Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    ojojoj o Afera
    Jack Ravenno o Wolne tematy (38 – …
    Jack Ravenno o Co właściwie napisał Mora…
    zorard o Premier wzywa do wojny z …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Kreml nigdy się nie naucz…
    revers o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    revers o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Pat Buchanan przeciwko Finland…
    Listwa o Znaczenie wojny w XXI wie…
    bryś o Co właściwie napisał Mora…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Judaizującym” frondystom pod rozwagę

Posted by Marucha w dniu 2011-09-06 (Wtorek)

Niedawny incydent z obeliskiem w Jedwabnem – którego prowokacyjny charakter czuć na kilometr – dał publicystom Frondy: drowi Tomaszowi P. Terlikowskiemu oraz p. Łukaszowi Adamskiemu asumpt do wypowiedzi tyleż chaotycznie wielowątkowych, co zdumiewających. Choć pierwszy z autorów raczej się wstydzi i kaja (ostatecznie, wolno mu, wszakże poczucie wstydu to sprawa sumienia, byleby tylko pamiętał, że spowiadać się należy zawsze jedynie we własnym imieniu), drugi zaś raczej gromi („antysemitów”), to wspólnym mianownikiem ich wypowiedzi jest nieprawdopodobne pomieszanie płaszczyzn, od najbardziej doraźnie politycznych po teologiczne, w sosie mętnego i egzaltowanego filosemityzmu. Jeśli naraz, li tylko w celu dania jednocześnie świadectwa swojej własnej poprawności i napiętnowania poglądów „niesłusznych”, przywoływani są – jako reprezentanci tej samej sprawy – patriarcha Abraham i Szewach Weiss, prawosławny teolog Sergiusz Bułgakow i żydowski publicysta Konstanty Gebert – to z takiego pomieszania „grochu z kapustą” musi wyjść bełkot, a nawet coś znacznie gorszego, bo ewidentna (co zaraz pokażemy) herezja.

Obaj autorzy całkowicie bezkrytycznie przyjmują tę osobliwą – a jest to jedynie najłagodniejszy z możliwych eufemizm – wizję historii, którą z wielkim niestety powodzeniem wtłacza się od dziesięcioleci w mózgi pokoleń, wciąż jeszcze przecież przynajmniej formalnie chrześcijan, żyjących po II wojnie światowej, a która to wizja sprowadza się do obrazu irracjonalnej („swoista schizofrenia”, jak pisze p. Adamski) i wielowiekowej nienawiści chrześcijańskich Europejczyków do Żydów. Jako że ten obraz historii, w którym – jakkolwiek rozumiane, ale przede wszystkim w sensie rasistowskim – zjawisko antysemityzmu politycznego, należące bez wątpienia do świata zlaicyzowanej moderny, jest również ekstrapolowane na stosunki pomiędzy chrześcijanami a żydami (w sensie religijnym) w epoce Christianitas i na płaszczyźnie stricte teologicznej, takie oskarżenie z konieczności uderza właśnie po prostu w chrześcijaństwo – i autorzy tego ataku nawet tego nie ukrywają.

W tej totalnie zafałszowanej wizji historii nie ma miejsca na wielowiekową nienawiść, którą wyznawców Chrystusa ścigali spadkobiercy Sanhedrynu, który Jego samego skazał na śmierć. Jak przypomina wielki historyk – tak pełen szacunku dla religii Starego Testamentu – Warren H. Carroll, przez pierwszych kilka dziesięcioleci istnienia Kościoła (aż do 64 roku), wszystkie prześladowania, jakie cierpieli chrześcijanie, były skutkiem wrogości, jaką żywili do nich żydzi. Również i w późniejszych wiekach starali się oni szkodzić chrześcijaństwu wszystkimi możliwymi sposobami, przede wszystkim sprzymierzając się z jego wrogami zewnętrznymi, a niekiedy nawet inspirując ich najazdy. Zaprawdę, „znielubienie” ich przez chrześcijan miało mocne podstawy i uzasadnienie. A cóż dopiero powiedzieć o roli już zeświecczonych Żydów jako czynnych uczestników, a w dużej mierze inspiratorów i promotorów, wszystkich nowożytnych i współczesnych rewolucji religijnych, społecznych, politycznych i kulturalnych? Judeomasoneria i żydokomuna nie są urojeniami „irracjonalnych” antysemitów, lecz twardymi faktami empirycznymi. Od Francji po Meksyk w jedną, a po Rosję w drugą stronę, wszędzie spotkamy też „Judejczyków” jako autorów ustaw i represji antykościelnych, separacji Kościoła od państwa, laicyzatorów prawa małżeńskiego i edukacji, promotorów prawa aborcyjnego, eutanazji, „małżeństw” jednopłciowych etc. Publicyści Frondy często dzielnie walczą ze skutkami tych działań, ale nie chcą widzieć ich sprawców. Wiem, powiedzą na to, że przecież „nie wszyscy Żydzi”, pokażą zaraz jakiegoś rabina – tradycjonalistę; zgoda, ale nie zmienia to faktu, że po przeciwnej stronie zawsze jest wyjątkowa „nadreprezentacja”.

