Egzorcystów na Jasnej Górze przywiózł takie rewelacje, które niejednego przyprawią o zawrót głowy……..
    http://gloria.tv/?media=178929

    a tutaj można zapisać :
    Homilie ks. infułata Jana Pęzioła
    wygłaszane w czasie nabożeństw o uzdrowienie duszy i ciała
    2011-07-23 6,1 MB 26,39 lipiec 2011
    http://www.sanktuarium-wawolnica.pl/index.php?m=audio

    proszę posłuchać szczególnie od 15 min.57sek…..

  35. Krzysztof M said

    Ad. 32

    „Polecam serdecznie Księgę Hioba.”

    – A ja polecam zdanie o.Krąpca, który powiedział kiedyś, że w Starym Testamencie, jedyne co jest ważne, to zapowiedź przyjścia Mesjasza.

    „Sednem jest dlaczego Bóg zezwala na zło.”

    – Czyli, że Bóg biernie patrzy, jak nam się zło dzieje? I nic nie robi? EJŻE! To samo w wykonaniu człowieka, to już jest grzech!

  36. Franek1 said

    Re 21

    Panie Marucha,

    Pojmuję Pana rozumowanie a ponadto i mnie nie są obce emocje (obawiam się, że porównując moje emocje z Pańskimi, emocje pana okazałyby się niewinne, jak św Maria Goretti!).

    Kładę jednak akcent na stronę prawną po prostu z racji metodologicznej. Suspensa jest karą wymierzaną zgodnie z procedura prawną duchownym za ciężkie przestępstwa. Co prawda jest to możliwe, ale trudno mi przypuścić, żeby wymierzający karę nie dbał i to szczególnie uważnie na stronę formalną, czyli właśnie prawną. Myślę, że prawo kanoniczne nie dopuszcza możliwości ukarania za zapatrywania, w tym zapatrywania polityczne, bo suspensa jest wymierzana za poważne przestępstwa, zaś przestępstwem wedle prawa może być tylko czyn zewnętrzny. Załóżmy zatem, że suspensę wymierzono za głoszenie (!) poglądów politycznych. Wyznam, że i przy takim założeniu z ogromnym trudem i bardzo mgliście wyobrażam sobie karkołomną motywację kary w takiej sytuacji.

    Prawo (także kanoniczne) z góry przewiduje możliwość wymierzenia kary niezgodnie z procedurą prawną, czy przypadek, że kara jest ważna z punktu widzenia formalno-prawnego, ale ukarany ma na przykład argumenty na rzecz swojej niewinności, których nie uwzględniono w sentencji. Ukarany zatem ma prawo do odwołania się do wyższej instancji. Jeśli ukarany z tego prawa nie korzysta, lecz deklaruje bunt, okazuje pogardę dla prawa i tym samym zasługuje na surowszą karę (także gdy na wymierzoną mu karę nie zasługiwał!). Od starodawna, nie tylko w Kościele, pogarda dla prawa jest surowiej karana niż samo złamanie prawa.

    Kładę mocny akcent na potrzebie oddzielenia wyniaru moralnego przy rozpatrywaniu faktu prawnego, bo przeskakiwanie z jednej płaszczyzny na drugą jest wyjątkowo łatwe. Nie czynię tego oczywiście przez upór, bo uparci to są zawsze moi rozmówcy, ja zaś jestem talko zdecydowany i stanowczy…

    Z szacunkiem i serdecznie

  37. sono said

    tu wpis frondowego trolla niejakiej Marysi , szkalujacy ks. Natanka
    http://fronda.pl/news/czytaj/tytul/czy_rodzi_sie_nowa_sekta_14704
    i swietna odpowiedz jedneego z komentujacych. Nic dodac, nic ujac.

    No to mamy niezłe zastępstwo red. Żaryna w postaci nadgorliwej pastuszki, która wypisuje bzdury z nakazu „Delegata”.

    Widać gołym okiem, że działalność pastuszki, to nie jest zwykły trolling, a zorganizowana akcja wymierzona bezpośrednio przeciwko ks.Natankowi.

    Duby smalone prezentowane przez niejaką „Marysię”, to niezwykły popis indolencji rzeczonej nowej redaktorki.

    Jak można tak łgać?

    Otóż można i przytoczę cytat, że „tylko ryby nie biorą”.

    Zastanawiające jest również, że Fronda raczy tolerować bzdury powielane przez autorkę powyższego paszkwilu.

    Jak to jest, że portal niby to „poświęcony” propaguje treści godzące w imię katolickiego kapłana.

    Może warto się wstrzymać z takimi opiniami do czasu, aż się sprawa wyjaśni, bo zaiste może się okazać, że walka podjęta z ks. doktorem hab. Natankiem, to walka z samym Chrystusem.

    Jeżeli pastuszka faktycznie zastąpiła niewygodnego poprzez rzetelne komentarze red. Żaryna, to jest to działanie na pohybel samemu sobie i mam tu oczywiście na myśli portal Fronda.

    Zaciekłość i intensywność „Marysi” w szkalowaniu ks. Natanka jest niespotykanym zjawiskiem nawet wśród trolli.

    Zresztą wiele treści, które można znaleźć na Frondzie, bardzo odbiega od krzewienia wartości chrześcijańskich.

    Wszak Dziwisz, to domniemany ubecki agent, który przyjmuje nagrody od żydowskich masonów.

    Kierując się zwykła logiką, to kogo bardziej będzie miłował Chrystus, ks. Natanka, który krzewi ideę uczynienia Pana Jezusa Królem Polski, czy agenta i do tego masona, zlecającego wypisywanie podobnych do powyższej bzdur?

    Trzeba też wiedzieć, że skutek oczekiwany przez autorką teksu, może okazać się zgoła innym niż ten zamierzony, o czym mogą świadczyć komentarze pod tym stekiem bzdur.

    W żadnym przypadku w wypowiedziach ks. Natanka nie można doszukać się akcentów sekciarskich, a kto choć troszkę poznał Frondę, to zauważy, iż własnie tutaj można się doszukać takowych akcentów propagowanych przez masońskie zbory.

    Coraz trudniej jest mi identyfikować się z tym portalem poprzez właśnie działanie takich osób jak autorka omawianego bzdetu.

    Polecę Marysi zapoznanie się z definicją dwóch słów: rzetelność i wstyd.

    Ktoś świadomie pozwala na ośmieszanie Frondy pozwalajac na niej grasowac nie tylko gaskom.”

  38. Franek1 said

    Re 34

    Panie Kapsel,

    Dzięki za link.

    Dzięki Bogu i dociekliwości historyków (i nie tylko historyków) dzisiaj znamy coraz lepiej fakty związane z powstaniem i działalnością synagogi szatana i jej agend (zwłaszcza talmudyzm (zwany raczej – dla wprowadzenia w błąd) judaizmem, islam i protestantyzm w różnych mutacjach). Warto chyba zauważyć, że zanim synagoga szatana przystąpiła do walki z Chrystusem i Jego dziełem od zewnątrz, próbowała swojej działalności wewnątrz Kościoła. Proszę pomyśleć o tak zwanych żydujących (judaizantes), czyli tych, którzy próbowali wcisnąć w ramy Starego Testamentu (dokładniej: w ramy starotestamentalnego rasizmu żydowskiego) cały Nowy Testament. W tym nurcie mieszczą si ebionici i arianizm (przeogromne zagrożenie dla Kościoła ze względu na zarażenie nim biskupów). Kościół poprzez swoje nauczanie oficjalne (zwłaszcza przez sobory) pokazał wrogom Chrystusa drzwi.

    Były jednak i dalsze próby walki z Kościołem od wewnątrz: np. żydzi udający katolików w Hiszpanii (za co tępiła ich inkwizycja, którą Żydzi do dzisiaj opluwają) albo frankiści w Polsce.

    Ja myślę, że skoro mowa o żydujących, to warto by zwrócić uwagę charyzmatyków w pierwotnym Kościele: charyzmatycy przeradzali się szybko w grupy charyzmatyczne i rozwalali wspólnoty kościelne. Święty Paweł (pies na żydujących!) od razu mocno i jasno stawia sprawę: charyzmat albo jest w Kościele i dla Kościoła, albo nie jest charyzmatem. I tej zasady Kościół się zawsze trzymał (przynajmniej na pewno do Piusa XII). Trzymając się tej zasady ubogacał się cały czas charyzmatami założycieli zakonów. Przychodzi mi na myśl św. Katarzyna ze Sjeny, która chyba nie jest założycielką żadnego zakonu, a która widząc, że w Kościele (i to na samej górze) coś nie gra, nie organizuje żadnej nagonki na papieża, który będąc biskupem Rzymu siedzi sobie w najlepsze w Avignionie, lecz po prostu – Bóg wie jak – sprowadza papieża do Rzymu. To jest właśnie charyzmat w Kościele i dla Kościoła.

    Rozgadałem się!

    Kończę i pozdrawiam.

  39. z sieci II said

    NIE MA ŻARTÓW Z KS. MAŁKOWSKIM cz I

  40. z sieci II said

    NIE MA ŻARTÓW Z KS. MAŁKOWSKIM cz 2

    PS. Co za wstretny upierdliwy babsztyl ta sprostytuowana dziennikarka.

  41. sono said

    Ciekawy komentarz
    ” PAX napisał/a: Wednesday, 08 June 2011, 14:19

    Hm……, to ciekawe co prawi o. Jacek S. Czy to miałoby oznaczać, że jeśli biskup był, lub aktualnie jest agentem UB, SB, MOSAD, lub KGB – to bezwzględnie należy mu się posłuszeństwo??? Czy jeśli biskup molestuje nieletnich to takie bezwzględne posłuszeństwo należy mu się również???? Według definicji o. Jacka – tak właśnie jest, bowiem wypowiedzieć posłuszeństwo biskupowi można jedynie w DWÓCH przypadkach – „Wtedy, kiedy biskup głosi herezję (..) pod warunkiem, że sędzią jest kolegium biskupów Kościoła z następcą Piotra na czele…” ORAZ „…..wtedy, gdy biskup zrywa łączność z Piotrem,…”. Jak zatem widać, zgodnie z prawem kościelnym – np. biskup agent, czy pedofil ma cieszyć się zaufaniem wiernych i bezwzględnym posłuszeństwem. To bardzo ciekawa teoria, zwłaszcza w kontekście nagminnych przypadków zaleceń hierarchów kościelnych aby podobne do opisywanych przypadki były skrzętnie ukrywane (najświeższy przykład – afera pedofilska w Austrii). Czy Bóg w swojej mądrości nie przewidział takiego biegu wydarzeń i takich słabości ludzkich, będąc jednocześnie ich stwórcą?????”

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/od_nieposluszenstwa_gorsze_jest_niby_posluszenstwo_14717/strona/2

  42. sono said

    inny ciekawy komentarz z w/w linku
    „Taaak, posłuszeństwo ważna rzecz. Tylko tak sobie myslę… gdyby dziesiąt lat temu pewien arcybiskup ugiął się przed karami nakładanymi nań przez sam Watykan, dziś Jego Świątobliwość Benedykt XVI nie miałby na kim budować nowego ruchu liturgicznego a ja nadal musiałbym chodzić na NOM… 😦 Czy może był to przykład „błogosławionej winy”? Nie oceniam ks. Natanka, nie znam sprawy. Piszę raczej o problemie posłuszeństwa.”

  43. Machaj said

    Wasz idol, ksiadz Piotr, przez cale lata wciskal prostym ludziom po calej Polsce kit o radosci Nieba z odprawiania novusa. Rzucal na sciany kosciolow slajdy z aniolami Cataliny Rivas. Teraz twierdzi, ze to msza wazna, ale niegodziwa.

    Trudno o wieksze zaklamanie…

    Kroluj nam Chryste!

  44. Marucha said

    Re 43:
    A może po prostu ks. Natanek zrozumiał pewne rzeczy, których wcześniej nie dostrzegał?

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: