Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Boydar o Wolne tematy (67 – …
    prostopopolsku o Choć złą sprawę szatan po…
    Lily o Wolne tematy (67 – …
    Anzelm o Za pontyfikatu Piusa XII nasil…
    UZA o Kierowcy mają dość. „To…
    Katolik o Za pontyfikatu Piusa XII nasil…
    Katolik o Maxima Redemptionis
    Mietek o Wyniki referendów – za R…
    Piotr B. o Najgroźniejszy wróg ukraińskie…
    Zenon_K o Wolne tematy (67 – …
    wnikliwymokiem o Fiskus coraz częściej zagląda…
    wnikliwymokiem o Fiskus coraz częściej zagląda…
    J o Choć złą sprawę szatan po…
    Mietek o Wyniki referendów – za R…
    Marucha o Kierowcy mają dość. „To…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 621 obserwujących.

Gdzie są pieniądze Kadafiego?

Posted by Marucha w dniu 2011-09-11 (Niedziela)

„Gaddafi’s money” … „Gaddafi’s billions” … „Gaddafi’s gold”…Where is money of Libyan people?
„Pieniądze Kadafiego” . . . „Miliardy Kadafiego” . . . „Złoto Kadafiego” . . . Gdzie są pieniądze libijskiego narodu?
http://libyasos.blogspot.com/
11.09.2011, skrót Ola Gordon

Centralny Bank Libii ogłosił sprzedaż 29 ton złota. Bank podjął ten krok w celu „zapewnienia wypłaty obywatelom”. Nowy szef CBL, Ghassem Azzoz, powiedział również, że aktywa banku zostały zachowane podczas wojny, nic nie skradziono! Nic! I nic nie zabrano!

Uderzające jest to, że, jak się okazało, „skorumpowany tyran” (co „rewolucjoniści” musieli przyznać, a to jest wiele warte) nie skusił się nawet na gram złota należącego do narodu. Nawet jeden gram!

Ale, wiedząc o pułkowniku, to co my, przyjaciele Libii, dowiedzieliśmy się o nim w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, nie ma w tym nic dziwnego. Inna rzecz jest zaskakująca. Porozmawiajmy o tym.

Około tydzień temu, ci samozwańczy tzw. „przyjaciele Libii”, spotkali się w Paryżu, żeby zdecydować o tym, że stolica Libii, Trypolis, została zdobyta, a przez kogo to już inna historia! pieniądze narodu libijskiego mogą zostać „rozmrożone” i przekazane „demokratom”. Kim są ci „demokraci” i dlaczego dla dobra „demokracji” musieli zamordować tysiące Libjczyków, to już osobna historia!

Krótko mówiąc, w Paryżu zaczęli liczyć i . . .

Kiedy skończyli kalkulować, okazało się, że zamrożone aktywa libijskie to tylko 15 mld. Z 89 czy 130. . .

Stop, Zachód mówił również o 170 mld! I twierdzili, że „tyran” („ale łobuz!” krzyczeli politycy i wszyscy na Zachodzie, by tylko zniesławić Lwa Pustyni!) ukradł pieniądze libijskiemu narodowi!

Zachodni politycy i Margelow, który do nich dołączył, zaczęli czuć się nieswojo, rozmawiali za zamkniętymi drzwiami i uroczyście ogłosili, że znaleźli następne 25 mld! Ze 170 mld, zamrożonych w marcu!

Ponadto, nawet tę kwotę dostarczono „nowym” władzom Libii, nie w walucie (konta były w dolarach, euro, funtach i, w teorii, miały być zwrócone w gotówce), ale przyszły w pudłach z nowo wydrukowanymi libijskimi dinarami. Z Londynu, aż 40 ton!

Oznacza to, że zamiast prawdziwych pieniędzy zdeponowanych w zachodnich bankach, przez legalny rząd libijski, i przeznaczonych na finansowanie projektów współpracy międzynarodowej w interesie libijskiego narodu, z błogosławieństwem demokracji zachodnich, naród otrzymał kolorowy papier ze znakami wodnymi!

I jak się okazało, pieniądze (i, niestety, Libia drukowała własną walutę w Londynie!) wydrukowano przed rebelią i „drukowanie” było już zapłacone przez libijską Jamahiriję!

Znowu naród libijski został okradziony! A 25 mld nawet nie zwrócono! W wyniku tego, pieniądze narodu w obcej walucie, znowu, to jest $170 mld! Pieniądze zostały po prostu skradzione Libii przez kraje zachodnie!

To dlatego libijski Bank Centralny musi sprzedać złoto. Trzymano to w tajemnicy, nie dotknięto, i nie sprzedano nawet w najtrudniejszych dla libijskiej Jamahirii chwilach, którą zaatakowali rebelianci i NATOwscy agresorzy,

Przywódca kraju nie dotknął tego, co należało do narodu! Bo to nie jest dobre!

A co zrobił tzw. „nowy rząd”? Od czego zaczął kiedy tylko rebelianci wkroczyli do stolicy? Od sprzedaży złota, żeby zapłacić obiecane pieniądze najemnikom i pozostałym zbirom, kotłującym się w Libii, a którzy zniszczyli to, czego nie zniszczyły bomby i rakiety NATO!

Co więcej, Zachód żąda zwrotu kosztów wojny, przykro mi, za „wyzwolenie libijskiego narodu od tyrana!”

Usiłuję znaleźć w historii co najmniej jeden prosty przypadek takiego niesamowitego rabunku. Hiszpańscy konkwistadorzy, którzy wymieniali szklane błyskotki za czyste złoto Rdzennych Amerykanów? nie, to nie to samo.

Libijczycy nie są głupcami. Ponadto, jeśli Rdzenni Amerykanie sami zgadzali się na to by dać się ogłupić, to inna sprawa. To jest czysty rabunek!

Wyparowało 170 mld! Fantastyczne!

Patrzę na tych „przyjaciół Libii” na spotkaniu w Paryżu, z zadowoleniem pozujących do zdjęć przed licznymi kamerami, i uważnie przyglądam się zadowolonemu z siebie biurokracie, który reprezentuje mój kraj, Rosję, w tej bandzie złodziei, i, proszę mi wybaczyć, zaciskam pięści.

Wiem, dobrze wiem o tym, że moi libijscy przyjaciele chowają się w ruinach tego, co kiedyś było ich komfortowymi domami, bez wody, bo rebelianci zniszczyli wodociągi, bez światła, bo NATO zbombardowała i zniszczyła wszystko, bez jedzenia i lekarstw, bez szkół, szpitali i. . . przepełnia mnie horror!

Co to jest? Czy ktoś może to wyjaśnić?
Nie, nie mnie, ja to doskonale rozumiem.

Widzę tego strasznego imperialistycznego drapieżnika, który zdecydował, że cały świat teraz do niego należy! Ale. . . obok mnie jest ta sama mała dziewczynka z portretem przywódcy, którą spotkałem w maju w Trypolisie, po zbombardowaniu Domu Sztuki Dziecięcej, i spokojnie, z pełnym winy uśmiechem, zapytała mnie po angielsku, w szkole uczono ją wspaniałego języka Szekspira – „dlaczego bomby?”

I pamiętam, nigdy nie zapomnę historii Kirsana Nikolajewicza Iljumżinowa, który, odważny rosyjski obywatel, przyjechał do Trypolisu w czasie bombardowań, i spotkał się z przywódcą. I zadał to samo pytanie: „dlaczego bomby?”

A teraz apeluję do wszystkich, którzy dzisiaj liczą i ciągle kalkulują, którzy nadal piszą źle o Libii i Libijczykach, i w głowach mają tylko „złoto narodu libijskiego” przewiezione (jak się okazało, nie przewiezione!) do odległego Nigru. Apeluję do tych, którzy w co drugim wierszu powtarzają „on uciekł”, lub „kiedy w końcu go złapią i rozerwą na kawałki?”. . .

Pytam was: „Czy macie sumienie?” Odpowiedzcie mi!

Powrócę do Trypolisu, libijskiej stolicy, wolnej od tych śmieci i brudu, miasta, o którym w końcu, po tych wszystkich zbrodniach i głupocie, mówi się w szlachetnych słowach zarówno na Zachodzie jak i w Rosji. I w wyzwolonym mieście, odszukam te dziewczynkę, żeby ją przytulić i powiedzieć:

„Żyjesz! Przeszłaś przez ten cały horror! Trzymaj się! Są ludzie i jest państwo, które zawsze było przy tobie! pomogę ci! I uwierz mi, twój rosyjski przyjaciel, który pewnego dnia również pójdzie do szkoły, odbudujemy ją z ruin, uwierz, że to zrobimy, wydrukujemy książki spalone przez tych islamskich łotrów, a co najważniejsze, obiecuję ci, że czarne ptaki nigdy znowu w nocy nie nadlecą od północy. One są na zawsze przykute do ziemi. Nad Europą będą latać tylko przyjazne ptaki. Przyrzekam ci. . .”

Myśl o mnie co chcesz. Że jestem kłamcą i że nigdy nie będzie pokoju na świecie. I kraj po kraju, naród po narodzie, zostaną wyeliminowane, usunięte z planety, tak samo jak zniszczono Libię i zrobiono z niej popiół i pył!

Ale wierzę, że pośród tych, którzy to czytają, i tych, którzy mnie słyszą, znajdą się tacy, którzy przyjdą ze mną do tej małej dziewczynki i ja ochronią!

Nicholas Sologubovsky
Dziennikarz i publicysta, wice-przewodniczący Komitetu Solidarności z Narodami Libii i Syrii

Komentarzy 15 do “Gdzie są pieniądze Kadafiego?”