P. Łukasz Adamski przy okazji postanowił zredefiniować w świetle owej judeocentrycznej i judofilskiej historiozofii pojęcie konserwatyzmu, orzekając kategorycznie, że „prawdziwy konserwatysta nie może być antysemitą”. Obawiam się, że przeprowadzona w świetle tak rozciągliwego rozumienia „antysemityzmu”, jakie prezentują obaj autorzy Frondy, „lustracja” konserwatystów w całej historii konserwatyzmu okazałaby się prawdziwym „holocaustem” intelektualno-politycznym. Być może po tej epuracji okazałoby się nawet, że jedynymi „prawdziwymi konserwatystami” są tzw. neokonserwatyści żydowsko-amerykańscy, którzy z filozofią polityczną konserwatyzmu mają tyle wspólnego, co byk pasący się na łące z gwiazdozbiorem Byka. Taki obraz rzeczy, w którym „prawdziwym” konserwatystą jest Norman Podhoretz, a „nieprawdziwym” na przykład Charles Maurras, jest tyleż ekstrawagancki, co absurdalny. Dobrze jednak komponuje się ze stachanowskimi normami poparcia dla Izraela (określenie Pata Buchanana), które proponuje publicysta Frondy, bo to przecież standard polityki „neokoni” – szaleńców, którzy w interesie Wielkiego Izraela gotowi byliby zbombardować cały świat, a ich intelektualna sprawność wyczerpuje się w bredzeniu o „islamofaszyzmie”. Wyraźnie nimi zainspirowany, nasz autor orzeka, że „konserwatysta nie może być wrogiem Izraela”. Nie twierdzę, że „musi”, ale dlaczego właściwie „nie może”: czyżby obowiązywał jakiś zakaz? Często broniąc jakiegoś stanowiska można je wystawić na szwank, bo na przykład, jeśli śp. prezydent Lech Kaczyński naprawdę „inspirował się” dokonaniami takiego rzeźnika, jak Ariel Szaron, to ja na miejscu członków jego (Lecha Kaczyńskiego) „fanklubu” starałbym się raczej ten kompromitujący fakt ukryć, aniżeli się nim chlubić.

Wszystko to jednak „furda” w porównaniu z teologicznymi błędami obu autorów. Dr Terlikowski twierdzi, iż nas („konserwatywną prawicę”) „jednoczy tradycja judeochrześcijańska”. Konserwatywną prawicę, Panie Doktorze, jednoczy wiara w Chrystusa jako Syna Bożego, i w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół, poza którym nie ma zbawienia. „Judeochrześcijaństwo” zaś zostało odrzucone doktrynalnie już na pierwszym Soborze Jerozolimskim około 49 roku, kiedy to oddalono żądanie, aby narzucać nawróconym poganom przepisy prawa Mojżeszowego; praktycznie – gdy św. Paweł (żyd z „krwi i kości”) „stanął do oczu” samemu św. Piotrowi, ulegającemu w chwili słabości naciskom „judaizujących”, aby nie spożywać posiłków z gojami. To Kościół jest Nowym Izraelem, do którego przeszło wszystko, co dobre i prawe ze Starego Izraela, a co nie przeszło, jest uschniętym figowcem. Dopiero w czasach ostatecznych możemy spodziewać się masowych nawróceń krnąbrnych potomków plemienia, którego znakomita większość sprzeniewierzyła się swojemu wybraństwu. Już w II wieku po Chr. pisał o tym mocno i pięknie biskup Meliton z Sardes:

Tak więc Prawo nie odgrywa już żadnej roli, odkąd zaświtała Ewangelia, lud wybrany zeszedł już z widowni, odkąd zjawił się na niej Kościół. Rzeczy niegdyś czcigodne dziś już na cześć nie zasługują, jako że ich miejsce zajęła rzeczywistość naprawdę godna szacunku. Czcigodna była niegdyś ofiara z baranka, ale teraz, wobec żywego Pana, nie jest już taka; czcigodna była niegdyś śmierć baranka, ale teraz, wobec dzieła odkupienia Pańskiego, nie ma już wartości; czcigodny był niegdyś baranek bez zmazy, ale teraz, wobec niepokalanego Syna Bożego, nie jest już taki: czcigodna była niegdyś ziemska świątynia, ale teraz, wobec królującego w niebie Chrystusa, nie jest już czcigodna; czcigodne było niegdyś ziemskie Jeruzalem, ale teraz, wobec Jeruzalem niebiańskiego, nie ma już znaczenia; czcigodna była niegdyś przynależność do ludu posiadającego obietnice Boże, ale teraz, wobec rozległości łaski, nie jest już czcigodna. Teraz już bowiem nie w jednym tylko miejscu, ani w jednej tylko określonej formie, wznosi się chwała Boża, ale łaska Boża rozlewa się aż po krańce ziemi i wszędzie tam, gdzie jest Jezus Chrystus, mieszka Bóg wszechmogący, któremu chwała na wieki.

Doktora Terlikowskiego „przelicytował” jednak jeszcze p. Adamski pisząc te niesłychane słowa: „Czekamy zresztą na odbudowę Świątyni jerozolimskiej, by wypełniło się proroctwo. A to może zapewnić tylko istnienie państwa Izrael”. Czy autor naprawdę nigdy nie słyszał, że proroctwo o odbudowaniu Świątyni już dawno się spełniło – trzeciego dnia po Ukrzyżowaniu, wraz ze Zmartwychwstaniem? To Jezus Chrystus jest Świątynią, a w Nim i z Nim Jego Ciało Mistyczne – Kościół, i innej świątyni już ani nigdy nie będzie, ani być nie może. Rojenia, a nawet konkretne przymiarki, współczesnych wyznawców judaizmu, jak również tzw. chrześcijańskich syjonistów – obłąkanej sekty (skądinąd antysemickiej) protestanckiej, szykującej się do Armagedonu, o odbudowaniu w Jerozolimie materialnej świątyni na miejscu obu poprzednich, są jednoznacznie wymierzone w Kościół, w chrześcijaństwo, w Chrystusa – prawdziwą Świątynię. Kto powiada, iż na tę odbudowę „czeka”, ten jednoznacznie deklaruje też apostazję od Kościoła, odstąpienie od Chrystusa; wyznaje, że nie wierzy, iż to Jezus jest Mesjaszem, oraz „czeka” na innego „mesjasza”, uwarunkowanego istnieniem państwa Izrael. Taka jest logika słów, i pozostaje tylko mieć nadzieję, że p. Adamski napisał to zdanie nie wiedząc, co mówi, bo tylko tak mogłoby to być mu odpuszczone.

Dodam jeszcze, że kreśliłem powyższe uwagi z prawdziwą przykrością. Mimo różnych ekscentryczności, ceniłem Frondę, jako żywy ośrodek myśli, a jej autorów jako bojowników spraw mi bliskich i – jak zawsze sądziłem – katolickich. Jednak obecny kierunek tego pisma i środowiska budzi najwyższy niepokój. Stoicie na rozdrożu, Panowie, a taka sytuacja nie może trwać à la longue: nie można być jedną nogą z konserwatystami w obozie katolickiej Kontrrewolucji, a drugą z „neokonserwatystami” w „tradycji judeochrześcijańskiej”. Albo Kościół, albo synagoga: trzeba wybierać.

Jacek Bartyzel
http://www.legitymizm.org/fronda-rozwaga

Komentarzy 38 do “Judaizującym” frondystom pod rozwagę”

  1. Gajówka też stoi na rozdrożu: albo wolność słowa, albo cenzura przeciwników twórczości p. Marka S…

    A jego zwolennikom, przeciwnikom i przede wszystkim Gajowemu polecam:

    ks. Karol Stehlin FSSPX, Dobre i złe współzawodnictwo
    http://www.piusx.org.pl/zawsze_wierni/artykul/1579

  2. Brat Dioskur said

    Wydaje sie ,ze frondysci dowiedzieli sie na ktorej polce stoja konfiturki albo …prowadza skomplikowana ,aczkolwiek b. niebezpieczna gre podobna do tej w ktorej ,jak niektorzy obserwatorzy twierdza,zmarly tragicznie Lechkacz tanczyl,swieczki palil,obnosil sie z egzotycznym nakryciem glowe a ..swoje robil.Kto go tam wie, w koncu za cos ten Tupolew musial spasc na ziemie pomimo ,ze znajdowal sie na prawidlowej „sciezce i kursie”.

  3. Kronikarz said

    No tak – „Judeomasoneria i żydokomuna nie są urojeniami „irracjonalnych” antysemitów, lecz twardymi faktami empirycznymi. Od Francji po Meksyk w jedną, a po Rosję w drugą stronę, wszędzie spotkamy też „Judejczyków” jako autorów ustaw i represji antykościelnych, separacji Kościoła od państwa, laicyzatorów prawa małżeńskiego i edukacji, promotorów prawa aborcyjnego, eutanazji, „małżeństw” jednopłciowych etc.” – a nas sie czepiaja, a my sie kajamy, a uni sruby dokrecaja, a ledwo dychamy.

    W imie czego niby – w imie milosci blizniego Franka ?

  4. Mordka Rosenzweig said

    Ja pan Mordka bardzo sie cieszy sze pan Gajowy wrucil z wakacji i zamieszcza nowe artykuly.

    Ja pan Mordka bedzie mugl znowu walczyc z antysemityzmem na tym paskudnym forum.

  5. Kronikarz said

    Panie Mordka, a Pan walczy dla syjonistow, frankistow, lubawiczerow czy ktorych tam talmudystow ?

  6. internauta said

    Co robia mysz gdy kot wraca ?

  7. internauta said

    No i juz po inspekcji,ladnie spiewano.

  8. Krzysztof M said

    Ad. 2

    „Lechkacz tanczyl,swieczki palil,obnosil sie z egzotycznym nakryciem glowe a ..swoje robil”

    – To znaczy CO robił? To „swoje”, to także nasze? Bo ja u niego nic mojego nie widzę. Ale chętnie zmienię zdanie.

  9. leszek z żyrardowa said

    8.Krzysztof M powiedział/a
    2011-09-06 (wtorek) @ 17:35:51
    Ad. 2

    „Lechkacz tanczyl,swieczki palil,obnosil sie z egzotycznym nakryciem glowe a ..swoje robil”

    – To znaczy CO robił? To „swoje”, to także nasze? Bo ja u niego nic mojego nie widzę. Ale chętnie zmienię zdanie.

    No co robił…mianowicie widziałem na własne oczy jak gorąco bił brawo kiedy zrezygnował biskup Wielgus pod wpływem oskarżeń.Chyba wielebny ojciec Rydzyk tego nie widział choć zdaje się robił transmisje z tej wiekopomnej uroczystości.

  10. Mordka Rosenzweig said

    re 6

    Ja pan Mordka kochal nasz wielki papiesz i walczy z kaszdym pszejawem antysemityzm, bo to wielki gszech a ja pan Mordka nie chce miec szaden gszech.

  11. Kronikarz said

    10/ Mordka

    Co maja myszy do tematu, Panie Mordka, czy wszystkie sa antsemickie czy tylko te z Jedwabnego pomnika sie czepiaja°?

  12. RomanK said

    I tak pomalu, z wielkim trudem..puszcza farbe Gwiazdozbior Byka…i coraz wiecej ludzie widza, ze ma on z nimi tyle samo do czynienia co ,,z Bykiem wlasnie:-))
    Puszcza ta farba na kazdym Portalu, ujawniajac ze to co bylo brane za A okazuje sie ze jest Beee a nawet Peeee,,,a w zasadzie wszystkoŻ…..ŻŻżżżżżż….. jak pan Mordka:-)))

  13. JO said

    ad.1. Pan nic nie zrozumial z tego nauczania Bractwa.

  14. JO said

    ad.1. Wyklad Bractwa skierowany jest do osob, ktore poszukuja anie co chca Pouczac i wnosic nowinki.

    Wyklad skierowany jest do osob, ktore posiadaja laske od Pana Boga – laske Wiary.

    Tych co nie maja laski – nie dopuszcza sie do Srodowiska Katolikow a dom ich sie opuszcza otrzepujac odziez z ” kurzu ich domu”

    Pan Gajowy Robi slusznie….

  15. 333 said

    Warto poczytać pod tym linkiem
    http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=556
    , aby dowiedzieć się, że „do haniebnego chóru obok kardynała Stanisława Dziwisza również solidarnie dołączył opolski arcybiskup Andrzej Czaja ( jak wiadomo do tej roli został on wybrany przez obecnie emerytowanego bp. Nossola m.in. z uwagi na jego politycznie poprawny „internacjonalizm”). Otóż, niedawno ( w dniu 02.08.2011r.) arcybiskup Czaja wygłosił na Górze Św. Anny swoją homilię w której tematem przewodnim była jego „troska” o Kościół jako nasz wspólny dom ( nie zdefiniował przy tym o jaki Kościół mu chodziło – Katolicki czy też masoński). W homilii tej padło zastraszające ostrzeżenie do przeszło 2,5 tysięcznej rzeszy pielgrzymów oraz dużej liczby asystujących im księży, że tak jak w rodzinie we wspólnocie nie powinno być takich „odstępców” jak ks. Natanek, których w przypadku dalszego nieposłuszeństwa powinno się całkowicie wykluczyć z Kościoła. Dziwne, że ten sam biskup nie wykluczył z naszego wspólnego domu i nie widział nic zdrożnego w RAŚ ( Ruchu Autonomii Śląska o germańskim zabarwieniu), który jak sama jego nazwa wskazuje czyni usilne starania ( również na forum międzynarodowym) w kierunku oderwania Śląska od Macierzy. W tej sprawie wierni kiedyś napisali „List otwarty”( jego treść można odszukać w internecie – http://www.bibula.com/?p=35933 ) zawierający m.in. protest, aby kierowana przez niego Kuria Opolska już nie udostępniała swoich pomieszczeń dla RAŚ, organizacji jawnie działającej przeciwko polskiej racji stanu. Zatem abp Czaja w tym wspólnym domu, jakim jest Kościół, chętnie akceptuje antypolski RAŚ, natomiast „ni to z gruszki i pietruszki” wchodzi on w kompetencje Kurii krakowskiej, aby zapamiętale dać upust swojej niechęci dla szczerego Polaka, ks. Natanka. Taka dwulicowa, pokrętna logika tego hierarchy opolskiego jest obrzydliwa i nie do przyjęcia.”

  16. Krzysztof M said

    Ad. 9

    To, to ja wiem. Robił swoje. Niestety, mojego nie robił.

  17. Veritas said

    Szanowny Panie Marucho proszę o banowanie Mordki. Za skandaliczną pisownię i ubliżanie Polakom. Dość zażydzania. Polecam http://youtube.com/watch?v=JDbHbZqbZuw. Taki był i jest los Polaków.Pozdrawiam.

  18. Krzysztof M said

    Ad. 17

    A figę! Pan Mordka ma zostać! (Jeśli zechce, oczywiście.) W jaki inny sposób przeciętny czytelnik dowie się, jak myśli jego prześladowca, jak nie z lektury pana Mordki?

  19. Kronikarz said

    17/ prosze sie przyjrzec Panu Mordce lepiej i dluzej, by zobaczyc, dlaczego my go tu lubimy.

  20. Marucha said

    Pan Mordka jest zawsze miłym gościem gajówki.

  21. Veritas said

    Ad. 18,19,20 gratuluję autorytetu. Tak to jest z polonusami.

  22. sono said

    Wole 100 razy pana Mordke niz Veritasa.

  23. Isreal said

    ad 18 Krzysztof Mordka ma rację, niech zostanie

  24. Robol said

    Ad. 21 Litości.

  25. Marucha said

    Re 21:
    Panie Veritas, Pan naprawdę na poważnie o Panu Mordce?

    A w ogóle to gajowy wcale jeszcze nie wrócił z inspekcji. Teraz udaje się w Sudety, gdzie dawno nie był, a potem zobaczymy, gdzie go losy rzucą.

  26. Veritas said

    Ad.25. Panie Gajowy, jeśli ktoś pisze z błędami i twierdzi, że ” walczy z antysemityzmem na tym paskudnym forum” to w/g mnie nie są żarty. Swojego czasu pracowałem w tych pięknych stronach.Życzę dobrej pogody.

  27. Niegramotnyj said

    Panie Veritas, z calym dla Pana szacunkiem, czy Pan w zyciu wszystko odbiera tak smiertelnie doslownie?
    Niech sie Panu mordka rozchmurzy.

    Pozdrawiam obydwoch Panow

  28. Veritas said

    Ad.27. Dziękuję Panu i Pozdrawiam.

  29. Dzięcioł said

    Też w sprawie juadaizującej frondy:
    http://konserwatyzm.hostingasp.pl//artykul/1624/tomasz-terlikowski-orbituje-coraz-wyzej-i-szybciej
    http://konserwatyzm.hostingasp.pl//artykul/1604/fronda-to-portal-judeochrzescijanski

  30. Brat Dioskur said

    Re 8,
    Pewne ,niepolskie zreszta porzekadlo mowi ,ze zupy nie spozywa sie w takiej temperaturze w jakiej sie ja przyrzadza…
    Jezeli LPR byl postrzegany na Zachodzie jako partia antysemicka to PiS ,a wiec i Kaczynskich ,uwazano za zwyklych warcholow.W powszechnym mniemaniu byli to destruktorzy hamujacy proby usprawnienia mechanizmow zarzadzania Unia a wiec (w domysle) zaslugujacy na najwyzsza kare.Jezeli ,jak napisalem Lechkacz wrecz demonstracyjnie afiszowal sie ze swoja polityczna poprawnoscia ,zeby nie powiedziec – oblesnym serwilizmem wobec pewnej grupy- to skryty za parawanem tych manewrow mogl robic rzeczy o ktore nikt z bywalcow tego forum nawet w najsmielszych marzeniach by go nie posadzil.Zamiast jednak mowic „robi swoje” raczej trzeba probowac wydedukowac czego nie robil ,narazajac sie na gniew Wysokich Mocy.Kakolewski nazywa podobne rozumowanie „bialym sledztwem”.jezeli sobie odpowiemy na pytanie co w dzisiejszych czasach jest najwyzszym priorytetem pewnych
    znanych nam sil to jednoczesnie dowiemy sie kto ten priorytet mogl sabotowac.Na zakonczenie pamietnej wizyty Bambo w Polsce wyciekla pewna wiadomosc ,raczej plotka ,ale wlasnie ze wzgledu na niezwykla tajamnice ,jaka otoczono rozmowy wladcow Polski ze swoim gosciem nadajaca tej plotce status wiarygodnego komunikatu ,ze pewne „sprawy gospodarcze ” zostaja odlozone na czas po wyborach!Jezeli juz z tego podejscia mozna wyciagnac wniosek ,ze ujawnienie meritum tych „spraw” moglo by spowodowac kleske wyborcza PO ,to nie pozostanie juz watpliwosci co to jest za „sprawa” !Wydaje sie ,ze wlasnie Lechkacz tanczac i palac swieczki przy otwartej kurtynie cichcem te „sprawy” odwlekal przez co on ,jego brat i PiS ,tracili zaufanie sil ,ktore wyniosly ich na szczyt piramidy zycia politycznego w Polsce.Jezeli tez wezmiemy pod uwage fakt,ze Bracia mieli leciec razem i to wraz ze scislym kierownictwem PiS-u, to katastrofa Tupolewa miala za zadanie rozwiazac problem niepewnego ogniwa lancucha
    politycznego oplatujacego Polske( problem nastepnego ogniwa SO jest juz rozwiazany)przy czym nie rokujacego juz zadnych nadziei na przyszlosc!Nawet ja ,giertychista ,odwazy sie to napisac…
    Wyklinany przez niemal wszystkich Wielopolski w rzeczywistosci okazal sie byc zbawicielem Polski bo gdyby nawet te 10 tys. mlodych Polakow poszlo w carskie dyby ,to przeciez uratowalo by sie na Kresach tysiace szlacheckich przysiolkow i nie zaistnialy by kreatury typu Pilsudzkiego czy Dzierzynskiego…

  31. zerohero said

    Ha ha. Z dioskurowej gadaniny może wyjść, że np. Kwaśniewski z Tuskiem to wybitni polscy patrioci udający zdrajców. Bo kto wie czy cichcem nie zbudowali równoległych służb specjalnych walczących z lucyferianami, których wodzili udając figurantów? Zupełnie jak Kaczor w mózgach pisolubów. Żeby nie wiem co złego narobił, to sobie dośpiewają, że zwodził unych. Naiwność godna pensjonraki.

  32. JO said

    Na PiS wlasnie nalezy patrzec w swietle przeciwnikow – niby. Po byla u wladzy i miala byc dla Polakow tym „be”, zlym dla patrotow a „dobrym”dla liberalow i oglupionych mlodych a znow dobrym i patrota mial byc PiS…tym niby prokoscielnym z zapleczem x Rydzyka.

    Ten w zasadzie Duet, mial sie wymieniac a za ewentualnych Rzadow PiS – Kaczynscy mieli niedopuscic do Reform sluzacych Polsce a grac tylko, czyli tuptac w miejscu , wskazujac palcem na wszystkich w kolo a byli przeciez w kolo Lepper, LPR.

    Kaczynscy zdali egzamin na piatke. Czy rzeczywiscie Kaczynski Lech zginal tego sie nigdy nie dowiemy a nawet jezeli zginal to nie dlatego, ze niby dzioalal na rzecz Polski a dlatego, ze Zydzi walcza z Zydami i tak sie miedzy soba rozprawiaja….

    W samolocie nie bylo ani jednego Polaka, ktory by nie dal sie Umoczyc wlacznie z Prezydentem na Uchodzctwie, ktory oddal insynia Zydom i afiszowal sie z Kaczynskimi ich promujac….

    W samolocie zgineli mali i duzi zdrajcy Polski.

    Prawdziwi Bohaterowie Polski umieraja jak x Jankowki, Ratajczak, Lepper, i wielu przed nimi…. umiraja zabici tymi samymi metodami jak Zydzi rozprawiaja sie miedzy soba co swiadczy o jednym pochodzeniu Zabujcy, po sposobie zabijania. Zreszta , Zydzi inaczej nie potrafia. Popatrzmy na Palestyne – zabijaja a krzycza, ze sa zabijani, Irak – zabijaja a krzycza, ze sa zabijani, Libia – zabijaja ludnosc cywilna w imie ochrony ludnosci cywilnej. Przewrotnosc morderstw jest iscie talmudyczna i to jest dowodem niezbitym sprawcy.

    Polacy dzialaja po Katolicku. To czyni ich silnym a czesto bez Prawdy – bezbronnym – jak przy wyborach , czy Tragicznych Zrywach Narodowych w tym Solidarnosciowym….

    BY POLACY ZACZELI wygrywac i cale chrzescijanstwo – katolicyzm – potrzebni sa przewodnicy. Uni Przewodnikow wybili podczas wojen i rewolucji i eliminuja – zabijaja jednostki wybitne wciaz, ktore moga potecjalnie poprowadzic Narody.Uni poprzez media ….a przede wszystkim szkolnictwo – niedopuszczaja do pojawienia sie przywodcy. Logiczne jest, ze przywodca musi miec wiedze….Uni przejeli szkolnictwo ….

    W Europie jest wlasciwie jedna placowka, ktora krztalci Przywodcow Narodow – to sa szkoly Bractwa Piusa X. To z tych ludzi beda wylaniac sie przywodcy. Jak dlugo Uni pozwola na trwanie tych szkol? Pytanie retoryczne. Odpowiedz jest jedna – nie sa w stanie zlikwidowac ich, gdyz oficjalnie jezeli beda rozwiazane – przejda do nauczania podziemnego….Pozostaje Unym wiec metoda – eliminacji przywodcow poprzez morderstwa lub kompromitacje….

    Przewodniko Rola w Panstwach Katolickich jest pokazac ludziom wlasciwa postawe – tak, tak , nie nie – nie tylko w polityce ale i we wlasnym zyciu w tym co do samego siebie.

    Narody Gina bo kazda pijedyncza osoba wchodzaca w sklad danego narodu jest – UPADLA, nie potrafo dokonas rachunku sumienia i wykonac kroku poprawy.

    Tacy Kaczynscy, Mikkowie, Michalkiewiczowie, etc, etc, to osoby ktore tupcza w miejscu po to bysmy i my tuptali w miejscu.

    Nalezy sie spodziewac, ze bedziemy miec „prawdziwych niby Tradycyjnych Katolikow” wsrod nas, ktorzy beda sie robili na Przewodnikow. Dlaczego? Ano dlatego, ze swiadomosc spoleczenstw – juz nie tylko spoleczenstwa Polskiego Rosnie w sprawie tego co juz na naszych oczach sie dzieje – Lucyferyzacja Swiata – Globalizacja. W KKatolickim od 1998 roku juz oficjalnie Papieze wystepuja w rolach Tupczacych w miejscu a w musl przyslowie, kto nie idzie do przodu – ten sie cofa….Uni to wiedza i produkuja takich co maja TUPTAC. Nazwijmy ich „TUPTUSIAMI”

    To dlatego istnieje przypuszczenie , ze wsrod Tradycjonalistow moga znalezc sie „TUPTUSIE” . Czy oni sa juz wsrod nas? Tego nie wiem, ale wiem, ze Tradycja Katolicka jest na tyle chermetyczna, ze szybko takiego TUPTUSIA odkryje….

    Nasza Rola jest – sluchac i oczy miec otwarte i glosno wskazywac na TUPTUSIOW wbrew namowom tu coniektorych na forum, by ze wzgledow politycznych dyplomacji niby, akceptowac wieloznaczne zachowanie Liderow….Katolickich, Polskich Przewodnikow….

  33. JO said

    W dzisiejszych czasach nie ma miejsca na kompromis. Zblizaja sie czasy Meczennikow i na taka postawe i sytuacje wielu z nas musi sie przygotowac.

  34. aga said

    Nasze katolickie stanowisko jest jednak bezwzględne; istnieje tylko jedna prawda, nie pozostawiająca żadnego miejsca na sprzeciw i sprzeczność. Zaprzeczenie tej prawdzie jest nierozumne; to umieszczanie fałszu na poziomie prawdy. Na tym polega głupota i grzech liberalizmu.

    Ks. Dr Félix Sardá y Salvany, „Liberalizm jest grzechem”

  35. sono said

    Ad Jo
    zaczynasz bredzic od rzeczy.

  36. aga said

    Panie Jo coś dla Pana :

    Nie należymy do tych, którzy głęboko przeżywając narażający kryzys religijny, popadają w czarny pesymizm co do przyszłości Kościoła i widzą już zanik jego tradycji i ruinę jego doktryny. Nie, Kościół ma słowa życia wiecznego. Jest jednak rzeczą ważną poznać rolę masonerii światowej, a głównie jej wyższych kręgów, w gigantycznej ofensywie rozpętanej ostatnio przeciw Kościołowi, i zorientować się, w jaki mianowicie sposób ona organizuje te ataki. Stwierdzając – zgodnie z ogólną opinią – chaos ideologiczny i roszczenia doktrynalne ze strony tak zwanej opinii powszechnej, sprowadzającej się do głosu kilku koterii możnych a wrzaskliwych, musimy dojść do wniosku w oparciu o niepodważalną dokumentację, że jakieś ukryte „magisterium” kieruje zespołem doktorów nowego Kościoła obmyślonego w wyższych kręgach tajnych związków w końcu ubiegłego stulecia. Ekumenizm tego „nowego Kościoła” nie jest naszym ekumenizmem, jest to następne podstawowe stwierdzenie. Miesza on w jednym tyglu błąd i prawdę, wszystkie religie, wszystkie ideologie, wszystkie instytucje, wszystkie reżimy polityczne łącznie z komunizmem radzieckim i chińskim. Jego „teologowie” wykorzystują wyrażenie o.o. Congara o Bogu dokonującym „dzielą ponownego stwarzania”, odnosząc je nie do uchrześcijanienia współczesnej cywilizacji, lecz do konsekrowania jej jako córy Chrystusa-Ducha, wyłaniającego się z Ludzkości. Cywilizacja współczesna już nie otrzymuje łaski: ona jej udziela. To ona teraz sprawuje pontyfikat przeciwko „papieskiemu Cezarowi”. Bo dotychczas Kościół Piotrowy mylił się. Jego zastygła zachowawczość stoi na przeszkodzie ruchowi ku zjednoczeniu świata. Postarano się, aby Ojcowie soborowi byli dokładnie o tym wszystkim informowani; uaktywnia się też wymianę między-kulturową, którą „teologowie przyszłości” chcieliby zapisać na rachunek Kościoła, a na dobro „chrześcijaństwa kosmicznego”; „dialog” przechodzi w upodobnienie. Mówi się, że ten ekumenizm ludzi dobrej woli, który tu na ziemi jest najpiękniejszym przejawem teologalnej miłości, jest także pierwszym przykazaniem Bożym, które na skutek przyspieszonego biegu Historii stało się najbardziej naglącym, w konsekwencji ciężko winni są ci oporni „integryści”, odpowiedzialni za rozwód Kościola z cywilizacją i za jego złą reputację u „narodów dojrzałych”, których najbardziej godną uwagi i szacunku częścią jest pokolenie najmłodsze. Streszczam tu tylko szatański program opracowany w kręgach wysokiej masonerii, który w ogólnych zarysach zostanie przedstawiony w niniejszym opracowaniu. W końcu bowiem ubiegłego wieku został uknuty szczególnie groźny spisek przeciw Kościołowi, a dziś na naszych oczach realizuje on swe zamierzenia. Pewien ksiądz z tamtej epoki, wprawdzie apostata, który przeszedł do tajnych związków (dzięki temu mógł istotnie być dobrze poinformowanym), mówił już o tym i zapowiedział to wszystko co się teraz dokonuje Jest to wierny i dobrze uświadomiony rzecznik „wielkich wtajemniczonych”; przesiedzimy więc jego rewelacje, jego nadzieje, iż pewnego dnia ujrzy upadek „Królewskiego Watykanu” i doczeka się rządów papieża, który będzie arcykapłanem boskiej synarchii, stać będzie na czele „nowego katolicyzmu” i nada znamię świętości dachowi, całemu duchowi współczesnego społeczeństwa. Zobaczymy następnie, jak ten plan został przejęty przez masonerię i zręcznie podsunięty myśli chrześcijańskiej, a w naszych czasach powinien był już odnieść pełny triumf, gdyby Bóg nie czuwał nad swym Kościołem.

    Pierre Virion

    MISTERIUM NIEPRAWOŚCI

    Oficyna Wydawnicza Fulmen Warszawa,1996

  37. Brat Dioskur said

    re31,
    „Ha,ha, z dioskurowej gadaniny moze wyjsc ,ze….”

    Natomiast z zeroweherowego pustoslowia moze wyjsc ,ze jego autor ma klopoty z krzyzowkami tudziez
    problemy z zapalaniem swiatla.
    To drugie zreszta niezbyt klopotliwe ,bo przy goleniu przyswieca mu aureolka.. .

  38. JO said

    Ad.36. Droga Pani Ago, kazdy dokument ujawniajacy zbrodnie przeciwko Sw Kosciolowi a wiec i ludzkosci jest mi drogi. Nie tylko gromadze te teksty w internecie ale zbieram ksiazki Do swojej biblioteki, tak by przekazac pokoleniom kolejnym sposoby Masonerii godzace w Sw KKatolicki.

    Pociagam za soba kazda osobe , ktora stoi przy mnie blisko. Twierdza Nam jest Msza Tydencka i Tradycja Katolicka z jej Sw Magisterium.

    Stawiam Krzyze przydrozne w kolo swojej ziemi a na kazdym zakrecie Figure Archaniola , ktory pod sopami ma szatana.W kolo mnie opuszczone stare domy i gospodarstwa z zaniedbanymi Krzyzami. Moj Krzyz Rozjasnia okolice i emanuje Duchem Bozym odradzajac duchowo okolice….

    Tak uzbrojony czekam na kazdy atak z unych strony, ktory odpieram za kazdym razem odkopujac tradycje przodkow Katolikow, w kazdym detalu, az po calowanie okruszkow chleba, o ktory sie modlimy…, ktore podnosze za kazdym razem gdy upadna na ziemie….. i tak bedzie az do mojej Smierci – tak mi dopomoz Panie Boze.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: