Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Dwie Siostry Łucje z Fatimy? cz. 1

Posted by Marucha w dniu 2011-09-26 (Poniedziałek)

Two Sister Lucys of Fatima?
http://www.traditioninaction.org/HotTopics/g11htTwoSisterLucys_Horvat.htm
Dr Marian T. Horvat, tłumaczenie Ola Gordon

Niedawno natrafiłem na rzadko oglądane zdjęcia s. Łucji z Fatimy, ur. w 1907 roku. Na pierwszym zdjęciu poniżej [z lewej] odwiedza Kaplicę Objawień w Fatimie. Wygląda jak zakonnica w wieku 30 kilku lat, a archiwa fatimskie mówią o 1946 roku, więc miałaby mieć wtedy 39 lat. Na zdjęciu po prawej stoi obok figury Niepokalanego Serca Maryi wykonanej dla Kaplicy Objawień. Wygląda na starszą, ale skoro jeszcze ubrana jest w habit Sióstr św. Doroty, może być w  wieku 41 lat, gdyż opuściła to zgromadzenie w 1948 roku, by zostać Karmelitanką w zgromadzeniu w Coimbra, Portugalia.

Z lewej: s. Łucja w Kaplicy Objawień, 1946. Z prawej: ogląda figurę Naszej Pani dla Kaplicy

Na tych zdjęciach, u s. Łucji widoczne są cechy Łucji-dziecka, którą w wieku 10 lat  w 1917 roku nawiedziła Matka Boża.

Łucja dos Santos lat 10. - S. Łucja w wieku ok. 40 lat

Ta sama płaska twarz, ta sama broda, te same pełne usta, ten sam szeroki nos i małe oczy pod ciężkimi brwiami, tworzącymi prostą linię oddzielającą oczy od czoła. Nie ma trudności w potwierdzeniu, że są to zdjęcia s. Łucji, tej samej osoby jako dziecka, Lucy des Santos.

Po dokładnym zbadaniu tych zdjęć s. Łucji, byłem naprawdę zdumiony, kiedy zobaczyłem zdjęcie pokazujące s. Łucję, opublikowane w marcowym 2006 wydaniu INSIDE THE VATICAN [Wewnątrz Watykanu]. Pod zdjęciem napis: „Tutaj jej rzadko oglądane zdjęcie jako młodej zakonnicy”.

S. Łucja jako "młoda zakonnica" INSIDE THE VATICAN, marzec 2006

Ta zakonnica ubrana jest w karmelicki habit, a więc mogłaby być w wieku co najmniej 41 lat, gdyż do Karmelitanek dołączyła w 1948 roku. Na pytanie wysłane do WEWNĄTRZ WATYKANU w kwestii jej dokładnego wieku na tym zdjęciu, jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi. Dlatego można przypuszczać, że ma tu około 40 lat.

Ale przyglądając się temu zdjęciu, nie można zobaczyć tych samych cech s. Łucji, jakie wymieniłem powyżej. Zapraszam czytelników do porównania zdjęć razem ze mną. Żeby być dokładnym, pozwolę sobie nazwać wcześniejsze zdjęcia s. Łucja I, a osobę pokazaną po lewej w WEWNĄTRZ WATYKANU i późniejsze zdjęcia, s. Łucja II.

S. Łucja I we wczesnych latach 40. - S. Łucja II w latach 40 lub wczesnych 50

W pierwszym komplecie zdjęć porównywanych poniżej, obie twarze są poważne. W następnym komplecie, jeszcze niżej, są uśmiechnięte.

Pierwszą rzeczą przykuwającą tu uwagę jest różnica wieku obu osób. Po lewej, s. Łucja I jest w  wieku, który nie może być ponad 41 lat. Po prawej jest s. Łucja II w wieku, który nie może być poniżej 41 lat. Ale osoba po lewej wygląda dużo starzej od tej po prawej. Trudno wyobrazić sobie, by w ciągu kilku lat, cierpiąca i poważna twarz siostry Dorotanki, po lewej, mogła zmienić się w wesołą i pozytywnie nastawioną twarz młodej Karmelitanki po prawej.

Ale wiek nie jest jedynym sprzecznym punktem.

– Analizując twarze, można zobaczyć, że s. Łucja I ma owalną twarz z wystającymi kośćmi policzkowymi i wklęsłą brodą, s. Łucja II ma kwadratową twarz i szczękę.

– Usta s. Łucji I są grube i pełne, usta s. Łucji II są bardzo cienkie i wąskie.

– Kiedy s. Łucja I uśmiecha się, poniżej po lewej, można zauważyć, że jej usta tworzą U z końcówkami do góry. Kiedy s. Łucja II się uśmiecha, końcówki ust idą w dół, w kształcie U skierowanego do dołu.

– Nos s. Łucji I jest szeroki. Nos s. Łucji II jest dłuższy i węższy, z zaokrąglonym łukiem, przechodzącym pod czubkiem tworząc płat, co widać powyżej na zdjęciu po prawej.

– S. Łucja I ma małe oczy, które normalnie są przymrużone. Widać bardzo mało białka ocznego. S. Łucja II ma duże, wypukłe oczy z widoczną dużą ilością białek.

– Brwi s. Łucji I są proste i bardzo ciężkie od jednego końca do drugiego, zbiegające się blisko pośrodku czoła. Wyraźnie widać dużą powierzchnię nad nosem, bez żadnych brwi. Widoczna różnica między brwiami tych dwu osób jest lekko ukryta dużymi okularami.

Uśmiechnięte usta s. Łucji I tworzą U do góry. Uśmiechnięte usta s. Łucji II tworzą odwrócone U.

To są cechy fizyczne, które, według mnie, różnią się u tych dwu osób.

Pojawienie się okularów u s. Łucji II również zmusza do postawienia pytania. Okulary s. Łucji II wydaja się mieć grube szkła, co mówi o krótkowzroczności. Ale s. Łucja I nigdy nie pokazywała się w okularach kiedy miała  40+ lat. Trzeba zwrócić uwagę na to, że najpoważniejsze przypadki krótkowzroczności występują w wieku młodszym. Ponadto, jeśli spojrzymy na zdjęcia zwyczajnej chłopskiej rodziny s. Łucji I, zauważymy, że nikt na nich nie nosi okularów. To nie wydaje się być problemem występującym w rodzinie.

Można również zauważyć postawy i gesty obu Łucji. S. Łucja I stoi w skupiony sposób, jej ręce w dyskretnym geście. Jej postawa i zachowanie są dość spokojne, jak przystało na religijną kobietę

Poza s. Łucji II jako młodej zakonnicy jest pod wieloma względami inna. Opiera twarz na dłoni, jakby była w sali lekcyjnej i słuchała wykładu. Naszą uwagę przykuwa jakaś sztuczność. Umyślnie pokazane są jej nadgarstki, jak również włosy nad i z boku habitu, bardziej postępowej zakonnicy, w sprzeczności z wyjątkową skromnością s. Łucji I.

Okulary s. Łucji II są w bardzo nowoczesnym stylu, jak dla zakonnicy w latach 1950. Można z pewnością powiedzieć, że to przedstawia osobę wrażliwą na modę. I znowu zupełnie inne podejście niż s. Łucji I.

To są porównania przedstawione czytelnikom przeze mnie. Mój wniosek jest prosty: twarz, cechy, gesty i duch obu sióstr Łucji różnią się między sobą. Wydaje się więc, że patrzymy na dwie inne osoby.

Jeśli to jest prawdą, zostaliśmy oszukani przez jakąś kuglarkę, którą przedstawiono jako prawdziwego świadka objawień Naszej Pani.

W tym przypadku mogą pojawić się jakieś hipotetyczne pytania. Co stało się z prawdziwą s. Łucją? Kiedy dokonano tej zamiany? I co ważniejsze, dlaczego taka zamiana była konieczna?

Być może, jeśli postawimy klasyczne pytanie „Qui bono? [komu to służy?]”, dostaniemy odpowiedź. Przejście na emeryturę s. Łucji I i wprowadzenie s. Łucji II przed 1960 rokiem, rokiem, kiedy miało mieć miejsce ujawnienie tajemnicy, uniemożliwiło by prawdziwemu świadkowi przekazanie światu pełnej zawartości Trzeciej Tajemnicy. To byłoby korzystne tylko dla postępowego skrzydła dominującego we współczesnym Kościele.

Za: http://stopsyjonizmowi.wordpress.com

Komentarzy 19 to “Dwie Siostry Łucje z Fatimy? cz. 1”

  1. Błysk said

    Bardzo interesujący wpis. Nie można wykluczyć podmiany siostry Łucji przez wrogów Kościoła .Argumenty użyte w artykule min. kwestia okularów są chyba zasadne. Zawsze odczuwałem pewna antypatię do siostry II. Niezależnie od tej kwestii wymaga wyjaśnienia czy nie odcięto je od świata w Coimbra i po co to uczyniono. Jeśli podmiana miała miejsce ,to nie dziwi jakieś dziwaczne zachowanie siostry Łucji „Łucji” w kontaktach z JPII i w czasie ujawniania tajemnicy fatimskiej.

  2. JO said

    Roznica jest ewidentna. Czemu to dopiero teraz zauwazono roznice? Czemu tak pozno zauwazono tyle zla?

    Coz, odpowiedzi jest wiele. jedna z nich Jest Osoba JPII.

    Sa osoby, ktore wciaz JPII usprawiedliwiaja, mowiac :”wiezien Watykanu”, „dobry czlowiek ale za slaby”,….

    Ocane ludzkiego dzialania przeprowadza sie od skali ludzkiej odpowiedzialnosci. JPII zanidbal zbyt wiele, dozwolil na zbyt wiele , zrobil zbyt wiele zlego by mozna bylo podejmowac probe jego wybielania w swietle JPII odpowiedzialnosci.

    Teraz taka dobrotliwa postawe kreuje sie w kierunku Benedykta, ktory jest Talmuduczno-wyraznie antykatolikiem.

    Przycmieniem mozgu jest doszukiwanie sie dobych intencji Benedykta skierowanych do Tradycjonalistow. Stwierdzam, ze dalsze oszukiwanie sie samych siebie i innych w kolo przez Tradycjonalistow o dobych intencjach BXVI – zaczyna cuchnac glupota a nawet zdrada zdrada……

  3. Kapsel said

    Czy mamy do czynienia z tą samą osobą?

    I na tym można byłoby na razie zakończyć te dywagacje, czekając na jakieś nowe materiały, gdyby…

    Gdyby nie odszukana ostatnio szokująca wiadomość pochodząca prosto z oficjalnej strony internetowej Zakonu Karmelitanek (2). Proszę zajrzeć na stronę ze spisem zmarłych sióstr (3) i zwrócić uwagę na numer 265. Pod tym numerem figuruje „Maria Lúcia do Coraçâo Imaculado (dos Santos Lúcia de Jesus Rosa)”, która zmarła 31 maja 1949 roku.

    265. Maria Lúcia do Coraçâo Imaculado (dos Santos Lúcia de Jesus Rosa) Coimbra, Portugal Nata: 22/03/1907 Fátima Prof.: 03/10/1928 Def.: 31/05/1949

    Czy mamy zatem do czynienia z tą samą siostrą Łucją i czy prawdziwa siostra Łucja zmarła w klasztorze w Coimbra w 1949 roku, a od tej pory przedstawiany był nam jej sobowtór? A może były dwie „siostry Łucje” w klasztorze w Coimbra, obie urodzone 22 marca 1907 roku w Fatimie? Być może doczekamy się wkrótce odpowiedzi, jakkolwiek z pewnością stroną, na którą nie można liczyć jest sam Watykan, który właśnie od końca lat pięćdziesiątych przejął całkowitą kontrolę nad materiałami siostry Łucji (notatniki, zapiski oraz Trzecia Tajemnica Fatimska), a samą siostrę Łucję odseparował całkowicie od świata zewnętrznego, nie dopuszczając doń nawet długoletniego jej spowiednika, rodziny czy biskupów (tylko kardynałowie posiadali specjalne licencje na udzielanie widzeń, a i te były prowadzone pod ścisłą kontrolą i często tylko przez kraty).
    Zagadka siostry Łucji wymaga rozwiązania, tak samo jak ujawnienia wymaga Trzecia Tajemnica.
    WAŻNE UZUPEŁNIENIE:
    Po zebraniu informacji i napisaniu tego tekstu w dniach 12-13 kwietnia br., w nocy z 13 na 14 kwietnia br. strona internetowa Zakonu Karmelitów została zmieniona, a data śmierci siostry Łucji poprawiona na „13/02/2005”. Nie wiadomo czy chodziło o zwykłą pomyłkę czy też jest to zagadki ciąg dalszy.

    http://www.antyk.org.pl/sporwokolzdjec.html

  4. Dzięcioł said

    @Jo: Jeżeli założymy, że Benedykt XVI jest dwulicowy, to w kontekście postawy Bractwa nasuwa się wniosek, że Bractwo musi o tym wiedzieć. Idąc więc dalej, prawdopodobnie dostosowali swoją taktykę do poczynań drugiej strony. Proszę zauważyć o co gra Bractwo, oni nie szukają siebie ale kierują się na nadrzędny cel, którym jest dobro Kościoła. Jak dotąd działają z wielką roztropnością i mądrością, osiągnęli wszak już dużo dla Tradycji. Jeżeli chwalą Benedykta, to też należy to dobrze rozumieć. Przecież sam przełożony bp. Fellay powiedział, że Benedykt ma poglądy modernistyczne.

  5. Easy Rider said

    Podmiana s. Łucji wcale nie jest takim szalonym pomysłem w sytuacji, kiedy podobno papież Paweł VI został podmieniony sobowtórem, jednak mającym odróżnialne cechy fizjonomiczne.

    (gdyby nie wyszło wklejenie grafiki, podaję same linki:
    Paweł VI i sobowtór (1)
    Paweł VI i sobowtór (2) )

    S. Łucja za dużo wiedziała i kiedy nadszedł termin ogłoszenia III tajemnicy fatimskiej, mogłaby sama ujawnić to, o czym Watykan milczał, albo zdementować tę kłamliwą wersję, którą ogłoszono po zamachu na JPII, prawdopodobnie będącym mistyfikacją, nigdzie bowiem nie ma zdjęcia pokazującego znaczne ślady krwi na sutannie, której to krwi JPII miał rzekomo stracić kilka litrów. Natomiast sama sprawa ujawnienia III tajemnicy fatimskiej mogła być jednym z motywów tego zmistyfikowanego zamachu.

  6. Krzysztof said

    3.Kapsel powiedział/a
    2011-09-26 (poniedziałek) @ 07:05:20
    Czy mamy zatem do czynienia z tą samą siostrą Łucją i czy prawdziwa siostra Łucja zmarła w klasztorze w Coimbra w 1949 roku

    Rok 1949 był kolejnym rokiem pontyfikatu Piusa XXII, a więc papieża kojarzonego z przedsoborowiem. Czyżby już wtedy w kręgach watykańskich byly rozlokowane masońskie wtyczki, które w dowolny sposób kształtowały „politykę” Watykanu?
    A osoba Piusa XII? Czy jest gdzies w sieci niezależna analiza tego pontyfikatu. Dla mnie wystarczającym sygnałem jest jego proces beatyfikacyjny „blokowany” przez środowisko żydowskie z holobiznesu.

    Z przedstawionego dość profesjonalnie opisu 2&1wynika, że s. Łucja II jest tak autentyczna, jak autentyczny był „cud” uzdrowienia zakonnicy w czasie odmawiania cz ąstki rożańca „Tajemnica światła” we francuskim klasztorze pod okiem przełożonej tej zakonnicy-fakt mający przypieczętować proces beatyfikacyjny papieża JPII.
    Przecież tutaj między wierszami tych dokumentów widać wyraźną kpinę z członków KK.

  7. sono said

    tu na poczatku pare oryginalnych zdjec z prawdziwa siostra Lucia, od ok 3 min.” sobowtor” sie zjawia w otoczeniu „sobowtora (?:)Pawla 6. Widac wyraznie ,ze te dwie kobiety sie roznia od siebie jak dzien i noc.

  8. sono said

    Tutaj 1 czesc BARDZO dobrej analizy porownujacej dwie „siostry Lucje”. Po obejrzeniu tych 3 filmikow nie ma zadnych watpliwosci, ze ta druga „siostra Lucja” to jest sobowtor, klamliwa wersja uchodzaca za faktyczna siostre Lucje. Kto i dlaczego dokonal takiego potwornego klamstwa, oszustwa??
    Co sie naprawde stalo z pierwsza, prawdziwa siostra Lucja?? Zostala zamordowana???
    Ksiadz, ktory widzial prawdziwa siostre Lucje mowil, ze byla bardzo wychudzona, oslabiona wrecz wycienczona. Moze wspomagano jej „diete” arszenikiem lub czyms podobnym???

  9. sono said

  10. sono said

    Swoja droga ciekawa jestem ,jaka bylaby reakcja tzw. wyzszego duchowienstwa na pytanie, co sadza o sobowtorze siostry Lucji i calej tej sprawie?? Podejrzewam, ze zagroziliby ekskomunika za samo zadanie pytania:)
    Albo udali totalnego glupa.”ja nic nie wiem , co wy tu gadacie. Oh, jakies terie konspiracyjne wam po glowie chodza. Za duzo na internecie czas spedzacie i glupoty wam po glowie chodza.”
    A zdjecia??
    „Jakie zdjecia? Ja tam nie widze zadnej roznicy. To jedna i ta sama osoba. Moze sobie operacje plastyczna zrobila bo to przeceiz tak typowe dla tych klauzurowych karmelitanek. I moze zna jakas tajemnicza recepte na przywracanie mlodosci. A moze to cud, ze sie tak zmienila??? Tak,.. to jest z pewnoscia cud „

  11. Kapsel said

    Re 6

    Ani ja ani p.Lech Maziakowski który jest autorem przywołanego materiału nie negujemy zdjęć jako materiału dowodowego.Właśnie podanie wiadomości o zgonie i potem o jego zatuszowaniu dodatkowo jakby potwierdzają tą historię..Pan chyba nie doczytał.
    Tajemnica Fatimska jest cały czas Tajemnicą… z Objawieniami miało do czynienia więcej niż jeden papieżPius XII.
    …..Benedykt XV (1914 – 1922) Objawienia w Fatimie miały miejsce w trzecim roku pontyfikatu Benedykta XV,
    …b. Pius XI (1922 – 1939)Bardzo symboliczny jest fakt, iż w tym samym momencie kiedy Matka Boża ukazuje się w Fatimie, papież Benedykt XV konsekruje w Rzymie biskupa Eugenio Maria Giuseppe Giovanni Pacelli – przyszłego papieża Piusa XII….i następni…

    Czyżby już wtedy w kręgach watykańskich byly rozlokowane masońskie wtyczki, które w dowolny sposób kształtowały „politykę” Watykanu?

    N o przecież tacy hierarchowie jak …biskupi Giovanni Montini, Agostino Bea czy Annibale Bugnini)…nie wyrośli po śmierci Piusa XII jak grzyby po deszczu…a potem mieli ogromne wpływy na politykę Watykanu i sterowanie Kościołem.,Po wymienieniu tych osób sam Pan widzi że ….już wtedy mieli wtyczki.

    Czytamy bardzo chętnie Henryka Pajaka…może warto poczyta ć i nnych autorów..ot choćby dla porównania.

    FATIMA – aktualność Przesłania i konsekwencje niesubordynacji – Lech Maziakowski
    http://www.bibula.com/?p=9267

    „Poznacie ich po ich owocach…”
    Spojrzenie na dzisiejszy Kościół
    Lech Maziakowski
    http://forums.v3v.org/viewtopic.php?p=437&sid=7ad880f5733ffbff6f9214615b7d903d
    Ps.Jeśli ktoś wie że osoba .Lecha Maziakowskiego nie jest wiarygodna

    .

    .

  12. lake of fire said

    To się nazywa diaboliczna dezinformacja. Na zdjęciu po prawo siostra Łucja ma już protezę, to każdy stomatolog wam o tym powie. Na zdjęciu po lewo ma jeszcze swoje zęby z wadą zgryzu. Kiedy jesteś „bezzembiak” i założysz protezę to twój uśmiech się zmieni, gwarantuję Ci to. Wiem co piszę bo się znam na tym. Pozostałe dywagacje też, nie warte są funta kłaków.

  13. sono said

    Glupoty pleciesz. A przy okazji ta proteza tez zmienila kosci policzkowe, nos, oczy , charakter pisma, wysokosc glosu, wiek i osobowosc???
    To moze to byla jaks proteza-cud???
    Twoja „protezowa” rewelacja nie jest warta pol-funta klakow.

  14. JO said

    ad.4. Dziekuje, ja potrzebuje takich zdan otuchy. Wiem jednak, ze „gra” ma pewne granice. Jezeli by zalozyc, ze JPII „gral” z Unymi – to gral tak, ze byl przeciwko Kosciolowi a wiec przekroczyl granice. Tak w ogiole, nie uwazam, by jakokolwiek Papiez czy Ksiadz mialby Grac. Pan Jezus Nie Gral a wrecz przeciwnie, mowil wprost i tak nalezy czynic.

    Ja widze, ze Uni chca wciagnac a raczej wciagneli Bractwo w „Rozmowy”. Uni wiedza, ze Rozmow nie ma Z Tymi co Pouczaja – Reformuja Sw Magisterium.

    Wiem, ze uni chca osiagnac z Bractwem taki cel jaki osiagneli z JPII i terazniejszym Papiezem.

    Nalezy Ostrzegac Bractwo, upominac by sie nie dalo wciagnac.

  15. Kapsel said

    Z ruchu Tradycyjnego tylko FSSPX ma biskupów wyświęconych w starym obrządku.

  16. 5bossik said

    Analiza porównawcza zdjęć przynosi rzeczywiście zastanawiające wyniki.Watykan zawsze starannie strzegł swoich tajemnic.Prawdy ‚objawione’ mogą być oczywiście różne.A ja z zasady nie ufam ich treściom.Pozdrowienia dla uczestników dyskusji.

  17. […] też: https://marucha.wordpress.com/2011/09/26/dwie-siostry-lucje-z-fatimy-cz-1/ i następne – […]

  18. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2011/09/26/dwie-siostry-lucje-z-fatimy-cz-1/ […]

  19. […] Za; https://marucha.wordpress.com/2011/09/26/dwie-siostry-lucje-z-fatimy-cz-1/ […]

Sorry, the comment form is closed at this time.