Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Maverick o Czy następny będzie Władimir…
    Kwal o Wolne tematy (65 – …
    Bogdan Goczyński o Maseczkowy szwindel
    Marucha o Wolne tematy (65 – …
    Staszek z Przyborowa o Duchowa przestrzeń Polski?
    Lily. o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    Roman o Wolne tematy (65 – …
    PJO o Twórca „Patrioty” nie żyj…
    revers o Wolne tematy (65 – …
    Niedźwiedź o Wolne tematy (65 – …
    revers o Czy następny będzie Władimir…
    Kwatermistrz o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
    NICK o Wolne tematy (65 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 524 obserwujących.

Terror skandynawskich “Rzeczników Ochrony Praw Dziecka”

Posted by Marucha w dniu 2011-08-26 (Piątek)

Grupa detektywistyczna Krzysztofa Rutkowskiego przyznała, że pod koniec czerwca (br.) odebrała polskie dziecko z domu norweskiej rodziny zastępczej w Oslo. Dziewięcioletnia Nikola została przekazana rodzicom w Polsce. Wydarzenie zwróciło uwagę na pewien kontrowersyjny proceder stosowany w wielu europejskich krajach.

Dziewczynka została przekazana norweskiej rodzinie zastępczej 30 maja za sprawą gminnej organizacji praw dziecka w Oslo. Z nieoficjalnych wiadomości wynika, że Nikola była smutna i osowiała, co zdaniem norweskich urzędników “miało wskazywać, że w polskim domu dzieje się coś niepokojącego”.

Bezradne państwo

Rutkowski działał na zlecenie rodziców dziecka. Podczas akcji Nikola pozostawała w ciągłym kontakcie z rodzicami. Dlatego bez sprzeciwu zsunęła się na lince z okna i ufając grupie detektywistycznej, pojechała do Polski. Zanim doszło do akcji odbicia dziecka, sprawa dziewięciolatki została zgłoszona do kierownika Wydziału Konsularnego polskiej ambasady w Oslo. Marek Pędzich przekonywał rodziców, że powinni współpracować ze stroną norweską. Zachęcał, aby skorzystali z adwokata i tłumacza oraz dostosowali się do norm państwa demokratycznego.

Rodzice Nikoli nie posłuchali przedstawiciela polskich władz. Wiedzieli, że nie mogą spodziewać się pomocy.

Szczęśliwi rodzice

Opis akcji Rutkowskiego przypomina film sensacyjny. Nieoznakowane samochody podjechały pod dom rodziny zastępczej. Sypialnia była na pierwszym piętrze. Nikola posiadała przy sobie telefon i pozostając w kontakcie z rodzicami, wiedziała, że będzie uwolniona. Zsunęła się na lince z okna i wsiadła do samochodu, aby wrócić do kraju. Rodzice zastępczy dopiero rano zorientowali się, że dziecka nie ma w pokoju. Rozpoczęło się poszukiwanie w całym kraju. Tymczasem prawdziwi rodzice już w Polsce, na konferencji prasowej zwołanej przez Krzysztofa Rutkowskiego, wyrażali swoje wzruszenie i zadowolenie. Detektyw stwierdził, że dziecko było po prostu więzione przez norweskie władze. Akcja odbicia była trudna, gdyż istniało ryzyko aresztowania i surowego ukarania przez norweski wymiar sprawiedliwości.

Dlaczego zabrali dziecko?

Nikola nie wróciła do domu ze szkoły 30 maja 2011 roku. Rodzice dowiedzieli się, że zabrali ją Gminni Rzecznicy Ochrony Praw Dziecka (Barnevernstjeneste). Urzędnicy mieli zauważyć, że dziecko „było smutne i osowiałe”. Za przyczynę takiego stanu przyjęto sytuację w domu. Dziecko trafiło do norweskiej rodziny zastępczej. Rodzice nie mogli mieć kontaktu z Nikolą, natomiast zgodnie z norweskim prawem, mieli płacić 1000 euro miesięcznie na utrzymanie. Wiedzieli, że organizacje socjalne mają także prawo do zmieniania tożsamości dziecka, a co za tym idzie – zerwania na zawsze kontaktu z rodzicami.

Konsul RP w Oslo, Adrianna Warchoł, podjęła próbę kontaktu z organizacją Barnevernstjeneste. Jednak przedstawiciele polskich władz, w tym MSZ, przyznali, że nie mogą pomóc ani dziecku, ani rodzinie, gdyż osoby przebywające na terenie Norwegii podlegają prawu norweskiemu. Działania konsula ograniczyły się do przekazania listy tłumaczy oraz kancelarii adwokackich.

Odebranie Nikoli nie było jedynym tego typu przypadkiem w ciągu ostatnich lat. Wydział Konsularny Ambasady RP w Oslo otrzymał w ciągu ostatniego roku kilkanaście sygnałów i zgłoszeń od mieszkających w Norwegii Polaków o ich problemach wynikłych z działań Barnevernstjeneste. Polski MSZ przestrzega jedynie Polaków, że powinni mieć świadomość, iż w Norwegii istnieją pewne wzorce postępowania i zachowania w stosunkach pomiędzy rodzicami a dziećmi, często odmienne od panujących w innych krajach, innych kręgach kulturowych, religijnych. Istnieją przykłady zachowań tolerowanych, dopuszczalnych lub usprawiedliwianych gdzie indziej, które w Norwegii zwalczane są z całą stanowczością.

W podobny sposób odbiera się rocznie nawet 3 tysiące dzieci emigrantom z różnych krajów. Czy w ten sposób chce się uszczęśliwiać norweskie bezdzietne rodziny?

Dziwne praktyki na północy Kraje północnej Europy podejmują wiele kontrowersyjnych rozwiązań związanych z tzw. polityką rodzinną. W Szwecji powstał nawet komitet zaangażowany w sprawy pochopnego odbierania dzieci rodzicom. Szwedzka prawniczka Ruby Harrold-Claesson opisuje, że komitet założyli duński adwokat i szwedzka prawniczka Siv Westerberg, która wygrała siedem spraw przeciwko państwu szwedzkiemu w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu. Później do komitetu dołączyli mieszkańcy Norwegii i Finlandii. Organizacja powstała dlatego, że w ocenie założycieli, prawo zaczęło terroryzować dzieci i rodziców.

Dzieci zaczęto odbierać rodzicom z banalnych powodów. Harrold-Claesson opisała sytuację rodziny Olssonów, której odebrano dzieci dlatego, że rodzice mieli jakoby za niski iloraz inteligencji. Okazało się później, że rodzice mieli standardowe IQ. Olssonowie wygrali sprawę przed Europejskim Trybunałem. Władze Szwecji nie dały jednak za wygraną. Uznały, że skoro dzieci tyle czasu przebywały u rodziców zastępczych, nie powinny wracać do domu. Sprawa trwała kilka lat; zanim się skończyła dzieci dorosły, a rodzice dostali odszkodowanie.

Obecnie w Szwecji głośna jest sprawa Dominika, którego policja wyciągnęła z samolotu, gdy rodzina opuszczała Szwecję. Chłopiec miał chodzić do szkoły w Indiach, skąd pochodziła jego matka. I tak rodzina weszła w spór z Urzędem Szkolnym, gdyż w oczekiwaniu na wyjazd chłopiec uczył się w domu. Zabrany rodzicom trafił do rodziny zastępczej. Rodzice mogą go zobaczyć co piąty tydzień przez godzinę, pod nadzorem urzędników.

Pierwsze jest państwo

Władze mają w krajach skandynawskich pierwszeństwo w ustalaniu, co jest najlepsze dla dziecka. Jeżeli w przychodni zdrowia ktoś uzna, że dziecko powinno chodzić do przedszkola, to matka nie ma tu nic do powiedzenia, mimo że sama chciałaby zająć się wychowaniem. Jeśli się nie zgodzi, dziecko trafi do rodziny zastępczej. Gorliwość urzędników wynika z nagród i dotacji za wyniki. Poza tym za dziećmi umieszczanymi w rodzinach zastępczych podążają duże pieniądze. Zdarza się, że rodzice zastępczy to znajomi lub krewni urzędników socjalnych.

W szwedzkiej gminie Nybro upośledzony chłopiec znalazł się w rodzinie zastępczej, której płacono 10 tys. koron (4 tys. zł) za dobę. Celem okazuje się przejęcie dziecka i podążającej za nim dotacji. Cierpienie wynikające z rozłąki z rodzicami nie ma tu znaczenia.

Wszystko zaczęło się w 1979 roku, kiedy zakazano prawnie wymierzenia klapsa dziecku. W Szwecji rządziła wtedy partia socjalistyczna. Rodzinę traktowano jako zagrożenie dla nowego, postępowego społeczeństwa. Dziś prawo tak się rozwinęło, że dziecko można stracić z byle powodu. Rocznie odbiera się rodzicom 20 tys. dzieci. System odbierania dziec kosztuje 28 miliardów koron.

Krzysztof Rutkowski krytykowany jest za to, że odwołując się do prawa kaduka, dokonał porwania polskiego dziecka z rodziny zastępczej w Norwegii. Jednak akcja detektywa wywołała dyskusję o prawie obowiązującym w wielu europejskich krajach. Polskie elity polityczne, zafascynowane europejskimi rozwiązaniami, mogą nawet nie zauważyć, kiedy Polakom zafundują podobne piekło…

Rafał Pazio

Komentarz ze Szwecji

Przytoczone przez Rafała Pazio statystyki wydawały mi się przesadzone a samo zjawisko wyolbrzymione. Wyjeżdżając przed trzema tygodniami do Szwecji postanowiłem zasięgnąć języka u znajomych mieszkających w regionie Skane (południe kraju) i zweryfikować historie o porywanych w majestacie prawa dzieciach. Kolega (trochę niechętnie) podał mi adres Petera (nazwiska do wiadomości redakcji).

Mieszkaniec Degebergi znany jest w okolicy z organizacji ogródkowych “lopisów” (lopis marknad – bardzo popularny w Skandynawii rodzaj wyprzedaży, z której dochód jest zwykle przeznaczany na cele charytatywne, wakacje dla dzieci z lokalnej szkoły, miejski klub sportowy itp.)

Pieniądze, które Peter zarobi wyprzedając sprzęty domowe i elektronikę (kupuje ją od znajomych i na dużych “lopisach”) chomikuje na bankowym koncie. Ma nadzieję, że pomimo choroby nerek i niskich zarobków uda mu się kiedyś odzyskać dwójkę dzieci.

Syna i córki państwo pozbawiło go przed 3 laty z powodu “niewystarczających dochodów” (razem z żoną mają ok. 11.000 koron miesięcznie czyli ok. 4400 zł!; mieszkanie wynajmują) oraz postępującej choroby. Z dziećmi nie mają kontaktu od ponad 2 lat. Nie wiedzą również w jakim mieście zostały umieszczone. Od Petera dostałem 4 kolejne kontakty do osób, których urzędnicy pozbawili prawa do opieki nad pierworodnymi… (Piotr Żak)

http://nczas.home.pl/

Komentarzy 20 do “Terror skandynawskich “Rzeczników Ochrony Praw Dziecka””

  1. Shakespear said

    „Pierwsze jest państwo”, ale ostanie kiedy ratunek jest potrzebny ( godzina i pół za późno).

  2. Olo_kru said

    I w końcu pojawi się jakiś następny brejwik, doprowadzony do ostateczności rodzić który detonuje butlę gazową w jakimś szwedzkim lub norweskim urzędzie.

  3. z sieci II said

    A w Polsce lepiej niz w Norwegii?

    BOGDAN GOCZYŃSKI SYPIE, część 1.

  4. Byłbym ostrożny z oceną działań skandynawskich służb w zakresie odbierania dzieci rodzicom. W prasie czytamy TYLKO relację jednej ze stron i to zawsze rodziny. W krajach skandynawskich odebranie dziecka rodzicom poparte jest długimi obserwacjami, wywiadem środowiskowym, itd. W całym procesie bierze udział sąd, instytucje socjalne. W POLSCE natomiast o odebraniu dziecka może zdecydować TYLKO pracownik socjalny, po jednej wizycie u rodziny. Różnica jest taka, że odebranemu dziecku w Skandynawii gwarantują bardzo dobre warunki środowiskowe i perspektywę na przyszłość, a w POLSCE trafia do zdemoralizowanego ośrodka opiekuńczego, a później do domu dziecka.

    http://kolekcjonersurowcow.wordpress.com/

  5. Yanko krytykant said

    @4. Jasne, i dlatego taki mały Szwed powinien być najszczęśliwszym dzieckiem na świecie! Czego my się w ogóle czepiamy??

  6. TomUSA said

    Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, ze chodzi o pieniądze. Bożesz, jaka to stara prawda!

  7. SU said

    Przemysl „opieki” nad dzieckiem dziala w wielu krajach podobnie.
    Chyba prekursorem byla opieka nad „bezprizornymi” za zydokomuny w ZSSR.

  8. Zgadzam się, że to nie urzednicy powinni decydować o wychowaniu dziecka (chyba, że rodzina jest patologiczna i znęcają się nad dziećmi, to wtedy należy odebrać, a rodzicom najlepiej …). Chciałem jednak zauważyć, że relacja detektywa i rodziców jest jednostronna więc może być nieobiektywna,
    Jeżeli już Su wspomina o bezprizornych to należy sobie odpowiedzieć, czy lepiej jest oddac takie dziecko pod opiekę państwa i umieścić np. w akademii wojskowej, czy też w ośrodkach opiekuńczych (tak jak w Polsce), gdzie dziecko, albo doznaje przemocy, albo samemu ją zadaje. Mało to artykułów jest w prasie o molestowaniu seksualnym dzieci przez inne dzieci w ośrodkach i domach dziecka, albo o pobiciach? W wieku 18 lat wychodzi z domu dziecka z kilkoma tysiącam złotych i niech sobie radzi w życiu.
    http://kolekcjonersurowcow.wordpress.com/

  9. http://www.youtube.com/watch?v=MTPneNBcnCw&feature=player_detailpage

    Polska w budowie
    htttp://www.polskawbudowie.info

  10. jj said

    Bzdury opisuje „4”

    Nigdy urzędnik nie będzie realizował dobra dziecka, ponieważ ma własne i robi to dla pieniędzy.

    Zarowno Norwegia jak i Szwecja mają minimalny przyrost naturalny.[praktycznie ujemny] co grozi wynarodowieniem. Stąd ten kidnaping w majestacie prawa.

    Po drugie; nie zapominajmy o deficycie budżetowym tych krajow Norwegia 467% PKB a Szwecja ponad 200% wg tych samych danych Polska ma zadłużenie tylko 54%PKB.

    Po trzecie; ponad 50 % dzieci w Szwecji jest wychowywanych bez rodziców czyli typowy przykłąd hodowania janczarow. bez żadnych tradycji, beż historii.
    Jak zachowują się Szwedzi czy Norwegowie widać na promach -rzyganie i picie to cały system etyczny skandynawów.

    I pierwsi zaczęli robić to Niemcy -słynne wydziały do spraw dzieci.
    Jak sąsiad zadzwoni, że dziecko płacze to znaczy, że źle mu w domu i trzeba je odebrać. szczególnie jeżeli to dotyczy dzieci polskich. Znane są sprawy zabierania dzieci z Polskich rodzin.

    Oczywiście jest to robione przy całkowitej bierności tzw ambasadorów. O Sikorskim nie wspomnę , ma ważniejsze sprawy np. jak sprzedawać -dawać broń do Libii.

    Taka głupota psychologów wychowanych na Freudzie, Jungu, i seksiarstwie.
    Do nas to dobiero dociera, ale w związku z większością sfrustowanych sędzin na pewno będzie nabierało rozpędu. Proszę zauważyć,że obecnie pomimo równości stron 96 % dzieci zostaje przy matkach nawet alkoholiczkach itd.

    dr Jerzy Jaśkowski
    frech.pl

  11. Spoleczenstwo Polskie ma oczywiste prawo zlikwidowac swoja ambasade w Norwegii , jezeli ona nie ma tam prawa reprezentowania Polakow i Narodu Polskiego w ogole . Jesli winni sa polscy urzednicy , siedzacy tam na stolkach , za miedzy innymi moje podatnika pieniadze a zachowuja sie jak wyzej , to dzialaja tam na szkode Narodu Polskiego . Kradziez dzieci dokonywana przez Panstwo tu akurat Norwegie innemu Panstwu jest zbrodnia , porownywalna z ludobojstwem . Dzieci dla Narodu to cos wiecej niz wegiel , mydlo czy swinskie poltusze i flaczki . Na mydlo ze przypominam , ten przemysl prowadzili w Polsce Niemcy w czasie 2-giej Woj. Sw. . Ohydna ta zbrodnia osadzona po wojnie i wyrokami z sznurem potwierdzona zostala . Czyzby Panstwo Norweskie kradnac polskie dzieci jak hitlerowscy faszysci , do ich tradycji nawiazywali ?
    Bo gdyby o dobro dziecka chodzilo , to zatrzymane , oddane zostalo by Polskim Wladzom i Polskiemu Narodowi , bo powtarzam raz jeszcze : Dzieci Sa Dobrem I Bezcennym Skarbem Narodu Z Ktorego Sie Wywodza .. Przyjmijcie to do wiadomosci , szanowni amatorzy polskich dzieci .

  12. bibulka said

    Amerykański department zdrowia zachęca dzieci do masturbacji
    Aktualizacja: 2011-08-26 1:38 pm
    OSTRZEŻENIE: z uwagi na szokujące treści poniższa informacja skierowana jest do osób dorosłych

    Administracja Obamy postanowiła skorzystać z materiałów opracowanych przez pro-aborcyjną organizację Planned Parenthood i na oficjalnej stronie departamentu zdrowia zamieściła informacje o tym, że rodzice powinni zacząć myśleć o swoich dzieciach jako “istotach seksualnych”. Zdaniem autorów strony „rodzice powinni zapewnić dzieciom możliwość seksualnej stymulacji już od najmłodszych lat.”

    “Dzieci są istotami ludzkimi a zatem i seksualnymi” – czytamy na stronie Q & A – pytania i odpowiedzi na temat seksu, która jest bezpośrednio związana z departamentem zdrowia i opieki społecznej (HHS) i jest przeznaczona zarówno dla rodziców, ich małych dzieci oraz nastolatków”. Rodzicom trudno jest uznać ten fakt, tak samo jak dzieciom trudno jest myśleć o aktywności seksualnej rodziców.(…) Nawet niemowlęta są ciekawe własnego ciała, co jest zdrowe i normalne ” – czytamy na stronie amerykańskiego ministerstwa zdrowia.

    O skandalicznych treściach lansowanych przez departament zdrowia najpierw poinformowało NewsBusters, a potem stacja Fox News. Materiały zawarte na stronie ministerstwa zdrowia odzwierciedlają treści promowane przez Planned Parenthood, organizacji przekonującej rodziców o “konieczności zapewnienia dzieciom poczucia siebie, swojej seksualności, swojego ciała już od urodzenia”. Obie strony uczą, że dziecięca masturbacja ma charakter seksualny i nie można jej hamować, gdyż zaowocuje to w dorosłym życiu seksualnym “wstydem.” Zamiast tego sugeruje się, by rodzice zachęcali dzieci do kontynuowania masturbacji.

    “To naturalne, że dzieci są zainteresowane własnym ciałem. Niektórzy rodzice mogą całkowicie ignorować fakt dotykania ciała przez dzieci. Inni chociaż będą wiedzieć, że ich dzieci tak postępują, mogą uznać, że jest to dobre i że jest to prywatna sprawa dziecka ” – czytamy na skandalicznej stronie.

    Teoria, jakoby niemowlęta doświadczały przyjemności wynika z badań Alfreda Kinsey’a, który w latach 40.i 50. molestował seksualnie dzieci już w wieku pięciu miesięcy, gromadząc dane na temat dziecięcego “orgazmu”. Przez długi okres jego pseudobadania były ignorowane. Jednak w ostatnich latach dr Kinsey cieszy się wielkim uznaniem „elit,” które systematycznie piorą mózgi swoich kolegów, zachęcając ich do przyjęcia pan-seksualnego światopoglądu, zgodnie z którym wszystko koncentruje się wokół przyjemność seksualnej.

    To ludzie pokroju Kinsey’a zorganizowali skandaliczną konferencję w Baltimore, podczas której psychiatrzy z różnych uczelni zastanawiali się, w jaki sposób doprowadzić do legalizacji pedofilii, czyli wykorzystywania seksualnego dzieci przez dorosłych.

    Źródło: LifeSiteNes.com, AS.
    http://www.bibula.com/?p=42650

  13. — A Pan Kolekcjonersurowcow co kolekcjonuje ? Cos ohydnego ? Wole sie nie domyslac . Z panskiego wpisu wniosek , ze narodowosci polskiej Pan nie jest .
    Panska antypolskosc az odrzuca . Niech sie Pan odczepi od Polskich Dzieci .

    Zycze Panu , nie Nie Zycze , bo to sie moze zle kojarzyc , a tak nie chce .Pragnal bym , by Pan kiedys pojal , nie tylko rozumem ale i sercem jakim okrutnym , haniebnym czynem jest kradziez cudzych dzieci . A w majestacie zlego prawa — po wielokroc pomnozona HANBA .
    O patologii mowic , to mowic o wyjatkach . I nie mowic o tym z zlodziejami dzieci .

  14. Chutor said

    Wieksza wladza lepsza opieka

    „Treść władzy ojcowskiej[edytuj]Władza ojcowska w prawie rzymskim, była władzą niemal absolutną. Jak zauważali sami Rzymianie, nie było takiego ludu, którego przedstawicielom przysługiwałyby tak szerokie uprawnienia wobec własnych dzieci.”

    „Ojciec miał nad dziećmi – najogólniej ujmując – prawo życia i śmierci”

    pl.wikipedia.org/wiki/Patria-potestas

    Jeden z biezacych politykow brytyjskich powiedzial, ze wiekosc imperiow mierzy sie tym co one pozostawily po sobie. Nawet te litery uzywane dzisiaj sa spadkiem po imperium rzymskim.
    Trudno znalezc imperium z przeszlosci, ktore by sie rownalo lub przewyzszalo starozytny Rzym.
    Rzym zdobyl owczesny swiat za pomoca legionow. Legionisci pochodzili z lacinskich rodzin. Synowie z tych rodzin byli czescia niezbedna do budowy impierium. Wzrastali on pod wladza ojcowska, wladza zycia i smierci nad dziecmi. I tu jest najlepszy dowod, ze im wiecej ojciec mial wladzy nad rodzina tym lepsze potomstwo stamtad pochodzilo. Im wieksza wladza ojca tym lepsza opieka nad dzieckiem jest.
    Obecnie podobienstwo tej wladzy jest owiniete w „milosierdzie” lekarzy zabijajacych chorych w szpitalach; prawo zycia i smierci!

  15. jj said

    Wycięto mój wpis odnośnie analogii wprowadzanej w Polsce koncepcji wychowawczych.
    Dlaczego P. Gajowy??

    dr Jerzy Jaśkowsk
    frech.pl

  16. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka sie bardzo cieszy sze moszna odbierac dzieci rodzicom.

    Istnieje pszeciesz duszo rodzin z dwa tatusie kture bardzo sie kochaja i bardzo chca miec dzieci. Teraz postepowe kraje beda im pomagac i dawac im dzieci.

  17. POLAK said

    Ty zydo -masonska k…. jak kiedys zdechniesz to napewno pojdziesz wprost do swego pana :szatana-czli do piekla tego ci z calego serca zycze za te bluzniercze wypowiedzi

  18. Syzyf said

    Panie Mordko, ja doceniam Panska finezje w rozladowywaniu sytuacyj najrozmaitszych, ale mysle, ze czasem Pan przedabrza w szczegolnie powaznych tematach. Spojrz Pan na ten przyklad teraz, POLAK nie zalapal i sie wpieprzyl gniewem poniekad slusznym. W sprawach czulych trudno jest bowiem zachowac spokoj.
    Ot, taka drobna powiedzmy uwaga.

  19. Mordka Rosenzweig said

    Szanowny pan Syzyf,

    Ja pan Mordka bardzo dziekuje za komentasz.

    To sze pan Polak zapalal duszy gniew to bardzo dobsze i ja pan Mordka jest bardzo zadowolony z gniewu u pan Polak. Wszystkie Polaki powinny sie bardzo gniewac ale nie tylko na tym antysemicznym forum u pan Gajowy.

  20. syzyf said

    Cicho, panie Mordko, bo nie tylko Polaki beda sie gniewac.
    Czasem sie niewinnie tak wypsnie to i owo, no nie?

Sorry, the comment form is closed at this time.