Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for 2 października, 2011

Nowy Jork: Aresztowano 700 „okupantów Wall Street”

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

1 października wieczorem ponad siedemset osób aresztowano na Moście Brooklińskim w Nowym Jorku. Byli to uczestnicy pokojowego marszu, ci sami, którzy wcześniej od dwóch tygodni okupowali plac w centrum Manhatanu, aby zaprotestować przeciwko dyktatowi Wall Street i antyspołecznym praktykom sektora finansowego. Demonstranci obozowali w Parku Zuccotti’ego.

Po południu 1 października długa kolumna składająca się z kilku tysięcy demonstrantów przeszła ulicami, aby przejść East River mostem, który uważany jest za jeden ze znaków rozpoznawczych Nowego Jorku, i dotrzeć do jednego z parków na Brooklynie. Podczas przemarszu przez most grupa protestujących usiadła na chodniku oraz na jezdni. Dało to pretekst do aresztowań, których dokonała policja bardzo licznie towarzysząca demonstracji. W pewnym momencie około pięciuset uczestników marszu zostało zablokowanych przez policję na moście. Co najmniej jedna niezależna dziennikarka – pisząca dla „The New York Times” Natasha Lennard, znalazła się wśród aresztowanych. Jeden z uczestników marszu – Yaier Heber twierdzi, że członkowie grupy, która usiadła na jezdni, chcieli być aresztowani. Jednak zdaniem innych aresztowania nastąpiły po tym, jak policja specjalnie zablokowała marsz i wymusiła znalezienie się jego uczestników na jezdni.

Policja pakowała aresztowanych do najwyraźniej przygotowanych wcześniej autobusów, podczas gdy inni protestujący głośno wyrażali radość, gdy komuś udało się uciec, a także skandowali pod adresem policjantów: „Wypuśćcie ich! Wypuście ich!”

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 6 Komentarzy »

Sikorski choruje na Łukaszenkę

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Wiadomo nie od dziś, że tak lansowany u nas program Partnerstwa Wschodniego jest przysłowiową kulą u nogi całej Unii Europejskiej. Najpierw staraliśmy się nadać mu wydźwięk jednoznacznie antyrosyjski, a kiedy stało się to niemodne i źle widziane w Berlinie i Paryżu – znaleźliśmy nowego konika – Łukaszenkę. Tutaj, jak się zdawało, teren był korzystny do uprawiania anachronicznych koncepcji prometejskich połączonych z dziecięcą chorobą demokracji. Minister Radosław Sikorski najpierw wykonał „gest” w kierunku prezydenta Białorusi, proponując mu w Mińsku genialny układ – „zrobi pan demokratyczne wybory i w nich przegra”.

Łukaszenka owszem zrobił wybory, ale nie przegrał (mniejsza jaki był prawdziwy wynik, ale na pewno nadal ma większość). Wtedy Sikorski stał się błędnym rycerzem, który niczym Don Kichot atakuje przy każdej okazji wiatrak z napisem „Białoruś”. Śmieszność tych ataków jest widoczna nawet dla zwolenników tzw. polskiej polityki wschodniej. No bo jak oceniać wypowiedzi na poziomie dziennikarza prymitywnego brukowca, np. tę o helikopterze, którym prezydent Białorusi będzie uciekać ze swojego pałacu.

Łukaszenka stał się wręcz obsesją Sikorskiego, nie przestaje o nim myśleć, ba, postanowił temu właśnie tematowi podporządkować cały szczyt Partnerstwa Wschodniego. I poległ na tym z kretesem. Najpierw potraktowaliśmy Białoruś po chamsku, nie zapraszając Łukaszenki, tylko ministra spraw zagranicznych tego kraju. Ten nie mógł rzecz jasna przyjechać, ale wysłał swojego ambasadora, którego my nie zaprosiliśmy na uroczystą kolację. Trzeba przyznać, że pokazaliśmy wyjątkową szkołę „dyplomacji”.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 7 Komentarzy »

Wikileaks: Pretekst dla cenzury internetu

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Number Six, redaktor Global Governance Archive (dla henrymakow.com), tłumaczenie Radtrap

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego że Wikileaks jest pionkiem na szachownicy globalistów, zaprojektowanym do przyniesienia nam totalnej kontroli ludzkości przez „technokrację”. Ta technokracja promuje idee, że demokracja jest blagą i że to naukowcy i inżynierowie (pracujący dla Illuminati) powinni przejąć władzę w rządach.

Modus operandi to dialektyka heglowska. Możecie znaleźć ją w praktycznie każdym ważnym wydarzeniu w naszym życiu.

Najpierw spisują swój plan na papier. Następnie projektują potrzebny problem i zwalają winę na kogoś innego. W fazie trzeciej proponują natomiast przygotowane na samym początku rozwiązanie.

W przypadku Wikileaks ich celem jest kontrola totalna internetu.

Potrzebują fałszywego zamachu by mieć pretekst do prześladowania. Ponieważ nie ma terrorystów, lub jest ich zbyt mało do przeprowadzenia takiej akcji, muszą zrobić to sami (i zwalić winę na tzw. sprzymierzeńców terroryzmu, takich jak Wikileaks).

Następnie deklarują że rany po ataku wymierzonym w infrastrukturę i bezpieczeństwo narodowe, spowodowane wyciekiem ważnych dokumentów, są zbyt duże, i należy przeforsować ustawę o bezpieczeństwie cybernetycznym (patrz Cyber-terroryzm i zbiegi okoliczności w polskim wykonaniu) w celu pełnej kontroli nad internetem, coś co już zrobili w naszym fizycznym świecie dzięki Patriot Act.

Teoretycy bezpieczeństwa cybernetycznego i plany Nowego Internetu (TEZA)

Ideologiczne podstawy nowego internetu zostały już w pełni przedstawione przez elity. Człowiek Obamy, „Car Internetu” Cass Sunstein mówił już o tym że demokratyczny internet jest zły, teorie spiskowe są złe, maile powinny być dostarczane po 24 godzinach od wysłania, grupy działające w dobrej wierze infiltrowane przez rządowych szpiegów itd.

Ustawa o cyberbezpieczeństwie, Cybersecurity Act Jaya Rockefellera stwierdza że internet jest ważną częścią krajowego bezpieczeństwa i infrastruktury, dlatego Biały Dom ma prawo do jego wyłączania i włączania.

Doktryną która sumuje wszystkie powyższe jest „Pełne Spektrum Dominacji”. USA jako zbrojne ramię globalistów ma przejąć planetarną kontrolę nad ziemią, powietrzem, wodami, przestrzenią kosmiczną i cyberprzestrzenią.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | Możliwość komentowania Wikileaks: Pretekst dla cenzury internetu została wyłączona

Antynoble 2011 za parkowanie, wstrzymywanie moczu i kopulację żuków

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Badanie skutków wstrzymywania moczu, próba zrozumienia, dlaczego ludzie wzdychają oraz rozwiązanie problemu źle zaparkowanych samochodów poprzez przejechanie ich wozem pancernym – to niektóre wśród osiągnięć wyróżnionych Antynoblem 2011.

Nazwiska zwycięzców Antynobli wytypowało stowarzyszenie „Improbable Research” (ang. nieprawdopodobne badania), wydawca czasopisma przyznającego Ig Noble. Zwycięzców ogłasza się kilka dni wcześniej, niż nazwiska laureatów „prawdziwych” Nobli.

Jak co roku, także i w 2011 wyróżnienie trafiło do twórców badań i przedsięwzięć, które najpierw skłaniają do śmiechu, a później do zastanowienia. W dziedzinie fizjologii doceniono Annę Wilkinson z brytyjskiego University of Lincoln i jej zespół – za zebranie naukowych dowodów na brak zaraźliwego ziewania wśród żółwi leśnych – informuje Reuters.

Peter Snyder, profesor neurologii z Brown University w Providence (USA) i jego zespół zostali docenieni z medycyny za badanie skutków wstrzymywania moczu. W związanym z ich pracą eksperymencie ochotnicy rozwiązywali testy i popijali wodę, a naukowcy mierzyli wpływ coraz pełniejszych pęcherzy na możliwość skupienia się i pamięć. Okazało się, że uwaga i koncentrowanie się na pracy cierpi, jeśli pęcherz intensywnie o sobie przypomina. „Gdy pora iść – czas iść” – przekonuje Snyder.

Wyróżniono też (w dziedzinie psychologii) próbę zrozumienia, dlaczego ludzie na co dzień wzdychają. Temat ten podjął Karl Halvor Teigen z Uniwersytetu Oslo.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Kultura | Możliwość komentowania Antynoble 2011 za parkowanie, wstrzymywanie moczu i kopulację żuków została wyłączona

W USA opublikowano nowe wyniki badań – Homoseksualizm jest uleczalny

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Chociaż wciąż jest wielu psychiatrów i psychologów, którzy twierdzą, że terapia zmierzająca do zmiany „orientacji seksualnej” zwykle stosowana w przypadku osób homoseksualnych jest bezsensowna, a nawet szkodliwa, to najnowsze badania, których wyniki zostały opublikowane w czasopiśmie „Sex and Therapy” mówią co innego. Zmiana „orientacji seksualnej” jest jak najbardziej możliwa, a terapia osób homoseksualnych bardzo często jest wręcz wskazana.

Psychologowie Stanton L. Jones z Wheaton College i Mark A. Yarhouse z Regent University są autorami obszernych badań dot. kwestii zmiany „orientacji seksualnej”. Analizowali oni proces zmiany „orientacji” osób, które brały udział w terapii prowadzonej przez ośrodki religijne powiązane z organizacją Exodus International.

Autorzy analizowali przypadki 98 pacjentów w okresie od sześciu do siedmiu lat po zakończeniu terapii.

Większości badanym udało się zmienić „orientację seksualną,” lub przestali oni praktykować stosunki sodomiczne. Dokładnie 23 proc. pacjentów udało się całkowicie zmienić upodobania z homoseksualnych na heteroseksualne. 30 proc. przestało się uważać za homoseksualistów i zachowywało czystość w okresie sześciu lat od terapii. 20 proc. pozostało przy pederastii.

Autorzy badań dowodzą, iż terapie takie nie są szkodliwe, jak sugeruje wielu naukowców i powinny być podejmowane częściej niż się to robi obecnie. Dla niektórych osób są one wręcz wskazane.

Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, które pod wpływem silnego nacisku lobby homoseksualnego, okupującego jego siedzibę wykreśliło homoseksualizm z listy zaburzeń psychicznych w 1973 r. stwierdziło, że nie ma „wystarczających dowodów”, aby zaakceptować lub odrzucić tego typu terapie.

Dr Robert Spitzer, który pierwotnie opowiedział się za wykreśleniem homoseksualizmu z listy zaburzeń psychicznych, obecnie pod wpływem własnej praktyki zmienił poglądy i zachęca do prowadzenia terapii.

Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

http://www.piotrskarga.pl

Posted in Kultura | Możliwość komentowania W USA opublikowano nowe wyniki badań – Homoseksualizm jest uleczalny została wyłączona

Zachód Europy, kolebka cywilizacji łacińskiej, przechodzi do historii

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Prognozowanie w polityce, zwłaszcza międzynarodowej, do zadań łatwych nie należy. Wnioski i wskazania wyłaniające się z takich tekstów, są często traktowane z przymrużeniem oka. Jednak, aby wypracować skuteczną doktrynę działań na przyszłość, jest ono niezbędne.

W przypadku Polski tworzenie prognoz geopolitycznych jest o wiele bardziej potrzebne, aniżeli zdecydowanej większości krajów Starego Kontynentu. Wymaga tego bowiem nasze szczególne położenie, sytuujące nas w regionie, w którym duże zmiany społeczno-polityczne ciągle się dokonują, a z wielu względów na kierunek tychże zmian wpływać po prostu musimy.

Litwa, Białoruś, Ukraina. Z tymi trzema państwami nierozerwalnie połączyła nas nie tylko geografia, ale przede wszystkim historia i kultura. Tym terenem powinniśmy się interesować szczególnie, gdyż jak wskazuje na to nawet powierzchowna analiza obecnej sytuacji, tradycyjnie odegra on dużą rolę w naszej polityce. Jak dużą, to zależy przede wszystkim od nas samych. Jednak, aby przejść do rozważań na ten temat, należy pierw wyjaśnić, dlaczego właśnie ten kierunek będzie dla nas tak ważny.

Koniec znaczenia Zachodu?

Zachód Europy, kolebka cywilizacji łacińskiej, na naszych oczach przechodzi do historii.

Każdy, kto był choć raz w Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii, raczej nie odnalazł tam silnych i dumnych niegdyś narodów chrześcijańskich, których wizytówką była liczna, wykształcona na wysokim poziomie młodzież. Nikomu chyba nie trzeba perswadować, że własny kanon uniwersalnych wartości, przyrost demograficzny i wysoki poziom kształcenia to warunki niezbędne do budowania silnej pozycji każdego państwa, niezależnie gdzie się ono znajduje.

W drugiej połowie XX wieku, zwłaszcza na fali ,,rewolucji obyczajowej’’ 1968 roku w świecie zachodnim masowe wystąpienia młodzieży porwanej wirem modnych wówczas lewackich haseł, dokonały całkowitego przewartościowania dotychczasowych relacji tam panujących. Laicyzacja, wszechobecny tolerancjonizm, kosmopolityzm, nowa polityka migracyjna skutkująca napływem milionów imigrantów z Afryki i Azji, a w skutek tego zastąpienie dotychczasowych narodów społeczeństwem multikulturowym – to w skrócie największe ,,sukcesy’’ tamtego przewrotu.

Piłkarska reprezentacja Francji, zamieszki w Londynie, przedmieścia Paryża – oto zdobycze dzisiejszego Zachodu. Symbolem rdzennego Europejczyka staje się natomiast nie młody, ambitny i pracowity człowiek, acz bogaty dziadek na emeryturze. Upadek narodów Europy Zachodniej w dzisiejszym kształcie wydaje się dziś już nieunikniony. Narody te zostały mocno przepłukane ideami wyżej wymienionymi, pozbawione dumy ze swych korzeni, a co najważniejsze – zajęte konsumpcjonizmem, zamiast się rozwijać wolały spokojnie egzystować, a lukę powstałą w wyniku braku rąk do pracy zastąpiły przybyszami całkowicie obcymi Europie cywilizacyjnie. Dziś, jak wskazują statystyki, w niektórych miejscach zdecydowana większość dzieci to potomkowie właśnie tych imigrantów sprzed kilkunastu, kilkudziesięciu lat, najczęściej wyznawców islamu.

Choć w ostatnich miesiącach widzimy, że przywódcy Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii, oficjalnie przyznają się, że entuzjazm przyjmowania mieszkańców Afryki i Azji był błędem głównie ze względu na brak ich asymilacji z rdzennymi mieszkańcami Europy, to większość ekspertów jest w tym temacie zgodna – islamizacja Europy Zachodniej to kwestia czasu, wynikająca z bezlitosnych obliczeń demograficznych. Efektem będzie niewątpliwie wzrost ambicji ,,nowych Europejczyków’’ i próba wcielenia w życie wartości którym są szczególnie wierni, co prawdopodobnie spowoduje wzrost antagonizmów, częste zamieszki na tle etnicznym itd. Opisywać sytuacji gospodarczej tych krajów nie trzeba – Irlandia, Grecja, Portugalia, Hiszpania, Włochy…dziś ekonomiści prześcigają się w prognozach upadku kolejnych, niewydolnych i potężnie zadłużonych gospodarek zachodnich. W niedługiej perspektywie państwa te (nawet ,,zjednoczone’’ w ramach UE) stracą swe znaczenie na rzecz nowych potęg światowych – Chin, Indii czy Brazylii. Choć nakreślona powyżej sytuacja zrealizuje się zapewne w perspektywie kilku, kilkunastu lat, to jednak zrozumienie jej jest niezbędne do wypracowania skutecznych wniosków na przyszłość.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka, Różne | 37 Komentarzy »

Astronauci, którzy widzieli UFO

Posted by Marucha w dniu 2011-10-02 (Niedziela)

Procedury wymagały, aby dowódca zgłosił to wydarzenie do Pentagonu. Choć materiał dowodowy miał wybitny charakter, nigdy nie ujrzał światła dziennego, a Copper umocnił się w przekonaniu, że amerykański rząd ukrywa informacje na temat podobnych wydarzeń.

Od zarania programu załogowych lotów kosmicznych zarówno radzieccy, jak i amerykańscy kosmonauci donosili o obserwacjach dziwnych obiektów na ziemskiej orbicie. W wielu przypadkach były to incydenty niewyjaśnione, a prawda o nich jest nadal skrywana przez agencje kosmiczne. Z astronautycznych sław UFO widzieli m.in. Aldrin, Armstrong, Copper, Striekałow, Popowicz czy Afanasjew, choć nie zawsze mogli o swych doświadczeniach mówić otwarcie…

Kiedy po II wojnie światowej człowiek uczynił pierwszy krok na drodze do „podboju” wszechświata stało się jasne, że jest to dla nas środowisko zupełnie obce, nie tylko nieprzyjazne pod względem warunków do życia, ale być może mające swych tajemniczych mieszkańców. Od czasu lotu pierwszego człowieka w kosmos zaczęto mówić o astronautach, którzy natykali się w przestrzeni okołoziemskiej na „latające spodki”. O niezwykle szybkich obiektach widzianych na orbicie, według nie do końca potwierdzonych informacji, miał mówić już Jurij Gagarin. Niedługo potem o podobnych incydentach zaczęli donosić Amerykanie. W pierwszej połowie 1962 r., w czasie pilotowania kapsuły Mercury, podążające za nią obiekty widział ponoć John Glenn. W marcu 1964 r. rosyjscy kosmonauci donosili o niezidentyfikowanym obiekcie widzianym tuż po opuszczeniu atmosfery, zaś rok później James McDivitt z pokładu Gemini-4 obserwował UFO w kształcie „puszki”, które próbował sfotografować. Wspomniane przypadki to zaledwie fragment bardzo kontrowersyjnej epopei o spotkaniach z UFO w kosmosie, które według części opinii, są nadal utrzymywane w ścisłej tajemnicy.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Różne | 9 Komentarzy »