Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Waldek o Chwała samochwałom
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Moher49 o Budynie na prezydenta!
    hulajdusznik o Zmarł Adam Słodowy
    Sarmata o Kard. Raymond Leo Burke: diabe…
    Leo o Na Suwalszczyźnie odkryto cmen…
    Leo o Na Pomorzu istnieją megality z…
    Salcie o Wolne tematy (64 – …
    wanderer o Zmarł Adam Słodowy
    NICK o Zmarł Adam Słodowy
    Marucha o Czas wprowadzić pełne równoupr…
    NICK o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Mietas o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
    Bili de kid o Ławrow: Kongres USA nie zatrzy…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 500 obserwujących.

PRL a III RP próba oceny obyczajowej

Posted by Marucha w dniu 2011-08-25 (Czwartek)

Polska weszła w okres PRLu pozbawiona praktycznie swych elit. Skoordynowane wysiłki Niemiec i Rosji w okresie II Wojny Światowej doprowadziły do zupełnego wymordowania jej przedstawicieli. Stan ten w sposób zasadniczy zaciążył na dalszych losach naszej Ojczyzny.

Naród bez elit, będących naturalnym depozytariuszem jego wartości cywilizacyjnych, kulturowych i etycznych, jest jak człowiek pozbawiony głowy. Dobrze zdawali sobie z tego sprawę okupanci inicjując programy eksterminacji polskich elit. Oświęcimski obóz zagłady miał w swym pierwotnym założeniu służyć powyższemu celowi.

Administracyjny zakaz ponadpodstawowego kształcenia pozostałej przy życiu ludności polskiej, miał zagwarantować „rasie panów” tanie i niekonfliktowe źródło siły roboczej. Niewątpliwy sukces obu okupantów w wyżej przedstawionej sprawie nie był jednak pełny. Nie udało się bowiem dokończyć eksterminacji warstwy średniej polskiego społeczeństwa tzw. inteligencji. Warstwa ta kierowała się nadal starą polską zasadą „Bóg, Honor, Ojczyzna” i nadal mogła stanowić wzór do naśladowania dla reszty społeczeństwa. Z czasem sfera ta mogłaby wykształcić nowe narodowe elity zdolne do prowadzenia Państwa w kierunku zgodnym z jego interesami.

Temu naturalnemu procesowi zapobiegł jednak zabieg „podmienienia” elit PRLu przez Stalina, który wyekspediował do naszej Ojczyzny polskojęzycznych komunistów pochodzących z azjatyckiego plemienia wybranego. Ci zaś wraz z miejscowymi szumowinami z „awansu społecznego” ustanowili nową PRL-owską elitę. Rak ten przez lata wrósł w społeczeństwo stając się praktycznie nie do odróżnienia. Jego potomkowie do dziś brylują w studiach telewizyjnych, „kształcą” młodzież na „renomowanych uczelniach”, obsadzają redakcje „poważnych czasopism” i szlifują korytarze władzy. W przeciwieństwie bowiem do omówionej w poprzednim artykule sfery gospodarczej, której funkcjonowanie uległo diametralnej zmianie w momencie „transformacji ustrojowej”, w aspekcie duchowym (obyczajowym) mamy do czynienia z degradującym Naród kontinuum.

W okresie PRLu stopniowej erozji doznała istniejąca jeszcze inteligencja, z pokolenia na pokolenie obniżająca swe standardy etyczne i kulturowe. Postępująca pauperyzacja społeczeństwa wpędzała je stopniowo w kompleks niższości w stosunku do wszystkich, a w szczególności zachodu. Jego geograficzna bliskość rozbudzała dodatkowo postawy konsumpcyjne niemożliwe do zaspokojenia w istniejącym systemie społeczno- politycznym.

W okresie 45 lat PRLu sytuacja ta spowodowała szereg zaburzeń społecznych, które władza tłumiła siłą. Nie umniejszając nic ideowym przywódcom tych zrywów, należy jednak podkreślić, że bez zaistnienia przyczyn natury stricte materialnej (podwyżek cen) nie miałyby one miejsca.

Tak więc okres PRLu charakteryzuje się stopniową erozją wartości duchowych społeczeństwa i wzrostem postaw materialistycznych. Gwałtownemu przyspieszeniu uległy te procesy w momencie przejścia do III RP.

Podobnie jak to było w przypadku gospodarki, taki i w tym przypadku zachód przystąpił do sterowania „transformacją ustrojową” z precyzyjnie ustalonym planem. Wykorzystywano w tym przypadku wieloletnie doświadczenia z zakresu marketingu i inżynierii społecznej.

W tym celu korporacje zachodnie, głównie niemieckie, przejęły kontrolę nad rynkiem sprywatyzowanych mediów. Kamieniem węgielnym tych działań było „ufundowanie” Gazety Wyborczej z pomocą amerykańskich funduszy. Te media, które formalnie pozostały w rękach publicznych (Telewizja Polska) obsadzone zostały wypróbowaną komunistyczną agenturą przewerbowaną przez zachodnie ośrodki decyzyjne.

Drugim istotnym krokiem była „reforma edukacji” według „standardów unijnych”, która gwarantowała to że absolwentów uczelni można było spokojne zakwalifikować do kategorii ignorantów-„wykształciuchów”. Dzięki procesowi deindustrializacji kraju, na margines zeszły nauki ścisłe i techniczne, które w PRLu produkowały wysokiej klasy specjalistów. Zastąpiły je teraz nauki społeczne, ekonomia, marketing, business administration (studia MBA), które tak jak to miało miejsce na zachodzie produkują rzesze pasożytniczych szarlatanów i propagandzistów pozostających na usługach wielkich korporacji i nie wnoszących do życia społecznego żadnych wartości materialnych lub duchowych.

Zaczął się proces kolejnej „podmiany”. Tym razem inteligencję zastąpili „młodzi, wykształceni z dużych miast”. Ta nowa klasa społeczna oprócz wspomnianej już ignorancji i wytresowanej bezmyślności, charakteryzuje się niespotykaną nigdzie na zachodzie wulgarnością. Słownictwo w rodzaju „kurwa” czy „jebanie” są najczęściej używanymi wyrażeniami na salonach III RP. Tak więc zachodowi (Niemcom) udało się osiągnąć cel zdefiniowany ale nie zrealizowany w okresie Generalnej Guberni. Zlikwidowano polskie elity i inteligencję i sprowadzono resztę społeczeństwa do poziomu „podludzi” stanowiących tanią siłę roboczą, na którą na dodatek nie trzeba polować jak na dziką zwierzynę, jak to miało miejsce w okresie okupacji (łapanki i wywóz na roboty).

Rezultaty zachodniego kulturkampf’u w III RP, o całą magnitudę przewyższają w obszarze obyczajowym „osiągnięcia” uzyskane przezeń w sferze gospodarczej.

Głównym adresatem tegoż były i są kobiety, które odgrywają zasadniczą rolę zarówno w procesie wychowawczym jak i prokreacyjnym każdego społeczeństwa. Zgodnie ze starym żydowskim powiedzeniem „jeśli mężczyzna upada, to upada sam, jeśli kobieta, to z nią upada całe społeczeństwo” właśnie na kobiety poszło zmasowane uderzenie propagandowe. Metoda ta znalazła swój formalny wyraz w amerykańskiej doktrynie wojny kulturowej.

W procesie szerzenia zachodniej „demokracji i postępu”, USA obok działań militarnych (exemplum „humanitarnych bombardowań”) stosują też kulturkampf, w postaci sformalizowanego systemu HTS (human terrain system ), o którym otwarcie informuje się na stronie internetowej armii amerykańskiej. Głównym celem wspomnianego kulturkampfu są właśnie kobiety. System ten stosowany jest z powodzeniem także tam gdzie nie spadają NATO-wskie bomby np. w Polsce.

Według opinii fachowców z HTS, relatywny brak sukcesów w „szerzeniu wartości zachodnich” w krajach islamu spowodowany jest pozycją społeczną tamtejszych kobiet, które pozbawione są dostępu do zachodnich mediów oferujących „produkty” przez ten system sfabrykowane. Wyrażając się kolokwialnie, nie łatwo jest je z powyższej przyczyny zdemoralizować.

Kilka dni temu na moim ulubionym polskojęzycznym portalu Onet.pl ukazał się artykuł sygnalizujący gwałtowny wzrost zainteresowania Polaków „żonami ze wschodu”. Polacy umieszczający na portalach matrymonialnych swe ogłoszenia nie mogą wprost opędzić się od młodych kandydatek, które u siebie w ojczyźnie traktowane są jak (cytuję dosłownie) „worki na spermę”. A u boku z reguły grubo starszych od siebie Polaków znajdują „partnerskie małżeństwa”. Nie grymaszą przy tym, że przyjdzie im żyć w „blokowiskach” lub jeździć samochodami z tapicerką z tworzyw sztucznych itp. Polki natomiast wymagają od swych potencjalnych partnerów bezwzględnie lepszych standardów życiowych.

Autor konkluduje artykuł stwierdzeniem, że zapewne wschodnie piękności nie zakochują się w brzuszkach i łysinach starszych Polaków, ale za nieco lepsze warunki życia oferują swym partnerom ciepło domowego ogniska. Obdzierając nieco z delikatności powyższą konkluzję, można stwierdzić że w zamian za usługi seksualne spodziewają się one uzyskać takie czy inne korzyści. Tego typu transakcje definiują pojęcie prostytucji. Ponieważ autor wspomnianej publikacji należy zapewne do nowej generacji „młodych, wykształconych” to tego typu niuanse są mu prawdopodobnie obce. Ale czy tylko „młodzi, wykształceni” nie znają elementarnych zasad etyki?

W korespondencji prowadzonej kilka lat temu z prezesem Wspólnoty Polskiej ś.p. profesorem Andrzejem Stelmachowskim zaskoczył mnie entuzjazm z jakim pisał o zdolnościach Polek, które „umieją sobie radzić w życiu” , a jako przykład podawał fakt że w okresie PRLu każdy z kolejnych ambasadorów Włoch wyjeżdżał z naszego kraju z polską żoną. Świadczy to niewątpliwie o przedsiębiorczości polskich „pań”, ale czy powinno to być powodem do dumy? Taka „umiejętność radzenia sobie w życiu” jest właśnie formą prostytucji, która jest wyjątkowo podłym procederem, odczłowieczającym kobiety i zamieniającym je same i ich życie w towar, który sprzedaje się za prawdziwe lub wyimaginowane korzyści materialne lub duchowe (np. kariera, sława). Często mylona jest ta profesja z rozwiązłością seksualną, która będąc niewątpliwą przywarą, stoi znacznie wyżej w hierarchii moralnej. Dlatego też można mieć w życiu dla przyjemności dwudziestu kochanków i kwalifikować się tylko do kategorii „osób rozwiązłych”, na podobieństwo jakże popularnego żarłoka grzeszącego „nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu”. Można natomiast przeżyć cały żywot z jednym tylko partnerem i być prostytutką. Większość polskich „pań” nie wie o tym i dlatego tak dobrze „daje sobie radę w życiu”. Gdyby przedstawiciele polskiej inteligencji, zajmujący do tego takie stanowiska jak prof. Stelmachowski, o tym wiedzieli mogliby służyć społeczeństwu w porządkowaniu zachowań moralnych. Ale nie wiedzą, a nie mając rozeznania w podstawowych zasadach etyki skazani są na błądzenie.

W okresie PRLu błądziły po manowcach tylko pojedyncze jednostki. Teraz duże polskie centra akademickie, takie jak Kraków, Wrocław czy Poznań, zamieniły się w euroburdele, do których tłumnie ściągają młodzi z zachodu przyciągani niskim czesnym i pseudo-studiami wykładanymi w „europejskich językach”. Dogodne połączenia lotnicze sprowadzają też weekendowych rozrywkowiczów. Jedni i drudzy otoczeni są zawsze wiankiem polskich „pań”, które zgodnie z mymi naocznymi obserwacjami nie grymaszą tak jak to ma miejsce w ich stosunkach ze swoimi rodakami, ale wręcz przeciwnie bez zażenowania łaszą się do nich publicznie wpychając się niemal w rozporki. Jak należy przypuszczać działa tu identyczny mechanizm, podpatrzony u ich wschodnich koleżanek.

Do zjawiska „emigracji małżeńskiej” i zarobkowej należy dodać jeszcze proceder handlu zawodowymi prostytutkami.

W schyłkowym okresie PRLu zbulwersowała opinię publiczną sprawa eksportu młodych dziewcząt do włoskich burdeli. Rekrutowano je jako tzw „tło artystyczne” dla polskich zespołów tam występujących. W sumie wywieziono ich około tysiąca. Tak przynajmniej podawały media na podstawie prowadzonego śledztwa. Komunistyczne władze podjęły kroki w celu sprowadzenia tych prostytutek do kraju. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne zamieszany w aferę wiceminister rządu PRLu, który umożliwiając wyjazdy dziewczyn otrzymywał w zamian za ich pracę dzienną prowizję, popełnił samobójstwo.

Kilka dni temu czytałem artykuł BBC dotyczący zjawiska „eksportu” prostytutek z Europy wschodniej i centralnej do zachodniej. Według danych szacunkowych ten handel żywym towarem kształtuje się na poziomie 200 tysięcy kobiet rocznie, głównie z Polski. Wydaje się że porównanie tych dwu przypadków, dobrze ilustruje różnice w skali degradacji społeczeństwa polskiego okresu PRLu i III RP. Na marginesie tylko warto dodać, że żaden oficjel „wolnej i suwerennej” Polski nie odebrał sobie z tego powodu życia. Nie prowadzi się też zapewne żadnych śledztw z tym związanych. W końcu państwo ma być oszczędne! A i opinii publicznej nie zainteresuje się tym banalnym zjawiskiem społecznym jakie ma miejsce w „wolnorynkowym, ekskluzywnym klubie bogatych” zwanym Unią Europejską.

W niedawnej przeszłości Naród Polski znajdował się o włos od biologicznej zagłady z rąk Niemców. Byłby to smutny ale honorowy koniec II Wojny Światowej. Ironią losu można nazwać fakt, że zostanie on obecnie (pozwolę sobie użyć salonowego określenia) zajebany na śmierć przez tychże i wszystkich innych którzy mają na to ochotę. No cóż, niewiele już zostało w społeczeństwie z tradycyjnej zasady „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Boga mają dziś wszyscy, ale najczęściej jest nim „rynek”. Honor,nawet jeśli znany jest „młodym, wykształconym”, to kojarzy się im jedynie z wstydliwym objawem przypadłości psychicznej zwanej „oszołomstwem”. A Ojczyzna?

W okresie niedawnego otwarcia niemieckiego rynku pracy dla Polaków wiele czasu poświęcono analizom i prognozom spodziewanych tego efektów. Prezentowano wiele kolorowych wykresów, list najatrakcyjniejszych dla emigrantów zawodów, ubolewano nawet nad faktem, że „Niemcy spóźnili się z otwarciem swego rynku pracy” i skorzystała z tego Wielka Brytania przyjmując gros emigrantów. Nie spotkałem się natomiast z alarmami dotyczącymi zagrożenia biologicznej egzystencji Polski spowodowanej omawianym zjawiskiem. Kilkutysięczny odpływ młodych emigrantów z dotkniętych kryzysem krajów takich jak Irlandia czy Włochy, powoduje w tamtejszych mediach larum. A w III RP nic! Czym to tłumaczyć? Chyba tylko tym, że Jej mieszkańcy uważają się za obywateli nowego superpaństwa Unii Europejskiej, a swą narodowość określają jako „europejską” . Tylko w takim bowiem przypadku fakt odpływu ludności z jednej prowincji do innych ma wymiar czysto ekonomiczny. Jeśli exemplum na Śląsku zabraknie węgla i ludność w poszukiwaniu pracy przeniesie się do Wielkopolski, to cóż za problem? Zalesimy Śląsk tworząc np. park ekologiczny i kwita! W taki chyba sposób rozumuje obecnie polskie społeczeństwo w odniesieniu do III RP i Unii Europejskiej. Problem jest w tym, że inne unijne nacje nie rozumują według takich kryteriów i koncentrują się na swoich narodowych interesach. A to stanowi już poważny problem dla III RP. Problem ten musi znaleźć swe rozwiązanie w sferze politycznych działań naszych narodowych przywódców. To jednak stanowi temat do kolejnego artykułu.

Ignacy Nowopolski
http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl

Komentarze 63 to “PRL a III RP próba oceny obyczajowej”

  1. […] Comment! PRL a III RP próba oceny obyczajowej […]

  2. dyskutant said

    Nie jestem „nowopolskim” ale jestem POLAKIEM i z tego w/zapodanego artykulu wyciagam jeden zasadniczy (dla mnie ) wniosek,ze z elitami to jest tak jak z jelitami mozna przez nie przepuscic wszystko , co przez gardlo przejdzie.

    Jaki byl to byl ten PRL ale byl we wiekszosci POLSKI a nie zydowski czy niemiecki,moze troche ruskim zalatywal czyli „wsjo rawno” !
    Na nic tu uczone wywody gdy ktos nie powie szczerze czym byl i co mial POLAK za PRL-u a co ma dzisiaj .
    Starsi pamietaja,ze napewno mial PRACE i jakies wyniki z niej .
    Odbudowal POLAK POLSKE ze zniszczen wojennych (nikt za niego tego nie zrobil) ,mial szkole za darmo ,opieke zdrowotna taka,ze nie wystawal pod gabinetami lekarskimi miesiacami,mial chleb i ziemie na ktorej oplacalo mu sie pracowac,zawsze cos wyhodowal i sprzedal
    Mial zdrowa swojska polska zywnsoc a nie zachodnie gowno przerobione,
    byl SOBA i U SIEBIE,nie tulal sie po swiecie za ochlapem pracy.

    Tak wiec niech „nowopolscy” nie pouczaja chocby starych jak bylo ale napisza
    TERAZ STRZEZE kim,czym i dla kogo jest Polska, chocby ta jeszcze z nazwy i racji zamieszkania w niej POLAKOW pomieszanych z obcymi przybledami i MIESZANCAMI .
    I to nie wyuczonym jezykiem dziennikarskim czy innym filozoficznym ale prosto z mostu i po polsku bez obcych wyrazow,bez obwijania w bawelne,ze Polska jest nasza ,BO NIA JUZ NIE JEST .
    JEST ROZKRADZONA,ROZBROJONA i SPRZEDANA W OBCE RECE
    A NAROD POLSKI STAL SIE NAJEMNIKAMI,WYROBNIKAMI za ochlap.

    Czas konczyc ludziom mydlenie oczu i przetarcie ich PRAWDA.
    Nie chodzi tu ,ze ja akurat tesknie za komuna,czy PRL-em ale tesknie za PRAWDA,ktora niech chociaz jeden z poslow czy senatorow wsplczesnych „jelit” wygarnie na trybunie sejmowej jak uczynil to swego czasu sp.Andrzej Lepper,co warto odszukac w archiwach internetowych i tu zapodac dla przypomnienia „wszelkim jelitom”,ktore zaniedlugo wszystkim zaczna burczec z glodu ,bo Zyd i Niemiec przejal dystrybucje zywnosci i ja serwuje w coraz wyzszych cenach a zaniedlugo zacznie porcjowac gojom w obozach zniewolenia !

    CZAS NAM POWSTAC Z KOLAN i KONCZYC GLOBALNA NIEWOLE !!!

  3. FAKIR said

    Zamieszczę po raz kolejny dla uzmysłowienia skali problemu jak nas zniewolono

    Ilość Polaków żyjących poniżej minimum socjalnego (i tak skandalicznie naciąganego bo często zawiera sam czynsz dla kilkuosobowej rodziny) :

    1989 rok – 15%
    1990 rok – 25%
    1991 rok – 27%
    1992 rok – 29%
    1993 rok – 34%
    1994 rok – 40%
    1995 rok – 41%
    1996 rok – 47%
    1997 rok – 50%
    1998 rok – 52%
    1999 rok – 53%
    2000 rok – 55%
    2001 rok – 57%
    2002 rok – 58%
    2003 rok – 59%
    2004 rok – 61%

    …..po 2004 roku w związku ze wstąpieniem do UE zmieniono zasady obliczania i już nie ma nawet sensu podawać bo wszystko mogą przekręcić

  4. FAKIR said

    Źródło GUS

  5. 166 bojkot TVN said

    Znowu jakiś autor używa zwrotu „zlikwidowano polskie elity”
    Kto autorze drogi „zliwkidowa(ł)no”?
    Na czyj rozkaz, wg czyjej koncepcji?
    Jak można pisać takie rzeczy, kiedy obecne „polskie” elity pochodzą od panów Michników, Mazowieckich, Geremków, Kuroniów, Kwaśniewskich, M.Siwców, wykute na wzór takiego barachła jak Wojewódzki i Majewski, najlepsze żydowskie wzory dla Polaków.
    Największe emerytury pobierają najwięksi zbrodniarze, bo sobie takie prawo uchwalili po wymordowaniu w Katyniach, Palmirach, Dachau, Oświecimiach, i wszędzie gdzie popadło najlepszych Polaków.
    Ambasador Izraela wystąpił w TVP z jakiegoś tam powodu (inni ambasadorowie nie mają takich przywilejów), i mimochodem stwierdził, że w 1939 roku tuż przed wybuchem II wś. w Warszawie Żydzi stanowili ok 30% mieszkańców. No tak! Może?
    Tylko jedno się coś nie zgadza: W Palmirach jest cmentarz gdzie złożone są szczątki ludzi, warszawiaków, pomordowanych w latach 1939-1943, którzy byli aresztowani albo zatrzymani w łapankach.
    Jest tam mnóstwo – las – krzyży, są też pojedyncze macewy. Macewy stanowią może 0,5% wszystkich nagrobków, czyli taki odsetek tam pochowanych.
    Palmiry są dowodem, że celem hitlerowskich morderców byli POLACY. ŻYDZI ZAPEWNE ZOSTALI ZABICI PRZYPADKOWO.
    Gdyby prawdą było co twierdzą bezczelnie organizacje żydowskie, że to Żydzi byli główną ofiarą Niemiec hitlerowskich, to wśród zabitych w 1939 roku powinno być proporcjonalnie tyle ludzi pochodzenia żydowskiego. A nie ma.
    Tu zaraz oczywiście Gross napisze, że to Polacy wybili Żydów, zupełnie pomijając fakt, że to Polacy byli głównym celem Niemców-morderców, że byli mordowani po prostu na ulicach, jak zwierzęta.

    We wtorek marszałek Senatu B.Borusewicz publicznie odniósł się do paktu Ribbentrop-Mołotow w czasie uroczystości w Muzeum Powstania Warszawskiego. pierwszy raz publiczna osoba, publicznie (z dusza na ramieniu) przypomniała ten zdradziecki pakt, zawarty miedzy Niemcami a ZSRR/CCCP, czyli miedzy Hitlerem a Stalinem, czyli między niemieckojęzycznymi a rosyjskojęzycznymi Żydami.
    B.Borusewicz przypomniał, ze totalitaryzm niemiecki niczym w swej zbrodniczości nie różnił się od radzieckiego, i na marginesie wspomniał, że nie wszystkie zbrodnie zostały osądzone. Ciekawe zjawisko na scenie politycznej to wystąpienie, teraz, bez żadnej okrągłej rocznicy, ale zapewne B.Borusewicz wie dlaczego teraz przypomina tzw. międzynarodowej opinii publicznej o tym zbrodniczym pakcie. Dziennikarze na wszelki wypadek nie komentowali tego zdarzenia, co jest tym bardziej wymowne, bo niby dlaczego, nie potrafią ,nie rozumieją, czy może mają zadanie zamilczeć tę zdradę i zbrodnie, jak to ma miejsce od 1939 roku?

    Czy pakt Ribbentrop-Mołotow miał „wyczyścić” polskie ziemie z Polaków, żeby tu zrobić Polin? http://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_Nisko – Operacja Nisko – hitlerowski projekt założenia żydowskiej kolonii – imitacji niezawisłego państwa, w okolicach Niska, w 1939.
    Pytanie dla historyków: DLACZEGO HITLER ZMIENIŁ ZDANIE? Zmienił zdanie, czy dostał inne rozkazy?

  6. Kapsel said

    W wyniku postępu cywilizacyjnego i technologicznego, na rynku pracy pojawiają się nowe zawody.
    Art director-dyrektor-artystyczny
    Audytor energetyczny
    Barista
    Brand manager
    Coaching
    Coolhunter
    Copywriter
    Doradca finansowy
    Doradca kredytowy
    Dyplomowana opiekunka do dziecka
    Fundraiser
    Groomer
    Hipoterapeuta
    Key account manager
    Konsultantka slubna
    Marynarz
    Mechartonik
    Mediator sadowy
    Merchandiser
    Mystery Shopper
    Payroll manager
    Pilot samolotów pasażerskich
    Programista gier komputerowych
    Rezydent
    Specjalista od szkoleń
    Spokesman
    Statysta
    Telepracownik
    Tester gier
    Trendsetter
    Underwriter
    Zoopsycholog
    http://www.wup.lublin.pl/wup/foty/fckeditor/File/ciz/poradnictwo/kluby/nowe_zawody.html

    Piotr Tymochowicz
    polski doradca medialny, specjalista ds. wizerunku i marketingu politycznego, konsultant w zakresie prowadzenia negocjacji, autor i propagator metod Teorii Wywierania Wpływu

    Autor koncepcji takich, jak m.in.: nowe ujęcie analizy transakcyjnej w zastosowaniu do analizy osobowościowej, model multitripleksowy, klasyfikacja taktyk i strategii negocjacyjnych oraz manipulacyjnych.

  7. dyskutant said

    Nie dziw sie „bojkot” – ten co przy wladzy widzi tylko siebie i swoich ,co tam reszta.
    To,ze Zydzi panosza sie juz nie tylko w Polsce ,ktora osiem wiekow przytula ich do swojej piersi a oni wyssali jej mleko ale dominuja i panosza sie juz na calym swiecie .
    Czynia sobie swiat poddany,chca NWO i calego barachla z tym zwiazanego tylko po to aby tylko im bylo dobrze .
    Oni juz graja w otwarte karty a GOJE STULILI USZY !

    Podpowiedz ludziom „bojkot” co maja czynic ,moze znajdziesz jakies rozwiazanie .
    Chyba nie obawiasz sie o tym pisac ?

  8. dyskutant said

    Kapsel idz do diabla z tym nazewnictwem !
    Przeciez to nie polskie ,tak samo jak i ci co to wprowadzaja .

  9. Kapsel said

    Re 8
    A czy to ja ponazywałem i wymyśliłem ???.

    Dodam tylko że najpopularniejszym zawodem wykonywanym współcześnie jest zawód Statysta.W tej kategorii są już i sędziowie.posłowie itp…itd….
    Zawód: Statysta
    Statysta to w filmie osoba nie będąca aktorem, odgrywająca proste role w tle wobec postaci głównych. Zazwyczaj do filmu statyści wybierani są spośród przypadkowych ludzi, którzy zgodzili się wystąpić na planie filmowym za niewielką gażę. W niektórych filmach statyści jednak posiadają bardziej rozbudowane role, przez co wchodząc ze sobą w interakcje, tworzą bardziej realistyczne tło.
    Obowiązki zawodowe:
    W przypadku tego zawodu trudno mówić o typowych obowiązkach zawodowych. Najczęściej są one sformułowane jako „przemieszczanie się po planie filmowym zgodnie z wytycznymi reżysera”.
    Wykształcenie i wymagania zawodowe:
    W zawodzie statysty nie ma wymagań dotyczących poziomu wykształcenia.

    z wytycznymi „reżysera”….jednym z najznakomitszych reżyserów jest niejaki Zbigniew Brzeziński autor takich słów:
    …”Putin od roku pluje w twarz Stanom Zjednoczonym, a w odpowiedzi dostaje zaproszenie na rodzinne spotkanie” i książki:
    . Amerykańskie przywództwo i jego geostrategiczni słudzy.) (1997)…co prawda nie czytałem tej książki ale sam tytuł już mnie zniechęca.

  10. obserwator said

    W PRL „nierząd” (prostytucja) był nielegalny. To samo dotyczyło pornografii. Homoseksualiści ukrywali się w katakumbach, gdyż homoseksualizm definiowany był jednoznacznie jako zboczenie, a nie jako „orientacja”.
    Na złodziei i morderców były paragrafy. Poza państwowym lotkiem hazard był zabroniony. Ludzi, całych rodzin z dziećmi, nie wyrzucano na ulicę. Bezdomni byli absolutnym wyjątkiem. Bezrobocie było praktycznie nieznane.
    Owszem, władza stała ponad prawem, ale takiego burdelu, rozpusty i deprawacji jak dzisiaj nie było.
    A mimo to PZPR przedstawia się jak synów diabła.

  11. KaRabin said

    Komunizm hmm…. ,
    Jak się żyło? Robotnik miał pracę nikt go na bruk nie wyrzucał .Stać go było na wyjście do knajpy raz w tygodniu z małżonką ( restauracji było mnóstwo a jedzonko przepyszne) Jechał na wakacje z rodziną dofinansowane przez zakład pracy ,inteligencja na podobnych zasadach mogła w nagrodę pojechać np. do Bułgarii. Kościoły były pełne ,ludzie dla siebie mili i pomocni. Złodziej siedział we więzieniu ,na ulicach było bezpiecznie. Jedzenie…. To co teraz jest dla wybranych za grubą kasę pakowane w delikatesowe szare torebki za komuny było dostępne dla każdego. Nauczyciel w szkole był autorytetem i nikt nawet nie pomyślał ,ze można mu założyć kubeł na głowę. Były budowane huty ,stocznie i inne przedsiębiorstwa które w „wolnej” Polsce zostały w złodziejski sposób sprzedane lub rozłożone na łopatki bo były konkurencją dla zachodnich firm ,patrz HORTEX, stocznie Pollena itd. W 1980r za namową cwaniaków robotnik uwierzył ,że kapitalizm go wyzwoli i przez rok czasu strajkował dzięki czemu kraj zbankrutował. Wojsko było uzbrojone po zęby w najlepszy sprzęt.
    W latach 1956 -1989 z powodu represji poniosło śmierć mniej ludzi niż zmarło z głodu lub zamarzło ostatniej zimy. Jesienią widzowie TVP2 nie zobaczą już „Wideoteki Dorosłego Człowieka” wiecie dlaczego bo pokazywał w pozytywny sposób czasy PRL 
    Dodam jeszcze tylko ,że homoseksualizm był zabroniony i ścigany prawem.

  12. stary-stach said

    ostatnio wiele osób nakłania do niegłosowaniu ale zastanowiłem się nad tym i to nie ma sensu bo przecież do Polski ostatnio przyjechało 2600tys żydów. ponadto ok 8mln jest związanych z sb. Niechby tylko połowa z nich poszła na wybory to jest ponad 5 milionów ludzi – 20% uprawnionych do głosowania (wynik gdyby bojkot się udał i Polacy nie głosowali to uni i tak się przyklepią ) – a trzeba dodać że przyjeżdża coraz więcej żydów więc wynik 40% głosujących tzn że Polacy wogóle nie głosowali i co to zmieniło?????? efektywniejszego bojkotu wyborów nie będzie bo unych i szabasgojów jest 10600tys tj 40% uprawnionych do głosowania. Lepiej byłoby gdyby na Polaka zagłosowały. Nie głosowanie im służy

  13. stary-stach said

    panie Obserwator nie wszystko w PRL to złe było ale więcej było złego niż dobrego tak jak dzisiejszym PRL -rządzą ci sami
    przypomne panu bo demencja szechterów, fejginów , brystygierowe stolzmanów fleischfarbów i dzisiaj nie wszystkie nazwiska znam prawdziwe ale schnepfowie, szechtery, smolary kraśkowie -ikonowicze, gugały lisy aż włos sie jerzy na głowie .

    Niech sobie pan przypomni bo jest pan myślę z miasta i nie wie co to były tzw kontyngenty rolnicze gdzie głód na wsiach był tylko nieco mniejszy niż ten w Somalii

  14. JO said

    B dobry tekst.

    Problem jest w tym, ze Polacy mysla o Polsce a „elity” jak tu „zajebac” Polakow i Polki, jak to sie wyrazil autor artykulu.

    Jestesmy sami i bez oddolnego organizowania sie nie przezyjemy bez Pana Boga Interwencji.

    Panie Gajowy a co z Ta Gazeta interntowa? Pasuje Pan?

  15. JO said

    B dobry tekst.

    Problem jest w tym, ze Polacy mysla o Polsce a „elity” jak tu „za—-bac” Polakow i Polki, jak to sie wyrazil autor artykulu.

    Jestesmy sami i bez oddolnego organizowania sie nie przezyjemy bez Pana Boga Interwencji.

    Panie Gajowy a co z Ta Gazeta interntowa? Pasuje Pan?

  16. Goralka z Zakopca said

    Zabolalo mnie serce jak zobaczylam te wpisy , pomodle sie za tych co TESKNIA do komunizmu bo nie pamietaja ze nie wszystkim wiodlo sie dobrze , ja jako dziecko nie moglam pojsc do przedszkola
    bo rodzice posiadali skrawek gorskiej ziemii a jak wiadomo na tych gorzystych terenach trudno wychodowac cokolwiek, a jednak „rzad ” domagal sie kontyngentu co kwartal od kazdego chlopa polskiego bo musieli wyzywic wojsko i rzad a my, czyli moja rodzina nie mielismy co do garka wlozyc i dzieciom dac pozywienie , nie jeden raz szlismy spac jedzac sucha bulke polana mlekiem o ile bylo mleko bo musielismy zaplacic kare za „nieposluszenstwo” .
    I jeszcze jedno nie wszyscy jedzili na wczasy – nalezaly sie tym co gorliwie ‚pracowali dla systemu”
    To straszne jak ludzie maja krotka pamiec .

  17. zetem said

    Re 15.I ja jestem z tobą.Pamięć u ludzi bywa wybiórcza,i nie chodzi o to że nie pamiętają,raczej o to że albo pamiętają tylko to co im pasuje do ogólnego ideologicznego ideału,albo nie posiadają wiedzy na temat PRL.Za PRL usiłowano zrobić z nas bezwolną, jednokierunkową politycznie masę.Nie udało się,jak wiadomo,lecz mamy teraz rządy ich pogrobowców,podzielono kraj na pół,i sprawia się wrażenie że jest tak pluralistycznie.Jak czytam komentarz że PRL była raczej czysta od żydostwa,to śmiać mi się chce-przecież to oni stworzyli PRL i grali pierwsze skrzypce,i nawet po 68 roku ogłupiali naród do końca.A i teraz ogłupiają po przeskoczeniu na drugą stronę barykady.A to że pedały były w podziemiu, to jakiś pozytyw? Ja myślę,że jednak dobrze wiedzieć kto jest kto,i o co walczy.Nie będzie mógł teraz przypinać medalu bojownika o wolność.

  18. Chutor said

    Ukryta dobra polska elita

    Jedna z zasadniczych rownic miedzy zwierzeciem a czlowiekiem jest to, ze czlowiek posiada przymioty tworcze a zwierze nie.
    Im tych przymiotow jest wiecej tym wieksze sa szanse, ze taki czlowiek moze zbudowac trwala dobra wielka cywilizacje.
    W okresie PRLu istnialy bardzo sprzyjajace warunki dla rozwoju rodzimej elity.
    Kamieniem wegielnym byl polski katolicki wloscianin z licznym potomstwem!
    Zycie wiejskie z swej natury stwarza lepsze warunki dla kontroli spolecznej w malej spolecznosci. Stad zle zachowanie jednostki jest latwiej „wytykane” niz w miescie.
    Kosciol Katolicki, nawet w oderwaniu od spraw wiary, dzielil sie ogromna kultura rzymska z mieszkancami „zapadlych wsi”.
    Umysly w tych zasciankach nie byly zasciankowe.
    Ksztalcenie w domu tym lepsze im mniej ulatwien zyciowych bylo dostepnych. To wiodlo z koniecznosci do rozwiazywania samemu roznych problemow. Takie cwiczenia formuja sposob myslenia na cale zycie lub zubozaja gdy ich brak! A co sadzic o nawyku do pracy fizycznej wyrobionym w zagrodzie.
    Praca, w zaleznosci od srodowiska moze dobrze ksztaltowa osobowosc lub ja znieksztalcac.
    Wloscianin pracujac na swoim nie musi udawac, ze pracuje lub starac sie przypodobac komus np szefowi w pracy. Inaczej jest w duzych zakladach, nie ma znaczenia czy to jest jednostka panstwowa czy prywatna. Cale rzesze pracownikow maja nad soba „wladcow” w kazdym momencie. Takie to miejsca sa doskonale by umysl karlowacial.
    Ludzie wzrastajacy w wiejskich warunkach nie tylko sami sie doskonal lecz rowniez ich osobowosci promieniuje na innych.
    A gdzie porownanie jezeli chodzi o rozwoj dziecka od jego pierwszych krokow. Ktore dziecko rozwija sie lepiej: ten na czystym dywanie i czy te wiejskie brodzace przez kaluze po deszczu.

    Miales chamie zloty rog, nadal go masz, trzeba go odkurzyc i uzywac.

  19. JO said

    ad.17. Co nalezy robic podal Pan Marek S w „skowycie Psa Poety”…

  20. Z koziej doopy trąbka said

    Ponieważ losy Polski ścisle związane są z chazarią pozwolę sobie wkleić jeszcze raz tekst dr Dariusza Ratajczaka chociaż goście gajowki wiedzą to od dawna

    Chazarowie – korzenie współczesnego żydostwa
    http://www.infonurt3.com/index.php?option=com_content&view=article&id=509:chazarowie-korzenie-wspoczesnego-ydostwa&catid=38:dr-dariusz-ratajczak&Itemid=62

  21. RomanK said

    Idzta na nich zaglosujta
    Na tych mniej zlych…:-(((( MY narodofcy polscy bedziemy glosowac, zeby baby mogly daw…pardon.l…pracowac w polskich ubrdelach,na naszej ojczystej ziemi, niech tu obcy porzyjezdzaja- wtedy i i chlopy troche zarobia..za potrzymanie baby, pilnowanie auta, umycie auta czy za marketing swojej dziewczyny…siostry, corki..etc…

    Idzta i glosujta…na naszych mniej zlych panow….Idzta i glosujta badzta polakami!!!!

    Niech zyje 22 lecie qurestfa polskiego!!!!! Zwiekszmy swoj udzial w Unii..podeslijmy nowe wyzsze limity ,,, zwiekszmy plany do 500tys polskich dupeczek na rok

    Niech zyje Banda Czworga…Najlepsza Burdelmama Europy!

  22. JO said

    Panie Romanie K – Wdrazam Opcje Romana K – nie glosuje w wyborach.

    Tan czas przeznacze na umacnianie siebie i uswiadamianie innych.

  23. obserwator said

    Stary-stach

    A gdzie ja napisałem, że PRL było rajem i że za nim tęsknię?
    Wśród rządzących zdarzali się wtedy też Polacy. Choćby taki Siwak.
    A żydostwo bojąc się Kremla przynajmniej udawało, że troszczy się o polskie interesy.
    Zapomniałem dodać – zapędy rewizjonistów niemieckich i pełzająca germanizacja Ziem Zachodnich była w czasach PRL nie do pomyślenia.
    Polskie wojsko tylko raz, na dwa miesiące wysłano do Czechosłowacji. Ale nie musiało LWP walczyć tam a było tylko „statystą”.
    Nie tęsknię za PRL-em, ale gdybym miał wejhikuł czasu, to już dawno bym tam powrócił. Bo jak widzę dzisiejszy świat i dzisiejszą żydolandią nr 3 to doznaję zgrozy i torsji.

    A co do kontyngentów żywnościowych i głodu w Somalii…
    Cierpliwości…
    Zobaczy pan, co będzie tutaj za dwa lata…
    Jeśli pan przeżyje…

  24. leszek z żyrardowa said

    10.obserwator powiedział/a
    2011-08-25 (czwartek) @ 10:47:39
    W PRL „nierząd” (prostytucja) był nielegalny. To samo dotyczyło pornografii. Homoseksualiści ukrywali się w katakumbach, gdyż homoseksualizm definiowany był jednoznacznie jako zboczenie, a nie jako „orientacja”.
    Na złodziei i morderców były paragrafy. Poza państwowym lotkiem hazard był zabroniony. Ludzi, całych rodzin z dziećmi, nie wyrzucano na ulicę. Bezdomni byli absolutnym wyjątkiem. Bezrobocie było praktycznie nieznane.
    Owszem, władza stała ponad prawem, ale takiego burdelu, rozpusty i deprawacji jak dzisiaj nie było.
    A mimo to PZPR przedstawia się jak synów diabła.

    Niby to prawda jednak należy stwierdzić że obecnie jedynie postpeerelowska lewica , czyli SLD jest za wprowadzeniem spuszczania się do probówki w celu manipulacji zapłodnieniem i tylko oni popierają związki pedałów i lesbijek no i gotowi są dawać d… na wschodzie i na zachodzie zresztą bez cienia wstydu razem z tym obrzydliwym kaliszem i z tą starą i bezdzietną z powodu skrobanki w młodym wieku .seneszynką.

  25. JO said

    Panie Obserwator – sa rzeczy, o ktorych sie nie mowi Glosno. Czyzby Pan o tym nie wiedzial??

    Kim Pan Jest?

  26. Chutor said

    Ad 22 Obserwator

    „glod w Somalii”

    W skali porownawczej:
    w Somalii na kazde 43 urodzen w Polsce przypada ich 10(!)
    W Somalii ludzie umieraja w Polsce wymieraja.

    http://www.indexmundi.com/map/?t=0&v=25&r=xx&l=en

  27. obserwator said

    Dzisiejsza lewica nie ma nic wspólnego z PRL. Oni wyrzekli się realnego socjalizmu, przeszli na liberalizm i własność prywatną, stali się piewcami kapitalizmu i wasalami żydo-zachodu.
    To co dzisiaj głoszą to ideologia żydo-zachodu, a nie postpeerelowskość.
    Jedno się u nich nie zmieniło.
    Wtedy byli w „awangardzie postępu”, dzisiaj też!
    Jedynie co, to zmienili definicję owego „postępu”

  28. obserwator said

    Jo:

    Napisał Pan, cytuję:

    „Kim Pan Jest?”

    Jak to, nie widać? Jestem sobą, obserwatorem…

  29. JO said

    ad.26. Jak to nic? Maja tych samych przodkow, to po pierwsze. Po drugie Panie Obserwator, Sosjalizm – Stalinizm laczy tych Panow rowniez.

    Z czym troche sie zgadzam, ze nie maja nic wspolnego z realnym socjalizmem, bo go tworzyla „elita polskich komunistow”, ktora Uni przegnali….

    Pan tu troche maci, Panie Obserwator.

  30. JO said

    ad.27. Wydaje mi sie Panie Obserwator, ze Pan tu probuje przemycic mysli o takiej glebi jak Pana odpowiedz na pytanie Kim Pan jest.

    Nie chce byc tu soba i wyzwac Pana od razu od….

    Powiem tylko, ze Obserwator Obserwuje a nie sie wypowiada. Niech Pan sobie to przemysli i zda sprawe, ze nie ma Pan doczynienia z Debilami.

  31. Miet said

    Ludzie nie czepiajcie sie kazdego slowka czy polslowka bo to nie sprzyja dyskusji.
    Tytul wpisu jest wyrazny – chodzi o ocene i porownania obyczajowosci.
    Jezeli ktos napisze, ze pewne rzeczy za PRLu byly w lepszym stanie niz teraz, to czy zaraz ma to znaczyc, ze uwaza, ze PRL byl lepszym ustrojem???
    Czy to zaraz ma oznaczac, ze komus teskno za PRLem???

    Ja tez uwazam, ze szkolnictwo za PRLu bylo w duzo zdrowszej kondycji niz teraz.
    Ja chodzilem do LO w czasach bardzo trudnych bo byly to lata 1956-1960 i nawet wtedy, gdy ktos nie mial do szkoly „pod gorke” to mogl zdobyc bardzo dobre wyksztalcenie w kazdej niemal dziedzinie.
    Studia konczylem za Gomulki , doktorat zrobilem za Gierka. To wszystko dalo mi potem mozliwosc pracy tutaj w USA, tak ze nie bylem bez pracy w swoim zawodzie tutaj nawet przez miesiac.

    Ale czy to znaczy, ze piszac te slowa, twierdze, ze PRL byl lepszym ustrojem??? Bzdura!
    Dodam jeszcze, ze wychowywalem sie w duzej czesci na wsi i z cala pewnoscia moge stwierdzic, ze mimo bardzo ciezkich czasami warunkow, nikt – absolutnie nikt nie cierpial glodu.
    Nawet w okresie tzw. przymusowych dostaw, ktore byly rzeczywiscie bardzo uciazliwe, nikt glodem nie przymieral, jak tutaj ktos pisal.

  32. obserwator said

    Chutor:
    Cytat:
    „W Somalii ludzie umieraja w Polsce wymieraja.”
    Niestety…

    JO

    Za dużo u Pana podejrzliwości. To szkodzi…
    A o tym czy tylko „obserwuję”, czy też komentuję, to decyduję ja a nie Pan. OK?
    No i czy nazwałem kogoś „Debilem”?

    A jak ktoś się do tego poczuwa, to już nie moja wina.

  33. JO said

    ad.31. nie OK! ok?

  34. obserwator said

    Miet:
    Apelowanie o rozsądek jest skazane na porażkę.
    Dlaczego?
    Ci, którzy posiadają rozsądek, bzdur nie piszą i do nich apelować nie ma potrzeby.
    A apelowanie o rozsądek do tych, którzy go nie posiadają, to nonsens.
    Tacy będą dalej pisać bzdury.

  35. JO said

    ad. 33. Panie Obserwator, czy Pan jest Katolikiem Tradycyjnym?

  36. j said

    Dla odreagowania stresu prosze przeczytac ten kawalek z blogu Tomasza Urbasia o Januszu Korwinie-Mikke.
    Szczegolnie wazne dla mnie to zdanie, ktore ponizej wytluscilam. Prawdziwe az do bolu. I bolesne w swojej prawdzie. Niestety 😦

    „….Na pierwszych latach studiów wstąpiłem do Unii Polityki Realnej. Zrobiłem to z przekonania, albowiem wolnościowe idee UPR były mi aksjologicznie najbliższe. Zadałem sobie pytanie, czy radykalny program gospodarczy partii jest możliwy do praktycznej implementacji z punktu widzenia finansowego. Zainteresowałem się makroekonomią, finansami publicznymi, budżetowaniem i prognozowaniem. Owocem był sporządzony program gospodarczy oparty o model finansów publicznych. Jego wynik pokazywał, że idee Janusza Korwina-Mikke były niemożliwe do natychmiastowego zrealizowania, co najwyżej mogły określać cel w perspektywie co najmniej kilkunastu lat. Opracowanie na ten temat zrobiło się głośne we władzach UPR, zostałem mianowany członkiem sygnatariuszem UPR. Ale jednocześnie odkryłem, że lider partii głosił poglądy nie znajdujące oparcia w realiach finansowych. Zaczął rodzić sceptycyzm, co do jego celów. Sceptycyzm uległ pogłębieniu po obserwacji przebiegu posiedzeń najwyższych organów UPR. Uznałem, że celem Janusza Korwina-Mikke jest
    SKANALIZOWANIE IMPETU PRAGNACEJ ZMIAN MLODZIEZY ORAZ SRODOWISK WOLNOSCIOWYCH, ALE TAK ABY IDEE TE POZOSTAWALY WYLACZNIE PRZEDMUIOTEM ROZWAZAN TEORETYCZNYCH.
    Na przełomie wieków wycofałem się z aktywnej działalności w UPR, sygnalizując kolegom, że kiedyś do polityki wrócę.

    Na ostatnim roku studiów podjąłem pracę w Banku Inicjatyw Gospodarczych BIG S.A. jako analityk kredytowy. Tam dostrzegłem niepubliczną stronę transformacji gospodarczej. W szczególności interesy na styku szarej strefy i służb specjalnych. Zaproponowano mi pracę w bardzo znanym gdańskim prywatnym instytucie. Rozmowa z szefami tej instytucji, z perspektywy czasu i mojej obecnej wiedzy (lektura ujawnionych przez IPN instrukcji działania służb bezpieczeństwa), miała charakter werbunkowy. Jako warunek interesującej pracy, gwarantującej karierę w Ministerstwie Finansów postawiono zerwanie z UPR i wsparcie partii organizowanej przez to środowisko. Odmówiłem….”

    http://urbas.blog.onet.pl/Korzenie,2,ID393074870,DA2009-10-19,n

  37. z blogów said

    BIAŁY ORZEŁ BEZ KORONY Z SZYMBORSKĄ W TLE

    Aleksander Szumański

    Korespondencja z Krakowa

    BIAŁY ORZEŁ BEZ KORONY Z SZYMBORSKĄ W TLE

    Order Orła Białego – najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej, nadawane za znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla pożytku Rzeczypospolitej Polskiej, położone zarówno w czasie pokoju jak i w czasie wojny. Nie dzieli się na klasy. Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwyższym rangą przedstawicielom państw obcych.

    17 stycznia 2011 prezydent Bronisław Komorowski uhonoruje na Wawelu m.in. tym orderem Wisławę Szymborską laureatkę literackiej nagrody Nobla i Agnieszkę Holland. Poprzednio z rąk Komorowskiego to najwyższe odznaczenie państwowe otrzymał redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” Adam Michnik.

    We wrześniu 2002 roku Jerzy Korzeń prezes Towarzystwa Pamięci Narodowej im. Pierwszego Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego w imieniu zarządu Głównego Towarzystwa napisał list adresowany do ówczesnego prezydenta m. Krakowa Andrzeja Gołasia. Oto znaczący fragment owego listu:

    ” Szanowny Panie Prezydencie,

    nawiązując do pozostającej głęboko w pamięci ostatniej pielgrzymki papieża do Krakowa i jego tradycyjnych spotkań z Krakowianami przed Kurią Metropolitalną przy ul. Franciszkańskiej, przekazuję tekst publikacji prasowej dot. procesu księży z krakowskiej kurii, jaki miał miejsce w Krakowie w styczniu 1953 roku przed komunistycznym sądem wojskowym. Asumptem do przypomnienia tej sprawy jest wydany ostatnio tomik wierszy Wisławy Szymborskiej, zapobiegliwie rozpowszechniany przez poniektóre krakowskie redakcje. Szymborska – obecnie honorowa obywatelka stołeczno – królewskiego miasta Krakowa, odegrała w tych wydarzeniach sprzed pięćdziesięciu laty, swoistą haniebną rolę, podobnie jak kilku innych literatów, wyróżnionych krakowskimi honorami i materialnymi profitami.

    Rodzi się pytanie, dlaczego przyznaje się honorowe obywatelstwo miasta, oraz przydziela mieszkanie w luksusowych dzielnicach Krakowa ludziom politycznie skompromitowanym, sygnatariuszom zbrodniczej rezolucji z 8 lutego 1953 roku, kto w magistracie z takimi wnioskami w ogóle występuje, opiniuje i kieruje do realizacji? Myślę, że nie będą to pytania retoryczne”. Do listu dołączono materiały prasowe, w których m. In. jest tekst rezolucji podpisanej przez 53 krakowskich literatów w dniu 8 lutego 1952 roku, w kilka dni po wydaniu wyroków śmierci na jednego księdza i dwie osoby świeckie, dożywocia dla innego księdza, pozostali księża otrzymali 8 i 15 letnie wyroki. Oto tekst rezolucji :

    „W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich, powiązanych z krakowską Kurią Metropolitalną. My, zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie Krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, wyrażamy bezwzględne potępienia dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływy na młodzież skupioną w KSM /Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży – dopisek. A.S./, działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali za amerykańskie pieniądze szpiegostwo i dywersję. Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne. Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm, ostrzej piętnować wrogów narodu – dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej”.

    Sławomir Mrożek dopisał: ” Nie ma zbrodni, której byśmy się po nich nie mogli spodziewać. Zaciekłość niedobitków będzie tym większa, tym bardziej będą się upodobniać do SS – manów, do „rycerzy płonącego krzyża” – Ku – Klux – Klanu, do brunatnych i czarnych koszul – występując w tym samym co SS – mani, krzyżowcy, koszule i inni falangiści interesie”. Poza Mrożkiem i Szymborską rezolucję podpisali jeszcze m. In. Adam Włodek / pierwszy mąż Szymborskiej /, Kornel Filipowicz / późniejszy mąż Szymborskiej /, Olgierd Terlecki / konfident SB m.in. w Radiu Wolna Europa /, Bruno Miecugow – ojciec Grzegorza Miecugowa, do dzisiaj prowadzącego wrogą Polsce audycję telewizyjną TVN 24 „Szkło kontaktowe”, Hanna Mortkowicz – Olczakowa – konfidentka SB, Władysław Machejek – naczelny redaktor „Życia Literackiego”- konfident SB, Maciej Słomczyński – konfident SB, Tadeusz Nowak – konfident SB, Tadeusz Kwiatkowski – mąż Haliny Kwiatkowskiej – konfident SB, Jan Błoński – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego – konfident SB, Henryk Markiewicz – profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego – konfident SB, Stefan Otwinowski, Adam Polewka, Karol Szpalski, Jan Wiktor, Jerzy Zagórski, Marian Zagórski – wszyscy konfidenci SB.

    Obok takich faktów przywołanych nam brutalnie, krakowskie środowisko literackie nie może przejść obojętnie. Nie może kryć głowy w piasek i udawać, że deszcz nie pada. Jak hańba, to hańba, ułomność literatów jako ludzi małych i koniunkturalnych pozostaje plamą nie do wywabienia w żadnej pralni pisanego słowa. Że niby takie były czasy, że dyktatura, że UB, że partia etc. – takie gadanie nic nie pomoże, zwłaszcza w Krakowie, w którym zobowiązania wobec przeszłości i chwały Najjaśniejszej z natury swojej muszą być klarowne i ponadnormatywne. Kto nie dorósł do wielkości prochów spoczywających w Katedrze – won od pióra. Przynajmniej w takim temacie i w takiej materii”.

    Prezydent Bronisław Komorowski w czasie swej krótkiej przecież prezydentury, Orderem Orła Białego zdążył już uhonorować, jak wspomniałem, redaktora naczelnego wrogiej Polsce „Gazety Wyborczej” Adama Michnika. Ta osoba, obok Wisławy Szymborskiej znajduje się w poczcie „polskich świętości”, których nie należy i nie wolno szargać. Skąd inąd wiadomo, iż nic tak dobrze nie robi „świętościom” jak ich szarganie. Pomimo tego każda próba opisania „wielkości” redaktora Adama Michnika kończy się w sądzie. Michnik wyznaje:

    „należałem do komunistów w sześćdziesiątych latach. Uważałem, że komunistyczna Polska to moja Polska. Środowisko z którego pochodzę to liberalna żydokomuna. Jest to żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami. Być komunistą znaczyło wtedy coś więcej niż przynależność do partii, to oznaczało przynależność do pewnego języka, do pewnej kultury, fobii, namiętności / „Powściągliwość i Praca” nr 6 z 1988 – pismo katolickie /.

    Żydokomuna – termin antysemickiej propagandy , a przede wszystkim agitacji politycznej, przypisujący Żydom winę za komunizm . Oskarżenie to zdobyło popularność wśród przeciwników bolszewizmu w czasie wojny domowej w Rosji (1917-1920) . W latach dwudziestych termin zdobył popularność na świecie i stał się jednym z ważniejszych elementów ideologii i propagandy nazistowskiej („jüdischer Bolschewismus”).

    W Polsce używany też w następujących znaczeniach:

    Nazwa grupy lub organizacji lewicowej o prawdziwej lub rzekomej przewadze Żydów we władzach. Przypisywana Komunistycznej Partii Polski , a następnie Urzędowi Bezpieczeństwa

    Obecnie używany (w Polsce) dla stygmatyzacji środowisk liberalnych oraz wywodzących się z byłej PZPR

    Jest używany głównie przez środowiska nacjonalistyczne i ksenofobiczne ,w mediach głównego nurtu praktycznie zupełnie nieobecny

    Pojęcie to pojawiło się na przełomie drugiego i trzeciego dziesięciolecia XX wieku , w związku z przypisywanemu Żydom kierowaniem ruchem komunistycznym – tak w Rosji Radzieckiej , czyli późniejszym ZSRR – jak i w Polsce . / Wikipedia – strona zmodyfikowana 3 grudnia 2010 r. /.

    Rodzice Adama Michnika wywodzili się z nurtu działaczy komunistycznych Komunistycznej Partii Polski z programem przyłączenia Polski do ZSRS, oderwania od Polski ziem wschodnich, oraz zrzeczenia się na rzecz „bratnich socjalistycznych Niemiec” Górnego Śląska i Pomorza. Ojciec Adama Michnika odbył przed wojną kilkuletni wyrok więzienia, za działalność przeciwko suwerenności i niepodległości RP.

    Jak donosi „Kurier Galicyjski” z września 2008 r – dwutygodnik ukazujący się w Iwanofrankowsku / Stanisławów / w języku polskim, Adam Michnik wytrwale dąży śladami swojego ojca Ozjasza Szechtera pragnącego likwidacji państwa polskiego i przyłączenia Polski do ZSRS. W ten sposób Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów zostanie również zaspokojona w swoich roszczeniach terytorialnych.

    Na konferencji prasowej odbytej we wrześniu 2008 w siedzibie redakcji „Kuriera Galicyjskiego” w Stanisławowie Adam Michnik wysunął propozycję likwidacji państwa polskiego i przyłączenia go do Ukrainy. Michnik nowej, poszerzonej o ziemie polskie Ukrainie pragnie nadać nazwę „UKR – POL” lub „POL – UKR”. Będziemy wówczas państwem, z którym się będzie musiał liczyć każdy i na wschodzie i na zachodzie – uważa Adam Michnik. „To jest olbrzymia szansa – ona jest realna. Teraz pytanie: co to pokolenie, które dzisiaj dochodzi do władzy w Polsce i na Ukrainie potrafi z ta szansą uczynić? Ja mam z Ukrainą więzi sentymentalne. Mój ojciec urodził się we Lwowie, mój przyjaciel Jacek Kuroń też się urodził we Lwowie”. W tym miejscu należy przypomnieć jeszcze raz, że ojciec Adama Michnika, członek Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy z dążeniami przyłączenia Polski do związku sowieckiego odbył 8-letni wyrok więzienia za działalność przeciwko suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej. Instytut Pamięci Narodowej czyn ów nazwał szpiegostwem i z powództwa urażonego Michnika proces przegrał. Za czyn Michnika opisany wyżej Komorowski daje mu Orła Białego, a jeszcze wcześniej Uniwersytet Pedagogiczny obdarza tego „historyka i działacza niepodległościowego” honorowym doktoratem przy cynizmie rektora UP prof. dr. hab. Michała Śliwy, który powiedział protestującym naukowcom: „gdyby nie Adam Michnik, to wszystkich was zamknęła by dzisiaj Służba Bezpieczeństwa PRL”.

    Wisława Szymborska zadebiutowała w 1945 roku w pisemku NKWD redagowanym przez Jerzego Putramenta, publikując tam swoje debiutanckie wiersze stalinowsko – leninowskie. Jerzy Putrament, postać ogólnie znana, był jeszcze przedwojennym agentem NKWD w Polsce. Szymborska jest uznaną prekursorką żelbetowej komunistycznej poezji w Polsce po 1945 roku.

    Wielbiła gorliwie rewolucję bolszewicką, w wyniku której wymordowano miliony niewinnych ludzi, opowiadając poetycko o zbrodniczych awanturach w Pałacu Zimowym, właśnie na łamach NKWD – owskiego pisemka Jerzego Putramenta.

    Miała wówczas 20 lat, gdy napisała taki oto wiersz zamieszczony w owym pisemku:

    ” .gdy wdarli się na te schody marmurowe,

    Kołowały światła złoceń jak w lichtarzach,

    Dygotały ściany płowe,

    Stropy płowe,

    I warczało echo kroków w korytarzach.

    Stary świecie, oto przyszła noc zapłaty,

    Gdzie się skryjesz przed wyklętym który powstał.

    Robotnicza ciężka młotem dłoń

    Z sierpem już się wdrąża w twoją skroń.

    I zapłacisz

    Za te noce dzieci nieprzespane,

    Za te matki z swoim życiem przeoranym

    Za tych ojców co dla dzieci nadstawiali skroń

    Z młotem sierpem ich dosięgnie

    Sprawiedliwa dłoń

    (.)

    .więc zapadaj się jak w topiel w głąb zwierciadła,

    Jazdo moru, jazdo głodu, pańska jazdo

    Z każdą chwilą podobniejsza do widziadła

    Kawalerio kapitału, na dno, na dno”.

    „. nie znam mowy ludu Turkmenii,

    Myślę tylko że słowa Październik,

    Trupem pana

    Jak woda źródlana

    Pragnącemu miłością podana.

    Niż bardziej zwierzęcego

    Niż czyste sumienie

    Komsomolskie jasne słońce

    Opromienia cały świat

    Pozdrowienia śle dziś Polsce

    Cała młodzież Kraju Ra”..

    Szymborska pisała również wiersze wymierzone w katolicyzm, jeden z nich „Budowa nowej plebanii” opowiada, jak księża cynicznie zastraszają ludzi, by wyciągnąć od nich pieniądze.

    Zdumiewa wyrażany przez laureatkę polskiego Nobla pogląd w jej utworach o rzekomej obojętności Polaków wobec zagłady Żydów, przecież polskich obywateli. „Antysemityzm” Polaków i antypolonizm jako żywo występuje w wierszach Szymborskiej podobnie jak w „esejach” Jana Tomasza Grossa, odznaczonego w 1996 roku przez Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej .

    I tak:

    „Syn niech imię słowiańskie ma

    Bo tu liczą włosy na głowie

    Bo tu dzielą dobro od zła

    Wedle imion i kroju powiek”.

    Twórczość Wisławy Szymborskiej, członkini PZPR, partyjnej lektorki, to przecież oddanie się artystki w służbę zbrodniczemu totalitaryzmowi i jej nadzwyczajna gorliwość w tej służbie. Wierszy Wisławy Szymborskiej o partii, Leninie, Stalinie, profilach, np. czwartym, komunizmie, etc. jest doprawdy ogrom. Poetce, która przez całe swoje twórcze życie napisała ok. 600 wierszy należy postawić pytanie: „czy Pani czuje się Polką, uważając wszystkich Polaków za antysemitów, utożsamiającą się w swojej twórczości z mordercami sowieckimi i wypełniającą „wolne chwile” rezolucjami „zabić księży”, porównującą miłoszowy Ciemnogród, „Polak musi być świnią bo się Polakiem urodził”, czy „.Polaków .mam w dupie”, z twórczością Juliusza Słowackiego i Adama Mickiewicza?

    Szymborska próbowała swoje wiersze usuwać z księgarń, zapominając o potędze Internetu.

    W 1964 znalazła się wśród sygnatariuszy sfałszowanego przez władze protestu potępiającego Radio Wolna Europa za nagłośnienie Listu 34 .

    14 marca 1964 Antoni Słonimski złożył w kancelarii premiera w Urzędzie Rady Ministrów dwuzdaniowy list protestacyjny przeciw cenzurze, który później określano, z powodu liczby sygnatariuszy, jako List 34 :

    Po Inspirację pochwalającą totalitaryzm bolszewicki Szymborska sięgnęła do twórczości swojego pierwszego redaktora w 1945 roku enkawudzisty Jerzego Putramenta:

    Jerzy Putrament -„Dziewiąty marca”

    „Nasza boleść nie będzie łzawa,

    Niech pomoże nam pracować dzielniej.

    Niechaj szybciej wzrasta Warszawa

    Niech się mnożą wiejskie spółdzielnie.

    Niech w najdalsze, najuboższe wioski

    Dotrze Jego pomocne słowo

    Niech rozświetli rozum stalinowski

    ciemnotę, nędzę wiekową.

    Z Jego ludem szeregi zwieraj,

    Łam trudności, odpieraj wroga!

    Poprowadzi Bolesław Bierut

    Naszą Polskę Stalinowską drogą”!

    A potem już samodzielnie Wisława Szymborska:

    „Pod sztandarami rewolucji wzmocnić warty

    Wzmocnić warty u wszystkich bram

    Oto Partia ludzkości wzrok

    Oto Partia siła ludów i sumienie

    Nic nie pójdzie z Jego życia w zapomnienie”.

    Wstępującemu do Partii

    „Pytania brzmią ostro

    Ale tak właśnie trzeba

    Bo wybrałeś życie komunisty

    I przyszłość czeka

    Twoich zwycięstw

    Jeśli jak kamień w wodzie

    Będzie twe czuwanie

    Gdy oczy zamiast widzieć

    Będą tylko patrzeć

    Gdy wrząca miłość

    W chłodne zmieni się sprzyjanie

    Jeśli stopa przywyknie do ziemi najgładszej

    Partia. Należeć do Niej

    Z nią działać z nią marzyć

    Z nią w planach nieulękłych

    Z nią w trosce bezsennej

    Wiesz mi to najpiękniejsze

    Co się może zdarzyć

    W czasie naszej młodości

    Gwiazdy dwuramiennej”.

    O Leninie

    „. że w bój poprowadził krzywdzonych

    nowego człowieczeństwa Adam”.

    O śmierci Stalina

    „Jaki ten dzień rozkaz przekazuje nam

    Na sztandarach rewolucji profil czwarty?

    Pod sztandarem rewolucji wzmocnić warty”!

    Następne wzmocnienie wart przygotował Bronisław Komorowski 17 stycznia 2011 roku na Wawelu.

    Aleszum

    Aleksander Szumański

    http://blogmedia24.pl/node/51282

  38. sono said

    Bardzo dobry wpis Marguara.
    „Szkoda, że w Kościele nie było lustracji
    kategoria: Fronda
    Dodano: Friday, 26 August 2011, 01:02

    Uważam, że kapuś – czyli donosiciel, delator – to niewątpliwie najobrzydliwsza, najbardziej plugawa profesja pod słońcem. Zawodowy morderca budzi grozę, przedstawicielka tzw. najstarszego zawodu świata wzbudza politowanie, natomiast profesjonalny kapuś przyprawia o obrzydzenie. A cóż mówić o takim kundlu moralnym, co „kablował” do instytucji wrogiej, która ofiary donosów mogła szantażować, zastraszać, okaleczać, a nawet zabijać? I cóż powiedzieć, jeśli takim seksotem (z rosyjskiego: sekretnyj sotrudnik) był ksiądz katolicki?

    Słowo seksot może się kojarzyć z „najstarszą profesją”, choć niektórzy twierdzą, że prostytutka to zawód, zaś k***a to charakter. Faktycznie, trzeba było mieć charakter k***y, aby donosić wrogom na współbraci, z którymi siedziało się przy jednym stole, stawało się przy ołtarzu; którzy mówili szczerze, co myślą i czują. Motywy bycia kapusiem są bez znaczenia. Nikt seksotem być nie musiał. Moralne ku…ndlenie się nie było niczyim obowiązkiem. Jeśli niejeden świecki potrafił rozgłosić w swoim środowisku, że został złamany i zmuszony do współpracy, to tym bardziej powinien był to zrobić ksiądz.

    Niestety, wielu niczego takiego nie uczyniło. Szmacili się dla kariery, dla pieniędzy, bądź ze strachu przed kompromitacją. Gdy przyszedł czas stanięcia w prawdzie, uniemożliwili lustrację w Kościele. Podobnie, jak w innych środowiskach, seksoty w sutannach – w znakomitej wiekszości – nie zostały ujawnione. Jesienią ma wyjść książka na temat esbeckiej agentury w Kościele. Ponoć zaszokuje.

    Napisałem powyższe słowa, ponieważ jakiś @Hox – przedstawiający się jako „ksiądz z pewnym już stażem” – w komentarzu na moim blogu poinformował, że na biurku trzyma numer telefonu do mojego arcybiskupa i że może zadzwonić z donosem na mnie, gdybym „prowadził z nim wojnę”. Nie wiem kto to jest ów typ tchórzliwy, który kryje się za nickiem, ale szasta moim nazwiskiem i nazwiskami kapłanów z mojej archidiecezji. Nie pamiętam, bym kiedykolwiek „prowadzil z nim wojnę”. To on – od mojego przyjścia kilkakrotnie już mnie zaatakował i zagroził donosem. A to dlatego, że piszę tak, jak jemu chyba nawet nie śniło się, by mogł pisać. Widać też, że ten niespecjalnie – jak się wydaje – bystry osobnik, jest zbulwersowany (choćby słowem „ateizdy”).

    Otóż informuję rzeczonego obywatela, że już na mnie donoszono – do arcybiskupa donoszono i do Gazety Wyborczej donoszono (nawet lokalna mutacja cały tekst na pierwszej stronie poświęcila mi i mojemu pisaniu),
    więc żadnego kapusia się nie boję. Ciekawe, czy „pewien już staż” @Hoxa, obejmuje również terninowanie jako TW Służby Bezpieczeństwa? No bo skąd taka predylekcja do kapowania?”
    http://fronda.pl/blogowisko/wpis/nazwa/szkoda,_ze_w_kosciele_nie_bylo_lustracji_29506

  39. aga said

    ad. JO
    Obserwator za dużo czasu spędza ” w namiocie z grzesznikami i niegodziwcami”…:)

  40. revers said

    … kolejny edukacyjny paszkwill w Niemczech, ujawniajacy brak panstwowosci polskiej

    To osoby prywatne musza reagowac za sajanowy MSZ

    http://polonia.wp.pl/kat,,title,Skandal-w-Niemczech-odrazajaca-Polska-w-ksiazkach,wid,13716930,wiadomosc.html?ticaid=1ce93

  41. KIBIC said

    Glosujmy na Janusza PALIKOTA !!!
    piątek, 26 sierpnia 2011 14:27

    http://szachimat.bloog.pl/?pod=1&ticaid=6aa6a

  42. Kronikarz said

    Obserwwator nie odpowiada na pytania JO.

  43. 166 bojkot TVN said

    Ale szykuje się granda w biały dzień!
    Oto szczegóły głosowania korespondencyjnego. Najlepszy jest numer z tym, czy ambasador zdąży wrzucić głos do urny. Nie trzeba być jasnowidzem, żeby wiedzieć z góry, że PO-ambasadorowie nie zdążą otrzymać i wrzucić do urn głosów na przeciwników politycznych, ale zdążą podmienić je na głosy właściwe, czyli na PO, czyli stanie się cud, bo nigdy Polonia nie głosowała na zdrajców i morderców.
    http://goniec.com/wybory-parlamentarne-2011/6439,zasady-glosowania-poza-granicami-polski/

  44. stary-stach said

    panie Bezpartyjny bojkotujących najwyżej może być 60% jeśli wszyscy co do jednego przyłączą się do bojkotu. 40% polakożerców mieszkających w Polsce i tak zagłosuje bojkot nic nie da z tej przyczyny proszę czytać uważnie.

    komentarz wyżej – W Polsce zawsze (od XVIIw) u władzy byli syjoniści. Prosze prypomnieć choćby takiego zdrajcę jak fabrycy rzekomy generał.

    Także wkurzające są kłamstwa o kampanii wrześniowej, gdzie mimo zdrady rydza-śmigłego ( mobilizacja tylko połowy wojska nie utworzenie Armii Karpaty i obwodowej Prusy brak przeszkolenia w obsłudze karabinów UR celowe błędne informacje na froncie , sabotaż łączności- to najbardziej znane osiągnięcia zdrajcy) to mino tego Polska dysponowała potężniejszym ciężkim sprzętem i lepszym uzbrojeniem – jednostki lądowe . Niemcy mieli tylko przewagę w lotnictwie i marynarce – gdzie tak na prawdę Polsce nie była potrzebna silna marynarka wojenna- mało wybrzeża. O przegranej mimo beznadziejnej sytuacji zdecydowała zdrada rómmla i bortnowskiego i wycofanie 2 armi spod Bzury została tylko 1 armia Kutrzeby gdyby nie to pod Bzurą front byłby przełamany a Polskie oddziały przeszłyby do kontrofensywy.

    Gdyby natomiast rydz-śmigły nie był zdrajcą to berlin zostałby zajęty 7 września i niemcy ogłosiłyby kapitulację wobec czego sowieci mogliby nie wkroczyć i to tyle w temacie

  45. 166 bojkot TVN said

    http://niepoprawni.pl/blog/4131/go

    Ciężarówka wioząca towar z Radomia do Warszawy + powrót płaciła jeszcze do niedawna za trzy wykonane w ciągu dnia kursy ok. 9zł do Skarbu Państwa teraz płaci za te same kursy ok. 225zł i g…o to rządzących obchodzi. Zanim omamieni ludzie się otrząsną będą płacić 30% więcej za produkty w sklepach i bilety autokarowe.

    Jeszcze kilkanaście lat temu, węgiel kosztował 250zł, teraz ok 800zł. Przy emeryturze/rencie wynoszącej ok. 1000zł trzeba poświęcić 3 miesięczne dochody aby w zimie nie zamarznąć. I g…o obecny rząd obchodzi, że człowiek chce żyć godnie choć pracował na to 50 lat swojego życia.

    ………………….

  46. Kronikarz said

    Obserwator = KLAMCA

    200/KLAMCA Obserwator podszywa sie

    https://marucha.wordpress.com/2011/08/23/pulapka-na-rosje/#comment-110938

    208/Klucz do KLAMCY Obserwatora

  47. revers said

    czego spodziewac sie po polskich talibach wspierajacych al kaide w Libi

  48. 166 bojkot TVN said

    Kiedy „nasi” politycy pomagają jakimś unym z NATO wprowadzać demokrację w Libii (teraz to już kosztuje ponoć ponad 20 000 ofiar śmiertelnych), warto przyjrzeć się własnej demokracji.
    Jak widać tu: http://rebeliantka.nowyekran.pl/post/25001,ordynacja-po-polsku-i-brytyjsku-appendix-do-notki-ll
    nie za bardzo mamy się czym chwalić.
    Zamiast jednego Kadafiego, mamy 4 Kadafich, którzy wybierają tych, których dopuszczą do władzy
    Teraz najważniejszy Kadafi to Tusk, zaraz potem za drugiego Kadafiego robi J.Kaczyński, trzeci Kadafi to Napieralski, czwarty Kadafi to Pawlak. Na tym kończy się demokracja w Polsce.

    Nawet w tym pseudodemokratycznym systemie można naszym zadufanym politykom wywinąć niezły numer. Kiedy gawiedź zacznie wybierać tych z ostatnich miejsc na listach, ziści się biblijne „ostatni będą pierwszymi”. Ale będzie wstyd, kiedy taki Donek nie dostanie się do sejmu.

  49. z sieci said

    Historia polskiego złota. Jest warte miliardy, ale nigdy do nas nie wróci. Dlaczego?
    http://kolekcjonersurowcow.wordpress.com/2011/08/29/historia-polskiego-zlota-jest-warte-miliardy-ale-nigdy-do-nas-nie-wroci-dlaczego/

  50. Z bloga prof.M.Dakowskiego said

    Polska „Rybo” – głowę zmień!

    Góra kłamstw i matactw za sprawą ludzi dyspozycyjnych, tchórzliwych i przekupnyc

    Nagłe śmierci osób znaczących w życiu publicznym i politycznym w Polsce u zarania III RP i w trakcie jej trwania, były zwykle przykrywane górą kłamstw i matactw za sprawą ludzi dyspozycyjnych, tchórzliwych i przekupnych. Szczególnym przykładem zakłamania przyczyn, przebiegu i skutków nagłej śmierci jest Zbrodnia Smoleńska zwana słusznie „Drugim Katyniem”. Prosta zasada „is fecit, cui prodest” nakazuje pytać, kto ma w tym interes, jaką korzyść odnosi.

    Odwaga, wiedza i bezkompromisowość Andrzeja Leppera w wielu sprawach ważnych, odnosząca się do różnych osób „na świeczniku”, działaczy „z wysokiej półki”, dla wielu polityków III RP może być zagrożeniem ich pozycji. Natrętne, prędkie nazywanie śmierci śp. Andrzeja Leppera samobójstwem świadczy o lęku przed prawdą, o odmowie jej szukania i badania. Rzecznik Prokuratury, Dariusz Ślepokura (nomen omen) oświadcza, iż przyczyną samobójstwa mogą być kłopoty finansowe; czyli już wiemy, że było samobójstwo. Takie bezpodstawne przekonanie ujawnił niedawno pewien ksiądz w programie telewizyjnym „Między Niebem a Ziemią”. Nagłą śmierć można spowodować na wiele sposobów. W III RP są od tego liczni specjaliści i jeszcze liczniejsi sponsorzy, protektorzy i ochroniarze zbrodni na razie bezpieczni, bo „ryba” III RP psuje się od głowy.

    Myśli tej zepsutej głowy krążą wokół własnych doraźnych korzyści kosztem dobra „ryby.” Polska „Rybo” – głowę zmień!

    Ks. Stanisław Małkowski „Warszawska Gazeta” Nr 32

  51. Z bloga prof.M.Dakowskiego said

    „….Odwaga, wiedza i bezkompromisowość Andrzeja Leppera w wielu sprawach ważnych, odnosząca się do różnych osób „na świeczniku”, działaczy „z wysokiej półki”, dla wielu polityków III RP może być zagrożeniem ich pozycji. Natrętne, prędkie nazywanie śmierci śp. Andrzeja Leppera samobójstwem świadczy o lęku przed prawdą, o odmowie jej szukania i badania. Rzecznik Prokuratury, Dariusz Ślepokura (nomen omen) oświadcza, iż przyczyną samobójstwa mogą być kłopoty finansowe; czyli już wiemy, że było samobójstwo. Takie bezpodstawne przekonanie ujawnił niedawno pewien ksiądz w programie telewizyjnym „Między Niebem a Ziemią”. Nagłą śmierć można spowodować na wiele sposobów. W III RP są od tego liczni specjaliści i jeszcze liczniejsi sponsorzy, protektorzy i ochroniarze zbrodni na razie bezpieczni, bo „ryba” III RP psuje się od głowy.”

    http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=4169&Itemid=46

  52. mówiący nienawistnie said

    Ciekawe
    http://politycynawariograf.pl/
    http://www.facebook.com/pages/Chcemy-obowi%C4%85zkowego-badania-polityk%C3%B3w-na-wykrywaczu-k%C5%82amstw/129938033763363

  53. 166 bojkot TVN said

    49/
    Tu występ p.Dorna:

  54. Kapsel said

    Re 47
    Pro publico bono….muszę przerwać milczenie……

    ………Zamiast jednego Kadafiego, mamy 4 Kadafich, którzy wybierają tych, których dopuszczą do władzy
    Teraz najważniejszy Kadafi to Tusk, zaraz potem za drugiego Kadafiego robi J.Kaczyński, trzeci Kadafi to Napieralski, czwarty Kadafi to Pawlak. Na tym kończy się demokracja w Polsce……..

    jak masz czelność porównywać płk.Kadafiego do takich prostytutek politycznych…. ????

    komu służysz bełkocie ???

  55. 166 bojkot TVN said

    Niejako w kontekście politycznych prostytutek, R.Ziemkiewicz jedzie po Tusku jak po burej suce, co trzeba w gajówce koniecznie odnotować:

    – o tym jak to premieru Tusku naobiecywał bezpłatną obwodnicę Wrocławia, a zaraz po jej uruchomieniu okazała się płatna a bezpłatna tylko dla aut osobowych.
    Tylko jaki procent Polaków dowie się o tym, skoro ta kolejna kompromitacja Tuska jest ujawniona w internecie, a nie ma o niej słowa w TV i radiach wszelakich? Jeśli media zdecydują się podać tę informację, to dostosują ten nius do potrzeb polityki Tuska, informując, ze opłaty są niestety pobierane, bo tego samego dnia co Tusku naobiecywał, był we Wrocławiu J.Kaczyński i spowodował, że premierowi Tuskowi publicznie się pop..oliło!

  56. 166 bojkot TVN said

    52/Kapsel
    Widać Kapsel nie chwyta oczywistych analogii napisanych w formie sarkazmu.
    Wymienieni politycy uznają Kadafiego za zło wcielone, dyktatora, terrorystę, mordercę, który decydował o wszystkim w Libii. Porównanie każdego z „nasich” przywódców partyjnych, łącznie z prezydentem Komorowskim, a szczególnie z Jaruzelskim jest jak najbardziej uprawnione wobec obrazu Kadafiego, który tworzą polskojęzyczne media.
    Wszyscy inni, którzy to przeczytali, zrozumieli bez problemu, tylko Kapsel ma kłopoty ….

  57. Kapsel said

    Re 56

    jak ryba w wodzie…..

  58. 166 bojkot TVN said

    http://www.blogpress.pl/node/9614
    „Jak Monika Olejnik poległa w kropce nad i”

  59. 166 bojkot TVN said

    Ale granda!
    Kwaśniewski, który powinien stanąć przed Trybunałem Stanu za bezprawne wysłanie polskich żołnierzy do Iraku, oraz za więzienia CIA, które wpuścił do Polski bez wiedzy sejmu, właśnie ma zamiar wrócić do gry po 6 latach czyśćca,

    http://wybory.onet.pl/parlamentarne-2011/aktualnosci/szesc-lat-czyscca-wystarczy-wracamy-do-wielkiej-po,1,4838516,aktualnosc.html

    Aleksander Kwaśniewski powiedział, że wspiera listy SLD i wszystkich kandydatów Sojuszu, ale będzie na spotkaniach z tymi kandydatami, których zna. Były prezydent przyznał, że od 2005 roku nastąpił czas „lewicowej smuty”, kiedy to lewica bardzo wiele straciła zaufania społecznego i kiedy podzieliła się mimo różnych prób, by te środowiska integrować. – Nie jest takim silnym uczestnikiem życia politycznego w Polsce. Ale sześć lat to moim zdaniem wystarczający czas czyśćca, by wracać do wielkiej polityki – zaznaczył.

    Kwaśniewski odwiedził gospodarstwo i poparł kandydata SLD na posła Cezarego Olejniczaka, brata byłego lidera Sojuszu Wojciecha Olejniczaka.
    (…)

    Jak widać zapadły decyzje, żeby odsunąć Napieralskiego przed wyborami. Hieny zaczynają się gryźć między sobą.
    Że też ten s.,,syn ma czelność pojawiać się w życiu publicznym! To może świadczyć tylko o tym, że komuna wraca milowymi krokami, robiąc z gawiedzi głupków na całego.

  60. 166 bojkot TVN said

    Ciekawe dlaczego dziennikarze nie drąża tematu – http://wiadomosci.onet.pl/raporty/wikileaks-publikacja-tajnych-dokumentow/polska-i-usa-chcialy-wyciszyc-sprawe-tajnego-wiezi,1,4838546,wiadomosc.html

    Rządy Polski i USA starały się wyciszyć sprawę domniemanego tajnego ośrodka CIA w Starych Kiejkutach na Mazurach. Miały też koordynować stanowisko w tej sprawie – ujawniają najnowsze przecieki na portalu WikiLeaks.

    „Współpracownicy ministra spraw zagranicznych Stefana Mellera spodziewają się, że tajne transfery (domniemanych terrorystów) i »więzienia CIA« będą uprzykrzać życie polskiemu rządowi mimo zabiegów naszych (USA) i polskiego rządu, by sprawę tę wyciszyć” – cytuje Wikileaks fragment dyplomatycznej depeszy USA.

    W tej samej depeszy zauważono, że rząd premiera Kazimierza Marcinkiewicza „w reakcji na presję ze strony mediów” w grudniu 2005 r. zapowiedział, iż zleci prokuraturze wszczęcie dochodzenia.

    „Meller spodziewa się, że w czasie wizyty w Waszyngtonie polscy dziennikarze będą go pytać o tajne transfery więźniów” do miejsc określanych jako tzw. czarne dziury, w tym do Starych Kiejkut – napisano w depeszy. „MSZ w związku z tym zwrócił się o to, byśmy (władze USA) byli w ścisłym kontakcie dla skoordynowania publicznego stanowiska” – dodano.

    Według WikiLeaks jest to dowód na to, że Polska i USA wspólnymi siłami dążyły do ukrócenia niewygodnych pytań na ten temat.

    Meller odwiedził Waszyngton w grudniu 2005 r.

    W drugiej cytowanej we fragmentach dyplomatycznej depeszy USA, także z 2005 r., omówione jest stanowisko podsekretarza stanu MSZ Ryszarda Schnepfa w sprawie udziału Polski w interwencji w Iraku i domniemanego tajnego więzienia CIA na Mazurach:

    „(Przedstawiciel polskiego rządu Schnepf) zauważył, że rząd RP potrzebuje wykazać się wymierną korzyścią z misji (operacji wojskowej w Iraku-red.) po to, by opinia publiczna w Polsce nadal popierała obecność (wojskową) Polski. Schnepf zasugerował też, iż doniesienia mediów o domniemanym więzieniu CIA w Polsce mogą jeszcze bardziej temu poparciu zaszkodzić”.

    WikiLeaks w komentarzu od siebie zaznacza, iż „obawy, że sprawa więzienia CIA w Polsce będzie się za polskim rządem ciągnąć, z pewnością się potwierdziły”.

    Demaskatorski portal przypomina skargę przeciwko Polsce w Europejskim Trybunale Praw Człowieka i drugą sprawę karną z 2008 r., która dotychczas nie doczekała się finału.

    „Sformułowania dyplomatycznej depeszy wyraźnie sugerują, że USA i Polska usiłowały wpłynąć na to, jak prasa relacjonuje całą sprawę. W jaki sposób miałoby się to dokonać, nie jest wyszczególnione. Faktycznie jest niewiele depesz na ten temat w porównaniu np. z podobną sprawą na Litwie” – zaznacza WikiLeaks w komentarzu.

    WikiLeaks zauważa też, że przed kilkoma miesiącami odsunięto od sprawy prokuratora prowadzącego dochodzenie, gdy okazało się, że ma zamiar przedstawić zarzuty na podstawie przepisów dotyczących zbrodni przeciw ludzkości. Jak pisze, część jego akt dostała się do „Gazety Wyborczej”, co skłoniło prokuraturę do wszczęcia nowego dochodzenia karnego, w którym przesłuchiwano dziennikarzy. Portal sugeruje, że oba te działania mogą być podyktowane chęcią wyciszenia sprawy.

    Żydowscy ministrowie w Polsce prowadzą żydowską politykę kosztem życia młodych polskich żołnierzy.
    Kaziu Marcinkiewicz za niedociekanie prawdy o Kijkutach, dostał posadę w żydowskim banku w żydowskim londyńskim City. Ma też nową żonę Izabell i pewnie nowego dzidziusia, o czym żydowskie media już nie donoszą, bo Kaziu jest posłuszny i swój.

  61. przemądrzałe bydlę said

    Proszę to nagłośnić!
    http://www.radiownet.pl/#/publikacje/grozne-zmiany-konstytucyjne-i-wiarolomstwo-politykow

  62. Kronikarz said

    59 & 60
    Sprawa tajnych więzień CIA w Europie
    Czy jest to zrodlo wiarygodne, tu :
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_tajnych_wi%C4%99zie%C5%84_CIA_w_Europie

  63. 166 bojkot TVN said

    Ks. prof. biskup Ignacy Dec Dożynki 2011 Jasna Góra http://gloria.tv/?media=191068
    Oj ostro! Szybko, zwięźle, takie powinny być kazania każdego biskupa, a szczególnie prymasa.
    Od 6 minuty bombardowanie polityków powalającą logiką, klarownością, konsekwencją.

Sorry, the comment form is closed at this time.