Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Chiny potęgą morską?

Posted by Marucha w dniu 2011-09-30 (Piątek)

O tym, że Chiny są dzisiaj dynamicznie rozwijającą się potęgąekonomiczną z ogromnym potencjałem, wykorzystywanym wciąż jedynie w niewielkim stopniu, wiedzą wszyscy. Nie były i nie są jednak znane z potęgi morskiej. Rzeczywiście, jeszcze taką nie są.

We współczesnym świecie funkcjonuje tak naprawdę jedna prawdziwa potęga morska o zasięgu globalnym – jest nią flota Stanów Zjednoczonych – US Navy, która swą pozycję zawdzięcza zwycięstwu nad Japonią w II wojnie światowej. Zwycięstwo to zrodził hiperrozwój amerykańskiej marynarki wojennej, którego katalizatorem były klęski poniesione w Pearl Harbor, na Filipinach itd. w początkowym okresie konfliktu. US Navy rozwijała się również doskonale w okresie Zimnej Wojny, stając się szybko światowym dominantem, spychając w cień marynarkę brytyjską, nie mówiąc już o innych. Mało osób zdaje sobie sprawę, jak wielką rolę odegrały w Zimnej Wojnie i jak wielce przyczyniły się do politycznego zwycięstwa w tej wojnie z ZSRR, amerykańskie lotniskowce atomowe, o nieograniczonym zasięgu operowania, panujące nad większością (a może nawet całością; flocie ZSRR pozostawiono do swobodnego operowania w istocie jedynie akweny zamknięte i mniej istotne) strategicznych akwenów naszego globu.

ZSRR nie był w stanie odpowiedzieć ani ilościowo, ani jakościowo. Do końca istnienia Związku Radzieckiego powstał tylko jeden radziecki lotniskowiec z prawdziwego zdarzenia, klasyfikowany zresztą jako ciężki krążownik lotniczy. W latach 80-tych powstał projekt 11435, który pierwotnie zakładał budowę dwóch okrętów o wyporności 90 tys. ton, o napędzie atomowym, z typowymi dla lotniskowców katapultami parowymi. Trudności ekonomiczne ZSRR doprowadziły do zasadniczej zmiany projektu. Zrezygnowano z napędu nuklearnego, z katapult (na rzecz rampy startowej) i zmniejszono wielkość okrętu do 65 tys. ton. Wg tego projektu powstał lotniskowiec nazwany ostatecznie Admirał Fłota Sowjeckiego Sojuza Kuzniecow, wcielony do służby 29 stycznia 1991, kiedy ZSRR już dogorywał.

Drugi okręt tej klasy Wariag nie miał tyle szczęścia. Zaprzestano jego budowy rozpoczętej w 1985 r., ostatecznie w 1995 r., w momencie kiedy stan ukończenia okrętu wynosił wg różnych źródeł od 67% do 85%. Kadłub został sprzedany chińskiej firmie z przeznaczeniem na centrum hotelowe w Makau. Okręt dotarł na holu do chińskiego portu Dalian w marcu 2002 r. Po pewnym czasie władze chińskie uznały, że lepszym przeznaczeniem dla okrętu od kompleksu rozrywkowego będzie ukończenie go wg pierwotnego założenia – jako lotniskowca. Prace otoczone były tajemnicą. Ostatecznie, po ośmiu z górą latach, w dniach 9-14 sierpnia b.r. okręt odbył pierwsze próby morskie. Od wejścia do służby dzielą go tylko prace wyposażeniowe. Prawdopodobnie nastąpi to w przyszłym roku. Okręt ma dysponować grupą lotniczą złożoną maksymalnie z 36 Su-33s i 16 śmigłowców. Nazwa lotniskowca – Shi Lang – to imię chińskiego admirała z XVII wieku, który w 1683 r. podbił istniejące na Tajwanie Królestwo Dongning (ang. Kingdom of Tungning), co skończyło się wcieleniem tej wyspy, po raz pierwszy, do państwa chińskiego. Cóż, zapewne Chińczycy ze współczesnej Republiki Tajwanu nie mają w związku z tym najlepszych skojarzeń… Co więcej, Chiny kontynentalne nie zamierzają poprzestać na Wariagu/Shi Langu. W 2009 r. w stoczni w Shanghaju zamówiono dwa kolejne lotniskowce o wyporności 60 tys. ton, z łącznie 50 Su-33s, oparte na zmodyfikowanych dawnych projektach radzieckich, z przewidywanym terminem ukończenia na rok 2015. Chińczycy nawiązali współpracę w tej sprawie nie tylko z Rosją, ale i z Ukrainą. Rosjanie ostrzegli ich, że zbudowanie lotniskowców to nie taka prosta sprawa i że wypracowanie odpowiedniej kultury technicznej zajmie im dekadę bądź więcej, ale Chińczycy się tym nie przejmują, najwyraźniej zachłyśnięci rozwojem gospodarczym, jaki stał się ich udziałem. Budowana jest infrastruktura służąca szkoleniu personelu morskiego i lotniczego (np. lotnisko do ćwiczeń wielkości pokładu lotniskowca). Funkcję praktycznego królika doświadczalnego pod wieloma względami ma pełnić również Shi Lang.

