Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Październik 18th, 2011

USA: Megabanki próbują zapobiec masowym zamknięciom rachunków aresztując swoich klientów.

Posted by Marucha w dniu 2011-10-18 (Wtorek)

Megabanki na całym świecie odciągają swoich klientów od pomysłu likwidacji kont. Ludzie zaczynają przeciwstawiać się instytucjom bankowym na całym świecie, przyjmuje to różne formy obywatelskiego nieposłuszeństwa. Celem jest zrobić wszystko co możliwe, aby obalić te skorumpowane instytucje.

Na początku sierpnia byliśmy świadkami masowego zamykania rachunków we włoskich bankach, co uruchomiło proces możliwych przyszłych ruchów na banki.

Finansowe blogi przewidziały masowy ruch na banki francuskie w czasie zawirowań gospodarczych w UE i krajach strefy euro. Wiele firm we Francji przeniosło swoje pieniądze z banków francuskich do bezpieczniejszych krótkoterminowych holdingów na czas nieokreślony.

Podobny masowy ruch mający na celu likwidacje rachunków miał miejsce w sierpniu w Stanach Zjednoczonych, podczas którego megabank Bank Of America musiał zatrudnić pomoc policji SWAT z St Louis, aby uniemożliwiła klientom zamknięcie ich rachunków i przeniesienie swoich pieniędzy do mniejszych banków.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 32 Komentarze »

Świński łeb na salonach

Posted by Marucha w dniu 2011-10-18 (Wtorek)

Stary poczciwy Donek już się zużył. Dobry w czasach, gdy nad krajem krążyło widmo IV RP, obecnie, gdy scena polityczna wydaje się być stabilna, Tusk przestaje być ulubieńcem salonowych mediów. Gdy PiS, jak wszystko na to wskazuje, osiągnął już pułap swych możliwości życiowych (wedle praw dziejowych powinien zacząć się teraz powolny etap kurczenia i zapadania do wewnątrz) i wiadomo też na pewno, że już rządził nie będzie (stąd pomruki niezadowolenia w łonie partii), gdy stara lewica dołuje na niespotykaną dotąd skalę, na bohatera dnia (poprzednim był Nergal z Behemotha) wyrasta on, nowy heros salonu – Janusz – młot na Kościół – Palikot. Tusk przy nim to taki miły nudziarz, jak napisała dzień po wyborach jedna z niemieckich gazet.

Wykreowany niemal na drugiego Obamę, Palikot, równie inteligentny, co efektowny, ukazywany jest, podobnie jak amerykański pierwowzór, jako gwarant i jedyna szansa na zmiany. Nie odbierając liderowi „ruchu własnego imienia” marketingowej zdolności do promocji, nietrudno zorientować się, o jakie zmiany chodzi. Sex, drugs & rock’n’roll, zdaje się mówić sztukmistrz spod Lublina. Homoseksualiści i narkomani łączcie się!

Na takim tle Tusk jawi się faktycznie jako skrajny zachowawca i konserwatysta (wszak walczył chociażby z dopalaczami). Salon więc wybrał, nie przyszło to trudno, tym bardziej, że Tusk na celowniku był już wcześniej. Naruszył niepisane tabu – ośmielił się nie zgodzić z Leszkiem Balcerowiczem… Pozostaje zatem tylko wykreować polski odpowiednik ruchu „Oburzonych” (Odurzonych?), zmontowany przez inną gwiazdę salonu, guru „Krytyki” – Sławomira Sierakowskiego. Wystarczy stu, dwustu zblazowanych uczniaków, najlepiej z lewackiego „wielokulturowego” liceum imienia, a jakże Jacka Kuronia. Dać im tablicę z 21 postulatami i przekazać pod rej Wałęsy naszych czasów, mniejsza o to, że zamiast znaczka i wąsów, jego atrybutami są świński łeb i wibrator…

A tak na marginesie, Partia Transwestytów to nie żadna lewica, wyobrażacie sobie bowiem Państwo, parafrazując słowa Adama Wielomskiego, gen. Jaruzelskiego na czele czegoś takiego? Wolne żarty, jak mawiał inny zachowawca.

http://mercurius.myslpolska.pl/

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Najważniejsze – nie myśleć logicznie

Posted by Marucha w dniu 2011-10-18 (Wtorek)

Okropnie zmarzłam – cały dzień spędziłam ucząc młodzież budownictwa drewnianego na przykładzie własnej wiaty garażowej. Teraz siedzę przed kompem, czytam sobie to i owo i myślę, że tak naprawdę wszyscy nie widzą prostej sprawy.
Podam na przykładzie, jak zwykle.

Wspomniana uczona przeze mnie młodzież jest po maturze, a nawet na studiach. Mili, grzeczni, pracowici chłopcy. Tyle że kompletnie nic nie umieją. Nie chodzi o to, że nie umieją obsłużyć pilarki, wbić gwoździa itp. – nie, to jest OK. Nie umieją logicznie myśleć, a dokładnie rozsądnie planować, rozmierzać, sprawdzać.

Jeżeli coś się nie zgadza w wymiarach, nie są w stanie dojść do tego, skąd się im wziął błąd. Jeżeli mają coś zmierzyć, nie potrafią zapamiętać, że trzeba mierzyć po prostej.

Nie wpada im do głowy, żeby coś zapisać, naszkicować, policzyć na poziomie podstawówki. Są kompletnie bezradni. Mój dziesięcioletni wnuczek potrafi lepiej sobie zorganizować pracę.

I to jest kompletna tragedia – ci ludzie naprawdę się starają, ale nie wiedzą jak.
Wszystko jest niedokładnie, bez sprawdzania, byle jak – a potem wychodzi krzywo i problem – ojej, ale dlaczego? I nie rozumieją.

Zamarzłam na śmierć, stojąc i powtarzając:
Przyłóż poziomicę, przyłóż poziomicę, przyłóż poziomicę…
Nie łap na cztery śruby, bo jeszcze nie dopasowałeś wszystkiego, będziesz musiał odkręcać cztery zamiast dwóch, ołówek do kieszeni, ołówek zawsze do kieszeni itd. Znowu krzywo, bo nie zmierzyłeś z drugiej strony, nie tnij tej belki, bo ci zostanie część nieprzydatna, zastanów się, jak ciąć oszczędnie – o matko!!!

Oni naprawdę są mili, grzeczni i pracowici – to nie ich wina, że nikt nie nauczył ich podstawowych zasad myślenia, planowania, wykorzystywania wyobraźni na co dzień, w zwykłych codziennych pracach.

Dawno temu – chyba już o tym pisałam – badano dzieciom wzrok bez komputerów.
Patrzyło się w taką lunetę – w jednym okularze był żołnierzyk, w drugim budka strażnicza. Dzieci z dobrym wzrokiem widziały żołnierzyka na tle budki. W przypadku zeza ten żołnierzyk był mniej czy bardziej poza budką.

Mam od długiego już czasu nieodparte wrażenie, że mnóstwo ludzi bardzo się stara, żeby nasza młodzież przypadkiem nie zobaczyła tego żołnierzyka w budce, że mają widzieć wszystko osobno i broń Boże niczego ze sobą nie kojarzyć. Nie myśleć, tylko wykonywać polecenia bez zwracania uwagi na sens i cel.

To jest po prostu planowe ogłupianie młodego pokolenia. I tyle.

To dlatego Staruch poszedł siedzieć, a kibole to wrogowie – bo potrafią coś zorganizować. Coś zaplanować i wykonać, i to w dużej grupie. Podzielić się rolami, działać wspólnie i w zorganizowany sposób.

Jutro znów będę zamarzać, ucząc i tłumacząc, trudno – może przyda się to chłopakom w życiu choć trochę…

http://eska.salon24.pl/

Posted in Różne | 25 Komentarzy »

Ludzie „Gazety” – dzieci komunistycznych funkcjonariuszy

Posted by Marucha w dniu 2011-10-18 (Wtorek)

Kierownictwo „Gazety Wyborczej” od początku jej istnienia miało jeden cel: wychować i ukształtować nowe pokolenie. Dlatego, tworząc redakcję, sięgnięto głównie po psychologów i socjologów. Nie było między nimi żadnych sporów ideologicznych z prostego powodu – większość szefów „GW” wywodzi się z jednego środowiska: członków Komunistycznej Partii Polski i komunistycznego aparatu władzy.

Wyborcza została powołana do istnienia przy Okrągłym Stole. Z założenia miała być gazetą polityczną. Do dziś w „GW” pracują byli posłowie Adam Michnik, Witold Gadomski i Mirosław Czech. Ideologiczną linię pisma nakreślił na samym początku Michnik. Napisał, że największym zagrożeniem dla Polski są trzy fundamentalizmy: religijny, moralny i narodowy.

„Rozszyfrowując »fundamentalizmy« Michnika, okazuje się, że są to odwieczne ideały Polaków: Bóg, Honor, Ojczyzna” – napisał niedawno w „Codziennej” Jan Pospieszalski, przypominając swoisty manifest naczelnego „GW”.

Społeczni inżynierowie

Adam Michnik i jego zastępczyni Helena Łuczywo w chwili powstawania „GW” mieli niewiele ponad 40 lat. Wychowani w PRL-u, wywodzili się z rodzin z komunistycznymi korzeniami. Helena Michnik, matka naczelnego „GW”, zakładała komunistyczne organizacje młodzieżowe, a ojciec, Ozjasz Szechter, w II RP był skazany i siedział w więzieniu za działalność przeciwko państwu polskiemu. Działacze KPP często zwracali się przeciwko Polsce, wykonując polecenia z Moskwy. Chcieli m.in. oderwania Śląska i przyłączenia go do Niemiec (co ciekawe, teraz „GW” aktywnie wspiera separatystyczny Ruch Autonomii Śląska). Po wojnie Helena Michnik wykładała historię, a Ozjasz Szechter został dziennikarzem.

Ojciec Heleny Łuczywo, Ferdynand Chaber, jako „Bolek” działał w KPP i także został skazany za działalność przeciwko Polsce. Okres II wojny światowej spędził w ZSRS, a w 1945 r. zaczął pracę w cenzurze. Potem, aż do emerytury, pracował w KC PZPR – był m.in. zastępcą kierownika Wydziału Propagandy.
„Nie można się dziwić, że ona ze swoim zapleczem kulturowym i genetycznym nie była specjalnie wrażliwa na to, że mordowano księży po roku 1981, czy że gen. Fieldorf był ofiarą mordu sądowego, w którym brała udział sędzia Wolińska. Misją Łuczywo było ratowanie sędzi Wolińskiej i wszystkich, obojętnie jak zapisanych w historii, Polaków żydowskiego pochodzenia przed jakimkolwiek nieszczęściem” – tak mówił o niej dziennikarz Michał Cichy po odejściu z „GW” w demaskatorskim wywiadzie dla „Dziennika” w 2009 r.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Me(r)dia | 38 Komentarzy »

Rehabilitacja ofiar zbrodni katyńskiej?

Posted by Marucha w dniu 2011-10-18 (Wtorek)

Rosyjscy eksperci przygotowali propozycje rozwiązania problemu rehabilitacji ofiar zbrodni katyńskiej – poinformował wczoraj Michaił Mitiukow, przewodniczący Komisji ds. Rehabilitacji Ofiar Represji Politycznych działającej przy prezydencie Rosji.

– Międzyresortowa grupa robocza pod egidą naszej Komisji przeanalizowała możliwe warianty rehabilitacji polskich obywateli i wypracowała rekomendacje w tej sprawie. Zostały one przekazane administracji prezydenta – stwierdził, nie ujawniając jednak żadnych szczegółów.

Mitiukow przypomniał, że polscy prawnicy uważają, iż rehabilitacja ofiar mordu NKWD na polskich oficerach wiosną 1940 roku powinna być imienna, a także domagają się zmiany kwalifikacji prawnej tej zbrodni, przeprowadzenia efektywnego śledztwa i odtajnienia wszystkich materiałów.

W kwietniu tego roku prezydent Miedwiediew zapewnił, że będzie szukać rozwiązań, które na gruncie rosyjskiego prawa pozwoliłyby na rehabilitację polskich oficerów. Wcześniej strona rosyjska utrzymywała, że rehabilitacja taka nie jest możliwa. Przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu jest rozpatrywana skarga rodzin katyńskich w tej sprawie i być może dlatego Moskwa mówi o ustępstwach.

PF, PAP

http://naszdziennik.pl/

Posted in Historia | 15 Komentarzy »