  1. Pan Kadaffi popełnił wielkiego błęda. On powinien wszystkie libijskie pieniądze przechowywać w nasze niezawodne banki.

  2. Propaganda za propagandę.

    „PRZYJACIÓŁ POZNAJE SIĘ PO PIENIĄDZACH

    02.09.2011

    15 miliardów dolarów z przejętych kont zagranicznych Muammara Kaddafiego mogą być rozmrożone dla potrzeb Przejściowej Rady Narodowej Libii już w najbliższym czasie. Taki jest wynik podstawowy obrad międzynarodowej konferencji „Przyjaciół Libii”, która odbyła się w Paryżu. Jak się oczekuje, pieniądze skierowane zostaną na odbudowę kraju po sześciu miesiącach krwawych wydarzeń.

    Zapewnienie bezpieczeństwa, odnowa infrastruktury, systemu opieki lekarskiej i szkolnictwa – oto cele pierwszoplanowe dla nowych władz Libii. Środki konieczne są również na utworzenie praktycznie od zera licznych struktur politycznych, przecież w kraju nie prowadzono demokratycznych wyborów od 1969 roku. W takich oto trudnych warunkach powstaje dziś nowe państwo. Przejściową Radę Narodową w charakterze jedynej legalnej władzy Libii UZNAŁY WCZORAJ ROSJA I UKRAINA.

    Największe kwoty wpłyną do dyspozycji Przejściowej Rady Narodowej już w najbliższym czasie. Kwota, stanowiąca równowartość 230 MILIONÓW DOLARÓW amerykańskich, jak się oczekuje, skierowana zostanie na wypłacenie uposażeń dla urzędników państwowych, i na zapewnienie funkcjonowania bankomatów w kraju. W czwartek odwołano także sankcje wprowadzone przez Unię Europejską wobec szeregu libijskich portów, spółek naftowych i obiektów infrastruktury bankowej. Jak oświadczyła wysoki przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zaganicznych i polityki bezpieczeństwa Catherine Ashton, decyzja ta miała na celu wspieranie wysiłków podejmowanych przez tymczasową władzę libijską w celu wznowienia działalności gospodarczej w kraju.

    Lider Przejściowej Rady Narodowej Mustafa Abdel Dżalil przedstawił w czwartek wspólnocie międzynarodowej „mapę drogową” na najbliższe 1,5 roku. Główne punkty tego planu, to wypracowanie nowej konstytucji kraju i przeprowadzenie wyborów. W najbliższym czasie Libia zamierza importować do jednego miliona ton pszenicy i mąki pszennej. 50 tysięcy ton zboża Libijczycy już nabyli od Rosji. W stosunkach z Moskwą Przejściowa Rada Narodowa zamierza także respektować inne, zawarte wcześniej transakcje. „PRZYJAŹŃ ROSYJSKO-ARABSKA I WSPÓŁPRACA ROSYJSKO-ARABSKA STANOWIĄ TAKIE SAME AKTUALNE OKREŚLENIE, JAK I 50 LAT TEMU. WOBEC TEGO MYLĄ SIĘ CI, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE SAMO TO POJĘCIE NA ZAWSZE ODESZŁO WRAZ Z EPOKĄ DYKTATORÓW I REŻIMÓW TOTALITARNYCH” – PODKREŚLIŁ SPECJALNY PRZEDSTAWICIEL PREZYDENTA FEDERACJI ROSYJSKIEJ DO SPRAW AFRYKI MICHAIŁ MARGIEŁOW, który uczestniczył w obradach konferencji. Moskwa wysłała swego przedstawiciela do Paryża także tkwiąc w przekonaniu, że aktualne spotkanie powinno sfinalizować działalność grupy kontaktowej do spraw Libii, która pracowała w okresie rewolucji: Rosja odmawiała udziału w posiedzeniach grupy, powołując się na to, że uregulowaniem sytuacji w Libii zajmować się powinna Rada Bezpieczeństwa ONZ, nie zaś jakieś „quasistruktury”. Właśnie dlatego aktualną konferencję w MSZ Rosji traktowano w pierwszej kolejności jako forum zwołane w celu sprecyzowania przez Radę Bezpieczeństwa ONZ przyszłej pomocy w uregulowaniu sytuacji libijskiej – podkreślił w wywiadzie dla radia „Głos Rosji” szef MSZ Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow:

    – Jak nas zapewniono, celem spotkania jest omawianie konkretnych parametrów dla sprecyzowania przez Radę Bezpieczeństwa ONZ roli wspólnoty międzynarodowej we wszystkich późniejszych procesach w Libii. SKORO ROSJA ZAWSZE OPOWIADAŁA SIĘ ZA TYM, ABY WŁAŚNIE ONZ ROZSTRZYGAŁA WSZYSTKIE ZAGADNIENIA, DOTYCZĄCE POPARCIA Z ZEWNĄTRZ I POMOCY Z ZEWNĄTRZ DLA LIBIJCZYKÓW W PRZEZWYCIĘŻANIU KRYZYSU, PRZYJĘLIŚMY ZAPROSZENIE.”

    http://polish.ruvr.ru/2011/09/02/55558785.html

  3. „Nie czas żałować róż, gdy płoną lasy.” (J. Słowacki, Lilla Weneda, Prolog, wers 84).

    Specjalnie dla Pana Gajowego:

    „Rosja – Libia: nowy ambasador, nowe kontakty

    (…) specjalny przedstawiciel prezydenta Rosji do spraw Afryki Michaił Margiełow zakłada, że nadszedł czas na podniesienie stosunków z Libią na tradycyjnie wysoki poziom i skierowanie nowego ambasadora do tego kraju. Po odwołaniu Władimira Czamowa na początkowym etapie kryzysu politycznego najwyższą osobistością dyplomatyczną w ambasadzie Rosji w Libii pozostaje charge d’affair.

    Nie można wykluczać prawdopodobieństwa tego, że ta kwestia zostanie omówiona w trakcie mających się odbyć już w najbliższym czasie negocjacji w Moskwie z kierownictwem Przejściowej Rady Narodowej. Libijczycy sami zainicjowali tę wizytę, aby, między innymi, omówić przyszłość projektów rosyjskich. Interesy Rosji w Libii są nader zróżnicowane – podkreśla politolog-orientalista Stanisław Tarasow.

    – Sumaryczna wielkość kontraktów podpisanych za rządów Kaddafiego, przekracza 10 miliardów dolarów. Są to transakcje zawarte przez spółki „Lukoil”, „Tatnieft”, „Gazpromnieft”, spółkę „Koleje rosyjskie”, porozumienia w dziedzinie współpracy wojskowo-technicznej i budowy infrastruktury. Rosja tradycyjnie jest solidnym i niezawodnym partnerem Libii. Zamiary zachowania i ugruntowania w tym kraju swych interesów decydują o całej linii pragmatycznegop postępowania Moskwy.

    Jak podpowiada doświadczenie Iraku, współpraca z Libią może rozpocząć się dopiero po sformowaniu tam rządu. Obecnie spółki rosyjskie po prostu nie mają z kim prowadzić konkretnych negocjacji. Równocześnie ważne znaczenie ma, między innymi, stanowisko włoskiej spółki ENI, z którą firma „Gazpromnieft” miała wziąć udział w konsorcjum do zagospodarowania złóż ropy naftowej, – uważa Stanisław Tarasow:
    – Strona włoska oświadczyła, że będzie nalegać na obecności strony rosyjskiej. Najprawdopodobniej, część samodzielnych kontaktów spółek rosyjskich także zostanie zachowana.

    Nowe władze nie mogą nie zdawać sobie sprawy z tego, że nie będą mogły przez dłuższy czas korzystać tylko z poparcia wojskowego i politycznego ze strony Stanów Zjedenoczonych i szeregu krajów unijnych. Zdają sobie sprawę z tego także przyjaciele nowej Libii w krajach arabskich, w Chinach, w państwach Ameryki Łacińskiej, które zawsze utrzymywały z Trypolisem ścisłe kontakty. Wobec tego dywersyfikacja zarówno kontaktów politycznych, jak też powiązań gospodarczych pozostaje jednym z warunków podstawowych dla uznania Przejściowej Rady Narodowej na arenie światowej nie tylko de jure, lecz również de facto.”

    07.09.2011, http://polish.ruvr.ru/2011/09/07/55808309.html

  4. 166 bojkot TVN said

    Na marginesie trzeba przypomnieć, początek lat 90-tych XX wieku, niedługo po wejściu w życie „Programu Balcerowicza”, który ani nie był Balcerowicza, ani programem, tylko wielkim, największym po hitlerowskiej okupacji i „reformie rolnej” złodziejstwem skierowanym przeciwko Polakom, było odebraniem Polakom oszczędności prywatnych i całego uciułanego od wyzwolenia majątku wspólnego, czyli państwowych przedsiębiorstw; kiedy to nasi nasi władcy już wówczas planowali wymianę pieniędzy, bo na skutek inflacji posługiwaliśmy się wieloma milionami.
    Dzisiejsze 100 zł to ówczesny milion. Wymiana to było „skreślenie” 4 zer, czyli 1:10 000), nowe pieniądze weszły do obiegu w 1995 roku
    Otóż wówczas jedynym w Polsce miejscem gdzie drukowano pieniądze była państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych (PWPW), powołana do życia po odzyskaniu niepodległości, kiedy na terenach Polski obowiązywały 3 waluty po zaborcach.
    Nasi nowi władcy podjęli zaskakującą wszystkich myślących po polsku ludzi, żeby nowe pieniądze były drukowane w Londynie, bo nasza PWPW nie dysponowała ponoć odpowiednią technologią.
    Normalny inżynier, szczególnie z PWPW nie mógł tego pojąć, bo przecież nowoczesną technologię zabezpieczania banknotów można albo kupić, albo opracować własną, przy której inne odpadają, bo przecież człowiek potrafi wymyślić wszystko.
    Z perspektywy kilkunastu lat jest jasne, ze już wówczas londyńscy banksterzy mieli w Polsce wielkie wpływy, tak wielkie, że strategiczne zlecenie drukowania polskich pieniędzy dostała drukarnia w Londynie, gdzie ma siedzibę żydowskie City. Ciekawe, kto z nazwiska podjął decyzję o drukowaniu PLN w Londynie, bo jak po sznurku można by dojść, kto powinien zawisnąć na szubienicy za zdradę stanu, i ile trzeba przygotować szubienic. Rada Polityki pieniężnej, która musiała też o tym decydować to wówczas również Hanna Gronkiewicz-Waltz, potem pracownica EBOR w Londynie, za nią w Londynie został schowany Kaziu Macinkiewicz.

    Nie mam pojęcia, czy nasze nowe złotówki są cały czas drukowane w Londynie, czy może już w Warszawie. Jeśli cały czas w Londynie, to niech mi ktoś wytłumaczy czym w tej pieniężnej materii różni się Polska od Libii?
    Chyba tylko tym, że Libię oficjalnie napadły wojska NATO, a Polskę podstępnie i tajnie opanowali ci sami lichwiarze, efekt jest zupełnie ten sam, nawet ilość ofiar podobna.

  5. kai555 said

    ….cytat.,.”wydrukujemy książki spalone przez tych islamskich łotrów”….nie za bardzo kapuje…aż usmarkałem sie ze zwruszenia…/moze mnie ktorys „ojaśni”!/….i jeszcze jedno….judeopolania….i co za tym idzie…Suwalskie złoża warte wiecej niz złoto całego swiata….http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=9388

  6. Carlos said

    Ad:4 To byla decyzja H.G.W

  7. sono said

  8. Najmocniej popierają Kadafiego tzw. duginowcy, czyli euroazjatyści rosyjscy, którzy są aktualną wersją XIX-wiecznego panslawizmu rosyjskiego, negującego potrzebę zachowania odrębności poszczególnych narodów słowiańskich i ich obrządków religijnych. Euroazja pod rządami Dugina byłaby zrusyfikowana i tylko prawosławna, czyli byłaby Panslavią, a nie Słowiańszczyzną. Na szczęście Putin i Miedwiediew mają na ten temat nieco inne zdanie.

    Tutaj Dugin popiera Kadafiego:

    Я поддерживаю Каддафи и народ Ливии
    Остановим агрессию против Ливии!
    Александр Дугин о ситуации в Ливии и последствиях

    A tutaj młodzi duginowcy z Eurazjatyckiego Związku Młodzieży „wspierają libijską rewolucję”:

    Каддафи, держись! В защиту Ливийской Революции, 4 марта 2011, Москва, Пикет возле посольства Ливии в поддержку Муаммара Каддафи.

  9. 166 bojkot TVN said

    6/Carlos
    Czy są gdzieś na to jakieś dokumenty? Bo jeśli tak, to znaczy, że Wałęsa powołując HGW na prezeskę NBP wykonywał polecenie jakichś mądrzejszych, dobrze było wiedzieć kogo konkretnie.
    W tym kontekście może być równie ciekawe dociekanie, czy ostatnio Wałęsa nie pisze jakichś niewygodnych wspomnień, czy pamiętników, bo jakoś trudno uwierzyć, że jego syn Jarosław, europoseł, najechał na samochód, który akurat nagle wyruszył zza ciężarówki.
    Może Wałęsa wreszcie sobie poukładał co wie i czego doświadczył, i zrozumiał co mu grozi, gdyby pozostał w nieposłuszeństwie i gdzieś leciał, albo jechał.
    Ma jego chłopak szczęście w nieszczęściu, że jest synem Lecha, bo każdy inny jego rówieśnik zostałby przerobiony na części zamienne zanim rodzice dowiedzieli by się o wypadku, no może zaraz potem.

    Wygląda więc na to, że HGW była przygotowana przez rabinat warszawsko-londyński do swojej antypolskiej roli.
    W tym kontekście jako zdradę stanu należy traktować uchwalenie przez rząd PiS-SO-LPR ustawy o zakazie wymagania narodowości w dokumentach urzędowych. Oczywiście jeszcze bardziej agenturalny rząd PO nie zmienił tej ustawy.
    Podejrzewam, że jest to ustawa sprzeczna z prawem unijnym, a na pewno z unijną i amerykańską praktyką, szczególnie teraz, kiedy walka z terroryzmem staje się obowiązującą parareligią.

  10. Qqłka said

    Ad. 8.: „Na szczęście Putin i Miedwiediew mają na ten temat nieco inne zdanie.” Na szczęście dla kogo? Putin i Miedwiediew to są żydowskie pachołki, i powie to każdy Rosjanin związany z ruchami narodowymi. A działania duetu P&M w sprawie Serbii, Libii czy Białorusi są tego namacalnym dowodem.

  11. Re. 10

    Zarówno Panu, jak i wszystkim zwolennikom bałamutnej tezy, że opanowana jakoby przez „lawiczerów” Rosja przyłożyła rękę do katastrofy rządów Kadafiego i tragedii narodu libijskiego – polecam poniższy tekst:

    „Libia delenda est. Dlaczego?

    POZORNIE WSZYSTKIE DZIAŁANIA ZACHODU WYGLĄDAJĄ NA NIESKOORDYNOWANE I CHAOTYCZNE A NAPRAWDĘ JEST TO PRZYGOTOWYWANE I REALIZOWANE ETAPAMI OD PRAWIE 20 LAT. CHODZI O DOMINUJĄCĄ KONTROLĘ NAD AFRYKAŃSKIMI ZŁOŻAMI, UTRZYMANIE DOLARA JAKO DOMINUJĄCEJ W HANDLU SUROWCAMI WALUTY ORAZ (W KONTEKŚCIE GEOPOLITYCZNYM) WYPARCIE Z TEGO OBSZARU WPŁYWÓW ROSJI I CHIN.

    Wojna w Libii wchodzi obecnie prawdopodobnie w nową fazę, działań partyzanckich. Nie na technice i prognozach wojskowych będzie skoncentrowana uwaga niniejszej analizy, a na prawdziwych ekonomiczno-polityczno-ideologicznych przyczynach zniszczenia Libii, o których polski czytelnik wciąż niewiele wie.

    Rozpocznijmy od ekonomii.

    Francuzi pod przywództwem Sarkozy’ego będący w awangardzie antykaddafistowskiej koalicji posiadają największe na świecie spółki wodne.

    Francuzi co nie jest wielką tajemnicą mają ambicje przejąć system wielkiej sztucznej rzeki i przez następne dziesięciolecia czerpać z tego profity.

    Dzięki projektowi „Wielkiej Sztucznej Rzeki” Libia stała się czołowym państwem Afryki Północnej, jeśli chodzi o zapasy słodkiej wody. Realizacja idei zbudowania „ósmego cudu świata” (jak Kaddafi nazwał projekt „Wielkiej Sztucznej Rzeki”) rozpoczęła się w 1980 roku. Prace nad projektem zostały w większości ukończone. Zbudowano 4000 km wodociągów dostarczających wodę z południa kraju na północ. Prócz Libii projekt miał dostarczać słodką wodę do Egiptu, Sudanu, Czadu. W założeniu budowa miała się odbywać bez zaciągania długów u międzynarodowych instytucji finansowych jak Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zrealizowanie planów zamienienia pustynnych krajobrazów Afryki Północnej w obszary zielone bez popadania w kredytowe zależności okazało zbyt wielkim zagrożeniem dla monopolu globalnych instytucji finansowych. Prócz tego zdaniem wielu analityków kontrola nad zasobami słodkiej wody na obszarach jej deficytu w sensie geostrategicznym może być bardziej znacząca od kontroli łóż ropy naftowej. System ekonomiczny państwa libijskiego zbudowany na bazie swoiście rozumianego socjalizmu wyłożonego przez Kaddafiego w „Zielonej Książce” charakteryzował się najwyższym poziomem życia w Afryce Północnej. Warto przytoczyć tutaj niektóre informacje na temat poziomu życia Libijczyków, celem lepszego zrozumienia liczby podajemy w dolarach USA.

    – PKB per capita 14 tysięcy 192 dolary
    – zasiłek dla bezrobotnych 730 dolarów
    – wynagrodzenie pielęgniarki 1000 dolarów
    – za każde nowonarodzone dziecko 7 tyś dolarów
    – nowożeńcy dostają 64 tysiące dolarów na zakup mieszkania, na starcie indywidualna pomoc finansowa w wysokości 20 tysięcy dolarów
    – bezpłatna służba zdrowia
    – bezpłatna nauka
    – w niektórych aptekach bezpłatne lekarstwa
    – brak opłat za energie elektryczną
    – benzyna tańsza od wody – 0,14 dolara za litr [1]

    Cały obszar libijskiej gospodarki częściowo znacjonalizowany, częściowo uspołeczniony odpowiadający za „socjal” na tak wysokim poziomie jest znakomitym kąskiem dla zachodnich banków i koncernów. Trypolijski pejzaż wolny od przedstawicielstw zachodnich instytucji finansowych wydaje się przechodzić do historii. Warto w tym miejscu przypomnieć sobie postawę włoskiego premiera Silvio Berlusconi, który w 2008 roku podpisywał z Libijczykami traktat mający „raz na zawsze” zakończyć niechlubną epokę włoskiego kolonializmu 1911/1942. W ramach włosko-libijskiej umowy Włosi wypłacą Libii 5 miliardów dolarów w ciągu 25 lat inwestując w infrastrukturę (drogi, linie kolejowe). Pewną ciągłość zachodnich „interwencji” zbrojnych możemy zaobserwować również jeśli chodzi o odchodzenie w rozliczeniach od dolara amerykańskiego. W przypadku Iraku przypomnijmy, że Saddam Husajn jako pierwsza głowa państwa OPEC przeszedł w rozliczeniach za ropę z dolara na euro. W przypadku Libii, Kaddafi od dłuższego czasu podkreślał potrzebę stworzenia, niezależnej kontynentalnej, afrykańskiej bankowości w oparciu o złoto i w oderwaniu od międzynarodowej „finansjery”. Tego typu idee nie mogły spodobać się francuskim (i nie tylko francuskim) bankom, do dziś przecież dominującą na Czarnym Lądzie walutą jest afrykański frank francuski.

    Warto również przypomnieć projekt zbudowania (głównie z budżetu libijskiego) pierwszego afrykańskiego satelity. Odebrano w ten sposób Zachodowi monopol na korzystanie z jego satelity i opłaty za tą usługę w wysokości 500 milionów dolarów rocznie. POZORNIE WSZYSTKIE DZIAŁANIA ZACHODU WYGLĄDAJĄ NA NIESKOORDYNOWANE I CHAOTYCZNE A NAPRAWDĘ JEST TO PRZYGOTOWYWANE I REALIZOWANE ETAPAMI OD PRAWIE 20 LAT. CHODZI O DOMINUJĄCĄ KONTROLĘ NAD AFRYKAŃSKIMI ZŁOŻAMI, UTRZYMANIE DOLARA JAKO DOMINUJĄCEJ W HANDLU SUROWCAMI WALUTY ORAZ (W KONTEKŚCIE GEOPOLITYCZNYM) WYPARCIE Z TEGO OBSZARU WPŁYWÓW ROSJI I CHIN [2].

    Casus belli przeciwko Libii nie miał li tylko ekonomicznego charakteru, o którym można naprawdę wiele pisać. Jeśli chodzi o polityczno-ideologiczne tło to warto na moment przyjrzeć się systemowi libijskiemu stworzonemu przez Kaddafiego. Libijska dżamahirija (z arabskiego „władza ludu”) stała się pod rządami Kaddafiego narodem, który siedmiokrotnie zwiększył liczbę swoich mieszkańców. „Trzecia Uniwersalna Teoria” zawarta w „Zielonej Książce” Kaddafiego będąca w czasach zimnej wojny w opozycji do systemów bloku wschodniego i zachodniego wyrażała ideały „demokracji bezpośredniej”, które realizowane były z powodzeniem w postaci „komitetów ludowych”. Reprezentanci komitetów zbierali się na „Powszechnym Kongresie Ludowym”, liczącym 2700 członków jednoizbowym parlamencie libijskim. Sprawność funkcjonowania tego oryginalnego systemu obnażała arogancką twarz zachodniego „jedynie słusznego” systemu demokracji parlamentarnej i zależności partii politycznych (które w Libii były zakazane) od kapitału. Będąca w awangardzie społecznego postępu (w odróżnieniu od arabskich monarchii) była przykładem politycznym nie tylko dla Arabów, czy mas afrykańskich, ale również dla innych (głównie trzecioświatowych) narodów. W dobie kryzysu idei politycznych po upadku realnego socjalizmu i kompromitacji neoliberalnego kapitalizmu zagrożenie „świeżą” jeszcze nie zrealizowana na szerszą skalę ideologia państwa libijskiego mogło zostać uznane za zbyt znaczące. „Zielona Książka” w której Kaddafi zrywa z fetyszem parlamentaryzmu w stylu zachodnim mogła w najbliższej przyszłości stać się inspiracją dla zwolenników demokracji bezpośredniej w Afryce, Ameryce Łacińskiej czy nawet w Europie. Lansowane przez Kaddafiego trwające 15 lat wysiłki na rzecz stworzenia politycznie zjednoczonego narodu arabskiego napotykały na ogromne trudności. W związku z tym nową strategią polityczną stał się dla Libii panafrykanizm. Cały szereg sukcesów przy tworzeniu „Stanów Zjednoczonych Afryki miał być tylko etapem, po którym przyjść miała integracja z Unia Europejską na całkowicie równoprawnych zasadach. Zamysł geopolityczny takiego przedsięwzięcia jest nie do zaakceptowania dla „nowego porządku światowego” firmowanego przez USA i NATO. Idea demokracji bezpośredniej gdzie w sposób największy z możliwych ludzie kontrolują administracje państwową jest nie do przyjęcia w kontekście realizowanego od czasów prezydentury Georga W. Busha słynnego projektu „Wielkiego Bliskiego Wschodu” [3] .

    W sensie geopolitycznym Libia jest pomostem integrującym zjednoczoną Afrykę, oraz Europę. WIZJA KADDAFIEGO LANSOWAŁA OD LAT DIALOG KULTUR I CYWILIZACJI W OPOZYCJI DO HUNTINGTONOWSKIEGO „ZDERZENIA CYWILIZACJI”. Wiążący nadzieję na odejście tej koszmarnej doktryny wraz z odejściem ze stanowiska prezydenta USA George’a Busha nie powinni mieć złudzeń co do tego, że prezydentura Obamy w jakiś zasadniczy sposób od niej odbiega. Przyjmuje tylko bardziej „strawny” bardziej „sympatyczny” wyraz niż ta firmowana twarzą „teksańskiego kowboja”.

    Kornel Sawiński – Ekspert Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych, odpowiedzialny za program analityczny Libia 2011. Doktorant na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego, publikuje m.in. na geopolityka.org, psz.pl

    [1] http://www.evrazia.org/article.php?id=1765

    [2] http://www.africom.mil/AboutAFRICOM.asp

    [3] http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110312&typ=my&id=my03.txt

    Źródło: http://ekonomiapolityczna.salon24.pl/

    Mądremu dość. Tezy Marka S padają na łeb, na szyję.

  12. 166 bojkot TVN said

    Niezła zagrywka, nasz ministerek Sikorski nigdy by czegoś takiego nie wymyślił:
    http://fakty.interia.pl/raport/rewolucja-w-krajach-islamskich/news/kadafi-apeluje-do-onz-o-ochrone-libii-przed-okrucienstwami,1695105,7430
    Obalony przywódca Libii Muammar Kadafi zaapelował do Rady Bezpieczeństwa ONZ o ochronę jego rodzinnego miasta, Syrty – wciąż znajdującego się w rękach sił lojalnych wobec niego – przed „okrucieństwami” NATO. (….)

  13. Kronikarz said

    Libia delenda est. Dlaczego? Woda spod Sahary – a atak na Libię – Włodek Kuliński – Wirtualna Polonia w dniu 2011-09-19

    „Kaddafi od dłuższego czasu podkreślał potrzebę stworzenia, niezależnej kontynentalnej, afrykańskiej bankowości w oparciu o złoto i w oderwaniu od międzynarodowej „finansjery”.

    Wojna w Libii wchodzi obecnie prawdopodobnie w nową fazę, działań partyzanckich. Nie na technice i prognozach wojskowych będzie skoncentrowana uwaga niniejszej analizy, a na prawdziwych ekonomiczno – polityczno -ideologicznych przyczynach zniszczenia Libii, o których polski czytelnik wciąż niewiele wie.

    Rozpocznijmy od ekonomii.

    Francuzi pod przywództwem Sarkozy’ego będący w awangardzie anty-kaddafistowskiej koalicji posiadają największe na świecie spółki wodne.

    Francuzi co nie jest wielką tajemnicą mają ambicje przejąć system wielkiej sztucznej rzeki i przez następne dziesięciolecia czerpać z tego profity.

    Dzięki projektowi „Wielkiej Sztucznej Rzeki” Libia stała się czołowym państwem Afryki Północnej, jeśli chodzi o zapasy słodkiej wody. Realizacja idei zbudowania „ósmego cudu świata” (jak Kaddafi nazwał projekt „Wielkiej Sztucznej Rzeki”) rozpoczęła się w 1980 roku. Prace nad projektem zostały w większości ukończone. Zbudowano 4000 km wodociągów dostarczających wodę z południa kraju na północ. Prócz Libii projekt miał dostarczać słodką wodę do Egiptu, Sudanu, Czadu. W założeniu budowa miała się odbywać bez zaciągania długów u międzynarodowych instytucji finansowych jak Bank Światowy czy Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Zrealizowanie planów zamienienia pustynnych krajobrazów Afryki Północnej w obszary zielone bez popadania w kredytowe zależności okazało zbyt wielkim zagrożeniem dla monopolu globalnych instytucji finansowych. Prócz tego zdaniem wielu analityków kontrola nad zasobami słodkiej wody na obszarach jej deficytu w sensie geo-strategicznym może być bardziej znacząca od kontroli łóż ropy naftowej.

    System ekonomiczny państwa libijskiego zbudowany na bazie swoiście rozumianego socjalizmu wyłożonego przez Kaddafiego w „Zielonej Książce” charakteryzował się najwyższym poziomem życia w Afryce Północnej. Warto przytoczyć tutaj niektóre informacje na temat poziomu życia Libijczyków, celem lepszego zrozumienia liczby podajemy w dolarach…

    CD TU°: http://wirtualnapolonia.com/2011/09/19/libia-delenda-est-dlaczego-woda-spod-sahary-a-atak-na-libie/

  14. Kronikarz said

    Pardon = w #11 jest calosc, a nie zauwazylem wczesniej 😉

  15. adam903 said

    A tutaj o popapranych islamistach – z grubej rury, bez najmniejszych ogródek!
    http://satyry.wordpress.com/allah_ziomek_i_atomek/

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: