Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Ostatnie wystąpienie Andrzeja Leppera

Posted by Marucha w dniu 2011-08-09 (Wtorek)

Oto oświadczenie A. Leppera, wygłoszone przed sądem 19 lipca br., które można uznać za jego polityczny testament. PiS dziś próbuje manipulować, że Lepper w ostatnich miesiącach zmienił swoje poglądy. Treść tego wystąpienia nie pozostawia wątpliwości, jakie były jego prawdziwe poglądy polityczne do ostatnich dni życia.

W dniu 19 lipca b.r. Andrzej Lepper w sprawie J. Kaczyński kontra R. Giertych oświadczył, co następuje (jest to dokładny zapis z protokołu sądowego: Sygn. akt. XXV C 463/10 XXV Wydział Cywilny Sądu Okręgowego w Warszawie):

Andrzej Lepper: W okresie kiedy Prezesem Rady Ministrów był Jarosław Kaczyński ja pełniłem funkcję wicepremiera oraz ministra rolnictwa od 5.05.2006r do 9.07.2007r z krótką przerwą w okresie rozpadu koalicji. Ta przerwa miała miejsce we wrześniu październiku 2006r. Spotykałem się wielokrotnie w tym okresie z Jarosławem Kaczyńskim służbowo i pozasłużbowo. Ich przedmiotem było działanie rządu, sprawy dotyczące funkcjonowania koalicji, realizacja programu „Solidarne Państwo”, sprawy dotyczące oraz wiele spraw bieżących. Odbywały się cotygodniowe posiedzenia rządu, bardzo często przed tymi posiedzeniami spotykaliśmy jako koalicjanci tzn. premier, ja i wicepremier Roman Giertych.

Jestem przekonany że w okresie kiedy prezesem rady ministrów był Jarosław Kaczyński to gromadził on materiały mające na celu kompromitację przedstawicieli innych partii politycznych w tym opozycyjnych. Wywodzę to z kilku rozmów przeprowadzonych w gronie różnych osób, z takimi osobami jak Roman Giertych św.p. Przemysław Gosiewski, były to rozmowy dotyczące wpływu na media komercyjne i publiczne, ich nieprzychylności, złej prasy dla rządu. Te rozmowy dotyczyły również kompromitacji przedstawicieli innych partii politycznych, jedna z rozmów dotyczyła pana Donalda ł uska i jego powiązania ze światem biznesu, ale nie było mowy o konkretach. Jeżeli chodzi o konkrety to była mowa o żonie pana Schetyny która miała spółkę zajmującą się pijarem i wykonywała usługi dla spółek Skarbu Państwa. Padło takie stwierdzenie z ust pana Kaczyńskiego że organy ścigania interesują się tą sprawą. Jarosław Kaczyński nie pokazywał mi żadnych materiałów kompromitujących innych polityków. Ja z uporem dopominałem się aby w poszczególnych służbach specjalnych byli przedstawiciele wszystkich partii politycznych.

Premier Kaczyński przekazywał mi informacje że są gromadzone informacje na temat innych polityków, przekazywał to też panu Giertychowi. Informacje te dotyczyły pana Tuska. Schetyny, św.p. pana Szmajdzińskiego, były omawiane sprawy pana Oleksego, pana Millera, była mowa też o biznesmenach, według premiera którymi trzeba byłoby zainteresować się, ich sprawami, majątkiem i powiązaniami z politykami, były wymieniane nazwiska pana Stokłosy, Kulczyka, Solorza. Krauze. O tych nazwiskach mówił pan Kaczyński. Jeżeli chodzi o biznesmenów to chodziło o to w jaki sposób doszli do majątków, czy transakcje firm które dotyczyły majątku Skarbu Państwa były zgodne z prawem. Poza tymi rozmowami nie spotkałem się z innymi przejawami gromadzenia materiałów mających kompromitować innych polityków. Rozmowy te miały charakter nieregularne, być może były 3-4 w całym okresie koalicji. Na pewno część z nich była w kancelarii premiera, raz było spotkanie w Łazienkach w takiej restauracji, której nazwy teraz nie pamiętam, pamiętam że przy tej restauracji była stadnina koni. Być może że któraś z tych rozmów miała miejsce przy ul. Parkowej przy okazji kolacji. Skład osób podczas tych rozmów mógł być różny. Z tych wszystkich spotkań zapamiętałem pana Gosiewskiego. Giertycha, Kaczyńskiego, te osoby pamiętam na pewno. Wydaję mi się że w tych spotkaniach mogły brać udział inne osoby, ale tu mam wątpliwości i mam problem z podaniem ich nazwisk. Nie jestem w stanie przypomnieć sobie w jakich konkretnie datach miały miejsce te spotkania, nie jestem w stanie podać tez miesięcy, wiem że miały miejsce w okresie trwania koalicji. Jedno z tych spotkań było charakterystyczne bo miało miejsce w łazienkach przy stadninie koni, a inne były rutynowe w kancelarii lub na ul. Parkowej. Nie pamiętam żadnych szczególnych okoliczności tych spotkań. Jeżeli chodzi o kwestie gromadzenia przez pana Kaczyńskiego materiałów mających kompromitować przedstawicieli innych partii politycznych to w tej chwili niczego więcej sobie nie przypominam.

Jeżeli chodzi o problem wpływania przez pana Jarosława Kaczyńskiego na organy ścigania celem przedstawienia przeciwnikom politycznym zarzutów karnych to na jednym ze spotkań była mowa o mafii węglowej działającej na Śląsku i wtedy pan Kaczyński wymieniał z nazwiska żyjącą wówczas panią Blidę, ale żadnych dowodów ani faktów nie pokazywał. Z moich obserwacji i analiz wynikało że premier bardzo interesuje się przeciwnikami politycznymi i ma bardzo dużo informacji na temat toczących się postępowań karnych. Po śmierci pani Blidy spytałem pana Kaczyńskiego jak mogło do tego dojść to powiedział że dowody są niezbite i mocne na to że brała ona udział w tej aferze. Nie pamiętam czy na tym spotkaniu poza zestawieniem przez premiera nazwiska pani Blidy z mafią węglową padło coś więcej na ten temat z ust premiera. W mojej ocenie premier nie dopuszczał przedstawicieli innych partii politycznych do udziału w służbach specjalnych, w tym celu aby informacje te były dostępne tylko dla jego ludzi i dla niego. Na tę chwile nie przypominam sobie abym był świadkiem zdarzeń które świadczyłyby o tym że premier wpływał na organy ścigania poza tym co powiedziałem do tej pory. Nie mam nic więcej do dodania.

Na pytanie pełnomocnika pozwanego A. Lepper odpowiedział:
nie wiem nic na temat przekazania premierowi archiwalnych akt sprawy karnej dotyczących rodziny pana Tuska, natomiast wiadomo mi że na ten temat była rozmowa między mną. premierem Giertychem i premierem Kaczyńskim, ale nie jestem tego do końca pewien. Z tego co wiem to chodziło o jakieś konflikty rodzinne pana Tuska, jak pamiętam inicjatorem takich rozmów był premier Kaczyński. Mogę powiedzieć że te konflikty rodzinne dotyczył różnych okresów, nie przypominam sobie aby premier mówił skąd posiada tego rodzaju informacje, moim zdaniem musiał je mieć od służb. Jeżeli chodzi o sprawę żony pana Schetyny to chodziło o firmę z Wrocławia chyba Dialog, która była firma córką KGHM, chodziło o sprawy reklamowe. Stosunki premiera z panem Ziobro były dobre i bardzo bliskie, jestem przekonany nie mając dowodów, że o wszystkich postępowaniach które były prowadzone przez organy ścigania pan Ziobro informował premiera, co wyszło w mojej sprawie czyli tzw. aferze gruntowej. Nie jestem w stanie określić częstotliwości tych spotkań, ale często przed moim spotkaniem z premierem Kaczyńskim lub wspólnym spotkaniem koalicjantów pan Ziobro był w gabinecie pana premiera i wychodził albo spotykałem go na terenie kancelarii. Częstotliwość kontaktów premiera z Mariuszem Kamińskim i panem Swięczkowskim była również duża, musiałem czekać na ich wyjście, kiedy oczekiwałem na spotkanie z premierem. Te wszystkie osoby są moim zdaniem zdecydowanie osobami politycznymi, z nominacji prezesa Kaczyńskiego. W mojej ocenie inicjatorem działań CBA w Ministerstwie Rolnictwa w grudniu 2006r była grupa osób. Myślę że o wszystkim wiedział premier Kaczyński, pan Ziobro i pan Kamiński. Moim zdaniem to te 3 osoby kierowały tą akcją, przygotowywały, wywodzę to z tego że po ujawnieniu taśm Renaty Beger w sprawie korupcji politycznej w środowisku PIS, po ujawnieniu tych taśm krążyły po sejmie informacje że te osoby a szczególnie pan Kaczyński nigdy tego Lepperowi nie wybaczy i Lepper kiedyś za to zapłaci. Była taka sytuacja iż w grudniu 2006r pan Adam Lipiński zorganizował spotkanie rzekomych biznesmenów z Wrocławia z szefem lub wiceszefem CBA, którzy mieli przekazać informacje na temat rzekomego mojego uczestnictwa w sprawach odrolniania gruntów na Mazurach. Adam Lipiński to wysokiej rangi polityk PIS. Nie widziałem stenogramów z podsłuchów wysokich funkcjonariuszy państwowych. Wiem ogólnie z prasy, że takie rzeczy miały miejsce i mogę wnioskować że są to informacje prawdziwe, bo często rozmawiałem z panem Giertychem. Jeśli były nagrywane moje rozmowy to trudno żeby nie nagrywano mojego rozmówcy. Nie wiem czy to były naciski, ale były takie sytuacje że np. były prowadzone rozmowy przez posłów PIS np. przez pana Lipińskiego, Mojżeszowicza, z posłami Samoobrony podczas których proponowano przejście im do partii PIS za stanowiska, dobre miejsca na listach wyborczych. Nie omawiałem z premierem Kaczyńskim ani z osobami z jego otoczenia sprawy afery gruntowej w Ministerstwie Rolnictwa, to była dziwna sprawa bo aresztowania pana Ryby i pan Kryszyńskiego nastąpiły 6.07.2007r. a ja spotkałem się z premierem na moja wyraźną prośbę dopiero 9.07.2007r w godzinach wieczornych kiedy premier powiedział mi żebym podał się do dymisji i czekał na rozstrzygnięcie organów, powiedziałem że nie wchodzi to w grę, bo były to insynuacje.

Moim zdaniem celem tej afery w ministerstwie rolnictwa było pozbycie się mnie ze sceny politycznej, przejęcie klubu Samoobrony i współrządzenie jednoosobowe pana Kaczyńskiego. Informacje do mediów w tej sprawie przekazywał pan Kamiński, także biuro prasowe CBA ale także pan premier Kaczyński, który mówił że w tej sprawie chodziło o wielomilionową łapówkę i że dowody są twarde i niezbite. Z wypowiedzi pana Kaczyńskiego wynikało że posiada informacje na ten temat. Na temat tej sprawy odbywałem rozmowę z panem Giertychem, który użył charakterystycznych słów że odbyła się rozmowa między panem Giertychem a panem Kaczyńskim, podczas której padło stwierdzenie z ust pana Kaczyńskiego że wszystko było przygotowane i proste jak budowa cepa i że Lepper uciekł z spod gilotyny. Taki był sens tej wypowiedzi, przekazał mi to pan Giertych. Ta rozmowa miała miejsce już po moim odwołaniu, bezpośrednio po 9.07.2007r. Podczas tej rozmowy pan Giertych kwestionował legalność akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa, składał nawet jedno czy więcej pism, udzielał również publicznych informacji na ten temat.

Po artykule w Gazecie Wyborczej z dnia 4.12.2006r odbyłem rozmowę z panem Kaczyńskim na temat artykułu dotyczącego pani Anety Krawczyk i tzw. sexafery, później tych rozmów było kilka. Była taka sytuacja że podczas 1-2 z rozmów był obecny również pan Giertych. Premier chciał ode mnie jednoznacznej deklaracji czy ja brałem w tym wszystkim udział, a później gdy się okazało że ojcem dziecka Anety Krawczyk nie jest pan Lyżwiński i jeszcze ileś zbadanych osób to Prokuratura w Lodzi lub sama pani Krawczyk lub jej pełnomocnik postawili wersję że to ja mogę być ojcem. Wtedy premier pytał mnie czy jestem w stanie poddać się badaniom DNA na ojcostwo. Powiedziałem że nie widzę sensu, ale dla zaspokojenia tych żądań zrobię to. Z rozmowy z premierem odniosłem wrażenie że posiada więcej informacji na temat tej sprawy niż wynikało to z mediów. Nie przypominam sobie nic więcej na temat afery węglowej ponad to co powiedziałem. Nie przypominam sobie abym spotkał się z jakimiś informacjami na temat prowadzenia postępowań przez organy ścigania co do panów Jarosława Wałęsy i Mieczysława Wachowskiego. Kiedyś była taka rozmowa między mną. panem Giertychem i panem Kaczyńskim która dotyczyła skłonności pedofilskich pana Olejniczaka, ta sprawa była chyba poruszana w mediach. Nie przypominam sobie treści tej rozmowy, to było przy okazji szerszych rozmów. Jeśli porusza się taki temat to cel jest taki że są informacje na temat opozycji, ten temat poruszył pan Kaczyński. Wydaję mi się że mogło tak być że premier Kaczyński powiedział że posiada te informacje na podstawie zeznań świadka. Nie przypominam sobie żadnych informacji na temat działań pana Kaczyńskiego odnośnie osoby pan Sławomira Nowaka.

Na pytanie pełnomocnika powoda: jeżeli chodzi o informację na temat pana Olejniczaka to została ona przekazana na jednym z tych 3-4 spotkań, o których mówiłem na początku zeznań. Na tych 3-4 spotkaniach była przedstawiana szersza problematyka spraw rządowych, bieżących, spraw koalicyjnych, te spotkania trwały czasami 2,5 godz., a nawet dłużej. Jeżeli chodzi o konkretne rozmowy na temat pan Millera, Oleksego i Szmajdzińskiego to chodziło chyba o powiązania z aferą paliwową. Nie jestem w stanie udzielić konkretniej szych informacji. Ja nie powiedziałem że pan Kaczyński prowadził sprawy afery węglowej ale posiadał szczegółowe informacje na ten temat, mówił że dowody są twarde i niezbite.

Pan Kaczyński nie przekazywał mi szczegółowych informacji skąd i od kogo to wie. Z zainteresowania pana Kaczyńskiego tymi sprawami wnioskuję że miał w tym jakiś cel.

http://pl-pl.facebook.com/

Komentarze 24 to “Ostatnie wystąpienie Andrzeja Leppera”

  1. Kronikarz said

    obrzydliwe chazary

  2. A propos said

    Ciekawy jest zwłaszcza fragment:

    „W mojej ocenie inicjatorem działań CBA w Ministerstwie Rolnictwa w grudniu 2006 r była grupa osób. Myślę że o wszystkim wiedział premier Kaczyński, pan Ziobro i pan Kamiński. Moim zdaniem to te 3 osoby kierowały tą akcją, przygotowywały, wywodzę to z tego że po ujawnieniu taśm Renaty Beger w sprawie korupcji politycznej w środowisku PIS, po ujawnieniu tych taśm krążyły po sejmie informacje że te osoby a szczególnie pan Kaczyński nigdy tego Lepperowi nie wybaczy i Lepper kiedyś za to zapłaci.”

    Nie jest to chyba jeszcze poszlaka, i to podana „z pierwszej ręki”, bo według definicji „Poszlaka tym się różni od dowodu bezpośredniego, że nie wskazuje ona na fakt główny, lecz jedynie pośrednio potwierdza ważne tezy dowodowe. Inaczej mówiąc, upoważnia tylko do wniosku, że określony fakt mógł zaistnieć, ale wcale nie musiał. Poszlaką w takim sensie jest np. zeznanie świadka, który potwierdza, że słyszał jak podejrzany groził ofierze zabójstwa pozbawieniem jej życia.” – a tu jest tylko napisane, że „krążyły po sejmie informacje”.

    Ale czytelnik swoje przed wyborami pomyśli.

  3. wybory said

    Obecny uklad nie chce i nie znajdzie prawdziwych sprawcow tego okropnego zabojstwa. Zrobic to moze tyko prawdziwa Samoobrona. Pisze prawdziwa Samoobrona gdyz juz sa pomysly podszywania sie pod prawdziwa Samoobrone po to aby rozbic jeszcze bardziej Samoobrone.
    Nie dajmy sie oszukac, badzmy czujni, glosujmy tylko na prawdziwa Samoobrone.
    Ta smierc nie moze byc na marne, juz widac jak ludzie sie mobilizuja, trzeba powiedziec „dosc temu bezprawiu”
    Zrobmy wszystko aby Samoobrona dostala sie do sejmu z jak najwieksza iloscia glosow po to aby miala wolna reke w podejmowaniu waznych decyzji, aby nie musiala robic roznych koalicji z ukladem.
    Jesli uda sie nam to zrobic, szybko poznamy sprawcow tego mordu ale i innych tez.

  4. zagrypiona said

    @2

    no ale jesli śp A. Lepper tak powiedzial, to czemu wyborca mial o tym nie byc poinformowany? a chocby i przed wyborami. Golym okiem widac ze komus tam przeszkadzal, a jak wiadomo une, sa msciwe. Jak raz ktos im na odcisk nastapi i obiecuja ‚zaplate’ to scigaja do upadlego. No i dopadli… Sprawa oczywista. Bo w bajke o samobojstwie to chyba tylko dzieci jeszcze wierza, albo ci ktorzy to zrobili.

  5. maciek said

    Wojtuś Olejniczak miał pedofilskie skłonności? Przecież to taki miły chłopak..

  6. Wosiu said

    Wszystko zaczyna się układać, najpierw rusztowanie:

    teraz to:

    „Dwa okna w prywatnych pomieszczeniach Andrzeja Leppera (+57 l.) były otwarte, gdy odnaleziono jego ciało bezwładnie wiszące na sznurze – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. A to, zdaniem współpracowników szefa Samoobrony, bardzo dziwna sytuacja. – Lepper nigdy tych okien nie otwierał, korzystał tylko z klimatyzacji – przekonuje Mateusz Piskorski (34 l.) były rzecznik partii

    (…)

    – To absolutnie dziwne i podejrzane – mówi nam Piskorski. – Andrzej Lepper nie otwierał tam okien. Tam była klimatyzacja. Na parapecie okien stały kwiaty i kiedyś, przy otwieraniu pospadały. On tam nie otwierał okien – dodaje twardo.”

    [http://www.fakt.pl/Kto-otworzyl-okno-w-pokoju-Leppera-,artykuly,111424,1.html]

  7. Wojwit said

    A tam miły – milusi, wręcz milusi… ński.

  8. Grzegorz said

    Każy kto w Polsce odważy się być prawdziwym Polakiem,będzie wcześniej czy
    pózniej zamordowany, tak jak św.p. Andrzej Lepper
    Polska to „POLIN ” dla „narodu wybranego” i każdy kto temu przeczy śmierć, śmierć,wcześniej czy pózniej zajrzy w mu oczy !!!

  9. A propos said

    Re. 6

    Z faktu, że okna były otwarte jeszcze nic nie wynika. Można tylko sobie spekulować. Na przykład, że rzeczywiście popełnił samobojstwo, a okna otworzył i wcisnął stop-klatkę na kadrze z Tuskiem, żeby po jego śmierci PiS i PO wzięły się za łby. „Nasz Dziennik” już w poniedziałek wyraził przypuszczenie (obawę?), iż „Jest bardzo prawdopodobne, że choć (Lepper) nie pozostawił żadnego listu pożegnalnego, istnieje jakiś depozyt.” – Jaki depozyt? Czyżby najciekawsze dopiero przed nami?

    Rusztowanie? Żeby sprawcy mogli wejść, czy zejść? A ryzyko zauważenia w biały dzień? Prawie każdy może zrobić fotkę telefonem.

  10. maciek said

    @9.

    W piątek, w popołudniowych godzinach szczytu ludzie są zajęci powrotem do domów i wyjazdem na weekend. Ilu osobom na rusztowaniu zrobił/a Pan/i fotkę telefonem?

  11. RomanK said

    A propos…KTO???? zwraca jakakolwiek uwage na lazacych po rusztowaniach roboli????
    Tych nikt nie widzi!!!! sa czescia rusztowania…nikt na nich nie zwraca uwagi…Za malutkim wyjatkiem..dzieci…ale tylko do lat 7miu. i ewentualnie osoby niepelnosprawne,ktore inaczej mysla niz inni,,normalni ludzie!
    Dzieci reaguja na zmiany w otoczeniu, gdyz nie wiedza co to rutyna, nie wiedza ze robotnicy sa czescia budynku, urzadzen,,,,Stad zawsze zlodzieje , wlamywacze, zamchowcy udaja robotnikow, konserwatorow, elektrykow rtc…z narzedziami, z uniformach etc…Ci przechdza nawet przez dosc wytrenowanych straznikow…nie wzbudzaja zadnych podejrzen. Taki otwiera panele , wylacza systemy, zatrzymuje windy, zmienia ruch w budynkach…i nikt go nie pyta dlaczego….
    W szkoleniu straznikow ( security guards) od paru lat wlasnie szczegolnie kladzie sie na to uwage- uczy i wbija w glowy…ze nie wolno,,nie widziec service people!!!!!
    Dopiero od 3 lat w USA kazda robote na zamknietym obiekcie, pod szczegolna ochrona musi sie zglaszac do Security, robotnicy nosza badges,,z nazwiskami zdjeciem i numerem.. co??? 60% jest nadal ” niewidoczna”…
    Detektywi zawsze o to pytaja bawiace sie dzieci na terenie …i maja dokladne opisy:-))z ktorych robia doskonale portrety pamieciowe..dzieci sa genialne!!!!!

  12. Krzysztof said

    Zdarzenie miało miejsce w piątek przed szabasem- niedziela wolna. Prokuratura ma alibi. A teraz słyszymy, że pochówek organizuje rządząca elyta. Może będzie tam również zleceniodawca mokrej roboty?

  13. lake of fire said

    Andrzej Lepper prowadził grę ze służbami WSI o kasę i powrót do polityki. Szantażował ich i robił pewne ruchy(rozmowy) aby zaczęli się bać iż zacznie sypać. Więc go wykończyli. Sekcję zwłok zrobiono po trzech dniach, kiedy już dawno wiemy iż np. taki „pavulon” po którym wiotczeją mięśnie jest niewykrywalny po 12 godzinach(jest wiele podobnych środków).

  14. A propos said

    Re. 11

    Pańskie rozumowanie ma jeden słaby punkt: skąd domniemani sprawcy wiedzieli, że w piątek przed 13.15 (stop-klatka z Tuskiem) Lepper otworzy okna, których NIGDY NIE OTWIERAŁ? A śladów otwierania z zewnątrz, zdaje się, nie ma.

    A zatem:
    a/ Lepper przypadkowo otworzył okno(-a) i ONI skorzystali tylko z okazji;
    b/ weszli po rusztowaniu i skłonili Leppera do otworzenia im co najmniej jednego okna (a może byli w tym wariancie umówieni z Lepperem, a nawet mu znani?);
    c/ byli w środku (czyli weszli przez sekretariat, rano, w nocy, poprzedniego dnia – czy to możliwe?), zrobili co zrobili i wyszli po rusztowaniu, uprzednio robiąc stop-klatkę i otwierając okna.

    Słaby punkt powyższego: po co? Chcieli zdobyć informacje, np. o miejscu złożenia depozytu, o którym pisze „Nasz Dziennik”? – Zdobyli bez pozostawiania śladów na ciele (i zabili), czy nie zdobyli (i zabili)? A może ktoś chciał rzucić cień (choćby tylko w sensie odpowiedzialności moralnej) na PiS czy na PO przed wyborami? Owszem, pojawiły się takie opinie:

    „Kto zabił Andrzeja Leppera?
    Czy powołany zostanie w tej kwestii zespół parlamentarny?

    Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. Ale w Polsce politycy nie giną ot tak sobie i nie ma winnych. Skoro więc – jak chcą niektórzy politycy – Donald Tusk moralnie odpowiada za śmierć Lecha Kaczyńskiego, to kto moralnie odpowiada za koniec kariery politycznej, upadek, a ostatecznie za samobójczą śmierć Andrzeja Leppera? To oczywista oczywistość.

    Adam Wielomski”

    http://konserwatyzm.pl/artykul/1275/kto-zabil-andrzeja-leppera

    – ale czy dla ich uzyskania ktoś zaryzykowałby przeprowadzenie skrytobójczej operacji?

    Wątpię.

  15. Kapsel said

    Nie na temat…ale ciekawe.

    do ks.Piotra zaczynają dołączać inni kapłani..
    http://gloria.tv/?media=182937

  16. Marucha said

    Re 14:
    Wielomski już WIE, że Andrzej Lepper popełnił samobójstwo. Szuka tylko, k… jego mać, tych co są „moralnie odpowiedzialni”.

  17. Syriusz said

    No to jak kaczka grozila to teraz kolej na kaczke aby powiesic ja za jaja po obcieciu dzioba. A druga kaczke wyje..c z Wawelu na gnojowisko.
    Niezbyt kulturalnie wyrazilem sie ale z tymi chu…i nie mozna inaczej.
    W koncu wszyscy Polacy beda im dupy ucierac i byc ich pomoca domowa.
    Wstyd, ale nawet tu w Australii znam rodakow po studiach, ktorzy sa sprzataczami u „Polakow” z zydowskimi korzeniami. I jacy oni wyksztalceni, a nie potrafia zarobic na zycie w inny sposob.

  18. Generalnie:
    Polacy w Polsce musza sprawdzic na wlasnej d…pie, co „nasze wybrane towarZYDstwo” przygotowalo na „przypieczetowanie” swoich zamiarow w/g 24 protokolow dla polskiej gawiedzi sleczacej przed „plaskimi monitorami” bedacymi w wielu przypadkach objetymi splatami…
    No tak, „sie wie…sie ma…sie pije sie wyglada…sie patrzy w jewRopejski ekran, to sie ma tyle do powiedzenia, co klient pod budka z piwem…”…
    =======================
    jasiek z toronto

    http://polskawalczaca.com

  19. Krzysztof M said

    Ad. 16

    „moralnie odpowiedzialni”

    – moralnie odpowiedzialny jest ten, który tłumaczył Lepperowi, że to, co się przytrafiło jego synowi, to małe miki w stosunku do tego, co może się przytrafić reszcie jego rodziny. Ale wątpię, żeby Wielomski sięgał aż tak daleko.

  20. Kapsel said

  21. revers said

  22. revers said

    Stefana Kosiewskiego list do …

    http://sowa.quicksnake.net/Masonry/Stefan-Kosiewski-o-przekazanie-dochodzenia-w-sprawie-smierci-Andrzeja-Leppera-do-innej-Prokuratury

  23. RomanK said

    a propos..okna byly otwarte…tzn nie zamkniete..wystarczylo pchnac…
    Stad pytanie..kto otworzyl????
    Odfpowiedz ten kto mial dojscie do okna…sprzataczka, konserwator, inspekcja budynku, rodzina etc…
    Slad wiedzial??? wystarczylo sie umowic na ciekawe spotkanie…a takich bylo wiele.

  24. A propos said

    Re. 16, 23

    Tu jest ciekawe rozwinięcie „teorii spiskowej”:

    „DLACZEGO A. LEPPER „WYBRAŁ” LOKAL „SAMOOBRONY” BY ZAKOŃCZYĆ ŻYCIE
    (…)
    A Secret War in 120 Countries
    The Pentagon’s New Power Elite
    By Nick Turse
    (…)
    (Gdzieś na tej Planecie amerykańskie komando wykonuje swe zadanie … nie informując o tym publiczności amerykańskiej wojsko USA przeprowadza operacje w większości krajów świata. Nowa elita władzy w Pentagonie prowadzi wojnę globalną, które rozmiar i zasięg dotychczas nigdy nie był ujawniony. Po tym, jak marines z jednostki ‘Foka’ (lub ‘Pieczęć’ – SEAL) umieścili jedną kulę w piersi Osama bin Ladena, a drugą w jego głowie, tajne czarne operacje wojsk amerykańskich wyszły na światło dzienne. … Jak stwierdził rzecznik Sił Specjalnych Armii USA, pułkownik Tim Nye , do końca tego roku ilość krajów, w których te Siły Specjalne działają dojdzie prawdopodobnie do 120…itd.)

    A więc logicznie te tajne siły wojskowe USA działają i działały – nie tylko w Klewkach – także i w innych miejscach ‘tajnie okupowanej’ przez USA Polsce. A to sugeruje, że egzekucję ludowego, anty-NATO-wskiego trybuna Andrzeja Leppera mogła dokonać właśnie taka tajna, sprawnie poruszająca się „pod wodą” jednostka „SEAL.PL”. A szczegóły tego przedsięwzięcia?

    Czy w sypialni Leppera użyto gazu anestezjologicznego takiego jak w teatrze w Moskwie?
    (…)
    Jak przypomina Jan Grudniewicz, cytowany przez USOPAL : „Postawione wcześniej rusztowanie budowlane jakby czekało kiedy będzie stosowna chwila aby dokonać zbrodni.

    Jak się dowiedzieliśmy od osób będących wówczas w lokalu Samoobrony, gdy stawiano rusztowanie 22 czerwca 2011 r. przedstawiciel firmy je stawiające był w lokalu Samoobrony i pod pretekstem sprawdzenia rur kanalizacyjnych był w tej łazience i fotografował komórką rury i łazienkę. Media tez nie podały, że w lokalu była czynna kamera która kontrolowała hol i korytarz biura i mogła nagrać wspólnika. Mordercy mogli uciec w górę na dach 5 piętrowego budynku lub w dół albo wejść przez okno do pomieszczeń w innej kondygnacji. Musiało w przygotowaniu brać udział wielu ludzi, więc nie był to pojedynczy bandyta ale wyspecjalizowana komórka zawodowych zabójców mających wpływ na władzę i pewna swojej bezkarności.”

    Co więcej, Fakt.pl donosi, że „Dwa okna w prywatnych pomieszczeniach Andrzeja Leppera były otwarte, gdy odnaleziono jego ciało bezwładnie wiszące na sznurze – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. A to, zdaniem współpracowników szefa Samoobrony, bardzo dziwna sytuacja. – Lepper nigdy tych okien nie otwierał, korzystał tylko z klimatyzacji – przekonuje Mateusz Piskorski były rzecznik partii”. A zatem napastnicy po prostu mogli uśpić Andrzeja Leppera gazem anestezjologicznym, dokładnie w taki sam, nieodczuwalny przezeń sposób, jaki rosyjski OMON zastosował (gaz wpompowano za pomocą rur kanalizacyjnych, o ile pamietam), w trakcie odbijania, od komando Czeczeńców, teatru w Moskwie przed 9 laty. A następnie „śpioszka” powieszono w łazience, pozostawiając okna w „(u)sypialni” otwarte, aby szybko ten bezwonny gaz się ulotnił.”

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/08/11/dlaczego-a-lepper-%E2%80%9Ewybral%E2%80%9D-lokal-%E2%80%9Esamoobrony%E2%80%9D-by-zakonczyc-zycie/

Sorry, the comment form is closed at this time.