Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zestrzelone Foki już nic nie powiedzą

Posted by Marucha w dniu 2011-08-09 (Wtorek)

Shot Down Black-Op Seals Won’t Be Talking Now
http://beforeitsnews.com/story/917/461/Inside_Scoop:_31_US_Occupiers_Killed_in_Afghanistan_and_Much_More.html
Julius Sequerra – 7.08.2011 tłumaczenie Ola Gordon

W helikopterze Boeing Chinook w Afganistanie zginęło 31 amerykańskich wojskowych, z których 20 to członkowie zespołu Fok [Seal Team 6].

Co ważniejsze, dostałem informacje z wiarygodnego źródła (emerytowany pułkownik amerykańskiego wywiadu wojskowego), że byli to ci sami ludzie, którzy rzekomo zabili Osamą bin Ladena w Abbottabad. [Uwaga: Seal Team 6 jest ultra-elitarną grupą „czarnych” agentów, którzy żyją poza wojskowym protokołem, angażują się w operacje, najtajniejsze, często poza granicami prawa międzynarodowego.]

Oficjalna wersja mówi, że helikopter zestrzelili Talibowie. Mam wątpliwości, jak wielu innych, którzy mają więcej oleju w głowie, niż ja.

[Pamiętacie Pata Tillmana, zawodową gwiazdę piłkarską, który zrezygnował z mega-kontraktu i zgłosił się do walki w Afganistanie w ferworze patriotyzmu po 11 IX? Oficjalna wersja mówi, że Tillman zginął podczas przyjaznej wymiany ognia. Według raportów kilku wojskowych (niektórych z nich znam), Pat Tillman został zabity przez własny rząd. Mówi się, że Tillman, kwintesencja chłopca z plakatu rekrutującego do służby, obudził się na kłamstwa 11 IX i zaczął mówić zbyt dużo jak dla własnego dobra. Jego słowa szybko wędrowały po ogniwach łańcucha. Zabiły go trzy kule w głowę z bliskiej odległości. Rzeczywiście przyjazna wymiana ognia.]

„Nas się nigdy nie oszuka, oszukujemy się sami” – Goethe

„Niedawna śmierć” Osamy przypomina zdjęcia pokazywane w międzynarodowych nagłówkach podczas inwazji irackiej.

Pamiętacie to ikoniczne zdjęcie radujących się Irakijczyków, którzy pomagali obalić pomnik Saddama? Znajomy komandos powiedział mi, że jego przyjaciel był tam wtedy, na tym placu. Okazuje się, że w tym „tłumie dopingujących” Irakijczyków nie było więcej niż 50 osób – i wirtualnie każdemu z nich zapłacono za wzięcie udziału w tym zdjęciu. [Zauważyliście, że było to tylko jedno zdjęcie zrobione tylko z jednego ustawienia kamery? Cały plac był pusty, z wyjątkiem amerykańskich wojskowych i sprzętu.]

Było jeszcze jedno klasyczne zdjęcie, Saddama z zarośniętą brodą, wypełzającego z dziury z żałośnie podniesionymi rękami, w geście całkowitej klęski. Pamiętacie?

Znowu sfałszowane. Znam byłego komandosa, który zna jednego z chłopaków, którzy faktycznie pomagali zainscenizować tę brudną sprawę.

Prawdą jest, że Saddama w końcu osaczono w domu jednego z jego przyjaciół, i walczył dzielnie do ostatniego naboju. W końcu go złapano, utytłano (najwyraźniej nie wyglądał najlepiej), fizycznie wepchnięto do dziury i obrzucono błotem, by zapewnić hollywoodzką jakość obrazu. Jedynym celem tego zdjęcia było zdemoralizowanie irackiej ludności, pokazując ich przywódcę kulącego się i przegranego.

PRAWDZIWY zgon Osamy bin Ladena

Jest powszechną wiedzą wtajemniczonych wojskowych (i innych, którzy szukają alternatywnych źródeł informacji), że Osama bin Laden zmarł z przyczyn naturalnych w 2001 roku. Właśnie wrócił do Pakistanu z Dubaju po leczeniu w American Hospital.

Już w marcu 2000 r. Asia Week wyraził obawę o zdrowie bin Ladena, opisując poważny problem medyczny, który mógł zagrażać jego życiu z powodu „infekcji nerek, która przechodzi na wątrobę i wymaga specjalistycznego leczenia”.

Po wystartowaniu z Quetta w Pakistanie, bin Laden przybył do Dubaju i został przeniesiony do American Hospital. Towarzyszył mu jego osobisty lekarz i „wierny porucznik” (możliwe, że al-Zawahiri). Osamę przyjęto na powszechnie szanowany oddział urologii prowadzony przez dr Terry Callawaya, amerykańskiego specjalistę od kamieni żółciowych i niepłodności.

Bin Ladena ulokowano w jednym z apartamentów szpitala, przeznaczonych dla VIPów. Tam odwiedzali go członkowie jego rodziny, jak również wybitni Saudyjczycy i Emiratczycy. Podczas pobytu w szpitalu, widziano agenta CIA w głównej windzie szpitala, podążającego na pietro bin Ladena.

Kilka dni później, agent ten chwalił się kilku przyjaciołom o tym, że odwiedził bin Ladena. Wiarygodne źródła doniosły, że 15 lipca, dzień po powrocie bin Ladena do Quetta, agenta wezwano do siedziby. [Kontakty między CIA i bin Ladenem rozpoczeły się w 1979 roku, kiedy, jako przedstawiciel rodzinnej firmy, zaczął rekrutować ochotników do afgańskiego oporu przeciwko sowieckiej Armii Czerwonej.]

OSTATNI ‘zgon’ bin Ladena

To, co powiedziano światu o ostatniej „śmierci Osamy bin Ladena” jest żałosne i absurdalnie śmiesznie, zwłaszcza o nie wykonaniu badań kryminalistycznych; ciało zaś szybko wrzucano do morza. Ta ostatnie spreparowane zdjęcie było rozstrzygające).

Prawda jest taka, że bin Laden już dawno nie żył.

Szarada w Abbottabad była jedną wielką psy-op, aby zapewnić kojący spokój amerykańskiej społeczności, zależnej od propagandy medialnej w pełnym biegu, a jednocześnie kontynuowanego, niezmiennie, jednego z największych, najgroźniejszych i najbardziej kosztownych oszustw wszech czasów: 11 IX i „wojny z terroryzmem”.

A teraz, każdy z członków grupy SEAL zaangażowanych w ‘egzekucję’ psy-op, jest martwy.

Nawiasem mówiąc, musiałem się uśmiechnąć, kiedy zobaczyłem jeden szczególnie zabawny nagłówek o najnowszej śmierci Osamy, w publikacji Business Insider: „Meet” Seal Team 6, Bad-Asses Who Killed Osamę bin Ladena” [Przedstawiamy grupę Fok, sukinsynów, którzy zabiłli OBL]. [Słowo bad-ass albo badass ma wydźwięk w gruncie rzeczy pozytywny: sukinsyn, ale twardziel, pewny siebie we wszystkim, czego się podejmie i bardzo skuteczny – admin]

Cóż, te wszystkie nieszczęsne „sukinsyny” już są martwe.

A martwi nie mówią.

PS. Zobacz także: Bohaterowie od „Bin Ladena” prawdopodobnie zamordowani by zapewnić sobie milczenie

http://stopsyjonizmowi.wordpress.com

Komentarzy 19 to “Zestrzelone Foki już nic nie powiedzą”

  1. Gustaf said

    To takie……” znamienne”.

  2. navajo88 said

    Jeżeli się wejdzie po między wrony to trzeba krakać jak one ,a jeżeli nie chce się krakać to wtedy jest jak jest ,czylk kula łep ,albo kosa po gardle , i jeżeli przystępuje się do tego rodzaju towarzystwa to albo grasz jak oni labo wypadasz !!!!
    Taka jest prawda panie gajowy !!!!!
    J.M.H

  3. czytelnik said

    To nie prawda,ze oszukujemy sie sami.

    My nie potrafimy wykryc oszustwa,klamstwa i zdrady !
    Sluchamy,ogladamy,czytamy tych co nas oszukuja.
    Dzisiejszy swiat kreci sie i jest napedzany paliwem o nazwie
    OSZUSTWO a olejem KLAMSTWO !!!
    ZGROZA jest ,ze wiekszosci ludzi wspolczesnego swiata
    to odpowiada a szczegolnie partiom politycznym i rzadzacym
    (stanowiacym wladze) , przesciguja sie we wszelkich oszustwach
    i klamstwach dla swego ZYSKU i utrzymaniu sie przy wladzy !

    NAUCZMY SIE ROZPOZNAWAC PRAWDE i DOSTRZEGAC ZLO !!!

  4. Olo_kru said

    Hmm.
    Nie żebym wierzył w zabicie OBL przez ten team, ale…
    Strata 20 doświadczonych, doskonale wyszkolonych i zaufanych komandosów jest nieprzeliczalna na pieniądze. To są setki milionów dolarów, sprawdźcie sobie ile kosztuje wyszkolenie choćby 1 komandosa GROM.
    Ich szkolenie obejmuje m.in. przetrwanie tortur.
    Mniej kosztowne było by zbombardowanie całego kompleksu, jeśli choćby 1 z nich wpadł w ręce np. talibów.
    Moim zdaniem raczej był to wypadek lub faktycznie przypadkowo talibowie zestrzelili ten helikopter, to bardziej prawdopodobne niż podejrzenie, że zlikwidowano by elitę elit komandosów.
    Byłbym skłonny się zgodzić, że cała operacja inscenizacji zabicia OBL była operacją psy-op, nawet podejrzewałem że zabili syna OBL, wg złych reguł.

  5. „A teraz, każdy z członków grupy SEAL zaangażowanych w ‘egzekucję’ psy-op, jest martwy.”

    Szanowni Panstwo
    Do tej pory brak jakichkolwiek dowodow na to ,ze komandosi ,ktorzy zgineli w katastrofie helikoptera w Afganistanie byly tymi samymi ,ktorzy brali czynny udzial w pakistanskiej aferze .
    Nalezeli do tej samej jednostki bojowej w ktorej skald wchodzi wiecej niz 30 osob.
    Teoria przedstawiona w aertykule przetlumaczonym przez Ole jest kuszaca ale niczym nie poparta.Poczekajmy.

    Questions raised by the SEAL Team 6 deaths in Afghanistan

    „A total of 38 people were killed in the crash, including 7 Afghans and an interpreter. However, it is being reported that none of the SEALs killed were part of the SEAL Team 6 operation that resulted in the execution of Osama bin Laden”
    „.Of course the conjecture was that these SEALs were killed to keep them quiet about their involvement in killing (or not killing) Osama bin Laden.

    Without a single confirmation that even one of the team members was involved in the raid itself, I am not comfortable making this statement”.

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=4&t=12751

    Jerzy Ulicki-Rek

  6. lanc3 said

    autor mija się z prawdą co do zdjęcia, bo na placu z pomnikiem saddama były kamery i tv to pokazywała, więc nie było to jedno zdjęcie.

    Znajomi komandosi z czołowych jednostek,jeden pojmał saddama drugi sypie informacjami rewelacje najprawdopodobniej wyssane z palca.

    „Jest powszechną wiedzą wtajemniczonych wojskowych (i innych, którzy szukają alternatywnych źródeł informacji), że Osama bin Laden zmarł z przyczyn naturalnych w 2001 roku. Właśnie wrócił do Pakistanu z Dubaju po leczeniu w American Hospital.”

    powszechna wiedza ale zależna właśnie od źródła bo co drugi dobrze poinformowany miesza coś bo.raz że leczył się w dubaju innym razem że leczyli go w Pakistanie.Innym razem że nikt go nie leczył i umarł.

    A co do katastrofy to w sobotę BBC podało że prawdopodobnie wśród ofiar byli członkowie jednostki która zamordowała ben ladena.

    a to już mnie rozbawiło „Podczas pobytu w szpitalu, widziano agenta CIA w głównej windzie szpitala, podążającego na pietro bin Ladena.”
    jakieś przeźroczyste windy a agenci mają pewnie na czole napisane z jakiego wywiadu są.

  7. zetem said

    A Stirlitz o tym wiedział,ale nie wiedział czy wie o tym centrala…..

  8. Chutor said

    Zdaniem laika,

    Po to jest wojna zeby oczekiwac,ze zolnierze moga zginac. Propaganda wojenna jest po to by wspierac swoja strone. Stad informacje z frontu nawet nie prawdziwe sa uzasadnione aby nie szkodzic wlasnej stronie. Wypadek z fokami jest inny i TO JEST ZNAMIENNE. Wladze wojskowe Ameryki informuja o swoich stratatach, w sposob dotychczas nie praktykowany, jak gdyby chcialy pochwalic Taliban. Wszystkie inne informacje dostepne dla laikow sa watpliwe np smierc Bin Ladena kiedy i gdzie itd gdyz laik sam nie moze tego wiarygodnie sprawdzic. Jednakze, dziwne zachowanie wladz wojskowych o smierci fok jest oczywiste. Pytanie jest tylko dlaczego?
    Bez rzetelnej odpowiedzi na to pytanie ogromna szkoda jest wyrzadzona calym silom zbrojnym USA gdyz podkopuje to zaufanie do dowodctwa. A bez tego nie bedzie zolnierzy gotowych do poswiecen.
    I walsnie to jest rzeczywista tragedia.

  9. Kronikarz said

    a czy jest pewne, ze zginęli ?

  10. zagrypiona said

    @4

    „Byłbym skłonny się zgodzić, że cała operacja inscenizacji zabicia OBL była operacją psy-op, nawet podejrzewałem że zabili syna OBL, wg złych reguł.”

    Moze smierc tych komandosow to czesc owej inscenizacji. Swietnie sie wpisuje w scenariusz i dodatkowo sugeruje ze oto zgineli z rak talibow w zemscie za binladena wielcy bohaterowie. (nie widzialam ciala binladena ani tych ludzi ani tez nie widzialam w jakich okolicznosciach zgineli) A ciemny lud to kupi. 😛 Ja tam nie wiem ale ten nius mnie nie rusza, bo wlasnie najprawdopodobniej jest elementem manipulacji.

  11. peryskop said

    Re 4i

    Miliony to małe piwo. I tak się dodrukuje, a rachunek przerzucany jest na owieczki strzyżone – także spoza USA, czyli również na nas.

    Według raportów i wywiadów w pakistańskiej TV sporo ludzi widziało fiasko akcji w Abbottabad. Po podebraniu grupy „sealsów” z jakimś porwanym przez nich człowiekiem (pewnie z pakistańskiego ruchu oporu), na pokładzie helikoptera nastąpił wybuch i wszyscy zginęli. Ponieważ nie udało się tamtej klęski ukryć, to przerobiono ją w sukces. A prawdopodobnie dla dystrakcji wymyślono, że chodziło rzekomo o samego „Osamę bin Ladena”. O nieplanowanym wcześniej takim scenariuszu świadczą wybitnie spartaczone fotografie zabitego „Osamy bin Ladena”, które kilkakrotnie podmieniano.

    A teraz Chnook spadł, żeby dorobić scenariusz pod zgony tamtych „sealsów”, oraz kolejnych którzy brali udział w próbach ratowania kumpli w Abbottabad, oraz potem w lipnym scenariuszu „kamulki – i do wody” (nie mylić z dowodami). Jest to prawdopodobna wersja wydarzeń wobec doniesień o wcześniejszym zgonie OBL m.in. od Benazir Bhutto przed zamachem na nią, choć z jakichś przyczyn podała późniejszą datę niż 2001 – może jednak był ukrywany?

    Nazwa „seals” jest skrótem od „United States Navy Sea, Air and Land”

    O tym, że tak się załatwia swoich gdy już staną się „bezużytecznymi idiotami” można poczytać tu:

    Did Right-Wing Militarists Sabotage Gary Power’s U-2 Plane?

    http://u2sabotage.tripod.com/

    Wygląda na to, że pilot CIA Francis Gary Powers nie został zestrzelony 1 maja 1960 przez Rosjan, ale spadł w wyniku sabotażu kolegów z CIA, którzy go wypuścili z bazy w Peshawar w Pakistanie z „misją” fotograficzną nad ZSRR i zdetonowali ładunek ukryty na pokładzie U2. Tamto „zestrzelenie” było potrzebne, aby nie dopuścić do zakończenia zimnej wojny, na której się zarabiało i wciąż zarabia! Dlatego tylko naiwni sądzą, że wojna w Afganistanie ma zakończyć się zwycięstwem! I tylko naiwni nie zadają sobie pytania jak supermocarstwo nie potrafiło pokonać Wietnamu.

    Co znamienne Gary Powers został wymieniony na sowieckiego szpiega, powrócił do USA, zostal prześwietlony przez Komisję, która mu przebaczyła, że nie skorzystał z kapsułki z cyjankiem… Ale stracił pracę pilota oblatywacza u Lockheeda gdy zaczął puszczać farbę o inside-sabotażu. Zginął tragicznie z powodu „nagłego braku paliwa” w helikopterze gdy pracował dla TV KNBC. Czyli tam już w 1977 roku media zabijały?

    Niech te obie historie będą przestogą dla dzisiejszych „użytecznych idiotów” zanim staną się „bezużytecznymi idiotami”, co następuje bez ostrzeżenia.

  12. navajo88 said

    Swięte słowa Peryskop !!!!!!

  13. kai555 said

    http://www.vismaya-maitreya.pl/teorie_spiskowe_dr_steve_pieczenik_osama_bin_laden_nie_zyje_od_10_lat.html
    ….i …pogrzeb!…http://www.youtube.com/watch?v=mfF1vkMQ0h0

  14. sono said

    swietny komentarz ze strony N. Finkelsteina a propos zamieszek w UK.
    „BREAKING NEWS: Libya recognizes UK rioters as official government of the UK…”:))
    Faktycznie. Libia powinna teraz wyslac gratulacje i wsparcie „rebeliantom” z ulic Londynu i okolic, a rzad UK uzanc ze nieprawomocny i opresyjny.
    Co na to NATO??

  15. sono said

    Moze jakas arabsko-afrykanska militarna Liga (odpowiednik NATO)wysle rebeliantom posilki wspoomagajace walke z opresyjnym rzadem UK:)

  16. sono said

    „Rd Rawensky ‎-
    Obama recognized the Rioters in London as legitimate government in UK

    – Sarkozy promised to drop weapons for the Rebels in London

    – Queen Elizabeth and David Camera(Cameron) should go on exile,they have lost legitimacy to rule UK.

    – British Govt is killing is own people,African NATO should go to UK for humanitarian Intervention!..:)

    – London Police given Viagra to rape protesters.”
    .

  17. peryskop said

    Swięte słowa Sono !!!!!!

  18. peryskop said

    I jeszcze te dwie sprawy w tym temacie:

    1) [Kontakty między CIA i bin Ladenem rozpoczeły się w 1979 roku, kiedy, jako przedstawiciel rodzinnej firmy, zaczął rekrutować ochotników do afgańskiego oporu przeciwko sowieckiej Armii Czerwonej.]

    Obok Bin Ladena tę rekrutację Afgańczyków, zwanych wtedy szlachetnie Mudżahedinami, czynnie realizował także w 1979 roku Zbig Brzezinski, co można zobaczyć na początku tego filmu dokumentalnego:

    Gdy Rosjanie ponieśli klęskę i wycofali się z Afganistanu ich miejsce zajęli dotychczasowi sojusznicy i sponsorzy Mudżahedinów tzn. Amerykanie. Żeby społeczność światowa łyknęła ten zdradziecki zwrot przeciw narodowi afgańskiemu Mudżahedinów przezwano pogardliwie „Talibami” i oskarżono ich o sprawstwo 4 zamachów w dniu 11 września 2001 roku w USA.

    2) Podobnie został zdradzony Muamar Kadafi, z którym przyjaźnili się Tony Blair, Sylvio Berlusconi i inni politycy żądni ropy najwyższej jakości, a bankierzy z ochotą rzucili się na inwestowanie libijskich rezerw walutowych. Aż wpadnięto na pomysł, że tych pieniędzy nie trzeba będzie już oddawać, bo przecież wystarczy zebrać i uzbroić grupkę anarchistów, Libię pod przykrywką rezolucji ONZ „humanitarnie” zbombardować, a Kadafiego zabić.

    Wypada zatem powtórzyć: te historie 20 sealsów i 11 innych żołnierzy, 3 kule w głowę Pata Tillmana, los Gary Powersa który przeżył ekstremalne niebezpieczeństwa ale dał się zabić brakiem paliwa, „humanitarne” bomby na Libijczyków oraz obietnice Zbiga dane Talibom „Bóg z wami, bo wasza sprawa jest słuszna!” – niech będą przestrogą dla dzisiejszych „użytecznych idiotów” zanim staną się „bezużytecznymi idiotami”, co następuje bez ostrzeżenia!

  19. sono said

    a Zbig Brzezinski byl bardzo dobrym kumplem Jana Pawla II.

Sorry, the comment form is closed at this time.