Niezależnie od słusznych uwag specjalistów rosyjskich, a także od tego, że Chiny nie posiadają obecnie odpowiednio rozbudowanej marynarki wojennej, adekwatnej do siły i roli jaką współczesna myśl morska wyznacza lotniskowcom strategicznym, faktem jest otwarcie przez władze chińskie kolejnego okna na świat dla ich państwa. Już dziś eksperci morscy wskazują na niebezpieczeństwo zachwiania równowagi sił na oceanie Indyjskim i Spokojnym z chwilą pojawienie się na tych rozległych akwenach chińskich lotniskowców. Stany Zjednoczone z masą swoich problemów wewnętrznych staną wkrótce wobec problemu, któremu mogą nie podołać.

To nic, że Chiny nie mają doświadczenia morskiego. Dotychczasowe efekty zastosowania przez to państwo systemu nacjonalistycznego kapitalizmu państwowego wskazują na ich determinację, na nieprzejmowanie się porażkami wynikającymi z wchodzenia na dotychczas nierozpoznane tereny działalności technicznej i, co najważniejsze, na naukę na własnych błędach i parcie do przodu. Mają zresztą wzór w historii w postaci Japonii, która zaczynała na przełomie XIX i XX wieku od zera, potem pokonała Rosję pod Cuszimą, a już w połowie I wojny światowej budowała najpotężniejsze ówczesne pancerniki (Nagato i Mutsu) przewyższające okręty ich brytyjskich nauczycieli. Japonia przegrała w II wojnie światowej z USA, bo jej potencjał nie był w stanie zrównoważyć potencjału Amerykanów. Dziś wiele wskazuje na to, że potencjał państwa chińskiego jest w stanie nie tylko zrównoważyć amerykański, ale i go zdecydowanie przewyższyć.

Czekają nas ciekawe czasy. Chiny na naszych oczach wchodzą na teren zarezerwowany od 65 lat niemal wyłącznie dla USA. To oznacza, przynajmniej i aż, jedno – układ sił, który znamy, do którego się przyzwyczailiśmy, nieuchronnie zmierza ku zmianie. Obserwujmy te zmiany, starajmy się je właściwie ocenić, także przewidzieć, na podstawie dostępnych danych i wyciągajmy wnioski kierując się najlepszym doradcą – zdrowym rozsądkiem.

http://www.jednodniowka.pl

Komentarzy 9 do “Chiny potęgą morską?”

  1. angel said

    Czy nie przesadzacie z ta chinska potega ?
    Pracowalem pod kierownictwem Chinczyka i wiem cos na ten temat.
    Chetnie podyskutuje o tym, czerwono-kapitalistycznym, nowoczesnym komunizmie stworzonym przez wiadome rody (potomnych po pierwszym komunizmie dla mas),podyskutujmy o ustroju chinskim gdzie nedza z bogactwem sie przeplata a praca z duzym wysilkiem a mala korzyscia dla ludu pracujacego.

    Nauczono „lordow chinskich” wykorzystywac sile i tworczosc mas !
    Nauczyciele wzieli dobra zaplate .
    Warto zagladac pod chinska podszewke , ich towarom dobrze sie przyjrzec ,swiat jest caly zawalony towarem „made in china”,dzieki zydowskim handlowcom,ci znaja sie na handlu i umieja to robic.
    Bez Zyda Chinczyk ani rusz.

  2. Tomek-Kolejarz said

    Cały czas powtarzam, że któregoś dnia niepostrzeżenie pax americana zostanie zastąpiony przez pax sinica. Chinole są niesamowicie konsekwentni i zdyscyplinowani i co najważniejsze pracowici.

    Ad 1

    Szczerze wątpię, żeby kolega miał pojęcie o Chińczykach, sądząc po wypowiedzi raczej żadne. Ja jakoś nie kojarzę żydostwa w Chinach, no chyba, że na zasadzie „Kopernik też była kobietą”. Chiny i ogólnie Daleki Wschód są od tego dziadostwa raczej wolne. Chińczycy sami trudnią się handlem na małą jak i na mega skalę. Wystarczy spojrzeć na polskie targowiska typu Rzgów k/Łodzi. Zresztą nie na darmo Chińczyków przezywano żydami Dalekiego Wschodu.

  3. Chines said

    Ad.1
    Żyję w Chinach od początku 1993 roku, a od 1996 mieszkam tu na stałe, i ciekaw jestem co przedmowca z pierwszego wpisu powie ciekawego.
    Naprawdę jestem bardzo ciekaw.

  4. Boomcha said

    @ Angel (1)

    1. Chińczycy myślą zupełnie innymi kategoriami/pojęciami niż postchrześcijaska Europe,
    2. Tani towar wyprze towar drogi,
    3. Z USA nie moga konkurować chyba tylko w kosmosie,
    4. Pierwszy który może się bać to wg mnie Rosja. Wystarczy spojrzeć na mapę jaki obszar musi kontrolować rosyjska armia i gdzie są surowce naturalna z których Rosja żyje.

  5. wi42 said

    @1,2

    Chyba 2 nie przeczytal uwaznie wpisu Angel

    „Warto zagladac pod chinska podszewke , ich towarom dobrze sie przyjrzec ,swiat jest caly zawalony towarem „made in china”,dzieki zydowskim handlowcom,ci znaja sie na handlu i umieja to robic.
    Bez Zyda Chinczyk ani rusz.”

    To jest prawda OCZYWISTA – ci handlowcy wprowadzili na amerykanski i inne rynki chinskie towary ponad wszelkie rozsadne proporcje i wbrew logice.
    To oni utworzyli zasady globalizacji dzieki ktorym moze to wlasnie tak funkcjonowac. A politycy sa bezradni, nie potrafia obronic interesow kraju i ludzi ktorych reprezentuja dlatego, ze to naruszy zysk owych handlowcow. Bez tego forsowanego przez „czynniki zewnetrzne” handlu nie byloby takiego rozwoju Chin.

  6. Chines said

    Tak tylko z boku przyglądam się tej niewielkiej dyskusji.
    A moim skromnym zdaniem tego typu dyskusja powinna być jedna z największych jeśli chodzi o tematy gospodarcze.

    No ale zwracając się Ad.5 czyli Wi45
    Śmiem nieśmiało twierdzić iż tego typu tekst świadczy tylko i wyłącznie o braku zrozumienia tematu, i braku jakiejkolwiek rzetelnej informacji.

    Jeśli zwrot:
    „Bez Żyda Chińczyk ani rusz.”

    Ma o czymkolwiek świadczyć, to tylko i wyłącznie chyba o tym iż tak faktycznie Żyd to mały pionek przy chińczyku.
    Przykładowo, jedyna sieć handlowa supermarketów szerzej obecna w Chinach to Carrefour, ale nie jest to sieć należąca do Francuzów jak by na to wskazywała nazwa, kapitał zagraniczny ma w tej sieci jedynie 10% udziałów, reszta należy do kapitału Chińskiego.

    Oczywistym jest że nie jest to jedyna sieć supermarketów pochodząca z poza Chin a obecna na tym rynku, jednak pozostałe można śmiało traktować jako ŚLADOWE.

    Dla powodzenia szeroko pojętych działań handlowych koniecznym jest poparcie bankowe, no niestety na terenie Chin banki zagraniczne (żydowskie) nie mają zbytniej swobody działania, Mogą jedynie operować walutami zagranicznymi, nie maja prawa operować waluta chińska i zakładać rachunków dla swoich klientów w walucie chińskiej. Jest to praktycznie ogromne ograniczenie działalności takiego banku, w trakcie likwidacji jest działalność pewnego SZKOCKIEGO banku który zachowa swoje oddziały jedynie w Hongkongu a oddziały na terenie kontynentalnych Chin zostaną całkowicie zlikwidowane w dniu 31 października tego roku. No niestety wiele banków zagranicznych już nie przetrwało i wyniosło się z kontynentalnych Chin (co mnie osobiście bardzo cieszy).

    Na terenie Chin działa 5 głównych chińskich banków państwowych, a mianowicie:
    Bank of China
    Industrial and Commercial Bank of China
    Agricultural Bank of China
    Communication Bank of China
    China Construction Bank
    Gdzie Bank of China jest obecnie na 1 miejscu listy 100 największych banków na Świecie, natomiast Industrial and Commercial Bank of China jest na 5 pozycji na tej liście.
    Wszystkie te banki zostały w części sprywatyzowane jednak żadna akcja czy udział nie trafiły w ręce kapitału zagranicznego. Banki te nadal pozostają pod Chińskim nadzorem i całkowicie w chińskich rekach, pomimo licznych i silnych nacisków ze strony kapitału i polityków amerykańskich.

    Wracając jednak do tematu samego artykułu, czyli przemysł stoczniowy.
    To mam tylko jedno pytanie.
    Czy ktoś słyszał o tym iż przez 3 lata stocznie Chińskie starały się o podjecie współpracy za stocznią Gdańska, starania te rozpoczęto w połowie 1994 roku. W wyniku braku zainteresowania strony polskiej zaniechano tych starań.

    Rozwijając kwestie stoczni chińskich, a szczególnie nadmienionej w artykule stoczni w Dalien. Aby sprawdzić jej lokalizacje na mapie, najlepiej na Google map wprowadzić w wyszukiwarkę hasło:
    Dalian, Liaoning, Chiny
    Chyba raczej mało kto wie iż jeszcze 15 lat temu stocznia ta była raczej całkowicie nieznana i produkowała jedynie kutry rybackie i to o standardzie przypominającym kutry produkowane w Polsce w latach 1950-1960.
    Tak wiec skok technologiczny jest ogromny, tym bardziej iż na dzień dzisiejszy jest to stocznia znana z budowy dużych chemikaliowców.

    Natomiast Ad.1
    Jakoś nie nastąpiło rozwinięcie tematu, wie może ja to nieco rozwinę.
    Przedmówca „Angel”:
    „Chetnie podyskutuje o tym, czerwono-kapitalistycznym, nowoczesnym komunizmie stworzonym przez wiadome rody (potomnych po pierwszym komunizmie dla mas),podyskutujmy o ustroju chinskim gdzie nedza z bogactwem sie przeplata a praca z duzym wysilkiem a mala korzyscia dla ludu pracujacego.”

    W moim skromnym rozumieniu wszędzie na świecie działa to dokładnie tak samo, bez względu na to jaka jest nadbudowa nad narodem, czy to będzie komuna czy też tak zwana demokracja. Zwykłemu człowiekowi zależy tylko na tym aby dali rzyć spokojnie, i dali zarobić.
    Nie przeczę iż na terenie Chin jest ogromna masa ludzi żyjących w biedzie znam takich setki osobiście, a widziałem tysiące. Ale widziałem też i znam osobiście ludzi którzy z tej nędzy się wyrwali. Mam wielu znajomych którzy pracowali i dorobili się, i co najciekawsze dorobili się bez przekrętów i bez konieczności łamania prawa. Znam osobiście ludzi którzy oszczędzali dosłownie groszowe sumy i udało się im wybić do tego stopnia że niektóry posiadają dziś firmy których wartość jest liczona w setkach milionów dolarów.
    Do dani dzisiejszego nadal w Chinach jest możliwość wybicia się zwykłą uczciwa pracą, do dziś pow2staja w moim otoczeniu firmy dosłownie z niczego, znam wielu z sąsiadów którzy jeszcze prę lat temu klepali biedą, ale w końcu się im udało. Syn sąsiada skończył 2 lata temu gimnazjum, nie było go stać na dalszą naukę, w tej chwili jego firma jest warta jakieś 60 tys, USD, udało mu się wyrwać z biedy.

    Z innej beczki. Jeśli „Angel” pracował w Chinach to pewno widział dynamikę rozwoju i nie mam tu na myśli miast, lecz te najbiedniejsze wsie, gdzie domy nie są budowane z cegły lecz z gliny, bo na wypalana cegłę nikogo nie stać. I Pewno widział iż wiele z tych wsi jest całkowicie wyludnionych, gdzie wieś się po prostu dorobiła i w pobliżu wybudowano nowa wieś już murowana z wypalanej cegły. Mogę całym ciągiem wymieniać setki takich wsi.
    No niestety mogę również wymienić tysiące wsi w których nadal ludzie żyją w glinianych domach lub tez jak to ma miejsce w centralnych Chinach w prowincjach:
    ShanXi stolica TaiYuan
    ShaanXi stolica XiAn
    Honan stolica ZhengZhou
    Gdzie w setkach wsi ludzie nadal żyją w ziemiankach wykopanych w zboczach gór, gdzie do tych wsi można dotrzeć jedynie pieszo, lub ostatecznie na mułach, bo nie ma tam koni konie za drogie w utrzymaniu, ludzie jedzą tam ziemniaki bo ryz czy zboża tam nie urosną.
    Ale z innej strony Państwo coraz więcej tych wsi otwiera budując drogi dojazdowe, i przy okazji choćby budowy takiej drogi dojazdowej wieś już ma znaczny dochód, nie wspominając o innych możliwościach jakie daje możliwość komunikacji ze światem.

    Tak wiec mam mała prośbę do „Angel”, jeśli piszemy piszmy prawdę pokazując w miarę możliwości realna sytuacje.
    Władza wszędzie kradnie, tylko po tych kradzieżach ile pozostaje dal zwykłego zjadacza chleba, i jakie ten zjadacz chleba mam możliwości rozwoju.
    Mnie osobiście wydaje się iż mimo wszystkich wad jakie są w Chinach na dzień dzisiejszy istniejąca struktura władzy daje zwykłemu zjadaczowi chleba możliwości pozwalające na jakiś rozwój.

  7. Marucha said

    Re 6:
    Dziękuję za kompetentny wpis z pierwszej ręki.

  8. W „epoce poamerykańskiej”…

    „Moskwa i Pekin stawiają na innowacje i inwestycje

    11.10.2011

    Wymiana handlowa między Rosją i Chinami w 2015 roku może wynieść 100 miliardów dolarów, a za kolejne pięć lat wzrośnie do 200 miliardów. Aby to osiągnąć kraje będą wspierać się w restrukturyzacji handlowo-ekonomicznych stosunków. Poinformował o tym 11 października premier Władimir Putin po rozmowach z premierem Chin Wen Jiabao, które odbyły się w Pekinie.

    Spotkanie szefów rządów, jak sami przyznają, stało się ważnym krokiem w pogłębianiu więzi Rosji i Chin. Wynik negocjacji: 14 międzypaństwowych i komercyjnych porozumień w zakresie rolnictwa, inwestycji, turystyki i wspólnych przedsięwzięć. Jednym z kluczowych dokumentów było memorandum o partnerstwie w dziedzinie modernizacji gospodarki, mający na celu przełamanie obecnej struktury wymiany handlowej między państwami.

    „To spotkanie pokazało niewątpliwie, że Rosji i Chinom udało się przezwyciężyć skutki niedawnego globalnego kryzysu finansowego”, – powiedział chiński premier Wen Jiabao:

    „Obecnie następuje szybki wzrost wymiany handlowej między naszymi krajami. Jeśli utrzymają się sprzyjające warunki, to do końca tego roku wymiana handlowa osiągnie poziom 70 miliardów dolarów. Jednocześnie pomyślnie rozwija się eksploatacja rosyjsko-chińskiego ropociągu oraz efektywny handel w rublach i juanach między Rosją i Chinami”.

    Oceniając wyniki negocjacji, rosyjski premier podkreślił, że stały się one wyraźnym świadectwem naprawdę strategicznych stosunków między Moskwą a Pekinem. „I to w różnych dziedzinach – od współpracy technologicznej i wojskowo-technicznej aż do realizacji nowych projektów infrastrukturalnych i energetycznych”, – podkreślił Władimir Putin:

    „Szczególny akcent będzie położony na rozwój innowacyjnych technologii i tworzenie nowych miejsc pracy. Będziemy także zwracać uwagę na nowe obszary współpracy inwestycyjnej. Mówimy o eksploatacji kosmosu, inżynierii lotniczej i rolnej”.

    Jednocześnie szef rządu rosyjskiego poruszył oddzielny duży temat – współpraca w dziedzinie energetyki – aktualny teraz i także w przyszłości. W tej dziedzinie wspólne inicjatywy przynoszą konkretne rezultaty, zmieniając układ regionalnego systemu energetycznego. Jako przykład, Władimir Putin, podał projekty wydobywcze i transportowe dla węglowodorów oraz stosowanie energooszczędnych technologii i modernizacja elektroenergetyki. Bliski zakończenia jest ostatni etap umowy gazowej z Rosją.

    Regularne spotkania szefów rządów Rosji i Chin trwają od 1996 roku. Mechanizm dwustronnych kontaktów obejmuje komisję współpracy humanitarnej a także stale pracujący zespół rosyjsko-chiński w sprawach energetycznych.”

    http://polish.ruvr.ru/2011/10/11/58554201.html

  9. JO said

    ad.6.7 Jak ja czytam ten teks Panie Gajowy – mam wrazenie, ze czytam o USA ubieglego wieku. Mam takie przeczucie, ze Chiny to wlasnie takie nowe USA, w ktorym zakulisowo rzadza uni – bo po owocach ich poznacie. Owoce Chin sa takie same jak w przeszlosci w usa…”OD Pucybuta do milionera” :))) milionerzy z niczego…skad ja to znam…to przeciez z niczego w Polsce dorobilismy sie milionerow :))))

    Smierdzi Ten tekst na odleglosc….

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: