Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

  • The rainbow symbolizes the Covenant with God, not sodomy Tęcza to symbol Przymierza z Bogiem, a nie sodomii


    Prócz wstrętu budzi jeszcze we mnie gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten, narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym narodem świata. Żydzi, którzy skarżą się na brak tolerancji u innych, są najmniej tolerancyjni. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi najsilniej nienawidzić.
    Antoni Słonimski, poeta żydowski

    Dla Polaków [śmierć] to była po prostu kwestia biologiczna, naturalna... śmierć, jak śmierć... A dla Żydów to była tragedia, to było dramatyczne doświadczenie, to była metafizyka, to było spotkanie z Najwyższym
    Prof. Barbara Engelking-Boni, kierownik Centrum Badań nad Zagładą Żydów, TVN 24 "Kropka nad i " 09.02.2011

    Państwo Polskie jest opanowane od wewnątrz przez groźną, obcą strukturę, która toczy go, niczym rak, niczym demon który opętał duszę człowieka. I choć na zewnatrz jest to z pozoru ten sam człowiek, po jego czynach widzimy, że kieruje nim jakaś ukryta siła.
    Z każdym dniem rośnie liczba tych, których musisz całować w dupę, aby nie być skazanym za zbrodnię nienawiści.
    Pod tą żółto-błękitną flagą maszerowali żołnierze UPA. To są kolory naszej wolności i niezależności.
    Petro Poroszenko, wpis na Twiterze z okazji Dnia Zwycięstwa, 22 sierpnia 2014
  • Kategorie

  • Archiwum artykułów

  • Kanały RSS na FeedBucket

    Artykuły
    Komentarze
    Po wejściu na żądaną stronę dobrze jest ją odświeżyć

  • Wyszukiwarka artykułów

  • Najnowsze komentarze

    maxi o Kadyrow ostrzega: dla Polski w…
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    Gość o Kadyrow ostrzega: dla Polski w…
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    I*** o Opłakane skutki dezinformacji
    I*** o Opłakane skutki dezinformacji
    Lily o Opłakane skutki dezinformacji
    kontra o Wolne tematy (40 – …
    abdualiwisimulacha o Opłakane skutki dezinformacji
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    lewarek.pl o Wolne tematy (40 – …
    Olo o Przed Ukraińcami ukrywana jest…
    Krzysztof M o Kartka z kalendarza, ciepło o…
    revers o Kadyrow ostrzega: dla Polski w…
  • Najnowsze artykuły

  • Najpopularniejsze wpisy

  • Wprowadź swój adres email

    Dołącz do 612 obserwujących.

Satanizm – geneza destrukcji

Posted by Marucha w dniu 2011-09-30 (Piątek)

Ostatnio w naszym kraju obserwujemy dziwne zjawisko: Dochodzi do profanacji świątyń, zakłóceń Mszy św. i nabożeństw. Czyjeś “niewidzialne” ręce niszczą lub bezczeszczą figury Pana Jezusa, Matki Bożej i świętych. Na murach kościołów, domów, w podziemnych przejściach pojawiają się antyreligijne, bluźniercze napisy. Socjologowie piszą rozprawy o fascynacji satanizmem w wielu środowiskach. Idee i motywy satanistyczne są widoczne w literaturze, filmach, grach komputerowych.

Zagrożenie jakie niesie dla społeczeństwa istnienie zorganizowanych i utajnionych grup satanistów uzasadnia konieczność refleksji nad genezą kontekstem i uwarunkowaniami tego fenomenu. Nasuwa się konieczność ukazania aspektów historycznych jak również uwarunkowań psychologiczno-socjologicznych takich zjawisk jak satanizm i kult demonów. Jak twierdzą badacze, obecnie w społeczeństwach pluralistycznych można zauważyć przeciwstawne trendy: spadek liczby osób identyfikujących się z instytucjami religijnymi oraz zwrócenie się ku mitologii pogańskiej.

Pierwszy trend jest opisywany jako sekularyzacja treści religijnych, drugi jako selektywne pomieszanie różnych form religii i wierzeń. Niektórzy widzą w zwrocie ku mistyce i ezoteryce w ich specyficznych formach cechę post-pozytywistycznego , postmaterialistycznego i postmodernistycznego sposobu myślenia i nastawienia do życia. Jako przykład może posłużyć New Age – ruch w którym łączy się astrologia z szamanistycznymi rytuałami uzdrowień, naukami tajemnymi, kultem czarownic i oddawaniem czci demonom.

W naszym kraju satanizm pojawił się około 1981 roku i może być traktowany jako symptom społecznego lęku związanego z okresem gwałtownych przemian społecznych, politycznych i gospodarczych. Kontekst zjawiska prowadzi ku jego historycznej genezie. Według opinii Jeana Delumeau “Wyłanianiu się nowoczesności w naszej zachodniej Europie towarzyszył niewiarygodny strach przed diabłem”. Poczucie braku bezpieczeństwa wobec pokusy grzechu i wobec śmierci człowiek renesansu wyraził akcentując wizerunek wszechpotężnego szatana. W świadomości europejskich elit intelektualnych XI i XII wieku ukształtował się obraz Wroga, w którym zbiegły się cechy jakiejś kategorii istnień ludzkich powołanych do służby szatanowi. Istnialo wyobrażenie jakiejś sekty, która adoruje szatana na tajnych zgromadzeniach i w jego imieniu wiedzie nieprzejednaną walkę przeciw chrześcijaństwu. Jak twierdzi N.Cohn idea ta w Średniowieczu została skojarzona z określonymi sektami heretyckimi, natomiast kilka wieków później przeobraziła się w tradycyjną wiarę w istnienie świata czarownic. Według F.Braudela wielkie i gwałtowne epidemie “diabelskie” ogarniały starą ludność Europy, zwłaszcza w krainach górzystych, opóźnionych w rozwoju. Czarownicy, czary, pierwotna magia, czarne msze to przejawy dawnej podświadomości kulturowej, którą cywilizacja zachodnia nie zdołała się “podzielić”. Według Braudela kultura satanistyczna nie przystaje do norm kultury oficjalnej, tworzą ją irracjonalne treści kulturowe nie podzielane przez nową panującą świadomość. Według A. Mikołejko, przeniesienie idei satanistycznej ze sfery urojeń w sferę faktów nastąpiło w czasach przełomu między Oświeceniem a Romantyzmem. Na fali fascynacji spirytyzmem, messmeryzmem i okultyzmem inspirowanej przez wtajemniczenia masońskie i karbonarskie, rodzą się pierwsze rzeczywiste kulty i sekty satanistyczne. Ofiarnicze praktyki religii pogańskich stają się wzorem dla satanistycznych obrządków. Współczesny satanizm wywodzi się z młodzieżowego satanizmu Zachodu związanego z działalnością i publikacjami La Veya. Jego “Szatańska Biblia” została wydana w 1968 roku, a więc w okresie, w którym zostały zainicjowane gwałtowne przeobrażenia kultury Zachodu.

Jak wytłumaczyć występowanie tych zjawisk w coraz bardziej racjonalistycznie ukierunkowanym świecie? Psycholog czy socjolog (pomijając w tym momencie aspekty pozaempiryczne tych zagadnień) zakłada, iż wszelkie zjawiska religijne wyrażają i reprezentują rzeczywiście przeżywane procesy emocjonalne i że odpowiadają one życiowym potrzebom jednostki. Dynamika emocjonalna zostaje wyrażona w sposób symboliczny. Konsekwentnie zdaniem badaczy (Haider-Grabner) można założyć, iż w tych rytach i doktrynach można rozpoznać, które procesy afektywne są znaczące i dominujące. W nowopowstałych grupach religijnych można zauważyć dominujące poczucie egzystencjalnego lęku, uczucie porzucenia i słabości. Równocześnie jawią się tam przejawy akceptacji życia, witalności i społecznej afirmacji. W aspekcie racjonalnym motywacja przynależności do danej grupy “nowego kultu”, opiera się na uświadomieniu sobie granic możliwości rozumu i techniki, rozczarowaniu co do możliwości przeobrażania świata, poznaniu ograniczeń pozytywistycznej i empirystycznej interpretacji świata, nowej interpretacji materii jako procesu energetycznego. Tego rodzaju interpretacja dostarcza pomostu pomiędzy racjonalnością a interpretacją mityczną, jawi się poczucie komplementarności nauki i religii. Wielu wyprowadza stąd powtórne ożywienie archaicznych mitów, powtórne “zaczarowanie ” świata, wbrew oficjalnie przyjętemu paradygmatowi sekularyzacji. Jednak nie wszystkie nowopowstające ruchy ezoteryczne i nawiązujące do dawnych mitów okazują się pozytywne, niektóre okazują się wyraźnie destrukcyjne i społecznie niebezpieczne. Niekiedy elementy destrukcyjne są zamaskowane i nie ukazują swojej specyficznej dynamiki. Na czoło kultów destrukcyjnych wysuwa się kult demonów oraz kult szatana. W aspekcie historyczno-kulturowym złe demony to wrogie moce, “mana” i duchy, przed którymi ludzie chcą się bronić. Czynią to przez ryty obrony: wypędzania, oczyszczania i ofiary. W religiach monoteistycznych dobremu Bogu przeciwstawiają się złe demony i diabeł. Relacja między Bogiem i demonami zostaje pojęta jako sytuacja walki. Demony walczą przeciw jedynemu Bogu, są jednak słabsze niż On. Ludzie włączają się do tej kosmicznej walki między Dobrem i Złem.

Kim są współcześni czciciele demonów i szatana? Zdaniem badaczy są to osoby z marginesu społecznego. W aspekcie psychologicznym są to osoby charakteryzujące się zanikiem związków emocjonalnych, o głęboko zranionej psychice. Ich udział w rytuałach satanistycznych stanowi protest przeciw Kościołowi i społeczeństwu. Ich rytuały i obrzędy mają charakter sado-masochistyczny. Dręczenie innych osób a także siebie sprawia im przyjemność. W niektórych obrzędach ofiara jest dokonywana jedynie na sposób symboliczny, natomiast w przypadkach krańcowych sataniści domagają się od współwyznawców samobójstwa lub morderstwa innej osoby. Jak sygnalizują to badacze często zdarza się, iż tego rodzaju grupy lub sekty werbują i wykorzystują młodzież. Mamy tutaj do czynienia z bardzo wysokim stopniem zagrożenia i destrukcyjności. Rysy wrogości wobec życia ulegają czasem pewnej symbolizacji, można ich występowanie interpretować jako uzewnętrznienie duchowych krzywd i deprawacji. Rysem dominującym jest jednak silny lęk życiowy i nieznośne poczucie winy. Spełniane przez grupę rytuały nie przynoszą jednak uleczenia duchowych ran lecz raczej umocnienie się w postawach destrukcyjnych. Badacze sygnalizują, iż tego rodzaju grupy tworzą pewien destrukcyjny potencjał w dynamice społecznej, który może zostać wykorzystany przez niebezpieczne ideologie polityczne. Społeczne uwarunkowania satanizmu i kultu demonów są wielopłaszczyznowe. Kult ten przyciąga w zasadzie dwie grupy ludzi. Przede wszystkim są to wyobcowane ze społeczeństwa grupy marginesowe, które biorąc udział w kulcie protestują przeciw swojej sytuacji i grupom dominującym, chcą “przestraszyć” innych nad którymi pragnęliby się zemścić za swoją sytuację życiową. Wiele z tych osób posiada w sposób jawny lub ukryty rysy destrukcyjne. Druga grupa to osoby duchowo i emocjonalnie zranione, zdeprawowane, o nie zaspokojonych głębokich potrzebach psychicznych, posiadające niski poziom poczucia własnej wartości i afirmacji własnego życia. Osoby te są ofiarami niewłaściwego wychowania. Często w latach dziecięcych byli ofiarami gwałtów, są dręczy ich egzystencjalny lęk, który nie zgadza się z ich samoobrazem. Często przeżywają oni bolesne poczucie winy, której nie akceptują i nie potrafią jej zintegrować, lecz przerzucają ją na inne osoby. Projekcja nieakceptowanych treści własnego życia kieruje się częściowo ku mocom demonicznym (szatan), częściowo ku innym ludziom (wrogowie). Łączność z szatanem rodzi motywację do walki z wrogami w sposób fanatyczny.

Tego rodzaju dynamika emocjonalna jest ze społecznego punktu widzenia bardzo niebezpieczna. Uczestnicy kultów demonicznych to jednostki wrogo nastawione do społeczeństwa, które w doktrynie satanistycznej szukają legitymizacji (uzasadnienia), po to aby realizować swoje nastawienie podstawowe. Rodzi się pytanie: Jak należy postępować wobec osób czy grup będących członkami grup destrukcyjnych? Jedna z płaszczyzn to płaszczyzna ochrony prawnej wobec tego rodzaju grup. Jest to jednak niewystarczające, gdyż należy dążyć do zmiany podstawowych nastawień członków tych grup, zwłaszcza ze względu na okoliczność, iż są oni ofiarami szkodliwej socjalizacji. Kult szatana, sekty satanistyczne, oddawanie czci demonom są społecznie groźne ze względu na oferowanie możliwości okazywania nastawień destrukcyjnych, utrudnianie osobowych i społecznych procesów wychowawczych przez utwierdzanie się uczestników kultów destrukcyjnych w postawach społecznie szkodliwych. Młodzież, która trafi do tego rodzaju kręgu zostaje głęboko upośledzona w jej rozwoju osobowym.

Co wobec jednostek i grup uwikłanych w ideologię kultu szatana może uczynić duszpasterz, czy Rodzice? Przede wszystkim należy dążyć do zrozumienia postępowania danej jednostki w świetle jej życiowej drogi i sytuacji społecznej. Otwarta rozmowa może stać się podstawą do stworzenia atmosfery zaufania i zrozumienia. Członkowie grup satanistycznych jako osoby emocjonalnie i duchowo zranione potrzebują tej atmosfery, aby móc się pozbyć szkodliwych nastawień wobec życia i innych ludzi. Duszpasterz może przyczynić się do uleczenia chorej osobowości, pomagając danej jednostce przezwyciężyć społeczną izolację i antyspołeczne nastawienie. Istnienie kultów destruktywnych może być potraktowane jako swoisty sygnał i wyzwanie. Przypominają one o brakach naszej wiary, moralności, niedoskonałości naszego życia, skierowują uwagę na konieczność dokonywania rachunku sumienia w każdej wspólnocie wiary. Istniejąca sytuacja, w której pojawiają się kulty satanistyczne pobudza chrześcijan do bardziej skutecznej pracy nad zmniejszeniem się liczby urazów psychicznych i deprawacji emocjonalnych i duchowych, aby wszyscy mogli się cieszyć posiadaniem pozytywnych nastawień życiowych. Natomiast patrząc na ten problem w świetle wiary należy odnieść się do przykładu Jezusa i Kościoła pierwszych wieków: tylko Jezus ma moc, której podlega królestwo szatana i demonów i tylko On może wyzwolić człowieka, który stał się narzędziem świata ciemności.

Ks. dr Waldemar Kulbat

Przypisy:
Anton Grabner-Haider, Gesellschaftliche Grundlagen fur Hexenrituale und Damonenverehrung. Diakonia. Internationale Zeitschrift fur die Praxis der Kirche, 21/1990,330-335.
R. Inglehardt, Kultureller Umbruch.Wertewandel in der westlichen Welt, Frankfurt 1989.
W.E. Peuckert, Geheimkulte, Hildesheim 1984.
L. Schlegel, Die Transaktionale Analyse,Tubingen,1988.
G. Schmid, Im Dschungel der neuen Religiositat,Kreuz Verlag,Zurich 1992.
A. Mikołejko, Polski satanizm młodzieżowy. Przegląd Religioznawczy 1/163, 1992, 117-130.

http://www.katolickie.media.pl

Komentarzy 11 do “Satanizm – geneza destrukcji”

  1. angel said

    Warto w dyskusji zastanowic sie :
    KTO ZA TO PONOSI WINE ?
    Osobsicie uwazam ,ze czesc winy ponosza sami wspolczesni rodzice ,ktorzy daja „przyzwolenie” na kazde zle zachowania swych narodzonych !
    Malo tego finansuja zachcianki swych dzieciatek.

    Najlepszym sposobem na „wyganianie diabla” z dziecka jest dobry pas na gola du.e. i ograniczanie zachcianek.

    Na starsze pupilki ograniczenie lub wstrzymanie „kieszonkowego” (kasy).
    Najlepsze wyniki przynosi zatrudnie,bowiem „w czasie deszczu dzieci sie nudza”.

    Inna sprawa z religia i wierzeniem w Boga,tu „szablony i wzorce stracily moc” tym bardziej gdy rodzice odchodza od wiary.

  2. JO said

    Tak sie dzieje bo Tacy jak Pan Gajowy – osoby majace odpowiedzialnosc wielka – oraz tacy zwykli jak JO, dopuszczaja do swojego i bliskich srodowiska UNYCH.

    Oczywiste jest, ze satanizm jest promowany przez Masonerie w Polsce ze zdwojona sila i o tej przyczynie, ktora probuje zniszczyc Polakow, nie ma sensu tu pisac, gdyz wiele razy ten temat zostal juz opisany w Gajowce.

    Tematem, ktory nikt albo slabo tu poruszany byl – jest Nasza Odpowiedzialnosc – indywidualnego zwyklego i nieco niezwyklego Kowalskiego, JO, Gajowego….

    Powszechnie zostal zaszczepiony nam poglad, ze nic nie mozemy zrobic i patrzymy na kogos w kolo – „zbawce” – czesto Nadanych Nam politykow. Uwazamy, ze Oni zrobia, ci ktiorych Niby my wybierzemy.

    I juz dusza nasza jest spokojna, bo ten „odpowiedziaklny ” za nas naprawi Polske i Swiat. My natomiast jak przyjda wybory posluchamy oprzemowien, napijemy sie piwa i przy piwie wybierzemy kto bedzie naprawial i tak do usranej smierci.

    Prawda jest jednak taka, ze stalismy sie nieuzytecznymi dla nas samych idiotami, ktorzy juz nic nie potrafia zrobic, bedac umyslowo zblokowanym.

    Dam Przykklad Pana Gajowego, by moja wypowiedz by mocna. Niech Pan sie nie obraza Gajowy. Moj Atak na Pana tu jest dobrem wyzszym.

    Mianowicie, Pan Gajowy Po latach zdecydowal sie banowac wypowiedzi niekatolikow obrazajace Sw Magisterium. Po latach, czy mozecie sobie wyobrazic? Po tym w sumie wyczynie, nikt nie atakuje Sw Magisterium na forum. Tak spokojnie , tak dobrze…To przyklad jak Polacy sa zblokowani do dzialan.

    Inny przyklad poruszylem w temacie wyborow i „jaj” Gajowego, o ktorym bedzie tu zapewne mowa.

  3. Kapsel said

    Satanizm jest wpajany wielotorowo naszemu młodemu pokoleniu i to już od najmłodszych lat.
    Zauważmy na marginesie, jak wiele magii, wróżb czy przemocy jest już w bajkach dla najmłodszych i jak często rodzice są bezkrytyczni wobec tego.

    ……Podobnie jeżeli chodzi o pogańsko-satanistyczne „zabawy” – rodem z USA – obchodzone jako Halloween. Przebieranie się za potwory, demony, kościotrupy czy ugodzone siekierą zwłoki ma być wyrazem jakiejś tradycji czy nowego polskiego obyczaju. Co więcej, w sposób bezkrytyczny i powszechny lansuje się to w naszej Ojczyźnie, w której miesiąc listopad poświęcony jest szczególniej modlitwie za zmarłych, a nie ich przywoływaniu…..
    http://www.effatha.org.pl/zagrozenia/wywolywacze.htm

  4. mgrabas said

    napiszę coś, co może się nie spodobać wielu, ale trzeba to napisać jeśli się chce stanąć po stronie Jezusa, który jest drogą, prawdą i życiem: uważam, że budowanie świątyń jest właśnie przejawem satanizmu!

    Głosi Pan herezje, nie do zaakceptowania przez katolików i bardzo proszę o powstrzymanie się od podobnych wpisów. – admin

    kto zna Biblię ten wie, że Jezus odszedł z tego świata – do Ojca i tam przebywa, a w swoje miejsce Bóg posłał Ducha – Pocieszyciela, którego światyniami są ludzkie ciała, a nie jakieś budynki
    pomiędzy ludźmi zbierającymi się w imię Jezusa obecny jest Jezus, ale nie fizycznie jak np.w jakichś tabernakulach czy „bezkrwawych ofiarach” – to są wierzenia niebiblijne
    niestety mało kto stara się rozumieć i przyjmować słowa Jezusa – obecny jest duchowo w swym mistycznym ciele, o ile ci ludzie postępują w imię boże, a nie w imię demonów

    najgorszą obrazą Boga jest bałwochwalstwo, głoszenie „innej ewangelii” i zgorszenie maluczkich tak, że ci odwracają się od Boga i pokładają swe nadzieje w martwych uczynkach, legalizmie, wielomówstwie i oskarżaniu bliźnich o herezje itp. – kto niszczy świątynię Boga – ciało, emocjonalność, wrażliwość, zdrowie i życie – człowieka, ten służy szatanowi i sprzeciwia się Bogu

  5. mgrabas said

    wszyscy jesteśmy obiektami ataków szatańskich, każdy bez wyjątku powinien mieć się na baczności, a ci którzy uprawiają jakąkolwiek formę okultyzmu powinni zdać sobie sprawę z tego, że satanizm daje człowiekowi tylko pozory i doraźne korzyści, ale odbiera coś najcenniejszego…

    jeśli komuś szatan przypomina przeszłość, to trzeba szatanowi przypomnieć przyszłość!

  6. tralala said

    A ksieza nie bronia sie przed dopuszczaniem do wykladow takiego ex ksiedza i teologa (nawet nie mozna powiedziec z „bozej laski”) imc pana Tomasza Wieclawskiego. Wyklad jest zapowiedziany przez ksiedza, a argumenty „teologa” sa argumentami zbuntowanego nastolatka.

  7. Piotrx said

    Ofiary Szatana

    Ryszard Gozdawa Godlewski – Ojczyzna 2002

    Czarnoksiestwo w Ameryce, mimo wielu tysiecy odstarszajacych przykladow, ktore obiegly srodki masowego przekazu, przezywa dzis swoj rozkwit. Jest oficjalnie uznane jako rodzaj religii przez IRS (Urzad Podatkowy), ktory zwolnil od podatkow czarownice z Church of Vicca. Podczas, gdy propagowanie chrzescijanstwa, a takze jakichkolwiek innych religii jest dzis zakazane w szkolach amerykanskich, wiele z wyzszych uczelni w USA prowadzi przedmiot zwany Czarnoksiestwem. Nawet studenci niektorych collegow kalifornijskich moga brac sobie kursy: Witchcraft-I i Witchcraft-II. W jednym ze srodkowo-zachodnich uniwersytetow stanowych ponad pieciuset studentow zapisalo sie na kurs czarnoksiestwa, jako przedmiotu nadobowiazkowego, kiedy go wprowadzono.
    W USA funkcjonuje takze i cieszy sie szczegolnym powodzeniem „Saalem State College”, w ktorym zawodowe wiedzmy ucza czarow. W wielu innych collegeach wprowadza sie kursy wiedzy tajemnej prezentujac ja jako dziedzine, ktorej nauka nie moze w pelni wyjasnic. Glownymi osrodkami praktyk satanistycznych sa San Francisco i Nowy Jork. W ostatnich latach wstrzasnely Ameryka wyczyny Dawida Berkowitza, oslawionego Syna Sama, ktory zamordowal piec osob, jak rowniez Lucasa i Otisa L. Wood Toole, ktorzy przyznali sie do dokonania trzystu piecdziesieciu zabojstw rytualnych. Zarowno Berkowitz, jak i obaj Toolowie powolywali sie na zwiazki z satanizmem.
    Liczba osob w oficjalnych zrzeszeniach czarnoksieskich w Stanach Zjednoczonych szacowana jest na okolo pol miliona. Faktycznie jest ona wyzsza, gdyz wiele osob praktykujacych czary, pozostaje poza tymi organizacjami. Zrzeczeni w profesjonalnych towarzystwach wspolczesni czarnoksieznicy prowadza wiele swoich magazynow, sklepow z ksiazkami czy bizuteria, posiadaja skomputeryzowane siecie informacyjne. A nawet cmentarz w Los Angeles, zastrzezony wylacznie dla czarownic.
    Odrodzenie czarnoksiestwa w Ameryce wiaze sie z latami szescdziesiatymi, narodzinami feminizmu oraz powstaniem ruchow ochrony srodowiska. Czarnoksiestwo we wszystkich swoich formach skierowane jest na nature. Czesto wiaze sie z kultem ziemi, czy Wielkiej Matki Natury. Mary Adler, autorka obszernego studium na temat dzisiejszego czarnoksiestwa Drawing Down the Moon, napisala: Neopoganizm po czesci jest odpowiedzia na potrzeby naszej planety, ktora jest w stanie kryzysu. Ludzie dzis poszukuja religii, ktora ma zwiazek z natura. To piekne haslo zostalo juz jednak po wielokroc zbrukane krwia niewinnych ludzi.
    W tym miejscu chcialbym przytoczyc za Tedem Schwarzem i Duane Empeyem historie Seana Sellersa, nastolatka ktory zwiazawszy swoj los z satanizmem doprowadzil do tragicznej smierci kilku osob. Jego rodzice rozwiedli sie, gdy nie mial jeszcze dwoch lat. Matka nie mogla znalezc pracy w miescie, totez pozostawila syna i szukajac zatrudnienia przeniosla sie do sasiedniego miasta. Seanem opiekowalo sie wielu krewnych, ktorzy zmieniali sie tak czesto, ze nigdy nie bylo dosc czasu, aby nawiazac jakis glebszy kontakt z ktoryms z nich. Sean czesto czul sie opuszczony, co jeszcze sie nasililo, gdy matka wyszla powtornie za maz. Jej nowy maz byl kierowca ciezarowek, totez matka Seana wyruszala wraz z nim na dalekie, kilkudniowe trasy, znow – jak wczesniej – pozostawiajac dziecko z dalsza rodzina. Nie sluzylo to dobrze jej wieziom psychicznym z chlopcem. Procz tego, Sean nigdy nie mogl sprostac wymaganiom jakie przed nim stawiano, chocby staral nie wiadomo jak.
    W 1983 roku, w siodmej klasie poznal kolege z ktorym mial wiele wspolnego. Miedzy innymi zainteresowanie sportem oraz, co znamienne, grami Dungeons & Dragons. Wkrotce jednak matka Seana wraz z nowym mezem, postanowili przeniesc sie do Kolorado. Sean stracil wszystkich przyjaciol, w tym czasie porzucila go rowniez sympatia. Postanowil popelnic samobojstwo, ale jego dzialania okazaly sie nieskuteczne. W koncu zwrocil sie ku satanizmowi. W swoim pamietniku napisal, ze kierowalo nim glebokie pragnienie posiadania ponadnaturalnej mocy.
    Zaczal pic alkohol i zglebiac okultyzm. Pewnej nocy wraz z dwoma innymi chlopcami, ubrani w czarne liturgiczne szaty, przy swietle kandelabrow, z rytualnym nozem, po raz pierwszy podniosl do ust puchar krwi. Na poczatku 1985 roku umyslnie skaleczyl sie nozem, aby wlasna krwia spisac swoj kontrakt z Szatanem: Wyrzekam sie Boga, wyrzekam sie Chrystusa, bede sluzyl tylko Szatanowi.
    Osobowosc Seana ulegla drastycznej zmianie. Przedtem byl wzorowym i lubianym uczniem. Teraz zaprzestal uprawiania sportu, stracil zainteresowanie dla swojego wygladu. Do szkoly przychodzil z Czarna Biblia, zas swoj pokoj wyposazyl w rytualny oltarz. Przybrany ojciec wyrzekl sie go, zas matka, wciaz targana watpliwosciami, nie wiedziala co robic, aby ratowac syna. Czasem obawiala sie go. Sean czujac sie odrzucony w domu, szukal akceptacji u Szatana. Jego zachowanie w szkole bylo coraz bardziej osobliwe. W czasie lekcji biologii, odgryzl zywej zabie noge, innym razem przyszedl do szkolnej jadalni z kubkiem krwi. W kinie ogladal regularnie wszystkie horrory i filmy o diabolicznej tresci, niektore po kilka razy. Wiele czasu spedzal w ksiegarniach, wertujac ksiazki z dziedziny okultyzmu. To zapamietaly pracownice antykwariatow, ktorym jego zachowanie wydalo sie szczegolnie osobliwe.
    Niektorym kolegom Seana to imponowalo, totez z czasem pozyskal kilku uczniow, ktorzy zaczeli go nasladowac. Wydalo mu sie, ze faktycznie zaczyna miec coraz wieksza moc. Aby studiowac przez cala noc rytualy satanizmu, zaczal zazywac srodki stymulujace, po czym, aby uspokoic cialo, palil marihuane i pil alkohol. Brak snu dawal o sobie znac. Zaczely mu sie przytrafiac okresy, w ktorych nie wiedzial co sie z nim dzieje. Twierdzil, ze kierowalo nim jego alter ego. Twierdzil, ze tym jego „drugim ja” byl demon o imieniu Ezurate, ktory w tych okresach uzywal Seana do swoich celow.
    Chlopiec, aby lepiej sluzyc zlemu zdecydowal sie zlamac kolejno kazde z dziesieciu przykazan Dekalogu. We wrzesniu 1985 roku przyszla kolej na Nie zabijaj. Ofiara mial pasc sprzedawca w sklepie, w rewanzu za to, ze nie chcial mu kiedys sprzedac piwa. Sean skradl rewolwer Magnum kaliber .357, wpadl do sklepu i strzelil. Za pierwszym razem nie trafil. Drugi strzal tylko zranil sprzedawce. Dopiero trzeci strzal zabil lezacego na ziemi czlowieka. Sean nie znalazl sie na liscie podejrzanych. Jakiz motyw mogl miec kilkunastoletni chlopiec, aby zamordowac sprzedawce? W opinii prowadzacych sledztwo, zadnych. Dlatego dochodzenie potoczylo sie w innym kierunku, pozostawiajac Seana poza swoimi zainteresowaniami. Jak w wielu podobnych przypadkach dalo mu to przeswiadczenie, ze widocznie znajduje sie pod specjalna opieka Szatana. Tymczasem w domu narastal konflikt pomiedzy nim, a ojczymem.
    Pewnego dnia wrocil do domu pozno z pizzerni, gdzie pracowal pare godzin w tygodniu. Ubral swa czarna szate z kapturem, zapalil czarne swieczniki, wzial do reki kadzidlo i puchar z krwia. Po skonczonej celebracji odszukal rewolwer ojczyma, wszedl do sypialni rodzicow. Wymierzyl w glowe ojczyma, i strzelil. Sekunde pozniej wymierzyl w matke i ponownie nacisnal spust. Tego wieczoru nie chybil. Wyszedl z domu, pozostawiajac za soba sypialnie doroslych zbryzgana krwia, z wlosami, kawalkami cial i roztrzaskanych kosci rozrzucownymi po pokoju. Mimo to dalsza czesc wieczoru spedzil zabawiajac sie w domu przyjaciela, u ktorego potem spokojnie przespal reszte nocy. Rano wrocil do domu, aby „odkryc” ciala zamordowanych, pobiec do domu sasiadow, i zawiadomic ambulans. Tym razem jednak, zarowno jego przyjaciele, jak rodzina byli przekonani, ze to Sean jest sprawca. W czasie przewodu sadowego Sean zeznal, ze od pewnego czasu posiadal podwojna osobowosc; ta druga byl demon Ezurate, ktory zabijal.
    Sean nie jest jedynym, ktory zaczal od fantazyjnych gier Dungeons & Dragons, i obsesyjnego ogladania horrorow, aby potem stac sie przyczyna tragedii. Tymczasem coraz wiecej rodzicow uzywa dzis telewizora czy monitora, jako elektronicznej nianki dla swoich dzieci.
    Same gry czy filmy moga nie miec wiele wspolnego z satanizmem, lecz ich obsesyjne uzycie, szczegolnie w sytuacji, kiedy dzieci sa zaniedbane uczuciowo, moga prowadzic na droge destrukcji… Chlopiec mial zaledwie czternascie lat, gdy sie to wszystko zaczelo. Byl blyskotliwym i wzorowym uczniem, regularnie uczeszczajacym do kosciola. Inni rodzice chcieliby widziec go bawiacego sie z ich dziecmi dla pozytywnego wplywu, jaki wywieral. Kazdy byl przekonany, ze skonczy studia, zajdzie wysoko i wniesie wiele w zycie spoleczenstwa. Powodem zakonczenia kariery, zanim sie jeszcze zaczela, w jego przypadku byla komputerowa gra, pozornie najbardziej niewinny srodek, jaki mozna sobie wyobrazic. Fantazyjna gra Dungeons & Dragons (Lochy i Potwory), gdzie grajacy dysponuje moca oraz srodkami, ktorymi pomaga odniesc zwyciestwo swojemu bohaterowi. Jej zasady sa nieco inne, od tych na ktorych wychowaly sie poprzednie pokolenia, gdzie pozytywny bohater mial co najmniej tyle samo szans, ile bohater negatywny. Dungeons & Dragons zostaly zaprogramowane tak, aby wiecej szans miala postac negatywna. Porownujac akcje w owych grach do starych westernow ze zlym i dobrym bohaterem, tutaj zly nie tylko strzela pierwszy i trafia, ale w dodatku zabiera zone pozytywnego bohatera, gwalci ja, a na koniec przywlaszcza sobie jego majatek! A skoro charakter, ktory ma wiecej zlych cech i uzywa wiecej gwaltu ma wieksze szanse, aby wygrac, nietrudno przewidziec, kogo dzieci obieraja najczesciej jako swego ulubienca?
    W odroznieniu od innych popularnych gier, ta wymaga od grajacego, aby do pewnego stopnia utozsamil sie ze swoim bohaterem. Dla niektorych, bardziej podatnych dzieci (a nawet dla doroslych!) gra ta stala sie prawdziwa obsesja, pochlaniajac caly wolny czas, a nawet noce. Naukowcy niektorych amerykanskich uczelni, ktorzy badaja ten problem, doszli do wniosku, ze wielu grajacych tak dalece utozsamia sie ze swoim „czarnym” bohaterem, ze po pewnym czasie odtwarza jego zachowanie rowniez w swoim codziennym zyciu. W skrajnych przypadkach zaczyna sie cos, co psychologia nazywa podwojna osobowoscia. Im dziecko jest mlodsze, tym niebezpieczenstwo jest wieksze, poniewaz dzieci traktuja swiat fikcji na rowni z rzeczywistoscia. Kontrola i moc, aby niszczyc i zabijac, ktora ma grajacy jest niemal nieograniczona. Wywoluje to u dziecka pragnienie, aby podobna moca dysponowac rowniez w prawdziwym zyciu.
    Odkad owe gry staly sie obsesja wspomnianego chlopca, jego zycie zaczelo sie powoli zmieniac. Na scianach pokoju pojawily sie plakaty i rysunki przedstawiajace mityczne, badz fantazyjne potwory. Wciaz odwiedzali go przyjaciele, ale ci ktorych zainteresowania wykraczaly poza niekonczace sie rundy gry, zagladali coraz rzadziej. Z biegiem czasu jego rodzice zaczeli odnosic wrazenie, ze swiat fantazji ma dla niego wieksze znaczenie, niz rzeczywistosc. Chlopak wciaz jednak byl dobrym synem, uczeszczal do kosciola, razem wyjezdzali za miasto. Zmiany, jakie zachodzily w jego wnetrzu nie byly dostrzegalne golym okiem. Akcja gier, ktorymi tak sie pasjonowal odbywala sie w umownej basniowej rzeczywistosci. Te sama tajemnicza atosfere odkryl w filmach ze znanym aktorem Arnoldem Schwarzeneggerem z popularnego cyklu o Connanie. Na nich po raz pierwszy zobaczyl tajemne obrzedy i praktyki czarnoksieskie. Aby je sobie przyblizyc, zaczal interesowac sie mitologia i okultyzmem. Na polkach ksiegarn i bibliotek odkryl wiele ksiazek na temat mistycyzmu, czarnoksiestwa, satanizmu i astrologii. Wertowal je w tajemnicy przed rodzicami. Jego psychika przechodzila rozne zmiany, wraz z nimi narastaly emocje, wzbieral w nim wewnetrzny gniew i bunt. Oto, co napisal o tym okresie w swoim dzienniku:
    Wraz z uplywajacym czasem stawalem sie coraz bardziej swiadomy obecnosci bestii we mnie. Ale bylo mi to obojetnie. Wiedzialem, ze wciaz jest we mnie wiecej dobrego, niz zlego. Ludzie zaczeli mnie draznic. Bardziej i bardziej, meczyli mnie, tak ze kilka razy w wybuchu gniewu zwrocilem sie o pomoc do zlego. Wreszcie sily sie wyrownaly! Rozroslo sie to nielitosciwie. Dokonawszy wyboru, zaczalem spogladac ku zlemu czesciej niz ku dobremu.
    Samotny, choc oboje rodzice byli w domu, poszukiwal czegos, co przyniosloby zmiane w jego zyciu, dalo mu wiecej mocy. Raz w czasie gry jeden z partnerow wezwal imie Szatana, jako srodka do zwyciestwa i wygral!
    Chlopak zapamietal to, i zastanawial sie potem: Czy Szatan naprawde istnieje? Jaki moglby miec interes w tym, aby ingerowac w taka gre? Co staloby sie, gdyby ktos calkowicie oddal sie mocom ciemnosci? Czy moce, z ktorych korzystam w grze moglyby mi sluzyc rowniez w prawdziwym zyciu? Postanowil to wyprobowac. Jesli Szatan jest nierealny – dedukowal – wowczas takze zaprzedanie mu duszy pozostanie tylko fikcja. A jesli istnieje, wtedy byc moze sily zla zmienia moje zycie, obdarza moca, i przez to uczynia szczesliwszym. Ktorejs nocy, na kawalku papieru napisal:
    Oddaje Lucyferowi jako panu moja dusze, oraz dwadziescia innych na przestrzeni kolejnych trzydziestu lat, w zamian za wymienione nizej moce: 1. Moc dajaca niewidzialnosc. 2. Moc do zmiany wygladu. 3. Moc do zatrzymywania czasu. 4. Moc, aby latac. 5. Moc do lewitacji. 6. Moc do wyrzucania ognia i energii z reki na kazde zawolanie. Podpisal sie swoim imieniem. Uczynil takze liste akcesoriow do uprawiania rytualow, o ktorych cztal w okultystycznych ksiazkach. Obejmowala ona: oltarz, 6 czarnych kandelabrow, puchar, czarna szate, dzwon, symbole, naczynie na krew, kadzidlo, puder. Nauczyl sie slow przywolujacych moce ciemnosci. Jego poczucie sily i waznosci wzbieralo. Czasami niepokoila go jednak ta wzbierajaca w nim ponura, obca moc. Niektore ze zmian, jakie w nim zachodzily odkrywa jego dziennik:
    Czasem „zly” wycofywal sie jakby poza granice mojego ciala, co zmienialo mnie spowrotem w lagodnego milosnika zycia. Ale nie na dlugo, niewypowiedziany horror wkrotce mial podniesc swoja glowe. I podnosil. Opanowywala mnie wzrastajaca w sile rogata bestia. A wtedy zdalem sobie sprawe, ze to ja sam bylem ta bestia! Ja bylem tym „zlym”. Roslem, olbrzymialem, zdawalem sie pomnazac.
    Umysl mlodego czlowieka zanurzal sie w aberracji. Nie potrafil juz odroznic rzeczywistosci od fantazji. Niektorym wydawalo sie, ze opetal go demon. Dla innych byl tylko mocno „szurnietym” nastolatkiem. Napisal: Jedyna ucieczka bylo wycofac sie z fizycznego swiata w swiat wyobrazni i cieszyc sie wizja wewnetrznej rzeczywistosci.
    Mlody czlowiek sam zaczal zdawac sobie sprawe, ze pograza sie w szalenstwie. Obsesja zwiazana z satanizmem stawala sie coraz napastliwsza. Rodzice przylapali go z kolega w ksiegarni specjalizujacej sie w okultystycznych ksiazkach. W tym czasie pisal w swoim pamietniku: Oddalem swe zycie Szatanowi, jako panu, aby podazac lewa strona. Moje morale zniknelo. Zaniknely wszelkie uczucia do ludzkosci. Kazdego dnia modle sie o potepienie ludzkosci. Moj umysl i jego monstrualne mysli staly sie nieludzkie. Ludzie: nienawidze ich. Brzydze sie ludzmi. Ledwie moge zniesc ich istnienie. Sa pelni niepewnosci i slabi. Wszystko co robia, to zawadzaja na mojej drodze. Smieje sie na mysl o tym, aby kogos skaleczyc do krwi. Ludzie sa nizsi ode mnie, bo ja niemalze przestalem byc czlowiekiem. Modle sie o ich upadek i zniszczenie. Ktoregos dnia pozbede sie ich wszystkich. Do tego czasu, zabijac i niszczyc jest moja jedyna mysla. W innym miejscu dzieli sie nastepujaca refleksja: W czasie dnia jestem zmuszony do przebywania wsrod zyjacych. Ale noca jestem tym, ktory komunikuje sie z umarlymi.
    Jego myslenie i zachowanie odkrylo nature i intencje mocy, ktorej sie poddal. Tragedia tej historii jest to, ze nie sa to dzieje jakiegos maniaka, lecz dobrego kilkunastoletniego chlopca, jednego z wielu, ktorzy oddajac sie fantazji weszli w wymiar „fikcyjnego realizmu”, ktory moze byc o wiele bardziej przerazajacy, niz oni sami mogliby przypuszczac. Proces stopniowego pograzania sie trwal zaledwie dwa lata, odkad zainteresowal sie swiatem fantazji i okultu. W tym czasie, na zewnatrz nie dzialo sie z nim nic szczegolnego, co mogloby wzbudzic niepokoj rodzicow, czy nauczycieli, jesli nie liczyc coraz gorszych stopni w szkole. Za nienaturalne zachowanie obciazano okres dojrzewania, ktory ma swoje prawa. Dziennik, ktory prowadzil, rysunki potworow, sztylet i inne rytualne akcesoria, byly ukryte i nikt nie wiedzial o ich istnieniu. Jego umysl zaczal pociagac go coraz bardziej i czesciej w kierunku zbrodni. Z drugiej strony, jego serce wzdragalo sie przed jej dokonaniem. W koncu zdecydowal, ze samobojstwo jest jedyna droga, aby zapobiec tragedii, ktora moglby zgotowac swojej rodzinie, przyjaciolom i obcym ludziom.
    Nadszedl dzien, kiedy zasiadl, aby napisac swoje ostatnie slowa: Kiedy te slowa beda czytane, bedziecie wiedzieli ze nie zyje. Rozpoczalem moja samotna podroz ku wnetrzu ziemi. Podrozuje wijaca sie droga, ktora dmie w dol ku zapomnianej otchlani. Nadszedl czas, aby spotkac mojego wznioslego stworce! Moim przeznaczeniem jest podnozek jego tronu, gdzie uklekne, aby przywitac swojego ojca. To bedzie koniec mojej podrozy. Umeczony zmierze wzrokiem wielki monument, i usiade w poblizu mojego pana. Pochylajac glowe ze wstydem, bo nie mialem dosc sily, ani odwagi, aby kontynuowac moja ziemska egzystencje. Choc jestem obrazem rozpaczy, moj ojciec rozpostrze swoje skrzydla i przywita mnie jako swego, tam gdzie jest moj prawdziwy dom.
    Choc jestem martwy, zyje poprzez te slowa, ktore sa teraz odczytywane. Pozostane w pamieci, w czytaniu ich. Tak wiec niech te ostatnie chwile stana pod znakiem prawdy i szczerosci. Moja smierc nalezy do tych, ktorych mozna bylo uniknac. Moglem zyc dlugo razem z wami, budujac fundacje pod moja przeszla egzystencje. Ale cos sie popsulo. Moje zmysly tak sie wyostrzyly, ze dalsze zycie stalo sie nie do zniesienia. Zostalem zawieszony pomiedzy nienawiscia tego swiata, a pragnieniem krwi. Moje pragnienie zla stalo sie sie czyms normalnym. Jedynym instynktem bylo dzialac, i to dzialac predko. Tak wiec, koncze swoje zycie.
    Po napisaniu tej notatki poszedl do garazu, zamknal drzwi, zapuscil silnik. Nikogo nie bylo w domu. Ojciec byl w pracy, a matka pojechala po zakupy. Gdy po godzinie wrocila, chlopiec juz nie zyl, otruty spalinami.
    Bardzo czesto wplywom czcicieli Szatana ulegaja dzieci. To, co w wieku kilku lat przezywaja biorac udzial w przerazajacych obrzedach, zostawia w ich psychice slad na reszte zycia. Pozniej, juz w wieku doroslym, ludzie ci maja sklonnosc do zapadania w choroby psychiczne, sa niezrownowazeni, rzadko udaje im sie wiesc przykladne zycie.
    Cheryl Horton z Long Beach w Kalifornii, jako dziecko byla zmuszana przez rodzicow do udzialu w czarnych mszach, podczas ktorych skladano ofiary z ludzi. Na skutek przezyc stracila pamiec. Udalo sie ja odzyskac dopiero po latach, na skutek intensywnych zabiegow terapeutycznych. Podczas jednego z seansow, znajdujac sie w glebokiej hipnozie opisala w najdrobniejszych szczegolach przebieg czarnych mszy, w ktorych brala udzial. Opowiadala w jaki sposob wiazano dzieci i jak podzynano im gardla. Po trzech latach terapii Cheryl odzyskala pamiec i wezwala przed oblicze sadu w Los Angeles swoich rodzicow. Jej zeznania wprawily w stan omdlenia i histerii trzy kobiety zasiadajace w lawie przysieglych.
    Wszystko zaczelo sie w 1960 roku. Cheryl miala wowczas szesc lat. Wychowywala sie w typowej, sredniozamoznej rodzinie. Juz wowczas, ojciec po powrocie z pracy przywiazywal ja do lozeczka i gwalcil trzonkiem od szczotki. Dosc czesto zdarzalo sie, ze przywiazywal ja za nogi i zawieszal na klatce schodowej wbijajac w jej cialo igly, gdzie tylko popadlo. Caly seans odbywal sie nad zwlokami rozbebeszonego psa i trwal do momentu, az twarz dziewczynki zanurzyla sie we wnetrznosciach zwierzecia. Nastepnie ojciec zamykal dziecko wraz z wypatroszonymi zwlokami, za kazdym razem na cztery godziny. Bywalo, ze skrzynie umieszczal nad paleniskiem. Cheryl miala dziewiec lat, gdy pewnego wieczoru jej matka wydala na swiat dziecko. W domu bylo wtedy wiele osob. To byl chlopczyk. Robert F. Aitken, ojciec dziecka, umiescil ja na oltarzu. Nastepnie ponacinal nozem cialo noworodka. W chwile pozniej zmusil Cheryl do obciecia bratu nozki. Przez caly czas, do chwili utraty pamieci w wieku dwunastu lat, dziewczynka brala udzial w tych makabrycznych ceremoniach i orgiach seksualnych. Bral w nim udzial takze wierny pies Aitkenow. Opowiadala: Orgie odbywaly sie nawet trzy razy w tygodniu lub trwaly od piatku do wieczora w niedziele. Zrozumialam, ze moi rodzice, dziadkowie i pradziadkowie sa wyznawcami Szatana. Podobnie rzecz sie miala z rodzina mojej matki… Pozniej mialam dalsze rodzenstwo. To byly blizniaki, chlopiec i dziewczynka. Chlopiec tuz po urodzeniu zostal zabity podczas jednej z czarnych mszy.
    Czy dzieci wiedzialy, co to jest czarna msza, trudno powiedziec. Umialy ja natomiast doladnie opisac: W ciele noworodka wycinalo sie ksztalt odwroconego krzyza, a kawalki jego ciala byly komunia dla satanistow bioracych udzial w obrzedzie. Drugie dziecko zostalo zabite w podobnych okolicznosciach. Mialo wowczas dwa lata. Wtedy ojciec powiedzial Cheryl: Widzisz kochanie, twoja siostrzyczka musiala umrzec, poniewaz ty nie akceptujesz Szatana. Z pieciorga dzieci Aitkenow przezyla Cheryl i jej mlodszy brat. Wydaje mi sie, ze moi rodzice mieli juz chyba dosyc mordowania swoich dzieci – powiedziala. – Moi rodzice wciaz brali narkotyki. Mnie takze dawali. Dzieki nim nauczylam sie pokonywac bol. Nastepnego dnia po rytuale, podczas ktorego meczono mnie w najokrutniejszy sposob, jakby nigdy nic dostawalam swoje sniadanie. Gdy nie mialam na sobie wyraznych sladow, posylano mnie do szkoly. Zapamietalam z dziecinstwa takze kilka szczesliwych chwil z moimi rodzicami. Boze Narodzenie, udekorowany stol… Nie mam pojecia z jakich powodow moi rodzice swietowali Boze Narodzenie. Chyba dlatego, ze wiedzieli zarowno o istnieniu Szatana, jak i Boga.
    „Ritual Child Abuse”, czyli przestepstwo rytualne wobec dzieci jest w centrum zainteresowania amerykanskich sluzb spolecznych w Orange Country, jednej z dzielnic Los Angeles. Codziennie trafia tam ponad dziesiec podobnych przypadkow. Bardzo czesto, ku ogromnemu zdziwieniu sprawcami wykroczen sa przykladne matki i ojcowie, gdyz za takich uchodzili w swoim srodowisku. Zgodnie z opinia wladz, zjawisko ma zakres ogolnokrajowy. Wplyw satanistow staje sie powaznym problemem narodowym – donosi wewnetrzny biuletyn „Pensylvania State Police”. Juz w 1986 roku w „Daily News”, pomiedzy wieloma doniesieniami z „Associated Press” napisano: Policja notuje znaczny wzrost przestepstw popelnianych przez satanistow. Szesnastoletni chlopiec zeznal podczas procesu, ze zostal zmuszony do zastrzelenia swojego ojca dziewiecioma strzalami z pistoletu, po uprzednim wyznaniu wiary w Szatana. Na procesie powiedzial: „Bog nie byl w stanie ojcu pomoc”. W Laguna Hills, inny mlodociany zostal skazany na dwadziescia piec lat wiezienia za zamordowanie wlasnego ojca. W sypialni nastolatka znaleziono akcesoria satanistyczne, pentagram i rysunki kozlow. Richard Ramirez z Los Angeles, znany jako „Nocny Stalker”, sprawca pietnastu morderstw rytualnych i siedemnastu napdow seksualnych ma wytatuowany pentagram po wewnetrznej stronie prawej dloni. „Nocny Stalker”, owladniety obsesja mordu w imie Szatana dokonywal swych zbrodni w rytm muzyki black-metal, przekazujacej tresci sataniczne, ktorej sluchal dzieki przenosnemu walkmanowi. Zaczal mordowac w wieku szesnastu lat. Gdy sad skazal go na dozywotnie wiezienie, nie skonczyl jeszcze dwudziestu. Jak podaje „Los Angeles Herald Examiner” dziesiecioletnia dziewczyna przypadkowo znalazla filmy krecone przez jej ojca. Zgodnie z tym co opowiedziala policjantom, jej ojciec popelnil trzy zbrodnie rytualne na dzieciach, po uprzednim ich zgwalceniu. Byl nim trzydziestotrzyletni Charles Dill, wlasciciel restauracji w Sacramento. Zostal aresztowany i postawiony przed sadem.
    Newsweek z 16 wrzesnia 1985 roku przynosi zeznania dziesiecioletniego Michaela Nokesa z Bakerfield w Kalifornii, ktory byl swiadkiem krwawej czarnej mszy, na ktorej jego rodzice zmuszali go do spozywia krwi zamordowanego przed chwila dziecka: Kilka tygodni temu mnie i piecioro innych dzieci dorosli zabrali do zlego kosciola. Rozebrali nas do naga i otoczyli spiewajac modly do demonow. Kaplan w czarnym ornacie wolal przez mikrofon: „Powstan diable i uwielbiaj nas, jak i my ciebie uwielbiamy!”… A potem wybrali mnie oraz szescioletnia Sare z sasiedztwa i kazali nam rzucac sztyletami w malego Jonathana, ktory byl przywiazany do oltarza. Ona nie chciala tego robic. Czarny kaplan zdjal spodnie i zaczal ja napastowac. W koncu zaczelismy rzucac. Jonathan krzyczal i plakal. Wkrotce dolaczyli do tego moi rodzice, Mary i Brad Nokes… Gdy to juz sie skonczylo, kaplan pocwiartowal zwloki dziecka, a my musielismy wypic jego krew. Bylo mi niedobrze. Potem wszyscy dorosli rozebrali sie i zaczeli sie kochac. Takze z niektorymi dziecmi…
    Maly Nokes byl tylko jednym z alarmujacej liczby kalifornijskich dzieci, ktore relacjonuja przerazajace historie o satanistycznych rytualach pomieszanych z napasciami seksualnymi, morderstwami, a nawet kanibalizmem. Policja i prokuratorzy w stanie Kalifornia prowadzili w 1985 roku sledztwo w dwunastu sprawach dotyczacych setki dzieci i kilkunastu doroslych…
    W Stanach Zjednoczonych co roku ginie okolo piecdziesieciu tysiecy dzieci, co do ktorych zachodzi podejrzenie, iz dostaly sie pod wyplywy wyznawcow Szatana. Jak stwierdzil Patrick Metoyer, ekspert do spraw satanizmu w FBI, lata siedemdziesiate byly okresem zbrodni okazjonalnych, dokonywanych jedynie od czasu do czasu. Lata osiemdziesiate to juz terroryzm, natomiast ostatnia dekada dwudziestego wieku uplywa wyraznie pod znakiem masowej zbrodni rytualnej.
    Jedna z bylych czlonkin sekty czcicieli Szatana umozliwila reporterowi „Los Angeles Times” spotkanie z czlonkami ISA, organizacji skupiajacej bylych satanistow, pragnacych wyzwolic sie od koszmarnej przeszlosci. Sa to mezczyzni i kobiety w wieku pomiedzy trzydziesci, a piecdziesiat lat. Siedzieli w jednej z wloskich restauracji, a kazde z nich trzymalo w dloni zabawke. Czterdziestoletni Steven sciskajac pluszowego misia powiedzial, ze to pomaga w okresach zalamania. Zabawka stanowi natychmiastowa pocieche. Bardzo mu ciezko z tym, co przeszedl: Bylem inzynierem mostowcem. Zawsze zastanawialem sie, dlaczego tyle pije? W okresie odwyku dreczyly mnie wspomnienia. Przypominalem sobie mojego ojca, ktory mnie gwalcil. Mieszkalismy w Oakland. U nas w rodzinie robiono dzieci tylko po to, by je poswiecac Szatanowi podczas rytualow. Bylo duzo tych noworodkow, ktorych nigdy pozniej juz nie widzialem… Bog jest z nami. To przyzwoity facet… Nagle milknie, zupelnie zablokowany.
    Michael jest w szoku. Podczas opowiesci Stevena przypomina sobie niektore sceny ze swojego zycia. On tez byl zgwalcony przez wlasnego ojca, gdy mial jedenascie lat. Jego dziadkowie byli czlonkami sekty. Do dzisiaj ma awersje do miesa. Podczas jednego z seansow hipnotycznych, prowadzonego w ramach zabiegow terapeutycznych przypomnial sobie, ze jadl ludzkie cialo. Anette, zalozycielka ISA przyzla podobny koszmar, gdy byla dzieckiem. Jej dziadek byl pastorem metodystow, ale nalezal takze do organizacji satanistycznej w Chicago. Bywa, ze Anette przesladuje widok jej matki rozbijajacej glowe noworodka o sciane. Przypomina sobie takze wlasnego ojca, ktory gwlacil ja w piwnicy. Czasami zastanawia sie, dlaczego ofiarami satanistow sa male dzieci. Nie wie, nie rozumie tego…
    Z tym samym pytaniem reporter zwrocil sie do Patricka Metoyera, pracujacego w policji od dwudziestu trzech lat. Gdy tylko morderstwo ma znamiona rytualne, obojetnie w jakim stanie USA, Patrick zawsze bierze udzial w dochodzeniu. Dlaczego dzieci? – zastanawia sie. – Doprawdy trudno jest zrozumiec, dlaczego dorosli ludzie, a bardzo czesto po prostu nawet sami rodzice wciagaja do tego swoje maluchy. Moze to jest tak, jak w przypadku pewnej mlodej dziewczyny ze srodkowego zachodu Stanow, ktora lubila mezczyzn i seks. Nie byla zbyt atrakcyjna, wiec lpala kazda okazje. Zaszla w ciaze. Powiadomila o fakcie swego partnera. On opuscil ja. Stwierdzil po prostu, ze to jej zmartwienie i ma to wszystko gdzies. Zostala, jak to sie mowi, panienka z dzieckiem. Cala nienawisc do patrtnera przellala na dziecko. Maltretowala je, bo wyzyc sie mogla tylko na nim. Ktoregos dnia pojawil sie jakis nieznajomy, ktory zaproponowal jej, ze wraz z przyjaciolmi moze jej pomoc. Coz to za ludzie? Ano ci, ktorych ma spotkac w piatek wieczorem… Dziewczyna wciaga sie. Sama nie jest jednak bezposrednim obiektem zainteresowania. Tamtych interesuje dziecko. Z biegiem czasu jej odraza do wlasnego dziecka narasta. Ciagle powtarza malej, ze jest dzieckiem Szatana. Na dowod tego, twierdzi, przyjdzie taki dzien, w ktorym bedziesz krwawic przez trzy dni i nie umrzesz. Te slowa spelnia sie na dowod mych slow. Kilka lat pozniej dziewczynka dostaje okres, i w jej przekonaniu jest to wlasnie ten dowod. To wystarczylo malej, by calkowiecie oddac sie sprawie… A wiec dlaczego dzieci? Bo sa one bardzo „plastyczne”. Mozna je formowac, jak sie tylko chce. Sa na to bardzo podatne. Wystarczy im wmowic, ze jest to jedyna droga dominowania nad innymi i ze ma to byc ich jedyny sposob na zycie. Zapamietaja to na dlugo. W koncu przeciez takze fakt zeznania dziecka przed sadem nie stanowi dostatecznego dowodu. A ma to istotne znaczenie. Dziecko nie stwarza zbyt wielkiego ryzyka. Oczywiscie, nie postepuje sie z dziecmi byle jak. Jest to dlugi proces indoktrynacji, z jej metodami i technikami i graniczy to z typowym „praniem mozgu”.
    Zasadnicza motywacja stanistow jest dominacja nad innymi. On, czy tez ona, chca dominowac szczegolnie w seksie i to w formie jak najbardziej demonstracyjnej. Czasami posuwaja sie za daleko. Doprowadza to do smierci, takze i dziecka. W takich wypadkach najczesciej probuje sie ukryc cialo. W 1992 roku Patrick Metoyer analizowal wraz ze specjalistami pewien przypadek z 1982 roku, ktorego nie udalo sie wyjasnic. Sprawa dotyczyla kobiety, a raczej tego co z niej pozostalo. A pozostalo niewiele: glowa, fragment korpusu, noga i sutek. Cala reszta zniknela. Wiele wskazuje na to, ze ofiara zostala zamordowana podczas rytualu, a pozniej rozkawalkowana za pomoca skalpela. Jej szczatki zostaly rozproszone na przestrzeni jednej mili. Metoyer powiedzial: Adoratorzy Szatana poszukuja dziewiczej czystosci. Im dziecko jest mlodsze, tym bardziej, w ich mniemaniu jest ono czyste. Jest to powod, dla ktorego jego krew ma tak wielka wartosc. Tak sadza satanisci. Jest to oczywiscie absolutna bzdura, ale oni w to wierza. Podstawowa technika satanistow jest zastraszenie lub wywolanie stanow lekowych. W San Francisco ofiara stal sie John O., homoseksualista. Byl wielokrotnie krepowany, bity i gwalcony. Przez trzy dni przetrzymywano go w zamknieciu, po to, by doprowadzic do paroksyzmu terroru. Gdy blagal na kolanach o darowanie mu zycia, obcieto mu wargi. Potem wycieto mu nozem na plecach pentagram, a nastepnie pozbawiono jader, ktore zostaly zjedzone przez czlonkow sekty. Na tym nie poprzestano. Nacieto mu sztyletem kroczem i wielokrotnie gwalcono. Finalem bylo morderstwo rytualne. Gdy bylo juz po wszystkim, zabojcy pozbyli sie jego ciala i rozpoczeli polowanie na nastepna ofiare. Policja odnalazla zwloki Johna O. pokryte sperma i oplute. W lewy oczodol nalano mu goracego wosku. Liderem tej grupy, ktorego zatrzymano, byl czlowiek podajacy sie za Swietego Jozefa. Zreszta tak brzmialo jego prawdziwe nazwisko. Nie byl bogaty, prtacowal jako kucharz w McDonaldzie i byl biseksualista.
    Patrick Metoyer uwaza, ze satanizm dotyczy wylacznie bialych mieszkancow Stanow Zjednoczonych. W swej policyjnej praktyce nie mial do czynienia z przedstawicielami innych ras. Nigdy tez nie natrafil na slad udzialu w tych praktykach osob pochodzenia zydowskiego. Jest sklonny przychylic sie do opinii, ze wspolczesny amerykanski satanizm zakorzeniony jest w warstwach ludzi zamoznych. Wprawdzie ostatnio zjawisko to jakby sie nieco „zdemokratyzowalo”. Dzisiaj najwiecej wyznawcow jest wsrod mlodziezy wywodzacej sie z roznych warstw. W dzisiejszych czasach, wedlug Metoyera, mlodziez nie ma praktycznie zadnej wykladni moralnej, z ktora moglaby sie identyfikowac. Nie jest w stanie wyznaczyc sobie sensownej linii postepowania. Szczegolnie ostro problem ten przejawia sie u dzieci z rozbitych rodzin. Takie sytuacje bardzo pomagaja satanistom, ktorzy natychmiast wcielaja sie w bratnie dusze, probujac zastapic dzieciakom rodzicow. Pocieszaja podopiecznych, nawiazuja z nimi przyjaznie. Kazdy czlowiek potrzebuje wsparcia. Pozniej obiecuja perspektywe seksu, narkotykow i mistyki. Bywa, ze ida za tym pieniadze. W San Diego satanisci rekrutowali nowych adeptow za pomoca „stypendiow”. Kupowali dusze za dwadziescia dolarow. O tym, co przewaznie dzieje sie pozniej, inspektor Metoyer opowiada na cyklicznych spotkaniach na terenie calego kraju ilustrujac swe slowa przezroczami. Na zdjeciach z FBI mozna zobaczyc miedzy innymi cialo mlodej dziewczyny pokryte znakami satanistycznymi. Onanizuje sie czarna, rytualna swieca. Dalej, fragment reki odcietej od ciala. Satanisci uwazaja, ze posiadanie lewej dloni niebszczyka da im nadprzyrodzona moc. Na innym zdjeciu nekrofil w trakcie stosunku z trupem. Patrick Metoyer uwaza, ze dysponowanie dowodami tych praktyk jest gwarancja milczenia tak adoratorow Szatana, jak i ofiar. Jest to sposob, w jaki satanisci zabezpieczaja sie przed ewentualnymi „nawroceniami”. Taki mechanizm prowadzi do powaznych zmian w psychice i zachowaniu. Moze to nawet prowadzic do schizofrenii. Utrata zdolnosci pojmowania rzeczywistosci przez mlodych ludzi, zastepowana jest swiatem irracjonalnym. Jest to krok do rozdwojenia jazni.
    Trina, byla satanistka, obecnie pracuje jako tancerka w jednym z klubow w Tampie na Florydzie. W chwili rozmowy miala dwadziescia dwa lata i byla juz od pewnego czasu poza sekta czcicieli Szatana: Przed szescioma laty poznalam faceta, ktory namowil mnie do uprawiania prostytucji na rzecz jego sekty. Ucieklam z domu, bo bylam przekonana, ze pomoze mi to w zyciu. Byl to dla mnie jeden z najtrudniejszych okresow. Moi rodzice mieli sie rozwodzic. Wiec, gdy ten facet przygarnal mnie do siebie, poczulam, jakbym zlapala Pana Boga za nogi. Razem zamieszkalismy w malym hoteliku, w ktorym wynajmowano takze pokoje na godziny, dla prostytutek. Kilka dni pozniej, wystawil mnie na chodnik przed ta buda mowiac, ze mam to robic dla Szatana, a nie dla niego. Wowczas jeszcze nie wiedzialam, ze nalezy do sekty satanistow. Powiedzial mi dopiero miesiac pozniej. W pewnej chwili te glupoty nawet mnie interesowaly. Liczylam na pomoc mojego faceta i sekty. Oni wymyslili swoje wlasne rytualy, ktore nie mialy wiele wspolnego z tym, co sie robi na mityngach Kosciola Szatana, czy Swiatyni Seta. Po prostu naogladali sie filmow i moj facet sam to wszystko zmontowal. Liczyl na tych wszystkich frajerow kupujacych u niego narkotyki i tych, ktorzy chcieli pokochac sie z panienkami. Przez pewien czas bylam naganiaczka do naszej sekty. Chcieli panienek, wiec chodzilam po nie do szkoly, ktora byla tuz za rogiem. On dawal im narkotyki i namawial, by przyprowadzaly swe przyjaciolki. Chcial tym zarazic cala szkole jak wirusem. To byly jego slowa. Rytualy odbywaly sie dwa, albo trzy razy w miesiacu. Byly to ceremonie z oltarzem, swiecami i calym tym cyrkiem. Od czasu do czasu zabijano jakies zwierze. Potem byla fiesta, oczywiscie orgie. Wydawalo mi sie, ze ludzie przychodzili tylko po to. Zazwyczaj zbieralismy sie o polnocy, w jakichs opuszczonych domach na uboczu. Wszyscy byli oczywiscie ubrani na czarno. Ceremonie czasem odbywaly sie w ogrodzie. Czesto braly w nich udzial dzieci w wieku okolo dziesieciu lat ze swoimi rodzicami. Byli tez staruszkowie po szescdziesiatce, ktorym nie bardzo wychodzilo w seksie. Wiec mordowali koguty. Panienki przychodzily glownie dla darmowych narkotykow. Zbierali sie po to, by dac upust swoim zboczeniom. Mowili, ze Szatan ich do tego sklonil. Bzdura. Moj facet robil to glownie dla szmalu, narkotykow i po to, by miec wladze w miasteczku. Gdy skonczylam osiemnascie lat, zaszlam w ciaze. I wtedy wszystko jakby sie zatrzymalo. On ozenil sie ze mna. Potem wyjechalismy do Poludniowej Karoliny, gdzie maz jednak wrocil do swych praktyk. Pewnego dnia wyrzucil mnie z domu, mowiac, ze syn zostaje z nim. Walczylam o dziecko. Trybunal na Florydzie oddal mi je.
    O tym, ze dla wielu ludzi uczestnictwo w sekcie czcicieli Sztana jest tylko okazja do zagarniecia wladzy nad innymi, zdobywania pieniedzy i czerpania zyskow z handlu narkotykami, wiadomo nie od dzis. Potwierdza to byly satanista, jeden z wysokich kaplanow w Kosciele Szatana, ktory przez wiele lat wspinal sie po drabinie kariery, po to, by wreszcie zyskac kontrole nad sprzedaza kokainy w swojej dzielnicy, miec jej zawsze pod dostatkiem, wybierac sobie kobiety, z ktorymi chcial sie kochac i zyc jak najwygodniej. Te wszystkie zaszczyty laczyly sie oczywiscie z pieniedzmi. űycie w sekcie i korzysci plynace z faktu piastowania stanowiska opisuje Mike Warnecke w swojej ksiazce autobiograficznej Sprzedawca Szatana. O przywileje plynace z tej funkcji walczylo kilku czlonkow sekty. Kaplanem mogl zostac tylko jeden czlowiek, najwierniejszy sluga Szatana. Aby zasluzyc sobie na jego miano trzeba bylo sie wyroznic, wiernoscia, okrucienstwem, prawomyslnoscia, a wreszcie brakiem jakichkolwiek skrupulow i wyrzutow sumienia. Bylo o co walczyc. Warnecke wspomina, ze kiedy czlonkowie jego grupy rywalizowali o miano kaplana, w okolicy odkryto kilka przerazajacych zbrodni, a jedna byla straszniejsza od drugiej.
    Jednym z pierwszych zapisow konstytucji Stanow Zjednoczonych jest wolnosc praktyk religijnych. W tym i satanistow. Byly starszy agent FBI, Ted Gunderson ma na ten temat swoje zdanie i posluguje sie nawet aforyzmem Pascala: Wierze tylko w historie, w ktorych swiadkom poderznieto gardla. A lista takich jest bardzo dluga…
    Stanley Dean Backer z Montany zamordowal kolege, zgwalcil go, a nastepnie zjadl jego serce. Dostal za to czternascie lat wiezienia. Gunderson twierdzi, ze to stanowczo za malo, tym bardziej, ze skazany otrzymal od wladz wieziennych pozwolenie na kontynuowanie w celi swych praktyk religijnych. Nawet udalo mu sie „nawrocic” kilku kolegow z oddzialu i dzisiaj oddani sa oni temu kultowi, tym bardziej iz nawet w wiezieniu jest to legalne. W tym kraju mozesz wielbic wszystko, co ci sie tylko podoba – powiedzial Ted Gunderson. – W przypadku Beckera wladze poszly jeszcze dalej. Jako kaplan, ma on prawo poruszania sie wsrod wiezniow, niosac swoje „dobre slowo”. Malo tego, naczelnik wydal rozkaz, aby zawodowi wiezienni kapelani nie protestowali przeciw tym rytualom. Natomiast straznicy powinni przestrzegac dni, uznane przez satanistow za ich swieta. Chodzi o Halloween i Noc Walpurgii, podczas ktorych skladane sa ofiary.
    Wiezienie stanowe w Montanie nie jest wyjatkiem. W 1985 roku niejakiemu Herbertowi D. Dettmerowi odbywajacemu kare pozbawienia wolnosci w osrodku penitencjarnym na terenie stanu Wirginia w USA, sad okregowy zezwolil na posiadanie w celi odpowiedniego ubioru i wyposazenia umozliwiajacego mu odprawianie w wiezieniu rytualow swojej religii. A jaka religie wyznawal ow wiezien? Z akt sadowych wynika, ze nalezal do Kosciola „Wicca”. Tak wiec Dettmerowi przyznano prawo dokonywania obrzedow kultowych z uzyciem siarki, czarnych swiec, kadzidla, budzika oraz bialej szaty…
    Tradycje swieta Halloween, czyli wigilii Wszystkich Swietych przywiezli do Ameryki emigranci ze Szkocji i Irlandii. W ciagu lat tradycja ta ewoluowala, w koncu stala sie mila zabawa, w ktorej niewinne psoty czynione sasiadom i przyjaciolom staly sie urozmaiceniem i uciecha ostatniego pazdziernikowego wieczoru. Tego dnia w calej Ameryce, a takze w krajach zachodniej Europy odbywaja sie zabawy, bale przebierancow, podczas ktorych wrozy sie i przepowiada przyszlosc. Przebrane dzieci pukaja do drzwi domow, a gospodarze obdarowuja ich slodyczami i orzechami, chac oplacic sie wedrujacym tego dnia duchom, by nie nawiedzaly ich domostw. Wykorzystuja to takze roznego typu zboczency do swoich celow. Zdarza sie, ze wreczaja dzieciom zatrute cukierki, niektorzy porywaja je, inni napastuja. Swieto Halloween jest takze okazja do wyrownywania najrozniejszych rachunkow. Tego dnia policja odnotowuje zazwyczaj wiecej wiecej zabojstw i zaginiec osob, niz w inne dni. Wieksza jest ilosc pozarow, porwan, zbeszczeszczen kosciolow i cmentarzy. W Detroit tego dnia dzialaja nawet specjalne patrole, zlozone z ochotnikow, ktorzy wspomagaja policje w utrzymaniu porzadku w miescie. W 1991 roku aresztowano czterdziesci osob oskarzonych o przestepstwa doonane w zwiazku z dzialalnoscia podczas „wieczoru wedrujacych duchow”.
    W dniu swieta Halloween w 1984 roku w Westport w Massachussetts dwudziestopiecioletni Carl Drew, guru miejscowej sekty rozkazal jednemu ze swych uczniow zabic Karen A. Marsden. Ofiara nie miala jeszcze dwudziestu lat. Nie zdazyla ostygnac, gdy Drew pozbawil jej glowy, po wczesniejszym ofiarowaniu jej Szatanowi. Odcial jej palec przywlaszczajac sobie pierscionek, a pozniej wraz z reszta obecnych satanistow dokonal aktu kanibalizmu. Nie byl to koniec jego praktyk. Drew powycinal na jej ciele dziewczyny znaki satanistyczne i odbyl z nia stosunek. Z trupem bez glowy, ty pojmujesz! To przechodzi wszelkie granice! –Gunderson mimo wielu lat praktyki nie potrafi ukryc swego wzburzenia. – Nikt nigdy o tym nie wspominal. Mowi sie tylo o duzych sprawach, gdzie bylo przynajmniej kilkanascie trupow… A wiem, ze byl to tylko czubek gory lodowej.
    Ted Gunderson swego czasu kierowal grupa ponad siedmiuset wspolpracownikow z budzetem operacyjnym przekraczajacym dwadziescia dwa miliony dolarow. Z chwila przejscia na emeryture powolal do zycia agencje detektywistyczna „Gunderson and Associates”, ktorej specjalnoscia sa wlasnie zbrodnie dokonywane przez satanistow. Sam Ted jest dziwnym czlowiekiem. Tom Reddin, superintendent policji w Los Angeles, podobnie jak Ted jest specjalista od zbrodni rytualnych. Na pytanie o kontakt z Gundersonem odpowiada tylko: No problem. W dniu spotkania w restauracji Ted poprosil na wstepie reportera, aby mogl zajac miejsce przy scianie: Obojetnie gdzie jestem, mam na oku wejscia oraz wszystkich wchodzacych i wychodzacych. Sa na mnie dwa „kontrakty”. Zaplacono mordercom, aby mnie zlikwidowali. Pewnego dnia moze im sie to udac. Jeden juz probowal. Zaczail sie na mnie w moim domu na tarasie. Byla strzelanina. Inny poszczul mnie specjalnie tresowanymi psami. Do dzisiaj mam blizny. Pewnego dnia moj samochod eksplodowal w bardzo dziwnych okolicznosciach. Mam wiec powody do ostroznosci. Ted juz od dawna nie ma stalego miejsca zamieszkania. Zawsze jest uzbrojony. Mozna sie z nim kontaktowac tylko na „biper”, czyli telefoniczny odbiornik sygnalu. Tylko nieliczni maja prawo wstepu do jego biura. Dlaczego? Ted twierdzi, ze ma porachunki z Szatanem. Dal mu sie we znaki szczegolnie przy rozwiazywaniu slynnej sprawy z Matamaros…
    18 marca 1989 roku Mark Kilroy, podobnie jak jego rowiesnicy wybral sie na wakcje do Meksyku. Bylo to w kwietniu. Wszystko rozegralo sie tuz po drugiej stronie mostu granicznego w Bronsville. Pierwsza znaleziona po nim rzecza byl mozg plywajacy w kociolku, gdzie gotowano go razem z krwia. Byly tam takze ludzkie kosci, konskie kopyto i skorupa zolwia. Na rancho zabojcy policja odnalazla tylko szczatki zwlok. Szczatki, bo reszte zjedzono. Zabojstwa dokonano w tak ohydny sposob, ze groza nie ominela nawet obytych z widokiem smierci oficerow wydzialu kryminalnego. Z oficjalnej dokumentacji wynika, ze siedmiu z owych pietnastu ofiar pokiereszowano nozami, glowy innych nosily otwarte rany, jedna powieszono, inna spalono zywcem, dwie naszpikowano kulami. Niektore nosily slady dlugotrwalych tortur przy pomocy zyletek i brzytew. Serca czterech zostaly wyrwane z ciala. Pozostali byli ciezko okaleczeni, odcieto im uszy, oczy oraz genitalia. Jednej z ofiar scieto glowe.
    W pobliskiej szopie w metalowym cymbrze znaleziono czesci ciala mezczyzn, kobiet oraz zwierzat. Zbrodni dokonali czciciele Szatana. Jej rozmiary byly tak wielkie, ze sama autopsja cial zajela specjalistom pelne cztery dni. Gdy ujeto sprawcow, nie wykazywali najmniejszych oznak skruchy. Przeciwnie, w czasie sledztwa zartowali z sytuacji, ktorej byli sprawcami. W powyzszej historii jedno nie budzi watpliwosci, morderstwo bylo rezultatem oddania sie Szatanowi. Potwierdzili to przesluchiwani mordercy. Odzegnali sie jednak od kontaktow z Kosciolem Szatana La Veya. Okazuje sie, ze wiekszosc satanistow wywodzi sie zwykle z licznych, niezwiazanych z oficjalna sekta La Veya grup. Tworza je najczesciej mlodzi ludzie podekscytowani „zakazanym owocem”, spozywanym czesto w atmosferze narkotykow i seksualnych orgii. Grupy takie tworza sie nie tylko na Zachodnim Wybrzezu, lecz takze w Chicago, Detroit, Nowym Jorku i w zupelnie malych miejscowosciach. W 1983 roku w Akerrison w stanie Washinghton szef policji i wlasciciel banku, bedacy czlonkami sekty czcicieli Szatana namawiali miejscowego pastora by oddal im kosciol na czarne msze. Szantazowany przez wladze, pozbawiony mozliwosci jakiejkolwiek obrony w tak malym miasteczku, zdany na laske i nielaske miejscowych bonzow uczynil to, a kilka tygodni pozniej popelnil samobojstwo.
    Podobna historia zdarzyla sie dwa lata pozniej, kiedy to inne stowarzyszenie Lucyferian w stanie Ohio skladajace w ofierze noworodki na powitanie kazdego lata wyszlo z podobna propozycja do swojego pastora. Ten jednak nie byl az tak wrazliwy jak jego kolega z Washinghton. Moze wlasnie dlatego policja miala spore problemy z calkowita likwidacja tych odrazajacych obrzedow. Organizowano tam czarne msze, podczas ktorych dosc powazne persony modlily sie slowami: Ojcze nasz, ktorys jest w piekle. Wlasnie w St. Mariansa w Ohio, do sekty miejscowych diabolistow nalezal zastepca burmistrza i prokurator. Afera zostala wykryta w momencie, gdy przy pomocy szeryfa nakloniono miejscowego pastora, a ten rzeczywiscie porzucil swych parafian i oddal kosciol na potrzeby satanistow. Zaprotestowala miejscowa emerytka, ktora nie chciala sie „nawrocic” i zabroniono jej wstepu do kosciola. Powiadomila odnosne wladze, probujac nawet wytoczyc proces burmistrzowi z powodu dyskryminacji religijnej.

    Wiele razy zdarzylo sie czytac w sprawozdaniach w gazetach o wlamaniach do katolickich kosciolow, z ktorych wykradziono tylko monstrancje oraz srebrne naczynia sluzace do komunii. Wielu zastanawialo sie, do czego moga komus sluzyc mszalne naczynia? Obecnie policja juz wie, ze wiekszosc tego typu przestepstw dokonuja lokalne grupy satanistow, aby pozniej wykorzystywac sakramentalia w czasie swoich czarnych mszy…
    W jednym z odrapanych, zle oswietlonych, brudnych sklepow z rupieciami, znajdujacym sie pod wiaduktem kolejki miejskiej przy jednej z bardziej ponurych ulic chicagowskiej uptown poukladano w skrzyni na lapu capu… krucyfiksy. Na polkach, ktore wisialy na wszystkich scianach, obok potluczonych waz i innych rupieci staly kielichy sakralne z niewielkimi cyframi mowiacymi o cenie. W rogu tuzin posazkow swietych na desce. Byly bardzo stare, wiec wyceniono je wyzej. W innym kacie umieszczono obrazy sakralne, jeden za drugim. Wizerunek Madonny Nieustajacej Pomocy przykrywaly sakralne ornaty przewieszone przez ramy obrazow. Wlasciciel sklepu zaprowadzil mnie do niewielkiego pomieszczenia, gdzie trzymal sakralne relikwie swietych i wskazywal na oprawione w szlachetne kamienie relikwie Piusa IX, Karola Boromeusza, Swietego Franciszka Xaviera, Terese Liseaux. Zgromadzil ich przeszlo piecdziesiat. Przy wielu znajdowaly sie dokumenty stwierdzajace ich autentycznosc. Te warte byly wiecej. Wlasciciel twierdzil, ze wiekszosc z nich sprzedali mu ksieza. Czasami przychodza ludzie, ktorzy tlumacza mu, by nie handlowal relikwiami, ale on nie jest chrzescijaninem, i jesli ksieza mu sprzedaja, to dlatego, ze chca zrobic interes. Nie widzi wiec nic zdroznego w tym, ze on probuje zrobic to samo.
    Gdy rozmawialem z wlascicielem, do sklepu wszedl dlugowslosy satanista. Mogl miec najwyzej dwadziescia lat. Ubrany w czarne spodnie i czarna kurtke, na piersiach nosil naszyjnik z wizerunkiem pentagramu. Przywital sie z wlascicielem jak stary znajomy. Bywal tam czestym klientem. Tym razem kupil obraz Jezusa, krucyfiks i kielich mszalny. Zapowiadajac wkrotce swa ponowna wizyte pozegnal sie z wlascicielem. Nietrudno odgadnac, ze nie byl kolekcjonerem. Przedmioty te byly mu potrzebne do odprawiania diabelskich misteriow. Superintendent policji chicagowskiej w komunikacie ogloszonym pod koniec 1991 roku stwierdzil, ze tylko w ciagu ostatnich trzech lat prowadzono ponad sto dochodzen w sprawie przestepstw dokonanych na tle rytualnych obrzadkow zwiazanych z Czarna Magia i wiara w Szatana. W gre wchodzily wlamania do kosciolow, akty wandalizmu na cmentarzach, zabijanie zwierzat, porywanie i mordowanie dzieci. Jednak tylko dwie sprawy zakonczyly sie prawomocnymi wyrokami, w pozostalych tocza sie dochodzenia. Superintendent twierdzi, ze zjawisko satanizmu w rejonie Chicago jest rozpowszechnione, trudno mu okreslic, ile czarnych mszy odbywa sie w ciagu roku, ale liczby te z pewnoscia przekraczaja dziesiatki tysiecy. Od czasu do czasu policja ma do czynienia z bardziej spektakularnymi przykladami ich dzialalnosci.
    W noc poprzedzajaca wigilie Bozego Narodzenia 1991 w kosciele katolickim mieszczacym sie przy 1701 W. Monroe w Chicago podpalono oltarz. Zanim zareagowala straz pozarna, nie bylo juz czego ratowac. Wnetrze swiatyni przedstawialo sie koszmarnie. Nie istniala takze mozliwosc odprawienia swiatecznego nabozenstwa. Tego wieczoru w dzienniku NBC oprocz resztek spalonego oltarza w Chicago, pokazano takze migawki ze zgliszcz pozostalych po dokonaniu podobnego czynu, ktory mial miejsce tego dnia w Minus na Florydzie.
    Kilka dni po Nowym Roku 1992 na murach kosciolow katolickich w Chicago zaczely pojawiac sie graffity w ksztalcie odwroconych krzyzy, pentagramow, napisow Happy Satan, a takze wizerunki lba kozla. Ten ostatni rysunek byl niezwykle staranny. Sprawca musial miec sporo czasu na jego wykonanie. Uczynil to za pomoca roznokolorowych farb rozpryskujac je specjalnym rozpylaczem. Farba musiala zawierac zwiazki fosforu, gdyz nawet po zamalowaniu wizerunku, spod swiezej farby nadal widac bylo mlowidlo. Nawet noca, w blasku reflektorow samochodowych. Uporano sie jednak z tym w ciagu kilku nastepnych tygodni. Proboszcz kosciola .w. Michala musial jednak zatrudnic chemikow, ktorzy opracowali specjalna metode pozbycia sie tego znaku. Istnienie blizniaczych wizerunkow odnotowano w tym samym czasie takze na murach kosciolow w Minneasota i w Indianapolis. Wiele wskazuje na to, iz byly to obchody jakiegos nowego waznego swieta, o ktorym jednak na razie nic pewnego nie wiadomo.

    Wedlug badan Teda Gundersona satanisci specjalizuja sie w handlu narkotykami oraz w handlu dziecmi w srodowiskach pedofilow. Co roku, tylko na terenie Stanow Zjednoczonych ginie ponad piecdziesiat tysiecy dzieci. Wiele z nich ponosi smierc podczas rytualnych seansow. Detektyw zna tylko w Los Angeles kilkanascie sklepow, w ktorych mozna kupic podreczne krematorium. Wedlug Gundersona w 1948 roku w USA dzialalo mniej niz dziesiec tysiecy grup wyznawcow Szatana. W 1976 roku bylo ich czterdziesci osiem tysiecy. Dziesiec lat pozniej az sto trzydziesci piec tysiecy. Ile jest ich dzisiaj, Ted nie potrafi powiedziec. Udalo mu sie za to zbadac strukture sekt satanistycznych i twierdzi, ze organizacje te maja ze soba kontakty i to nie tylko w granicach jednego kraju. Jest to struktura o charakterze miedzynarodowym, oparta na prostytucji, pornografii i produkcji filmow „ostatniego tchnienia”, gdzie rejestruje sie autentyczna smierc. To ostatnie jest „przysmakiem” dla wielbicieli tego gatunku i wiekszosci czcicieli Szatana.
    Billy Johns, homoseksualista z Chicago wiedziony ciekawoscia kupil u pokatnego handlarza kasete video z filmem „ostatniego tchnienia”. Filmy tego typu produkowane sa w zakonspirowanych studiach, bedacych miejscem bestialskich morderstw. Tam wlasnie producenci zwabiaja swoje ofiary, ktore nastepnie zabijane sa w wymyslny sposob przez zawodowych mordercow. Przebieg zbrodni jest dokladnie filmowany. O tych filmach slyszalem wielokrotnie – powiedzial reporterowi „Chicago Sun-Times” – Nie mam sklonnosci sadystycznych, ale chcialem zobaczyc taki film. Postanowilem go kupic. Przez kilka dni szukalem kontaktu z kims, kto mialby dostep do takich kaset. Wreszcie bedac w jednym z klubow w ktorych klientela sa homoseksualisci, trafilem na faceta, ktory stwierdzil, ze jesli naprawde jestem zainteresowany „scierwem”, tak wlasnie nazywal te filmy, to moze mnie skontaktowac z kims, kto zajmuje sie ich dystrybucja. Zostalem jednak uprzedzony, ze gdybym powiadomil policje, albo gdyby sie okazalo, ze jestem glina, to z pewnoscia skoncze jak bohaterowie tych filmow. Nazajutrz kupilem ten film za osiemset piecdziesiat dolarow… Chlopak byl nagi i przywiazany do lozka. Krzyczal i rzucal sie w wiezach jak opetany, w jego oczach widac bylo przerazenie. Obok niego stalo dwoch zamaskowanych oprawcow. Jeden mial w reku noz oraz roznej wielkosci pejcze, drugi zas lancuchy i tasak. Obaj wygladali dosc makabrycznie. W pewnej chwili ten, ktory trzymal pejcze zaczal okladac chlopaka poteznymi razami, tak mocno, ze az pekala skora. Drugi w tym samym czasie rozcinal lezacemu dlonie. Chlopak jaczal i blagal o litosc, ale na prozno. Nagle jeden z oprawcow wzial tasak i odrabal swej opierze czesc nogi. Nie wytrzymalem. Wylaczylem video i zaczalem wymiotowac… Mam cholerny niesmak do dzis, przede wszytskim dlatego, ze kupilem te kasete. W ten sposob poparlem to, co robia ci bandyci i bylem jednym z tych, ktorzy zaplacili tym mordercom za ich prace.
    Ceny kaset z filmami „ostatniego tchnienia” ksztaltuja sie roznie, w zaleznosci od kraju, a nawet regionu i wynosza w Stanach Zjednoczonych od pieciuset do dwoch tysiecy dolarow. W Wielkiej Brytanii od czterystu do tysiaca dwustu funtow. Ostatnio pod Londynem znaleziono zbiorowa mogile dwunastu mlodych mezczyzn. Ich ciala byly zmasakrowane. Zdaniem policji sa to ofiary mordow dokonanych na planie filmowym…
    Andy Scott, reporter „Los Angeles Times” interesujacy sie tym tematem, nawiazal kontakt z chlopakiem, ktory na wlasne oczy widzial, jak odbywa sie produkcja filmu „ostatniego tchnienia”. Czlowiek ten, ukrywajacy sie pod pseudonimem Miguel, zostal podstepnie zwabiony do zakonspirowanego studia i mial byc ofiara. Tylko niezwyklemu przypadkowi zawdziecza, ze wyszedl z opresji calo. Oto co powiedzial podczas rozmowy z Andym Scottem: Mam osiemnascie lat i od kiedy tylko stalem sie aktywny seksualnie, bylem homoseksualista. Urodzilem sie w Meksyku, ale od czwartego roku zycia, wraz z cala rodzina, mieszkamy w Stanach Zjednoczonych. W wieku dwunastu lat zostalem zgwalcony przez starszego mezczyzne. To bylo dla mnie straszne przezycie. Pozniej przez kilkanascie dni lezalem w szpitalu, bo ten gosc strasznie mnie pobil. Sam bylem troche temu winien, bo strasznie mu ublizalem. Moj ojciec odszukal go i powiedzial, ze wnosi sprawe do sadu. Wtedy tamten zaproponowal, ze poniesie koszty leczenia i jako rekompensate da rodzicom pewna kwote. Bylismy biedni, a pieniadze zaproponowane przez tamtego byly dosc znaczne, wiec ojciec przystal na te propozycje. Zaczalem sie prostytuowac w dniu, w ktorym skonczylem pietnascie lat. Jakis czas pozniej zainteresowal sie mna producent fimow porno. Jako, ze bylem bezrobotny, a faceci z wieksza forsa rzadko sie trafiali, przystalem na jego propozycje i nawet niezle na tym wychodzilem, bo za zdjecia placili naprawde bardzo dobrze. W przeciagu dwoch lat zagralem role w kilkunastu filmach pornograficznych i musze powiedziec, ze bardzo mi sie to podobalo. Gdy mialem siedemnascie lat, obok gay-clubu, do ktorego zwykle chodze, zaczepil mnie mezczyzna. Powiedzial, ze jest rezyserem pornosow, ze zna mnie z filmow i chetnie mnie zaangazuje jako aktora do glownej roli. Zgodzilem sie i umowilismy sie na zdjecia.
    Miguel przyszedl na spotkanie punktualnie. Wkrotce zjawil sie rezyser i zaprowadzil go do mikrobusu stojacego obok. Wewnatrz byl kierowca oraz pieciu chlopakow, ktorych rowniez zaangazowano jako modeli. Ruszylismy i wkrotce wyjechalismy poza polnocne przedmiescia. Wypilismy kilka drinkow i zrobilo sie wesolo. Rezyser nadal czestowal ginem i opowiadal dowcipy. Potem dostalismy troche kokainy i palilismy marihuane. Byla noc, gdy dojechalismy na miejsce. Zatrzymalismy sie przed starym, zniszczonym barakiem, stojacym w ponurym parku. Nie przeczuwalismy nic zlego, bo kazdy z nas gral juz w pornosach i wiedzielismy, ze ich producenci nierzadko wybieraja wlasnie takie miejsca i dziwaczne plenery. Pozniej zaprowadzono nas do budynku. Szlismy jakimis ciemnymi korytarzami, az wreszcie znalezlismy sie w duzym pomieszczeniu. Bylo sazniscie oswietlone. Po srodku stal ogromny stol, obok kamera i reflektory. Na podlodze lezaly roznej wielkosci kajdanki, lancuchy, pejcze… Pomyslalem, ze bedziemy krecic film w stylu sado-maso, gdzie przemoc okazywana jest na niby, a krew imituja torebki z farba. Zaczelismy sobie nawet dowcipkowac na ten temat, ale rezyser ryknal, abysmy sie zamkneli. W tej samej chwili do pomieszczenia wszedl kierowca, ktory nas przywiozl. W rekach trzymal krotki, polautomatyczny karabinek. Strzelil w jedna ze scian krotka seria, az odpadl tynk. Nastepnie kazal nam sie rozebrac. Nie wiedzielismy co jest grane, ale bylismy na tyle wystraszeni, ze zdjelismy ubrania. Tylko jeden z nas, wysoki, przystojny Mulat zazadal wyjasnien. Wtedy rezyser podszedl do niego i uderzyl tak silnie, ze tamten na dobra chwile stracil przytomnosc.
    W piec minut pozniej, jak wspominal Miguel, do sali weszlo dwoch zamaskowanych mezczyzn. Jeden ubrany byl w stroj sredniowiecznego kata, drugi mial na sobie kostium czlonka Ku-Klux-Klanu. Mieli na sobie insygnia Szatana, pentagram i trzy szostki. Wtedy rezyser powiedzial porzadnie juz wystraszonym chlopcom, ze film, w ktorym za chwile wezma udzial, bedzie z pewnoscia ostatnim filmem w ich zyciu. Wtedy zrozumialem, ze zwabiono nas tam po to, by zamordowac i sfilmowac nasza smierc. Syszalem juz przedtem o filmach „ostatniego tchnienia”, wiec przerazilem sie. Jeden z chlopakow dostal histerii, a wtedy tych dwoch zakapturzonych katow podeszlo do niego i wzielo go jako pierwszego. Przywiazali go do sciany i przez kwadrans powoli zabijali. To byl koszmar. Te lotry go kroili, bili i znecali sie w niezwykle okrutny sposob. Na koncu rozstrzelali go. Bylem tak przerazony, ze nie moglem wymowic slowa. Po chwili wzieli drugiego, ktory ze strachu wczepil sie we mnie palcami. Odciagneli go jednak i zabijali w jeszcze okrutniejszy sposob… Na podlodze i na scianach pelno bylo krwi. W koncu przyszla kolej na Mulata. Ten widzac, ze ida po niego, dostal jakiegos szalu i rzucil sie na oprawcow. I wlasnie wtedy zgaslo swiatlo.
    Rezyser ryknal, ze jest awaria i zaraz potem zrobilo sie ogromne zamieszanie. Przeklenstwa bandytow mieszaly sie z przerazajacym krzykiem pozostalych przy zyciu chlopakow. W pomieszczeniu bylo tak ciemno, ze nikt nie wiedzial, kto jest kim. Pamietam, jak na oslep dotarlem do wyjscia i wybieglem z baraku. Byla jasna noc. Nie wiedzac w jakim kierunku biec, ani nawet gdzie jestem, ruszylem przed siebie. Bylem calkowicie nagi. Ostre galezie i kamienie kaleczyly mnie, ale to sie nie liczylo. Slyszalem, jak ktos mnie gonil. Bieglem bez najmniejszego odpoczynku ponad godzine. Nie mam pojecia, skad mialem tyle sily. W jednym z ogrodkow wypatrzylem schnaca bielizne. Musialem w czyms wrocic do domu. Na pytanie reportera Miquel oswiadczyl, ze nigdy nie zawiadomi o tym fakcie policji. Tamci z pewnoscia odnalezliby go i zabili. Oswiadczyl takze, ze juz na pewno nigdy nie bedzie pozowal do „pornusow”.
    Kilka miesiecy pozniej trafiono na jeszcze jedna ofiare filmow ostatniego tchnienia, ktorej udalo sie przezyc. Mieszkaniec Little Rock w stanie Arkansas, Peter G. Smith szedl rano na ryby, gdy pod mostem natknal sie na mloda dziewczyne. Byla naga. Siedziala na ziemi i przerazonym wzrokiem wypatrywala sie w nadchodzacego wedkarza. Gdy sie do niej zblizyl, chcac zapytac co sie jej przytrafilo, dziewczyna kleknela przed nim i zaczela blagac, by jej nie zabijal. Powtarzala wciaz jedno zdanie: Blagam, niech pan mnie nie zabija, ja tego naprawde nikomu nie powiem. Podczas pobytu w szpitalu dziewczyna opowiadala, jak byla swiadkiem mordow dokonywanych przed kamera. Nie chciala jednak podac zadnych szczegolow, gdyz, obawiala sie zemsty Szatana, ktory przysle do niej „tamtych”. Dziewczyny nie udalo przywrocic sie do zdrowia.

    (…)

  8. tralala said

    Bylo kilka procesow we Francji i Belgji z dziecmi, ktore braly udzial w „dziwnych obrzedach” organizowanych przez „elity”. We Francji skonczyly sie na niczym – oskarzono dzieci o niezdrowa fantazje, w Belgji zamknieto dziennikarza, ktory tknal sie tej sprawy i powiadomil policje.

  9. mgrabas said

    http://vimeo.com/28665276

  10. Kapsel said

    New Age z Szatanem Pod Rękę

    Trudno jest zdefiniować New Age. Zawiera ezoteryzm i okultyzm, posługuje się magią, sięga do wielkich religii świata, a to wszystko zmieszane jest z ideałami ludzkimi. Z jednej bowiem strony ruch Nowej Ery tchnął nowe życie w grupki różokrzyżowców, teozofów czy antropozofów z których ideologii wiele zaczerpnął. Z drugiej strony nie przedstawia się jako religia, wprowadzając w błąd wielu ludzi.
    Czym jest New Age? Są różne opinie o powstaniu New Age. Zajmijmy się jedną z nich,która mówi, że ruch ten narodził się w Kalifornii, jego początek sięga pojawienia się książki Alice Ann Bailey (1880-1948).

    Le retour du Christ czyli <Powrót do Chrystusa.Od chwili ukazania się tej pozycji,idee ezoteryczne rozpowszechniły się pośród milionów ludzi na całym świecie. Nic dziwnego że, w naszym kraju ruch New Age zyskuje setki nowych neofitów. W rzeczywistości New Age nie ma założyciela, nie ma centrali, świętych ksiąg, duchowego przywódcy ani dogmatów.

    Jest to w szerokim sensie duchowość, ale Boga tam nie ma! Poszczególne elementy ideologii tego ruchu zebrane razem są zaledwie nieudolnym naśladownictwem chrześcijańskiego orędzia, ale wiele osób, które uważają siebie za chrześcijan, przyjmuje je częściowo lub w całości nie dostrzegając sprzeczności między obydwoma wizjami świata. Musimy się zgodzić z teorią, iż ruch Nowej Ery stanowi największe zagrożenie dla chrześcijaństwa.

    Swoje hasła New Age propaguje na różne sposoby. Wiąże się m.in.ze światem biznesu, którego przedstawiciele stają się gorącymi zwolennikami "ruchu" (np. "ludzie Amwaya") podkreślającego, że w "Nowym Świecie" główny akcent będzie się kłaść na samozadowolenie i osobisty sukces, a nie na ciągłe przypominanie o pracy i obowiązkach społecznych jednostki. Za fasadą obojętnych lub nieszkod1iwych zagadnień, takich jak:zdrowa żywność, propagowanie diety, ekologia,ochrona środowiska, medytacje i psychotreningi, kampanie rozbrojeniowe czy też programy feministyczne kryją się praktyki okultystyczne.
    Ubóstwienie człowieka

    Jest to idea jakby żywcem wzięta z Księgi Rodzaju. Kiedy człowiek żyje w raju opromieniony łaską Boga, przychodzi szatan i proponuje mu zbawienie na własną rękę. Jeżeli zerwiesz owoc poznania, nie będzie Ci potrzebna Jego łaska, gdyż sam będziesz równy Bogu. Dzisiaj New Age proponuje człowiekowi samozbawienie i za tą pokusą kryje się szatan, choć wielu ludzi tego nie dostrzega, albo też nie chce dostrzec wielkiego niebezpieczeństwa.

    W osiągnięciu boskiej doskonałości ludziom Nowej Ery pomóc mają praktyki zakazane przez Pismo św., takie jak: uprawianie magii, wróżb, czarów, chiromancja, niektóre odmiany muzyki i wiele innych (Pwt 18:9-12). Wydaje się, że staliśmy się świadkami spełnienia się zapowiedzi świętego Pawła, który napisał: "Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów" (1 Tm 4:1).
    Czy ruch New Age ma wpływ na moje życie?

    Nowa Era osiąga niebywały sukces. Liczbę jej adeptów ocenia się na kilkanaście milionów (w skali światowej). Księgarnie dysponują ponad 18 tysiącami pozycji o wspomnianej wcześniej tematyce. W samych Stanach Zjednoczonych mieszka ponad 200 tysięcy zarejestrowanych czarownic. Na całym świecie żyje prawie miliard ludzi wierzących w astrologię.

    W naszym kraju w wielu czasopismach roi się od zabobonów. Nie chcę reklamować takich gazet. Nie chcę być jednak gołosłowny i podam takie przykłady. W sierpniowym numerze (1966) "Claudii" znajdziemy dwie strony na temat "wpływu ciał niebieskich na naszą kondycję fizyczną" i obszerny horoskop "zodiak a zdrowie". W tygodniku "Naj" przeraża wielki na 4 strony instruktaż wróżenia z kart tarota. Nawet w rodzimych "Dobrych Radach" zamieszczono reklamę (o zgrozo!) książki "pani psycholog, która pasjonuje się astrologią" i podpowiada, jak wychowywać dzieci zgodnie ze znakami zodiaku.
    Magia kina

    Problem zaczyna się wtedy, gdy młody człowiek zetknie się z poglądami, głoszonymi przez jakąś sektę czy ruch New Age. Najbardziej nieprawdopodobne praktyki białej czy czarnej magii okazać się mogą znajome i bliskie – wszak oswajano się z nimi od kołyski. Może się zdarzyć, że dziecko oglądające "magiczną" kreskówkę – kiedyś ulegnie wpływowi sekty.

    Innym niebezpieczeństwem jest przyzwyczajenie dziecka do tego, że wszelkie sprawy rozwiązać można przez stosowanie magii. Przedszkolak patrząc na Hemana marzy o posiadaniu czarodziejskiego miecza, którym jego bohater potrafi rozprawić się z każdym wrogiem. Czasem niewiele potrzeba, aby ulec pokusie takiego "hokus-pokus", które załatwi wszelkie problemy. Ojciec Joseph Marie Verlinde w swojej książce Jeden jest Pan podaje przykład chłopaka, wychowanego w chrześcijańskiej rodzinie, który ze strachu przed egzaminem poszedł do sekty satanistycznej i podpisał cyrograf.
    Ufologia

    Ponad 75% wyznawców Nowej Ery wierzy w UFO. Przyznają się do kontaktów z kosmitami. Twierdzą, że cywilizacja ziemska w trzecim tysiącleciu ulegnie gwałtownej przemianie za sprawą przybyszów z kosmosu. Każdy z nas będzie musiał się poddać transformacji i uzyska nieograniczone możliwości. We Wrocławiu działa sekta "Antrovis" – wierząca w zbawienie, które dokona się na planecie … Mars! Nie wiem czy ktoś z czytelników "Effathy" wie, iż temperatura na tej planecie dochodzi do … 400 stopni Celsjusza, tyle że minus!!!

    Ludzie wierzący w ufologię już teraz przygotowują się na nadejście nowej ery, stosując skomplikowane ćwiczenia i medytacje z użyciem kaset wpływających na podświadomość mocy piramidalnej, kryształów, "drzewek szczęścia" oraz innych akcesoriów białej i czarnej magii. Twórcy filmowi wykorzystują filmy anonimowe, aby oswoić dzieci z podstawowymi elementami tej szybko rozwijającej się doktryny. Przecież dzieci, bardzo lubią oglądać, jak miś Kolargol podróżuje w kosmosie.
    Przykład nie idzie z góry

    Idol milionów nastolatków, Michael Jackson, wierzy w reinkarnację. Dlatego cały swój majątek zapisał w testamencie … sobie – w kolejnym wcieleniu! Natomiast Priscila Presley (należąca do sekty scientologów) wierzy w obecność kosmitów na Ziemi. Wielu aktorów i tuziny gwiazd estrady – wykorzystują swoją pozycję w świecie filmu i show-biznesu, w ten sposób udzielając poparcia programom promującym New Age.

    Historie, mówiące o powrocie zmarłych do życia, coraz częściej widzimy na ekranach polskich telewizorów. Trzeba nam pamiętać, że popularyzują one wizje życia po śmierci całkowicie sprzeczną z religią chrześcijańską. Reinkarnacja jest fundamentem wiary religii Wschodu, i stała się też elementem doktryny Nowej Ery.
    Czas Apokalipsy

    Jezus Chrystus zapowiedział, że nadejdą czasy apokaliptyczne (Mt 24). Prawdą jest, że Boża zapowiedź o końcu świata kiedyś się spełni. Nie zaszkodzi więc zadać sobie pytania: Gdyby dziś Chrystus Pan powrócił, czy znalazłby wiarę na ziemi? Wiarę we mnie i w Tobie?

    Spotykając się z ideologią Nowej Ery stajemy wszyscy wobec konieczności wyboru. Jest to rodzaj egzaminu z naszej wiary, jak również, chrześcijańskiego powołania. Na nowo aktualne jest wyzwanie rzucone przez proroka Eliasza: "Dopókiż będziecie chwiać się na obie strony? Jeżeli Jahwe jest Bogiem, to jemu służcie, a jeżeli Baal, to jemu służcie" (l Krl 18:21). Czas Apokalipsy to czas wyboru, to czas pytań. Gdzie jest moje miejsce? Komu chcę służyć? Kto jest moim Bogiem? I tak jak czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa 30:19 Pan Bóg daje nam dwie możliwości: "Kładę przed wami życie i śmierć". Wybieraj więc, tylko mądrze i zdecydowanie.
    Marcin Krakowski

    http://www.effatha.org.pl/zagrozenia/newage_3.htm

  11. Kapsel said

    Wyszedłem z Piekła

    ……Moja decyzja była natychmiastowa: odchodzę, uciekam. Niestety guru też wiedział, że już wiem, kim on jest i wówczas zwaliło się całe piekło na mnie (pomimo, że 10 lat byłem przecież w piekle!). Prysnęło dobre samopoczucie, zbudowane przez szatana na piasku. Zaczął się horror, przestałem logicznie myśleć. Szatan uderzył w ciało, psychikę i rzeczy materialne. Po zajęciach nie mogłem wejść do domu (spałem u znajomych). Ślusarze 3 razy otwierali drzwi mieszkania za pomocą wiertarki. Wyniosłem, wyrzuciłem wszystko z domu, większość za miasto i tam spaliłem, część garderoby wyrzuciłem do blokowego zsypu i tam się zapaliły. Czułem obecność zła w całym bloku mieszkalnym, a działy się straszne rzeczy – nie mogłem spać, jeść, przebywać w mieszkaniu.
    O mojej sytuacji, w której się znalazłem, chciałem poinformować lekarza, policję i sąsiadów – ale się bałem. W końcu po kilkunastu dniach opuściłem już puste mieszkanie, nie mając żadnego dowodu tożsamości, żadnych pieniędzy i nic do jedzenia.
    Klucze od mieszkania przekazałem uczniowi guru, który nie miał gdzie mieszkać (zamiast dzieciom czy sąsiadom). Natomiast ja postanowiłem do niego już nie wracać. Groziła mi utrata własnościowego mieszkania i życia. Byłem przeznaczony na śmierć, ale Pan Bóg zdecydował inaczej. Cudem uniknąłem śmierci, wróciłem, żyję! Czułem, ze ratunkiem dla mnie jest kościół, jednak pozostał poważny problem przez pół roku nie mogłem wejść do kościoła, nie mogłem się modlić, szczególnie na różańcu, który jest skuteczną bronią przeciwko szatanowi. Bardzo często leżałem przed Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach, tam było mi trochę lżej. Byłem też okradany z energii – chodzący manekin….
    Całość tutaj:
    http://www.effatha.org.pl/sekty/swiadectwa/okulto.htm

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: