Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    Lily o Wolne tematy (64 – …
    MatkaPolka o Pancerny kontratakuje
    jasiek z toronto o Z miłości do Żydów
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Delphi o Wolne tematy (64 – …
    Boydar o Wolne tematy (64 – …
    Rafal Cz. o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    Sarmata o Stosunki Polska-Rosja – narodo…
    jasiek z toronto o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    Sceptyk o Mrożek wszystko przewidział
    maasteer o Big Pharma wydaje rocznie 20 m…
    Krzysztof M o Amerykańscy koksowicze
    Krzysztof M o Czas wprowadzić pełne równoupr…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

Archive for 14 sierpnia, 2011

Henryk Pająk wymierza następny cios machinie fałszu

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Henryk Pająk przed kapliczką wystawioną przed własnym domem

Henryk Pająk – od 1990 roku pisarz polityczny, skazany na milczącą banicję przez Chazarów okupujących PRL-bis. Zmowa mediów „od Rydzyka do Michnika” wobec jego dzieł skazanych na „zamilczenie na śmierć” jest realizowana z imponującą konsekwencją.

Demaskują bowiem zdradę polskojęzycznej żydobolszewii zadekretowaną przy „okrągłym żłobie” i realizowaną przez 20 lat PRL-bis czyli „Trzeciej RP”. Wykazuje, że wszystkie pookrągłostołowe nierządy i kne-sejmy stanowią sztafetowy ciąg rabunku majątku narodowego, niszczenia suwerenności politycznej, finansowej i gospodarczej, tej resztki Polski, którą nam przyznano w Jałcie i Poczdamie, jako teren przyszłej Judeopolonii.

Pięć prokuratorskich dochodzeń pod zarzutem „antysemityzmu i nawoływania do nienawiści rasowej” stało się kanwą jego autobiograficznej książki „Dyktatura nietykalnych”.

Większość księgarzy boi się dotykać jego książek, a czytelnikom odpowiadają, że „nie otrzymujemy ich z wydawnictwa Retro”. Odważniejsi sprzedają je spod lady znajomym, zaufanym czytelnikom. I tak zabetonowano Pająka jako pisarza „kontrowersyjnego” czyli wyklętego. Jeszcze żywego, ale już pogrzebanego.

Wydał w „Trzeciej PRL” około 30 książek i wydaje nadal. Jak nam powiedział, tamte trzydzieści książek powinny na dobrą sprawę, mieć jeden niezmienny tytuł, rozpisywany na kolejne tomy: „Chazarska dzicz panem świata”. Dwutomowa książka o tym konkretnym tytule ukaże się na przełomie 2011/2012. Pierwszy tom obejmie zagładę Rosji carskiej przez jej chazarską dzicz na czele z „Leninami-Blankami i Trockimi-Bronsztejnami”, rytualny mord na dynastii Romanowów, przerażające zbrodnie ludobójstwa na narodzie rosyjskim i polskim, wszystko to pod nadzorem i za pieniądze Międzynarodówki Finansowej. W drugim tomie znajdziemy powojenny terror bermano-bierutowski, mordowanie niedobitków elity narodowej, zdławienie pierwszej „Solidarności”, „okrągły żłób” i piąty rozbiór Polski przez polskojęzyczną agenturę międzynarodowego żydzizmu.

Pisarz z wnukiem na podwórzu swego domu

W dorobku Henryka Pająka jest dział tematyczny dotyczący zagłady Kościoła Katolickiego przez żydomasońskie krety ryjące pod fundamentami Stolicy Piotrowej, czyli seria książek o tytułach: „Nowotwory Watykanu”„Bestie końca czasu”,„On i oni” i dwutomowe najnowsze dzieło „Lękajcie się”, traktujące o inwazji mrocznych, lucyferiańskich sił żydomasońskich Chazarów na Kościół Katolicki przy pomocy rewolucyjnego II Soboru Watykańskiego i takich wodzów rewolucji, jak Montini – „PawełVI”, Wojtyła – „Jan Paweł II” i Ratzinger – „Benedykt XVI”.

Polskojęzyczny „Episkopat”, zdaniem autora, jest tylko ekspozyturą żydomasonerii. Zdradził i zdradza katolicki naród polski z przerażającym cynizmem, m.in. zapędzał nas do szatańskiego eurołagru słowami „Jana Pawła II” i czołowych hierarchów. Nigdy dotąd nie byliśmy tak samotni, tak „zdradzeni o świcie” przez tych, których poprzednicy byli dla nas od tysiąca lat ostoją duchową i patriotyczną, mówi Henryk Pająk.

Ale wszystko rozstrzygnie się w Rosji, niech dobry Bóg ma w opiece ten udręczony naród – ponuro stwierdza nasz rozmówca.

(Rozmowa przeprowadzona przez dwóch czytelników książek autora dnia 10.08.2011 r. w domu autora).

Ty będziesz następny

P.S.

Nakład jedynej pracy w Polsce dotyczącej żydomasońskiego spisku w Kościele Katolickim i apokaliptycznego oszustwa zapowiedzianego przez Jezusa Chrystusa, dwutomowe dzieło Henryka Pająka „Lękajcie się”, jest już niestety na wyczerpaniu. Osobom zainteresowanym największym uwiedzeniem w historii świata sygnalizujemy fakt, że wkrótce materiały w języku polskim dotyczące tej tragedii będą w kraju niedostępne po wyczerpaniu nakładu wzmiankowanej pracy.

Zamówienia można składać telefonicznie w Wydawnictwie Retro pod numerem: 81-50 30 616.

Posted in Historia, Polityka, Różne | 33 Komentarze »

Zobaczyłem rękę nadziei

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Z Michaelem Clancym, amerykańskim fotoreporterem, autorem niezwykłych zdjęć dziecka operowanego w łonie matki, obrońcą życia, rozmawia Mariusz Bober.

Jest Pan autorem niezwykłych zdjęć 21-tygodniowego dziecka, Samuela Armasa, który podczas operacji prenatalnej chwycił palec chirurga. Jaka była Pana pierwsza reakcja, gdy zobaczył Pan ten gest?
– Szok! Nigdy nie przeszło mi nawet przez myśl, że dziecko może w ogóle wyciągnąć rękę z łona matki. Liczyłem na to, że podczas operacji, którą obserwowałem i którą miałem sfotografować, będzie można dostrzec jakiś gest pozwalający rozpoznać dziecko w łonie matki. Ale miniaturowe instrumenty medyczne, wykonane specjalnie do przeprowadzania takich operacji, czyniły tę nadzieję dość odległą. Ostatnią czynnością wykonaną podczas operacji przez lekarzy było usunięcie nadmiaru płynu z mózgu, który powodował wodogłowie u dziecka [wywołane głównym schorzeniem – rozszczepem kręgosłupa – red.]. Widziałem wtedy to, co – jak przypuszczałem – było czubkiem głowy dziecka tuż pod nacięciem wykonanym przez chirurgów, ale nie byłem tego pewien.

I nagle zobaczył Pan ramię dziecka, które nie tylko wysunęło się przez otwór chirurgiczny, ale chwyciło palec chirurga. To wydarzenie zmieniło Pana stosunek do problemu aborcji?
– Tak, ten widok całkowicie zmienił moje nastawienie w tej sprawie. Wcześniej uważałem, że to kobieta bierze odpowiedzialność za podjęcie decyzji w sprawie poczętego dziecka, a mężczyzna może po prostu odejść… Dlatego sądziłem, że kobieta ma „prawo” do aborcji. Wszystko zmieniło się, gdy zobaczyłem Samuela, i to nie tylko dlatego, że wysunął ramię z łona matki, ale ze względu na to, jak zareagował na dotyk chirurga, zaciskając rączkę na jego palcu…

Jaka była reakcja chirurga? Według relacji mediów, lekarz powiedział, że Samuel i jego matka znajdowali się pod działaniem środków znieczulających i taki gest był niemożliwy…
– Doktor Joseph Bruner jest ginekologiem-położnikiem i dokonywał aborcji regularnie. Gdy wydał to oświadczenie, działał pod wpływem emocji. Cztery zdjęcia, które wykonałem, są najlepszym wyjaśnieniem sytuacji i tego, kto ma rację. To oczywiste, że Samuel chwycił jego palec.

Jakie są dziś losy dr. Josepha Brunera?
– Doktor Bruner przestał pracować w Centrum Medycznym Uniwersytetu Vanderbilt w 2005 roku. Nie zajmuje się już chirurgią prenatalną. Był pionierem w tej dziedzinie, operując dzieci chore na rozszczep kręgosłupa. A przecież nikt nie porzuca takiego zajęcia, które sam wybrał, i pozycji światowego lidera w dziedzinie chirurgii prenatalnej ot tak. Mógłbym dalej spekulować na ten temat, ale fakty są takie, że podjął decyzję o zakończeniu tej kariery w momencie, w którym nie chciał przyznać, że poczęte dziecko, poddane eksperymentalnej operacji, którą wykonywał, obudziło się z narkozy zbyt wcześnie… Współczuję mu, ale to on wybrał rolę, którą zagrał w tej historycznej chwili [wykonywania pionierskiej operacji – red.].

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | 1 Comment »

O różnicach pomiędzy Polakami a Murzynami

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Kiedy gdzieś postrzelą jakiegoś czarnego, a nie daj Boże go zabiją, na ulicach zaczyna się piekło. Czarni, których za nic na świecie nie można zmusić do tego, by przestali popierać jeden drugiego palą samochody, niszczą sklepy, burzą tak zwany porządek cywilizacyjno prawny i mają w nosie to co tam sobie kto o nich myśli. Kiedy policja ich w końcu zamyka, czarni dają popis tego co nazywa się przystosowaniem do okoliczności. Funkcjonują oni bowiem w stabilnej i przewidywalnej sytuacji prawnej z czego potrafią korzystać. Do osadzonych w aresztach i domach poprawczych czarnych podpalaczy i złodziei pielgrzymują dziennikarze, adwokaci i działacze pokojowi, wszyscy idą tam po to, by przekonać czarnych o tym jacy są fajni, dzielni i niewinni. W dodatku mało kto z tych wykształconych przecież i znających dokładnie realia ludzi spodziewa się za swoją pielgrzymkę zapłaty. Oni to robią gratis lub w ramach działania jakichś tam organizacji i fundacji, które w statucie wpisane mają różne szczytne cele. Czarni mają w dupie te cele. Interesuje ich jedynie ta cela, w której zostali osadzeni. To znaczy, żeby była jak największa, nie przeludniona, żeby był tam telewizor z kanałami sportowymi i jakimś striptizem od czasu do czasu. To z czym przychodzą do nich biali i inni czarni, tacy co skończyli studia, interesuje ich o tyle, o ile tamci mają ze sobą jakieś prochy.

Z całej sytuacji czarni siedzący w celach za podpalenia i rabunek rozumieją jednak rzecz najważniejszą i to właściwie im wystarczy. Rozumieją, że wszystko dookoła jest tak skonstruowane, by im – rabusiom i podpalaczom – nic się nie stało. To czy coś im się stanie czy nie, czy będą mieli szansę na sprawiedliwy proces czy nie jest dla zarządzających układem białych i czarnych co skończyli studia gwarancją tego, że system przez nich stworzony działa jak należy. Spalone samochody i zrabowane sklepy nie mają znaczenia.

Czarni mogą nie wiedzieć nic, mogą nie wiedzieć kto jest prezydentem, kto jest królową, jak się nazywa kobieta z którą aktualnie sypiają, mogą nie wiedzieć gdzie jest Europa, że o Polsce nie wspomnę, ale ta podstawowa i najważniejsza wiedza jest im dostępna i to daje im pewność, że są na właściwym miejscu i że nic złego im się stać nie może. Mają także pewność, że jako część systemu nigdy nie zostaną przez ten system porzuceni, oddaleni, wydrwieni i pozostawieni bez środków. Tak się po prostu nie może stać.

Sytuacja czarnych jest więc komfortowa i nie widać póki co żadnej siły, która mogłaby to zmienić. Coś tam się gdzieś opowiada o tym, że multi kulti, że te samochody i płomienie, że to może nie jest do końca dobre. Mówi się i co z tego? Czarnym to nie zagraża. Nikt im nic nie zrobi i wszyscy dobrze zdają sobie z tego sprawę. Jest na całym świecie tylko jeden naród, który wierzy w to, że zmuszanie czarnych do asymilacji, odbieranie im dzieci i kształcenie ich według wymogów nowoczesnego państwa, edukacja, służba i temu podobne pierdoły mogą im wyjść na dobre. Tym narodem są Polacy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Borysow: „Strefa euro jest niebezpieczna”

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Bojko Borysow, premier Bułgarii – najbiedniejszego państwa Unii Europejskiej – oświadczył w niedzielę, że strefa euro jest niebezpieczna dla jego kraju, charakteryzującego się finansową stabilnością.

„Dwa lata temu wejście do strefy euro było priorytetem naszego rządu, lecz obecnie członkowie strefy są w znacznie gorszej sytuacji i stwarzają ryzyko dla Bułgarii. Dlatego powiedzieliśmy już, że przystąpimy do strefy euro, kiedy jej kraje ograniczą swój deficyt budżetowy do 3 proc. PKB” – podkreślił.

W związku z prognozami szefa Banku Światowego Roberta Zoellicka, że nadchodzi nowy, niebezpieczniejszy etap kryzysu finansowego, premier wyraził opinię, że ryzyko stwarzają kraje, które „nie były zdyscyplinowane i wydawały więcej, niż produkowały”.

Bułgarii, według niego, drugi etap kryzysu nie zagraża, ponieważ kraj wykorzystuje fundusze europejskie. „Obecnie my pracujemy, a inne państwa niech sobie podpalają miasta i stwarzają problemy” – stwierdził Borysow w Warnie.

Tydzień temu bułgarski premier poradził prezydentowi Stanów Zjednoczonych, by USA wzięły przykład z bułgarskiego modelu finansowego. „Jest dla mnie bardzo nieprzyjemne to, co dzieje się w USA, Hiszpanii i we Włoszech; te kraje powinny przyjąć bułgarski model finansowy” – radził.

W pierwszym półroczu deficyt budżetowy w Bułgarii wyniósł 0,9 proc. prognozowanego PKB za cały 2011 r.

Na ten temat polecamy:

http://niezalezna.pl

Od admina: ryzyka nie stwarzają żadne kraje, nawet te, które więcej wydają, niż zarabiają. W normalnym, nie eurokołchoźnym świecie, wszelkie konsekwencje złej gospodarki ponosi ten kraj, który źle gospodarzy, a nie niemal cała Europa. Eurokołchoz i wspólną walutę należy rozwalić, a większość problemów zniknie, gdyż są one stwarzane przez samo istnienie Eurokołchozu. Nigdy nic stworzone przez Żydów nie służyło niczyjemu dobru, oprócz samych Żydów. Ani Związek Sowiecki, ani Unia Europejska.

Posted in Gospodarka | Możliwość komentowania Borysow: „Strefa euro jest niebezpieczna” została wyłączona

Umowy polsko-białoruskie to świstki papieru?

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

ales

Aleś Białacki

Mamy nowy „skandal” – polska prokuratura generalna, realizując postanowienia umowy międzynarodowej pomiędzy Rzeczpospolitą Polską a Republiką Białorusi o pomocy prawnej, przekazała dane dotyczące zagranicznych kont niejakiego Alesia Bialackiego. Jedno z kont, to konto polskie (swoją drogą, bardzo ciekawe, kto tam wpłacał pieniądze?).

Pytanie – gdzie tu skandal? Polska instytucja zadziałała przecież zgodnie z literą obowiązującego prawa. A jednak minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przeprasza za to w imieniu Rzeczpospolitej!

Okazało się bowiem, że ów Bialacki to „wybitny opozycjonista” (demokratyczny, ma się rozumieć).

Rzeczpospolita to także wielu ludzi nie zgadzających się z taką postawą ministra SZ RP. Należy do nich również piszący te słowa. Może więc na przyszłość JE minister zechce powstrzymać się od podobnych aktów ekspiacji – może przecież przeprosić w swoim imieniu, skoro tak uważa. Natomiast na pewno jego przeprosiny są zupełnie nie na miejscu, jeżeli chodzi o obywateli RP, którzy są przekonani o tym, że wobec sąsiedniego kraju, sąsiedniego narodu i jego władz wybranych ogromną większością głosów, nie należy prowadzić, przy pomocy instytucji państwa polskiego, polityki nienawistnej na zamówienie światowych ośrodków, które od lat realizują obcymi, także polskimi, rękoma, plan uczynienia z Białorusi bezwolnego, pseudosuwerennego państwa na wzór większości państw UE.

Obok Sikorskiego, z równie potępieńczymi wypowiedziami „wyskoczyli”, niemal jak jeden mąż, przedstawiciele parlamentarnej sceny politycznej – Robert Tyszkiewicz i Andrzej Halicki z PO, Ryszard Czarnecki z PiS, Andrzej Grzyb z PSL, Paweł Kowal z PJN. Także przedstawiciele potworka finansowanego z naszych podatków, czyli TV Biełsat i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Na tle rozgorączkowanych głów tych ludzi, jak rozważny polityk zaprezentował się Tadeusz Iwiński z SLD.

Tyszkiewicz mówi o decyzji „rujnującej dla wizerunku Polski jako kraju wspierającego demokrację”. Dlaczego w takim razie pan Tyszkiewicz nie wydaje podobnych oświadczeń w związku z Chinami, czy Izraelem? Polska to jego zdaniem „przystań dla wszystkich walczących o prawa człowieka i wolności obywatelskie”. Ale nam się Winkelried z papierową szabelką znalazł! Zadziwia to nieliczące się z nikim i z niczym przekonanie, że można angażować Polskę w dowolną awanturę, jeśli wydaje się ona komuś mistycznie uzasadniona. Niechby pan Tyszkiewicz prywatnie, za swoje pieniądze budował przystanie dla wszystkich pokrzywdzonych tego świata, ale nie – on zasłania się Polską!

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Elementarne chamstwo polskich władz

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Polska nie wpuściła Białorusinów na pogrzeb Leppera

Białoruska telewizja państwowa relacjonując pogrzeb Andrzeja Leppera skrytykowała śledztwo w sprawie jego śmierci i oskarżyła Polskę, że zachowała się niehumanitarnie, odmawiając wiz wjazdowych dwóm członkom białoruskiej delegacji rządowej. Szef białoruskiego Związku Pisarzy Mikałaj Czarhiniec, jeden z dwóch białoruskich delegatów, którzy nie otrzymali wizy wjazdowej do Polski, ocenił tę odmowę jako “elementarne chamstwo”.

– Jeśli pogrzeb głównego polskiego opozycjonisty władze zorganizowały na najwyższym poziomie, to nie można tego powiedzieć o przebiegu śledztwa w sprawie zagadkowej śmierci polityka. Współpracownicy Leppera nie popierają oficjalnej wersji mówiącej o samobójstwie – mówił reporter relacjonujący uroczystości pogrzebowe szefa Samoobrony.

Szef białoruskiego Związku Pisarzy Mikałaj Czarhiniec, jeden z dwóch białoruskich delegatów, którzy nie otrzymali wizy wjazdowej do Polski, ocenił tę odmowę jako “elementarne chamstwo”. – Nie dać możliwości pożegnania się z człowiekiem – to po prostu dzikość (…), to co najmniej nie po ludzku – powiedział deputowany do parlamentu Michaił Orda, drugi delegat, który nie otrzymał wizy. Obaj znajdują się na liście osób objętych sankcjami wizowymi Unii Europejskiej.

– Jeśli dla oficjalnej Warszawy odejście Leppera nie jest nieszczęściem ludzkim, lecz pretekstem do intryg, to jej przedstawicielom można szczerze współczuć – ocenił komentator telewizji.

Powiedział, że „niedługo przed śmiercią Lepper był na Białorusi. Spotkał się z prawie wszystkimi kolegami i przyjaciółmi, jakby się żegnał, jakby wiedział, że może nie dożyć do wyborów w październiku”. – Lepper mógł odegrać wielką rolę w zbliżających się wyborach parlamentarnych (w Polsce), łącznie ze zwycięstwem – oznajmiła Spikerka TV.

Ambasador Białorusi w Warszawie Wiktar Hajsionak mówił podczas uroczystości pogrzebowych, że Lepper “uczciwie, szczerze i otwarcie popierał działania władz Białorusi”. – Nie wszystkim i nie wszędzie się to podobało – zauważył dyplomata. W obszernym materiale w głównym wydaniu wiadomości poinformowano, że na grobie Leppera złożono wieniec od prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 3 Komentarze »

Paradoksy i tajemnice Ojca Kolbego

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Godziny powolnego konania w bunkrze śmierci podzielone były na śpiew pieśni religijnych i zbiorową modlitwę.

Życie i dzieło o. Maksymiliana Kolbego są ogromnym obszarem wartości i wiadomości, dóbr duchowych i nauk, pism i dokumentów. Warto je badać, studiować, uczyć się z nich. Osobowość i duchowość o. Kolbego były zarówno ogromnie skomplikowane, jak i dziecięco proste. Spróbuję dotknąć choć kilku podstawowych spraw, które stanowiły centrum jego dzieła, a zarazem, widoczne od zewnątrz – wiodą gdzieś w tajemniczą głąb. Są to paradoksy o. Kolbego, w których najdobitniej ujawnia się harmonia jego osobowości, jego duchowości. Są to też tajemnice o. Kolbego.

Ojciec Maksymilian łączył styl i rytm życia człowieka energicznego, pełnego sił, całkowicie zdrowego, zdolnego do każdego, nawet najcięższego, wysiłku fizycznego, psychicznego i duchowego z faktycznym (od 23. roku życia) stałym stanem chorobowym. Miał gruźlicę. Gorączkował, okresowo pluł krwią, kaszlał, stracił jedno płuco. Mimo to wykładał, głosił nauki, pisał, podróżował, kręcił korbą maszyny drukarskiej, dźwigał paczki z kilogramami papieru na pocztę, pracował na budowie, sprawował Liturgię i sakramenty, zarządzał ogromną „zagrodą Niepokalanej” w Polsce, dużym ośrodkiem misyjnym w Japonii. Choć poddawał się poleceniom przełożonych i lekarzy, wyjeżdżając na kuracje do sanatorium, to i tam służył jako kapłan, a gdy tylko wracał, zapominał o chorobie, o „bracie osiołku”, jak nazywał swoje ciało, naśladując w ten sposób św. Franciszka. Posługę duszpasterską pełnił także chory w więzieniu, skatowany w obozie koncentracyjnym, skazany na śmierć w bunkrze głodowym.

Łączył polskość z uniwersalnością
Był zanurzony w polskiej tradycji, zwłaszcza romantycznej i niepodległościowej, katolickiej. Znał je, cenił, czerpał z nich, żył nimi. Uważał je za podstawowe wartości. Jako chłopiec chciał bić się o niepodległość Polski będącej wtedy pod zaborami, wybrał jednak powołanie zakonne. Jako redaktor mobilizował siły Narodu do walki o niepodległość, zamieszczając w swoich czasopismach karykatury Hitlera w 1939 roku. W latach wojny podtrzymywał ducha przetrwania, dążąc do wydawania „Rycerza Niepokalanej” – uzyskał zezwolenie niemieckich władz okupacyjnych na jeden numer, ale zapewne właśnie entuzjazm, z jakim w okresie Bożego Narodzenia 1940 r. został on przyjęty, stał się jednym z bezpośrednich powodów jego aresztowania i zesłania do obozu koncentracyjnego. Jako członek zakonu o zasięgu globalnym działał – właśnie – globalnie. Pragnął podbić dla Niepokalanej, jak mówił, cały świat. Stąd jego duchowy związek z wieloma świętymi pochodzącymi z różnych krajów, stąd pomysł i idea misji w Japonii, plany ogarnięcia zarówno publikacjami, jak i misjami wszystkich kontynentów.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kościół | 3 Komentarze »

Przepraszam Cię, Andrzeju

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Jechaliśmy dość długo, bo 12 godzin do rodzinnego miejsca z którego wywodził się lider Samoobrony – Andrzej Lepper. Ludzie, którzy uczestniczyli w tej podróży, powtarzali: „Widzicie, jak daleko miał do domu, kobietę zostawił na roli, wracał nieczęsto, a jak już wrócił, to podwijał rękawy i do roboty musiał się brać… Ludzie myśleli, że miał miód z tego życia… Oj nie miał, nie miał miodu nasz Andrzej Lepper! Upominał się o zwykłych ludzi, o naszą gospodarkę, o ziemię… I co? Za głośne wołanie, za walkę o prawdę – stryczek dostał zamiast odznaczenia, zamiast orderu – upodlenie pośmiertne!”

Dojechaliśmy na wiejski cmentarzyk; było cicho, tylko wiatr łopotał sztandarami. Nie było tam pana Romana Giertycha, nie było pana Jarosława Kaczyńskiego, nie było innych koalicjantów, którzy tam być powinni. Powinni chociażby ze zwykłej ludzkiej uczciwości… A może dobrze, dobrze, że ich nie było. Kto by tam chciał na własnym pogrzebie zdrajców, judaszy i politycznych hedonistów…

Deszcz siąpił przez cały czas uroczystości pogrzebowej, zrozpaczona rodzina szła za karawanem zaprzężonym w kare konie, jak z Apokalipsy.

Zgromadzonych kilka tysięcy ludzi stało w milczeniu, nie dowierzali, że tam w trumnie naprawdę składany do mogiły człowiek – to ten sam Lepper, silny, twardy, nie oglądający się na to co inni mówią! Nie było jednego, który wierzyłby w jego samowolną śmierć. Samobójstwo nie pasowało do niego, samobójstwo było przeciw jego światopoglądowi, przeciw temu w co wierzył i za co go zabito!

Oczywiście wszystkie media natychmiast pochwyciły „ostateczną” wersję samobójczą. Od momentu znalezienia ciała, tłukły ludziom do głowy tę wersję! Bez obdukcji, bez badań, bez śledztwa!

To Andrzej Lepper, szykujący się do wyborów, któremu syn zdrowieje, który planuje spotkania, wyjazdy, dalszą pracę – postanawia skończyć ze swoją walką – bez żadnego listu pożegnalnego?

Nakazem odgórnym należało zamknąć usta tłuszczy, aby przypadkiem nie zażądano dokładnego zbadania sprawy… I dzięki temu każdy kto nie wierzy w jego samobójstwo jest już na cenzurowanym. Jest oszołomem!

Jestem przekonana, że zabito Andrzeja Leppera! Dlaczego?… Dlatego, że zagrażał ekspansywnej polityce Zachodu, że widział inną perspektywę dla Polski, że wiedział jak działać, aby być skutecznym, że miał kontakty, które były niebezpieczne w niedalekiej przyszłości dla tych z dzisiejszego układu.

Dla Polski bez różnicy czy Tusk daje dziubka Merkel, czy Kaczyński nakłada myckę w święto Chanuki – dla Polski i tak oznacza to kolejną okupację. Okupację przed którą tacy jak p. A. Lepper ostrzegali i z którą walczyli!

Na grobie Leppera położno wiązankę kwiatów ze wstążką opatrzoną napisem: „Przepraszam Cię Andrzeju – Polska!” Sądzę, że do tego zdania, niczego dodać nie można!

Z uszanowaniem
Lusia Ogińska   

Posted in Polityka, Różne | 22 Komentarze »

Dwa „Cudy nad Wisłą”

Posted by Marucha w dniu 2011-08-14 (Niedziela)

Admin może jedynie gorąco polecić ten świetny artykuł, z którego jasno widać, że i w tamtych czasach bydlęca nienawiść żydostwa do Polski była głównym motorem działań naszych „zachodnich sprzymierzeńców”, przez owo żydostwo praktycznie rządzonych. Zarazem bardzo proszę  szanownych rusofobów o cytaty, które kiedykolwiek padły ze strony Rosjan, a które byłyby równie jednoznaczne w wyrażaniu wściekłej nienawiści do Polski i otwartemu głoszeniu, iż Polskę trzeba zlikwidować.

Drugi „cud nad Wisłą” polegał właśnie na tym, że Polska wywalczyła swoją suwerenność terytorialną bez utraty suwerenności gospodarczej, a co za tym idzie – bez utraty niezależności politycznej. 

Gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski herbu Trąby – faktyczny naczelny wódz Wojska Polskiego w bitwie warszawskiej 1920 r., szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego do kwietnia 1921 r.

Wyzwalanie się Polski spod rozbiorowej niewoli zaczęło się w październiku 1918 roku i trwało ponad dwa lata. Równolegle do walk zbrojnych i zabiegów dyplomatycznych miały miejsce działania zmierzające do odbudowy ziem polskich ze zniszczeń wojennych i zapewnienia normalnego funkcjonowania kraju. Podstawowym problemem była likwidacja strat jakie zastano w przemyśle, rolnictwie i infrastrukturze. Zniszczona była połowa mostów, 2/3 stacji kolejowych i 1,9 mln budynków, głównie na wsi, a straty w przemyśle były ogromne: na terenach byłego Królestwa Polskiego tylko 14 % robotników zatrudnionych przed wojną mogło podjąć na nowo pracę w 1918 roku. W roku następnym produkcja wyrobów przemysłowych sięgała zaledwie poziomu kilkunastu-kilkudziesięciu procent produkcji z roku 1913 (ropa naftowa – 78 %, węgiel – 66 %, lecz stal, surówka żelaza – tylko 3-3,5 %).

Produkcja była więc katastrofalnie niska, brakowało węgla i wielu surowców, których na dodatek nie można było dostarczyć w odpowiednich ilościach do ocalałych i odbudowywanych fabryk, gdyż Polska została ograbiona z lokomotyw, wagonów, urządzeń kolejowych i mostów. Sytuację pogarszał fakt, że kontrahenci zagraniczni bojkotowali współpracę z Polakami w obawie przed tzw. sezonowością państwa polskiego i trudnościami płatniczymi naszego kraju. Utrudnienia w wymianie gospodarczej wynikały też z faktu zerwania się więzi poszczególnych dzielnic rozbiorowych z organizmami finansowo-gospodarczymi byłych państw zaborczych. Pierwsza pomoc finansowa dla rządu w Warszawie napłynęła od Polaków zamieszkałych w USA i Kanadzie, jednak odrodzona Polska dosyć szybko zrozumiała, że na realne wsparcie tzw. demokracji zachodnich nie powinna zbytnio liczyć.

Wyraźnym sygnałem ostrzegawczym było zakwestionowanie przynależności Gdańska i Górnego Śląska do naszego państwa, co na konferencji pokojowej w Paryżu uczynił premier Wielkiej Brytanii, Lloyd George, poparty w tym dyskretnie, lecz stanowczo przez delegację amerykańską. Tworząc Wolne Miasto Gdańsk i wymuszając plebiscyt na Śląsku, anglo-amerykańska finansjera sterująca zza kulis przebiegiem konferencji paryskiej, przymknęła Polsce jej jedyne „okno” na świat i doprowadziła do pozbawienia nas większości Górnego Śląska ze znajdującym się tam przemysłem (Niemcom przypadło 50 % śląskich hut i 24 % kopalń). Politycy zachodni stanęli też po stronie Czechosłowacji, która w styczniu 1919 r. złamała obowiązującą umowę graniczną i zajęła zbrojnie większość innego polskiego obszaru przemysłowego, tj. Śląska Cieszyńskiego. Te same ośrodki dyspozycyjne przeciwstawiały się również odzyskiwaniu przez Polskę jej ziem wschodnich, w tym zwłaszcza roponośnych obszarów byłej Galicji i wysunęły kuriozalny projekt tzw. linii Curzona (grudzień 1919), którą usiłowały przekształcić latem 1920 r. w granicę polsko-bolszewicką. Pomysł ten umarł, na szczęście, śmiercią naturalną po zwycięstwie polskim pod Warszawą.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia | 47 Komentarzy »