Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    Wladca o Premier wzywa do wojny z …
    Bezpartyjna o Premier wzywa do wojny z …
    niepostepowyoszolom o Polska wzywa do demilitaryzacj…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    ojojoj o Premier wzywa do wojny z …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    ojojoj o Afera
    Jack Ravenno o Wolne tematy (38 – …
    Jack Ravenno o Co właściwie napisał Mora…
    zorard o Premier wzywa do wojny z …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
    Mietek o Kreml nigdy się nie naucz…
    revers o Kreml nigdy się nie naucz…
    Listwa o Wolne tematy (38 – …
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 615 obserwujących.

Żydowscy bojówkarze z Europy z misją w Izraelu

Posted by Marucha w dniu 2011-09-28 (Środa)

Dwa tygodnie temu na francuskiej stronie internetowej pojawiło się ogłoszenie wzywające „bojowników z doświadczeniem wojskowym” do uczestnictwa w solidarnościowej wycieczce do Izraela w dniach 19-25 września. „Celem naszej ekspedycji jest przyjście z pomocą doświadczających agresji ze strony palestyńskich okupantów, oraz pomoc w zwiększeniu bezpieczeństwa w żydowskich miastach – Judei i Samarii” – pisali ogłoszeniodawcy. Data ekspedycji zbiegła się z ONZ-wskim głosowaniem nad przyszłością państwa palestyńskiego.

Na apel odpowiedziało 55 żydowskich bojowników z Francji. Podzieleni na 5 grup po 11 osób zostali zakwaterowani w nielegalnych żydowskich osiedlach na Zachodnim Brzegu. Ich zadaniem jest „ochrona osiedli przed jakimkolwiek atakiem ze strony Palestyńczyków” oraz pomoc miejscowym w osiedlach, w których odczuwają oni brak izraelskiego personelu wojskowego i policji.

Strona, na której zamieszczone zostało ogłoszenie należy do francuskiego oddziału Żydowskiej Ligi Obrony (JDL), skrajnej, syjonistycznej organizacji, założonej rabina przez Meir Kahane w Stanach Zjednoczonych w 1968 roku. W ocenie FBI organizacja skupia ekstremistów używających przemocy.

*                  *                  *

JDL we Francji

„We Francji JDL jest organizacją złożoną z obywateli francuskich, którzy bronią społeczności żydowskiej w obliczu agresji, a także w ogólny sposób wspierają Izrael” – mówi Ammon Cohen, rzecznik organizacji we Francji. „W kwestii ideologicznej jesteśmy syjonistami, wpieramy działania Izraela. Nasza ideologia podoba jest do ideologii partii Ichud Leumi (Unia Narodowa) z Izraela.” – dodaje. Unia opowiada się za rozszerzaniem osadnictwa na całym terytorium okupowanego Zachodniego Brzegu, wobec których używa biblijnych nazw Judei i Samarii.

„Ludzie uważają nas za ekstremistów ponieważ wierzymy w Judeę i Samarię oraz w to, że należą one do Izraelitów, Żydów. Ja nie postrzegam tego jako ekstremizmu” – powiedział Cohen w wywiadzie dla telewizji Al Jazeera.

Cohen zwraca również uwagę, że wbrew doniesieniom niektórych mediów JDL nie została zdelegalizowana w Izraelu ani w USA i posiada wiele aktywnych oddziałów na całym świecie, m.in. we Francji, USA, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii. „Jesteśmy aktywni, władze wiedzą o naszej działalności. Mamy z nimi dobre kontakty” – powiedział Cohen.

JDL ma na swoim koncie wiele ataków na propalestyńskie organizacje czy demonstracje we Francji. Jedną z ofiar ataków żydowskich ekstremistów był menedżer księgarni w Paryżu, Nicolas Shahshahani. Pierwszy atak na jego księgarnię miał miejsce zaraz po jej otwarciu w 2006 roku. Shahshahani poprosił o wygłoszenie przemówień dwójkę żydowskich autorów odnoszących się krytycznie do polityki Izraela na terytoriach okupowanych. Autorami tymi byli Tanya Reinhart oraz Aharon Shabtai. W połowie imprezy księgarnię wypełnił gaz łzawiący, a zamaskowani i uzbrojeni w metalowe pręty członkowie JDL zdemolowali lokal. Sprawa została zgłoszona policji, lecz ta nie podjęła śledztwa. W 2009 roku pięciu członków JDL po raz kolejny zaatakowało księgarnię niszcząc książki poprzez oblewanie ich olejem. Tym razem jednak ujęto i skazano sprawców, którzy oprócz zasądzonej odsiadki musieli pokryć również straty właściciela.

Kolejnym przykładem ataku żydowskich ekstremistów jest pobicie, jakiego dopuścili się oni wobec czterech studentów Uniwersytetu Nanterre. Około 20-osobowa grupa żydowskich bojówkarzy zaatakowała studentów w budynkach paryskiego Sądu Administracyjnego. Jeden z nich odniósł poważne obrażenia twarzy, w tym złamane kości. W związku z tym atakiem oskarżone zaledwie jedna osobę – Anthony’ego Attal, postrzeganego jako przywódcę grupy.

Ofiarami ataków JDL padają głównie aktywiści ruchów propalestyńskich, a także prawnicy występujący w sądach przeciwko nim. Jedną z metod stosowaną przez żydowskich bojówkarzy jest, oprócz pobić i zniszczeń, również zastraszanie.

Cohen przekonuje, że powiązania sprawców ataków z JDL nie mogą zostać udowodnione. Rzeczywiście próby udowodnienia takich powiązań z daną organizacją jest trudne ze względu na prawo dotyczące organizacji we Francji. Rejestracja wymaga od organizacji publikacji manifestu oraz podania imiennego składu zarządu. Jednak rejestracja nie jest obowiązkowa, a JDL nie jest oficjalnie zarejestrowaną grupą, wobec czego członkostwo w niej nie musi być nigdzie odnotowane. Cohen przyznaje, że grupa nie została zarejestrowana pod nazwą JDL, ale kilkoma innymi, „o których nie ma potrzeby mówić”.

Przeciwnicy żydowskich bojówkarzy, zwłaszcza ofiary ich ataków, mówią o ignorowaniu ich kryminalnej działalności przez policję. Cohen twierdzi, że współpraca z policją układa im się dobrze, jak mówi: „policjanci wiedzą, że chronimy naszą społeczność”.
JDL zachęca swoich członków do szkolenia wojskowego, odbywania służby wojskowej a także do nauki izraelskiej sztuki walki Krav Maga, używanej przez izraelską armię. Przedstawiciele JDL twierdzą, że ma to na celu umożliwienie samoobrony członkom żydowskiej społeczności. Innego zdania są aktywiści studenckiego propalestyńskiego ruchu AGEN, którzy twierdzą, że zdobyte umiejętności wykorzystują oni do atakowania demonstracji.

O delegalizację JDL stara się ponad 30 różnych stowarzyszeń argumentując to tym, że JDL jest niczym innym jak zbrojną bojówką, a tego typu formacje są zabronione przez francuskie prawo. Petycja w tej sprawie czeka na rozpatrzenie przez władze.

Wpływowe organizacje żydowskie we Francji oficjalnie dystansują się od JDL. Richard Perrasqui, przewodniczący prominentnego żydowskiego lobby Rady Żydowskich Instytucji we Francji (CRIF), twierdzi, że agresywna grupa młodzieży jaką jest JDL nie reprezentuje interesów żydowskiej społeczności. „-Nie ma żadnych powiązań pomiędzy CRIF i JDL i nie chcę mieć z nimi nic wspólnego” – powiedział Perrasqui.

Jednak ofiary napaści JDL są innego zdania. „-Przez lata podejmowane były starania o delegalizację JDL. Nie udało się to ze względy na CRIF. Gdy CRIF organizuje publiczne wystąpienia JDL we współpracy z francuska policją zapewnia im ochronę”. Jego słowa potwierdza rzecznik JDL Cohen: -„-Oficjalnie CRIF odcina się od nas, ale jest to tylko stanowisko oficjalne. Rzeczywistość jest inna. Gdy coś się dzieje wzywają nas”.

*                  *                  *

Poważny gest solidarności

Odnośnie obecnej „misji” w Izraelu i na Zachodnim Brzegu, wezwanie do solidarności jest traktowane przez JDL bardzo poważnie. Cohen odmówił podania jakichkolwiek danych odnośnie uczestników wyprawy. „-To nie jest jakiś show tylko poważny gest solidarności. To poważna wyprawa, na którą wysłaliśmy ludzi z doświadczeniem, w granicach 24-35 lat, w tym trzy kobiety” – powiedział Cohen. „-Wiemy, że IDF [Israeli Defence Forces – przyp. red.] nas nie potrzebują, ale zamierzamy pokazać naszą solidarność i upewnić się, że wszystkie żydowskie osady są dobrze chronione” – dodał.

Propalestyńscy aktywiści, tacy jak Shahshahani mówią, że te wezwania JDF powinny być potraktowane poważnie. „-Oni publicznie rekrutują ludzi z doświadczeniem wojskowym, obywateli francuskich, by służyli z bronią w ręku w obcym kraju. Jak to nazwać? Wszyscy znamy ludzi, w tym obywateli Francji, którzy z powodu podobnych akcji zostali osadzeni w Guantanamo. Co z tymi, którzy z bronią zamierzają pomagać izraelskiej armii? – pyta Shahshahani.

http://autonom.pl/

Komentarzy 11 do “Żydowscy bojówkarze z Europy z misją w Izraelu”

  1. aga said

    Dlaczego nie zagłosuję na PiS?
    25 września 2011 | Publicystyka
    PiS wywodzi się z lewicowej opozycji (z KOR-u). Obydwaj Kaczyńscy zaczynani swoją karierę z Michnikiem i Kuroniem. Byli też razem z nim przy okrągłym stole.

    Zbliżają się wybory parlamentarne. O nasze głosy będą walczyć najróżniejsze listy. Nie da się ukryć, że wśród elektoratu tzw. prawicy prym wiedzie PiS. I mam tu na myśli nie tylko pseudoprawicę (chadecję, neofaszystów, teologie wyzwolenia czy narodowych bolszewików), ale również konserwatywnych liberałów. Ja jednak na ten PiS głosować na pewno nie będę. Dlaczego, zaraz wyjaśnię. Oczywiście nie łudzę się, że kogoś przekonam. Znam już dobrze pisiaków i wiem, że oni są niereformowalni. Jednak dla czystego sumienia wolę być szczery i wyjaśnić, co mi w tym PiS-ie nie gra.

    Sekta Smoleńska

    Wszyscy pamiętają tragiczne wydarzania z zeszłego roku. Miały one jednak pozytywny aspekt –mogły doprowadzić do zakończenia wojny polsko-polskiej. Jednak skało się inaczej, a to za sprawą Jarosława Kaczyńskiego, który oskarżył Donalda Tuska i Janusza Palikota o celowe spowodowanie katastrofy. Wprawdzie bezpośrednio tego nie powiedział (przynajmniej ja takiej wypowiedzi nie słyszałem), jednak jego sposób wypowiadanie się o Smoleńsku wskazuje na ukrytą wiarę w zamach. A co najważniejsze, nie zaprotestował on przeciwko notorycznemu oskarżaniu rządów PO, które ma miejsce w jego środowisku. Te milczenie oznacza zgodę.

    Pisowskie fantazje o zbrodni Smoleńskiej sięgnęły już poziomu paranoi. Słyszeliśmy już o bombie próżniowej, sztucznej mgle, celowo źle podanych danych, wielkim laserze, zepsutej nawigacji i dobijaniu rannych (przepraszam, jeśli coś ominąłem). Co ciekawe, te wszystkie teorie są wprawdzie ze sobą sprzeczne, jednak ich twórcy nie próbują się nawzajem zwalczać. Przykładowo, promujący teorię bomby Szymowski nie zwalcza innych teorii (po prostu o nich nie mówi). Gdyby prowadził rzetelne śledztwo, postąpiłby inaczej.

    Oczywiście wtajemniczeni mieli być wszyscy spoza PiS-u (a nawet ta cześć PiS-u, która teraz tworzy PJN). Spotkałem nawet wyborczynię PiS-u, która twierdzi, że w spisku Palikota brał udział NOP! Ciekawe, czy ci politycy z innych partii (np. Jaruga-Nowacka), którzy zginęli pod Smoleńskiem, też byli o wszystkim poinformowani. Nazywajmy sprawy po imieniu, to są absurdy, które wyprodukować mogły tylko chore łby. Niestety, naszemu społeczeństwu zrobiono istną burzę mózgu. Pospieszalski stworzył film „Solidarni 2010”, którego przesłanie sprowadzało się do stwierdzenia, że każdy wierzy w zamach. Następnie powstały inne filmy. Antoni Macierewicz (bez wątpienia niekwestionowany ekspert od wypadków lotniczych) powołał cały zespół parlamentarny, mający „wyjaśnić” sprawę. O zamachu mówią wciąż media księdza Rydzyka. Natomiast „Gazeta Polska” nie zajmuje się już prawie niczym innym. A przecież powtarzane kłamstwo robi się prawdą. Strach pomyśleć, co by było, gdyby tyle samo wysiłku włożono we wmawianie ludziom, że w zamachu zginęli Bruce Lee, Elvis Presley i Michael Jackson.
    Oczywiście baśnie o zamachu to nie wszystko. Oprócz tego utworzono istny kult Lecha Kaczyńskiego. Bałwochwalczy pochówek na Wawelu był jedynie przystawką, teraz podano nam danie główne. Pojawił się chory pomysł, żeby zabrać spod pałacu prezydenckiego pomnik Poniatowskiego i podstawić tam pomnik Kaczyńskiego. Wprawdzie niektórzy dla niepoznaki chcą, żeby był to pomnik nie Kaczyńskiego, lecz wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku. Dobrze jednak wiemy, iż i tak będzie to pomnik Kaczyńskiego, gdyż będzie o nim przypominał. Wszak nikt nie wierzy, że ten pomnik będzie pamiątką po stewardesie Justynie. Ustawiono nawet substytut tego pomnika w postaci krzyża. Jakkolwiek nie popieram samej idei budowy pomnika, to dla mnie ten krzyż mógł tam sobie postać. Niemniej jednak skoro prezydent Komorowski nakazał przeniesienie krzyża do kościoła, to należało jego decyzję uszanować.

    Przypominam, prezydent nie podjął decyzji o tym, żeby krzyż zniszczyć, a jedynie żeby go przenieś do kościoła, czyli miejsca naprawdę godnego. Gdy jednak przyszli księża mający zabrać krzyż, grupa szaleńców (trzeba nazywać sprawy po imieniu) uniemożliwiła im to poprzez rzucanie w nich kamieniami i wyzwiskami. Mamy więc do czynienia ze zorganizowaną, grupową napaścią fizyczną, której celem jest powstrzymanie decyzji legalnej władzy. Czegoś takiego nie można pochwalić. Nie mamy tutaj przykładu z chwilowym gniewem, gdyż ci ludzie po akcji zostali na miejscu i nadal bronili substytutu. Co więcej, gdy krzyż zabrano, oni nadal tam stali i bronili krzyża, którego nie było (istna schizofrenia). Po półrocznej zimowej przerwie wrócili w łagodniejszej formie jako „Stowarzyszenie Solidarni 2010”. Ci ludzie czują się spadkobiercami wszystkich: Jezusa, ks. Popiełuszki, Kościuszki, Piłsudskiego, Sikorskiego, Dmowskiego, Andersa, a nawet Buddy.

    Ktoś powie, że może krzyżowcy przebrali miarkę, ale same ich intencje były dobre, chcieli bronić kultury chrześcijańskiej. Dobrze wiemy, że nie o to chodziło. Ten krzyż był dla znacznej większości jego rzekomych obrońców wart tyle, ile tabliczka informacyjna o budowie pomnika. Na YOUTUBE można obejrzeć film, gdzie pani Joanna od krzyża twierdzi, że jeśli rozpocznie się budowa pomnika, to ona sama zabierze ten krzyż. Zaryzykowałbym tezę, że gdyby Komorowski stwierdził, iż pomnika nie można podstawić, gdyż w tym miejscu stoi już krzyż, to ci ludzie sami by ten krzyż zniszczyli. Będąc często na Krakowskim Przedmieściu, miałem kilkakrotnie możliwość rozmowy z tymi ludźmi. O ile przyznam, że kilku z nich było nawet sympatycznych, o tyle u większości zaobserwowałem następujące problemy:

    – Fanatyczne zaufanie do PiS-u. Połączone z fanatyczną nienawiścią wszystkiego, co PiS-em nie jest.
    – Zaburzenia percepcji. Ludzie ci nie dopuszczają wszelkich niewygodnych dla nich faktów.
    – Iście szalona agresja słowna i fizyczna. Tylko częste pobyty na siłowni uratowały mnie przez wyrżnięciem w chodnik.

    W sumie banda niepoczytalnych szaleńców. Trudno jednoznacznie stwierdzić, czym było wykorzystanie przez nich krzyża i modlitwy w agitacji politycznej. Czy cyniczną profanacją, czy bałwochwalstwem, na mocy którego powstanie nowy ruch religijny. Może prawda leży po środku?

    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że obrońcy substytutu też doznali wiele złego zarówno od służb porządkowych, jak i od młodych chuliganów. Jednak to ich nie usprawiedliwia.

    Już słyszę argumenty obronne w stylu: OK, masz rację, te zachowania PiS kompromitują, jednakże jakie to ma znaczenia wobec tego, czy będą dobrze rządzić. Można chyba być wyznawcą tej dziwnej sekty smoleńskiej i dobrym ministrem finansów. Na pierwszy rzut oka tak; jednak spójrzmy prawdzie w oczy, czy ktokolwiek z nas powierzyłby odpowiedzialne stanowisko dziwakom? To chyba pytanie retoryczne.

    Gospodarcza Lewica

    Myślę, że większość moich czytelników zgodzi się, że Polska powinna rządzić partia wolnorynkowa. PiS nie jest taką. Mam tutaj na myśli nie tylko wolny rynek na poziomie Hongkongu, ale również standard zachodnioeuropejskiej prawicy, czy nawet na poziomie, który propaguje SPD bądź lewica skandynawska. Kaczor nawet nie ukrywa swojej sympatii do dawnego PPS-u. Wybory w 2005 roku Kaczyńscy wygrali głównie dzięki protestom przeciwko cięciom socjalnym. PiS bardzo broni zdobyczy socjalizmu. Jest na przykład w pełni przeciwny jakimkolwiek próbom liberalizacji służby zdrowia. Zdaję sobie sprawę, że czasami pomoc państwowa dla najsłabszych jest niezbędna, lub przynajmniej pożądana. Jednak w obecnej polskiej sytuacji nie stać nas na aż taką dobroczynność, jaką mamy teraz. PiS zwiększył liczbę urzędów i ministerstw (chociaż obiecywał tanie państwo). Nie da się nie wspomnieć o zasługach Kaczyńskich w powstrzymaniu prywatyzacji i reprywatyzacji. Pisiaki niemalże zlinczowały premiera za to, że nie zadłużył Polski w ramach tzw. walki z kryzysem. Nawet gdy wyszło, że premier miał rację, to nie zaprzestali skomleć. W Polsce warunki do założenia firmy są prawie najcięższe w Europie, lecz co PiS zrobił, żeby to zmienić? Gucio! Pisuary to nawet większe lewaki od starych komuchów z SLD!

    Niepodległościowcy i patrioci?

    Apologeci PiS-u często zaznaczają, że PiS to partia broniąca naszej niepodległości i tożsamości narodowej. Gdyby jednak lepiej się przyjrzeć dziejom partii, to obraz jawi się zupełnie inny.
    PiS niemal w całości poparł wejście Polski do UE, dobrze wiedząc, że jest to krok w kierunku likwidacji państwa narodowego. PiS nie jest przeciwny dalszemu niszczeniu naszej niepodległości. Partia (wbrew temu, co mówią poniektórzy) popiera wprowadzenie euro (jedynie ze względów ekonomicznych chce to odłożyć w czasie). Śp. prezydent Lech Kaczyński podpisał Traktat Lizboński, czyli dokument wprowadzający wyższość prawa unijnego nad naszą konstytucją. Co więcej, uznał to za swój sukces. PiS popiera nawet tak radykalny pomysł, jak wspólną europejską armię. Gdzie tu obrona niepodległości? Ludzie powszechnie uznani za zdrajców (np. Wielkopolski) walczyli o większą swobodę dla nas.
    Tak samo ludzie związani z PiS-em są głusi na opluwanie naszego narodu przez typy w stylu Grossa. Nie jestem antysemitą, lecz uważam, że kiedy ktoś wymyśla jakieś bajki poniżające Polaków, to trzeba zaprotestować. Już nie mówiąc o wielkich roszczeniach finansowych wobec Polski. Kiedy Stanisław Michalkiewicz zaprotestował przeciwko temu, PiS wziął udział w zmasowanym ataku na niego (który zorganizowała Gazeta Wyborcza). Wynikać to może z pewnego pisowskiego filosemityzmu. Ostatnio nawet propisowska Fronda wprost stwierdziła, że do zbawienia świata (w sensie religijnym) i sądu ostatecznego niezbędne jest istnienie Izraela (państwa powstałego na masakrze Palestyńczyków). Ci ludzie chyba bardziej czują się Żydami niż Polakami.

    PiS jest również za tym, żeby polscy żołnierze walczyli w cudzych wojnach. A więc polska armia nie dla Polaków. Widzimy więc, że PiS to żadni patrioci (przynajmniej w takim sensie jak patriotyzm pojmują narodowcy). Paradoksalnie już bardziej patriotyczne jest Urbanowskie „NIE”, które jednak zwraca uwagę na wymienione powyżej problemy. Jakże więc symboliczny był brak Kaczyńskich na odsłonięciu pomnika Dmowskiego.

    Zamordyści

    Pisząc o PiS-e, warto również zaznaczyć kwestię ich podejścia do wolności osobistej. Dla mnie jest bardzo ważne, żebym mógł sam o sobie decydować. Jednak panowie i panie z PiS-u nie chcą mi na to pozwolić.

    PiS jest np. przeciwny jakimkolwiek formom liberalizacji kodeksu wobec narkotyków. Ich zdaniem zabronione powinno być nawet posiadanie (na własny użytek) jednego jointa. Ja nigdy nie brałem narkotyków, nawet kiepsko odróżniam poszczególne ich rodzaje (choć oczywiście nie jestem aż takim ignorantem jak Kaczyński, który nie wie, że trawkę robi się z konopi). Zdaję sobie jednak sprawę, że takie zakazy nie likwidują ćpuństwa, lecz jedynie oddają cały dochód z narkotyków w ręce mafii.
    W świecie PiS-u obywatele mają również ograniczony dostęp do broni, przez co nie mogą się bronić przed bandytami. PiS popiera nawet zakaz małych noży. Doświadczenia z Norwegii pokazują jednak, że lepiej by było, gdyby obywatele byli uzbrojeni.

    PiS również popiera pewne formy cenzury. Po tragicznym ataku na biuro PiS-u w Łodzi zażądali kontroli Internetu. PiS jest również za tym, by zakazać szeroko rozumianej pornografii. Piszę – szeroko pojmowanej, gdyż dobrze wiemy, że „Playboy” to nie jest żadna pornografia. Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy próbował zabronić parady równości, a jako prezydent Polski – jakiegoś koncertu metalowego (niestety nie pamiętam nazwy zespołu).

    Wszyscy też zapewne pamiętają pisowską walkę z warszawskimi domami publicznymi. Nie kwestionuję, że chodzenie do burdelu jest czymś etycznie nagannym, jednak ta bezskuteczna walka była zwykłą stratą pieniędzy. Dobrze natomiast wiemy, że w krajach, które tolerują prostytucję, patologie związane z sex biznesem (np. handel kobietami) są mniejsze.

    Gdy się to wszystko przemyśli, to nie sposób nie krzyknąć: „Jarek, zajmij się swoim życiem! Moje pozostaw mi!”

    Ludzie spoza układów?

    Pisiaki lubią przedstawiać rzeczywistość w następującym świetle – zły układ (PO, SLD, PD, SDPL, RPP) kontra my. Czy taki obraz jest prawdziwy? Nie kwestionuję, że istnieją w Polsce pewne powiązania mafijno-biznesowo-polityczne, które mają swoje umocowania w pozostałościach po dawnym systemie (zwłaszcza w służbach specjalnych). Czy jednak te powiązanie aby na pewno nie dotyczą PiS-u? Odpowiedzią jest historia partii.

    PiS wywodzi się z lewicowej opozycji (z KOR-u). Obydwaj Kaczyńscy zaczynani swoją karierę z Michnikiem i Kuroniem. Byli też razem z nim przy okrągłym stole. Więcej na ten temat można przeczytać w książce „Lech Kaczyński. Ostatni wywiad”. Kaczyńscy później prowadzili kampanię Wałęsy. W nagrodę Lech Kaczyński dostał funkcję ministra w gabinecie Wałęsy. Później pełnił funkcję prezesa NIK-u i ministra sprawiedliwości w rządzie Buzka (obecnie jednego z liderów PO). Co ciekawe, otrzymał to stanowisko, będąc politycznym bankrutem. Wniosek jest następujący – salon uratował Kaczyńskich. Przez długi okres PiS i PO chciały rządzić razem. W wyborach regionalnych 2002 roku miały wspólne listy (nie licząc Mazowsza). Idea POPiS-u była życzliwie przyjęta przez GW i TVN. Ogólnie, to w mediach poprawnych politycznie była moda na Kaczyńskich i Ziobrę (kto nie wierzy, niech sprawdzi w archiwum). To tylko najważniejsze (nie jedyne) przykłady na powiązania PiS z układami i salonami.

    Podsumowanie

    Pokazałem tutaj kilka przykładów nieprawości lub bezmyślności pisowskiej. Żeby artykuł nie był za długi, ograniczyłem się do najciekawszych kwestii. Lista moich zastrzeżeń jest jednak większa. Mógłbym wiele pisać o dwuznacznym stosunku do aborcji, o dziwnych grach CBA, o niewyjaśnieniu sprawy Olewników, czy nawet o samej obciachowości pisiaków. Myślę jednak, że tyle wystarczy. Dla mnie sprawa jest oczywista. Prawicowy liberał, czy w ogóle człowiek prawicy, a właściwie nikt kierujący się zdrowym rozsądkiem nie może głosować na PiS. I ja też nie będę głosował.

    Marek Adam Grabowski

    http://www.konserwatyzm.pl/artykul/1914/dlaczego-nie-zaglosuje-na-pis

  2. Bolek said

    Czy w Polsce tez sa bojowki zydowskie ?

  3. Realista said

    re 2

    Panie Bolku,

    Innych nie ma.

  4. Brat Dioskur said

    {Cytata}”Ja jednak na ten PiS głosować na pewno nie będę. Dlaczego, zaraz wyjaśnię. Oczywiście nie łudzę się, że kogoś przekonam. Znam już dobrze pisiaków i wiem, że oni są niereformowalni. Jednak dla czystego sumienia wolę być szczery i wyjaśnić, co mi w tym PiS-ie nie gra…”

    Mnie rowniez wiele rzeczy w PiSie nie gra i jezeli sie przedstawie jako Giertychista to juz to samo za argument powinno wystarczyc.Niemniej zdaje sobie z tego sprawe ,ze pozostawienie u wladzy POmylencow grozi anihilacja tych nedznych resztek panstwowosci ,ktore nam jeszcze pozostaly.Zbojecki deal PO z RASistami to tylko jeden, wcale nie pierwszy z brzegu powod.Trzeba wzorem Mao rozpoczac dlugi marsz.Bezczelne odrzucenie przez PKW kandydatury p.Kosiura w wyborach prezydenckich i bardzo wymowna absencja LPR w obecnych wyborach do sejmu jest sygnalem ,ze szumowiny stojace dzisiaj na czel konstytucyjnych organow panstwa postawily mur,ktory zdaje sie byc nie do sforsowania dla patriotycznie myslacego polskiego elementu.Wylom w tym murze zrobic moze tylko PiS ,bo nie ma do dyspozycji innej maszyny burzacej.Jak juz powstanie wylom to sie do niego bedzie mozna wedzrec.Wiem ,ze najlepszym wyjsciem byly by 60% dla LPR ,ale to jest na dzisiaj marzenie scietej glowy.

  5. sono said

    a tu ciekawe video jak settlers ,czyli nielegalni kolonizatorzy Israelscy , zajmujacy teretoria Palestynskie, atakuja (obrzucaja kamieniami) , wyzywaja male dzieciaczki palestynskie idace do szkoly.
    Jedna (7 letnia) dziewczynka, uderzona w policzek kamieniem ,dostala bardzo powaznej infekcji. Czeka ja operacja usuniecja czesci kosci.
    Kolonizatorzy niszcza tez plantacje oliwek, truja zwuierzeta hodowlane i ogolnie zachowuja sie jak holota rzezimieszkow ,ktorzy uwazaja ,ze wszystko im wolno. Take Hitler jugend w wersji israelskiej.

  6. Na potwierdzenie tego wyłomu – wyłomu na 102% – dokonywanego przez PiS warto poczytać to:
    http://jozefbizon.wordpress.com
    Tam mamy pokazane same wyłomy.
    Ad. 1
    A Aga niech uważa cytując na innych portalach takie bezecejstwa o PiS, bo zostanie nazwana ścierwem [opatrzonym klauzulą, że to tylko niegrzecznie, bo widocznie można jeszcze mocniej kogoś nazwać z tego tytułu] – tak jak mnie się to przytrafiło o tu [bez możliwości riposty, bo w takim oto brzmieniu czeka ona ona na moderatora:
    „Ładnie powiedziane – „niegrzecznie”. A właśnie tych „ukrytych patriotów” tak głośnych w obecnej kampani wyborczej usiłuję pokazać na swojej stronie.”
    http://wirtualnapolonia.com/2011/09/27/samolot-tu-154-z-lechem-kaczynskim-na-pokladzie-zostal-zestrzelony/#comment-53951
    ]:

  7. Ad.4
    Odnośnie P. Kosiura – raczej chyba żarty, jak się nie potrafiło zebrać 1000 prawidłowych podpisów, a potem na radnego w startowało się z listy PiS
    „Dariusz Kosiur kandydatem z listy PiS – Po ‘Requiem ..’ z tzw. narodowca na PiS-owca”
    http://jozefbizon.wordpress.com/2011/08/12/dariusz-kosiur-kandydatem-z-listy-pis-po-%e2%80%98requiem-%e2%80%99-z-tzw-narodowca-na-pis-owca

  8. revers said

    http://wolneradiopolska.blog.onet.pl/Ostatnie-klezmerskie-tango-pre,2,ID422396794,n

  9. Krzysztof M said

    Ad. 4

    Proszę o przykłady dokonań PIS-u, które były/są dobre dla Polaków.

  10. Kapsel said

    Re 8
    z podanego linku:
    ….Bezsprzeczną prawdą jest fakt, że KW sprowadził do Polski Żydów z Europy Zachodniej czyniąc NARODOWI POLSKIEMU słowiańskiego pochodzenia tyle samo krzywdy co uczynili mu Krzyżacy, Moskale, Prusacy, hitlerowcy, stalinowcy czy euro-syjoniści z Buzkiem i Tuskiem na czele…..

    a i oto co na ten temat mówi prof.F.Koneczny:

    …bajką jest jakoby Kazimierz Wielki opiekował się szczególnie Żydami i jakoby ci zwabieni,jakimiś jego dobrodziejstwami ,przybywać tłumnie zaczęli do Polski.Byli oni w Polsce już za Mieszka I,przywędrowawszy najpierw znad Morza Czarnego przez Ruś i Grody Czerwieńskie,a później także z zachodnich krajów europejskich,gdy ich tam poczęto prześladować.Za Kazimierza Wielkiego było ich jeszcze niewielu.Złote czasy dla Żydów nastały nie za Kazimierza Wielkiego,ale dopiero w sto lat później za innego króla Kazimierza,za Kazimierza IV,a tradycja pomieszała w tej sprawie królów jednego imienia….
    …Przykrym wydarzeniem za czasów Kazimierza Jagiellończyka jest tłumny napływ Żydów do Polski,którym ten król nadał rozmaite przywileje chociaż sprzeciwiał się temu usilnie kardynał Zbigniew Oleśnicki,a św.Jan Kapistran gromił to nawet w kazaniach….

  11. orzel said

    Czemu ktos ciagle zmienia temat. Co ma PIS do glownego tematu………..

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: