Dziennik gajowego Maruchy

"Blogi internetowe zagrażają demokracji" – Barack Obama

Archive for Październik 21st, 2011

„Kremację dopuścił Sobór Watykański II” – twierdzi bp Pieronek

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

Czego to się człowiek nie dowie od bpa Pieronka?! Ów emerytowany posoborowy celebryta zajął się właśnie kontestowaniem najnowszych wytycznych Stolicy Świętej w zakresie pochówku zmarłych. Polscy biskupi zniechęcają wiernych do kremacji, zaś bp Tadeusz oznajmia:

Kremację dopuścił Sobór Watykański II – wyjaśnia bp Pieronek. – Jest ona zakazana tylko wtedy, gdy jest wyrazem nienawiści do wiary lub niewiary w zmartwychwstanie.

Jeśli Sobór Watykański II wypowiadał się na temat kremacji, to winniśmy mieć na ten temat wzmiankę w którejś z soborowych konstytucyj. Może bp Pieronek będzie uprzejmy wskazać nam stosowny dokument, punkt i paragraf ?

Jeśli tego się nie dowiemy, komentarz narzuca się jeden: mówiąc językiem młodzieżowym bp Pieronek ponownie „dał do pieca”.

Nawiasem mówiąc, sprowadzenie dyskusji „ad soborum” albo jest przyzwyczajeniem ze starych czasów, podczas których każdą bzdurę usprawiedliwiano „soborem”, albo wyszukanym sabotażem przeciw Benedyktowi XVI, że znów sprzeciwia się Soborowi Watykańskiemu II i utrudnia życie zwykłym ludziom.

Krusejder

http://przedsoborowy.blogspot.com/

Gajowy dopatruje się jeszcze dawniej sięgających analogii – powoływanie się na myśli tow. Lenina i Stalina, jako ostatecznego argumentu ucinającego wszelką dyskusję.

Posted in Kościół | 35 Komentarzy »

Nowy kodeks cywilny w Rumunii: całkowity zakaz homo-związków

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

Rumunia, jako jeden z nielicznych krajów europejskich, przeciwstawiła się dyrektywom unijnych komisarzy, którzy wykorzystując zapis o swobodnym przemieszczaniu się obywateli, chcieli przyspieszyć legalizację homo-związków w państwach, które ich nie uznają. Od 1 października br. w Rumunii obowiązuje znowelizowany kodeks cywilny, który zabrania „homo-małżeństw” i nie uznaje jednopłciowych związków partnerskich zawartych za granicą.

Art. 277 kodeksu cywilnego stwierdza m.in., że „małżeństwa tej samej płci są zabronione”. Uznaje się za nieważne na terenie Rumunii tzw. homo-małżeństwa i związki partnerskie zarówno heteroseksualne, jak i homoseksualne obywateli UE, czy też obywateli rumuńskich z osobami z UE.

Niemiecka eurodeputowana, Cornelia Ernst złożyła w Parlamencie Europejskim – w imieniu Konfederacyjnej Frakcji Zjednoczonej Lewicy Europejskiej i Nordyckiej Frakcji Zielonej Lewicy – wniosek o ukaranie Rumunii. W Parlamencie planowana jest debata na ten temat z udziałem komisarz ds. sprawiedliwości, Viviane Reding, do której miałyby być kierowane pytania dot. tego, czy przepisy obowiązujące w Rumunii zakazujące wprost tzw. homo-małżeństw i nieuznające związków partnerskich, nie naruszają unijnych dyrektyw.

Zdaniem lewicowych eurodeputowanych, rumuński kodeks cywilny przewiduje niesprawiedliwą „dyskryminację bezpośrednią i pośrednią, która godzi w fundamentalne zasady państwa prawa”.

Eurodeputowani zamierzają zapytać komisarz o to, czy wyraźny zakaz uznawania „małżeństw” osób tej samej płci zawartych za granicą jest sprzeczny z podstawowym prawem obywateli UE do przemieszczania się z jednego państwa członkowskiego do innego.

Cornelia Ernst zamierza zapytać także o to, czy nowy rumuński kodeks cywilny unieważnia art. 2 dyrektywy 2004/38/WE dot. zasad definiowania członków rodziny (w tym „małżonka”) oraz artykuł 3, który przewiduje stworzenie warunków umożliwiających swobodne przemieszczanie się osób tej samej płci.

Niemiecki deputowany, Die Linke chce wiedzieć, czy rumuński zakaz „homo-małżeństw” jest sprzeczny z wartościami i duchem Traktatów UE i zasadami równości i niedyskryminacji oraz czy istnieje ryzyko tworzenia „nietolerancyjnego i homofobicznego klimatu” w Unii.

Lewicowi eurodeputowani zamierzają w końcu zwrócić się z pytaniem, czy nowy kodeks cywilny Rumunii uzasadnia wszczęcie postępowania Komisji Europejskiej w stosunku do władz w Bukareszcie.

Przeciwnicy ukarania Rumunii apelują, by słać do swoich eurodeputowanych wnioski z prośbą o blokowanie debaty na ten temat.

http://www.piotrskarga.pl

Niestety, okazanie podobnej odporności na naciski Unii Jewrejskiej, jest niewyobrażalne w Polsce Tusków i Palikotów i całej tej zbieraniny psychicznych dziwolągów oraz zwykłych szumowin, zasiadających w ławach sejmowych. Na szczęście Polaków, jako narodu mądrego i rozważnego, nic nie obchodzi. – admin

Posted in Kultura | 20 Komentarzy »

Czy będziemy mieli swojego Dreyfusa

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

Rozpocząłem kiedyś na swojej stronie cykl poświęcony okolicznościom politycznym towarzyszącym sprawie Dreyfusa. Był to materiał pomyślany jako analiza pewnego mechanizmu światowej polityki, który – obym się mylił – stosowany jest z powodzeniem nadal. Nie mogę skończyć tego cyklu z dwóch powodów. Po pierwsze – zawiera on już pewne istotne błędy, na które nie zwróciłem uwagi wcześniej, a to z tego względu, że w dostępnych mi opracowaniach pewne osoby i wydarzenia oceniane są skrajnie przeciwnie, a ja nie mając dostępu do źródeł nie mogę czytelnika wprowadzać w błąd (choć raz to zrobiłem). Po drugie wydarzenia nasze, lokalne zaczęły przyspieszać i nie ma co pisać rozwlekłych odcinków. Rzecz trzeba streścić krótko i poczekać czy zadziała u nas.

Zacznijmy od francuskiego antysemityzmu. Został on rozdmuchany w II połowie XX wieku wskutek dwóch gospodarczych afer, związanych z dwoma kanałami – Sueskim i Panamskim. Obydwa te przedsięwzięcia realizowali Francuzi, a w konsekwencji stały się one własnością Anglosasów – Brytyjczyków i Amerykanów. Dlaczego tak się stało? Baron Rotszyld wykupił akcje. Nie zrobił tego oczywiście na własną rękę i bez porozumienia z rządami krajów, w których prowadził interesy, czyli Wielkiej Brytanii i USA. Kraje te posłużyły się pieniędzmi Rotszylda i wymanewrowały Francuzów z najbardziej dochodowych przedsięwzięć jakie znał świat XIX wieku. Antysemityzm znalazł swoją pożywkę w tym, że w czasie kiedy Rotszyld zakupił wszystkie 400 akcji Suezu, premierem rządu jej królewskiej mości był pan Disraeli, który w imieniu królowej dawał Rotszyldowi gwarancje. W czasie budowy kanału panamskiego większość francuskich deputowanych została jak byśmy to dziś powiedzieli – umoczona w potężną aferę finansową, która wydrenowała budżet republiki. Tak się złożyło, że pieniądze zaangażowane w ten kanał pochodziły również od amerykańskich przedsiębiorców pochodzenia żydowskiego, którzy prowadzili rozległe interesy na całym świecie. Większość umoczonych to byli ludzie władzy – republikanie – zwolennicy rozdziału Kościoła od państwa i odwetowej wojny z Niemcami (stosuję tu pewne skróty). Było to w czasach kiedy we Francji, mimo przegranej wojny z Bismarckiem, popularność Niemców nie była aż tak niska jak przed I wojną światową. Przez te inwestycje „kanałowe” Francja szykowała się do podbojów kolonialnych i o wiele gorzej w oczach opinii publicznej wypadali Anglicy, którzy jawili się jako naturalna konkurencja.

Dowodów oczywiście na to nie mam, ale wszystko wygląda tak jakby rządy w Londynie i Waszyngtonie za pomocą pieniędzy wielkiego Rotszylda i kilku małych rotszyldków postawiły Francuzów do kąta. Miało to potężny wpływ na sytuację wewnętrzną w kraju. Zaczęły się tak zwane niepokoje. Polegały one na rzucaniu bombami w polityków i zabijaniu prezydentów nożami. Wszystko przy wtórze przekleństw wrzucanych w stronę Anglików i wysługujących się im Żydów. Sprawa była poważna, bo XIX wiek we Francji to szereg rewolucji, zamachów i przewrotów oraz poważnych wojen. Umoczeni posłowie republiki nie mieli zamiaru tracić władzy na rzecz tak zwanej reakcji czyli ludzi związanych z Kościołem, resztek dawnej szlachty oraz korpusu oficerskiego z zasady i w przeważającej masie przeciwnego republice. Nie mogli na to pozwolić z tego choćby względu, że czołowy, nie umoczony w Panamę polityk – Georges Clemanceau, Tygrys wydawał swoją gazetę za pieniądze jednego z czołowych panamskich aferałów pana Korneliusza Hertza. Polecam jego biografię pomieszczoną w angielskiej Wikipedii. Był to amerykański przedsiębiorca, który wmieszany został, bądź też wmieszał się sam w aferę panamską i interesy we Francji. W tamtych czasach mało kto żartował i pan Hertz miał poważne kłopoty we Francji. Kłopoty natury prawnej, bo Francuzi traktowali swój antysemityzm niesłychanie serio, do tego stopnia, że potrafili zaszczuć człowieka i doprowadzić go do samobójstwa. Nie to co u nas, gdzie czołowym antysemitą jest właściwie nie wiadomo kto. By chyba mi nie chcecie powiedzieć, że Leszek Bubel. Do samobójstwa doprowadzony został przyjaciel pana Hertza, który także zaangażował się w drenowanie budżetu republiki i deprawowanie jej deputowanych. Myślę, że zrobił to w porozumieniu z Anglikami, ale pewności nie mam.
Wobec tych wszystkich dramatycznych zdarzeń, wobec groźby odsunięcia od władzy republikańskiej burżuazji potrzebny był przeciwnik i narzędzie do walki z nim, narzędzie które odwróciłoby uwagę od tych okropnych afer finansowych, od przegranej rywalizacji z Anglią na morzach i od politycznej klęski jaką była polityka republikanów. Klęski, która nie była widoczna dla współczesnych, klęski, której skutki ujawniły się dopiero w czerwcu 1941 roku.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Historia, Polityka | 5 Komentarzy »

Ruch Odurzonych

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

W powieści Józefa Conrada „W oczach Zachodu” wezwany do Petersburga z zagranicy, gdzie udawał rewolucjonistę, agent Ochrany pyta, „jak się nazywa ruch, na którego czele mam stanąć?” Nie wiem, na ile Conrad wzorował się na rzeczywistych postaciach i wydarzeniach, ale sytuacja jest bardzo podobna do historii patrona wszystkich prowokatorów, inżyniera Jewno Azefa. Ten potomek niezamożnej żydowskiej rodziny rozpoczął swoją życiową karierę od kradzieży 800 rubli, z którymi zbiegł do Karlsruhe, gdzie zapisał się na politechnikę. Stamtąd napisał do Petersburga list, w którym informował, że w Karlsruhe jest kółko rewolucjonistów, o którym on, Azef może dostarczać wiadomości. Ponieważ centrala Ochrany wyraziła zainteresowanie, Azef takie kółko rewolucyjne założył, został jego przywódcą, no i systematycznie informował centralę o jego poczynaniach, za co otrzymywał wynagrodzenie. Kółko to rozrosło się w partię, która nawet dokonywała zamachów na państwowych dygnitarzy. Azef najpierw zlecał zamachy, a potem zamachowców wydawał. Większość działaczy niczego nie podejrzewała, a jeśli któryś zaczynał coś podejrzewać, to zostawał poddawany partyjnemu ostracyzmowi. W końcu za sprawą „nawróconego” żandarma Azef został zdemaskowany i przed wybuchem pierwszej wojny światowej umarł w Berlinie.

„Już w podziemiach synagog wszystko złoto leży, amunicję przenoszą czarni przemytnicy. Naradzają się szeptem berlińscy bankierzy, dzwoni tajny telefon w warszawskiej bóżnicy. I zaraz Żydzi w Kremlu dostali depeszę i skoczyła iskrówka; zawrzały redakcje. Paryski Rotszyld ręce zaciera w uciesze; w Amsterdamie i w Rzymie wykupiono akcje” – pisał przed wojną Julian Tuwim, parodiując książkę Adolfa Nowaczyńskiego „Mocarstwo anonimowe” w wierszu pod takim samym tytułem. Niby szyderstwo z „teorii spiskowych” w które postępactwo ma surowo zakazane wierzyć, chyba, że Rywin znowu przyjdzie do Michnika. Wtedy, to co innego, wtedy nie tylko można, ale nawet trzeba wierzyć w spisek przeciwko „Agorze” pod rygorem obciachu.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Polityka | 10 Komentarzy »

Wielkie rodziny, które rządzą światem

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

The Large Families that rule the world
http://english.pravda.ru/business/finance/18-10-2011/119355-The_Large_Families_that_rule_the_world-0/
18.10.2011, tłumaczenie Ola Gordon

Budynek Goldman-Sachsa w NY

Niektórzy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że istnieją duże grupy finansowe, które zdominowały świat. Zapomnijmy o intrygach politycznych, konfliktach, rewolucjach i wojnach. To nie jest czysty przypadek. Wszystko zaplanowano dawno temu.
Niektórzy nazywają to „teorią spiskową” lub Nowym Porządkiem Świata. W każdym razie, klucz do zrozumienia bieżących wydarzeń politycznych i gospodarczych ogranicza się do kręgu rodzin, które zgromadziły więcej bogactwa i władzy. Mówimy o 6, 8, czy może 12 rodzinach, które naprawdę dominują nad światem. Należy wiedzieć, że jest to tajemnica trudna do rozwikłania.

Nie odejdziemy daleko od prawdy, wymieniając Goldmana Sachsa, Rockefellerów, Loeb Kuhna i Lehmanów z Nowego Jorku, Rotszyldów z Paryża i Londynu, Warburgów z Hamburga i Paryża, i Lazardów Izraela Mojżesza Seifs z Rzymie.

Wielu słyszało o Grupie Bilderberg, Illuminati czy Komisji Trójstronnej. Ale jakie są nazwiska rodzin, które rządzą światem i kontrolują państwa i organizacje międzynarodowe, takie jak ONZ, NATO czy MFW?

Żeby spróbować odpowiedzieć na to pytanie, możemy zacząć od najprostszej listy, największych banków na świecie, i zobaczyć, kim są ich akcjonariusze, którzy podejmują decyzje.

Czytaj resztę wpisu »

Posted in Gospodarka, Polityka | 2 Komentarze »

Kaddafi zginął w Syrcie (?)

Posted by Marucha w dniu 2011-10-21 (Piątek)

Dyktator Libii Muammar Kaddafi nie żyje – taką informację podały wczoraj po południu największe światowe agencje informacyjne, powołując się na przedstawicieli nowych libijskich władz. Pułkownik miał zginąć w rodzinnej Syrcie od ran odniesionych podczas ataku na jego konwój samolotów NATO. Jednak do tej pory informacji tej nie potwierdziły oficjalnie ani amerykański Departament Stanu, ani NATO.

– Muammar Kaddafi nie żyje! – podał wczoraj chwilę po południu jeden z dowódców rebeliantów, którego cytowały m.in. Agencja Reutera i telewizja BBC. – Ogłaszamy światu, że Kaddafi został zabity z rąk rewolucjonistów – powiedział dziennikarzom rzecznik Narodowej Rady Libijskiej w Bengazi Hafiz Ghoga. – To jest historyczny moment, koniec tyranii i dyktatury. Dokonał się los Kaddafiego – dodał. Jak wyjaśnił w rozmowie z dziennikarzami inny przedstawiciel NRL Abdel Madżid, sprawujący przez 42 lata niepodzielne rządy w Libii Kaddafi zmarł na skutek odniesionych ran. – Muammar Kaddafi został ranny w nogi i w głowę, gdy próbował uciekać w konwoju zaatakowanym przez lotnictwo NATO, i zmarł w wyniku odniesionych ran – cytuje słowa Madżida Agencja Reutera. Informację tę potwierdziły chwilę później również agencje AFP i dpa, podkreślając, iż otrzymały zdjęcia wykonane telefonem komórkowym, na których widać ciało dyktatora otoczone rozradowanymi rebeliantami. Ich autentyczność potwierdziło kilku przedstawicieli NRL. Kiedy jednak telewizja Al-Arabija podała, że ciało Kaddafiego przywieziono do Misraty oraz że będzie mogła je sfilmować, przedstawiciel NRL Mohamed Kafi pospieszył z wyjaśnieniami, że ze względów bezpieczeństwa ciało dyktatora „zostało przewiezione w nieznane miejsce”.

Zabity przez NATO

Jak twierdzą media, Kaddafi miał zostać ranny, a następnie schwytany podczas próby ucieczki z rodzinnej Syrty, która była jego ostatnim bastionem. Miasto to wczoraj rano zostało całkowicie przejęte przez siły NRL. Śmiertelne rany miały zadać Kaddafiemu samoloty NATO, które przeprowadziły atak na uciekający konwój dyktatora. Przedstawiciele Narodowej Rady Libijskiej poinformowali też, że podczas operacji, w której schwytano Kaddafiego, zginął dowódca jego sił Abu Bakr Junis Dżabr. Doniesienia o śmierci Dżabra potwierdziła telewizja Al-Dżazira, pokazując zdjęcie jego ciała. Ponadto do niewoli miał się również dostać rzecznik Kaddafiego, Musa Ibrahim. Chwilę później do mediów dotarła też informacja o odnalezieniu ciała syna Kaddafiego – Mu´tasima. Jak podała agencja AFP, nieżywy Mu´tasim został znaleziony w Syrcie. – Znaleźliśmy go martwego. Jego ciało oraz ciało ministra obrony w rządzie Kaddafiego, Abu Bakra Junisa Dżabra, są transportowane karetką do Misraty – powiedział dowódca sił NRL Mohamed Leith. Stacje telewizyjne Al-Dżazira i Al-Arabija twierdzą natomiast, że Mu´tasim żyje i że został pojmany. Wieczorem libijska telewizja poinformowała również o śmierci drugiego z synów Muammara Kaddafiego, Saifa al-Islama. Kilka godzin wcześniej ranny Saif miał zostać schwytany przez siły Narodowej Rady Libijskiej i przewieziony do szpitala. Saif al-Islam był w konwoju pojazdów, które uciekały z Syrty. Żadnej z powyższych informacji nie chcieli jednak na bieżąco komentować przedstawiciele NATO, podkreślając, że sprawdzenie tych doniesień „może trochę potrwać”. Przedstawiciele Sojuszu przyznali jedynie, że faktycznie przeprowadzili wczoraj rano ostrzał na uciekające z Syrty kolumny wojsk Kaddafiego.

Muammar Kaddafi był najdłużej rządzącym przywódcą arabskim, stał na czele państwa 42 lata. Jak sam mówił, urodził się w 1942 roku w beduińskim namiocie na pustyni w Syrcie jako syn wędrownego hodowcy wielbłądów z niewielkiego plemienia Al-Kaddafa. W młodości zafascynował się postacią i ideologią panarabizmu prezydenta Egiptu Gamala Abdela Nasera (1954-1970), co ukształtowało jego poglądy. W 1965 roku wstąpił do armii, a 4 lata później, w wieku zaledwie 27 lat, w wyniku przewrotu wojskowego odsunął od władzy króla Idrisa I i od tej pory sprawował w Libii władzę autorytarną jako Przywódca Rewolucji 1 Września. Kaddafi przez lata był oskarżany przez Zachód o wspieranie terrorystów i powiązania z ruchami rewolucyjnymi. Najsłynniejszy zamach dokonany przez libijskich agentów miał miejsce w grudniu 1988 roku, gdy nad szkockim miastem Lockerbie w samolocie PanAm wybuchła bomba – zginęło wtedy 270 osób. Przez Ronalda Reagana Kaddafi został nawet nazwany „wściekłym psem Bliskiego Wschodu”. Kilka tygodni temu Międzynarodowy Trybunał Karny wydał nakaz jego aresztowania.

Marta Ziarnik

http://naszdziennik.pl/

I ani słówkiem, ani nawet półsłówkiem o tym, dlaczego tak naprawdę zaatakowano Kadafiego i Libię. Żadnej wzmianki o tym, co zrobił dla Libijczyków, jaki standard życia im zapewnił, jak uniezależnił swój kraj od żydowskich banksterskich szumowin… Żadnej oceny moralnej bezprzykładnej wręcz, bestialskiej agresji NATO (a właściwie USRaela) na suwerenne państwo pod łajdackim pozorem „wprowadzenia demokracji”.
W taki sposób pisze poszukujący prawdy katolicki dziennik.
Admin.

Posted in Polityka | 92 Komentarze »