Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Pułapka na Rosję

Posted by Marucha w dniu 2011-08-23 (wtorek)

Właściwie, poprawniejsze wyrażenie powinno brzmieć, „Pułapka na Rosjan”. Artykuł „Teza-antyteza-synteza jako metoda działania Żydów i obecnej rozgrywki z Rosją”, jest jedynie syntezą, a więc wnioskami, które wynikają z analizy faktów i znajomości mentalności i działania żydów. Aby zrozumieć przedstawione wnioski, należałoby przedstawić całą analizę i fakty które potwierdzają słuszność takich wniosków. To jednak wymagałoby napisania kilkunastostronicowego lub kilkudziesięciostronicowego artykułu. Może kiedyś to zrobię, lecz na razie przestawię pewne twierdzenia, na podstawie których te wnioski zostały osiągnięte, i na które istnieją dowody.

Wymianę jądrową pomiędzy USA i Rosją łatwo jest zaaranżować, gdy kontroluje się obydwa państwa, lub gdy ma się wpływ lub informację dotyczącą ilości, jakości i rozmieszczenia broni jądrowej na terenach tych krajów. Tę informację mają żydzi w obydwu państwach, a przynajmniej w USA całkowicie kontrolują broń jądrową. Żydzi chcą zniszczyć Rosję i pozbyć się USA, które już nie jest im potrzebne. Takie wzajemnie (i głupie) zniszczenie dwóch narodów które wcale nie mają żadnych urazów, jedynie wzmocni władzę żydów nad światem.

Uderzenia jądrowe w Rosję mogą być w Europejską jej część, tak więc Syberia może nadawać się do natychmiastowej eksploatacji przez Chińczyków, gdy podejmą marsz na zachód.

Nie wiemy dokładnie, jakie są skutki wybuchu broni jądrowej. Jest mowa o intensywnym promieniowaniu, które to podobno nie pozwala przebywać w tych terenach przez długi czas. Jednak te informacje pochodzą z tego samego źródła. Doświadczenia z bronią jądrową były przeprowadzanie przez dziesięciolecia, co mogło pozwolić oszacować skutki popromienne po różnych wybuchach jądrowych, pod ziemią, na ziemi i w powietrzu nad celem. Wiadomo jest że ludzie mieszkają obecnie zarówno w Hiroszimie i Nagasaki. Będąc w Hiroszimie nie zauważa się, aby były jakieś konsekwencje skutków popromiennych. Miasto wygląda wyjątkowo pięknie jak na miasta japońskie i jest w innym stylu niż te, które nie uległy całkowitemu zniszczeniu. Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.

Być może żydzi mają jakieś sposoby, dzięki Ameryce, które ich zdaniem pozwolą taki teren odzyskać, przynajmniej po jakimś czasie. Te technologie są utajnione i można zakładać,  że mają oni dokładną wiedzę na temat skutków popromiennych, rodzaju użytej broni i sposobu jej użycia. Oni myślą długoterminowo, nawet w przedziale kilkusetletnim. Ich celem nie jest, aby mieszkać na tych terenach natychmiast po wybuchach. Ich celem jest „posiąść całą ziemię na własność”, to znaczy aby nikt inny na tej ziemi nie żył oprócz nich. W międzyczasie, gdy skażenie popromienne, na półkuli północnej będzie stopniowo maleć, mogą sobie spokojnie żyć w Patagonii, Chile, Australii, i Nowej Zelandii gdzie obecnie budują swoje bazy.

Chiny jako nowa baza dla żydów do kontroli nad światem

Chiny, przypuszczam, są pod kontrolą żydów i kryptożydów chińskich. W Chinach mieszka kilka milionów żydów, którzy wyglądają dokładnie tak jak Chińczycy. Będąc w Chinach, przejeżdżałem kiedyś przez zupełnie puste miasto, które wyglądało lepiej, niż najładniejsze miasta w USA. Było to dla mnie dziwne i nie rozumiałem tego. W internecie są informacje o tzw. „ghost towns” (miasta-duchy) w Chinach, które wyglądają dokładnie tak jak to, przez które przejeżdżałem.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2005231/Chinas-ghost-towns-New-satellite-pictures-massive-skyscraper-cities-STILL-completely-empty.html

http://www.dailymail.co.uk/news/article-1339536/Ghost-towns-China-Satellite-images-cities-lying-completely-deserted.html

Istnieją różne wytłumaczenia, dlaczego te miasta są puste. Jedne źródła mówią, że to z powodu przegrzania gospodarki chińskiej. Inne, że są to miasta dla robotników chińskich, których będzie się przemieszczać. Obie są dezinformacją. Tak pięknych miast nie buduje się dla robotników. Wystarczy spojrzeć na miasta, które państwo chińskie wybudowało tym Chińczykom, których przesiedliło z terenów zalewowych po wybudowaniu zapory na rzece, chyba Jangcy czy Żółtej.

Będąc w Chinach, obserwowałem te biznesy, firmy tam działające i ten masowy przelew technologi z zachodu i USA. Znakomita większość firm obcych działających w Chinach, obojętnie pod jaką banderą i obojętne jakiej wielkości, duże, małe, średnie, są firmami żydowskimi. Żydzi więc budują Chiny na potęgę. To wszystko nie byłoby możliwe bez koncesji politycznych i rzeczywistego wpływu i/lub kontroli nad krajem.

Chiny nie są przeciw żydom, lecz przeciw USA i „zachodowi”, czyli dokładnie przeciw tym, których żydzi chcą zniszczyć, bo USA i Europa nie są już im  potrzebne.

Podobnie jest z Indiami. Będąc tam obserwowałem ten sam schemat co w przypadku Chin. USA przekazały Indiom jak i Pakistanowi technologie broni jądrowej. Po co? Tylko po to, aby w odpowiednim czasie to wykorzystać. Żydzi muszą mieć jakąś antytezę na Chiny (i na muzułmanów), które (jak wszystko na to wskazuje) żydzi obrali sobie jak bazę do panowania nad światem po zniszczeniu zachodu, USA, Rosji  i białej rasy.

Muzułmanie

Wiadomo jest że Turcja jest pod kontrolą kryptożydów, tzw. Donemeh, od 1908 roku. Podobnie jest z Arabią Saudyjską, Jordanem i prawdopodobnie Iranem odgrywającym rolę antytezy do Izraela i syjonizmu (a nie judaizmu). Istnieje wiele dowodów na to,  że Iran znajduje się pod przywództwem kryptożydów udających hipermuzułmanów. Bractwo Muzułmańskie jest również organizacją kryptożydowską i obecne tzw. kolorowe rewolucje w krajach muzułmańskich, są jedynie po to, aby „zdemokratyzować” te państwa, czyli kontrolować, poprzez zakulisową siłę w ten sam sposób, jak państwa europejskie i USA.

To „zdemokratyzowanie” świata Islamu pozwoli im zbudować Unię Muzułmańską pod wodzą Turcji, która posłuży do ataku na Europę i jej zniszczenia. Nie jest to trudne do zrealizowania, bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych. Tak więc podbudowa ideologiczna już jest.

Ktoś może błędnie myśleć że to spowoduje zniszczenie Izraela. Problem polega na tym, że siły zakulisowe żydowskie chcą takiego zniszczenia. A raczej kontrolowanego zniszczenia, lub „budującego zniszczenia” tzw. creative destruction. Nie jest to trudno osiągnąć, jeśli się dowodzi armią która dokonuje tego zniszczenia. Żydzi dowodzili Niemcami w czasie II wojny światowej i zabijali żydów, tylko po to, aby z tej „ofiary” zbudować coś nie do porównania potężniejszego, czyli Izrael i kontrolę nad światem. Nie należy przykładać naszej mentalności do żydowskiej.

Atak Rosji na Polskę

Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo. Dobrze się nad tym trzeba napracować, aby ludzie wzajemnie się zabijali. Niech ktoś spróbuje napuścić jednych ludzi, którzy są zadowoleni z życia i dobrze żyją na innych ludzi, którzy również  są zadowoleni z życia i dobrze żyją. Nie jest to łatwe.

Aby to zrobić należy wcześniej spowodować, aby ich życie było tragiczne, nieszczęśliwe i pełne zgryzot. Do tego służy kontrola nad ekonomią. Polityka wewnętrzna i ideologia służy do objęcia władzy nad społeczeństwem. Propaganda zaś służy do wskazania błędnej przyczyny, a polityka zewnętrzna do takiego ustawiania państw, aby miały tylko dwie opcje. Zginąć samemu lub zabić innego. A więc wywołać wojnę.

Nie ma to nic wspólnego z osobistymi urazami, które obywatele tych państw mogą mieć lub nie mieć. Jeśli się ma kontrolę nad tymi obywatelami, tą niezorganizowaną masą, to ta masa wykona rozkazy.

Hitler był pewien że Anglia i Francja nie wypowie mu wojny, gdy zaatakował Polskę w 1939 roku. Był więc bardzo zdziwiony, gdy tak się stało. Powstaje pytanie: skąd miał to przeświadczenie, że Francja i Anglia tej wojny mu nie wypowie? Dlatego że został „oszukany poprzez prawdę.” Co to jest, wyjaśniłem w „Skowycie Psa Poety”.

Podobnie jest z Putinem i z Rosją obecnie. Należy zrozumieć sytuację, w jakiej znajduje się Rosja. Rosja, jeśli nie uwzględniać broni jądrowej, jest krajem słabym. Jej byt zależy od surowców, których ceny kontroluje kabalistyczna elita finansowa. Na jej obrzeżach żydzi budują dwie potęgi militarne i ekonomiczne. Chiny i Turcję.

Jeśli Rosja nic nie zrobi, to tak czy siak zginie poprzez zacofanie, co spowoduje stopniowy rozkład i rozczłonkowanie od wewnątrz. Jeśli chce utrzymać swój status i rozległe tereny, jedyną jej opcją jest unia z państwem, które zapewni dotrzymanie kroku w rozwoju technologicznym. Tym państwem dla Rosji mogą być tylko Niemcy, których gospodarka jest komplementarna do surowcowej gospodarki Rosji.

Polska nim nie jest, bo żydzi wcześniej zniszczyli nasz przemysł i przerobili naszą gospodarkę na gospodarkę usługową (pod hasłem tzw. synchronizacji z gospodarką UE). Dla Rosji ratunkiem są więc Niemcy – i ta droga została wskazana Putinowi i ekipie rządzącej w Moskwie. Wszystko więc wygląda naturalnie, choć takim nie jest, lecz jest reżyserowane. Jest to język Spinozy, którym posługują się lucyferianie, jacy wielokrotnie wypowiadali się, że są bogami. Są bogami bo oni kształtują środowisko, które to zmusza do takiego, a nie innego zachowania.

Na tę unię pomiędzy Rosją i Niemcami wskazał też Zbigniew Brzeziński, jeden ze sług lucyferian, w swojej koncepcji Euroazji.  Należy sobie więc uświadomić, że nie służy on Polsce i Polakom, lecz obcym siłom i wykorzystuje zaufanie, jakim obdarzają go niektórzy Polacy do ich zniszczenia. Jest to wyjątkowo podłe z jego strony.

Problemem w unii Rosji-Niemcy jest Polska z którą, tak czy siak, trzeba będzie się jakoś rozprawić. Rosja potrzebuje bezpośredniego dostępu do Polski, dlatego też są skoordynowane działania sił zachodnich, rosyjskich i … „polskich”, aby Białoruś wepchnąć pod dominację rosyjską, poprzez wcześniejsze usunięcie Łukaszenki.

Polsce będą dane gwarancje bezpieczeństwa jak w 1939 roku, tylko po to aby wywołać konflikt;  grupa żydów rządząca Polską będzie zachowywać się wyjątkowo prowokacyjnie względem Rosji. Z drugiej strony Rosji będą nieformalnie dane gwarancje, że zachód nie zareaguje na jej wkroczenie do Polski, na której to terenie żydzi urządzą całą masę prowokacyjnych przedsięwzięć. Mogą to być rakiety jądrowe lub antyrakiety, bazy samolotów NATO, wojska NATO – lecz nie w takiej ilości aby móc obronić – lub cokolwiek co tylko będą mogli wymyślić, aby stworzyć pozory zagrożenia dla Rosji. Tę prowokacyjną robotę świetnie odwalał Lech Kaczyński – i w momencie gdy całkowicie się zużył, żydzi się go pozbyli.

W tym samym czasie propaganda zachodnia będzie oskarżać Polaków (którzy nie będą mieli z nimi nic wspólnego) za takie „prowokacyjne” zachowanie względem Rosji.

Jedynym wyjściem dla Rosji będzie wcześniejsze uderzenie, aby zapobiec swojemu zagrożeniu w późniejszym czasie. Taki prawdopodobnie będzie skrypt. Czyż nie wygląda to naturalnie? A jednak to wszystko fikcja. Fikcja która przyniesie rzeczywiste rezultaty, tak jak fikcyjne tworzenie napięć pomiędzy Niemcami i Polską przyniosło rzeczywiste rezultaty w postaci II wojny światowej.

To, jaką będziemy mieli armię i czy w ogóle ją będziemy mieli, nie jest istotne. Po wkroczeniu wojsk rosyjskich, niszczeniem rodzimej ludności mogą zająć się jednostki składające się np. z żydów, muzułmanów lub Azjatów, pod byle pozorem, np. antysemityzmu (który prasa światowa nam przypisze i będzie na okrągło trąbić światu), lub ksenofobi, lub czymkolwiek innym np.  że Polacy wierzą w UFO lub na odwrót że … nie wierzą w UFO. Nieistotne co wymyślą, bo gdzie Polacy będą mogli udać się ze swoją skargą? Do jakiego sądu? To mordowanie Polaków poprzez obce nacje (żydzi, Azjaci, muzułmanie) będzie jednak szło na konto Rosjan, których to mundury tamci będą nosić.

Tą robotę mogę też wykonać kryptożydzi w Polsce których jest kilka milionów i nagle (tak jak pisał Frank) „zmienią się w kogoś innego – i oskarżając narodowców za swoje urojenia, zniszczą ich.

Jednak w pewnym momencie (po zniszczeniu większości Polaków narodowców), USA i Zachód zainterweniuje. Żydzi bowiem wcale nie dopuszczą, aby Rosja połączyła się z Niemcami i koncept Z. Brzezińskiego jest fikcją. Jej jedyną funkcją jest skierowanie Rosji na Polskę i Polski zniszczenie, późniejsze wywołanie wojny – i zniszczenie Rosji.

Tak więc, to co jest METODĄ (wkroczenie do Polski) dla Rosji do osiągnięcia celu (połączenia z Niemcami) – dla żydów kabalistów jest już CELEM (wkroczenie do Polski). I na tym polega ten trick. Ratunkiem dla Rosji jest Euroazja (Brzezińskiego), co będzie wymagać wkroczenia do Polski, a co już jest celem dla kabalistów.

Przykład:
Żydzi stworzyli takie organizacje jak KPN, KOR, Solidarność. KOR był lokalnym mózgiem, KPN użytecznymi idiotami (którym wydawało się że są mózgiem), a Solidarność mieczem. Celem KPN była niepodległość. W tym celu podsunięto tym użytecznym idiotom ideę „Rewolucji Narodowej” i robienie strajków jako METODĘ do osiągnięcia celu. W momencie jednak gdy strajki wywołano, żydostwo osiągnęło już swój cel i ludzie z KPN, którzy naprawdę wierzyli, że chodzi o walkę o niepodległość, przestali być potrzebni. Tak więc tych naiwnych użytecznych iditów z KPN zamknięto do więzienia, a ruch Solidarność został przejęty przez KOR-owców, którzy zmienili swoje wcześniejsze deklaracja z osiągnięcia „niepodległości” na osiągnięcie „liberalizacji”.

Putin, czy ktokolwiek będzie wtedy rządził Rosją, są i będą utwierdzani w wierze, że są rzeczywiście popierani poprzez zakulisowe siły. Ta wiara będzie budowana poprzez tzw. „oszustwo poprzez prawdę”, czyli wygrywanie wszelkich spornych spraw w konfliktach interesów z Polską. Tak więc realizacja rury Bałtyckiej, odcięcie rafinerii w Możejkach od dostaw ropy, embargo na Polskie mięso, blokada Mierzei Wiślanej, wszystko robione właściwie bez reakcji „zachodu” którego podobno Polska jest częścią, przekonują władców Rosji że oni mają rzeczywiste poparcie zakulisowych sił i że one pomogą zrealizować Rosji unię Niemcy-Rosja.

To przekonanie jest budowane tylko po to, aby władcy Rosji mieli je również wtedy gdy będą wkraczać do Polski. W tym jednak momencie topór spada na Rosję.

Tak więc i w tym schemacie, to co Rosja i Rosjanie będzie upatrywać jako swój ratunek (unia z Niemcami) będzie w istocie jej/ich zgubą (atak jądrowy). W tym schemacie, obojętnie jak się zachowa Rosja, każda droga ma prowadzić do jej zguby (w myśl lucyferian). I Polski też.

MarekS

Komentarze 722 to “Pułapka na Rosję”

  1. Sołtys said

    Ludzie! Co moje uszy widzą?
    http://fakty.interia.pl/raport/rewolucja-w-krajach-islamskich/news/saif-al-islam-syn-kadafiego-nie-jest-w-rekach-powstancow,1684435,7395

  2. obserwator said

    He, he, he,
    „Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo. Dobrze się nad tym trzeba napracować, aby ludzie wzajemnie się zabijali.”

    Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Ludzie uwielbiają się nawzajem zabijać!!! Wojny wybuchały o byle bzdury, nawet o przegrany mecz (wojna futbolowa).
    Toczone obecnie wojny i konflikty zbrojne: Afganistan, Irak, Libia, Syria, Jemen, Sudan, Somalia, Wybrzerze Kości Słoniowej, Kongo.
    Izrael bombarduje Strefę Gazy, konflikt Izrael-Egipt (za zastrzelenie kilku żołnierzy egipskich na granicy z Izraelem). Wojny partyzanckie i narkotyczne w Ameryce Łacińskiej (Kolumbia, Meksyk).
    Nie ma nic łatwiejszego, niż wywołać wojnę światową. Wystarczy żydom wjechać buldożerami na wzgórze świątynne i zburzyć Al Aksę i Kopułę na Skale. A wtedy miliard muzułmanów rusza na Izraeel.

  3. kłusownik said

    Scenariusz przedstawiony byłby pułapką nie tylko na Rosję, ale i na wszystkie państwa zaangażowane, z Polską jako przynętą na czele.

    Jak przyjrzeć się strasznym zbrodniom popełnionym i dalej popełnianym na Chińczykach przez chińskich bolszewików, podobieństwo do bolszewickiego przewrotu w Rosji nasuwa się samo. Czy Chińczycy Chińczykom zgotowaliby taki los? Czy Chińczycy chcieliby ograniczać przyrost naturalny własnego narodu, żeby opóźnić albo uniemożliwić zdominowanie świata przez Chińczyków?

    Jest też inny, mniej krwawy scenariusz opanowania do reszty świata przez naród samowybrany: Tak jak próbowano w Egipcie, obniżanie płodności innych narodów, osłabianie biologiczne chemią w wodzie żywności, kosmetykach, lekach, innych produktach przemysłu. I tak jak na Zachodzie – propagowanie dzieciofobii, homoseksualizmu, a dla wrażliwych – celibatu. Chyba nie są aż tacy głupi ci z narodu samowybranego, żeby wywołać III wojnę światową, powinni sobie zdawać sprawę
    z konsekwencji, nie tylko niszczycielskich broni, ale i z reakcji przeciw nim po czymś takim, jeśliby zniszczyli mocarstwa, kto ppowstrzyma narody przed polowaniem na wrogów ludzkości? Oni to wiedzą, teraz kontrolują sytuację i raczej nie zaryzykują. Oby nie byli kompletnymi wariatami.

  4. obserwator said

    Cytat:
    „Chiny nie są przeciw żydom, lecz przeciw USA i „zachodowi”, czyli dokładnie przeciw tym, których żydzi chcą zniszczyć, bo USA i Europa nie są już im potrzebne.”

    Jeśli żydzi zniszczą USA i Jewropę jako im już „niepotrzebne”, to w Chinach za miesiąc będzie pół miliarda bezrobotnych. Chińską piętą achillesową jest ogromna nadprodukcja i uzależnienie gospodarki i budżetu od eksportu ich wyrobów. Jeśli USA i Jewropa padną i przestaną od Chińczyków cokolwiek kupować, to będzie i po Chinach.

    Kolejny cytat:
    „…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych.”
    Kompletna bzdura. Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.
    To żydo-propaganda wmawia chrześcijanom zagrożenie ze strony islamu. Po to, aby chrześcijanie popierali agresje na muzułmańskie państwa (Afganistan, Irak, Libia).
    Prawda jest taka, że to nie muzułmanie bombardują i okupują kraje chrześcijańskie, a jest dokładnie na odwrót!
    Gwiazda Dawida wmówiła Krzyżowi, że Półksiężyc jest zagrożeniem dla Krzyża.
    Krzyż uwierzył, walczy z Półksiężycem, a Gwiazda Dawiada z zadowoleniem zaciera łapska.
    Niszczyć Gojów napuszczając jednych na drugich, to ich ulubiona metoda.

  5. Zbigniew Koziol said

    Jest pan niezrównany, panie Marku. Ale ja panu niedowierzam.

    „Libijczycy już prawie wolni… wolni od wody, lekarstw…”

    Błądzimy w tym życiu. Pan prostuje drogi. Każdy z nas musi iść jednak swoją. Raz jeszcze dzięki Marusze.

  6. A propos said

    Autor pisze:
    „…na razie przestawię pewne twierdzenia, na podstawie których te wnioski zostały osiągnięte, i na które istnieją dowody.”

    W kluczowej kwestii możliwości dokonania wymiany jądrowej niszczącej Rosję i USA bez ZAGŁADY LUDZKOŚCI w wyniku skażenia – NIE PRZEDSTAWIŁ PAN ŻADNYCH DOWODÓW.

    Zatem cały Pański wywód straszący nas Chińczykami, muzułmanami i Rosją jest NIEWIARYGODNY.

    To rzeczywiście chyba jakieś naiwne pokłosie przepowiedni typu: „świat zaleje żółta rasa” (tzw. proroctwo królowej Saby? – czy coś innego?), albo jakaś specjalna wersja propagandy antyrosyjskiej dla katolików-tradycjonalistów.

  7. Zbigniew Koziol said

    W kościele uczą nas, że trzeba się modlić, że modlitwa może odwrócić.

    Tak i chyba jest.

    Nie chcę więcej Marka S.

  8. Re. 7.

    A ja chcę. Chociaż i w Cerkwi uczą nas, że trzeba się modlić, że modlitwa może odwrócić.

  9. Wosiu said

    Po paru słusznych tekstach autor zaczyna przesadzać i idzie w brednie.

  10. Kronikarz said

    O co tu Markowi S chodzi ?
    Jak slaba Rosja moze rzucic sie na polykanie tak ogromych przestrzeni ?
    Czy pejsatym potrzebna az taka wojna na polskich narodowcow, skoro maja w garci wszystkie dziwignie wladzy ?

  11. obserwator said

    Marek S żyje w oparach absurdu. Po co żydzi mają inscenizować atak na Polskę, skoro Polski już nie ma. Zamiast niej jest żydolandia nr 3 totalnie okupowana przez żydowstwo. Wszystko, od finansów i bankowości, poprzez gospodarkę, politykę, agenturalne partie i żydo-media, poprzez wojsko, policję, służby aż po umysły milionów odmóżdżonych polskich Gojów kontrolowane jest przez żydowstwo.
    https://marucha.wordpress.com/2010/10/28/polska-pod-zydowska-okupacja-cz-i-i-ii/
    Czy une muszą napadać na niesuwerenny barak, który już i tak jest ich własnością?

    Marek S kompletnie ignoruje kilka podstawowych faktów.
    – dla judaizmu najważniejszą rzeczą jest odbudowa, a raczej budowa III świątyni Salomona na wzgórzu świątynnym w Jerozolimie.
    http://www.konservat.pl/?sp=art&art=0471&path=arty2010

    Czy po to żydzi doprowadzili do drugiej wojny św., aby wyłudzić zainscenizowanym holokaustem utworzenie Izraela, a teraz mieliby rezygnować z ich Erez Izrael, mieliby porzucić „ścianę płaczu” i z żydolandii nr 3 robić stolicę świata.

    Polska będzie dla nich jedynie rezerwuarem taniej siły roboczej. Ma poza tym Polska ważne znaczenie ze względu na mitologię holokaustu – zachipowani Goje z całego świata będą zaganiani na pielgrzymki do Auschwitz, aby rozdzierali szaty nad krzywdą narodu wybranego. I to już wszystkie plany żydowsttwa pod adresem naszego zniewolonego i rozszabrowanego baraku.
    Stolicą świata będzie wielki Izraeel.

  12. obserwator said

    ps
    Mapka „wielkiego Izraela”

    Kształt i wielkość „wielkiego Izraela” zadziwiająco dobrze pasują do wizji Nowego Jeruzalem z Apokalipsy.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowe_Jeruzalem

  13. Zbigniew Koziol said

    @8 Pan Wladymir

    No i co, że pan chce?

    To nie jest Hyde Park w Londynie.

    Napisałem wczoraj, że mnie wyrzucą z mieszkania. Ale to jest Rosja. Wyrzucą albo nie. A dlaczego? A któżto może wiedzieć. Przecie to Rosja. Tutaj wszystko możliwe. Prawie. Moja żona bardzo przeżywa (ale z pracy, dzwoniła).
    ponoć ma przyjść policjant. One, te policjanty, są przekupne, z tym że ja nie zamierzam dawać forsy. Z kobietą ma przyjść. Oh, kobiecie to już łatwiej dałbym sie przekupić, ale też nie każdej.

    Wszyscy płaczą, a najbardziej moja żona. I to mnie boli. Mnie jednak to wszystko, za przeproszeniem nie ładnym, zwisa.

  14. j said

    Rozumiem Pana Zbyszka Koziola. Jest zbyt inteligentny by obruszyc sie na uderzajace swa sila, logika i celnoscia teksty Pana MarkaS wiec woli ich w ogole nie czytac. Bo sie ich boi. Ja tez sie boje. Ale czytac trzeba.
    Wszystko w rekach Pana Boga.

  15. Gerwazy Gagucki said

    NAD WOŁGĄ I WISŁĄ

    Zniszczenie Rosji to jest dziś główny punkt przynajmniej kilku programów politycznych i wojennych, które w strzępach przewijają się przez medialne szczekaczki.
    Jeszcze nikt dokładnie nie wie, jak to osiągnąć!
    Dlatego te różne przymiarki.

    Technologiczne nawet połączenie Rosji z Niemcami, będzie zagładą dla rosyjskiej Duszy. A więc także unicestwi Rosję.
    Pamiętamy przecież, jak Rosjanie witali Wehrmacht.
    I gdyby nie niemiecka głupota, Rosji by już dzisiaj nie było!

    Mimo wszystko, bardziej wierzę w Ducha, aniżeli w technologie.
    Bracia Rosjanie, nie dajcie się wygnać z własnej Ojczyzny!

  16. Marucha said

    Re 7:
    Pan MarekS nie prorokuje.
    On przedstawia scenariusz zaplanowany przez Lucyferian. Scenariusz, dodajmy, prawdopodobny
    Każdy scenariusz może jednak, wolą Boga, spełznąć na niczym.
    Nie rzucajmy kamieniami w tych, co takie scenariusze ukazują, lecz myślmy, co robić, aby się nie spełniły. I módlmy się.

  17. navajo88 said

    hahahahaha ,panie Gajowy przypominam panu że w Hiroszimie i Nagasaki uzyto tylko ładunku o mocy 15 kiloton !!!!! a nie chociaż o 1megatony czy 48megatony ,,, no chyba że pan mówisz o broni neutronowej to ZGODA !!! taka broń nie niszczy i nie burzy tylko zabija wszystkie żyjące istoty i co najważniejsze ta broń nadal istnieje i zapewnie nadal jest rozwijana i udoskonalana .
    Ale branie za przykład Hiroszimę i Nagasaki to wydaje mi się że to wynikłoz nieznajomości przez pana faktów hahaha,ale przecież pomyłki każdemu się zdażają
    J.M.H

  18. Zbigniew Koziol said

    Pan Gerwazy. Prawda.

    Ale Rosjanie tego nie rozumieją. Może po części za przyczyną hasbary.

    Ja nie wiem.

    Młócenie o żydach zbyt natretne nikomu tu nie wyjdzie na rozum.

    Pani J z @14 – bardzo lubię przyjaźnić się z ludzmi, ktorzy mają choćby trochę podobne. Ale nawet jeśli i nie podobne. Duch powinien nas łączyć. Albo email: softquake@gmail..com

  19. Re. 13.

    > No i co, że pan chce?

    Nic, oprócz tego, żeby P. Marek ш dalej ег pisał, a komentatorze mu nie przeszkadzali tego robić.

    Modlę sie, żeby o Pana wszysko z mieszkaniem się załatwiło.

  20. Zbigniew Koziol said

    @18

    Panie Wladymirze,

    Dobrze, że pan jest. U nas.

    A te inne rzeczy one nie mają znaczenia.

    Ja pojade w tajgę jeśli będą poważne problemy. 😉

  21. Krzysztof said

    Wołałbym, abyśmy otrząsnęli sie z wzajemnego targania po szczękach względem globalistów, a bardziej przyjrzeli się własnemu krajowi i o tym mówili, a zwłaszcza teraz w okresie zbiorów rolniczych, które mogą uchronić nas od holokaustu w czasie tzn. pokoju. Rozmawiałem z rolnikiem z zachodnich terenów polskich, który jasno wytłumaczył mi, że najważniejszym etapem rolniczych robót nie jest zbiór, a dobry obraz obsianej ziemi tylko po to, aby otrzymać brukselskie srebrniki. Proszę państwa, to całkowity zwrot w sferze kultury i tradycji polskiego chłopa, kiedy jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz rozpoczęcie żniw znaczono znakiem krzyża, a wyśmiewane w czasach komunistycznych hasło „każdy kłos na wagę złota” było celem troski o dobry sprzęt plonów matki ziemi. Ten rolnik miał świadomość, że celem europejsików w brukselce jest ograniczenie produkcji rolnej, likwidacja większości chłopskich gospodarstw i przekształcenie ich w kolosy pod dyktando MONSANTO. podobno dzisiejszym rolnikom nic się tak nie opłaca, jak robić dobre wrażenie, że się pracuje na własnym, a brukselka płaci z naszych składek.
    Tutaj tkwi juz ten wasz akademicki dylemat związany z III wojną, a nie jakieś tam plany lucyferyczno-globalistyczne.
    Kolejna rzeczą którą nie da się nie zauważyć jest wysyp, jak grzybów po deszczu w newralgicznych centrach miast i miasteczek rożnych filii, agencji i oddziałów banków, zupełnie niewspółmierny do potrzeb ludności korzystającej z tego typu usług. W miejsce likwidowanych małych placówek usługowo-handlowych powstają właśnie filie światowej i krajowej finansjery powodując przez to kolejne bankructwa wymienionych placówek ze względu na coraz mniejsze zainteresowanie dobrami konsumpcyjnymi obywateli.
    Mnie się wydaje, że ten nagły boom na tworzenie tych placówek może być paradoksalnie przygotowaniem do stanu niewypłacalności budżetu państwa, a chytre oczka banksterów planują niezły geszeft w dziedzinie obrotu nieruchomościami, do których masowej sprzedaży może zmusić Polaków brak środków do przeżycia.
    To są tylko moje dywagacje, c0o do których nie ma potrzeby komentowania, ale jest to realny obraz rzeczywistości, do której w tej chwili wchodzimy szybkimi krokami.

  22. Gerwazy Gagucki said

    Re. 20

    Panie Krzysztofie, nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy dywagowali o tem i o tem… Naturalnie z odpowiednim rozłożeniem akcentów.
    Są przecież rzeczy małe i duże, a one wciąż zamieniają się miejscami.

  23. Psychobserwator said

    Re20, banki teraz zwalniają, zwłaszcza na szczeblach kierowniczych. Konsolidacja i ograniczanie kosztów.

  24. Kapsel said

    Re 20
    Rzeczywiście, coś złego wisi w powietrzu świata. Nasze duchowe środowisko nie jest zbyt czyste. Ostatnio zdumiałem się np. statystykami dotyczącymi Częstochowy. W naszym mieście jest Jasna Góra i ponad 50 parafii katolickich, ale – jak się dowiedziałem – jest też ponad 60 salonów wróżb, ponad 100 gabinetów podejrzanych uzdrowicieli, wykorzystujących tajemne energie, pewnie sporo dziwnych wspólnot, a w księgarniach niemal wszędzie istnieje dział z tzw. wiedzą ezoteryczną. Myślę, że w innych miastach Polski jest podobnie, a może nawet gorzej. Jeśli wziąć jeszcze pod uwagę to, co młodzi oglądają w telewizji i w co grają na komputerze, to można odnieść wrażenie, że duchowe powietrze świata rzeczywiście nie jest w najlepszej kondycji.

    http://www.niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=nd200723&nr=22

  25. j said

    Ad. 17 – Zbigniew Koziol

    Panie Zbyszku! Uszy do gory. Ja tez dolaczam do modlitwy zeby Was nie wyrzucili z mieszkania.
    Nawet Pan nie wie jak bardzo jestem calym sercem z Panem, poniewaz rok temu bylismy w podobnej sytuacji. Wszystkie nawsze problemy zawierzylismyPanu Bogu, bo sami juz nic nie moglismy poradzic. I mimo, ze jestem wielka grzesznica 🙂 … przy bozej i ludzkiej pomocy wszystko sie bardzo dobrze zakonczylo. Dalej mieszkamy w naszym mieszkanku czego i Panu zycze z calego serca.

  26. obserwator said

    Cytat:

    „Chiny jako nowa baza dla żydów do kontroli nad światem”

    Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.
    Chiny posiadają zaledwie jeden lotniskowiec szkoleniowy (bez napędu atomowego).
    http://www.wprost.pl/ar/256924/Chiny-doczekaly-sie-lotniskowca/
    Przy czym posiadanie lotniskowca, a umiejętność wykorzystywania go do napadania na inne kraje to dwie różne rzeczy.
    Dalej…
    Chiny posiadają ok. 5 jednostek podwodnych o napędzie atomowym, zdolnych do przenoszenia rakiet balistycznych.
    USA posiada 11 lotniskowców uderzeniowych (wszystkie o napędzie atomowym) i 74 atomowe okręty podwodne.
    Chiny posiadają szacunkowo 200-400 głowic nuklearnych, USA 10 tysięcy.

    Jest jeszcze problem depopulacji.
    Znane są plany zbrodniarzy obniżenia liczby ludzkości do ok. 500 milionów Gojów.
    Pytanie – gdybyś był depopulatorem, od którego kraju zacząłbyś depopulację?
    Niezorientowanym przypominam że Chiny dobijają do 1,5 miliarda mieszkańców.
    Na takim samym terytorium jak USA żyje tam 5 razy więcej „darmozjadów”.
    Likwidacja Chin i Indii to depopulacja 1/3 ludzkości.

  27. lake of fire said

    Rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż nam się wydaje. Tak naprawdę naszym materialnym światem rządzi trójca antychrysta, mianowicie – syjoniści(Wielka Brytania, USA,Izrael) – Chabad-Lubavitch (Rosja i sprzymierzeńcy) oraz Chasydzi którym w głowie odbudowanie trzeciej świątyni. W Polsce Michnik-Szechter Tusk to Chabad-Lubavitch, a Kaczyńscy to sympatycy syjonistów amerykańskich. Oczywiście wszystkie te trzy grupy się wzajemnie przenikają. Głównym celem ich jest aby im żyło się dobrze. Jeśli cokolwiek dowiadujemy się o jakiejkolwiek aferze na świecie to jest nic innego tylko jedni drugim ucierają nosa gdyż za dużo sobie pozwolili. Jedno jest pewne głównym orężem w mediach jest dezinformacja. Czystki w czasie drugiej wojny światowej na Chabad-Lubavitch zrobili syjoniści.
    Rządzą wszędzie bez ich zgody nie założysz większego interesu, bo cię zniszczą. Przykład : Olewnik i wielu innych. Wykańczanie niewygodnych świadków przez „samobójstwa”, „zawały” czy po prostu morderstwa Papała. Jesteśmy w czasie kiedy cały świat ogarnia wtórne pogaństwo, a to już o krok od Paruzji Chrystusa Króla. Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie.

  28. „Chiny jako nowa baza dla żydów do kontroli nad światem”
    Tak sie zlozylo ,ze tematyke chinska poruszana przez pana MarkaS.znam dobrze z powodow zarowno”interesowych’ jak i rodzinych.
    W Nantong(Jiangsu) mam ladne mieszkanie w centrum miasta i zanim je kupilem ogladalem sporo innych ,nowych i spod igly na „peryferiach’ czyli 10 minut samochodem od centrum,Sa.Nowe gotowe i czekajace na nabywcow.
    Chinczyk umie liczyc i mysli dwa razy zanim wyda ciezko zarobione rmb.
    Spekulanci budowlani liczacy na szybki zysk przeliczyli sie po prostu i tyle.
    Biorac pod uwage ,ze to inwestycje prywatnych firm a nie rzadu Chinczyk na ty nie ucierpi.
    A jesli kupcy sie nie znajda to co?Spekulant straci i tyle.
    A jesli zaciagnal kredyt w jednym z chinskich bankow to pozegna sie z tym co zbudowal bardzo szybko i rzad przejmie to na wlasnosc.
    Obrot nieruchomosciami ,na ktore latwo znalezc lokatorow jest duzy i zastoj w interesie raczej nie grozi.
    Te ,ktore znajduja sie w poblizu marketow gdzie mozna dojsc spacerem aby kupic wszystko co potrzebne (mam na mysli rynki a nie super-markety)
    sprzedaja sie migiem.
    i to by bylo -na razie- na tyle.
    Jerzy Ulicki-Rek

  29. Marucha said

    Re 17:
    Ja nic nie pisałem, ani o bombach, ani o Hiroszimie, ani o Nagasaki…

  30. JO said

    A ja czuje dobrze o czym pisze Pan Marek S. Taki scenariusz wynika z logiki dzialan talmudycznych Lucyferan i jest to widoczne golym Okiem. Pan Marek S jest osoba b spostrzegawcza i przekazal nam b duzo wiedzy, za ktora i ja osobiscie dziekuje.

    Ten obraz przedstawony i wiedza w cyklach Pana Marka S tekstow, dodaje sily tak w poglebianiu wiedzy o przeszlosci i terazniejszosci jak i powoduje, mocniejsza swiadomosc w tym, ze trzeba poszukiwac Pana Boga, poglebiac wiare, gdyz ona daje sile w pokananiu Lucyferan, a niewatpliwie Pokonamy Ich.

  31. JO said

    Panie Marku, Pana wywod jest logiczny i zazebia sie w nim wszystko.Przekonany jestem, ze plan Lucyferan jest bardzo elastyczny , majacy wiele opcji. Lucyfer tez umie czekac….

    Pana wywod, powinien dac do myslenia zarowno Polakowm jak i Niemcom jak i Rosjanom – Nam wszystkim. Dzieki Takim jak Pan wiele osob widzi gry i gierki Unych i zaczyna myslec.

    Dziekujac raz jeszcze, prosze o wiecej Pana spostrzezen.
    JO

    P.S. Pana „Skowyt Psa Poety” jest niezrownany…

  32. Chines said

    Panie Marku,
    Mieszkam i żyję w Chinach od początku marca 1993 roku, a do grudnia 1996 roku nie opuszczałem Chin, po prostu nie miałem takiej potrzeby.
    Żyje w Chinach prowadzę tutaj własna firmę i dla mnie pana stwierdzenie,
    cytuję

    Chiny, przypuszczam, są pod kontrolą żydów i kryptożydów chińskich. W Chinach mieszka kilka milionów żydów, którzy wyglądają dokładnie tak jak Chińczycy. Będąc w Chinach, przejeżdżałem kiedyś przez zupełnie puste miasto, które wyglądało lepiej, niż najładniejsze miasta w USA. Było to dla mnie dziwne i nie rozumiałem tego. W internecie są informacje o tzw. „ghost towns” (miasta-duchy) w Chinach, które wyglądają dokładnie tak jak to, przez które przejeżdżałem.

    Jest po prostu całkowicie absurdalne.

    Niezależnie od tego jaki fragment tego cytatu weźmiemy pod uwagę.

    Przykładowo Żydzi w Chinach.
    Nigdzie nie zauważyłem chociażby śladu obecności tych kilku milionów Żydów o których pan wspomina, może w jakiś sposób Pan by ni otworzył oczy rozwijając ta kwestię.

    Miasta Duchy.
    Wytłumaczenie jest bardzo proste. Chociażby u mnie po sąsiedzku dokładnie przez płot okalający kilka bloków jako osiedle mieszkaniowe, stoi następnych kilka bloków gdzie inwestor sprzedaje sobie te bloki jak chce ostatni 2 lata temu sprzedał mieszkania w 2 blokach 30 piętrowych, 6 mieszkań na jednym piętrze.
    Mieszkam w Pekinie i tez swego czasu tutaj w pobliżu było miasto duchów, dokładnie w północno wschodniej części województwa stołecznego Pekin, jedna z gmin wybudowała od podstaw całe nowe miasto (w rozumieniu polskim), co na chińskie warunki było czymś zupełnie normalnym, gmina wydzieliła ze swych terenów obszar pod budowę nowego centrum gminy, gdyż tak wychodziło taniej a niżeli modernizować starą parterową zabudowę która byłą z bardzo wąskimi ulicami bez kanalizacji i bieżącej wody, a już o innej infrastrukturze nie wspominając. To nowe centrum gminy tez ponad 3 lata stało całkowicie puste i jak się tam jechało tez to było miasto duchów. Ale posterowania administracyjne wykonano i po 3 latach można było zacząć zasiedlać miasto duchów.
    Istnienie miasta duchów bardzo łatwo wyjaśnić tylko trzeba chęci i znajomości miejscowych realiów, aby to opisać też trzeba by długiego artykułu i to takiego na rozmiar książki.

    Ponadto coś o czym pan nie wspomniał, a dla ewentualnych Żydów obecnych w Chinach było by moim skromnym zdaniem nie do przyjęcia to są banki. W Chinach nie ma banków należących do Żydów.
    Choćby taki bank „Industrial and Commercial Bank of China” w którym mam konto własnej firmy, a jest drugim co do wielkości bankiem w Chinach i 5 na świecie. Pomimo wszelkich przekształceń jakie ten bank przechodził w okresie ostatnich 15 lat nadal jest bankiem chińskim i to nie tylko z nazwy.

    Pozdrawiam

  33. Przeclaw said

    Marek S.

    Panie Marku, jakie Pan ma dowody ze w Chinach zyje 4 mln. zydow, pytanie wazne, bo sam Pan pisze ze sa nierozpoznawalni ?
    Ilu z nich korzysta z synagog ?
    Czy sa to zydzi starotestamentowi, czy kierujacy sie Talmudem ?
    Jaki maja udzial we wladzy w Chinach, jaki w propagandzie, jaki w bysnesie ?
    Jaki sie znalezli w okresie Mao Tse Tunga, po ktorej stronie ?
    Czy sa wykazani w oficjalnych statystykach ?

    Bez odpowiedzi na te pytania, Panska informacja pozostanie zawieszona w prozni.

  34. JO said

    ad.33.ad.32. …a Chiny ot tak sobie wziely komunizm i ot tak sobie dolozyli do tego kapitalizm , po tym jak komunizm na swiecie Zydki rozwiazaly….. Za bardzo wszystko sie dzieje tak samo jak u innych Zydkow by „wspolgralo”…sadzic , ze tam Zydkow nie ma, za duzo tam Zydki inwestuja i daja Inwestowac…..

  35. Marucha said

    Re 32:
    Bardzo dziękuję za ciekawy wpis i proszę o więcej, jako że jest Pan chyba jedynym na tym forum mieszkańcem Chin.
    Tym niemniej jest faktem, znanym od b. dawna, iż istnieją chińscy Żydzi – tak jest, o żółtej cerze, właściwie nie do odróżnienia od Chińczyków. Istnieją też czarni Żydzi.
    Tak więc jest do pomyślenia, iż mają wpływy i w Chinach, choć może to nie rzucać się w oczy.
    Chiński Żyd, zdjęcie z 1950 r

    Photo published in 1950 by the official Israelite work titled: „Jewish Encyclopedic Handbook” of the Israelite author Pablo Link published by „Israel Editorial” of Buenos Aires. 1950, Jewish year 5710. Page 205. Word: JEW. This picture is published in addition to others of Jews from other countries, under the title: „Some Jewish Types”

  36. Rysio said

    re 36. Zapomniał Gajowy o białych i brazowych żydach.

  37. Chutor said

    Ad 26 Obserwator

    Przyklejanie zydowskiej latki

    Zydzi zdaja sobie sprawe,ze zbyt duzo Zydow w jednym miescu nie jest im na reke (nawet w Izraelu!). Stad takie „odkrycia”, ze w China sa miliony Zydow, a w Polsce gdzie rzeczywiscie sa ich miliony, oficjalne dane zanizaja je stokrotnie.
    I to jest najlepszym wytlumaczeniem dlaczego artykul, w swej istocie wspierajacy zydo-bankierskie plany, uzywa jakoby obecnosc Zydow w Chinach do oczerniania Chin!
    Zakladanie, ze Chiny sa pokojowe bo nie maja dobrego uzbrojenie nie jest przekonywujace.
    Wystarczy znac pobieznie historie Chin zeby sie przekonac, ze Chiny nie naleza do panstw, ktore wybieraly sie na druga strone swiata by zaczac dziesiec wojen. Te wielkie mury chinskie sa najlepszym dowodem na to,ze obrona kraju a nie najazdy sa podstawa chinskiego myslenia.
    Jakkolwiek gdyby ktos chcial miec wzglad, nawet bedac laikiem, na sprawy wojny i pokoju to nalezy zauwawyc, ze czysto wojskowe uzbrojenie rdzewieje. Ale obrona oparta na zdrowym spoleczenstwie, dobrej ekonomi, inteligentnej ludnosci jest bardzo wazne.

    Ponizej jest zalaczone wykaz wynikow szkolnych w Chinach in innych panstwach w naukach scislych.
    Obecnie w tej dzidzinie Chinczycy przoduja. Mozna je porownac do stopnia wyszkolenia Zydow w Izraelu i wowczas zaczniemy przecierac sobie oczy.

    http://www.oecd.org/dataoecd/54/12/46643496.pdf

  38. RomanK said

    Czy rakieta zrobiona z rury 12″ i na carbid mozna doleciec na Ksiezyc????

    Logika wskazuje, ze tak.. w szczegolnosci logika nielogicznych ludzi:-))))) i..oczywiscie przy zastosowanu metody emmmpstremmmbzdremmmm:-))) I rozpoczeciu wywodu od slow .////
    Kto ma rure i carbid….. latwo moze ..i juz dalej emmpstrembzdremmmm:-)))))
    A teraz na kolana….

    Wierze w Zyda Wszechmogacego
    Stworzyciela Kryzysowszelakich
    widzialnych i Niewidzialnycxh,,,,,:-))))

  39. JO said

    ad.38. A teraz niech Pan wzmie kilka wdechow i powie po polsku Panie Romanie. Ja Pana nie rozumiem! O czym Pan mowi?

  40. SP said

    To co pan MS opublikowal nie jest nowe ani rewelacyjne. Niestety autor prorokuje i wielu to prawidlowo odebralo.
    Najprosciej jest sprzedac stare w nowym opakowaniu lub pod nowa nazwa.
    Tu mamy przyklady „slawnych publikatorow” ktorzy wylansowali nazwy i wyplyneli.
    Jesli ktos nie wierzy, to z kim kojarzy mu sie: „razwiedka”, „polactwo”, „kompleks jot”, synchronizacja (to moze byc trudniej zgadnac)… itp.

    „Teza-antyteza-synteza” to inne okreslenie „obstawiania obu stron barykady” lub „akcja-reakcja-wynik”.
    Jesli sie chce osiagnac wynik to trzeba kontrolowac obie strony: akcje i reakcje. Ale nawet wtedy zadnej gwarancji nie ma.

    Chinska ekspansja postepuje globalnie nie tylko na Syberii. W Afryce Chiny zakladaja lub kupuja istniejace przedsiebiorstwa placac „rezerwowa waluta swiata” lokalnym kacykom, ktorzy narzekaja ze zamiast lokalnych pracuja tam chinczycy importowani z Chin. We wloskich miastach powstaly chinskie getta, a Wlosi narzekaja ze Chinczycy pracuja 24/7, na co oni nie maja ochoty, nie znaja jednego slowa po wlosku i wcale nie maja zamiaru sie uczyc. Pytani czy to prawda i dlaczego, odpowiadaja ze „sa tu czasowo”.
    „Rewelacja” o ekspansji moze nia byc dla kogos kto nie sprawdza metek na towarach. Faktem jest ze Chiny zaopartuja obecnie caly swiat. Teoria o pulapce to znow to samo co stara prawda probach otaczania Rosji, a ostatnio Chin, Rosji i Iranu. Chiny zrobily wielki skok do przodu dzieki deindustrializacji pln. Ameryki, ale zadna potega nie sa i nie beda w najblizszej przyszlosci.

    Scenariuszy na przyszlosc mamy „skolko ugodno” od Nortradamusa i wczesniejszych, interpretowanych na nowo i na kazda okazje, a publicysci apokaliptycznych „rewelacji” licza na slawe i chca tez zarobic. Niedawo byl przeciez koniec swiata.
    Zyjemy w/g chinskiego przyslowia – w ciekawych czasach, a przedstawianie „proroczych scenariuszy” niczemu nie sluzy.

    Co do ilosci zydow w Chinach, gdzie z pewnoscia jest ich sporo, jak wszedzie, statystyk nie ma podobnie jak w usraelu gdzie w spisie ludnosci ich brak. Proby przedstawiania za zydow nie zydow nie sa takze nowe. Stad wszystkie „pewnosci” w tej sprawie sa naciagane.

    Nie to mnie jednak skolonilo do uwag.
    Przykro czytac poprzednie „dupiski” autora ktory okazuje sie byc strategiem-politologiem swiatowego formatu i psychoanalytykiem w jednej osobie.
    Jesli chodzi o konspiracje i strach to moze spac spokojnie. Wlos mu z lysiny nie zleci. Wieksze rewelacje znajdzie w ksiazkach Pajaka publikowanych od przeszlo 20 lat, lub innego blogowicza, pod jego wlasnym nazwiskiem na grypa666.com, czesto zamieszczajacego tez rozne „rewelacje” jak np: proby dochodzenia sprawcow smolenskiej katastrofy na podstawie „analiz i obliczen” anonimowego autora przegladajacego miniaturowe fotografie z wypadku niewiadomego pochodzenia publikowane na internecie. Teraz mamy tak samo wiarygodne filmy z Libii.

    Ostatnia kwestia jest stosunek autora do wypowiedzi innych i brak respektu dla obcych na co moze sobie pozwolic wystepujac incognito. Czytajac calosc przypomnialem sobie wiersz „I woda sodowa i woda sodowa….” oraz Desiderate ktora mu dedykuje jak i wszystkim na tej stronie.

    DESIDERATA
    Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj, jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.
     
    Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny, lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.
     
    Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. 
     
    Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach, świat, bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. 
     
    Bądź sobą a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć, nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. 
     
    Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni, wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. 
     
    Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien. 
     
    Tak, więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz. Jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami, ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy. 

  41. Marucha said

    Re 36:
    A czy w USA istnieją Żydzi czerwonoskórzy?

  42. Marucha said

    Re 40:
    Pominąwszy ironię i wycieczki osobiste – oraz nie za bardzo mający związek z resztą wypowiedzi spis szlachetnych postulatów pt. „Desiderata” – jakie konkretnie zarzuty stawia Pan Markowi S?
    Co w jego tekstach jest nieprawdą? A co tylko prognozą, której spełnienie się może być groźne, choć niekoniecznie musi się ona spełnić?

  43. Marucha said

    Dopisek do 42:
    Rzecz znamienna, w owych Desiderata jestem nie dzieckiem Boga, ale Wszechświata. Autor ich poleca mi jedynie, aby żyć w zgodzie z Bogiem. Co bym nie myślał o jego istnieniu.

  44. JO said

    Piwnica Pod Baranami – Zydowska Piwnica rozpowszechniala ten tekst Dezyderaty , wiec jest znamienne tego tekstu pochodzenie…..i cel

  45. obserwator said

    Chutor:

    Nikomu nigdzie nie przyklejałem „żydowskiej łatki”. Jedynie nie lubię tasiemcowych bajeczek, wróżenia z fusów i bicia piany.

    1. W planach syjonistów jest, że w Izraelu mieszkać będą wyłącznie żydzi.
    2. Nikomu nie zarzucałem nic o „oczernianiu Chin”.
    3. W którym miejscu stwierdziłem, że Chiny są „pokojowe”? Pokazałem jedynie że militarnie są karłem. I jeśli nie zostaną zdepopulowane w pierwszej kolejności, to jeszcze długo, długo nim będą.
    4. Sam stwierdzasz, że Chinom bardziej leży obrona a nie podbijanie (piechotą) całego świata.
    A to Marek S twierdzi, że Chiny będą dla żydów kontrolować świat. Ale aby to robić, muszą być w stanie to robić. Po co zresztą żydzi mają rezygnować u NATO, Dużego Usraela i Jewropy, które to akurat robią gorliwie i na ochotnika?
    Zbrodniarze realizują obecnie słowa Rockefellera „potrzebujemy odpowiednio wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują NWO”. No i żyły z siebie banksterzy wypruwają, aby taki światowy kryzys wywołać. Tylko, że jego skutki dla Chin będą katastrofalne. Wyżywić 1,5 miliarda głodomorów nie będzie tak łatwo.
    5. Wątpię, czy w Chinach jest „dobra ekonomia”, nie wiem też, czy jest tam „zdrowe społeczeństwo”. Zresztą, gdyby było rzeczywiście zdrowe, to już by banksterów i żydów wypędziło (jeśli ich rzeczywiście tyle w Chinach się namnożyło).

    A na statystyki nie zaglądam. Bo są robione po to, aby to czy tamto „udowodnić”.
    Zresztą, jak wybuchnie światowy „odpowiednio wielki kryzys”, to przedmiotami ścisłymi żołądków się nie napełni.

  46. u said

    A ja od lata czytam felietony w NCz Radoslawa Pyffla zamieszkalego w Pekinie, i mowiacego perfekcyjnie po chinsku i nigdy nie dowiedzialam sie o zydowskim zagrozeniu , a jakims wplywie tego srodowiska na podejmowane decyzje, o jakims lobby zydowskim w Chinach.
    Zreszta na codzien zapoznaje sie z newsami na portalach pekinczykowych i kurniczych, i wynika jasno, ze to kurnikowcy zawsze „grzecznie prosza” i jada sie klaniac smoczym wladcom, a NIGDY odwrotnie. Hu cala Afryke zwiedza w celach biznesowych, kazdego roku jedzie, ale nigdy nie zahaczyl o Kurnik. Zrrszta gwoli scislosci, zaden wplywowy polityk nie zaszczycil Kurnik wizyta.
    Nie dawno, pare dni temu czytalam artykul na ynecie,w ktorym autor ostrzegal , ze „protokoly” robia kariere w Chinach i sa bardzo uwaznie czytane przez wladcow z najwyzszej polki. Pekinczyki gdyby byly obsadzone Zydami, to bylyby bankrutem,a sa mocarstwem. Poza tym Chiny angazuja sie bardzo aktywnie – inwestycyjnie w Iranie, a to o czyms swiadczy? Owszem sa tam i Zydzi, ale nie maja zadnego wplywu na polityczne dycyzje, wykonuja poslednie prace. Kto sie z nimi tam liczy? Moze Kurnik,a moze tez nie, bo sie pochwalili, ze Zydzi chinscy – dostali nakaz wyjazdu do Kurnika.

  47. kłusownik said

    „…na malabarskim zaś wybrzeżu Kala-Izrael tj. Żydzi „czarni” podobni są do miejscowych Hindusów; żydowska osada w Kaifung-fu w chińskiej prowincji Honan (w środku Chin pólnocnych) podobna jest do Chińczyków nie tylko z warkocza, lecz z cery żółtawej i z całego wyglądu”

    Ignacy Maurycy Judt, żydzi jako rasa fizyczna, Warszawa 1902.

    110 lat temu było wiadomo, że Żydzi wmieszali się i między Azjatów, a pisano to pół wieku przed chińską rewolucją i 15 lat przed bolszewicką w Rosji. Także między bajki można włożyć tezy jakoby Żydzi tylko w białe narody się wmieszali. Naród samowybrany chce rządzić całą ziemią, musi w tym celu zinfiltrować wszystkie narody od Eskimosów po Zulusów. Żydów można poznać nie z facjaty, ale po działaniach i owocach. Tylko oni, KK i komunizm planowali centralizację. Podobno ta trójca ma jedną władzę… Co do banków. W Polsce 20 lat temu też wszystkie były państwowe, został 1.

  48. kłusownik said

    Chodzi oczywiście o centralizację globalną.

  49. Marucha said

    Re 44:
    Nb. Piwnica pod Baranami – jakże uwielbiana przez polskiego inteligenta – została założona w celu odciągania polskiej młodzieży od jakichkolwiek poważnych zainteresowań (uchowaj Boże patriotycznych) – i zwekslowania ich na kabaretowe podśmiechujki, a niejako przy okazji alkohol.

  50. SP said

    Nic panu nie odpowiada. Ale gdzie sa moje zarzuty wobec „listy szlachetnych postulatow”? Inni juz postawili zarzuty wczesniej ktore pan czytal. Czy tez bez racji?

    Desiderata jest dedykacja dla wierzacych i nie wierzacych co tez panu nie odpowiada mimo ze autor zaleca wszystkim zyc w zgodzie z Bogiem. Czy jest w tym cos zlego czy tez czegos brakuje?

    Nie odpowiada panu ironia. Co byloby bardziej stosowne na ta okazje?
    Czytal pan reakcje pana Kozla i innych. Zastanowila pana? Jak ja pan odebral – tak na ludzkim poziomie, a nie wlasciciela blogu. Szczere i powazne pytanie.

    Potraktowal pan publikacje na serio, a autor zblamowal sie swoimi multi-psychoanalizami, opiniami i forsowaniem teorii – stad niezadowolenie z mych uwag.

    P.S.
    Wlasnie zobaczylem kolejna rewelacje o kolportarzu i wyziewach z krakowskiej Piwnicy.
    Dlaczego gospodarz na to nie wpadl wczesniej ze te „szlachetne postulaty” to tylko piwniczny fetor i sluzy JO za pudlo rezonansowe?

  51. Zbigniew Koziol said

    @50 (SP)

    „pana Kozla”

    Powinno być „pana Kozioła”

    A poza tym.. cóż dyskusja, niechaj pan to lekko sobie weźmie. Mnie raczej nie posądzą poprzez pana o współþrace z WSI albo FSB 🙂

  52. sono said

    a tu z dedykacja dla pana JO i innych:)
    Na górę

    Kwoka

    Proszę pana, pewna kwoka
    Traktowała świat z wysoka
    I mówiła z przekonaniem:
    – Grunt to dobre wychowanie!

    Zaprosiła raz więc gości,
    By nauczyć ich grzeczności.

    Osioł pierwszy wszedł, lecz przy tym
    W progu garnek stłukł kopytem.
    Kwoka wielki krzyk podniosła:
    – Widział kto takiego osła?!

    Przyszła krowa. Tuż za progiem
    Zbiła szybę lewym rogiem.
    Kwoka, gniewna i surowa,
    Zawołała: – A to krowa!

    Przyszła świnia prosto z błota.
    Kwoka złości się i miota:
    – Co też pani tu wyczynia?
    Tak nabłocić! A to świnia!

    Przyszedł baran. Chciał na grzędzie
    Siąść cichutko w drugim rzędzie,
    Grzęda pękła. Kwoka wściekła.
    Coś o łbie baranim rzekła

    I dodała: – Próżne słowa,
    Takich nikt już nie wychowa,
    Trudno… Wszyscy się wynoście!
    No i poszli sobie goście.

    Czy ta kwoka, proszę pana,
    Była dobrze wychowana?

  53. Marucha said

    Re 50:
    O Piwnicy pod Baranami wiem od dość dawna – i chyba nawet gdzieś tu o niej pisałem – a jeśli nie pisałem, to nie oznacza to jeszcze, że dopiero teraz na to wpadłem. czyż nie?

  54. JO said

    ad.52. Wielmozny Panie Sono , i mnie jest milo z Panem rozmawiac!
    JO

  55. Kazek said

    Cytat :”Żydzi dowodzili Niemcami w czasie II wojny światowej i zabijali żydów, tylko po to, aby z tej „ofiary” zbudować coś nie do porównania potężniejszego, czyli Izrael i kontrolę nad światem. ”

    Takie coś należałoby chociaż trochę udowodnić bo pisanie ,że jedni Żydzi zabijali innych bo coś chcieli zbudować bez jakichkolwiek dowodów to ręce opadają . Można napisać wszystko . Jest to pożywka pod najbardziej „odjechane” hipotezy i teorie.
    Nie wiem czy autor to nie „inteligentny”prowokator.

  56. Rysio said

    re 55. Kazek chłopie! Gdzies’ ty sie uchował?

    Przecież to jest fakt bardzo dobrze znany, że w niemieckich formacjach wermahtu, SS, luftwawe itd.. pełno bylo żydow i wielu z nich w stopniach generalskich.

    Doszło do tego że ktoregos dnia wkuurwiony Georing warknał ” O tym kto tu jest żydem a kto nie – ja decyduje”.

    http://www.google.com/search?hl=en&rlz=1G1GGLQ_ENUS253&=&q=jewish+hitler+soldiers&gs_sm=e&gs_upl=7351l13155l0l13895l22l20l0l6l6l0l368l3054l0.7.4.3l14l0&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1354&bih=861

    http://www.amazon.com/Hitlers-Jewish-Soldiers-Descent-Military/dp/0700613587/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1314124289&sr=8-1

    PS1. zapewne jest tez polskie tłumaczenie tej ksiazki.

    PS2. jestes’ na dobrym blogu – tutaj szybko poznasz wiele, wiele ciekawych rzeczy.

  57. Rysio said

    Sono to nie pan tylko moja dziewczyna.

    😉

  58. Marek S said

    Ad. 2
    Obserwator,

    Pan ma złe intencje. Kiedyś dostał pan lanie i jak widać nie zapomniał. Typowe dla tego pokroju, sam się bał wcześniej zacząć dyskusje ale jak zaczęła się nawała to chętnie do innych dołączy.

    Pan wogóle za mało słyszał. Czy chce pan powiedzieć że ci co tam walczyli byli szczęśliwi, zadowoleni z życia, i/lub uczestniczyli w tych walkach ze swej wolnej woli?
    —————-
    Ad. 3

    Panie Kłusownik,

    Oni kontrolowali sytuację w czasie II wojny i wymordowali również swoich tylko po to aby zrealizować większy plan.

    To są wariaci. Oni zaryzykują.
    ————————————
    Ad. 4

    Nie zna się pan na ekonomi. Ekonomię można zrównoważyć wewnętrznie (lub nakierować na wewnętrzną konsumpcję) jeśli się ma surowce i duży rynek. Jeśli Chiny zajmą syberię, to mają wszystko co jest jej potrzebne do autarkii.

    Chyba, w Wahabiźmie jest coś o zabijaniu Idoli lub tych co czczą idole. Chrześcijanie czczą święte obrazy a raczej postacie które wyrażają te obrazy. Islamiści tego nie rozróżniają i dla nich to jest idolatria.

    Nie potrafi pan rozróżnić oczywistych spraw i robi zamieszanie. Chrześcijanie nie są ani w Iraku ani Afganistanie, bo państwa które wysłały tam swoje wojska są pod kontrolą lucyferian a nie chrześcijan. Więc po co pan zakłamuje?
    —————–
    Ad. 6

    A Propos

    Ja przedstawiłem wnioski wynikłe z dowodów na taki scenariusz, a nie na skutki takiego scenariusza. Wyraźnie powiedziałem że nasze informacje o skażeniach pochodzą z kontrolowanego źródła i wiemy tyle ile nam powiedziano.
    —————-
    Ad. 9
    A konkretnie?
    ———–
    Ad. 10
    Niech się pan zastanowi, po co im ta władza? Czy dla samej władzy czy po coś innego?
    —————–
    Ad. 11
    Obserwetor

    Jak widzę, pan nie daruje i dzisiaj jest na pełnych obrotach aby zrewanżować się za dawną klęskę. Kiedy kiedyś mówiłem panu to co teraz pan klepie jako swoją wiedzę, to też wyraźał się pan o mnie w stylu jakobym żył „w oparach absurdu”. Teraz pan to gada jakby był twórcą tych spostrzeżeń.

    Może za jakiś czas to pan będzie klepał to co napisałem, i przypisywał sobie i przedstawiał siebie jako guru i twórcę tego co dla pana teraz jest niepojęte, ale w tamtym czasie będzie dla większości oczywiste.
    ——————
    Ad. 17
    Navaho88

    Jak wynika z pańskiej wypowiedzi, ma pan szeroką wiedzę na temat skutków po użyciu broni jądrowej.

    Właśnie szukałem takiego eksperata. Czy mógłby pan „wkleić” tutaj tabelkę ukazującą skutki popromienne (czas trwania, promień od centrum, itd) w zależności od rodzaju użytej broni (jądrowej, wodorowej), wysokości eksplozji nad ziemią (np: w metrach) i siły wybuchu.

    Dziękuję
    ——————-
    Ad. 26. Obserwator

    Ah… to znowu pan. Nie daruje okazji aby się wyżyć.

    „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.”

    Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?

    Ktoś tu zarzucał że chinczycy dużo pracują. No to zbudują żydom wszystko co ci potrzebują do zniszczenia świata.
    ——————–
    Ad. 32
    Chines,

    http://www.4shared.com/get/exW6uptV/ItsvanBakony-ChineseCommunismA.htm

    „Lost Tribes of Jews from China, India Make ‚Aliyah'”
    http://blog.echurchwebsites.org.uk/2009/11/14/lost-tribes-jews-china-india-aliyah/
    http://jewishfaces.com/china.html

    Jeśli jest ich kilka milionów w 1.5 miliarda, i na dodatek są ukryci to trudno jest ich zobaczyć.

    Jeśli jednak rząd chiński (czy ktoś tam) twierdzi że te miasta są dla robotników których będzie się przemieszczać (a o tym chyba jest mowa w jednym z atykułów które zmieściłem), to to nie pasuje do rzeczywistości chińskiej bo te miast zbyt dobrze wyglądają. Poza tym jest tam też mowa że niektóre urządzenia w tych miastach były finansowane przez World Bank czy też kredyt z World Bank. Jest to dziwne, bo chińczycy mają przecież pieniądze i nie muszą pożyczać, a wiemy do kogo należy World Bank.

    Z tego co sobie przypominam, pierwszy bankiem zagranicznym który ustanowił swoją rozydencję w Chinach po otwarciu był Bank należący bezpośrednio do Rotszylda. Choć wszystkie banki należą do żydów to jednak jest tam też swoista hierarchia.
    ————–
    Ad. 33

    Panie Przeclawie,

    Zadaje Pan dobre pytania. Postaram odpowiedzieć Panu na nie, jeśli Pan potrafi najpierw odpowiedzić na te same pytania a dotyczące Polski. Tematu duuużo łatwiejszego.

    Przypuszczam że bez tej znajomości jesteśmy zawieszeni w próżni
    ——————-
    Ad. 37

    Chutor,

    Pan nie bierze pod uwagę faktu kto kontroluje Chiny i jaką mają ideologię. Od czasu komunizmu, Chiny prowadziły wiele wojen agresywnych. Tybet, z Indiami, Wietnamem, Rosją, Koreą. Przeszłość nie determinuję przyszłości choć ma jakiś wpływ.

    „ze obrona kraju a nie najazdy sa podstawa chinskiego myslenia”

    Szczególnie gdy projektuje się wybudowanie całej serii lotniskowców.
    ————
    Ad. 40 SP

    ” To co pan MS opublikowal nie jest nowe ani rewelacyjne.”

    Byłbym wdzięczny gdyby mi podesłał pan jakiś link do informacji które mówiły o tym samym. Jeśli to nie nowe to dziwna jest reakcja hasbary.

    „a publicysci apokaliptycznych „rewelacji” licza na slawe i chca tez zarobic.”

    Publikując za darmo w internecie, zarobek to jak cholera.

    „Chiny zrobily wielki skok do przodu dzieki deindustrializacji pln. Ameryki, ale zadna potega nie sa i nie beda w najblizszej przyszlosci.”

    Jaki był GDP w Chinach 30 lat temu i teraz?

    „Chiny zrobily wielki skok do przodu dzieki deindustrializacji pln. Ameryki”

    To znaczy chce pan powiedzieć że ta deindustralizacja sama się zrobiła? Po prostu, industracja sama sobie wstała i poszła?

    „Jesli chodzi o konspiracje i strach to moze spac spokojnie”

    Dziękuję za cynk. Jednak mam nadzieję że jakby tam jakaś akcja się szykowała to również da pan cynk od wewnątrz.

    A z drugiej strony, jeśli to takie bezpieczne zajęcie to dlaczego pan o tym nie pisze otwarcie, i prawie żadne osoby w Polsce które publicznie się na ten temat wypowiadają? Jak pan sądzi dlaczego Ratajczak „popełnił” samobójstwo?

    „Ostatnia kwestia jest stosunek autora do wypowiedzi innych i brak respektu dla obcych na co moze sobie pozwolic wystepujac incognito.”

    Respekt to uczucie wzajemne. Jeśli jedna strona (np: dowolny komentator) nie zachowuje tej normy, wówczas druga strona automatyczne również zwolniona z niej. Z ludźmi należy rozmawiać językiem który rozumieją. Jednemu wystarczy delikatnie wspomnieć aby załapał o co chodzi, a drugiemu trzeba walić młotem po głowie.

    Niech mi pan nic nie dedykuje, i sobie zatrzyma swoją desprezzate.
    —————–
    Ad. 45

    Ah… znowu pan.
    ———————–
    Ad. 46

    U

    Też słyszałem że w Chinach jest bardzo popularna jakaś książka napisana przez chińczyka a żydowskiej kontroli USA. Jednak ogólnie rzecz biorąc, chińczycy uważają że żydzi są bardzo dobrzy w pieniądzach i darzą ich szacunkiem (bardziej niż jakąkolwiek inną nację). Podobno talmud jest uważany przez chińczyków jako nauka do osiągnięcia sukcesu.

  59. Marek S said

    Ad. 55

    Ten temat już był tutaj wałkowany, i jest to dobrze udokumentowane.

  60. Kazek said

    Ad 57, Mógłby Pan podać jakiś link a najlepiej tytuł książki. Ja czytałem np. wszystkie książki D. Irvinga i nie ma nawet śladu takich wniosków. Najwyżej postawiony Żyd (po ojcu) w hitlerowskiej hierarchii to feldmarszałek Erhard Milch -10 osoba w hierarchii.
    Podał on jednak ,że jego matka miała romans i nie jest synem Żyda.
    Sam Hitler mógłby nie przejść weryfikacji pod kątem Ustaw Norymberskich jego matka miała jakieś epizody z Żydami.

  61. Chutor said

    Ad 45 Obserwator

    Grube nieporozumienie. Nastepnym razem musze lepiej formulowac swe mysli a nie oczekiwac, ze ktos je wlasciwie zrozumie.
    Chcialem powiedziec, ze podzielam Pana opinie i dodalem kilka uwag; szkoda, ze zostaly one zle odczytane.

  62. Zbigniew Koziol said

    Sissel. Jestem Polakiem, prawda? I Kanadyjczykiem. A żyję w Rosji, Wolałbym w Nowej Zelandii. Nie wiem, po co, albo dlaczego.

    Sissel na początku mówi po angielsku. Tam w Skandywii to raczej wszyscy umieja, prawda panie Marucha? W Holandii umieją.

    A potem ona po swojemu.

    Na you tube mozna i komentarze. Przecie po polsku też można. Ja tak i zrobiłem.

  63. Marucha said

    Re 60:
    Tytuł b. dobrej książki podano Panu w nr 56. Jest też po polsku.
    Poza tym może Pan sobie sam wygooglować:
    „żydowscy żołnierze Hitlera”
    „Hitler’s Jewish Soldiers”

  64. Marek S said

    Ad. 60

    Dietrich Bronder and Hennecke Kardel stwierdzili że najwyzsze przywodztwo parti Nazistowskiej i tych którzy zorganizowali „ostateczne rozwiazanie” bylo albo żydami albo o pochodzeniu żydowskim. Do nich zalicza sie: Adolf Hitler, Hans Frank, Adolf Eichmann, Julius Streicher, Jodeph Goebbels, Reinhard Heydrich, Rudolf Hess, Dietrich Eckart, Alfred Rosenberg, Hermann Goring, Gregor Strasser, Heinrich Himmler, Von Ribbentrop, Borman, Von Keudell, Gauleiter Globocznik, Jordan i Wilhelm Kube, Erich von dem Bach-Zalewski, Canaris, itd, itd, itd … i osobisci lekarze (Morel) i prawnicy (Hans Frank). D. Bronder, Bevor Hitler kam: Eine historische Studie, Hans Pfeifer Verlag, Hannover, (1964), ss. 203-204 (ss. 210-211 wydanie z 1974).

    Poza tym polecam doskonałe wideo Jima Condita w którym jest masa informacji i książek potwierdzających te fakty.

    http://video.google.com/videoplay?docid=6759022809518563654#

  65. Kazek said

    Re 63 . Książkę pt.”Żydowscy żołnierze Hitlera ” autor Bryan Mark Rigg mam przed sobą , czytałem ją kilka lat temu ale nie wiem jak można na jej podstawie dojść do wniosku ,że Żydzi rządzili Niemcami. Chyba ,że chodzi o inną pozycję.

    Żydzi w armii Hitlera opisywani w tej książce trafili do niej dzięki poborowi powszechnemu i zostali wysłani na front.
    Opisywany jest przypadek jak taki żołnierz przyjeżdża na przepustkę z frontu a rodzina już gotowa do wywózki.
    Niektórym z nich za dobrą służbę Hitler dawał tytuł „Honorowego Aryjczyka”

    Jeżeli chodzi o nazwiska wymienione przez Marka S to właśnie czytam Davida Irvinga pt.”Wojna Goebbelsa ” i wynika z niej ,że urodził się on w rodzinie katolickiej dostawał nawet stypendium od organizacji katolickiej. Będąc już wysoko postawionym nazistą oficjalnie „wypisał się z kościoła”. Nie ma nic co by wskazywało na to ,zę był Żydem. David Irving nie jest poprawnie politycznym pisarzem , za antysemityzm rewizjonizm etc. siedział z Austriackim więzieniu.
    Dlatego pisanie,że Żydzi rządzili Niemcami to jakieś niedorzeczności.
    Wszyscy rzekomi Żydzi wymienieni przez Marka S marnie skończyli.

  66. Ptasznik z Trotylu said

    Dawno tak się nie uśmiałem. Autor wpiera zdrowym na umyśle ludziom jakoby to Żydzi mieli rządzić Chinami !!! Biedny człowieku, nie zdajesz sobie sprawy z tego kim są Chińczycy. Jest to najbardziej pragmatyczny naród świata, przyjmujący chętnie nowe technologie i obce inwestycje ale dla siebie i dla nikogo innego. Dzięki swej starej kulturze i mentalności z niej wynikającej Chińczycy już dawno przejrzeli kim są Żydzi i jak okradali i niszczyli wszystkie kraje które ich przyjęły.
    Tym razem trafiła kosa na kamień. Po co Chińczycy (egzemplaryczni nacjonaliści) mieliby oddawać władzę Żydom nad swoim supermocarstwem? Przecież nie są idiotami (chociaż wielu chciałoby aby nimi byli) a na łzawy „szantaż holokaustowy” są absolutnie niewrażliwi (żeby nie wyrazić się dosadniej).
    Autor musi chyba być ślepy żeby nie widzieć że to właśnie Chiny obecnie wykańczają (za pomocą instrumentów finansowych) syjonistyczny kompleks bankstersko – polityczny w USA, przy czym wcale nie jest to uderzenie kierowane w Amerykanów ale bardzo precyzyjnie właśnie w „ogon który kręci psem”.
    Jestem zaskoczony puszczeniem tak naiwnego tekstu na tym forum.

  67. Romir said

    Chciałbym widzieć minę p.Gajowego, jak czyta te komentarze.

  68. Romir said

    @ Do Marka S. chyba pan trafił w sedno, sądząc po ilości komentarzy.

  69. Marek S said

    Ad. 66

    „Chińczycy już dawno przejrzeli kim są Żydzi i jak okradali i niszczyli wszystkie kraje które ich przyjęły.”

    Jeśli tak jest jak pan twierdzi, to może nam też pan wyjaśnić następującą sprawę. Żydzi stworzyli komunizm. Tak? Jak to się więc stało że inteligentni chińcycy nie przejrzeli na oczy, i nie wiedzieli co to jest i czym to się skończy. Podobno nawet 70 mln ludzi zginęło w czasach Mao-Tse-Tunga.

    Mao-Tse-Tung był ich produktem i broń dostarczał mu CCCP, a właściwie „amerykanie” poprzez CCCP.

    Jak wyjaśnić taki fakt. Skoro chińczycy są narodem inteligentnym to dlaczego przez półwieku była tam bieda w czasie komunizmu? Przecież chińczycy sami się rządzili.

    „Autor musi chyba być ślepy żeby nie widzieć że to właśnie Chiny obecnie wykańczają (za pomocą instrumentów finansowych) syjonistyczny kompleks bankstersko – polityczny w USA, przy czym wcale nie jest to uderzeprawnie kierowane w Amerykanów ale bardzo precyzyjnie właśnie w „ogon który kręci psem”.
    Jestem zaskoczony puszczeniem tak naiwnego tekstu na tym forum.”

    Jeśłi to prawda co pan pisze, to dlaczego nie widać reakcji syjonistów i banksterów na wzrost potęgi chin. Przecież mogą zrobić całą masę akcji aby załamać Chiny. A jednak tego nie robią.

    Chiny jadą na eksporcie. Dlaczego żydzi nie odetną im tego eksportu do Europy i USA?

  70. Marek S said

    Ad. 65

    Panie Kazek, to nie ja twierdzę że Nazistami byli żydzi i rządzili Niemcami w tym czasie, lecz sami żydzi tak twierdzą. Dietrich Bronder and Hennecke Kardel byli żydami.

    Po co więc przypisuje mi „zasługi” które jednak należy oddać żydom?

    To że ci ludzie marnie skończyli, świadczy o … ?

  71. SP said

    Ad: 51 Przepraszam Pana za blad w odmianie i dziekuje za rade.
    Bardzo mnie obeszly Pana problemy i reakcja na artykul.
    Mam nadzieje ze wszystko sie jednak ulozy pomyslnie.
    Raz jeszcze dziekuje i pozdrawiam.

  72. Ptasznik z Trotylu said

    Ad 32. Panie Chines, pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego w Pekinie.
    Ja sam pochodzę z Guangzhou (Kanton).
    Ups. No i wydało się.

  73. Guła said

    „trafiła kosa na kamień”
    Chińczycy od zawsze wchłaniali swoich najeźdźców skazując ich na asymilację a tym samym stopniowego zaniku w tym przepastnym społeczeństwie. Skądinąd wiemy że Żydostwo jest wyjątkowym społeczeństwem i uodpornione jest na takie nie tylko chińskie sztuczki.

    Pan JO ma rację poznając ich „po owocach” finansowych – to ich słabość zaraz przed mściwością i mataczeniem – boć to jedyny pewny sposób.

    Artykuł pana Marka S. to nie hipoteza, to recenzja stanu faktycznego. Niewiadomą jest tylko jaki to odłam unych w Chinach tak sobie poczyna.

  74. RomanK said

    Noop panie Marku…Chinczycy nie wymyslili Komuizmu..oni go wykorzystali jak kazde inne pozyteczne dla nich ustrojstwo, zwlaszcza z instrukcja po rusku i przeliczone na ruskie wymogi wytrzymalosciowe czyli Gniuotsia nei lamiotisja 100% zapasu wytrzymalosci:-).
    NO i zrobili to po chinsku…ich komunizm nei ma porownania z i nymi..
    Wszelkie zboczenai Komunizmu jak Mercucci, Kautsky , Trocki…ich nie obchodzily …….dla nich byla walka z Konfucjuszem:-))).
    W 90 roku bylem w Polsce z dwoma znajmymi Cjinczykami z Taiwan ,ktorzy szukali mozliwosci rbienia interesow z Polska..obydwaj znani na swiecie i zamozni ludzie,,,,po dwoch tygodnich mowie mi..ze Polacy to strasznei mili i dobrzy ludzie…prawie, jak Chinczycy i lubia Chinczylow, i dobrze gotuja , ale interesow tu robic nie beda z prostej przyczyny…ze tu wszystkim trzesa Zydzi…poznawali ich wszedzie , nawet znajomi ktorych znalem lata okazywali sie ze nie sa Polakami i po sprawdzeniu okazalo sie….. Chinczycy mieli racje:-)))
    Powiedzieli m-i jedziemy do naszych Czerwonych Chin..lepiej zrobic z naszymi czerwonymi niz z waszymi zydami…Powiadam im , przeciez tam sie tez pchaja..a oni mi na to ze na szczescie ci nei maja skosnych oczu i nie da sie takich whodowac:-))))
    Niech pan jedzie do Chin…namawiam…bardzo..wcale nei jest drogo i mozna sie wloczyc gdzie sie chce,,,milicjanci kurza i pija..i zawsze mozna sie z nimi dogadac przy pomocy papierochow i ryzowej wodki:-)))
    I zawsze zobaczy pan to cezgo nikt inny nie zobaczy- bo mu wlasnie milicjanci nie pozwola:-))

  75. Kapsel said

    Re 65
    za pozwoleniem
    Dlatego pisanie,że Żydzi rządzili Niemcami to jakieś niedorzeczności.
    Wszyscy rzekomi Żydzi wymienieni przez Marka S marnie skończyli.

    Żydzi rządzili i rządzą zakulisowo.Podane Panu lektury miały tylko potwierdzić to co faktycznie się działo.Niech Pan spojrzy na te sprawy z wysokości kilkuset metrów nad ziemią.Wtedy dobrze widać bo widać ten ruch na cały świat.Szukanie czegoś na wysokości stołka z którego się pisze komentarze i czyta książki będzie bardzo trudne.Dam Panu jeden przykład:jak to możliwe że Hitler stojąc u bram Moskwy poszedł na południe i od tego momentu losy armii niemieckiej odwróciły się Jest cała masa wojskowych którzy ten fakt tak oto ocenili….zdobycie Moskwy było wtedy bardzo realne jak i zwycięstwo nad bolszewia.Odpowiedż jest następująca.W planach IIWŚ nie było zlikwidowanie bolszewii ale jej poszerzenie i tak się stało.Bolszewia była Żydom potrzebna jako poszerzona do walki z chrześcijaństwem.I tak sie stało.Niech Pan prześledzi jak sie ruszali alianci na froncie zachodnim.Ruszali sie tak aby Stalinowi dostało sie jak najwięcej.Gdyby dowódcami faktycznymi nie byli Żydzi to byśmy nie trafili w rece Stalina.Prawdziwymi organizatorami i dowódcami w tej wojnie byli ŻYDZI.

  76. Rysio said

    re 41. Haahahhaa!!! Dobre!

    Szczerze przynam ze nie słyszałem o czerwonoskorych żydach.

    Haahahahaha!!!

  77. A propos said

    Nie trzeba zawiłych analiz p. Marka S.
    „Nasz Dziennik” mówi to krótko i jasno:

    „Raport Freedom House: Rosja celowo destabilizuje sytuację w regionie swych dawnych wpływów
    Putin rozgrywa Polskę

    Władimir Putin, obecny premier, a wcześniej przez dwie kadencje prezydent Rosji, został oskarżony przez amerykańską organizację pozarządową Freedom House o celowe utrudnianie prawidłowego funkcjonowania demokracji w państwach byłego ZSRS i sowieckiej strefy wpływów, w tym w Polsce.
    (…)
    Korzystając z energetycznego atutu Rosji, (Putin) zmuszał europejską krytykę do milczenia na tematy związane z nim samym, jak i z prowadzoną przez niego polityką oraz coraz bardziej narastającym autorytaryzmem. Według raportu, ewentualny powrót Putina na stanowisko prezydenta „przyniesie nowe problemy dla demokracji w całym regionie”.
    (…)
    Jedynie trzy kraje postsowieckie (z wyłączeniem państw bałtyckich) odnotowały postęp w dziedzinie demokratyzacji. Są to Gruzja, Ukraina i Mołdawia. Doceniono także pewien postęp w Kirgistanie. Pozostałe pogrążają się w kryzysie, nacjonalizmie i totalitaryzmie.
    Do sprawców takiego stanu rzeczy amerykańscy analitycy zaliczają Federację Rosyjską i jej politykę, celowo destabilizującą sytuację w regionie, uważanym przez Moskwę za domenę własnych wpływów.”

    No i wszystko staje się jasne: Putin, Habad Lubawicz, atak na Polskę, wymiana jądrowa, muzułmanie i Chińczycy kierowani przez Żydów…

    A na deser najlepsze:

    „Freedom House (Dom Wolności) to amerykańska organizacja pozarządowa założona w 1941 r. przez Wendella Wilkiego i Eleanorę Roosevelt. Stawia sobie za cel obronę wolności i demokracji na całym świecie, walkę z dyktaturą, dyskryminacją i naruszeniami praw człowieka. W latach 80. XX wieku wspierała w Polsce ruch „Solidarności”. Obecnie na jej czele stoi Peter Ackerman. Organizacja działa przede wszystkim w USA, ma jednak biura na całym świecie, m.in. w Warszawie. Należy do sieci tego typu instytucji o charakterze liberalno-lewicowym. Wśród finansujących Freedom House jest Fundacja George´a Sorosa, korzysta też z funduszy publicznych rządu USA. Koncentruje się na działalności badawczej, analitycznej i edukacyjnej.”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110823&typ=sw&id=sw03.txt

    Czego to ONI nie wymyślą, żeby swymi analizami nas WYEDUKOWAĆ.

  78. Rysio said

    re 65. Erhard Milch feldmarszałek

    tutaj po polsku
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Erhard_Milch

    a tu dużo wiecej po angielsku.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Erhard_Milch

  79. Marucha said

    Re 76:
    W Kanadzie, jeśli pamiętam, Indianie władają złożami ropy. To są jakieś pieniądze.
    Niech Pan dokładnie sprawdzi, czy tam aby na pewno nie ma indiańskich Żydów…
    🙂

  80. Rysio said

    re 65. „…Dlatego pisanie,że Żydzi rządzili Niemcami to jakieś niedorzeczności…”

    Nawyższa pora abys’ zmienił pozycje.

    PS. Zapamietaj sobie że słabe narody traca, ojczyzne – mocne ja, odzyskuja.

  81. Marek S said

    Ad. 77

    Panie A Propos,

    Dziękuję że Pan potrafił się zgodzić i przyznać mi słuszność, choć jeszcze wczoraj był Pan jednym z największych oponentów. Jednak szukanie prawdy i zdolność do przyznania się do pomyłki określa wielkość człowieka. Pan to potrafi.

  82. Ptasznik z Trotylu said

    Ad 74. Panie RomanieK, szkoda że Pańscy znajomi z Tajwanu co tak łatwo rozpoznają Żydów, nie przyjadą już do Polski bo po tym artykule sam zaczynam się sobie w lustrze przyglądać , czy może jestem jakiś chiński kryptoŻyd. Na oko niby wszystko w porządku, skośnych oczu dostaję dopiero po drugiej setce ale cholera wie?
    Pozdrawiam.

  83. Rysio said

    re 79. Dlaczego Gajowy zaraz na Pan – wole jak Gajowy mowi mi po imieniu.

    Rzeczywiscie jest organizacja skupiajaca 6 nacji indianskich tzw. six nation.

    Aby zostac’ szefem jest tylko jeden warunek – trzeba mowic’ biegle w ktoryms z tych indianskich jezykow.

    Kilka lat temu obiło mi sie o uszy że szefem jest jakis biały – bardzo ale to bardzo możliwe że jest z narodu wybranego.

  84. A propos said

    Re. 81
    Nie. Nie przyznaję Panu racji. Wręcz przeciwnie: zastanawiam się, czy przypadkiem Pan nie mówi nam to, co raport Freedom House, tylko w inny sposób, za pomocą narracji dostosowanej do specyfiki tutejszego czytelnika.

  85. Rysio said

    re 75. Uff! Kapsel – od tej pory bede cie bardzo uważnie czytał.

  86. aga said

    Panie Marku S
    Widze tu zlot „racjonalnych” antyklerykałow i ateistow z WPS,którzy zlecieli aby się tutaj sabatować ,oops, produkowac ,bo na ich forum to poziom cieniutki…
    Cóż mądry zrozumie w lot a głupiemu nie pomoże nawet młot ,jak mawia ks. P.Natanek. najpierw należąłoby ich egzorcyzmować z pychy,zaprzaństwa i innych typowych przywar.A potem zrobić im szkółkę niedzielną aby nayczyli się myslec ,logicznie i wyciągą wnioski a pytania zadawać w pokorzez i chęci pzonanai Prawdy.
    Pozdrawiam Pana serdecznie

  87. peryskop said

    58 Ad 17 Ad. 17

    Trochę się czuję winny za przykład z Hiroszimą i Nagasaki, ale oficjalnie są to jedyne duże aglomeracje poddane próbom jądrowym, nie licząc wcześniejszego eksperymentu w porcie San Francisco na mniejszą skalę i bez rozgłosu.

    Navajo88, gdy będziesz przygotowywał tabelkę zwróć proszę uwagę na rozróżnienie między mocą burzącą ładunków nuklearnych (w KT lub MT – jako równoważniki ton trotylu), a ich skutkami promiennymi. Ostatnio stały się popularne opowieści o „brudnych” bombkach np. walizkowych, których siła burząca może być nikła i właściwie wystarczająca tylko żeby „podłańcuszkować” i rozrzucić cząstki promieniotwórcze np. z bardzo groźnymi dla organizmów izotopami plutonu. I odwrotnie, bo opracowano też ładunki termojądrowe, które dają znaczne efekty burzące przy relatywnie niskim skażeniu. A więc „obsługa” w zależności od potrzeb.

    Bardzo wiele zależy od składników, ulepszaczy, ich uformowania, struktury, dynamiki, ekranowania, ogniskowania – no i od specjalizowanych detonatorów. Dzięki ich nowej generacji możliwa jest dziś konstrukcja nuklearnych pocisków artyleryjskich (a więc i czołgowych) bez spełnienia wymogu masy krytycznej. I nie należy tego mylić z DU, bronią neutronową, plazmową, czy EM (elektromagnetyczną), choć wszystkie mogą występować w konfiguracjach kombinowanych dla „obsługi” w zależności od potrzeb „teatru konfliktu”.

    Ciekawe, czy ktoś z dyskutantów naśmiewających się z koncepcji Pana Marka S słyszał o transferze kolekcji nowoczesnych detonatorów za czasów administracji Clintona, gdzie odbierającym była firma handlowa zarządzana przez córkę jednego z członków chińskiego politbiura, a dla zachowania pozorów transakcji tej nadano pozory afery szpiegowskiej i nawet jakiś skośnooki naukowiec przyłapany w Kalifornii poszedł na jakiś czas za kratki. Ale detonatory zdążył już podać komu trzeba i siedział sam.

    Chiny wciąż jeszcze są relatywnie słabo uzbrojone, ale uczą się szybko, i ktoś im w tej nauce wyraźnie nie przeszkadza. Natomiast patrząc na obecne procesy z perspektywy historycznej rozsądnie będzie założyć, że na swoim pierwszym po-ukraińskim lotniskowcu nauczą się sporo i zbudują serię na miarę czasów, które nadchodzą.

    Re 28 i 32

    Dobrze że jest w tym gronie ktoś z Chin, bo możemy się nawzajem wzmocnić w wiedzy.

    Nie wiem czy Panowie zajrzeli do synagogi np. w Szanghaju? Prawdę mówiąc żałuję, że nie pomyślałem, żeby tam wdepnąć choć przechodziłem obok. Zapewne jest i w Beijing. Już taka prosta ad hoc „wizja lokalna” może dać pewien pogląd o co w tych aspektach chodzi.

    Co do kontrowersyjnych poglądów dot. miast-duchów, to nie wykluczam sytuacji mieszanej tzn. że jest trochę przypadków prze-spekulowania, ale zapewne są także i „inne względy”. Podczas jednej z podróży zostałem zakwaterowany w mieście ponad 10-milionowym w dość porządnie urządzonym hotelu położonym wewnątrz nowego lecz pustawego kompleksu rezydencyjnego. Jedyny recepcjonista robił wrażenie cywila na służbie i nie znał języka, a sponsor odmówił wyjaśnień ciesząc się, że całość spodobała mi się, zwłaszcza wobec zaciszności kwatery pośród dużej aglomeracji.

    Mam wrażenie, że trudno wyrażać opinie o Chinach bez urozmaiconych doświadczeń osobistych. A już kształtowanie ocen na podstawie TV i prasy wiedzie tam gdzie ma zawieźć tzn. na manowce.

    Re 62

    Sissel jest OK. Dziękuję.

  88. obserwator said

    Marek S

    1. Nie mam złych intencji, a jeśli pan takie dostrzega, to są to pana halucynacje.

    2. O ile sobie dobrze przypominam, to w poprzedniej dyskusji zadałem panu kilka konkretnych pytań. Pan zareagował jak małe obrażone dziecko, napisał pan, że niczego nie rozumiem, a gdy stawiałem kolejne pytania to pan je ignorował. Powód był jasny – na rzeczowe argumenty nie podejmuje pan dyskusji, bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.
    3. To pan dostał lanie i nie był pan w stanie ze mną dyskutować. Nadal też nie ma pan ochoty na poważną dyskusję.
    4. Zapewniam pana, że nie będę „klepał” tego co pan napisał. To pan klepie zebrane tu i tam dywagacje, kompletnie najczęściej oderwane od realiów.

    Na moje stwierdzenie:
    „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.”

    Odpowiedział pan:

    „Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?”

    To nie jest żadna odpowiedź! Chiny militarnie nadal są karłem i żydo-NATO dla banksterów nadal jest nie do zastąpienia. Jednym szkoleniowym lotniskowcem świata dla żydów Chiny nie podbiją.

    Straszy pan to Chińczykami, to muzułmanami pod domniemanym przywództwem Turcji (a Turcja aż nogami przebiera, żeby ją do Unii Jewropejskij żydostwo przyjęło), to Rosją. Powiem żartobliwie, że nawet bym się ucieszył, gdyby Rosja na nas napadła. Pod warunkiem, że na Ziemiach Zachodnich umieści Putin 100 tysięcy żołnierzy. Aby nam tych Ziem Niemcy nie skubnęli.

    Sytuacja wygląda tak: potężny kryzys nadciąga wielkimi krokammi. Tylko ślepiec tego nie widzi. Polska jest zniewolona, szabrowana, niszczona HAARP-em (te wszystkie kataklizmy pogodowe). Depopulacja już się zaczęła, już trwa. Codex Alimentarius, GMO, chemtreils, big pharma, HAARP. Dojdzie jeszcze głód, choroby, bunty głodowe (spowodowane bankructwem) tłumione krwawo przez policję i wojsko.
    A pan nas straszy muzułmanami albo Chińczykami. Ewentualnie Ruskimi.

    No więc powiem panu tak: trzeba być ślepcem albo oszołomem, aby nie dostrzegać katowskiego topora, który wisi nad naszymi głowami. Tym toporem są zbrodniarze banksterzy totalnie kontrolujący Polskę,Unię, i USA, jest nim Unia Jewropejska, jest nim NATO i są nim te wszystkie zbrodnicze depopulacyjne instrumenty – już używane przeciwko nam. Działanie ich już niedługo będziemy widzieli gołym okiem.
    A pan szukasz zagrożenia u Turków i bractwa muzułmańskiego, lub u ryżojadów!
    Dlatego twierdzę, że jest pan oszołomem i bajkopisarzem.

  89. aga said

    „ad. Roman K
    oop panie Marku…Chinczycy nie wymyslili Komuizmu..oni go wykorzystali

    Rosjanie tez nie wymyslili komunizmu i nie oni go zastosowali na narodzie rozyjskiem. To samo można powiedziec o narodach Europy wsch. a nawet wymienić nazwiska korzeniaste tych aplikatorów.

    Chińczycy na poziomie businessu z Taiwanu czy Singapuru w ogóle nie identyfikują się z Chińczykami kontynentalnymi; gardzą nimi a to znaczy ,ze nie rozumieją problemu komunizmu.Albo nie chcą zrozumieć.

    Roman Dmowski opisując swoje podróże do Japonii i Chin w swoich pismach wspomina,że żydzi też są spotykani w Chinach ale jedynie jako tragarze 🙂 to były lata przed IIWŚ..
    Zapewne przewrót komunistyczny tych tragarzy awansował,podobnie jak w innych w/w krajach.

    Kluczem tych przewrotow komunist. we wszystkich krajach poddanych temu bestialskiemu eksperymentowi byla masoneria.I tajemnicza dynastia Li ,która rządzi Chinami bez względu na ustrój a należy do jednego z 13 rodzin iluminackich,powiązanych z Rockefellerami.

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/12/23/rockefellerowie-cz-i-henryk-pajak/

    Dynastia Li

    To niemal nieprawdopodobne, aby jakas chinska dynastia znajdowala sie w kregu zachodnich dynastii Iluminatów.

    A jednak! Rodzina Li ma dluga historie daleko wykraczajaca poza granice Chin, nawet tych komunistycznych. Ich historia siega wladcy Zhuanx: byl to pierwszy Li. Zyl 2000 lat przed Chrystusem.

    F. Springmaier ustalil sporo faktów o tej dynastii:

    – Li Peng: wladca wspólczesnych czerwonych Chin;

    – Li Ka-shing: miliarder, faktyczny wladca Hong-Kongu;

    – Lee Kuan Yew: prezydent i dyktator Singapuru.

    Propaganda komunistyczna i „demokratyczna” wmówily swiatu, ze komunistyczne Chiny sa rzadzone przez klike komunistycznych samozwanców. To pozory. Dynastia Li kontroluje Chiny niezaleznie od formuly ustrojowej. Ich wladza siega na Tajwan. Iluminatami sa wspominany Li-Ka-shing, prezydent Singapuru oraz Li z Hong-Kongu. Springmaier zadaje kilka podstawowych pytan:

    – Dlaczego Rockefellerowie i Rothschildowie maja tak bliskie stosunki z Li czer­wonych Chin, na czele z Li-Pengiem?

    – Dlaczego Li-Peng, premier Chin, zawsze prywatnie odwiedzal Rockefellerów i innych ?zgnilych kapitalistów”, gdy przybywal do Nowego Jorku?

    – Dlaczego Iluminat, czlonek Skuli and Bones, czyli dobrze nam znany George Bush, zostal wyslany do Chin przed swoja pózniejsza kariera i dlaczego traktowal tak cieplo Li-Penga, sprawce slynnej masakry na placu Tiennamen?

    Wplywowi Li w Hong-Kongu sa czescia swiatowego klanu Iluminatów. Podobnie jak oni, uprawiaja propagandowa filantropie. Miliarder Li-Ka-shing dal pieniadze na powolanie uniwersytetu w Santou w poludniowych Chinach.

    Wedlug magazynu ?Fortune” z 13 VII 1992 r., fortuna Li-Ka-shingajest warta czte­ry miliardy dolarów.

    Oto glówne ostoje imperium dynastii Li na swiecie:

    – budynek przy 60 Broad Street w Nowym Jorku: wartosc 100 min dolarów, udzial Li -49,9 proc.;

    – Telewizja STAR, zasieg na 38 krajów, kapital 300 min, udzial Li – 50 proc.;

    – Husky Oil, Calgary: wartosc 1,3 mld USD, udzial Li – 46 proc.;

    – Kanadyjski Bank Komercyjny Toronto: 4,3 mld USD, Li – 9 proc.;

    – Pacific Place, Wancouwer: 2 mld USD, 100 proc. udzialu;

    – Suntec Citu, Singapur: l mld USD, Li – 16 proc.;

    – Li-Ka-shu w Hong-Kongu: rynkowa cena jego udzialów wynosi 2 mld USD, 35 proc, wszystkich. Obejmuje udzialy w supermarketach, aptekach, telefonii komórkowej, joint ventures.

  90. sono said

    Troche pieknej muzyki greko-katolickiej dla odsapniecia od dyskusji
    http://www.grekokatolicy.pl/muzyka/weczirnia-i-utrenia-w-wykonaniu-studytow-z-swiatouspienskiej-awry-z-uniowa.html

  91. sono said

    a tu piekne wykonanie Agni Partene

  92. obserwator said

    A co do wojen…
    Do wojaczki często garnęli się ochotnicy. Zarówno w przeszłości jak i obecnie istnieją zaciężni zawodowi najemnicy.
    Najgorsze i najbardziej brutalne i okrutne przy tym były wojny domowe (np. wojna secesyjna w USA) i wojny religijne. W wojnie trzydziestoletniej zginęła ok 1/3 mieszkańców wszystkich niemieckich państw. W niektórych z nich straty wyniosły 50% ludności. Ogromna większość ofiar to była ludność cywilna.

    Pańskie stwierdzenie: „Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo” jest, powtarzam, oczywistą bzdurą. O wiele trudniej jest utrzymać pokój, a konflikty rozwiązywać bez wojen.
    W historii ludzkości od paru tysięcy lat nie było ani jednego dnia, aby gdzieś nawzajem się nie mordowano. Najczęściej, aby zgarnąć łupy, zdobyć niewolników, przesunąć granicę. Ale i z błachych powodów też się wojny zdarzały. Ot tak, aby szabelka nie zardzewiała.

  93. peryskop said

    Re 92

    Ma Pan dużo racji, Obserwatorze. Wojny wybuchają właściwie samoistnie.

    Ale odwróćmy nieco zagadnienie dla przybliżenia do sytuacji nakreślonej w artykule – czy równie łatwo jest wzniecić wojnę, która dałaby podżegaczom pożądany efekt strategiczny, a nie tylko doraźne zagrabienie terytorium i spacyfikowanie oraz złupienie ludności?

    I następny stopień trudności – czy równie łatwo jest wzniecić taką nakierowaną celowo wojnę, ale z efektywnym zachowaniem pozorów, że to nie podżegacze ją wywołali?

    I trzeci stopień trudności – czy równie łatwo jest zaplanować i przeprowadzić taką wielofazową operację, działając w obrębie kilku oddzielnych systemów politycznych na kilku kontynentach?

    A sprowadzając kwestię do trywialnego pytania – czy Pan Obserwator dostrzega różnicę pomiędzy wywołaniem tzw. krwawej rozpierduchy jakich wiele, a przeprowaadzeniem misternego wielo-elementowego planu strategicznego o wymiarze cywilizacyjnym, który trzeba tak wprowadzać w życie, aby uczestnicy tej akcji nie wiedzieli w czym tak naprawdę uczestniczą?

  94. PS said

    Ad: 58.
    Czemu z pana inteligencja udaje ze ma problem z odzroznieniem odnosnikow ogolnych od specyficznych i ze zrozumieniem myslowych skrotow? Reakcja hasbary, ktorej ja nie rozrozniam, moze wynikac z roznych powodow. Mozna tylko spekulowac. Nie jestem pewnie czy ma Pan mozliwosc ropoznania kto jest kto po wpisach, mimo ze spedzil Pan na to sporo czasu. Jest sporo takich co zarabiaja calkiem niezle publikacjami na necie. Przynajmniej jednego wymienilem.
    Pana motywow nie znam i to nie moja sprawa, a checi rozglosu nie potepiam. Komentuje co przeczytalem i wrazenie jakie odnioslem.
    Jak Pan wydedukowal ze industralizacja sie sama zrobila nie zglebie. Industralizacja zaczela sie po wizycie Nixona. Zrobil co kazali. Czy to wyjasnia myslowy skrot?
    Pisze Pan o wzajemnym respekcie, ale przeciez wielu komentatorow ktorych Pan zgnoil nie ublizylo w niczym. Chyba ze brak zgody ze swymi przepowiedniami uznal Pan za obelge, co takiego traktowania czytelnikow nie usprawiedliwia, bo to jest forum dyskusyjne i publicysta musi spodziewac sie roznych opinii madrych i niemadrych.
    Szkoda ze odrzucil Pan moja dedykacje. W tym tekscie jest wiele madrych rzeczy. Mam nadzieje ze Pan to kiedys dojrzy.

    A teraz kilka „mysli na glos” wzgledem # 66 i 69.

    Mysle ze inteligentni Chinczycy niedawno przejrzeli na oczy kim sa „Amerykanie”. Tzn. po otwarciu Chin i industralizacji. Nie mozna tez pominac wplywu odzyskaniu Hong-Kongu na rozwoj Chin. Wczesniej Chiny byly odizolowane od reszty swiata i nie kwapily sie na „otwarcie”. Byly tez rozpaczliwa nedza, ktora i dzis istnieje na prowincji co opisuja rozni turysci. Stad postep w bogaceniu sie narodu za Mao nastpowal w slimaczym tempie mino ze sie sami rzadzili. Reakcje w Ameryce na wzrost gospodarczy Chin byly i sa coraz glosniejsze. Od wielu lat tematem byl coroczny wzrost dochodu narodowego, szokujacy dla „zachodu” i wysilki indiwidualnych inwestorow znalezienia mozliwosci uczetniczenia w zyskach. Nalezy pamietac ze Chiny nie mialy zadnej struktury finansowej ani gieldy. Stad na poczatku inwestowano przez instytucje w Hong-Kongu.
    Obecnie reakcje rzadu amerykanskiego odzwierciedla prasa ktora zaczyna demonizowac Chiny i winic za obecna finasowa degrengolade w Ameryce oraz przebakiwac o przygotowaniach do wojny. Mozna tez poczytac reakcje spoleczenstwa ktore mysli podobnie. Mowi sie tez o taryfach celnych na chinskie produkty i inne bzdety. Pisza to tzw. autorytety-ekonomiczne „gownego” nurtu. Typowym mamieniem o poprawie moze byc Detroit ktory rzad uratowal od bankructwa i to ze produkuja nowe auta. O tym kto je bedzie kupowal przy obecnym bezrobociu panuje cisza. Subsydia zakupu nowych aut pod haslem „zaplata za grata” dawno zakonczono bezpowrotnie.
    Gra przeciw Chinom nie ustaje na zasadzie kija i marchewki. Kijem jest poparcie dla Taiwanu, i paru krajow wodacych spor z Chinami o wyspy, wspolpraca atomowa z Indiami i proby destabilizacji prowincji chinskich na polnocy przez instygacje rozruchow (na wzor klorowych rewolucji) i morskie manewry wojskowe.
    Marchewka sa proby „porozuminia” (prawdopodobnie szantazu i grozb). Pare dni temu zakonczyl wizyte amerykanski vice prez. w Chinach celem zapewnienia Chin o wyplacalnosci Ameryki. Powiedzial doslownie ze Ameryka zawsze bedzie wyplacalna, bo bedzie zawsze drukowac dolary (to nie zart!). Radze poczytac co odpowiedziala oficjalna chinska prasa na ten temat. Oba kraje sa w ciezkich klopotach. Chiny, ktore nie chca pracowac za darmo dla Ameryki bo tony obligacji rzadowych ktore posiadaja i od ktorych Chinczykom placono tylko procent!, beda bezwartosciowe w przypadku prawodopodobnej nadchodzacej inflacji ktora ocenie jest okolo 14%. Chiny musz eksportowac by utrzymac gospodarke. Stad wielkie obecnie inwestycje w przemysl Japonii i upychanie dolarow po calym swiecie. Amerykanie zas bez improtu chinskich towarow mieli by puste sklepy. W przypadku zas taryf inflacje przy obecnym bezrobociu. Europa jest w gorszej sytuacji z conajmniej piecioma „kulami u nogi”. Chiny staraja sie im pomoc bo Euro, jesli nie padnie, moze byc jedna z alternatyw do dolara.
    Tyle widze z mojej grzedy : -)

  95. Marucha said

    Re 92, 93:
    No nie wiem.

    Jakoś mi trudno znaleźć przykłady wojen, które wybuchły samoistnie, niejako z „woli ludu” – choć może gdzieś takowe dało by się znaleźć.

    Nieporównanie częstszym przypadkiem jest wywoływanie wojen przez manipulatorów – rządy jawne i niejawne. Za większością stoją, przynajmniej w czasach nowożytnych (od Oświecenia), siły lucyferiańsko-masońskie.

  96. peryskop said

    Re 95

    W przyznaniu dużo racji Panu Obserwatorowi, że wojny wybuchają właściwie samoistnie – bylo sporo przekory, co chyba widać z mojego wywodu w #93.

    Ta „samoistność” wynika z teorii spiskowych, o których wiadomo, że jeśli istnieją to tylko po to, aby się wyśmiewać z ich wyznawców.

    Więc trzeba się zgodzić, że wojny wybuchają „same”.

    I dlatego, bo ludzie są pobudliwi. A do tego rządni bogactw, władzy i wpływów. Sposoby prowadzenia wojen zmieniają się i np. ostatnimi wynalazkami międzynarodowych następców Sun Tsu jest „preemtive attack”, „war on terror with no end”, a ostatnio „humanitarne bombardowania” w Libii. A skoro pojawiają się takie innowacje, to i wojny rozpatrywane przez Pana Marka S. będą równie kreatywne, a być może nawet bardziej. I choćby z tej przyczyny także ocena możliwych scenariuszy militarnych w naszym rejonie powinna uwaględniać tę zmienność i nieprzewidywalność.

    Pytanie pomocnicze do gości Gajówki: które z ważniejszych państw nie ratyfikowało umów wynikających z Konwencji Genewskich z lat 20. XX w sprawie zakazu produkcji, magazynowania i stosowania broni chemicznych i biologicznych? Dla ułatwienia podam, że nie jest to Irak. Ani Iran.

  97. RomanK said

    Tiiiaaaaa wojny wybuchaja samoistnie…..za wyjatkiem -tej Trzeciej…wybuchuja ja juz 10 lat i,,,nie moze wybuchnac.samoistnie ani wieloistnie. Moze przyciskaja nei to istnie:-))))))
    .USA nie podpisalo i nei podpisze zadnego glupiegoi papieru..nie dlatego , ze nie chce czy nie jest humanitarne,,,z prostego popwodu…nikt go nie zmusi…zatem nie musi!

  98. u said

    Marek S

    Sa takie przewidywania, ze XXI wieku wlasnie Zydzi zmierza sie z Chinczykami, o dominacje nad swiatem. Oba narody handlowne i rozlazle po calym swiecie. Zwyciezce w takim ukladzie latwo wypunktowac.
    Bynajmniej nie sadze, zeby Rosja dala zlapac sie w pulapke jak sugeruje tytul tekstu. Rosja sie zbroi na potege, a to o czyms swiadczy., znaczy, ze asekuruja sie na wszelki wypadek.

  99. Maciej said

    W mojej skromnej opinii używanie broni jądrowej w którymkolwiek zakątku świata jest nierealną wizją przyszłości. Broń jądrowa to przeżytek, obecnie święcą triumfy inne formy zagłady totalnej. To na nich chciałbym się skupić i przedstawić wizję zagłady w którą może zostać popchnięty świat. Stawiam ją na co najmniej takim samym poziomie urzeczywistnienia co wizja przedstawiana w artykule pana MarkaS.

    Bronią potężniejszą, wszechobecną, paraliżującą człowieka, demolującą cywilizację kontrolowaną przez wąską klikę globalistów – mowa tutaj o długu. Dług morduje setki milionów ludzi na całej planecie rok- rocznie, a ma zdolności do mordowania miliardów, a co gorsza wydaje się w tym kierunku rozpędzać. Hamuje przyrost naturalny, chorym każe czekać w kolejne po zdrowie ( realnie zabijając w kolejce ), dług odbiera ludziom wodę i posiłek od ust. Dług działa wszędzie tak samo, różni się tylko skalą swojego barbarzyństwa. Co gorsza, jest modny, nowoczesny, ładnie się prezentuje, a przynajmniej ma pełne poparcie rządzących, perfekcyjnie transformuje społeczeństwa i narody ze statusu. nie zadłużonych to niebotycznie zadłużonych . Działa szybko za nim społeczeństwo go pojmie, zauważy, zrozumie że to przez dług jest tak źle, to dług święci swoje zwycięstwo ze statusem – normy, co także jest niezastąpioną cechą długu. Dług może świetnie współpracować z najbardziej wydajną formą depopulacji jaką jest prozaiczny – głód. Jakieś konflikty zbrojne w obrębie naszego kraju wydają się fikcją polityczną. Choćby tytułem tego, że wszystkie narody europejskie ( w tym rosyjski, choć tam sytuacja wydaje się najmniej stabilna ) są w pełni spacyfikowane i idą do rzeźni potulnym wolny krokiem. Tryb życia który nam zafundowano nie daje chwili by pomyśleć, a co dopiero zacząć konstruktywnie działać na szerszą skale.
    Edukacja plus propaganda sprawdzają się wyśmienicie w roli reżimowej pałki. Wszelkie oddolne ruchy nie mają szans by odgłupić społeczeństwo, indywidua nie mają szans przebicia, a jeśli się wychylają to za którymś razem wychylają się po raz ostatni. Przejdę do meritum, choć lekko poruszając temat który wydaje się nie spójny z koncepcją III wś. Chodzi mi o te pieprzone smugi chemiczne na niebie. Obejrzałem kilka filmów o tym zjawisku, przeczytałem kilka artykułów i się do tego odniosłem. Jak ? Banalnie ! Spojrzałem w niebo ! I co ? I są ! Są nad moim miastem, są nad jeziorem nad którym wypoczywam, sąd nad morzem nad którym spędzam wakacje, są w trasie kiedy jadę po kochanej Polsce, są na zdjęciach które znajomi pokazują mnie z wycieczki do Hiszpanii, są na you tube w sporej ilości. Sam już nie wiem czy są nad moją głową czy też w mojej głowie ? Jeśli ktoś ma jakieś własne obserwacje lub ciekawe informacje na ten temat, to proszę o kontakt macwon@wp.pl. Teraz pojawia się czynnik ekonomiczny i drożejąca żywność ( trend światowy ) pożerająca nasze portfele do spółki z długiem. Jedna z koncepcji co do globalnych oprysków mówi, że opryski wyjaławiają glebę na tyle by nic na niej nie urosło ( nic co naturalne, nasiona GMO mogą być świetnie przystosowane do takiej skażonej gleby ). Po gwałtownym załamaniu się rynków finansowych, krachu, apokalipsie finansowej, utworzeniu syndykatów administracyjnych, chaosie globalnym, musi wyłonić się nowa jakość kontroli finansowej, coś na wzór euro, tylko szerzej, jakaś waluta unifikująca większą ilość państw – syndykatów. Po chaosie społecznym spowodowanym przerwaniem dostaw elementarnych produktów potrzebnych do przeżycia – jedzenia. Poniżone, zdezorientowane, z pierwotnym instynktem samozachowawczym społeczeństwo globalne przyjmie każde rozwiązanie jako słuszne. Strach przed głodem stworzonym sztucznie nie stworzy warunków do walki z systemem który będzie co raz to bardziej opresyjny, ze względu na niższy standard życia łącznie z brakiem żywności, cały czas przy bierności społecznej opartej na niepewności sytuacji. Nasz kraj bandycko ( zupełnie bezkarnie ) zniszczony gospodarczo po 1989r w każdej gałęzi gospodarki, również w tej podstawowej jaką jest rolnictwo, nie wyżywi narodu. Kiedy odetnie się dostawy do marketów ( supermarketów, hipermarketów ) młodym dobrze wykształconym z wielkich miast pozostanie wbić kły w ścianę. Po tym chaosie przyjdzie kolejne rozwiązanie, panaceum w postaci GMO, przyjętego owacją na stojąco w skali globu. Rozbrajanie narodów świata z samo wyżywienia świetnie realizuje Bank światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Przykładów by mnożyć, ale to nie ma sensu w obliczu znajomości realiów własnego podwórka. Ceny żywności pną się w góry przy ciągłej minimalizacji kosztów produkcji i monopolizacji rynku. Taką politykę dyktują wielkie kombinaty rolnicze, protoplastą były kołchozy w USA, a i obecnie taka formuła uprawiania ziemi jest rozpowszechniania ze stanów, w kraju w którym rozpoczął się proceder opryskiwania nieba. Wystarczy podbić ceny żywności do poziomu uniemożliwiającego konsumpcje przy jednoczesnym posiadaniu monopolu na ten „surowiec”, lub tak nią dystrybuować żeby (za)głodzić daną ilość populacji. Jedno i drugie działo się w historii, a co gorsza dzieje się i teraz, tylko nie w blasku fleszy i kamer, tylko gdzieś na krańcach świata, w różnych częściach globu. To nas nie dotyka, my pędzimy w kole absurdów pełnego pustego śmiechu. Pędzimy obolali od ran zadawanych przez system wartości nam Polakom nie znany, wybitnie obcy, stworzony by nas znów oszukać, wyjałowić z tego co dla nas naturalne. Żyjemy zdalnie sterowani, programowani od momentu narodzin do śmierci, żyjemy życiem nie naszym, tylko czyjąś koncepcją życia dla nas, dla mas.

    To moja wizja III wś oraz zmian które mogą zaistnieć na ziemi w perspektywie dekady, przeprowadzone etapami. Wierze, że nie będzie zrealizowana, choć lepiej zawsze być przygotowanym na taki scenariusz, bo na broń jądrową raczej nie zdążymy się przygotować.

  100. Kazek said

    Re: 56, Panie Rysio widać od razu ,że książki „Żydowscy żołnierze Hitlera” pan nie czytał ale twardo się na nią powołuje.
    Radzę przeczytać zanim będzie Pan do niej odwoływał.
    Re. 75 Panie Kapsel , Hitler nie zdobywał Moskwy bo uznał,że zdobycie pól naftowych nad Morzem Kaspijskim spowoduje ,że z braku paliwa Armia Czerwona i tak nie będzie w stanie walczyć. Teraz wiemy, że to był Hitlera błąd.
    Dalej nie wiem jak i kiedy Żydzi rządzili Hitlerem , (straszne bzdury ).

  101. Kapsel said

    Re 99
    Dalej nie wiem jak i kiedy Żydzi rządzili Hitlerem

    I nie tylko Hitlerem..rządzą nami cały czas a przykładów aż nadto.
    Żydzi rządzą ZAKULISOWO.I dopóki to do Pana nie dotrze próżna nasza rozmowa.
    O decyzji Hitlera to niech Pan poszuka opinii… ale też z gatunku tych zakulisowych.Pan lubi szukać wiec łatwo znajdzie bo powtarza Pan to co zapodali w wersji oficjalnej.Pozdrawiam.

  102. obserwator said

    Ad 61 Chutor:

    Rzeczywiście źle zrozumiałem Pana wypowiedź. Była napisana niejednoznacznie. W dyskusjach istotne jest jasne i jednoznaczne wyrażanie własych myśli.

    Ad 93 Peryskop:

    Trochę nadinterpretuje Pan moją wypowiedź. Aby wojna wybuchła, przynajmniej jedna strona musi jej chcieć.
    Zdarza się, że gdy rywalizują ze sobą o wpływy dwa państwa, to byle pretekst czy wręcz pretekst wymyślony (sfabrykowany) wytarcza, aby wojna wybuchła. Gdy wojny chcą oba państwa, to wojna jest nieuniknona i wybucha ona quazi „samoistnie”. W wielowiekowej rywalizacji pomiędzy Francją a Anglią takie przypadki mieliśmy.
    Co do Pańskich pytań…

    Zbombardowanie Serbii i oderwanie od niej Kosowa było mieszaniną doraźnych celów i celów strategicznych. To samo było z Afganistanem i Irakiem ( i obecnie z Libią). Wojny te wywołano bez problemu, przy pomocy kłamstw serwowanych przez usłużne media.
    Cel strategiczny osiąga się często w wielu etapach, krok po kroku, wojna po wojnie.

    „Następny stopień trudności”… Przy każdej wojnie podżegacz szuka wytłumaczenia dla siebie. Ostatecznym „wariantem” alibi jest propagandowe twierdzenie, że do wojny zostało się postawą drugiej strony „zmuszonym”. Każdą wojnę, jeśli się jej chce, łatwo jest wywołać. A „zachowanie pozorów” zależy od domyślności opinii publicznej. Miliony idiotów np. wierzy, że bombardowanie Libii było „konieczne”.

    „Trzeci stopień trudności”… Zaplanować jest taką wielofazową operację łatwo, gorzej z jej realizacją. Dlatego ona wciąż jeszcze trwa, choć Rothschild już w 1773 roku zaproszonym kolegom -banksterom zapowiedział, że jeśli zjednoczą siły, zdobędą władzę nad światem.

    „Trywialne pytanie”…Naturalnie, że istnieje różnica pomiędzy np. wywołaniem II wojny św. a działaniami globalistów trwającymi już sporo ponad dwa stulecia. Hitlerowi wystarczyło 6 lat, aby się przygotować i wojnę wywołać. Banksterzy ich operację nadal realizują.

    Przy czym nawet Marek S dał się nabrać żydo-propagandzie powtarzając brednie Busha & jego kompanii o islamie („…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych…”). Wisi nad nami żydowski topór a on nas islamistami straszy. Tak jakby bajki o Bin Ladenie i Al Kaidzie były prawdą. Na terenach muzułmańskich przez stulecia mieszkali chrześcijanie i żydzi i jakoś nie zostali wymordowani.

    Marucha:
    Ad 95

    „Wojny samoistne” to nie moja wypowiedź. Nie widzę więc powodu do konieczności wyjaśnień z mojej strony.

  103. Kapsel said

    Pan Kazek
    dzisiejszy artykuł w Gajówce

    Bank Światowy jest gotów „pomóc” Libii

    Schemat przejmowania kontroli nad światem przez mafię Rotszyldów, Warburgów, Oppenheimerów i innych międzynarodowych rodzin bankierskich – tych samych, którzy finansowali Hitlera i rewolucję sowiecką, został opublikowany m.in. przez Johna Perkinsa – ekonomicznego hit-mana….

  104. Zbigniew Koziol said

    @91 (Pani Sono)

    Dzięki. Słów brak. Języków można nie znać by móc zachwycać się.

  105. Zbigniew Koziol said

    Jeszcze tak wokół @91.

    Na you tube warto słuchać tych najbardziej popularnych, odwiedzanych. Ale warto też tych mniej. Czasem wprost nie do uwierzenia piękno, mimo, że niepopularne. Tu jest takie cudo. Jaki to język? Chyba słowacki? Zbładziłem tam po Divnie Ljubojevic. Wprawdzie to nie Wielkanoc, ale to jest na każdy czas. Niezwykłe.

  106. Marucha said

    Poproszę o przykład wojny, która wybuchła „samoistnie” (pomińmy niezrozumiały dla mnie przykład osławionej „wojny futbolowej”). Wojny, która wybuchła, bo narody same z siebie chwyciły za broń, nie patrząc na swych przywódców, rządy itp.

    Samoistnie to chłopaki z jednej wsi mogą pobić się o dziewczyny z chłopakami z innej wsi. Samoistnie to może – teoretycznie – wybuchnąć w kraju powstanie przeciwko okupantom, własnym lub obcym.

    Wszystkie wojny rozpoczynają się bądź na rozkaz władz legalnych i formalnych, bądź też – znacznie częściej – z machinacji sił pozakulisowych, o których chyba nie potrzeby po raz n-ty mówić w gajówce. Dotyczy to w szczególności Pierwszej i Drugiej Wojny Światowej, Wojny Bolszewickiej, a także nadchodzącej Trzeciej. Dotyczy to nigdy formalnie nie wypowiedzianych wojen w Serbii, Iraku, czy Libii. Dotyczy to wojenki, jaką chciały rozpętać władze Gruzji. Itd.

    Nie bądźcie ślepi, gajówkowicze. Nie wierzcie w wojny, które zaczynają się spontanicznie, same z siebie.

  107. Marucha said

    Re 102:
    Owszem, nie Pan użył słowa „samoistne”. Tym niemniej Pańska wypowiedź sprawiała (i nadal sprawia) wrażenie, jakby wywołanie wojny było czymś łatwym i prostym – a nie jest.
    Najlepsze łby wśród lucyferian muszą się nieźle napracować. Nie tylko po to, aby wojna wybuchła – ale i byśmy uwierzyli w jej oficjalnie podawane powody i przyczyny.

  108. lanc3 said

    Prezydent Bronisław Komorowski zawetował ustawę o nasiennictwie zawierającą przepisy dotyczące GMO.

    http://biznes.onet.pl/prezydent-zdecydowal-ws-gmo,18565,4828880,1,news-detal

  109. lanc3 said

    onet.

    Prezydent Bronisław Komorowski zawetował ustawę o nasiennictwie zawierającą przepisy dotyczące GMO.

  110. Zbigniew Koziol said

    Czasem mówią tutaj o jakimś związku koleżeńskim.

    Nie ma takiego. Jest długa znajomość i przyjaźń internetowa.

    Ja kajam się za to, że wielu obraziłem, bardzo wielu. Tak wydawało mi się, że trzeba. Aby zrozumieć, żeby sprowokować do wypowiedzi. Prawdziwi nie będą obwiniać mnie.

    My tu wszyscy jesteśmy zagubieni. Ale trochę inni każde.

    Nie żyjemy w czasach, gdy za myśli wysyła się na Syberie. Więcej odwagi. Proszę.

    Ja odkryłem się. Lekko mi z tym? Nic podobnego. Ryzykuję. Ale przez to, że ja jestem goły, znajduję prawdziwych ludzi wokół siebie. Rosjan też.

  111. obserwator said

    Panie Gajowy,
    Najpierw należy uściślić pojęcie „wojna”. Oprócz dużych wojen pomiędzy dużymi państwami toczone były małe i ciche wojny nie nazywane wojnami. Bez wypowiadania sobie wojen toczono bitwy, potyczki, wciągano przeciwnika w zasadzki.
    Wystarczy pobieżna znajomość historii, aby wiedzieć, że już w czasach, gdy lucyferianie jeszcze nie istnieli lub nie posiadali obecnych wpływów wojny były toczone i wybuchały z dziecinną łatwością. Walka o prymat Aten ze Spartą, upstrzona wojnami i bitwami jest znana. Wojny grecko-perskie też. Jaki to poważny powód spowodował wyprawę Macedońskiego, który w rządzy mordu zapędził się aż do Indii?
    A ileż wojen toczył starożytny Rzym? Czy wojny punickie za wyjątkiem walki o prymat i dominację na Morzu Sródziemnym z Kartaginą miały ważne inne powody?
    Przez wieki wola rządzącego była dominująca. Władca nie musiał się przed nikum tłumaczyć ani nikomu nie uzasadniał, dlaczego chce wojny (gdy Ludwik XIV wysłał admirała Surffena z 43 okrętami na 99 okrętów wroga, niczego nie tłumaczył. A admirał wykonał rozkaz, ob odmowa „byłaby obrazą majestatu króla”).
    Zmieniło się to dopiero od czasu, gdy wojny wywoływać zaczęli zbrodniarze spod znaku NWO. Zaczęl wyszukiwać preteksty i uzasadnienia do ich zbrodniczych wojen.
    Są wśród ludzi tacy, że bez wojen nie potrafią żyć. Jest ich żywiołem i powołaniem.
    Takimi byli np. lisowczycy.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy

  112. Re. 55, 60, 65, 75

    Zob.: O „KATOLIKACH” Z NSDAP

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/18/bp-pieronek-o-dobrych-katolikach-z-sld/#comment-110368

  113. lanc3 said

    widać że Marek trafił w 10 z tematem.Takich tekstów brakowało na gajówce. Mamy możliwy scenariusz, na podstawie którego można dojść do prawdy.

    A wpisy np obserwatora nie wiem czy wynikają z jakiejś osobistej nie chęci do Marka S,
    Czy też trafiają w samo sedno,bo co do argumentacji to szkoda na to czasu.

  114. Kazek said

    Re: 112 Ciekawy wpis ale jeżeli założymy, że rzeczywiście Hitler i inni naziści to Żydzi więc nie ma wszechświatowego spisku Żydowskiego skoro naziści mordowali skutecznie swoich ziomków.

    W to ,że Wielki Żyd mianował Żyda Hitlera aby ten mordował swoich współwyznawców/rodaków aby potem przegrać wojnę i aby Wielki Żyd osiągnął przez to swoje cele nie uwierzę .

    Ktoś kto tak twierdzi tylko się kompromituje.

  115. peryskop said

    Re 114

    Ci co potulnie czekali w kolejce do prysznica w Auschwitz też nie wierzyli, że w całkiem innym celu kolejka ta stoi.

    Naiwność nie boli.

    Ale robi spustoszenia, o czym świadczy m.in. taki wniosek Pana Kazka: „…jeżeli założymy, że rzeczywiście Hitler i inni naziści to Żydzi więc nie ma wszechświatowego spisku Żydowskiego skoro naziści mordowali skutecznie swoich ziomków.”

    Chyba że te wnioski nie z naiwności, a służbowo. Jeśli tak, to przepraszam.

  116. obserwator said

    Lanc3
    Nie wiem kim jesteś, ale twój wpis pachnie mi ratowaniem twarzy Marka S.
    Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska?
    Wróżenie z fusów i pisanie tekstów na naciąganych przesłankach to nie jest droga do prawdy.

    Nie żywię osobistej niechęci do Marka S. Choć mógłbym to czynić. Postawiłem jemu kiedyś pytania i czekałem na odpowiedź. A on „wziął i obraził się”. Za to, że postawiłem jemu niewygodne pytania. Publicysta mający choć odrobinę klasy nie obraża się na pytających.
    W powyższym zaś tekście tak poniosła go fantazja, że nie zdzierżyłem. Wypunktowałem kilka jego naciąganych hipotez.

    Ty sam ani słowem nie ustosunkowałeś się do moich argumentów, sam nie masz ani jednego w zanadrzu, a jednak wyrokujesz o mojej argumentacji, że na nią „szkoda czasu”.
    Brak odwagi? Brak rzeczywistych argumentów?
    I wiedz, że mnie na machanie rękami zamiast argumentów nie nabierzesz.

  117. Kazek said

    Re:Peryskopie nie zarzucaj mi naiwności. Twierdzenie,że Hitler pracował dla Żydostwa jest tak pozbawione sensu , niczym nie udokumentowane , że wstyd nawet z tym polemizować.

  118. Marucha said

    Re 117:
    Prawdopodobnie Hitler pracował nieświadomie dla żydostwa.
    Tak jak dla żydostwa pracują nieświadomie naiwni zwolennicy PO czy PiS.

  119. Marek S said

    Ad. 88

    Obserwator,

    Pan nie zadaje konkretnych pytań lecz tworzy twierdzenia poparte … wyłącznie swoim widzimisię. To nie są argumenty. Ponadto pan tylko obraża, i twierdzi coś co nie jest w pana gesti twierdzić. Pana intencje są jasne gołym okiem.

    Jest pan, po prostu, mało inteligentny. Przykro mi ale to nie moja wina. Nie potrafi pan zrozumieć prostych spraw i nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Myśli pan kategoriami talmudycznymi że jak nie to to tamto. Ja, ani nie napadam na Putina ani go nie bronię. Staram się jedynie zaanalizować sytuację na podstawie dostępnych informacji. Analiza, jak pan zapewnie nie wie, polega na łączeniu w całość wyrywkowych cząstek.

    Chyba to pan się produkuje na WPS w komentarzach. Są denne i tylko niszczą tamto forum. Dziwię się że tak długo tam pana tolerują.

    Ad. 92

    Gdyby był pan bardziej inteligentnym to zauważył by pan że to co pan pisze potwierdza moje wypowiedzi choć panu wydaje się że zaprzecza. Nie umie pan wyciągać wniosków. Im mniej takich ludzi w ruchu narodowym tym lepiej, choć być może jest pan hasbarą z niedorobioną klepką.

    Ja napisałem że ludzie którzy są szczęśliwi mają dobrobyt (zależny od dobrej ekonomi) dobrowolnie nie są, za bardzo skłonni, do wzajemnego długotrwałego wyrzynania. Aby ludzie się wzajemnie zbijali trzeba ich zmusić (np: poprzez siłe nadrzędną) i/lub doprowadzić do dramatycznej sytuacji z której ucieczką (jak im się może wydawać) jest walka. Pan natomiast w koło Macieju, że wojny wybuchały i się nawzajem wyżynano, (tak jakbym ja i inni tego nie wiedzieli i nagle nas obserwator oświecił) bez podania przyczyn i okoliczności ich wybuchu i trwania.

    W większości nawet ludzie co idą do armii, to nie po to aby ginąć czy iść na wojnę, ale po to aby w pokoju dobrze żyć z żołdu lub łupów które, mają nadzieje, łatwo zdobyć bez narażania się na zagrożenie.

    Ci co wywołują wojny, przeważnie nigdy nie są na pierwszej lini frontu. Pobudliwość może i ma coś tu do rzeczy ale … podbudliwość decydentów, którzy to później wysyłają innych na swoje wojny. Pobudliwość jest uczuciem krótkim. Jeśli w jeden dzień się pobudzi, to zanim dojdzie na front, ta pobudliwość przeważnie przechodzi. Kilka dni w okopach zwykle wystarcza aby mineła i, gdyby to od niego zależało to wrócił by się do domu.

  120. Kapsel said

    Re 119
    I o to chodzi…o to chodzi…i wtedy to się nadaje do prasy.

  121. LTo said

    Dzis prasa podala o spotkaniu Putina z Lukaszenka i podjetych zobowizaniach obu panstw wzgledem siebie.
    Proby podkopywania Bialorusi wepchenly ja w objecia Rosji.
    Szkoda ze w W-wie nie ma poslskiego rzadu mogacego tez dogadac sie z Rosja.
    Pisze to po przeczytaniu pana MarkaS i wielu mozliwych „pulapek”. Gruzja tez byla prowokacja.
    Teraz moga polacfto napuscic na Bialorus. Polactfu bedzie pomaac jewrounia-usreal a Bialorusi Rosla-Chiny.
    A do starcia Rosja-Usrael nie musi dojsc.
    Teoria tez pikna.

  122. Marek S said

    Ad. 98

    U,

    Putin nakazał budowanie schronów przeciw atomowych w takiej ilości aby zapewnić w nich miejsce każdemu mieszkańcowi Moskwy. Może on i jego służby widzą lepiej rozwój wypadków i do czego to zmierza.

  123. obserwator said

    Hitlera wypromowano w celu zniszczenia przez niego stalinowskiej ZSRR (drugim ważnym celem było wymordowanie rękami Hitlera biedoty chazarskiej, aby powołując się na „holokaust” wyłudzić po wojnie Izraeel).
    Banksterom nie mieściło się w głowie, że skarby Syberii, zamiast być ich własnością, były w ZSRR państwowe. Ponadto Stalin dokonał „świętokradztwa” nacjonalizując banki. Dlatego banksterzy, znając biologiczną nienawiść Hitlera do żydobolszewizmu chcieli to wykorzystać.
    Przy czym liczono na to, że III Rzesza sama tak się wykrwawi w tej wojnie, że żydo-Zachód bez problemów upora się (już po rozbiciu ZSRR) z wykrwawionym Wehrmachtem.
    Ale Hitler okazał się „niesterowalny”.
    Zamiast od razu ruszyć na ZSRR, co zresztą Hitler planował (ale opór Polski przed sojuszem z Niemcami przeciwko ZSRR pokrzyżował jemu plany), Hitler po podbiciu do spółki ze Stalinem Polski zaatakował zachodnie folwarki banksterów. Najbardziej przeraziło Rothschilda podbicie Francji i powietrzny atak na Anglię. Było do przewidzenia, że jeśli Hitler pokona ZSRR, to ponownie zaatakuje matecznik Rothschildów – wyspy brytyjskie. W tej sytuacji, gdy Hitler ruszył na ZSRR, żydo-Zachód natychmiast zaczął dozbrajać Stalina. Banksterzy zrozumieli po prostu, że nieobliczalny Hitler jest w tym momencie dla nich większym zagrożeniem, niż Stalin. Stąd Stalin stał się dla kapitalistów nagle „sojusznikiem”. Przy czym, ledwo pokonano Hitlera, natychmiast zaczęła się „zimna wojna” przeciwko komunizmowi, Stalinowi i ZSRR.
    W sprawie przeprowadzenia rękami Hitlera „holokaustu” także mieli banksterzy kłopoty. Otóż początkowo Hitler nie zamierzał mordować żydów. Pisał o tym Dariusz Ratajczak:
    http://dariuszratajczak.blogspot.com/2009/01/jak-adolf-izrael-budowa.html
    Dopiero, gdy „Blitzkrig” przeciwko ZSRR utknął pod Moskwą, a przeciwnatarcie w grudniu 1941 odrzuciło Niemców od Moskwy doradcom Hitlera (wielu miało żydowskie korzenie) udało się przeforsować „Endlosung”. Gdyby Hitler w 1941 roku pokonał Stalina, żydów po prostu wyeksportowałby via Odessa do Palestyny (ewentualnie za Ural).

  124. LTo said

    „Tak jak dla żydostwa pracują nieświadomie naiwni zwolennicy PO czy PiS.”

    To sa debile. Czy ktokolwiek z IQ=1 i kto nie stracil wzroku moze na powaznie czytac o razwiedce i inne brednie lub wierzyc w kaczy patriotyzm po podpisaniu przez tego zyda aktu zdrady i rozwaleniu LPR i S?

  125. Marek S said

    Ad. 121

    Lto,

    Ja to tak widziałem. Że działania zachodu „demokratyzacji” Białorusi, obojętnie czy prowadzone z zachodu czy ze wschodu spowodują rozkradzenie majątku Białorusi przez tą samą nację. Jeśli ekonomia i media są w rękach unych na zachodzie i wschodzie, to Putin jest tutaj postacią drugorzędną. Może i on dobrze chce, ja nie pisałem tego tekstu przeciw Putinowi, ale jako ogólną sytuację.

    Putin dziś jest, a jutro może go nie być. Kto wtedy przejmie władzę w Rosji? Jeśli zrobią to une przez swojego człowieka to już będą miały Białoruś pod swoją strefą wpływów, i z granicą na Polsce.

  126. Rysio said

    Ja pracuje swiadomie dla żyda.

    😦

    A żyda skreca bo za moja, robote bardzo słono mi musi placic’.

    🙂

  127. LTo said

    Jesli une przejma wladze w Rosji to bedzie inny scenariusz wchodzil w gre. Jesli to bylaby sterowalna szja to wtedy zostaja Chiny.
    Jesli nie sterowalna to opcji jest b. wiele.

  128. LTo said

    Rysiu, slono czyli jak slono U$5.99/godz?
    Placi w zlocie czy makulatura „dularowa”?
    Chowasz w materac czy trzymasz w banku unych? Zreszta to bez znaczenia.
    „Ten sie smieje, kto sie smieje ostatni” – zapamietaj to.

  129. Marek S said

    Ad. 86

    Pani Ago,
    Jakiś obserwator się nagminnie produkuje na WPS. Teksty denne poparte tylko swoim widzimisię. Przypuszczam że zmienił portal na Maruchę aby tu zatruwać atmosferę. Kiedyś, na prawica.net był niejaki Krzysztof Laskowski, który pisał w tym samym stylu co tutejszy obserwator, też przeczytał koran, i chwalił się dogłębną znajomością islamu i judaizmu.

    Chyba gdzieś w okolicach 2009 roku napisałem tam że 9/11 był zrobiony przez żydów i załączyłem mnóstwo linków, i ten Krzysztof Laskowski, skoczył na mnie, zupełnie w podobny stylu jak ten Obserwator, i zaczął wyzywać zupełnie w podobnym stylu używając podobnych sforumułowań jak „opary absurdu”. I że żydzi tego nie zrobili. Jego argumenty były w stylu że on lepiej wie czym jest islam bo … był w jakimś kraju islamskim i oglądał piaski pustyni.

    Jeszcze po roku po opuszczeniu przeze mnie tamtego forum w niektórych swoich wypowiedziach ten Laskowki wspominał że „taki to a taki , czyli ja, nie odpowiedział na jego argumenty i że on wygrał dyskusję i że jego wypowiedzi nie były kierowane osobistą urazą lecz „argumentami”.

    Jeśli to on, to znaczy że to co inni mu powiedzieli teraz prezentuje jako swój dorobek.

    Są pewni ludzie którzy mają taką osobowość że będą twierdzić że białe jest czarne i na odwrót, i znajdą całą masę „argumentów” na poparcie swojej teorii i wkółko będą powtarzać swoje i wypowiadać się w stylu „I wiedz, że mnie na machanie rękami zamiast argumentów nie nabierzesz.” lub całość tutaj:

    „Nie żywię osobistej niechęci do Marka S. Choć mógłbym to czynić. Postawiłem jemu kiedyś pytania i czekałem na odpowiedź. A on „wziął i obraził się”. Za to, że postawiłem jemu niewygodne pytania. Publicysta mający choć odrobinę klasy nie obraża się na pytających.
    W powyższym zaś tekście tak poniosła go fantazja, że nie zdzierżyłem. Wypunktowałem kilka jego naciąganych hipotez.
    Ty sam ani słowem nie ustosunkowałeś się do moich argumentów, sam nie masz ani jednego w zanadrzu, a jednak wyrokujesz o mojej argumentacji, że na nią „szkoda czasu”.
    Brak odwagi? Brak rzeczywistych argumentów?
    I wiedz, że mnie na machanie rękami zamiast argumentów nie nabierzesz.”

    Ani ze mnie żaden publicysta, a tym bardziej z odrobiną klasy (wogóle nie wiem co to znaczy). Po prostu piszę od czasu do czasu. To wszystko.

    Nie wiem do czego to zaklasyfikować. Może są tu jacyś psychologowie i potrafią to przetłumaczyć na normalną mową.

  130. obserwator said

    Marek S

    Pytania stawiałem panu na wątku „skowyt psa poety” nr3. Najpierw pan się uniósł, że niczego nie rozumiem (a ja rozumiem i to dużo) a potem pan po prostu mnie ignorował. Więc tym razem nie zadawałem panu pytań, tylko wypunktowałem pańskie wymysły, czy wręcz kłamstwa (o tym np., że muzułmanie mają nakaz zabijania chrześcijan i niewiernych – co jest zwykłą żydo-propagandą mającą naszczuć Krzyż na Półksiężyc).

    Pańska opinia o mojej inteligencji po prostu mi zwisa. Rozumiem i to nie tylko „proste sprawy”. To są pana subiektywne opinie a nie konkrety.
    Równie dobrze mogę i ja napisać:
    „Jest pan, po prostu, mało inteligentny. Przykro mi ale to nie moja wina. Nie potrafi pan zrozumieć prostych spraw i nie potrafi czytać ze zrozumieniem.”

    Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.

    Zarzut, że myślę kategoriami talmudycznymi proszę udokumentować! Oskarżyć o coś takiego jest łatwo (często jest to metoda stosowana przez hasbarę), ale dowieść tego jest już trudniej.

    Pan nie „analizuje”, a wróży z fusów. Dotyczy to nie tylko Putina, dotyczy to domniemanego ataaku ze strony islamu pod wodzą Turcji. Dotyczy to i Chińczyków. Dotyczy to i zagrożenia promieniotwórczego, o którym nie ma pan zielonego pojęcia, a jednak to „analizuje”.
    Gra pan przy tym mądrego, a nawet nie wie pan co oznacza słowo „ANALIZA”. Bo pisze pan, że jest to „łączenie w całość wyrywkowych cząstek”. Dedukcję (lub syntezę) myli pan z analizą – czyli rozkładem całości na części składowe.
    Ja nie „produkuję” się na WPS, a piszę komentarze. Ocenę, że są „denne” proszę udowodnić, poprzez przeprowadzenie rzetelnej ich analizy.
    To jednak należy potrafić robić.

    Co do wojny i pańskiego nieskładnego i nie popartego ani jednym przykładem wywodu odpowiem krótko.
    We wrześniu 1939 Niemcy były państwem o wiele bogatszym niż Polska. A jednak napadli na biedne państwo, mimo iż istniało niebezpieczeństwo włączenia się do wojny po stronie Polski Francji i Anglii. Miliony Niemców, którym się dobrze żyło, a napewno lepiej niż Polakom poparło wojnę i z chęcią szli na tę wojnę.
    Co pański wywód sprowadza do… wróżenie z fusów
    Pisze pan: „choć być może jest pan hasbarą z niedorobioną klepką.”
    Proszę się nie przedstawiać, mógłbym odpowiedzieć…
    Ale nie odpowiem tak. Niech takie prostackie chamstwo będzie pańską domeną.

    A te stwierdzenia to już są prawdziwe perełki i szczyt pańskiej inteligencji:
    „W większości nawet ludzie co idą do armii, to nie po to aby ginąć czy iść na wojnę, ale po to aby w pokoju dobrze żyć z żołdu lub łupów które, mają nadzieje, łatwo zdobyć bez narażania się na zagrożenie.”

    Idą na wojnę, aby żyć bogato w pokoju. Albo… „Łatwo zdobyć bez narażania się na zagrożenie.” Czy widział pan wojnę bez zagrożeń?
    I pan zarzuca mi brak inteligencji…

  131. peryskop said

    Re 99

    Ciekawy wywód, zwłaszcza z potraktowaniem długu jako broni masowego rażenia.

    Tylko dlaczego Pan doszukuje się chemtrails’ów u siebie w głowie? Jako mind-control?

    One, jeśli nie są smugami kondensacyjnymi, to są realne i służą różnym celom – od pogody, poprzez sejsmikę, degenerowanie DNA i immunologii, aż po wspomniany mind-control, i prawdopodobnie Blue-Beam. Gdyby to była fikcja nie uchwalano by moratorium w Nagoya.

    Re 123

    „…ledwo pokonano Hitlera, natychmiast zaczęła się „zimna wojna” przeciwko komunizmowi, Stalinowi i ZSRR.”
    I znowu wydaje się Obserwatorowi, że sama się pojawiła, „samoistnie”, albo spadła z nieba.

    Nikt nie pracował ciężko nad tym, aby „zimną wojnę” wymyślić, stworzyć warunki i wprowadzić ją w życie. Nie za ostro i nie za słabo, jak w sam raz, żeby trwała kilkadziesiąt lat, dawała ZYSKI, i pretekst do ograniczania wolności po obu stronach, i do siania strachu, i wzajemnego braku zaufania. I do angażowania ludzi po obu stronach żelaznej kurtyny do rozwiązywania problemów zastępczych, sprytnie wykreowanych. Doskonała dystrakcja uwagi.

    Zaraz Pan nas zarzuci erudycją i sypnie faktami z encyklopedii i internetu. A samodzielnego myślenia jak nie było, tak nie ma. Nieszczęściem jest ta pańska erudycja i dostęp do internetu, bo w natłoku informacji gubi Pan podstawowy sens w analizowaniu zjawisk.

    Ale racja, najpierw trzeba by wiedzieć co to jest analiza i do czego służy.

    Może lepiej, żeby zajął się Pan malowaniem, lub rzeźbą w glinie.

  132. Gerwazy Gagucki said

    LITERACKIE PORUBSTWO

    Henryk Sienkiewicz, chcąc kiedyś scharakteryzować oszczędnie główne nurty pisarstwa Przybyszewskiego, wynalazł sformułowanie: Ruja i porubstwo. Ta publicystyczna figura retoryczna zrobiła swoistą karierę i Przybyszewski w odwecie mógł wypić tylko atrament z własnego kałamarza.

    Podobnie zadziwia mnie niefrasobliwość pana Marka S. , który dość nieskutecznie chce uczynić z Obserwatora zwykłe popychadło, licząc na impet epitetów. Można komuś zarzucić brak wiedzy lub mielenie językiem, bo to jakoś tam sprawdzalne, ale zarzut braku inteligencji to już zwykła egzekucja bez wysilanie się na żmudny proces przeprowadzenia dowodu winy. No, i jeszcze te „intencje są jasne gołym okiem”.

    Bardzo bym chciał panu Markowi S. sprzyjać, aliści ożywienie duchy polemicznej swady, zdaje mi się nawoływaniem do nekrofilii.

  133. Marek S said

    Ad. 94

    Niech mi pan, w takim razie powie, jak to się zarabia publikacjami w necie? Z tej wypowiedzi wygląda że pan też jest inteligentny więc nic nie stoi na przeszkodzie aby nie używać myślowych skrótów. Nie mam żadnej możliwości rozróżniania kto jest kim po wpisach. Jest to zawsze ocena wyniakąca z prawdopodobieństwa i może być mylna. O motywach pisania sam mówiłem tak że można je łatwo poznać, po prostu, czytając moje wypowiedzi. Ten rodzaj rozgłosu nie jest mi potrzebny bo, jak naradzie, jest anonimowy i mam nadzieję że tak zostanie. Żadna to gratyfikacja.

    Pan pisał o deindustralizacji (przypuszczam USA i zachodu), tak jakby to samo od siebie się zrobiło a nie było zakulisowo sterowane, tak jak industralizacja Chin była i jest robiona prawdopodobnie celowo. Pan narzeka że nie mam respesktu dla niektórych autorów wypowiedzi. A powinienem mieć? Moja wypowiedź było umieszczona jako komentarz lecz zanalazła się jako artykuł. Wspomniałem że są to jedynie wnoski i był to za duzy przeskok myślowy dla niektórych, nieprzygotowanych i nierozumiejących tych spraw, i wywołał zwykłe docinki. Pan wymaga ode mnie abym odnosił się z respektem do innych komentatorów, choć sam jestem takim samym i na tych samych prawach, a nie wymaga tego samego nawet od siebie samego, nie wspominając o wymaganiu od innych.

    Nie muszę dojrzewać czegoś w Pańskiej dedykacji bo podobne myśli, w głębszej formie i lepszej, są zawarte w księdze Syracha i twórczość którą Pan przedstawił jest nieudolną lewacką podróbką tamtej.

    Powinien Pan zrozumieć że ja nie jestem publicystą, lecz jedynie jednym z wielu dyskutantów na tym forum. Po co więc szufladkuje mnie Pan? Nie jestem Michałkiewiczem ani jednym z tej półki i nie zamierzam i nie chcę być.

    To co Pan opisał o „restrykcjach” stosowanych na Chiny to nic innego jak utrzymywanie ich w określonym kierunku i ciągłe przypominanie „chińczykom” że nie są poza kontrolą. Podobnie tak jak naszym „władcom” jest przypominane ciągle na jakiej smyczy chodzą. Podbobnie zresztą jak Polsce jest ciągle przypominany „antysemityzm”, „ksenofobia”, „odszkodowania”, i uprawiania propaganda antypolska tylko po to aby uzyskać coraz to nowe koncesje nad Polakami i to pomimo tego że Polska za nich walczy za granicą w ich wojnach, oddała za bezcen swój majątek, i zaakceptowała zakulisową siłę rządów. Zawsze za mało. Dla nich nigdy nie jest dość.

  134. Marek S said

    Ad. 130

    Obserwator,

    To może zróbmy w ten sposób. Ja nie będę się wypowiadał na temat pańskich wypowiedzi, a pan na temat moich.

    Jeśli chodzi o artykuł, to proponuję aby pan sam napisał swój własny dokładnie na ten sam temat w którym pan analizuje tą geopolitykę.

    Jeśli pan tego nie zrobi, czy właściwe będzie założenie że nie czuje się pan na siłach aby to zrobić?

  135. Rysio said

    re 128.

    Jako fanatyk Austryjackiej Szkoly Ekonomicznej zapłate przyjmuje tylko w czystym złocie.

    Pewnie dlatego moj żyd jest tak bardzo wku..rwiony.

    🙂

    „……..U$5.99/godz?….”

    Tyle to u nas kosztuje jedno piwo.
    A ja za godzine roboty moge kupic kilka beczek piwa.

  136. obserwator said

    Peryskop napisał:

    „I znowu wydaje się Obserwatorowi, że sama się pojawiła, „samoistnie”, albo spadła z nieba.”

    Proszę zacytować, gdzie napisałem, że „zimna wojna” pojawiła się „samoistnie albo spadała z nieba”. I skąd Peryskop wie, co „mi się wydaje”? Jasnowidz?
    Wkładanie komuś do ust czegoś, czego on nie powiedział to nie dyskusja a naciąganie faktów.

    Nigdzie też nie sugerowałem, że ktoś „pracował ciężko nad tym, aby „zimną wojnę” wymyślić”.

    Kolejne jasnowidztwo Peryskopa: „A samodzielnego myślenia jak nie było, tak nie ma.”
    To proszę mi podać przykład samodzielnego myślenia. Albo wykazać, gdzie myślę niesamodzielnie.

    Pozwoli też Pan, że to ja będą decydował, czym mam się zajmować.

  137. Marucha said

    Re 130:
    A jednak muzułmanie mają nakaz zabijania niewiernych.
    Allah mówi w Koranie:
    „Kiedy miną święte miesiące, zabijajcie niewiernych, gdziekolwiek ich znajdziecie; chwytajcie ich i oblegajcie, przygotowujcie na nich wszelkie zasadzki.”
    „Ci, którzy wierzą (w Allaha), walczą (qui tal – z bronią) na drodze Allaha, a ci, którzy nie wierzą, walczą na drodze Saguta. Walczcie więc z poplecznikami Szatana.”(Koran 4,76)
    W sumie pięć razy nakazuje Allah w Koranie zabijać wszystkich nie-muzułmanów (dwa razy w 2,191; w 4,89; 4,91; 4,95).

    Inna sprawa, czy go zawsze przestrzegają.

  138. Gerwazy Gagucki said

    FARBOWAĆ CZY GLINĘ UGNIATAĆ

    Dla pana Peryskopa (peryskop w dół) najwidoczniej ugniatanie gliny i pacykarstwo obrazowe to najwyraźniej są poślednie zajęcia. Dlatego onże Obserwatora na takie męki piekielne chce skazać, choć to wygląda wszak jak niewinna propozycja.

    Ja tam jednak myślę, że waszmość Obserwator nie wypadł sroce spod ogona, ani spod uszczelki.
    Tedy nie wypada wzywać innych do „samodzielnego myślenia” w sytuacji, gdy nam w gaciach cieknie nasza własna zaniedbana umysłowa hydraulika!

    Taka Ars Poetica…

  139. Marek S said

    Ad. 84

    Panie A Propos,

    Wydaje się że środowisko „Naszego Dziennika” jest, w jakimś stopniu zinfiltrowane. Być może poprzez wpływy ideologiczne/poglądowe osób które współpracują z tym środowiskiem. Wydaje się że za dużo jest tam „pomyłek” które objawiają się tym że środowisko to kształtuje błędne poglądy w społeczeństwie.

    Zawsze zastanawiałem się, jak to jest możliwe że do wypowiedzi dopuszcza się tam osoby kóre były masonami. Przecież taka osoba nawet gdyby chciała służyć dobru to nie jest tego w stanie zrobić z powodu swojej przysięgi masońskiej, a która polega na tym że oddają swoją wolę dobrowolnie złemu duchowi.

    Jeśli taka osoba chce się wypowiadać na łamach katolickich to czy nie powinna najpierw przejść przez egzorcyzm?

    Co się tyczy „Freedom House”. Oni nawet swoje własne marionetki szturchają od czasu do czasu tak jak Tuska, Kaczyńskich, Bulla. Często swojego własnego człowieka ustawią jako opozycję, i aby ją uwiarygodnić ciągle ją „krytykują” przy pomocy tych organizacji, wydawnictw, i TV o których wszyscy wiedzą że są ich. Ludzie myślą że ponieważ np: GW ciągle „krytykuje” taką osobę to znaczy że on jest nasz, a tu się okazuje że on też jest ich. Jest to tzw: Logika Odwrotności.

    Moja analiza nie dotyczyła Putina lecz Rosji, i wskazywała uzależnienie Rosji bez względu na to kto siedzi na najwyższym tronie. Putin może chcieć się wyrawać z tej zależności. Tak jak napisałem, nie jest istotnie to co on chce, lecz to co może zrobić. To zaś zależy od okoliczności które kształtują kabaliści, i o tym jest moja analiza.

  140. obserwator said

    Panie Gajowy.
    Zajrzałem do koranu i sprawdziłem.
    Surę 2,191 należy cytować łącznie z poprzednim zdaniem – 2,190. A tam jest napisane – przekładam z Koranu wydanego po niemiecku: „Zwalczajcie na ścieżce Allaha tego, KTO WAS ZWALCZA. Przy czym NIE PRZESADZAJCIE (zaczynając jako pierwsi wojnę). Bo Allah nie kocha gwałcicieli (Übertreter) – w znaczeniu „gwałtownicy, nadgorliwcy”.

    Podobnie jest z pozostałymi cytatami. Są one wyrwane z kontekstu.

  141. Marek S said

    Ad. 138

    Panie Gerwazy,

    Tak jak to ktoś panu wytknął kiedyś, całą energię zainwestował pan w formę. Ile lat uczył się pan tego języka? Może czas aby nauczyć się treści (użytecznej)? Forma bez treści nic nie znaczy.

  142. Gerwazy Gagucki said

    PANIE MARKU S

    Re. 141

    Otóż ja wiele lat uczyłem się języka polskiego i wciąż się go uczę, bo to moja Ojczyzna. Pan, wedle mnie, powinien zacząć wreszcie naukę. Bowiem treść bez formy nie jest nikomu użyteczna. Nawet treść żołądkowa.

    Więc jakże mógł mi jakiś analfabeta coś wytknąć?

  143. Marek S said

    Ad. 142

    Panie Gagucki,

    Przypuszczam więc że są strony internetowe języka polskiego, na których nie ma analfabetów i gdzie będie mógł pan zabłysnąć nawet swoją „treścią”.

  144. Marucha said

    Re 140:
    http://www.poznajkoran.pl/koran/niewierni/

  145. peryskop said

    Re 136

    Przy pomocy mojego komentarza i moich słów przedstawiłem zjawisko, które się powtarza w Pana ocenach zjawisk, a dotyczących inicjowania wojen, bez zwracania uwagi na mechanizm ich genezy, zwłaszcza jeśli jest to mechanizm ukryty. Ma Pan taką manierę, albo niezdolność dostrzegania tych mechanizmów. A przecież jest to bardzo ważny element rozumienia świata.

    Czy zastrzelenie arcyksięcia w Sarajewie było przyczyną wybuchu I WŚ ?

    W zasadzie tak. Ale przecież bez wielu krytycznych napięć międzynarodowych tamten zamach nie wyzwoliłby lawiny wydarzeń w 1914 roku. I jeśli się takich uwarunkowań nie uwzględnia, to wysnuwane bywają błędne wnioski, np. że Gawriło Princip wywołał wojnę.

    Oczywiście nie Panu osobiście zarzucam ten konkretny błąd, ani nie przypisuję powyższych słów,
    ale wskazuję na SZERSZY PROBLEM POZNAWCZY, który m.in. u Pana się pokazał.

    Na tym tle warto się zastanowić nad atakami na scenariusz – możliwy ale bynajmniej nie pewny – rozwoju sytuacji światowej zarysowanej autorsko przez Pana Marka S. Otóż mam wrażenie, że część tych głosów krytyki pojawiła się w prostej reakcji: to zagraża nam i naszej oraz naszych dzieci i wnuków przyszłości, a więc stanowcze NIE! Ponadto ten scenariusz jest nielogiczny, wręcz morderczy, a po części samo-destrukcyjny. A więc tym bardziej NIE, NIE i NIE !!!

    A to jest przejaw naiwnego, romantycznego chciejstwa – tu konkretnie niechciejstwa, bo nie chcemy przecież takiej wojny, w wyniku której naród polski miałby zostać zniszczony. Ale czy chcieliśmy aby likwidowano lub oddawano „niewidzialnej ręce rynku” polskie banki, stocznie, cukrownie, cementownie? Pomimo okrzyków NIE, NIE i NIE – pod przykrywkami minimalizacji strat, optymalizacji zarządzania, fatamorgany katarskiej itd. – wielu tego typu „przemian właścicielskich” dokonano. Operacja udała się m.in. wskutek umiejętnego wmówienia społeczeństwu nieprawdziwego stanu przyczyn i skutków tego rabunku, nazwanego kreatywnie prywatyzacją, reformowaniem gospodarki, przemianami itd. Te straty można są poważne i można jest porównać ze zniszczeniami wojennymi. No ale przecież żadnej wojny nie było, nie oddano ani jednej salwy, co prawda spadło kilka helikopterów i kilka samolotów, no ale komisje stwierdziły że wszystkie one rozbiły się „pokojowo”…

    Tak to bywa gdy zatraci się zdolność dostrzegania faktycznych przyczyn i mechanizmów wojny.

    Mało tego, mamy obserwatorów, którzy pomimo elokwencji nawet jeszcze nie dostrzegli, że obecna wojna osiągnęła już półmetek i toczy się bezgłośnie dalej. Nie ma huku, dymu, tylko czasem zerwą się jakieś dachy, lub zaleje woda, ktoś się powiesi, ustrzeli, rozjedzie Tirem. Ale i tak najwięcej ofiar śmiertelnych jest na polskich drogach co weekend. Bo ludzie spieszą się na tańce z gwiazdami.

    A dla odwrócenia uwagi od tych smutnych spraw Panowie Gaguccy będą nas pouczać, jak w #142, że mamy się językowo i stylistycznie podciągnąć, bo przynosimy sobie wstyd.

  146. obserwator said

    Marek S
    Ad 134:
    Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, aby pan krytykował i oceniał moje wypowiedzi. Nie jestem ani zamordystą, ani cenzorem i nikogo nie knebluję.
    Brak krytycznych ocen jest drogą do nikąd. Dlaczego np. w PRL miały miejsce „błędy i wypaczenia”? Bo krytyka była zabroniona (choć z góry oświadczam, że wolałbym stokrotnie postalinowską PRL niż dzisiejszą żydolandię nr 3).

    Na pisanie nie mam ochoty. Jestem „obserwatorem” i to mi wystarcza. Jeśli pan sądzi, że nie piszę, bo nie czuję się na siłach – ma prawo pan tak sądzić – a ja nie mam zamiaru wyprowadzać pana z błędu.

    Jeszcze uwaga o tym nieszczęsnym islamie…
    W krajach muzułmańskich przetrwały tak egzotyczne i archaiczne kościoły chrześcijańskie, jak koptyjski, maronicki, syryjski czy chaldejski. Gdyby islam nakazywał zabijanie chrześcijan i niewiernych, to te kościoły nie miałyby prawa tam przetrwać. A one istnieją. Do dzisiaj. Choć prześladowania i rzezie chrześcijan miały miejsca w przeszłości. Zwłasza w czasach Dżyngis chana i jego następcy Timura. Wśród muzułmanów zdarzali się „rzeźnicy”.
    Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa z żydami. W wielu krajach muzułmańskich przez wieki obowiązywały edykty zabraniające żydom konwersji na islam. Chodziło po prostu o… pieniądze. Podatek pogłówny (od łepka) dla żydów był nawet 10-cio krotnie wyższy niż dla muzułmanów. No i władcy muzułmańscy obawiali się, że żydzi pozornie przejdą na islam, aby płacić niższy podatek. Stąd były te zakazy. To dlatego m.in. islam nie został tak zażydzony.

    Gajowy Marucha:
    Ad. 144
    Ten link pokazuje dokładnie to, o czym pisałem. Jest tam np. sura 2,191 „udowadniająca” jak zbrodniczy jest islam. Ale brakuje poprzedniej (2,190), która mówi: „Zwalczajcie na ścieżce Allaha tego, kto was zwalcza. Przy czym nie przesadzajcie (zaczynając jako pierwsi wojnę). Bo Allah nie kocha nadgorliwców”.
    Dlaczego ta strona nie puści pełnego koranu? Ze wszystkimi surami?
    Bo jej zadanie polega na tym, aby udowodnić, jaki to islam jest krwiożerczy.
    Tak manipulując wybranymi cytatami można udowodnić wszystko.
    Podam przykład z NT. Mateusz 5:38:
    „Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko ząb za ząb”.
    Jeśli się zacytuje tylko to zdanie, to będzie wyglądało na to, że Jezus zalecał takie właśnie postępowanie. Dopiero następne zdanie sprawę wyjaśnia: „A ja wam powiadam, nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię ktoś uderzył w policzek, nadstaw mu i drugi”.
    Dlatego cytaty wyrwane z kontekstu są niebezpieczne i mylące.

    Peryskop:

    Ja piszę komentarze a nie obszerne traktaty historyczne wyjaśniające genezę tej czy tamtej wojny. Zresztą przy Hitlerze zaznaczyłem króciutko, po co go wypromowano. Domyślnemu wystarczy. Natomiast guwernantką dla tłumoków być nie zamierzam.

    Zabójstwo w Sarajewie było wygodnym PRETEKSTEM do wywołania wojny z inicjatywy kajzerowskiech Niemiec. Bo to im na wojnie zależało (o czym wiedzieli banksterzy).

  147. peryskop said

    Re 145 cd

    Proszę zwrócić uwagę, że przejście od „zimnej wojny” do toczonej obecnie w Polsce a zwanej zamiennie i dla zmylenia nas „wojną o Krzyż” albo „wojną polsko-polską” – jest dlatego znamienne. Bowiem są to wojny, których właściwie nie było i nie ma według klasycznych definicji działań wojennych. Podobną wojną której w zasadzie nie ma jest „wojna z terrorem”. Ale wszystkie te nowoczesne wojny wirtualne przynoszą realne ofiary, straty, cierpienia, a po drugiej stronie realne ZYSKI.

    Re 138

    Panie Gagucki, jeśli Panu cieknie w gaciach pańska „własna zaniedbana umysłowa hydraulika”, to proponuję zakleić kitem zamiast go nam tu wciskać.

  148. Diana said

    Z artykułem „Pułapki na Rosję” współgra artykuł „Dwa cudy nad Wisłą” autorstwa Grzegorza Grabowskiego.

    Nie zadałabym jedynie pytania umieszczonego na końcu artykułu.

    Dwa „cudy nad Wisłą”
    Drugi „cud nad Wisłą” polegał właśnie na tym, że Polska wywalczyła swoją suwerenność terytorialną bez utraty suwerenności gospodarczej, a co za tym idzie – bez utraty niezależności politycznej.

    Wyzwalanie się Polski spod rozbiorowej niewoli zaczęło się w październiku 1918 roku i trwało ponad dwa lata. Równolegle do walk zbrojnych i zabiegów dyplomatycznych miały miejsce działania zmierzające do odbudowy ziem polskich ze zniszczeń wojennych i zapewnienia normalnego funkcjonowania kraju. Podstawowym problemem była likwidacja strat jakie zastano w przemyśle, rolnictwie i infrastrukturze. Zniszczona była połowa mostów, 2/3 stacji kolejowych i 1,9 mln budynków, głównie na wsi, a straty w przemyśle były ogromne: na terenach byłego Królestwa Polskiego tylko 14 % robotników zatrudnionych przed wojną mogło podjąć na nowo pracę w 1918 roku. W roku następnym produkcja wyrobów przemysłowych sięgała zaledwie poziomu kilkunastu-kilkudziesięciu procent produkcji z roku 1913 (ropa naftowa – 78 %, węgiel – 66 %, lecz stal, surówka żelaza – tylko 3-3,5 %).

    Produkcja była więc katastrofalnie niska, brakowało węgla i wielu surowców, których na dodatek nie można było dostarczyć w odpowiednich ilościach do ocalałych i odbudowywanych fabryk, gdyż Polska została ograbiona z lokomotyw, wagonów, urządzeń kolejowych i mostów. Sytuację pogarszał fakt, że kontrahenci zagraniczni bojkotowali współpracę z Polakami w obawie przed tzw. sezonowością państwa polskiego i trudnościami płatniczymi naszego kraju. Utrudnienia w wymianie gospodarczej wynikały też z faktu zerwania się więzi poszczególnych dzielnic rozbiorowych z organizmami finansowo-gospodarczymi byłych państw zaborczych. Pierwsza pomoc finansowa dla rządu w Warszawie napłynęła od Polaków zamieszkałych w USA i Kanadzie, jednak odrodzona Polska dosyć szybko zrozumiała, że na realne wsparcie tzw. demokracji zachodnich nie powinna zbytnio liczyć.

    Wyraźnym sygnałem ostrzegawczym było zakwestionowanie przynależności Gdańska i Górnego Śląska do naszego państwa, co na konferencji pokojowej w Paryżu uczynił premier Wielkiej Brytanii, Lloyd George, poparty w tym dyskretnie, lecz stanowczo przez delegację amerykańską. Tworząc Wolne Miasto Gdańsk i wymuszając plebiscyt na Śląsku, anglo-amerykańska finansjera sterująca zza kulis przebiegiem konferencji paryskiej, przymknęła Polsce jej jedyne „okno” na świat i doprowadziła do pozbawienia nas większości Górnego Śląska ze znajdującym się tam przemysłem (Niemcom przypadło 50 % śląskich hut i 24 % kopalń). Politycy zachodni stanęli też po stronie Czechosłowacji, która w styczniu 1919 r. złamała obowiązującą umowę graniczną i zajęła zbrojnie większość innego polskiego obszaru przemysłowego, tj. Śląska Cieszyńskiego. Te same ośrodki dyspozycyjne przeciwstawiały się również odzyskiwaniu przez Polskę jej ziem wschodnich, w tym zwłaszcza roponośnych obszarów byłej Galicji i wysunęły kuriozalny projekt tzw. linii Curzona (grudzień 1919), którą usiłowały przekształcić latem 1920 r. w granicę polsko-bolszewicką. Pomysł ten umarł, na szczęście, śmiercią naturalną po zwycięstwie polskim pod Warszawą.

    Wszystkie te poczynania mocarstw zachodnich godziły w żywotne interesy Polski i utrudniały odbudowanie naszego państwa w sprawiedliwych granicach. Ciężka sytuacja militarna i konieczność rozbudowy Wojska Polskiego wraz z zapleczem zbrojeniowo-zaopatrzeniowym sprawiły jednak, że szukano pomocy gdzie tylko się dało i rozważano nawet pomysły daleko idących koncesji gospodarczych dla państw i podmiotów, które zechciałyby realnie wspomóc Rzeczpospolitą w jej walce o Niepodległość. Przede wszystkim chodziło tutaj o pomoc finansową niezbędną dla kontynuowania działań zbrojnych i przywrócenia mocy produkcyjnych przemysłu.

    Gorącym zwolennikiem otwarcia Polski dla kapitałów amerykańskich był Ignacy Paderewski. W lipcu 1919 roku wyraził on zgodę na przyjazd misji Henry’ego Morgenthau, który miał zbadać sytuację Żydów polskich, ale chciał również przeforsować projekt międzynarodowego Towarzystwa Akcyjnego dla eksploatacji naszych zasobów surowcowych. Paderewski nie zdołał przekonać swego rządu do wyrażenia zgody na ów pomysł, który „prowadził do kontroli przez kapitał amerykański całej gospodarki narodowej Polski”. Inspirator „misji” Morgenthaua, późniejszy prezydent USA Herbert Hoover, przedstawił więc w sierpniu 1919 r. nową propozycję, przewidującą „reorganizację zarządzania gospodarką narodową”, m.in. poprzez powołanie Rady Ekonomicznej z udziałem amerykańskich doradców i ekspertów. Paderewski „z zadowoleniem przyjął ofertę Hoovera”, ale posłowie Sejmu Ustawodawczego dostrzegli w niej „niebezpieczne ograniczenie suwerenności gospodarczej Polski”, na co nie było jeszcze wówczas społecznego i politycznego przyzwolenia.

    Rząd polski przyjmował tymczasem Hoovera z niezwykłymi honorami: na Placu Saskim witali go najwyżsi dostojnicy państwowi, z Piłsudskim włącznie, zgotowano mu owację dziesiątków tysięcy warszawiaków i paradę 32 000 dzieci na Polu Mokotowskim. W zamian za to amerykański gość wychwalał publicznie swój liberalny system i raczył nazwać Paderewskiego oraz Piłsudskiego mianem „wybitnych mężów stanu prowadzących Polskę drogą liberalizmu”.

    W rzeczywistości Polska szła wtedy drogą obrony swego narodowego interesu: gdy Hoover bawił w Warszawie, półmilionowa Armia Polska toczyła bój o granice, docierając na wschodzie do Bobrujska nad Berezyną i zawierając antybolszewicki układ rozejmowy z Ukraińcami Petlury. Środki na prowadzenie tej wojny pochodziły z ofiarności społeczeństwa, z eksportu towarów (dzięki gromadzeniu obcych walut w Centrali Dewiz), a także z zachodnich kredytów i pożyczek, polegających w 90 procentach na zwykłym upłynnianiu zbędnych już zapasów wojennych.

    Gdy Polacy zaczęli się zbliżać do przedrozbiorowej granicy z Rosją, i gdy jednocześnie odrzucili amerykańskie propozycje „eksploatacji” i „reorganizacji” swej gospodarki – wówczas pojawiły się nieoczekiwane trudności. W połowie września 1919 r. Paderewski bezskutecznie zabiegał o uzgodnienie z aliantami jakiejś wspólnej polityki wobec Rosji, a 24 października rząd brytyjski odmówił nam dalszej pomocy w prowadzeniu wojny. W kilka dni później (3 listopada) Ignacy Boerner powiadomił bolszewików, że Piłsudski wstrzymuje działania zbrojne na całym froncie…

    Chrześcijańska Rosja przegrała – leninizm został uratowany. Odetchnął z ulgą także marszałek von Hindenburg, który w tym samym 1919 roku wieścił proroczo: „Nie byłoby dla nas niebezpieczeństwa cięższego niż istnienie Polski, gdyby ona istotnie miała się utrzymać jako państwo niepodległe. Ale nie ulegamy temu niepokojowi…”. Dalszy rozwój wypadków zdawał się potwierdzać jego tok myślenia.

    Oto w dniu 16 stycznia 1920 r., po atakach bolszewickich na Kijów i Dyneburg, państwa Ententy podejmują decyzję, by nie udzielać Polsce realnej pomocy wojskowej. Pod koniec lutego Lenin nakazuje koncentrację wszystkich możliwych sił do walki z Polską, a 10 marca komendant Armii Czerwonej, Siergiej Kamieniew, zatwierdza plan uderzenia na zachód. Dnia 25 kwietnia rozpoczyna się polskie uderzenie wyprzedzające w kierunku Kijowa; 30 czerwca kończą się nam wszystkie kredyty wojenne; 10 lipca Grabski podpisuje w Spa narzucone mu, upokarzające i niesprawiedliwe warunki, pod którymi państwa zachodnie zgadzają się na kiwnięcie palcem w obronie Polski; 17 lipca rząd Lenina odrzuca angielską propozycję zawarcia rozejmu.

    Jak wiadomo, bolszewicy ponieśli druzgocącą klęskę. W bitwie o Warszawę zdarzył się cud i linia działań wojennych odsunięta została daleko na wschód. W rzeczywistości zdarzyły się wówczas aż dwa brzemienne w skutki wydarzenia. Otóż w latach 1918-1920 państwo polskie uzyskało kredyty i pożyczki na łączną sumę 272 mln dolarów, z czego 59,6 % uzyskano w roku 1919, a na cały rok 1920 przypadło 30,9 % tej sumy. Tuż przed lipcową ofensywą Tuchaczewskiego strumyczek kredytów zagranicznych wysechł zupełnie. Transporty z bronią i amunicją zakupioną z wcześniejszych transzy kredytowych były blokowane w portach angielskich, w Gdańsku i na szlakach kolejowych Czechosłowacji.

    Było to skutkiem zarówno sabotażu organizowanego przez komunistów, jak i solidarnego oczekiwania państw zachodnich i Niemiec, że Polska wojnę z bolszewikami przegra i przestanie odgrywać samodzielną rolę w polityce europejskiej. Polska miała się ostać jedynie jako państewko kadłubowe – bez Wilna, bez Kresów Wschodnich, bez Cieszyna, bez jurysdykcji nad Gdańskiem, a może i bez Poznania, którego von Ludendorf domagał się za odparcie najazdu bolszewików.

    Po ustąpieniu Paderewskiego (listopad 1919), ministrem polskiego skarbu został Władysław Grabski. Miał on realistyczne podejście do kwestii finansowania wojny i odradzającej się gospodarki. O kredycie zagranicznym powiadał w Sejmie: „Starać się o niego musimy, ale liczyć nań nie wolno (…) nie możemy występować ciągle wobec zagranicy jako ci, którzy nie znajdują ratunku we własnych siłach.” (27.02.1920). Grabski uważał, że ciężar walki o niezależny byt musi i może udźwignąć całe polskie społeczeństwo. Gdy mu tej wiary na moment zabrakło, gdy ugiął się i podpisał w Spa podsunięty mu, kapitulancki dokument, było to dla niego tak wielką osobistą klęską, że jeszcze po latach narzekał poniewczasie: „Jak powinienem postąpić, gdybym wierzył w siłę ofiarną i tężyznę naszego narodu? Tej wiary mi brakowało…”. Grabski, podobnie jak Piłsudski, Szeptycki i wielu innych, przytłoczony był klęskami militarnymi na froncie, widział też pustki w skarbie i prawdziwe, antypolskie oblicze tzw. zachodnich demokracji.

    Na odparcie agresji bolszewickiej metodą uderzenia wyprzedzającego potrzebne były (i to natychmiast) ogromne pieniądze. Państwa Ententy, jak już była mowa, postanowiły tych środków nam nie dać. W tej sytuacji rząd polski podjął w kwietniu 1920 r. specjalną uchwałę, której celem było pozyskanie zagranicznych lokat dewizowych, mających umożliwić również kontynuację zwycięskiej dotąd wojny. Według oceny naszego MSZ, „Decyzja powzięta przez KERM stanowiła wyłom w dotychczasowych zasadach postępowania w stosunku do kapitałów obcych. Wiadomość o (tej) decyzji (tj. o ułatwieniach dla lokat kapitału – przyp. GG), zakomunikowana ustnie poselstwu angielskiemu, francuskiemu i amerykańskiemu, wywołała jak najlepsze wrażenie.”

    Odpowiedzią Zachodu nie była jednak gotówka, lecz stwierdzenie pełnomocnika rządu USA, protestanta Hoovera, który 28 kwietnia powiedział wprost: „Najpierwszą rzeczą jest zawarcie pokoju z bolszewikami. Z wojny tej Polska żadnej korzyści nie ma, wyczerpuje ona kraj, a nie ma sensu, żeby się Polacy bili za zbawienie Europy, przecież nikt im za to nie podziękuje. Póki nie będzie pokoju z bolszewikami, wszelkie kredyty dla Polski (…) będą niezmiernie utrudnione.”

    Wobec takiego dictum, prawdziwie syzyfową pracą były starania Grabskiego o kredyty we Francji, USA, Belgii i Holandii. Nie pomogła w tych zabiegach nawet kolejna uchwała KERM-u (24.07.1920), upoważniająca ministra skarbu do udzielania potencjalnym pożyczkodawcom „każdej koncesji, jakiej tylko by zażądali”. Na nic się też zdały wysiłki polskich posłów w stolicach liberalnych mocarstw. Gdy Armia spod Czerwonego Sztandaru wykonywała pod Warszawą swe „zadanie dokonania światowej Rewolucji Proletariackiej, stworzenia światowej Republiki Radzieckiej” (Lenin) – w tym samym czasie Niemcy ogłosiły zakaz dostaw dla Polski przez swoje terytorium (25 lipca), a Kazimierz Lubomirski, poseł RP w Waszyngtonie, ukazywał całą prawdę w depeszach do naszego MSZ: 27 lipca: „…decyzja Departamentu Stanu o udzieleniu nam kredytów ze stoków wojskowych (…) życzliwie przyjęta przez Departament Wojny, spotkała się ze sprzeciwem Departamentu Skarbu (…) Stąd sprawa odkładana codziennie. Robimy najdalej idące zabiegi, starając się wyjednać deklarację zasadniczą prezydenta Wilsona. Ten się waha.”; 2 sierpnia: „Departament jawnie oponuje, rząd gra na zwłokę i postępuje wobec nas nieszczerze. Nie można mieć żadnych nadziei na efektywną pomoc Stanów Zjednoczonych.”; 11 sierpnia 1920: „Ponawiam oświadczenie, że wobec wewnętrznych stosunków absolutnie nie można liczyć na żadną pomoc rządu (USA), ani żywnościową, ani finansową, a tym mniej wojskową.”

    Fakt, że w tych warunkach Polska obroniła swą niepodległość jest najlepszym dowodem na cudowny charakter Bitwy Warszawskiej i potwierdzeniem prawdy, że zbawić nas może tylko Jezus Chrystus. Drugi „cud nad Wisłą” polegał właśnie na tym, że Polska wywalczyła swoją suwerenność terytorialną bez utraty suwerenności gospodarczej, a co za tym idzie – bez utraty niezależności politycznej. Polska zmartwychpowstała, utrzymała się przy życiu, udaremniła światową rewolucję, zjednoczyła się wewnętrznie, odbudowała zniszczoną gospodarkę, a wkrótce – dzięki suwerennej polityce sejmu i rządu – awansowała do grona państw o mocnej walucie.

    Nie ucieszyło to bynajmniej państw Ententy, a zwłaszcza Anglii i Stanów Zjednoczonych. Weimarskie Niemcy kipiały wprost z wściekłości. Joseph Wirth, kanclerz Niemiec w latach 1921-1922 i współtwórca traktatu niemiecko-bolszewickiego z Rapallo, powiedział w 1922 roku wprost: „…jedno oświadczam jasno i bez ogródek: Polskę trzeba wykończyć. Polityka moja zmierza do tego celu (…) Nie zawrę żadnych układów, które mogłyby Polskę wzmocnić”. Jedynym punktem oparcia była dla nas Francja, która prowadziła politykę osłabiania Niemiec, a w krytycznym momencie wojny z bolszewikami dała nam moralne wsparcie w postaci generała Weyganda. Jak stwierdził jednak Grabski („Idea Polski”), „Nasz sojusz z Francją (…), był do maja 1926 roku długim pasmem upokorzeń. Francja patrzyła na nas gorzej niż na ubogiego krewnego, prawie jak na przybłędę (…) Pomoc dano nam – jakby z łaski – nie tak jak przystało na sojuszników, pomoc stosunkowo nikłą (…) Przekonałem się, że obchodzą ich tylko ich własne sprawy.”

    Już we wrześniu 1920 roku, po samodzielnym zwycięstwie Polski nad bolszewikami, pojawił się „Projekt odbudowy Polski przy pomocy amerykańskiej”, firmowany nazwiskiem Stanisława Arcta. W późniejszym okresie Grabski odrzucił ów projekt bez większego wahania. Wiedział już dobrze, że powojenna polityka amerykańska zmierzała do restauracji potęgi gospodarczej Niemiec, do dezintegracji pokojowego Traktatu Wersalskiego (m.in. poprzez strategiczne partnerstwo z Niemcami) i do stworzenia „międzynarodowej struktury gospodarczej, w której amerykański kapitał i handel odgrywałby pierwszorzędną rolę.” (P. Wandycz).

    W latach 1918-1928 zadłużenie Europy wobec Stanów Zjednoczonych wzrosło z 3 miliardów do 21 miliardów dolarów. Znaczną część tych długów stanowiły amerykańskie inwestycje w Niemczech. Dla porównania: rządy polskie uzyskały w l. 1921-1923 pomoc kredytową Zachodu na łączną kwotę zaledwie 14,9 mln dolarów. Nie powinno to nas dziwić, bo po zabójstwie Narutowicza prezydentem Rzeczypospolitej został Stanisław Wojciechowski, który odwiedzając w 1922 roku Gdynię rzucił hasło: „Trzeba, ażeby Polacy sobą rządzili, a nie żeby ktoś nimi rządził.” W lutym 1924 roku sytuacja była już tak jasna, że marszałek senatu, Wojciech Trąmpczyński, ocenił publicznie (w przemówieniu poświęconym zmarłemu Wilsonowi), iż Ameryka uległa „intrygantom, którzy nie chcieli pod żadnym warunkiem dopuścić do utworzenia silnej Polski”.

    Stało się to jeszcze lepiej widoczne, gdy w roku następnym Niemcy rozpoczęły wojnę celną z Polską, wstrzymały import polskiego węgla i zażądały rewizji polskiej granicy zachodniej w celu „oderwania od Polski niemieckich prowincji na wschodzie” (Streseman). Rząd Grabskiego objęty został w tym czasie międzynarodową blokadą kredytową, koordynowaną przez Bank Anglii i amerykański Federal Reserve Bank. Celem tego embarga było nie tylko obalenie premiera Grabskiego, który ośmielił się dokonać reformy walutowej i gospodarczej własnymi (!) siłami, ale przede wszystkim zmuszenie Polaków do poddania swej gospodarki pod nadzór międzynarodowych instytucji finansowych. Cel ten osiągnięto dopiero po zamachu majowym.

    W kwietniu 1927 roku przedstawiciele „wielkiej czwórki” (czyli federalnego banku USA, Banku Anglii, Banku Francji i… Reichsbanku) zatwierdzili na konferencji w Calais warunki tzw. planu stabilizacyjnego dla Polski i zobowiązali się zapewnić wspólnie kredyty asekuracyjne dla Banku Polskiego. W Radzie Nadzorczej niezależnego dotąd od obcych Banku Polskiego zasiadł przedstawiciel amerykańskiej finansjery, Charles Dewey, były wiceminister skarbu w Waszyngtonie. Zgodę na to rozwiązanie wymógł na Piłsudskim pomajowy wielokrotny premier, a zarazem wybitny mason, Kazimierz Bartel, a w negocjacjach z rządem polskim, które do tego doprowadziły, uczestniczyły tak szczególne postaci, jak John Foster Dulles (późniejszy sekretarz stanu USA, rzecznik „zimnej wojny” i współtwórca NATO; brat Allana, szefa CIA), czy Jean Monnet – szara eminencja integracji europejskiej, pierwszy dyrektor Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali i członek tzw. Klubu Trzystu, który ponoć „zdalnie zarządza największymi bankami świata”.

    Herbert Hoover, rzekomy przyjaciel Polaków i propagator liberalnej „reorganizacji” naszej gospodarki, realizował w latach 1921-1929 proniemiecką politykę USA na stanowisku szefa Departamentu Handlu, a kiedy został wybrany prezydentem (1929), wówczas pozwolił swemu sekretarzowi stanu, Henry’emu Stimsonowi, na odwiedzanie „głównych zachodnich stolic Europy, gdzie próbował (on) pozyskać zwolenników dla koncepcji oderwania od Polski Pomorza i przekazania go Niemcom.” W tej akcji na rzecz rewizji granic w rejonie Gdańska i Górnego Śląska uczestniczyły też „wpływowe dzienniki amerykańskie, a także niektórzy politycy amerykańscy z senatorem Williamem Borahem na czele”. Doszło w końcu do tego, że „Piłsudski polecił ambasadorowi w Waszyngtonie oświadczyć Hooverowi, że Polska będzie bronić granic do ostatniego żołnierza”. Deklaracja ta „została przyjęta przez rząd amerykański z dużym niezadowoleniem” (P. Wandycz).

    * * *

    Nasuwa się w tym miejscu pytanie: jak potoczyła by się historia nie tylko Polski, ale i świata, gdyby państwa zwycięskiej Ententy solidarnie poparły katolicką Rzeczpospolitą w jej krwawych zmaganiach i postawiły na jej swobodny, suwerenny rozwój? Czy ostałby się komunizm w Rosji? Czy hydra niemiecka podniosła by znów głowę? Czy doszło by do II wojny światowej?

    Dziś możemy tylko przypuszczać, że nie.

    Grzegorz Grabowski

  149. peryskop said

    Re 146

    Dziękuję za cenne przykłady z Koranu i Biblii, bo rzeczywiście manipulacje należy wykazywać i kompromitować. Niestety wszystkie święte pisma są w wielu miejscach dość dwuznaczne i ich fragmenty mogą być – a skoro mogą to są – interpretowane stronniczo po wyrwaniu z kontekstu.

    To nie zmienia faktu, że wezwanie do zabijania niewiernych (także w odniesieniu do Muzułmanów, którzy utracili wiarę) w Koranie jest zawarte, choć nie jest ono zbyt gorliwie realizowane (przynamniej współcześnie), co Pan wskazał, a wcześniej także poddał w wątpliwość Gajowy Marucha. Przez kilka lat obracałem się w islamskich rejonach i uważam, że z ogólnej perspektywy nie są to ludzie zasługujący na gorszą ocenę niż inni, a raczej wręcz przeciwnie.

    Natomiast z drugiej strony, chociaż bodaj brak w Biblii podobnego wezwania, to jednak podczas wypraw krzyżowych oraz późniejszych wojen religijnych poganie i innowiercy oszczędzani nie byli.

    A o najnowszych interpretacjach Talmudu najdalej idących w tym aspekcie było ostatnio głośno.

    W sumie – czy to nie żałosne, że ludzie mordują ludzi … w imię Boga?

  150. Kronikarz said

    Peryskop – podziekowania Kronikarza

    à propos

    Marek S vs Obserwator

    Co tez Kronikarz moglby tu bez Pana zrobic nawet sleczac przez 48 godzin na dobe nad sednem dysputy Obserwatora z Markiem S ? A tu, dzieki Pana interwencjom, wychodzi mi na to, ze Obserwator kompetentny jest ale w, no powiedzmy, 20 %-ach zagadnien poruszanych przez Marka S bowiem to, co o islamie Obserwator pisze tu, jest trescia zrozumiala. A cala reszta jego wywodow, to jakos tak po adwokacku wyglada.

    Cytuje wiec Obserwator, w tej polemice a moze jest to przepychanka wrecz, i ciagle cytuje potkniecia w malych urywkach z wypowiedzi Marka S, by w koncu dac dluzszy cytat dobijajac niby adwersarza taka maczuga. Ale gdzie tresc w pisaniu Obserwatora, to nie wiem – o islamie, to tak, jest. Uf. nareszcie jest ta tresc. A walczy o forme Oberwator. Troche ona skostnala jest, ta forma, jak na klasyczny arabski przystalo choc z niemieckiego na polski przkladany. Hmm. Mozna i tak, ale wolalbym zaufac przekadowi wprost z Koranu. Walczy tez o niewyciaganie cytatow z kontekstu – dla swoich wypowiedzi – ale sam robi to nagminnie wobec wypowiedzi Marka S. Dlaczego tak sie brzydko bawi ?

    Marek S natomiast podaje cale mnostwo tresci, wiecej pewnie niz brakujacych 80 % tresci Obserwatorowi, piszac wartkim piorem elektronicznym, bez redaktorskich poprawek najczesciej, do czego latwo jest Obserwatorowi dobrac sie. No i to robi. Zadziornie. Wyjmuje wiec z kontekstu takie czy owe diktum Marka S – jak o tych Turkach, co zrozumiale niejako – by dolozyc adwersarzowi. Ale tresci Obserwatora podobne do wyrostow jemioly na rozlozystym drzewie ? Powaznie. Tak to wyglada !

    Po co wiec Marek S dernerwuje sie takimi wstawkami ? Po co ? Czyzbysmy, my, czytelnicy, nie potrafili jemioly od korony drzewa odroznic ?!

    Marek S wytyka w obrazliwych slowach pusty troche fomalizm Obserwatora. Po co w obrazliwych slowach – czyzby dal sie sprowokowac adwokackim talentom Obserwatora ?

    ===

    Panie Marku S,

    Prosiblym Pana bardzo o zowiniecie znakomitych powiazan faktow oraz podtekstow zasygnalizowanych w ‚Skowycie psa Poety’, bo tu Pana czytaja Polacy zwlaszcza anie tylko obserwator’zy. A obserwatorow Pan ma coraz wiecej, Panie Marku S, bo to juz tak jest i bedzie, ale Polacy sie jednak najbardziej licza. Niechze sie Pan oczedza dla Polakow.

    Zamierzam przetlumaczyc ‚Skowyt pas poety’ na francuski jezyk racjonalistyczny juz od XVI czy XVII wieku i dlatego oczekuje na wzmocnienie tresci tego tekstu, by nie wpadac formalnie w liryke, bo zabojady niewiele by wtedy nie pojely.

    Raz jeszcze chyle czola przed znakomita praca Pana dla nas, ale ciagle czuje niedosyt czytajac Panskie powiazania faktow.

    ===

    Panie Obserwatorze,

    Trochem tu byl cierpki, ale wprost pisze, bom uczciwie Panskie wypowiedzi czytal. Jest pewne, Pan sam to twierdzi, ma Pan wiele do przekazania, chocby wykazujac dokladnie – przytaczajac cytaty z Koranu, jak to swietnie Pan potrafi – jak byla rola rabinow w jego ukonstytuowaniu.

    Dla rozruchu, podaje tu rozsade wyrosla w Gajowce: „Czy islam jest autentyczny” ?
    https://marucha.wordpress.com/2010/06/13/czy-islam-jest-autentyczny/

    Wyciaga nas Pan z niewiedzy w dziedzinie islamu, co jest nam bardzo przydatne.

    ===

    Ave, mowie, jak w Koloseum.

  151. Maciej said

    odp: 131

    Dziękuje za przeczytanie mojej wizji finalizacji III wś oraz za komentarz. To, że smugi są wydaje się być oczywiste i przesądzone po śledzeniu nieba. Kwestia ich zastosowania wydaje się zagadką. Mogą mieć znaczny udział w depopulacji ze względu na ich trujący skład który absorbuje gleba oraz wszystkie organizmy żywe. Czy eliminacja najsłabszych organizmów ludzkich przez syntetyczne i systematyczne osłabienia ich wespół z najprostszą formą ludobójstwa jaką jest głód lub bezwartościowe odżywczo jedzenie nie jest strzałem w dziesiątkę dla planów lucyferian ?? Piszę o tym w perspektywie dekady …

  152. lanc3 said

    116. Obserwator.

    Nie nabieram cię, ani nikogo nie mam zamiaru.Rzecz w tym że tekst Marka S.nie jest dla mnie jakąś wyrocznią, a jedynie możliwym scenariuszem właśnie według niego. Można się zgadzać i nie.Ale widać że to właśnie Marek próbuje poskładać wszystko w jedną całość.Wszyscy piszą o usa o uk, a o Chinach nie wiemy wiele.

    Często w takich dyskusjach pojawiają się właśnie argumenty o których ja bym nawet nie rozmawiał.Bo główny temat w takiej dyskusji zostaje w tyle i zaczynają się sprzeczki na inny temat – jak w twoim przypadku gdzie napisałeś że wojnę bardzo łatwo wywołać, co zresztą jest bzdurą,a z kolei na odpowiedź Maruchy zaczynasz się czepiać definicji słowa „wojna”.Tak samo nie wiem kim ty jesteś,nie obchodzi mnie to,a co reprezentujesz będzie widać po twoich postach.Zresztą ton twoich wypowiedzi wprowadza nieład i niepotrzebną agresję – głupie „hehe”, i szydzenie.Piszesz tak jak byś wszystko wiedział.Nic osobistego ani w twoim przypadku ani Marka S.
    ————————————————————————————————–

    W poście nr.11 napisałeś – „Po co żydzi mają inscenizować atak na Polskę, skoro Polski już nie ma. ”
    Polska to tylko pionek.A dlaczego to chociażby w celu dobicia narodu polskiego a powodów może być więcej.To co piszesz jest logicznie ale bardzo krótkowzroczne.widzisz dym ale nie widzisz ognia i orzekasz na tej podstawie.

    ————————————————————————————————-

    Co do muzułmanów to masz trochę racji,ale nie do końca bo każdy zapytany odpowie ci że Bóg daje życie, i tylko Bóg może je zabrać.Z tym że u nich jest wiele rozbieżności jedne wersety są takie inne mówią coś całkiem sprzecznego.
    Próba zrozumienia koranu i ich mentalności z zewnątrz jest bezsensu bo się nie uda.

    Teraz mają ramadan.Obchodzą go różnie jedni tak,drudzy inaczej.
    Poszczą a jeść mogą tylko po zachodzie słońca.Niektórzy nie wychodzą nawet z domu przez ten okres.Nie wolno im nic złego zrobić tym samym nie handlują nie pracują nie stykają się z innymi bo każdy zły uczynek będzie ich winą.Wierzą że w ramadanie diabeł jest zamknięty i nie może kusić,za każde zło jesteś ty sam odpowiedzialny.Więc to im daje bardzo łatwą wymówkę do czynów złych gdzie mogą winić diabła.Z tym że wielu z nich bardzo różnie postępuje,Jedni bardzo religijni drudzy mniej, tak jak wszędzie.

    P.s.Jeśli masz dobre intencje,to powinieneś w pierwszym poście domagać się odpowiedzi na pytania.na które Marek ci nie odpowiedział.Zamiast tego,szydzisz co nie świadczy o tobie dobrze.Jeśli mylnie odebrałem twoje wypowiedzi to góry przepraszam.

  153. obserwator said

    Peryskop:

    Przypominam moją pełną wypowiedź:

    „Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.”

    Nie muszę tego dodatkowo komentować.

    Przypominam też, że w samym chrześcijaństwie zdarzyły się przypadki, gdy jedni chrześcijanie mordowali innych chrześcijan. Czy chce Pan przykłady? Mimo iż Jezus mówił o przebaczaniu i o nadstawianiu drugiego policzka.
    Ne bronię islamu, nie mam w tym żadnego interesu. Po prostu stwierdzam, że diabolizowanie go jest celową żydo-propagandą, obliczoną na to, aby chrześcijanie gotowi byli dalej napadać na kraje muzułmańskie, podbijając je dla żydostwa (Afganistan, Irak, Libia).

    Kronikarz:
    Dziękuję za przyznanie mi „kompetencji” w 20 %. Ja Panu przyznaję kompetencje w 200%. Czyli dwa razy więcej mówi Pan niż wie.

    Postaram się w skrócie wykazać, że i w pozostałych 80% także nie wszystkie wyrażone przeze mnie wątpliwości zostały przez autora wyjaśnione.

    Cytat:
    „Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo. Dobrze się nad tym trzeba napracować, aby ludzie wzajemnie się zabijali.”

    Wystarczyło kilka kłamstw propagandowych i z dziecinną łatwością zaatakowano Serbię, Afganistan, Irak, Libię. Wniosek – wojnę wcale nie jest tak trudno wywołać. Zwłaszcza jak się ma w łapskach odmóżdżające Gojów media.

    Cytat:
    „Chiny nie są przeciw żydom, lecz przeciw USA i „zachodowi”, czyli dokładnie przeciw tym, których żydzi chcą zniszczyć, bo USA i Europa nie są już im potrzebne.”

    Bez wsparcia USA i Europy Izrael zniknąłby z mapy świata i to bardzo szybko.
    A zanim Chiny uzbroją się tak, że będą w stanie przejąć rolę USA, Europy i NATO, to będzie już „po zawodach”.
    Ponadto w planach zbrodniarzy jest depopulacja do poziomu ok 500 milionów Gojów. Gdyby więc nawet jedynie Chńczycy mieli przeżyć, to i tak miliard ich musi iść do piachu. Przy czym depopulacja Chin (i Indii) będzie łatwiejsza i „efektywniejsza” niż gdziekolwiek indziej. W samych Chinach mieszka tyle ludzi, co w całej Ameryce Południowej. Tylko, że skoncentrowani są na dużo mniejszym terenie, co ułatwie depopulacę.

    Cytat:
    „Nie wiemy dokładnie, jakie są skutki wybuchu broni jądrowej.”

    Wystarczy pooglądać archiwalne zdjęcia mieszkańców Hiroszimy. Albo zdjęcia nieszczęsnych „potworków” rodzących się tam, gdzie Duży USrael stosował broń zanieczyszczoną zubożonym uranem.

    Cytat:
    „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.”

    Wręcz odwrotnie. Wybuchy głęboko pod ziemią minimalizują skażenie. Eksplozje nadziemne skażają duże obszary.

    Cytat:
    „To „zdemokratyzowanie” świata Islamu pozwoli im zbudować Unię Muzułmańską pod wodzą Turcji, która posłuży do ataku na Europę i jej zniszczenia.”

    Islamu żydzi nie chcą „demokratyzować” a zdestabilizować i zniszczyć. Aby na wzgórzu świątynnym odbudować świątynię Salomona.
    Polecam poniższe info o tych planach, mówiące o budowie repliki świątyni, aby wyszkolić kapłanów i lewitów do służby świątynnej. Po to, aby byli już wyszkoleni gdy odbudowana zostanie świątynia na jej „właściwym” miejscu.
    http://pl.wikinews.org/wiki/%C5%BBydzi_buduj%C4%85_replik%C4%99_%C5%9Awi%C4%85tyni_Jerozolimskiej_na_obszarze_Autonomii_Palesty%C5%84skiej

    Cytat:
    „Atak Rosji na Polskę“

    Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”.
    Rosja ma znacznie większe i poważniejsze problemy niż napadać na rozszabrowany unijny polski baraczek.

    Dalej…
    Marek S kompletnie przemilcza sytuację finasową świata, zwłaszcza żydo-Zachodu. Duży USrael i Unia Jewropejska są już bankrutem, a potężny kryzys zacznie się jeszcze w tym roku, najpóźniej w przyszłym. Prawdopodobnie będzie to ten właściwy, wymarzony przez Rockefellera kryzys (potrzebujemy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują nowy porządek świata).
    Tutaj leży klucz do przyszłości, a nie tam, gdzie go szuka Marek S.
    A gdy kryzys (czy wręcz załamanie gospodarki) wybuchnie, to najbardziej odczują go kraje żyjące z eksportu towarów. Czyli Chiny, Niemcy, USA.
    Dlatego tak spieszą się globaliści z destabilizacją i podbojem krajów islamskich. Chcą je wpędzić w haos, zanim żydowskie folwarki USA i Jewropa zbankrutują.
    Przy czym bankructwo nie oznacza, że na wojsko, służby i policję (oraz na HAARP i chemtreils) pieniędzy nie będzie. Zabraknie ich na renty i emerytury dla „zbędnych” darrmozjadów, zabraknie na zasiłki, na szkolnictwo i na parę innych rzeczy. Ale nie zabraknie ich na utrzymywanie dyktatury żydowskich zbrodniarzy.
    Zgodnie z mottem Jerzego Urbana : „rząd się sam wyżywi”.
    Jedynie wojska NATO będą miały wtedy inne zastosowanie. Będą tłumiły bunty i zamieszki w krajach NATO (po zamachach w Oslo wojsko wyjechało na ulicę. Użycie wojska do tłumienia zamieszek rozważał brytyjski „rzont”. Było to psychologiczne przygotowywanie Gojów do takich właśnie operacji i działań w naddchodzących wydarzeniach.

    No ale ponieważ wojsko będzie zajęte pacyfikacją swoich, nie będzie mogło tak intensywnie napadać na inne kraje. Po to m.in ma być kryzys, aby większość z nich sparaliżować kryzysem.

    Marek S jest święcie przekonany o kluczowej roli Polski w planach banksterów. Jest to nonsens. Dla nich kluczowym problemem jest likwidacja islamu, stojącego na drodze do budowy wielkiego Erez Izrael i do odbudowy światyni w Jerozolimie.
    Nie po to tęsknili 2 tyysiące lat do „Ziemi Obiecanej”, aby teraz, gdy ją już częściowo mają, zrezygnowali z niej i robili Nowe Jeruzalem w Polsce. Polska w ich planach jest niewiele liczącym się i marginalnym pionkiem.
    Wiem, że wielu z nas to się nie podoba. Chcielibyśmy czuć się „ważni”, chcielibyśmy być pępkiem świata. Ale postawa taka jest przejawem infantylizmu i kompensowania sobie kompleksu niższości.

    A co do roli rabinów przy powstaniu Koranu, to powiem tak…
    Znam hipotezy, że rabini „podpowiedzieli” czy wręcz napisali Mahometowi koran, aby przeciwstawić islam rozprzestrzeniającemu się błyskawicznie chrześcijaństwu.
    Powstanie koranu owiane jest mgłą tajemnicy. Nie wiadomo jest, czy choć jedno zdanie napisał Mahomet własnoręcznie. Muzułmanie wierzą, że Mahomet na drodze cudu nauczył się pisać – po prostu Allah sprawił, że w ciągu sekundy z analfabety Mahomet stał się „gramotny” (opowiadał mi o tym kolega w pracy, gorliwy mahometanin).
    Koran w wielu miejscach zarzuca żydom, nazywanym „narodem Pisma” (w innych tłumaczeniach narodem Księgi, narodem Prawa), że objawienie Boga zafałszowali, przerobili je tak, jak im to pasowało i dlatego Bóg zesłał wreszcie Mahometa, aby objawienie Boga odfałszował. Koran zarzuca żydom także, że zabijali zsyłanych im proroków (Jezusa koran uznaje za ostatniego proroka zesłanego żydom).
    Mało chrześcijan wie, że muzułmański Allah to odpowiednik żydowskiego słowa Eloh (liczba pojedyncza od Elohim). APrzypominam – żydowska tora zaczynała się słowami: „Na początku Elohim (bogowie) stworzyli niebo i ziemię.”
    W koranie mamy biblijny raj, mamy Abrahama (oraz wypędzenie za sprawą jego żony Sary Ismaela – protoplasty Arabów z jego matką Hagar), mamy Mojżesza. Koran to po prostu żydowska historia biblijna opowiedziana innymi słowami.
    Reasumując – żydzi otrzymali „Słowo Boże”, zafałszowali je, mordowali proroków – i dlatego Allah/Eloh powołał Mahometa aby zrekonstruował on prawdziwe „Słowo Boże”.

    Gdyby rabini podpowiedzieli Mahometowi koran, to dlaczego w koranie wielokrotne są oskarżenia żydów o to, że sprzeniewierzyli się „Słowu”, że je zafałszowali – co zmusiło Allaha do powołania Mahometa?

    Być może rabini mieli „udział” w powstaniu koranu. Ale w tym wypadku Mahomet okazałby się nieposłuszną marionetką, która żydów przedstawia jako zaprzańców i fałszerzy Pisma.
    Nie podejrzewam, że rabini coś takiego Mahometowi podpowiedzieli.

  154. Gerwazy Gagucki said

    HYDRAULIKA PERYSKOPU

    Pan Peryskop zechciał łaskawie tak ocenić moją odpowiedź na zaczepkę pana Marka S. „A dla odwrócenia uwagi od tych smutnych spraw Panowie Gaguccy będą nas pouczać, jak 142, że mamy się językowo i stylistycznie podciągnąć, bo przynosimy sobie wstyd” (koniec cytatu).

    Otóż, Łaskawco, musi Pan mieć już jakieś zwidy i halucynacje, skoro widzi mnie Pan w wielu osobach. Podobnie mówił swego czasu Adam Ważyk: „My tu żadnych Proustów nie potrzebujemy”. W ogóle liczba mnoga w latach stalinowskich wobec często wyimaginowanego wroga pełniła rolę ideologicznego zwornika.
    W dodatku zechciał Pan trudzić się niepotrzebnie, przekładając na swój język moją krótką wypowiedź. Każdy może przeczytać to sobie w oryginale.
    Takie niewinne fałszerstwo, to chyba dobry wstęp do Pańskich Dzieł Zebranych!

  155. obserwator said

    152. Lanc3

    Cytat:
    „Wszyscy piszą o usa o uk, a o Chinach nie wiemy wiele”

    Czyżby?
    Chiny ostrzegły USA, że atak na Pakistan będzie atakiem na Chiny. Chiny ostro krytykują politykę finasową USA. Chiny uzależnione są od transportu surowców i od eksportu gotowych wyrobów. Czyż to jest „niewiele”?
    Natomiast nigdzie nie znalazłem dowodów na to, że Chiny w planach globalistów mają zająć miejsce Dużego Usraela, Unii Jewropejskiej i żydo-NATO.
    Więc za uzasadnione uważam nazywanie takich hipotez wróżeniem z fusów.

    Cytat:
    „napisałeś że wojnę bardzo łatwo wywołać, co zresztą jest bzdurą”.

    Ilość toczonych obecnie jednocześnie przez lucyferian wojen wykazuje, że wcale aż tak trudno nie jest je wywołać. Kilka propagandowych kłamst i już spadają bomby.

    Cytat:
    „a z kolei na odpowiedź Maruchy zaczynasz się czepiać definicji słowa „wojna”.

    Nie czepiam się definicji słowa „wojna” a ją uściślam. Po to abyśmy dyskutowali o tym samym.
    Bo często się zdarza, że pod tym samym pojęciem każdy dyskutant widzi coś innego. No i „dyskutują”: jeden o niebie a drugi o chlebie.

    Cytat:
    „niepotrzebną agresję – głupie „hehe”, i szydzenie.”

    Od kiedy głupie „hehe” to „agresja”? Szydzenie – być może. Jeszcze bardziej było to prostu rozbawienie z wciskanego kitu. To samo może i ty robić, gdy mie na wróżeniu z fusów przyłapiesz.

    Cytat:
    „Bóg daje życie, i tylko Bóg może je zabrać.”

    Polecam dokładne przestudiowanie całej Tory, zwłaszcza księgi wyjścia, kapłańskiej, liczb i powtórzonego prawa. Mimo przykazania „nie zabijaj” (właściwie – „nie morduj”) w przekazanym przez Jahwe Mojżeszowi „Prawie” za ponad 30 przewinień Jahwe nakazuje „winowajców” ukamieniować.
    Podam konkretny przykład: Księga Liczb, 15: 35: (sprawa dotyczy człowieka złapanego na zbieraniu drwa na opał w dniu sabatu) „I rzekł Pan do Mojżesza: Mąż ten poniesie śmierć. Niech cały zbór go ukamieniuje poza obozem”.
    Jeśli nie oburza nas, że Jahwe kazał za różne rzeczy zabijać, to dlaczego oburzamy się o to samo na Allaha?

    Piszesz nielogicznie.
    Cytat:
    „Wierzą że w ramadanie diabeł jest zamknięty i nie może kusić,za każde zło jesteś ty sam odpowiedzialny.Więc to im daje bardzo łatwą wymówkę do czynów złych gdzie mogą winić diabła.”

    Jeśli ty sam jesteś odpowiedzialny za zło (bo diabeł jest zamknięty), to jak możesz winę za złe czyny zwalić na diabła?

    Cytat:
    „Jeśli masz dobre intencje”

    Ja nie mam żadnych intencji. Ani „dobrych” ani „złych”. Ja po prostu komentuję!

    Cytat:
    „to powinieneś w pierwszym poście domagać się odpowiedzi na pytania.na które Marek ci nie odpowiedział.”

    Robiłem to bezskutecznie wcześniej. Gdyby Marek S wtedy normalnie zareagował, to by tego zamieszania nie było. A durnia żebrzącego o odpowiedź z siebie robić nie dam. Zrobiłem jak zrobiłem i do żadnej winy się nie poczuwam.

    Cytat:
    „Zamiast tego,szydzisz co nie świadczy o tobie dobrze.”

    Tym się nie przejmuję. Oceny mędrca się nie obawiam, o pinię mądrych inaczej nie dbam.

    Cytat:
    „Jeśli mylnie odebrałem twoje wypowiedzi to góry przepraszam.”

    Nie musisz mnie przepraszać. Ja nie gniewalski.

  156. Re. 118

    Panie Gajowy, proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że niemiecki narodowy socjalizm i amerykańsko-brytyjski liberalizm, to DWIE KONKURENCYJNE ODMIANY TEGO SAMEGO SOCJALIZMU.

    Zaś walka konkurencyjna może być AUTENTYCZNA i ŚWIADOMA nawet w bliskiej rodzinie, a co dopiero w przedzielonej oceanem:

    „Ostatni członkowie rodziny Adolfa Hitlera

    18.06.2008

    Ostatni członkowie najbliższej rodziny Adolfa Hitlera mieszkają na obrzeżach Nowego Jorku. Bracia Louis, Brian i Alex to dzieci bratanka Adolfa Hitlera – Williama Patricka.

    Historia Williama Patricka Hitlera – syna Aloisa Hitlera, przyrodniego brata dyktatora Trzeciej Rzeszy – jest niezwykle ciekawa.

    William Patrick Hitler urodził się w Liverpoolu w 1911 roku, kiedy mieszkał tam Alois Hitler wraz ze swoją irlandzką żoną – Bridget Dowling. W czasie I Wojny Światowej Alois wrócił do Niemiec, a Patrick William, po dojściu do władzy Adolfa Hitlera – dołączył do ojca. Patrick William chciał – jak donoszą niektóre źródła – wykorzystać zaistniałą sytuację i domagał się od stryja zajęcia się jego karierą. Posuwał się nawet do szantażowania Hitlera i „wyjawienia prawdy” o jego żydowskim pochodzeniu.

    Niewiele to dało. Krótko przed wybuchem II Wojny Światowej powrócił do Wielkiej Brytanii (gdzie nie omieszkał opublikować artykułu pt. „Dlaczego nienawidzę swojego stryja”), po czym wyemigrował do USA. W 1944 roku powołano go do służby wojskowej i wysłano do Europy, gdzie służył jako sanitariusz. Na froncie był ranny.

    Po wojnie – wiedząc, że z nazwiskiem Hitler nie ma specjalnych szans na błyskotliwą karierę – zmienił je na Stuart – Houston. Założył małą firmę zajmującą się analizą krwi dla szpitali. Z niemiecką żoną miał czterech synów. Umarł w 1987 roku.”

    http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/ostatni-czlonkowie-rodziny-adolfa-hitlera,1130722,18

    Zob. także: O „katolikach” z NSDAP https://marucha.wordpress.com/2011/08/18/bp-pieronek-o-dobrych-katolikach-z-sld/#comment-110368

  157. Kapsel said

    Jak to jest możliwe aby jeden i ten sam Archanioł Gabriel
    zwiastował Zachariaszowi w świątyni żydowskiej narodzenie św. Jana Chrzciciela (Łk 1,19), oraz Najświętszej Maryi Pannie zwiastował narodzenie Jezusa (Łk 1,26). …Bóg w Trójcy Jedyny….a potem po sześciuset latach…..był on wysłannikiem Boga (Allaha) i przewodnikiem proroka Mahometa podczas Miradżu, miał także podyktować prorokowi Koran……Nie ma bóstwa prócz Boga Jedynego, a Mahomet jest jego Prorokiem…
    Według Koranu każdy, kto wierzy, że Jezus to Syn Boży jest przeklętym przez Boga niewiernym. Nowy Testament mówi wyraźnie, że bez Syna nie ma Ojca. Oczywiście poglądów tych w żaden rozsądny sposób nie da się połączyć…
    Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody …św.Mateusz.

  158. Gerwazy Gagucki said

    PALBA CHWALB

    Re. 143
    „Przypuszczam więc że są strony internetowe języka polskiego, na których nie ma analfabetów i gdzie będzie mógł pan zabłysnąć nawet swoją „treścię” – rzece pan Marek S.

    Otóż, Panie Marku S., ja bardzo doceniam Pana sugestię, abym zwinął żagle i Gajówki progów nie ośmielał się przekraczać, jako że dość pokraczne bydlę jestem. Taka sugestia, w dodatku tak powściągliwa, to dla mnie nie pierwszyzna. Co i rusz kogoś pan Gerwazy uwiera i inaczej nie mogą sobie z nim dać rady, jak jeno przez ostracyzm, spalenie na stosie lub eutanazję.

    Aliści tu nie o fałszywe ukłony idzie. Z Pańskich polemik wnoszę, że ma Pan dość kaleką przypadłość, która prawie w każdej polemice przyprawia Pańskim wizjom zapewne niezbyt zamierzone dodatkowe efekty.
    Jednakże nigdy mi nie przyszło do głowy, ażeby Pana Marka S. wysyłać na bezludną wyspę lub w inne zdrowotne miejsce odosobnienia.

    Morał jest tu tedy taki, co powtarzam już od dawna, że największym zagrożeniem dla Rzplitej nie jest Belzebub w różnych postaciach, ale jak najbardziej nasz swojski statystyczny obywatel, który czasem i u komputera zasiądzie. Jak to się przekłada na rzeczywistość – widać wokół…

  159. Gerwazy Gagucki said

    GUWERNANTKA DLA TŁUMOKÓW

    Bardzo mi się spodobało to określenie pana Obserwatora, ale od razu chciałbym wyjaśnić, że moja jego obrona nie wynikła z przyczyn kumoterskich, ale z wrażenia, że zostały zachwiane wszelkie proporcje w dyskursie.

    Otóż nawet pan Kronikarz skrupulatnie wyliczył, że polemiki Obserwatora są rzeczowe tylko w dwudziestu procentach. Pozostałe osiemdziesiąt procent treści pan Kronikarz złożył w tekstach pana Marka S. To już chyba jakiś kabarecik…

    A i to jeszcze dodam, że szukam uporczywie jakiegoś potknięcia Jego Wielebności Obserwatora. I napawa mnie głębokim smutkiem, że jeszcze nie znalazłem. Ale przecież w końcu do czegoś się doczepię. I wtedy nie będzie zmiłowania…

    Kłaniam się Wszystkim!

  160. aga said

    Panie peryskopie
    prosze poczytać trochę w tzw. wyprawach krzyżowych i nie wrzucac ich -zgodnie z życzeniem chazarskiej politpoprawności do jednego koszyka – z innymi wojnami.

    BO KRUCJATY BYŁY WOJNAMI OBRONNYMI. Zanim Ojciec Święty Urban II na synodzie w Clermont wezwał katolików pod broń, nim zgromadzone tam rycerstwo krzyknęło: – Bóg tak chce!, trwała już inwazja muzułmanów na Europę, prowadzona z trzech kierunków – od zachodu (Hiszpania), południa (Sycylia, Półwysep Apeniński), wschodu (wyspy wschodniej części basenu Morza Śródziemnego). Dzięki krucjatom „środek ciężkości” tych zmagań przesunął się na Bliski Wschód, oddalając bezpośrednie zagrożenie od granic Starego Kontynentu.

    Można dziś gorszyć się „fanatyzmem” krzyżowców, ale to właśnie ów „fanatyzm” powstrzymał wojowników islamskiego dżihadu. Gdyby nie zbrojny wysiłek rycerzy Krzyża, być może już przed wiekami na miasta Zachodu padałby cień minaretów. Wprawdzie dzisiaj w europejskich stolicach, obok wspaniałych bazylik powyrastały meczety, a potomków krzyżowców budzi co dzień wrzask muezzina – ale problem ów mamy na własne życzenie…

    http://cristeros1.w.interia.pl/crist/rekonkwista/rycerze_krzyza.htm

    Polecam też Biale karty Kościoła R. Mozgoła.

  161. aga said

    ad. Obserwator

    „Marek S kompletnie przemilcza sytuację finasową świata, zwłaszcza żydo-Zachodu. Duży USrael i Unia Jewropejska są już bankrutem, a potężny kryzys zacznie się jeszcze w tym roku, najpóźniej w przyszłym. Prawdopodobnie będzie to ten właściwy, wymarzony przez Rockefellera kryzys (potrzebujemy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują nowy porządek świata).”

    -niech pan nie zanudza swoimi przydługimi wywodami aatych bywalcow gajowki a z pokora i cierpliwością przejrzy pan archiwum tejże -,jęsli pan wie co to znaczy pokora – i zrozumie ,że powatrza pan może rzeczy niebanalne ale tylko dla elektoratuPoPisu i UPR.
    Kryzys finansowy, demonizacja islamu i inne takieta; pan widzi tylko to co żydzi chcą aby pan widziała . Nie potrafi pan sięgnąc głębiej,tak jak to robi wspoaniale Pan Marek S.do warstwy duchowej ,która teraz interesuje judaistow.
    Wszakże warstwę materialną już opanowali.

    „Przypominam też, że w samym chrześcijaństwie zdarzyły się przypadki, gdy jedni chrześcijanie mordowali innych chrześcijan. Czy chce Pan przykłady? Mimo iż Jezus mówił o przebaczaniu i o nadstawianiu drugiego policzka.
    Ne bronię islamu, nie mam w tym żadnego interesu. Po prostu stwierdzam, że diabolizowanie go jest celową żydo-propagandą, obliczoną na to, aby chrześcijanie gotowi byli dalej napadać na kraje muzułmańskie, podbijając je dla żydostwa (Afganistan, Irak, Libia).”
    nie ch pan nie wprowadza zamętu nie klamie za zydowskimi mediami,bo to nie jest wojna chrześcijan a lucyferian przeciwko islamowi.Skoro pan tak zna kraje islamskie to powinien pan wiedzieć ,ze zaden przeciętny arab czy Turek nie oskarża chrześcijajn w tych wojnach a żydów….
    I niech pan nie miesza do tego Jezusa .

    „Gdyby rabini podpowiedzieli Mahometowi koran, to dlaczego w koranie wielokrotne są oskarżenia żydów o to, że sprzeniewierzyli się „Słowu”, że je zafałszowali – co zmusiło Allaha do powołania Mahometa?”

    a czy pan nie zauważył,że to żydzi bywają największymi antysemitami / na pokaz/ , że to oni opanowali sztukę tworzenia sztucznych kontrowersji i uwiarygadniania się w oczach zarowno swoich wspólwyznawców i wrogow,aby odwracać uwagę od prawdziwego celu swojej nienawiści,sztukę prowokacji,itd? Nie ch pan przestanie oglądać to co oni chcą aby pan oglądal a zacznie szukać tego co przed panem ukrywają ,tak jak to robi Marek S. A jesli pan tego nie potrafi to niech pan czyta jego teksty a nas uwolni od swego towarzystwa,bo takie elaboraty jaki pan nam tu serwuje są od kilku lat w olbrzymich ilościach na różnych inn. patriotycznych i pseudopatriotycznych portalach.
    a ramach ćwiczenia cnoty cierpliowści i pokory prosze sobie wygooglować na stronie maruchy:
    – islam nie jest nową religią
    – pochodzenie islamu
    – czy islam jest autentyczny
    – kilka uwag o pokojowej religii islamu
    + ks. Poradowskiego oczywiście o ile toleruje pan….

  162. obserwator said

    Muzułmanie walczą…
    http://www.sfora.pl/Tak-plona-konwoje-NATO-Sceny-z-piekla-rodem-g35275
    Chilijczycy też…
    http://www.sfora.pl/Zobacz-wojne-na-ulicach-Potezne-zamieszki-jak-za-Pinocheta-g35302
    No i HAARP też „walczy”… z nami
    http://www.sfora.pl/Burze-demoluja-Polske-Tysiece-piorunow-na-kwadrans-a35283

  163. aga said

    ad. Peryskop

    Ryszard Mozgoł – „Białe karty Kościoła”
    …..
    Ekspansja islamu
    Sytuacja chrześcijaństwa na Wschodzie ulegała stopniowemu pogorszeniu od przeszło czterystu lat. Europa znajdowała się w kleszczach islamu! W roku 632, według tradycji arabskiej, nastąpiła śmierć twórcy tej religii, Mahometa. Od tego momentu nastąpiła dynamiczna ekspansja opisywanych przez P. Browna obdartych zastępów, które w tumanach pustynnego pyłu rzuciły pod jarzmo zielonego sztandaru proroka sąsiednie krainy. Daleko było wtedy wyznawcom Allacha do wyrafinowanych, pełnych kultury i ogłady mieszkańców Bliskiego Wschodu z XI wieku, którymi tak bezkrytycznie zachwyca się S. Runciman w swoich książkach. Serce „kultury śródziemnomorskiej”, cokolwiek miałoby to oznaczać, biło wtedy gdzie indziej. Do 639 r. muzułmanie zawojowali całą Syrię i Palestynę, niszcząc wszystkie kościoły. Patriarcha jerozolimski Sofroniusz, po tchórzliwej kapitulacji armii bizantyjskiej, wprowadził kalifa Omara do kościoła Zmartwychwstania ze słowami: „Oto jest przepowiedziana przez Daniela obmierzłość spustoszenia w przybytku!”. W Jerozolimie zaginęły zbezczeszczone relikwie św. Krzyża. W 640 r. po zdradzie żydów i monofizytów, z Egiptu wycofali się Bizantyjczycy. Dziesięć lat później bohaterstwo zoroastryjskich Persów zostało utopione w morzu krwi. Islam stanął u wrót Indii. Krainy nawrócone na chrześcijaństwo przez św. Marka w Afryce Płn. stały się następnym celem ataku. To, czego nie zniszczyli w Afryce Płn. ariańscy Wandalowie, zostało zniszczone przez bezrozumne hordy Arabów. Ziemia, która do tej pory rodziła filozofów, poetów, teologów, historiografów, takich jak np. św. Augustyn, została wydana bezpowrotnie na pastwę Sahary. Chrześcijańscy potomkowie Rzymian opuścili Afrykę, uciekając do Italii lub Iberii, miejscowi chrześcijanie zostali obróceni w ludność zależną lub wytępieni w myśl zasady Mahometa: „Nie można tolerować dwóch religii w jednym państwie”. Jeszcze przez blisko sto lat prowadziły beznadziejną walkę koczownicze plemiona chrześcijańskie z rozrzuconych na pustyni oaz. Ludy chrześcijańskie, które znalazły się w bezpośrednim kręgu oddziaływania politycznego tworzących się kalifatów muzułmańskich, takie jak Ormianie, Gruzini, chrześcijanie libańscy czy Koptowie zmuszone zostały do nieustannej walki o przetrwanie, toczonej niejednokrotnie z islamem do dziś. Z nowej sytuacji zadowoleni byli jedynie monofizyci, zlatynizowani Punijczycy i żydzi.
    (…) ze skrywanym poparciem dla najeźdźców pośpieszyły liczne i potężne gminy żydowskie – po części z nienawiści do chrześcijan, zwłaszcza do Konstantynopola jako ciemięzcy, po części zaś z semickiej solidarności, z uwagi na wywodzenie się z tego samego co Arabowie pnia językowego i etnicznego. Żydzi byli często piątą kolumną, która podkopywała opór chrześcijan
    – pisze katolicki publicysta Vittorio Messori. Uderzenie muzułmańskie w granice Imperium Bizantyjskiego zbiegło się z niezwykle skomplikowaną sytuacją religijną, związaną z rozwojem herezji ariańskiej, pelagiańskiej, a w końcu monofizyckiej. W tym kontekście zbrojni zwolennicy Mahometa jawili się jako „bicz Boży”. Profesor J. Alzog w XIX w., powtarzając za badaczem islamu Doelingerem, pisał:
    Mahometanie jako lud według prawa, służyli za narzędzie Opatrzności, karzące ludy oswobodzone i wolne, aby przez to wstrzymać ich upadek moralny, obudzić z odrętwienia i ożywić gasnącą ich siłę.
    Odrodzenie niestety nie nastąpiło, wręcz przeciwnie – wraz ze schizmą w roku 1054 procesy rozkładu wschodniego chrześcijaństwa pogłębiły się w odnawiających się sektach manichejskich (takich jak np. paulicjanie, bogomiłowie). Na początku VIII w. muzułmanie przekroczyli Gibraltar i wkroczyli do pogrążonej w chaosie feudalnym Hiszpanii, która prawie cała wpadła w ich ręce po śmierci króla Rodryga w bitwie pod Jerez de la Frontera w 711 r. Dopiero energiczna reakcja Asturów pod Covadongą w 722 r. doprowadzi do planowej rekonkwisty, mającej na celu odzyskanie utraconych ziem. Sto lat po śmierci Mahometa, w 732 r. na polach pod Poitiers wojska Karola Młota pokonały zastępy Arabów ciągnące w głąb Europy.
    Tymczasem na wschodzie sytuacja Konstantynopola ulegała pogorszeniu. Pierwsze oblężenie miasta przez muzułmanów nastąpiło już w 669 r. i trwało z przerwami do 676 r. Drugie oblężenie, w roku 717, o wiele niebezpieczniejsze ze względu na blokadę morską miasta, dzięki opanowaniu przez Arabów Cypru, udało się zażegnać w 718 r. po bitwie pod Konstantynopolem. Jednak sytuacja uległa uspokojeniu dopiero po klęsce arabskiej, zadanej im przez Franków w 732 r. Bizancjum odetchnęło… ale nie na długo. Kiedy w XI w. na Bliskim Wschodzie pojawiły się nowe, agresywne plemiona Turków Seldżuckich, sytuacja zaczęła się powtarzać. W 1071 r. armia bizantyjska została rozgromiona pod Mancikertem, gdzie do niewoli dostał się cesarz Roman Diogen. W 1075 r. Seldżucy zdobyli Jerozolimę, burząc kościoły i zabijając pielgrzymów. Niecałe dziesięć lat później od północy cesarstwo zaatakowały plemiona Połowców i Pieczyngów, rozkładając się pod Adrianopolem w cierpliwym oczekiwaniu na kapitulację stolicy, blokowanej wtedy przez flotę turecką. Ta sytuacja zmusiła cesarza Aleksego Komnena do poszukiwania na Zachodzie ratunku, w słowach tak uległych i rozpaczliwych, że kronikarze bizantyjscy i współcześni historycy skrzętnie usunęli list cesarza z kart swoich książek. Już wtedy w szeregach armii cesarskiej służyli liczni najemnicy z Europy Zachodniej, np. Robert z Flandrii, walczący za cesarza z islamem. Bizantyjczycy brzydzili się krwią… Prostsze było wyręczanie się pogardzanymi „łacinnikami”, lub tchórzliwe uniki czynione przez dyplomację. Politycznie Bizancjum kurczyło się, ustępując pola Turkom. Cywilizacja arabska prowadziła skutecznie podbój nowych terenów, atakując Europę od zachodu i wschodu, zdobywając przewagę w basenie Morza Śródziemnego. Chesterton podsumowuje to słowami: „Ten semicki bóg prześladował chrześcijaństwo jak upiór. Należy o tym pamiętać w każdym zakątku Europy…”. Taka sytuacja zmusiła cesarza Aleksego do ponownego zwrócenia się z prośbą do papieża i możnowładców Europy Zachodniej, co zostało uczynione przez poselstwo cesarskie w 1095 r. na synodzie w Piacenzie. Następnym krokiem było pamiętne zgromadzenie w Clermont.
    Wspomniany już G. K. Chesterton, opisując tworzenie się narodu angielskiego w czasie wypraw krzyżowych, napisał: „(…) orły porosły już w pierze i zaczęły się oglądać za łupem bardziej odległym. Zamiast otrzymywać rzeczy cudze, szukały ich teraz same”. Proces kształtowania się Christianitas złożonego z coraz bardziej świadomych swojej odrębności narodów europejskich w pełni odpowiada temu zdaniu nie tylko w odniesieniu do Anglii. Krucjaty rozpoczęły się w chwili, gdy Europa skończyła już „przeżuwanie” pozostałości po wspaniałej kulturze Rzymu i rozpoczęła tworzenie swojego wkładu w dzieło cywilizacji łacińskiej. Brytyjski bizantynista S. Runciman twierdzi, że „do czasu pierwszej wyprawy krzyżowej ogniskiem naszej cywilizacji było Cesarstwo Bizantyjskie oraz kraje kalifatu arabskiego”. Niestety, nie jest to odosobniony wśród współczesnych historyków pogląd, głoszący samorodny geniusz cywilizacji arabskiej, zniszczonej przez barbarzyńskie hufce krzyżowców. Pogląd historyków wychowanych w ciasnych murach duchowych gett punickich, pozbawiony szerszych horyzontów. Cywilizacja arabska, o czym pisał m.in. F. Koneczny, jest niemal w całości produktem zapożyczeń kulturowych, a sami Arabowie do swojej cywilizacji wnieśli niewiele. Lunarny system religijny Mahometa opiera się, jak wykazały badania Konecznego i religioznawcy M. Eliadego, na judaizmie oraz zjudaizowanym manicheizmie. Większa część obyczajów arabskich została zapożyczona od Żydów, np. teoretyczna poligamia1, przepisy dotyczące ubioru, wyglądu i modlitwy. Przepiękne meczety zdobiące cały Bliski Wschód zostały zbudowane w pieczołowicie odtworzonym stylu bizantyjskim, nierzadko przez Bizantyjczyków (sic!). Trygonometria, optyka, rozwój filozofii i medycyny „arabskiej” wiąże się z przełożeniem na język arabski dzieł greckich, jak pisze niechętny chrześcijaństwu H. A. R. Gibb. Architektura świecka, system biurokratyczny, podział armii, ceremoniał dworski oraz sposób spędzania wolnego czasu (np. szachy) pochodzą z sasanidzkiej Persji. Natomiast tzw. „cyfry arabskie” i algebra pochodzą aż z Indii. Wreszcie malarstwo arabskie, przedstawiające zwierzęta i ludzi, pojawiło się po zetknięciu z „łacinnikami”. Andaluzyjski „raj na ziemi” powstał tylko dlatego, że przetrwały w tej części Hiszpanii silne pozostałości antycznej kultury rzymskiej, która dogorywała wtedy w dekadenckim Bizancjum. Natomiast serce Europy, jeśli gdzieś biło, to na pewno w prostym, niewyrafinowanym Rzymie papieży i cesarzy średniowiecza. Czymże jest w istocie szumna cywilizacja arabska, jeśli nie sumą działań sąsiednich kultur i cywilizacji, niejednokrotnie wyższych? Z takim oto przeciwnikiem, który był już wszędzie, ale nie przychodził znikąd, parafrazując nieśmiertelnego Chestertona, przyszło walczyć spadkobiercom Mariuszy, Cezarów i Augustów w imię Jedynego, Sol Invictus – Chrystusa. Niestety są dziś tacy, którzy przedkładają „śpiewy” muezina nad chorał gregoriański…

    dzięki Piotrowi X

    https://marucha.wordpress.com/2011/02/27/sw-maksymilian-ekumeniczny-bez-masonow/#comment-80476

  164. aga said

    Panie Marucha
    może warto polcić ten link?:

    http://cristeros1.w.interia.pl/rekonkwista.html

  165. sono said

    Pani ago. Kazdy ma praao do wypowiadania swoich opinni. Nawet tych , ktore sa nie po pani mysli.
    To ,ze pani jest naboznie wpatrzona w wypiski pana Marka S nie oznacza, ze wszyscy inni sa.
    Nikt tu ” nie zanudza stalych bywalcow gajowki”.
    Jezeli pani sie nudzi, to prosze sie czyms innym zajac, a nie wypowiadac sie w imieniu jakies urojonej „wiekszosci”.
    Niech pani tu nie probuje wprowadzas jakiejs cenzury.
    Nie pani miejsce i rola.

  166. aga said

    ad.156

    Kardel jest dobry,Koestler,ktorego cytuje ten pierwszy też. Ale polecam Panu ks. prof. Guza wyklad „Istota nazizmu hitlerowskiego”

    http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=19091

    ci wymienieni po krwi żydzi,półżydzi czy ćwierć żydzi byłi przed wszystkim okultystami i członkami łóż masońskich co automatycznie stawia ich poza chrześcijaństwem.

  167. Kronikarz said

    Obserwator,

    No prosze, wreszcie pozytywnie. Rozwijaja Pan mysli. Choc wyrywkowo. A usprawiedliwiajac sie atakuje. Uciekajac sie do polemiki, chwyta sie Pan wrecz polisemii. Ale po sie tak systematycznie dowartosciwywac ?

    Po co, pytam, po co ?

    Majac duza wiedze w pewnych polaszczyznach, liczymy na Pana, a ja to na pewno, by sobie rozjasnic w glowie na tematy bliskie Panu, Obserwatorze. Niechze nie dreczy nas Pan swa blyskotliwoscia w klotliwosci !

    Marek S spieral tu z niektorymi niedawno ale wcale nie bylo tu jak babie z baba przez grzede tu o ortografie, tam o stwierdzenie a owdzie o aluzje ni z tej ni z tamtej strony.

    Mamy spojrzenie wiec, poprzez ‚Skowyt psa Poety’, koherentny zespol hipotez Marka S na dany temat – Pan natomiast wpuszcza nas, Obserwatorze, w chaszcze na wpol powycinanych cierni.

    A ma Pan wiedze, niechze sie wiec Pan nia z nami podzieli.

  168. Kronikarz said

    164/ Sono

    A od kiedy to nie mielibysmy prawa – jedni czy drudzy – Sono czy Aga – nadawac dyskusjom kierunek uznawany z sluszny ?

    Cenzura… jaka cenzura ?

  169. peryskop said

    Re 160

    Pani Ago,

    Dziękuję za cenne uwagi, ukazujące szerszy kontekst wypraw krzyżowych, o co staram się dbać w odniesieniu do każdej wojny – choćby w dyskusji z Obserwatorem.

    Daleki jestem od wyznawania „chazarskiej politpoprawności”. Nie dam sobie wmówić, że wszyscy Muzułmanie zasługują na potępienie i wytępienie. Jestem świadomy ekspansji hord azjatyckich. Staram się rozróżniać wojny obronne od zaborczych, choć zazwyczaj są to te same wojny, tylko relacjonowane odmiennie przez obie strony konfliktu. Ubolewam nad tym, że musiało w przeszłości dochodzić do krwawych wojen pomiędzy wyznawcami różnych religii, a często tej samej – vide: relacje polsko-krzyżackie. Zastanawiają mnie też słowa ówczesnego biskupa polowego W.P. Sławoja L. Głódzia, który podczas odprawy pierwszej zmiany do inwazji na Irak pożegnał na lotnisku żołnierzy słowami transmitowanymi przez TV (cytuję z pamięci): Jedźcie z Bogiem, wasza misja jest czysta.

    Dlatego powtórzę – czy to nie żałosne, że ludzie mordują ludzi w imię Boga?

    Re 155

    Już miałem nadzieję, że Obserwator ma lepsze rozeznanie w „świętych pismach” i w praktyce. A że z tą wiedzą i logiką są kłopoty świadczy zarzut pod adresem Kronikarza: „Piszesz nielogicznie”, kiedy przecież obwinianie przez słabych ludzi diabła za ich własne złe czyny jest dość powszechne, i to nie tylko w obrębie jednej z religii monoteistycznych.

    Re 157

    Kapsel zilustrował nam jak trudno jest nie pobłądzić idąc za głosem natchnionych źródeł.

    Re 156

    Dziękuję polski.blog.ru za przypomnienie o potomkach Hitlera.

    Gerwazego G. pozostawiam bez odpowiedzi na kolejne zaczepki, bo wpadł tu żeby mieszać po hasbarsku.
    Lepiej będzie jak pójdzie za „Plolakiem Małym”, bo tu w Gajówce jest wola prowadzenia dyskusji merytorycznej.

  170. sono said

    ad 167
    kazdy ma prawo do wypowiadania swoich opinni, ale niech czyni to od siebie, a nie powolujac sie na propagandowe kawalki typu : „niech pan nie zanudza swoimi przydługimi wywodami aatych bywalcow gajowki”.
    Lepiej by zabrzmialo; „Niech pan mnie ,aata bywalczynie gajowki, nie zanudza swymi……….etc”.
    A najlepiej jak by tak sie odniesc tylko merytorycznie, do sprawy poruszanej i walkowanej na forum, ale to juz wyzsza szkola jazdy.

  171. lanc3 said

    „Chiny ostrzegły USA, że atak na Pakistan będzie atakiem na Chiny. Chiny ostro krytykują politykę finasową USA. Chiny uzależnione są od transportu surowców i od eksportu gotowych wyrobów. Czyż to jest „niewiele”?”

    Nic nowego.Jest to polityka Pakistanu.Wiesz że armia usa używa dronów do bombardowania na ich terytorium.I ta decyzja jest tego następstwem, a także zerwania współpracy usa-pakistan.

    A swoją drogą czy po eskapadach na terytorium Pakistanu jak by nie było państwa z Nuklearnym arsenałem.Nie wygląda to dla ciebie że może być druga strona medalu.Zresztą zbyt mało informacji żeby cokolwiek za pewnik brać.

    Podałeś jedynie oficjalną informację i na niej bazujesz.A sam fakt że usa podały że to właśnie w Pakistanie zabili ben-ladena, nie był przypadkowy.Ja z moich obserwacji i źródeł wiem że to nieprawda.Mój znajomy był w tym czasie w islamabadzie.wiem że to nie pewnik, i też wiem jak Pakistańczycy to widzą.

    Co do karanu nie czytałem.bo to nic mi nie powie ja tego nie zrozumiem.Oni sami na różnie koran interpretują.
    Swoją drogą nie wiem czy wiesz że Pakistańczycy dobrze zdają sobie sprawę kto rządzi światem.
    ———————————————————————————————————

    „Ilość toczonych obecnie jednocześnie przez lucyferian wojen wykazuje, że wcale aż tak trudno nie jest je wywołać. Kilka propagandowych kłamst i już spadają bomby.”

    Jakie mamy wojny między narodami, i gdzie łatwo wywołali?
    Kilka kłamstw dla usprawiedliwienia bombardowania nato.I to nato prowadzi wojny.Nie dwa osobne państwa.Mamy w Libii wojne domową.Gdzie Kadafi dał się wkręcić, reszta to afryka, nie widzę żeby dwa narody walczyły ze sobą tak jak ty piszesz.Syrię osłabiają od środka.

    ———————————————————————————————————–

    „Piszesz nielogicznie.
    Cytat:
    „Wierzą że w ramadanie diabeł jest zamknięty i nie może kusić,za każde zło jesteś ty sam odpowiedzialny.Więc to im daje bardzo łatwą wymówkę do czynów złych gdzie mogą winić diabła.”
    jJeśli ty sam jesteś odpowiedzialny za zło (bo diabeł jest zamknięty), to jak możesz winę za złe czyny zwalić na diabła?”

    Dla ciebie to nielogiczne bo nie zrozumiałeś.W Ramadanie diabeł jest zamknięty i nie może kusić.Jak post się skończy,to diabeł lata po świecie i odpowiada za zło.

    Twój punkt widzenia opiera się na twoim rozumieniu koranu co już sama próba zrozumienia jest błędem bo ci się nie uda.
    Ja się opieram na tym co sami zainteresowani o tym sądzą.Próbuje zrozumieć.Idę na skróty.Opieram się na opini z pierwszej ręki.

    p.s.dobra narazie tyle.pozdrawiam.

  172. Gerwazy Gagucki said

    PERYSKOP W SOSIE MERYTORYCZNYM

    To zapewne tylko przez przypadek nie może się wypsnąć Peryskopowi z jego intelektualnej i merytorycznej otchłani tak banalne spostrzeżenie, że jest różnica między zaczepką a odpowiedzią na zaczepkę.

    Co do Peryskopu woli to ją totalnie olewam, bo nie wzbudza mojego szacunku taki narząd, który udaje intelektualistę postulując oświecony zamordyzm!

    Tak więc postuluj Pan sobie dalej stworzenie Polski powiatowej. Akurat w sam raz na Pańskie wyobrażenia.

    Co do „mieszania po hasbarsku”, to licz się Pan ze słowami, bo ja też do czasu mogę mieć wzgląd na Pańską umysłową ułomność.

  173. lanc3 said

    nie dopisałem że jest to wpisu 155.Obserwator.

  174. lanc3 said

    ups.bałagnie. 170 do 155.

  175. SP said

    Do #133
    Pan nie wiem ze kazdy piszacy na publicznym forum jest publicysta? Chce czy nie. Niczego wiecej „wyjasniac” nie bede, bo to co napisalem bylo jasne, a na korygowanie kolejnych pana interpretacji i przekretow nie mam czasu i checi.
    To nie byl opis pulapki na Rosje tylko pulapka na czytelnikow Gajowki. Szkoda ze tylu dalo sie nabrac i niepotrzebnie zdenerwowalo. W odpowiedzi na pytania czytelnikow pojawila sie lista poszczegolnych osob z insynuacjami przynaleznosci do hasbary i wytykaniem glupoty. Pan temu teraz zaprzecza, ale jesli nie usunieto, to mozna to przeczytac. Pana odpowiedzi to zlepek pomowien, wykretow i przekretow robionych z wyjatkowa hucpa.
    To ze Gajowy pana tlumaczy jest zrozumale. Kontrowersja i wynikle 170 wpisow sie licza.
    Z Jackowskim i Atakiem kosmitow tak dobrze nie poszlo.
    Polecam ponizszy watek. jest rozwojowy. Beda wysmienite rezultaty, gwarantuje.
    „Putin nakazał budowanie schronów przeciw atomowych w takiej ilości aby zapewnić w nich miejsce każdemu mieszkańcowi Moskwy”.

  176. SP said

    Do #133
    Pan nie wie ze kazdy piszacy na publicznym forum jest publicysta? Chce czy nie. Niczego wiecej „wyjasniac” nie bede, bo to co napisalem bylo jasne, a na korygowanie kolejnych „interpretacji” i przekretow nie mam czasu i checi.
    To nie byl opis pulapki na Rosje tylko pulapka na czytelnikow Gajowki. Szkoda ze tylu dalo sie nabrac i niepotrzebnie zdenerwowalo. W odpowiedzi na pytania czytelnikow pojawila sie lista poszczegolnych osob z insynuacjami przynaleznosci do hasbary i wytykaniem glupoty. Pan temu teraz zaprzecza, ale jesli nie usunieto, ale to mozna przeczytac. Pana odpowiedzi to zlepek pomowien, wykretow i przekretow robionych z wyjatkowa hucpa.
    To ze Gajowy pana tlumaczy jest zrozumale. Kontrowersja i wynikle 170 wpisow sie licza. Z Jackowskim i Atakiem kosmitow tak dobrze nie poszlo.
    Polecam ponizszy watek. jest rozwojowy, a doskonale rezultaty, gwarantuje.
    „Putin nakazał budowanie schronów przeciw atomowych w takiej ilości aby zapewnić w nich miejsce każdemu mieszkańcowi Moskwy”.

  177. obserwator said

    59. Gerwazy Gagucki:

    Cytat:
    „A i to jeszcze dodam, że szukam uporczywie jakiegoś potknięcia Jego Wielebności Obserwatora. I napawa mnie głębokim smutkiem, że jeszcze nie znalazłem. Ale przecież w końcu do czegoś się doczepię. I wtedy nie będzie zmiłowania…“

    „Jego Wielebność“ rzadko włącza się do „dyskusji“, u Maruchy, bo w 99.99% są one bezładnymi pyskówkami, co zresztą widać w tym wątku.
    Z chęcią bym się z grzeczności „potknął”, ale udawać nie umiem, a mam zwyczaj nie zabierania głosu w sprawach o których nie mam zielonego pojęcia (co jest u większości normą).
    Czasem komentuję na Wierni Polsce Suwerennej, ostatnio na Kryptonim Prawda. Tam jest znacznie mniejszy „tłok”, jest ciszej i spokojniej.
    Trzymam Pana za słowo: „I wtedy nie będzie zmiłowania…”
    Ukłony

    Aga.
    Choć jestem człek prosty, z gminu, to jednak mam tyle dobrego wychowania, że białogłowy traktuję z szacunkiem, nawet gdy one nań nie za bardzo zasługują. Ot taka przypadłość człeka wychowanego na prowincji.
    Pozwolę jedynie sobie zauważyć, że nie zmuszam nikogo do czytania moich przynudzań.
    Pozwalam też sobie zauważyć, że cytowanie Jezusa nie jest „mieszaniem” go do czegokolwiek.
    Pisze Pani: „zaden przeciętny arab czy Turek nie oskarża chrześcijajn w tych wojnach a żydów…
    A z iloma przeciętnymi Arabami czy Turkami Pani o tym rozmawiała?
    Nie potrzebuję też obiegowych i oklepanych „mondrości” o islamie szukać poprzez googlowanie.

    167. Kronikarz:

    Nie chwytam się polisemii, a uściślam znaczenie ogólniejszych terminów. Nie potrzebuję się przy tym dowartościowywać. Kolejny raz wmawia mi Pan coś co – jeśli istnieje – to istnieje jedynie w Pańskim umyśle. Czyżby była to projekcja?
    Pisze Pan: „Majac duza wiedze w pewnych polaszczyznach, liczymy na Pana.”
    Zna Pan to? Umiesz liczyć – licz na siebie!

    Pisze Pan:
    „Mamy spojrzenie wiec, poprzez ‘Skowyt psa Poety’, koherentny zespol hipotez Marka S na dany temat”.

    Może i dla Pana są te HIPOTEZY koherentne. Nie dla każdego takimi muszą być.
    No i właśnie… Hipotezy…Wróżenie z fusów…

    Dalej pisze Pan:
    „Pan natomiast wpuszcza nas, Obserwatorze, w chaszcze na wpol powycinanych cierni.”

    Ależ ja NIKOGO NIGDZIE NIE WPUSZCZAM! Ja po prostu komentuję.
    Jeśli Pan tak to odbiera, to jaką ja ponoszę odpowiedzialność za Pańskie urojenia?

    Na koniec pisze Pan:
    „A ma Pan wiedze, niechze sie wiec Pan nia z nami podzieli.”

    Robię to cały czas (mają oczy a nie widzą).
    I jeszcze za to jestem posądzany, że kogoś gdzieś „wpuszczam.”

    171. Lanc3

    Zwracam ci uwagę, że piszesz chaotycznie.
    Cytat:

    „Nic nowego.Jest to polityka Pakistanu.Wiesz że armia usa używa dronów do bombardowania na ich terytorium.I ta decyzja jest tego następstwem, a także zerwania współpracy usa-pakistan.
    A swoją drogą czy po eskapadach na terytorium Pakistanu jak by nie było państwa z Nuklearnym arsenałem.Nie wygląda to dla ciebie że może być druga strona medalu.Zresztą zbyt mało informacji żeby cokolwiek za pewnik brać.
    Podałeś jedynie oficjalną informację i na niej bazujesz.A sam fakt że usa podały że to właśnie w Pakistanie zabili ben-ladena, nie był przypadkowy.Ja z moich obserwacji i źródeł wiem że to nieprawda.Mój znajomy był w tym czasie w islamabadzie.wiem że to nie pewnik, i też wiem jak Pakistańczycy to widzą.”

    Jak mam się do tego ustosunkować? Na co mam odpowiadać, a na co nie?
    Arsenał atomowy Pakistanu może zostać wykorzystany do wywołania wojny nuklearnej z Indiami. Jak sam wiesz, Kaszmir to beczka prochu. Jeśli tak lucyferianie to sobie rzeczywiście zaplanowali, to mają ponad miliard ludzi za jednym zamachem z głowy.
    USA nie mogło zabić Bin Ladena w Pakistanie, bo zmarł on 16 grudnia 2001 w Afganistanie.
    „Polowanie” na niego to była medialna fikcja a’la CIA. Pisałem o tym wielokrotnie, choć pod innym nickiem.
    Zdaję sobie sprawę, że Pakistańczycy wiedzą, kto rządzi światem. Dlatego przepędzili agenta żydów Musharrafa

    Pytasz:
    „Jakie mamy wojny między narodami, i gdzie łatwo wywołali?”

    Gdzie ja pisałem o wojnach „pomiędzy narodami”?
    I czy agresje międzynarodowych sił NATO to nie są „wojny”?
    Wojny, w tym wojny domowe, wywołali zbrodniarze z łatwością w Jugosławi, Kosowie, w Afganie, Iraku, obecnie w Libii, w Syrii. „Cichych” wojen (Jemen, Somalia, Etiopia) już nie wspominam.
    Kaszmir to też zresztą jest cicha lokalna wojna. Która kosztowała już życie tysięcy ofiar. I która w każdym momencie może się błyskawicznie przerodzić się w wojnę oficjalną, międzypaństwową, a przy tym jeszcze nuklearną.

    Piszesz:
    „Mamy w Libii wojne domową”
    Jaką „domową”? Czyżby samoloty NATO katujące ludność cywilną były libijskie?

    W Syrii panuje de facto wojna. „Rewolucjoniści” wspomagani są przez najemników z Arabii Saudyjskiej. Scenariusz nieomal identyczny jak w Libii.
    Widzałem zdjęcia zniszczonych syryjskich rządowych czołgów. Skąd „rewolucjoniści” l- udność cywilna ma broń do niszczenia czołgów?

    Nadal utrzymuję że piszesz nielogicznie.

    Cytat:
    „Wierzą że w ramadanie diabeł jest zamknięty i nie może kusić,za każde zło jesteś ty sam odpowiedzialny.Więc to im daje bardzo łatwą wymówkę do czynów złych gdzie mogą winić diabła.”

    Gdybyś po pierwszym zdaniu napisał: „Natomiast po ramadanie diabeł może ich już kusić” -„Więc to im daje bardzo łatwą wymówkę do czynów złych gdzie mogą winić diabła.”

    I wtedy byłoby logiczne i jednoznaczne!

    Pisać należy jednoznacznie, jasno i klarownie. A z twojej wypowiedzi wynika, a przynajmniej można to tak odczytać, że diabeł jest zamknięty w ramadanie, nie może ich kusić a oni i tak na diabła zwalają winę za ich grzechy.

    Piszesz:
    „Dla ciebie to nielogiczne bo nie zrozumiałeś.”

    Spokojna głowa… ja wszystko zrozumiałem. Natomiast ty piszesz chaotycznie, niespójnie i stąd mamy problem.

    Piszesz:
    „Twój punkt widzenia opiera się na twoim rozumieniu koranu co już sama próba zrozumienia jest błędem bo ci się nie uda.”

    Skąd wiesz, że mi się nie uda? I nie uważam, że próba zrozumienia czegokolwiek jest „błędem”.

    Piszesz:
    „Opieram się na opini z pierwszej ręki.”

    Ja też. Opieram się na koranie. Korzystam też z „drugiej ręki”, rozmawiając z kolegami muzułmanami. Czytam też o koranie – zarówno teksty pisane przez apologetów jak i przez wrogów islamu.

    Pozdrawiam także.

  178. JO said

    Panie Sono , Pani Ago, wspierajcie sie nawzajem . Nalezycie do mojej ulubionej ligii.

  179. JO said

    ad.176. Widze, ze mamy nowy „mozg” na tym forum, Ciekawe gdzie Pan sie zakotwiczy? Ostrzegam Pana, ze szybko Pan zostanie rozszyfrowany na tym forum i albo Pan bedzie z Nami albo przeciw Nam. Tu innych klasyfikacji nie ma. Jezeli Pan jest Un, to sie szybko okaze.

  180. Re. 176

    Obserwator: popieram Pański punkt widzenia. Niech Pan się nie zniechęca. Myśl polska zwycięży.

  181. lanc3 said

    Obserwator nie zrozumiemy się.i tak to chce zakończyć,nie mam czasu jak nie rozumiesz to trudno, moze ktos inny rozumie co pisze, moze nie.nie obchodzi mnie to .pisze tak jak umiem, na szybko.nie zawsze mam czas.

  182. Kronikarz said

    Obserwator,

    Przeczytalem Pana wypowiedzi ciag dalszy. A czy zrozumialem ogolny wektor, ze tak powiem, Panskiego przekazu, to nie wiem. Zatem, jak mam to zarchiwizowac, nie wiem tez. Szkoda, ze Panskie pioro jest dalej – choc znacznie dzis mniej – w rejestrze li tylko polemicznym podstrugane.

    Niechze Pan przyjmnie moje wyrazy uznania za wklad, ktory w efekcie pozwolil poprzestawiac nieco tutejsze mrowisko. A teraz cieszylbym sie czytajac Panska kompilacje wlasnych wypowiedzi na zasadzie, ze jest jakies echo… to niech sobie bedzie a karawana idzie do celu. Czyli ze Pan nie daje sie prowokowac, ba, Pan wykalada kawa na lawe swoje confiteor kropka.

    Tak, co do ogolu, natomiast ja, w moich archiwach, bede wtedy mogl odnotowac w trzech slowach tak : Obs twierdzi Tak 🙂

    Pozdrawiam

  183. obserwator said

    179. JO

    Cytat:
    „Widze, ze mamy nowy „mozg” na tym forum,”

    Ani nie „nowy”, ani nie „mozg”.

    „Ciekawe gdzie Pan sie zakotwiczy?”

    Nigdzie.

    „Ostrzegam Pana”

    Gwiżdżę sobie na Pańskie ostrzeżenia.

    „…ze szybko Pan zostanie rozszyfrowany na tym forum i albo Pan bedzie z Nami albo przeciw Nam.”

    Hehehe…

    „Tu innych klasyfikacji nie ma.”

    Klasyfikacja czy tępe szufladkowanie?

    „Jezeli Pan jest Un, to sie szybko okaze.”

    Do dzieła, Panie Scherlock Holmes. Serdecznie życzę sukcesu w węszeniu, kim zacz.

    Polski Blog:

    Mnie trudno zniechęcić. Ale na pyskówki szkoda mi czasu.

    Lanc3
    Też myślę, że pora zakończyć.

    Kronikarz:

    Cytat:
    „A czy zrozumialem ogolny wektor, ze tak powiem, Panskiego przekazu, to nie wiem.”

    Cóż na to mogę poradzić?

    Pozdrawiam także.

  184. aga said

    ad. Sono ,skoro napisalam w liczbie mnogiej to najwyraźniej mialam upoważnienie,nie sądzi pani?
    elaboraty histerycznego nienawistnego i antyklerykalnego Sono już dawno omijam szerokim łukiem; za bardzo przypominają bełkot 166…
    Slusznie napisal Marek S:

    cyt:”Pani” wypowiedzi są pełne obłudy. To czuć na odległość. Za słabo się „Pani” maskuje. Te „Pani” niby anty-lucyferiańskie wypowiedzi nie są niczym nowym lecz wydają się służyć do uwiarygadniania tylko po to aby przemycać poglądy lub uwiarygadniać osoby lub kryptożydowskie źródła jak Fronda. Ta niby „Pani” krytyka syjonistów i poparcie dla sedewakantystów również brzmi fałszywie. Także ataki na nauki KK pod pozorem walki z ignorancją wskazują „Pani” intencje.”

  185. aga said

    Panie polski.blog.RU
    pan zapewne da mi odpowiedz na nurtujące mnie pytanie.
    jaka jest różnica między rusofilem Polakiem a Polakiem zruszczonym?

  186. Re. 184

    Proszę bardzo: „Polak zruszczony”, to Rosjanin, Ukrainiec czy Białorusin pochodzenia polskiego. Natomiast Polak-rusofil, to ciągle Polak.

    I to znacznie lepszy, niż germanofil, czy amerykanofil (bo to zwolennicy kultur nie-słowiańskich), nie wspominając już o kosmopolitycznych emigrantach wyznających zasadę: „Tam ojczyzna, gdzie dobrze (płacą w dolarach).”

    (Nawiasem pisząc, ja rusofilem nie jestem. Niech Pani to potraktuje jako pewnik.)

  187. JO said

    Od . 182. Panie Obserwator, czy Pan jest Tradycyjnym Katolikiem?

  188. obserwator said

    Ani tradycyjny, ani katolik.
    Ja dzielę ludzi na mądrych, średnio mądrych i głupców, na dobrych, mniej dobrych i złych, na uczciwych, mniej uczciwych i na nieuczciwych.

    A nie na tradycyjnych katolików i całą „podejrzaną” resztę.

  189. Kronikarz said

    187/ Obserwator % Narcyz & Echo

    Panie,

    Po com ja do Pana tyle razy wyciagal reke°?

    Jeslis wiec Polak i masz polskie obowiazki, to nadstawiaj policzek Panu JO a nastepnie mnie°!

    Bo nie to – jako tolerancyjny i pokojowy kronikarz – wale w ryja a potem kopniaka w …upe a lub tez z drugiej strony.

    Skroros Pan madry, jak tu twierdzisz, to wiesz, ze od Transcendencji nie uciekniesz nawet jako wojujacy ateusz, wiec co°?

    Czytaj dalej, jesli jaja masz a nie to zmiataj i nie drecz ludzi swoimi psychotycznymi guzami, bo to nie na temat w Gajowce.

    ===

    Nie odpowiada Pan na pytanie jednak wykorzytujac zrecznie obcesowe i fanatyczne pytanie JO, ktoremu nalezy jednak to wybaczyc, bo inaczej nie mozna z wobec urzedowego JO tradycjonalisty, ale Panu nie mozna przepuscic tak dziwacznej odpowiedzi wypuszczajacej tu w 187/ serie, niczym paciorki czy koraliki albo niczym olow czy mosiadz, wykluczen poprzez zprzeczenia, bo to prowokacja.

    Czy Pan ateusz, czy agnostyk, czy animista, czy taoista, czy chamanista, czy buddysta, czy islamista, czy awerroysta, czy …”niewierny Tomasz”, to powiem, ze ja mam to w …pie. Ale to, ze Pan prowokuje glupio, gdyz niepotrzebnie, to pytam: po co… Po co wiedzac, na jakim Forum jest Pan, po co wiec°? Zeby Pana wypieprzona stad°? Po to, zeby nawet taki jak ja powiedzal cos …no, kur…, nie wiem.

    Co niby°? Co moge powiedziec, wiedzac, a i Pan wie tez, ze podawalem juz tyle razy Panu reku tu proszac rzeczowo o to czy tamto w toku dyskusji. Nic°! Nic nie odpowiedzial Pan procz malo tresciwego pasazu rabinach i islamie. A przeciez, jedyna dziedzina, w ktorej sie Pan przebijal z wiedza, to byla znajomosc swiata islamskiego. A tu nic°! Za glupca Pan mnie/nas tu ma°? A moze Pan newrotyk i nie ma sily pojsc sobie ot tak stad, tylko szuka zwady°? Bo hasbara Pan nie jest°? Przeciez nie°? A jest°? Na wyzszym poziomie chce Pan dyskutowac wiec°?

    § prosze odnalezc sobie moje poprzedenie a pokojowe wpisy §

    Jaki wiec jest Pana poziom°? Po co prowokowac°? Chory°? A jesli tak, to na co°?

    187/ Narcyz & Echo

    Niechze wiec Pan sobie poczyta, koniecznie w pieciu powaznych zrodel o tym, to sie Pan intelekualnie podciagnie i przestanie sie slaniac ze swym pychotycznym – poszukac sobie kilka powaznych definicji, prosze, zanim Pan nie zacznie sie wymadrzac znowu – psychotycznym jadrem. A moze Pan ma ich wiecej ma, jak kazdy zreszta, ale nie kazdy usiluje …ebac innych prze to, ze je ma.

    Czlowieku, przychodzi Pan do grona ludzi i zchowuje sie jak na podbitym terenie. Pytam°: madry czy glupi, bo jesli o droge pyta, to nie slysze. Tak by sie Pan zachowal wchodzac do mieszkania, gdzie jest np. 15 znajacych sie osob… A Pan bum, twardo wali z mostu na Marka S ale dlaczego tak obcesowo i nie okeslajac sie a tylko roszczac pretensje do roli OBSERWATORA bardzo inteligentnego.

    Obserwator zadarl tu z wieloma z mety a JO – z ktorym ja sie malo rozumiem a ktoremu gratuluje za 186/ – pyta i co, ze pyta°?

    ===

    Panie Marucha,

    Jak Pan widzi, wkurzylo mnie to ale taki juz jestem, ze wcale sie nie denerwuje, tylko o tak na zarty traktuje tego „Obserwator”°! Pan z nim zrobi, co zechce i nalezy, bo nie wiem jaka tam macie polityke w Admin’ie. Ja powiem Panu, ze zal mi Marka S energii wydanej na tego Toto, innych tez energii. Mamy nauczke jednak, bo ten Obs to°:

    a) albo jakas podla hasbara
    b) albo czlek z jadrem psychotycznym
    c) albo osobnik bardzo zle wychowany

    A na wojnie jak na wojnie = bum albo ban = beda inni, wiadomo, pamiec o Ratajczaku, Lepperze nakazuje do przodu isc. Moze tez Pana Marka S poniosla wyobraznia – tak byloby dla Polski lepiej – ale on cos wnosi a Obserwator to taka jemiola, jak pisalem juz.

    ===

    Obserwator 187/-

    Jeslis Pan madry, to sie zmyjesz bez Echa z Gajowki. Albo, jesli pojmiesz akt moj chrzescijanskiej milosci blizniego w tym tu wpisie, to okazasz sie pokorny a to duza cnota. Albo autentycznie pojdziesz do Damaszku, ale nie po to, zeby im tam zycie zatruwac jak whabity. A potem innym przekazesz moj dar milosci, innym, mowie, bo godne zycie ludzkie jest lancuchem przekazu boskich wartosci. Albo tez Pan w …upe ugryziesz i staniesz sie dobrym joga. Albo imbecylem umrzesz.

    Ave : Kronikarz

    N.B. Daje Ci prezent na droge – okreslam sie jako Polak zobowiazany wobec Ojczyzny mojej Polski szanujacy wiare moich przodkow Rzymski Katolik niewierzacy ani w zaswiaty ani w ostateczne prawdy choc mowie o sobie, zem jest religijny.

  190. aga said

    ad.187
    kiedyś lubilam czytać krasnoludki z pejsami,ktore może nie były odkrywcze w porownaniu z H. Pajakiem pisał o tych sprawach na dlugo długo prze panem ale w końcu w jakiś sposob syntetyczny i zwięzły tę olbrzymią wiedzę Pająkową systematyzowały i przypominały.
    Teraz widzę ,ze dobrze pan zrobił zawieszając ten blog ,bo od tego czasu niewiele pan zrobil postępu w zdobywaniu nowej wiedzy, werfikowaniu faktow,itd.ile można w kólo macieju żydy, chazary i słowianie,żydy ,chazary, słowainie. no i oczywiście jeszcze najlepiej jak cywilizacyjnie to hinduści-buddyści,bo to pańscy religijni idole o ile dobrze pamiętanm z wcześniejszych dyskusji w gajowce.
    Pan się nic nie rozwinął i nawet nie potrafi skorzystać z analiż tak niesamowitych jak Marek S,tylko w swoejj pysze ,- ktora nota bene jest zaprzeczeniem tej mądrości ,o ktorej tyle pan się wymądrza powyżej- wciąż te same znane już i dawno w gajowce zaakceptowane n.t. chazarow,finansjery,etc tezy czyli frazesy powtarza,

    tutaj w każdą I sobotę miesiąca odbywaja się egzorcyzmy, mi.in na tzw. fascynatach Wschodem,niech pan się tam uda to może coś nowego pan nam napisze.
    pozdrawiam

    I wszelkie lewactwo z WPS i nie tylko też wskazane aby ten kościół odwiedziło.Może jeszcze zdążą przed Panem Bogiem….

    http://www.foto.czestochowaonline.pl/czestochowa-kosciol-sw-jozefa.php

  191. KLM said

    Ad.189

    Pani Ago jest Pani osobą zarozumiałą ,trochę więcej samokrytyki.

  192. aga said

    ad. 189 o lożach masońkich po przewrocie masońskim1926.
    Papież Pius XI. Przytaczam przemówienie do polskiej pielgrzymki w dniu 4.10.1929 r:

    „Muszę ostrzec Was, jak niegdyś Chrystus ostrzegał Apostołów, mówiąc do nich: >>Czuwajcie i módlcie się. Czuwajcie, gdyż grożą wam niebezpieczeństwa i zasadzki podstępne < Mam tu na myśli przede wszystkim sektę masońską, która szerzy swe przewrotne zasady i zgubne wpływy również i w Polsce, usiłując w szczególności zniszczyć Waszą świętą i cenną spuściznę duchową i religijną, która stanowi moc i chlubę Waszą. Dlatego też powtarzam, czuwajcie, gdyż wróg nie śpi, a więc i Wam nie wolno zasypiać".

    czy Polacy posłuchali?

  193. aga said

    KLM
    chyba coś się Pani „pomerdało” w nazewnictwie bo jestem prostolinijna – czyli zaprzeczenie zarozumiałości –
    i może zbyt szczera.

  194. obserwator said

    Kronikarz & spółka

    Nie ma wyjścia. Musicie takiego bezbożnika jak ja obrzucić klątwą.
    Na wszelki wypadek podrzucam wam gotową, przesiąkniętą wartościami chrześcijańskimi, pokorą i miłością bliźniego formułkę autorstwa Piusa IX:

    „Mocą Najwyższego Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego, mocą Świętych kanonów, Niepokalanej Dziewicy Marii, Matki i piastunki Zbawiciela, mocą potęg niebieskich, Aniołów, Archaniołów, Tronów, Cherubinów i Serafinów, mocą wszystkich świętych patriarchów i proroków, apostołów i ewangelistów, mocą świętych Młodzianków, śpiewających przed barankiem pieśń nieustanną, mocą świętych męczenników i wyznawców, świętych panien i wszystkich wybranych bożych, ekskomunikujemy, przeklinamy i wyłączamy cię z świętego kościoła Boga najwyższego, ażeby był męczony strasznymi mękami wraz z Dadanem i Abironem i z tymi, którzy mówią do Pana Boga: „Odstąp od nas, nie chcemy żadnej z dróg Twoich!”. A tak jak ogień jest tłumiony przez wodę, tak światło jego niech zgaśnie na wieki. Niech Ojciec, Syn i Duch Święty przeklnie go. Niech będzie potępiony gdziekolwiek się znajdzie: w domu, lub na polu, na wzgórzu, lub w dolinie, w wodzie, lub w powietrzu. Niech Maria Panna, święty Michał, św. Jan, święci Piotr i Paweł przeklną go.
    Niech będzie przeklęty jako żyjący i jako umierający, jako jedzący i jako pijący, jako łaknący i jako pragnący, jako śpiący i jako drzemiący, jako czuwający i jako odpoczywający, jako stojący i jako siedzący, jako chodzący i jako siedzący i jako broczący we krwi. Niech będzie przeklęty w mózgu swoim. Niech będzie przeklęty we wszystkich swoich zdolnościach. Niech będzie przeklęty we włosach swoich. Niech będzie przeklęty w koronie na głowie swojej. Niech będzie przeklęty w skroniach swoich, w czole swoim, w uszach swoich, w brwiach swoich, w szczękach swoich, w siekaczach i zębach trzonowych swoich, w ustach i w gardle swoim, w barkach i napiąstkach swoich, w ramionach, i w rękach i w palcach swoich. Niech będzie potępiony w ustach, w swojej piersi, w swoim sercu i we wszystkich wnętrznościach swoich. Niech będzie potępiony w udach, biodrach, w kolanach swoich. Niech będzie potępiony w goleniach, w stopach i w palcach swoich. Niech będzie przeklęty we wszystkich połączeniach ciała swojego, od wierzchu głowy, aż do spodu stóp. Niech nie zostanie szelest po nim.
    Niech Syn żyjącego Boga, ze wszystką chwałą majestatu swego przeklnie go. Niech niebiosa, ze wszystką mocą, jaka się w nich porusza, powstaną przeciw niemu, przeklną go i potępią go. Tak niech się stanie. Amen.”

  195. Kronikarz said

    193/ znowu przekret

  196. revers said

    Mogli by jakiegos cara zgubic

    Ar@vp.pl

  197. obserwator said

    „Panie,”

    Kronikarzu,

    „Po com ja do Pana tyle razy wyciagal reke°?”

    Abym uklęknął i ją nabożnie ucałował.

    „Jeslis wiec Polak i masz polskie obowiazki, to nadstawiaj policzek Panu JO a nastepnie mnie°!”

    Typowo katolickie – policzek mają nadstawiać inni. Aby katolicy mogli ich bezkarnie lać po pysku. I od kiedy to nadstawianie policzka jest polskim obowiązkiem?

    „Bo nie to – jako tolerancyjny i pokojowy kronikarz – wale w ryja a potem kopniaka w …upe a lub tez z drugiej strony.”

    Hehehe, „tolerancyjny i pokojowy”… Wstyd Polsce Pan przynosisz.

    „Skroros Pan madry, jak tu twierdzisz, to wiesz, ze od Transcendencji nie uciekniesz nawet jako wojujacy ateusz, wiec co°?”

    Pan też od Transcendencji nie ucieknie. Ja się Jej nie obawiam.

    „Czytaj dalej, jesli jaja masz a nie to zmiataj i nie drecz ludzi swoimi psychotycznymi guzami, bo to nie na temat w Gajowce.”

    Projektujesz Pan, Panie kronikarzu. I halucynujesz. Proponowałbym coś na uspokojenie. Nerwosan albo zdrowaśkę.

    „Nie odpowiada Pan na pytanie jednak wykorzytujac zrecznie obcesowe i fanatyczne pytanie JO, ktoremu nalezy jednak to wybaczyc, bo inaczej nie mozna z wobec urzedowego JO tradycjonalisty, ale Panu nie mozna przepuscic tak dziwacznej odpowiedzi wypuszczajacej tu w 187/ serie, niczym paciorki czy koraliki albo niczym olow czy mosiadz, wykluczen poprzez zprzeczenia, bo to prowokacja.”

    Jeszcze lepiej dwie zdrowaśki. I „ojcze nasz”. Boć to diabeł nienawiści Pana opętał.

    „Czy Pan ateusz, czy agnostyk, czy animista, czy taoista, czy chamanista, czy buddysta, czy islamista, czy awerroysta, czy …”niewierny Tomasz”, to powiem, ze ja mam to w …pie. Ale to, ze Pan prowokuje glupio, gdyz niepotrzebnie, to pytam: po co… Po co wiedzac, na jakim Forum jest Pan, po co wiec°? Zeby Pana wypieprzona stad°? Po to, zeby nawet taki jak ja powiedzal cos …no, kur…, nie wiem.”

    Panie, odpuść mu, jako i ja mu odpuszczam, bo w afekcie nie wie co gada.

    „Co niby°? Co moge powiedziec, wiedzac, a i Pan wie tez, ze podawalem juz tyle razy Panu reku tu proszac rzeczowo o to czy tamto w toku dyskusji. Nic°! Nic nie odpowiedzial Pan procz malo tresciwego pasazu rabinach i islamie. A przeciez, jedyna dziedzina, w ktorej sie Pan przebijal z wiedza, to byla znajomosc swiata islamskiego. A tu nic°! Za glupca Pan mnie/nas tu ma°? A moze Pan newrotyk i nie ma sily pojsc sobie ot tak stad, tylko szuka zwady°? Bo hasbara Pan nie jest°? Przeciez nie°? A jest°? Na wyzszym poziomie chce Pan dyskutowac wiec°?”

    Skąd u tolerancyjnego patrioty tyle furii?

    „§ prosze odnalezc sobie moje poprzedenie a pokojowe wpisy §”

    Vice wersa.

    „Jaki wiec jest Pana poziom°? Po co prowokowac°? Chory°? A jesli tak, to na co°?”

    Kto kogo prowokował?

    „187/ Narcyz & Echo”

    Projekcja psychologiczna.

    „Niechze wiec Pan sobie poczyta, koniecznie w pieciu powaznych zrodel o tym, to sie Pan intelekualnie podciagnie i przestanie sie slaniac ze swym pychotycznym – poszukac sobie kilka powaznych definicji, prosze, zanim Pan nie zacznie sie wymadrzac znowu – psychotycznym jadrem. A moze Pan ma ich wiecej ma, jak kazdy zreszta, ale nie kazdy usiluje …ebac innych prze to, ze je ma.”

    Bezrozumna agresja słowna. Nie dziwię się, że Polska ginie przy takich Polakach.

    „Czlowieku, przychodzi Pan do grona ludzi i zchowuje sie jak na podbitym terenie. Pytam°: madry czy glupi, bo jesli o droge pyta, to nie slysze. Tak by sie Pan zachowal wchodzac do mieszkania, gdzie jest np. 15 znajacych sie osob… A Pan bum, twardo wali z mostu na Marka S ale dlaczego tak obcesowo i nie okeslajac sie a tylko roszczac pretensje do roli OBSERWATORA bardzo inteligentnego.”

    Jeśli nerwosan nie pomaga, to polecam relanium.

    „Obserwator zadarl tu z wieloma z mety a JO – z ktorym ja sie malo rozumiem a ktoremu gratuluje za 186/ – pyta i co, ze pyta°?”

    Kto z kim zadzierał?

    „Panie Marucha,
    Jak Pan widzi, wkurzylo mnie to ale taki juz jestem, ze wcale sie nie denerwuje, tylko o tak na zarty traktuje tego „Obserwator”°! Pan z nim zrobi, co zechce i nalezy, bo nie wiem jaka tam macie polityke w Admin’ie. Ja powiem Panu, ze zal mi Marka S energii wydanej na tego Toto, innych tez energii. Mamy nauczke jednak, bo ten Obs to°:
    a) albo jakas podla hasbara
    b) albo czlek z jadrem psychotycznym
    c) albo osobnik bardzo zle wychowany”

    Pudło.

    „A na wojnie jak na wojnie = bum albo ban = beda inni, wiadomo, pamiec o Ratajczaku, Lepperze nakazuje do przodu isc. Moze tez Pana Marka S poniosla wyobraznia – tak byloby dla Polski lepiej – ale on cos wnosi a Obserwator to taka jemiola, jak pisalem juz.”

    Nie mieszaj Pan do Pańskiej brudnej gry śp. Ratajczaka i Leeppera.

    „Jeslis Pan madry, to sie zmyjesz bez Echa z Gajowki. Albo, jesli pojmiesz akt moj chrzescijanskiej milosci blizniego w tym tu wpisie, to okazasz sie pokorny a to duza cnota. Albo autentycznie pojdziesz do Damaszku, ale nie po to, zeby im tam zycie zatruwac jak whabity. A potem innym przekazesz moj dar milosci, innym, mowie, bo godne zycie ludzkie jest lancuchem przekazu boskich wartosci. Albo tez Pan w …upe ugryziesz i staniesz sie dobrym joga. Albo imbecylem umrzesz.”

    Dalsza prezentacja kultury i wychowania tolerancyjnego patrioty kronikarza.

    „Ave : Kronikarz”

    Obserwator

    N.B. Daje Ci prezent na droge – okreslam sie jako Polak zobowiazany wobec Ojczyzny mojej Polski szanujacy wiare moich przodkow Rzymski Katolik niewierzacy ani w zaswiaty ani w ostateczne prawdy choc mowie o sobie, zem jest religijny.”

    Przynosisz wstyd Polsce. Nienawiść, zacietrzewienie i zaślepienie przemawia przez Ciebie. A także i upokorzenie, bo sam widzisz, że nie dorastasz mi do pięt. A chcesz wyjść z twarzą.

  198. Kronikarz said

    Obserwator 197/- % 189/-

    TEST …jesli gubisz watek czytajac Obserwatora w 197/-, to zerknij na 189/- 194/- 195/-…

    Wnioski z TESTU na Obserwatora°:

    1. Obserwator nie czytal Marka S = TEST 189/- % 197/- jasno tego dowodzi°;

    2. Obserwator jest macicielem = 6 czy 7 koncowych linijek w 197/- swiadczy o tym dobitnie°;

    3. Obserwator bazuje w swej metodzie na tym, ze przecietny forumowicz nie ma czasu na rozplatywanie zametu°;

    4. Obserwator i tacy jak on wykanczaja Chrzescijan wpedzajac ich w poczucie winy à propos przemocy°;

    5. Obserwator uzywa przemocy – ale po cichu w sposob niezauwazalny – odmawiajac Chrzecijaninowi prawa do walki°;

    6. Obserwator uciaka sie do niskich instynktow i lenistawa odbiorcow albo niemozliwosci kontroli traktujac temat „po lebkach”.

    Celowo podaje te wnioski w liczbie Belzebuba 6 = mozecie Panstwo przesledzic przebieg Testu ale zajecie to zmudne.

    Pozdrawiam

  199. obserwator said

    Gonisz w piętkę komentatorze.

    „1. Obserwator nie czytal Marka S = TEST 189/- % 197/- jasno tego dowodzi°;”

    W wielu moich komentarzach podawałem cytaty Marka S. A ty nie podałeś ani jednego jego cytatu. Kto z nas więc nie czytał Marka S?

    „2. Obserwator jest macicielem = 6 czy 7 koncowych linijek w 197/- swiadczy o tym dobitnie°;”

    W 197/ ostatnie 3 linijki są moje. Poprzednie 4 linijki są twoje. Kto tutaj mąci?

    „3. Obserwator bazuje w swej metodzie na tym, ze przecietny forumowicz nie ma czasu na rozplatywanie zametu°;”

    Kto narobił ten zamęt?

    „4. Obserwator i tacy jak on wykanczaja Chrzescijan wpedzajac ich w poczucie winy à propos przemocy°;”

    Gdyby chrześcijanie nie stosowali przemocy, nie musieli by mieć poczucia za nią winy.

    „5. Obserwator uzywa przemocy – ale po cichu w sposob niezauwazalny – odmawiajac Chrzecijaninowi prawa do walki°;”

    Nie odmawiam chrześcijanom prawa do walki. Tylko pytam, jak to harmonizuje z nauką Jezusa, na którego wciąż się powołują.

    „6. Obserwator uciaka sie do niskich instynktow i lenistawa odbiorcow albo niemozliwosci kontroli traktujac temat „po lebkach”.”

    Obszernie, a nie po łebkach wypowiedziałem moje opinie o hipotezach Marka S. No i skąd wiesz, że odbiorcy mają niskie instynkty i są leniwi (ty też jesteś „moim odbiorcą”)?

    „Celowo podaje te wnioski w liczbie Belzebuba 6 = mozecie Panstwo przesledzic przebieg Testu ale zajecie to zmudne.”

    A więc wiemy już, kto ciebie inspiruje.
    I nie zniechęcaj „Państwa” do prześledzenia Testu od początku do końca, strasząc że to żmudne.

  200. Kronikarz said

    Obserwatorze,

    „1. Obserwator nie czytal Marka S = TEST 189/- % 197/- jasno tego dowodzi°;”

    W wielu moich komentarzach podawałem cytaty Marka S. A ty nie podałeś ani jednego jego cytatu. Kto z nas więc nie czytał Marka S? – czyzby

    „2. Obserwator jest macicielem = 6 czy 7 koncowych linijek w 197/- swiadczy o tym dobitnie°;”

    W 197/ ostatnie 3 linijki są moje. Poprzednie 4 linijki są twoje. Kto tutaj mąci? – dobre

    „3. Obserwator bazuje w swej metodzie na tym, ze przecietny forumowicz nie ma czasu na rozplatywanie zametu°;”

    Kto narobił ten zamęt?

    „4. Obserwator i tacy jak on wykanczaja Chrzescijan wpedzajac ich w poczucie winy à propos przemocy°;”

    ciekawe – Gdyby chrześcijanie nie stosowali przemocy, nie musieli by mieć poczucia za nią winy.

    „5. Obserwator uzywa przemocy – ale po cichu w sposob niezauwazalny – odmawiajac Chrzecijaninowi prawa do walki°;”

    Nie odmawiam chrześcijanom prawa do walki. Tylko pytam, jak to harmonizuje z nauką Jezusa, na którego wciąż się powołują. – wrog nauk Jezusa

    „6. Obserwator uciaka sie do niskich instynktow i lenistawa odbiorcow albo niemozliwosci kontroli traktujac temat „po lebkach”.”

    oh, wlasnie – Obszernie, a nie po łebkach wypowiedziałem moje opinie o hipotezach Marka S. No i skąd wiesz, że odbiorcy mają niskie instynkty i są leniwi (ty też jesteś „moim odbiorcą”)?

    „Celowo podaje te wnioski w liczbie Belzebuba 6 = mozecie Panstwo przesledzic przebieg Testu ale zajecie to zmudne.”

    A więc wiemy już, kto ciebie inspiruje.
    I nie zniechęcaj „Państwa” do prześledzenia Testu od początku do końca, strasząc że to żmudne. – Obs musi miec racje
    Zab za zab !

  201. Kronikarz said

    Obserwator
    Metoda jest juz jasna.
    Ale on dalej i dalej na Hjoba zgrywa sie.
    Innymi slowy°: metoda jemioly = pasozytuje na wypowiedziach innych a sam, niczym ta wrona, osra je komentarzami.
    I tak bylo w tzw. dyskusji z Markiem S !
    Wystrzegac sie takich.
    Wykazano

  202. JO said

    Panie Kronikarzu, Obserwator nie jest Katolikiem, wiec musi byc macicielem. Pan go odkryl. Dziekuje.

  203. Kronikarz said

    JO

    Widze, ze Pan przesledzil watek.

    en dran usilowal zamieszac i utrudnic demaskowanie i dalej miesza !

    WPIS 200 NIE JEST MOJ !!!

  204. Gerwazy Gagucki said

    Re. 201 i 202

    Kronikarz i JO

    A wedle mnie, to Panowie (Państwo) już zupełnie zmysły postradali.

    Nawołuję tedy do opamiętania, bo przecież zapewne nie chcecie pozostać w pamięci jako grabarze Rzeczypospolitej!

    Na początek wystarczy odstawić środki odurzające i umysły przewentylować.

    Nie takich rycerzy pragnie Rzeczpospolita!

  205. JO said

    „Typowo katolickie – policzek mają nadstawiać inni. Aby katolicy mogli ich bezkarnie lać po pysku. I od kiedy to nadstawianie policzka jest polskim obowiązkiem?” – Obserwator

    Tu jest portal dla Katolikow Panie Obserwator. Jezeli Pan bedzie obrazal Katolicyzm i Katolikow – bedzie Pan Banowany, co ufam nastapi szybko….

    Widzi Pan Panie Obserwator, tu sa tacy co ciezko przychodzi inteligentna dyskusja jak ja…., ale sa i tacy co maja wiedzy i inteligencji na tyle , ze rozszyfrowuja takich jak Pan w trimiga. Pan Kronikarz rozlozyl Pana na lopatki, odkryl do golego.

    Ostrzegalem Pana, ze tak tu bedzie. Gajowka to takie lustro, gdzie kazdy kto tu przychodzi moze przejrzec sie i zobaczy prawde o sobie – prawdziwa swoja Twarz. Pana Twarz to poki co „geba”, na ktora ciezko patrzec.

    Jest jednak metoda na „gebe” by stala sie Twarza ludzka. To modlitwa. Jezeli Pan bedzie prosil o wiare, to ja otrzyma. Wowczas prosze tu przyjsc i sie wypowiadac. Wowczas, przekonany jestem, Pana wypowiedzi beda pozyteczne i Panu i Nam.

    Poki co, ani Pan tu nie przynosi pozytku sobie i chwaly ani nam nie ulatwia w drodze do poznania Prawdy.

  206. JO said

    ad.203. …ilu tu mamy Kronikarzy?

  207. obserwator said

    JO
    Panu odpowiedziełem: „ani tradycyjny ani katolik.”
    Więc to nie kronikarz to „odkrył” a ja.
    Przebija ponadto przez Pana paskudny katolicki szowinizm: skoro ktoś nie katolik, to mąciciel. Wstydź się Pan, bo Jezusowi tylko hańbę tacy przynoszą.

    Kronikarz.
    Ostatni raz wykażę, żeś niepoważny matacz. Mam ważniejsze sprawy niż pyskówka z mataczem.

    Piszesz:
    „pasozytuje na wypowiedziach innych a sam, niczym ta wrona, osra je komentarzami”

    Wklejam szereg moich komentarzy i odpowiedzi. Nie ma tam ani „pasożytowania”, ani „osrania”.

    2.
    He, he, he,
    „Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo. Dobrze się nad tym trzeba napracować, aby ludzie wzajemnie się zabijali.”
    Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Ludzie uwielbiają się nawzajem zabijać!!! Wojny wybuchały o byle bzdury, nawet o przegrany mecz (wojna futbolowa).
    Toczone obecnie wojny i konflikty zbrojne: Afganistan, Irak, Libia, Syria, Jemen, Sudan, Somalia, Wybrzerze Kości Słoniowej, Kongo.
    Izrael bombarduje Strefę Gazy, konflikt Izrael-Egipt (za zastrzelenie kilku żołnierzy egipskich na granicy z Izraelem). Wojny partyzanckie i narkotyczne w Ameryce Łacińskiej (Kolumbia, Meksyk).
    Nie ma nic łatwiejszego, niż wywołać wojnę światową. Wystarczy żydom wjechać buldożerami na wzgórze świątynne i zburzyć Al Aksę i Kopułę na Skale. A wtedy miliard muzułmanów rusza na Izraeel.
    4.
    Cytat:
    „Chiny nie są przeciw żydom, lecz przeciw USA i „zachodowi”, czyli dokładnie przeciw tym, których żydzi chcą zniszczyć, bo USA i Europa nie są już im potrzebne.”
    Jeśli żydzi zniszczą USA i Jewropę jako im już „niepotrzebne”, to w Chinach za miesiąc będzie pół miliarda bezrobotnych. Chińską piętą achillesową jest ogromna nadprodukcja i uzależnienie gospodarki i budżetu od eksportu ich wyrobów. Jeśli USA i Jewropa padną i przestaną od Chińczyków cokolwiek kupować, to będzie i po Chinach.
    Kolejny cytat:
    „…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych.”
    Kompletna bzdura. Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.
    To żydo-propaganda wmawia chrześcijanom zagrożenie ze strony islamu. Po to, aby chrześcijanie popierali agresje na muzułmańskie państwa (Afganistan, Irak, Libia).
    Prawda jest taka, że to nie muzułmanie bombardują i okupują kraje chrześcijańskie, a jest dokładnie na odwrót!
    Gwiazda Dawida wmówiła Krzyżowi, że Półksiężyc jest zagrożeniem dla Krzyża.
    Krzyż uwierzył, walczy z Półksiężycem, a Gwiazda Dawiada z zadowoleniem zaciera łapska.
    Niszczyć Gojów napuszczając jednych na drugich, to ich ulubiona metoda.
    26.
    Cytat:
    „Chiny jako nowa baza dla żydów do kontroli nad światem”
    Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.
    Chiny posiadają zaledwie jeden lotniskowiec szkoleniowy (bez napędu atomowego).
    http://www.wprost.pl/ar/256924/Chiny-doczekaly-sie-lotniskowca/
    Przy czym posiadanie lotniskowca, a umiejętność wykorzystywania go do napadania na inne kraje to dwie różne rzeczy.
    Dalej…
    Chiny posiadają ok. 5 jednostek podwodnych o napędzie atomowym, zdolnych do przenoszenia rakiet balistycznych.
    USA posiada 11 lotniskowców uderzeniowych (wszystkie o napędzie atomowym) i 74 atomowe okręty podwodne.
    Chiny posiadają szacunkowo 200-400 głowic nuklearnych, USA 10 tysięcy.
    Jest jeszcze problem depopulacji.
    Znane są plany zbrodniarzy obniżenia liczby ludzkości do ok. 500 milionów Gojów.
    Pytanie – gdybyś był depopulatorem, od którego kraju zacząłbyś depopulację?
    Niezorientowanym przypominam że Chiny dobijają do 1,5 miliarda mieszkańców.
    Na takim samym terytorium jak USA żyje tam 5 razy więcej „darmozjadów”.
    Likwidacja Chin i Indii to depopulacja 1/3 ludzkości.
    45.
    Chutor:
    Nikomu nigdzie nie przyklejałem „żydowskiej łatki”. Jedynie nie lubię tasiemcowych bajeczek, wróżenia z fusów i bicia piany.
    1. W planach syjonistów jest, że w Izraelu mieszkać będą wyłącznie żydzi.
    2. Nikomu nie zarzucałem nic o „oczernianiu Chin”.
    3. W którym miejscu stwierdziłem, że Chiny są „pokojowe”? Pokazałem jedynie że militarnie są karłem. I jeśli nie zostaną zdepopulowane w pierwszej kolejności, to jeszcze długo, długo nim będą.
    4. Sam stwierdzasz, że Chinom bardziej leży obrona a nie podbijanie (piechotą) całego świata.
    A to Marek S twierdzi, że Chiny będą dla żydów kontrolować świat. Ale aby to robić, muszą być w stanie to robić. Po co zresztą żydzi mają rezygnować u NATO, Dużego Usraela i Jewropy, które to akurat robią gorliwie i na ochotnika?
    Zbrodniarze realizują obecnie słowa Rockefellera „potrzebujemy odpowiednio wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują NWO”. No i żyły z siebie banksterzy wypruwają, aby taki światowy kryzys wywołać. Tylko, że jego skutki dla Chin będą katastrofalne. Wyżywić 1,5 miliarda głodomorów nie będzie tak łatwo.
    5. Wątpię, czy w Chinach jest „dobra ekonomia”, nie wiem też, czy jest tam „zdrowe społeczeństwo”. Zresztą, gdyby było rzeczywiście zdrowe, to już by banksterów i żydów wypędziło (jeśli ich rzeczywiście tyle w Chinach się namnożyło).
    A na statystyki nie zaglądam. Bo są robione po to, aby to czy tamto „udowodnić”.
    Zresztą, jak wybuchnie światowy „odpowiednio wielki kryzys”, to przedmiotami ścisłymi żołądków się nie napełni.
    88.
    Marek S
    1. Nie mam złych intencji, a jeśli pan takie dostrzega, to są to pana halucynacje.
    2. O ile sobie dobrze przypominam, to w poprzedniej dyskusji zadałem panu kilka konkretnych pytań. Pan zareagował jak małe obrażone dziecko, napisał pan, że niczego nie rozumiem, a gdy stawiałem kolejne pytania to pan je ignorował. Powód był jasny – na rzeczowe argumenty nie podejmuje pan dyskusji, bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.
    3. To pan dostał lanie i nie był pan w stanie ze mną dyskutować. Nadal też nie ma pan ochoty na poważną dyskusję.
    4. Zapewniam pana, że nie będę „klepał” tego co pan napisał. To pan klepie zebrane tu i tam dywagacje, kompletnie najczęściej oderwane od realiów.
    Na moje stwierdzenie:
    „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.”
    Odpowiedział pan:
    „Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?”
    To nie jest żadna odpowiedź! Chiny militarnie nadal są karłem i żydo-NATO dla banksterów nadal jest nie do zastąpienia. Jednym szkoleniowym lotniskowcem świata dla żydów Chiny nie podbiją.
    Straszy pan to Chińczykami, to muzułmanami pod domniemanym przywództwem Turcji (a Turcja aż nogami przebiera, żeby ją do Unii Jewropejskij żydostwo przyjęło), to Rosją. Powiem żartobliwie, że nawet bym się ucieszył, gdyby Rosja na nas napadła. Pod warunkiem, że na Ziemiach Zachodnich umieści Putin 100 tysięcy żołnierzy. Aby nam tych Ziem Niemcy nie skubnęli.
    Sytuacja wygląda tak: potężny kryzys nadciąga wielkimi krokammi. Tylko ślepiec tego nie widzi. Polska jest zniewolona, szabrowana, niszczona HAARP-em (te wszystkie kataklizmy pogodowe). Depopulacja już się zaczęła, już trwa. Codex Alimentarius, GMO, chemtreils, big pharma, HAARP. Dojdzie jeszcze głód, choroby, bunty głodowe (spowodowane bankructwem) tłumione krwawo przez policję i wojsko.
    A pan nas straszy muzułmanami albo Chińczykami. Ewentualnie Ruskimi.
    No więc powiem panu tak: trzeba być ślepcem albo oszołomem, aby nie dostrzegać katowskiego topora, który wisi nad naszymi głowami. Tym toporem są zbrodniarze banksterzy totalnie kontrolujący Polskę,Unię, i USA, jest nim Unia Jewropejska, jest nim NATO i są nim te wszystkie zbrodnicze depopulacyjne instrumenty – już używane przeciwko nam. Działanie ich już niedługo będziemy widzieli gołym okiem.
    A pan szukasz zagrożenia u Turków i bractwa muzułmańskiego, lub u ryżojadów!
    Dlatego twierdzę, że jest pan oszołomem i bajkopisarzem.
    92.
    A co do wojen…
    Do wojaczki często garnęli się ochotnicy. Zarówno w przeszłości jak i obecnie istnieją zaciężni zawodowi najemnicy.
    Najgorsze i najbardziej brutalne i okrutne przy tym były wojny domowe (np. wojna secesyjna w USA) i wojny religijne. W wojnie trzydziestoletniej zginęła ok 1/3 mieszkańców wszystkich niemieckich państw. W niektórych z nich straty wyniosły 50% ludności. Ogromna większość ofiar to była ludność cywilna.
    Pańskie stwierdzenie: „Wywołać wojnę, wbrew pozorem, nie jest łatwo” jest, powtarzam, oczywistą bzdurą. O wiele trudniej jest utrzymać pokój, a konflikty rozwiązywać bez wojen.
    W historii ludzkości od paru tysięcy lat nie było ani jednego dnia, aby gdzieś nawzajem się nie mordowano. Najczęściej, aby zgarnąć łupy, zdobyć niewolników, przesunąć granicę. Ale i z błachych powodów też się wojny zdarzały. Ot tak, aby szabelka nie zardzewiała.
    102.
    Ad 61 Chutor:
    Rzeczywiście źle zrozumiałem Pana wypowiedź. Była napisana niejednoznacznie. W dyskusjach istotne jest jasne i jednoznaczne wyrażanie własych myśli.
    Ad 93 Peryskop:
    Trochę nadinterpretuje Pan moją wypowiedź. Aby wojna wybuchła, przynajmniej jedna strona musi jej chcieć.
    Zdarza się, że gdy rywalizują ze sobą o wpływy dwa państwa, to byle pretekst czy wręcz pretekst wymyślony (sfabrykowany) wytarcza, aby wojna wybuchła. Gdy wojny chcą oba państwa, to wojna jest nieuniknona i wybucha ona quazi „samoistnie”. W wielowiekowej rywalizacji pomiędzy Francją a Anglią takie przypadki mieliśmy.
    Co do Pańskich pytań…
    Zbombardowanie Serbii i oderwanie od niej Kosowa było mieszaniną doraźnych celów i celów strategicznych. To samo było z Afganistanem i Irakiem ( i obecnie z Libią). Wojny te wywołano bez problemu, przy pomocy kłamstw serwowanych przez usłużne media.
    Cel strategiczny osiąga się często w wielu etapach, krok po kroku, wojna po wojnie.
    „Następny stopień trudności”… Przy każdej wojnie podżegacz szuka wytłumaczenia dla siebie. Ostatecznym „wariantem” alibi jest propagandowe twierdzenie, że do wojny zostało się postawą drugiej strony „zmuszonym”. Każdą wojnę, jeśli się jej chce, łatwo jest wywołać. A „zachowanie pozorów” zależy od domyślności opinii publicznej. Miliony idiotów np. wierzy, że bombardowanie Libii było „konieczne”.
    „Trzeci stopień trudności”… Zaplanować jest taką wielofazową operację łatwo, gorzej z jej realizacją. Dlatego ona wciąż jeszcze trwa, choć Rothschild już w 1773 roku zaproszonym kolegom -banksterom zapowiedział, że jeśli zjednoczą siły, zdobędą władzę nad światem.
    „Trywialne pytanie”…Naturalnie, że istnieje różnica pomiędzy np. wywołaniem II wojny św. a działaniami globalistów trwającymi już sporo ponad dwa stulecia. Hitlerowi wystarczyło 6 lat, aby się przygotować i wojnę wywołać. Banksterzy ich operację nadal realizują.
    Przy czym nawet Marek S dał się nabrać żydo-propagandzie powtarzając brednie Busha & jego kompanii o islamie („…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych…”). Wisi nad nami żydowski topór a on nas islamistami straszy. Tak jakby bajki o Bin Ladenie i Al Kaidzie były prawdą. Na terenach muzułmańskich przez stulecia mieszkali chrześcijanie i żydzi i jakoś nie zostali wymordowani.
    Marucha:
    Ad 95
    „Wojny samoistne” to nie moja wypowiedź. Nie widzę więc powodu do konieczności wyjaśnień z mojej strony.
    111.
    Panie Gajowy,
    Najpierw należy uściślić pojęcie „wojna”. Oprócz dużych wojen pomiędzy dużymi państwami toczone były małe i ciche wojny nie nazywane wojnami. Bez wypowiadania sobie wojen toczono bitwy, potyczki, wciągano przeciwnika w zasadzki.
    Wystarczy pobieżna znajomość historii, aby wiedzieć, że już w czasach, gdy lucyferianie jeszcze nie istnieli lub nie posiadali obecnych wpływów wojny były toczone i wybuchały z dziecinną łatwością. Walka o prymat Aten ze Spartą, upstrzona wojnami i bitwami jest znana. Wojny grecko-perskie też. Jaki to poważny powód spowodował wyprawę Macedońskiego, który w rządzy mordu zapędził się aż do Indii?
    A ileż wojen toczył starożytny Rzym? Czy wojny punickie za wyjątkiem walki o prymat i dominację na Morzu Sródziemnym z Kartaginą miały ważne inne powody?
    Przez wieki wola rządzącego była dominująca. Władca nie musiał się przed nikum tłumaczyć ani nikomu nie uzasadniał, dlaczego chce wojny (gdy Ludwik XIV wysłał admirała Surffena z 43 okrętami na 99 okrętów wroga, niczego nie tłumaczył. A admirał wykonał rozkaz, ob odmowa „byłaby obrazą majestatu króla”).
    Zmieniło się to dopiero od czasu, gdy wojny wywoływać zaczęli zbrodniarze spod znaku NWO. Zaczęl wyszukiwać preteksty i uzasadnienia do ich zbrodniczych wojen.
    Są wśród ludzi tacy, że bez wojen nie potrafią żyć. Jest ich żywiołem i powołaniem.
    Takimi byli np. lisowczycy.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lisowczycy

    130.
    Marek S
    Pytania stawiałem panu na wątku „skowyt psa poety” nr3. Najpierw pan się uniósł, że niczego nie rozumiem (a ja rozumiem i to dużo) a potem pan po prostu mnie ignorował. Więc tym razem nie zadawałem panu pytań, tylko wypunktowałem pańskie wymysły, czy wręcz kłamstwa (o tym np., że muzułmanie mają nakaz zabijania chrześcijan i niewiernych – co jest zwykłą żydo-propagandą mającą naszczuć Krzyż na Półksiężyc).
    Pańska opinia o mojej inteligencji po prostu mi zwisa. Rozumiem i to nie tylko „proste sprawy”. To są pana subiektywne opinie a nie konkrety.
    Równie dobrze mogę i ja napisać:
    „Jest pan, po prostu, mało inteligentny. Przykro mi ale to nie moja wina. Nie potrafi pan zrozumieć prostych spraw i nie potrafi czytać ze zrozumieniem.”
    Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.
    Zarzut, że myślę kategoriami talmudycznymi proszę udokumentować! Oskarżyć o coś takiego jest łatwo (często jest to metoda stosowana przez hasbarę), ale dowieść tego jest już trudniej.
    Pan nie „analizuje”, a wróży z fusów. Dotyczy to nie tylko Putina, dotyczy to domniemanego ataaku ze strony islamu pod wodzą Turcji. Dotyczy to i Chińczyków. Dotyczy to i zagrożenia promieniotwórczego, o którym nie ma pan zielonego pojęcia, a jednak to „analizuje”.
    Gra pan przy tym mądrego, a nawet nie wie pan co oznacza słowo „ANALIZA”. Bo pisze pan, że jest to „łączenie w całość wyrywkowych cząstek”. Dedukcję (lub syntezę) myli pan z analizą – czyli rozkładem całości na części składowe.
    Ja nie „produkuję” się na WPS, a piszę komentarze. Ocenę, że są „denne” proszę udowodnić, poprzez przeprowadzenie rzetelnej ich analizy.
    To jednak należy potrafić robić.
    Co do wojny i pańskiego nieskładnego i nie popartego ani jednym przykładem wywodu odpowiem krótko.
    We wrześniu 1939 Niemcy były państwem o wiele bogatszym niż Polska. A jednak napadli na biedne państwo, mimo iż istniało niebezpieczeństwo włączenia się do wojny po stronie Polski Francji i Anglii. Miliony Niemców, którym się dobrze żyło, a napewno lepiej niż Polakom poparło wojnę i z chęcią szli na tę wojnę.
    Co pański wywód sprowadza do… wróżenie z fusów
    Pisze pan: „choć być może jest pan hasbarą z niedorobioną klepką.”
    Proszę się nie przedstawiać, mógłbym odpowiedzieć…
    Ale nie odpowiem tak. Niech takie prostackie chamstwo będzie pańską domeną.
    A te stwierdzenia to już są prawdziwe perełki i szczyt pańskiej inteligencji:
    „W większości nawet ludzie co idą do armii, to nie po to aby ginąć czy iść na wojnę, ale po to aby w pokoju dobrze żyć z żołdu lub łupów które, mają nadzieje, łatwo zdobyć bez narażania się na zagrożenie.”
    Idą na wojnę, aby żyć bogato w pokoju. Albo… „Łatwo zdobyć bez narażania się na zagrożenie.” Czy widział pan wojnę bez zagrożeń?
    I pan zarzuca mi brak inteligencji…
    140.
    Panie Gajowy.
    Zajrzałem do koranu i sprawdziłem.
    Surę 2,191 należy cytować łącznie z poprzednim zdaniem – 2,190. A tam jest napisane – przekładam z Koranu wydanego po niemiecku: „Zwalczajcie na ścieżce Allaha tego, KTO WAS ZWALCZA. Przy czym NIE PRZESADZAJCIE (zaczynając jako pierwsi wojnę). Bo Allah nie kocha gwałcicieli (Übertreter) – w znaczeniu „gwałtownicy, nadgorliwcy”.
    Podobnie jest z pozostałymi cytatami. Są one wyrwane z kontekstu.
    146.
    Marek S
    Ad 134:
    Ależ ja nie mam nic przeciwko temu, aby pan krytykował i oceniał moje wypowiedzi. Nie jestem ani zamordystą, ani cenzorem i nikogo nie knebluję.
    Brak krytycznych ocen jest drogą do nikąd. Dlaczego np. w PRL miały miejsce „błędy i wypaczenia”? Bo krytyka była zabroniona (choć z góry oświadczam, że wolałbym stokrotnie postalinowską PRL niż dzisiejszą żydolandię nr 3).
    Na pisanie nie mam ochoty. Jestem „obserwatorem” i to mi wystarcza. Jeśli pan sądzi, że nie piszę, bo nie czuję się na siłach – ma prawo pan tak sądzić – a ja nie mam zamiaru wyprowadzać pana z błędu.
    Jeszcze uwaga o tym nieszczęsnym islamie…
    W krajach muzułmańskich przetrwały tak egzotyczne i archaiczne kościoły chrześcijańskie, jak koptyjski, maronicki, syryjski czy chaldejski. Gdyby islam nakazywał zabijanie chrześcijan i niewiernych, to te kościoły nie miałyby prawa tam przetrwać. A one istnieją. Do dzisiaj. Choć prześladowania i rzezie chrześcijan miały miejsca w przeszłości. Zwłasza w czasach Dżyngis chana i jego następcy Timura. Wśród muzułmanów zdarzali się „rzeźnicy”.
    Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa z żydami. W wielu krajach muzułmańskich przez wieki obowiązywały edykty zabraniające żydom konwersji na islam. Chodziło po prostu o… pieniądze. Podatek pogłówny (od łepka) dla żydów był nawet 10-cio krotnie wyższy niż dla muzułmanów. No i władcy muzułmańscy obawiali się, że żydzi pozornie przejdą na islam, aby płacić niższy podatek. Stąd były te zakazy. To dlatego m.in. islam nie został tak zażydzony.
    Gajowy Marucha:
    Ad. 144
    Ten link pokazuje dokładnie to, o czym pisałem. Jest tam np. sura 2,191 „udowadniająca” jak zbrodniczy jest islam. Ale brakuje poprzedniej (2,190), która mówi: „Zwalczajcie na ścieżce Allaha tego, kto was zwalcza. Przy czym nie przesadzajcie (zaczynając jako pierwsi wojnę). Bo Allah nie kocha nadgorliwców”.
    Dlaczego ta strona nie puści pełnego koranu? Ze wszystkimi surami?
    Bo jej zadanie polega na tym, aby udowodnić, jaki to islam jest krwiożerczy.
    Tak manipulując wybranymi cytatami można udowodnić wszystko.
    Podam przykład z NT. Mateusz 5:38:
    „Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko ząb za ząb”.
    Jeśli się zacytuje tylko to zdanie, to będzie wyglądało na to, że Jezus zalecał takie właśnie postępowanie. Dopiero następne zdanie sprawę wyjaśnia: „A ja wam powiadam, nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię ktoś uderzył w policzek, nadstaw mu i drugi”.
    Dlatego cytaty wyrwane z kontekstu są niebezpieczne i mylące.
    Peryskop:
    Ja piszę komentarze a nie obszerne traktaty historyczne wyjaśniające genezę tej czy tamtej wojny. Zresztą przy Hitlerze zaznaczyłem króciutko, po co go wypromowano. Domyślnemu wystarczy. Natomiast guwernantką dla tłumoków być nie zamierzam.
    Zabójstwo w Sarajewie było wygodnym PRETEKSTEM do wywołania wojny z inicjatywy kajzerowskiech Niemiec. Bo to im na wojnie zależało (o czym wiedzieli banksterzy

    ——————————–

    Wystarczy mataczu???

    Z prowadzącymi dyskusję dyskutuję. Mataczy ich własnymi cytatami wpędzam w kozi róg.
    To by było na TYLE.
    Dyskusja z towarzystwem, dla których nie-katolik to z definicji matacz mija się z celem.

  208. Kronikarz said

    205/- Panie JO

    Jakos tak wychodz, ze moim wkladem jest wykidanie w Gajowce co niektorych.

    Uwaga = Wpis 200/ nie jest moj w https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110938

    Prosze o pomoc w tej kwestii.

    Pozdrawiam

  209. Kronikarz said

    A- 188/- Obserwator pisze tak:

    „Ani tradycyjny, ani katolik.
    „Ja dzielę ludzi na mądrych, średnio mądrych i głupców, na dobrych, mniej dobrych i złych, na uczciwych, mniej uczciwych i na nieuczciwych.
    „A nie na tradycyjnych katolików i całą „podejrzaną” resztę.”

    ===

    B- 189/- ja Kronikarz wtedy demaskuje tak przewotny chwyt – teraz mowie, ze jest to perwersyjny narcyzm Oberwatora, kpina z JO.

    ===

    C- Obserwator mizsza nastepnie tak, by nikt nie mogl dojsc sensu jego wypowiedzi, tak jak z Panem Markiem S = sra komentarzami.

    ===

    D- ja Kronikarz powoduje, ze mieszanie Obs wychodzi na swiatlo dzienne.

    ===

    E- Obs podszywa sie pode mnie w „200/-” i dalej sie demaskuje juz sam.

    ===

    F- Pod 207/- Obs zaczyna juz majaczyc, bo mu nie wychodzi – no i mamy wtedy biegunke wpisowa w 207 czy robienie w portki !

    ===

    Uparta Gadzina jak Bestia !

    ===

    204/- Gerwazy Gagucki

    Moze Pan postawic kropke nad I w swojej wypowiedzi ?

  210. obserwator said

    Kronikarz – i jeszcze zwykły, pospolity oszust.

    Podszyć się można pod moj nick, bo nie jest zarejestrowany na wordpress.com. Natomiast twój nick – komentator – wyświetlający się na niebiesko – jest zarezerwowany tylko dla ciebie – oszuście.
    Gdyby ktoś chciał się na wordpressie zarejestrowaś jako „komentator” dostanie odpowiedź, że ten nick już jest zajęty.
    Czemu tak łżesz?

  211. Kronikarz said

    Obserwator = KLAMCA

    200/KLAMCA Obserwator podszywa sie

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110938

    208/Klucz do KLAMCY Obserwatora

  212. Kronikarz said

    Ciekawe jak ta bestaia zrobila, zeby moc 210/Obs mataczyc°?

  213. sono said

    Panie Marucha
    ten @Kronikarz to albo hasbara albo idiota.
    Albo ( i zapewnie) both.

  214. Kronikarz said

    Jerzy Ulicki-Rek Obserwator

  215. obserwator said

    kronikarz, robisz z Gajówki gnojowisko i spelunkę dla oszustów.

  216. sono said

    Panie Marucha pan wypieprzy tego dziada @kronikarza.
    Pachnie mi on jakas wyjatkowa podloscia i nikczemnoscia

  217. Marek S said

    Porównanie klasy tekstów

    Przytaczam tutaj dwa teksty. Jeden który mówi banały, rzeczy już oczywiste, i bije w ten sam bęben. I drugi który jest opowiedzią na ten pierwszy. Inna, wyższa klasa i jakość. Nie znam Larkowskiego i nie jest to promocja jego osoby, lecz ledynie jakości wypowiedzi.

    Cały tekst można znaleźć po liniem:
    http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/07/24/przypadki-pawla-spiewaka/
    W nawiasach kwadratowych [], moje komentarze.

    Tekst Pierwszy:

    Obserwator:
    Widzi pan – to jest (w moim przekonaniu) tak…
    Nie wszyscy to zauważają, ale Polska ginie [jest to już jasne]. Pod oszukańczym hasłem „prywatyzacji” i „liberalizmu gospodarczego” majątek narodowy jest przy pomocy agenturalnych partii niemiłosiernie szabrowany [też jasne od dawna]. Tak naprawdę to jesteśmy takim samym bankrutem jak Grecja. Tylko otwarcie tego się nie mówi. [też oczywista oczywistość]
    Dalej…
    Politycznie jesteśmy niesuwerennym barakiem żydo-Unii Jewropejskiej [jasne]. Konstytucja jest u nas fikcją. [jasne] Większe znaczenie mają dekrety unijnych komisarzy. [też wiemy] Sejm a raczej knessejm jest fikcją i reprezentuje interesy agenturalnych wobec Izraela, Waszyngtonu i Brukseli partii – POPiS/SLD/PSL – a nie reprezentuje społeczeństwa i jego woli. [już było to powtarzane wiele razy] „Rzont” Tuska, jak i poprzednie „rzondy” PiS czy jeszcze wcześniej „lewicy” to agentura obcych. [wiemy]
    Polską armię, a raczej jej niedobitki wykorzystują banksterzy i żydo-NATO do pomocy w zbrodniczych okupacjach. [tyż wiemy]
    Polska (jak i prawie cały świat) ograbiana jest przez światową lichwę bandyckim systemem bankowym, którego największym oszustwem jest prawo banksterów do tworzenia nowych pieniędzy z powietrza w postaci…udzielanych kredytów. [wiemy] To właśnie ten bandycki system bankowy odpowiada za bankructwa żydo-Unii i żydo-USA. [było to powiedziane wcześniej wiele razy i to nie przez Obserwatora] Jedynie banksterom, Rotszyldom, Rockefellerom i innym żydowskim klanom powodzi się coraz lepiej. [wiemy]
    Tak więc przed ginącą Polską stoją ogromne kłopoty. [to widać gołym okiem, nie trzeba czytać obserwatora aby się o tym przekonać]
    Naturalnie, można – zamiast nimi – zajmować się problematyką problemów państwo-kościół. [można, i wypowiedź ta sugeruje że nie powinniśmy się nią tyle zajmować. Zgoda. Ale co robi obserwator? Prawie cała resztę swojej wypowiedzi poświęca na zamowanie się właśnie tą problematyką. A jak nie tą … to taśma zaczyna się od początku jak ten tekst]
    Tylko – o to właśnie rozchodzi się okupantom. [nie tylko o to bo do dyspozycji mają też homosi, tańce z ku*wami, parady czegoś tam, itd] Niech Polacy zajmują się czymkolwiek, obroną krzyży smoleńskich, Dodą, „komisjami sejmowymi”, czy wreszcie sporami teologicznymi przed- i po-soborowców. Albo stosunkami państwo (które akurat ginie [to już było powiedziane]) – kościół. Najlepiej jeszcze w tle historycznym. Bo to zajmie uwagę gojów jeszcze dłużej. A w międzyczasie można spokojnie żydolandię nr 3 szabrować. [drugi raz]
    Ja nie wojuję z katolicyzmem [nie?], a jedynie z wtrącaniem wiary do spraw publicznych. Katolik, kórego wiara polega na jego indywidualnym stosunku do jego Boga, do jego sacrum, bez wynoszenia jego wiary do życia publicznego i do polityki, nigdy nie jest przeze mnie krytykowany czy atakowany [Ok, czyli katolik nie może tego wnosić, ale hindus i buddysta może?, jakoś obserwator nie ma nic przeciw mieszaniu się islamu do polityki w krajach muzułmańskich. Dlaczego?]. Ma święte prawo wierzyć w to, w co wierzy.
    Jedyne co robię, to wykazuję szkodliwość, jaką polskiej racji stanu przynosi wykorzystywanie katolicyzmu do robienia polityki. [Częściowa zgoda, ale to nie wykożystywanie katolicyzmu lecz haseł skierowanych do katolików, tak jak liberałowe PO wykożystywało liberalne hasła. Czyżby obserwator nie potrafił odróżnić manipulacji hasłami i manipulatorów katolicyzmu od katolicyzmu?]
    Niech pan zauważy – gdyby chrześcijaństwa nie mieszano by do polityki, to Europa uniknęłaby Wojny Trzydziestoletniej. [napewno? może nie było by tej wojny ale byłyby inne. W starożytności się wyżynano choć nie było katolicyzmu. Całą Kartaginę wyrżnięto w pien] Ciekawe, jak uzasadniał Feliks Koneczny tę barbarzyńską rzeź milionów ludzi. [A ciekawe jak obserwator by wyjaśnił barbarzyńską rzeź chińczyków przy budowie muru chińskiego?] Przy czym obie mordujące się nawzajem strony powoływały się na tego samego, nakazującego rzekomo kochać, przebaczać (i nadstawiać drugi policzek) boga Jahwe. [bla, bla, bla. Powoływać się można, ale to nie znaczy że jedna lub obie praktykują to co deklarują]
    Zastanawia mnie taka rzecz. Pytałem o to wielu katolików i nadal nie otrzymałem satysfakcjonującej odpowiedzi – poza stwierdzeniami, że Bóg chce nas „doświadczyć” (czyli ma nas za swoje „króliki doświadczalne”).
    Od czasu ślubowania Jana Kazimierza w lwowskiej katedrze Maryja uważana jest za „królową Polski”.
    Dlaczego owa „królowa” palcem nie ruszyła w obronie jej królestwa, gdy Polskę krojono na kawałki? W czasie II wojny też palcem nie ruszyła. Po II wojnie, aż do dzisiaj jakoś nie interesuje się sprawami jej „poddanych”. Choć miliony Polaków śpiewało i śpiewa: „Maryjo królowo Polski…”.

    [ Niski chwyt. No dobrze. Ale dlaczego też ktoś tam nie uratował Azteków, czy Indian amerykańskich, czy chińczyków przed komunistami, czy Rosji od bolszewików? Czemu obserwator nie ma pretensji do tamtych bóstw? A nawet rozumu ludzkiego którego on wydaje się reprezentować?]

    Dalej…
    W czasach zaborów powstała pieśń „Boże coś Polskę”. Pokolenia Polaków śpiewało: „…Ojczyznę wolną racz nam wrócić/pobłogosław Panie”.
    A „Pan”… ma nas widocznie w nosie…
    Ile milionów różańców, litanii, modlitw zmówili Polacy do katolickich bogów? Ile było pokut, pielgrzymek, postów, adoracji, ile mszy św. w intencji ojczyzny?
    I co? [i znowmu bełkot obserwatora o religi i katolicyzmie o czym kilka jeszcze linijek wcześniej deklarował się nie mówić]
    I Polska ginie szabrowana przez obcych! [Trzeci raz to co już słyszeliśmy setki razy]
    No i jak to jest… Bo przecież mieliśmy niedawno „prymasa tysiąclecia”, mieliśmy santo subito „papieża tysiąclecia”, a Polska ginie… [Czwarty raz]
    A może właśnie… dlatego ginie? [Piąty raz. Ano ginie. I zginie jak Polacy pozwolą aby tacy obserwtory dominowały scenę polityczną]
    WPS w konkurencji o przychylność katolików z żydo-PiSem i rebe Rydzykiem raczej nie ma szans. Podejrzewam zresztą, że WPS nie zamierza na tym polu konkurować.
    A to dlatego, że w nazwie jest u nich „suwerennej” a nie „katolickiej”.
    Także pozdrawiam.
    —————————

    No i co dowiedzieliśmy się z tego słowotoku słów? Wiemy to i słyszeliśmy to już wiele razy. I co? I nic bo w następnej swojej „produkcji” obserwator powtórzy to samo z małymi modyfikacjami, większym natężeniem emocjonalny, i w ten sposób zabierze nam czas i uwagę od skoncentrowania się mechanizmach podboju i naszej obrony.

    W sumie wypowiedzi Obserwatora to jest jakiś emocjonalny produkt, osoby która ciągle krzyczy że „pali się”, ale nie pozwala nam zająć się gaszeniem pożaru, bo ciągle nas trzyma i chce aby cała uwaga była poświęcona na niej.

    Można zauważyć że Obserwatora nic tak nie drażni jak katolicyzm, i przypuszczam że sam nie wie dlaczego. W sumie jemu bardziej chodzi o walkę z katolicyzmem niż obronę Polski, i prowadzi tą walkę z katolicyzmem (choć temu zaprzecza) pod hasłami obrony Polski.
    —————–

    A teraz porównamy powyższy tekst z odpowiedzią Larkowskiego. Zupełnie inna klasa i poziom.

    Drugi tekst Autor Larkowski:
    Co mi pan tu wymienia listę rzeczy oczywistych, które akurat pana przedtem nie interesowały, tylko katolicyzm w sporze z judaizmem i vice versa? Zresztą judaizm jako podglebie wszystkich tych złych zjawisk,które tu pan z takim zapałem omawia, wyraźnie pan lekceważy,nie interesuje to pana. A to duży błąd lub zamierzone działanie. I niech pan dalej wypisuje,że chrześcijaństwo jest judaizmem dla „nieobrzezanych gojów”; z takimi poglądami zapewni pan Ruchowi firmującemu tę stronę „wielkie” poparcie społeczne, na poziomie czcicieli świętych dębów. Proszę się nie krępować. Wywalił tu pan artykuł pod pretekstem dawania komentarzy pod moim tekstem. Powtarzam – niech pan publikuje pod nazwiskiem,na własne konto, a nie czyni ze mnie jakąś trampolinę i antytezę do błyszczenia tutaj swoją – powiedzmy – elokwencją. Co to w ogóle za zwyczaje – prosiłem o zaprzestanie tej polemiki, bo odpłynęła w zupełnie inną stronę od meritum, ale pan musiał jeszcze na koniec przykleić kolejny rozdział swojego „artykułu”, aby ładnie zakończyć i mieć ostatnie zdanie. Jeszcze używa pan nieuczciwych chwytów retorycznych, że Polska ginie(odkrycie Ameryki),a ja tego nie widzę i będę sobie pisał o stosunkach państwo – kościół, „najlepiej na tle historycznym”. Ja pisałem – w odpowiedzi na pana komentarze nie dotyczące Śpiewaka i całego kontekstu tej sprawy – że się poruszanymi przez pana sprawami stosunku państwo – kościół też zajmę, a pan mi na to teraz w odpowiedzi, że o to okupantom chodzi,żeby nas grabili, a my(wychodzi na to,że ja) zajmowali się drugorzędnymi sprawami, np. państwo – kościół. To po co pan w ogóle zaczynał tę kościelną hucpę? Żeby w końcówce opowiadać rzeczy oczywiste? Ja na nie poświęciłem ze sto lub dwieście artykułów, nie musi mi pan dawać lekcji na poziomie ulotki dla umysłowo słabo i średnio rozwiniętych. A czy za permanentny kryzys i totalne rozkradanie kraju, jego upadek są winni Pan Bóg z Matką Boską(„katolickich bogów”,cóż to za językowy humbuk?), tego nie wiem. Nie posiadam tak wysokich koneksji i specyficznej wiedzy. Pomylił pan artykuły, osoby i adresy. Tekst był o Śpiewaku i tyle, pan napisał swój pod tym pretekstem, jaki to ja jestem fanatyczny katolik,ślepy na problemy kraju, które dla pana są najważniejsze. Złapał pan „ofiarę” i na niej zbudował tutaj swoją „filozofię”. Ja się ofiarą nie czuję i śmieszne jest zwalanie(pośrednio) na mnie wszystkich nieszczęść Polski. Przecież jako katolik, z ojców i dziadów katolików, „nieobrzezany judaista” – przyłożyłem do nich rękę. Jeszcze to otwarte lekceważenie elektoratu katolickiego; mam nadzieję, iż z gremiami decyzyjnymi WPS, nie ma pan nic wspólnego, ponieważ takie rozumowanie,to skrajna ślepota polityczna, jeżeli inne argumenty już do pana nie docierają. Powtarzam – pisz pan własne artykuły podpisane nazwiskiem,a nie używa moich dla własnego zaistnienia i satysfakcji. I proszę pod nazwiskiem, bo ja zawsze piszę pod nazwiskiem i nieźle za to dostałem po karku od Systemu. Wcześniejszego i obecnego – obecnego znacznie dotkliwiej. W szlachetnego Zorro w masce, bawić się najłatwiej i najbezpieczniej. Nie mam w zwyczaju komentować swych tekstów,ale pan zrobił z niego rzecz drugorzędną – w celu napisania swoich przemyśleń. Dlatego powtarzam, proszę pisać własne artykuły i brać za nie odpowiedzialność – nazwiskiem. Wtedy będzie wiarygodnie i na temat. I definitywnie kończę tę dyskusję, pan tu może zapełnić jeszcze dwie strony albo napisać od razu broszurę – po co się rozdrabniać na komentarze. Ja się jej bohaterem nie poczuję, jak i pańskich pozostałych wynurzeń.Żegnam definitywnie.Ps. Ja tu zostałem zaproszony do publikacji artykułów, a nie polemizowania z panem przez pół roku i zarywania nocy, bo jest pan klasycznym przykładem „haczyka”. Rzucisz jedno zdanie – masz dziesięć, to samo z komentarzami. Nie wdaję się w dalsze dyskusje, ponieważ z tego typu ludźmi, nie kończą się one nigdy. Szacunek.
    —————–

    WPS, jeśli chcą coś osiągnąć, to muszą się izolować od takich ludzi. Oni więcej niszczą niż wróg. Sam obserwator przyznał za oszukano go gdy walczył w „Solidarnośći”. Ja choć byłem wtedy młody, to instynktownie, patrząc na gęby tych uwielbianych przez tłum przywódców, czułem,że to jest miernota, i nic zbudować nie potrafią.

    On teraz też jest oszukiwany, przez samego siebie. Nie potrafi odróżnić Rosji od Putina. Gry geopolitycznej od chęci, i tym podobnych. On będzie się podlizywał jednym a innych niszczył. Tam nie ma chęci zrozumienia i dociekania prawdy.

    Z takimi ludźmi nigdzie się na zajdzie.

  218. obserwator said

    Marek S

    I po co bawi się pan w szpicla?
    Jakieś dwa lata temu Gajowy zbanował mnie za krytyczne uwagi pod adresem katolicyzmu. Nigdy mojego negatywnego stosunku do chrześcijaństwa, w tym do katolicyzmu nie kryłem. Choć się z tym też nigdy nie OBNOSIŁEM. W mojej publicystyce zagadnień wiary i religii nie poruszałem. Katolicyzmu jako takiego w publikacjach nigdy nie atakowałem (co innego – dyskusja na forach). Jedynie, jeśli katolicyzm wykorzystywany był przez żydo-agenturę instrumentalnie do ich prowokacji, zabierałem na ten temat głos.
    Jak choćby tu:
    https://marucha.wordpress.com/2011/07/12/odeslac-krzyz-smolenski-do-telawiwu-%E2%80%93-tam-jest-jego-miejsce/
    Gajowy, choć mój stosunek do katolicyzmu znał, w okresie ostatnich ok. 1,5 roku opublikował w Gajówce kilkadziesiąt moich tekstów. Mimo iż wcześniej mnie zbanował !

    W przytoczonej przez pana dyskusji Larkowski pisał też jako Stanisław Pietrewicz, atakując mnie i broniąc niby jako postronny dyskutant Larkowskiego czyli siebie. Ostatecznie po tym jednym tekście więcej się na WPS nie pokazał.

    O WPS niech się pan nie zamartwia – oni wiedzą bez pańskich podpowiedzi, co robią. Dodam, że byłem zapraszany przez nich do wejścia do redakcji z prawem bezpośredniego wklejania moich tekstów, ale z oferty nie skorzystałem. WPS w przeszłości także publikował moje teksty.

    Pisze pan:
    „Sam obserwator przyznał za oszukano go gdy walczył w „Solidarnośći”. Ja choć byłem wtedy młody, to instynktownie, patrząc na gęby tych uwielbianych przez tłum przywódców, czułem,że to jest miernota, i nic zbudować nie potrafią.”

    Pudło! Nie byłem „uwielbianym przez tłum przywódcą” Byłem szeregowym członkiem Solidarności.

    Pisze pan:
    „On teraz też jest oszukiwany, przez samego siebie. Nie potrafi odróżnić Rosji od Putina. Gry geopolitycznej od chęci, i tym podobnych. On będzie się podlizywał jednym a innych niszczył. Tam nie ma chęci zrozumienia i dociekania prawdy.“

    To pan teraz oszukuje siebie i innych, aby wyjść „z twarzą”, której pan nie ma.
    Rosję od Putina doskonale rozróżniam. Gdybym był lizusem, to bym panu bił brawo. A tak – jestem atakowany ze wszystkich stron. Robiono ze mnie ruskiego, niemieckiego a nawet żydowskiego agenta. Albo chorego psychicznie. Albo też zdrajcę i renegata. Dlaczego?
    Bo się nikomu nie podlizuję i piszę co myślę.
    To pan podlizuje się pod gusty grupki oszołomów zafascynowanych „frankistami”.

    Do publicysty z dostateczną choćby klasą dużo panu jeszcze brakuje. Zwłaszcza brakuje panu kultury w dyskusji i pokory. Ja potrafiłem przyznawać się do pomyłek i błędów. Pisałem nawet sprostowania, jeśli podałem co nieprawdziwego. A pan ślepo i z uporem maniaka idzie w zaparte. Bo panu nie zależy na prawdzie, a na tym, aby aby postawić na swoje.

    I tym właśnie się różnimy.

  219. lanc3 said

    217.

    No właśnie nic nowego, a niesamowicie dużo tego.Nie sposób dojść o co chodzi,czy o przecinki czy o nawiasy;)w sumie chyba o wszystko.Spec od Koranu nie wiedział chyba podstawowej wcale nie tajemnej wiedzy o poście dla wyznania muslim, oczywiście cały czas będąc tym co wie wszystko.dla mnie parodia.jak bym czytał to co mi każdy leming wmawia, tylko w innym stylu.

  220. Kronikarz said

    Panie Marucha,

    – Zaczelo sie od tego, ze Obserwator robil ogolne podjazdy czepiajac sie Marka S w szczegolnosci.
    – Tak wiec w 150/- zauwazylem, iz dreczy Marka S oraz wywoluje tu klotnie a sam niewiele do dyskusji wnosi.
    – Prosilem go wtedy, by wypowiedzial sie bez praktykowania egotyzmow, w 167/-, ale gdzie tam taki rozjuszony byczek slyszy°!
    – Sono poczciwa wtedy dala glos w 170/- uzywajac cudzyslowiu w sposob tak niezreczny, ze nie wypadalo sie smiac.
    – Obserwator w 177/-, wielki ksiaze, pokazal raz jeszcze, ze nikt mu tu do kostek nie siega dajac popis.
    – Tu wkroczyl JO po swojemu, co rozwalilo doszczetnie EXTRA-transcendentalna acz SUPER-egotyczna dusze Obserwatora.
    – Zatem w 182/- pisalem tak mniemajac, ze Obserwator juz sie dosc awatnturniczo wyzyl ale diabel wiary nie lubi, oj nie lubi.
    – Obserwator wszystkich po katach ustawial dalej, jak w 188/-, napisalem fraszke „Obserwator % Narcyz & Echo” we lzach.
    – Papieza w 194/- Obserwator bierza na pomoc chowajac sie za dlugim cytatem i, tym samym, ostro ironizujac, ale z kogo°?
    – Uzylem tu wiec chwytow, by dac delikwentowi sie wyzyc – a nie lubie impertynentow – a Pan Marek S trzymal sie na uboczu.
    – Marek S na tym etapie, jako madry czlowiek, nie wlaczal sie, z czego mozna sie cieszyc, gdyz oszczedzal swoja energie.
    – Wpis 198/- rozjuszyl wiec Obserwatora, bo jakze mozna tak wielkiego autorytetu imac sie czerwona szmatka powiewajac°?
    – Obserwator w 207/- wpada w delirium tremens, jak nalezalo sie tego spodziewac – jak ktos zauwazyl – istne delirium w 207°!
    – Sono madroscia Obserwatora zauroczona pewnie protestuje.

    Marek S zabiera wreszcie w 217/- glos.

    Pozdrawiam Pana, Marku S

  221. obserwator said

    Te, komentator, a może to ten twój rzekomy „sobowtór” znów się pod ciebie „podszywa” ?

    Miałbyś przynajmniej odwagę przyznać się, że walnąłeś głupotę i potem nałgałeś, że to pisał ktoś inny. Nie dość żeś kłamca, to jeszcze tchórz.
    Nie przynosi chluby Markowi S, że broni go taki jak ty…
    Ale po prostu pasujece do siebie jak ulał.
    Na tym naprawdę kończę. Z takimi jak ty nie jest mi po drodze. A w tym szambie, jakie tu urządziliście, zostawiam was samych.
    Możecie się w nim taplać do woli i sobie nawzajem kadzić do usranej śmierci.
    Tylko gajówki szkoda…

  222. Kronikarz said

    Boga odrzucajac czlowiek staje sie Wybranym czyli egotycznym wojownikiem Narcyzem lub Nato’wcem, co wykazane w 218.

  223. Gerwazy Gagucki said

    DLA PORZĄDKU

    Tylko dla porządku chciałbym Szanownym Panom (Obserwator i Marek.S) przypomnieć, że sławna ta pieśń nabożna powstała nie dla modlitwy o Bożą interwencję w intencji Ojczyzny, lecz na cześć cara Aleksandra I.

    „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie!” – śpiewamy dzisiaj. (Jak gdyby to On nam ją odbierał).
    Ale, jak trzeba było, adresatem tej proszalnej pieśni czyniliśmy cara Aleksandra I, przyjaznego wprawdzie Polsce, ale nie pretendującego przecież do bycia Chrystusem, więc takie polskie obłąkanie też wypada przypomnieć.
    — JPan Alojzy Feliński, natchniony pieśnią „God save the King” (Boże, zachowaj króla), pisze naszą narodową pieśń.
    — JPan kapitan Kaszewski z czwartego pułku piechoty robi do tego hymnu stosowną muzykę.
    — Jego Cesarzewiczowska Mość W. Xsiążę Konstanty raczy wyrazić ukontentowanie swoje.
    Jest zaledwie rok 1816…
    A Polanie śpiewają:
    „Przed twe ołtarze zanosim błaganie
    Naszego Króla zachowaj nam Panie!”

    Tak więc polski katolicki niezmiernie lud różnie koił swoje zaniechania…

  224. sono said

    panei Kronikarz pan sie odczepi od Obserwatora bo pan mu do piet inteligencja nie dorownuje. Idzie pan row przekopac lub kwiatki zonie podlac.

  225. Kronikarz said

    221/- Obs

    Szkoda, bo tyle Wiedzy Obiecanej nam Pan dla siebie zachowuje zmiatajac sie bez Echa, ale ja watpie w to.

    Prezent tu dla, Obserwatorze, na te droge do Damaszku tu prsze, by sobie Pan o Achillesie, Orfeuszu, Syzyfie poczytal.

    Zwlaszcza o Orfeuszu, by zrozumiec swoj blad powrotu do Gajowki z maczuga zapomniawszy, ze jestesmy w internecie.

    http://free.of.pl/m/mysticearth/mitologia/gr/nimfy.html

    Z Bogiem

  226. Kronikarz said

    224/-Sono

    Kiedy nauczy sie Sono ortografii, gramatyki i interpunkcji, to sens spraw swiata tego bedzie dla Sono dostepny, ale to trudne.

  227. obserwator said

    Ad 189. Kronikarz:

    kłamczuszek napisał tak:

    „Skroros Pan madry, jak tu twierdzisz, to wiesz, ze od Transcendencji nie uciekniesz…”

    Kolejny cytat z tego samego postu kłamczuszka:

    „N.B. Daje Ci prezent na droge – okreslam sie jako Polak zobowiazany wobec Ojczyzny mojej Polski szanujacy wiare moich przodkow Rzymski Katolik niewierzacy ani w zaswiaty ani w ostateczne prawdy choc mowie o sobie, zem jest religijny.”

    I taki oto wierzący w „transcendencję”, „Rzymski Katolik niewierzacy ani w zaswiaty ani w ostateczne prawdy” zarzuca mi „odrzucanie Boga” (a ja tylko odrzuciłem wyssane z palca przez teologów dogmaty o Bogu, którego zresztą nie identyfikuję z biblijnym, żydowskim, plemiennym Jahwe).

    Masz szczęście kłamczuchu, że ci nos za kłamstwa nie rośnie jak w bajce o Pinokio. Bo byś nochalem monitor już podziurkował.

    Gerwazy Gagucki

    Panie Gerwazy,
    Napisał Pan:

    „Ojczyznę wolną racz nam zwrócić, Panie!” – śpiewamy dzisiaj. (Jak gdyby to On nam ją odbierał).”

    Fatalizm katolicki zakłada, że nic się nie dzieje bez woli Boga. A więc to za jego wolą utraciliśmy wolność. I za jego wolą możemy ją odzyskać. Wygląda jednak na to, że trochę dla nas nieżyczliwy i złośliwy jest ten Bóg, choć teolodzy tłumaczą to tak, że chce on nas „doświadczyć” (czyli ma nas za króliczki doświadczalne).
    A teraz pytanie – ile pokoleń Polaków śpiewało: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić/pobłogosław Panie”. I co? I nic! Zero reakcji!

    Przypomnę jeszcze jedną ze zwrotek pieśni konfederatów barskich:

    „Bóg naszych ojców i dziś jest nad nami,
    więc nie dopuści upaść w żadnej klęsce,
    wszak póki On był z naszymi ojcami,
    byli zwycięsce.”

    Wtedy też konfederatów w konia zrobił. A oni tak w niego wierzyli…
    I miliony nadal wierzą i myślą, że to On z nieba zrobi za nas porządek.
    A ja po prostu zauważyłem, że na modły do Niego szkoda czasu.

  228. Kronikarz said

    Obserwator,

    Pisz od siebie miast zerowac, pasozycie, na wypowiedziach Marka S – nawet sie moich czepiasz, jemiolo, ale to mniej wazne.

    Caly czas ci mowie, bys przestal rozwalac innych niczym ten diabel, zazdrosny, bo nie posiadasz laski wiary jakiejkolwiek.

    Czytaj mity zamiast bombardowac, jak Nato, innych w imie rozwichrzonych wartosci belzebuba.

  229. obserwator said

    Ps.
    Ale raz się zdarzyło Panie Gerwazy, że chrześcijański Bóg wysłuchał modlitwy płynącej do Niego z Polski. Pamięta Pan, Plac Zwycięstwa, Warszawa, 1979 rok ?
    JP2 zawołał przejmującym głosem:

    „Niech stąpi Duch Twój… Niech stąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi… Tej Ziemi…”

    No i z poślizgiem 10-ciu lat modlitwa ta została wysłuchana. W 1989 odnieniło się oblicze Tej Ziemi…
    Odnoszę wrażenie, że tylko, jak żydofile modlą się do Niego, to ich modlitwy zostają wysłuchane. Modlitwy Polaków, którzy modlą się o polskie a nie o żydowskie sprawy są kompletnie ignorowane.
    Dlaczego?

  230. sono said

    ad 226 Znajomosc interpunkcji nie przesadza o czyjes inteligencji, ani zdolnosci do samodzielnego myslenia.Tak jak ladne opakowanie nie przesadza o jakosci tego co w srodku.
    Byc moze , ze w znajmosci interpunkcji polskiej mnie pan przewyzasza ,ale tylko w tym zapewnie.
    Moze i wzrostem tez , chociaz byc moze ,ze z pana kurdupel strasny jest.
    Nie wiem?

  231. Gerwazy Gagucki said

    Re.229

    Ano dlatego, Panie Obserwatorze, modlitwy te są ignorowane, bo przeciętny polski katolik idzie do kościółka wyklepać paciorek, i zaraz po powrocie do domu zasiada przed telewizorem i modli się do Bezebuba, dokładnie zapominając o swojej poprzedniej modlitwie. Szkody, jakie potem czyni Rzplitej, są już przez niego nie do naprawienia. Tedy trwoga i do Boga! A Bóg ma tyle innych spraw i nie może już patrzeć na tak rozmyślne niszczenie swego dzieła. Odwraca więc od nas swoją uwagę, a my, z poczuciem dobrze wyklepanej modlitwy, patrzymy głuptacko jak nam Belzebub w różnych postaciach pustoszy Ojczyznę. No i larum wielkie słychać, jaki ten Belzebub zły… Hadko gadać, bo toniemy w banałach…

  232. Gerwazy Gagucki said

    Re. 230

    Pani(?) Sono

    Zasady w polszczyźnie to pewien luźny zbiór tylko, nie żaden dogmat. Tak i interpunkcja służy głównie jasności i daje możliwość nabrania oddechu w trudzie czytania. Jest więc także dbałością autora o czytelnika, w celu oszczędzenia mu nadmiernych i niepotrzebnych cierpień. Nie ma to więc nic wspólnego z pojęciem „ładnego opakowania”.
    Naturalnie dla tych, którzy pitolą bez wytchnienia, każde zatrzymanie się dla refleksji zdaje się być poza wszelką rachubą. Bowiem zawsze jako pierwsi chcą dobiec do celu, którego nawet nie umieją sprecyzować. No i tak to trwa to nasze polskie przesypywanie piasku…

  233. obserwator said

    Pan Gerwazy napisał:

    „Hadko gadać, bo toniemy w banałach…”

    Dokładnie. Dlaczego ostatni wpis autora tekstu inaugurującego ten wątek Marka S „demaskuje” mnie, żem nie katolik? A o moich merytorycznych wątpliwościach pod adresem jego tekstu ani słowem nie wspomina? Straszy nas tam Marek S a to Chińczykami (bzdura), a to Turcją i bractwem muzułmańskim napadającymi na Europę (bzdura), a to Rosją popchniętą do ataku na Polskę (bzdura). A o rzeczywistym katowskim mieczu wiszącym nad nami nie wspomina.
    A więc bankructwo, rozszabrowanie Polski do końca, depopulacja pod nadzorem banksterów, Unii, NATO, PO-PiSu, ABW, policji i kryptożydów, na koniec zachipowanie niedobitków jako bydło roboocze.
    Nie przypuszczam, że robi on to celowo, a jedynie z głupoty. Tylko dlatego włączyłem się do dyskusji, aby przestał on wciskać kit i odwracać uwagę od rzeczywistości.

  234. Kapsel said

    Re 234
    Proszę się wypowiadać po przeczytaniu całości pracy p.Marka S

    https://marucha.wordpress.com/?s=skowyt+psa+poety

    albo przymknąć swój farbowany ryjek…..bo tutaj nikt na to się nie nabierze..no chyba że tacy którzy już dawno powinni zmienić lekarza.

  235. JO said

    Panie Marku S, Pan chyba odkryl prawdziwe zamiary Unych . Tak stwierdzam , bo prosze popatrzec co sie porobilo pod tym wpisem! Wrzasku coniemiara!!!!

  236. obserwator said

    Kapsel napisał:

    „Proszę się wypowiadać po przeczytaniu całości pracy p.Marka S
    https://marucha.wordpress.com/?s=skowyt+psa+poety

    Kapselku, czy do twojej łepetynki nie dociera, że ten wątek ma tytuł: „Pułapka na Rosję” a nie „skowyt psa”?

    „albo przymknąć swój farbowany ryjek…..bo tutaj nikt na to się nie nabierze..no chyba że tacy którzy już dawno powinni zmienić lekarza.”

    I to pokazuje intelektualny poziom członków nowej sekty. Prorokiem jej jest Marek S, a ich „biblią” jest grafomański tasiemcowy gniot (dużo tekstu, mało treści, kupa fałszywych założeń) z wyjącym psem w tytule. To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.

    JO napisał:

    „Panie Marku S, Pan chyba odkryl prawdziwe zamiary Unych . Tak stwierdzam , bo prosze popatrzec co sie porobilo pod tym wpisem! Wrzasku coniemiara!!!!“

    Marek S nie „odkrył“ a jedynie nieświadomie realizuje „prawdziwe zamiary Unych”. Czyli odwracanie uwagi Gojów od tego co się dzieje w Polsce i na świecie takimi gniotami jak „skowyt psa” czy „Pułapka na Rosję”. Goje z zachwytem czytają, wygrażają pięścią frankistom, Chińczykom, Turkom i Rosji, a une bezkarnie i spokojnie szabrują i dociskają śrubę.

  237. Artykuly Pana Marka S. , dobre i trafione . Najlepszym dowodem reakcja hasbarowcow , usilujacych uczynic je niestrawnymi w czytaniu , zajmowac czytajacego sporem o niewiem co w komentarzach , by zapomnial o glownych tresciach w artykulach .
    Do Pana Marka S. — niech Pan sie z nimi nie wdaje w dyskusje , prowokacja , ich specjalnosc , wiec w tym sa lepsi od Pana , ale tylko w tym .
    Inna juz sprawa , czy wierze lub nie w wszystko co Pan podaje .

  238. obserwator said

    Marek S:
    Kto i w jakiej kolejności będzie na naas napadać:
    najpierw Rosja, potem Turcja z bractwem muzułmańskim, a na koniec Chiny, czy w innej kolejności? . A może wszyscy razem się zmówią i napadną na nas razem? Kiedy Turcja będzie tak dozbrojona, że napadnie na Jewropę? Kiedy Chiny osiągną taki uzbrojenie, że będą w stanie okupować cały świat?

  239. obserwator said

    Marek S
    Pytanie: w jakiej kolejności będziemy napadani. najpierw przez Chiny czy przez Rosję? I kiedy ruszy na Europę i na nas Turcja z bractwem muzułmańskim? Przed Chinami, czy po nich?
    Kolejne pytania:
    – kiedy Chiny będą tak uzbrojone, że będą w stanie podbić dla żydów cały świat? I czy bądą chcieli to robić i do tego dopłacać, tak jak to robi Duży Usrael i Unia Jewropejska?
    – kiedy Turcja osiągnie taki potencjał, że napadnie na Europę?
    – czy kryzys światowy nie dobije Chin i Turcji podobnie, jak dobije USA i Unię Jewropejską?
    – czy Chiny i Turcja będą tak chętnie napadać na inne kraje, jak robi to żydo-NATO?

  240. aga said

    ad. Obserwator

    skoro się pan pożegnał to co tu jeszcze robi? honor to tez nieznana panu „wartość”?

  241. aga said

    mialo być obserwator vel Andrzej Szubert
    pożegnał się pan a więc z Panem Bogiem

  242. Piotrx said

    Panie Marku dzięki za kolejny cenny artykuł.

  243. obserwator said

    Co ma „honor” z dalszymi komentarzami, mimo „pożegnania”?
    Obszczymurki szczekają na mnie dalej, no więc zadałem kilka pytań prorokowi nowej sekty.
    Widać, że jej wyznawcom jest to nie na rękę.

  244. obserwator said

    Widzi pani, pani Ago, stosuje pani i paru innych anonimów wyjątkowo chamskie i prymitywne metody „dyskusji”. Jeśli bym się po „pożegnaniu” więcej nie odezwał, to byście okrzyczeli mnie tchórzem, który uciekł, bo zabrakło mu argumentów i ze strachu zwiał. Jeśli się ponownie odezwałem, bo zmieniłem decyzję, to jestem „bez honoru”. A pani nigdy nie zmieniała decyzji? I co ma wspólnego zmiana decyzji z „honorem”?
    Robicie z Gajówki gnojowisko…

  245. Kronikarz said

    234/- Kapsel & 235/- JO % Obserwator % Talmud % Leczenie

    Bo widzicie Panowie,

    Pisze to zupelnie powaznie, ale z tez humorem czyli z dystansem w podtekscie, a swoja droga widze, ze twarda to bestia°:

    1. ten Obs jest szczegolnie NACHALNY jak kazdy pijak usilujac wciskac nam twierdzenia bazujace na logice formalnej, co przejawia sie w scislym uzywaniu przezen a to:
    a) sztuki cytowania w cudzyslowach – nie umijaca sie nimi poslugiwac Sono jest wiec zauroczona – a to
    b) zaprzeczenia, co jest „fałszowaniem obrazu teraźniejszości poprzez nieprzyjmowanie do wiadomości realnych faktów”, a to poprzez c) hjobowy wrzask, co stanowi podstawe klasycznej propagandy lacznie z metodami michnikowskimi.

    Prosze tez zauwazyc, ze

    2. ten Obs zaczal wypuszczac kundle swoich ATAKOW na mnie w momencie, kiedym do sedna sprawy – cf. 220/ – calosc jego pyskowek sprowadzil:
    a) postulujac, by przestal po zydowku czyli pasozytniczo na wypowiedziach innych zerowac a zaczal – skoro podaje sie ze tak uczonego – od siebie konstruktywnie sie wyrazac,
    b) domagajac sie, by okresil sie wobec pytan JO zamiast serwowac ZAPRZECZENIA psychopatyczne, bo okreslanie sie przy pomocy zaprzeczen jest formalnym dranstwem – cf. 1. a) & b) – a jednoczenie choroba jak w przypadku, podaje za encyklopedia:
    – alkoholika czy palacza, który twierdzi, że nie jest uzależniony, bo może w każdej chwili przestać,
    – matka lub ojciec, którzy nie wierza w śmierć dziecka i wciąż czeka na jego powrót do domu,
    – osoba cierpiąca na nieuleczalną chorobę twierdząca, że jest zdrowa.

    Tak jak mocno nacpany ALKOHOLIK wpada w delirium tremens,

    3. Obs wpadl w szal w 207/ w momencie, kiedy mu dolano z jednej strony w 204/ a z drugiej majaczyl sie WROG i tak pisze wtedy:
    a) brzytwy sie chwytajac – „Wstydź się Pan, bo Jezusowi tylko hańbę tacy przynoszą.” – dobre°!
    b) nastepuje litania niestrawnych pijackich dowodow konczaca sie dumnie tak: „To by było na TYLE.”
    c) Marek S podaje wtedy jakis material do rozpatrzenia, ale po co takiemu Obs jemu rozumowanie, skoro
    d) Obserwator lepiej wie od wszystkich, WIEC WALI W TE SLOWY: „I po co bawi się pan w szpicla°?” – klasyczne delirium°!

    Marka S powaliwszy tym „I po co bawi się pan w szpicla°?”

    4. Obserwator wyjawia nam swoje ciezkie rany poczawszy od NIEODWZAJEMNIONEJ milosci Gajowki do niego,
    a) na Gajowce zbanowali go choc Obs taki dobry, ze do rany przylozyc tylko
    b) inni zas, gdzies tam „atakując mnie i broniąc” jednoczesnie wielkiego posagu,
    c) dobiera sie do Marka S – „Pudlo!” – w trzeciej czesci lamentujacej mowy owego delirum tremens,
    d) by znowu zaprzeczeniem wzmocnionym przez twierdzenie sie okreslic tak: „Nie byłem „uwielbianym przez tłum przywódcą”°”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaprzeczenie
    e) Obserwator daja nam wiec tu pelna game przezyc NARCYZA „od miłości i samouwielbienia, do samoponiżenia”.

    Do ktorego TYPU NARCYZA nalezy Obserwator°:

    5. Można wyróżnić dwa typy narcyzów. Oba posiadają mimowolną tendencję do koncentrowania się na własnym wizerunku, na tym, jak są spostrzegane przez innych.

    a) Pierwszy z nich to osoba niepewna. Spojrzenia innych po prostu ją paraliżują, czuje się ciągle obserwowana, lecz jest to dla niej niekomfortowe. Każda krytyka jest dla niej klęską.

    b) Drugą grupę osób narcystycznych stanowią ludzie, którzy są pewni siebie i nie przejmują się zupełnie opiniami innych. Prezentują się jako wyraźnie wyższościowi, mają skłonność do mimowolnego poniżania innych ludzi i dawania innym do zrozumienia, że są gorsi.

    c) Obie te grupy są dysfunkcyjnie zainteresowane własną autoprezentacją, jednak pierwsi stale boją się, że coś się im nie uda, dlatego zwykle milcząco obserwują innych i porównują się nieustannie. Są przerażeni, że ktoś zobaczy coś nieodpowiedniego (co nie pasuje do kreowanego przez nich obrazu) ad drudzy tak silnie wierzą w wizerunek, który kreują, że nie zauważają w ogóle opinii innych lub się z nimi nie liczą.

    6. Obserwatorze,

    Jak juz sie Pan wyleczy z tak wiekich cierpien, to trzeba bedzie cos postawic zapewne°!

    7. Prosze Panstwa, jesli Obs jest szczerze Polsce oddany, to taki talmudysta bedzie nam przydatny w potyczkach z zydowtwem.

    Zarowno z tego powodu jak przez milosierdzie wyciagam do Pan reke, Obserwatorze, powaznie choc uwielbiam humor.

    Dobry Humor na kazda okazje 😉

  246. Gerwazy Gagucki said

    PÓŹNE WNUKI MARKA JANDOŁOWICZA

    RE.227

    Szanowny Panie Obserwatorze

    Utarło się przekonanie, że konfederację barską niosła jakaś szczególnie przydatna Rzplitej wiara w Bożą przychylność. Tymczasem konfederacja ta to sztandarowy przykład, jak przy pomocy zabobonu, a nawet swoistej magii, czyli niezbyt prawdziwych religijnych uniesień przy jednoczesnym braku rozumu politycznego – można uczynić szkodę Rzeczypospolitej.
    Ów karmelita Marek, zły duch konfederatów, ma i dzisiaj swoich wyznawców. Do wyobrażenia sobie, czym to się skończy dla Rzplitej – nie trzeba proroczych snów.

    Tym bardziej, że w Gajówce pod nieobecność Gospodarza Belzebub urządził sobie własny sejmik i on decyduje, kto może pozostać na pokojach Gajówki.

    Nie tak dawno Szlachetny Pan JO zalecał mi w swojej dobroci, bym „zaczął wreszcie myśleć, czytać i nauczył się wyciągać wnioski”. Uspokoiłem go odpowiedzią, żeby się tak nie zamartwiał, bowiem przeczytałem już w życiu dwie książki, a nawet teraz czytam trzecią.

    I w tym duchu pozostawiam Uzurpatorów dla ich dalszych jakże twórczych dysput, bowiem tytułowy artykuł w takiej atmosferze niezbyt dla poważnego dyskursu się nadaje.

  247. Kronikarz said

    Panie Marku,

    Panskie wypowiedzi sa ogromnie interesujace, gdyz podaja wewnetrznie logiczne spojrzenie na opisywana problematyke ale to nie znaczy, ze musze sie – inni zapewne tez – wszystkie Pana twierdzenia przyjmowac doslownie = wielkie dzieki za ozywczy wklad Pana do przemyslen Polakow.

    Ten Obs jest powaznie chory jak juz wielokrotnie wykazalem tu°; z Obs to cos jak z tym Breivikiem zdalnie sterowanym przynajmniej ideologicznie°; a, chcac nie chcac, Obs stal sie hasbara – miedzy innymi dlatego, ze bark mu za grosz pokory – z tego tez powodu nie ma z nim dyskusji ad rem jak z kazdym Narcyzem.

    Jezeli wdalem sie z nim w szranki, to tylko dlatego, zeby dac mu pole do wyzycia – a debate ad rem z Panem zepchnal juz Obs wtedy na pole pyskowek 130/ tak ze niewiele mozna bylo poradzic – ten Narcyz odrzucajacy Boga cierpi na omnipotencje°: http://pl.wikipedia.org/wiki/Narcyzm_(psychologia)

    NIKT TU Z NAS przy zdrowych zmyslach NIE UWAZA PANA za jakiegos guru sekty, panie Marku, NIKT procz… My szanujemy tylko autentyczny wklad pracy Pana w wypowiedzenie wlasnych przemyslen i za to jestesmy wdzieczni.

    Z uszanowaniem

    ===

    Pani Ago,

    Jesli trzyma Obs trzyma sie Gajowki – a tyle razy napisal, ze sobie stad idzie – to ze wzgledu na regresje psychopatyczna, zaburzenie osobowosci, a nie adaptacyjna. Obserwator chory nijako apeluje rozrabiajac tu jak dzieciak o pomoc, ale na wojnie jak to na wojnie…

    Dzieki Pani za wklad do pracy Pana Marka i, oczywiscie, za ogromna ilosc pobudzajacych nas do myslenia wpisow.

    Chyle czola,
    🙂

    ===

    Panie Obs,

    Kilka pigulek, pare spotkan ze specjalista, mile spacery i bedzie lepiej – a moze Pan jednak do Damaszku sie uda, to radze.

    😉

  248. Krzysztof said

    Coś chciało by sie dorzucić do barszczyku, ale kronikarze(KOR-nie-każe) nie pozwolą:)

  249. obserwator said

    Kronikarzu:
    Na cały ten bełkocik twój odpowiem tak:
    – merytorycznej dyskusji kłmczuszku nie próbowałeś podjąć ani razi.
    – Lekarz/psychiatra/psycholog stawiający diagnozę na odległość (np. deliruim”) osobie której nie zna i nie widzi na oczy to oszust i szarlatan. (jest to też metoda hasbarska do kompromitowania niewygodnego dyskutanta).
    – komu należy postawić diagnozę maniakalnego zaprzeczania?

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110968

    To właśnie ty kłamczuszku jesteś typowym przykładem projekcji psychologiczej, która polega na tym, że – mówiąc najkrócej – każdy oszust wszystkich innych podejrzewa i posądza o oszukiwanie go.

    I zapewniam cię, że nawet w delirium nie plotłbym takich famazonów jak to, co miejscami pisał Marek S. Oto cytat z jego tekstu:

    „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.”

    Otóż, każdy tłumok, jeśli tylko nie wagarował na lekcjach z Przysposobienia Obronnego wie, że eksplozje nadziemne powodują skażenie większych terenów niż eksplozja naziemna. Najmniejsze skażenie powodowały testy podziemne. Nawet, jeśli Maarek S na lekcje PO nie chodził, to ta najbardziej elemntarna wiedza o skarzeniach nuklearnych jest do znalezienia w bibliotekach i w internecie. Wygląda więc na to, że Marrek S jest za tępy albo za leniwy, aby wiedzy tej poszukać. Zamiast tego woli on wróżenie z fusów i wtykanie kitu.

    Narcyz zakochany jest w sobie i obraża się na każdego, kto go nie uwielbia.
    Ależ to przecież taki właśnie jest wypisz wymaluj wasz idol Marek S. Który we wszystkich dyskusjach śmiertelnie obrażał się na każdego za jakąkolwiek drobną nawet krytykę.

    A resztę twojego bełkociku, w którym są wyłącznie zarzuty ad personam a nie ma absolutnie nic merytorycznego pozostawię bez komentarza. Bo z bełkotem się nie polemizuje.

    Tragiczne jest to, że jesteście przypadkami nieuleczalnymi. Dlaczego?
    Bo wam nic nie dolega. Waszym jedynym problemem jest pospolita głupota. A na nią nie ma niestety lekarstwa.
    Aha… Jak się zwracasz do Marka S to nie zapomnij przyklęknąć na kolano. Nie wypada zwracać się do proroka jak równy z równym.

    Pa, błazny i szumowiny.

    Panie Gerwazy,
    Podobnych przykładów szkodliwości ślepej wiary dla polskiej racji stanu jest multum.
    Co dała nam np. odsiecz wiedeńska? Uratowaliśmy Habsburgom Wiedeń, a 89 lat później przyłączyli się oni do krojenia polskiego tortu.
    Niestety do ślepo wierzących takie sprawy nie docierają. Szkodzą dalej oni polskiej sprawie (wojny o krzyż żydowskiego sayana), a tych którzy do ich szkodliwych działań się nie przyłączają uznają za renegatów i odszczepieńców.
    Tragiczne to, ale prawdziwe.

    Przesyłam Panu wyrazy szacunku.
    Było mi niezmiernie miło Pana poznać.
    Ale na dalszą pogawędkę to gnojowisko się nie nadaje.
    Dlatego żegnam.
    Być może zejdą się nasze klawiatury w przystojniejszym i godniejszym miejscu

  250. Marek S said

    Wypowiedzi Obserwatora o katolicyzmie i jak Obserwator jest wykorzystywany przez hasbarę

    Trudno wypunktować wszystkie wypowiedzi Obserwatora na temat katolicyzmu. Przytoczmy jedynie część z jego wypowiedzi pod jednym artykułem. [] oznaczają moje komentarze.

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/07/24/przypadki-pawla-spiewaka/

    Przykłady:

    „Oby tylko WPS nie zamienił się w katolickie kółko różańcowe z fanatykiem ks. Natankiem jako idolem. Według Natanka Polska powinna być monarchią religijną z żydem Jezusem jako „Królem Polski”.”

    „Osobiście nie jestem przekonany o tym, że katolicyzm jest dla Polski i dla świata dobrodziejstwem. Dotyczy to także katolicyzmu „przedsoborowego”.”

    [Z tej wypowiedzi wynika że Obserwator w celu uzdrowienia Polski musi wpierw zniszczyć katolicyzm.]

    „W tekście znalazłem niepokojąco, bo zakrawające na religijny szowinizm stwierdzenia:
    „…do katolicyzmu, wyznawanego przez prawdziwych Polaków…””

    [Jest to jezyk identyczny jak dzisiejszych lewaków, żydostwa, TVN, i tego pokroju. A jaki jest ten religijny szowinizm w Polsce to każdy widzi. Większość katolików jest zepchnięta na margines życia politycznego, a w przeszłości to ten panujący pomiot przetrwał właśnie dzieki tym Polskim katolikom. A tu mowa o szowinizmie.]

    „Zamiast skupiać się na sprawach istotnych toczone są spory teologiczne.”

    [Ale właśnie jak ktoś próbuje skupić się na sprawach istotnych to Obserwator włącza się z nieskończoną ilością pytań i oskarżeni i pomówień. A jak wyglądają sprawy istotne według Obserwatora? Ano, na tym że on wyrecytuje swoje regułki, które zresztą z czasem powiększają się o elementy które inni mu powiedzieli i niektóre nawet ściągnął z moich wypowiedzi. Później prezentując je jako swoje credo, oskarża tych od których to ściągnął że mają małą wiedzę (do czego się zresztą przyznaję, ale małą nie tu gdzie Obserwator mi ją zarzuca), i wróżą z fusów i … a zresztą każdy może sobie poczytać]

    „Naturalnie, że WPS nie jest kołem ateistów. Ja sam nie jestem ateistą. ”

    [Nie ateista i nie katolik. Pani Ago wspomniała że Obserwator kiedyś wspomniał że on hinduista czy buddysta a może już islamista. Podbno praktykowanie buddyzmu i tym podobnych religii powoduje otwarcie się na złe duchy i poddanie ich woli]

    „Walka z judaizmem przy pomocy chrześcijaństwa, które jest zreformowanym judaizmem dla nieobrzezanych gojów nie jest najlepszym pomysłem”

    [Ciekawe dlaczego żydzi najbardziej nienawidzą katolicyzmu i jego zniszczenie jest ich głównym celem. Ich nienawiść do Jezusa i katolicyzmu jest wyrażona jasno w Talmudzie. Obserwator odwala niezłą robotę dla nich]

    „Sam judaizm jako taki mnie nie interesuje, bo to nie judaizm, a żydowski globalizm zagraża Polsce i światu. ”

    [A jaka to różnica? Bez judaizmu nie byłoby globalizmu.]

    „Jest faktem, że „lekceważę” (a raczej mam o nim niskie mniemanie) elektorat katolicki.”

    [To dlaczego Obserwator nie próbóje zorganizować swojej akcji ratowania Polski przy pomocy ludzi niewierząch lub niepraktykujących których już w Polsce chyba jest większość. Przypuszczam że lewacy z SLD i PO mają swoje portale i tam mógłby Obserwator zorganizować grupę „narodową”. Dlaczego tak się przylepił do katolików? Przypuszczam że sam nie wie i nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie]

    „Na głupotę i fanatyzm niestety nie wynaleziono jeszcze lekarstwa.
    Katolicy nawet nie dostrzegają tego, jak bezwzględnie są manipulowani. Jest to zresztą zrozumiałe. Sprawy wiary wzbudzają ogromne emocje u wierzących. A jest udowodnione, że duże emocje „wyłączają” i blokują szare komórki mózgowe.
    I dlatego wierzący są tak wdzięcznym obiektem do manipulacji.”

    [Sam obserwator powiedził że nie jest ateistą. Może jest niewierzącym. Podobno tam jest jakaś różnica. Ale jeśli wierzy w Budde to znaczy że te obecne jego emocje są wywołane właśnie jego wiarą. A jeśli jest niewierzący, to jak wytłumaczyć jego ogromne emocje gdy wypowiada się na temat wiary? Coś ta jego hipteza nie za bardzo pasuje.]

    „Synonim Polak-katolik należy do repertuaru tych zaślepionych jahwistów.”

    [Bez komentarza]

    „Gorzej jeszcze, bo próbują mnie katolicy przekonywać, jakim to szczęściem i dobrodziejstwem dla Polski jest katolicyzm, i jakim to jestem wrednym i podejrzanym odszczepieńcem, który zdradził „świętą wiarę naszych ojców”. No to wtedy po prostu walę im prosto w oczy – co o tych żydowskich bredniach żydo-katolicyzmu myślę.
    Natomiast sam od siebie nigdy katolicyzmu i katolików nie atakowałem.
    Demaskowanie tego, jak katolicyzm i katolicy manipulowani są przez żydowskich agentów uważam za mój obowiązek!”

    [Przypuszczam że Obserwator od jakiegoś czasu szukał ze mnie zaczepki i toczy ze mną wojnę ze wzglęu na moje wypowiedzi dotyczące wiary. Może właśnie dlatego mnie atakuje. Dla mnie jest dość jasne że jemu chodzi o moją osobę, bo … w prawie każdej swojej wypowiedzi z innymi osobami nie przepuści aby nie potknąć sie o poją osobę. Najwyraźniej działam na jego nerwy. Przypuszczam że on sam nie rozumie dlaczego.To co mi zarzuca z moich tekstów, przypuszczam są sprawami drugorzędnymi]

    Co spowodowało całą pyskówkę Obserwatora? Ano jedno zdanie w tekście Larkowskiego.

    „…do katolicyzmu, wyznawanego przez prawdziwych Polaków…”

    [Tak więc to katolicyzm działa na Obserwatora jak płachta na byka. Przypuszczam że Obserwator nie wie dlaczego, ale większość katolików wie doskonale]

    Potwierdza to nawet sam Obserwator.

    „Przypominam, że ta pyskówka zaczęła się od zdania w tekście autora:
    „…do katolicyzmu, wyznawanego przez prawdziwych Polaków…”
    Dla mnie jest to religijny szowinizm i obrażanie tych Polaków, którzy katolikami nie są.”

    No a tu popis sprawności umysłowej Obserwatora. Wprost przeszedł samego siebie. Obserwator wykłada „kawę na ławę” co myśli o katolikach.

    „Eh, wy, faryzeusze, bigoci, jahwiści…”

    [Tak wygląda „tolerancja” w wykonaniu lewaków]

    Wystarczy, choć jest tego więcej. W tej walce Obserwatora z katolikami i obrażaniem ich wtórują mu i dopingują mu hasbarowcy. Wypowiedzi takich osobników jak: „polscy emigranci za chlebem”, „APA”, „Polacy” wskazują jednoznacznie że to hasbara która przyklaskuje Obserwatorowi.

    Obserwator odwalał dla nich robotę jako pionek w czasach Solidarności, odwala też i teraz jako „antyJahwista”.

    Można się zastanawiać jak WPS może naprawić Polskę jak swojego własnego portalu nie potrafią utrzymać wolnego od hasbary i niewartościowych wypowiedzi. Do takiego środowiska nikt na poziome nie zagości.

    W istocie ich strona i komentarze (na które pozwalają), odstraszają ludzi od nich i całego ruchu WPS. Kompromitują przy tym takich ludzi jak Bohdan Poręba którego nazwisko jest używane do uwiarygodnienia WPS.

  251. Господи помилуй!

  252. Ta klotnia taka smutna, Panowie.

    Wspolczuje wszyscym komentatorzom, bo niktorych z nich wiem z listowania.

    Czy naprawde podobna bojka to taki polski sport dla widzow-obcokrajowcow?

    Czy dwiescie lat temu Polacy rownie tak miedzy soba bili sie?

  253. Kronikarz said

    251/- à 252/-

    Gdzie tu w 250/- widzi Pan klotnie°?
    Przeciez chodzi tu o sedno sporu – nawet w 249/- niechze Pan sobie to przeczyta.

  254. Re. 253.

    Podejrzewam, ze dwiescie lat temu tez chodzilo o „sedno sporu”.

    Klotnie tu widze na dlugo przed № 250-m. Na rosyjskich blogach tez sa, niestety, ale powtorze: sympatyzuje obu stronam – Obserwatorowi i Markowi S. „Загадочная русская душа”…

    № 249 tez czytalem, jak i artykul „Przypadki Pawla Spiewaka” Pana Roberta LARKOWSKIEGO, ktorego znam osobisce.

  255. Kronikarz said

    248/- dziekuje za szczrosc ale :

    Przestan Pan insynuowac mi Kor. Widzialem, owszem, w latch ’80, przy roznych okazjach, w roznych plaszczyznach, jak zydzi posuwali pnionki robiac to w sposob tak podly, ze teraz jestem wsciekly na mysl o tym. Wtedy jednak nie uswiadomilem sobie jeszcze talmudycznego dranstwa ze strony Geremka, Walesy, Blumsztajna, Steina i kilku innych. Kiedys ich opisze.

    Krzyszofie, to ze z uporem przeciwtawiam sie ich metodom, to robie swiadomie w obronie Polakow stosujac chwyty formalne.

    Skutecznosc sie liczy = pogonic maciciela !

  256. Kronikarz said

    Dtzkyyy@gmail.com

    Moze wiec Pan wypowie sie closciowo wlaczajac w to 249 & 250°?

    Obs rzucal tu kawalkami jak popadlo miesa + patykow + blota + zlomu + smieci walczac tu ze wszystkim prawie, ale po co°?

  257. Anow said

    ad 251.

    Boże i ty to widzisz i nie grzmisz?

    To metoda hasbary, aby rozwalić każde forum. Mieszanie w głowach, zaciemnianie problemów, rozmywanie logicznych wniosków, zaczepki ad personam (i inne, wg erystyki Schopenhauera).

    Nie wszyscy to hasbara, ale wielu naiwnych (jak m.in, Pan Marek S.), chcących polemizować z wrogiem, a tego nie można robić!
    Najważniejsza metoda obrony przed takim wrogim elementem, to… lekceważenie i ignorowanie zaczepek.

    Ja też nie ze wszystkimi wnioskami Pana Marka S. zgadzam się. Jednak zamiast merytorycznej dyskusji na argumenty, mamy pyskówkę, w czym hasbara czuje się jak ryba w wodzie.

    Jak hasbara ma lepsze wnioski, niechże napisze artykuł polemizujący? Podyskutujemy!

    Obecnie wszyscy, którzy atakują KK jako instytucje, obwiniając go o wszelkie krzywdy i porażki Polski i świata, są chyba ślepi, tępi, albo… to hasbara.

    Nikt nie wymaga, aby wszyscy byli katolikami. Jednak uczciwość i podstawowe poczucie moralności wymaga, aby zauważyć, kto jest ofiarą, kto obserwatorem, a kto agresorem i niszczycielem (czasem nawet katem).

    Poza tym należy zauważyć, ze w hierarchii KK jest wielu hasbarowcow, piata kolumna, „już biskup, ale nie ochrzczony”, wrogi element na dobre zagnieździł się w owczarni Pana.
    Nie krytykujmy KK i wiary, na podstawie zachowania jakiegoś Petza, TW Filozofa, Czajkowskiego, którzy są jak diabły, co to ubrali się w ornaty i na msze ogonem dzwonią.

    Krytykujmy osoby i ich działania, jak mamy dowody zdrady ideałów. Generalizowanie, typu: KK jest odpowiedzialny za krucjaty, palenie czarownic, co tam jeszcze, to metody michnikowszczyzny, dla ciemnego ludu.

    Szukajmy prawdziwego wroga. Jednak z powodu politycznej poprawności, ogromna większość piszących instynktownie boi się tego tematu ruszać. Dlatego pisze się eufemizmy, słowa klucze, jak Pan Marek S.: chińczycy, ruskie, Turki nas zaatakują?
    Nawet, jeżeli fizycznie zrobi to jakiś szeregowy żołnierz takiego pochodzenia, ważne gdzie leży sztab jego wojska! Kto go wysłał, kto pociąga za sznurki?

    Nazwijmy ich „globalistami”, „bangsterami”, synami lucyfera, czy podobnie. To oni rządzą światem, nie ten prosty żołnierz, któremu dali karabin, czy jakiegoś innego gnata i kazali iść na: Afganistan, Polskę, Libię, Grenadę, czy wkrótce Syrię.

    Dwiescie lat temu tak samo obce sily mieszaly w glowach Polakom, jak hasbara czyni teraz.

  258. Re. 256.

    Nie bede wypowiadal, Panie Kronikarzu, bo polskich slow mnie nie dostaje.

    Powiem tylko, ze z rosyjskiego punktu widzenia argumenty obu ww. Panow sa bardzo interesujace i sama dynamika spora wiele mowi Rosjaninowi.

    Zycze wszystkim Polakam ni bojki na wzajem, lecz poszukiwania wspolnego wyjsca przed twarza bardzo nibezpiecznego wroga, jakbe dydygujacego tymi klotniami.

  259. Kronikarz said

    Anow

    Poklony

  260. Zbigniew Koziol said

    Panie Wladymirze:

    Niechaj pan nie wdaje się w te kłótnie. Nawet ja ich nie rozumiem. No, powiedzmy.

    Maruchy nie ma więc i hasbara przejęła inicjatywe. Ale to tylko czasowo.

    Ja dałem sobie odpusk. Czym mniej teraz pisać tym lepiej.

  261. aga said

    No,no coraz ciekawiej się robi pod nieobecnośc Gajowego. Już nie tylko mamy wątpliwą przyjemność z hasbarą żydowska ale i moskiewską…
    i małoruską ,z która tak wytrwale zmaga się nieoceniony JO.
    Panie Kronikarzu, nie spodziewałam się,że poliszynel,vel Andrzej 101,vel krasnoludki z pejsami,etc. to taki bałwan.No cóz człowiek nie tylko uczy ale i nabiera się cale życie
    pozdrawiam

  262. aga said

    ad. 186
    Pewników to na tym świecie bardzo niewiele,drogi panie,a wpolityce to filos całkowicie niewskazan.
    I nie wydaje mi się aby germanofil, czy rusofil czy filosemita róznili się od siebie.
    Znany prof. Studnicki, nieuleczalny germanofil,dostał od życia cieżka nauczkę ale przynajmniej umiał się przyznać do błędu. Podejrzewam,ze większość dzisiejszych rusofili piszących w gajowce nie.
    No może poza panem Zb.Koziołem,w którym czego jak czego ale napewno nie ma PYCHY:)

  263. Anow said

    261, 262,
    Pani Ago,

    Niechże Pani ujawni, jak Pani rozpoznała w kilku postach jednego autora?

    Ja mam jakieś intuicyjne obiekcje do wielu wizytorów gajówki, m.in. do 166 (obecnie dodał, czy dodała sobie „Bojkot TVN”).
    Może uda się naukowo wyznaczyć metody określania hasbary?

    Mam następujące wstępne obserwacje:

    – hasbara jest „świętsza od papieża”, czyli che się przypodobać na początek, pryncypialnie atakuje łatwe cele, jak: ” łapać żyda”, Donek/Obama musi odejść, etc.

    – używa głównie argumentu wzorem dr honoris causa Wałęsy: jestem za, a nawet przeciw. Czyli zaciemnianie problemu. Robi się to po to, aby niewyrobiony czytelnik strącił orientacje, aby nie było autorytetu, czyli aby był (niewyrobiony czytelnik) jak żeglarz, co mu zabrali kompas i pogasili latarnie morskie.

    – oczywiście chwyty erystyki Schopenhauera, odmienione na wszystkie przypadki,

    – atak na Kościół Katolicki (nigdy na inne religie, czy wyznania, denominacje, aby nie wspomnieć na talmudystów). Oskarżanie KK o wszystkie nieszczęścia świata, aby prosty człowiek, broń Boże – pięknie to wyszło – nie miał oparcia w wierze.
    Typowym przykładem dr. Glogoczowski i jego „zaprasza.net”. Pomieszane z poplątanym: zamiast skupić się na realnych, prawdziwych wrogach, atakuje wściekle KK, jakby był w jakimś permanentnym amoku. Ten człowiek jest podejrzany, co mu Kościół uczynił, że reaguje jakby miał silną alergie na święconą wodę?

    – atakowanie każdego, kto mógłby stać się autorytetem. Młody człowiek ma szukać autorytetu oglądając MTV, to jest norma 21. wieku. Typowym przykładem jest kariera Lady Gaga: brzydka, pokraka, ubierająca się jak na wysypisku śmieci, teksty piosenek to zamęt, bagno, ale… ubóstwiana przez media, robiąca za idola.
    W czasach biblijnych plemię żmijowe odlewało bożki ze złota, teraz odlewają z „ekranu TV, czy monitora kompa”.

    – cześć ludzi piszących bzdury na forum to „zagubione dusze”. To nie hasbara, tylko naiwni, bez wyrobienia politycznego przypadkowi czytelnicy, niezdający sobie sprawy z wagi postów (lub wprost przeciwnie z ich bezwartościowości).
    Nie czyn zamętu! Jak nie masz nic do powiedzenia, to nie pisz! Ale to zalecenie jest piekielnie trudne: ciągnie nas do pisania, a wiedzy, intelektu, sprytu, pomysłu brakuje! Nie zwiększaj chaosu, chciałoby się powiedzieć.

    To spisane na gorąco obserwacje, może ktoś to zrobi lepiej?

  264. Kronikarz said

    Pani Ago,

    Jesli Pani moze, to prosze rozwinac to°: „poliszynel, vel Andrzej 101, vel krasnoludki z pejsami, etc. to taki bałwan” 261/-, bo mam tu zbyt malo stazu, wiec nie widze dobrze odpowiednich podtekstow.
    Wchodzac w potyczki z Obs’em, postanowilem robic tak, by wyprowadzic jego rozwscieczone madrosci na manowce, by dac pozostalym Forumowiczom mozliwosc zdystansowania do jego furiackich metod, by ludzie mogli go rozszyfrowac, by Marek S sobie przemyslal, jak dalej argumentowac albo nie.
    A teraz na wnioski pora, o co prosze.

    Pozdrawiam

  265. obserwator said

    Szczury wyszły na żer…
    Marek S, jesteś żałosnym błaznem. „Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A reszcie szczurów powiem tak – tylko kompletny bezmózgowiec nie był w stanie domyśleć się, kim jestem. Ja sam wkleiłem linki do moich tekstów z przeszłości i tylko kompletny tępak i przygłup może się teraz zastawaniać jak Aga mnie „namierzyła”. Ona mnie nie namierzyła, to ja sam jej podpowiedziałem, kim jestem.
    Szukacie tępaki „hasbary” a sami jesteście użytecznymi idiotami w jej łapskach.
    A już wyjątkową szują jest kronikarz. Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.
    Przyjemnej zabawy w świętowaniu „zwycięstwa”, nad „hasbarowcem”.
    Taplajcie się dalej „patrioci katolicy” w waszym szambie.

  266. Guła said

    ” Panie Kronikarzu, nie spodziewałam się,że poliszynel,vel Andrzej 101,vel krasnoludki z pejsami,etc. to taki bałwan.No cóz człowiek nie tylko uczy ale i nabiera się cale życie ”

    Kobieta zmienną jest?

  267. Krzysztof said

    Obs’rywanie Obserwatora nie jest moim celem na tym blogu.
    Owszem, dystansuję sie całkowicie od jego poglądów na kk, tak jak to uczyniłem na stronie WPS, gdzie do głosu doszedł element jawnie ośmieszający moja wiarę. Z Obserwatorem na tematy religijne po prostu nie dyskutuję, a z uwagi na to, że osoba ta i jego artykuły o tematyce politycznej często wklejane są przez gospodarza witryny, więc siłą rzeczy należy je komentować bez wzdlędu na to, czy się komuś podoba, czy też nie. Tych artykułów gajowy tu przedstawił dość sporo, no może ostatnio mniej wobec sytuacji, że blog krasnoludki z pejsami został przekształcony w prywatny blog. Znam poglądy Obserwatora dotyczące Rosji- może zbyt bezkrytyczne, a z drugiej strony cenię sobie ich weryfikację przez Pana Władimira, który jest dla mnie tutaj komentatorem pokazującym spojrzenie Rosjanina na poruszane dylematy.
    Awantury pomiędzy dyskutantami nie służą dobrze tej stronie zwłaszcza pod nieobecność gospodarza, ale jak to w starym przysłowiu; „Kota nie ma, a myszy grasują”
    My wszyscy tutaj występujący nie jesteśmy świętoszkami, więc jak każdy popatrzy na siebie w krzywym zwierciadle, to jak sądzę wnioski z tego wyciągnie właściwe. Nie będę więc pokazywal palcem kto ma rację, a kto nie, ale należy uszanować czas urlopu gospodarza, bo wbrew pozorom prowadzenie tak aktywnego blogu nie jest rzeczą łatwą i prostą,
    Pozdrawiam wszystkich adwersarzy zaindorzonych, lub nie tradycyjnym Szczęść Boże.

  268. Kronikarz said

    Maniako-Depresyjny stan Pana Obs […]

    Pisze to w imie Milosci Blizniego a, ze ostro, to tak chyba trzeba – Norwid ozywil w ten sposob oslabionego mocno Fryderyka. Widzialem go u …Reka tez kto zacz, ale furiat to i nic z tego nie wynikalo procz jednego°: Obs musial sie wyzyc. Dalej szuka°! Prosze, zatem, jestesmy, Panie Furiat-Obs. Nalezalo sie tego spodziewac. Dlatego wpisywalismy sie ostroznie.
    Hmm, on jest rzeczywiscie w stanie cierpienia ale, jak kazdy paranoik w stanie depresji maniakalnej, zamiast sie leczyc czy po prostu odpoczac, bedzie rzucal sie az do ostatecznego wyczerpania. Skoro tak sie tu porywa, z braku czego innego, na wlasne chimery, bo faktycznie nie ma juz nikogo pod reka, to moze nieszczesnik targnac sie na siebie. Przeto, przez milosierdzie, dalej to samo, jestem.
    Stan Obsa nie dziwi mnie to, bo pamietam dokladnie jego teksty. Calymi miesiacami, zastanawiajace teksty. Gral coraz bardziej i bardziej na kilku zaledwie klawiszach, na coraz mniejszej ilosci klawiszy zamiast na calej klawiaturze, potwornie wiec powtarzajac sie za kazdym razem, co jest oczywistym dowodem na nadchodzacy stan maniako-depresyjny. Az tu raptem, banka pekla. bylo to nie tak dawno. Wedlug Gajowego, mial on jakies powazne powody. Ale czy temu czlowiekowi ktos pomogl w jego stanie°? Wychodzi na to, ze nie. Szkoda.
    Obserwatorze […], zdrowie najwazniejsze. Po co sie wiec zgrywac na silacza skoro neurastenia lub wrecz psychastenia nie pozwala na to, po co°? Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich. Ale jak mozna skoro Obs […] wyzywa ludzi od°:
    „blaznow”,
    „gnojow”,
    „petakow”,
    „szczurow”,
    „bezmozgowcow”,
    „tepakow”,
    „przyglupow”,
    „hasbarow”,
    „szujow”,
    „szumowin” i nawet od
    „patriotow katolickich”.
    Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich, a do czego prowadzi, to juzesmy widzieli i widzimy.
    A wystarczylobym, zeby poprosil o jakies wsparcie – zamiast walic w klawiature – i sprawa wygladalaby inaczej.

    Na spacer trzeba isc 😉

  269. Kronikarz said

    Znowu bedzie atak°?

    Obserwatorze,

    Wystarczy jenak troche pokory i przyzania sie do oplakanego stanu zdrowia, wiec prosze sobie usiasc i przemyslec, uswiadomic sobie.

    Szczesc Boze !

  270. Gerwazy Gagucki said

    TRZY PO TRZY PANA GERWAZEGO, CZYLI HASBARA W NATARCIU

    To jest przecież aż nazbyt widoczne, że kilka osób uznało Gajówkę za swoją własność i pod nieobecność jej Gospodarza żre i pije bez umiaru, czyli nadużywa gościnności Gajowego. Niejako przy okazji, posługując się religijną ekwilibrystyką, zaczyna tworzyć sektę z patriotycznym stygmatem.

    Bowiem jeśli sprowadzimy zarzuty wobec Obserwatora do jednego mianownika (pomijając epitety), to zawsze nam się ukaże maszkara hasbary, która zwalnia nas od wszelkiej odpowiedzialności, skoro każdą głupotę i polemikę możemy hasbarą usprawiedliwić.
    Dlatego to wyjątkowo nikczemne porównanie – w celu dyskredytacji oponenta, w sytuacji gdy nam samym myśli nie staje – traktuję ze szczególną pogardą.

    A i to jeszcze sobie powiem, że pan Gajowy zasypiający z ufnością na wrzosowiskach, nawet w najśmielszych wyobrażeniach nie może przypuszczać, co zrobili z Gajówką jego goście!

    Powiedziałem!

  271. Tekla said

    Panie Gerwazy ,dobrze Pan to wszystko posumował,.

  272. Gerwazy Gagucki said

    Z GUŁĄ PRZEZ ŻYCIE

    Guła zaledwie chyba wczoraj, zachęcał był gości Gajówki do czytania tekstów pana Gudzowatego. Ja tak sobie myślę, że ta afirmacja oddaje dobrze zakres umysłowych możliwości Guły.

    Dlatego odważę się i to powiedzieć, że Guła płci w ogóle nie posiada, jako że „Kobieta zmienną jest”. (Re.266)

    W tym kontekście wytykanie Obserwatorowi, że jest bałwanem, wyznacza Gule zakres jego poetyki.

  273. sono said

    Jak widac niejaki pan Kronikarz i Gerwazy uwielbiaja sie taplac w gownie. Nic wiecej nie potrafia tylko obsrywac kogos z mina dobrze spelnionego patriotyczno-katolickiego obowiazku. A smierdzi od nich na kilometr Tact internetowi ” meczennicy” za wiare.Pozal sie Boze.

  274. Gerwazy Gagucki said

    UMIEJĘTNOŚCI ŚLEDCZE

    Na podstawie treści zawartej w artykule Nr. 241 (pani Aga) stwierdzam, że autorka posiada dostateczne kwalifikacje do wykonywania funkcji śledczego. Julcia Brystigerowa może być dumna z takiego następcy!

    Na podstawie treści zawartej w artykule Nr.230 (pani? Sono) stwierdzam, że nie jest już daleki czas, gdy wyżej wymieniona osoba pojmie, co to jest interpunkcja. Dlatego wnoszę o odznakę jakąś dla wybijającej się pisarki.

    Z poważaniem

    Naczelnik VI Oddziału
    Gerwazy Gagucki

  275. sono said

    ad 274 Co za idiota, szkoda slow.

  276. aga said

    Panie Kronikarzu,
    niech pan przejrzy wypowiedzi obsr na WPS i tutaj pod inn. wątkami.on sam się przechwala ,ze tu publikował; m.in. Przestańcie pluć na Putina.
    ten sam styl co onegdaj poliszynel,andrzej 101 andrzej szubert fronda i krasnoludki z pejsami.

    mam nadzieję,że Gajowy przypomni antykatolickie wypowiedzi tego pana i potyczki z nim na tym forum w temacie religii.m.in.:

    (https://marucha.wordpress.com/2010/03/22/szatan-w-watykanie/#comment-36362

    Było tych awantur więcej,może ktoś wyszuka?)

    a także rozwieje kosmoplityczne nadzieje i ciągoty niejakiego Gerwazego Gadulskiego,bo jakby pan nie wiedzial to przypomnę, że tutaj jesy forum katolickie a nie takie jakie by sobie n.p. Tygodnik Powszechny i GG życzyli 🙂

  277. JO said

    ad.274. Panie Gerwazy, procz gadania czczego przewaznie, Pan nic nie wnosi do tego forum.

  278. obserwator said

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=13014

  279. Miet said

    ad. 278
    Panie Obserwatorze, przeczytalem z duzym zainteresowaniem wpis na Polska Walczaca.
    W zasadzie nie potrafilbym wskazac czegos, z czym bym sie nie zgadzal.

    Moze uzupelnilbym jedynie te czesc dotyczaca Chin.
    Moim zdaniem Chiny stawiaja na rozbudowe swojej gospodarki i jak widac idzie im to bardzo sprawnie – sukcesy widac golym okiem.
    Rozwoj ten chyba bardzo niepokoi swiatowych bangsterow, tak bardzo, ze wiele rzeczy o Chinach przemilczaja tutaj w US.
    Z swiatowej wystawy EXPO z Szanghaju nie pokazywano prawie nic – chyba obawiano sie, zeby przecietny Amerykanin nie popadl w kompleksy:-))).

    Mysle tez, ze Ciny nie maja zamiarow agresywnych w sensie militarnym, w stosunku do reszty swiata.
    Ale ich madry rzad dba o obronnosc i o rozwoju militarnym nie zapomina.
    Ostatnio otrzymalem pare zdjec z projektu budowy poteznego i super nowoczesnego lotniskowca. Budowa ma byc ukonczona w 2015 i oparta jest wylacznie na wlasnej technologii.
    Poniewaz nie wiem czy mozna tutaj wklejac zdjecia, ogranicze sie tylko do kopii krotkiego opisu:

    THIS IS QUANTUM LEAP ABOVE ANYTHING ELSE ON THE DRAWING BOARD. THEY HAVE THOUGHT ” OUTSIDE THE BOX ” ON THIS ONE. BETTER SPEED, LARGER CAPACITY, MUCH MORE STABLE, ETC. DEFINITELY A ” BLUE-WATER ” LONG REACH VESSEL.
    PLUS THEY CAN SERVICE THEIR NUKE SUB FLEET IN-BETWEEN THE TWIN HULLS ( SIGHT UNSEEN ) OR EVEN LAUNCH AMPHIBIOUS OPPS FROM SAME.

    IT WILL BE LAUNCHED IN HALF THE TIME IT TAKES THE USA AT JUST ONE-THIRD THE COST. ADD THE NEW CHINESE STEALTH FIGHTER BOMBER ( NAVAL VERSION ALREADY FLIGHT TESTING ) IN THE MIX AND YOU HAVE THE MAKINGS OF A FORMIDABLE WEAPONS SYSTEM INDEED..

    ALSO LOOK AT THAT EXTRA ”PARKING AND READINESS” STATION BETWEEN BOTH HULL STRUCTURES.. AND OF COURSE THE LAUNCHING AND LANDING CAPABILITIES FROM THE UTILIZATION OF TWIN FLIGHT DECKS AT ONCE.

    P.S. SOME THOUGHT SHOULD BE GIVEN TO ADVISING YOUR GRANDCHILDREN TO LEARN TO SPEAK MANDARIN ( FORGET SPANISH ) MY ” VERY, VERY BRIGHT ” 15-YEAR OLD 3rd COUSIN HAS ALREADY BEEN ADVISED TO DO SO BY PEOPLE WHO KNOW ABOUT SUCH THINGS. SIX OF THESE VESSELS ( TWO PACIFIC, TWO ATLANTIC, ONE INDIAN OCEAN AND ONE MED SEA ) WOULD BE A PRETTY GOOD DIPLOMATIC ” BIG STICK „.

    NOTE: THE CHINESE ARE ALREADY DRILLING FOR OIL OFF CUBA, BRAZIL AND VENEZUELA. CAN THEY BUILD A FLEET OF THESE THINGS ???

    A FEW FACTS: THE CHINESE HAVE COMPLETED THE WORLD’S BIGGEST DAM ( THREE GORGES ),
    THE WORLD’S LONGEST OVER-WATER BRIDGE ( 65 TIMES AS MUCH STEEL AS IN THE EIFFEL TOWER ).
    CONSTRUCTED A 15,000 ‚ HIGH RAILROAD INTO TIBET (ALL CONSIDERED MAJOR ENGINEERING FEATS).

    THEY ARE THE ONLY NATION OTHER THAN RUSSIA THAT CAN LAUNCH MEN INTO OUTER SPACE ( USA’S CAPABILITY ENDS WITH THE LAST SPACE SHUTTLE LAUNCH THIS MONTH ).

    THEY HAVE ALSO SHOT DOWN A SURVEILLANCE SATELLITE ( ONE OF THEIR OWN )
    FROM THE GROUND. PLUS THEY ” OWN OUR ASS ” IN THE INTERNATIONAL DEBT GAME.

    CHINA’S NEW A/C CARRIER COULD BE TWICE AS FAST AS ANYTHING WE HAVE, PLUS THE STABILITY OF A CATAMARAN TYPE HULL WILL GREATLY REDUCE THE PITCHING, YAWING AND SWAYING COMMON TO OUR PRESENT DESIGNS.

  280. obserwator said

    Miet:
    wypada życzyć Chińczykom, aby plany modernizacji i rozwoju lotnictwa udało im się zrealizować jak najprędzej.
    Rosja robi dokładnie to samo.
    http://www.mojeopinie.pl/rosja_rozpoczela_nowe_zbrojenia_powietrzne_i_przeciwlotnicze,3,1251023388

  281. Kronikarz said

    Aga 276/

    Wielkie dzieki za link „Szatan w Watykanie°?” https://marucha.wordpress.com/2010/03/22/szatan-w-watykanie/#comment-36362
    Przejrzalem. przeczytalem wiele.
    Gajowy jest tu wyborny ze swoim temperamentem i werwa pelna wyobrazni oraz precyzji. Andrzeja101 do rozsadku przywolal a innym dal do przemyslenia to i owo.

    Co do WPS oraz Obs, to mimo braku czasu wychwycilem pare rzeczy jak ta wypowiedz z 28 Lipieca 2011 – swieze, prawda – a uzala sie „narodowiec-katolik” w te slowy°:

    – „…„Obserwator” już ogołocił ten portal z dużej liczby umiarkowanych katolików, którzy słysząc jego wywody o „bożkach żydowskich” i tym podobne opinie o KK (skrajnie negatywne), dali sobie z tą stroną spokój. A stało się to w bardzo niefortunnym momencie,kiedy…”

    NA CO OBSERWATOR W TEN SPOSOB DO NIEGO°:

    – „…No i wyszło szydło z worka – pana nie interesuje rzeczowa dyskusja, a jedynie pyskówka. Przy okazji rzuca pan podejrzenie na mnie, jakobym sam sobie robił „klakę”, ale sam pan występuje jako…”.

    http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/07/28/formula-programowa-i-dyskusyjna-portalu-wierni-polsce-suwerennej/

    Jest tam wiecej wymadrzen Obsa, co moze kiedys skataloguje choc mam w tej chwili inne sprawy.

    Podam za chwile analize kilku linijek Elaboratu „Uwaga na dezinformatorów” Obserwatora. Co do Gerwazego G, to tez interesujace zjawisko, ale odwrotnie, bo to czysty formalizm.

  282. Kronikarz said

    JO w 277/ o Gerwazym G pisze tak : „Panie Gerwazy, procz gadania czczego przewaznie, Pan nic nie wnosi do tego forum.”

    A ja powiem, ze – cf. ponizej…

  283. Kronikarz said

    Gerwazy Gagucki

    CZYZES PAN OKULARY ZAPODZIAL, ze piszesz takie TOTO w 270/-°?

    ALE ZEBY TO TYLKO W 270/-°?!

    Juzem to zauwazyl, ze pieknoslowiem umiesz Pan sie mienic, to tak, jak w 272/ czy 274/°. W obu wypadkach jest Pan tu dziwny czy prowokatorski, choc w 272/ dziwnie jakos nieludzki a w 274/ dziwnie jakis prowokatorski. O co chodzi°? Po co tyle dwuznacznosci. Nie tylko Pan tego jezuite hiszpanskiego czytal.

    Wloz czlowieku okulary a stwierdzisz w 265/ to, co Obserwator pisze°; Obs […] wyzywa ludzi od°:

    „blaznow”,
    „gnojow”,
    „petakow”,
    „szczurow”,
    „bezmozgowcow”,
    „tepakow”,
    „przyglupow”,
    „hasbarow”,
    „szujow”,
    „szumowin” i nawet od
    „patriotow katolickich”.

    Co wysuplalem z tegoz 265/ w moim wpisie 268/ dodajac 269/-.

    Niby co°? Niewidziales, czlowieku, ze Obs od samego poczatku w stosunku do wszystkich po kolei, co tu co pisneli po swojemu – nawet nie przeciwko ani wbrew Obs – tylko swoje zdanie wystarczylo, ze ktos wyrazil, a Obserwator juz z agresja na niego. CO PAN TU PISZE, Panie GGagucki, A MOZE SZUKA ZWADY TEZ°?

    Co mi tam, ze wklada Pan to w przepiekne ceregiele slowne jak w 270/ et 272, skoro nie widzi Pan faktow prostych, ze Obs ZNIEWAZA, WYZYWA, OBRAZA ludzi w sposob jak wyzej = czyzes Pan SLEPY jest, czy co°?

    TO PISZE OBS, powtarzam – wyzywa ludzi od°: „blaznow” – „gnojow” – „petakow” – „szczurow” – „bezmozgowcow”- „tepakow” – „przyglupow” – „hasbarow” – „szujow” – „szumowin” a nawet od „patriotow katolickich” – a Pan, GGuagucki, czepia Guly raczej. Fe, a fe.

  284. Kronikarz said

    😉 à propos OBSERWATORA do Gosci Gajowki

    Przeczytalem 4 linijki podanego w 278/ tekstu i dziele sie moimi wnioskami z Goscmi Gajowki

    Na wstepie moja Teza w formie Pytania°:

    Jakze mozna czytac i rozumiec czyli powaznie podchodzic do autora Elaboratu zasygnalizowanego w 278/, skoro miesza on juz na wstepie pojecia – dla mnie, to oczywiste, ze je miesza, bo znam pisanie owego autora obserwatora – miesza je wiec z pododu zwyklej niekompetencji jezykowej, niekompetencji czy tez niechlujstwa gramatycznego, stylistycznego, retoryczne°?

    Zatem, prosze, co pisze Obserwator, a kazdy moze to sam stwierdzic przy odrobinie wysilku, pisze on w Elaboracie pod tytulem „Uwaga na dezinformatorów”, linia n°4°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Tak wiec, ktos czytajacy ten passus w sposob neutralny dowiaduje sie, iz „anonimowy Marek S” podaje w swoim „zalozeniu” taka oto mysl°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Troche to jakoby sprzeczne czy wrecz niejasne ze wzgledu na tzy poprzednie linijki wypowiedzi, no bo autor, powtarzam, podaje tak°: „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.” – autor czyli Obserwator podaje, to oczywiste. Czytamy wiec dalej, no i co°? Mamy wtedy°: „Jakub Frank (Jaakow ben Juda Lejb Frank) był zwolennikiem […]” itd. A co z tego rozumiemy, jesli nie przeprowadzimy starannej analizy°? Moze cos tam zrozumiemy, moze.

    Czyta to natomiast ktos wprowadzony w polemike a wtedy widzi – widze to ja -, ze sformulowanie tego passusu nalezy rodzielic na to, co podaje „zalozenie” przeformulowane chyba – ale czy na pewno – przez Obserwatora (aha, mowie sobie to czytajac, to nie jest sformulowanie owego „anonimowego Marka S” ale kogos innego, no dobrze, ale czytanie moje drepcze w miejscu, az tu mowie sobie, eureka, to sformulowanie „zalozenia” nalezy zodzielic na dwa czlony°:

    a) „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach,”

    b) „co jest tezą naciąganą.”.

    Aha, juz rozumiem, czyli ze Obserwator podaje a), gdzie mamy prztocznona zalozenie Marka S a w b) natomiast mamy ocene tegoz zalozenia ze strony autora tekstu. Teraz rozumiem tez wczesniejsze, w trzech linijkach, oceny °:
    „u Gajowego Maruchy bryluje”, „długi, rozwlekły i bazujący na nieuzasadnionych założeniach gniot”, nieuzasadnionych”, „fakty i obiektywne oceny stanu rzeczy mieszają się z „proroctwami””, „całość bazuje na dwóch głównych nieprawdziwych założeniach”.

    Co moze wiec z tego passusu zrozumiec czytelnik zadny wiedzy, potrzebujacy sobie wyrobic wlasne zdanie o rzeczywistosci°?

    Pytam co z tego rozumie przecietny inteligentny czytelnik°?

    Czy rozumie, ze autor tekstu ma racje w ocenach°?

    Czy tak rozumie, bo oceny te sa nachalne°?

    No co rozumie czytelnik z artykulu „Uwaga na dezinformatorów”°?

    ===

    Eh tam, Obserwator pisze tu jak w czasach, kiedy znakow interpunkcyjnych nie znano, dlatego teksty z tamtych czasow rozszyfrowywane sa przez zastepy filologow. Na uczelni, to bym takiego delikwenta wyrzucil z hukiem nie dopuszczajac go do licencjatu. Nawet bym zapytal wprost, czy ma naprade mature.

    Owszem, na Gajowce ludzie pod tym wzgledem niedomagaja. Sa tez tacy, co w tej dziedzinie sa wybitni jak, powiedzmy, Pan Gerwazy Gagucki. Sono robi, co moze wypowiadajac sie przez to czesto w formie wideo. Inni robia jak tam mogo czy jak popadnie. Gajowy jasno sie wyraza w tej plaszyznie a przynajmniej nie wprowadza zamieszania. Tacy jak ja, ja zwlaszcza, strzelam byki ze wzgedu na klawiature – literowki, choc nie tylko. Marek S pisze wartkim jezykiem idac do przodu baczac raczej na tresc niz na forme, ale nie przestawia pojec do gory nogami przeciez. Mowie o pojeciach, ktore usiluje czytelnikowi przekazac. Marek S dal tez przyklad redakcyjnej starannosci w ping-pongach z Obserwatorem.

    Obserwator natomiast pokazal nam w „Pulapce na Rosje”, co to jest retoryczny terroryzm. Uchowaj Panie takiego Obserwatora w grupie dyskusyjnej albo u steru jakiejs wladzy na ludzmi. Pisalem juz o zerowaniu – jemiola – na wypowiedziach innych z jego strony, gdzie chwyta sie on kazdej okazji, by udowodnic kazdemu glupote. A sam Obserwator nie nauczyl sie pisac jak nalezy przy takich ambicjach.

    Panie, niechze sobie Pan odpocznie lepiej, bo zdrowie chyba nie dopisuje.
    Pozdrawiam

  285. Marek S said

    Islam jako pokojowa religia?

    Obserwator może sobie pieprzyć o swoim islamie jako dobrej religii. Pewnie powie że to wina tych chrześcijan że islamiści ich zamordowali. Logika Obserwatora.

    Ad. 265

    Obserwator piszesz:

    „„Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.”

    Ta wypowiedź ukazuje że masz pomieszane w głowie, bo mówisz że się „pożegnałeś” a dalej tu jesteś, o czym zresztą wiedziałem że tu będziesz. Nie odpowiedziałem natychmiast tak jak ty byś chciał, bo po prostu nie mam czasu. Jak mam, to odpowiadam. Świat nie kręci się wokół ciebie.

    Zarzucasz mi tchórzostwo. Ja się dużo w przeszłości i z przymusu biłem. Takie środowisko. Żadko przegrywałem. Proponuję ci więc abyśmy się spotkali kiedyś jak będę w Polsce. Sam na sam. Jakoś to się ustali żeby tak to zrobić. Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdol że będziesz srał swoimi zębmi.

  286. Marek S said

    Islam jako pokojowa religia?

  287. obserwator said

    Kłamczuszku kronikarzu
    obrażanie zaczął Marek S.
    Oto jednen z jego komentarzy, od którego zaczęła podgrzewać się atmosfera:

    „Pan nie zadaje konkretnych pytań lecz tworzy twierdzenia poparte … wyłącznie swoim widzimisię. To nie są argumenty. Ponadto pan tylko obraża, i twierdzi coś co nie jest w pana gesti twierdzić. Pana intencje są jasne gołym okiem.

    Jest pan, po prostu, mało inteligentny. Przykro mi ale to nie moja wina. Nie potrafi pan zrozumieć prostych spraw i nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Myśli pan kategoriami talmudycznymi że jak nie to to tamto. Ja, ani nie napadam na Putina ani go nie bronię. Staram się jedynie zaanalizować sytuację na podstawie dostępnych informacji. Analiza, jak pan zapewnie nie wie, polega na łączeniu w całość wyrywkowych cząstek.

    Chyba to pan się produkuje na WPS w komentarzach. Są denne i tylko niszczą tamto forum. Dziwię się że tak długo tam pana tolerują.

    Ad. 92

    Gdyby był pan bardziej inteligentnym to zauważył by pan że to co pan pisze potwierdza moje wypowiedzi choć panu wydaje się że zaprzecza. Nie umie pan wyciągać wniosków. Im mniej takich ludzi w ruchu narodowym tym lepiej, choć być może jest pan hasbarą z niedorobioną klepką.”

    Jak chce on znaleźć „hasbarę z niedorobioną klepką” to niech po prostu popatrzy w lusterko. A nie projektuje na innych. A potem zaraz doskoczyło z tobą namolny kłamczuszku kilku innych i zaczęło się „mordobicie”.
    Aha, to jak było kłamczuszku kronikarzu z tym komentarzem, którego się oszuście potem wypierałeś? Czyż to nie było oszukiwanie innych? Napisałeś komentarz, a za chwilę darłeś pysk, że to nie ty! Było tak? Było! To jak się możesz obrażać, gdy powiem ci – żeś oszust! Przecież to nie jest „wyzywanie” ciebie, a nazwanie stanu faktycznego po imieniu.

  288. Marek S said

    Islam jako pokojowa religia?

  289. Miet said

    ad280.
    I chyba dobrze, ze tak to idzie – kiedys byla „zelazna kurtyna” – ona miala plusy i minusy. Dla Zachodu miala ten plus, ze zmuszala do parcia do przodu.
    Gdy tej kurtyny zabraklo, Zachod sie obnazyl i pokazal swoje minusy.
    Rola swiatowego zandarma jakos nie wychodzi. Wojenki nie przynosza niczego dobrego a jedynie kryzysy finansowe.
    Rozwoj Rosji i Chin moze wreszcie otworzy temu Zachodowi oczy i zacznie on zyc po ludzku i zacznie pracowac dla siebie u siebie.
    Moze, moze.

  290. obserwator said

    A za co muzułmanie mają kochać chrześcijański Zachód?
    Za to:

    czy za to:
    http://www.google.de/search?hl=de&q=abu+ghraib+fotos&gs_sm=c&gs_upl=0l0l1l2731l0l0l0l0l0l0l0l0ll0l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1366&bih=629&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi

  291. obserwator said

    a może za to:
    http://www.google.de/search?hl=de&q=guantanamo+folter&gs_sm=c&gs_upl=2738l7181l0l9734l10l10l0l3l3l2l1133l4648l0.1.1.0.1.0.3.1l7l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&biw=1366&bih=629&um=1&ie=UTF-8&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi

    czy też za to:

    http://www.wykop.pl/ramka/674951/zobacz-zdjecia-zolnierzy-pozujacych-obok-cial-ich-ofiar-w-afganistanie/

  292. obserwator said

    Albo pewnie za zwalenie na nich winy za 11/9.

    Za Libię też?

    a za to?

  293. obserwator said

    I nie wrzucaj niepoważny człowieku fałszywek made in CIA!
    Ileż to „apeli” z nawoływaniem do ataków terrorystycznych przez domniemanego Bin Ladena wyprodukowała CIA? I to lata po śmierci Bin Ladena (zmarł w grudniu 2001).
    Jesteś albo bardziej naiwny, niż myślałem, albo po prostu dalej idziesz w zaparte, aby udowodnić, że masz rację.

  294. Kronikarz said

    Reakcja Obsa to brak szacunku do samego meritum, bo nie przeczytal wpisu 284/- a gada i gada, wiadomo, od rzeczy.

  295. Marek S said

    Co jest fałszywką to jest. A co jest prawdą to każdy inteligentny widzi. Chyba że o tym ma rozstrzygać Obserwator.

  296. Marek S said

    Ad. 295

    Dlatego napisałem że jesteś mało inteligentny. Wynikało to z prostego faktu że prostej odpowiedzi nie potrafiłeś zrozumieć. Ty mi coś tam gadasz o tym jakie to Chiny są słabo uzbrojone teraz. Ja cię zapytałem: Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz. W tym czasie ich GDP wzrósł chyba ponad 10 krotnie.

    Jasne więc z mojej odpowiedzi było że w przyszłości, np: za 20 lat Chiny mogą mieć cała broń do odgrywania roli mocarstwa.

    Chyba że … Obserwator powiez że nie. Bo… on tak powie.

  297. Marek S said

    Ad. 295

    I jeszcze jedno. Podtrzymuję to stwierdzenie, nie dlatego żeby Cię obrazić ale tylko po to aby stwierdzić ten fakt.

  298. Kronikarz said

    Panie Gajowy,

    Niektorzy tu dyskutuja jak te baby, co sie przez plot prawdaja.
    Ciezkie, ô ciezkie to pospolstwo°!
    Obserwator, no takiego to bym do egzaminow pierwszego semestru nie dopuscil za nieznajomosc gramatyki chocby, cf. 284/-.

  299. obserwator said

    A tutaj jeszcze słówko o chrześcijańskiej miłości bliźniego:
    http://www.cafebabel.pl/article/29255/irlandia-polnocna-powrot-terroru.html
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Irlandzka_Armia_Republika%C5%84ska#Zamachy

    Tylko, jak muzułmanie zabijają, to widzisz…
    Jak „swoi”, chrześcijanie to robią, to już nie!

  300. Marek S said

    Powiedz, o co ci tak napradę chodzi, Obserwator. Tobie nie chodzi o prawdę, ani o Polskę, ani o ruch narodowy, ani o to czy ja mam słuszność czy ty. Tobie chodzi o ciebie. Tyś się po prostu do mnie przyczepił bo uważasz, w swojej pokręconej psychice, że niby ja zabrałem ci laurkę pierwszego komentatora na prawej strone tego minimalnego grona narodowego? O to ci chodzi?

    Wiele osób pisze bzdury a jakoś do nich się nie przyczepiasz. Coś się tak na mnie uwziął? Wynajdujesz absurdalne zarzuty na które nie mam po prostu czasu odpowiadać.

    Zarzucasz mi tchórzostwo jak w 265. Załatwmy to jak mężczyźni, jeśli nie jesteś tchórzem, który rżnie klawiaturowego bohatera. Ja się dużo w przeszłości i z przymusu biłem. Takie środowisko. Żadko przegrywałem. Proponuję ci więc abyśmy się spotkali kiedyś jak będę w Polsce. Sam na sam. Jakoś to się ustali żeby tak to zrobić. Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi

  301. obserwator said

    Dziesięciokrotny wzrost zrost PKB w Chinach nie oznacza jeszcze, że są one gotowe być żydowskim kastetem do bicia Gojów.

    A ostatniej propozycji nawet nie komentuję. Tylko prymitywne typy rozwiązują tak „sprawy”.
    No i ta „kultura” słowa…

    O nic mi nie chodzi…
    Po prostu obserwuję i piszę komentarze.
    A to, że nie jesteś gotów spokojnie, bez wyzwisk dyskutować ze mną, bo nie masz argumentów i dlatego nie podejmujesz rzetelnej i rzeczowej dyskusji czym można wytłumaczyć, jeśli nie brakiem odwagi?

  302. Kronikarz said

    On gada i zachowuje sie jak zyd.

  303. obserwator said

    Marek S napisał:

    „Wiele osób pisze bzdury a jakoś do nich się nie przyczepiasz. Coś się tak na mnie uwziął? Wynajdujesz absurdalne zarzuty na które nie mam po prostu czasu odpowiadać.”

    Kiedyś publicznie skrytykowałem profesora dra.hab. Jacka Trznadla. Dostał reprymendę jak uczniak! List ten opublikowało wiele stron i portali. Także czysto katolickich. Na przykład ta:
    http://www.propolonia.pl/blog-read2.php?bid=142&pid=2613
    Napisałem parę tekstów o Michalkiewiczu, nazywając go dezinformatorem oszukującym czytelników.
    http://wsercupolska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&catid=1%3Anarod&id=3127%3Aandrzej-szubert-jedna-jaskoka-wiosny-nie-czyni&Itemid=1

    Na grypie666 nazwałem go wręcz agentem wpływu. Linki wysyłałem jemu na pocztę prywatną. Zapytałem go nawet w mailu, czy za pisanie ma płacone w dolarach, czy w nowych szeklach izraelskich.
    Pisałem publicznie o kłamstwach rebe Rydzyka. A takiego profesora Dakowskiego nazwałem publicznie oszołomem i użytecznym idiotą. Naturalnie wysłałem jemu odpowiedni link, za co psor Dakowski śmiertelnie się na mnie obraził. Wcześniej i on opublikował kilka moich tekstów.
    Ostatnio, jak wiesz, miałem zatarg z Larkowskim, który samochwalczo ogłosił siebie czołowym piórem prawicy. Pisałem o Ziemkiewiczu, że jest oszołomem. Niedawno ostro skrytykowałem Pająka. U Maruchy był ten tekst („Przestańcie pluć na Putina”).
    Tak więc nie jest tak, jak twierdzisz, że czepiałem się tylko ciebie a nie czepiam się innych. Czepiałem się innych i to takich z dużo większym kalibrem niż ty.

  304. obserwator said

    Tutaj też o Michalkiewiczu:
    https://marucha.wordpress.com/2011/02/14/mit-postkomuny-i-ruskiej-agentury%E2%80%A6/

  305. Anow said

    Panie Obserwator, vel rudy Szubert,

    http://zenobiusz.wordpress.com/2010/06/25/andzej-szubert-prawdziwekczyli-prawdziwy-polak-opluwacz-jaroslawa-kaczynskiego/

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=7&t=12297

    Wystarczy google, aby sie cos więcej o Panu dowiedzieć:

    Wciąż nosi Pan gudłajowski brodozarost?

    Ile forum narodowych, katolickich, polskich juz Pan rozwalił? Ilu ludzi żeś Pan zniechęcił do jakiegokolwiek pozytywnego działania? Odebrac wiare, co pozostanie?

    Jak Pan ma trochę honoru, proszę sie przyznać publicznie, jaki przydomek Pan miał wówczas, jaki teraz?

    Walczy Pan ze wszystkimi, z każdym autorytetem, kto pozostał?

    Juz Pan poniżył i sponiewierał wszystkich! (ad 302)

    Zadanie wykonane?
    Będzie medal na 22 lipca? Premia (w szeklach, jak Pan słusznie zauważył, ostatnio dobrze stoi ta waluta, nie tak jak usd, pln i inne badziewie).

    Pana nazwisko, gudłajowski brodozarost, też śmierdzą czosnkiem?

    I ta alergia na święconą wodę?
    Poza tym ustawiczne wyzywanie całego Narodu Polskiego epitetem „polactfo” przychodzi Panu bardzo gładko.
    Jakoś nie wyzywasz pan Niemcow, Rosjan, Czechow, czy bron boże Hebrajczyków podobnymi epitetami. A tym nacjom tez można przecież przyłożyć łątkę, albo wprost dużą łatę!

    Ale tego nie masz zlecone, wiec kopie się tylko do jednej bramki, co?

    Żegnasz się Pan już z tym forum po raz kolejny (jak z innymi – vide google), ale wciąż tu trwasz jak… smród na bucie, po wdepnięciu w psi placek.

  306. Krzysztof said

    297.Kronikarz powiedział/a
    2011-08-29 (poniedziałek) @ 23:35:29
    Panie Gajowy,

    Niektorzy tu dyskutuja jak te baby, co sie przez plot prawdaja.
    Ciezkie, ô ciezkie to pospolstwo°!
    Obserwator, no takiego to bym do egzaminow pierwszego semestru nie dopuscil za nieznajomosc gramatyki

    301.Kronikarz powiedział/a
    2011-08-30 (wtorek) @ 00:11:43
    On gada i zachowuje sie jak zyd.

    Obserwator ze swoimi poglądami odnośnie kk nie jest z mojej bajki, ale pan, panie kronikarz tymi dwoma wpisami niezbicie udowadniasz, że jesteś płatnym najemnikiem hasbary. Wiem co piszę. Spotykałem podobnych na blogach i forach onetu. Wędrówki personalne, inwektywy i wytykanie błędów gramatycznych zamiast rzeczowych kontrargumentów. Spotykałem takich za każdym razem, kiedy próbowałem podjąć dialog z ludźmi, których uważałem za przyzwoitych. Nie wiedzieć skąd nagle w ten dialog wszedł agent i rozbijackim zachowaniem niszczył to, co mogło przynieść ciekawe i interesujące wnioski. Mnie pan panie kronikarz nie oszukasz. 3 lata Onetu wystarczy, aby odróżnić ziarno od plew.
    Pozdrówko.

  307. Kronikarz said

    Anow,

    Przemawia Pan ludzkim cieplym slowem do psychopatycznej maszyny ale co tam dla te nieszczesnika sens ludzkich slow, dla niego nie ma tez zadnej swietosci. Wszystko tratuje, depcze, opluwa, przekreca, niszczy. Marek S pare wpisow wyzej dyskutowal, co tylko dolalo oliwy do ognia. Podawalem, z trudem i racjonalnie poskladane szczatki rozbryzganych pojec, jak w 284/, i nic albo jeszcze gorzej. Napisala Aga cos konkretnego, tez psu na buty. Wlaczyl sie JO czy ktos inny, a pies jeszcze bardziej wsciekly. Napisalbym cos wiecej tu, ale to bez sensu w swietle wielu innych wpisow. Bo ten Obs szuka Sensu niszczac wszystko jak ten czy tamten – ach, nie powiem wprost, bo potwor czepi sie znowu slowa. Wielu w Gajowce zamilklo. Madrze robia. Tu tylko Ban. Wszedzie uzyto nan topora katowskiego. A Obs i tym sie chwali. Milosierdzie. Oh, to milosierdzie. Poklony lacze

  308. Kronikarz said

    305/-

    Nalezy zobaczyc calsc a nie tylko wyrywki, zobaczyc jaki efekt na Obsa ma odwolywanie sie do tresci. Anim hasbara ani najemnik ani platny. Pisze Pan°:

    – „Mnie pan panie kronikarz nie oszukasz.” – Co znaczy akcentowanie czyli°:

    – MNIE pan panie kronikarz nie oszukasz. – proponuje drobna poprawke°:

    – Mnie, pan panie kronikarz, nie oszukasz. – …

    Widze, ze sie Pan jezykowo stara teraz ale nie czytal Pan, Krzysztofie, wpisow tych w calosci.

  309. obserwator said

    Anow:

    „Panie Obserwator, vel rudy Szubert,”

    Czarnowłosy…

    „http://zenobiusz.wordpress.com/2010/06/25/andzej-szubert-prawdziwekczyli-prawdziwy-polak-opluwacz-jaroslawa-kaczynskiego/“

    Zenio wyznawca kaczyzmu, a ten Bereszyński to publicysta gadzinówki Szechtera.
    Na ciekawe autorytety się pan/pani powołuje.

    „http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=7&t=12297“

    Manipulacja krzyżem przez żydo-agenturę.

    „Wciąż nosi Pan gudłajowski brodozarost?”

    Od 30 lat. Przeszkadza?

    „Ile forum narodowych, katolickich, polskich juz Pan rozwalił? Ilu ludzi żeś Pan zniechęcił do jakiegokolwiek pozytywnego działania? Odebrac wiare, co pozostanie?”

    Nie „rozwaliłem” ani jednego katolickiego forum. Czy pisanie nieprawdy, czy branie udziału w obronie „krzyża smoleńskiego” to działania „pozytywne”?
    Wiary nie odbieram. A bez niej pozostaje samodzielne myślenie.

    „Jak Pan ma trochę honoru, proszę sie przyznać publicznie, jaki przydomek Pan miał
    wówczas, jaki teraz?”

    Jeśli pan/pani ma odrobinę honoru i odwagi, to proszę podnieść przyłbiczkę. Anonimowym opluwaczem jest łatwo być.

    „Walczy Pan ze wszystkimi, z każdym autorytetem, kto pozostał?”

    Hehehe…Michalkiewicz i „ałtorytet”.

    „Juz Pan poniżył i sponiewierał wszystkich! (ad 302)”

    Czy uzasadniona krytyka to „poniżanie i sponiewieranie”?
    A to co pan/pani teraz robisz ANONIMOWO, to co jest?

    „Zadanie wykonane?”

    Zadanie wykonane (rzucenie chamskiej insynuacji)?

    „Będzie medal na 22 lipca? Premia (w szeklach, jak Pan słusznie zauważył, ostatnio dobrze stoi ta waluta, nie tak jak usd, pln i inne badziewie).”

    Medalu odmówiłem. Premii nie otrzymuję. Piszę za fricko. Mam za to proces wytoczony mi przez byłego tw.Renka napuszczonego na mnie przez GW Szechtera. Ot takie badziawie…

    „Pana nazwisko, gudłajowski brodozarost, też śmierdzą czosnkiem?”

    Odwal się chamie/chamko od mojego nazwiska!

    „I ta alergia na święconą wodę?”

    W młodości chciałem być misjonarzem. Aż zrozumiałem jakie to oszustwo jest z tą „święconą wodą”

    „Poza tym ustawiczne wyzywanie całego Narodu Polskiego epitetem „polactfo” przychodzi Panu bardzo gładko.”

    Nie „całego narodu” a wyznawców bandy czworga i jej bydełka wyborczego. Polak jest dla mnie nadal Polakiem.

    „Jakoś nie wyzywasz pan Niemcow, Rosjan, Czechow, czy bron boże Hebrajczyków podobnymi epitetami. A tym nacjom tez można przecież przyłożyć łątkę, albo wprost dużą łatę!”

    O Niemcach (IV rzesza, szabas-goje)) pisałem wielokrotnie. Na Rosjan szczują inni. Ja jeśli już, to piszę o „Prawdziwych Rosjanach” (z pejsami). Czesi mi nic nie zrobili. O żydach pisałem nieomal w każdym tekście (ślepota?) Poza tym mnie interesują sprawy przede wszystkim polskie.

    „Ale tego nie masz zlecone, wiec kopie się tylko do jednej bramki, co?”

    Kolejna chamska insynuacja. „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”
    Ale tacy to są już, jak widać „wierzący”.

    „Żegnasz się Pan już z tym forum po raz kolejny (jak z innymi – vide google), ale wciąż tu trwasz jak… smród na bucie, po wdepnięciu w psi placek.”

    Gdyby takie smrody jak pan/pani anonimowo nie insynuowali pod moim adresem, to pewnie bym się więcej nie odzywał.

    A na koniec mógłbym zapytać – i kto tutaj wykonuje „zadanie”?

  310. Kronikarz said

    Anow,

    No widzi Pan, zgadza sie, jak powyzej pisalem°:

    Przemawia Pan ludzkim cieplym slowem do psychopatycznej maszyny ale co tam dla te nieszczesnika sens ludzkich slow, dla niego nie ma tez zadnej swietosci. Wszystko tratuje, depcze, opluwa, przekreca, niszczy. Marek S pare wpisow wyzej dyskutowal, co tylko dolalo oliwy do ognia. Podawalem, z trudem i racjonalnie poskladane szczatki rozbryzganych pojec, jak w 284/, i nic albo jeszcze gorzej. Napisala Aga cos konkretnego, tez psu na buty. Wlaczyl sie JO czy ktos inny, a pies jeszcze bardziej wsciekly. Napisalbym cos wiecej tu, ale to bez sensu w swietle wielu innych wpisow. Bo ten Obs szuka Sensu niszczac wszystko jak ten czy tamten – ach, nie powiem wprost, bo potwor czepi sie znowu slowa. Wielu w Gajowce zamilklo. Madrze robia. Tu tylko Ban. Wszedzie uzyto nan topora katowskiego. A Obs i tym sie chwali. Milosierdzie. Oh, to milosierdzie. Poklony lacze

    Pewnie przejal sie procedura wiec jest delirium.

  311. Marian said

    Dlaczego ten Wasz Obserwator tak wszystkich tu ustawia po katach ?

  312. Marian said

    ad 265 Obserwator pisze, ze

    Szczury wyszły na żer…

    Marek S, jesteś żałosnym błaznem. „Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A reszcie szczurów powiem tak – tylko kompletny bezmózgowiec nie był w stanie domyśleć się, kim jestem. Ja sam wkleiłem linki do moich tekstów z przeszłości i tylko kompletny tępak i przygłup może się teraz zastawaniać jak Aga mnie „namierzyła”. Ona mnie nie namierzyła, to ja sam jej podpowiedziałem, kim jestem.
    Szukacie tępaki „hasbary” a sami jesteście użytecznymi idiotami w jej łapskach.
    A już wyjątkową szują jest kronikarz. Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.
    Przyjemnej zabawy w świętowaniu „zwycięstwa”, nad „hasbarowcem”.
    Taplajcie się dalej „patrioci katolicy” w waszym szambie.

    O co tu wam chodzi ?

  313. Re. 311.

    > Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem

    Szkoda będze, gdy Pan ma rację.

    Najlepsze rosyjskie błogi też jest narażone na tę nawałę i jeśli pasterz błoga nie zbierze swe owcy w jedne stado, one rozbiegną sie i je pożrą wilki.

    Gajowka – najlepszy polski blog z wielu innych. Panie Gajowy, dość inspektować lasy, czas podwinąć rękawy, zawołać wilczarze i zbierać swe stado do kupy.

  314. aga said

    ad, Obserwator
    Z jednej strony mamy:
    „Pan nie zadaje konkretnych pytań lecz tworzy twierdzenia poparte … wyłącznie swoim widzimisię. To nie są argumenty. Ponadto pan tylko obraża, i twierdzi coś co nie jest w pana gesti twierdzić. Pana intencje są jasne gołym okiem.

    Jest pan, po prostu, mało inteligentny. Przykro mi ale to nie moja wina. Nie potrafi pan zrozumieć prostych spraw i nie potrafi czytać ze zrozumieniem. Myśli pan kategoriami talmudycznymi że jak nie to to tamto. Ja, ani nie napadam na Putina ani go nie bronię. Staram się jedynie zaanalizować sytuację na podstawie dostępnych informacji. Analiza, jak pan zapewnie nie wie, polega na łączeniu w całość wyrywkowych cząstek.

    Chyba to pan się produkuje na WPS w komentarzach. Są denne i tylko niszczą tamto forum. Dziwię się że tak długo tam pana tolerują.”

    I może się pan z tym zgadzać lub nie ale to jest opinia n.t. pana wyrażona w sposób nie odbiegający rażąco od ogólnie przyjętych kanonów .
    A co mamy z drugiej czyli pańskiej strony:

    „blaznow”,
    „gnojow”,
    „petakow”,
    „szczurow”,
    „bezmozgowcow”,
    „tepakow”,
    „przyglupow”,
    „hasbarow”,
    „szujow”,
    „szumowin” i nawet od
    „patriotow katolickich”.

    I to mozna skomentować dwoma słowami: brak rownowagi psychicznej i brak dobrego wychowania. 🙂

    Najciekawsze to jest to,że wlaściwie w większości poglądy Marka S i pańskie / n.p. n.t. przytoczonego przez Anow Michalkiewcza i Kaczyńskich/ są takie same lub zblizone. A to co doprowadziło pana do bialej gorączki to Chiny i przede wszyskim chłodna analiza pozbawiona emocjonalnego jak u większości „narodffcuf” z wps czy polskiwalczącej stosunku do Rosji i Chin.(nasi wybawiciele…he he skąd my to znamy…)
    A to juz brzydko pachnie.tym bardziej ,ze nie chce pan uchodzić nie za jakiegoś tego czy owego „przydupasa” ale rzetelnego badacza realiow geopolit.czyli powinno panu zależeć na przebadaniu wszystkich możliwych opcji.A pan nawet nie ma zamoaru poczynić niewygodnego zalożenia,że może jednak Marek S się nie myli ,tylko przypuszcza pan agresywny atak na niego i jego „Skowyt psa-poety”.

    Z drugiej strony patrząc na pański brak zrównoważenia to być może jest to zwyczajna zazdrośc,że analiza Marka S jest bardziej dogłębna,wszechstronna i oryginalna.
    A wymaga ODWAGI nie tylko w jej sformułowaniu ale także w jej zaakceptowaniu.No bo praktycznie teraz ,szczególnie ludzie ,którzy opierają swoje „koncepcje” na jakichs sojuszach ,tracą grunt . I zostaje…:któż jak Bóg
    co dla pana samo przez się jest tragicznie nie do zaakceptowania:)

  315. Zbigniew Koziol said

    Ależ, drodzy, bez defetyzmu tutaj. Sytuacja pokazuje jedynie, jak trudnym musi być zajęciem utrzymanie podobnego miejsca na poziomie (coś niecoś wiem na podstawie własnych doświadczeń). Marucha rok okrągły, dniem i nocą, świątek piątek i niedziela, to niechaj se spokojnie odpoczywa, drzewa przeliczy, ryby połowi, popoluje na wilki, jeżyny zbiera i grzyby na zapas zimowy. A Gajówka przez ten krótki czas wcale się nie rozpadnie. Bo ma tu wyśmienitych, stałych uczestników.

  316. Joe said

    Ale w miedzyczasie AGADZINA musi sobie troche uzyc i jadu miedzy nas wylac.

  317. […] już tekst Pułapka na Rosję jest ewidentną […]

  318. Kronikarz said

    Obserwator°:

    „…/ Szczury wyszły na żer…
    Marek S, jesteś żałosnym błaznem. „Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A reszcie szczurów powiem tak – tylko kompletny bezmózgowiec nie był w stanie domyśleć się, kim jestem. Ja sam wkleiłem linki do moich tekstów z przeszłości i tylko kompletny tępak i przygłup może się teraz zastawaniać jak Aga mnie „namierzyła”. Ona mnie nie namierzyła, to ja sam jej podpowiedziałem, kim jestem.
    Szukacie tępaki „hasbary” a sami jesteście użytecznymi idiotami w jej łapskach.
    A już wyjątkową szują jest kronikarz. Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.
    Przyjemnej zabawy w świętowaniu „zwycięstwa”, nad „hasbarowcem”.
    Taplajcie się dalej „patrioci katolicy” w waszym szambie. /…”

    Cf. powyzej.

  319. Kronikarz said

    268/

    Maniako-Depresyjny stan Pana Obs […]

    Pisze to w imie Milosci Blizniego a, ze ostro, to tak chyba trzeba – Norwid ozywil w ten sposob oslabionego mocno Fryderyka. Widzialem go u …Reka tez kto zacz, ale furiat to i nic z tego nie wynikalo procz jednego°: Obs musial sie wyzyc. Dalej szuka°! Prosze, zatem, jestesmy, Panie Furiat-Obs. Nalezalo sie tego spodziewac. Dlatego wpisywalismy sie ostroznie.
    Hmm, on jest rzeczywiscie w stanie cierpienia ale, jak kazdy paranoik w stanie depresji maniakalnej, zamiast sie leczyc czy po prostu odpoczac, bedzie rzucal sie az do ostatecznego wyczerpania. Skoro tak sie tu porywa, z braku czego innego, na wlasne chimery, bo faktycznie nie ma juz nikogo pod reka, to moze nieszczesnik targnac sie na siebie. Przeto, przez milosierdzie, dalej to samo, jestem.
    Stan Obsa nie dziwi mnie to, bo pamietam dokladnie jego teksty. Calymi miesiacami, zastanawiajace teksty. Gral coraz bardziej i bardziej na kilku zaledwie klawiszach, na coraz mniejszej ilosci klawiszy zamiast na calej klawiaturze, potwornie wiec powtarzajac sie za kazdym razem, co jest oczywistym dowodem na nadchodzacy stan maniako-depresyjny. Az tu raptem, banka pekla. bylo to nie tak dawno. Wedlug Gajowego, mial on jakies powazne powody. Ale czy temu czlowiekowi ktos pomogl w jego stanie°? Wychodzi na to, ze nie. Szkoda.
    Obserwatorze […], zdrowie najwazniejsze. Po co sie wiec zgrywac na silacza skoro neurastenia lub wrecz psychastenia nie pozwala na to, po co°? Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich. Ale jak mozna skoro Obs […] wyzywa ludzi od°:
    „blaznow”,
    „gnojow”,
    „petakow”,
    „szczurow”,
    „bezmozgowcow”,
    „tepakow”,
    „przyglupow”,
    „hasbarow”,
    „szujow”,
    „szumowin” i nawet od
    „patriotow katolickich”.
    Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich, a do czego prowadzi, to juzesmy widzieli i widzimy.
    A wystarczylobym, zeby poprosil o jakies wsparcie – zamiast walic w klawiature – i sprawa wygladalaby inaczej.

    Na spacer trzeba isc 😉

  320. Kronikarz said

    278/ http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=13014

    Przypominam, bo wiele osob pewnie nie zauwazylo.

    SZCZEGOLOWA analiza°;-) à propos OBSERWATORA do Gosci Gajowki

    Przeczytalem 4 linijki podanego w 278/ tekstu i dziele sie moimi wnioskami z Goscmi Gajowki

    Na wstepie moja Teza w formie Pytania°:

    Jakze mozna czytac i rozumiec czyli powaznie podchodzic do autora Elaboratu zasygnalizowanego w 278/, skoro miesza on juz na wstepie pojecia – dla mnie, to oczywiste, ze je miesza, bo znam pisanie owego autora obserwatora – miesza je wiec z pododu zwyklej niekompetencji jezykowej, niekompetencji czy tez niechlujstwa gramatycznego, stylistycznego, retoryczne°?

    Zatem, prosze, co pisze Obserwator, a kazdy moze to sam stwierdzic przy odrobinie wysilku, pisze on w Elaboracie pod tytulem „Uwaga na dezinformatorów”, linia n°4°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Tak wiec, ktos czytajacy ten passus w sposob neutralny dowiaduje sie, iz „anonimowy Marek S” podaje w swoim „zalozeniu” taka oto mysl°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Troche to jakoby sprzeczne czy wrecz niejasne ze wzgledu na tzy poprzednie linijki wypowiedzi, no bo autor, powtarzam, podaje tak°: „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.” – autor czyli Obserwator podaje, to oczywiste. Czytamy wiec dalej, no i co°? Mamy wtedy°: „Jakub Frank (Jaakow ben Juda Lejb Frank) był zwolennikiem […]” itd. A co z tego rozumiemy, jesli nie przeprowadzimy starannej analizy°? Moze cos tam zrozumiemy, moze.

    Czyta to natomiast ktos wprowadzony w polemike a wtedy widzi – widze to ja -, ze sformulowanie tego passusu nalezy rodzielic na to, co podaje „zalozenie” przeformulowane chyba – ale czy na pewno – przez Obserwatora (aha, mowie sobie to czytajac, to nie jest sformulowanie owego „anonimowego Marka S” ale kogos innego, no dobrze, ale czytanie moje drepcze w miejscu, az tu mowie sobie, eureka, to sformulowanie „zalozenia” nalezy zodzielic na dwa czlony°:

    a) „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach,”

    b) „co jest tezą naciąganą.”.

    Aha, juz rozumiem, czyli ze Obserwator podaje a), gdzie mamy prztocznona zalozenie Marka S a w b) natomiast mamy ocene tegoz zalozenia ze strony autora tekstu. Teraz rozumiem tez wczesniejsze, w trzech linijkach, oceny °:
    „u Gajowego Maruchy bryluje”, „długi, rozwlekły i bazujący na nieuzasadnionych założeniach gniot”, nieuzasadnionych”, „fakty i obiektywne oceny stanu rzeczy mieszają się z „proroctwami””, „całość bazuje na dwóch głównych nieprawdziwych założeniach”.

    Co moze wiec z tego passusu zrozumiec czytelnik zadny wiedzy, potrzebujacy sobie wyrobic wlasne zdanie o rzeczywistosci°?

    Pytam co z tego rozumie przecietny inteligentny czytelnik°?

    Czy rozumie, ze autor tekstu ma racje w ocenach°?

    Czy tak rozumie, bo oceny te sa nachalne°?

    No co rozumie czytelnik z artykulu „Uwaga na dezinformatorów”°?

    ===

    Eh tam, Obserwator pisze tu jak w czasach, kiedy znakow interpunkcyjnych nie znano, dlatego teksty z tamtych czasow rozszyfrowywane sa przez zastepy filologow. Na uczelni, to bym takiego delikwenta wyrzucil z hukiem nie dopuszczajac go do licencjatu. Nawet bym zapytal wprost, czy ma naprade mature.

    Owszem, na Gajowce ludzie pod tym wzgledem niedomagaja. Sa tez tacy, co w tej dziedzinie sa wybitni jak, powiedzmy, Pan Gerwazy Gagucki. Sono robi, co moze wypowiadajac sie przez to czesto w formie wideo. Inni robia jak tam mogo czy jak popadnie. Gajowy jasno sie wyraza w tej plaszyznie a przynajmniej nie wprowadza zamieszania. Tacy jak ja, ja zwlaszcza, strzelam byki ze wzgedu na klawiature – literowki, choc nie tylko. Marek S pisze wartkim jezykiem idac do przodu baczac raczej na tresc niz na forme, ale nie przestawia pojec do gory nogami przeciez. Mowie o pojeciach, ktore usiluje czytelnikowi przekazac. Marek S dal tez przyklad redakcyjnej starannosci w ping-pongach z Obserwatorem.

    Obserwator natomiast pokazal nam w „Pulapce na Rosje”, co to jest retoryczny terroryzm. Uchowaj Panie takiego Obserwatora w grupie dyskusyjnej albo u steru jakiejs wladzy na ludzmi. Pisalem juz o zerowaniu – jemiola – na wypowiedziach innych z jego strony, gdzie chwyta sie on kazdej okazji, by udowodnic kazdemu glupote. A sam Obserwator nie nauczyl sie pisac jak nalezy przy takich ambicjach.

    Panie, niechze sobie Pan odpocznie lepiej, bo zdrowie chyba nie dopisuje.
    Pozdrawiam

  321. sono said

    ad 305
    Pelna zgoda.
    Tez to samo pomyslalam.

  322. Kronikarz said

    321

    Sono, a to za uwage o kulawej Ortografii oraz metnej Interpunkcji ?

    Pamietajmy, ze zydzi bardzo dbaja o staranne wyksztalcenie tak, ze wladze ekonomiczna w I RP przejemowali z tego powodu.

    Do roboty, bo to nigdy za pozno.

  323. sono said

    Bredzisz jak zwykle jak potepiony. Spadaj hasbaro.

  324. Kronikarz said

    Bredzisz jak zwykle jak potepiona. Spadaj, hasbarunko.
    LUB (drugi prezent)°:
    Bredzisz, jak zwykle, jak potepiona. Spadaj, hasbara.
    LUB (gratis)
    Moze wolisz koniec podjazdow, ambitna Czcigodna Pani°?

  325. Anow said

    Ad. 308.

    Panie Obserwator,

    Nie wiem, czyś Pan był agentem, czy nie i nie o to chodzi.

    Pan jesteś:
    – pieniacz (człowiek, który walczy z każdym, kto się nawinie),
    – mąciciel,
    – nerwus,
    – nieokrzesany, czyli masz Pan brak kindersztuby.

    Mieszkałem kiedyś w blokowisku (za komuny), w klatce obok była rodzina, gdzie żyła matka pod pantoflem popapranego męża i gromadka dzieci. Ten prostak darł swój pysk na dzieci tak, że cale blokowisko słyszało.
    Od małego chłopcy (trójka) byli wyzywani: durnie, głąby, tępaki, głupki, zaś średnia córka zawsze była dla ojca „kurva”, krzyczał na nią przy każdej okazji, ze się puszcza, wreszcie zaczął ja nazywać „spermojadka”. Urocze, nieprawdaż?
    Oczywistym jest, ze dzieci (żadne) nie skończyło szkoły ponadpodstawowej, wyrosła z nich banda darmozjadów, jak i ojciec.
    Dziewczyna, która od dziecka była wyzywana od dziwek, oczywiście dziwką została, ale nie bardzo wyrafinowaną, bo alkoholizm przeważył.

    Pan jesteś jak ten ojciec.
    Nota bene: ma Pan dzieci? Też były/są wyzywane przez Pana jak obecni forumowicze, czy inni, którzy ośmielą się mieć inne poglądy niż Pan, czy nie spełniają Pana standardów?

    Leczeni wskazane, ale nasza służba zdrowia wiemy, niedomaga. Może jakaś zrzutka forumowiczow by podratowała sytuację?
    Niech Pan zacznie od zgolenia brodozarostu, potem długa, gorąca kąpiel, spacery na świeżym powietrzu, herbatki ziołowe, melisa, zielona herbata, wcześnie kłaść się spać, wcześnie wstawać, gimnastyka poranna obowiązkowa. Nie przejadać się, nic ostrego (to wzmaga agresje), dużo owoców i błonnika, nie przesądzać z mięsem (wzmaga agresje), tylko ryby bez ograniczeń (ale uwaga na rtęć, zanieczyszczenia).

    Poza tym zakaz zbliżania się do komputera na okres kwarantanny, co najmniej 5 lat.
    To uspokoi Pana skołatane nerwy.

    Może faktycznie Pan nie jest hasbara?
    Jednak Pana działanie robi tyle szkody Polakom i Ojczyźnie, ze niech Pan zamilknie na ten okres (5 lat).

    Czyżby Pan nie wiedział, ze Lenin powiedział: „nieważne, kto jak głosuje, ważne kto liczy glosy?” Wg Pana „polactfo” wybrało Donka, kogo tam jeszcze, zagłosowało za akcesem do Unii, co tam jeszcze? Pan wierzy w „demokratyczne wybory”? Przez dwa dni, gdy w nocy urny sa „pilnowane” przez ochotników, za 100 pln za noc? Tyle samo bierze Rumunka na poboczu drogi krajowej, nr… ?
    Gdyby wybory były demokratyczne, musiałaby być kamera podłączona do Internetu i pokazująca sale głosowań, urnę, komisje i przeliczanie głosów (zbliżenie)! Przez cały okres glosowania, od 06 do 22, potem do 23 – czyli do końca liczenia i zgłoszenia wynikow glosowania do Warszawy, gdzie również komisja byłaby kontrolowana przez internet.
    Wszystko na żywo w internecie, z każdej placówki głosowań!
    Potem glosy (karty) powinny być przechowywane w archiwum, przez co najmniej 50 lat, aby naukowcy, czy inne komisje mogły zweryfikować pierwotne liczenie.
    Obecnie niszczy się glosy, zanim jeszcze skończy się fetowanie zwycięstwa!
    Wie Pan o tym?

    A Pan, naiwny jak dziecko, oskarża Polaków, ubliżając im haniebnie, że źle głosują?
    Przecież i tak to nie ma obecnie znaczenia, czy Polak zagłosuje i na kogo?
    Jaki mamy wybór: miedzy ospą a żółtaczką?

    Tak samo jest w USA: czy obywatel zagłosuje, czy nie, i tak władza pozostanie w tych samych rekach (bangsterzy, lucyferianie, globalisci), a naiwny obywatel pokłada nadzieje już to w jakimś farbowanym demokracie, czy republikaninie.

    Za każde użycie słowa polactfo (to ten gudłaj Ziemkiewicz to słowo ukuł), należy się Panu napluć w twarz.

    Wyzywaj Pan Polaków więcej, i co z nich wyrośnie? Zamiast wyzywania i epitetów, wymyślże Pan (masz Pan 5 lat czasu na zadumę), jak prostego obywatela Polski odciągnąć od Onetu, gowna wyborczego, tvn, Polsatu i innych gadzinówek?

    Pranie mózgu idzie na cala parę, w każdym kraju. Ostatnio rozmawiałem w towarzystwie, gdy ktoś zaczął pluć na amerykanów, jacy to oni sa głupi, tępi i w ogóle, jakie to dno. Pytam się gościa: o kim konkretnie mówisz? Przecież w tym kraju jest blisko 300 milionow ludzi, czy masz prawo oceniać ich całościowo tak negatywnie? Skończyła się dyskusja, zanim się w ogóle rozpoczęła.

    W Polsce jest blisko 40 milionow ludzi, czyżby to cale „polacttfo”? Ile milionow jest, ile nie jest?
    Zamknij się Pan z takimi sformułowaniami! Masz jakiś Pan plan, jak ludzi oświecić, jak ich edukować?
    Chętnie usłyszę, co w tym względzie Pan powiesz? Może wymyślimy jakąś metodę uniwersalna, nauczymy naród myślenia, rozpoznawania, co dobre, co złe?
    Dobry nauczyciel w szkole nie wyzywa ucznia, tylko stosuje DYDAKTYKE (mam nadzieje, ze znasz Pan to słowo).

    Pana działanie, ostatnie posty, można sprowadzić do akcji:
    — „łapaj żyda”,
    — walcz z KK (Kościołem Katolickim, żadnym innym, to jeden niepodważalny wróg).

    Tego typu akcje sa oczywiście bez sensu, i skazane na porażkę:
    – jest wielu prostych, niczemu niewinnych żydów, którzy tak samo jak inne nacje sa ofiarami (bangsterow, lucyferian i innych globalistow) – osobiście znam takich.

    – KK nie jest doskonały, ale nie ma żadnej władzy nad silami zła (bangsterami, lucyferianami, globalistami), czyli jest również ofiarą.
    (w tym miejscu trzeba dodać, ze do Winnicy Pana od SW2 (Sobor Watykanski Drugi) wkradła się zgraja wilkow, diabłów wcielonych, oni zamiast opiekować się owieczkami, wydaja je na pastwę, jako żer dla innych, już jawnych wilków).
    Ktoś, kto nie rozumie, co się dzieje w KK, nie rozróżnia jak po SW2 struktura kościoła została zaatakowana przez masońskie, lucyferyczne elementy, wrzuca wiarę do jednego worka z epizodami molestowania, czy innych przekrętów dokonanych przez księży, jest ciemny, jak tabaka w rogu. Nie musisz Pan być katolikiem, ale jak masz trochę rozsądku, zauważ, naucz się, przeczytaj, studiuj inne opracowania na temat KK i nie pisz komunałów, jak Michnik, czy inny obskurant.

    Czemu ma Pan tyle jadu przeciw innym, jak prof. Dakowskiemu, red. Michalkiewiczowi?
    Ten ostatni to artysta, mistrz pióra. Czytanie jego felietonow, to prawdziwa rozkosz dla wyrobionego czytelnika. Chciałoby się powiedzieć: dlaczego ja nie mam takiego talentu pisarskiego?
    Przecież na rynku opozycji, wolnego (jeszcze) Internetu, jest miejsce dla każdego? Pan chce zamknąć usta wszystkim, kto pozostanie?
    Jeden Obserwator?
    Dziękuje bardzo, wolę większe urozmaicenie, raczej zrezygnuje z czytania Obserwatora, niż tych, których ten krytykuje.

    Mówi Pan, ze ma Pan sprawę w Sądzie? Tylka jedną? I tak ma Pan szczęście, przy pańskim niewyparzonym języku, gdy słowa wylatują szybciej, niż głowa może nadążyć za śledzeniem jakości wypowiedzi.

    Co do ujawniania nazwiska:
    Pan sam ujawnił swoje, nic nam do tego, pańska wola.

    Już był na tym forum jeden (co najmniej), ksywka „166” (teraz z dopiskiem „Bojkot tvn”), który apelował do forumowiczow, aby gremialnie ujawniali swoje nazwiska.

    Czyś Pan taki naiwny, albo robisz to z głupoty, czy na zlecenie? Przecież, jeżeli władza potrafi wyeliminować wicepremiera (ś.p. A. Leppera), szefa NIK, szefa Policji (byłego), i wielu innych prominentnych osób, to wystarczy moment, gdy się ujawnimy, aby wyeliminować ze społeczeństwa wszelki element myślący, patriotyczny, polski, katolicki!!!

    Nie mam nic przeciw tym, którzy ujawniają swoje nazwiska, dają swoje maile na forum. Niech to będzie osobista decyzja, mam nadzieje, ze przemyślana.

    Tak prawdę mówiąc moje nazwisko nic by Panu nie powiedziało, nie znamy się osobiście i tego nie pragnę.

    Miłego relaksu życzę. Do usłyszenia za 5 lat (mam nadzieje).

  326. Anow said

    Co do demokratycznych wyborow: patrz ponizej.

    Ludzie, jak macie troche odwagi i poczucia patriotymu, nagrywajcie takie przypadki na komorki, inne media i… publikujcie,

    http://www.bibula.com/?p=42796

    Już nie trzeba fałszować wyborów
    Aktualizacja: 2011-08-30 8:12 pm

    Na prawicowych forach huczy na temat jak się ustrzec przed fałszerstwem wyborów przez Platformę Obywatelską. Problem w tym, że wyborów już nie trzeba fałszować w komisjach.

    Fałszowanie mogłoby odbywać się na kilka sposobów. Pierwszy polega na drukowaniu nieważnych głosów poprzez dopisywanie przez członków komisji dodatkowych krzyżyków na kartach wyborczych. Wszystko może się odbywać niemal jawnie przy liczeniu głosów, jeśli brak jest w komisji przedstawiciela lub męża zaufania jednego z komitetów wyborczych. Przed takim działaniem wyborcy mogą się zabezpieczyć w prosty sposób przynosząc na głosowanie świeczkę by po oddaniu głosu tą świeczką przejechać po wszystkich zakrzyżykowanych i pustych polach. Tak zabezpieczona tłustą stearyną karta nie pozwoli na późniejsze dopisanie nad limitowanego krzyżyka. Drugi sposób jest bardziej chamski ale równie skuteczny. Gdy brak w komisji wyborczej przedstawiciela jednego z komitetów pozostali dzielą się proporcjonalnie głosami na ten komitet, dołączając karty do głosowania do swoich kupek. Potem sporządzany jest stosowny protokół. Jeśli ilość oddanych głosów wynikająca z rejestru wyborców zgadza się z ilością głosów uwzględnionych na protokole de facto nikt nie dokonuje post weryfikacji prac komisji wyborczej.

    Trzeci sposób polega na kupowaniu głosów u wyborców i odbywa sie tak: 1 kupiony wyborca odhacza się w rejestrze komisji, pobiera kartę do głosowania i idzie do kabiny. Tam jednak nie głosuje tylko chowa za pazuchę (lub do teczki) czystą kartę a sam wrzuca do urny (dla niepoznaki) przyniesioną czystą kartkę papieru. Czystą kartę do głosowania wynosi na zewnątrz lokalu wyborczego do tzw. płatnika. Płatnik płaci za czystą kartę (którą zabiera) 50 lub 100 zł – stawki są różne i po temacie. Następnie płatnik wypełnia kartę do głosowania krzyżykiem na określonego kandydata i daje ją kolejnemu przekupionemu wyborcy. Łże Wyborca ma zadanie wejść do lokalu wyborczego, zarejestrować się, pójść do kabiny udając, że głosuje a następnie schować swoją czystą kartę a wrzucić tą, którą otrzymał od płatnika. Pieniądze dostanie na zewnątrz lokalu po przyniesieniu płatnikowi swojej czystej karty. I tak naokoło wojtek. W regionach o strukturalnym bezrobociu płatnik może w najbliższym pośredniaku znaleźć wcześniej kilkudziesięciu łasych na pieniądze łże Wyborców, którzy pójdą na ten numer. Sprawa wydaje się niebezpieczna ale płatnicy często mają wprawę i kontakty, gdyż system ten znany był już wiele różnych wyborów temu. Jeśli nie złapie się takiego na gorącym uczynku (np. w ramach prowokacji policyjnej lub dziennikarskiej) to o tym, że do tego rodzaju fałszerstwa mogło dojść członkowie komisji mogą się domyślić, gdy podczas liczenia znajdą wśród kart do głosowania jedną lub kilka czystych kartek papieru.

    Czwarty sposób polega na wcześniejszym wrzuceniu dużej ilości głosów do urny (albo w tak zwanym międzyczasie, gdy podstawiony członek komisji weźmie na kawę tego członka komisji, którego chce oszukać), lub dorzuceniu ich już podczas liczenia, a potem zastraszenie członków komisji, żeby dostosować ilość kart do tego co wynika w rejestrze, ponieważ będzie afera, prokurator i masa nieprzyjemności (a oczywiście nikt nie będzie wiedział “jak to się stało”).

    Każdy z powyższych sposobów fałszerstwa wyborów wiąże się z ryzykiem i dlatego jest działaniem przestarzałym. Po co fałszować wybory na rzecz partii której wygranej się wszyscy spodziewają jeśli można uzyskać ten sam efekt postępując zgodnie z Kodeksem Wyborczym, jeśli ma się tylko rozbudowaną i sprawnie działającą strukturę.

  327. obserwator said

    Panie Anow
    Napisał pan „Nie wiem, czyś Pan był agentem, czy nie i nie o to chodzi.
    Zaczyna pan „dyskusję” od chamskiej insynuacji, ale rżnie Pan „neutralnego”. W podobny sposób zaczyna „dyskusję” nasłany agent, ale dla odwrócenia uwagi od własnej agenturalności rzuca on insynuację o agenturalność na adwersarza na zasadzie „łapaj złodzieja”.
    Poprzedni pański wpis składał się tylko i wyłącznie z zaczepek, zarzutów i insynuacji!
    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111223
    W mojej odpowiedzi na te insynuacje i zaczepki nie było nic obraźliwego. Przemilczał pan moją odpowiedź, bo wykazała ona pańską nieuczciwość i nieuzasadnione zarzuty i insynuacje.
    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111231
    A pan pańskie chamskie insynuacje kontynuuje.
    Nie mam wątpliwości że pisze pan tylko po to, aby ratować „twarz” Marka S, który zamiast poważnej dyskusji zaproponował mi fizyczne mordobcie: „Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi”.
    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111215

    I jakoś on nie jest pieniaczem, mącicielem, nerwusem i nieokrzesanym chamam tylko ja. Marek S został rozłożony na łopatki przeze mnie, a anonimowcy jak pan mają za zadanie wykazać, że jest na odwrót, że to ja jestem niepoważny. Proszę sobie przeczytać wypowiedzi paru innych anonimówców. Podejrzewam zresztą, że kilku z nich to po prostu Marek S który podszywając się pod „postronnych” walczy o swoją twarz.
    Po co tyle bicia piany i udawanie, że interesują pana wybory. To tylko odwracanie uwagi od tego, że jedynym pana zadaniem było mi „dokopać”.
    Jest pan i paru innych anonimowców zgrają gnojków, (albo jedną i tą samą osobą) których rola polega na zakneblowaniu jakiejkolwiek uzasadnionej krytyki „tfurczości” Marka S,

    Marek S jest zwykłym grafomanem. Literacko niezłe jego teksty merytorycznie są jednak stanowczo zbyt długimi i naciąganymi gniotami. Publicystą nie będzie on dotąd, aż jego „wizje” nie zastąpi on rzeczywistością. A dyskutantem jest zerowym. Aroganci, zakochany w swojej „nieomylności” narcyzek nie potafiący znosić krytyki.
    Komentator to zwykła pospolita szuja. Szkoda tylko, że taki typ zagnieździł się w Gajówce.
    Parę pomniejszych anonimowych szuj pominę.
    Nieciekawie wypadli w tej dyskusji „wierzący”. Pokazali ich tępotę i fanatyzm. A potem dziwią się, że ludzie nie lubią nawiedzonych „katoli”. Nby bronią oni ich wiary, a tak naprawdę jej szkodzą. A o „wartościach” chrześcijańskich” to kompletnie zapominają. Pokory, miłości bliźniego, dążenia do prawdy, do pojednania w ich wpisach się nie znajdzie. Sieją jedynie insynuacje i podejrzliwość.

    Na pański tasiemcowy bełkot (324) odpowiadał wyczerpująco nie będę. Z bredniami, kłamstwami i insynuacjami się nie polemizuje. Dwie sprawy wyjaśnię.
    Napisał pan: „red. Michalkiewiczowi? Ten ostatni to artysta, mistrz pióra.”. Ja go demaskowałem nie za „mistrzostwo pióra” a za ogłupianie nim jego czytaczy.
    Jeszcze tylko z tym „polactfem” sobie wyjaśnimy. Nie tylko ja używam tego określenia. Taki Gajowy np. też. A pan, podstępny anonimowy insynuatorze nawet chyba nie wiesz skąd wzięło się określenie „Polactwo” i co ono oznacza. I dlatego dyskusji z ignorantem, którego jedynym zadaniem jest mi dokopać nie będzie.

    Marek S – ta dyskusja na tym wątku pokazała w pełni twoją pokraczną i tchórzliwą naturę. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A ci twoi „apologeci” to garsta szumowin (kronikarz, anow) i fanatyków (aga, IO).
    Duście się we własnym sosie…

  328. Gerwazy Gagucki said

    PLUCIE ANOWA

    Re.324

    „Za każde użycie słowa polactfo (to ten gudłaj Ziemkiewicz to słowo ukuł), należy się Panu napluć w twarz.”

    Taką perłę swoich myśli wypluł do Gajówki rzeczony publicysta. (Skąd on się wziął tak nagle podczas uroczystej mszy w intencji skierowania Obserwatora do psychuszki ?).

    Ażeby więc przybliżyć P.T. Publiczności właściwość polemiczną umysłu Anowa, pozwalam sobie na zacytowanie własnego tekstu, napisanego nie dla potrzeb kabaretowej egzekucji Obserwatora, a pomieszczonego w moim „Błotnym abecadle”. http://blotne-abecadlo.blogspot.com/

    POLACTWO

    Straszniem był głupi, że nie przewidziałem w przeszłości istnienia Rafała Ziemkiewicza. Boć ten oto osobnik przewrócił jeden przynajmniej epizod w historii polskiej literatury od podszewki.
    A więc ja, z polactwem będący jak z ptactwem, jeszcze zanim Ziemkiewicz siusiaka swego dojrzał, musiałem się pogodzić z jego słowotwórczą wyobraźnią. Bo oto jegomość Rafał Ziemkiewicz wskazał niedobitkom Polan ich polackie przywileje. I taki był w tej maestrii powściągliwy, że Naród mu uwierzył i się od siebie odwrócił ze wstrętem.

    Ale są i inni. Ot, choćby taki pisarz Eustachy Rylski, który Ziemkiewicza obdarzył polactwa autorstwem, uznając jego geniusz. A i sam Ziemkiewicz w tej sytuacji udatnie podtrzymywał taką famę, zanim nie dotarły do niego moje prześmiewcze grymasy. Obecny był przy tym obrządku krytyk literacki Krzysztof Masłoń zatrudniony w „Rzeczpospolitej”, którego trudno uznać za idiotę. Kiedy więc ja sam, znużony tym teatrzykiem, skierowałem do redakcji krótki a przystępny list ze wskazaniem, kto jest autorem tej definicji, spotkałem się jedynie z zamilczeniem na śmierć. Dziwnym trafem Ziemkiewicza nikt jakoś nigdy nie zamilczał i nie zamilcza, a nawet wielu z niego żyje. Niektórzy z cytowania Ziemkiewicza uczynili kanon publicystyki. Tej swoistej manii uległ nawet Waldemar Łysiak, który jedną ze swych książek skompilował właśnie z cytatów z Ziemkiewicza. No bo trudno przecież nie słuchać faceta, który zawsze ma coś do powiedzenia na każdy temat, że nie wspomnę o Ziemkiewicza niegdysiejszych bohaterach jego namiętnych adoracji. Facet jest sympatyczny, niegłupi i zdobył gdzieś solidnie ugruntowane poczucie własnej wartości. Problemów z opublikowaniem płodów własnego umysłu raczej nie miał, sądząc po obfitości wszelkiego rodzaju kreacji. Już nie pomnę akurat, z kim jest aktualnie ożeniony, ale nie mam specjalnego powodu do powątpiewania w jego nadprzyrodzone właściwości. Nawet profesor Dudek zachwyca się celnością wynalezionego przez Ziemkiewicza określenia. I co tu mają do gadania nasi wieszcze.

    P.S.
    Tak więc, Mistrzu Anow, ignorancja to nie jest zapewne nazbyt lubiane przez Mistrza słowo…

  329. obserwator said

    Ignoranci nie wiedzą, że to Związek Polaków w Niemczech „Rodło” wymyślił termin „Polactwo” dla określenia wszystkich Polaków, łącznie z emigracją. Przy czym wyjaśnili, że wprawdzie „Polactwo” może się źle kojarzyć przez końcówkę „ctwo” na przykład z żołdactwem, ale wiele rzeczowników kończy się na „ctwo” i nie są one określeniami pejoratywwnymi. Np. „szlachectwo”, „bogactwo”, „rolnictwo”, „szkolnictwo”.
    Moje określenie „polactfo” ma zakres węższy – nie Wszyscy Polacy (Polactwo), a ta ich odmóżdżona część, która masowo głosuje na agenturalne partie.

  330. obserwator said

    Marek S to pętak, grafoman i tchórz, który nie odważył się podjąć ze mną rzeczowej i merytorycznej dyskusji.
    Natomias zaproponował mi fizyczne mordobicie:

    „Ja się dużo w przeszłości i z przymusu biłem. Takie środowisko. Żadko przegrywałem. Proponuję ci więc abyśmy się spotkali kiedyś jak będę w Polsce. Sam na sam. Jakoś to się ustali żeby tak to zrobić. Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi“.

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111215

    Jeszcze raz powtórzę końcówkę tego komentarza:

    „dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi“.

    Tylko prymitywny osiłek może uważać, iż wybiciem zębów udowadnia się własne racje.
    Ponieważ pętak ten nie miał odwagi na rzeczową dyskusję ze mną, do „dyskusji” włączyli się „apologeci” Marka S (część z nich to prawdopodobnie jego „klony” pod innymi nickami).
    Zaczęły się insynuacje, pomówienia, oszczerstwa, ośmieszanie mnie itp. – w miejsce merytorycznych argumentów. A schowany za plecami tej nagonki Marek S nadal jak „wyjący pies” a raczej kundel, z wciągniętym pod brzuch ze strachu ogonem tchórzliwie unika rzetelnej i merytorycznej dyskusji.

    Marek S – jesteś pętakiem, grafomanem i tchórzem.

    Ps. powyższy komentarz będę od tej pory wklejał jako odpowiedź na wszystkie zaczepki i insynuacje pod moim adresem ze strony anonimowych apologetów Marka S. Z „klonami” i anonimami broniącymi pętaka Marka S, a szczującymi na mnie, dyskutować więcej nie będę.

  331. Kronikarz said

    ANOW

    Przecytalem w 326/Gerwazy Gagucki, 2011-08-31 (środa) @ 07:10:12, „PLUCIE ANOWA”, Re.324°:

    „Za każde użycie słowa polactfo (to ten gudłaj Ziemkiewicz to słowo ukuł), należy się Panu napluć w twarz.”

    Taką perłę swoich myśli wypluł do Gajówki rzeczony publicysta. (Skąd on się wziął tak nagle podczas uroczystej mszy w intencji skierowania Obserwatora do psychuszki ?).

    Ażeby więc przybliżyć P.T. Publiczności właściwość polemiczną umysłu Anowa, pozwalam sobie na zacytowanie własnego tekstu, napisanego nie dla potrzeb kabaretowej egzekucji Obserwatora, a pomieszczonego w moim „Błotnym abecadle”. http://blotne-abecadlo.blogspot.com/

    Widzi Pan, Panie Anow, wydawalo sie momentami, ze Gerwazy Gagucki uprawia retoryke dla retoryki – jakiez sa jego szablony – ale gdzie tam, on traktuje retoryke utylitarnie celem obrony Obserwatora – a to ci spolka – za Pankie wytkniecie temu ostatniemu jego wsciekle zapienionych wstawek w rodzaju i dla przykladu°:

    — Szczury wyszły na żer…
    Marek S, jesteś żałosnym błaznem. „Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A reszcie szczurów powiem tak – tylko kompletny bezmózgowiec nie był w stanie domyśleć się, kim jestem. Ja sam wkleiłem linki do moich tekstów z przeszłości i tylko kompletny tępak i przygłup może się teraz zastawaniać jak Aga mnie „namierzyła”. Ona mnie nie namierzyła, to ja sam jej podpowiedziałem, kim jestem.
    Szukacie tępaki „hasbary” a sami jesteście użytecznymi idiotami w jej łapskach.
    A już wyjątkową szują jest kronikarz. Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.
    Przyjemnej zabawy w świętowaniu „zwycięstwa”, nad „hasbarowcem”.
    Taplajcie się dalej „patrioci katolicy” w waszym szambie.—

    Biorac pod uwage powyzszy fragment tekstu 326/-, ktory zdaje sie uzywac wpisu Pana Anow do manipulacji najpierw trzeciego stopnia, tu nie chodzi temu GG o nic innego procz retorycznego chwytu majacego na celu, za wytkniecie Obserwatorowi przez Pana „plucia”, udowodnic wszem i wobec „właściwość polemiczną umysłu Anowa”, tak wlasnie, oszolom, wedlug GG, to Anow wiec „przybliżyć P.T. Publiczności właściwość polemiczną umysłu Anowa, pozwalam sobie na zacytowanie własnego tekstu”.

    A potem, GG posyla „P.T. Publicznosc” do swojego bloga ustrojonego wg SK – a moze on czytal Platona, moze innych, a czy Sono tez czytala – hmm°?

    Jasne, to byl ruch zaczepno-dywersyjny GG dla Obserwatora, to jasne, bo jeszczem sie nie obrocil a Obs juz jest°: „dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi“ – cf. 300/- tu Obsa boli, OBSERWATOR usiluje sie wyprawdac w tym miejscu, gdzie jeszcze dzis SMIERDZI, bowiem wczoraj NASRAL tak W PORTKI, ze wylecialo mu nogawkami i porozkidalo sie wokol.

    Niech Pan spojrzy, bo nos lepiej zatkac, i nalezy zobaczyc kontekst tej biegunki Obs w 300/°:

    —A ostatniej propozycji nawet nie komentuję. Tylko prymitywne typy rozwiązują tak „sprawy”.
    No i ta „kultura” słowa…

    O nic mi nie chodzi…
    Po prostu obserwuję i piszę komentarze.
    A to, że nie jesteś gotów spokojnie, bez wyzwisk dyskutować ze mną, bo nie masz argumentów i dlatego nie podejmujesz rzetelnej i rzeczowej dyskusji czym można wytłumaczyć, jeśli nie brakiem odwagi?—

    – koslawe czy wrecz glupie uzycie cudzyslowu°: —„sprawy”—
    – to samo ni w piec ni w…, jesli chodzi o slowo°: —„kultura”—
    – wahanie sie, bo rzeczywiscie sie zachwial a udaje, ze mysli°: —…—
    – posta linijka po to, zeby to niby przejsc do czego innego°: !!!
    – potwierdzenie zachwialnia oraz wybicia z rownowagi°: —O nic mi nie chodzi…—
    – idem nowy pomyslunek°: —…—
    – tu Obs spuscil z tonu°: —Po prostu obserwuję i piszę komentarze.—
    – znowu zaczyna udajac, ze jest tworczy ale to „nie” w „że nie jesteś gotów […]” itd. itd.
    – czy Obs podaje od siebie tu°: „bez”, nie”, nie”, nie” ???
    – czepia sie rozmowcy tylko !!! SRAJAC w PORTKI wlasnie w tym momencie.

    Tak, tak, GG dywersja a Obs przechodzi do akcji°: „Marek S – jesteś pętakiem, grafomanem i tchórzem.”

    OBIECANKI CACANKI po raz n-ty jak na kazdej innej witrynie, skad Obsa wywalaja z hukiem a OBS sie wpycha znowu.

  332. Kronikarz said

    Anow,

    Przemawia Pan ludzkim cieplym slowem do psychopatycznej maszyny ale co tam dla te nieszczesnika sens ludzkich slow, dla niego nie ma tez zadnej swietosci. Wszystko tratuje, depcze, opluwa, przekreca, niszczy. Marek S pare wpisow wyzej dyskutowal, co tylko dolalo oliwy do ognia. Podawalem, z trudem i racjonalnie poskladane szczatki rozbryzganych pojec, jak w 284/, i nic albo jeszcze gorzej. Napisala Aga cos konkretnego, tez psu na buty. Wlaczyl sie JO czy ktos inny, a pies jeszcze bardziej wsciekly. Napisalbym cos wiecej tu, ale to bez sensu w swietle wielu innych wpisow. Bo ten Obs szuka Sensu niszczac wszystko jak ten czy tamten – ach, nie powiem wprost, bo potwor czepi sie znowu slowa. Wielu w Gajowce zamilklo. Madrze robia. Tu tylko Ban. Wszedzie uzyto nan topora katowskiego. A Obs i tym sie chwali. Milosierdzie.

    Oh, to nasze chrzescijanskie milosierdzie.
    Poklony lacze

  333. Czlowiek said

    Jak pisze Marian°:

    ad 265 Obserwator pisze, ze

    Szczury wyszły na żer…

    Marek S, jesteś żałosnym błaznem. „Odważyłeś” się wystąpić przeciwko mnie dopiero wtedy, jak ja „pożegnałem” to gnojowisko. Jesteś jak trzęsący portkami Papkin z „Zemsty” Fredry. Ruszasz do boju i machasz szabelką, jak już jest po bitwie. Jesteś zwykłym pętakiem.
    A reszcie szczurów powiem tak – tylko kompletny bezmózgowiec nie był w stanie domyśleć się, kim jestem. Ja sam wkleiłem linki do moich tekstów z przeszłości i tylko kompletny tępak i przygłup może się teraz zastawaniać jak Aga mnie „namierzyła”. Ona mnie nie namierzyła, to ja sam jej podpowiedziałem, kim jestem.
    Szukacie tępaki „hasbary” a sami jesteście użytecznymi idiotami w jej łapskach.
    A już wyjątkową szują jest kronikarz. Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.
    Przyjemnej zabawy w świętowaniu „zwycięstwa”, nad „hasbarowcem”.
    Taplajcie się dalej „patrioci katolicy” w waszym szambie.

    O co tu wam chodzi ?

    No i co wy sie tu z tym Obsem tak bawicie ?

  334. Kronikarz said

    268/

    Maniako-Depresyjny stan Pana Obs […]

    Pisze to w imie Milosci Blizniego a, ze ostro, to tak chyba trzeba – Norwid ozywil w ten sposob oslabionego mocno Fryderyka. Widzialem go u …Reka tez kto zacz, ale furiat to i nic z tego nie wynikalo procz jednego°: Obs musial sie wyzyc. Dalej szuka°! Prosze, zatem, jestesmy, Panie Furiat-Obs. Nalezalo sie tego spodziewac. Dlatego wpisywalismy sie ostroznie.
    Hmm, on jest rzeczywiscie w stanie cierpienia ale, jak kazdy paranoik w stanie depresji maniakalnej, zamiast sie leczyc czy po prostu odpoczac, bedzie rzucal sie az do ostatecznego wyczerpania. Skoro tak sie tu porywa, z braku czego innego, na wlasne chimery, bo faktycznie nie ma juz nikogo pod reka, to moze nieszczesnik targnac sie na siebie. Przeto, przez milosierdzie, dalej to samo, jestem.
    Stan Obsa nie dziwi mnie to, bo pamietam dokladnie jego teksty. Calymi miesiacami, zastanawiajace teksty. Gral coraz bardziej i bardziej na kilku zaledwie klawiszach, na coraz mniejszej ilosci klawiszy zamiast na calej klawiaturze, potwornie wiec powtarzajac sie za kazdym razem, co jest oczywistym dowodem na nadchodzacy stan maniako-depresyjny. Az tu raptem, banka pekla. bylo to nie tak dawno. Wedlug Gajowego, mial on jakies powazne powody. Ale czy temu czlowiekowi ktos pomogl w jego stanie°? Wychodzi na to, ze nie. Szkoda.
    Obserwatorze […], zdrowie najwazniejsze. Po co sie wiec zgrywac na silacza skoro neurastenia lub wrecz psychastenia nie pozwala na to, po co°? Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich. Ale jak mozna skoro Obs […] wyzywa ludzi od°:
    „blaznow”,
    „gnojow”,
    „petakow”,
    „szczurow”,
    „bezmozgowcow”,
    „tepakow”,
    „przyglupow”,
    „hasbarow”,
    „szujow”,
    „szumowin” i nawet od
    „patriotow katolickich”.
    Zeby byc wielkim czlowiekiem, wystarczy zyc wsrod ludzi jako jeden z nich, a do czego prowadzi, to juzesmy widzieli i widzimy.
    A wystarczylobym, zeby poprosil o jakies wsparcie – zamiast walic w klawiature – i sprawa wygladalaby inaczej.

    Na spacer trzeba isc 😉

  335. Czlowiek said

    NIEKOMPETENCJA i PROSTACTWO Obserwatora wykazane przez Kronikarza rzuca sie w oczy

    278/ http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=3&t=13014

    Przypominam, bo wiele osob pewnie nie zauwazylo.

    SZCZEGOLOWA analiza°;-) à propos OBSERWATORA do Gosci Gajowki

    Przeczytalem 4 linijki podanego w 278/ tekstu i dziele sie moimi wnioskami z Goscmi Gajowki

    Na wstepie moja Teza w formie Pytania°:

    Jakze mozna czytac i rozumiec czyli powaznie podchodzic do autora Elaboratu zasygnalizowanego w 278/, skoro miesza on juz na wstepie pojecia – dla mnie, to oczywiste, ze je miesza, bo znam pisanie owego autora obserwatora – miesza je wiec z pododu zwyklej niekompetencji jezykowej, niekompetencji czy tez niechlujstwa gramatycznego, stylistycznego, retoryczne°?

    Zatem, prosze, co pisze Obserwator, a kazdy moze to sam stwierdzic przy odrobinie wysilku, pisze on w Elaboracie pod tytulem „Uwaga na dezinformatorów”, linia n°4°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Tak wiec, ktos czytajacy ten passus w sposob neutralny dowiaduje sie, iz „anonimowy Marek S” podaje w swoim „zalozeniu” taka oto mysl°:

    „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.”.

    Troche to jakoby sprzeczne czy wrecz niejasne ze wzgledu na tzy poprzednie linijki wypowiedzi, no bo autor, powtarzam, podaje tak°: „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach, co jest tezą naciąganą.” – autor czyli Obserwator podaje, to oczywiste. Czytamy wiec dalej, no i co°? Mamy wtedy°: „Jakub Frank (Jaakow ben Juda Lejb Frank) był zwolennikiem […]” itd. A co z tego rozumiemy, jesli nie przeprowadzimy starannej analizy°? Moze cos tam zrozumiemy, moze.

    Czyta to natomiast ktos wprowadzony w polemike a wtedy widzi – widze to ja -, ze sformulowanie tego passusu nalezy rodzielic na to, co podaje „zalozenie” przeformulowane chyba – ale czy na pewno – przez Obserwatora (aha, mowie sobie to czytajac, to nie jest sformulowanie owego „anonimowego Marka S” ale kogos innego, no dobrze, ale czytanie moje drepcze w miejscu, az tu mowie sobie, eureka, to sformulowanie „zalozenia” nalezy zodzielic na dwa czlony°:

    a) „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach,”

    b) „co jest tezą naciąganą.”.

    Aha, juz rozumiem, czyli ze Obserwator podaje a), gdzie mamy prztocznona zalozenie Marka S a w b) natomiast mamy ocene tegoz zalozenia ze strony autora tekstu. Teraz rozumiem tez wczesniejsze, w trzech linijkach, oceny °:
    „u Gajowego Maruchy bryluje”, „długi, rozwlekły i bazujący na nieuzasadnionych założeniach gniot”, nieuzasadnionych”, „fakty i obiektywne oceny stanu rzeczy mieszają się z „proroctwami””, „całość bazuje na dwóch głównych nieprawdziwych założeniach”.

    Co moze wiec z tego passusu zrozumiec czytelnik zadny wiedzy, potrzebujacy sobie wyrobic wlasne zdanie o rzeczywistosci°?

    Pytam co z tego rozumie przecietny inteligentny czytelnik°?

    Czy rozumie, ze autor tekstu ma racje w ocenach°?

    Czy tak rozumie, bo oceny te sa nachalne°?

    No co rozumie czytelnik z artykulu „Uwaga na dezinformatorów”°?

    ===

    Eh tam, Obserwator pisze tu jak w czasach, kiedy znakow interpunkcyjnych nie znano, dlatego teksty z tamtych czasow rozszyfrowywane sa przez zastepy filologow. Na uczelni, to bym takiego delikwenta wyrzucil z hukiem nie dopuszczajac go do licencjatu. Nawet bym zapytal wprost, czy ma naprade mature.

    Owszem, na Gajowce ludzie pod tym wzgledem niedomagaja. Sa tez tacy, co w tej dziedzinie sa wybitni jak, powiedzmy, Pan Gerwazy Gagucki. Sono robi, co moze wypowiadajac sie przez to czesto w formie wideo. Inni robia jak tam mogo czy jak popadnie. Gajowy jasno sie wyraza w tej plaszyznie a przynajmniej nie wprowadza zamieszania. Tacy jak ja, ja zwlaszcza, strzelam byki ze wzgedu na klawiature – literowki, choc nie tylko. Marek S pisze wartkim jezykiem idac do przodu baczac raczej na tresc niz na forme, ale nie przestawia pojec do gory nogami przeciez. Mowie o pojeciach, ktore usiluje czytelnikowi przekazac. Marek S dal tez przyklad redakcyjnej starannosci w ping-pongach z Obserwatorem.

    Obserwator natomiast pokazal nam w „Pulapce na Rosje”, co to jest retoryczny terroryzm. Uchowaj Panie takiego Obserwatora w grupie dyskusyjnej albo u steru jakiejs wladzy na ludzmi. Pisalem juz o zerowaniu – jemiola – na wypowiedziach innych z jego strony, gdzie chwyta sie on kazdej okazji, by udowodnic kazdemu glupote. A sam Obserwator nie nauczyl sie pisac jak nalezy przy takich ambicjach.

    Panie, niechze sobie Pan odpocznie lepiej, bo zdrowie chyba nie dopisuje.

    O co wiec tu chodzi ?

  336. Kronikarz said

    cf. odsylacz do GG = 2054 odwiedzin w ciagu jakiego okresu czasu ?

    Lacznie z moja.

  337. Krzysztof said

    Kornikadze, udajesz że prowadzisz dialog z „czlowiekiem” a w rezultacie sam do siebie bełkoczesz. Wjedź kursorem na gravartar czlowieka, stuknij się w pustą glacę i spierdalaj stąd!
    Zrozumiałeś!

  338. Kronikarz said

    335/

    Kumple zainteresowali sie tym.

    Pytaja wiec, jak moga napisac, to im mowie, by wstawili swoje pseudonimy.

    Wiec co, niby, nie moga uzywac mojej goscinnosci – dziwne sa Pana uwagi – jaki dialog niby, jaki ?

  339. obserwator said

    Marek S to pętak, grafoman i tchórz, który nie odważył się podjąć ze mną rzeczowej i merytorycznej dyskusji.
    Natomias zaproponował mi fizyczne mordobicie:

    „Ja się dużo w przeszłości i z przymusu biłem. Takie środowisko. Żadko przegrywałem. Proponuję ci więc abyśmy się spotkali kiedyś jak będę w Polsce. Sam na sam. Jakoś to się ustali żeby tak to zrobić. Zapewniam cię że dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi“.

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-111215

    Jeszcze raz powtórzę końcówkę tego komentarza:

    „dostaniesz taki wpierdoł że będziesz sral swoimi zębmi“.

    Tylko prymitywny osiłek może uważać, iż wybiciem zębów udowadnia się własne racje.
    Ponieważ pętak ten nie miał odwagi na rzeczową dyskusję ze mną, do „dyskusji” włączyli się „apologeci” Marka S (część z nich to prawdopodobnie jego „klony” pod innymi nickami).
    Zaczęły się insynuacje, pomówienia, oszczerstwa, ośmieszanie mnie itp. – w miejsce merytorycznych argumentów. A schowany za plecami tej nagonki Marek S nadal jak „wyjący pies” a raczej kundel, z wciągniętym pod brzuch ze strachu ogonem tchórzliwie unika rzetelnej i merytorycznej dyskusji.

    Marek S – jesteś pętakiem, grafomanem i tchórzem.

    Ps. powyższy komentarz będę od tej pory wklejał jako odpowiedź na wszystkie zaczepki i insynuacje pod moim adresem ze strony anonimowych apologetów Marka S. Z „klonami” i anonimami broniącymi pętaka Marka S, a szczującymi na mnie, dyskutować więcej nie będę.

  340. Rysio said

    re 335. „..Tylko prymitywny osiłek może uważać, iż wybiciem zębów udowadnia się własne racje..”.

    Bolesław Chrobry za nieprzestrzeganie postu nakazywał wybijanie zębów.

    😦

    PS. Obserwator – czy tzn. że Król Polski Boleslaw Chrobry był prymitywnym osiłkiem?

  341. Gerwazy Gagucki said

    MIĘDZY KRONIKARZEM A HORACYM

    Otóż Horacy zalecał wyrobnikom pióra, aby napisany tekst zamykali zaraz na dziewięć lat do skrzyni. Panu Kronikarzowi zaś wydaje się daremne zalecać, by własny tekst zechciał zamknąć przynajmniej na dziewięć minut do jakiegoś choćby pudełka po butach. Dlatego złudne są me rachuby, ażeby taki pudełkowy czyściec mógł się nie tylko Kronikarzowi przydać.

    Tedy, aby nie punktować Kronikarza i przy życiu go zachować – a i innych uczestników tej lucyferiańskiej mszy za Ojczyznę, bowiem mam wrodzoną dobroć dla istot ułomnych – podejmę tylko trzy wątki.

    1. — W moim tekście „PLUCIE ANOWA” (Re.324) zamierzyłem jedynie miłosiernie wykazać nieuctwo Anowa lub Anowy, którym w tym jednym zdaniu szermuje z błazeńską pewnością. I nic więcej!

    2. — Ja pana Obserwatora nie bronię. Obserwator ma dla swej obrony własne środki i narzędzia. Ja stanąłem w obronie zasady dość kardynalnej, że lincz jest zgubnym i niegodnym chrześcijanina środkiem wyrazu. Ta zasada wydaje się być kilku gościom Gajówki najzupełniej obca.
    A także stanąłem w obronie Gajówki, przez co stałem się także uzurpatorem, bo nie miałem do zajęcia takiej postawy żadnego upoważnienia. Tedy na mój łeb popiół sypię.

    3. — „A potem, GG posyla „P.T. Publicznosc” do swojego bloga ustrojonego wg SK – a moze on czytal Platona, moze innych, a czy Sono tez czytala – hmm°? (Kronikarz – re. 329)
    Ano, Panie Kronikarzu, tak pojmuję rzetelność w publicystyce, że cytując podaje się źródło. Tedy nie „odsyłałem”, P.T. Publiczności do „Błotnego abecadła”, lecz na źródło wskazywałem. Tekst był przytoczony w całości i nie musiał się Pan tam fatygować, żeby mi nabijać licznik. A swoją drogą, czyżby Pan Kronikarz myślał, że panu Gerwazemu zależy bardziej na tysiącu Kronikarzy aniżeli na dwóch rozgarniętych i pozbawionych złej woli czytelnikach? Także z tego powodu podałem ten adres najwyżej trzy lub cztery razy do publicznej wiadomości.
    Tak więc Pana ocena:

    „cf. odsylacz do GG = 2054 odwiedzin w ciagu jakiego okresu czasu ?

    Lacznie z moja.” (re. 334)

    odzwierciedla tylko Pańską niewiedzę i własne kompleksy.

    Jako jeden z kapłanów tej lucyferiańskiej mszy za Ojczyznę, wydajesz mi się Waszmość samą emanacją sił ciemności.
    Ale, naturalnie, nie odmawiam Panu prawa do istnienia!

  342. Rysio said

    re 165. Sono mój ty skarbie, bardzo spodobał mi sie twój wpis „….Niech pani tu nie probuje wprowadzas jakiejs cenzury..”.

    Dlatego dedykuje Ci te piosenke ( najlepjej jej sie słucha z głosnikami nastawionymi na cała, moc)

    i przesyłam Ci moje zdjecie

    😉

  343. sono said

    takiej wyjatkow wrednej medny, w dodatku szafujacumi takimi slowami jak „milosc blizniego” juz dawno nie widzialam. Co za paskudna kreatura z tego Kronikarza. Rodem z czelusci piekielnych.

  344. sono said

    Rsiu, idz sie leczyc na glowe. Dawno ci to powiedzialam.

  345. Rysio said

    re 216. „…Panie Marucha pan wypieprzy tego dziada @kronikarza.
    Pachnie mi on jakas wyjatkowa podloscia i nikczemnoscia..”

    Sono ty cenzorko! A ja, prawie już uwierzyłem że szczerze jestes przeciwko cenzurze – bardzo ale to bardzo sie zawiodłem.

    Dlatego cofam moja, dedykacje, moja piosenke i moje zdjecie.

    PS. To twoj wpis 165. „….Kazdy ma prawo do wypowiadania swoich opinni. Nawet tych , ktore sa nie po pani mysli……Niech pani tu nie probuje wprowadzas jakiejs cenzury.
    Nie pani miejsce i rola…”.

    Ty fałszywa babo!

    ;(

  346. Gerwazy Gagucki said

    PUŁAPKA NA ROSJĘ

    I pomyśleć, że ten cały kabarecik daje występy pod takim tytułem.

    Bracia Rosjanie, postarajcie się uwierzyć, że w tym teatrzyku marionetek pod nazwą Polsza, nie wszystkie kukiełki postradały po wsze czasy rozum. Nasz los, Polaków i Rosjan — jednaki…

  347. Kronikarz said

    Idz w gromy do ktoregos z nielicznych tu talmudystow uczyc sie pisac 319/-, chorys, to sie lecz 329/-, bos tez na piesci= 300/- malo wart, co wykazalem przez A + B = 328°:

    a) „- zdaniem autora żydowska sekta frankistów [gdzie – ‚frankistow’ – pochylym drukiem] odcisnęła piętno na współczesnym judaiźmie jak i na globalistach,”
    …319/-
    b) „co jest tezą naciąganą.”
    …333/-
    c) kto napisal°: „Szczury wyszły na żer…” a kto przybliża „P.T. Publiczności właściwość polemiczną umysłu A”°?
    …329/-

    Len zes, wiec jak kazdy len, doczytuj sie, prosze, masz – ja bym Cie wyrzucil z pierwszego roku studiow, na zbity pysk, bos len.
    …harce widze wielkich umyslow …GGackiego+ …Rysia+ …Sono+…widze, wiec odsylam do 327/- a wielkie pracowite umysly…

    Sono, dzieki pracowitosci, dorobi sie Sono kiedys moze laski rozumienia Dobrej Nowiny tak jak Rysio Kognitywistyki Hayek’a 😉

  348. Kronikarz said

    Panie Gerwazy Gagucki,

    Widzi Pan, przemyslalem sobie, a tylko krowa zdania nie zmienia, nieprawdaz°!

    Jestem coraz bardziej zadowolony na mysl, ze mamy tu do czynienia w Pana osobie ze szczegolnie wyrobionym umyslem, wiec chyle czola, bom wydaje mi sie, ze broni Pan na Gajowce dobrego imienia ojczyznianej sprawy. co ja tez, jak Pan zauwazyl. A wdalem sie w szranki troche dla zabawy retorycznej – bowiem uwielbiam poczucie humoru i jestem tolerancyjny do pewnych granic tylko – a troche dla dobra sprawy, gdyz nie lubie niechlujnych pior w rodzaju Obs’a oraz nieukow i niedouczonych choc milych.

    http://www.youtube.com/watch?v=JYKpL3bxaTg Wspaniały człowiek, niezwykła osobowość i mądrość jest Swiadkiem.

    Tylko takie umysly jak Bogusław Wolniewicz sa w stanie uratowac nasza Ojczyzna Polske przed mrokami talmudycznych drani.

    Pozdrawiam

  349. Kronikarz said

    Rysiowi i Sono dedykuje 🙂

  350. Kronikarz said

    Pieśń walki i oporu wolnych ludzi

  351. Kronikarz said

    Światowy handel silnych narkotyków zdominowany przez… kogo?
    http://polonuska.wordpress.com/2011/08/29/swiatowy-handel-silnych-narkotykow-zdominowany-przez-kogo/

  352. Katon Najmłodszy said

    „1 IX 1939 Europa bez granic”
    1 września 1939 roku to najtragiczniejsza data w dziejach państwa polskiego. Po dwóch dekadach od odzyskania niepodległości Polska, na skutek fatalnej polityki zagranicznej opartej o dalekie sojusze, słabo uzbrojona, gospodarczo zacofana, została zatakowana przaz Niemcy. Po beznadziejnej walce na dwóch frontach niepodległe państwo polskie zostało wymazane z mapy Europy. Pogański narodowy-socjalizm niemiecki i bezbożny komunizm sowiecki dokonały rzezi narodu polskiego, planowej eksterminacji. 1 września to dzień straszny, okrutne memento w świadomości Polaków, wielkie piętno, dzień który powinien przypominać nam wszystkim, jak ważnym jest w czyje ręce Naród powierza władzę.http://katonisliwka.wordpress.com/2011/08/31/1-ix-1939-europa-bez-granic/

  353. Anow said

    Panie Gerwazy, Ad. 326,

    zanim Pan zarzuci mi nieuctwo i brak znajomości języka polskiego, niech Pan przeczyta co faktycznie znaczy słowo “polactwo” – tak pisane.

    Pan jesteś przewrotny (razem z Obserwatorem), jak plemię żmijowe, co wykręci kota ogonem, aby tylko udowodnić swój niecny argument.

    Przecież Pan (i Obserwator) używacie tego słowa, pisanego „polactfo” w znaczeniu pejoratywnym, negatywnym, obraźliwym, jako wyzwisko, w stosunku do znacznej (sic!) części społeczeństwa.
    I z tym ja się nie zgadzam, to oprotestowuję!

    Współczesne słowniki języka polskiego w ogóle nie odnotowują tego słowa.

    ———————————————————
    http://sjp.pwn.pl/szukaj/polactwo
    Lista haseł
    Nie znaleziono haseł spełniających podany warunek.

    http://encyklopedia.pwn.pl/szukaj.html?module=lista&co=&search=polactwo&.x=44&.y=20
    Brak wyników wyszukiwania, sprobuj ponownie.
    Możesz także przeglądać hasła według kategorii.

    http://slowniki.tejo.pl/index.php?a=srch&d=0&id_srch=87551e8c3b708236ef45ae84118d221f&p=1&strict=0
    Nie znaleziono pasujących danych.
    ———————————————————-

    Faktycznie słowo „polactwo” pochodzi z Niemiec, utworzony (niefortunnie) przez tamtejsza Polonie.

    http://www.halat.pl/polactwo.html

    Leksykon
    Polactwa w Niemczech
    1939
    Wydawca: Związek Polaków w Niemczech T. z.
    Druk: „Nowiny” Opole (Oppeln OS.)

    Polactwo
    Polactwo, słowo sztandarowe Polaków spod znaku Rodła, określające wspólnotę walczącej o jedną sprawę gromady. Jeśli się mówi „Polacy” – to może to być dwóch Polaków, może być tysiąc i milion. Mówiąc natomiast „Polactwo”, ogarniamy słowem tym wszystkich Polaków, zespalamy ich w jedną bryłę słowną. Istnienie słowa „Polactwo” w języku polskim dowodzi nie tylko bogactwa mowy naszej, ale przede wszystkim głębokiej spójni narodowej. Mamy bowiem na określenie tej spójni szereg słów, z których każde treść odrębną oznacza, a więc: Naród Polski, Polska, Polskość, Polszczyzna, Polak, Polacy, Polactwo. Rodowód słowa „Polactwo” jest równie, jak ono piękny i wspaniały. Słowo to wywodzi się ze staropolszczyzny (Wacław Potocki miał w jednym z wierszy pisać: „Polactwo wali naprzód!”) i po dziś dzień przetrwało w mowie ludu polskiego Opolskiego Śląska, Krajny, Wielkopolski i Mazur. W w. XIX etymolodzy zanotowali słowo to na Westfalii i Nadrenii, we Francji i Belgii króluje po dziś dzień, co świadczy, iż nie jest nowotworem, jeno przybyło z ojczystych stron. Warstwy wyższe zagubiły gdzieś to słowo wspaniałe, które swoją jednorodnością i jędrnością razić musiało uszy szczególnie tych, którym bardziej imponował wymuskany barokowy kościół, niż drewniany, modrzewiowy kościółek wiejski. „Polactwo” ostało się zatem tam, gdzie walka toczyła się przez wieki o codzienny chleb narodowy: – mowę, obyczaj i modlitwę polską. Przez wieki łączyło „Polactwo” lud polski na Śląsku w gromadę zwartą, nieugiętą. – W r. 1936 słynny pisarz i językoznawca polski Stanisław Wasylewski, wędrując po Śląsku, natknął się na słowo „Polactwo”. Zachwyciło go to słowo swoją mocą i jędrnością, czemu dał wyraz w szeregu felietonów literackich i odczytów. – Również prasa polska w Niemczech używa stale tego słowa, uważając, iż pisarz czy dziennikarz polski winien posługiwać się wyrazami, które ludowi są bliskie i przezeń używane, są świadectwem staropolskiej kultury ludu polskiego. Przecież to najlepsza broń przeciwko germanizatorom, którzy ośmieszając mowę ludu polskiego, twierdzą, iż to nie polska mowa, jeno „śląska”, „kaszubska”, czy „mazurska” … „nowoniemieckich szczepów”. {„Neudeutsche Sttimme”, nowo-niemieckie szczepy, nazwa lansowana w celach germanizacyjnych przez naukę i prasę niemiecką na określenie ludności nie¬niemieckiej, zamieszkałej w Rzeszy. Takimi „nowoniemieckimi szczepami”, według nauki niemieckiej, mają być Łużyczanie („Wenden”), Fryzowie, Slązacy („Schlonsaken”), Mazurzy („Masuren”) i t. p. }. To też nie bez żalu należy stwierdzić, iż w Polsce-Państwie ukazały się w niektórych pismach artykuły zwalczające słowo „Polactwo”, jako słowo „ordynarne”. Argumenty przeciwników były następujące:
    1. Końcówka „ctwo” ma w języku polskim znaczenie ujemne, n. p. partactwo, żołdactwo, litwactwo itp. (Zadaliśmy sobie trud stwierdzenia w słowniku języka polskiego, iż słów z zakończeniem na „ctwo” jest kilkaset, z czego zaledwie kilkanaście ma znaczenie ujemne, reszta dodatnie, n. p. bogactwo, szlachectwo, junactwo, rybactwo, gwarectwo, ptactwo, budownictwo, szybownictwo i t. d. i t. d. – Zresztą metodą osądzania końcówki można ubić wszystkie wyrazy, n. p. państwo – draństwo, mielizna – zgnilizna i t. p.).
    2. Polactwo jest tłumaczeniem niemieckiego „Polentum”. (Pomijając wyżej przytoczone dane o pochodzeniu słowa Polactwo, stwierdzić trzeba, iż „Polentum” oznacza po niemiecku Polszczyznę. Odpowiednikiem Polactwa byłoby słowo „Polenschaft” (tak jak Bruderschaft -bractwo), ale słowo takie w języku niemieckim nie istnieje).
    3. Germanizator Pastor Skowronek używał słowa „Polactwo” w znaczeniu obelżywym. (Tak, ale była to metoda germanizatorów, którzy również ze słowa „Polak” ukuli umyślnie słowo obelżywe, by ludzie wstydzili się nazywać Polakami i nie chcieli należeć do Polactwa. Wyrzeczenie się zatem tych słów byłoby germanizatorom bardzo na rękę).
    4. W mowie potocznej używa się na określenie gromady polskiej zagranicą określenia „Polonia” amerykańska, francuska, chińska, czy niemiecka.. Dlaczegóż nie zostać przy przyjętej ogólnie „Polonii” i pocóż upierać się przy „Polactwie”, które razi uszy wyczulonych inteligentów? (Polacy w Niemczech nie lubią słów wieloznacznych, a do tego obcych, cenią natomiast swojską prostotę. „Polonia” jest słowem, które prócz godności państwowej nabrało w ostatnim czasie takiej wieloznaczności, iż straciło zupełnie swój reprezentacyjny charakter. Istnieją więc nie tylko organizacje „Polonia”, ale i hotele, dancingi, sklepy, żyletki, łóżka, porcelana, bekony itd. W Niemczech istniało nawet stowarzyszenie Żydów, obywateli polskich, „Polonia”. W narodowym słowniku „Polonia” jest zatem słowem zupełnie nie na miejscu. Do „Polonii” należeć mogą, jak praktyka uczy, i Żydzi i Rusini i Ukraińcy i hotele i dancingi. Do Polactwa tylko Polacy. Jednorodność Polactwa to siła, z której Polacy w Niemczech są dumni). – Należy stwierdzić jednocześnie, że prócz zarzutów wspomnianych wyżej, wysuniętych przeważnie przez ludzi zza zielonego biurka, wielu wybitnych pisarzy i publicystów polskich opowiedziało się za słowem Polactwo: St. Wasylewski, J. Kisielewski, Ferdynand Goetel, Gustaw Morcinek, Kaz. Smogorzewski, J. Winiewicz i wielu innych. Również słowa „Polactwo” używa prasa codzienna i periodyczna Polski-Państwa (Gazeta Polska, Dziennik Poznański, Kurier Poznański, Polska Zachodnia, Powstaniec, Prosto z Mostu, Merkuriusz i. in.). Do numeru „Młodego Polaka w Niemczech” (kwiecień 1939) dołączona była odbitka artykułu z prasy polskiej w Niemczech, informującego o rodowodzie Polactwa p. t. „Polactwo – słowo wspaniałe”. Na koniec trzeba powiedzieć: – Polacy w Niemczech nie chcą by nazywano ich „Polonią Niemiecką” – wolą zaszczytną dla nich nazwę „Walczącego Polactwa!”
    {„Polactwo Walczące”, tytuł broszury, wydanej przez Związek Polaków w Niemczech w r. 1938 z okazji Kongresu Polaków w Niemczech (6 II I 1938), a ujmującej w sposób najprostszy zasady ideowe Polactwa w Rzeszy (p. Ideologia). Tytuł broszury stał się popularny w prasie polskiej w Polsce-Państwie na o¬kreślenie postawy Polaków w Niemczech.}
    _____________________________
    Leksykon Polactwa w Niemczech, 1939
    Wydawca: Związek Polaków w Niemczech T. z., Druk: „Nowiny” Opole (Oppeln OS.)
    —————————————————-

    Zostawmy to słowo językoznawcom i historykom. Obecnie, każdy, kto określa Polaków tym epitetem po prostu obraza społeczeństwo.
    Chcesz Pan pluć na Polaków, to pluj.
    Ja mam nadzieje, ze pewnego dnia powstanie organizacja Polaków, typu żydowskiej ADL (Anti Defamation League) i każdego szubrawca, jak Pan i inni, którzy obrażają Naród Polski pociągnie się do odpowiedzialności karnej.
    Pierwszą karą, za poniżanie Polski i Polaków powinno być pozbawienie obywatelstwa polskiego.

    Obserwator, Gerwazy et consortes, plujecie na Polskę i Polaków? Po co tu jeszcze jesteście? Jazda do Mongolii, Palestyny, czy na Madagaskar?
    Może tam jest idealne społeczeństwo, które spełni wasze subtelne standardy moralne i edukacyjne?

  354. Rysio said

    re 346. Bogusław Wolniewicz sam mowi o sobie w tym video że jest Marksista,.

    A Marx to żyd.

    Wiec jak zwolennik żyda Marxa moze uratowac’ nasza Ojczyzna Polske przed mrokami talmudycznych drani?

    PS. Gdyby Woniewicz powiedzal że jest Böhm-Bawerksista, to wtedy byla by zupelnie inna gadka.

    Przypominam ze Böhm-Bawerk intelektualnie zniszczyl Marxa w swojej ksiazce

    http://hussonet.free.fr/bohm.pdf

  355. Rysio said

    Kronikarz co ty? Marksisty słuchasz?

  356. Kronikarz said

    Katon Najmłodszy

    Ciete jak brzytwa wielce powazne fraszki blogowej elity wolnego slowa, polskiego slowa, rzeczywiscie polskiego…
    Jesli tak, to z Bogiem !

  357. Zbigniew Koziol said

    Mam nadzieję, że Marucha po powrocie z wakacji wytnie to skurestwo intelektualnie niedopieszczone w dzień.

  358. Zbigniew Koziol said

    Zaś w Rosji gdzie mieszkam nadal lato pełną gębą. Aż nadziwić się nie mogę. Bardzo ładne, gorące lato, ale nie takie, żeby wytrzymać być nie można. Mam otwarte drzwi na balkon, od końca maja. Bez przerwy otwarte. Jeśliby o mnie chodziło, to miałbym otwarte nawet zimą, ale żyje z żona, więc przyjdzie je zamknąć któregoś dnia chłodniejszego. Sam to spałem nawet zima, zupełnie goło, otulając sie kołdrą, w Toronto, przy otwartym szeroko oknie, w małym pokoiku.

    No i co, jestem pewnie rusofill?

    Zróbcie wpierw sobie porządek we własnych głowach.

    Tym. którzy pisują teraz, w nieobecność Gospodarza, wierzyć do końca nie należy.

  359. Rysio said

    Koziol – goracy chlop z ciebie – powinienes przprowadzic’ sie bardziej na polnoc.

    😉

  360. Kronikarz said

    351/-352/- Rysio

    Pisze odpowiadajac przez szacunek Panu na tak postawione pytanie. A poniewaz zaskakuace jest to pytanie – choc domyslam sie, ze zadaje je Pan bez zlosliwosci -, to najpierw powiem, ze tez Hayek’a i Friedmann’a tez czytalem jak Marksa czy Homera. Cztalem tez Pismo Swiete zarowno jak Dantego, Erasma, Montaigna, Spinoze, Kartezjusza, Sw. Tomasza i Augustyna, Horacjusza, Kochanowskiego, Mickiewicza, Voltaire’a oraz Konecznego, Pana Rysia wypowiedzi i Zbigniewa Koziola oraz wielu innych.
    Lubie humor, wiec robie te wyliczanke dla zartow jakby, choc autorow tych i innych jeszcze czytalem, to fakt, a do Pana zwracam sie z szacunkiem, powtarzam. Ale, Panie Rysiu, czyz znaczyloby to, ze na swiat patrze przez pryzmat, powiedzmy, mitologii greckiej, bom Homera czytal°? Czy zdania swojego nie mam, bo Wolniewicz Marksa czytal. Tez czytalem. I co°? A no to, ze czytalem. Co z tego wynioslem. Nie wszystko wyczytalem, co oczywiste przeciez.
    Badzmy powazni. Zatem, jesli mielibysmy kiedys szerzej podyskutowac na te tematy, to byloby istotne, zeby Pan Wolniewicza poczytal oraz, przynajmniej, przysluchal sie mu przeczytawszy wpierw to i owo. Sugeruje zrodlo ogolnie dostepne na Wikipedii oraz tu http://www.bibula.com/?p=32522 no i tu http://komandir.wrzuta.pl/film/6fDYyYIG56c
    Wierze, iz Pan zrobi to z intelektualna uczciwoscia, co nam pozwoli kiedy sie pospierac lub wymienic poglady.
    Przyznam, ze nie lubie pustych sporow jak to z tym narwanym Obsem tu bylo – zrobilem to wbrec nawet humorom Pani Sono.

  361. Kronikarz said

    „1 września 1939 roku to najtragiczniejsza data w dziejach państwa polskiego. Po dwóch dekadach od odzyskania niepodległości Polska, na skutek fatalnej polityki zagranicznej opartej o dalekie sojusze, słabo uzbrojona, gospodarczo zacofana, została zatakowana przaz Niemcy. Po beznadziejnej walce na dwóch frontach niepodległe państwo polskie zostało wymazane z mapy Europy. Pogański narodowy-socjalizm niemiecki i bezbożny komunizm sowiecki dokonały rzezi narodu polskiego, planowej eksterminacji. 1 września to dzień straszny, okrutne memento w świadomości Polaków, wielkie piętno, dzień który powinien przypominać nam wszystkim, jak ważnym jest w czyje ręce Naród powierza władzę.”

    Te jak brzytwa wielce powaznie oraz groznie, jeszcze dzis bolem przebijajace nasze serca, te zwiazle jak fraszka slowa „blogowej elity wolnego slowa”, jak to KatonN okresla, polskiego slowa i nam nadzieje, ze rzeczywiscie polskiego slowa… a jesli tak, to z Bog nas dzis nie opusci tak za cierpienia jak i za bohererstwo, to wiem, mozna przeczytac wraz z wartko rozwijajaca sie dyskusja o propagandzie.

    Jeden z blogowiczow witryny KatonaN przypomina slowa Hitlera°:

    „„… Rosja nie jest zainteresowana dalszym istnieniem Polski…(… )Teraz Polska jest w takiej sytuacji, o jaką mi chodziło…Teraz, gdy poczyniłem polityczne przygotowania, droga dla żołnierzy stoi otworem… Zniszczenie Polski jest na pierwszym planie. Zadaniem naszym jest zniszczenie żywych sił nieprzyjaciela, a nie dotarcie do określonej linii…Nawet gdyby wybuchła wojna na zachodzie, zniszczenie Polski musi być zasadniczym celem. Decydować się trzeba szybko z powodu pory roku…Dam już propagandzie powód dla uzasadnienia wybuchu wojny, mniejsza o to, czy wiarygodny czy nie…Nie miejcie litości!!! Bądźcie brutalni! …Najsilniejszy ma prawo za sobą! ”
    ( Hitler w przemówieniu do swoich najbliższych współpracowników, 22.08.1939r.)”

    http://katonisliwka.wordpress.com/2011/08/31/1-ix-1939-europa-bez-granic/#comment-10758

    A Stalin w tej kwestii juz 19.VIII 1939 roku°:

    „19 sierpień 1939r -Stalin do towarzyszy na posiedzeniu BP KC KPZR : ” Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie, i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę. Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiejś ugody z Zachodem. Tymczasem dla Związku Sowieckiego wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu”( opublikowano po raz pierwszy w “Die Welt”, 23/07/96)”

    http://niepoprawni.pl/blog/1748/pakt-ribbentrop-%E2%80%93-molotow

  362. Kronikarz said

    MALO ZNANE FAKTY°:

    „Wojska sowieckie opuściły Zamość 6 X 1939 roku, wraz z nimi opuściła Zamość grupa ok. 50 działaczy „Tymczasowego Komitetu Samorządowego” i „Czerwonej Milicji” oraz w przybliżeniu […]

    7-8 tysięcy Żydów zamojskich, z liczącej w 1939 roku 12-14 tysięcy społeczności żydowskiej Zamościa. [powrocili w 1944]

    Większość z tych, którzy opuścili Zamość wraz z armią sowiecką, zatrzymała się we Włodzimierzu Wołyńskim, a także we Lwowie, Brodach, Łucku, Kowlu a także w odległym Białymstoku. Spadek liczebności społeczności żydowskiej w związku z przejęciem terenów Zamojszczyzny przez Niemców i opuszczeniem tych terenów przez armię sowiecką, notowano także w innych miejscowościach regionu np. Tomaszowie Lubelskim i Hrubieszowie. Po 6 X 1939 roku w Zamościu pozostało ok. 4000 Żydów”

    A TU CALOSC:

    Zamojski wrzesień 1939

    1 IX 1939 roku o godzinie 4.45 wojska niemieckie przekroczyły granice zachodnie, południowe i północne Rzeczypospolitej. Według polskich planów obronnych na wypadek wojny z Niemcami, Zamojszczyzna stanowić miała bezpośrednie zaplecze dla walczących, bądź koncentrujących się do walki, armii polskich. Pierwszy tydzień września 1939 roku był w Zamościu w miarę spokojny, realizowano centralne zarządzenia mobilizacyjne i porządkowe. 1 IX nad Zamościem pojawiły się, co prawda pierwsze rozpoznawcze samoloty niemieckie, ale nie bombardowano miasta. Tego też dnia na wieść o najeździe niemieckim przed Rejonową Komendą Uzupełnień zgromadził się tłum ochotników. Dopiero 3 IX dziewięć samolotów niemieckich ostrzelało stację kolejową w Zamościu, oraz ostrzelało Rynek Wielki, ofiar wśród ludności cywilnej i wojska nie było.

    Następnego dnia transportem kolejowym z Zamościa w kierunku Lublina wyruszyły na front oddziały 3 Pułku Artylerii Lekkiej. Po wymarszu również i batalionów 9 Pułku Piechoty Legionów, w Zamościu rozpoczęto organizację ośrodka zapasowego 3 Dywizji Piechoty. Około 8-9 IX 1939 roku pojawiły się nad Zamościem ponownie samoloty niemieckie. Dokonały one wielkiego bombardowania w dniu 9 IX, a następnie ponowiły je 12 IX. Oba naloty spowodowały śmierć ponad 250 osób, wiele było rannych, przede wszystkim spośród ludności cywilnej, wg relacji naocznych świadków: „bombardowano okolice dworca kolejowego, skrzyżowanie ulic Piłsudskiego i Rzecznej [dzisiaj: ul. Sadowa] oraz okolice szpitala miejskiego i koszar 9 Pułku Piechoty. W tych dniach naprzeciwko dzisiejszej bramy koszarowej, zlokalizowane były nieliczne stanowiska polskiej obrony przeciwlotniczej”.

    Przez region zamojski przechodziły w tych dniach na południowy wschód wielkie zgrupowania polskie Armii Frontu Środkowego (Armie „Kraków” i „Lublin”) oraz Frontu Północnego gen. Stefana Dąb-Biernackiego (1890-1959). W Zamościu znajdował się sztab Armii „Kraków” z dowódcą gen. Antonim Szyllingiem (1884-1971). Miejscem postoju były koszary 9 Pułku Piechoty Legionów.

    12 i 13 IX 1939 roku wojska niemieckie sforsowały w kilku miejscach środkową Wisłę, poruszając się w głąb Lubelszczyzny. Jednocześnie wzrosło zagrożenie dla wojsk polskich na południu, gdzie jednostki 14 Armii niemieckiej 11 IX 1939 r. sforsowały rzekę San. Jednostki te należące do XXII Korpusu niemieckiego. O świcie 12 IX po przeprawieniu swych oddziałów Niemcy rozpoczęli szybki zagon pancerny w kierunku Zamościa i Hrubieszowa. W ramach korpusu niemieckiego i 2 Dywizji pancernej walczył także Pułk pancerno motorowy SS „Germania”, kierujący się na Janów Lubelski, pułk ten został rozbity przez wojsko polskie w nocnym ataku. 13 IX oddziały niemieckie 2 Dywizji pancernej przeszły jednak przez Tomaszów Lubelski i około godziny 17.00 zajęły Zamość.

    W związku z intensywnym bombardowaniem Zamościa część operacyjna sztabu (Oddział II i III, dowódcy: artylerii, łączności i saperów) Armii „Kraków” 12 IX przeniosła się z Zamościa do Barchaczowa (9 km na południowy wschód od Zamościa). W Zamościu miało pozostać kwatermistrzostwo zajęte przygotowywaniem zapasów żywności dla wojska. Wieczorem z Zamościa do Lwowa wyjechał kwatermistrz Armii, płk F. Tomsa-Zapolski, po żywność, amunicję, paliwo i mapy, lecz niczego nie otrzymał z powodu braku środków transportowych. 13 IX około godziny 9.00 gen. Antoni Szylling wyjechał z Zamościa razem z oficerem sztabu mjr dypl. Zygmuntem Dobrowolskim do gen. Jana Jagmina-Sadowskiego (1895-1977) (d-ca Grupy WP „Jagmin”) do Rozwadowa. Chciał osobiście przekonać się o stanie podległych oddziałów i na miejscu ustalić czas rozpoczęcia nowego ruchu armii. Z Zamościa, w ostatniej chwili przed wkroczeniem Niemców, zdążył się ewakuować rzut kwatermistrzowski Armii „Kraków”. Przepadły jednak zgromadzone w mieście zapasy, w tym około 100000 porcji chleba. Udało się natomiast skierować do Zwierzyńca stojący na stacji w Klemensowie pociąg amunicyjny. Pociąg ten był jedynym źródłem zaopatrzenia Armii „Kraków” w amunicję zwłaszcza artyleryjską. Gdyby Niemcy zniszczyli lub zagarnęli pociąg amunicyjny dalsze prowadzenie walki przez oddziały tej armii byłoby niemożliwe.

    14 IX w rejonie Janowa Lubelskiego i Biłgoraja w lasach, ześrodkowana była cała Armia „Kraków”, a na północ od niej koncentrowała się Armia „Lublin” gen. Tadeusza Piskora (1889-1951). Oba polskie związki taktyczne miały odcięte drogi odwrotu na południe przez niemiecki VIII Korpus w rejonie Biłgoraja i XXII Korpus pancerny w rejonie Zamościa i Hrubieszowa. 16 IX nastąpiło połączenie części Armii „Lublin” i Armii „Kraków”. Od 13 IX dowódcą obu związków był gen. Tadeusz Piskor. Ostatecznie zdecydował on, że północne siły będą przebijały się na Tomaszów Lubelski i Bełżec. W dniach 17-18 IX oddziały polskie stoczyły pierwszą bitwę pod Tomaszowem Lubelskim. Do 17 IX na obszarze: Rejowiec, na wschód od Krasnegostawu, Grabowiec, Hrubieszów, Chełm i na zachód od Dorohuska, zebrały się wojska Frontu Północnego dowodzone przez gen. Stefana Dąb-Biernackiego. Do 18-19 IX odtworzyły one częściowo gotowość bojową. Dowództwu Frontu Północnego podporządkowana została m.in. 39 Dywizja Piechoty, składająca się częściowo z oddziałów 3 Dywizji Piechoty. Do 14 IX w ramach odtwarzania jednostek z rozbitych polskich pułków powstały m.in. 19, 13, 29 i 3 Brygady Piechoty. Dowódcą 29 Brygady Piechoty został płk Jan Bratro. W składzie tej jednostki znalazł się m.in. batalion zapasowy z ośrodka zapasowego 3 Dywizji Piechoty w Zamościu. Po dotarciu 18 IX wiadomości o ostatnim rozkazie Naczelnego Wodza, kierującym wojska do Rumunii lub na Węgry, dowódca Frontu Północnego postanowił opanować Zamość i stamtąd działając na Lwów, dążyć do połączenia się z armią gen. Kazimierza Sosnkowskiego (1885-1969). Plan odbicia Zamościa z rąk niemieckich rozważany był już w trakcie działań poszczególnych jednostek w ramach bitwy pod Tomaszowem Lubelskim. W tym też czasie właśnie plan tworzenia tzw. obronnego przedmościa rumuńskiego stał się zasadniczo nieaktualny. 17 IX nastąpiła z pogwałceniem wszystkich traktatów i umów brutalna agresja ZSSR, pozostającego w ścisłym sojuszu z Niemcami hitlerowskimi, na Polskę. Na ziemie Rzeczypospolitej wtargnęło na całej długości granicy przeszło 500 tys. żołnierzy i ponad 2000 czołgów sowieckich. Pomimo tych faktów będących najistotniejszym momentem całej dotychczasowej wojny, wojska Frontu Północnego gen. Stefana Dąb-Biernackiego kontynuowały marsz w dwóch grupach: pierwsza w kierunku Chełma i Hrubieszowa, druga w kierunku Krasnegostawu i Zamościa. Do wojsk tych jeszcze 13 IX dołączyła grupa kawalerii pod dowództwem gen. Władysława Andersa (1892-1970).

    Zadanie zdobycia Zamościa otrzymała 39 Dywizja Piechoty gen. Brunona Olbrychta i podporządkowana jej 29 Brygada Piechoty. Jednostki te stanowiły straż przednią Grupy Operacyjnej gen. Jana Kruszewskiego (1888-1977). W nocy z 19 na 20 IX 1939 r. 29 Brygada Piechoty płk Bratro uderzyła na Zamość. Do miasta bronionego przez oddziały niemieckiej 7 i 27 Dywizji Pancernej, wdarł się jako pierwszy 2 Rezerwowy Pułk Piechoty ppłk Stanisława Gumowskiego. Atak polski wyszedł od strony podzamojskich Janowic przez most na rzece Łabuńce i dalej ulicą Okrzei, wzdłuż ulicy Piłsudskiego i dzisiejszej ulicy E. Orzeszkowej do tzw. „Domu Czynszowego” u zbiegu ulic Piłsudskiego i Rzecznej (obecnie ul. Sadowa). Polskie oddziały napotkały silny opór w obsadzonym przez Niemców więzieniu przy ulicy Okrzei i dalej w rejonie ulicy Akademickiej oraz w parku miejskim. Od strony dzisiejszej ulicy W. Łukasińskiego, Nowej Bramy Lubelskiej i tzw. „Plant”, Niemcy wprowadzili do działań również czołgi z 27 Dywizji Pancernej. Oddziały ppłk Stanisława Gumowskiego musiały się cofnąć. Odcięte jednak zostały grupy żołnierzy 2 Rezerwowego Pułku Piechoty na czele rannymi: ppłk Gumowskim i mjr Korytko. Broniący się w rejonie ulicy Akademickiej i zabudowań Kolegiaty zamojskiej żołnierze polscy zmuszeni zostali do poddania się. Pozostałe polskie oddziały zostały przez Niemców wyparte z miasta, wzdłuż ulicy Piłsudskiego i Lubelskiej. Wycofały się one w kierunku północnym do lasów w okolicach Pańskiej Doliny. Równolegle z atakiem na Zamość oddziały zamojskiego 9 Pułku Piechoty i 3 Pułku Artylerii Lekkiej oraz pułku ułanów z 39 Dywizji Piechoty, prowadziły natarcie na Krasnystaw, powstrzymane jednak przez niemiecką 4 Dywizję Piechoty.

    Następne duże bitwy w dniach 20-21 i 22 IX 1939 r. ( w tym bitwa pod Cześnikami i Barchaczowem) nie przyniosły definitywnych rozstrzygnięć albowiem 23 IX zarówno VII jak i VIII Korpus wojsk niemieckich rozpoczęły wycofywanie jednostek poza linie Wisły. 24 IX Niemcy realizując porozumienie sojusznicze z ZSSR o ustaleniu linii rozgraniczenia wojsk na terenie działań obu armii sojuszniczych, kontynuowali opuszczanie dotychczasowych pozycji. Również 24 IX jednostki 7 i 27 Dywizji Pancernej zajmujące Zamość rozpoczęły opuszczanie miasta. 23 IX dywizje armii sowieckiej 8 Korpusu Strzeleckiego 5 Armii Sowieckiej, w składzie 44 Dywizji Strzeleckiej kombriga Winogradowa i 81 Dywizji Strzeleckiej płk Kondrusiewa, podeszły do Bugu w rejonie Hrubieszowa i Sokala, przeprawiając się następnie na drugi brzeg rzeki. W dniach 24 i 25 IX jednostki sowieckiego 8 Korpusu Strzeleckiego toczyły uporczywe walki z oddziałami polskimi po zachodniej stronie Bugu na terenie powiatu hrubieszowskiego oraz w kierunku na Krasnystaw i Chełm. Również 24 IX w rejonie Trzeszczany – Hrubieszów – Terebin 44 i 81 Dywizja Strzelecka toczyły walki w pozostałościami 1, 5 i 41 Dywizji Piechoty Wojska Polskiego. 25 IX dywizje strzeleckie 8 Korpusu posuwały się w kierunku Zamościa, Krasnegostawu i Chełma, tocząc walki z jednostkami z rozbitych polskich dywizji, które usiłowały wywalczyć sobie drogę w kierunku granicy z Węgrami. Zacięte walki z armią sowiecką (81 Dywizja Strzelecka) stoczono pod Grabowcem i Danczypolem, gdzie do niewoli sowieckiej dostało się blisko 1000 żołnierzy polskich. W tych dniach także Sowieci rozstrzelali 42 żołnierzy i oficerów WP wziętych do niewoli w Grabowcu a także 14 podchorążych WP w Niemirówku.

    26 IX dywizje pierwszego rzutu 8 Korpusu Strzeleckiego (44 i 81 DS.) nie napotykając większych polskich oddziałów wyszły na rubież Krasnystaw – stacja kolejowa Zawada, w odległości 10-12 kilometrów od Zamościa. Niewykluczone jest, że tego dnia do Zamościa, od strony Szczebrzeszyna, dotarły zwiadowcze pododdziały 44 lub 81 dywizji Strzeleckiej. Jak stwierdzał naoczny świadek wydarzeń Zygmunt Klukowski: „Niemcy ostatecznie opuścili Szczebrzeszyn o godzinie 9 wieczorem [26 IX]”. Patrole sowieckie wieczorem 26 IX podeszły do Zamościa szosą szczebrzeską i zatrzymały się na wysokości stacji kolejowej w Zamościu.

    W mieście wojska sowieckie zostały entuzjastycznie powitane przez miejscowych komunistów i biedotę żydowską z Nowej Osady i przedmieścia lubelskiego. Uroczyste powitanie czołówek sowieckich zorganizowano już na trakcie szczebrzeskim. 26 IX powstał w Zamościu „Tymczasowy Komitet Samorządowy” (pierwotnie funkcjonujący pod nazwą: „Ludowy Komitet Powitania Czerwonej Armii”). W jego skład weszli: Michał Hakman (były członek Komunistycznej Partii Polski), Jan Bartoszczyk, Michał Błaszczak, Józef Dziuba, Mieczyław Brones, Aleksander Kozłowski, Marek Fink, Mojżesz Epstein i Stanisław Kordyga.

    Pod kontrolą sowieckiego wojskowego komendanta miasta Zamościa mjr Kowalowa, a później por. Lewycha, „Tymczasowy Komitet Samorządowy”, wydał kilka odezw i zarządzeń dla mieszkańców miasta m.in. regulujących handel w mieście, poziom cen oferowanych towarów oraz odezwy wzywające Zamościan do podporządkowania się poleceniom nowych władz. Komendantura sowiecka nakazała także złożenie wszelkiej broni i przestrzeganie wprowadzonej godziny policyjnej (od godziny 20.00 do 5.00) w ramach zarządzonego od 26 IX stanu wojennego na całym obszarze podporządkowanym armii sowieckiej. Komendantem miasta, który zastąpić miał burmistrza i wydawać polecenia urzędnikom cywilnym, został starszy porucznik Ochrymenko, oddelegowany do tej funkcji z komendantury wojskowej miasta. „Tymczasowy Komitet Samorządowy” natomiast po powołaniu ponad 100 osobowej „Czerwonej Milicji”, na której czele stanęli Michał Błaszczak i Jan Skiba, rozpoczął organizowanie analogicznych „komitetów” i formacji „Czerwonej Milicji” w pobliskich miejscowościach. Działalność taką m.in. w Szczebrzeszynie, Biłgoraju, Tomaszowie Lubelskim, Józefowie i Zwierzyńcu prowadził Stanisław Kordyga, robotnik klinkierni zamojskiej.

    Po wprowadzeniu władzy sowieckiej na terenach zajętych przez regularne oddziały armii sowieckiej do działań przystąpili funkcjonariusze NKWD, dochodziło do licznych przypadków brutalnej grabieży, gwałtów i morderstw. W ślad za armią sowiecką i funkcjonariuszami NKWD również i „Czerwona Milicja”, tworzona jako „formacja porządkowa” zaprowadzała własny „porządek”, mordując i grabiąc ludność. Ofiarami padali przede wszystkim oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, policjanci, i ich rodziny, przedstawiciele władz polskich różnych szczebli. Szczególną gorliwością w tzw. „parcelacjach” czy „akcji rozbrajania” wyróżniali się „Czerwoni milicjanci” i członkowie tzw. „Komitetów Rewolucyjnych” w miejscowościach na południe od Tyszowiec (m.in. Dutrów, Żulice, Kmicyn, Nabroż, Łykoszyn, Kryszyn, Stara Wieś, Rzeplin, Wasylów, Łachowce, Telatyn, Witków, Radków, Poturzyn, Nowosiółki, Steniatyn, Podlodów, Żerniki, Ratyczów, Pierniany) i w okolicach Zamościa. W formacjach „Czerwonej Milicji” znajdowali się zarówno Polacy jak i Żydzi oraz szczególnie w powiatach wschodnich Zamojszczyzny, Ukraińcy. Po utworzeniu „Komitetów Rewolucyjnych” m.in. w Dutrowie, Nabrożu, Łykoszynie, akcje przeciwko Polakom nasiliły się. Kierowali nimi sekretarze „Komitetów” oraz członkowie „Czerwonej Milicji” (m.in. Grzegorz Ckuj, Grzegorz Komenda, Teodor Zaloga z Dutrowa, Antoni Mysiuk, Eljasz Leśniak i Antoni Słoboda z Kmicyna, Maksym Grycyk, Aleksander Harasymiuk i Antoni Grycyk z Nabroża oraz Mikołaj Mysyk z Łykoszyna.

    Okupacja sowiecka i działalność komunistycznych „Komitetów” oraz „Czerwonej Milicji” nie trwała długo. Jeszcze 3 X 1939 roku m.in. z Zamościa wysyłano do obozów w głębi ZSSR polskich jeńców (głównie oficerów i policjantów), wielu z nich zginęło w następnym roku męczeńska śmiercią m.in. w Charkowie i Katyniu, ale 5 X wojska sowieckie rozpoczęły wycofywanie swoich jednostek za Bug, realizując poprawioną wersję umowy sojuszniczej z Niemcami dotyczącej rozgraniczenia stref wpływów obu sprzymierzonych państw na terenie podbitej Polski i ostatecznego ustalenia linii demarkacyjnej pomiędzy ZSSR a Trzecią Rzeszą na linii rzek: Pisa – Narew – Bug – San. Wojska sowieckie opuściły Zamość 6 X 1939 roku, wraz z nimi opuściła Zamość grupa ok. 50 działaczy „Tymczasowego Komitetu Samorządowego” i „Czerwonej Milicji” oraz w przybliżeniu 7-8 tysięcy Żydów zamojskich, z liczącej w 1939 roku 12-14 tysięcy społeczności żydowskiej Zamościa. Większość z tych, którzy opuścili Zamość wraz z armią sowiecką, zatrzymała się we Włodzimierzu Wołyńskim, a także we Lwowie, Brodach, Łucku, Kowlu a także w odległym Białymstoku. Spadek liczebności społeczności żydowskiej w związku z przejęciem terenów Zamojszczyzny przez Niemców i opuszczeniem tych terenów przez armię sowiecką, notowano także w innych miejscowościach regionu np. Tomaszowie Lubelskim i Hrubieszowie. Po 6 X 1939 roku w Zamościu pozostało ok. 4000 Żydów.

    Ostatnie oddziały armii sowieckiej opuściły Zamojszczyznę 8-9 X 1939 roku. Tereny opuszczone przez Sowietów w regionie rozpoczął zajmować XVII Korpus Armijnego gen. Wernera Kienitza. 8 X 1939 roku wieczorem wkroczyły do Zamościa oddziały niemieckiej 45 Dywizji Piechoty gen. por. Friedricha Materny. Rozpoczęła się wówczas, trwająca do lipca 1944 roku okupacja niemiecka.
    http://www.zamosconline.pl/text.php?id=2533&rodz=opoz

  363. Kronikarz said

    BYL W SIECI PODOBNY TEKST – choc znacznie szerszy – O CALYM REGIONIE, a ciagle o synagogach procz tego:

    Żydzi nam nie odpuszczą!
    Nie widać końca rozpraw dotyczących odszkodowań za mienie należące przed wojną do gmin żydowskich, a już szykują się nowe kłopoty. Teraz już nie tylko gminy, ale i osoby prywatne (Żydzi lub ich spadkobiercy) będą ubiegali się o zwrot utraconych majątków.

    Dotychczas Żydzi odzyskiwali nieruchomości, które przed wojną należały do gmin wyznaniowych. Możliwość taką dała im ustawa o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich. Wydawało się, że sprawa będzie stosunkowo prosta. Jednak na składających wnioski ustawa nakładała pewne obowiązki. Otóż musieli oni udokumentować nie tylko prawo własności, ale również wskazać dokładną lokalizację nieruchomości, których odzyskaniem są zainteresowani. Gminy złożyły grubo ponad 100 wniosków.
    – Odzyskali zaledwie kilka procent nieruchomości – mówi Henryk Borek, starszy inspektor oddziału geodezji i nieruchomości w zamojskiej delegaturze Urzędu Wojewódzkiego.
    Zbigniew Asyngier, kierownik oddziału geodezji i nieruchomości przypomina, że gminy odzyskiwały budynki, np. synagogę w Zamościu.

    Transakcja z zamojskim Urzędem Miasta była wiązana. Gmina żydowska starała się jeszcze o trzy inne nieruchomości, ale stanęło na tym, że dostanie synagogę oraz ok. 900 tys. zł. Doszło do ugody.
    – Ale w Szczebrzeszynie synagogi już nie chcieli – wyjaśnia Henryk Borek. – W zamian dostali ok. 40 tys. zł.

    Gdzie jest ta ulica, gdzie jest ten dom…?
    Zbigniew Asyngier tłumaczy, że sprawa jest w miarę klarowna, jeśli roszczenie dotyczy synagogi, bądź innego obiektu, który jeszcze stoi. Bądź cmentarza – o ile teren nie został zabudowany.
    Np. w Tyszowcach Żydzi domagają się zwrotu działek, na których położone były dwa kirkuty (na jednej z tych działek obecnie znajduje się przedszkole). Chcą odzyskać też kilka nieruchomości zlokalizowanych wokół tyszowieckiego rynku. Argumentują, że znajdowały się tam m.in.: synagoga, mykwa (łaźnia rytualna), dom modlitwy Beit Midrasz, budynek Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, szkoły Tarbut i Jeszybot. Dziś tereny te są własnością osób prywatnych i Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.
    Przedstawiciele gminy żydowskiej argumentują, że gdyby zwrot działek okazał się niemożliwy, gotowi są przyjąć w zamian inne nieruchomości zlokalizowane w Tyszowcach lub zadowolą się odszkodowaniem.

    Zarówno wojewoda lubelski, starosta tomaszowski, jak i burmistrz Tyszowiec nie widzą na razie możliwości zwrotu nieruchomości. Podkreślają, że nie posiadają żadnych dokumentów potwierdzających prawa własności gminy żydowskiej do wspomnianych działek.
    W 1939 r., w osadzie Tyszowce mieszkało 1 731 katolików, 793 prawosławnych, 1 278 Żydów. W czasie II wojny światowej spłonęło 70 procent zabudowy miasteczka. Hitlerowcy zniszczyli też synagogę i żydowski kirkut. W latach 1945-49 zmieniono plan urbanistyczny Tyszowiec. Z mapy miasta zniknęły ulice: Grzybowa, Mickiewicza, Zatylnia i Żydowska.
    I tak jest w wielu miejscowościach na Zamojszczyźnie.

    Jeżeli obiekt został zniszczony w czasie wojny, Żydzi muszą wskazać dokładną lokalizację – zgodną z aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego. I tu zaczynają się schody. Bo ilu przeżyło wojnę Żydów, którzy mogliby wskazać, gdzie była rytualna łaźnia, gdzie synagoga, gdzie szkoła? A jeśli nawet się tacy znajdują, też nie jest im łatwo sprecyzować, że ten a ten obiekt stał tu i tu. Choćby dlatego, że zmieniały się układy ulic.

    Żydzi radzili sobie jak mogli. W okolicy, co do której wydawało im się, że np. była synagoga, wskazywali także na inne obiekty: mykwę, rzeźnię rytualną, dom modlitwy. Bo z reguły nie były one zbytnio oddalone od bożnicy. Tym bardziej w małych sztetlach. W efekcie przesyłali mnóstwo wniosków, nad którymi łamali sobie głowy urzędnicy samorządowi, wojewódzcy, w końcu Komisja Regulacyjna ds. Gmin Wyznaniowych Żydowskich w Warszawie, bo to przed nią odbywa się postępowanie w sprawie zwrotu pożydowskiego mienia. Sprawy ciągną się latami. Wpływają wnioski, samorządy, a później UW odpisują, iż na podstawie przedstawionych informacji nie można wskazać dokładnego położenia spornych nieruchomości. Bywa, że sami Żydzi wycofują roszczenia (tak było w kilku przypadkach w Szczebrzeszynie), ponieważ w końcu dochodzą do wniosku, że wskazana przez nich lokalizacja jest błędna. Ale najczęściej samorządy wprost twierdzą, że takiego, a takiego obiektu, o jakim wspomina wnioskodawca, nigdy nie było. „(…) od zakończenia II wojny światowej nie było cmentarza żydowskiego” – poinformował wójt jednej z gmin. Istotnie od czasu, o jakim wspomina wójt, cmentarza mogło już nie być. Nic w tym dziwnego. Niemcy mieli w zwyczaju z macew budować drogi, więc istotnie czasem po wojnie z nekropolii nie zostało nic. Przynajmniej nad ziemią.
    W innym przypadku samorządowcy powoływali się na świadectwo pamięci najstarszych mieszkańców. I okazywało się, że ci również nic, albo bardzo mało pamiętają.
    Ale Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich uzyskał na razie tyle, iż wnioski są rozpatrywane, trwają negocjacje, odbywają się rozprawy przed Komisją Regulacyjną. W międzyczasie wnioskodawcy mają czas na kompletowanie dokumentacji i precyzowanie roszczeń. Dokumenty się przydadzą. Bo choć nie zakończył się jeszcze jeden etap restytucji mienia pożydowskiego, niebawem zacznie się następny.

    Jak płacić?
    Premier RP Donald Tusk obiecał, że sprawa restytucji (reprywatyzacji) żydowskich majątków zostanie załatwiona do końca br. Są już prowadzone prace nad projektem stosownej ustawy.
    Z dobrodziejstwa ustawy mogliby skorzystać wszyscy Żydzi, którzy od czasu wybuchu II wojny światowej byli obywatelami polskimi. Dotyczy to oczywiście również ich spadkobierców.

    Premier złożył obietnicę w Nowym Jorku, deklarację przyjęli przedstawiciele czołowych organizacji żydowskich: Komitetu Żydów Amerykańskich (AJC), Jewish Claims Conference (Konferencji ds. Roszczeń Żydowskich) oraz Ligi Przeciw Zniesławieniom (ADL). Trudno powiedzieć, co zostanie zapisane w ustawie. Czy Żydzi bądź ich spadkobiercy będą musieli dochodzić swych roszczeń przed sądami? Niektóre środowiska wspominają nie tylko o aspekcie prawnym, ale i moralnym. A to mogłoby oznaczać, że utracony przez Żydów majątek zostanie oszacowany i przekazany organizacjom żydowskim (jeśli nie znajdą się spadkobiercy). Tak rozwiązano ostatnio problem w Belgii. W ramach odszkodowań państwo wypłaciło ok. 170 mln dolarów. Tyle tylko, że w Belgii żyło przed wojną ok. 50 tys. Żydów. W samym Zamościu było ponad 9 tys. Żydów!
    I w jakiej wysokości będzie im przysługiwało odszkodowanie? Co do tego ostatniego, bardzo prawdopodobne, że Polska zapłaci 15 proc. wartości utraconego przez Żydów majątku.

    Żydzi w Zamościu
    Pomysł nie jest nowy. Rząd SLD Marka Belki też swego czasu przymierzał się do przedstawienia takiego projektu, a jeszcze wcześniej próbował to uczynić rząd AWS Jerzego Buzka. O 15-proc. odszkodowaniach traktował też projekt, jaki powstawał, gdy premierem z nadania Prawa i Sprawiedliwości był Kazimierz Marcinkiewicz.
    Gdyby przyjąć, że Żydzi zgodzą się na owe 15 proc., w grę wchodziłyby kolosalne kwoty.
    Wystarczy przypomnieć, jak wyglądał chociażby przedwojenny Zamość, w którym Żydzi stanowili ponad 49 proc. mieszkańców (z ponad 19 tys.).

    „Zwyczajem jest dziś w Zamościu, iż na każdym domu widnieje tabliczka z numerem oryentacyjnym, nazwą ulicy, tudzież mianem właściciela realności. Ta ostatnia właśnie pozycja nader charakterystycznie przedstawia się w części miasta zamkniętej długą ulicą Ormiańską. W szeregu całym czytamy nazwiska samych Cymermanów, Rosenduftów, Zweigmanów itp. – po Ormianach i śladu nie zostało. Zamość dzisiejszy zamieszkany wyłącznie niemal przez ludność żydowską, nie posiada mieszkańców ormiańskich. Jako zabytek czasów dawnych pozostała jeno ulica ich miana i szereg cały kamienic w rynku (…) budynki te, to może najwspanialsze ze wszystkich w mieście całym! – dziś jednak znajdują się już w rękach innych i znać to na nich niestety!” – relację „Gazety Lwowskiej” przywołał Adam Kopciowski, pochodzący z Zamościa historyk, pracownik naukowy UMCS. Cytat pochodzi z pracy doktorskiej Kopciowskiego („Żydzi w Zamościu w latach 1918-1942”).

    Kopciowski wylicza, że przy ul. Bazyliańskiej było np. 7 kamienic żydowskich i tylko jedna polska. Przy Ormiańskiej wszystkie (19) budynki należały do Żydów. Przy ul. Zamenhofa było 9 kamienic, żadnej polskiej. Przy ul. Pereca, z 13 kamienic, 11 należało do Żydów. Na ul. Staszica polskich domów było 9, a żydowskich – 11.

    Łatwo zauważyć, że w posiadaniu Żydów była znakomita większość kamienic na Starym Mieście!

    Damy, ale nie swoje!
    Samorządowcy obawiają się, że jeśli w myśl nowej ustawy to na gminy spadnie główny ciężar spłaty zobowiązań, samorządy utoną w długach. Zresztą, już teraz nie mogą sobie poradzić z roszczeniami.
    W podobnej sytuacji mogłyby się znaleźć inne miasta na Zamojszczyźnie.

    23 kwietnia Komisja Regulacyjna będzie po raz kolejny rozpatrywała wniosek, dotyczący zwrotu należącego przed wojną do żydowskiej gminy mienia w Biłgoraju. Chodzi o ok. 60-arową działkę, na której były m.in.: synagoga, dom modlitwy. Dzisiaj ten teren znajduje się u zbiegu ulic Nadstawnej i Lubelskiej. I stoją na nim domy.
    – Co zamierzamy zrobić? Nic – mówi burmistrz Biłgoraja Janusz Rosłan. – Ustawa daje taką możliwość, że jeśli samorząd nie może sobie poradzić z roszczeniami, może to za niego zrobić Skarb Państwa. Nie mamy innych działek, które moglibyśmy zaproponować w zamian.

    W ten sposób, czyli dzięki pomocy Skarbu Państwa z opresji wyszedł Tomaszów Lubelski. Za bożnicę (zniszczoną w czasie wojny) i teren Związek Gmin Wyznaniowych Żydowskich przyjął działkę (ok. 40 arów), należącą do Skarbu Państwa, znajdującą się przy ul. Starowiejskiej w… Zamościu. Podobnie chce zaspokoić roszczenia Hrubieszów. Też w kwietniu rozprawa dot. pożydowskiego mienia odbędzie się przed Komisją Regulacyjną.
    W Hrubieszowie Żydzi zażądali zwrotu nieruchomości przy ul. Partyzantów 31. Przedmiotem ich roszczeń był również teren pod byłą bożnicą, zniszczoną podczas II wojny światowej. Obecnie przy ul. Pogodnej i ul. 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej położone jest jedno z hrubieszowskich osiedli mieszkaniowych.

    W dniu wybuchu II wojny światowej, w parterowej murowanej kamienicy przy ul. Lubelskiej (obecnie Partyzantów), w Hrubieszowie mieścił się żydowski szpital oraz dom starców i sierot. Po wojnie zniszczone budynki żydowskiego szpitala przejął Skarb Państwa. Na początku lat 60. gruntownie je odremontowano, dobudowano jedno piętro. Od 1964 r. mieściła się tam powiatowa stacja sanepidu (dwa lata temu została przeniesiona do innego obiektu).
    http://www.roztocze.net/newsroom.php/24772_%C5%BBydzi_nam_nie_odpuszcz%C4%85!_.html

  364. Kronikarz said

    Wysuplalem, jest°:

    Czerwony wrzesień
    Ukraińcy stawiali Sowietom triumfalne bramy. Kobiety witały karasnoarmiejców naręczami polnych kwiatów. W Tyszowcach komunizujący Żydzi ufundowali dwie beczki tłustych śledzi kaspijskich. Jak grzyby po deszczu powstawały oddziały „czerwonej milicji”

    Armii Czerwonej w Zamościu bano się jeszcze bardziej niż Niemców, o których mówiło się wtedy, że „choć pokonali nas, ale jest to przecież naród cywilizowany”. A dzicz ze Wschodu? Po niej niczego dobrego nie można było się spodziewać. Miejscowi mieli jeszcze w pamięci tę hołotę, która wpadła do miasta dwadzieścia lat temu, podczas wojny z bolszewikami. Wtedy Sowieci dopuścili się niebywałych gwałtów i mordów.
    „Nadchodziły wieści, że rozbrajają polskie wojsko i biorą do niewoli, a nacjonaliści ukraińscy wyłapują pojedynczych polskich żołnierzy ukrywających się w lasach lub polskich domach i przybijają ich do płotów, rozpruwając brzuchy, paląc żywcem. Wszystkich ogarnęła rozpacz i trwoga” – wspomina Maria Matuszewska w książce „Miniony czas ulicy Browarnej w Zamościu”.
    – Nikt nie przypuszczał, że Sowieci zaatakują nas od wschodu. Cały czas mówiło się tylko o wojnie z Niemcami. Dla nas był to szok – wspomina Jerzy Czarnecki, syn ostatniego przedwojennego dyrektora Szkoły Powszechnej w Łaszczowie.
    Zdezorientowane było nie tylko społeczeństwo, ale także wojskowi. Informacja, że 17 wrześ- nia 1939 r. Armia Czerwona przekroczyła granicę Rzeczpospolitej zaskoczyła naczelnego wodza marszałka Rydza-Śmigłego, który ze sztabem był już wtedy w Kutach, w pobliżu granicy z Rumunią. Dzień później, podległym sobie jednostkom wydał instrukcję ogólną, polecając: „Sowiety wkroczyły. Zarządzam ogólne wycofywanie się na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z Sowietami nie walczyć, tylko w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrajania naszych oddziałów…”. Zaskoczenie było tak duże, że gen. Juliusz Rómmel z oblężonej Warszawy 17 września depeszował do polskich jednostek, aby oddziały Armii Czerwonej traktować jako pomoc w walce z Niemcami.

    „Przyjaciele” strzelają w plecy
    Propaganda sowiecka tłumaczyła, że Armia Czerwona przyszła, by ratować Polaków przed Germańcami i „aby z powodu bankructwa państwa polskiego wziąć w opiekę ludność białoruską i ukraińską”. Sowieckim sołdatom wpajano, że idą wyzwalać uciemiężonych chłopów spod jarzma burżujów. W rzeczywistości agresja z 17 września była realizacją zawartej 23 sierpnia 1939 r. tajnej umowy niemiecko-radzieckiej (tzw. pakt Ribbentrop-Mołotow), która zakładała podział Rzeczpospolitej. Celem sowieckich działań zbrojnych było też uniemożliwienie oddziałom polskim ewakuacji w kierunku granicy węgierskiej i rumuńskiej.

    Pierwsze oddziały Armii Czerwonej na Zamoj- szczyźnie pojawiły się prawdopodobnie już około 23 września. 25 września dotarły do Tomaszowa Lubelskiego i Hrubieszowa. Dzień później weszły do Zamościa. A w kolejnych dniach do Szczebrzeszyna i Biłgoraja. 29 września Armia Czerwona zawędrowała aż pod Lublin, zajmując Piaski Luterskie.
    Do pierwszego starcia z Sowietami doszło 23 września pod Rogalinem i Husynnem koło Horodła. Operował tam liczący kilkaset osób oddział Wojska Polskiego (14 Pułk Ułanów Jazłowieckich i batalion chemiczny), a także szwadron konny Policji Państwowej. Szarża kawalerzystów i ostrzał z moździerzy spowodowały panikę i duże straty w szeregach piechoty nieprzyjaciela. Wkrótce jednak sytuacja się zmieniła, bowiem krasnoarmiejcom przybył na pomoc oddział pancerny. Oddziały polskie zostały okrążone i po krwawej walce zmuszone do poddania się. Sowieci i pomagający im komuniści wzięli 25 jeńców, których rozstrzelali w okolicach cmentarza w Husynnem.
    W niedzielę, 24 września, wczesnym rankiem Sowieci otoczyli również grupę rozproszonych żołnierzy Wojska Polskiego, przebywającą w folwarku Miętkie (gm. Mircze). Czternastu wziętych do niewoli oficerów i podoficerów, w tym młodziutką sanitariuszkę Irenę Grzywacz rozstrzelali nad rowem.

    W nocy, z 24 na 25 września, Sowieci zaskoczyli kilkuset żołnierzy (głównie z 2 Pułku Saperów Kaniowskich) z rozformowanych jednostek nocujących w lesie między Wojciechówką, Perespą a Czermnem (gm. Tyszowce). Niektórzy polscy żołnierze byli w kwaterach prywatnych. Komunizujący Żydzi i Ukraińcy poinformowali Sowietów o tym, gdzie są polscy żołnierze. Późnym wieczorem, po godzinie 23, pododdział Armii Czerwonej rozpoczął atak. Walka trwała ok. 3-4 godzin. Zakończyła się przed świtem. Na Zamłyniu walczono nawet na bagnety. Część żołnierzy polskich, pod osłoną nocy zdołała się uratować, pozostawiając jednak w lesie zgromadzony sprzęt, m.in. pontony i oprzyrządowanie saperskie, trochę haubic i amunicji artyleryjskiej. Kilkudziesięciu żołnierzy dostało się do niewoli, a 15 lub 19 Sowieci zamordowali na miejscu. Resztę pognali w kierunku Chełma.
    Straty Sowietów – jak szacuje Ryszard Szawłowski w książce „Wojna polsko-sowiecka” – wynosiły ok. 30 zabitych i kilkudziesięciu rannych, z których następnie część zmarła. Zostali pochowani w zbiorowej mogile na miejscowym cmentarzu, w części prawosławnej (dziś po tym grobie nie ma już śladu; w latach 40. ciała ekshumowano i przewieziono do ZSRR). Kalikst Bartosiewicz z Tyszowiec, który mieszkał naprzeciwko cmentarza twierdzi, że poległo mniej Sowietów, niż by to wynikało z oficjalnych szacunków: – Byłem świadkiem tego pochówku. Zapamiętałem, że drewnianych skrzyń było kilkanaście. W pogrzebie asystowali miejscowi Żydzi „opaskowcy” i trochę Ukraińców komunistów.
    Następnego dnia, 25 września późnym popołud- niem, w ręce Sowietów wpadł 58-letni major rezerwy Korpusu Oficerów Sądownictwa Jerzy Eborowicz (jedna z ulic w Tyszowcach nosi jego imię). Po krótkim przesłuchaniu został zamordowany przez dwóch oficerów sowieckich strzałem w tył głowy. W podobny sposób zamordowano oficerów i podoficerów Wojska Polskiego m.in. w Niemirówku (gm. Tarnawatka), pod Lubyczą Królewską i w Komarowie. Władysław Rybaczuk (l. 82) z Czermna twierdzi, że 9 oficerów „czerwonoopaskowcy” zabili też w jego rodzinnej miejscowości Wronowice, w pobliżu znajdującego się tam stawu.

    Do jednej z najohydniejszych zbrodni doszło w Grabowcu. Tam krasnoarmiejcy zastrzelili i zakłuli bagnetami 42 oficerów i żołnierzy: lekarzy oraz pacjentów szpitala polowego. Zamordowali najpierw lekarzy: kpt. dr. med. Henryka Wiślickiego i kpt. Henryka Wasilewskiego. Innego lekarza ppor. rez. Mariana Fiutę zastrzelili w sali szpitalnej. Zabili też dwóch rannych podchorążych. Pozostałych ok. 30 rannych zapędzili do Góry Grabowiec, gdzie już wcześniej zabili kilku polskich oficerów. Tam ich rozstrzelali.

    Krasna Armia nehe żywy!
    Sowieccy żołdacy prezentowali się nędznie. Świadkowie tamtych dni wspominają, że w niczym nie dorównywali wyglądem żołnierzom niemieckim lub będącym w wielotygodniowym odwrocie żołnierzom polskim. Byli głośni, obdarci, ubrani w postrzępione szare płaszcze, z których zwisały nici. Na sznurkach mieli zawieszone karabiny z długimi bagnetami na lufach. Odziani byli przeważnie w juchtowe buty. Bywało, że dwa różne. Zamiast plecaków czy tornistrów mieli byle jak zarzucone prymitywne worki, do których przytroczone były saganki – menażki. Za parcianymi cholewami butów zatknięte mieli metalowe łyżki. Odżywiali się byle jak i byle czym. Przeważnie słonymi śledziami, strząsając grubą sól uderzeniem śledzia o cholewę buta. Chodzili po domach, rabowali lub wprost żebrali o jedzenie.
    – Na krytykę ojca, co to za armia, która nie ma chleba odpowiadali, że u nich wszystkiego jest w nadmiarze. Tylko jeden widząc, że nie ma innych żołnierzy powiedział cicho do ojca „u nas charaszo, tolko kuszat niczewo” [U nas dobrze, tylko nie ma co jeść] – wspomina pochodzący z Poturzyna Zygmunt Kostrzewski.
    – Z menażek jedli kaszę jaglaną i potem te resztki strząsali na drogę. Koło naszego domu na Zamłyniu cała ulica była nią upstrzona. Chodzili po domach żebrząc o jedzenie – zapamiętała Stanisława Chwedorowicz, urodzona w Tyszowcach.

    „Wyzwoliciele” byli entuzjastycznie witani przez komunizujących Żydów i nacjonalistycznych Ukraińców. Stawiano im triumfalne bramy. Witano chlebem i solą. Wręczano naręcza kwiatów polnych, czerwonej szałwii. Powiewano czerwonymi sztandarami, nierzadko uszytymi naprędce z polskich flag narodowych (po oderwaniu białej części). Słychać było okrzyki „Krasna Armia, nehe żywy! (niech żyje – przyp. red.)”. Ukraińcy głośno wyrażali radość z tego, że skończyła się wreszcie 20-letnia niewola w państwie polskim.
    Tak było też w Zamościu, gdzie uroczyste powitanie czołówek sowieckich zorganizowano już na trakcie szczebrzeszyńskim. Szczególny entuzjazm wykazywali miejscowi komuniści oraz biedota żydowska z Nowej Osady i Przedmieścia Lubelskiego. 26 września powstał „Ludowy Komitet Powitania Czerwonej Armii” (później przekształcił się w „Tymczasowy Komitet Samorządowy”), w skład którego weszli: Michał Hakman, Jan Bartoszczyk, Michał Błaszczak, Józef Dziuba, Mieczysław Brones, Aleksander Kozłowski, Marek Fink, Mojżesz Epstein i Stanisław Kordyga.

    Do Tomaszowa Lubelskiego Sowieci wkroczyli od strony Bełżca. Komitet powitalny złożony z Żydów, Ukraińców i kilku Polaków z Tomaszowa, gminy Krynice, Tarnawatki i Majdanu Sopockiego przygotował bramę przyozdobioną świerczyną i czerwonymi flagami. Przemówienie wygłosił sowiecki komandir, stojąc na skrzyni ciężarówki. Nie żałował słuchaczom sloganów o wyż- szości komunizmu. Zapowiadał odebranie ziemi obszarnikom, a fabryk kapitalistom i przekazanie tego majątku ludowi pracującemu. Na czele komitetu powitalnego (a potem rewkomu – komitetu rewolucyjnego) stanęli m.in.: szewc Aleksander Żebruń, jego siostra Olga (po wojnie była posłem na Sejm) oraz bracia Edward i Adam Umer (znany później jako Humer, kat żołnierzy podziemia niepodległościowego).

    My, władza
    Na terenach opanowanych z inspiracji NKWD zaczęły się tworzyć „komitety rewolucyjne” tzw. rewkomy, złożone głównie z komunizujących Żydów i Ukraińców. Wielu z nich ponakładało sobie na lewe ręce czerwone opaski (stąd nazwa „opaskowy”) i ogłosili się „ludową milicją”. Sowieci wyposażyli ich w broń i dali niemal nieograniczoną władzę. Przyzwolenie na tępienie polskości, aresztowanie i mordowanie polskich oficerów, policjantów, przedstawicieli inteligencji i właścicieli ziemskich. Zachęcała do tego m.in. odezwa 44-letniego komandira Siemiona Konstantynowicza Timoszenko, dowódcy Frontu Ukraińskiego, którego oddziały opanowały powiat tomaszowski. W odezwie apelowano: „… Bronią, kosą i widłami, siekierami bij odwiecznych swych wrogów – polskich panów”.

    I mordowano. W Czartowczyku z ich rąk zginął właściciel majątku Józef Gałczyński wraz z 25-letnim synem Januszem. W niedalekim Dubie zamordowano księdza proboszcza Wiktora Możejko, dwóch kleryków, organistę i sołtysa. W ręce opaskowców wpadli także: Władysław hr Tyszkiewicz, najbogatszy ziemianin w powiecie tomaszowskim i Wacław Kozłowski – właściciel majątku Polesie koło Majdanu Górnego (obaj zginęli z rąk Sowietów). Przeprowadzano też aresztowania wśród inteligencji i urzędników.
    – Wpadli nad ranem do naszego domu i chcieli aresztować ojca. Nie było go, bo podczas kampanii wrześniowej trafił do niewoli. Wśród „opaskowców” byli bracia Bergerowie, dawni uczniowie ojca. Na odchodne obrabowali nasz dom – wspomina Jerzy Czarnecki.

    Nagminnie rozbrajano i rabowano wracających do domów żołnierzy wojska polskiego i policjantów państwowych. Tych ostatnich wraz z oficerami mordowano, albo przekazywano w ręce NKWD, a ci kierowali ich do obozów w Katyniu, Starobielsku i Ostaszkowie.

    „Bolszewicy przyglądają się pochodowi z boku i co jakiś czas, niespodziewanie zatrzymują do kontroli. Stoi wtedy długi wąż ludzi i wozów, długi hen, chyba aż pod Tyszowce, a oni każą pokazywać odwrócone dłonie. Szukają „biełoruczków”, to jest tych, których dłonie nie są zniszczone” – zanotował Zbigniew Możdżeń z Komarowa w swoich wspomnieniach „Niebo jest szare”.
    Maria Matuszewska zapamiętała, że w tamtym czasie zaczęła się ogólna grabież, szczególnie wyrobów jubilerskich. „Ale nie gardzono też beczkami ze śledziami, które sprzedawały Żydówki na podcieniach ulicy Ormiańskiej. Na zawsze pozostanie mi w pamięci obraz schodów ratusza, oblepionych czerwonoarmiejcami w szynelach u dołu nieobrębionych, z karabinami na sznurku. Rękawy mundurów mieli podciągnięte pokazując z dumą ręce z nałożonymi na nie zegarkami. Czasy, czasy to był główny łup zdobyty na sanacyjnych łajdakach. (…) obcinali łby zrabowanych śledzi i uradowani żarli je wpychając garściami do ust” – odnotowała Matuszewska.
    O mały włos w ręce „opaskowców” wpadłby ukryty w kościele świętej Katarzyny w Zamościu obraz Jana Matejki „Hołd Pruski”. Denuncjatorem miał być niejaki Osuch, mieszkający na ul. Orlej.

    „Zdradził tajemnicę i naprowadził grupę kilku Żydów i innych, którzy rozpruli blaszany zalutowany pancerz, w którym był zrolowany obraz. Po zorientowaniu się, że nie są to żadne skarby, ale płótno, pozostawili uszkodzony obraz na posadzce kościoła (później został potajemnie przewieziony do Krakowa) – wspominał po latach długoletni duszpasterz zamojski, ks. Franciszek Zawisza.
    Rewkomowcy – głównie biedota żydowska – chodzili po domach i mówili: „Wasze krowy, nasze mleko”, „Wasza ziemia, nasze kartofle”. Gromkie brawa zebrał politruk sowiecki, który na wiecu w Wasylowie ogłosił: „co jest zrabowane, może być zrabowane”. Filozofia tego hasła polegała na tym, że dziedzic – obszarnik zdobył swoje mienie rabując, wyzyskując swoich robotników lub chłopów, wobec tego jego mienie można też rabować.
    – I rozpoczął się szturm na poturzyński pałac. Meble i wyposażenie wnętrz zostało wywiezione na wschód przez wojsko sowieckie. Książki były bezmyślnie niszczone – wspomina Zygmunt Kostrzewski.
    Tak było też w Komarowie.
    – Na rynku Żydzi spalili polskie książki. Stos z początku nie chciał się palić. Wilgotne podłoże i mżący deszczyk spowodowały że papier się tlił, dymił, ale palić się nie chciał. Dopiero jak polano benzyną, to „spalili Polskę”, jak niektórzy co bojowsze szwajceny (Żydzi – przyp. red.) mówili – zapamiętał Zbigniew Możdżeń.

    Doktor Zygmunt Klukowski ze Szczebrzyszyna, wierny kronikarz tamtych dni zanotował, że gromada chłopów ze Złojca i Siedlisk spod Zamościa na furmankach przyjechała do Klemensowa i rabuje pałac Zamoyskich. Podobnie postąpiono z innymi dworami i pałacami. Sędziwi mieszkańcy Tyszowiec do dziś wspominają, iż pomimo grozy sytuacji nie mogli powstrzymać się od śmiechu widząc jak obdarci, brudni sołdaci jechali na pańskich powozach, jednocześnie pędząc bydło zrabowane z dworu w Dubie.

    Dobrobyt w Kraju Rad
    Z początkiem października, realizując poprawioną wersję umowy sojuszniczej z Niemcami (z 28 wrześ- nia) Sowieci zaczęli wycofywać wojska za Bug. To właśnie na linii rzek: Pisa – Narew – Bug – San miała powstać nowa „granica przyjaźni”. Bojowo nastawieni jeszcze kilka dni wcześniej „opaskowcy” zwęszyli, że idą zmiany. Pościągali z ramion czerwone opaski, pochowali karabiny i na nowo zaczęli się kłaniać sąsiadom. Większość działaczy przeróżnych czerwonych komitetów, rewkomów i milicji wyjechała razem z cofającą się Armią Czerwoną. Razem z nimi Żydzi, którzy uwierzyli sowieckiej propagandzie o dobrobycie w kraju republik radzieckich. Z samego Zamościa wyjechało wtedy ok. 7-8 tys. Żydów. Z gminy Tyszowce około 2 tys. Żydów i około tysiąc Ukraińców.
    – Widziałem jak Żydzi załadowali na samochód swój majątek, a on odjechał bez nich. Żydzi zaczęli krzyczeć: „Giewałt! giewałt!”. Rozpoczął się lament. Podszedł do nich Sowiet i mówi:” Nie bojsia, nie bojsja. To wsio nasze i wy nasze. Eto ne potieriajet [przepadnie] – opowiada Jan Żukowski z Tyszowiec.

    Zygmunt Kostrzewski opowiada o scence, która rozegrała się wtedy na ich podwórku.
    – Wujek Józek mocno skomunizowany namawia ojca do wyjazdu do Związku Sowieckiego i w pewnym momencie mówi: „Szwagier, żebyście nie mieli do nas pretensji. W tej sytuacji my o was pamiętać nie będziemy. Jedziemy do kraju dobrobytu, a wy zostajecie pod okupacją niemiecką”. Niebawem dowiedzieliśmy się, do jakiego trafili dobrobytu – wspomina Kostrzewski.
    Wielu z tych, którzy wyjechali z nadzieją na szczęście, wróciło potem boso, w podartym ubraniu, bez grosza przy duszy.
    8 października ostatnie oddziały Sowieckie wycofały się za Bug. Rozpoczęła się trwająca do lipca 1944 roku okupacja niemiecka.

  365. Kronikarz said

    KS. CZESŁAW GALEK, Klasztor był ocaleniem
    http://niedziela.pl/artykul_w_niedzieli.php?doc=ed200119&nr=27

  366. Kronikarz said

    Rządzić światem
    https://mail.google.com/mail/u/0/?hl=fr#inbox/131f4b1a3ec0d371

  367. aga said

    ad.354

    mam nadzieję,że ma Pan na mysli oberwatora?

  368. aga said

    ad.355
    Panie Zbigniewie,
    pan się wietrzy przyjemnie przy balkonie a tam pod P./ bokiem :

    http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2011/08/31/goraca-wiadomosc-rebelia-nie-powiodla-sie-w-jekatierinburgu-aresztowano-wszystkich-zwolennikow-pulkownika-kwaczkowa/#more-12926

    Cosik pan nam powie więcej?

  369. aga said

    ad. 338

    „Bolesław Chrobry za nieprzestrzeganie postu nakazywał wybijanie zębów.”

    Panie Rysiu
    nie spodziewalam się ,że pan tak obeznany w historii dawnej.ho,ho
    To w takim razie dedykuję Panu kazanie ks. Natanka – z cyklu Kocham Polskę – ze Mszy Sw. za Żołnierzy Wyklętych
    Motto: z liberałami, komunistami,masonami i ateuszami Polski nie odbudujemy 🙂

  370. aga said

    admin. ze stopsyjonizmowi napisal:

    prawda o rzeczywistej sytuacji jaka ma miejsce w Rosji zdaje się u nas dopiero przebijać do świadomości, ponieważ prożydowska propaganda chwaląca reżim Putina – Miedwiediewa wyrządziła na tym gruncie kolosalne szkody.

    Jeszcze w Wiśle musi trochu wody upłynąć, nim Polacy poznają Rosję od jej realnej strony – od strony czynnego oporu wobec żydowskich okupantów. I nie jest nią cukierkowy uśmiech złodzieja, oszusta i żydofila W. Putina, ale zahartowani duchem walki o swój kraj zwykli, szarzy ludzie – jak MY.

  371. revers said

    a moze tak o kolejnej pulapce dla europy, tym zazem z chazarskim osrodkiem nie w Moswie a w Brukseli

    http://www.nacjonalista.pl/2011/08/31/wybory-do-zydowskiego-europarlamentu
    /#.Tl5Lxkgy2u8.facebook

    rok 2017 zbiza sie, dwa parlamenty, dwa rzady, wystarczy aksamitna rewolucja i
    chazaria przejmuje wladze w chazarsko boszewickim stylu.

  372. obserwator said

    ad 267. Krzysztof:

    „Znam poglądy Obserwatora dotyczące Rosji- może zbyt bezkrytyczne…”

    O trudnej sytuacji Rosji pisałem parokrotnie. Rosja ma duże zaległości technologiczne w gospodarce jeszcze z czasów ZSRR, kiedy jedynie w zbrojeniach i technologii kosmicznej ZSRR jako tako dotrzymywał żydo-Zachodowi kroku. Po upadku ZSRR w czasach wiecznie pijanego Jelcyna, pod kierunkiem „cara” Bieriezowskiego żydowscy oligarchowie masowo i na wyścigi szabrowali rosyjski majątek narodowy. Dojście do władzy Putina ukróciło ten proceder, choć go całkiem nie powstrzymało. A to dlatego, że Putina za Bieriezowskiego, a jeszcze bardziej za Chodorkowskiego wściekłe zaatakowały żydo-media na całym świecie. Także i w Rosji idą nataki na niego, bo żydowstwo nadal mocno się tam trzyma. Bieriezowski z UK nawołuje do powstania przeciwko Putinowi, pcha do dywersyjnej roboty miliony dolarów i funtów, fundacja Chodorkowskiego „Otwarta (na żydostwo) Rosja” szczuje i dezinformuje. No i te przeróżne żydo-komitety „pokojowe”, „helsińskie”, obrońcy „demokracji” i „praw ludzkich”. No i oczywiście „Prawdziwi Rosjanie”.
    Przeciwstawiam się zdecydowanie tendencjom szczucia na Rosję, na Rosjan i na Putina. Do nagonki na Putina przyłączył się niedawno Pająk. Zresztą pisałem o tym. Gajowy to wkleił u niego (Przestańcie pluć na Putina). Nie widzę żadnych namacalnych dowodów na to, że Putin jest marionetką czy agentem lubawiczerów. Taktykę jego poczytują inni za jego marionetkowość. A Putin doskonale wie, że stosunek sił dzisiaj pomiędzy Rosją a żydo- Zachodem (NATO,USA,Jewropa) jest znacznie bardziej niekorzystny dla Rosji niż było to w czasach ZSRR. Putin wie, że mogą w każdej chwili nasilić się zamachy czeczeńskich terrorystów (finnsowanych przez CIA), Rosja może zostać zaatakowana HAARP-em jak ostatnio Japonia, czy w zeszłym roku Pakistan (gigantyczna powódź), lub sama Rosja (gigantyczne pożary).
    No więc gra na czas, bo wie, że jak żydo-Zachód zbankrutuje i gospodarka tam prawie że stanie stanie, a NATO będzie zajęte tłumieniem buntów u siebie, to wtedy będą proporcje sił o wiele korzystniejsze dla Rosji.
    Być może się mylę. Ale żyję nadzieją, że Putin nie jest żydo-marionetką i wie co robi. Bo jeśli Putin jest unym agentem, to już jest po nas.

    ad 344. Gerwazy Gagucki:

    „Nasz los, Polaków i Rosjan — jednaki…”

    A mnie się wydaje, że Rosja bez nas ma szansę przetrwać.
    My bez Rosji już nie.
    Dlatego pisałem i do Braci Rosjan.
    https://marucha.wordpress.com/2011/04/09/list-otwarty-do-braci-rosjan/

  373. Marek S said

    Podsumowanie i wnioski z dyskusji Artykuł „Pułapka na Rosję” z jego poprzednikiem „Teza-antyteza-synteza jako metoda działania Żydów i obecnej rozgrywki z Rosją” jest jedynie drobną częścią (i jednym z wariantów) z całości misternego planu podboju świata. W większym planie jest również miejsce na szczepionki, zatrutą żywność i wodę, chipowanie ludzi, lokalne dyktatury, dyktaturę lichwiarskiego pieniądza, itd. Jest też miejsce na wojnę i to nuklearną. Wynika to z prostego faktu że kraje, lub regiony, muszą sie wzajemnie kontrolować i, w przypadku zagrożenia dla klasy finansowej, anulować. Gdyby np: Polacy zdołali zrzucić zbrodniczy system monetarny i klasę odgrywającą rolę Polaków, wówczas jedynym wyjściem dla kasty finansowej jest przywrócenie swojej władzy nad Polakami poprzez zorganizowaną, i wcześniej przygotowaną jako wariant, agresję zewnętrzną. Tak więc należy te artykuły traktować nie jako coś co się zdarzy lecz jako wariant możliwy do zrealizowania. To czy się go realizuje każdy musi sobie odpowiedzieć poprzez swoją własną obserwację czynników składowych potrzebnych do realizownia takiego planu. Należy rozumieć że aby to osiągnąć, lucyferianie muszą włożyć dużo wysiłku, i poukładać elementy składowe w całość, co po naciśnięcu na spust i zdetonowaniu panewki, zaowocuje detonacją. Należy również uświadomić sobie że całość tego przedsięwzięcia jest pokryta mnóstwem dezinformacji, informacji sprzecznych, fałszywych wyjaśnień takiej przygotowawczej działalności itd, a którą jesteśmy ciągle „bombardowania” z mas mediów. Niektórzy piszą ze sytuaja jest bardziej skomplikowana i że moje wyjaśnienia są za proste. W rzeczywistości jednak 99% tego co słyszymy jest dezinformacją lub informacją bezwartościową, więc próba „upchnięcia” tych „wiadomości” jest bezsensowna. Po prostu, należy odróżniać dezinformację od prawdy. Przystąpmy teraz do wyjaśniania ataku Obserwatora na mnie. Prawdę powiedziawszy nie chce mi się odpowiadać na niekończące się jego pytania i jego pomówienia i oskarżenia. Dyskusja z nim jest jałowa i niewiele z niej jest pożytku bo ma on złe intencję, a co będzie wykazane później w tej wypowiedzi. Lepiej, dla mnie, skupić się na objaśnianiu ogólnej sytuacji, dzięki której będzie można zrozumieć działania które powinniśmy podjąć w celu obrony. To czy ktoś się zgadza z moimi twierdzeniami lub nie, jest inną sprawą, i moim celem nie jest kogokolwiek przekonać do słuszności zawartych w tekście twierdzeń, lecz pobudzić do myślenia. Jednak, w tym wypadku, postanowiłem że dość dogłębnie przeanalizuję jego wypowiedzi aby pokazać że jego twierdzenia i zarzuty są bezpodstawne. Na następną jego serię pytań zarzutów i oskarżeń prawdopodobnie nie będę miał ani czasu ani ochoty odpowiadać bo, po prostu, to nic pożytecznego nie przynosi. Historia konfliktu Obserwator wielokrotnie kopiował moje twierdzenia i wiedzę zawartą w moich komentarzach lub artykułach. W niektórych wypadkach kopiował nawet formę wypowiedzi, po czym również można było poznać że nie jest to jego orginalny dorobek. Nawet w komentarzach pod tym artykułem, twierdzi to co ja wcześniej zawarłem w „Skwycie Psa Poety” lub w jakiś innych komentarzach. Na przykład w jego komentarzu ad. 45 w punkcie pierwszym pisze: „1. W planach syjonistów jest, że w Izraelu mieszkać będą wyłącznie żydzi.” Być może pisał o tym wcześniej gdzieś (choć tego nie widziałem) lecz ta wypowiedź jest zadziwiająco zbieżna z moimi wypowiedziami o „Oku Jakubowym” w „”Skowycie Psa Poety” w części VII („Struktura i działania rządu żydowskiego w Polsce”) gdzie jest powiedziane „Będzie mieszkał Izrael bezpiecznie i SAM”, i w części IX („Jak się bronić”) gdzie pisałem że: ” … gdyż żydzi chcą tu utworzyć swoje państwo żydowskie, w którym mają nakazane że będą „sami” (patrz cytat „Oko Jakubowe”). Obserwator vel. Poliszynel często w przeszłości zamieszczał w swoich artykułach informacje które podawałem wcześniej w swoich komentarzach. Nigdy mu tego nie wypominałem i nie krytykowałem jego artykułów bo uważałem że podnoszą ogólną wiedzę. Jakie było więc moje zdziwienie gdy pierwszy raz Obserwator zaatakował mnie już w lutym na swoim błogu, w wypowiedzi którą przytoczyłem w mojej odpowiedzi ad. 13/14 pod jego artykułem w gajówce „Wrogowie Izraela wystąp”. https://marucha.wordpress.com/2011/02/26/wrogowie-izraela-%e2%80%93-wystap/#comment-80094 Zarzucał mi tam że jestem ślepcem i że nie powinno się ze mną dyskutować choć teraz sam robi to nagminnie zadając mnóstwo absurdalnych pytań przy akompaniamencie oskarżeń i pomówień. Stwierdziłem tam że dużo informacji pojawiających się w jego artykułach pochodzi z moich komentarzy i on nigdy temu twierdzeniu nie zaprzeczył. „Mozna sie czegos dowiedziec od niego ale rowniez i on dowiedzial sie pewnych rzeczy ode mnie, co mozna bylo zauwazyc w jego pozniejszych artykolach.” Jeżeli ktoś chce sobie zadać trud żmudnej pracy to może odszukać moje komentarze i artykuły Poliszynela i zauważy że po jakimś czasie od ukazania się mojego komentarza z pewną informacją, informacja ta pojawiała się w artykułach Poliszynela. Nie pamiętam już jakie to były informacje: być może o pieniądzu opartym na złocie o którym pisałem że jest to trick, i wielu innych. Zwykle gdzieś w przedziale 1 miesiąca. Jeżeli więc Obserwator wykorzystywał informacje z moich wypowiedzi do ulepszania swoich artykułów, dziwne więc wydaje się że nazywa je gniotami. Nie chodzi więc o to że moje informacje są gniotami czy słabe lecz o to że są jakościowo dobre (bo sam je kopiuje), i to właśnie drażni Obserwatora, bo to on, najwyraźniej, uważa się za pierwsze pióro i tzw: „publicystę z klasą”, a o czym często wspomina zarzucając mi że nie jestem „publicystą z klasą” (w domyśle dla innych że: oni nim jest). Obserwatora vel. Poliszynela zdenerwowało moje wcześniejsze twierdzenie że Izrael ustawia sobie konflikty i tworzy konfrolowaną opozycję na którą on odpowiedział że: „Izrael nie musi sobie szukać i tworzyć sztucznych wrogów, bo ma ich aż za nadto.” Obserwator więc musi lepiej o tym wiedzieć niż premierzy Izraela, z których jeden przyznał się że Izrael ustawia konflikty i tworzy sam sobie sztucznych wrogów. W „Skowycie” mówiłem o tym i zacytuje tą wypowiedź. Livia Rokach w swojej książce „Israel’s Sacred Terrorism” reprodukuje wpis z 26 maja 1955 roku w pamiętniku drugiego premiera Izraela Moshe Sharett’a, który wspomina swoje odczucia odnośnie planów Moshe Dayan’a, aby sprowokować Arabów do odpowiedzi na pierwotny atak Izraela i poprzez to zagarnąć palestyńską ziemię. Całość ma być tak zorganizowana, aby to właśnie Palestyńczyków przedstawić jako agresorów, gdy w rzeczywistości Palestyńczycy tylko będą się bronić. „Wnioski z słów Dayana są jasne: Nasze Państwo nie ma żadnych międzynarodowych zobowiązań, żadnych problemów ekonomicznych, problem pokoju nie istnieje …. Musi kalkulować swoje kroki bardzo wyrachowanie i żyć na ostrzu miecza. Musi widzieć swój miecz jako główny, jeśli nie jedyny, instrument który służy do utrzymania wysokiego morale i zachowania moralnej presji. W tym celu może…, nie…, musi wymyślać zagrożenia, i do tego celu musi zaadoptować metody prowokacji i rewanżu. … A przede wszystkim miejmy nadzieję na nowa wojnę z Arabskimi krajami, abyśmy mogli w końcu pozbyć się naszego problemu i zdobyć przestrzeń.”(26 maja 1955, 1021) L. Rokach, Israel’s Sacred Terrorism, Third Edition, AAUG Press, Belmont Massachusetts, ss. 41. Także Ben Gurion wypowiedział kiedyś słowa, że „Opłaca się zapłacić Arabowi milion funtów aby zaczął wojnę”. Komentarz jest chyba zbyteczny. Jasno widać, kto prowokuje konflikty w tym regionie od przeszło pół wieku i jeszcze wciąga inne kraje, takie jak Polska, do tego „biznesu”. Jego i obecny atak na mnie wydaje się tym dziwniejszy że sam broniłem go twierdząc że nie powinno się go atakować za pewne potknięcia w jego artykułach. Ataki które były dość częste. Pisałem: „Nie rozumiem dlaczego Andrzej szuka zwady z kims kto, tak jak on, stoi po tej samej strone barykady i stara sie dociec faktow. Jest kilka rzeczy z ktorymi nie zgadzam sie z Andrzejem Szubertem ale nie chce i nie powinno sie wykozystywac takich spraw do schodzenia na poziom personalny i obrzucania siebie blotem. Uwazam ze Andrzej wykonuje dostatecznie duzo pozytecznej i dobrej roboty aby pominac pewne potkniecia.” Poliszynel vel. Obserwator, w swoim ataku na mnie użył sformułowania że: „Wielu dyskutantów mówi – co wie, ale oni nie wiedzą co mówią.” Sformułowanie to ukazuje dość jasno sposób myślenia i głębokość myśli Obserwatora. Chodziło mu o użycie pewnego sformułowania jako przytyku, samemu nie rozumiejąc jego znaczenia, i nie nawet nie zastanawiając się nad tym czy ma ono w tym wypadku zastosowanie. Podobnie jest z innymi jego wypowiedziami. Polecam całą moją wypowiedź w ad. 13 pod tym artykułem. Następnym razem zostałem zaatakowany 27 czerwca tego roku przez niejakiego „Weisser” w ad. 144 pod artykułem „Brońmy wolności słowa”. *//marucha.wordpress.com/2011/06/20/bronmy-wolnosci-slowa/ *=http: Język i zacietrzewienie na temat katolicyzmu jest identyczne jak Obserwatora. Tym razem zdenerwowało go to że wypowiedziałem krytyczną uwagę na temat WPS (a właściwie pozytywnie o katolicyźmie), forum na którym on ostatnio często pisuje. Przytoczmy trochę tej jego wypowiedzi dla porównania z wypowiedziami Obserwatora. „Pozwolę sobie skopiować moją odpowiedź do Pani Agi na temat komentarza p. Marka S. o Stowarzyszeniu Wierni Polsce Suwerennej. „WPS, nawet dobrze mówią ale… bez trzymania się prawdy, która jest tylko w kościele katolickim, oni się potkną.” Po przeczytaniu powyższego zdania, nie muszę czytać dalej. Nie wiem jak trzeba być upośledzonym umysłowo, żeby formułować tak żałosne, infantylne tezy. Jeśli jest to ukryta inteligencja w stylu – „Bydło trzeba trzymać w ryzach za pomocą religii, której mają się bać i nie zastanawiać, a przyjmować bez refleksji” to może jeszcze bym się zgodził, choć mam więcej szacunku do narodu polskiego, niż trzymanie go w matriksie religii. Nic tak nie przysłużyło się żydowskiemu kurestwu jak religia, którą kręcą na prawo i lewo na zamówienie polityczne, sterując durną hołotą w imię boga. Przesłanie jest proste – Może to Pani przesłać na maruchę czy skąd ten tekst jest zaczerpnięty, lub sam to zaraz zrobię, bo strasznie działają mi na nerwy takie eunuchy jak cytowany powyżej. (Proszę nie utożsamiać mojej wypowiedzi z WPS, bo nie chcę im narobić kłopotów – jest to moja prywatna wypowiedź odnośnie komentarza na temat działalności WPS).” Czyż nie identyczny styl? Polecam również jego wypowiedź ad. 145, pod tym samym artykułem, w którym między innymi pisze: „Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinno się oskarżać wszystkich fanatyków religijnych o wspieranie masonerii i żydostwa!…” Jak również jego wypowiedzi ad. 148, 149, 151. W ad. 165 zmienił nick z „Weisser” na „Weiss Ist Fleisch” w którym możemy wyczytać takie „mądrości”. „To mój ostatni post, bo nie zamierzam uczestniczyć w tym bagnie. TAKIEJ STERY FANATYKÓW, DEGENERATÓW, CHAMÓW I PRYMITYWÓW JAK ŻYJE NIE WIDZIAŁEM!” Dołożył jeszcze w ad. 166: ” Ty kurwo żałosna, opublikuj całość, a nie cenzure stosujesz!” Następnie, znowu zmienił nick na „Dżizu Z Lampy”, i powiedział w ad. 170. „Wielce szanowny Panie – w naszym kółku różańcowym ciągle sobie sami obciągamy i nie podoba nam się, że przychodzi…” Wyrażenie „kółko różańcowe” jest w stałym repertuarze Obserwatora w jego wypowiedziach na WPS, tak więc kontekst całych wypowiedzi wskazuje że prawdopodobnie to on. „Dżizu Z Lampy” został zabanowany, ale nie na długo bo w ad. 172 zmienił nick i ukazał się jako „BożeUchowajPOlske” gdzie stwierdził: „PS. Drodzy Panie/Pani Marek S widzę, że mamy tu do czynienia z przypadkiem czystego wyprania mózgu przez katolicyzm, to zaś sposób stary i sprawdzony stosowany przez kościół od zalania dziejów, im więcej tego typu polaków będzie udzielało się w sprawach ojczyzny tym mniejsze szanse na przetrwanie ma ten naród. Natomiast wszyscy Polacy na arenie miedzy narodowej zostaną zapomnienia na czele z katolickim kościołem który jak pan sugeruje powinien mieć ogromny wpływ na kierowanie naszym państwem” Następnie w ad. 173 znowu zmienił nick na „Marek Samoson” gdzie powiedział: „: P/Ago, P/Gajowy Choć jestem starym pierdzielem, to ciągle mam erekcję i zastanawiam się ile to jeszcze może potrwać. Nie rozumiem dlaczego jeszcze nie spotkaliśmy się na trójkąt. Ciągle tylko gadamy, gadamy, a to nie tędy droga. A tu nagle wkraczają jacyś „oni” i rozpracowują naszą sektę. Chcą nas zdemaskować – ich cele są już znane. Aby garstka nas przestała pierdolić zza oceanu, wróciła do kraju, poszła na krakowskie przedmieście, stanęła pod krzyżem i zobaczyła na własne oczy jak nas cała Polska kocha. Dziwne jest tylko, że z naszym podejściem śmiemy krytykować arabów, skądinąd takich samych fanatyków, którzy tylko się różnią od nas tym, że oni oprócz gadania, walczą, a my tchórze potrafimy w obliczu potwora się krzyżem zasłaniać. Zaprawdę wiara i egzorcyzm siłę mają znaczną niźli wszelkie media, broń i finanse tego świata. Gdyby tylko pozbyć się jeszcze Michników itd, to zostalibyśmy tylko my do odstrzału i świat odżyłby na nowo. A tak dla naszej fanaberii, szlag musi trafić wszelką inicjatywę, bo jesteśmy średniowieczną ciemnotą :(” Po czym zakończył swoją działalność. Tematy identyczne jak u „Obserwatora”. Krytyka kościoła którego wręcz nie znosi, lepsze podejście do islamu, i reszta to nic wartościowego. Zmienia osobowości zupełnie jak swój nick, choć zarzuca Larkowskiemu że zmienił nick. Niestabilność emocjonalna i oskarżanie innych o swoje własne cechy. Poprzednia dyskusja Obserwator ciągle zarzuca mi że w poprzedniej dyskusji pod trzecią częścią „Skowyt Psa Poety (3)” zadał mi „konkretne” pytania na które nie uzyskał takiej odpowiedzi jak to sobie życzył. *//marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/ *=http: Przy czym jego oskarżenia dotyczące faktów oscylują od oskarżeń że „zareagowałem jak małe dziecko” do że „ignorowałem jego pytania” wreszcie do tego że „nie podjąłem dyskusji z nim”. Wszystkie jego zarzuty są nieprawdą. Powtarza te zarzuty w kółko tak jakby raz nie wystarczyło. Przy czym opis zdarzeń przedstawiony w tych zarzutach ewoluuje i sam sobie zaprzecza. Prześledźmy jego zarzuty. W ad. 88 Obserwator pisze: „2. O ile sobie dobrze przypominam, to w poprzedniej dyskusji zadałem panu kilka konkretnych pytań. Pan zareagował jak małe obrażone dziecko, napisał pan, że niczego nie rozumiem, a gdy stawiałem kolejne pytania to pan je ignorował. Powód był jasny – na rzeczowe argumenty nie podejmuje pan dyskusji, bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.” Wydaje się więc że tak naprawdę, jego ostatnie wyrażenie mówi o co Obserwatorowi chodzi. Pisze „…bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.”. Jemu, po prostu chodzi o to że on uważa się za tego który jest ekspertem w tej dziedzinie i ma wyłączne prawo do zabierania głosu na ten temat. Każdy inny kto o tym pisze to dla niego wróg którego należy zniszczyć. W ad. 116, Obserwator twierdzi że: „Nie żywię osobistej niechęci do Marka S. Choć mógłbym to czynić. Postawiłem jemu kiedyś pytania i czekałem na odpowiedź. A on „wziął i obraził się”. Za to, że postawiłem jemu niewygodne pytania. Publicysta mający choć odrobinę klasy nie obraża się na pytających.” Czyli w tej wersji „wziąłem się i obraziłem” za jego „niewygodne pytania. W ad. 130 Obserwator pisze: „Pytania stawiałem panu na wątku „skowyt psa poety” nr3. Najpierw pan się uniósł, że niczego nie rozumiem (a ja rozumiem i to dużo) a potem pan po prostu mnie ignorował. ” Czyli tutaj najpierw się „uniosłem” a później go ignorowałem. W ad. 155 Obserwator pisze: „Robiłem to bezskutecznie wcześniej. Gdyby Marek S wtedy normalnie zareagował, to by tego zamieszania nie było. A durnia żebrzącego o odpowiedź z siebie robić nie dam. Zrobiłem jak zrobiłem i do żadnej winy się nie poczuwam.” Jeśli moje zrozumienie pewnych osobowości jest prawidłowe, to tutaj Obserwator chce powiedzieć że mu wogóle nie odpowiedziałem. W ad. 236 Obserwator już jasno pisze że: „To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.” No więc, opierając się tylko na wersji wydarzeń Obserwatora, wyglądam dość strasznie. Sam się nawet przestraszyłem jak ten Marek S mógł potraktować w ten sposób Obserwatora który zadał „konkretne” pytania a został tak … niewiem już czy źle potraktowany, czy zignorowany czy nie uzyskał odpowiedzi. Jakie są fakty każdy może sprawdzić. Obserwator zadał mi pytanie w ad. 15 pod 3 częścią Skowytu. Jego pytania były tak pokrętne i naciągające moje twierdzenia że musiałbym napisać 3 razy dłuższe wyjaśnienia niż sam artykuł co z kolei spowodowało by następną serię pytań i wyjaśnień w nieskończoność. Opowiedziałem mu że w ad. 25 że nie zrozumiał tego co napisałem bo, jak przypuszczałem, celowo nadinterpretuje moje twierdzenia w celu wywołania kłótni. Obserwator w ad. 26 powiedział że wszystko zrozumiał choć jego pytania ukazywały że nie zrozumiał bo nie chciał zrozumieć. Jemu, jak przypuszczałem chodziło o coś innego. No więc, w ad. 41 opowiedziałem mu szeroko na jego pytania. Ale czy to go zadowoliło? Nie. Zaczął z innej beczki o kulcie Jahwe w ad.63. Wogóle nie odniósł się do moich odpowiedzi tak jakby go one nie interesowały, bo też, jak przypuszczam, nie uzyskanie odpowiedzi i wyjaśnienie było celem dla których on zadał te pytania. Obserwator chciał sprzeczki. Opowiedziałem mu w ad. 79. w dość ostrej formie. Po czym Obserwator już się nie odezwał. Należy zauważyć że już wtedy Obserwator używał sforumułowania „poważny publicysta” jak w ad. 26 „Poważny publicysta nie obraża się na zadawane pytania, nie zarzuca pytającemu, że czegoś nie rozumie, tylko odpowiada na wątpliwe kwestie.” Dość jasne już były intencje Obserwatora już wtedy. Jemu chodzi o to, że on uważa się za poważnego publicystę, i niepowinno być nikogo innego. A jeśli są, to należy ich wyeliminować, lub skompromitować, i to było i jest celem Obserwatora. To wszystko. Całe to zamieszanie które zrobił Obserwator ma jeden cel. Zniszczyć i skompromitować mnie i to co piszę, po to aby został tylko jeden osobnik na tym polu, czyli Obserwator. Tak więc Obserwator w swoich pomówieniach i oskarżeniach, po prostu, kłamie w żywe oczy („To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.”) Bo taką dyskusję z nim podjąłem co każdy może sprawdzić, i to nie ja ją zakończyłem, jak twierdzi obserwator, lecz on, który po ostatnim moim wpisie się nie odezwał. Ale jakich to chwytów Obserwator się nie chwyci aby zniszczyć swojego (zresztą urojonego) przeciwnika. Ja nie muszę odpowiadać na każde zarzuty, oskarżenia, i pytania. Również mam ograniczony czas. Czasami odpowiadam dość ostro ze względu na to że przypuszczam, z kontekstu zadawanych pytań, autorstwo hasbary, lub że są to prowokacyjne zaczepki. Nie zawsze trafiam, tak że tych co w dobrej wierze zadawali pytania przepraszam. Obserwator takim nie był i nie jest. Wojna Polsko-Rosyjska Obserwator w ad. 233 pisze że wojna pomiędzy Polską a Rosją nie jest możliwa i że to co pisze jest bzdurą: „Straszy nas tam Marek S a to Chińczykami (bzdura), a to Turcją i bractwem muzułmańskim napadającymi na Europę (bzdura), a to Rosją popchniętą do ataku na Polskę (bzdura). A o rzeczywistym katowskim mieczu wiszącym nad nami nie wspomina. A więc bankructwo, rozszabrowanie Polski do końca, depopulacja pod nadzorem banksterów, Unii, NATO, PO-PiSu, ABW, policji i kryptożydów, na koniec zachipowanie niedobitków jako bydło roboocze.” Czyli wojna pomiędzy Polską a Rosją jest bzdurą. Ale dlaczego? Ano dlatego że tak powiedział Obserwator. Przy czym uważa że rozważanie takiego scenariusza jest głupotą. „Nie przypuszczam, że robi on to celowo, a jedynie z głupoty.” Argument ten jest poparty stwierdzeniem że: „Tylko dlatego włączyłem się do dyskusji, aby przestał on wciskać kit i odwracać uwagę od rzeczywistości.” No, ale jaka jest rzeczywistość? Taka jak ją widzi Obserwator. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. Rosja ma znacznie większe i poważniejsze problemy niż napadać na rozszabrowany unijny polski baraczek” Żydzi chcą sprowokować wojnę pomiędzy Polską a Rosją (w swoim czasie). Jak ten konflikt się będzie nazywać (NATO-Rosja, Polska-Rosja, EU-Rosja) nie jest istotne. Istotne jest to że główną ofiarą tego konfliktu ma być Polska i Rosja. I o tym jest mój artykuł. Można zauważyć że takie działania jak zamach w Smoleńsku, wyprawa do Gruzji, podmiana tablic na posągu w Smoleńsku, ciągłe oskarżanie Putina o nie wiadomo co, budowa antyrakiet na terenie Polski, stacjonowanie myśliwców NATO, i prawdopodobnie inne przedsięwzięcia które są planowane na przyszłość są małymi elementami gry ze strony żydów Polskich w celu budowania wrogości Polaków do Rosjan. W Rosji, przypuszczam takie działania nastawiania Rosjan przeciw Polakom są prowadzone przez żydów Rosyjskich o czym zresztą wspomina Zbigniew Kozioł. Gdy konflikt będzie dostatecznie dobrze podbudowany, nastąpi prawdopodobnie prowokacja, która zmusi Rosję do interwencji. Prowokacji może być mnóstwo: może to być np: wysadzenie w powietrze ambasady Rosji w Warszawie, zamachy na samoloty Rosyjskie (lub Polskie) na wzajemnych terytoriach, wysadzanie jakiegoś okrętu Rosyjskiego w okręgu Kaliningradzkim i obwinianie tego na Polskę, zamachy w metrach, zabójstwa dygnitarzy, pobicia, itd. Mogą użyć państw Bałtyckich do wciągnięci Polski w konflikt z Rosją, i tam też może być zastosowana cała gama prowokacji. Wiadomo jest że żydzi są ekspertami w prowokacjach i podobno na terenie Polski operuje ok. 2000 agentów Mossadu. Jaki jest więc dla nich problem aby taką prowokację dokonać. O tym że żydzi planują prowokacje (nazywane przez nich aktami terrorystycznymi) na terenie Polski i że próbóją „zalegalizować” działalność Mossadu i innych organizacji szpiegowskich i terrorystycznych na terenie Polski, można się przekonać studiując uważnie tzw: „wspólne oświadczenia rządów Polski i Izraela” po wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie w lutym 2011 roku. Punkt pierwszy (deklaracja) i punkt drugi (umowa), pod pozorem współpracy w dziedzinie obrony i ochrony informacji niejawnych, daje Izraelowi praktycznie nieograniczoną swobodę do działania ich organizacji wywiadowczych na terenie Polski. W umowie tej mowa jest również o: „przeciwdziałaniu terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.” Jest to dziwne sformułowanie ze względu na to że u nas nie ma terroryzmu, a jak wiadomo, Izrael jest największym terrorystą świata który jest odpowiedzialny za, chyba wszystke akty terrorystyczne w ostatnim półwieczu. Jest odpowiedzialny za zamachy 9/11, 7/7, Madryt, Bombaj żeby wspomnieć te główne z ostatniej dekady. Należy się więc spodziewać, że pod płaszczykiem tej właśnie umowy, która pozwoli służbom Izraelskim na niekontrolowaną aktywność na terenie Polski, Izrael i żydzi będą organizować akty terrorystyczne za które będą winić (przy pomocy mediów które konrolują) pewne osoby (przywódców), grupy społeczne, i ruchy (np: narodowy) które żydostwo w Polsce chce unicestwić. Przy pomocy takich aktów będą dążyć do wywołania zamieszek (np: powstania lub rewolucji) w celu fizycznego pozbycia się opozycji Polskiej-Narodowej, jak również osób już im niepotrzebnych, a więc: eks-esbeków, ludzi dawnych służb, dawnych PZPR-owców, którzy za dużo wiedzą. Wszystko po to aby utrwalić i zagwarantować swoje rządy nad Polską. Zawsze bowiem gdy pojawia sie mowa o “przeciwdziałaniu terroryzmowi” z ust strony Izraelskiej, taki terroryzm się pojawia i to spowodowany przez Izrael i żydów. Tak więc tak umowa umożliwi żydom tworzenie prowokacji na terenie Polski, które to prowokacja posłużą do zniszczenia opozycji i mogą posłużyć do wywołania nawet konfliktu z innymi państwami, głównie Rosją. Dlatego też ostatnio pojawiły się informacje że Izrael chce przyspieszyć zatwierdzenie tych deklaracji i umów przez stronę Polską i że może to dokonać rząd Tuska i że Sejm nie musi nad tym debatować i wogóle być włączony. Najaktywniejszą osobą w dziedzinie przepchnięcia tych umów jest niejaki Seremet. Taki konflikt pomiędzy Rosją a Europą Środkową przewiduje zresztą George Friedman, o czym wspomina Romuald Szeremietiew w ciekawym artykule „Если завтра война”. http://www.prawica.net/opinie/25220?order=title&sort=desc Należy zdać sobie sprawę kim jest George Friedman. Niewątpliwie jest on jednym z ludzi powiązanych z lucyferianami i jest ich agendą do szerzenia określonych poglądów. Jeśli George Friedman „przewiduje” taki konflikt to poprawniejsze odczytanie tego co on mówi powinno brzmieć że: żydzi pracują nad tym aby taki konflikt wywołać. W artykule R. Szeremietiewa możemy wyczytać co mówi George Friedman: „Znany amerykański geopolityk George Friedman kreśli optymistyczny dla Polski rozwój wydarzeń. Uważa, że między 2020 a 2030 r. dojdzie do starcia Rosji z sąsiadami w Europie Środkowej. Początkiem konfliktu będą rosyjskie próby neutralizacji trzech państw nadbałtyckich Estonii, Litwy i Łotwy. Dla Rosji – pisze Friedman – państwa te należące do NATO są nie do zaakceptowania. Przede wszystkim dlatego, że ich umiejscowienie sprawia, iż siły natowskie mogą znaleźć się zaledwie 150 km od Petersburga. Władze Rosji zaczną około 2015 r. wywierać presję na państwa nadbałtyckie. To zaś wywoła reakcję Polski, która przyjdzie im z pomocą. W końcu nastąpi konfrontacja Rosji z blokiem państw środkowoeuropejskich (dołączą Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, które skupi wspólnota interesów) przy wsparciu Stanów Zjednoczonych. Friedman pisze, że konfrontacja z Rosją nie będzie miała charakteru zbrojnego i będzie raczej przypominać „zimną wojnę”. W konsekwencji rywalizację Rosja przegra. Natomiast po 2020 r. jej potęga załamie się, a państwo rosyjskie rozpadnie na kilka części. Tę słabość wykorzysta Polska i ruszy na wschód, by tym razem zbrojnie powiększyć swoje terytorium i zabezpieczyć wschodnią granicę.” „Przewidywania” George Friedmana mają w istocie na celu nastawianie Polaków na Rosję i przekonywanie nas że to Rosja będzie stroną z której wyjdzie agresja. George Friedman zachęca nas do mieszania się w obce konflikty z Rosją i przy tym zapewnia nas że nie będzie to konflikt zbrojny. Przypuszczam że to jest trick aby utwardzić agresywną politykę Polski w celu wymuszenia ataku Rosji na Polskę dokładnie tak jak to zrobiono w 1939 roku. Obiecuje przy tym fantastyczną przyszłość (wielką Polskę). Tak jak opisałem ten trick żydowski w „Skowycie Psa Poety”, będzie to „fantastyczna” przyszłość (dla żydów którzy obejmą Polskę po naszym zniszczeniu) ale po naszej śmierci poprzez taki konflikt. Putin wielokrotnie wyrażał przyjazne gesty względem Polski i Polaków. Powiedział Kwaśniewskiemu że „własnego narodu się nie okrada”. Założył gazety internetowe w języku Polskim w którym są podawane pewne prawdziwe fakty która media w Polsce nie podają. Mówił że powinniśmy mieć wymianę kulturalną i swobodną dyskusję historyków zajmujących się sprawami historii. Na Westerplatte w 2009 powiedział że Traktat Wersalski był przyczyną II wojny światowej. Prawdą jest że Traktat Wersalski był podstawą istnienia II Rzeczypospolitej, ale również ten traktat miał drugi wymiar. A mianowicie reperacje wojenne nałożone na Niemcy były astronomiczne i większe niż całość np: Francji gdyby ją sprzedać ze wszystkim co tam jest, z ludzmi i z zimią. Niemcy nie mogły mogły wypełnić takich zobowiązań, i ten dług tworzył „sytuację rewolucyjną” w Niemczech co umożliwiło wypromowanie w późniejszym czasie Hitlera. Tak więc my nie wiemy co Putin miał na myśli gdy wyrażał się o Traktacie Wersalskim jako przyczynie II wojny światowej. U nas natomiast, wypowiedź ta została zinterpretowana jako podważanie naszego istnienia jako państwo, naszej niepodległości, naszej suwerrenności. Przynajmniej ja to odebrałem jako chęć przekazania że sprawy są rozgrywanie przez ciemne siły i manipulują Polską w celu skłucenia z Rosją. Z drugiej strony należy sobie uświadomić że Rosja i Putin również są zależni od elity finansowej, która reguluje ceny ropy i gazu. Putin nie dostarczył rakiet S-300 Iranowi, i wstrzymał się od głosu w sprawie ataku na Libię. Powstaje pytanie: czy zrobił to z powodu nacisków i szantażu na ceny gazu i ropy? Czy dlatego że po cichu z nimi współpracuje i odgrywa rolę antytezy? Niech każdy sam sobie odpowie. A jeśli ktoś zna prawdę to niech się nią podzieli. Gdyby żydzi żydzi chcieli osłabić Rosję teraz, to, po prostu, obniżyli by ceny na gaz i ropę w celu dokonania bankructwa Rosji. Tego jednak nie robią bo oni chcą aby Rosja poczuła się silna. Jest to ta sama polityka co z Hitlerem gdy to elita finansowa i żydzi-syjoniści nałożyli embargo na Niemcy lecz po cichu podpisali tzw: „Transfer Agreement” który to zapewniał możliwość eksportu Niemieckich towarów i importu surowców, i by w ten sposób umożliwić budowę potęgi gospodarczej Niemiec. W naszym interesie jest mieć przyjazne stosunki ze wschodem i mieć wolny i otwarty z nimi handel. Tak jednak nie jest i to za przyczyną głównie tych którzy rządzą Polską, a którzy nie czują się związani z Polskim narodem i wykonują polecenia ich mocodawców zagranicznych. Stosują całą gamę prowokacji względem Rosji i okłamują Polaków ciągle przestawiając Putina jako przyczynę nieporozumień. Te działania nie są bez celu. Oni, po prostu, chcą doprowadzić do takiej sytuacji że konflikt Polsko-Rosyjski wybuchnie, pomimo tego że żaden z narodów tego konfliktu nie chce i pomimo tego że być może Putin takiego konfliku może nie chcieć. Nie o to jednak chodzi co on chce. Konflikt można wywołać poprzez działania geopolityczne i prowokacje i to pomimo tego że przywódca jednego państwa i oba narody takiego konfliku mogą nie chcieć. Żydzi chcą aby taki konflikt wybuchnął, i będą starali się stworzyć taką sytuację że ten konflikt wybuchnie. Pierwszej wojny światowej nie chciał żaden z narodów uczestniczących w późniejszych walkach ani nawet żaden z przywódców państw. (Keizer, na przykład, proponował już w końcu 1914 powrót do sytuacji z przed konfliktu i zakończenie działań wojennych, a jednak wojna trwała). A jednak wybuchła. Wybuchła, bo geopolityka została tak ustawiona, państwa powiązane w pakty, media bijące w bębny wojny, wskazane abstrakcyjne i fnatastyczne cele takiego konfliktu każdemu z grona przywódców. Wystarczyła iskra która spowodowała wybuch. Tak i teraz, podobne działania są przeprowadzane. Oni chcą aby to Rosja zaatakowała pierwsza i w tym jest cała trudność. Do tego właśnie służą prowokacje które żydzi urządzają na terenie Polski. Załużmy, na przykład, że NATO ogłosi przemieszczenie eskadr samolotów do Polski połączone z przemieszczeniem wielu dywizji pancernch z zachodu do Polski. W tym gorączkowym czasie np: ginie ambasador Rosyjski w Polsce, są ataki na Rosjan, i wylatuje w powietrze ambasada Rosyjska w Warszawie. Rosja i ich władza, podgrzewana poprzez żydowską prasę do ataku na Polskę i oskarżająca Putina o słabość i zdradę Rosji, może dojść do wniosku że szykuje się uderzenie na np: okręg Kaliningradzi i sama może zastosować uderzenie wyprzedzające. I o to właśnie może chodzić. Walki będą się toczyć na terenie Polski i z Polski i Polaków zostanie popiół. To tylko hipotetyczny scenariusz ukazujący że można doprowadzić do takiego konfliktu poprzez zakulisowe siły. Scenariuszy i prowokacji może być wiele i trudno je wszystkie przedstawić i przewidzieć. Można jednak przewidzieć cel do którego dążą zakulisowe siły. Tym celem jest wywołanie konfliktu Polsko-Rosyjskiego lub konfliktu w który po jednej stronie będzie Polska a po drugiej Rosja. Artykuł jest skrutem ogólnych wywodów i nie zawiera pełnego objaśnienia zakulisowej gry co może u niektórych wywoływać uczucie nieprawdopodobnieństwa takiego ataku Rosji na Polskę (Bo po co?) i oskarżenie o fantazjowanie. Jednak, już chyba, większość zdaje sobie sprawę że zakulisowe siły nie są fikcją, i że są odpowiedzialne za obie wojny światowe, i że gorączkowo pracują nad wywołaniem III wojny światowej. Atak nuklearny na Rosję W ad. 177 tego postu Obserwator twierdzi że: „Arsenał atomowy Pakistanu może zostać wykorzystany do wywołania wojny nuklearnej z Indiami.” Czyli wojna atomowa jest możliwa dla Obserwatora w jednej części świata (Indie-Pakistan), ale w drugiej części już nie (np: Rosja-NATO w której główną ofiarą prawdopodobnie będzie Polska). Obserwator pisze: „Kaszmir to też zresztą jest cicha lokalna wojna. Która kosztowała już życie tysięcy ofiar. I która w każdym momencie może się błyskawicznie przerodzić się w wojnę oficjalną, międzypaństwową, a przy tym jeszcze nuklearną.” Natomiast, wg: Obserwatora, wojna nuklearna w innej części świata nie jest możliwa np: Rosja-NATO. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. O tym że Putin przewiduje możliwość ataku nuklearnego na Rosję można się przekonać z jego działalności. Na temat masowego i pilnego budowania bunkrów atomowych w Rosji możemy wyczytać w tym samym artykule R. Szeremietiewa. Cytat: „W stolicy Rosji jest obecnie realizowany program budowy sieci 5 tysięcy nowych schronów przeciwatomowych. Znawcy zagadnienia informują, że Moskwa ma już sporo schronów, które zapewniają ukrycie połowie jej mieszkańców – w razie ataku nuklearnego funkcję ochronną może pełnić moskiewskie metro. Realizowany obecnie program budowy schronów ma zapewnić bezpieczeństwo pozostałej połowie Moskwian, z czego wynika, że przeciętny budowany schron powinien pomieścić od 1000 do 1500 osób. Całość tej infrastruktury ma być zbudowana w ekspresowym tempie – zaczęto w 2010 r., a prace mają być zakończone w roku 2012 bowiem… jest to sprawa „pilna” !?? Władze rosyjskie nie ujawniają kosztów tych inwestycji, ale przybliżone kalkulacje wskazują, że wydadzą nie mniej niż 15 miliardów dolarów. Dziwi olbrzymi wysiłek finansowy na tak bezsensowny zda się cel w państwie, które poza stołeczną Moskwą i kilkoma większymi ośrodkami jak Petersburg ma wielkie obszary biedy i zacofania. Zamiast więc budować szkoły, szpitale, drogi Kreml buduje bunkry? Trudno przyjąć, że z obawy przed tsunami lub atakiem czeczeńskich partyzantów.” Czy gdyby Putin i oligarchowie (którzy są w większości żydami) Rosyjscy nie przeczuwali możliwości wojny to wydawali by pieniądze na takie sprawy? Putin może jest „zimnym czekistą” ale, chyba nie można mu zarzucić, że jest głupi. O tym że sytuacja jest napięta i że Polska może służyć Lucyferianom do wywołania konfliku z Rosją można wywnioskować z następującego paragrafu. „Minister obrony Rosji Sergiej Iwanow w połowie maja 2006 r. na konferencji prasowej w Władimirze powiedział wprost, że „zagrożenia czasów zimnej wojny, to dziecięce strachy w porównaniu z dzisiejszymi wyzwaniami”. Natomiast Andriej Kokoszin, wiceprzewodniczący komitetu Dumy d. s. nauki i techniki oświadczył, że „oczywistym priorytetem musi być dla nas zabezpieczenie dominacji Rosji na przestrzeni poradzieckiej.” To pogląd podzielany zarówno przez premiera Putina jak i przez prezydenta Miedwiediewa. ” Jeśli Rosja nie widziała by zagrożenia dla niej to czy wydawała by ogromne pieniądze na zbrojenia które obecnie przeprowadza. Putin widzi coś czego Obserwator nie jest w stanie dostrzec. „Ogłaszając decyzję prezydenta w tej kwestii wicepremier i minister obrony Iwanow radośnie zawołał, że dotąd „takiej sumy nie było, można było o niej tylko pomarzyć.” Jak dodał 19 bln rubli w ciągu 10 lat będzie przeznaczone dla Ministerstwa Obrony. „Około 2,5-3 bln rubli zostanie wyasygnowane na inne struktury siłowe”. Flota ma otrzymać 100 okrętów, w tym o osiem podwodnych atomowych, 35 korwet i 15 fregat. Lotnictwo otrzyma 100 nowoczesnych samolotów wielozadaniowych, zwłaszcza wprowadzanych dopiero do użytku Su-35. Na liście zakupów jest też 1000 śmigłowców transportowych oraz bojowych.” Promieniowanie W 249 Obserwator cytuje i wyśmiewa moje stwierdzenie że: „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.” Jego komentarz to: „Otóż, każdy tłumok, jeśli tylko nie wagarował na lekcjach z Przysposobienia Obronnego wie, że eksplozje nadziemne powodują skażenie większych terenów niż eksplozja naziemna. Najmniejsze skażenie powodowały testy podziemne. Nawet, jeśli Maarek S na lekcje PO nie chodził, to ta najbardziej elemntarna wiedza o skarzeniach nuklearnych jest do znalezienia w bibliotekach i w internecie. Wygląda więc na to, że Marrek S jest za tępy albo za leniwy, aby wiedzy tej poszukać. Zamiast tego woli on wróżenie z fusów i wtykanie kitu.” Pomijam już atak personalny („tłumok”). Nie wiem czy wiedza prezentowana na Przysposobieniu Obronnym jest dokładna. Na tych na które ja uczęszczałem mówiono że wybuchy głęboko pod ziemią mogą wytopić w skale przestrzeń bo skała, po prostu,wyparuje. Mogą wywołać nawet lekkie (w zależności od mocy wybuchu) trzesienie ziemi. Wybuchy płycej pod ziemią moga spowodować wyrzucenie części materiału do góry. Atak z wybuchami pod ziemią stosuje się gdy chce się zniszczyć bunkry. Jednak w przypadku takich wybuchów, promień rażenia nie jest duży (stosunkowo). Jednak największe spustoszenia na ziemi (wg: lekcji PO) powodują wybuchy nad celem gdyż wtedy największy jest promień rażenia poprzez falę uderzeniową i temperaturę. Jeśli ktoś chce zniszczyć miasto lub razić największą liczbę ludzi wówczas prawdopodobnie spowoduje wybuch nad celem. W tym wypadku jednak skutki popromienne są ograniczone do stosunkowo (jesze raz podkreślam „stosunkowo”, co zależy od siły wybuchu i wysokości eksplozji nad powierzchnią) małego obszaru ze względu na to że stosunkowo mała część skażonego radioaktywnie materiału jest porwana w górę i niesiona przez wiatr. Materiału który następnie osiada na powierzchni i go radioaktywnie skaża. Największe skażenia terenu natomiast występuja gdy eksplozja jest na ziemi (lub bardzo blisko ziemi lub blisko pod powierzchnią ziemi) bo wtedy duża masa materiału jest unoszona w górę i rozpraszana przez wiatra na terenach które skaża. Jednak wtedy promień rażenia falą uderzeniową i temperaturą nie jest tak duży jak w przypadku wybuchu nad ziemią. Tyle z lekcji PO. Jak to się ma do rzeczywistości i postępu w rozwoju tych broni, trudno ocenić. Szczegółowych informacji, przypuszczam, nie posiadamy. USA przeprowadzało wiele prób jądrowych i mają dokładną wiedzę na ten temat która nie jest upubliczniona. Przypuszczam że w przypadku broni wodorowej skutki skażenia są inne niż w przypadku broni jądrowej. Dlatego też zacząłem swoje zdanie słowem „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje …”) Jak widać, dla Obserwatora każda niejasność, lub coś czego nie rozumie lub nie wie, jest dobrą okazją do zarzucenia autorowi, „wagarowania na lekcjach z PO”, „tępoty”, „lenistwa”, „wróżenia z fusów” i „wtykania kitu”. Wojny łatwo wywołać? W ad. 2 Obserwator zarzuca mi że wojny jest łatwo wywołać. Obserwator pisze: „Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Ludzie uwielbiają się nawzajem zabijać!!! Wojny wybuchały o byle bzdury, nawet o przegrany mecz (wojna futbolowa). ” Te same banialuki powtarza w ad. 92 bez zagłebiania się w przyczyny konfliktów. Jest to u Obserwatora nagminne że stwierdza fakty które gdzieś tam wyczytał ale nie potrafi zagłębić się w problem. Nie ma na tyle zdolności i inteligencji aby to zrobić, choć chce odgrywać rolę super eksperta w tych dziedzinach, a co wynika z ciągłego oskarżania mnie o nie bycie „poważnym publicystą” lub brakiem „wiedzy”, i itp., w domyśle sugerując że on taką wiedzę posiada i jest „poważnym publicystą”. W istocie jego zarzuty są samooskarżeniami o brak zdolności logicznego myślenia i umiejętności powiązania wydażeń w całość. No więc niech spróbuje wywołać teraz np: wojnę pomiędzy Niemcami a Francją, albo napuścić mieszkanców jednej strony ulicy na której mieszka na drugą stronę ulicy. Albo miasto w którym mieszka na miasto sąsiednie. Nie jest to takie proste. Trzeba mieć do tego wypływy polityczne i/lub władzę, media, odpowiednią propagandę, edukację ustawiającą jednych przeciw drugim, przemysł, armie (gdy ktoś nie ma armi to się po prostu podda), i przywódców którym się wydaje że wygrają, i stworzyć przyczynę konfliktu, itp. Podaje też błędne przykłady jak w ad. 111, bo Lisowczycy nie wywoływali wojen lecz do nich się najmowali. Robili to głównie dla pieniędzy i aby zaznać przygody. Byli czasami okrutni ale raczej nie szli do tej armii po to aby zginąć. Islam W ad. 4 Obserwator mówi o islamie. „Kolejny cytat: „…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych.” Kompletna bzdura. Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.” Ten sam temat kołuje w innych swoich wypowiedziach ad. 102, Islam był religią agresywną, która w początkowym okresie zaledwie kilkudziesięciu lat rozprzestrzeniła się na cały Bliski Wschód i Afrykę Północną, na tereny które były chrześcijańskie. Nawracanie odbywało się głównie przy pomocy miecza. Dawano opcję: albo islam albo śmierć. Tu i tam zachowały się resztki chrześcijaństwa poprzez jakieś zbiegi okoliczności. Później może ta ideologia stała się bardziej tolerancyjna, jednak obecnie islam jest na nowo zradykalizowany. Wiele pozostaje w Islamie w gestii Immamów którzy nadają taką interpretację jaką im wygodnie. Jest na YouTube takie wideo gdzie jedna islamka nawrócona na chrześcijaństwo mówi że jest mnóstwo odnośników (interpretacyjnych) z jednej sury do drugiej do trzeciej po czym znowu powraca do pierwotnej, tworząc kołowy mętlik, i to bez wyjaśnienia kwestii. Także sam Obserwator mówi że Koran pozwala zabijać muzułmanom gdy jest zaatakowany. Problem polega na tym jak określić atak i kto go określa. Prawdopodobnie Immamowie. Jeśli są radykałami to mogą określić brak chęci nawrócenia na islam jako atak. Również, jak wiadomo Islam zabrania modlić się do Idoli. Jeśli chrześcijanie modlą się przed figurkami i obrazami, może to być zinterpretowane jako modły do idoli z karą śmierci. Kto to będzie interpretował? Prawdopodobnie Immamowie. W przypadku podboju Europy, jakie jest pewność że takiej interpretacji nie zastosują. Przypuszczam że właśnie taką zastosują bo taka będzie potrzeba. Tak więc można przyjąć (używając skrótu myślowego) że Islam nakazuje zabijać w przypadku odmowy nawrócenia na Islam. Walka Półksiężyca z Krzyżem Cytat z ad 4: „Gwiazda Dawida wmówiła Krzyżowi, że Półksiężyc jest zagrożeniem dla Krzyża. Krzyż uwierzył, walczy z Półksiężycem, a Gwiazda Dawiada z zadowoleniem zaciera łapska. Niszczyć Gojów napuszczając jednych na drugich, to ich ulubiona metoda.” W ad 4. Obserwator ciągle gada o walce Krzyża z Półksiężycem, co jest nonsensem, bo chrześcijaństwa już prawie nie ma w Europie ani w USA. Jest jedynie zjudeizowana herezja protestancka która nie jest chrześcijaństwem i jest kontrolowana w znacznej mierze przez kryptożydów. Np: w USA są tzw Chrześcijańscy Syjoniści (40 mln-70mln) którzy są całkowicie kontrolowani przez kryptożydów. Choć mają w swojej nazwie słowo „chrześcijanie” to z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego. I to oni chcą wojny z muzułmanami ale to nie są chrześcijanie lecz zjudeizowani chrześcijanie, judaiści. Po co więc Obserwator stosuje ciągle to przekłamanie o walce Krzyża z Półksiężycem? Po to, bo on nienawidzi chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu, i to jest główną siła napędową jego działalności. Reszta to tylko pretekst. Chiny Obserwator pisze w ad 4: „Jeśli żydzi zniszczą USA i Jewropę jako im już „niepotrzebne”, to w Chinach za miesiąc będzie pół miliarda bezrobotnych. Chińską piętą achillesową jest ogromna nadprodukcja i uzależnienie gospodarki i budżetu od eksportu ich wyrobów. Jeśli USA i Jewropa padną i przestaną od Chińczyków cokolwiek kupować, to będzie i po Chinach” Obserwator nie zna się na ekonomi i gada bzdury. Skąd on wie że będzie pół miliarda bezrobotnych? Przypuszczam że z powietrza. Jak technologie przejąd do Chin (co się obecnie dzieje) to Chiny nie będą potrzebować do niczego ani zachodu ani USA. Jest to skrótowy opis do czego napewno przyczepi się Obserwator, ale najpierw niech on coś postudiuje i nauczy się zanim zacznie mówić o czymś czego nie rozumie. W ad. 26 pisze: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Dlaczego się nie nadają? Czy obserwator przedstawił jakieś dowody? Nie. On, po prostu, tego nie robi, bo najwyrażniej uważa że nie musi robić. Samo jego słowo ma być dowodem? Czy nie jest to objaw megalomanii o którą ciągle oskarża innych? Chiny w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyły swój GDP przynajmniej 10 krotnie. Były lata że ich GDP rósł 12%-15% rocznie i to według oficjalnych statystyk. Według nieoficjalnych był znacznie większy. Taki wzrost gospodarczy nie mógł być możliwy bez zgody i współpracy zakulisowych ciemnych sił. Wystarczy spojrzeć co zrobili z Białorusią która nie chce się podporządkować. Nałożyli embargo w celu wywołania kryzysu. Dlaczego tego nie zrobią względem Chin? Czy ktoś jest tak naiwny że będzie twierdził że nie mogą? Przy takim wzroście gospodarczym i tej technice którą żydzi przekazali już Chinom, Chiny w ciągu 20 lat mogą zbudować wszystkie potrzebne elementy do odgrywania tej samej roli co USA obecnie dla żydów. Jest to prosta logika której Obserwatorowi brakuje. Obserwator sam sobie zaprzecza, bo w ad. 45 sam się przyznaje że o Chinach niewiele wie. Pisze on: „5. Wątpię, czy w Chinach jest „dobra ekonomia”, nie wiem też, czy jest tam „zdrowe społeczeństwo”. Zresztą, gdyby było rzeczywiście zdrowe, to już by banksterów i żydów wypędziło (jeśli ich rzeczywiście tyle w Chinach się namnożyło).” No więc niewiele wie o ekonomi w Chinach lecz wie że „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” (ad. 26) Czyli według niego długo nim jeszcze nie będą. Dlaczego? Przecież już są potęgą gospodarczą która umożliwi im wkrótce aby być również potęgą militarną. W ad. 155 pisze: „Natomiast nigdzie nie znalazłem dowodów na to, że Chiny w planach globalistów mają zająć miejsce Dużego Usraela, Unii Jewropejskiej i żydo-NATO. Więc za uzasadnione uważam nazywanie takich hipotez wróżeniem z fusów.” Tak więc ponieważ Obserwator nic nie znalazł na temat planów odnośnie Chin więc uzasadnione, według niego, jest twierdzenie że gdy ktoś mówi coś na ten temat to jest to „wróżeni z fusów”. Czy to nie jest objaw megalomana? Choć sam wcześniej twierdził że niewiele wie na temat Chin. Tamże w ad. 155 mamy dalszy popis logiki Obserwaotra: „Chiny ostrzegły USA, że atak na Pakistan będzie atakiem na Chiny. Chiny ostro krytykują politykę finasową USA. Chiny uzależnione są od transportu surowców i od eksportu gotowych wyrobów. Czyż to jest „niewiele”?” Czyli „ostra” krytyka Chin znaczy wiele dla Obserwatora. Podobnie PO i PiS również ostro się „krytykują” a nawet padają tam trupy, choć obie strony grają w tej samej orkiestrze o czym Obserwator ciągle w kółko gada. Nie potrafi jednak sam przełożyć tego na inne sprawy, chyba że ktoś mu to powie. Przypuszczam że teraz już zmodifikuje swoje twierdzenia, oczywiscie bez adnotacji od kogo się tego dowiedział. Przedstawiłem pewne fakty dotyczące Chin które wskazują że żydzi mają tam duże wpływy. Jest tego dużo więcej i należałoby przedstawić dokładną analizę tego kraju. Nie mam teraz czasu na przedstawienie tego omówienie tego zjawiska i powiązanie pewnych faktów w całość. Niech każdy sobie zada trud, poszuka i zbada tą kwestię. Trochę można się dowiedzieć z ad. 58/32 gdzie załączyłem linki mówiące o Chińskich żydach. Brak zdolności logicznych Obserwator w ad. 130 pisze: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” A jakie są jego konkrety, każdy widzi. Obserwator ciągle mi zarzuca że odpowiedziałem mu na jego pytanie z ad.26 w sposób dla niego niezrozumiały. Na jego pytanie: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Odpowiedziałem że: „Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?” dodając „Ktoś tu zarzucał że chinczycy dużo pracują. No to zbudują żydom wszystko co ci potrzebują do zniszczenia świata.” Przecież dla średnio inteligentnego człowieka jest to dość jasne że skoro GDP w ciągu 30 lat w Chinach wzrósł do tego stopnia że już Chiny są drugą czy trzecią potęgą gospodarczą świata, to w ciągu następnych lat 20 będą w stanie zbudować wszystkie elementy potrzebne do odgrywania roli supermocarstwa. Chyba że Obserwator nie wie że Chińska gospodarka jest już potęgą? Albo nie ma umięjętności logicznego myślenia. To prawda że nazwałem Obserwatora mało inteligentnym. Po prostu dlatego że taka jest prawda. Nie potrafi on powiązać jednych faktów z innymi w całość i widzi te działania oderwane. Jeżeli on pisze w ad. 116 że: „Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska? Wróżenie z fusów i pisanie tekstów na naciąganych przesłankach to nie jest droga do prawdy.” Przecież banksterzy byli w czasie I wojny światowej, była też Liga Narodów, Entente, a w II wojnie światowej „gwarancje” dla Polski, a i tak wojna wybuchła, w której uczesniczył ZSRR ( II wś), i wiele państw które w Lidze narodów nie było. Zresztą, co ma piernik do wiatraka. Te organizacje, o których mówi Obserwator, służyły do wywołania wojen. To nie jest wróżenie z fusów lecz opieraniem się o fakty historyczne ukazujące zachowanie bansterów w przeszłośći. Dlaczego więc nagle miałoby być inne i banksterzy mieliby zrezygnować z wojen. O tym że Obserwator ma brak umiejętności logicznego myślenia i powiązania wydarzeń w całość możemy przekonać się z jego wypowiedzi ad. 116 gdzie pisze: „Nie wiem kim jesteś, ale twój wpis pachnie mi ratowaniem twarzy Marka S. Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska?” No właśnie. Obserwator wie że jest coś tu i tam, i teraz rozpaczliwe zadaje pytania aby ktoś mu wyjaśnił jak się sprawy w jednym miejscu mają do innych spraw gdzie indziej. W dużej mierze to zrobiłem i każdy kto ma trochę dobrej woli potrafi dostrzec że logika jest prawidłowa i taki wariant jest prawdopodobny (choć nie musi się zdarzyć). Przypuszczam że Obserwator chce aby mu to wyjaśnić, szafując przy tym oskarżeniami zamiast, po prostu, zapytać. Zalecał bym zwrócenie na to uwagi, i czy, za jakiś czas, to co tutaj wyjaśniłem, Obserwator nie właczy do swoich artykułów, a co teraz nazywa „oparami absurdu”. Przypuszczam że Obserwator nie ma już nic więcej do powiedzenia i dlatego powtarza w kółko wyświechtane już slogany, i szuka podpowiedzi od innych. Dalej w ad. 153 twierdzi: „Islamu żydzi nie chcą „demokratyzować” a zdestabilizować i zniszczyć. Aby na wzgórzu świątynnym odbudować świątynię Salomona.” Ale nigdy nie przedstawił scenariusza na rozwój tych wypadków. Jeśli żydzi chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, przy pomocy USA i Unii Europejskiej, to po co tworzą kryzys w tych państwach i je osłabiają? Jeśli chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, to po co sprzedają broń na masową skalę Arabii Saudyjskiej i po co przekazują technologie militarne Turcji? Czy to nie sprzeczność? Obserwator mówi: „Dlatego tak spieszą się globaliści z destabilizacją i podbojem krajów islamskich. Chcą je wpędzić w haos, zanim żydowskie folwarki USA i Jewropa zbankrutują.” Czyli te folwarki USA i Jewropa same zbankrutują? A nie są celowo bankrutowane przez tych samych ludzi którzy, zdaniem Obserwatora, chcą zniszczyć islam? Jeśli chcą zniszczyć islam to po co im bankrutować w tym samym czasie te folwarki? Czy nie jest to sprzeczność? I po co im się spieszyć? Najwyraźniej logika niewiele obchodzi Obserwatora. Depopulacja Obserwator zarzuca że nie zająłem się depopulacją, tak jakbym w krótkim artykule mógł się zająć wszystkim co on chce. Pisze w ad. 26 „Jest jeszcze problem depopulacji. Znane są plany zbrodniarzy obniżenia liczby ludzkości do ok. 500 milionów Gojów. Pytanie – gdybyś był depopulatorem, od którego kraju zacząłbyś depopulację? Niezorientowanym przypominam że Chiny dobijają do 1,5 miliarda mieszkańców. Na takim samym terytorium jak USA żyje tam 5 razy więcej „darmozjadów”. Likwidacja Chin i Indii to depopulacja 1/3 ludzkości.” Informajce o depopulacji Obserwator klepie w kółko jak katarynka, powtarzając ją np: w ad 153. „Ponadto w planach zbrodniarzy jest depopulacja do poziomu ok 500 milionów Gojów. Gdyby więc nawet jedynie Chńczycy mieli przeżyć, to i tak miliard ich musi iść do piachu. Przy czym depopulacja Chin (i Indii) będzie łatwiejsza i „efektywniejsza” niż gdziekolwiek indziej. W samych Chinach mieszka tyle ludzi, co w całej Ameryce Południowej. Tylko, że skoncentrowani są na dużo mniejszym terenie, co ułatwie depopulacę.” Przypuszczam ze z braku logiki u Obserwatora nie potrafi on połączyć jednych faktów i celów z innymi. Powiem tylko tyle że takie działanie nie mogą się odbywać chaotycznie lecz planowo. Nie będę tego problemu tutaj przedstawiał bo jest to poza zakresem omawianego tematu w powyższym artykule. Jeśli Obserwator potrafi to niech sam przedstawi sekwencję zdarzeń. Chyba że czeka aż mu to wyjaśnię i wtedy przepisze to do swoich artykułów, przypisując sobie autorstwo (jak wiele razy poprzednio). Działania komplementarne Obserwator ciągle gada o różnych sprawach których nie potrafi powiązać w logiczną całość. W ad. 88 mówi: „Sytuacja wygląda tak: potężny kryzys nadciąga wielkimi krokammi. Tylko ślepiec tego nie widzi. Polska jest zniewolona, szabrowana, niszczona HAARP-em (te wszystkie kataklizmy pogodowe). Depopulacja już się zaczęła, już trwa. Codex Alimentarius, GMO, chemtreils, big pharma, HAARP. Dojdzie jeszcze głód, choroby, bunty głodowe (spowodowane bankructwem) tłumione krwawo przez policję i wojsko. A pan nas straszy muzułmanami albo Chińczykami. Ewentualnie Ruskimi.” Tak jakby te zjawiska się wzajemnie wykluczały. W rzeczywistości one się wzajemnie uzupełniają. W swoich zarzutach Obserwator, podobnie jak w dyskusji z Larkowskim, wykracza poza ramy mojego artykułu, tylko po to aby spacyfikować przeciwnika, a nie dociekać prawdy. Mówi o depopulacji (ad. 153), sytuacji finansowej (ad. 153) a co nie jest przedmiotem tego artykułu. Obserwator stwarza przez to chaos, mówiąc o wszystkim i niczym, z czego nic nowego nie wynika. Tamże też mówi: „Marek S kompletnie przemilcza sytuację finasową świata, zwłaszcza żydo-Zachodu. Duży USrael i Unia Jewropejska są już bankrutem, a potężny kryzys zacznie się jeszcze w tym roku, najpóźniej w przyszłym. Prawdopodobnie będzie to ten właściwy, wymarzony przez Rockefellera kryzys (potrzebujemy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują nowy porządek świata). Tutaj leży klucz do przyszłości, a nie tam, gdzie go szuka Marek S.” No więc niechże on przedstawi ten klucz do przyszłośći. On tego nie robi. Jak sam wspomniał w ad. 146 że: „Na pisanie nie mam ochoty. Jestem „obserwatorem” i to mi wystarcza.” Nie o fakty chodzi bowiem Obserwatorowi czy wyjaśnienie czegokolwiek, lecz o atak na mnie. On nie wyjaśnia, a nawet nie zastanawia się, do czego potrzebny jest ten światowy kryzys. I czy światowy kryzys jest celem czy metodą? To już jest poza możliwości Obserwatora. Polska drugą Judeą Obserwator twierdzi że następująca możliwość jest nieprawdopodobna (dla niego). Pisze on: „Czy po to żydzi doprowadzili do drugiej wojny św., aby wyłudzić zainscenizowanym holokaustem utworzenie Izraela, a teraz mieliby rezygnować z ich Erez Izrael, mieliby porzucić „ścianę płaczu” i z żydolandii nr 3 robić stolicę świata.” Tak jakby te działanie się wzajemnie wykluczały. One są komplementarne czego Obserwator nie rozumie. Wytłumaczyłem już mu to w mojej odpowiedzi pod 3 częścią „Skowytu”, a on wkoło Macieju na tą samą nutę. Polska ma być drugą Judeą (według mnie) i przedstawiłem na to wywód w jednej z części „Skowytu”. Nie oczekuję, a nawet nie chcę, aby mi wierzona. Niech każdy obserwuje wokół co się dzieje, i jak przypuszczam, w żadnym innym kraju, nie będzie takich działań jak w Polsce a mających na celu wyeliminowanie Polaków-słowian. Obserwator pisze w ad. 153: „Marek S jest święcie przekonany o kluczowej roli Polski w planach banksterów. Jest to nonsens. ” Ja na poparcie swoich twierdzeń przedstawiłem dowody. Obserwator nie przedstawił NIC oprócz twierdzenia że on uważa że to nonsens. Tak właśnie wyglądają jego konkrety o których sam mówi w ad. 130 że: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” Popiera swoje twierdzenia następnymi „konkretami” z ad. 153. „Ale postawa taka jest przejawem infantylizmu i kompensowania sobie kompleksu niższości.” Lecz później nawet sam Obserwator potwierdza że Polska jest „specjalnie” traktowana przez żydów gdzie wszystko kontrolują. Pisze on: „Marek S żyje w oparach absurdu. Po co żydzi mają inscenizować atak na Polskę, skoro Polski już nie ma. Zamiast niej jest żydolandia nr 3 totalnie okupowana przez żydowstwo. Wszystko, od finansów i bankowości, poprzez gospodarkę, politykę, agenturalne partie i żydo-media, poprzez wojsko, policję, służby aż po umysły milionów odmóżdżonych polskich Gojów kontrolowane jest przez żydowstwo.” Nadaje temu faktowi jednak błędną interpretację. Oni muszą jeszcze wyeliminować Polaków z tej ziemi. GMO, Codex Alimentarius, Pharma, itd. to za mało aby osiągnąć ten cel. Potrzebna jest jeszcze wojna. Przypuszczam że teraz Obserwator uzupełni swój repertuar o tą właśnie wiadomość (kompementarność działań) choć sam nie rozumiejąc tego nazywa tego co mu to wytłumaczył jako „żyjącego w oparach absurdu”. Gajówka ginie? Obserwator w 265 „martwi” się o gajówkę i twierdzi że ginie. Cytat: „Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.” Jak więc wyjaśnić ilość dziennych wizyt która od zeszłego roku wzrosła z ok: 5000-6000 do 10 000 – 18 000? Najwyraźniej dla Obserwatora nie ważne są fakty lecz chęć „przyładowania”. O co tak naprawdę chodzi Obserwatorowi? Tak naprawdę to chodzi mu o mnie. I stąd te ataki personalne. Obserwator chce zniszczyć wszelką konkurencję do bycia jedynym „publicystą z klasą” zajmującym się tymi tematami. Ciągle pisze o publicyście z klasą. W ad 218 pisze: „Do publicysty z dostateczną choćby klasą dużo panu jeszcze brakuje.” I o to cała sprawa się robija. On chce być czołowym publicystą (z klasą) na forach prawicowych czy narodowych, i każdy co coś tam więcej powie jest uważany przez niego za zagrożenie dla swojej pozycji. W tym też celu chce go zniszczyć i stąd ten cały atak na mnie. A wszystko odbywa się pod pozorami oskarżen typu „wróżenia z fusów”, „braku wiedzy”, „oszołomstwa”. Ja nie muszę pisać na te tematy i ucieszyłbym się nawet gdyby ktoś inny o tym pisał. Jest cała masa podobnych oskarżeń jak w ad. 130 „Pan nie „analizuje”, a wróży z fusów.” co w domyśle ma sugerować że on nie wróży z fusów i że to co on pisze jest … no właśnie czym? Powtarzanie oskarżenia „wróży z fusów”(co powtórzył czyba ze 20 razy, tak jakby raz nie wystarczył) ukazuje w istocie jego stan emocjonalny i że on nienawidzi tego co napisałem bo … sam to kopiuje. Czyli nienawidzi dlatego że jest to dobre a nie złe. Jak mu nie pasuje to niech napisze swój własny artykuł na te sprawy i pozwoli oceniać go innym. Ja mu nie zabraniam być publicystą z klasą. Niechże nim będzie. Jeśli Obserwator vel. Poliszynel vel. Andrzej101 chce być czołowym publicystą to dlaczego zamknął swój błóg w czasie gdy zaczynał być popularny, i tylko po to aby za chwilę (może 2 tygodnie) otworzyć inny błóg który, gdy zaczynał być popularny, znowu zamknął? Teraz pisze tu i tam, atakując innych których wziął sobie na cel. Zaatakował i odstraszył Larkowskiego (który ma dobrą wiedzę na te tematy i dobrze pisze) z WPS i mnie już atakuje od jakiegoś czasu pod byle pozorami. Jest to z jego str
  374. Marek S said

    Podsumowanie i wnioski z dyskusji Artykuł „Pułapka na Rosję” z jego poprzednikiem „Teza-antyteza-synteza jako metoda działania Żydów i obecnej rozgrywki z Rosją” jest jedynie drobną częścią (i jednym z wariantów) z całości misternego planu podboju świata. W większym planie jest również miejsce na szczepionki, zatrutą żywność i wodę, chipowanie ludzi, lokalne dyktatury, dyktaturę lichwiarskiego pieniądza, itd. Jest też miejsce na wojnę i to nuklearną. Wynika to z prostego faktu że kraje, lub regiony, muszą sie wzajemnie kontrolować i, w przypadku zagrożenia dla klasy finansowej, anulować. Gdyby np: Polacy zdołali zrzucić zbrodniczy system monetarny i klasę odgrywającą rolę Polaków, wówczas jedynym wyjściem dla kasty finansowej jest przywrócenie swojej władzy nad Polakami poprzez zorganizowaną, i wcześniej przygotowaną jako wariant, agresję zewnętrzną. Tak więc należy te artykuły traktować nie jako coś co się zdarzy lecz jako wariant możliwy do zrealizowania. To czy się go realizuje każdy musi sobie odpowiedzieć poprzez swoją własną obserwację czynników składowych potrzebnych do realizownia takiego planu. Należy rozumieć że aby to osiągnąć, lucyferianie muszą włożyć dużo wysiłku, i poukładać elementy składowe w całość, co po naciśnięcu na spust i zdetonowaniu panewki, zaowocuje detonacją. Należy również uświadomić sobie że całość tego przedsięwzięcia jest pokryta mnóstwem dezinformacji, informacji sprzecznych, fałszywych wyjaśnień takiej przygotowawczej działalności itd, a którą jesteśmy ciągle „bombardowania” z mas mediów. Niektórzy piszą ze sytuaja jest bardziej skomplikowana i że moje wyjaśnienia są za proste. W rzeczywistości jednak 99% tego co słyszymy jest dezinformacją lub informacją bezwartościową, więc próba „upchnięcia” tych „wiadomości” jest bezsensowna. Po prostu, należy odróżniać dezinformację od prawdy. Przystąpmy teraz do wyjaśniania ataku Obserwatora na mnie. Prawdę powiedziawszy nie chce mi się odpowiadać na niekończące się jego pytania i jego pomówienia i oskarżenia. Dyskusja z nim jest jałowa i niewiele z niej jest pożytku bo ma on złe intencję, a co będzie wykazane później w tej wypowiedzi. Lepiej, dla mnie, skupić się na objaśnianiu ogólnej sytuacji, dzięki której będzie można zrozumieć działania które powinniśmy podjąć w celu obrony. To czy ktoś się zgadza z moimi twierdzeniami lub nie, jest inną sprawą, i moim celem nie jest kogokolwiek przekonać do słuszności zawartych w tekście twierdzeń, lecz pobudzić do myślenia. Jednak, w tym wypadku, postanowiłem że dość dogłębnie przeanalizuję jego wypowiedzi aby pokazać że jego twierdzenia i zarzuty są bezpodstawne. Na następną jego serię pytań zarzutów i oskarżeń prawdopodobnie nie będę miał ani czasu ani ochoty odpowiadać bo, po prostu, to nic pożytecznego nie przynosi. Historia konfliktu Obserwator wielokrotnie kopiował moje twierdzenia i wiedzę zawartą w moich komentarzach lub artykułach. W niektórych wypadkach kopiował nawet formę wypowiedzi, po czym również można było poznać że nie jest to jego orginalny dorobek. Nawet w komentarzach pod tym artykułem, twierdzi to co ja wcześniej zawarłem w „Skwycie Psa Poety” lub w jakiś innych komentarzach. Na przykład w jego komentarzu ad. 45 w punkcie pierwszym pisze: „1. W planach syjonistów jest, że w Izraelu mieszkać będą wyłącznie żydzi.” Być może pisał o tym wcześniej gdzieś (choć tego nie widziałem) lecz ta wypowiedź jest zadziwiająco zbieżna z moimi wypowiedziami o „Oku Jakubowym” w „”Skowycie Psa Poety” w części VII („Struktura i działania rządu żydowskiego w Polsce”) gdzie jest powiedziane „Będzie mieszkał Izrael bezpiecznie i SAM”, i w części IX („Jak się bronić”) gdzie pisałem że: ” … gdyż żydzi chcą tu utworzyć swoje państwo żydowskie, w którym mają nakazane że będą „sami” (patrz cytat „Oko Jakubowe”). Obserwator vel. Poliszynel często w przeszłości zamieszczał w swoich artykułach informacje które podawałem wcześniej w swoich komentarzach. Nigdy mu tego nie wypominałem i nie krytykowałem jego artykułów bo uważałem że podnoszą ogólną wiedzę. Jakie było więc moje zdziwienie gdy pierwszy raz Obserwator zaatakował mnie już w lutym na swoim błogu, w wypowiedzi którą przytoczyłem w mojej odpowiedzi ad. 13/14 pod jego artykułem w gajówce „Wrogowie Izraela wystąp”. https://marucha.wordpress.com/2011/02/26/wrogowie-izraela-%e2%80%93-wystap/#comment-80094 Zarzucał mi tam że jestem ślepcem i że nie powinno się ze mną dyskutować choć teraz sam robi to nagminnie zadając mnóstwo absurdalnych pytań przy akompaniamencie oskarżeń i pomówień. Stwierdziłem tam że dużo informacji pojawiających się w jego artykułach pochodzi z moich komentarzy i on nigdy temu twierdzeniu nie zaprzeczył. „Mozna sie czegos dowiedziec od niego ale rowniez i on dowiedzial sie pewnych rzeczy ode mnie, co mozna bylo zauwazyc w jego pozniejszych artykolach.” Jeżeli ktoś chce sobie zadać trud żmudnej pracy to może odszukać moje komentarze i artykuły Poliszynela i zauważy że po jakimś czasie od ukazania się mojego komentarza z pewną informacją, informacja ta pojawiała się w artykułach Poliszynela. Nie pamiętam już jakie to były informacje: być może o pieniądzu opartym na złocie o którym pisałem że jest to trick, i wielu innych. Zwykle gdzieś w przedziale 1 miesiąca. Jeżeli więc Obserwator wykorzystywał informacje z moich wypowiedzi do ulepszania swoich artykułów, dziwne więc wydaje się że nazywa je gniotami. Nie chodzi więc o to że moje informacje są gniotami czy słabe lecz o to że są jakościowo dobre (bo sam je kopiuje), i to właśnie drażni Obserwatora, bo to on, najwyraźniej, uważa się za pierwsze pióro i tzw: „publicystę z klasą”, a o czym często wspomina zarzucając mi że nie jestem „publicystą z klasą” (w domyśle dla innych że: oni nim jest). Obserwatora vel. Poliszynela zdenerwowało moje wcześniejsze twierdzenie że Izrael ustawia sobie konflikty i tworzy konfrolowaną opozycję na którą on odpowiedział że: „Izrael nie musi sobie szukać i tworzyć sztucznych wrogów, bo ma ich aż za nadto.” Obserwator więc musi lepiej o tym wiedzieć niż premierzy Izraela, z których jeden przyznał się że Izrael ustawia konflikty i tworzy sam sobie sztucznych wrogów. W „Skowycie” mówiłem o tym i zacytuje tą wypowiedź. Livia Rokach w swojej książce „Israel’s Sacred Terrorism” reprodukuje wpis z 26 maja 1955 roku w pamiętniku drugiego premiera Izraela Moshe Sharett’a, który wspomina swoje odczucia odnośnie planów Moshe Dayan’a, aby sprowokować Arabów do odpowiedzi na pierwotny atak Izraela i poprzez to zagarnąć palestyńską ziemię. Całość ma być tak zorganizowana, aby to właśnie Palestyńczyków przedstawić jako agresorów, gdy w rzeczywistości Palestyńczycy tylko będą się bronić. „Wnioski z słów Dayana są jasne: Nasze Państwo nie ma żadnych międzynarodowych zobowiązań, żadnych problemów ekonomicznych, problem pokoju nie istnieje …. Musi kalkulować swoje kroki bardzo wyrachowanie i żyć na ostrzu miecza. Musi widzieć swój miecz jako główny, jeśli nie jedyny, instrument który służy do utrzymania wysokiego morale i zachowania moralnej presji. W tym celu może…, nie…, musi wymyślać zagrożenia, i do tego celu musi zaadoptować metody prowokacji i rewanżu. … A przede wszystkim miejmy nadzieję na nowa wojnę z Arabskimi krajami, abyśmy mogli w końcu pozbyć się naszego problemu i zdobyć przestrzeń.”(26 maja 1955, 1021) L. Rokach, Israel’s Sacred Terrorism, Third Edition, AAUG Press, Belmont Massachusetts, ss. 41. Także Ben Gurion wypowiedział kiedyś słowa, że „Opłaca się zapłacić Arabowi milion funtów aby zaczął wojnę”. Komentarz jest chyba zbyteczny. Jasno widać, kto prowokuje konflikty w tym regionie od przeszło pół wieku i jeszcze wciąga inne kraje, takie jak Polska, do tego „biznesu”. Jego i obecny atak na mnie wydaje się tym dziwniejszy że sam broniłem go twierdząc że nie powinno się go atakować za pewne potknięcia w jego artykułach. Ataki które były dość częste. Pisałem: „Nie rozumiem dlaczego Andrzej szuka zwady z kims kto, tak jak on, stoi po tej samej strone barykady i stara sie dociec faktow. Jest kilka rzeczy z ktorymi nie zgadzam sie z Andrzejem Szubertem ale nie chce i nie powinno sie wykozystywac takich spraw do schodzenia na poziom personalny i obrzucania siebie blotem. Uwazam ze Andrzej wykonuje dostatecznie duzo pozytecznej i dobrej roboty aby pominac pewne potkniecia.” Poliszynel vel. Obserwator, w swoim ataku na mnie użył sformułowania że: „Wielu dyskutantów mówi – co wie, ale oni nie wiedzą co mówią.” Sformułowanie to ukazuje dość jasno sposób myślenia i głębokość myśli Obserwatora. Chodziło mu o użycie pewnego sformułowania jako przytyku, samemu nie rozumiejąc jego znaczenia, i nie nawet nie zastanawiając się nad tym czy ma ono w tym wypadku zastosowanie. Podobnie jest z innymi jego wypowiedziami. Polecam całą moją wypowiedź w ad. 13 pod tym artykułem. Następnym razem zostałem zaatakowany 27 czerwca tego roku przez niejakiego „Weisser” w ad. 144 pod artykułem „Brońmy wolności słowa”. *//marucha.wordpress.com/2011/06/20/bronmy-wolnosci-slowa/ Język i zacietrzewienie na temat katolicyzmu jest identyczne jak Obserwatora. Tym razem zdenerwowało go to że wypowiedziałem krytyczną uwagę na temat WPS (a właściwie pozytywnie o katolicyźmie), forum na którym on ostatnio często pisuje. Przytoczmy trochę tej jego wypowiedzi dla porównania z wypowiedziami Obserwatora. „Pozwolę sobie skopiować moją odpowiedź do Pani Agi na temat komentarza p. Marka S. o Stowarzyszeniu Wierni Polsce Suwerennej. „WPS, nawet dobrze mówią ale… bez trzymania się prawdy, która jest tylko w kościele katolickim, oni się potkną.” Po przeczytaniu powyższego zdania, nie muszę czytać dalej. Nie wiem jak trzeba być upośledzonym umysłowo, żeby formułować tak żałosne, infantylne tezy. Jeśli jest to ukryta inteligencja w stylu – „Bydło trzeba trzymać w ryzach za pomocą religii, której mają się bać i nie zastanawiać, a przyjmować bez refleksji” to może jeszcze bym się zgodził, choć mam więcej szacunku do narodu polskiego, niż trzymanie go w matriksie religii. Nic tak nie przysłużyło się żydowskiemu kurestwu jak religia, którą kręcą na prawo i lewo na zamówienie polityczne, sterując durną hołotą w imię boga. Przesłanie jest proste – Może to Pani przesłać na maruchę czy skąd ten tekst jest zaczerpnięty, lub sam to zaraz zrobię, bo strasznie działają mi na nerwy takie eunuchy jak cytowany powyżej. (Proszę nie utożsamiać mojej wypowiedzi z WPS, bo nie chcę im narobić kłopotów – jest to moja prywatna wypowiedź odnośnie komentarza na temat działalności WPS).” Czyż nie identyczny styl? Polecam również jego wypowiedź ad. 145, pod tym samym artykułem, w którym między innymi pisze: „Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinno się oskarżać wszystkich fanatyków religijnych o wspieranie masonerii i żydostwa!…” Jak również jego wypowiedzi ad. 148, 149, 151. W ad. 165 zmienił nick z „Weisser” na „Weiss Ist Fleisch” w którym możemy wyczytać takie „mądrości”. „To mój ostatni post, bo nie zamierzam uczestniczyć w tym bagnie. TAKIEJ STERY FANATYKÓW, DEGENERATÓW, CHAMÓW I PRYMITYWÓW JAK ŻYJE NIE WIDZIAŁEM!” Dołożył jeszcze w ad. 166: ” Ty kurwo żałosna, opublikuj całość, a nie cenzure stosujesz!” Następnie, znowu zmienił nick na „Dżizu Z Lampy”, i powiedział w ad. 170. „Wielce szanowny Panie – w naszym kółku różańcowym ciągle sobie sami obciągamy i nie podoba nam się, że przychodzi…” Wyrażenie „kółko różańcowe” jest w stałym repertuarze Obserwatora w jego wypowiedziach na WPS, tak więc kontekst całych wypowiedzi wskazuje że prawdopodobnie to on. „Dżizu Z Lampy” został zabanowany, ale nie na długo bo w ad. 172 zmienił nick i ukazał się jako „BożeUchowajPOlske” gdzie stwierdził: „PS. Drodzy Panie/Pani Marek S widzę, że mamy tu do czynienia z przypadkiem czystego wyprania mózgu przez katolicyzm, to zaś sposób stary i sprawdzony stosowany przez kościół od zalania dziejów, im więcej tego typu polaków będzie udzielało się w sprawach ojczyzny tym mniejsze szanse na przetrwanie ma ten naród. Natomiast wszyscy Polacy na arenie miedzy narodowej zostaną zapomnienia na czele z katolickim kościołem który jak pan sugeruje powinien mieć ogromny wpływ na kierowanie naszym państwem” Następnie w ad. 173 znowu zmienił nick na „Marek Samoson” gdzie powiedział: „: P/Ago, P/Gajowy Choć jestem starym pierdzielem, to ciągle mam erekcję i zastanawiam się ile to jeszcze może potrwać. Nie rozumiem dlaczego jeszcze nie spotkaliśmy się na trójkąt. Ciągle tylko gadamy, gadamy, a to nie tędy droga. A tu nagle wkraczają jacyś „oni” i rozpracowują naszą sektę. Chcą nas zdemaskować – ich cele są już znane. Aby garstka nas przestała pierdolić zza oceanu, wróciła do kraju, poszła na krakowskie przedmieście, stanęła pod krzyżem i zobaczyła na własne oczy jak nas cała Polska kocha. Dziwne jest tylko, że z naszym podejściem śmiemy krytykować arabów, skądinąd takich samych fanatyków, którzy tylko się różnią od nas tym, że oni oprócz gadania, walczą, a my tchórze potrafimy w obliczu potwora się krzyżem zasłaniać. Zaprawdę wiara i egzorcyzm siłę mają znaczną niźli wszelkie media, broń i finanse tego świata. Gdyby tylko pozbyć się jeszcze Michników itd, to zostalibyśmy tylko my do odstrzału i świat odżyłby na nowo. A tak dla naszej fanaberii, szlag musi trafić wszelką inicjatywę, bo jesteśmy średniowieczną ciemnotą :(” Po czym zakończył swoją działalność. Tematy identyczne jak u „Obserwatora”. Krytyka kościoła którego wręcz nie znosi, lepsze podejście do islamu, i reszta to nic wartościowego. Zmienia osobowości zupełnie jak swój nick, choć zarzuca Larkowskiemu że zmienił nick. Niestabilność emocjonalna i oskarżanie innych o swoje własne cechy. Poprzednia dyskusja Obserwator ciągle zarzuca mi że w poprzedniej dyskusji pod trzecią częścią „Skowyt Psa Poety (3)” zadał mi „konkretne” pytania na które nie uzyskał takiej odpowiedzi jak to sobie życzył. *//marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/ Przy czym jego oskarżenia dotyczące faktów oscylują od oskarżeń że „zareagowałem jak małe dziecko” do że „ignorowałem jego pytania” wreszcie do tego że „nie podjąłem dyskusji z nim”. Wszystkie jego zarzuty są nieprawdą. Powtarza te zarzuty w kółko tak jakby raz nie wystarczyło. Przy czym opis zdarzeń przedstawiony w tych zarzutach ewoluuje i sam sobie zaprzecza. Prześledźmy jego zarzuty. W ad. 88 Obserwator pisze: „2. O ile sobie dobrze przypominam, to w poprzedniej dyskusji zadałem panu kilka konkretnych pytań. Pan zareagował jak małe obrażone dziecko, napisał pan, że niczego nie rozumiem, a gdy stawiałem kolejne pytania to pan je ignorował. Powód był jasny – na rzeczowe argumenty nie podejmuje pan dyskusji, bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.” Wydaje się więc że tak naprawdę, jego ostatnie wyrażenie mówi o co Obserwatorowi chodzi. Pisze „…bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.”. Jemu, po prostu chodzi o to że on uważa się za tego który jest ekspertem w tej dziedzinie i ma wyłączne prawo do zabierania głosu na ten temat. Każdy inny kto o tym pisze to dla niego wróg którego należy zniszczyć. W ad. 116, Obserwator twierdzi że: „Nie żywię osobistej niechęci do Marka S. Choć mógłbym to czynić. Postawiłem jemu kiedyś pytania i czekałem na odpowiedź. A on „wziął i obraził się”. Za to, że postawiłem jemu niewygodne pytania. Publicysta mający choć odrobinę klasy nie obraża się na pytających.” Czyli w tej wersji „wziąłem się i obraziłem” za jego „niewygodne pytania. W ad. 130 Obserwator pisze: „Pytania stawiałem panu na wątku „skowyt psa poety” nr3. Najpierw pan się uniósł, że niczego nie rozumiem (a ja rozumiem i to dużo) a potem pan po prostu mnie ignorował. ” Czyli tutaj najpierw się „uniosłem” a później go ignorowałem. W ad. 155 Obserwator pisze: „Robiłem to bezskutecznie wcześniej. Gdyby Marek S wtedy normalnie zareagował, to by tego zamieszania nie było. A durnia żebrzącego o odpowiedź z siebie robić nie dam. Zrobiłem jak zrobiłem i do żadnej winy się nie poczuwam.” Jeśli moje zrozumienie pewnych osobowości jest prawidłowe, to tutaj Obserwator chce powiedzieć że mu wogóle nie odpowiedziałem. W ad. 236 Obserwator już jasno pisze że: „To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.” No więc, opierając się tylko na wersji wydarzeń Obserwatora, wyglądam dość strasznie. Sam się nawet przestraszyłem jak ten Marek S mógł potraktować w ten sposób Obserwatora który zadał „konkretne” pytania a został tak … niewiem już czy źle potraktowany, czy zignorowany czy nie uzyskał odpowiedzi. Jakie są fakty każdy może sprawdzić. Obserwator zadał mi pytanie w ad. 15 pod 3 częścią Skowytu. Jego pytania były tak pokrętne i naciągające moje twierdzenia że musiałbym napisać 3 razy dłuższe wyjaśnienia niż sam artykuł co z kolei spowodowało by następną serię pytań i wyjaśnień w nieskończoność. Opowiedziałem mu że w ad. 25 że nie zrozumiał tego co napisałem bo, jak przypuszczałem, celowo nadinterpretuje moje twierdzenia w celu wywołania kłótni. Obserwator w ad. 26 powiedział że wszystko zrozumiał choć jego pytania ukazywały że nie zrozumiał bo nie chciał zrozumieć. Jemu, jak przypuszczałem chodziło o coś innego. No więc, w ad. 41 opowiedziałem mu szeroko na jego pytania. Ale czy to go zadowoliło? Nie. Zaczął z innej beczki o kulcie Jahwe w ad.63. Wogóle nie odniósł się do moich odpowiedzi tak jakby go one nie interesowały, bo też, jak przypuszczam, nie uzyskanie odpowiedzi i wyjaśnienie było celem dla których on zadał te pytania. Obserwator chciał sprzeczki. Opowiedziałem mu w ad. 79. w dość ostrej formie. Po czym Obserwator już się nie odezwał. Należy zauważyć że już wtedy Obserwator używał sforumułowania „poważny publicysta” jak w ad. 26 „Poważny publicysta nie obraża się na zadawane pytania, nie zarzuca pytającemu, że czegoś nie rozumie, tylko odpowiada na wątpliwe kwestie.” Dość jasne już były intencje Obserwatora już wtedy. Jemu chodzi o to, że on uważa się za poważnego publicystę, i niepowinno być nikogo innego. A jeśli są, to należy ich wyeliminować, lub skompromitować, i to było i jest celem Obserwatora. To wszystko. Całe to zamieszanie które zrobił Obserwator ma jeden cel. Zniszczyć i skompromitować mnie i to co piszę, po to aby został tylko jeden osobnik na tym polu, czyli Obserwator. Tak więc Obserwator w swoich pomówieniach i oskarżeniach, po prostu, kłamie w żywe oczy („To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.”) Bo taką dyskusję z nim podjąłem co każdy może sprawdzić, i to nie ja ją zakończyłem, jak twierdzi obserwator, lecz on, który po ostatnim moim wpisie się nie odezwał. Ale jakich to chwytów Obserwator się nie chwyci aby zniszczyć swojego (zresztą urojonego) przeciwnika. Ja nie muszę odpowiadać na każde zarzuty, oskarżenia, i pytania. Również mam ograniczony czas. Czasami odpowiadam dość ostro ze względu na to że przypuszczam, z kontekstu zadawanych pytań, autorstwo hasbary, lub że są to prowokacyjne zaczepki. Nie zawsze trafiam, tak że tych co w dobrej wierze zadawali pytania przepraszam. Obserwator takim nie był i nie jest. Wojna Polsko-Rosyjska Obserwator w ad. 233 pisze że wojna pomiędzy Polską a Rosją nie jest możliwa i że to co pisze jest bzdurą: „Straszy nas tam Marek S a to Chińczykami (bzdura), a to Turcją i bractwem muzułmańskim napadającymi na Europę (bzdura), a to Rosją popchniętą do ataku na Polskę (bzdura). A o rzeczywistym katowskim mieczu wiszącym nad nami nie wspomina. A więc bankructwo, rozszabrowanie Polski do końca, depopulacja pod nadzorem banksterów, Unii, NATO, PO-PiSu, ABW, policji i kryptożydów, na koniec zachipowanie niedobitków jako bydło roboocze.” Czyli wojna pomiędzy Polską a Rosją jest bzdurą. Ale dlaczego? Ano dlatego że tak powiedział Obserwator. Przy czym uważa że rozważanie takiego scenariusza jest głupotą. „Nie przypuszczam, że robi on to celowo, a jedynie z głupoty.” Argument ten jest poparty stwierdzeniem że: „Tylko dlatego włączyłem się do dyskusji, aby przestał on wciskać kit i odwracać uwagę od rzeczywistości.” No, ale jaka jest rzeczywistość? Taka jak ją widzi Obserwator. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. Rosja ma znacznie większe i poważniejsze problemy niż napadać na rozszabrowany unijny polski baraczek” Żydzi chcą sprowokować wojnę pomiędzy Polską a Rosją (w swoim czasie). Jak ten konflikt się będzie nazywać (NATO-Rosja, Polska-Rosja, EU-Rosja) nie jest istotne. Istotne jest to że główną ofiarą tego konfliktu ma być Polska i Rosja. I o tym jest mój artykuł. Można zauważyć że takie działania jak zamach w Smoleńsku, wyprawa do Gruzji, podmiana tablic na posągu w Smoleńsku, ciągłe oskarżanie Putina o nie wiadomo co, budowa antyrakiet na terenie Polski, stacjonowanie myśliwców NATO, i prawdopodobnie inne przedsięwzięcia które są planowane na przyszłość są małymi elementami gry ze strony żydów Polskich w celu budowania wrogości Polaków do Rosjan. W Rosji, przypuszczam takie działania nastawiania Rosjan przeciw Polakom są prowadzone przez żydów Rosyjskich o czym zresztą wspomina Zbigniew Kozioł. Gdy konflikt będzie dostatecznie dobrze podbudowany, nastąpi prawdopodobnie prowokacja, która zmusi Rosję do interwencji. Prowokacji może być mnóstwo: może to być np: wysadzenie w powietrze ambasady Rosji w Warszawie, zamachy na samoloty Rosyjskie (lub Polskie) na wzajemnych terytoriach, wysadzanie jakiegoś okrętu Rosyjskiego w okręgu Kaliningradzkim i obwinianie tego na Polskę, zamachy w metrach, zabójstwa dygnitarzy, pobicia, itd. Mogą użyć państw Bałtyckich do wciągnięci Polski w konflikt z Rosją, i tam też może być zastosowana cała gama prowokacji. Wiadomo jest że żydzi są ekspertami w prowokacjach i podobno na terenie Polski operuje ok. 2000 agentów Mossadu. Jaki jest więc dla nich problem aby taką prowokację dokonać. O tym że żydzi planują prowokacje (nazywane przez nich aktami terrorystycznymi) na terenie Polski i że próbóją „zalegalizować” działalność Mossadu i innych organizacji szpiegowskich i terrorystycznych na terenie Polski, można się przekonać studiując uważnie tzw: „wspólne oświadczenia rządów Polski i Izraela” po wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie w lutym 2011 roku. Punkt pierwszy (deklaracja) i punkt drugi (umowa), pod pozorem współpracy w dziedzinie obrony i ochrony informacji niejawnych, daje Izraelowi praktycznie nieograniczoną swobodę do działania ich organizacji wywiadowczych na terenie Polski. W umowie tej mowa jest również o: „przeciwdziałaniu terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.” Jest to dziwne sformułowanie ze względu na to że u nas nie ma terroryzmu, a jak wiadomo, Izrael jest największym terrorystą świata który jest odpowiedzialny za, chyba wszystke akty terrorystyczne w ostatnim półwieczu. Jest odpowiedzialny za zamachy 9/11, 7/7, Madryt, Bombaj żeby wspomnieć te główne z ostatniej dekady. Należy się więc spodziewać, że pod płaszczykiem tej właśnie umowy, która pozwoli służbom Izraelskim na niekontrolowaną aktywność na terenie Polski, Izrael i żydzi będą organizować akty terrorystyczne za które będą winić (przy pomocy mediów które konrolują) pewne osoby (przywódców), grupy społeczne, i ruchy (np: narodowy) które żydostwo w Polsce chce unicestwić. Przy pomocy takich aktów będą dążyć do wywołania zamieszek (np: powstania lub rewolucji) w celu fizycznego pozbycia się opozycji Polskiej-Narodowej, jak również osób już im niepotrzebnych, a więc: eks-esbeków, ludzi dawnych służb, dawnych PZPR-owców, którzy za dużo wiedzą. Wszystko po to aby utrwalić i zagwarantować swoje rządy nad Polską. Zawsze bowiem gdy pojawia sie mowa o “przeciwdziałaniu terroryzmowi” z ust strony Izraelskiej, taki terroryzm się pojawia i to spowodowany przez Izrael i żydów. Tak więc tak umowa umożliwi żydom tworzenie prowokacji na terenie Polski, które to prowokacja posłużą do zniszczenia opozycji i mogą posłużyć do wywołania nawet konfliktu z innymi państwami, głównie Rosją. Dlatego też ostatnio pojawiły się informacje że Izrael chce przyspieszyć zatwierdzenie tych deklaracji i umów przez stronę Polską i że może to dokonać rząd Tuska i że Sejm nie musi nad tym debatować i wogóle być włączony. Najaktywniejszą osobą w dziedzinie przepchnięcia tych umów jest niejaki Seremet. Taki konflikt pomiędzy Rosją a Europą Środkową przewiduje zresztą George Friedman, o czym wspomina Romuald Szeremietiew w ciekawym artykule „Если завтра война”. http://www.prawica.net/opinie/25220?order=title&sort=desc Należy zdać sobie sprawę kim jest George Friedman. Niewątpliwie jest on jednym z ludzi powiązanych z lucyferianami i jest ich agendą do szerzenia określonych poglądów. Jeśli George Friedman „przewiduje” taki konflikt to poprawniejsze odczytanie tego co on mówi powinno brzmieć że: żydzi pracują nad tym aby taki konflikt wywołać. W artykule R. Szeremietiewa możemy wyczytać co mówi George Friedman: „Znany amerykański geopolityk George Friedman kreśli optymistyczny dla Polski rozwój wydarzeń. Uważa, że między 2020 a 2030 r. dojdzie do starcia Rosji z sąsiadami w Europie Środkowej. Początkiem konfliktu będą rosyjskie próby neutralizacji trzech państw nadbałtyckich Estonii, Litwy i Łotwy. Dla Rosji – pisze Friedman – państwa te należące do NATO są nie do zaakceptowania. Przede wszystkim dlatego, że ich umiejscowienie sprawia, iż siły natowskie mogą znaleźć się zaledwie 150 km od Petersburga. Władze Rosji zaczną około 2015 r. wywierać presję na państwa nadbałtyckie. To zaś wywoła reakcję Polski, która przyjdzie im z pomocą. W końcu nastąpi konfrontacja Rosji z blokiem państw środkowoeuropejskich (dołączą Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, które skupi wspólnota interesów) przy wsparciu Stanów Zjednoczonych. Friedman pisze, że konfrontacja z Rosją nie będzie miała charakteru zbrojnego i będzie raczej przypominać „zimną wojnę”. W konsekwencji rywalizację Rosja przegra. Natomiast po 2020 r. jej potęga załamie się, a państwo rosyjskie rozpadnie na kilka części. Tę słabość wykorzysta Polska i ruszy na wschód, by tym razem zbrojnie powiększyć swoje terytorium i zabezpieczyć wschodnią granicę.” „Przewidywania” George Friedmana mają w istocie na celu nastawianie Polaków na Rosję i przekonywanie nas że to Rosja będzie stroną z której wyjdzie agresja. George Friedman zachęca nas do mieszania się w obce konflikty z Rosją i przy tym zapewnia nas że nie będzie to konflikt zbrojny. Przypuszczam że to jest trick aby utwardzić agresywną politykę Polski w celu wymuszenia ataku Rosji na Polskę dokładnie tak jak to zrobiono w 1939 roku. Obiecuje przy tym fantastyczną przyszłość (wielką Polskę). Tak jak opisałem ten trick żydowski w „Skowycie Psa Poety”, będzie to „fantastyczna” przyszłość (dla żydów którzy obejmą Polskę po naszym zniszczeniu) ale po naszej śmierci poprzez taki konflikt. Putin wielokrotnie wyrażał przyjazne gesty względem Polski i Polaków. Powiedział Kwaśniewskiemu że „własnego narodu się nie okrada”. Założył gazety internetowe w języku Polskim w którym są podawane pewne prawdziwe fakty która media w Polsce nie podają. Mówił że powinniśmy mieć wymianę kulturalną i swobodną dyskusję historyków zajmujących się sprawami historii. Na Westerplatte w 2009 powiedział że Traktat Wersalski był przyczyną II wojny światowej. Prawdą jest że Traktat Wersalski był podstawą istnienia II Rzeczypospolitej, ale również ten traktat miał drugi wymiar. A mianowicie reperacje wojenne nałożone na Niemcy były astronomiczne i większe niż całość np: Francji gdyby ją sprzedać ze wszystkim co tam jest, z ludzmi i z zimią. Niemcy nie mogły mogły wypełnić takich zobowiązań, i ten dług tworzył „sytuację rewolucyjną” w Niemczech co umożliwiło wypromowanie w późniejszym czasie Hitlera. Tak więc my nie wiemy co Putin miał na myśli gdy wyrażał się o Traktacie Wersalskim jako przyczynie II wojny światowej. U nas natomiast, wypowiedź ta została zinterpretowana jako podważanie naszego istnienia jako państwo, naszej niepodległości, naszej suwerrenności. Przynajmniej ja to odebrałem jako chęć przekazania że sprawy są rozgrywanie przez ciemne siły i manipulują Polską w celu skłucenia z Rosją. Z drugiej strony należy sobie uświadomić że Rosja i Putin również są zależni od elity finansowej, która reguluje ceny ropy i gazu. Putin nie dostarczył rakiet S-300 Iranowi, i wstrzymał się od głosu w sprawie ataku na Libię. Powstaje pytanie: czy zrobił to z powodu nacisków i szantażu na ceny gazu i ropy? Czy dlatego że po cichu z nimi współpracuje i odgrywa rolę antytezy? Niech każdy sam sobie odpowie. A jeśli ktoś zna prawdę to niech się nią podzieli. Gdyby żydzi żydzi chcieli osłabić Rosję teraz, to, po prostu, obniżyli by ceny na gaz i ropę w celu dokonania bankructwa Rosji. Tego jednak nie robią bo oni chcą aby Rosja poczuła się silna. Jest to ta sama polityka co z Hitlerem gdy to elita finansowa i żydzi-syjoniści nałożyli embargo na Niemcy lecz po cichu podpisali tzw: „Transfer Agreement” który to zapewniał możliwość eksportu Niemieckich towarów i importu surowców, i by w ten sposób umożliwić budowę potęgi gospodarczej Niemiec. W naszym interesie jest mieć przyjazne stosunki ze wschodem i mieć wolny i otwarty z nimi handel. Tak jednak nie jest i to za przyczyną głównie tych którzy rządzą Polską, a którzy nie czują się związani z Polskim narodem i wykonują polecenia ich mocodawców zagranicznych. Stosują całą gamę prowokacji względem Rosji i okłamują Polaków ciągle przestawiając Putina jako przyczynę nieporozumień. Te działania nie są bez celu. Oni, po prostu, chcą doprowadzić do takiej sytuacji że konflikt Polsko-Rosyjski wybuchnie, pomimo tego że żaden z narodów tego konfliktu nie chce i pomimo tego że być może Putin takiego konfliku może nie chcieć. Nie o to jednak chodzi co on chce. Konflikt można wywołać poprzez działania geopolityczne i prowokacje i to pomimo tego że przywódca jednego państwa i oba narody takiego konfliku mogą nie chcieć. Żydzi chcą aby taki konflikt wybuchnął, i będą starali się stworzyć taką sytuację że ten konflikt wybuchnie. Pierwszej wojny światowej nie chciał żaden z narodów uczestniczących w późniejszych walkach ani nawet żaden z przywódców państw. (Keizer, na przykład, proponował już w końcu 1914 powrót do sytuacji z przed konfliktu i zakończenie działań wojennych, a jednak wojna trwała). A jednak wybuchła. Wybuchła, bo geopolityka została tak ustawiona, państwa powiązane w pakty, media bijące w bębny wojny, wskazane abstrakcyjne i fnatastyczne cele takiego konfliktu każdemu z grona przywódców. Wystarczyła iskra która spowodowała wybuch. Tak i teraz, podobne działania są przeprowadzane. Oni chcą aby to Rosja zaatakowała pierwsza i w tym jest cała trudność. Do tego właśnie służą prowokacje które żydzi urządzają na terenie Polski. Załużmy, na przykład, że NATO ogłosi przemieszczenie eskadr samolotów do Polski połączone z przemieszczeniem wielu dywizji pancernch z zachodu do Polski. W tym gorączkowym czasie np: ginie ambasador Rosyjski w Polsce, są ataki na Rosjan, i wylatuje w powietrze ambasada Rosyjska w Warszawie. Rosja i ich władza, podgrzewana poprzez żydowską prasę do ataku na Polskę i oskarżająca Putina o słabość i zdradę Rosji, może dojść do wniosku że szykuje się uderzenie na np: okręg Kaliningradzi i sama może zastosować uderzenie wyprzedzające. I o to właśnie może chodzić. Walki będą się toczyć na terenie Polski i z Polski i Polaków zostanie popiół. To tylko hipotetyczny scenariusz ukazujący że można doprowadzić do takiego konfliktu poprzez zakulisowe siły. Scenariuszy i prowokacji może być wiele i trudno je wszystkie przedstawić i przewidzieć. Można jednak przewidzieć cel do którego dążą zakulisowe siły. Tym celem jest wywołanie konfliktu Polsko-Rosyjskiego lub konfliktu w który po jednej stronie będzie Polska a po drugiej Rosja. Artykuł jest skrutem ogólnych wywodów i nie zawiera pełnego objaśnienia zakulisowej gry co może u niektórych wywoływać uczucie nieprawdopodobnieństwa takiego ataku Rosji na Polskę (Bo po co?) i oskarżenie o fantazjowanie. Jednak, już chyba, większość zdaje sobie sprawę że zakulisowe siły nie są fikcją, i że są odpowiedzialne za obie wojny światowe, i że gorączkowo pracują nad wywołaniem III wojny światowej. Atak nuklearny na Rosję W ad. 177 tego postu Obserwator twierdzi że: „Arsenał atomowy Pakistanu może zostać wykorzystany do wywołania wojny nuklearnej z Indiami.” Czyli wojna atomowa jest możliwa dla Obserwatora w jednej części świata (Indie-Pakistan), ale w drugiej części już nie (np: Rosja-NATO w której główną ofiarą prawdopodobnie będzie Polska). Obserwator pisze: „Kaszmir to też zresztą jest cicha lokalna wojna. Która kosztowała już życie tysięcy ofiar. I która w każdym momencie może się błyskawicznie przerodzić się w wojnę oficjalną, międzypaństwową, a przy tym jeszcze nuklearną.” Natomiast, wg: Obserwatora, wojna nuklearna w innej części świata nie jest możliwa np: Rosja-NATO. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. O tym że Putin przewiduje możliwość ataku nuklearnego na Rosję można się przekonać z jego działalności. Na temat masowego i pilnego budowania bunkrów atomowych w Rosji możemy wyczytać w tym samym artykule R. Szeremietiewa. Cytat: „W stolicy Rosji jest obecnie realizowany program budowy sieci 5 tysięcy nowych schronów przeciwatomowych. Znawcy zagadnienia informują, że Moskwa ma już sporo schronów, które zapewniają ukrycie połowie jej mieszkańców – w razie ataku nuklearnego funkcję ochronną może pełnić moskiewskie metro. Realizowany obecnie program budowy schronów ma zapewnić bezpieczeństwo pozostałej połowie Moskwian, z czego wynika, że przeciętny budowany schron powinien pomieścić od 1000 do 1500 osób. Całość tej infrastruktury ma być zbudowana w ekspresowym tempie – zaczęto w 2010 r., a prace mają być zakończone w roku 2012 bowiem… jest to sprawa „pilna” !?? Władze rosyjskie nie ujawniają kosztów tych inwestycji, ale przybliżone kalkulacje wskazują, że wydadzą nie mniej niż 15 miliardów dolarów. Dziwi olbrzymi wysiłek finansowy na tak bezsensowny zda się cel w państwie, które poza stołeczną Moskwą i kilkoma większymi ośrodkami jak Petersburg ma wielkie obszary biedy i zacofania. Zamiast więc budować szkoły, szpitale, drogi Kreml buduje bunkry? Trudno przyjąć, że z obawy przed tsunami lub atakiem czeczeńskich partyzantów.” Czy gdyby Putin i oligarchowie (którzy są w większości żydami) Rosyjscy nie przeczuwali możliwości wojny to wydawali by pieniądze na takie sprawy? Putin może jest „zimnym czekistą” ale, chyba nie można mu zarzucić, że jest głupi. O tym że sytuacja jest napięta i że Polska może służyć Lucyferianom do wywołania konfliku z Rosją można wywnioskować z następującego paragrafu. „Minister obrony Rosji Sergiej Iwanow w połowie maja 2006 r. na konferencji prasowej w Władimirze powiedział wprost, że „zagrożenia czasów zimnej wojny, to dziecięce strachy w porównaniu z dzisiejszymi wyzwaniami”. Natomiast Andriej Kokoszin, wiceprzewodniczący komitetu Dumy d. s. nauki i techniki oświadczył, że „oczywistym priorytetem musi być dla nas zabezpieczenie dominacji Rosji na przestrzeni poradzieckiej.” To pogląd podzielany zarówno przez premiera Putina jak i przez prezydenta Miedwiediewa. ” Jeśli Rosja nie widziała by zagrożenia dla niej to czy wydawała by ogromne pieniądze na zbrojenia które obecnie przeprowadza. Putin widzi coś czego Obserwator nie jest w stanie dostrzec. „Ogłaszając decyzję prezydenta w tej kwestii wicepremier i minister obrony Iwanow radośnie zawołał, że dotąd „takiej sumy nie było, można było o niej tylko pomarzyć.” Jak dodał 19 bln rubli w ciągu 10 lat będzie przeznaczone dla Ministerstwa Obrony. „Około 2,5-3 bln rubli zostanie wyasygnowane na inne struktury siłowe”. Flota ma otrzymać 100 okrętów, w tym o osiem podwodnych atomowych, 35 korwet i 15 fregat. Lotnictwo otrzyma 100 nowoczesnych samolotów wielozadaniowych, zwłaszcza wprowadzanych dopiero do użytku Su-35. Na liście zakupów jest też 1000 śmigłowców transportowych oraz bojowych.” Promieniowanie W 249 Obserwator cytuje i wyśmiewa moje stwierdzenie że: „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.” Jego komentarz to: „Otóż, każdy tłumok, jeśli tylko nie wagarował na lekcjach z Przysposobienia Obronnego wie, że eksplozje nadziemne powodują skażenie większych terenów niż eksplozja naziemna. Najmniejsze skażenie powodowały testy podziemne. Nawet, jeśli Maarek S na lekcje PO nie chodził, to ta najbardziej elemntarna wiedza o skarzeniach nuklearnych jest do znalezienia w bibliotekach i w internecie. Wygląda więc na to, że Marrek S jest za tępy albo za leniwy, aby wiedzy tej poszukać. Zamiast tego woli on wróżenie z fusów i wtykanie kitu.” Pomijam już atak personalny („tłumok”). Nie wiem czy wiedza prezentowana na Przysposobieniu Obronnym jest dokładna. Na tych na które ja uczęszczałem mówiono że wybuchy głęboko pod ziemią mogą wytopić w skale przestrzeń bo skała, po prostu,wyparuje. Mogą wywołać nawet lekkie (w zależności od mocy wybuchu) trzesienie ziemi. Wybuchy płycej pod ziemią moga spowodować wyrzucenie części materiału do góry. Atak z wybuchami pod ziemią stosuje się gdy chce się zniszczyć bunkry. Jednak w przypadku takich wybuchów, promień rażenia nie jest duży (stosunkowo). Jednak największe spustoszenia na ziemi (wg: lekcji PO) powodują wybuchy nad celem gdyż wtedy największy jest promień rażenia poprzez falę uderzeniową i temperaturę. Jeśli ktoś chce zniszczyć miasto lub razić największą liczbę ludzi wówczas prawdopodobnie spowoduje wybuch nad celem. W tym wypadku jednak skutki popromienne są ograniczone do stosunkowo (jesze raz podkreślam „stosunkowo”, co zależy od siły wybuchu i wysokości eksplozji nad powierzchnią) małego obszaru ze względu na to że stosunkowo mała część skażonego radioaktywnie materiału jest porwana w górę i niesiona przez wiatr. Materiału który następnie osiada na powierzchni i go radioaktywnie skaża. Największe skażenia terenu natomiast występuja gdy eksplozja jest na ziemi (lub bardzo blisko ziemi lub blisko pod powierzchnią ziemi) bo wtedy duża masa materiału jest unoszona w górę i rozpraszana przez wiatra na terenach które skaża. Jednak wtedy promień rażenia falą uderzeniową i temperaturą nie jest tak duży jak w przypadku wybuchu nad ziemią. Tyle z lekcji PO. Jak to się ma do rzeczywistości i postępu w rozwoju tych broni, trudno ocenić. Szczegółowych informacji, przypuszczam, nie posiadamy. USA przeprowadzało wiele prób jądrowych i mają dokładną wiedzę na ten temat która nie jest upubliczniona. Przypuszczam że w przypadku broni wodorowej skutki skażenia są inne niż w przypadku broni jądrowej. Dlatego też zacząłem swoje zdanie słowem „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje …”) Jak widać, dla Obserwatora każda niejasność, lub coś czego nie rozumie lub nie wie, jest dobrą okazją do zarzucenia autorowi, „wagarowania na lekcjach z PO”, „tępoty”, „lenistwa”, „wróżenia z fusów” i „wtykania kitu”. Wojny łatwo wywołać? W ad. 2 Obserwator zarzuca mi że wojny jest łatwo wywołać. Obserwator pisze: „Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Ludzie uwielbiają się nawzajem zabijać!!! Wojny wybuchały o byle bzdury, nawet o przegrany mecz (wojna futbolowa). ” Te same banialuki powtarza w ad. 92 bez zagłebiania się w przyczyny konfliktów. Jest to u Obserwatora nagminne że stwierdza fakty które gdzieś tam wyczytał ale nie potrafi zagłębić się w problem. Nie ma na tyle zdolności i inteligencji aby to zrobić, choć chce odgrywać rolę super eksperta w tych dziedzinach, a co wynika z ciągłego oskarżania mnie o nie bycie „poważnym publicystą” lub brakiem „wiedzy”, i itp., w domyśle sugerując że on taką wiedzę posiada i jest „poważnym publicystą”. W istocie jego zarzuty są samooskarżeniami o brak zdolności logicznego myślenia i umiejętności powiązania wydażeń w całość. No więc niech spróbuje wywołać teraz np: wojnę pomiędzy Niemcami a Francją, albo napuścić mieszkanców jednej strony ulicy na której mieszka na drugą stronę ulicy. Albo miasto w którym mieszka na miasto sąsiednie. Nie jest to takie proste. Trzeba mieć do tego wypływy polityczne i/lub władzę, media, odpowiednią propagandę, edukację ustawiającą jednych przeciw drugim, przemysł, armie (gdy ktoś nie ma armi to się po prostu podda), i przywódców którym się wydaje że wygrają, i stworzyć przyczynę konfliktu, itp. Podaje też błędne przykłady jak w ad. 111, bo Lisowczycy nie wywoływali wojen lecz do nich się najmowali. Robili to głównie dla pieniędzy i aby zaznać przygody. Byli czasami okrutni ale raczej nie szli do tej armii po to aby zginąć. Islam W ad. 4 Obserwator mówi o islamie. „Kolejny cytat: „…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych.” Kompletna bzdura. Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.” Ten sam temat kołuje w innych swoich wypowiedziach ad. 102, Islam był religią agresywną, która w początkowym okresie zaledwie kilkudziesięciu lat rozprzestrzeniła się na cały Bliski Wschód i Afrykę Północną, na tereny które były chrześcijańskie. Nawracanie odbywało się głównie przy pomocy miecza. Dawano opcję: albo islam albo śmierć. Tu i tam zachowały się resztki chrześcijaństwa poprzez jakieś zbiegi okoliczności. Później może ta ideologia stała się bardziej tolerancyjna, jednak obecnie islam jest na nowo zradykalizowany. Wiele pozostaje w Islamie w gestii Immamów którzy nadają taką interpretację jaką im wygodnie. Jest na YouTube takie wideo gdzie jedna islamka nawrócona na chrześcijaństwo mówi że jest mnóstwo odnośników (interpretacyjnych) z jednej sury do drugiej do trzeciej po czym znowu powraca do pierwotnej, tworząc kołowy mętlik, i to bez wyjaśnienia kwestii. Także sam Obserwator mówi że Koran pozwala zabijać muzułmanom gdy jest zaatakowany. Problem polega na tym jak określić atak i kto go określa. Prawdopodobnie Immamowie. Jeśli są radykałami to mogą określić brak chęci nawrócenia na islam jako atak. Również, jak wiadomo Islam zabrania modlić się do Idoli. Jeśli chrześcijanie modlą się przed figurkami i obrazami, może to być zinterpretowane jako modły do idoli z karą śmierci. Kto to będzie interpretował? Prawdopodobnie Immamowie. W przypadku podboju Europy, jakie jest pewność że takiej interpretacji nie zastosują. Przypuszczam że właśnie taką zastosują bo taka będzie potrzeba. Tak więc można przyjąć (używając skrótu myślowego) że Islam nakazuje zabijać w przypadku odmowy nawrócenia na Islam. Walka Półksiężyca z Krzyżem Cytat z ad 4: „Gwiazda Dawida wmówiła Krzyżowi, że Półksiężyc jest zagrożeniem dla Krzyża. Krzyż uwierzył, walczy z Półksiężycem, a Gwiazda Dawiada z zadowoleniem zaciera łapska. Niszczyć Gojów napuszczając jednych na drugich, to ich ulubiona metoda.” W ad 4. Obserwator ciągle gada o walce Krzyża z Półksiężycem, co jest nonsensem, bo chrześcijaństwa już prawie nie ma w Europie ani w USA. Jest jedynie zjudeizowana herezja protestancka która nie jest chrześcijaństwem i jest kontrolowana w znacznej mierze przez kryptożydów. Np: w USA są tzw Chrześcijańscy Syjoniści (40 mln-70mln) którzy są całkowicie kontrolowani przez kryptożydów. Choć mają w swojej nazwie słowo „chrześcijanie” to z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego. I to oni chcą wojny z muzułmanami ale to nie są chrześcijanie lecz zjudeizowani chrześcijanie, judaiści. Po co więc Obserwator stosuje ciągle to przekłamanie o walce Krzyża z Półksiężycem? Po to, bo on nienawidzi chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu, i to jest główną siła napędową jego działalności. Reszta to tylko pretekst. Chiny Obserwator pisze w ad 4: „Jeśli żydzi zniszczą USA i Jewropę jako im już „niepotrzebne”, to w Chinach za miesiąc będzie pół miliarda bezrobotnych. Chińską piętą achillesową jest ogromna nadprodukcja i uzależnienie gospodarki i budżetu od eksportu ich wyrobów. Jeśli USA i Jewropa padną i przestaną od Chińczyków cokolwiek kupować, to będzie i po Chinach” Obserwator nie zna się na ekonomi i gada bzdury. Skąd on wie że będzie pół miliarda bezrobotnych? Przypuszczam że z powietrza. Jak technologie przejąd do Chin (co się obecnie dzieje) to Chiny nie będą potrzebować do niczego ani zachodu ani USA. Jest to skrótowy opis do czego napewno przyczepi się Obserwator, ale najpierw niech on coś postudiuje i nauczy się zanim zacznie mówić o czymś czego nie rozumie. W ad. 26 pisze: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Dlaczego się nie nadają? Czy obserwator przedstawił jakieś dowody? Nie. On, po prostu, tego nie robi, bo najwyrażniej uważa że nie musi robić. Samo jego słowo ma być dowodem? Czy nie jest to objaw megalomanii o którą ciągle oskarża innych? Chiny w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyły swój GDP przynajmniej 10 krotnie. Były lata że ich GDP rósł 12%-15% rocznie i to według oficjalnych statystyk. Według nieoficjalnych był znacznie większy. Taki wzrost gospodarczy nie mógł być możliwy bez zgody i współpracy zakulisowych ciemnych sił. Wystarczy spojrzeć co zrobili z Białorusią która nie chce się podporządkować. Nałożyli embargo w celu wywołania kryzysu. Dlaczego tego nie zrobią względem Chin? Czy ktoś jest tak naiwny że będzie twierdził że nie mogą? Przy takim wzroście gospodarczym i tej technice którą żydzi przekazali już Chinom, Chiny w ciągu 20 lat mogą zbudować wszystkie potrzebne elementy do odgrywania tej samej roli co USA obecnie dla żydów. Jest to prosta logika której Obserwatorowi brakuje. Obserwator sam sobie zaprzecza, bo w ad. 45 sam się przyznaje że o Chinach niewiele wie. Pisze on: „5. Wątpię, czy w Chinach jest „dobra ekonomia”, nie wiem też, czy jest tam „zdrowe społeczeństwo”. Zresztą, gdyby było rzeczywiście zdrowe, to już by banksterów i żydów wypędziło (jeśli ich rzeczywiście tyle w Chinach się namnożyło).” No więc niewiele wie o ekonomi w Chinach lecz wie że „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” (ad. 26) Czyli według niego długo nim jeszcze nie będą. Dlaczego? Przecież już są potęgą gospodarczą która umożliwi im wkrótce aby być również potęgą militarną. W ad. 155 pisze: „Natomiast nigdzie nie znalazłem dowodów na to, że Chiny w planach globalistów mają zająć miejsce Dużego Usraela, Unii Jewropejskiej i żydo-NATO. Więc za uzasadnione uważam nazywanie takich hipotez wróżeniem z fusów.” Tak więc ponieważ Obserwator nic nie znalazł na temat planów odnośnie Chin więc uzasadnione, według niego, jest twierdzenie że gdy ktoś mówi coś na ten temat to jest to „wróżeni z fusów”. Czy to nie jest objaw megalomana? Choć sam wcześniej twierdził że niewiele wie na temat Chin. Tamże w ad. 155 mamy dalszy popis logiki Obserwaotra: „Chiny ostrzegły USA, że atak na Pakistan będzie atakiem na Chiny. Chiny ostro krytykują politykę finasową USA. Chiny uzależnione są od transportu surowców i od eksportu gotowych wyrobów. Czyż to jest „niewiele”?” Czyli „ostra” krytyka Chin znaczy wiele dla Obserwatora. Podobnie PO i PiS również ostro się „krytykują” a nawet padają tam trupy, choć obie strony grają w tej samej orkiestrze o czym Obserwator ciągle w kółko gada. Nie potrafi jednak sam przełożyć tego na inne sprawy, chyba że ktoś mu to powie. Przypuszczam że teraz już zmodifikuje swoje twierdzenia, oczywiscie bez adnotacji od kogo się tego dowiedział. Przedstawiłem pewne fakty dotyczące Chin które wskazują że żydzi mają tam duże wpływy. Jest tego dużo więcej i należałoby przedstawić dokładną analizę tego kraju. Nie mam teraz czasu na przedstawienie tego omówienie tego zjawiska i powiązanie pewnych faktów w całość. Niech każdy sobie zada trud, poszuka i zbada tą kwestię. Trochę można się dowiedzieć z ad. 58/32 gdzie załączyłem linki mówiące o Chińskich żydach. Brak zdolności logicznych Obserwator w ad. 130 pisze: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” A jakie są jego konkrety, każdy widzi. Obserwator ciągle mi zarzuca że odpowiedziałem mu na jego pytanie z ad.26 w sposób dla niego niezrozumiały. Na jego pytanie: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Odpowiedziałem że: „Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?” dodając „Ktoś tu zarzucał że chinczycy dużo pracują. No to zbudują żydom wszystko co ci potrzebują do zniszczenia świata.” Przecież dla średnio inteligentnego człowieka jest to dość jasne że skoro GDP w ciągu 30 lat w Chinach wzrósł do tego stopnia że już Chiny są drugą czy trzecią potęgą gospodarczą świata, to w ciągu następnych lat 20 będą w stanie zbudować wszystkie elementy potrzebne do odgrywania roli supermocarstwa. Chyba że Obserwator nie wie że Chińska gospodarka jest już potęgą? Albo nie ma umięjętności logicznego myślenia. To prawda że nazwałem Obserwatora mało inteligentnym. Po prostu dlatego że taka jest prawda. Nie potrafi on powiązać jednych faktów z innymi w całość i widzi te działania oderwane. Jeżeli on pisze w ad. 116 że: „Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska? Wróżenie z fusów i pisanie tekstów na naciąganych przesłankach to nie jest droga do prawdy.” Przecież banksterzy byli w czasie I wojny światowej, była też Liga Narodów, Entente, a w II wojnie światowej „gwarancje” dla Polski, a i tak wojna wybuchła, w której uczesniczył ZSRR ( II wś), i wiele państw które w Lidze narodów nie było. Zresztą, co ma piernik do wiatraka. Te organizacje, o których mówi Obserwator, służyły do wywołania wojen. To nie jest wróżenie z fusów lecz opieraniem się o fakty historyczne ukazujące zachowanie bansterów w przeszłośći. Dlaczego więc nagle miałoby być inne i banksterzy mieliby zrezygnować z wojen. O tym że Obserwator ma brak umiejętności logicznego myślenia i powiązania wydarzeń w całość możemy przekonać się z jego wypowiedzi ad. 116 gdzie pisze: „Nie wiem kim jesteś, ale twój wpis pachnie mi ratowaniem twarzy Marka S. Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska?” No właśnie. Obserwator wie że jest coś tu i tam, i teraz rozpaczliwe zadaje pytania aby ktoś mu wyjaśnił jak się sprawy w jednym miejscu mają do innych spraw gdzie indziej. W dużej mierze to zrobiłem i każdy kto ma trochę dobrej woli potrafi dostrzec że logika jest prawidłowa i taki wariant jest prawdopodobny (choć nie musi się zdarzyć). Przypuszczam że Obserwator chce aby mu to wyjaśnić, szafując przy tym oskarżeniami zamiast, po prostu, zapytać. Zalecał bym zwrócenie na to uwagi, i czy, za jakiś czas, to co tutaj wyjaśniłem, Obserwator nie właczy do swoich artykułów, a co teraz nazywa „oparami absurdu”. Przypuszczam że Obserwator nie ma już nic więcej do powiedzenia i dlatego powtarza w kółko wyświechtane już slogany, i szuka podpowiedzi od innych. Dalej w ad. 153 twierdzi: „Islamu żydzi nie chcą „demokratyzować” a zdestabilizować i zniszczyć. Aby na wzgórzu świątynnym odbudować świątynię Salomona.” Ale nigdy nie przedstawił scenariusza na rozwój tych wypadków. Jeśli żydzi chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, przy pomocy USA i Unii Europejskiej, to po co tworzą kryzys w tych państwach i je osłabiają? Jeśli chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, to po co sprzedają broń na masową skalę Arabii Saudyjskiej i po co przekazują technologie militarne Turcji? Czy to nie sprzeczność? Obserwator mówi: „Dlatego tak spieszą się globaliści z destabilizacją i podbojem krajów islamskich. Chcą je wpędzić w haos, zanim żydowskie folwarki USA i Jewropa zbankrutują.” Czyli te folwarki USA i Jewropa same zbankrutują? A nie są celowo bankrutowane przez tych samych ludzi którzy, zdaniem Obserwatora, chcą zniszczyć islam? Jeśli chcą zniszczyć islam to po co im bankrutować w tym samym czasie te folwarki? Czy nie jest to sprzeczność? I po co im się spieszyć? Najwyraźniej logika niewiele obchodzi Obserwatora. Depopulacja Obserwator zarzuca że nie zająłem się depopulacją, tak jakbym w krótkim artykule mógł się zająć wszystkim co on chce. Pisze w ad. 26 „Jest jeszcze problem depopulacji. Znane są plany zbrodniarzy obniżenia liczby ludzkości do ok. 500 milionów Gojów. Pytanie – gdybyś był depopulatorem, od którego kraju zacząłbyś depopulację? Niezorientowanym przypominam że Chiny dobijają do 1,5 miliarda mieszkańców. Na takim samym terytorium jak USA żyje tam 5 razy więcej „darmozjadów”. Likwidacja Chin i Indii to depopulacja 1/3 ludzkości.” Informajce o depopulacji Obserwator klepie w kółko jak katarynka, powtarzając ją np: w ad 153. „Ponadto w planach zbrodniarzy jest depopulacja do poziomu ok 500 milionów Gojów. Gdyby więc nawet jedynie Chńczycy mieli przeżyć, to i tak miliard ich musi iść do piachu. Przy czym depopulacja Chin (i Indii) będzie łatwiejsza i „efektywniejsza” niż gdziekolwiek indziej. W samych Chinach mieszka tyle ludzi, co w całej Ameryce Południowej. Tylko, że skoncentrowani są na dużo mniejszym terenie, co ułatwie depopulacę.” Przypuszczam ze z braku logiki u Obserwatora nie potrafi on połączyć jednych faktów i celów z innymi. Powiem tylko tyle że takie działanie nie mogą się odbywać chaotycznie lecz planowo. Nie będę tego problemu tutaj przedstawiał bo jest to poza zakresem omawianego tematu w powyższym artykule. Jeśli Obserwator potrafi to niech sam przedstawi sekwencję zdarzeń. Chyba że czeka aż mu to wyjaśnię i wtedy przepisze to do swoich artykułów, przypisując sobie autorstwo (jak wiele razy poprzednio). Działania komplementarne Obserwator ciągle gada o różnych sprawach których nie potrafi powiązać w logiczną całość. W ad. 88 mówi: „Sytuacja wygląda tak: potężny kryzys nadciąga wielkimi krokammi. Tylko ślepiec tego nie widzi. Polska jest zniewolona, szabrowana, niszczona HAARP-em (te wszystkie kataklizmy pogodowe). Depopulacja już się zaczęła, już trwa. Codex Alimentarius, GMO, chemtreils, big pharma, HAARP. Dojdzie jeszcze głód, choroby, bunty głodowe (spowodowane bankructwem) tłumione krwawo przez policję i wojsko. A pan nas straszy muzułmanami albo Chińczykami. Ewentualnie Ruskimi.” Tak jakby te zjawiska się wzajemnie wykluczały. W rzeczywistości one się wzajemnie uzupełniają. W swoich zarzutach Obserwator, podobnie jak w dyskusji z Larkowskim, wykracza poza ramy mojego artykułu, tylko po to aby spacyfikować przeciwnika, a nie dociekać prawdy. Mówi o depopulacji (ad. 153), sytuacji finansowej (ad. 153) a co nie jest przedmiotem tego artykułu. Obserwator stwarza przez to chaos, mówiąc o wszystkim i niczym, z czego nic nowego nie wynika. Tamże też mówi: „Marek S kompletnie przemilcza sytuację finasową świata, zwłaszcza żydo-Zachodu. Duży USrael i Unia Jewropejska są już bankrutem, a potężny kryzys zacznie się jeszcze w tym roku, najpóźniej w przyszłym. Prawdopodobnie będzie to ten właściwy, wymarzony przez Rockefellera kryzys (potrzebujemy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują nowy porządek świata). Tutaj leży klucz do przyszłości, a nie tam, gdzie go szuka Marek S.” No więc niechże on przedstawi ten klucz do przyszłośći. On tego nie robi. Jak sam wspomniał w ad. 146 że: „Na pisanie nie mam ochoty. Jestem „obserwatorem” i to mi wystarcza.” Nie o fakty chodzi bowiem Obserwatorowi czy wyjaśnienie czegokolwiek, lecz o atak na mnie. On nie wyjaśnia, a nawet nie zastanawia się, do czego potrzebny jest ten światowy kryzys. I czy światowy kryzys jest celem czy metodą? To już jest poza możliwości Obserwatora. Polska drugą Judeą Obserwator twierdzi że następująca możliwość jest nieprawdopodobna (dla niego). Pisze on: „Czy po to żydzi doprowadzili do drugiej wojny św., aby wyłudzić zainscenizowanym holokaustem utworzenie Izraela, a teraz mieliby rezygnować z ich Erez Izrael, mieliby porzucić „ścianę płaczu” i z żydolandii nr 3 robić stolicę świata.” Tak jakby te działanie się wzajemnie wykluczały. One są komplementarne czego Obserwator nie rozumie. Wytłumaczyłem już mu to w mojej odpowiedzi pod 3 częścią „Skowytu”, a on wkoło Macieju na tą samą nutę. Polska ma być drugą Judeą (według mnie) i przedstawiłem na to wywód w jednej z części „Skowytu”. Nie oczekuję, a nawet nie chcę, aby mi wierzona. Niech każdy obserwuje wokół co się dzieje, i jak przypuszczam, w żadnym innym kraju, nie będzie takich działań jak w Polsce a mających na celu wyeliminowanie Polaków-słowian. Obserwator pisze w ad. 153: „Marek S jest święcie przekonany o kluczowej roli Polski w planach banksterów. Jest to nonsens. ” Ja na poparcie swoich twierdzeń przedstawiłem dowody. Obserwator nie przedstawił NIC oprócz twierdzenia że on uważa że to nonsens. Tak właśnie wyglądają jego konkrety o których sam mówi w ad. 130 że: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” Popiera swoje twierdzenia następnymi „konkretami” z ad. 153. „Ale postawa taka jest przejawem infantylizmu i kompensowania sobie kompleksu niższości.” Lecz później nawet sam Obserwator potwierdza że Polska jest „specjalnie” traktowana przez żydów gdzie wszystko kontrolują. Pisze on: „Marek S żyje w oparach absurdu. Po co żydzi mają inscenizować atak na Polskę, skoro Polski już nie ma. Zamiast niej jest żydolandia nr 3 totalnie okupowana przez żydowstwo. Wszystko, od finansów i bankowości, poprzez gospodarkę, politykę, agenturalne partie i żydo-media, poprzez wojsko, policję, służby aż po umysły milionów odmóżdżonych polskich Gojów kontrolowane jest przez żydowstwo.” Nadaje temu faktowi jednak błędną interpretację. Oni muszą jeszcze wyeliminować Polaków z tej ziemi. GMO, Codex Alimentarius, Pharma, itd. to za mało aby osiągnąć ten cel. Potrzebna jest jeszcze wojna. Przypuszczam że teraz Obserwator uzupełni swój repertuar o tą właśnie wiadomość (kompementarność działań) choć sam nie rozumiejąc tego nazywa tego co mu to wytłumaczył jako „żyjącego w oparach absurdu”. Gajówka ginie? Obserwator w 265 „martwi” się o gajówkę i twierdzi że ginie. Cytat: „Nie dziwię się, że Gajówka ginie, skoro taka szumowina jest wodzirejem.” Jak więc wyjaśnić ilość dziennych wizyt która od zeszłego roku wzrosła z ok: 5000-6000 do 10 000 – 18 000? Najwyraźniej dla Obserwatora nie ważne są fakty lecz chęć „przyładowania”. O co tak naprawdę chodzi Obserwatorowi? Tak naprawdę to chodzi mu o mnie. I stąd te ataki personalne. Obserwator chce zniszczyć wszelką konkurencję do bycia jedynym „publicystą z klasą” zajmującym się tymi tematami. Ciągle pisze o publicyście z klasą. W ad 218 pisze: „Do publicysty z dostateczną choćby klasą dużo panu jeszcze brakuje.” I o to cała sprawa się robija. On chce być czołowym publicystą (z klasą) na forach prawicowych czy narodowych, i każdy co coś tam więcej powie jest uważany przez niego za zagrożenie dla swojej pozycji. W tym też celu chce go zniszczyć i stąd ten cały atak na mnie. A wszystko odbywa się pod pozorami oskarżen typu „wróżenia z fusów”, „braku wiedzy”, „oszołomstwa”. Ja nie muszę pisać na te tematy i ucieszyłbym się nawet gdyby ktoś inny o tym pisał. Jest cała masa podobnych oskarżeń jak w ad. 130 „Pan nie „analizuje”, a wróży z fusów.” co w domyśle ma sugerować że on nie wróży z fusów i że to co on pisze jest … no właśnie czym? Powtarzanie oskarżenia „wróży z fusów”(co powtórzył czyba ze 20 razy, tak jakby raz nie wystarczył) ukazuje w istocie jego stan emocjonalny i że on nienawidzi tego co napisałem bo … sam to kopiuje. Czyli nienawidzi dlatego że jest to dobre a nie złe. Jak mu nie pasuje to niech napisze swój własny artykuł na te sprawy i pozwoli oceniać go innym. Ja mu nie zabraniam być publicystą z klasą. Niechże nim będzie. Jeśli Obserwator vel. Poliszynel vel. Andrzej101 chce być czołowym publicystą to dlaczego zamknął swój błóg w czasie gdy zaczynał być popularny, i tylko po to aby za chwilę (może 2 tygodnie) otworzyć inny błóg który, gdy zaczynał być popularny, znowu zamknął? Teraz pisze tu i tam, atakując innych których wziął sobie na cel. Zaatakował i odstraszył Larkowskiego (który ma dobrą wiedzę na te tematy i dobrze pisze) z WPS i mnie już atakuje od jakiegoś czasu pod byle pozorami. Jest to z jego strony niepoważne
  375. Marek S said

