Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Zamiast specpułku – najemnicy

Posted by Marucha w dniu 2011-08-11 (Czwartek)

Siła bojowa Wojska Polskiego nie może być zastąpiona przez „zasoby zewnętrzne” w postaci coraz bardziej wydmuszkowatego NATO i bliżej nieokreślonej soft power Unii Europejskiej.

Premier, likwidując pułk specjalny, będący istotnym elementem bezpieczeństwa państwa, i przerzucając jego zadania na firmy zewnętrzne typu LOT, zastosował znaną w biznesie procedurę outsourcingu, polegającą na korzystaniu w działalności firmy z tzw. zasobów zewnętrznych. Niezależnie od wynikających z tego prawdziwych czy pozornych oszczędności, najniebezpieczniejsze jest rozciągnięcie tej praktyki na całość kwestii bezpieczeństwa kraju. Teoria Henry’ego Forda, tak skuteczna w biznesie, zawodzi zupełnie w stosunku do funkcji pełnionych przez państwo.

Interesujące jest to, że decyzja zapadła wbrew konkluzjom zawartym w raportach przygotowanych przez ośrodki obecnych władz Polski: prezydenckiego (raport Biura Bezpieczeństwa Narodowego z października 2010 r.) i rządowego (raport komisji Jerzego Millera). W obu raportach mowa jest nie o likwidacji 36. SPLT, ale o przeprowadzeniu koniecznych reform, dla których podstawą powinien być zakup nowych samolotów. Raport BBN stwierdza wprost, że podmiotem odpowiedzialnym za transport powietrzny VIP-ów powinna być jednostka wojskowa, a nie podmiot cywilny. Za takim wariantem w toku prac nad raportem opowiedziały się w zasadzie „wszystkie konsultowane instytucje i zdecydowana większość ekspertów”. Dalej ten sam raport stwierdza, że powierzenie tego rodzaju zadań „wynika z konieczności zapewnienia potrzebnej na co dzień, ale przede wszystkim nieodzownej w sytuacjach szczególnych zagrożeń (w razie kryzysu i wojny), mobilności powietrznej i stabilności systemu kierowania państwem”. Próbkę skutków wykonywania przelotów przedstawicieli najwyższych władz państwa przez „podmiot cywilny” mogliśmy obserwować w 2008 roku. Wtedy to, realizując wyborcze hasło „taniego państwa”, premier Tusk poleciał rejsowym lotem do Nowego Jorku. Fałszywy (na szczęście) alarm bombowy spowodował, że już po wylądowaniu przetrzymano na pokładzie samolotu Bogu ducha winnych pasażerów, przypadkowo odbywających podróż z szefem polskiego rządu.

Misje specjalne poza armią?

Oprócz lotów na zwykłe lotniska pasażerskie sytuacja może obligować przedstawicieli państwa do lotu na lotniska „niepewne”, w miejsca, gdzie mamy do czynienia z warunkami będącymi konsekwencją sytuacji kryzysowej lub wojny. Do pewnego stopnia z taką sytuacją miała do czynienia delegacja polska z Lechem Wałęsą, odwiedzająca w kwietniu ogarniętą niepokojami Tunezję. Trzeba przy tym pamiętać, że 36. SPLT, podobnie jak istniejące w większości rozwiniętych państw specjalne jednostki lotnicze, oprócz przewozu VIP wykonywał szereg innych zadań niewykonywanych przez lotnictwo cywilne. Do takich należy chociażby transport osób wykonujących misje związane z bezpieczeństwem państwa lub przewóz przesyłek specjalnego znaczenia. Bardzo ważnym zadaniem jest ewakuacja obywateli z terenów zagrożonych walkami lub katastrofą. Najbardziej spektakularną tego rodzaju akcją przeprowadzoną w ostatnich latach przez lotnictwo wojskowe była ewakuacja w 2006 roku kilkuset osób (obywateli polskich, ich rodzin oraz innych obcokrajowców) z ogarniętego wojną Libanu. Odrębny rozdział stanowi uczestnictwo 36. SPLT w misjach pomocy humanitarnej (transport szpitala polowego po trzęsieniach ziemi w Indonezji w 2006 roku, pomoc dla Haiti w 2010 roku), które obok podstawowego znaczenia, jakie ma niesienie pomocy potrzebującym, ma również znaczenie dla budowy wizerunku Polski jako państwa dostatecznie silnego i sprawnego do udzielania pomocy innym narodom. Ani premier, ani nowy minister obrony nie wskazali, czy i w jaki sposób powyższe zadania będą wykonywane „zasobami zewnętrznymi”, czyli poza armią.

Strażnicy czy poczciwi dozorcy

Zastosowanie outsourcingu do wykonywania zadań i czynności przypisanych wojsku może pociągać za sobą groteskowo groźne konsekwencje. Za przykład może służyć masowy atak biegunki, na który pod koniec 2009 r. cierpieli żołnierze superelitarnego GROM, który sparaliżował funkcjonowanie jednostki na kilkadziesiąt godzin. Przyczyną było zatrucie potrawką mięsną w sosie chrzanowym dostarczoną w ramach outsourcingu przez zewnętrzną firmę, gdyż własna, wojskowa kuchnia GROM została zlikwidowana. Podobnie groteskowo brzmią informacje o outsourcingu w postaci wynajmowania w prywatnych strzelnicach miejsc do ćwiczeń strzeleckich czy wynajmowania prywatnych firm do ochrony obiektów wojskowych. Firmom tym daleko do standardów, jakie reprezentują wykonujące podobne zadania mocno zakorzenione w systemie bezpieczeństwa państwa firmy amerykańskie. W Polsce strażnicy zastępujący w ramach outsourcingu żołnierzy na ogół bardziej przypominają poczciwych dozorców na parkingach niż byłych komandosów zatrudnianych przez amerykańską agencję Blackwater.

Filozofia outsourcingu rozciągana jest i na inne obszary związane z rządzeniem państwem. Oto na przykład ogólnopolska (bo dotycząca wszystkich rodziców w kraju) kwestia opłat za zapewnienie opieki przedszkolnej po zrzuceniu jej na samorządy przestaje być problemem całego państwa. Zostaje zamieniona na serię lokalnych napięć między niezdolnymi do wnoszenia podwyższonych opłat rodzicami a pozbawionymi wsparcia władz centralnych samorządami.
Zła kondycja 36. SPLT i towarzyszące jej nieprawidłowości są odbiciem złej kondycji innych rodzajów Sił Zbrojnych, a szerzej – struktur państwa, zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa. Likwidacja pułku i zapowiedź wyprowadzenia z wojska wykonywanych przezeń zadań tylko pozornie uwalnia rząd od problemów związanych z ich realizacją, które z tak tragiczną siłą ujawniły się po katastrofie smoleńskiej. W rzeczywistości państwo nie może pozbyć się wykonywania przypisanych mu z natury obowiązków, likwidując (bez alternatywy) struktury odpowiedzialne za ich realizację.

Państwo to nie firma

Wielki praktyk outsourcingu Henry Ford tak opisywał działanie tej procedury: „Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my”. W świetle powyższego można mieć wątpliwości, czy leasing i eksploatacja embraerów jest wydajniejsza, tańsza i lepsza niż zakup nowych samolotów w ramach zreformowanej specjednostki lotniczej, podobnie jak rozmaite usługi świadczone dla wojska przez zewnętrzne firmy. Ale niezależnie od prawdziwych czy pozornych oszczędności, wynikających z korzystania z „zasobów zewnętrznych”, najniebezpieczniejsze jest rozciągnięcie praktyki outsourcingu na całość kwestii bezpieczeństwa kraju. Przy postępującej likwidacji siły bojowej Wojska Polskiego wyraża się to w przekonaniu, że może być ona zastąpiona przez „zasoby zewnętrzne” w postaci coraz bardziej wydmuszkowatego NATO i bliżej nieokreślonej soft power Unii Europejskiej.

Tymczasem filozofia Henry´ego Forda, tak skuteczna w biznesie, zawodzi zupełnie w stosunku do funkcji pełnionych przez państwo, które – o czym wiemy już co najmniej od czasów Maxa Webera – nie jest i nigdy nie będzie nastawioną na zysk firmą. Zadania państwa – w tym kluczowe, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa jego obywatelom – nie mogą podlegać outsourcingowi na rzecz innego państwa, gdyż zawsze przynosi to skutki podobne do tego, jakie przyniósł dokonany na rzecz Rosji outsourcing dochodzenia w sprawie katastrofy smoleńskiej.

Autor w latach 2005-2007 był wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji, szefem Obrony Cywilnej Kraju, do lipca 2010 r. jako doradca szefa BBN był koordynatorem zespołu przygotowującym raport w sprawie bezpieczeństwa lotów VIP (wersję ostateczną przygotował zespół w nowym składzie), obecnie ekspert Instytutu Sobieskiego.

http://www.naszdziennik.pl

Komentarze 42 to “Zamiast specpułku – najemnicy”

  1. czerwonykiel said

    a teraz jeszcze pod pozorem łapówkarstwa próbuje się zniszczyć doszczętnie jednostkę GROM. To powolna eliminacja zdolności obronnej Polski. Z armii liczącej 12 dywizji (1,2 mln żołnierzy) zredukowano ją do 97 tyś – gdzie ponad 40 tyś to oficerowie i generałowie.
    http://czerwonykiel.wordpress.com/

  2. Augustyn P. said

    Ten kto likwiduje wojsko likwiduje panstwo i narod !

  3. Augustyn P. said

    Czas aby panowie Tusk i Komorowski przypomnieli sobie co to jest
    BOG,HONOR i OJCZYZNA !!!
    Czy Ci w/w Panowie wyobrazaja sobie jaka ponosza odpowiedzialnosc
    przed BOGIEM i NARODEM POLSKIM ?

  4. maciek said

    @3

    Postacie o których Pan wspomina Boga wyrzekły się już dawno, honoru nie mają a ich ojczyzną nie jest Polska..

  5. Augustyn P. said

    To jakim prawem narod pozwala aby tacy byli ich przywodcami ?

  6. A propos said

    „Dywizja – to podstawowy związek taktyczny różnych rodzajów sił zbrojnych (5-15 tys. żołnierzy)” – wikipedia.
    Skąd więc opinia, że mieliśmy „12 dywizji (1,2 mln żołnierzy)”? – to jakaś bzdura.

    „Po 1956 kilkukrotnie modernizowano WP, utrzymując stałą liczebność na poziomie 200-300 tys. żołnierzy.” – wikipedia.

    Co do 36 pułku: premier mógł go nie likwidować, ale być może nie chciał już latać… samolotami NATO. I czy można się dziwić? Spadło już tylu: 2003 – Leszek Miller, 2008 – gen. Andrzejewski, 2010 – Lech Kaczyński.

    A propos: najdziwniejsze w tym temacie jest zmienienie w 1989 r. nazwy „Ludowe Wojsko Polskie” na „Polskie Siły Zbrojne”. Czy nie można było nazwać armii po prostu „Wojsko Polskie (WP)”.

  7. Kapsel said

    Re 6
    Polskie Siły Zbrojne”. ..no..no..trzeba uważać…to siła… i w dodatku zbrojna,…czyli wrogowie chcą czy nie to muszą się bać !!!!

    Wojsko Polskie…akurat to oddaje prawdę i ….kto by się bał ?

  8. czytelnik said

    Pytasz skad az tyle dywizji bylo w Polsce (patrz ich numeracja przed 1989r) ?
    Bo obawiano sie Zachodu i slusznie.
    Teraz na „zachodnim chlebie” Polska ma kondycje jaka obserwujesz na
    codzien,
    Zas zolnierze to przeciez najemnicy,”fali” w koszarach juz nie ma,kazdy sluzy jak chce i walczy o obce interesy.
    A to,ze rodzinie co raz czesciej zwracaja go w blaszance,umytego i upudrowanego przyodzianego w polska flage,z salwa honorowa na pogrzebie wiele nie kosztuje i miesci sie w kosztach utrzymania najemnikow.
    Kiedys za powszechnego obowiazku sluzby wojskowej Polak bronil swej Ojczyzny,dzisiaj tego obowiazku nie ma ,bo i ojczyzne mu ukradli a wiosna przyjda po jego dom/mieszkanie,bo nie bedzie mial czym splacic kredytu.

    Ot wolnosc i demokracja – skazal Iwan – wroc – John !
    Silni,zwarci,gotowi do ucieczki z Afganistanu.

  9. Jasiek said

    Jak to sie nazywa ten minister co to tak lotnikow likwiduje ?

    No to teraz nad Polska niebo jest juz wolne i bezchmurne,moga nad nia latac amerykanskie czy NATO-wskie krowy i jastrzebie !

    Hej ty zwierzchnik sil rozbrojonych ,masz tam jakies drzwi od stoddoly abys mogl z platforma odleciec ?

    Ty od premierowania , uzdatniles chociaz jednego „tygrysa” na poligonie zaganskim aby Zgorzelec obronic ?

    Ty od marszalkowania w okraglaku znasz droge do Breslau ?

    No i jeszcze kapelanie martwych dusz w tym swego poprzednika,ktory pagib pod Smolenskiem starczy ci swieconej wody ?

    Da toczna ,Polsza pagibla na dueli .

  10. Krzysztof M said

    Ad. 5

    „To jakim prawem narod pozwala aby tacy byli ich przywodcami ?”

    – Prawem demokracji. Parę milionów ślepych decyduje o produkcji farb.

  11. Świadomy said

    Przecież to jasne ! Likwidatorzy Narodu Polskiego, żeby przystąpić do ostatecznej jego likwidacji, muszą wpierw, na wszelki wypadek, całkowicie go rozbroić – do ostatniego samolotu, ba!, do ostatniego pistoletu. Gdy Polakom zostaną tylko noże kuchenne i kamienie, wtedy, bez większego ryzyka, wiadomi likwidatorzy będą mogli spokojnie przystąpić do dorzynania resztek po Narodzie Polskim, całkowicie uwalniając przestrzeń życiową dla „narodu wybranego”. Czy to tak trudno zrozumieć ?!

  12. Tekla said

    Kiedyś prężna jednostka woskowa w mieście P. dziś jest pilnowana przez ..ochroniarzy..

  13. czytelnik said

    Dobrze,ze ksiadz Natanek ma rycerstwo,ktore da nam przykald
    jak zwyciezac mamy.

  14. czytelnik said

    Nad Polska czarne chmury,mozliwe przyspieszone wybory albo….
    i znowu bedzie pogrzeb panstwowy.

    Kiedy przestanie obowiazywac „oko za oko” ?

  15. dokumenty SamoObrona said

    Dokumenty do pobrania Listy poparcia do Sejmu i Senatu
    —-SamoObrona—
    http://www.samoobrona.org.pl/pages/02.Partia/00.Aktualnosci/index.php?document=/285.html

    Oficjalna nazwa komitetu to Nasz Dom Polska – Samoobrona Andrzeja Leppera.

  16. Chutor said

    Jezeli jest sposob na utracenie panstwa nawet bez znaczacego sprzeciwu to musi byc sposob na odwrocenie tego stanu rzeczy.
    Dla pocieszenia Polska ma niezle towarzystwo, ktore rowniez utracilo rzeczywista wladze nad tym co otrzymali w spadku.
    Katolicy po obudzeniu ujrzeli, ze w ich Kosciele chrzescjanie nie maja nic istonego do powiedzenia. Cesarstwo Rosyjskie od stulecia utracone, a pozostaly stwor sluzyl i nadal sluzy do fizycznej eliminacji rodzimej ludnosci.
    Dwadziescia lat temu miliony Rosjan nagle znalazlo sie w innich panstwach z jezykiem urzedowym innym niz rosyjski.
    Gdzie sie podzieli ci waleczni zolnierze oblozeni kilogramami odznaczen na kazdego piersi.
    Ze teraz jest kolej na Polske to nie powinno byc zaskoczeniem.
    Innym to sie tez przytrafilo i to po glosnym gardlowaniu, ze sa niezwyciezeni.

  17. Marcin said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Polscy-politycy-zgodni-to-niebywaly-skandal,wid,13681958,wiadomosc.html Dobre! Sikor na głowie staje aby wprowadzić tam „demokrację” a „Polska Prokuratura” robi takie jaja!

  18. revers said

    potrzebne beda lokalne mafie, prywatne armie sponsorowane przez rezim EU i podtrzymywane przez NATO, jak to ma miejsce w Kosovie.

  19. Kapsel said

    Sikorski: przepraszam w imieniu Polski, to karygodny błąd

    „Przepraszam w imieniu Rzeczpospolitej. Karygodny błąd pomimo ostrzeżeń MSZ. Zdwoimy wysiłki na rzecz demokracji na Białorusi” Radosław Sikorski

    Przepraszam w imieniu Rzeczpospolitej. Karygodny błąd pomimo ostrzeżeń MSZ. Zdwoimy wysiłki na rzecz demokracji na Białorusi” – napisał w piątek Sikorski na Twitterze

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sikorski-przepraszam-w-imieniu-Polski-to-karygodny-blad,wid,13682726,wiadomosc.html

  20. Gdzie się Pan podział, Panie Marucho? Cały dzień w Gajowce cicho.

    Czy z Panem jest wszystko w porządku?

  21. PILNE said

    PILNE !!

    http://www.samoobrona.org.pl/pages/00.Start/

  22. Misiek said

    Rozmontowywanie wojsk narodowych na zachodzie jest bardzo zaawansowane. Polska nie jest wyjatkiem.

    Dziala to tak jak w imperium Rzymskim. Chcesz przejac wladze to wyslij zolnierzy lojalnych republice na bezsensowne wojny.
    Lojalna armia moze sie przeciwstawic dyktaturze. Najlepszych, najsilniejszych wysyla sie na pewna smierc lub kalectwo. Po powrocie nie stanowia juz duzego zagrozenia.

    Kompleks militarno-przemyslowy tworzy prywatne armie, lojalne tylko sobie. Ci ludzie nie maja sentymentow ani moralnosci. Beda strzelac do obywateli. Z regularna armia moglyby byc klopoty.

    Jestesmy swiadkami konca panstw narodowych. Korporacje maja juz w kieszeni banki, gieldy, polityke. Zostalo juz tylko wojsko…..

  23. Chłopek Roztropek z Podlasia said

    Chłopy, łobronimy Polske siykiyrami, moja posesja to moje państo i łojczyzna i wom żydom i innym wyzyskiwaczom wara:

    zachynom wos do nasladowania pana Mariana i nikt nom niy podskoczy

  24. Misiek said

    @23 Chcialbym zeby to bylo takie proste 🙂

    Prosba do Pani Oli Gordon o przetlumaczenie (sprawnie i szybko jej to idzie):

    http://larouchepac.com/node/19019

    Jestem bardzo ostrozny w stosunku do Lauruche’a. Pachnie od niego globalistyczna agentura ale co pisze to prawda.
    Generalnie twierdzi ze system monetarny ulegl zapasci. Jedyne wyjscie to oczyscic system bankowy i powrot do kredytu narodowego.

  25. Chutor said

    Ad 22 Misiek

    „Zostalo juz tylko wojsko…..” mysl jakby nie ukonczona. Czy ci co nie maja wojska sa przegranymi? Gdyby to bylo zawsze prawda to jak to sie dzieje, ze dzisiejsi wladcy podbili wiele krajow bez wojska, a przynamniej wojska w pospolitym rozumieniu.
    Kilkaset lat temu Europejczycy wyniszczyli indian amerykanskich bez trudu. Faktycznie indianie mieli przewage nad nowoprzybylymi, jedynie nie zdawali sobie z tego sprawy.
    Historia jest do pewnego stopnia przydatna do robienia przewidzen na jutro. Tym razem stopien jej przydatnosci moze byc znikomy.
    Oto krotkie obrazowe uzasanienie. Srodowisko w ktorym odbywa sie konflikt moze byc znane dwom walczacym stronom, moze byc znane tylko jednej stronie a moze tez byc zupelnie nieznane obu stronom. Az do chwili obecnej, teren walki byl znany przynajmniej dla jednej strony. Dzisiaj zas wszyscy zyjemy w calkowicie nowym swiecie stworzonym przez technologie i zwiazana z tym wspolzaleznosc. Gdy cos sie zepsuje to nie bedzie ani wygranych ani straconych a moze i wszystko inne.
    Mozna to porownac do dwoch dzikich zwierzat, zwykle drapieznik i potencjalna ofiara. Ale gdy w czasie powodzi znajda sie w srodowisku wspolnie im nieprzychylnym to razem beda siedziec jakoby w zgodzie na plynacej klodzie.

  26. Misiek said

    @25 Panie Chutor.

    Rzeczywiscie nie dokonczylem mysli. Oczywistym celem wojska jest wojna, zaczepna lub obronna. Utajniona funkcja wojska moze byc obalenie lub utrzymanie wladzy. Obecne spoleczenstwa nie chca brac udzialu w wojnach miedzy panstwami. Dzieki internetowi ludzie widza ze wojny sa korzystne tylko dla unych. Wojsko w dotychczasowym, patriotycznym wydaniu przestaje byc dla unych narzedziem. Potrzebuja nowego rodzaju wojska przeciw obywatelom. Czyli demontuja legiony patriotyczne a tworza gwardie pretorianska , czyli prywatne, korporacyjne armie.

  27. Marucha said

    Re 20:
    U gajowego wszystko w porządku. Wziął sobie tylko dwa dni urlopu aby pojechać w lasy, pagórki i nad jeziora – razem z bardzo drogim jego sercu czteroletnim chłopczykiem, który podobnie jak gajowy kocha przyrodę, uwielbia muzea (tak!) oraz lubi oglądać Bolka i Lolka.

  28. Anow said

    Ad 24.

    http://larouchepac.com/node/19019

    America can begin a process of physical economic recovery, setting a standard for similar action in Western Europe. The trans-Atlantic region can reverse the otherwise irreversible collapse into a new dark age, but only by taking these measures. The unavoidable first step is the removal of President Obama from office, in the immediate days ahead. The overwhelming majority of American citizens are demanding this action, now.
    A vast majority of citizens of the nations of Western Europe are demanding the same things, and are calling for a change in leadership.
    Now is the time for action.
    ——————————————–

    Panie Misiek,

    Niech Pan nie zleca tłumaczenia tego artykułu Pani Oli Gordon, bo to nie ma sensu, szkoda jej cennego czasu!.
    Ten facet plecie jak potłuczony!:

    Oto cytata powyższa, moje tłumaczenie:
    ——————————–
    Ameryka może rozpocząć proces fizycznego odnowienia ekonomii, ustanawiając standardy w podobnej akcji w Zachodniej Europie. Region trans-atlantycki może się odwrócić, jednak tylko wówczas, gdy przedsięweźmie takie kroki, inaczej nieodwołalnie popadnie w ponowne ciemne wieki. Bezwzględnym pierwszym krokiem jest stracenie Prezydenta Obamy z urzędu, w ciągu najbliższych dni. Przeważająca większość obywateli amerykańskich żąda tej akcji i to natychmiast.

    Ogromna większość obywateli narodow Zachodniej Europy żąda tego samego, i nawołuje do zmiany przywódcy (przywódców).

    Teraz nastał czas akcji.
    ———————————–

    Chyba wystarczy cytatu? Jak ktoś plecie takie farmazony, to nie warto tego czytać. Nie znam faceta, ale nie będę na niego marnował czasu i to w żadnym języku!

  29. Anow said

    cd. 28.

    Czy zdjecie Obamy z urzedu, i to natycmiast, cos zmieni?
    Tylko naiwny moze tak sadzic.

    Kto nami rzadzi:

    back seat drivers!

    Obama to kolejny „puppet”. Zastapi go nastepny, nastepny, az sie lud obudzi?

  30. Re. 27.

    ;))))

  31. misiek said

    @28 Panie Anow.

    Pana post jest dokladnie powodem dla ktorego
    prosilem Pania Ole o tlumaczenie.

    Przeczytal Pan pare paragrafow i zachowal jak ktos kto kupuje samochod tylko na podstawie koloru.

    Larouche jest dla mnie podejrzany co nie neguje faktu ze to jest jedyny czlek na arenie politicznej ktory trabi o zmianie systemu bankowego. Ron Paul tez zmaga sie z FED-em.

    Czy to cos zmieni- nie wiem. Obawiam sie ze ma Pan racje.

    Ale….

    Usuniecie Banana moze byc jedyna opcja poniewaz jego mocodawcy z Wall Street i Londynu nie pozwola na przepchanie ustawy Glass-Steagal.

    Ta ustawa jednym machnieciem piora anuluje nielegalne dlugi w ktore nas wpedzily banki, bawiac sie w derywatywy.

    Tak na marginesie wszystkie (nie)rzady zadluzyly swoich obywateli na przyszle pokolenia. Prosze podac choc jeden dobry powod dla ktorego NBP inwestuje w obligacje USA? Nie stac nas na wlasne?

  32. Anow said

    ad. 31.
    Panie Misiek,

    Przetłumaczyłem tylko fragment, ale…. przeczytałem całość. Nie jest dla mnie problemem tłumaczenie, ale nerwów nie starcza na bełkot tego gościa!

    Przecież system bankowy na święcie jako pierwszy globalizuje się. Czy Pan jest tak naiwny, ze myśli Pan o NBP jako o niezależnym, polskim banku? Tyle tutaj juz było napisane o systemie bankowym, czyżby byl Pan nowy w gajowce?
    Proszę czytać starsze posty o bankach, uwagi np. Pana Jaska z Toronto szczególnie.

    Nie ma juz polskich banków, może jeszcze Skok Stefczyka, ale to spółdzielnia, nie bank, jako taki.

    Nawoływanie do natychmiastowego opuszczenia urzędu przez Obame to głupota, to jak porywanie sie z motyka na Słońce.
    Nawołuje Pan do natychmiastowego ustąpienia Tuska? Czy to cos zmieni?

    Poza tym stwierdzenie: większość obywateli amerykańskich tego żąda – to po prostu nieprawda.

    Niech Pan spyta kogokolwiek, kto mieszka w USA i co sie widzi tamże na co dzień: większość ludzi w ogóle nie rozmawia o polityce, oni sa jak owce wiedzione na zatracenie. Większość jest zapatrzona w rząd jak w obraz, ufnie patrzy na bełkot polityków, mając kompletnie wyprane mozgi przez wszechobecna propagandę.

    Każda próba rozmowy krytycznej o rządzie, władzy jako takiej, kończy sie albo wzruszeniem ramion, albo uwaga typu: naczytałeś się teorii konspiracyjnych, spiskowych, my jesteśmy ponad to, przecież nasz rząd nie może nic robić, co by nie było moralne, mamy przecież system kontroli, a dziennikarze zaraz napiszą, gdyby cos było niezgodne z prawdą!
    Chyba nigdzie indziej na świecie nie ma tylu ludzi, którzy myślą, ze ich państwo to najlepsza demokracja świata. A jaka jest prawda, wiemy, vide Patriotic Act i reszta pętli, która zaciska się na ich karkach. A co robi przeciętny obywatel? Pochyla swój kark niżej i niżej!

    Świadomość, co się dziej w kolo to jest dar tylko dla wybranych, większość obywateli (zawsze tak było, od początku świata, w każdym państwie) jest ślepa, idzie jak barany na rzeź.

    Naiwnych nie sieją, oni sie sami rodzą.

    Co do systemu bankowego: może ja teraz będę naiwny, ale w mojej ocenie banki powinny zostać znacjonalizowane. Długi skreślone, wyzerowane, a system powinien rozpocząć wszystko od stanu zerowego. Pieniądz ponownie powinien być oparty na parytecie złota.
    Mogłyby powstać prywatne banki, ale ze ścisłą kontrola państwa, aby lichwa była zabroniona. Bank państwowy powinien kontrolować pieniądz, małe prywatne banki, jako satelity mogłyby działać, ale tylko jako uzupełnienie rynku, z ograniczonym ustawowo kapitałem początkowym.

    Jest to oczywiście utopia, bangsterzy nigdy do tego nie dopuszczą.

  33. misiek said

    @32 Panie Anow.

    Wie Pan co to jest Glass-Steagal Act?

  34. Anow said

    nie

  35. misiek said

    Jest to ustawa zabraniajaca bankom inwestycyjnym spekulacji obligacjami, derywatami i instrumentami „pseudo”finansowymi

  36. Anow said

    mozliwe i… co z tego wynika?
    Nic!
    Spekuluje sie, spekuluje, od czasu do czasu poswieca sie pionka jak Madoff, czy Enron (firma), a banksterzy maja sie nadal dobrze.

  37. misiek said

    No wlasnie.
    Przywrocenie tej ustawy wysle cala Wall Street do piekla

  38. Anow said

    Jezeli chodzi o Madoffa:
    ukradl w typowej piramidzie miliardy dolarow, ofiarami byli rowniez bogaci zydzi (Steven Spielberg wlacznie, czyli zydzi okradaja sie tez wzajemnie, plemie zmijowe, jak hieny).

    Jak sie juz nie dalo krasc, bo nie bylo wiecej ofiar, dwaj synowie „ujawnili”, ze ojciec zdefraudowal kase.
    I co dalej:

    Madoff’a posadzili do wiezienia, ale to miejsce jest jak hotel (byl program w tv o nim, kika miesiecy temu).
    Synowie na wolnosci (jednego znalezli martwego, samobojstwo?, czy moze ktos z ofar mu pomogl?), zas zona?
    dostaje po 3 mln baksow na rok, gdyz „przyzwyczaila sie do luksusowego zycia”.
    Audytorzy, ktorzy corocznie sprawdzali kondycje Madoffa firmy nie poniesli zadnych konsekwencji.
    Pieniadze sie rowniez nie znalazly.
    Czyli kto wygral? Gdzie jest sprawiedliwosc?
    Pewnie wnuki beda sie cieszyc miliardami dziadka, sprawa musi toche przyschnac.

  39. misiek said

    @38 Panie Anow

    Madoff to pikus. Prosze sobie wyobrazic ze caly system bankowy tak dziala.

    Nie promuje LaRouche’a bo generalnie jestem nastawiony sceptycznie do takich „zbawcow”

    Obecny system finasowy upadl. Kaput. Trwa malowanie trupa. Za kilka dni, tygodni lub miesiecy wartosc pieniadza zacznie spadac i bedzie wielki „bul”.

    Oparcie pieniadza na zlocie to marzenie lichwiarzy.

    Dla obywateli najlepszy jest system kredytu narodowego wolnego od lichwy. Uruchomienie gigantycznych projektow narodowych, ktore dadza ludziom prace.

    To wlasnie proponuje LaRouche. Tez mieszkam w stanach i widzialem ostatnio grupy wyborcze LaRouche.

    Na moje oko to jedyna alternatywa do tego szalenstwa.

    Pzdr.

  40. Chutor said

    Ad 35 Misiek

    „Jest to ustawa(Glass-Steagal Act) zabraniajaca bankom inwestycyjnym spekulacji obligacjami, derywatami i instrumentami „pseudo”finansowymi”

    Calkiem mozliwe, ze jestem w bledzie. Jestem laikiem w sprawach finansowych ale rowniez cenie sobie zdrowy rozum w moim wydaniu nawet na przekor opioniom „specjalistow.”
    Zycie potrzebuje ludzi tzw ustatkowanych, zajetych wytwarzaniem dobr czerpiacych wiedze z dotychczasowego doswiadczenia. Zbyt wiele nie osiagna i zbyt wiele nie straca. Wsrod nich nie ma pionerow.
    Druga grupa to „awanturnicy” maja „dzikie” pomysly chca je wprowadzic w zycie. Czyniac to gdy przegraja sa osmiani, ze placa za swoja glupote gdy wygraja to inni im zazdroszcza „niezasluzonych zyskow”.
    Ale bez takich awanturnikow nie byloby postepu!
    W dzialalnosci bankow jest podobnie, banki inwestycyjnie sa dobre dla ryzykantow, banki handlowe dla ludzi nie lubiacych ryzyka.
    Problem sie zaczal gdy te dwie grupy bankierow zlaly swoja dzialalnosc pod przewodnictwem ryzykantow. Gdy ryzykanci narobili klopotow wszyscy musza placic.
    W moim rozumieniu przywrocenie ustawy Glass-Steagal ma na celu ponowne oddzielenie dzialalnosci investycyjnych od dzialalnosci handlowych.
    Dzialalnosc investycyjna jest z natury podobna do speculacji, to jest dzialalnosc pionierska.
    Zgadzam sie z powszechnym oburzeniem na to, ze podatnicy a nie spekulanci ponosza straty. Investorzy/spekulanci dzialali na wlasny rachunek.

  41. misiek said

    @40

    Prawdziwym problemem sa une.

    Co produkuje Gielda? Nic.

    Problem polega na tym ze pieniadz stal sie wartoscia nadrzedna w stosunku do produkcji.

    Kto ma prawa do zysku z upraw rolnych? Rolnik czy spekulant?

    Pieniadz jest dobrym sluga ale okrutnym panem.

    Obecnie zyjemy w swiecie gdzie rzadzi pieniadz, mammona.

    Banki sa potezniesze od armi. Armie sa pod scisla kontrola rzadu, dlaczego banki nie?

    Obserwuje ten caly show od kilku lat i niestety LaRouche ma racje.

    Obawiam sie tego ze on moze byc podstawiony przez unych aby zrobic nastepny przekret po krachu. Zobaczymy…..

  42. Chutor said

    Ad 41

    „Prawdziwym problemem sa une”

    Nie przesadzajac, lecz dajac pod rozwage uwazam, ze w slowie „Prawdziwym” moze byc glowny problem. Jezeli goje maja problem z une w takim stopniu, ze przerasta to goi mozliwosci by go usunac, wowczas, „prawdziwy problem” bylby uzasadniony. Jezeli zas goje sa zbyt leniwi by zajac sie problemem wtedy do grupy prawdziwych problemow nalezaloby dodac slowa „gojow ospalosc”.
    Jeden z papiezy mial na swym biurku napis:
    „znaj siebie”.
    Moze nasz przeciwnik wzrosl. A moze to jest tylko relatywne gdyz my skarlowacielismy sie.
    Znajac siebie moze byc rowniez odpowiedzia co nalezy robic.

Sorry, the comment form is closed at this time.