    Podsumowanie i wnioski z dyskusji Artykuł „Pułapka na Rosję” z jego poprzednikiem „Teza-antyteza-synteza jako metoda działania Żydów i obecnej rozgrywki z Rosją” jest jedynie drobną częścią (i jednym z wariantów) z całości misternego planu podboju świata. W większym planie jest również miejsce na szczepionki, zatrutą żywność i wodę, chipowanie ludzi, lokalne dyktatury, dyktaturę lichwiarskiego pieniądza, itd. Jest też miejsce na wojnę i to nuklearną. Wynika to z prostego faktu że kraje, lub regiony, muszą sie wzajemnie kontrolować i, w przypadku zagrożenia dla klasy finansowej, anulować. Gdyby np: Polacy zdołali zrzucić zbrodniczy system monetarny i klasę odgrywającą rolę Polaków, wówczas jedynym wyjściem dla kasty finansowej jest przywrócenie swojej władzy nad Polakami poprzez zorganizowaną, i wcześniej przygotowaną jako wariant, agresję zewnętrzną. Tak więc należy te artykuły traktować nie jako coś co się zdarzy lecz jako wariant możliwy do zrealizowania. To czy się go realizuje każdy musi sobie odpowiedzieć poprzez swoją własną obserwację czynników składowych potrzebnych do realizownia takiego planu. Należy rozumieć że aby to osiągnąć, lucyferianie muszą włożyć dużo wysiłku, i poukładać elementy składowe w całość, co po naciśnięcu na spust i zdetonowaniu panewki, zaowocuje detonacją. Należy również uświadomić sobie że całość tego przedsięwzięcia jest pokryta mnóstwem dezinformacji, informacji sprzecznych, fałszywych wyjaśnień takiej przygotowawczej działalności itd, a którą jesteśmy ciągle „bombardowania” z mas mediów. Niektórzy piszą ze sytuaja jest bardziej skomplikowana i że moje wyjaśnienia są za proste. W rzeczywistości jednak 99% tego co słyszymy jest dezinformacją lub informacją bezwartościową, więc próba „upchnięcia” tych „wiadomości” jest bezsensowna. Po prostu, należy odróżniać dezinformację od prawdy. Przystąpmy teraz do wyjaśniania ataku Obserwatora na mnie. Prawdę powiedziawszy nie chce mi się odpowiadać na niekończące się jego pytania i jego pomówienia i oskarżenia. Dyskusja z nim jest jałowa i niewiele z niej jest pożytku bo ma on złe intencję, a co będzie wykazane później w tej wypowiedzi. Lepiej, dla mnie, skupić się na objaśnianiu ogólnej sytuacji, dzięki której będzie można zrozumieć działania które powinniśmy podjąć w celu obrony. To czy ktoś się zgadza z moimi twierdzeniami lub nie, jest inną sprawą, i moim celem nie jest kogokolwiek przekonać do słuszności zawartych w tekście twierdzeń, lecz pobudzić do myślenia. Jednak, w tym wypadku, postanowiłem że dość dogłębnie przeanalizuję jego wypowiedzi aby pokazać że jego twierdzenia i zarzuty są bezpodstawne. Na następną jego serię pytań zarzutów i oskarżeń prawdopodobnie nie będę miał ani czasu ani ochoty odpowiadać bo, po prostu, to nic pożytecznego nie przynosi. Historia konfliktu Obserwator wielokrotnie kopiował moje twierdzenia i wiedzę zawartą w moich komentarzach lub artykułach. W niektórych wypadkach kopiował nawet formę wypowiedzi, po czym również można było poznać że nie jest to jego orginalny dorobek. Nawet w komentarzach pod tym artykułem, twierdzi to co ja wcześniej zawarłem w „Skwycie Psa Poety” lub w jakiś innych komentarzach. Na przykład w jego komentarzu ad. 45 w punkcie pierwszym pisze: „1. W planach syjonistów jest, że w Izraelu mieszkać będą wyłącznie żydzi.” Być może pisał o tym wcześniej gdzieś (choć tego nie widziałem) lecz ta wypowiedź jest zadziwiająco zbieżna z moimi wypowiedziami o „Oku Jakubowym” w „”Skowycie Psa Poety” w części VII („Struktura i działania rządu żydowskiego w Polsce”) gdzie jest powiedziane „Będzie mieszkał Izrael bezpiecznie i SAM”, i w części IX („Jak się bronić”) gdzie pisałem że: ” … gdyż żydzi chcą tu utworzyć swoje państwo żydowskie, w którym mają nakazane że będą „sami” (patrz cytat „Oko Jakubowe”). Obserwator vel. Poliszynel często w przeszłości zamieszczał w swoich artykułach informacje które podawałem wcześniej w swoich komentarzach. Nigdy mu tego nie wypominałem i nie krytykowałem jego artykułów bo uważałem że podnoszą ogólną wiedzę. Jakie było więc moje zdziwienie gdy pierwszy raz Obserwator zaatakował mnie już w lutym na swoim błogu, w wypowiedzi którą przytoczyłem w mojej odpowiedzi ad. 13/14 pod jego artykułem w gajówce „Wrogowie Izraela wystąp”. https://marucha.wordpress.com/2011/02/26/wrogowie-izraela-%e2%80%93-wystap/#comment-80094 Zarzucał mi tam że jestem ślepcem i że nie powinno się ze mną dyskutować choć teraz sam robi to nagminnie zadając mnóstwo absurdalnych pytań przy akompaniamencie oskarżeń i pomówień. Stwierdziłem tam że dużo informacji pojawiających się w jego artykułach pochodzi z moich komentarzy i on nigdy temu twierdzeniu nie zaprzeczył. „Mozna sie czegos dowiedziec od niego ale rowniez i on dowiedzial sie pewnych rzeczy ode mnie, co mozna bylo zauwazyc w jego pozniejszych artykolach.” Jeżeli ktoś chce sobie zadać trud żmudnej pracy to może odszukać moje komentarze i artykuły Poliszynela i zauważy że po jakimś czasie od ukazania się mojego komentarza z pewną informacją, informacja ta pojawiała się w artykułach Poliszynela. Nie pamiętam już jakie to były informacje: być może o pieniądzu opartym na złocie o którym pisałem że jest to trick, i wielu innych. Zwykle gdzieś w przedziale 1 miesiąca. Jeżeli więc Obserwator wykorzystywał informacje z moich wypowiedzi do ulepszania swoich artykułów, dziwne więc wydaje się że nazywa je gniotami. Nie chodzi więc o to że moje informacje są gniotami czy słabe lecz o to że są jakościowo dobre (bo sam je kopiuje), i to właśnie drażni Obserwatora, bo to on, najwyraźniej, uważa się za pierwsze pióro i tzw: „publicystę z klasą”, a o czym często wspomina zarzucając mi że nie jestem „publicystą z klasą” (w domyśle dla innych że: oni nim jest). Obserwatora vel. Poliszynela zdenerwowało moje wcześniejsze twierdzenie że Izrael ustawia sobie konflikty i tworzy konfrolowaną opozycję na którą on odpowiedział że: „Izrael nie musi sobie szukać i tworzyć sztucznych wrogów, bo ma ich aż za nadto.” Obserwator więc musi lepiej o tym wiedzieć niż premierzy Izraela, z których jeden przyznał się że Izrael ustawia konflikty i tworzy sam sobie sztucznych wrogów. W „Skowycie” mówiłem o tym i zacytuje tą wypowiedź. Livia Rokach w swojej książce „Israel’s Sacred Terrorism” reprodukuje wpis z 26 maja 1955 roku w pamiętniku drugiego premiera Izraela Moshe Sharett’a, który wspomina swoje odczucia odnośnie planów Moshe Dayan’a, aby sprowokować Arabów do odpowiedzi na pierwotny atak Izraela i poprzez to zagarnąć palestyńską ziemię. Całość ma być tak zorganizowana, aby to właśnie Palestyńczyków przedstawić jako agresorów, gdy w rzeczywistości Palestyńczycy tylko będą się bronić. „Wnioski z słów Dayana są jasne: Nasze Państwo nie ma żadnych międzynarodowych zobowiązań, żadnych problemów ekonomicznych, problem pokoju nie istnieje …. Musi kalkulować swoje kroki bardzo wyrachowanie i żyć na ostrzu miecza. Musi widzieć swój miecz jako główny, jeśli nie jedyny, instrument który służy do utrzymania wysokiego morale i zachowania moralnej presji. W tym celu może…, nie…, musi wymyślać zagrożenia, i do tego celu musi zaadoptować metody prowokacji i rewanżu. … A przede wszystkim miejmy nadzieję na nowa wojnę z Arabskimi krajami, abyśmy mogli w końcu pozbyć się naszego problemu i zdobyć przestrzeń.”(26 maja 1955, 1021) L. Rokach, Israel’s Sacred Terrorism, Third Edition, AAUG Press, Belmont Massachusetts, ss. 41. Także Ben Gurion wypowiedział kiedyś słowa, że „Opłaca się zapłacić Arabowi milion funtów aby zaczął wojnę”. Komentarz jest chyba zbyteczny. Jasno widać, kto prowokuje konflikty w tym regionie od przeszło pół wieku i jeszcze wciąga inne kraje, takie jak Polska, do tego „biznesu”. Jego i obecny atak na mnie wydaje się tym dziwniejszy że sam broniłem go twierdząc że nie powinno się go atakować za pewne potknięcia w jego artykułach. Ataki które były dość częste. Pisałem: „Nie rozumiem dlaczego Andrzej szuka zwady z kims kto, tak jak on, stoi po tej samej strone barykady i stara sie dociec faktow. Jest kilka rzeczy z ktorymi nie zgadzam sie z Andrzejem Szubertem ale nie chce i nie powinno sie wykozystywac takich spraw do schodzenia na poziom personalny i obrzucania siebie blotem. Uwazam ze Andrzej wykonuje dostatecznie duzo pozytecznej i dobrej roboty aby pominac pewne potkniecia.” Poliszynel vel. Obserwator, w swoim ataku na mnie użył sformułowania że: „Wielu dyskutantów mówi – co wie, ale oni nie wiedzą co mówią.” Sformułowanie to ukazuje dość jasno sposób myślenia i głębokość myśli Obserwatora. Chodziło mu o użycie pewnego sformułowania jako przytyku, samemu nie rozumiejąc jego znaczenia, i nie nawet nie zastanawiając się nad tym czy ma ono w tym wypadku zastosowanie. Podobnie jest z innymi jego wypowiedziami. Polecam całą moją wypowiedź w ad. 13 pod tym artykułem. Następnym razem zostałem zaatakowany 27 czerwca tego roku przez niejakiego „Weisser” w ad. 144 pod artykułem „Brońmy wolności słowa”. *//marucha.wordpress.com/2011/06/20/bronmy-wolnosci-slowa/ Język i zacietrzewienie na temat katolicyzmu jest identyczne jak Obserwatora. Tym razem zdenerwowało go to że wypowiedziałem krytyczną uwagę na temat WPS (a właściwie pozytywnie o katolicyźmie), forum na którym on ostatnio często pisuje. Przytoczmy trochę tej jego wypowiedzi dla porównania z wypowiedziami Obserwatora. „Pozwolę sobie skopiować moją odpowiedź do Pani Agi na temat komentarza p. Marka S. o Stowarzyszeniu Wierni Polsce Suwerennej. „WPS, nawet dobrze mówią ale… bez trzymania się prawdy, która jest tylko w kościele katolickim, oni się potkną.” Po przeczytaniu powyższego zdania, nie muszę czytać dalej. Nie wiem jak trzeba być upośledzonym umysłowo, żeby formułować tak żałosne, infantylne tezy. Jeśli jest to ukryta inteligencja w stylu – „Bydło trzeba trzymać w ryzach za pomocą religii, której mają się bać i nie zastanawiać, a przyjmować bez refleksji” to może jeszcze bym się zgodził, choć mam więcej szacunku do narodu polskiego, niż trzymanie go w matriksie religii. Nic tak nie przysłużyło się żydowskiemu kurestwu jak religia, którą kręcą na prawo i lewo na zamówienie polityczne, sterując durną hołotą w imię boga. Przesłanie jest proste – Może to Pani przesłać na maruchę czy skąd ten tekst jest zaczerpnięty, lub sam to zaraz zrobię, bo strasznie działają mi na nerwy takie eunuchy jak cytowany powyżej. (Proszę nie utożsamiać mojej wypowiedzi z WPS, bo nie chcę im narobić kłopotów – jest to moja prywatna wypowiedź odnośnie komentarza na temat działalności WPS).” Czyż nie identyczny styl? Polecam również jego wypowiedź ad. 145, pod tym samym artykułem, w którym między innymi pisze: „Zaczynam się zastanawiać, czy nie powinno się oskarżać wszystkich fanatyków religijnych o wspieranie masonerii i żydostwa!…” Jak również jego wypowiedzi ad. 148, 149, 151. W ad. 165 zmienił nick z „Weisser” na „Weiss Ist Fleisch” w którym możemy wyczytać takie „mądrości”. „To mój ostatni post, bo nie zamierzam uczestniczyć w tym bagnie. TAKIEJ STERY FANATYKÓW, DEGENERATÓW, CHAMÓW I PRYMITYWÓW JAK ŻYJE NIE WIDZIAŁEM!” Dołożył jeszcze w ad. 166: ” Ty kurwo żałosna, opublikuj całość, a nie cenzure stosujesz!” Następnie, znowu zmienił nick na „Dżizu Z Lampy”, i powiedział w ad. 170. „Wielce szanowny Panie – w naszym kółku różańcowym ciągle sobie sami obciągamy i nie podoba nam się, że przychodzi…” Wyrażenie „kółko różańcowe” jest w stałym repertuarze Obserwatora w jego wypowiedziach na WPS, tak więc kontekst całych wypowiedzi wskazuje że prawdopodobnie to on. „Dżizu Z Lampy” został zabanowany, ale nie na długo bo w ad. 172 zmienił nick i ukazał się jako „BożeUchowajPOlske” gdzie stwierdził: „PS. Drodzy Panie/Pani Marek S widzę, że mamy tu do czynienia z przypadkiem czystego wyprania mózgu przez katolicyzm, to zaś sposób stary i sprawdzony stosowany przez kościół od zalania dziejów, im więcej tego typu polaków będzie udzielało się w sprawach ojczyzny tym mniejsze szanse na przetrwanie ma ten naród. Natomiast wszyscy Polacy na arenie miedzy narodowej zostaną zapomnienia na czele z katolickim kościołem który jak pan sugeruje powinien mieć ogromny wpływ na kierowanie naszym państwem” Następnie w ad. 173 znowu zmienił nick na „Marek Samoson” gdzie powiedział: „: P/Ago, P/Gajowy Choć jestem starym pierdzielem, to ciągle mam erekcję i zastanawiam się ile to jeszcze może potrwać. Nie rozumiem dlaczego jeszcze nie spotkaliśmy się na trójkąt. Ciągle tylko gadamy, gadamy, a to nie tędy droga. A tu nagle wkraczają jacyś „oni” i rozpracowują naszą sektę. Chcą nas zdemaskować – ich cele są już znane. Aby garstka nas przestała pierdolić zza oceanu, wróciła do kraju, poszła na krakowskie przedmieście, stanęła pod krzyżem i zobaczyła na własne oczy jak nas cała Polska kocha. Dziwne jest tylko, że z naszym podejściem śmiemy krytykować arabów, skądinąd takich samych fanatyków, którzy tylko się różnią od nas tym, że oni oprócz gadania, walczą, a my tchórze potrafimy w obliczu potwora się krzyżem zasłaniać. Zaprawdę wiara i egzorcyzm siłę mają znaczną niźli wszelkie media, broń i finanse tego świata. Gdyby tylko pozbyć się jeszcze Michników itd, to zostalibyśmy tylko my do odstrzału i świat odżyłby na nowo. A tak dla naszej fanaberii, szlag musi trafić wszelką inicjatywę, bo jesteśmy średniowieczną ciemnotą :(” Po czym zakończył swoją działalność. Tematy identyczne jak u „Obserwatora”. Krytyka kościoła którego wręcz nie znosi, lepsze podejście do islamu, i reszta to nic wartościowego. Zmienia osobowości zupełnie jak swój nick, choć zarzuca Larkowskiemu że zmienił nick. Niestabilność emocjonalna i oskarżanie innych o swoje własne cechy. Poprzednia dyskusja Obserwator ciągle zarzuca mi że w poprzedniej dyskusji pod trzecią częścią „Skowyt Psa Poety (3)” zadał mi „konkretne” pytania na które nie uzyskał takiej odpowiedzi jak to sobie życzył. *//marucha.wordpress.com/2011/07/28/skowyt-psa-poety-3/ Przy czym jego oskarżenia dotyczące faktów oscylują od oskarżeń że „zareagowałem jak małe dziecko” do że „ignorowałem jego pytania” wreszcie do tego że „nie podjąłem dyskusji z nim”. Wszystkie jego zarzuty są nieprawdą. Powtarza te zarzuty w kółko tak jakby raz nie wystarczyło. Przy czym opis zdarzeń przedstawiony w tych zarzutach ewoluuje i sam sobie zaprzecza. Prześledźmy jego zarzuty. W ad. 88 Obserwator pisze: „2. O ile sobie dobrze przypominam, to w poprzedniej dyskusji zadałem panu kilka konkretnych pytań. Pan zareagował jak małe obrażone dziecko, napisał pan, że niczego nie rozumiem, a gdy stawiałem kolejne pytania to pan je ignorował. Powód był jasny – na rzeczowe argumenty nie podejmuje pan dyskusji, bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.” Wydaje się więc że tak naprawdę, jego ostatnie wyrażenie mówi o co Obserwatorowi chodzi. Pisze „…bo poza wróżeniem z fusów niewiele pan wie i potrafi.”. Jemu, po prostu chodzi o to że on uważa się za tego który jest ekspertem w tej dziedzinie i ma wyłączne prawo do zabierania głosu na ten temat. Każdy inny kto o tym pisze to dla niego wróg którego należy zniszczyć. W ad. 116, Obserwator twierdzi że: „Nie żywię osobistej niechęci do Marka S. Choć mógłbym to czynić. Postawiłem jemu kiedyś pytania i czekałem na odpowiedź. A on „wziął i obraził się”. Za to, że postawiłem jemu niewygodne pytania. Publicysta mający choć odrobinę klasy nie obraża się na pytających.” Czyli w tej wersji „wziąłem się i obraziłem” za jego „niewygodne pytania. W ad. 130 Obserwator pisze: „Pytania stawiałem panu na wątku „skowyt psa poety” nr3. Najpierw pan się uniósł, że niczego nie rozumiem (a ja rozumiem i to dużo) a potem pan po prostu mnie ignorował. ” Czyli tutaj najpierw się „uniosłem” a później go ignorowałem. W ad. 155 Obserwator pisze: „Robiłem to bezskutecznie wcześniej. Gdyby Marek S wtedy normalnie zareagował, to by tego zamieszania nie było. A durnia żebrzącego o odpowiedź z siebie robić nie dam. Zrobiłem jak zrobiłem i do żadnej winy się nie poczuwam.” Jeśli moje zrozumienie pewnych osobowości jest prawidłowe, to tutaj Obserwator chce powiedzieć że mu wogóle nie odpowiedziałem. W ad. 236 Obserwator już jasno pisze że: „To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.” No więc, opierając się tylko na wersji wydarzeń Obserwatora, wyglądam dość strasznie. Sam się nawet przestraszyłem jak ten Marek S mógł potraktować w ten sposób Obserwatora który zadał „konkretne” pytania a został tak … niewiem już czy źle potraktowany, czy zignorowany czy nie uzyskał odpowiedzi. Jakie są fakty każdy może sprawdzić. Obserwator zadał mi pytanie w ad. 15 pod 3 częścią Skowytu. Jego pytania były tak pokrętne i naciągające moje twierdzenia że musiałbym napisać 3 razy dłuższe wyjaśnienia niż sam artykuł co z kolei spowodowało by następną serię pytań i wyjaśnień w nieskończoność. Opowiedziałem mu że w ad. 25 że nie zrozumiał tego co napisałem bo, jak przypuszczałem, celowo nadinterpretuje moje twierdzenia w celu wywołania kłótni. Obserwator w ad. 26 powiedział że wszystko zrozumiał choć jego pytania ukazywały że nie zrozumiał bo nie chciał zrozumieć. Jemu, jak przypuszczałem chodziło o coś innego. No więc, w ad. 41 opowiedziałem mu szeroko na jego pytania. Ale czy to go zadowoliło? Nie. Zaczął z innej beczki o kulcie Jahwe w ad.63. Wogóle nie odniósł się do moich odpowiedzi tak jakby go one nie interesowały, bo też, jak przypuszczam, nie uzyskanie odpowiedzi i wyjaśnienie było celem dla których on zadał te pytania. Obserwator chciał sprzeczki. Opowiedziałem mu w ad. 79. w dość ostrej formie. Po czym Obserwator już się nie odezwał. Należy zauważyć że już wtedy Obserwator używał sforumułowania „poważny publicysta” jak w ad. 26 „Poważny publicysta nie obraża się na zadawane pytania, nie zarzuca pytającemu, że czegoś nie rozumie, tylko odpowiada na wątpliwe kwestie.” Dość jasne już były intencje Obserwatora już wtedy. Jemu chodzi o to, że on uważa się za poważnego publicystę, i niepowinno być nikogo innego. A jeśli są, to należy ich wyeliminować, lub skompromitować, i to było i jest celem Obserwatora. To wszystko. Całe to zamieszanie które zrobił Obserwator ma jeden cel. Zniszczyć i skompromitować mnie i to co piszę, po to aby został tylko jeden osobnik na tym polu, czyli Obserwator. Tak więc Obserwator w swoich pomówieniach i oskarżeniach, po prostu, kłamie w żywe oczy („To dlatego Marek S nie podjął dyskusji ze mną i na „skowycie psa”.”) Bo taką dyskusję z nim podjąłem co każdy może sprawdzić, i to nie ja ją zakończyłem, jak twierdzi obserwator, lecz on, który po ostatnim moim wpisie się nie odezwał. Ale jakich to chwytów Obserwator się nie chwyci aby zniszczyć swojego (zresztą urojonego) przeciwnika. Ja nie muszę odpowiadać na każde zarzuty, oskarżenia, i pytania. Również mam ograniczony czas. Czasami odpowiadam dość ostro ze względu na to że przypuszczam, z kontekstu zadawanych pytań, autorstwo hasbary, lub że są to prowokacyjne zaczepki. Nie zawsze trafiam, tak że tych co w dobrej wierze zadawali pytania przepraszam. Obserwator takim nie był i nie jest. Wojna Polsko-Rosyjska Obserwator w ad. 233 pisze że wojna pomiędzy Polską a Rosją nie jest możliwa i że to co pisze jest bzdurą: „Straszy nas tam Marek S a to Chińczykami (bzdura), a to Turcją i bractwem muzułmańskim napadającymi na Europę (bzdura), a to Rosją popchniętą do ataku na Polskę (bzdura). A o rzeczywistym katowskim mieczu wiszącym nad nami nie wspomina. A więc bankructwo, rozszabrowanie Polski do końca, depopulacja pod nadzorem banksterów, Unii, NATO, PO-PiSu, ABW, policji i kryptożydów, na koniec zachipowanie niedobitków jako bydło roboocze.” Czyli wojna pomiędzy Polską a Rosją jest bzdurą. Ale dlaczego? Ano dlatego że tak powiedział Obserwator. Przy czym uważa że rozważanie takiego scenariusza jest głupotą. „Nie przypuszczam, że robi on to celowo, a jedynie z głupoty.” Argument ten jest poparty stwierdzeniem że: „Tylko dlatego włączyłem się do dyskusji, aby przestał on wciskać kit i odwracać uwagę od rzeczywistości.” No, ale jaka jest rzeczywistość? Taka jak ją widzi Obserwator. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. Rosja ma znacznie większe i poważniejsze problemy niż napadać na rozszabrowany unijny polski baraczek” Żydzi chcą sprowokować wojnę pomiędzy Polską a Rosją (w swoim czasie). Jak ten konflikt się będzie nazywać (NATO-Rosja, Polska-Rosja, EU-Rosja) nie jest istotne. Istotne jest to że główną ofiarą tego konfliktu ma być Polska i Rosja. I o tym jest mój artykuł. Można zauważyć że takie działania jak zamach w Smoleńsku, wyprawa do Gruzji, podmiana tablic na posągu w Smoleńsku, ciągłe oskarżanie Putina o nie wiadomo co, budowa antyrakiet na terenie Polski, stacjonowanie myśliwców NATO, i prawdopodobnie inne przedsięwzięcia które są planowane na przyszłość są małymi elementami gry ze strony żydów Polskich w celu budowania wrogości Polaków do Rosjan. W Rosji, przypuszczam takie działania nastawiania Rosjan przeciw Polakom są prowadzone przez żydów Rosyjskich o czym zresztą wspomina Zbigniew Kozioł. Gdy konflikt będzie dostatecznie dobrze podbudowany, nastąpi prawdopodobnie prowokacja, która zmusi Rosję do interwencji. Prowokacji może być mnóstwo: może to być np: wysadzenie w powietrze ambasady Rosji w Warszawie, zamachy na samoloty Rosyjskie (lub Polskie) na wzajemnych terytoriach, wysadzanie jakiegoś okrętu Rosyjskiego w okręgu Kaliningradzkim i obwinianie tego na Polskę, zamachy w metrach, zabójstwa dygnitarzy, pobicia, itd. Mogą użyć państw Bałtyckich do wciągnięci Polski w konflikt z Rosją, i tam też może być zastosowana cała gama prowokacji. Wiadomo jest że żydzi są ekspertami w prowokacjach i podobno na terenie Polski operuje ok. 2000 agentów Mossadu. Jaki jest więc dla nich problem aby taką prowokację dokonać. O tym że żydzi planują prowokacje (nazywane przez nich aktami terrorystycznymi) na terenie Polski i że próbóją „zalegalizować” działalność Mossadu i innych organizacji szpiegowskich i terrorystycznych na terenie Polski, można się przekonać studiując uważnie tzw: „wspólne oświadczenia rządów Polski i Izraela” po wspólnym posiedzeniu rządów Polski i Izraela w Jerozolimie w lutym 2011 roku. Punkt pierwszy (deklaracja) i punkt drugi (umowa), pod pozorem współpracy w dziedzinie obrony i ochrony informacji niejawnych, daje Izraelowi praktycznie nieograniczoną swobodę do działania ich organizacji wywiadowczych na terenie Polski. W umowie tej mowa jest również o: „przeciwdziałaniu terroryzmowi i zwalczania najgroźniejszych form przestępczości.” Jest to dziwne sformułowanie ze względu na to że u nas nie ma terroryzmu, a jak wiadomo, Izrael jest największym terrorystą świata który jest odpowiedzialny za, chyba wszystke akty terrorystyczne w ostatnim półwieczu. Jest odpowiedzialny za zamachy 9/11, 7/7, Madryt, Bombaj żeby wspomnieć te główne z ostatniej dekady. Należy się więc spodziewać, że pod płaszczykiem tej właśnie umowy, która pozwoli służbom Izraelskim na niekontrolowaną aktywność na terenie Polski, Izrael i żydzi będą organizować akty terrorystyczne za które będą winić (przy pomocy mediów które konrolują) pewne osoby (przywódców), grupy społeczne, i ruchy (np: narodowy) które żydostwo w Polsce chce unicestwić. Przy pomocy takich aktów będą dążyć do wywołania zamieszek (np: powstania lub rewolucji) w celu fizycznego pozbycia się opozycji Polskiej-Narodowej, jak również osób już im niepotrzebnych, a więc: eks-esbeków, ludzi dawnych służb, dawnych PZPR-owców, którzy za dużo wiedzą. Wszystko po to aby utrwalić i zagwarantować swoje rządy nad Polską. Zawsze bowiem gdy pojawia sie mowa o “przeciwdziałaniu terroryzmowi” z ust strony Izraelskiej, taki terroryzm się pojawia i to spowodowany przez Izrael i żydów. Tak więc tak umowa umożliwi żydom tworzenie prowokacji na terenie Polski, które to prowokacja posłużą do zniszczenia opozycji i mogą posłużyć do wywołania nawet konfliktu z innymi państwami, głównie Rosją. Dlatego też ostatnio pojawiły się informacje że Izrael chce przyspieszyć zatwierdzenie tych deklaracji i umów przez stronę Polską i że może to dokonać rząd Tuska i że Sejm nie musi nad tym debatować i wogóle być włączony. Najaktywniejszą osobą w dziedzinie przepchnięcia tych umów jest niejaki Seremet. Taki konflikt pomiędzy Rosją a Europą Środkową przewiduje zresztą George Friedman, o czym wspomina Romuald Szeremietiew w ciekawym artykule „Если завтра война”. http://www.prawica.net/opinie/25220?order=title&sort=desc Należy zdać sobie sprawę kim jest George Friedman. Niewątpliwie jest on jednym z ludzi powiązanych z lucyferianami i jest ich agendą do szerzenia określonych poglądów. Jeśli George Friedman „przewiduje” taki konflikt to poprawniejsze odczytanie tego co on mówi powinno brzmieć że: żydzi pracują nad tym aby taki konflikt wywołać. W artykule R. Szeremietiewa możemy wyczytać co mówi George Friedman: „Znany amerykański geopolityk George Friedman kreśli optymistyczny dla Polski rozwój wydarzeń. Uważa, że między 2020 a 2030 r. dojdzie do starcia Rosji z sąsiadami w Europie Środkowej. Początkiem konfliktu będą rosyjskie próby neutralizacji trzech państw nadbałtyckich Estonii, Litwy i Łotwy. Dla Rosji – pisze Friedman – państwa te należące do NATO są nie do zaakceptowania. Przede wszystkim dlatego, że ich umiejscowienie sprawia, iż siły natowskie mogą znaleźć się zaledwie 150 km od Petersburga. Władze Rosji zaczną około 2015 r. wywierać presję na państwa nadbałtyckie. To zaś wywoła reakcję Polski, która przyjdzie im z pomocą. W końcu nastąpi konfrontacja Rosji z blokiem państw środkowoeuropejskich (dołączą Czechy, Słowacja, Węgry i Rumunia, które skupi wspólnota interesów) przy wsparciu Stanów Zjednoczonych. Friedman pisze, że konfrontacja z Rosją nie będzie miała charakteru zbrojnego i będzie raczej przypominać „zimną wojnę”. W konsekwencji rywalizację Rosja przegra. Natomiast po 2020 r. jej potęga załamie się, a państwo rosyjskie rozpadnie na kilka części. Tę słabość wykorzysta Polska i ruszy na wschód, by tym razem zbrojnie powiększyć swoje terytorium i zabezpieczyć wschodnią granicę.” „Przewidywania” George Friedmana mają w istocie na celu nastawianie Polaków na Rosję i przekonywanie nas że to Rosja będzie stroną z której wyjdzie agresja. George Friedman zachęca nas do mieszania się w obce konflikty z Rosją i przy tym zapewnia nas że nie będzie to konflikt zbrojny. Przypuszczam że to jest trick aby utwardzić agresywną politykę Polski w celu wymuszenia ataku Rosji na Polskę dokładnie tak jak to zrobiono w 1939 roku. Obiecuje przy tym fantastyczną przyszłość (wielką Polskę). Tak jak opisałem ten trick żydowski w „Skowycie Psa Poety”, będzie to „fantastyczna” przyszłość (dla żydów którzy obejmą Polskę po naszym zniszczeniu) ale po naszej śmierci poprzez taki konflikt. Putin wielokrotnie wyrażał przyjazne gesty względem Polski i Polaków. Powiedział Kwaśniewskiemu że „własnego narodu się nie okrada”. Założył gazety internetowe w języku Polskim w którym są podawane pewne prawdziwe fakty która media w Polsce nie podają. Mówił że powinniśmy mieć wymianę kulturalną i swobodną dyskusję historyków zajmujących się sprawami historii. Na Westerplatte w 2009 powiedział że Traktat Wersalski był przyczyną II wojny światowej. Prawdą jest że Traktat Wersalski był podstawą istnienia II Rzeczypospolitej, ale również ten traktat miał drugi wymiar. A mianowicie reperacje wojenne nałożone na Niemcy były astronomiczne i większe niż całość np: Francji gdyby ją sprzedać ze wszystkim co tam jest, z ludzmi i z zimią. Niemcy nie mogły mogły wypełnić takich zobowiązań, i ten dług tworzył „sytuację rewolucyjną” w Niemczech co umożliwiło wypromowanie w późniejszym czasie Hitlera. Tak więc my nie wiemy co Putin miał na myśli gdy wyrażał się o Traktacie Wersalskim jako przyczynie II wojny światowej. U nas natomiast, wypowiedź ta została zinterpretowana jako podważanie naszego istnienia jako państwo, naszej niepodległości, naszej suwerrenności. Przynajmniej ja to odebrałem jako chęć przekazania że sprawy są rozgrywanie przez ciemne siły i manipulują Polską w celu skłucenia z Rosją. Z drugiej strony należy sobie uświadomić że Rosja i Putin również są zależni od elity finansowej, która reguluje ceny ropy i gazu. Putin nie dostarczył rakiet S-300 Iranowi, i wstrzymał się od głosu w sprawie ataku na Libię. Powstaje pytanie: czy zrobił to z powodu nacisków i szantażu na ceny gazu i ropy? Czy dlatego że po cichu z nimi współpracuje i odgrywa rolę antytezy? Niech każdy sam sobie odpowie. A jeśli ktoś zna prawdę to niech się nią podzieli. Gdyby żydzi żydzi chcieli osłabić Rosję teraz, to, po prostu, obniżyli by ceny na gaz i ropę w celu dokonania bankructwa Rosji. Tego jednak nie robią bo oni chcą aby Rosja poczuła się silna. Jest to ta sama polityka co z Hitlerem gdy to elita finansowa i żydzi-syjoniści nałożyli embargo na Niemcy lecz po cichu podpisali tzw: „Transfer Agreement” który to zapewniał możliwość eksportu Niemieckich towarów i importu surowców, i by w ten sposób umożliwić budowę potęgi gospodarczej Niemiec. W naszym interesie jest mieć przyjazne stosunki ze wschodem i mieć wolny i otwarty z nimi handel. Tak jednak nie jest i to za przyczyną głównie tych którzy rządzą Polską, a którzy nie czują się związani z Polskim narodem i wykonują polecenia ich mocodawców zagranicznych. Stosują całą gamę prowokacji względem Rosji i okłamują Polaków ciągle przestawiając Putina jako przyczynę nieporozumień. Te działania nie są bez celu. Oni, po prostu, chcą doprowadzić do takiej sytuacji że konflikt Polsko-Rosyjski wybuchnie, pomimo tego że żaden z narodów tego konfliktu nie chce i pomimo tego że być może Putin takiego konfliku może nie chcieć. Nie o to jednak chodzi co on chce. Konflikt można wywołać poprzez działania geopolityczne i prowokacje i to pomimo tego że przywódca jednego państwa i oba narody takiego konfliku mogą nie chcieć. Żydzi chcą aby taki konflikt wybuchnął, i będą starali się stworzyć taką sytuację że ten konflikt wybuchnie. Pierwszej wojny światowej nie chciał żaden z narodów uczestniczących w późniejszych walkach ani nawet żaden z przywódców państw. (Keizer, na przykład, proponował już w końcu 1914 powrót do sytuacji z przed konfliktu i zakończenie działań wojennych, a jednak wojna trwała). A jednak wybuchła. Wybuchła, bo geopolityka została tak ustawiona, państwa powiązane w pakty, media bijące w bębny wojny, wskazane abstrakcyjne i fnatastyczne cele takiego konfliktu każdemu z grona przywódców. Wystarczyła iskra która spowodowała wybuch. Tak i teraz, podobne działania są przeprowadzane. Oni chcą aby to Rosja zaatakowała pierwsza i w tym jest cała trudność. Do tego właśnie służą prowokacje które żydzi urządzają na terenie Polski. Załużmy, na przykład, że NATO ogłosi przemieszczenie eskadr samolotów do Polski połączone z przemieszczeniem wielu dywizji pancernch z zachodu do Polski. W tym gorączkowym czasie np: ginie ambasador Rosyjski w Polsce, są ataki na Rosjan, i wylatuje w powietrze ambasada Rosyjska w Warszawie. Rosja i ich władza, podgrzewana poprzez żydowską prasę do ataku na Polskę i oskarżająca Putina o słabość i zdradę Rosji, może dojść do wniosku że szykuje się uderzenie na np: okręg Kaliningradzi i sama może zastosować uderzenie wyprzedzające. I o to właśnie może chodzić. Walki będą się toczyć na terenie Polski i z Polski i Polaków zostanie popiół. To tylko hipotetyczny scenariusz ukazujący że można doprowadzić do takiego konfliktu poprzez zakulisowe siły. Scenariuszy i prowokacji może być wiele i trudno je wszystkie przedstawić i przewidzieć. Można jednak przewidzieć cel do którego dążą zakulisowe siły. Tym celem jest wywołanie konfliktu Polsko-Rosyjskiego lub konfliktu w który po jednej stronie będzie Polska a po drugiej Rosja. Artykuł jest skrutem ogólnych wywodów i nie zawiera pełnego objaśnienia zakulisowej gry co może u niektórych wywoływać uczucie nieprawdopodobnieństwa takiego ataku Rosji na Polskę (Bo po co?) i oskarżenie o fantazjowanie. Jednak, już chyba, większość zdaje sobie sprawę że zakulisowe siły nie są fikcją, i że są odpowiedzialne za obie wojny światowe, i że gorączkowo pracują nad wywołaniem III wojny światowej. Atak nuklearny na Rosję W ad. 177 tego postu Obserwator twierdzi że: „Arsenał atomowy Pakistanu może zostać wykorzystany do wywołania wojny nuklearnej z Indiami.” Czyli wojna atomowa jest możliwa dla Obserwatora w jednej części świata (Indie-Pakistan), ale w drugiej części już nie (np: Rosja-NATO w której główną ofiarą prawdopodobnie będzie Polska). Obserwator pisze: „Kaszmir to też zresztą jest cicha lokalna wojna. Która kosztowała już życie tysięcy ofiar. I która w każdym momencie może się błyskawicznie przerodzić się w wojnę oficjalną, międzypaństwową, a przy tym jeszcze nuklearną.” Natomiast, wg: Obserwatora, wojna nuklearna w innej części świata nie jest możliwa np: Rosja-NATO. Najwyraźniej jego postrzeganie możliwości wojny nuklearnej w którą będzie wciągnięta Rosja jest inne niż samego Putina (którego Obserwator wysoko ceni) o którym mówi że nie pozwoli sobie być zagnanym w kozi róg. Obserwator pisze w ad. 153 że: „Wciąż nie rozumiem, po kiego diabła Putin miałby na Polskę napadać. A że jest on POLITYKIEM, a nie marionetką, nie da się on w to ani „wciągnąć”, ani „wymanipulować”. O tym że Putin przewiduje możliwość ataku nuklearnego na Rosję można się przekonać z jego działalności. Na temat masowego i pilnego budowania bunkrów atomowych w Rosji możemy wyczytać w tym samym artykule R. Szeremietiewa. Cytat: „W stolicy Rosji jest obecnie realizowany program budowy sieci 5 tysięcy nowych schronów przeciwatomowych. Znawcy zagadnienia informują, że Moskwa ma już sporo schronów, które zapewniają ukrycie połowie jej mieszkańców – w razie ataku nuklearnego funkcję ochronną może pełnić moskiewskie metro. Realizowany obecnie program budowy schronów ma zapewnić bezpieczeństwo pozostałej połowie Moskwian, z czego wynika, że przeciętny budowany schron powinien pomieścić od 1000 do 1500 osób. Całość tej infrastruktury ma być zbudowana w ekspresowym tempie – zaczęto w 2010 r., a prace mają być zakończone w roku 2012 bowiem… jest to sprawa „pilna” !?? Władze rosyjskie nie ujawniają kosztów tych inwestycji, ale przybliżone kalkulacje wskazują, że wydadzą nie mniej niż 15 miliardów dolarów. Dziwi olbrzymi wysiłek finansowy na tak bezsensowny zda się cel w państwie, które poza stołeczną Moskwą i kilkoma większymi ośrodkami jak Petersburg ma wielkie obszary biedy i zacofania. Zamiast więc budować szkoły, szpitale, drogi Kreml buduje bunkry? Trudno przyjąć, że z obawy przed tsunami lub atakiem czeczeńskich partyzantów.” Czy gdyby Putin i oligarchowie (którzy są w większości żydami) Rosyjscy nie przeczuwali możliwości wojny to wydawali by pieniądze na takie sprawy? Putin może jest „zimnym czekistą” ale, chyba nie można mu zarzucić, że jest głupi. O tym że sytuacja jest napięta i że Polska może służyć Lucyferianom do wywołania konfliku z Rosją można wywnioskować z następującego paragrafu. „Minister obrony Rosji Sergiej Iwanow w połowie maja 2006 r. na konferencji prasowej w Władimirze powiedział wprost, że „zagrożenia czasów zimnej wojny, to dziecięce strachy w porównaniu z dzisiejszymi wyzwaniami”. Natomiast Andriej Kokoszin, wiceprzewodniczący komitetu Dumy d. s. nauki i techniki oświadczył, że „oczywistym priorytetem musi być dla nas zabezpieczenie dominacji Rosji na przestrzeni poradzieckiej.” To pogląd podzielany zarówno przez premiera Putina jak i przez prezydenta Miedwiediewa. ” Jeśli Rosja nie widziała by zagrożenia dla niej to czy wydawała by ogromne pieniądze na zbrojenia które obecnie przeprowadza. Putin widzi coś czego Obserwator nie jest w stanie dostrzec. „Ogłaszając decyzję prezydenta w tej kwestii wicepremier i minister obrony Iwanow radośnie zawołał, że dotąd „takiej sumy nie było, można było o niej tylko pomarzyć.” Jak dodał 19 bln rubli w ciągu 10 lat będzie przeznaczone dla Ministerstwa Obrony. „Około 2,5-3 bln rubli zostanie wyasygnowane na inne struktury siłowe”. Flota ma otrzymać 100 okrętów, w tym o osiem podwodnych atomowych, 35 korwet i 15 fregat. Lotnictwo otrzyma 100 nowoczesnych samolotów wielozadaniowych, zwłaszcza wprowadzanych dopiero do użytku Su-35. Na liście zakupów jest też 1000 śmigłowców transportowych oraz bojowych.” Promieniowanie W 249 Obserwator cytuje i wyśmiewa moje stwierdzenie że: „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje nuklearne miały by miejsce nad celem, to efekt popromienny byłby znacznie mniejszy.” Jego komentarz to: „Otóż, każdy tłumok, jeśli tylko nie wagarował na lekcjach z Przysposobienia Obronnego wie, że eksplozje nadziemne powodują skażenie większych terenów niż eksplozja naziemna. Najmniejsze skażenie powodowały testy podziemne. Nawet, jeśli Maarek S na lekcje PO nie chodził, to ta najbardziej elemntarna wiedza o skarzeniach nuklearnych jest do znalezienia w bibliotekach i w internecie. Wygląda więc na to, że Marrek S jest za tępy albo za leniwy, aby wiedzy tej poszukać. Zamiast tego woli on wróżenie z fusów i wtykanie kitu.” Pomijam już atak personalny („tłumok”). Nie wiem czy wiedza prezentowana na Przysposobieniu Obronnym jest dokładna. Na tych na które ja uczęszczałem mówiono że wybuchy głęboko pod ziemią mogą wytopić w skale przestrzeń bo skała, po prostu,wyparuje. Mogą wywołać nawet lekkie (w zależności od mocy wybuchu) trzesienie ziemi. Wybuchy płycej pod ziemią moga spowodować wyrzucenie części materiału do góry. Atak z wybuchami pod ziemią stosuje się gdy chce się zniszczyć bunkry. Jednak w przypadku takich wybuchów, promień rażenia nie jest duży (stosunkowo). Jednak największe spustoszenia na ziemi (wg: lekcji PO) powodują wybuchy nad celem gdyż wtedy największy jest promień rażenia poprzez falę uderzeniową i temperaturę. Jeśli ktoś chce zniszczyć miasto lub razić największą liczbę ludzi wówczas prawdopodobnie spowoduje wybuch nad celem. W tym wypadku jednak skutki popromienne są ograniczone do stosunkowo (jesze raz podkreślam „stosunkowo”, co zależy od siły wybuchu i wysokości eksplozji nad powierzchnią) małego obszaru ze względu na to że stosunkowo mała część skażonego radioaktywnie materiału jest porwana w górę i niesiona przez wiatr. Materiału który następnie osiada na powierzchni i go radioaktywnie skaża. Największe skażenia terenu natomiast występuja gdy eksplozja jest na ziemi (lub bardzo blisko ziemi lub blisko pod powierzchnią ziemi) bo wtedy duża masa materiału jest unoszona w górę i rozpraszana przez wiatra na terenach które skaża. Jednak wtedy promień rażenia falą uderzeniową i temperaturą nie jest tak duży jak w przypadku wybuchu nad ziemią. Tyle z lekcji PO. Jak to się ma do rzeczywistości i postępu w rozwoju tych broni, trudno ocenić. Szczegółowych informacji, przypuszczam, nie posiadamy. USA przeprowadzało wiele prób jądrowych i mają dokładną wiedzę na ten temat która nie jest upubliczniona. Przypuszczam że w przypadku broni wodorowej skutki skażenia są inne niż w przypadku broni jądrowej. Dlatego też zacząłem swoje zdanie słowem „Przypuszczam, że jeżeli eksplozje …”) Jak widać, dla Obserwatora każda niejasność, lub coś czego nie rozumie lub nie wie, jest dobrą okazją do zarzucenia autorowi, „wagarowania na lekcjach z PO”, „tępoty”, „lenistwa”, „wróżenia z fusów” i „wtykania kitu”. Wojny łatwo wywołać? W ad. 2 Obserwator zarzuca mi że wojny jest łatwo wywołać. Obserwator pisze: „Takiej bzdury dawno nie słyszałem. Ludzie uwielbiają się nawzajem zabijać!!! Wojny wybuchały o byle bzdury, nawet o przegrany mecz (wojna futbolowa). ” Te same banialuki powtarza w ad. 92 bez zagłebiania się w przyczyny konfliktów. Jest to u Obserwatora nagminne że stwierdza fakty które gdzieś tam wyczytał ale nie potrafi zagłębić się w problem. Nie ma na tyle zdolności i inteligencji aby to zrobić, choć chce odgrywać rolę super eksperta w tych dziedzinach, a co wynika z ciągłego oskarżania mnie o nie bycie „poważnym publicystą” lub brakiem „wiedzy”, i itp., w domyśle sugerując że on taką wiedzę posiada i jest „poważnym publicystą”. W istocie jego zarzuty są samooskarżeniami o brak zdolności logicznego myślenia i umiejętności powiązania wydażeń w całość. No więc niech spróbuje wywołać teraz np: wojnę pomiędzy Niemcami a Francją, albo napuścić mieszkanców jednej strony ulicy na której mieszka na drugą stronę ulicy. Albo miasto w którym mieszka na miasto sąsiednie. Nie jest to takie proste. Trzeba mieć do tego wypływy polityczne i/lub władzę, media, odpowiednią propagandę, edukację ustawiającą jednych przeciw drugim, przemysł, armie (gdy ktoś nie ma armi to się po prostu podda), i przywódców którym się wydaje że wygrają, i stworzyć przyczynę konfliktu, itp. Podaje też błędne przykłady jak w ad. 111, bo Lisowczycy nie wywoływali wojen lecz do nich się najmowali. Robili to głównie dla pieniędzy i aby zaznać przygody. Byli czasami okrutni ale raczej nie szli do tej armii po to aby zginąć. Islam W ad. 4 Obserwator mówi o islamie. „Kolejny cytat: „…bo ideologia islamu, wymyślona również przez żydów, nakazuje zabijać chrześcijan i niewiernych.” Kompletna bzdura. Czytałem koran od a do z i nigdzie nie znalazłem nic o nakazie zabijania chrześcijan i niewiernych. Wręcz przeciwnie – koran zakazuje zabijania! Jedynie, jeśli islam zostanie zaatakowany przez wrogów, zabijanie jest dozwolone.” Ten sam temat kołuje w innych swoich wypowiedziach ad. 102, Islam był religią agresywną, która w początkowym okresie zaledwie kilkudziesięciu lat rozprzestrzeniła się na cały Bliski Wschód i Afrykę Północną, na tereny które były chrześcijańskie. Nawracanie odbywało się głównie przy pomocy miecza. Dawano opcję: albo islam albo śmierć. Tu i tam zachowały się resztki chrześcijaństwa poprzez jakieś zbiegi okoliczności. Później może ta ideologia stała się bardziej tolerancyjna, jednak obecnie islam jest na nowo zradykalizowany. Wiele pozostaje w Islamie w gestii Immamów którzy nadają taką interpretację jaką im wygodnie. Jest na YouTube takie wideo gdzie jedna islamka nawrócona na chrześcijaństwo mówi że jest mnóstwo odnośników (interpretacyjnych) z jednej sury do drugiej do trzeciej po czym znowu powraca do pierwotnej, tworząc kołowy mętlik, i to bez wyjaśnienia kwestii. Także sam Obserwator mówi że Koran pozwala zabijać muzułmanom gdy jest zaatakowany. Problem polega na tym jak określić atak i kto go określa. Prawdopodobnie Immamowie. Jeśli są radykałami to mogą określić brak chęci nawrócenia na islam jako atak. Również, jak wiadomo Islam zabrania modlić się do Idoli. Jeśli chrześcijanie modlą się przed figurkami i obrazami, może to być zinterpretowane jako modły do idoli z karą śmierci. Kto to będzie interpretował? Prawdopodobnie Immamowie. W przypadku podboju Europy, jakie jest pewność że takiej interpretacji nie zastosują. Przypuszczam że właśnie taką zastosują bo taka będzie potrzeba. Tak więc można przyjąć (używając skrótu myślowego) że Islam nakazuje zabijać w przypadku odmowy nawrócenia na Islam. Walka Półksiężyca z Krzyżem Cytat z ad 4: „Gwiazda Dawida wmówiła Krzyżowi, że Półksiężyc jest zagrożeniem dla Krzyża. Krzyż uwierzył, walczy z Półksiężycem, a Gwiazda Dawiada z zadowoleniem zaciera łapska. Niszczyć Gojów napuszczając jednych na drugich, to ich ulubiona metoda.” W ad 4. Obserwator ciągle gada o walce Krzyża z Półksiężycem, co jest nonsensem, bo chrześcijaństwa już prawie nie ma w Europie ani w USA. Jest jedynie zjudeizowana herezja protestancka która nie jest chrześcijaństwem i jest kontrolowana w znacznej mierze przez kryptożydów. Np: w USA są tzw Chrześcijańscy Syjoniści (40 mln-70mln) którzy są całkowicie kontrolowani przez kryptożydów. Choć mają w swojej nazwie słowo „chrześcijanie” to z chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego. I to oni chcą wojny z muzułmanami ale to nie są chrześcijanie lecz zjudeizowani chrześcijanie, judaiści. Po co więc Obserwator stosuje ciągle to przekłamanie o walce Krzyża z Półksiężycem? Po to, bo on nienawidzi chrześcijaństwa a zwłaszcza katolicyzmu, i to jest główną siła napędową jego działalności. Reszta to tylko pretekst. Chiny Obserwator pisze w ad 4: „Jeśli żydzi zniszczą USA i Jewropę jako im już „niepotrzebne”, to w Chinach za miesiąc będzie pół miliarda bezrobotnych. Chińską piętą achillesową jest ogromna nadprodukcja i uzależnienie gospodarki i budżetu od eksportu ich wyrobów. Jeśli USA i Jewropa padną i przestaną od Chińczyków cokolwiek kupować, to będzie i po Chinach” Obserwator nie zna się na ekonomi i gada bzdury. Skąd on wie że będzie pół miliarda bezrobotnych? Przypuszczam że z powietrza. Jak technologie przejąd do Chin (co się obecnie dzieje) to Chiny nie będą potrzebować do niczego ani zachodu ani USA. Jest to skrótowy opis do czego napewno przyczepi się Obserwator, ale najpierw niech on coś postudiuje i nauczy się zanim zacznie mówić o czymś czego nie rozumie. W ad. 26 pisze: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Dlaczego się nie nadają? Czy obserwator przedstawił jakieś dowody? Nie. On, po prostu, tego nie robi, bo najwyrażniej uważa że nie musi robić. Samo jego słowo ma być dowodem? Czy nie jest to objaw megalomanii o którą ciągle oskarża innych? Chiny w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyły swój GDP przynajmniej 10 krotnie. Były lata że ich GDP rósł 12%-15% rocznie i to według oficjalnych statystyk. Według nieoficjalnych był znacznie większy. Taki wzrost gospodarczy nie mógł być możliwy bez zgody i współpracy zakulisowych ciemnych sił. Wystarczy spojrzeć co zrobili z Białorusią która nie chce się podporządkować. Nałożyli embargo w celu wywołania kryzysu. Dlaczego tego nie zrobią względem Chin? Czy ktoś jest tak naiwny że będzie twierdził że nie mogą? Przy takim wzroście gospodarczym i tej technice którą żydzi przekazali już Chinom, Chiny w ciągu 20 lat mogą zbudować wszystkie potrzebne elementy do odgrywania tej samej roli co USA obecnie dla żydów. Jest to prosta logika której Obserwatorowi brakuje. Obserwator sam sobie zaprzecza, bo w ad. 45 sam się przyznaje że o Chinach niewiele wie. Pisze on: „5. Wątpię, czy w Chinach jest „dobra ekonomia”, nie wiem też, czy jest tam „zdrowe społeczeństwo”. Zresztą, gdyby było rzeczywiście zdrowe, to już by banksterów i żydów wypędziło (jeśli ich rzeczywiście tyle w Chinach się namnożyło).” No więc niewiele wie o ekonomi w Chinach lecz wie że „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” (ad. 26) Czyli według niego długo nim jeszcze nie będą. Dlaczego? Przecież już są potęgą gospodarczą która umożliwi im wkrótce aby być również potęgą militarną. W ad. 155 pisze: „Natomiast nigdzie nie znalazłem dowodów na to, że Chiny w planach globalistów mają zająć miejsce Dużego Usraela, Unii Jewropejskiej i żydo-NATO. Więc za uzasadnione uważam nazywanie takich hipotez wróżeniem z fusów.” Tak więc ponieważ Obserwator nic nie znalazł na temat planów odnośnie Chin więc uzasadnione, według niego, jest twierdzenie że gdy ktoś mówi coś na ten temat to jest to „wróżeni z fusów”. Czy to nie jest objaw megalomana? Choć sam wcześniej twierdził że niewiele wie na temat Chin. Tamże w ad. 155 mamy dalszy popis logiki Obserwaotra: „Chiny ostrzegły USA, że atak na Pakistan będzie atakiem na Chiny. Chiny ostro krytykują politykę finasową USA. Chiny uzależnione są od transportu surowców i od eksportu gotowych wyrobów. Czyż to jest „niewiele”?” Czyli „ostra” krytyka Chin znaczy wiele dla Obserwatora. Podobnie PO i PiS również ostro się „krytykują” a nawet padają tam trupy, choć obie strony grają w tej samej orkiestrze o czym Obserwator ciągle w kółko gada. Nie potrafi jednak sam przełożyć tego na inne sprawy, chyba że ktoś mu to powie. Przypuszczam że teraz już zmodifikuje swoje twierdzenia, oczywiscie bez adnotacji od kogo się tego dowiedział. Przedstawiłem pewne fakty dotyczące Chin które wskazują że żydzi mają tam duże wpływy. Jest tego dużo więcej i należałoby przedstawić dokładną analizę tego kraju. Nie mam teraz czasu na przedstawienie tego omówienie tego zjawiska i powiązanie pewnych faktów w całość. Niech każdy sobie zada trud, poszuka i zbada tą kwestię. Trochę można się dowiedzieć z ad. 58/32 gdzie załączyłem linki mówiące o Chińskich żydach. Brak zdolności logicznych Obserwator w ad. 130 pisze: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” A jakie są jego konkrety, każdy widzi. Obserwator ciągle mi zarzuca że odpowiedziałem mu na jego pytanie z ad.26 w sposób dla niego niezrozumiały. Na jego pytanie: „Chiny w chwili obecnej absolutnie nie nadają się do roli światowego żandarma. Nie są w stanie i długo jeszcze nie będą w stanie zastąpić Dużego USraela i NATO w roli żydowskiego kastetu do bicia Gojów.” Odpowiedziałem że: „Gdzie były Chiny 30 lat temu a gdzie są teraz?” dodając „Ktoś tu zarzucał że chinczycy dużo pracują. No to zbudują żydom wszystko co ci potrzebują do zniszczenia świata.” Przecież dla średnio inteligentnego człowieka jest to dość jasne że skoro GDP w ciągu 30 lat w Chinach wzrósł do tego stopnia że już Chiny są drugą czy trzecią potęgą gospodarczą świata, to w ciągu następnych lat 20 będą w stanie zbudować wszystkie elementy potrzebne do odgrywania roli supermocarstwa. Chyba że Obserwator nie wie że Chińska gospodarka jest już potęgą? Albo nie ma umięjętności logicznego myślenia. To prawda że nazwałem Obserwatora mało inteligentnym. Po prostu dlatego że taka jest prawda. Nie potrafi on powiązać jednych faktów z innymi w całość i widzi te działania oderwane. Jeżeli on pisze w ad. 116 że: „Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska? Wróżenie z fusów i pisanie tekstów na naciąganych przesłankach to nie jest droga do prawdy.” Przecież banksterzy byli w czasie I wojny światowej, była też Liga Narodów, Entente, a w II wojnie światowej „gwarancje” dla Polski, a i tak wojna wybuchła, w której uczesniczył ZSRR ( II wś), i wiele państw które w Lidze narodów nie było. Zresztą, co ma piernik do wiatraka. Te organizacje, o których mówi Obserwator, służyły do wywołania wojen. To nie jest wróżenie z fusów lecz opieraniem się o fakty historyczne ukazujące zachowanie bansterów w przeszłośći. Dlaczego więc nagle miałoby być inne i banksterzy mieliby zrezygnować z wojen. O tym że Obserwator ma brak umiejętności logicznego myślenia i powiązania wydarzeń w całość możemy przekonać się z jego wypowiedzi ad. 116 gdzie pisze: „Nie wiem kim jesteś, ale twój wpis pachnie mi ratowaniem twarzy Marka S. Tekst jego trafił kulą w płot a nie w dziesiątkę. Jaki w nim mamy scenariusz? Zaatakują nas Chińczycy, muzułmanie z Turcją na czele, albo Rosja. A gdzie banksterzy? Gdzie NATO? Gdzie Unia Jewropejska?” No właśnie. Obserwator wie że jest coś tu i tam, i teraz rozpaczliwe zadaje pytania aby ktoś mu wyjaśnił jak się sprawy w jednym miejscu mają do innych spraw gdzie indziej. W dużej mierze to zrobiłem i każdy kto ma trochę dobrej woli potrafi dostrzec że logika jest prawidłowa i taki wariant jest prawdopodobny (choć nie musi się zdarzyć). Przypuszczam że Obserwator chce aby mu to wyjaśnić, szafując przy tym oskarżeniami zamiast, po prostu, zapytać. Zalecał bym zwrócenie na to uwagi, i czy, za jakiś czas, to co tutaj wyjaśniłem, Obserwator nie właczy do swoich artykułów, a co teraz nazywa „oparami absurdu”. Przypuszczam że Obserwator nie ma już nic więcej do powiedzenia i dlatego powtarza w kółko wyświechtane już slogany, i szuka podpowiedzi od innych. Dalej w ad. 153 twierdzi: „Islamu żydzi nie chcą „demokratyzować” a zdestabilizować i zniszczyć. Aby na wzgórzu świątynnym odbudować świątynię Salomona.” Ale nigdy nie przedstawił scenariusza na rozwój tych wypadków. Jeśli żydzi chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, przy pomocy USA i Unii Europejskiej, to po co tworzą kryzys w tych państwach i je osłabiają? Jeśli chcą zniszczyć islam, jak twierdzi Obserwator, to po co sprzedają broń na masową skalę Arabii Saudyjskiej i po co przekazują technologie militarne Turcji? Czy to nie sprzeczność? Obserwator mówi: „Dlatego tak spieszą się globaliści z destabilizacją i podbojem krajów islamskich. Chcą je wpędzić w haos, zanim żydowskie folwarki USA i Jewropa zbankrutują.” Czyli te folwarki USA i Jewropa same zbankrutują? A nie są celowo bankrutowane przez tych samych ludzi którzy, zdaniem Obserwatora, chcą zniszczyć islam? Jeśli chcą zniszczyć islam to po co im bankrutować w tym samym czasie te folwarki? Czy nie jest to sprzeczność? I po co im się spieszyć? Najwyraźniej logika niewiele obchodzi Obserwatora. Depopulacja Obserwator zarzuca że nie zająłem się depopulacją, tak jakbym w krótkim artykule mógł się zająć wszystkim co on chce. Pisze w ad. 26 „Jest jeszcze problem depopulacji. Znane są plany zbrodniarzy obniżenia liczby ludzkości do ok. 500 milionów Gojów. Pytanie – gdybyś był depopulatorem, od którego kraju zacząłbyś depopulację? Niezorientowanym przypominam że Chiny dobijają do 1,5 miliarda mieszkańców. Na takim samym terytorium jak USA żyje tam 5 razy więcej „darmozjadów”. Likwidacja Chin i Indii to depopulacja 1/3 ludzkości.” Informajce o depopulacji Obserwator klepie w kółko jak katarynka, powtarzając ją np: w ad 153. „Ponadto w planach zbrodniarzy jest depopulacja do poziomu ok 500 milionów Gojów. Gdyby więc nawet jedynie Chńczycy mieli przeżyć, to i tak miliard ich musi iść do piachu. Przy czym depopulacja Chin (i Indii) będzie łatwiejsza i „efektywniejsza” niż gdziekolwiek indziej. W samych Chinach mieszka tyle ludzi, co w całej Ameryce Południowej. Tylko, że skoncentrowani są na dużo mniejszym terenie, co ułatwie depopulacę.” Przypuszczam ze z braku logiki u Obserwatora nie potrafi on połączyć jednych faktów i celów z innymi. Powiem tylko tyle że takie działanie nie mogą się odbywać chaotycznie lecz planowo. Nie będę tego problemu tutaj przedstawiał bo jest to poza zakresem omawianego tematu w powyższym artykule. Jeśli Obserwator potrafi to niech sam przedstawi sekwencję zdarzeń. Chyba że czeka aż mu to wyjaśnię i wtedy przepisze to do swoich artykułów, przypisując sobie autorstwo (jak wiele razy poprzednio). Działania komplementarne Obserwator ciągle gada o różnych sprawach których nie potrafi powiązać w logiczną całość. W ad. 88 mówi: „Sytuacja wygląda tak: potężny kryzys nadciąga wielkimi krokammi. Tylko ślepiec tego nie widzi. Polska jest zniewolona, szabrowana, niszczona HAARP-em (te wszystkie kataklizmy pogodowe). Depopulacja już się zaczęła, już trwa. Codex Alimentarius, GMO, chemtreils, big pharma, HAARP. Dojdzie jeszcze głód, choroby, bunty głodowe (spowodowane bankructwem) tłumione krwawo przez policję i wojsko. A pan nas straszy muzułmanami albo Chińczykami. Ewentualnie Ruskimi.” Tak jakby te zjawiska się wzajemnie wykluczały. W rzeczywistości one się wzajemnie uzupełniają. W swoich zarzutach Obserwator, podobnie jak w dyskusji z Larkowskim, wykracza poza ramy mojego artykułu, tylko po to aby spacyfikować przeciwnika, a nie dociekać prawdy. Mówi o depopulacji (ad. 153), sytuacji finansowej (ad. 153) a co nie jest przedmiotem tego artykułu. Obserwator stwarza przez to chaos, mówiąc o wszystkim i niczym, z czego nic nowego nie wynika. Tamże też mówi: „Marek S kompletnie przemilcza sytuację finasową świata, zwłaszcza żydo-Zachodu. Duży USrael i Unia Jewropejska są już bankrutem, a potężny kryzys zacznie się jeszcze w tym roku, najpóźniej w przyszłym. Prawdopodobnie będzie to ten właściwy, wymarzony przez Rockefellera kryzys (potrzebujemy jedynie wystarczająco wielkiego kryzysu, a ludzie zaakceptują nowy porządek świata). Tutaj leży klucz do przyszłości, a nie tam, gdzie go szuka Marek S.” No więc niechże on przedstawi ten klucz do przyszłośći. On tego nie robi. Jak sam wspomniał w ad. 146 że: „Na pisanie nie mam ochoty. Jestem „obserwatorem” i to mi wystarcza.” Nie o fakty chodzi bowiem Obserwatorowi czy wyjaśnienie czegokolwiek, lecz o atak na mnie. On nie wyjaśnia, a nawet nie zastanawia się, do czego potrzebny jest ten światowy kryzys. I czy światowy kryzys jest celem czy metodą? To już jest poza możliwości Obserwatora. Polska drugą Judeą Obserwator twierdzi że następująca możliwość jest nieprawdopodobna (dla niego). Pisze on: „Czy po to żydzi doprowadzili do drugiej wojny św., aby wyłudzić zainscenizowanym holokaustem utworzenie Izraela, a teraz mieliby rezygnować z ich Erez Izrael, mieliby porzucić „ścianę płaczu” i z żydolandii nr 3 robić stolicę świata.” Tak jakby te działanie się wzajemnie wykluczały. One są komplementarne czego Obserwator nie rozumie. Wytłumaczyłem już mu to w mojej odpowiedzi pod 3 częścią „Skowytu”, a on wkoło Macieju na tą samą nutę. Polska ma być drugą Judeą (według mnie) i przedstawiłem na to wywód w jednej z części „Skowytu”. Nie oczekuję, a nawet nie chcę, aby mi wierzona. Niech każdy obserwuje wokół co się dzieje, i jak przypuszczam, w żadnym innym kraju, nie będzie takich działań jak w Polsce a mających na celu wyeliminowanie Polaków-słowian. Obserwator pisze w ad. 153: „Marek S jest święcie przekonany o kluczowej roli Polski w planach banksterów. Jest to nonsens. ” Ja na poparcie swoich twierdzeń przedstawiłem dowody. Obserwator nie przedstawił NIC oprócz twierdzenia że on uważa że to nonsens. Tak właśnie wyglądają jego konkrety o których sam mówi w ad. 130 że: „Subiektywne oceny należy popierać konkretami. Tak jak to robię ja.” Popiera swoje twierdzenia następnymi „konkretami” z ad. 153. „Ale postawa taka jest przejawem infantylizmu i kompensowania sobie kompleksu niższości.” Lecz później nawet sam Obserwator potwierdza że Polska jest „specjalnie” traktowana przez żydów gdzie wszystko kontrolują. Pisze on: „Marek S żyje w oparach absurdu. Po co żydzi mają inscenizować atak na Polskę, skoro Polski już nie ma. Zamiast niej jest ży